Żyd jako symbol obcości, stosunek Polaków do Żydów/ Barbarzyńca 2005 nr10

Item

Title
Żyd jako symbol obcości, stosunek Polaków do Żydów/ Barbarzyńca 2005 nr10
Description
Barbarzyńca - pismo antropologiczne, 2005 nr (10), s.42-44
Creator
Czuban, Katarzyna
Date
2005
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:5169
Language
pol
Publisher
Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5559
Rights
Licencja PIA
Text
Katarzyna Czuban

Z Y D J A K O S Y M B O L OBCOŚCI
S T O S U N E K POLAKÓW DO ZAGŁADY ŻYDÓW

Antysemityzm w Polsce stał się sposobem wyjaśniania
świata, można powiedzieć swego rodzaju „namiętnością"
Polaków. Ta zwykle irracjonalna wrogość ma przyczyny reli­
gijne, społeczne, ekonomiczne, polityczne oraz rasowe. Żyd
jako symbol obcości stał się trwałym elementem religijnej
i narodowej świadomości Polaków. Wiek XX doprowadził do
ostatecznych granic wyobcowanie Żydów, bo do ich ekster­
minacji. W niniejszym tekście zostanie poruszony problem
związku między obcością a antysemityzmem, w szczegól­
ności polskim, a także próba przedstawienia stosunku Pola­
ków do Zagłady Żydów podczas II wojny światowej, ze szcze­
gólnym uwzględnieniem tego, jak zachowanie polskiej lud­
ności z czasów pogromów jest obecnie postrzegane. Punk­
tem wyjścia i inspiracją dla rozważań było ujawnienie mordu
dokonanego przez Polaków na Żydach w Jedwabnem oraz
dyskusja tocząca się wokół antysemityzmu polskiego.
1

OBCY
Przyjęliśmy Żydów do naszego
mieszkać w piwnicy.

domu, ale kazaliśmy

im

2

Obcy - to „człowiek nie należący do danego środowiska,
niewłaściwy komuś, nieobjęty czyimś zainteresowaniem, ktoś
nieznany, niezaangażowany" . Potocznie o b c y m jest dziwak,
samotnik, odmieniec, intruz, wróg. Większość tych określeń,
które nie opisują, a wyłącznie oceniają tego, którego zacho­
wanie, z konieczności lub z wyboru, przekracza istniejące
normy, nacechowana jest negatywnie. Jak zauważa B. Smo­
leń, w języku polskim trudno znaleźć odpowiedniki niemiec­
kiego Ausenseiteń czy francuskiego un marginal. Jej zda­
niem nie świadczy dobrze o kulturze polskiej brak nazwy dla
Innego, gdyż nazwanie jest pierwszym etapem rozumienia.
Moim zdaniem, równie niepokojący jest sposób używania
słowa Żyd, które funkcjonuje w języku polskim jako inwekty­
wa, czy wyrazu żydostwo, które jest pogardliwym synoni­
mem ogółu Żydów, łydek nie oznacza młodego Żyda - jest
poniżającym określeniem ludzi narodowości żydowskiej.
3

5

B. Wojdowski uważa, że Żydem jest ten, kto zostanie nazwa
ny Żydem, czyli O b c y m . Sprawa języka i nazewnictwa wy
daje się być bardzo istotna. Jak żyć ma człowiek, dla które­
go znakiem przynależności i główną więzią z krajem, w któ­
rym się wychował i żył, jest język i który równocześnie przez
ten język jest poniżany, napiętnowany i tym samym skazany
na obcość? Innego zazwyczaj opisuje się w kategoriach niezwyczajności czy nadzwyczajności. Charakterystyka ta na
ogół deformuje fizycznie, moralnie czy intelektualnie. A. Ka­
sperek nazywa to stygmatyzacją, której zadaniem jest po­
rządkowanie rzeczywistości, którą narusza obecność Inne­
g o . Zdaniem R. Scharfa normalny Polak zawsze widział
i nadal widzi „chałciarzy, z pejsami, szwargocących w dziw­
n y m języku i pewnie podejrzewał, że Żydzi coś knują".
W Polsce Żyd jako symbol obcości, personifikacja zła, ko­
zioł ofiarny, przyczyna wszelkich nieszczęść stał się trwałym
elementem religijnej i narodowej świadomości, postacią nie­
mal bajkową, Innym par excellence.
Stosunek Polaków do
Żydów od wieków determinuje tradycja chrześcijańska, któ­
ra stworzyła i utrwaliła w potocznej świadomości obraz Żyda
jako zabójcy Chrystusa. R. Scharf uważa, że najważniejszym
źródłem antysemityzmu bez Żydów, który jest specyficzny
dla Polski, był Kościół, który „kultywował w kazaniach, od
wiejskich kościółków do kościoła Mariackiego w Krakowie,
przeświadczenie mówiące, że Żydzi to naród, który wyrzekł
się i zabił Chrystusa" .
6

