Historycyzm w sztuce ludowej cz.V/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1949 t.3 z.5

Item

Title
Historycyzm w sztuce ludowej cz.V/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1949 t.3 z.5
Description
Polska Sztuka Ludowa 1949 t.3 z.5 ; s.137-149
Creator
Dynowski, Witold
Date
1949
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:3752
Language
pol
Publisher
Państwowy Instytut Badania Sztuki Ludowej
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4013
Subject
sztuka ludowa - teoria
Text
HISTORYCYZM W SZTUCE
CZĘŚĆ

V

WITOLD

J eżeli przedstawiony układ pionowy wymienimy na po­
ziomy, to znaczy jeżeli proces narastania paraleli cywi­
lizacyjnych zechcemy prześledzić nie tylko w czasie
lecz również i w przestrzeni, to się okaże, że już od naj­
dawniejszych czasów w środowiskach kulturalnych, obję­
tych wpływami Zachodu, istniała zupełnie specjalna
atmosfera dla przemian cywilizacyjnych. Dla badacza,
interesującego się przebiegiem procesów kaptażu kultu­
rowego, jednym z najbardziej fascynujących zjawisk
będzie niewątpliwie łatwość, z jaką szerzyły się wartości
kulturowe i całe ich zespoły wywodzące się z kręgu
t. zw. cywilizacji zachodniej. Co więcej, dzięki łatwości
przenikania, w wielu wypadkach na fali ekspansji za­
chodniej (a więc via Zachód) szerzyły się także wartości
zrodzone w kręgu dawnych kultur śródziemnomorskich.
Chodzi tu przede wszystkim o opanowywanie obszarów
północnej i północno-wschodniej Europy przez całe wieki
prawie że niedostępnych dla penetracji wpływów daw­
nych ognisk cywilizacji południa, nawet w okresach ich
największej aktywności. Wiele przemawia za tym, że
w pewnych okresach szybszej popularyzacji dóbr za­
chodnich sprzyjały warunki natury politycznej i ekono­
micznej. Zarysy bowiem śmiałych koncepcji, dążących do
scalenia pod jedną władzę dyspozycyjną centrów zachod­
nich z rozległymi obszarami północnej, wschodniej i po­
łudniowo-wschodniej Europy, występują już u Gotów na
początkach ery Chrystusowej. Dążenia te realizowane
nie z mniejszą siłą i być może nawet dla kultury europej­
skiej bardziej brzemienne w skutkach, cechują także
o kilka stuleci później ekspansję Normanów. Podobne

1. Ozdoby
na ścianie
szczytowej
domu w Górnej
Hessji
N i e d e r w e i m a r .
P o d ł u g
K. R u m p f a.

2. Malowidło
Niemcy,

na skrzyni.
p o ł o w a
18 w.

LUDOWEJ

Uг а с h
Podług

klNeustadt.
B o s s e r t a

DYNÓW

SKI

5. Fragment polichromii szafy z 1766 r. Stein —
Szwajcaria
(Kanton Appenzefl) wg.
Bosserta

3. Przęślica z Rugen (wyspa Rugia) wg. K. Rumpfa

4. Drzwi
do
Czechosłowacja

r

szafy.

Kyjow,
wg.

Morawy

Bosserta

cele przyświecały również ekspansjom politycznym
i ekonomicznym czasów późniejszych. Po za tym w ja­
kimś stopniu (i to niewątpliwie znacznym), na rozszerze­
nie horyzontów penetracji dóbr zachodnich wpłynęła
także akcja szerzenia nauki i kościoła, prowadzona w róż­
nych czasach pod różnymi postaciami. Ale nie były to
przyczyny wyłączne.
Jak się zdaje głębsze tkwiły gdzie indziej — w swoistej
atrakcyjności kultury zachodu, wyrażającej się między
innymi także w narastającym postępie technicznym.
Podchodząc do przeobrażeń kultury materialnej od
strony udoskonaleń narzędzi pracy, wynalazczości
w dziedzinie obróbki surowców i t. d., wypadnie stwier­
dzić, że ludy, które skolonizowały zachód Europy w sto­
sunkowo krótkim czasie, zdołały wspólnym wysiłkiem
znacznie przekształcić i rozbudować zespół «rodzimych»,
jak i zapożyczonych wiadomości technicznych. To też
przy zetknięciu się z bliższymi i dalszymi sąsiadami,
o mniejszym bądź jednostronnym doświadczeniu tech­
nicznym, występowały one niejako w charakterze szerzycieli dóbr wyższego rzędu. Wpływ przebłysków po­
stępu technicznego na kulturę najszerszych mas ludo­
wych od wieków ujawniał się przede wszystkim w szer­
szym upowszechnieniu nowych, dotychczas nieznanych,
sposobów i narzędzi obróbki surowców. Gotowe wytwory
przemysłu odgrywały tu zawsze drugorzędną rolę (jeżeli
chodzi o stosunki polskie to taki stan rzeczy naogół utrzy­
mał się aż do drugiej połowy ubiegłego stulecia). Od­
mienny typ dłuta bądź piły (np. do tarcia drzewa wzdłuż),
umiejętność pławienia, kucia i hartowania metali (przede
wszystkim żelaza), lub inny podstawowy sposób ich ob­
róbki, czy też udoskonalenie warsztatu tkackiego przez
wprowadzenie większej ilości nicielnic, kołowrotek oraz
inne narzędzia pracy i nowe techniki, pojawiające się
w różnym czasie na horyzoncie wynalazczości technicz­
nej, posiadały łatwiejszy dostęp.

