Spotkanie cyganologów na Węgrzech / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1982 t.36 z.1-4

Item

Title
Spotkanie cyganologów na Węgrzech / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1982 t.36 z.1-4
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1982 t.36 z.1-4, s.156-157
Creator
Bartosz, Adam
Date
1982
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:3192
Language
pol.
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3405
Text
Adam Bartosz
SPOTKANIE CYGANOLOGÓW NA WĘGRZECH
W dniach 25—28 sierpnia 1980 r. o d b y ł o się w

Loanyfalu

spotkanie e y g a n o l o g ó w z 8 k r a j ó w europejskich. Inicjatorom

Lewarów

i Kołderaszy,

następnie

Cyganów

Polskich, a

naj­

bardziej pogardzanymi przez resztę są Cyganie K a r p a c c y . Z a ­

i gospodarzom spotkania byl znany z licznych publikacji na te­

chowali oni najmniej tradycyjnych e l e m e n t ó w kultury.

mat j ę z y k a c y g a ń s k i e g o — J ó z s e f Vekerdi, na co dzień kierujący

Mirella Karpati. W

działom wymiany zagranicznej Biblioteki Narodowej w

różnice m i ę d z y g r u p ą Sinti a R o m a m i ; ci pierwsi jednak często

Buda­

peszcie. B y ł o to na p ó ł oficjalne spotkanie, u c z e s t n i c z y ł y w nim

odczuciu e y g a n o l o g ó w istnieją

zasadnicze

na z e w n ą t r z m a n i f e s t u j ą s w ą w s p ó l n o t ę ż R o m a m i .

osoby b ę d ą c e w osobistym bądź listowym kontakcie z Vokerdim,

K a r i Huttunen. Cyganie z F i n l a n d i i , nie z n a j ą c y j ę z y k a romani,

a wzajemnie znające się czy to z publikacji,

czy t e ż b l i ż s z y c h

o d m a w i a j ą K e ł d e r a s z o m (którzy są niedawnymi przy-byszami na

k o n t a k t ó w na p ł a s z c z y ź n i e z a i n t e r e s o w a ń c y g a ń s k i c h . Rozmowy

te tereny) przynależności do w s p ó l n o t y c y g a ń s k i e j . W ostatnich

i dyskusje t iczyly się w uroczej scenerii letniskowej, malowniczej

latach jednak, pod w p ł y w e m coraz bliższych z nimi k o n t a k t ó w ,

m i e j s c o w o ś c i , w ogrodzie gospodarza spotkania; tu też, w starej

z d a j ą się z m i e n i a ć t ę o c e n ę . M ó w c a zastanawia się nad kryteria­

willi zostali zakwaterowani goście.

mi

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele rozmaitych pro­

określenia

grupy

cygańskiej;

wymienia

cechy

uważano

w Finlandii za „ t y p o w o c y g a ń s k i e " (muzyka, taniec). Dochodzi

fesji, k i e r u n k ó w , z a i n t e r e s o w a ń zawodowych, a więc etnografo­

do wniosku, żo m o ż n a by t ę g i u p ę określić przy pomocy w s p ó l ­

wie, socjologowie, j ę z y k o z n a w c y , historycy, redaktorzy czasopism

n y c h cech gospodarowania.

oyganologicznych, w y k ł a d o w c y

języków,

dziennikarze,

narze itp. D l a części z nich zjazd w Leanyfalu

misjo­

b y ł postojem

w letniej w ę d r ó w c e śladami c y g a ń s k i c h t a b o r ó w czy w poszuki­
waniu osad C y g a n ó w o s i a d ł y c h . W sumie dom pana Vokerdiogo
gościł w ciągu dnia 16 zaproszonych o s ó b . B y l i to: z Czechosło­
wacji — Milena Hubschmannova; z Finlandii — K a r i H u t t u non;

z

Francji —

Henriettę

D a v i d oraz A n d r ó

Barthelomy

wraz z dwoma klerykami; z Niemiec — Herman Arnold; z Polski
— A d a m Bartosz; z W ę g i e r — J ó z s o f Vekerdi, Elemór Varnagy,
Gyorgy M ś s z a i o s . Gaboi Grabócz oraz zaproszeni dla w y g ł o s z e n i a
tylko w y k ł a d u — Biilint Sarosi i Ferenc Herczog; z W ł o c h —•
Bruno Nicolini, Mirella K a r p a t i i Giulio

Soravia;

z Wielkiej

B r a t y n i i — D a v i d Smith.

otnocentryzmu,

hamuje

nasze

rozważania

od

curnpocentryzm,

c h c i e l i b y ś m y jasno określić granicę Rom—gadzio. Tymczasem
Cyganie nie m a j ą tego problemu, m a j ą ś w i a d o m o ś ć różnic, a są
one wielkie z a r ó w n o n a linii Rom—gadzio, jak też m i ę d z y od­
miennymi

grupami

Cyganów,

między

klanami

i

rodzinami.

