-
Title
-
Osady uchodźców greckich w Bieszczadach / ETNOGRAFIA POLSKA 1973 t.17 z.1
-
Description
-
ETNOGRAFIA POLSKA 1973 t.17 z.1, s.83-94
-
Creator
-
Biernacka, Maria
-
Date
-
1973
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:725
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:789
-
Text
-
„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t . X V Í Í z. i
MARIA
BIERNACKA
O S A D Y UCHODŹCÓW G R E C K I C H W
BIESZCZADACH
W zróżnicowanej s t r u k t u r z e ludnościowej współcześnie kształtujących
się w s i bieszczadzkich na uwagę zasługują osady zamieszkane przez l u d
ność pochodzenia greckiego. Ludność t a należy do g r u p y greckich uchodź
ców politycznych, którzy prześladowani za współudział w postępowym
r u c h u powstańczym zmuszeni b y l i po r o k u 1949 opuścić swoją ojczyznę
i szukać schronienia w i n n y c h państwach, przede w s z y s t k i m zaś w k r a
j a c h socjalistycznych . Przybywająca do Polski ludność grecka skierowa
na została głównie do miast i w s i Dolnego Śląska . Ośrodkiem c e n t r a l
n y m dla t y c h uchodźców stał się Wrocław, gdzie do tej p o r y ma swą sie
dzibę Związek Uchodźców P o l i t y c z n y c h z G r e c j i w Polsce oraz redakcja
jego pisma p t . „Dimokratis", wydawanego w języku g r e c k i m i mace
dońskim.
1
2
W 1951г., po w y m i a n i e granicznej pomiędzy Polską i Związkiem Ra
dzieckim (na o d c i n k u województw lubelskiego i rzeszowskiego), w w y n i
k u której został u t w o r z o n y w w o j . rzeszowskim n o w y p o w i a t u s t r z y c k i ,
do n i e zamieszkanych w s i tego p o w i a t u s k i e r o w a n i zostali również
uchodźcy greccy przebywający na D o l n y m Śląsku. Pierwsze g r u p y tej
ludności po 50 i 100 osób napłynęły w Bieszczady już w listopadzie i g r u d
n i u 1951г., osiedlając się w Krościenku oraz wsiach sąsiednich, położo
n y c h na szlaku d r o g o w y m prowadzącym z U s t r z y k D o l n y c h do P r z e m y
śla (przez B i r c z ę ) . J a k w y n i k a z relacji Greków, obecnych mieszkań3
1
Greccy
mieszkańcy K r o ś c i e n k a z p o w i a t u u s t r z y c k i e g o
i n f o r m o w a l i , że ogólna
l i c z b a u c h o d ź c ó w p o l i t y c z n y c h z G r e c j i p o 1949 r. wynosiła o d 75 d o 100 t y s . , z cze
go d o P o l s k i przyjechało o k . 10 t y s . W e d ł u g i n f o r m a c j i zaczerpniętych z W a r s z a w
s k i e g o K l u b u Z w i ą z k ó w U c h o d ź c ó w P o l i t y c z n y c h z G r e c j i w P o l s c e z 1972 r . ogólna
l i c z b a u c h o d ź c ó w z G r e c j i w a h a ł a się o d 60 d o 65 t y s . , a l i c z b a G r e k ó w
przybyłych
d o P o l s k i n i e przekraczała 8 t y s . Uchodźcy w y w o d z i l i się z t e r e n u całej G r e c j i , a l e
najwięcej pochodziło z M a c e d o n i i , T r a c j i i T e s a l i i .
a
P i e r w s z e p a r t i e uchodźców
greckich
w
Polsce s k i e r o w a n e
zostały
na
obszar
z i e m zachodnich, gdzie z a t r u d n i a n o i c h głównie j a k o robotników w f a b r y k a c h . M n i e j
sza
część uchodźców
J
przeszła
Badania w bieszczadzkich
do pracy
w
państwowych
gospodarstwach
o s a d a c h zamieszkałych p r z e z G r e k ó w
rolnych.
