Garncarstwo południowego Sindu (Pakistan Zachodni) / ETNOGRAFIA POLSKA 1965 t.9

Item

Title
Garncarstwo południowego Sindu (Pakistan Zachodni) / ETNOGRAFIA POLSKA 1965 t.9
Description
ETNOGRAFIA POLSKA 1965 t.9, s.422-434
Creator
Wolski, Krzysztof
Date
1965
Format
application/pdf
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:512
Language
pol.
Publisher
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:561
Rights
Licencja PIA
Text
K R Z Y S Z T O F

W O L S K I

GARNCARSTWO POŁUDNIOWEGO SINDU ( P A K I S T A N ZACHODNI)
Poniższy krótki szkic został napisany na podstawie badań t e r e n o ­
w y c h w Pakistanie Z a c h o d n i m . Badania n a d t e c h n i k a m i g a r n c a r s k i m i
w południowym Sindzie, a także n a d produkcją garncarską miałem
możność przeprowadzać w latach I960 i 1961 oraz w r o k u 1964 na tere­
n i e K a r a c z i , T a t t a i H a j d a r a b a d u . Pragnę wyrazić wdzięczność wszyst­
k i m , którzy zechcieli m i pomagać w badaniach. Przede w s z y s t k i m
p. Radża Dżawud M u n i , k o n s e r w a t o r o w i z H a j d a r a b a d u , oraz p p . A k r a m o w i Panezai i M a s u m o w i Aczakzei, którzy t o w a r z y s z y l i m i podczas
badań w K a r a c z i . M o i m f a c h o w y m i n f o r m a t o r e m był garncarz, p . S a l i m
M a h o m m e d , pracujący w K a r a c z i .
Pod t e r m i n e m południowy S i n d należy rozumieć obszar położony
w Pakistanie Zachodnim, rozciągający się od granicy I n d i i poprzez
deltę I n d u s u , a dochodzący aż po granice księstwa Las Bela, po rzekę
H a b . K u północy t e r e n t e n o c h a r a k t e r y s t y c z n y m o b l i c z u k u l t u r o w y m
n i e przekracza równoleżnika D a d u *. Obszar t e n nie jest j e d n o l i t y pod
względem e t n i c z n y m . N i e jest j e d n o l i t y współcześnie i przeważnie nie
był j e d n o l i t y w przeszłości. D o l n y S i n d leżący n a d M o r z e m A r a b s k i m
bywał zawsze narażony n a inwazję o d s t r o n y morza. Położenie zaś na
szlaku k o m u n i k a c y j n y m j a k i bogate ziemie powodowały
najazdy
z głębi lądu. Już w V I I I w . n.e. dotarły t u t a j wpływy arabskie, które
w sposób t y p o w y d l a i s l a m u dominująco zaciążyły na zdobnictwie

1

Sind

dusem.
bad

jest

Kraj

(95 3 6 6 k m )

zaludnienie
na

jedynie

kultur

doliny

Sindu



Pakistanu

Zachodniego,

województwa

(division):

Khairpur

zajmuje

6,8°/

0

ogólnego
obszary

sztucznego

(Luhumjo

Daro,

leżącą
w

2

powierzchni

zaludnienia
wodą
Sindu

z

kraju.

Indusu.


K o t Didżi,



6 527 000

Pakistanu,
zamieszkałe

tam

intensyw­

ekstensywnej
a

rozwój

Baro)

I n ­

Hajdara-

1961 r.

Gęściej

stare,

Mohendżo

dolnym


całego

Kwitnie

terenami

nawadniania

nad

południowe

(52 559 k m ) , liczące

1 5 , 7 % ogólnej

nawadniane

Pozostałe

Tradycje

Indusu

rzecznej.

dwa

sztucznie

rolna.

hodowlanej.

irygacji

na

stanowi

tereny

gospodarka

darki

Obszar

zaś

z prowincji

się

i północne

2

mieszkańców.


jedną

dzieli

gospo­

sławnych

opierał

się

na

GARNCARSTWO

Ryc.