N a s t ę p u j e jednak, podobnie jak na c a ł y m ś w i e c i e proces miesza­
nia się kultur, co prowadzi do powstania ś w i a d o m o ś c i w s p ó l n o t y ,
a co za t y m idzie, t a k ż e unifikuje ich kulturę.
David Smith. Istotnie, różnico m i ę d z y Cyganymi są d u ż e . Alo
różnica m i ę d z y gadziami a R o m a m i jest instytucjonalna, poza
t y m , żo istnieje obiektywnie. W Wielkiej B r y t a n i i ich koczownictwo jost zalegalizowane prawnie. Buduje się dla nich pola

Obrady zasadniczo o d b y ł y się w c i ą g u trzech dni

według

ustalonego p o r z ą d k u : d z i e ń pierwszy — kultura i j ę z y k , dzień
drugi — zagadnienia społeczne, dzień trzeci — problemy edukacji
i rodzinne.

biwakowe. Często inicjatorami są bogaci Cyganie i takie biwaki
są bardzo chętnie obierane przez C y g a n ó w na miejsce postoju.
Są bowiem usytuowane i urządzone z zachowaniem wszelkich
w y m o g ó w c y g a ń s k i e j m e n t a l n o ś c i . Obozowiska urządzone przez

Ponieważ

dyskusja

odbywała

się

w

bardzo

swobodnej

atmosferze, b y ł a spontaniczna i wielokierunkowa., trudno jest ją
zrelacjonować.

Przedstawię

więc

zasadnicze,

znaczące

tezy

i informacje.
Dzień

Herman Arnold. Nie m o ż e m y się w tej dyskusji w y z w o l i ć

lokalne w ł a d z e są omijane lub nawet celowo niszczone, jako
twory obce, nie zachęcające do postoju. S t ą d negatywny stereo­
typ Cygana utwierdza się w opinii g a d z i ó w . Około 00% ludności
koczowniczej obecnie biwakuje na swoich prywatnych biwakach,

pierwszy

reszta —• to biwaki p a ń s t w o w e .

— kultura i język.

Henriettę David. Zjawisko to podobnie przedstawia się we F r a n c j i.
Mirella Karpati. Mimo, żo istnieje mocne poczucie identyfikacji

Bardzo szanuje się tu wszelkie obozowiska urządzono z inicjaty­

z g r u p ą , to

wy szefów r o d ó w .

jodnak Występuje

ogromne zróżnicowanie

wśród

C y g a n ó w . Czy więc m o ż n a m ó w i ć w ogóle o kulturze C y g a n ó w

Mirella

jako kulturze w m i a r ę jednolitej ?

z kompensacji znanej i u innych s p o ł e c z e ń s t w na tym stopniu

Karpati.

Manifestacja

bogactwa

u

Cyganów

wynika

A n J r ć Barthelemy. Owszem, Cyganie i d e n t y f i k u j ą się, ale jest

rozwoju.

to identyfikacja negatywna, nie pozytywna. Nie

bowiem

Milena Hubschmannova. W y n i k a to przede wszystkim z braku

jednolitej kultury C y g a n ó w . Oni nie s t a w i a j ą się w opozycji

akceptacji przez otoczenie, m a n i f e s t u j ą więc to, co sq, w stanic

ma

Rom*—gadzio, ale w ł a ś n i e w opozycji do innych grup. J e s t prze­

zaprezentować

cież tak wiolo różnic j ę z y k o w y c h i obyczajowych. Nie identyfi­

przecież często analfabetami.