przeprowadza-
84
MARIA
BIERNACKA
ców w s i bieszczadzkich, ogólna liczba osadników greckich w Krościenku
oraz wsiach najbliższych wynosiła w 1952 r. ok. 2000 osób, a w 1953 r.
sięgała liczby 3000. Liczby te ulegały stałym w a h a n i o m , ponieważ Grecy
szukając na terenie Polski odpowiednich dla siebie regionów k l i m a t y c z
n y c h i najwłaściwszych warunków pracy, dość często z m i e n i a l i miejsca
swego p o b y t u . Ponadto po r o k u 1956 część ludności greckiej opuściła t e
r e n Polski, przenosząc się na stałe do Bułgarii, R u m u n i i , A l b a n i i , Jugo
sławii, Węgier oraz Czechosłowacji. Owe wędrówki Greków d y k t o w a n e
były zarówno chęcią przybliżenia się do granic swej ojczyzny, j a k rów
nież potrzebą łączenia się ze s w y m i rodzinami, rozproszonymi po różnych
krajach Europy. Wydaje się również, że o ile początkowo górskie regiony
Bieszczadów mogły przyciągać Greków do osadnictwa, to z czasem odstra
szały i c h trudności, j a k i e się t a m do tej p o r y piętrzą przed większością
osadników.
S t r u k t u r a społeczno-zawodowa osadników greckich w Bieszczadach
była dość j e d n o l i t a . Według i c h r e l a c j i główny t r z o n tej ludności stano
w i l i chłopi, którzy uprzednio uczestniczyli masowo w r u c h u partyzanc
k i m . Sądzić można, że do tego właśnie wyłącznie rolniczego osadnictwa
w Bieszczadach zgłosiła się przede w s z y s t k i m ludność grecka pochodząca
ze w s i . Reprezentantami i n n y c h g r u p zawodowych b y l i ponadto różnego
rodzaju rzemieślnicy oraz d r o b n i handlarze. Uchodźcy t o r o d z i n y z dzieć
m i , młode małżeństwa zawierane często już w Polsce (na ziemiach za
chodnich) oraz ludzie samotni. Przeważali wśród n i c h mężczyźni, w t y m
znaczny odsetek nieżonatych l u b o d e r w a n y c h od własnych r o d z i n pozo
stawionych w Grecji. Zdecydowana większość uchodźców wywodziła się
z północnych p r o w i n c j i greckich — Macedonii i Tesalii.
Ośrodkiem c e n t r a l n y m osadnictwa greckiego w Bieszczadach stała się
wieś Krościenko i sąsiadująca z nią wieś Liskowate. Nieznaczna część
ludności greckiej była przejściowo rozrzucona w i n n y c h jeszcze p o b l i
skich wsiach, j a k Jureczkowa oraz W o j t k o w a . W r o k u 1959 ok. 50 r o d z i n
greckich z Krościenka i okolicy opuściło t e n teren i przeniosło się do w s i
Trzcianiec, położonej w odległości ok. 28 k m od miasta powiatowego
U s t r z y k i Dolne (w k i e r u n k u Przemyśla).
O b i e k t e m badań i obserwacji n a d środowiskiem uchodźców greckich
n o n a p r z e s t r z e n i l a t 1964-1970 w m i e j s c o w o ś c i a c h : K r o ś c i e n k o , L i s k o w a t e i
Trzcia
n i e c . P o n a d t o k o r z y s t a n o z m a t e r i a ł ó w i o c e n ekspertów p o w i a t o w y c h w U s t r z y k a c h
D o l n y c h . B a d a n i a te p r z e p r o w a d z o n o
na marginesie prac badawczych
prowadzonych
o d 1963 r . (na o b s z a r z e p o w . u s t r z y c k i e g o , l e s k i e g o i częściowo s a n o c k i e g o ) ,
cych
w
p r o b l e m a t y k i współczesnego
Bieszczadach.