в. Malowidło
Czechosłowacja

na skrzyni.
19 w.

Cekancic k. Blatny.
Podług
Bosseria

И С Т О Р И Ч Н О С Т Ь

В

7. Fragment polichromii skrzyni z 19 w. Czechy.
Siluvky
k. Iwanćic
(Morawy)
wg.
Bosseria

Н А Р О Д Н О М

И С К У С С Т В Е

Процесс нарастания цинилизационных параллелей можно проследить также в географической плоскости. В этом случае пора­
жает та удивительная легкость, с какой распространялись культурные ценности и целые их комплексы, происходящие из
сферы так называемой западной цивилизации.
Наряду с другими обстоятельствами многое говорит за то, что причины этою явления нужно усматривать также в возра­
стающем техническом прогрессе. Влияние проблесков технического прогресса на культуру наиболее широких народных масс
н течении ряда веков проявлялось прежде всего в широком распространении новых, неизвестных раньше способов и орудий
обработки сырья.
Готовые промышленные издельп всегда играли здесь второстепенную роль.
Поэтому распространение более совершенных орудий труда и усвоение принципов новой тохвикп обработки сырья в области
так называемой народной культуры следует принять как бы за катализатор для большинства культурных преобразований
и за наиболее существенный фактор в формировании цивилизациопных параллелей.

L ' H I S T O R I C I S M E

D A N S

L ' A R T

P O P U L A I R E

On peut observer le proces de la formation stratitiee des paralleles de civilisation sur le plan geographique egalement.
Dans ce cas la ce qui frappe d'etonnement, e'est la grande facilite de diffusion des valeurs de culture et de leurs
groupes entiers provenant de ce qu'on nomme habituellement le cercie de la civilisation occidentale.
A cote d'autres circontances, il у a plus d'une raison d'expliquer ce phenomene par le progres technique incessant.
II у a des siecles que l'influence des a coups de progres technique sur la culture des masses populaires les plus
considerables se manifestait surtout par la large diffusion de moyens precedemment inconnus et d'instruments ser­
vant a travailler les matieres premieres.
Les produits d'industrie acheves n'ont joue ici qu'un role secondaire.
Par consequent, il faut considerer que dans le cercie de la culture dite populaire, la diffusion des instruments de
travail perfectionnes et la maitrise d'une nouvelle technique pour travailler les matieres premieres ont joue un role
de catalisateur dans la majorite des cas de transformation de culture, et celui d'element principal dans la forma­
tion des paralleles de civilisation.

H 1 S T O R I C I S M

I N

P O P U L A R

A

R

T

The process of the stratified growth of parallels of civilisation can be also observed on the geographical plane.
In this instrance it is astonishing to observe the facility of diffusion of cultural values and of their whole sets,
originating from the circle of the so-called Western Civilisation. Besides other circumstances, much can be said
in support of the statement that the cause of this phonomenom is to be found also in the growth of technical prog­
ress. The influence of the outbursts of technical progress on the culture of the largest popular masses has been
manifested since centuries mostly by a wider diffusion of new, formely unknown, means and instruments for wor­
king on raw-stuffs.
The ready product of Industry has always played here a secondary part.
In the circle of the so-called popular culture the diffusion of more perfectioned instruments of work and the mastery
of a new technique of working on raw-stuffs can be considered as a catalisator for most of the cultural transfor­
mations and as the principle element in the formation of parallels of civilisation.

139

Rye. 1. Dzbany
biała
na całej
kryta napisami.

K

R

A

K

O

CERAMIKA

W

S

K

z Zalasu,
glinka
powierzchni
po­
Fot. R.
Reinfuss

A

LUDOWA
IRENA

BOJARSKA

MUZEUM PRZEMYSŁU ARTYSTYCZNEGO zbiór zaś jest dostatecznie liczny, aby na jego
IM. ADRIANA BARANIECKIEGO W KRAKO
­
podstawie
pokusić się na chara :!;erystykę po­
1

140

I

WIE posiada zbiór ceramiki, liczący około 3
i pół tysiąca okazów, z czego mniej więcej po­
łowę stanowią wyroby garncarstwa ludowego.
Znaczenie tej kolekcji potęguje fakt, że okres
jej gromadzenia przypada na drugą połowę ub.
stulecia, a więc na czasy, kiedy garncarstwo
ludowe osiąga szczyt swego rozwoju zacho­
wując jeszcze czystość tradycyjnych form
i zdobnictwa. Zasięg terytorialny zbioru obej­
muje obszary od Wisły po Dniepr.
Tematem niniejszej pracy jest opis ceramiki
ludowej pochodzącej z samego Krakowa, jak
i z terenów województwa krakowskiego (zwła­
szcza jego części zachodniej), w oparciu o ma­
teriały znajdujące się w wyżej wspomnianych
zbiorach. Ceramika ludowa krakowska z Muz.
Przem. Art. w Krakowie pochodzi głównie
z zakupów, dokonywanych na targach w la­
tach 1877—1880. Przeważnie są to naczynia
nowe o powierzchni nietkniętej zniszczeniem,