—• a

więc

bogactwo,

egzotyczny folklor.



kują się z kulturą C y g a n ó w jako o g ó ł u , bo oni tej kultury w skali

Giulio

makro nio oceniają jako zjawisko pozytywne.

i j ę z y k , starają się d o s t o s o w a ć do otoczenia, i tuk np. publicznie

Н э г т а п Amalii. Nie jest więc m o ż l i w e podanie definicji R o m ó w .

u ż y w a j ą swego j ę z y k a (w K a l a b r i i ) tylko w sytuacjach szczegól­

Giulio Sorivia. Rozbicie dialektalne nie decyduje o braku w s p ó l ­

n y c h (w o b e c n o ś c i policji itp.).

noty kulturowej. Wszak w Italii do k o ń c a X I X w. m ó w i ł o się

Andre Barthelemy. N a l e ż y się z a s t a n o w i ć szczególnie nad dwoma

r ó ż n y m i j ę z y k a m i . Poczucie w s p ó l n o t y c y g a ń s k i e j n a s t ą p i ,

aspektami kultury c y g a ń s k i e j , a mianowicie: jakie

gdy

Soravia.

Chociaż

zachowują

swą

tradycyjną

kulturę

elementy

zaktywizuje się c y g a ń s k a inteligencja, czego z a c z ą t k i już obser­

kultury i gdzie, pozyskali oraz — jak zatracają elementy tradycyj -

wujemy.

nej kultury. M ó w c a przewiduje, że w k r ó t k i m czasie Cyganie

Adam Bartosz. Sytuacja w Polsce jest odmienna, g d y ż s p o ł e c z e ń ­

z a t r a c ą lub t e ż zatracili: tabu, wierzenia, j ę z y k . N a l e ż y

stwo nasze jest bardziej homogeniczne. Natomiast istnieją róż­

śledzić u w a ż n i e , jakie elementy z otoczenia przejmują w zamian.

nico m i ę d z y

Cyganami

wynikające

z

odmienności

dialektu,

obyczaju i historii. P o s z c z e g ó l n e szczepy c y g a ń s k i e różnią się
w powszechnie uznanej hierarchii.

I tak n a j w y ż e j ocenia się

Gyorgy Mćszaros.
w

Na

Węgrzech

gadziowie, k t ó r z y

związki m a ł ż e ń s k i e z Cyganami z o s t a j ą

dziś

wchodzą

„zromanizowani".

С,"£~.эЬ no'.omi:,!;!, p r z e j m u j ą c obce elementy nie filtrują kul­
tury g a d z i ó w , a raczej ją imitują. P r z e j m u j ą z kultury g a d z i ó w

* W relacji u ż y w a m zamiennie t e r m i n ó w Лот i Cygan.
T a k w ł a ś n i e , różnie, jedni konsekwentnie inni zamiennie, wypo­
wiadali się uczestnicy spotkania.

156

selektywnie to elementy, które są u w a ż a n e za negatywne
a więc alkoholizm i a g r e s y w n o ś ć .



Kai'i Huttunen. W y n i k i b a d a ń n a d C y g a n a m i nie d o c i e r a j ą

do

nieb. W z w i ą z k u z t y m w F i n l a n d i i zamierza się ut\voi'z\ć specjal­
no p r o g r a m y w radio i T V p o ś w i ę c o n o Cy-gauoiu. Obecnie mieszka
ich w F i n l a n d i i okoli

0000.