Prowadzono
je w
kształtowania
ramach
prac
się
nowej
Zakładu
w W a r s z a w i e , p r z y u d z i a l e studentów e t n o g r a f i i U W .
społeczności
dotyczą
wiejskiej
Etnografii I H K M
PAN
OSADY GRECKICH
UCHODŹCÓW W
85
BIESZCZADACH
w Bieszczadach stały się wsie Krościenko i Trzcianiec , w których do
ostatnich czasów g r u p u j e się najwięcej tej ludności. Podejmując próbę
przeprowadzenia analizy i oceny stosunków panujących w w y m i e n i o n y c h
wsiach, zwrócono uwagę zarówno na stopień przystosowania się Greków
do nowego środowiska fizjograficznego oraz n o w y c h warunków gospodar
czo-społecznych i k u l t u r o w y c h , j a k również na zakres i c h współuczest
n i c t w a w kształtowaniu się aktualnego życia w t y c h ośrodkach. P r o b l e m
ten jest o t y l e interesujący, że Bieszczady, podobnie j a k ziemie zachod
niej i północnej Polski, są od czasu I I w o j n y światowej żywym przykła
dem t w o r z e n i a się n o w y c h społeczności l o k a l n y c h i regionalnych.
4
5
Napływająca w 1951 r. i w latach następnych do bieszczadzkich w s i
Krościenka, Liskowatego i częściowo i n n y c h miejscowości ludność grecka
zajmowała opuszczone zagrody i z miejsca przystąpiła do zorganizowania
Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej „ N o w e Życie". Początkowo główny
trzon ludności w t y c h wsiach s t a n o w i l i Grecy, z czasem jednakże osiedla
l i się t a m na stałe l u b t y l k o na okres w y k o n y w a n i a prac sezonowych,
także Polacy. Możliwe t o było z tego względu, że znaczna część uchodź
ców greckich opuszczała Bieszczady, szukając zajęć i własnej stabilizacji
w miastach ziem zachodnich l u b w t a k i c h ośrodkach przemysłowych, j a k
N o w a H u t a . Poza t y m , j a k już wspomniano, pewna część uchodźców grec
k i c h wyjechała na stałe do południowych krajów s o c j a l i s t y c z n y c h ,
a znaczna część przeniosła się z Krościenka i najbliższej okolicy do
Trzciańca i Grąziowej.
6
Następstwem owej ruchliwości społecznej Greków, spowodowanej n i e
wątpliwie trudnościami a d a p t a c y j n y m i do n o w y c h polskich środowisk,
były z m i a n y w składzie narodowościowym ludności bieszczadzkich osie
d l i greckich. J a k w y n i k a ze spisu ludności przeprowadzonego w 1960 r.
w Krościenku na ogólną liczbę 181 r o d z i n przypadało 128 r o d z i n greckich
i 53 polskich. Ogólna liczba ludności wynosiła wówczas 755 mieszkań
ców (715 stałych i 40 czasowo przebywających) w t y m 494 Greków i 261
4
Krościenko
odległe o d U s t r z y k D o l n y c h o k . 10 k m j e s t
położone w
okolicy
górzystej i z a l e s i o n e j . P r z e z w i e ś p r z e p ł y w a r z e k a S t r w i ą ż , która łączy się z D n i e
strem i M o r z e m C z a r n y m . Według r e l a c j i starej m i e s z k a n k i w s i miejscowego
dzenia (urodzonej w
pocho
1892 r.) p r z e d ostatnią w o j n ą w i e ś liczyła o k . 300 r o d z i n . N a j
liczniejszą grupę ludności s t a n o w i l i w n i e j Ukraińcy, następnie Ż y d z i , a
najmniejszą
Polacy.