szczególnych ośrodków produkcji zarówno pod
względem występujących tam form, jak i spo­
sobów dekoracji.
Na wstępie muszę zaznaczyć, że do opisu pod­
chodzę zasadniczo jako plastyk, delektujący
się przede wszystkim indywidualną różnicą
kształtów i ornamentów oraz malowniczą róż­
nością barwnych czerepów wykonywanych
przez garncarzy, którzy, idąc instynktownie za
logicznym prawem konstrukcji naczynia, czu­
jącą ręką formując je z bezkształtnej masy,
rozwiązywali artystyczne problemy swego rze­
miosła.
Przegląd ceramiki krakowskiej zacznijmy od
К w а с z a ł y, ośrodka garncarskiego położo­
nego na zachód od Krakowa. W wyrobach
tamtejszych, reprezentowanych przez 15 oka­
zów, na plan pierwszy wysuwają się trzy duże
garnki odbiegające swymi proporcjami od po­
spolitego typu (ryc. 8). Wysokie na około

30 cm, smukłe, posiadają u wylewu cylin­
dryczny kołnierz, wykończony dołem i górą
charakterystycznym wałeczkiem. Powierzchnia
zewnętrzna garnków «czesana» jest w lekkie,
ukośnie biegnące, prążki. Garnki, wypalone na
kolor czerwony, są pokryte od wewnątrz przej­
rzystą polewą, która zewnątrz obejmuje tylko
górną część brzuśca i ucho tworząc poniżej
dolnego przyczepu ucha do brzuśca po 3 po­
trójne koła, względnie linie zwojowe.
Prócz garnków spotykamy też wśród wyrobów
z Kwaczały niewielkie garnuszki tzw. «babeczki», bardziej szerokie niż wysokie, zaopa­
trzone w ucho, oraz rynki w proporcjach zbli­
żone do wyżej wspomnianych, ale zaopatrzone
z boku w odstającą rączkę do trzymania.
Z Kwaczały pochodzą również cztery okazy
ceramiki, wykonane z prawie białej, różowawo
wypalającej się, glinki i pokryte żółtą przej­
rzystą polewą. Znajdują się wśród nich dwa
garnuszki (z tych jeden wybitnie udany, pę­
katy, z wywiniętym brzegiem) oraz dwie maselniczki w postaci owalnych miseczek ze sto­
jącym brzegiem. Odbiegający od poprzednich
naczyń z Kwaczały kolor wypału wyjaśnia na­
pis wyryty na dnie każdego z naczyń: «Glina
z Poręby». Chodzi tu o pobliską Porębę-Żegoty,
która posiada pokłady glinki ogniotrwałej,
wypalającej się na kolor prawie biały z cie­
płym różowym odcieniem.
Nie wiadomo, czy na podstawie podobieństwa
materiału, czy może na podstawie informacji
ofiarodawcy przypisuje metryka pochodzenie
z Kwaczały imbryków, o czerepie z glinki różowawej (jak w wyrobach z surowca pocho­
dzącego z Poręby) polewanej ciemnozłocistą
glazurą. Imbryk ten, o kształcie prawie kuli­
stym, posiada brzeg otworu utrzymujący na­
krywkę, wyciągnięty w górę w formie korony
o dużych zębach i ażurowych dziurkach. Brzusiec i nasadę «korony» zdobią odciskane sze­
regi podwójnych trójkącików, w których ze­
brana glazura przybiera piękny ton ciemno­
brązowy. Ponad dziobkiem przylepiony j,est
wypukły klasycyzujacy medalion wypełniony
maską kobiecą (może zabłąkana kamea?). Do­
okoła medalionu obiega napis: «Dnia 3/11 —
Roku 1875 Łyknył Krzyknył — Przewrócił
oczyma, już go nima», a niżej podpis «W. Kowalik». Ucho ozdobione szeregiem guzików,
a brzegami pasmem wycisków. Pokrywka imbryka posiada piękny uchwyt o formie po­
średniej między wysoką rogatywką, a podha­
lańskim «pazdurem».
Na pónocny-wschód od Kwaczały znajdujesię A l w e r n i a , której wyroby są reprezen-

Ryc.
2.
pokryły

Czajnik
jasno

wykonany
żółtą

w Brodtach
polewą.
Fot.