łlalillt Sarosi. M u z y k a о у д н н а к а jost r ó ż n a w z n k ż a o ś e i ot!
o d b i o i e y , d l a k t ó r e g o Cygan gra. I t a k jo.sl inna m u z y k a dla.
W ę g r ó w , a i n n a dla swego c y g a ń s k i e g o ś r o d o w i s k a . W k a ż d y m
k r a j u m u z y k a c y g a ń s k a jest inna. P r a w d z i w o więc jest o k r e ś l e n i e
np. węgierska muzyka cygańska, r u m u ń s k a muzyka cygańska
ot e. Sy.czogólne t r u d n o ś c i s ą z o k r e ś l e n i e m cech c y g a ń s k i e j mu­
z y k i , bo przecież Cyganie na W ę g r z e c h bardzo p ó ź n o , w p o ł o w i c
X I X w. zajęli się m u z y k o w a n i e m . G r a j ą przy t y m melocii"
europejskie, uży-wają i n s t r u m e n t ó w europejskich (st. simkowo
n o w y c h ) ; i c h i n t e r p r e t a c j a zawiera e l e m e n t y wschodnie, alo
k t ó r e ? T a n i e u c h w y t n o ś ć w i n t e r p r e t a c j i , sposobie t r z y m a n i a
i n s t r u m e n t ó w — to s z c z e g ó l n a , c y g a ń s k a s p e c j a l n o ś ć . Cygan zna
g u s t y o d b i o r c ó w i w y c h o d z i i c h oczekiwaniom naprzeciw. Gra
t a k , j a k tego oczekujemy. N i o ma więc m u z y k i c y g a ń s k i e j .
Jest m u z y k a c y g a ń s k a danego k r a j u .
József Vekerdi. T a k sarno j a k f o l k l o r k a ż d e g o k r a j u się r ó ż n i ,
t a l i i f o l k l o r C y g a n ó w jest w k a ż d y m k r a j u r ó ż n y .
K a r i Huttunen. W F i n l a n d i i istnieje r ó w n i e ż bardzo w y r a ź n o
z r ó ż n i c o w a n i e m u z y k i granej dla C y g a n ó w i dla siebie. Bardzo
n i e c h ę t n i e o b c y m p r e z e n t u j ą swe oryginalne, c y g a ń s k i e p i e ś n i .
Bruno Nicolini. Jest wiolo g r u p c y g a ń s k i c h nio u p r a w i a j ą c y c h
muzyki, ale m u z y k a i taniec g r a j ą w i e l k ą i o l ę w ich psychice.
R e a g u j ą na n i ą spontanicznie, ekspresyjnie.
Mirella Karpati. N i c jost. to cecha t y l k o c y g a ń s k a . Podobnie na.
m u z y k ę r e a g u j ą i inne l u d y .
Dzioń

drugi

— problematyka społeczna.
7

Milena Hubschmannova. Proponuje, aby k a ż d y z u c z e s t n i k ó w
s p o t k a n i a p r z e d s t a w i ł łu-ótko s y t u a c j ę Cy-ganów i cyganologii
w swoim kraju.
M i r e l l a Karpati. Przedstawia d z i a ł a l n o ś ć Opora N o m a d i , g ł ó w n e j
organizacji z a j m u j ą c e j się p r o b l e m a t y k ą C y g a n ó w we. W ł o ­
szech.
Henriettę David. W c F r a n c j i istnieje specjalna u s t a w a r z ą d o w a
o b e j m u j ą c a w s z y s t k i c h k o c z o w n i k ó w , nie w y d z i e l a j ą c osobno
C y g a n ó w . I s t n i e j ą t u organizacje o z a s i ę g u europejskim, k t ó r e
z a j m u j ą się poznaniem C y g a n ó w i p o m o c ą dla nich. G ł ó w n a r o l a
t y c h organizacji t o :
— d o k u m e n t a c j a dotychczasowych prac i informacja o m c i i .
—• badanie o p i n i i o koczownikach,
— opracowanie p r o g r a m u zwalczania ich b i e d y .
I s t n i e j ą t e ż , dotowano przez p a ń s t w o , p r y w a t n e organizacje,
k t ó r o u r z ą d z a j ą obozowiska dla k o c z o w n i k ó w . Opracowano
w z w i ą z k u z t y m u s t a w ę o sposobie finansowania i u r z ą d z a n i a
obozowisk. Istnieje toż m i ę d z y m i n i s t e r i a l n y k o m i t e t do spraw
koczowników.
K a r i Huttunen. Cyganie w F i n l a n d i i z a j m o w a l i się t r a d y c y j n y m i
u s ł u g a m i d l a l u d n o ś c i rolniczej (kowalstwo, kastrowanie z w i e r z ą t
h o d o w l a n y c h , w e t e r y n a r i a , praca soz. n o w a w polu). S ą od d a w n a
osiadli, nie k o c z u j ą . W 1907 r. p. w s t a ł a organizacja, k t ó r a
m i a ł a na celu zbadanie i spopularyzowanie k u l t u r y c y g a ń s k i e j
w celu ich zasymilowania.
Adam Bartosz. W Polsce nie istnieje ż n d n r , organizacja zajn. u j ą e a
się Cyganami l u b badaniem ich k u l t u r y . Zajmuje się n i m i a d m i ­
nistracyjnie odpowiedni departament, p r z y Ministerstwie Spraw
W e w i i c t i z n y c h . N a t o m i a s t badania prowadzono są. na ogól
przez pojedynczych l u d z i zainteresowanych t ą p r o b l e m a t y k ą .
W latach ostatnich p o w s t a ł y j e d n a k dwa o ś r o d k i zainteresowali
cyganologicznych, oba z w i ą z a n o z etnografami. P r z y Uniwer­
sytecie W a r s z a w s k i m d z i a ł a Loch M r ó z , k t ó r y s k u p i ł grono stu­
d e n t ó w i r e a l i z u j ą w s p ó l n y p r - g r a m badawczy. D r u g i o ś r o d e k
t w o r z y się w Muzeum - O k r ę g o w y m w T a r n o w i e , gdzie p o w s t a ł
z a l ą ż e k kolekcji cygan- logicznej. O ś r o d e k ton dzial.i w kontakcie
z K a t e d r ą . E t r i o g i a u i Slowian l * J .