5
T r z c i a n i e c , w e d ł u g r e l a c j i d a w n e j m i e s z k a n k i t e j osady, j e s t wsią, która w o d
różnieniu o d t e r e n ó w w y m i e n n y c h z 1951 r . z n a j d o w a ł a się p r z e z
jenny w
g r a n i c a c h p a ń s t w a p o l s k i e g o , z przynależnością
cały o k r e s
do p o w i a t u
powo
przemyskiego.
P r z e d ostatnią w o j n ą była t o w i e ś t y p o w o r o l n i c z a , duża, licząca o k . 380 g o s p o d a r s t w
chłopskich
i gospodarstwo
dworskie. Ponadto
żydowskich, których w ł a ś c i c i e l e b y l i
0
Według
relacji
informatorów
był t a m t a r t a k
także p o s i a d a c z a m i
ze w s i K r o ś c i e n k o
Bułgarii o k . 50 r o d z i n , a d o Jugosławii o k . 10 r o d z i n .
oraz
kilka
karczem
gospodarstw rolnych.
i
Liskowate
wyjechało
do
86
MARIA
BIERNACKA
Polaków. Podobnie kształtowały się owe proporcje w Trzciańcu, w któ
r y m grupa uchodźców greckich przejęła w swe użytkowanie istniejące
t a m od l a t powojennych Państwowe Gospodarstwo Rolne (Trzcianiec do
1951 r. wchodził w skład p o w i a t u przemyskiego i nie należał do strefy
w y m i a n y granicznej pomiędzy Polską a ZSRR). W 1960 r. w Trzciańcu
i Grąziowej było 40 rodzin greckich i 15 polskich. O ile jednak w K r o
ścienku osadnikami p o l s k i m i b y l i przeważnie chłopi z a t r u d n i e n i w l a
sach, na drogach czy na kolei, to w Trzciańcu i Grąziowej b y l i n i m i i n
d y w i d u a l n i r o l n i c y p r z y b y l i t a m po 1947 r. z ubogich powiatów pod
karpackich.
Osadnicy greccy w Trzciańcu i Grąziowej przejęte przez siebie Pań
stwowe Gospodarstwo Rolne postanowili użytkować według zasad obo
wiązujących w spółdzielczości p r o d u k c y j n e j . Ogólny obszar ziemi u p r a
wianej przez spółdzielców w y n o s i ok. 300 ha ziemi ornej, ponadto p a
stwiska, lasy i nieużytki. Gospodarstwo to nastawione jest głównie n a
hodowlę owiec i krów oraz uprawę zbóż, rzepaku i k o n i c z y n y .
Wszyscy członkowie spółdzielni mają p r a w o do 0,5 hektarowej działki
przyzagrodowej, składającej się na ogół z 25 arów ziemi ornej i 25 arów
pastwisk. Członkowie spółdzielni mogą ponadto hodować i n d y w i d u a l n i e
1-2 k r o w y , kilkanaście owiec oraz t y l e t r z o d y chlewnej i ptactwa domo
wego, ile zechcą. P r z y wypasach l e t n i c h swego d o b y t k u mogą korzystać
za opłatą ze wspólnych pastwisk. Do w y p a s u bydła i owiec wynajmują
zazwyczaj pasterza, którego wynagradzają miesięcznie pensją w wyso
kości ok. 2000 zł.
7
Gospodarstwa i n d y w i d u a l n e osadników (których jest w e w s i zaledwie
pięciu) wahają się w granicach od 5 do 11 h a . Podstawą i c h u t r z y m a n i a
8
7
K o n f l i k t y ideologiczne wśród
greckich
uchodźców
politycznych
spowodowały,
że g r u p a t z w . „ s t a l i n o w c ó w " p r z y b y ł a d o Trzciańca przejęte p r z e z s i e b i e P a ń s t w o w e
Gospodarstwo
go
w
w
R o l n e nazwała
oparciu
spółdzielni
o zasady
Spółdzielczym
spółdzielcze
produkcyjnej).