R у с. 3. Miska
z A l w e r n i i ,
j a s n o
p o l e w a n a .
Fot.

z

białej
glini
R. R ei n fu s

b i a ł a
g l i n k i
R.
R e i n f u s ;

towane przez 9 sztuk naczyń wykonanych
przez garncarza Franciszka Minkieńskiego,
znaczonych albo jego podpisem wykonanym
na dnie naczynia, albo pieczątką. Ceramika
Minkieńskiego, zakupiona w Krakowie na Wy­
stawie Krajowej w r. 1877, zdradza wpływy
promieniujące spoza środowiska wiejskiego,
które do pewnego stopnia zniekształcają czy­
ste poczucie formy garncarskiej. Spotyka się
tu m. in. naczynia naśladujące kształt beczki,
miski o brzegach falisto powyginanych czy
tzw. «kiełkownice» wyrabiane dla klienteli
miejskiej. Z zespołu tego wyróżniają się dwa
dzbany w formie szerokiej elipsoidy. Większy
z nich posiada szyjkę lekko wklęsłą (ryc. na
okładce), mniejszy zaś krótszą, cylindryczną,
przypominającą tzw. «bańki» pochodzące z Po­
dola. W obu dzbanach największy wysiłek de­
koracyjny skupia się, na uchu. Ucha te, wyko­
nane z płaskiej taśmy, posiadają dekorację pla­
styczną z szeregiem guzków biegnących środ­
kiem. Na otm krawędziach ucha nalepiono wa­
łeczek, tworzący poniżej dolnego przyczepu
ucha wywinięte na zewnątrz wąsy.
«Kiełkownica» składa się z żółto polewanej
miski o szerokim dnie i brzegach falisto wy­
gniatanych. Na jej dnie znajduje się krążek
z gliny niepolewanej, posiadającej na powierz­
chni szereg zagłębień na każde ziarno z oso­
bna. Całość przykrywa kopulasta przykrywka
z otworem w szczycie. Wyroby z Alwerni to­
czone są z gliny prawie białej z drobnymi
ziarnami porfiru, który po wypaleniu daje
ciemne punkty rozsiane na powierzchni. Po­
lewa jest żółta, lśniąca, przejrzysta niekiedy
z naciekami złotobrązowymi. Na wszystkich
naczyniach spotykamy dekorację plastyczną,
rytą bardzo dyskretnie rytmicznymi kreseczkami, składającymi się na proste w rysunku
gałązki i linie faliste. Motywy te są rozmie­
szczone w miejscach, podkreślających formę,
a więc na brzegach, wzdłuż największej wy­
pukłości brzuśca itp. Na wielkiej misie-miednicy z umieszczoną na brzegu miseczką na
mydło, występuje ponadto na środku dna mo­
tyw ośrodkowy w formie rytej ręcznie gwia­
zdy sześciopromiennej, złożonej jak gdyby
z soczewek.
Dalej ku wschodowi znajduje się Z a 1 a s,
stary ośrodek garncarski, gdzie podobnie jak

Ryc.
4. Dzban
jako
„pamiątka
wona,
ciemno

z

Andrychowa
z Kalwarii",l
p o l e w n y. Fot.

wykonany
glina
czer­
R. Rein
fuss

i

Ryc.

5.

1 a l e r z e

g l i n i a n e

wykon a n e

w Kwaczale używano dwu gatunków gliny:
czerwonej i białej, kopanej niedaleko zamku
w Tenczynku. Wyroby tego ośrodka w zbio­
rach Muz. Przemysłu Art. reprezentuje pięć
naczyń niezdobionych z czerwonej gliny brą­
zowo polewanej a mianowicie: garnek w for­
mie «babki», makutra w obręczach z wikliny,
dwa «szybkowary» i brytfanka, szósty jest
kaganek oliwny. Mało dziś znane «szybkowary» są to niskie, pękate dzbanki o silnie
rozszerzającej się szyi, posiadające w pobliżu
dna otwory do wysypywania żaru, oraz dla
odprowadzania dymu. Szyję zamyka trwale po­
przeczna ścianka gliniana z licznymi otworami,
na której stawiało się naczynie przeznaczone
do grzania. Według metryk naczynia te wyko­
nywali Kazimierz Tatarczuch i Szymon Ślusar­
czyk, ten ostatni mieszkał w Zalasie pod
nr. 247.
Drugi rodzaj wyrobów z Zalasu stanowią na­
czynia o czerepie białokremowym w formie
smukłych dzbanków (ryc. 1) lub cylindrycz­
nych puszek, służących do przechowywania
tytoniu. Według wyrytego napisu na dnach:
«Wyrobca tej puszki Wawrzyn Dudziewicz
ur. 1822 we wsi Ptoki w okręgu Wolnego Nie­
podległego i ściśle Neutralnego miasta Krakowa» był w czasie «rewolucji krakowskiej»
w r. 1846 uczniem uniwersytetu krakowskiego,
następnie nauczycielem publicznym przez lat

w

K r a k o w i e .

Fol.

R.

R e i n f u s s

1

14 w okolicy Krakowa ). Wykonane przez
siebie naczynia polewał Dudziewicz jasnożółtą
polewą, zaś puszki na tytoń miały ściany zu­
pełnie pozbawione glazury. Oryginalną «ozdobą» naczyń Dudziewicza były ryte napisy, po­
krywające bez reszty całą zewnętrzną po­
wierzchnię nie wyłączając ucha i dna. Prócz
napisów spotyka się też różne emblematy, jak
np. orła polskiego, herb miasta Krakowa, ko­
ronę cierniową z palmą i złamanym krzyżem.
Treść napisów stanowią zazwyczaj dedykacje
skierowane do osoby, dla której puszka zo­
stała wykonana, sentencje treści patriotycz­
nej, lub zaprawione humorem maksymy wspo­
minające lulkę, dziewczynę, kochanie, zaś na
dzbanach — polski miód. Wyroby te musiały
znajdować wdzięcznych odbiorców skoro na
jednej z puszek znajdujemy wyryty numer ko­
lejny 398.
Na północ od Zalasu położone są P a c z o l t o w i с e, gdzie do wyrobów ceramicznych
używano gliny białej. 3 wyrobów tamtejszych,
pochodzących z r. 1870, muzeum posiada dzba­
nek owalny o szerokiej, cylindrycznej szyjce,
na brzegu której, podobnie jak i na brzuścu,
biegną ryte równoległe rowki, tworzące pas
wzbogacony nakreśloną z rozmachem linia fa­
listą. Ponadto jest tam garnek i dwie duże mi­
ski o wąskim dnie i brzegu pionowo wywinię­
tym. Wszystkie wymienione naczynia pokryte