1. T o c z e n i e

POŁUDNIOWEGO

n a kole

SINDU

garncarskim

423

typu I I
Fot. K . Wolski,

K a r a c z i 1964

i sztuce. Z głębi lądu [począwszy "od X V w. n.e. napierały plemiona
Beludżów, dając k r a j o w i dynastie władców, a także wyodrębnione
osadnictwo i stałe k o n t y n g e n t y żołnierza dla a r m i i mirów S i n d u .
W ostatnich zaś czasach runęła na d o l n y Sind o l b r z y m i a fala M u h a dżirów (czyli uchodźców) z I n d i i , przeważnie z K a t h i a w a r u i Gudżer a t u , niosąc ze sobą język gudżerati, odrębną kulturę i obyczaje.
2

Napływające fale etniczne wywarły niezatarte piętno na k u l t u r z e
m a t e r i a l n e j południowego S i n d u . Można też oczywiście obserwować
różnorodne obce wpływy w technikach garncarskich i w p r o d u k c j i
garncarzy. Dzisiejsze współczesne garncarstwo południowego S i n d u
w y k a z u j e żywe pokrewieństwo z garncarstwem I n d i i , ale także z t e r e ­
n a m i wschodnioirańskimi i pendżabskimi.
Omawiając garncarstwo południowego S i n d u wypadnie parę słów
poświęcić na omówienie rozmieszczenia starych i najważniejszych
ośrodków p r o d u k c j i garncarskiej. Oczywiście jeden l u b d w u garncarzy
2

s.

L.

ściło

Sind

manów

Vorderindien,

A l s d o r f,

206. P o


podziale

b.

Bharat—Pakistan—Ceylon,

I n d i i B r y t y j s k i c h , od

1 072 000 l u d n o ś c i
uciekinierów

sierpnia

merauzulmańskiej,

(Muhadżir)

z

Indii.

a

Braunschweig
1947 r. d o

maja

przywędrowało

1955,

1948 г.,

707 000

opu­

muzuł­

KRZYSZTOF

424

WOLSKI

pracujących w jakiejś miejscowości nie stanowi jeszcze znanego ośrodka
garncarskiego. I c h p r o d u k c j a zaspokaja p o t r z e b y wyłącznie danej m i e j ­
scowości, a r y n e k z b y t u jest bardzo ograniczony. W y t w o r y t a k i c h
garncarzy są słabo znane, a t o w a r t e n przeważnie n i e jest o d p o w i e d ­
niej jakości.
Najbardziej znany ośrodek ceramiczny S i n d u znajduje się w Hala.
Ośrodek to bardzo stary. Powszechnie znana jest stara c e r a m i k a z doby
Mogołów i późniejsza z X V I I I i X I X w . występująca n a grobowcach
w południowym Sindzie (przeważnie k a f e l k i glazurowane o s t y l i z o ­
w a n y c h roślinnych m o t y w a c h o k o l o r a c h o d błękitu do szafiru i g r a ­
n a t u ) . Stara ceramika z H a l a jest bardzo podobna do c e r a m i k i z M u l t a n u w południowym Pendżabie. Okazy s t a r y c h wyrobów z H a l a można
oglądać n a grobowcach w Hala, a także n a grobowcach mirów S i n d u
z d y n a s t i i K a l h o r a i Talipur w d z i e l n i c y H i r a b a d w Hajdarabadzie.
Obok wykładzin ścian znajdują się na niektórych grobowcach z X V I I I
i X I X w . ceramiczne sterczyny tanel, glazurowane, w kolorze jasnobrązowym.
Nowsza ceramika z Hala (naczynia) m a tło b a r w y brązowej w r o z ­
m a i t y c h odcieniach, przeważnie c y n a m o n o w y m , a na t y m tle duże
k w i a t y i liście, bardzo n a t u r a l i s t y c z n i e p o t r a k t o w a n e . Liście te mają
barwę świeżej, szmaragdowej zieleni. Charakterystyczną cechą cera­
m i k i z H a l a jest polewa.
Współcześnie w ośrodku w Hala garncarze zaczęli powszechnie p r o ­
dukować zastawy do h e r b a t y j a k również serwisy stołowe. Filiżanki
i talerze u t r z y m a n e są w k o l o r a c h jasnobrązowyfm i zielonym. Bywają
dekorowane l u b gładkie, lecz zawsze polewane. Polewa jednak jest
słaba i często o d p r y s k u j e . Obecnie w y r o b y z H a l a wywożone są n a
r y n k i H a j d a r a b a d u i Karaczi, ciesząc się wszędzie dużym p o p y t e m
z p o w o d u n i s k i e j ceny.
Poważny ośrodek garncarski znajdował się w dawnej s t o l i c y połud­
niowego S i n d u , Tatta, położonej w delcie Indusu. O w y s o k i m poziomie
tamtejszych wyrobów świadczą pozostałości wykładzin na grobowcach
słynnego n e k r o p o l u na wzgórzach M a k i i . Później, po przeniesieniu
stolicy z T a t t a do K h u d a b a d u i do Hajdarabadu (w latach 1739—1747 ) ,
wraz z u p a d k i e m miasta nastąpił upadek w y k w i n t n e g o rzemiosła g a r n ­
carskiego. Pozostały t y l k o w y t w o r y obliczone na szeroki, p o p u l a r n y
z b y t . Pozostała j e d y n i e czerwona ceramika niepolewana, w y t w a r z a n a
t u t a j do c h w i l i obecnej. Ceramika z T a t t a jest zdobiona.
3