David Smith. W W i e l k i e j B r y t a n i i jest o k o ł o 60 000 k o c z o w n i k ó w
Z tego w i e l u m a s t a ł o mieszkania — k o c z u j ą sezonowo. D l a za­
c h ę c e n i a ich do osiedlenia so^ buduje się b i w a k i . I tak od 1970 r .
zbudowano 160 takich pól b i w a k o w y c h , dobrze u r z a d z o n v c l i .
Milena. Hubschmannova. W C z e c h o s ł o w a c j i mieszka około 300 000
R o m ó w . S ą t o : R o m o w i e s ł o w a c c y — s t a n o w i ą c y ok. 80%
całej p o p u l a c j i c y g a ń s k i e j i R o m o w i e w ę g i e r s c y — k t ó r z y stano­
w i ą o k . 10% l u d n o ś c i c y g a ń s k i e j . Obie to g r u p y s ą z d a w n a
o s i a d ł e . N a t o m i a s t R o m o w i e Olascy (Wlascy, Walascy, W o ł o s c y )
s t a n o w i ą ok. 5—10% i do 1959 r. b y l i k o c z o w n i k a m i . Ponadto
i s t n i e j ą bardzo m a ł o liczebnie grupy R o m ó w czeskich oraz
S i i i t i . S ą honiogcnicziiio e t n i c z n i . W czasie w o j n y z 8000 R o m ó w
czeskich o c a l a ł o tydko ok. 600 o s ó b . Reszta s t a ł a się o f i a r ą nie­
mieckich o b o z ó w . P r o b l e m e m jost ogromna ilość R o m ó w we
Wschodniej S ł o w a c j i , gdzie jost i c h o k o ł o 40% i do niedawna
b y l i bardzo zali żni oil l u d n o ś c i i-oiniozoj. Obecnie w i e l u i c h w y ­
e m i g r o w a ł o do Czech. S y m p t o m a t y c z n e ji st, żo o ile w Czechach
o k . 70% R o m ó w zamieszkuje w miastach, to na S ł o w a c j i o d w r o t ­
n i e : na wsi mieszka ok- 70% s p o ł e c z n o ś c i c y g a ń s k i e j .
Ferenc Herczeg. W ę g r y zamieszkuje ЗЛО ООО C y g a n ó w , co s t a n o w i
o k . 3,5% ludni ści. Z tej liczby о к . 1.4 000 żyje na bardzo n i s k i m
poziomie.
W lOłil r. w y d a n o a k t n o r m u j ą c y status C y g a n ó w i o k r e ś l a ­
j ą c y sposoby- ich asymilacji. P o w o ł a n o m i ę d z y m i n i s t e r i a l n y
k o m i t e t do spraw C y g a n ó w , k t ó r y k o o r d y n u j e p r a c ę w s z y s t k i c h
i n s t y t u c j i za.jmujący-ch się Cyganami. W i e l k i m p r o b l e m o m jest
a l k o h o l i z m C y g a n ó w , a n a l f a b e t y z m i p r z e s t ę p c z o ś ć . Szczególne
nad/.lejo w proc-sio a,sv inilaoji w i ą ż e się z i n t o ł i g e n e j ą c y g a ń s k ą .
Dzioń

t r z e c i — p r o b l e m y wychowawcze.