143

Ryc.
6.
s k i с h

:.\v.,

Misy
wykonane
g a r n c a r z y .

Fot.

przez
R.

k r a k o
R e i n f u

są ciemnozłotą glazurą, czasem nierówną w ko­
lorze i posiadającą odcień zielonawy.
Wyroby z M i r o w a położonego na południe
od Zalasu reprezentują zaledwie dwa garnu­
szki, pochodzące z r. 1879. Wykonano je, we­
dług metryki, «z glinki ogniotrwałej nr. 3»,
prawie białej. Jeden z nich owalny z rozchy­
lonym brzeżkiem i maleńkim dziobkiem, dru­
gi — cylindryczny, górą lekko wybrzuszony.
Garnki te, wewnątrz żółte, posiadają zewnątrz
polewę ciemniejszą w kolorze brązowo-złotawym. Jedyną ozdobą gładkich, lśniących po­
wierzchni jest ryta linia w połowie wysokości
brzuśca.
Niedaleko od Mikowa leżą В r o d ł a, duży
ośrodek garncarski, eksploatujący złoża gliny
dającej wypał czerwony. Naczynia z Brodeł
polewane są przejrzystą, lśniącą polewą w róż­
nych odcieniach. Pochodzące z tego ośrodka
dwie małe miski, dwa garnuszki oraz szereg
naczyń-zabawek w formach swych powtarzają
kształty opisane już poprzednio. Nie posia­
dają też żadnych ozdób. Według metryki, wy­
roby te pochodzą z pracowni Jana Biela (r.
1877).
W Brodłach wykonano też imponujących roz­
miarów imbryk z białej żółto polewanej gliny
(ryc. 2). Kształt imbryka jest prawie kulisty,
otwór górny o ścianach zupełnie pionowych
zakończony jest w formie korony. Na brzuścu,

po obu stronach fasetowanego dziobka, znaj­
dują się dwa ryte, naiwne w rysunku drzewka
przypominające jodełkę. Napis wykonany nie­
udolną ręką zawiera życzenie: «Kto cherbatę
pije niechaj sto lat żyje» oraz datę: «Brodła
Dnia 15. 2. 1902». Podobny imbryk, ale bar­
dziej ozdobny, posiada muzeum również wśród
ceramiki pochodzącej z Kwaczały.
Należący do Ziemi Krakowskiej powiat wa­
dowicki reprezentuje ogromnie efektowna ce­
ramika z A n d r y c h o w a . Z ośrodka tego
jest ogółem 12 okazów w tym 8 dzbanów róż­
nej wielkości, począwszy od wysokich na 60 cm
(ryc. 4) aż do tak małych, które ledwo docho­
dzą do 10 cm. Czerep naczynia jest wypalony
na kolor czerwony aż do szarobrązowego, po­
lewa bardzo ciemna, lśniąca zasadniczo w od­
cieniu brunatnym, czasem ciemnozielona. Pięć,
spośród opisywanych dzbanków, stanowi je­
den typ (ryc. 4, 10, 11, 12). Pod ciemną polewą
posiadają one nalepianą dekorację plastyczną
z płatków gliny wytłaczanych z formy. Kom­
pozycja zdobnicza każdego dzbana jest zbu­
dowana na pionowej osi symetrii, prowadzo­
nej wzdłuż ściany leżącej naprzeciw ucha.
Punkt centralny tej kompozycji stanowi figu­
ralny medalion w stylowych ramkach z kwia­
tów, przewijanych wstążką. Zawiera on wize­

runki Matki Boskiej Częstochowskiej, albo
Matki Boskiej w całej postaci i odzianej w szty­
wną nakładaną sukienkę, niekiedy postać klę­
czącego anioła z krzyżem w ręku, lub tarczę
z orłem polskim, czy kobiecą maseczką. Doo­
koła tego medalionu rozkładają się symetrycz­
nie po obu stronach dekoracyjnie rozwiązane
lancetowate liście i wpisane w koło kwiaty,
tak, że całość robi wrażenie rośliny. Poszcze­
gólne motywy są jednakże słabo ze sobą zwią­
zane. Najgorzej pod względem kompozycyj­
nym przedstawia się dekoracja największego
z dzbanów. Prócz środkowej kompozycji «roślinnej», rozwijającej się dookoła medalionu
z aniołem, dla uzupełnienia boków, wprowa­
dzono motyw ośrodkowy złożony z ciężkich
liści, który przygłusza swą centryczną, silną
budową nawet środkowy medalion z aniołem.
Wśród luźno rozrzuconych liści, czy rozet, wy­
pełniających puste przestrzenie, nie widać ża­
dnej logiki w układzie. Dekoracja plastyczna,
nalepiona na powierzchni dzbana, nie liczy się
z delikatnym, rytym, czy wytłaczanym orna­
mentem w formie falistej gałązki o subtelnych
listkach, która wije się dookoła brzuśca. Pla­
styczne ozdoby, nalepiane na dzbanach andrychowskich, posiadają typ wybitnie snycerski,
jaki się spotyka w dekoracyjnych piernikach,

ш

Ryc.
8. Garnek
es о w ale ozdoby

Ryc.
9.
largu

z

Kwaczały,
z polewy.