Było
Gospodarstwem
( n p . podziału
to właściwie
dochodu
Rolnym
i
użytkowała
dokonywano
postępowanie
bez
tak, j a k
precedensu,
w ł a d z e m i e j s c o w e sytuację tę d o o s t a t n i c h l a t h o n o r o w a ł y . O s t a t n i o C e n t r a l n y
zek
Rolniczych
Spółdzielni P r o d u k c y j n y c h
tego gospodarstwa
za Rolniczą
ctwa Wydziału Rolnego P r e z y d i u m
gospodarują
dobrze,
produkcja
s p r a w ę tę r e g u l u j e
Spółdzielnię
w
kierunku
Według
uznania
oceny
kierowni
P R N w Ustrzykach Dolnych, Grecy w
Trzciańcu
r o l n a stale
Produkcyjną.
ale
Zwią
się u n i c h p o d n o s i .
T a k n p . przeciętna
wydajność zbóż w 1968 r . w y n o s i ł a 30 q z 1 h a , p o d c z a s g d y w g o s p o d a r s t w a c h
pań
s t w o w y c h t e g o p o w i a t u kształtowała się o k . 16 q .
8
T a k n p . sołtys t e j w s i (1968 r.) j e s t o s a d n i k i e m i n d y w i d u a l n y m , p r z y b y ł y m d o
Trzciańca w Í949 r. z p o w . strzyżowskiego. O t r z y m a ł 5 h a g o s p o d a r s t w o
życzek p a ń s t w o w y c h
długoterminowych
rolne, z po
n i e korzystał, gdyż lękał się obciążeń. D o
robił się j e d n a k n a t y l e , że myśli o b u d o w i e n o w e g o d o m u , a p o z a t y m kształci s w o
ją córkę w
s z k o l e rachunkowości r o l n e j w
B r z o s t k u p o d Jasłem. M i e s i ę c z n y
koszt
u t r z y m a n i a córki n a s t a n c j i w y n o s i o k . 500 zł. P r z e c i ę t n a s y t u a c j a i n n y c h g o s p o d a
r z y i n d y w i d u a l n y c h j e s t n a ogół p o d o b n a d o s y t u a c j i sołtysa.
OSADY G R E C K I C H UCHODŹCÓW W
87
BIESZCZADACH
jest hodowla i r o l n i c t w o oraz dodatkowe (choć sporadyczne) zarobki w l e
sie. Gospodarstwa te hodują znacznie m n i e j owiec niż r o d z i n y greckie.
Owce wypasają i n d y w i d u a l n i e , natomiast bydło oddają do wspólnego
wypasu.
Współczesne Krościenko posiadające komunikację drogową (PKS-em
U s t r z y k i Dolne — Przemyśl) i kolejową ( U s t r z y k i Dolne — t r a n z y t przez
ZSRR — Przemyśl) położone w odległości ok. 10 k m od U s t r z y k D o l n y c h ,
z e l e k t r y f i k o w a n e od l a t 1952/1953 — stanowi centralny ośrodek życia go
spodarczego i społeczno-kulturalnego dla najbliższej okolicy. Oprócz spół
dzielni produkcyjnej, która zrzesza ok. 8 0 % mieszkańców (przeważnie
Greków) i jest główną instytucją gospodarczo-społeczną tej w s i , znajduje
się t a m ponadto: P r e z y d i u m G R N , d w i e 8-klasowe szkoły podstawowe,
stacja kolei i P K S - u , poczta, kino, b i b l i o t e k a gromadzka, d o m k u l t u r y ,
ośrodek zdrowia, k i l k a sklepów G m i n n e j Spółdzielni „Samopomoc Chłop
ska", stołówka d l a pracowników spółdzielni produkcyjnej (i zarazem go
spoda) oraz inne p u n k t y usługowe. Ponadto działają t a m także organiza
cje polityczne i społeczne, j a k : PZPR, ZSL, Koło Gospodyń, Związek Mło
dzieży Wiejskiej, Związek Harcerstwa Polskiego oraz Związek Uchodź
ców P o l i t y c z n y c h z Grecji w Polsce.