Elemer Varnagy. N a W ę g r z e c h m a m y 80 000 dzieci w w i e k u
s z k o l n y m . P r z y t y m do s z k o ł y u c z ę s z c z a 98% t y c h dzieci, z czego
t y l k o 30% k o ń c z y szkołę p o d s t a w o w ą . A ż 30% dzieci umieszczo­
no w s z k o ł a c h dla o p ó ź n i o n y c h w r o z w o j u . N a l e ż y p r o b l e m
c y g a ń s k i r o z p a t r z e ć nie j a k o n a r o d o w o ś c i o w y , a n i rasowy, a w y ­
ł ą c z n i e j a k o s p o ł e c z n y . J i s t to g r u p a u p o ś l e d z o n a socjalnie, nio
a k c e p t o w a n a przez s p o ł e c z e ń s t w o k r a j n .
Mirella Karpati. Cyganie muszą, sami d e c y d o w a ć o swej k u l t u r z e ;
czy c h c ą b y ć C y g a n a m i , czy c h c ą p r z e j ą ć k u l t u r ę otoczenia.
Andre Barthelemy. N i e jest to m o ć i i w e , g d y ż b ę d ą c p r z e d s t a w i ­
cielami w ł a s n e j k u l t u r y nie s ą w stanic d e c y d o w a ć ś w i a d o m i e
o t a k i m wyborze.
Elemer Varnagy. C y g a n ó w nie n a l e ż y a s y m i l o w a ć , ani t y m
bardziej p o d d a w a ć segregacji. N a l e ż y ich w y ł ą c z n i e i n t e g i o w a ó
/.o spi ileozni iścią w ę g i e r s k ą . Colom wy chowania ma b y ć likwidacja
n e g a t y w n y c h s p o ł e c z n i e k o m p o n e n t ó w ioh kultury- a ekspono­
wanie p o z y t y w n y c h (taniec, m u z y k a ) . T y l k o integracja m o ż e
s ł u ż y ć zachowaniu c y g a ń s k i e j k u l t u r y . W szkoło istnieje w i e l k i
odsiew c y g a ń s k i c h dzieci. 1 tak w pierwszych klasach jost 20%
c y g a ń s k i c h u c z n i ó w a w ó s m y c h t y l k o 6%.
Milena Hubschmannova. S y t u a c j a t a i l i c z b y z b l i ż o n o s ą do
w a r u n k ó w w Czechach. System odukaoji dzieci c y g a ń s k i c h josL
bardzo m a ł o e f e k t y w n y . Wręcz jost i m obcy-, i g n o r u j ą c y wai u n k i
otiiosocjalnc, ję-/.yk. ty-p a n d o p o l e g i a z n y .
Giulio Soravia. Sytuacja, w I t a l i i jest i d e n t y c z n a , i to nio t y l k o
w stosunku do C y g a n ó w . W szkoło uczy się języka, literackiego,
k t ó r y jest bardzo różny- od d i a l e k t ó w . R o z w a ż a się m o ż l i w o ś ć
u ż y w a n i a dial-.laiów w szkole, pozwolenia bycia d w u j ę z y c z n y m i .
Gabor O a b ó c z . B a d a j ą c z n a j o m o ś ć j ę z y k a c y g a ń s k i e g o u dzieci
s t w i e r d z i ł , że j ę z y k w ę g i e r s k i jest u nich bogatszy, r o b i ą w n i m
o wiole mniej b ł ę d ó w , niż p o s ł u g u j ą c się j ę z y k i e m c y g a ń s k i m .
B a d a n u b y ł y jednak o parto na bardzo malej p r ó b i e .
Henriettę David. W e F r a n c j i nio r a ; p r o g r a m u e d u k a c j i cyge.ńк к н л dzieci. SU su jo się więc r ó ż u " m e t o d y . W НКЧ0 i', o d b y ł a
sio, z u d z i a ł o m C y g a n ó w , k' nfereneja nauczycieli, k t ó r z y z a j m u ­
j ą się d z i e ć m i c y g a ń s k i m i .
Пал u l Smith. P y t a n i e o j u-a.-tiavaaio C y g a n ó w nic jest s ł u s z n e .
N a l e ż y p. stawać p y t a n i e — j a k a bodzie generacje. C y g a n ó w
w przyszłości '{ Odpowi* d ź jest prosta, — w y k s z t a ł c o n a !

157

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.