4

3

Hala

w

S i n d z i e słynie

krzesła,

drobiazgi,

wane

papier

4

z

Por.

Karachi

zabawki).

także

z wyrobów

Ostatnio

drewnianych,

pojawiły

się

drobne

lakierowanych
przedmioty

(łóżka,
lakiero­

maché.

S h a m s u d d i n

1952, s. 6 — 7 .

A h m a d ,

A

Guide

to

Tattah

and

the

Makii

Hili,

GARNCARSTWO

Ryc.

POŁUDNIOWEGO

2. P r o d u k c j a

i

suszenie

SINDU

donic
Fot. K. Wolski,

425

K a r a c z i 1961

KRZYSZTOF

426

WOLSKI

W Dżohi pod D a d u w Sindzie istnieje stary ośrodek ceramiczny.
Ceramika tamtejsza nie jest polewana, naturalnego k o l o r u biało-cytrynowo-szarego. P r z y p o m i n a ona t y p b i s k w i t o w y . O r n a m e n t y są t u żło­
bione, a raczej wyciskane puncą graniastą. N a naczyniach Sorahi są
również o r n a m e n t y wypukłe, odciskane n a specjalnej f o r m i e .
Inne duże osiedle garncarskie znajduje się w Sangher. T e n ośrodek
ceramiczny odległy jest o 140 k m na północny wschód o d Hajdarabadu.
Występuje t a m c e r a m i k a m a l o w a n a , bez polewy, ale ostatnio t r a f i a
się też polewana, pozostająca pod wpływem wyrobów z Hala.
W Nasar P u r pod Tando A l l a h Y a h r K h a n w okręgu Hajdarabad
tamtejsi garncarze produkują przeważnie d l a r y n k u miejscowego.
W y r a b i a się t a m wszystkie znane w Sindzie rodzaje naczyń. Ceramika
tego ośrodka nie jest polewana, malowana (czarnym k o l o r e m na
c z e r w o n y m tle) w e w z o r y geometryczne i stylizowane roślinne.
Niektóre z wyżej w y m i e n i o n y c h ośrodków przeżywają obecnie
upadek wobec trudności z b y t u p r o d u k c j i (Tatta) i k o n k u r e n c j i n a j ­
młodszego ośrodka garncarskiego, j a k i m jest o d przeszło 200 l a t K a r a c z i .
Ośrodek w Karaczi rozrósł się znacznie po r o k u 1947 ze względu na
to, że napłynęli t a m n o w i specjaliści, rzemieślnicy z K a t h i a w a r u ,
a także wzrósł masowy krąg odbiorców w t r z y k r o t n i e powiększonej
ludności miasta Karaczi.
Garncarze w K a r a c z i mają d w a swoje osiedla w starej, ubogiej,
t u b y l c z e j d z i e l n i c y L a y a r i , w północnej części miasta. Jedno z n i c h
leży bliżej starej h i n d u s k i e j świątyni, drugie zaś w głębi dzielnicy
Beludżi, dotykając p r a w i e r z e k i L a y a r i . Jedno i d r u g i e g r u p u j e po
kilkudziesięciu garncarzy. I n n y ośrodek garncarski mieści się we
wschodniej części miasta. W każdym z t y c h ośrodków t e c h n i k a i rodzaj
p r o d u k c j i są przeważnie takie same.

