-
Title
-
Z historycznego archiwum / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1956 t.10 z.3
-
Description
-
Polska Sztuka Ludowa 1956 t.10 z.3; s.196-198
-
Date
-
1956
-
Format
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:3819
-
Language
-
pol
-
Publisher
-
Państwowy Instytut Sztuki
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4092
-
Text
-
Z
H
I
S
T
O
R
Y
KONKURSY
„Franciszek na Bielinie, Otwocku,
Karczewiu i Kamionce, bieliński,
czerski, sztumski, osiecki starosta,
kawaler orderu Sw. Stanisława",
wydal w r. 1781 u s t a w ę dla mia
steczka swego, Kamionki, położo
nego w pow. lubartowskim, w któ
rej w § I V czytamy:
„Premia za płótno i przędzę:
1. Chcąc, ażeby wyrobek płócien
coraz lepiej kwitnął w mieście
Kamionce, w proweniencji mo
stowego i grobelnego odkłada
ne być powinno na premia co
rok złotych 100, tj. złotych 50
na prządki a 50 na tkaczów.
2
Wyznaczone 50 zł na prządki
tak wydawane będą: w dzień,
który Urząd wyznaczy, wszyst
kie osoby przędzące w mieście
Kamionce przędze swoje na
Ratusz przyniosą, do każdego
przywiąże się kartkę, na któ
rej imię prządki napisane b ę
dzie, przędzy zaś w każdym
pakiecie tyle być powinno, aby
z niej mogła być zrobiona sztu
ka płótna, dopiero tkaęze miej
scy nie patrząc na kartki trzy
motki wybiorą, tej, która n a j cieniej uprzędła [wypłacić na
leży — R. R.] — zł 24, druga
[otrzyma] 16, trzecia 10, a każ
da przędza do własnej prządki
wrócić się powinna.
C
196
N
E
D L A PRZĄDEK
G
O
I TKACZY
A
W
3. Wyznaczone 50 zł na tkaczów
tak mają być rozprowadzone:
Tkacze na dzień przez Urząd
wyznaczony każdy płótna przez
siebie wyrobione na Ratusz
przyniesie i znakami oznaczy.
Żadna zaś sztuka do konkursu
o premium przyjęta nie będzie,
która dwa łokcie cpełna sze
rokości nie ma. Pomiędzy tymi
sztukami Urząd najszerszą i
najcieńszą i najgęściejszą wy
brawszy, temu tkaczowi, który
ją wyrobił, każe wypłacić zło
tych 24, drugiemu 16, trzecie
mu 10, a płótna tym, którzy
je wyrobili, nazad wrócić się
powinno.
4. Sesja naznaczająca
premium
prządkom poprzedzić powinna
sesję premium tkaczów dając
czas wyrobienia płótna z przędzów do konkursów przynie
sionych i gdyby płótno zrobio
ne było z przędzy, która pre
mium uzyskała a osądzono by
to, aby za to płótno tkacz pre
mium otrzymał, to Urząd miej
ski do pierwszego premium
każe złotych 3, do drugiego 2.
a do trzeciego 1 więcej przy
dać, aniżeli wyżej opisane jest,
to jest, pierwsze premium czy
ni 27. drugie 18, trzecie 11."
Odpisano z oryginału, znaj
dującego się w archiwum
ZABAWKI
Inwentarz rzeczy należących do
obywatela
świdnickiego
Kaspra
Helwika, który nie płacił za lokal
w kamienicy Jana Bełzy przy uli
cy św. Jana i przez pięć lat nie
dawał znaku życia.
„Szabelek drewnianych dziecin
nych No 56 po Vii grosza, k o n i k ó w
drewnianych
dziecinnych
Nr 93
po 2 gr. Raitarów albo chłopaków
na koniach drewnianych 3 kopy
i 24 sztuk po 1 gr.
Aniołków
drewnianych po 2 gr. No
30,
Chłopków z dudkami No 22 po
groszu.
Krucyfiksów drewnianych
Z
DZIECINNE
R
XVIII
C
H
I
W
U
M
W
parafialnym w Kamionce,
pow. Lubartów, dzięki uprzejmej informacji ob. To
masza Ruska. Nadesłał R.
Reinfuss.
Dwór ustala wygląd ubio
rów noszonych przez miesz
kańców małego miasteczka
w r. 1769.
„Cztyrdziesta czwarta powinność:
Odzienia o b y w a t e l ó w miasteczka
P a w ł o w a jakie mają być.
Żupan
niebieski sukienny bez kontusza, pas
czyrwony, czapka zielona z baran
kiem białym, żadnej broni do boku
używać nie powinni oprócz trzciny
lub laski, w domu zaś każdy ma
mieć strzelbę.
Żony i córki mają nosić spódnice
niebieskie, kamizelki takiegoż ko
loru, fartuch biały płócienny, na
głowach zaś ubiór według upodo
bania."
Pawła
Ksawerego
Brzo
stowskiego ustawy dla ma
jętności P a w ł o w a cz. Merscza pod Wilnem w r. 1769.
Collectanea ex archiv. collegii iuridici. Т. I I . P A U ,
K r a k ó w 1938. str- 419. Na
desłał R. Reinfuss.
W I POŁ. X V I I W
No 18, kolebeczek malusinkich kop
8 у 19 szt. za kopę zł. 1. Ptasz
k ó w dziecinnych tuzinów 5 kóp у
znowu 5 tuzinów po 6 gr. tuzin.