7

8

9

Najbardziej irracjonalnym zarzutem, a może przez to naj­
częstszą przyczyną pogromów I agresji w stosunku do Ży­
dów, była wiara w zabijanie przez nich chrześcijańskich dzieci
oraz legenda o profanowaniu hostii. Antysemityzm świecki
utrwalał „archetyp Żyda rewolucjonisty, konspiratora działa­
jącego podstępnie i w ukryciu".
Stereotyp wroga - spiskowca, rozpowszechniany i pod­
trzymywany przez etnocentryzm i tradycję chrześcijańską,
wypełniali Żydzi. Powszechne stało się przekonanie, że zaj
wszystkimi nieszczęściami i złem kryje się semicki spisek.
Antysemityzm spiskowy szczególnie jadowitą formę przyjął
w XX wieku. Żydzi byli już nie tylko wrogami Polski, działają­
cymi zawsze i wszędzie przeciwko jej interesom, ale właści­
wie wrogami wszystkich narodów europejskich. Szczegól­
nym powodzeniem cieszyło się przekonanie o spisku Żydów
i komunistów przeciw niepodległości Polski. Nienawiść do
komunistów miała być kojarzona z nienawiścią do Żydów,
ponieważ zarówno jedni, jak i drudzy byli elementami obcy­
mi, wrogimi wobec narodu polskiego. Do pogłębienia ura­
zów i nienawiści przyczynił się demoniczny obraz kupiectwa
żydowskiego rozpowszechniony przez rozwijające się miesz­
czaństwo w XIX wieku, który przerodził się w mit o bogac­
twie Ż y d ó w . A n t a g o n i z m m i e d z y o b y d w o m a narodami
wzmógł tradycjonalizm i hermetyzm narodu żydowskiego,
znajdującego się w diasporze. Żydzi byli uważani za naród
nigdzie się nieasymilujący, który nie przywiązuje się do kra­
ju, w którym żyje. Uważano ich za wyobcowanych ze środo­
wiska polskiego. Żyd to simmlowski wędrowiec. Jest tym,
10

11

Numer 10/2005

Katarzyna Czuban
niechęci i nienawiści lub zwykła ignorancja. Komentarzem
niech będą słowa wypowiedziane przez R. Scharfa: Ja nad
tym boleję, ale się temu nie dziwię.
35

1

Określenia tego użył Jean Paul Sartre - głoszeniu antysemityzmu

nie może towarzyszyć przywilej korzystania ze swobody głoszenia po­
glądów - to przede wszystkim namiętność.
2

J. Błoński, Biedni Polacy patrzą na getto, Kraków, s. 20.

3

Słownik języka polskiego,
s. 387.

red. M. Szymczak, Warszawa 1996, t. 2,

4

Zdaniem Barbary Smoleń niemiecki Auenseiter jest kliszą przejęte
go z języka angielskiego autsajdera, jednak w języku polskim oznacza
on kogoś, kto dobrowolnie wybrał wyobcowanie (B. Smoleń, Kobieta,
Żyd, homoseksualista, „Res Publica Nowa" 1997, nr 6, s. 54).

rozbudowany aparat administracyjny masowego morderstwa
- na jego usługach mogły być tysiące ludzi, a nawet całe
narody. Problem jednak w t y m , że tam gdzie wszyscy są win­
ni, nikogo nie można osądzić. Kara w y m a g a świadomości
winy. Czy mają ją ci, którzy tłumaczą popełnione morder­
stwa zwykłym wykonywaniem rozkazów? Jest to najczęst­
szy argument padający w obronie polskich mieszkańców
Jedwabnego, którzy spalili żywcem swoich sąsiadów. Czy
nie przeraża i nie zastanawia gorliwość wykonywania owych
rozkazów?
30

Zdumiewa to tym bardziej, że Polacy również byli prze­
śladowani i czekał ich ten sam los, a jednak nie zawahali się
dokonać egzekucji na niewinnych ludziach, swoich sąsia­
dach. Zamienili się z niemych świadków w katów. I chyba
nie można usprawiedliwiać zbrodni w Jedwabnem, pogro­
mu w Kielcach i w innych miastach Polski prowokacją NKWD
czy zemstą na Żydach za współpracę z okupacyjnymi wła­
dzami, co nawet po pięćdziesięciu latach nadal próbują czy­
nić polscy historycy, ponieważ, jak mówi J.T. Gross, nie ist­
nieją żadne „parametry presji i rozgoryczenia, które sprawi­
łyby, że jedwabiński mord popełniony przez Polaków na Ży­
dach byłby »zrozumiały«".

5

Tamże, s. 54.