I.

T E C H N I K A

P R O D U K C J I

Technika (produkcji ceramicznej związana jest ściśle z surowcem
i z materiałem opałowym, lecz oczywiście także z zamówieniem spo­
łecznym i zamiłowaniem odbiorców. D o b r e j g l i n y tyri n i e b r a k w S i n ­
dzie i w Karaczi. K o p i e ją się p o d K a r a c z i , a następnie w grudach
dowozi do siedzib garncarzy na wielbłądach l u b samochodami. Często
po glinę wyprawiają się czeladnicy garncarscy. Po p r z y w i e z i e n i u suro­
w i e c t e n dostaje się w ręce kobiet i dzieci, które pałkami d r e w n i a n y m i
l u b żelaznymi rozbijają bryły na mniejsze g r u d k i ; a następnie na
proch. Proch zostaje zamieszony. Glina w t e j postaci jest znoszona
przez mężczyzn do w a r s z t a t u garncarza, l u b też po w y m i e s z a n i u leży
w dużej w i l g o t n e j b r y l e tuż p r z y pracującym garncarzu. Często dla

GARNCARSTWO

POŁUDNIOWEGO

R y c . 3. Matrika

Ryc.

4.

po

Naczynia

SINDU

427

wypaleniu

przy

Fot. K . Wolski,

K a r a c z i 1964

Fot. K . Wolski,

K a r a c z i 1964

stosie

KRZYSZTOF

428

Ryc.

5. U s t a w i o n e

w

szeregach

WOLSKI

sorahi

czekają

na

wypalenie

Fot. K. Wolski,

K a r a c z i 1964

ochrony p r z e d w y s y c h a n i e m p r z y k r y w a się wilgotną bryłę zamieszonej
g l i n y dużą, grubą, zwilżoną płachtą. Z bryły pomocnik-czeladnik podaje
garncarzowi odpowiednie porcje, potrzebne do u f o r m o w a n i a naczynia.
Spotykałem wyłącznie mężczyzn pracujących w warsztatach p r z y f o r ­
m o w a n i u naczyń.
W ośrodkach garncarskich w Karaczi p r a k t y k o w a n e są d w a sposoby
f o r m o w a n i a naczyń: formowanie naczyń ręczne, które występuje j e d y ­
nie p r z y sporządzaniu pieców-naczyń (tarnin), oraz toczenie naczyń
p r z y użyciu koła garncarskiego. I w t y m w y p a d k u m a się jeszcze do
czynienia z d w o m a t y p a m i koła garncarskiego. P i e r w s z y t y p z kołem
bezsponowym, w p r o w a d z a n y m w obrót w i r o w y za pomocą dolnego
koła napędowego r u c h e m nóg garncarza (podobny do warsztatów g a r n ­
carskich w Polsce), i d r u g i t y p z kołem w p r o w a d z a n y m w r u c h w i r o w y
p r z y użyciu rąk.
P r z y p i e r w s z y m t y p i e warsztatu, który jest w k o p a n y w ziemię,
koło górne (serri),
d r e w n i a n e , n i e jest zbyt duże. Dlatego też p r z y
f o r m o w a n i u większych płaskich naczyń, n p . m i s , garncarze używają
większego kręgu który nakłada się na serri, a dla podwyższenia daje
się obwarzanek wałek ze szmat, z w a n y dema.
Khumbar przy t y m
warsztacie siedzi na ziemi, a nogami opuszczonymi do dołu, zwanego
Ł