Kolebek zawiesistych
dziecinnych
maluśkich białych drewnianych tu
zinów kóp 22 у znowu 24 tuzinów
po zł. 3 kopa. Piszczałek malowa
nych m a ł y c h półpiętej kopy tuzi
n ó w za zł. 5 kopa. Piszczałek bia
łych więtszych farbowanych tuzi
nów 40 tuzin po gr. 12. Piszczałek
mniejszych także farbowanych tu
zinów 18 tuzin po gr. 9. Piszczałek
fuiar tuzinów 68 tuzin po gr. 10."
(Wviatki z w i ę k s z e g o inwentarza
obejmującego również towary ga
lanteryjne, przybory do szycia, igły,
zwierciadełka, okulary itp.)
Acta scabinalia
et advocatialia.
(Inventarii. Rok 1634). Str. 1829.
Wojew. Arch. P a ń s t w . K r a k ó w Syg
nał. 240.
Nadesłała Dr M. Gutkowska-Rychlewska.
Dodatek do „Czasu" nr 4 z dn.
10 lutego, niedziela, 1850 г., str. 4.
Wiadomości Bibliograficzne i A r
tystyczne.
RZEŹBIARZE W I E J S C Y
W pojęciu wyrazu artysta
łą
czymy zwykle i piękność myśli, i
doskonałość formy, przeto
tych
rzeźbiarzy wiejskich artystami na
zwać bym się wahał. — Z w a ż m y
jednak, czyli oni nie godniejsi tej
szczytnej nazwy
od niejednego
zręcznego naśladowcy
obczyzny?
Ten z zaczerpniętej nauki, z obce
go doświadczenia, z kombinacji ob
cych myśli, wreszcie z form,
do
których wyszukania potrzebną
po
siada przebiegłość, sklei utwór, któ
rym miano artysty niesłusznie zvskuje, chłopek w y ś w i e c a sam z sie
bie i myśli, i formy bez wzorów i
nauki, bez pomocy niczyjej stwa
rza i wykonywa: utwór jego to po
czątek sztuki — kopista to przechód, — artysta stoi już u szczytu.
Nie mniej w i ę c pierwszy jak inni
zasłużyć winien na wdzięczne wspo
mnienieW w ę d r ó w k a c h moich nieraz zda
rzyło mi się napotkać owych samoucznyeh twórców, a często płody
ich podziwiałem ze względu na
rzeźbiarzy, co je stworzyli i wyko
nali — w y m i e n i ę tu znaczniejszych
pokrótce. N a j w y ż e j między rzeźbia
rzami wsiowymi stanął znany Waw
W
OKRĘGU M I A S T A K R A K O W A
rzyniec Knapiński z Lipowca od
ludu Pituch lub Bożek zwany; uro
dził on s i ę we wsi Płazie r. 178i.
z młodu w y k o n y w a ł w pałacu bisku
pów krakowskich roboty stolarskie,
za co go biskup
Sołtyk kilkoma
morgami gruntu w okolicy Lipowa
obdarzył; znane są mieszkańcom
Krakowa
jego
drobiazgowe we
flaszeczkach zamknięte wyobrażenia
Męki P a ń s k i e j ; w okolicznych też
kościołach wiele jego u t w o r ó w znaj
dujemy — umarł r. 1833.
Uczeń jego Bryłka żyje dziś w
Babicach i nie niżei stoi od swoieeo
poprzednika. — W Czernichowie
mieszka Kasper Sztuka,
którego
dziełem są rzeźby w kościele wiej
skim w Rybny. — Wieś Bobrek
posiada samoucznego drzeworytni
ka, którego obrazków m n ó s t w o po
odpustach widzieć się zdarzy.
W Raciborowicach i szeroko w
okolicy spotykałem Wilgusa z B i n czyc ulubieńca ś p . Sierakowskiego.
Postać tego wieśniaka szatą cudow
ności i czarodziejstwa okryła
się
w oczach ludu, który owoce jego
zdolności
za
dziwy
poczytywać
zwykł. Pęka dzwon w Raciborowi
cach, w miejsce dźwięcznych to
nów, klekot rozlega się w okolicy;
przybywa Wilgus, odłączeniem brze
gów pęknięcia przypiłowaniem. wra
ca dawny głos dzwonu na podziw
wieśniakom- Jest on zarazem mura
rzem, rzeźbiarzem, kowalem, stola
rzem, zegarmistrzem, malarzem
i
budowniczym;
słowem,
wvkona
wszystko, co zręczna ręka zdziałać
może. Niedawno zrobił sztuczny w ó
zek, którym bez koni do pobliskiej
wsi na jarmark przyjechał. — Do
dziwnych o nim wieści przyczynia
się i następna okoliczność którą
sam z ust jego słyszałem: pomysły
do budowania młockarni, składania
wiązań itp. we śnie zwykle naj
pierw mu się objawiaia, po przebu
dzeniu wykonywa modele — a po
m y ś l n y skutek pracy nigdy sobie,
ale zawsze P. Marii przypisywać
zwykł. Czynny ten a s ę d z i w y
już
starzec żyje w ubóstwie,
a nie
chciwy na zyski, zawsze zamyślony
i roztargniony, skromny, grzeczny i
przyjacielski.
J. Ł
Nadesłał dr Jerzy
Zanoziński
ERRATA
W nr 6/1955 r. na str. 348 w przypisie 49 tytuł komunikatu prof, dra A. Bochnaka
winien brzmieć: „Rzeźby z X V I I I w. w Kielcach, Jędrzejowie i Zielonkach". Na
str. zaś 351, w. 35 powinno być caduco, a nie caduce.
197
1