6

J. Błoński, dz. cyt., s. 104.

7

A. Kasperek, Obcy współczesnej
s. 127.

humanistyki, „Opcje" 2003, nr 1,|

8

R. Scharf, O dwóch najsmutniejszych narodach świata, [w:] Roz­
mowy na koniec wieku, rozm. K. Janowska, R Mucharski, Kraków 1997,
s. 133.
9

Tamże, 132.

10

E. Jedlińska, Sztuka po Holokauście, Łódź 2001, s. 42.

11

Popularne stało się wówczas hasło Żydokomuna,
nuje nadal.
12

G. Simmel, Socjologia,
s. 508 - 509.
13

14

które funkcjo

przeł. M. Łukasiewicz, Londyn 1975,

T. Janos, Oswajanie obcości, „Odra" 1997, nr 4, s. 45.
H. Arendt, Korzenie totalitaryzmu, cyt. za E. Jedlińska, dz. cyt,

s. 93.
15

Tamże, s. 97.

16

Tamże, s. 90-91.

17

Z. Bauman, cyt. za E. Jedlińska, dz. cyt., s. 27.
T. Janos, dz. cyt., s. 47.

18

19

J. Lachte, Panorama współczesnej myśli humanistycznej. Od struk­
tura/izmu do postmodernizmu, przeł. T. Basznik, Warszawa 1999, s. 315-1

31

Dla jednego z bohaterów powieści H. Grynberga najbar­
dziej brzemiennym w skutki doświadczeniem jest „ o d m o w a
pamięci, zacieranie śladów wspólnej przeszłości... a zwłasz­
cza manipulacja pamięcią". Dowodem na to są ciągłe pró­
by zatuszowania udziału Polaków w zbrodni w Jedwabnem
i przypisania jej Niemcom. Czyni to zarówno prokurator Mon­
kiewicz, jak i wielu autorów artykułów prasowych, dotyczą­
cych z b r o d n i . Oburzenie budzi zarówno sama zbrodnia,
jak i usiłowania zrzucenia odpowiedzialności za nią na innych,
a także próby jej przemilczenia czy zignorowania. Czytając
niektóre z artykułów i wypowiedzi dotyczących Jedwabnego
można mieć wrażenie, że perechodnikowski odpowiedni kli­
mat wciąż jest obecny w Polsce, a zbrodnia w Jedwabnem
mogłaby się powtórzyć. W takim razie, czy A. Marianowicz
ma rację mówiąc, że okupacja wciąż trwa?
32

20

21

22

E. Jedlińska, dz. cyt., s. 93.
Tamże, s. 97 i 93.
R. Scharf, dz. cyt., s. 135.

2 3

A. Marianowicz, cyt. za J. Wrońska, Strażnik niewygodnej pamię­
ci, „Rzeczpospolita" z dnia 19.08.2000.
24

A. Klugman, Żyd - co to znaczy?, Warszawa 2003, s. 150.

25

J. T. Gross, Upiorna dekada, Trzy eseje o stereotypach na temss.
Żydów, Polaków, Niemców i komunistów, Kraków 2001, s. 10.

33

J. Przyboś twierdzi, że „człowieczeństwo zwłaszcza w Pol­
sce, zaczyna się tam, gdzie kończy się antysemityzm . Co
można myśleć o Polakach, w których kraju nadal na murach
wypisuje się Żydzi do Palestyny oraz Jude rausl, mają miej­
sce spory takie, jak te dotyczące klasztoru sióstr karmelita­
nek czy krzyży w Oświęcimiu, w które zamieszani są przed­
stawiciele polskiego Kościoła i państwa? Przyczyną antyse­
mityzmu w Polsce jest brak elementarnej wiedzy o obiekcie
34

44)

2 6

O Prerechodnik, Czy ja jestem

mordercą?,

Warszawa 1995,

s. 131.
27

28

2 9

S. Krajewski, Żydzi, judaizm, Polska, Warszawa 1997, s. 179.
Tamże, s. 179.
J. Błoński, dz. cyt., s. 23.

3 0

odpowiedzialność,

31

J.T. Gross, Mord zrozumiały, „Gazeta Wyborcza" 2000, nr 275,

H. Arendt, Zorganizowana wina i powszechna
„Literatura na świecie" 1985, nr 6, s. 37.
s. 14.
32

Cyt. za M. Zalewski, Pomiędzy żywymi a zmarłymi - o prozie Hen­
ryka Grynberga, „Zeszyty Literackie" 1985, nr 11, s. 129.
33

Zob. wymiana poglądów Jana Tomasza Grossa z Tomaszem Sza­
rotą, która miała miejsce na łamach „Gazety Wyborczej" w listopadzie
i grudniu 2000 roku.
3 4

Cyt za: M. Zalewski, dz. cyt., s. 129.

35

R. Scharf, dz. cyt., s. 133.

Numer 10/2005

Item sets
Barbarzyńca

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.