j

GARNCARSTWO

POŁUDNIOWEGO

SINDU

429

ichodra, w p r a w i a w r u c h w i r o w y dolne koło cziak. Oś w a r s z t a t u , zwana
t i r , jest drewniana, podobnie j a k i wszystkie inne części (zob. r y c ) .
T a k i warsztat garncarski zwie się cziak l u b czaki. Podobną nazwę nosi
też i d r u g i t y p koła garncarskiego. Składa się on z dużego k a m i e n i a
wkopanego w ziemię, w który w m o c o w a n o d r e w n i a n e l u b żelazne
(stalowe) wrzeciono. Wrzeciono to w y s t a j e z ziemi na równi z jej po­
wierzchnią. D r u g i duży okrągły kamień, o średn. o k . 75—80 cm, wklęsły
o d s t r o n y dolnej, a płaski od górnej, posiada w środku na z g r u b i e n i u
wgłębienie, w które wchodzi górny koniec wrzeciona, gdy się go nakłada
na dolną część w a r s z t a t u . Górny kamień zwie się czaki i na swej górnej
p o w i e r z c h n i , p r a w i e p r z y brzegach, m a wgłębienia. W jedno z t y c h
wgłębień wkłada się drewnianą rączkę ( k i j ) lakri, długą n a ok. 50 c m .
P r z y pomocy lakri w p r a w i a się czaki w r u c h w i r o w y , po czym w y j ­
m u j e się rączkę. Następnie na czaki narzuca się glinę i toczy naczynia.
Rzemieślnik i jego pomocnik pracują p r z y t y m warsztacie siedząc
w k u c k i . D r u g i t y p w a r s z t a t u garncarskiego jest c h a r a k t e r y s t y c z n y dla
terenów i n d y j s k i c h . J a k s t w i e r d z a l i zgodnie garncarze w K a r a c z i , t y p
t e n został w p r o w a d z o n y ostatnio do S i n d u przez garncarzy u c i e k i n i e ­
rów z I n d i i z terenów K a t h i a w a r u i Gudżeratu. O b y d w a t y p y wystę­
pują obecnie równolegle w p r o d u k c j i . Jednak w obrębie poszczególnych
warsztatów znajdują się j e d y n i e i wyłącznie koła jednego t y p u .
Nakładając glinę na krążek garncarz narzuca niewielką bryłę na
środek krążka, do którego ona przylega. Następnie o d b y w a się f o r m o ­
w a n i e za pomocą palców i niewielkiego kawałka kości (z żebra wołu).
Po nadaniu kształtu n a c z y n i u garncarz bardzo c i e n k i m sznureczkiem
(często jest to sznurek ze skręconego włosia) obcina je i ustawia obok,
aby jego pomocnik odniósł j e d o szopy l u b na w o l n e powietrze do
przeschnięcia. Niektórych naczyń nie w y k o n u j e się o d r a z u w całości.
Do takich należy b u t e l k o w a t e naczynie n a wodę, zwane sorahi. Posiada
ono w y c i s k a n e o r n a m e n t y wypukłe. F o r m o w a n i e t y c h ornamentów
o d b y w a się zupełnie specyficznie. Sorahi w y k o n u j e się z d w u osob­
n y c h części. W c y k l u p r o d u k c y j n y m n a j p i e r w f o r m u j e się brzusiec
naczynia (bez szyjki), następnie świeżą, jeszcze wilgotną tę część naczy­
nia kładzie się do góry d n e m do specjalnej mocno w y p a l a n e j f o r m y
z wklęsłym o r n a m e n t e m . Naczynie s w y m ciężarem p o w o d u j e w y p e ł ­
nienie gliną wklęsłych ornamentów f o r m y , która ipoprzednio została
posypana szklącym się p i a s k i e m . Następnie, g d y o r n a m e n t już jest
wyraźny, przynosi się po raz wtóry naczynie do w a r s z t a t u , f o r m u j e
szyjkę i dolepia do brzuśca. Teraz dopiero w całości gotowe naczynie
zostaje przez czeladnika zaniesione do wyschnięcia. Dolepienie s z y j k i
do brzuśca n i e jest rzeczą łatwą. N i e j e d n o k r o t n i e zbyt słabo dolepione
s z y j k i odłamują się podczas w y p a l a n i a naczynia, 'pękają l u b odpadają.