Głównym i n s p i r a t o r e m aktywności gospodarczej i społeczno-kulturalnej w s i jest ludność grecka, o czym świadczy m . i n . to, że najważniejsze
funkcje w miejscowych władzach, i n s t y t u c j a c h i organizacjach spełniają
Grecy (łącznie z funkcją przewodniczącego i jego zastępcy w P r e z y d i u m
G R N ) . Osadnicy ci będąc od 1951 r. nie t y l k o p i e r w s z y m i (po leśniczym),
ale p r a w i e j e d y n y m i mieszkańcami w s i do l a t 1956-1957 i później, wzięli
na siebie cały ciężar odpowiedzialności za całokształt spraw ogólnych.
Największy wysiłek zespołu greckiego skierowany został na rozwój spół
dzielni p r o d u k c y j n e j , która stanowiła i nadal jeszcze stanowi podstawowe
źródło u t r z y m a n i a dla ludności. W r. 1964 ogólny obszar w s i wynosił
ok. 3000 ha, z czego na spółdzielnię produkcyjną przypadało 2298 ha,
w t y m z i e m i ornej 474 ha (głównie k l . I I I i I V ) , lasów 331 ha, łąk 330 ha,
pastwisk 1076 ha. Pozostały areał stanowiły działki przyzagrodowe w w y
sokości ok. 0,5 ha na jednego członka oraz różnego rodzaju nieużytki. Po
nieważ w niektórych rodzinach greckich należy do spółdzielni więcej niż
jedna osoba, p r a k t y c z n i e więc działki przyzagrodowe przypadające na
jedną taką rodzinę były większe. N a działkach przyzagrodowych można
było hodować nawet 2 k r o w y i jedną jałówkę oraz kilkanaście owiec,
9
9
w
Sytuacja,
że p r z e w o d n i c z ą c y m
i
zastępcą
przewodniczącego
Prezydium
K r o ś c i e n k u są G r e c y , j e s t bez p r e c e d e n s u , p o n i e w a ż z p r a w n e g o p u n k t u
n i a n i e są o n i o b y w a t e l a m i p o l s k i m i . I w t y m w y p a d k u
niem
PGR
w
Trzciańcu
według
s c o w e tolerują t e n s t a n r z e c z y .
zasad spółdzielczości
GRN
widze
(podobnie, j a k z użytkowa
produkcyjnej)
władze
miej
88
MARIA
BIERNACKA
które za d r o b n y m i opłatami p o b i e r a n y m i od i c h właścicieli (70 zł od k r o
w y i 15 zł od owcy) w y p a s a l i pasterze wiejscy na pastwiskach ogólnych
dzierżawionych od spółdzielni produkcyjnej przez właścicieli owiec. Ogra
niczeń w zakresie h o d o w l i t r z o d y chlewnej i domowego ptactwa nie było.
Gospodarka spółdzielni produkcyjnej nastawiona była od samego po
czątku głównie na hodowlę i t y l k o częściowo na u p r a w y zbożowe. T e n
k i e r u n e k gospodarki spowodowany był z jednej s t r o n y n a t u r a l n y m i w a
r u n k a m i tego t e r e n u (wielka ilość łąk, pastwisk i lasów), z drugiej zaś
strony g r e c k i m i t r a d y c j a m i gospodarowania, które również związane było
z hodowlą i pasterstwem. N i e m n i e j jednak gospodarka spółdzielni skie
r o w y w a n a była okresowo również na takie gałęzie p r o d u k c j i , j a k ogrod
nictwo, u p r a w y roślin przemysłowych, uprawę czterech podstawowych
zbóż. Przedsięwzięcia te n a ogół nie zdawały egzaminu, co wynikało prze
de w s z y s t k i m z warunków k l i m a t y c z n y c h . Niezawodną natomiast per
spektywę gospodarowania stwarza t a m zawsze, do l a t ostatnich włącznie,
hodowla . Placówką dochodową spółdzielni był poza t y m t a r t a k . O sta
łym podnoszeniu dochodowości spółdzielni produkcyjnej świadczy fakt,
że dniówka obrachunkowa w 1964 r. wynosiła 45 zł n a osobę, w 1967 r. —
65 zł, a w 1970 r. — 76 zł.