Garnek
trój
n o ż n y
w D o b c z y c a c h .
Fol.

glina
Fol. R.

czerwona,
Reinfuss

zakupiony
na
R.
R e i n f u s s

czy owczych serkach góralskich, Każdy z dzba­
nów posiada rysunkowo odmienny rodzaj or­
namentu na liściach, tak jakby każdy z nich
był dziełem innej ręki. Na jednym z dzbanów
widzimy odciśniętą szarfę z napisem: «Pamiątka z Kalwarii», z czego wniosek, że andrychowską ceramikę obwożono również po od­
leglejszych jarmarkach i miejscach odpusto­
wych. Ciemnozielony dzbanek z pobliskiego
Rychwałdu, zarówno plastyczną dekoracją jak
i ogólną formą bardzo przypomina dzbanki
andrychowskie.
Stosunkowo słabo w omawianych zbiorach
jest reprezentowana ceramika z ośrodków
garncarskich, położonych na wschód, względ­
nie na południe od Krakowa. Z pogranicza
krakowsko-góralskiego pochodzi zakupiony
w Dobczycach pękaty garnek na 3 nóżkach
(ryc. 9) z czerwonej gliny polewany w środku
i zewnątrz w górnej połowie jasnobrązową po­
lewą.
Tak poważny ośrodek garncarski, jakim są
B r a t u c i c e w powiecie bocheńskim, repre­
zentują tylko dwa bliźniaczo pod względem
formy podobne dzbanki, różniące się nieco
wymiarami. Sylwetka ich jest smukła, czerep
jasny szaroczerwony. Polewa ciemnobrązowa
pokrywa wnętrze a z wierzchu górną połowę.
Dolna granica polewy jest nierówna i rozma­
zana.
Dosyć bogata jest ceramika ludowa z samego
Krakowa, który jeszcze pod koniec ub. stule­
cia posiadał warsztaty garncarskie, produku­
jące naczynia gliniane i pretensjonalne nie­
kiedy ozdoby ceramiczne.
Wśród naczyń jest dzbanek polewany zielono,
mały owalny garnuszek z wierzchu prawie
czarny, wewnątrz polewany na jaskrawy kolor
zielony. Wartościowymi okazami sztuki garn­
carskiej są misy, wykonane w pracowni mi­
strza Teofila Michalskiego ok. r. 1885. Toczono
je ze starannie przygotowanej gliny o czerwo­
nym wypale, zdobiąc pobiałką i zieloną po­
lewą. Miski te nie różnią się kształtem od po­
spolitych misek garncarzy wiejskich. Orna­
ment, wypełniający wnętrze, komponowano
ze zrozumieniem kształtów naczynia i umie­
jętnością zestawienia Unijnych elementów
techniki rożkowej (ryc. 6). Charakter całości
wybitnie ludowy. Z pracowni Michalskiego wy­
szły również kafle, z których jedną reproduku­
jemy na str. 130. Zarówno techniką wykonania,
jak i charakterem zdobin, naśladują one wyraź­
nie odnośne wyroby ceramiki huculskiej. Pobiałkowane powierzchnie kafli zdobią motywy
roślinne w formie kwiatonów wyrastających

z małego dwuusznego dzbanuszka. Kontury
podkreślone są rytą kreską. Do wypełnienia
konturów rysunku użyta jest soczysta barwa
zielona i żółta, obok nich zaś mniejszą rolę
gra clemnofioletowa i niebieska, nie bardzo
zresztą harmonizująca z całością. Jeden z kafli
posiada cały ornament wykonany jedną tylko
barwą niebieską.
Kafle Michalskiego nie dorównują świeżością
ujęcia ceramice pokuckiej, reprezentowanej
np. przez wyroby Bachmińskiego, są raczej
reminiscencją wzorów rozpowszechnionych
w kręgu działania szkoły garncarskiej w Kołomyji. Z pracowni Michalskiego wyszła również
duża, naturalistycznie potraktowana głowa
orła, służąca niegdyś prawdopodobnie jako
motyw dekoracyjny pieca kaflowego. Nie po­
siada ona zresztą wartości artystycznej.
Współcześnie z Michalskim pracował na tere­
nie Krakowa zdun Kwiatkowski, w którego
warsztacie wykonano dwie wielkie, dekora­
cyjne misy (ryc. 5) o szerokim dnie i wąskich,
lekko skośnych, brzegach. Tło mis pokryte
w całości pobiałką; na dnie wykonane tech­
niką pędzlową motywy kwiatowe posiadające
na ogół mało charakteru i wdzięku. Formy łu­
kowate, zdobiące brzeg jednej z mis, robią
wrażenie, jakby prawzorem dla nich były kun­
sztowne tapicerskie, "czy krawieckie festony
z lat osiemdziesiątych ub. stulecia.
Zbiory ceramiki ludowej znajdujące się w kra­
kowskim Muzeum Przemysłu Art., mimo iż
niewątpliwie nie wyczerpują dorobku wszyst­
kich ośrodków garncarskich Ziemi Krakow­
skiej, pozwalają na sformułowanie paru uwag
ogólnych. Widzimy np. że do wyrobu naczyń
używa się bądź zwykłej gliny żelazistej dają­
cej wypał czerwony, bądź białej. Wśród form
ceramicznych nie ma zbyt wielkiej różnorod­
ności. Misy o wąskim lub szerokim dnie, uko­
śnych brzegach, czasem w połowie wysokości
załamanych, wykończone są pionowo stojącym
zgrubionym kołnierzem. Dzbanki o kształtach
raczej smukłych, z brzuścem owalnym, prze­