KRZYSZTOF

430

WOLSKI

Sorahi nie są malowane a n i polewane. Polewa b o w i e m zamknęłaby
porowatość ścian, a t y m s a m y m zmniejszyła wartość użytkową naczy­
nia. M i a n o w i c i e w i l g o t n a powierzchnia nie polewanego naczynia paruje
i chłodzi zawartą wewnątrz wodą, t e j ochłody nie dawałoby naczynie
z polewą.
T e n sam t y p wytłaczanych ornamentów występuje też na dużych
naczyniach n a wodę. Mają one szeroką szyjkę. O r n a m e n t y wytłaczane
znajdują się w górnej części brzuśca. Często b y w a t a m też umieszczany
kołnierz z s y m e t r y c z n y m i wrębami. Inne naczynia w ośrodku cera­
m i c z n y m w K a r a c z i również nie są polewane, lecz posiadają je d ynie
malowane ozdoby. Malowanie naczyń w y k o n y w a n e jest przez kobiety,
które p r z y użyciu różnych rozrzedzonych g l i n e k z domieszkami b a r w i ­
ków pokrywają g a r n k i i misy bogatą dekoracją. P r z y dekoracji roślin­
nej l u b d e k o r a c j i geometrycznej
pracę swoją wykonują trzymając
naczynie bezpośrednio w rękach. Do m a l o w a n i a zaś równoległych l i n i i

TW

1

С

j

;

•••

Ryc.

6.

Przekrój

kola

garncarskiego

garncarza
a — górny krążek n a serrl
d — palli)

( d r e w n o ) , b — dema

(drewno), e — tir (,,oś") l u b tlur
pracy,

typ

I.

Typowy

warsztat

Karaczi

(wałek ze s z m a t y ) , с — serri

( d r e w n o ) , j — cziak

n a p o d s t a w a , h — dół w z i e m i , z w a n y hharda,
podczas

cziak,

z Sindu w

J

(drewno),

(drewno), g — d r e w n i a ­

i — m i e j s c e , n a którym s i e d z i g a r n c a r z
j

— ziemia
Rys.

K. Wolski,

K a r a c z i 1964

GARNCARSTWO

POŁUDNIOWEGO

SINDU

431

poziomych stawiają dekorowane naczynia na małe koło g a r n c a r s k i e
( t y p u I I ) , w p r a w i a n e ręcznie w r u c h o b r o t o w y . Następnie malują l i n i e .
Naczynie wysycha p r a w i e natychmiast i pierwsza faza c y k l u p r o d u k ­
cyjnego jest zakończona. Szeregi u f o r m o w a n y c h naczyń czekają na
wypalenie.
D a r e m n i e b y j e d n a k było oczekiwać n a ujrzenie pieca garncarskiego.
Takiego b o w i e m t a m się nie używa i n i e można go zobaczyć. G a r n k i
w y p a l a się na stosach t a k , j a k n i e k i e d y w y p a l a się cegłę w cegielniach
p o l o w y c h . Z w y k l e stosy te kolejno umieszczane są na j e d n y m miejscu,
w y d a j e się, że g a r n k i w y p a l a n e są na k u p a c h popiołów. Za materiał'
opałowy służą śmieci, zebrane ze śmietników m i e j s k i c h , a także nawóz
bydlęcy. Naczynia ustawia się jedne na d r u g i c h , przekładając j e pła­
s k i m i c e r a m i c z n y m i krążkami i materiałem p a l n y m . Względnie g r u b e
(ok. 15—30 cm) w a r s t w y n a w o z u i śmieci układane są poziomo pomię­
dzy poszczególnymi w a r s t w a m i naczyń. Następnie cały stos okłada się
grubo śmieciami i nawozem i p r z y s y p u j e lekko popiołem. Zapalenie n a ­
stępuje p r z y j e d n y m końcu stosu od strony w i e t r z n e j , d y m zaś w y c h o d z i
z drugiego końca stosu. Po w y p a l e n i u się całego materiału palnego
następuje wyjęcie naczyń z jeszcze świeżych popiołów. O d p a d k i są
n a t y c h m i a s t odrzucane, a naczynia dobrze wypalone gromadzi się
w szopach l u b układa szeregami na podwórzu, przygotowując do z b y t u .

II.