Rycina

na

okładce:

Dzban

z Alwerni,

biała

ważnie lekko opadniętym i szerokiej dość
krótkiej szyjce, czasem rozszerzającej się
nieco ku górze, albo lekko wklęsłej, z maleń­
kim dziobkiem wyrobionym z brzegu. Garnki,
średnica których przekracza zwykle wysokość
są szerokie, krępe, o dużych podstawach i ob­
szernych wylewach. Małe garnuszki natomiast
mają brzusiec owalny, silnie wydłużony,
o brzegu górą wyraźnie rozchylonym, są smu­
kłe i zgrabne.
Ceramika krakowska z różnych ośrodków, ob­
serwowana w masie, robi wrażenie bardzo
barwnej. Złudzenie to pochodzi z zastosowa­
nia różnych odcieni polewy co w połączeniu
z własną barwą wypalonego czerepu daje roz­
ległą skalę, począwszy od koloru prawie bia­
łego poprzez różne odmiany kremowego, żół­
tego, czerwonego aż po ciemnobrązowy.
W ceramice krakowskiej (poza wyrobami, po­
chodzącymi z pracowni czynnych niegdyś na
terenie samego Krakowa) uderza zupełny
brak ozdób barwnych, które w zupełności za­
stępują dekoracje plastyczne wypukłe, lub
wklęsłe. Dekoracje te występują również
w formie bardzo dyskretnej, jedynie w naczy­
niach andrychowskich spostrzega się większe
bogactwo, z którym, jak wiemy z poprzednich
opisów, nie idzie niestety w parze umiejęt­
ność osiągnięcia trafnych rozwiązań kompo­
zycyjnych.
Na tle ceramiki krakowskiej wyroby warszta­
tów czynnych w samym mieście wyróżniają
się przede wszystkim barwnością zdobiącego
naczynie ornamentu. Ściśle ludowy charakter
zachowały tu jednak tylko misy toczone w pra­
cowni Michalskiego (ryc. 6). Reszta wyrobów
miejskich garncarzy krakowskich, podobnie
zresztą, jak i wyroby Minkieńskiego z Alwer­
nii, to nie są już, ściśle biorąc, wyroby ludowe.
Widać, że pracownie te odeszły już w swym
rzemiośle od tego prostego, często instynkto­
wnego, stosunku do piękna, wynikającego ze
zrozumienia możliwości materiału, właściwego
użycia narzędzi pracy, słowem piękna tech­
nicznych możliwości, o którym mówi Norwid,
że «wchodzi nieproszone bramą».

glinka

jasno

polewana.

Fot.

R.

Reinfuss

PRZYPISY
x

) Garść szczegółów biograficznych
w nr. 115.

odnoszących się do osoby Dudziewicza,

podaje krakowski

«Czas» z r. 1861

OŚRODKI

GARNCARSKIE

W KRAKOWSKIM

omówione w pracy I. Bojarskiej.
TRZEBINIA

1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.

O

3
1

2

Э

o

Э

Kwaczała
Alwernia
Zalas
Paczułtowice
Brodło
Mirów
Andrychów
Bratucice

KRAKÓW

BOCHNIA

O

Wyłącznie glina biała

ф
(J

КРАКОВСКАЯ
МУЗЕЯ

czerwona
jedna i druga

НАРОДНАЯ

КЕРАМИКА

ХУДОЖЕСТВЕННОЙ
В

В

СОБРАНИЯХ

ПРОМЫШЛЕННОСТИ

КРАКОВЕ

Во второй половине прошлого столетия и западной части Краковском области
имелось еще несколько гончарских пунктов, продуцирующих глиняную посуду
с прекрасными украшениями, употребляемую в окрестных селах.
В настоящее время эти пункты частично уже перестали работать, а оставшиеся
выделывают посуду, не представляющую собой художественной ценности.
Старую краковскую керамику мы находим уже только в Музее художественной
промышленности в Кракове, где отдгльвые гончарные центры представлены богато.
Основываясь на материалах сказанного выше Музея, в своей статье автор по
порядку характеризует изделья отдельных гончарских центров.
В качестве сырья в Краковской области употреблялась светлая глина, выжи­
гаемая в кремовый цвет, пли темно серая глина, дающая красную скорлупу.
Среди выделываемой посуды имеются миски, кувшины, горшки. Некоторые из них,
как например белые кувшины из Альверни (рис. 2) отличаются большим благо­
родством формы. Менее удачны большие с темной глазурью кувшины из Андрыхова (рис. 6 и 7); они хороши в частностях, но перегружены ими и проявляют
большие недостатки в композиции. Сверху и в середине посуда облита ясной гла­
зурью, прозрачной или бронзовой разных оттенков. Разноцветная поливка на
краковской посуде не встречается.
Зато она выступает в керамических изделиях, изготовленных в конце прошлого
столетия в гончарных мастерских самого города Кракова. В качестве примера
здесь могут служить весколько мисок с цветной обливкой (рис. 10), глиняные
тарелки и кафли.

148

Изделия гончаров, работающих в самом городе Кракове, на фоне общей краков­
ской керамики отличаются красочностью орнамента. Однако, как можно убедиться
на тарелках (рпс. 12) и кафлях (рис. 11) эти изделия не всегда выдержаны
в стиле народного примитива.

Ryc. 10. Dzban z Andrychowa, czerwona
glina biało polewana. Fot. R. Reinfuss.

LA POTERIE POPULAIRE
CRACOVIENNE
DANS L E S COLLECTIONS
DU
MUSEE
DE L'INDUSTRIELE ARTISTIQUE A CRACOV1E
Dans la partie Ouest de la Province de Cracovie il reslait encore vers la
fin du siecle passe quelques centres de poterie produisant de beaux vases
d'argile a l'usage des villages d'alentour.
Ces centres chóment aujourdhui, ou bien ne produisent que des objets depourvus de valeur artistique.
On ne trouve plus l'ancienne poterie cracavienne que dans le Musee de
l'Industrie Artistique a Cracovie ou les divers centres de poterie sont genereusement representes.
Dans son article, l'auteur caracterise successivement les differents produits
des centres de poterie singuliers, se basant sur le materiel du Musee susnomme. Dans la Province de Cracovie on employait comme matiere premiere
ou bien l'argile blanche qui devenait creme apres la cuisson, ou bien une
argile ferrugineuse donnant une surface rouge. Parmi les objets fabriques
.1 у avait des ścuelles, des seaux et des pots. Certains vases, par exemple
les cruches blanches d'Alverne (fig. 2) se distinguaient par une grandę no­
blesse de formes. Moins reussies etaient les grandes cruches a l'email
fonce d'Andrychow (dessin 6 et 7) correctes dans le deteil, mais surchargees
et manquant de composition. Le dehors et l'interieur des cruches est revetu
d'un email clair et translucide, soit brun de differentes nuances. Les vases
cracoviens n'ont pas d'email polychrome.
En revanche on trouve l'email de plusieurs couleurs dans les vases exe­
cutes vers la fin du siecle passe dans les ateliers des potiers citadins, a Cra­
covie, par exemple quelques ecuelles polychromes (Fig. 10), quelques asiettes et quelques carreaux de faience.
Ryc. 11. Dzban z Andrychowa, czerwona
glina biało polewana. Fot. R. Reinfuss

Les produits des potiers citadins se distinguent par la couleur de leur ornementation, mais ils ne sont pas toujours dans le style primitif populaire.

C R A C O V I A N
P O P U L A R
P O T T E R Y
IN T H E C O L L E C T I O N S O F T H E M U S E U M
OF ARTISTIC I N D U S T R Y IN
CRACOW

Ryc. 12. Dzban z Andrychowa, czerwona
glina biało polewana. Fot. R. Reinfuss

In the West part of the Cracow Provinces there were still towards the end
of the past century a few centres of pottery which producedt finely decora­
ted earthen-ware vessels for the use of the adjoining villages.
These centres are now stopped or produce earthen-ware without arti
stic value. Old Cracow pottery is to be found only in the Museum of
Artistic Industry in the town of Cracow and there the various pottery cent­
res are fairly well represented.
In her article, the author gives the characteristics of the singular centres
of pottery, taking for basis the material available in the afore mentioned
Museum.
The raw-stuff used in the Province of Cracow was either white clay which
becomes cream-coloured in the baking, or a ferruginous one which gives
a brown crust. Among the vessels produced there are basins, pitchers and
pots. Some of them, for example the white pitchers of Alvernia (fig. 2)
have a very fine form. Less pleasing are the big darkly glazed pitchers from
Andrychów (fig. 6 and 7) which have fine details but are over-loaded, and
shew faults of composition. The exterior and the interior of the vessels have
either a light pellucid glazing or a brown one in many shades.
Polychrome glazing is not to be found in Cracow pottery, but it appears
at the end of the past century on the vessels produced by potters in work­
shops situated in the town of Cracow.
A few specimens of basins with a coloured glazing (fig. 10) earthen-ware
plates and tiles can be taken for an example.
Compared to the pottery of the Cracow Province, the products of the
town-work-shops distinguish themselves by the colouring of their ornament.
Still, one remarks when considering the plates (fig. 12), and the tiles fig. 11)
that they do not always conform to the style of the popular primitives.

Item sets
Lud

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.