T Y P Y

NACZYŃ

T y p y naczyń p r o d u k o w a n y c h w ośrodkach garncarskich południo­
wego S i n d u n i e odbiegają zasadniczo wiele w t y p i e i kształcie od i n n e j
c e r a m i k i nie polewanej na obszarze d o l i n y I n d u s u . Najwięcej p r o d u ­
k u j e się t u t a j sorahi, naczyń na wodę (lotha),
n i e w i e l k i c h naczyń
z dzióbkiem używanych do m y c i a , dużych naczyń, z w a n y c h
mathka,
używanych t a k do p r z e c h o w y w a n i a wody, j a k też do ^przechowywania
mąki, gdyż w k r a j u b e z d r z e w n y m g l i n i a n e naczynie spełnia rolę, która
u nas p r z y p a d a s k r z y n i o m i paczkom d r e w n i a n y m . Półkolisto wypukłe
dno tego naczynia często jest używane do przecierania opalonych ziaren
g r o c h u . Bardzo piękne są starannie zdobione płytkie m i s y . Mają o n e
ok. 50 c m średnicy, choć trafiają się i większe. Z większych naczyń
w y k o n u j e się t u t a j g l i n i a n e maślnice mandaría (o pojemności około
10—12 1). Mandana są w y k w i n t n i e zdobione na całej górnej części brzuśca i na szerokiej szyjce, a pracowicie w y k o n a n a dekoracja jest p o w o ­
d e m i c h stosunkowo w y s o k i e j ceny (8 r u p i i ) . W maślnicach t y c h w y r a ­
bia się masło przez rozkłócanie śmietany dużą kołotuszką, wprowadzoną
w r u c h o b r o t o w y za pomocą sznura. Z pomniejszych naczyń w y r a b i a
się t a m nieduże m i s k i , małe mathka, a także s k a r b o n k i . Z produkcją

KRZYSZTOF

432

WOLSKI

zabawek dziecinnych bardzo rzadko się spotykałem w warsztatach g a r n ­
carskich w Karaczi, choć w h a n d l u w i d z i się sporo t y c h wyrobów.
III.

Z B Y T

P R O D U K C J I

Z b y t p r o d u k c j i organizowany jest 'bądź zespołowo, bądź też i n d y w i ­
dualnie, gdyż każdy z garncarzy posiada swoje stoisko na bazarze.
O ile p r o d u k c j a jest wyjątkowo piękna w kształcie i ozdobach, zespo­
ły naczyń zostają zakupywane przez różne miejscowe f i r m y handlujące
w y r o b a m i rzemiosła artystycznego. Oczywiście w t a k i m w y p a d k u cena
nie jest wysoka. Duże m i s y kosztują 50 pajsów. D l a cudzoziemców t a ­
ka misa na m i e j s c u kosztuje już dwa r a z y t y l e , w Sklepie a r t y s t y c z n y m
zaś cena wzrasta pięcio- l u b sześciokrotnie. Oczywiście większe naczy­
nia, j a k n p . maślnice, kosztują o k . 6—8 r u p i i . P r y m i t y w n e i przeważ­
nie nie zdobione lotha kosztują 30 pajsów, niewiele droższe bywają
sorahi.
5

P r o d u k c j a ośrodków g a r n c a r s k i c h w K a r a c z i jest zbywana dosyć
daleko. J a k m i oświadczył k h u m b a r (garncarz) pochodzący z Sindu,
„nie m a garncarzy w M a k r a n i e , są dopiero w I r a n i e i I r a k u . Do M a k r a n u g a r n k i wozi się z K a r a c z i m o r z e m do tamtejszych portów Pas-

Ryc.

7. P r z e k r ó j
Muhadżira

a — cziak

koła

garncarskiego

(uciekiniera)

(kamienne),

b -

tiur

z

cziák,

typ

Kathiawaru,

(drewniane),
e

с -

II. Z

adii

1 dolar

USA

=

4,75 r u p i i .

w

(kamień), d -

garncarza

Karaczi
lakri

(drewno),

— ziemia
Rys.

5

warsztatu

pracującego

K. Wolski,

K a r a c z i 1964

GARNCARSTWO

POŁUDNIOWEGO

SINDU

433

n i , Gwadar i O r m a r a " . Podczas m o i c h badań t e r e n o w y c h w Sindzie p o ­
łudniowym widziałem również przenoszenie garnków w dużych siat­
kach na grzbietach osłów, wołów, a nawet wielbłądów. W K a r a c z i
spotkałem także załadowanie naczyń do t r a n s p o r t u na samochody.
Pomiędzy naczynia kładło się słomę. Natomiast do t r a n s p o r t u zwierzę­
t a m i j u c z n y m i naczynia wkłada się w s i a t k i bez opakowań o c h r o n n y c h ,
izolacyjnych.
ZAKOŃCZENIE

Garncarstwo w Pakistanie, t a k na p r o w i n c j i , j a k i w dużych ośrod­
kach m i e j s k i c h , nie przeżywa jeszcze k r y z y s u . P e w i e n upadek można
obserwować jedynie w p r o d u k c j i w y k w i n t n y c h , ozdobnych, p o l e w a n y c h
naczyń w H a l a pod Hajdarabadem l u b w M u l t a n i e w południowym
Pendżabie. Popularne naczynia codziennego użytku znajdują nadal t a k i
sam szeroki zbyt, j a k d a w n i e j , a porcelana nie przedstawia dla nich
groźnej k o n k u r e n c j i .
Rzemiosło garncarskie nie c i e r p i n a b r a k młodych adeptów. P r z e ­
mysł pakistański n i e zabiera jeszcze rzemiosłu rąk do pracy. Umiejęt­
ność zawodowa garncarzy jest dotychczas stale przekazywana w r o d z i ­
nach z pokolenia na pokolenie. P r z y pracującym o j c u (praktykują od
maleńkości liczne dzieci. N a w e t najmłodsze dzieci kręcą się w obrębie
w a r s z t a t u i biorą 'udział w różnych pracach w c y k l u ( p r o d u k c y j n y m .
Umiejętność zawodowa n i e wygaśnie więc szybko, a co najwyżej p o d
wpływem czynników zewnętrznych mogą nastąpić przemiany f o r m n a ­
czyń, a także motywów o r n a m e n t a c y j n y c h .

Krzysztof

Wolski

P O T T E R Y

MAKING

IN

S O U T H E R N

SINDU

(WESTERN

PAKISTAN)

S u m m a r y
The

author

techniques
of

in

are

to

potteries

wheel,

similar

wheel

which

types

are in

territories
The
Hala,
and
in

describes,

used

of

to
is

found

that
set

used

in

a

of his field

Sindu,
there
in

and


in

Poland,

centrifugal

use, while

in
the

while

spin

the latter

work

Karachi

by

first,
the
a

in Pakistan, the
in

the

particular.
potters

second

separate

is also

use

uses

a

wooden

common

pottery

Two
a

types

spokeless

heavy

stone

handle.

Both

in the

neighbouring

India.
of

southern

Hyderabad,

stylized plant
Sindu.

be

universal

pottery

near

on the basis

southern

The

forms,

shape

Sindu

i s glazed.
of

28 - L t n o g v a f i a F o l s k a . t. ГХ

is

mostly

The wares

connected with
the pottery,

unglazed,

are decorated

the designs

too, i s

strictly

although
with

that

geometric

made

on archaeological

finds

traditional.

mostly

It is

in

patterns
made
the

KRZYSZTOF

434
men
of

who

the

shape

women

Most

of

and
(of

the

fire

wares

the

local

markets,

and

Baluchistan, while

Hala

pottery

Hala

potteries

find

ready

tres

in

duction

of

have

to

produced

been

are

There
as

and
the
is

established
a

demand

producing

decline,

pottery,

by

pottery

the

created

have

dishes

pots,

while

ornamentation

is

the

task

families).

although

purchasers.

Sindu

the

potter

WOLSKI

so

is
that

lively

no

potters
sent

renown
for

it

dinner

ever.

as

of

southern

boat
and

all

over

sets,

tea

tendency,

pottery
as

by

Sindu

are

Karachi

to

attractive

either,
an

from
Sindu.

sets,
for

the

occupation,

as

recent
coffee

older
well

of

the

years

the

sets,
pottery
as

in

Makran

appearance

In

and

sold

the

which
cen­
pro­

Item sets
Etnografia Polska

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.