10
Owo stałe podnoszenie dochodowości płynącej z pracy w spółdziel
niach p r o d u k c y j n y c h , na działkach przyzagrodowych oraz z i n n y c h poza
rolniczych zajęć sprawiło, że w ciągu ubiegłych 20 l a t nastąpiły n a w i e l u
odcinkach życia Greków bardzo g r u n t o w n e przemiany. Równolegle z t y m
dokonywał się t a m również proces zbliżenia się Greków i Polaków, spo
wodowany przede w s z y s t k i m napływem osadników polskich. Stosunkowo
jednorodne pod względem swego początkowego składu narodowościowego
wsie greckie w Bieszczadach stawały się z czasem w s i a m i mieszanymi,
ostatnio nawet z wyraźną przewagą r o d z i n polskich. T a k n p . według spi
su ludności z 1970 r. w Krościenku zamieszkiwało 173 rodziny, w t y m 100
rodzin polskich i 73 greckie. Liczba stałych mieszkańców polskich w y n o
siła 408, a Greków 240 osób. W t y m samym czasie w Trzciańcu na ogólną
liczbę 38 r o d z i n było 20 r o d z i n greckich i 18 polskich. Ogólna liczba sta
łych mieszkańców osady wynosiła 162 osoby.
Tendencja zmniejszania się liczby uchodźców greckich w Bieszcza
dach zaznacza,się zarówno w ilości, j a k i w wielkości rodzin. W Krościen
k u n p . na przestrzeni l a t 1960-1970 liczba r o d z i n greckich zmniejszyła
się o 55 (mieszkańców o 254), a przeciętna liczebność r o d z i n spadła z 35 do 2-4 osób w rodzinie. Zwiększyła się ponadto liczba osób samotnych.
1 0
Już w 1964 r . s t a n h o d o w l i w spółdzielni p r o d u k c y j n e j p r z e d s t a w i a ł się nastę
p u j ą c o : bydło 440 szt., cielęta 60 s z t , k o n i e 51 szt., o w c e o k . 2000 szt., p o n a d t o
c h l e w n a i pszczoły.
trzoda
OSADY GRECKICH
UCHODŹCÓW
W
BIESZCZADACH
89
Uległa również zmianie s t r u k t u r a zawodowa ludności. Początkowo
Grecy z a j m o w a l i się p r a w i e wyłącznie r o l n i c t w e m , a Polacy p r a c a m i pozarolniczymi. Ostatnio (1970 r.) na 73 r o d z i n y greckie z prac wyłącznie
rolniczych utrzymywało się 21 rodzin (polskich 15), z r o l n i c t w a i zajęć
d o d a t k o w y c h 20 (polskich 36), z prac wyłącznie pozarolniczych 12 (pol
skich 45) i z rent 20 r o d z i n (renty w ogóle pobierało 26 Greków i 4 Po
laków).
Z odnotowanych zmian, dotyczących osad greckich, na szczególną
uwagę zasługują zagadnienia związane z poziomem wykształcenia jej m i e
szkańców. Zestawienia sporządzane na podstawie spisu z 1970 r. w s k a z u
ją, że w Krościenku wśród rodziców pochodzenia greckiego znajduje się
obecnie 49 osób z pełną szkołą podstawową (Polaków 102), 62 osoby
z nieukończoną szkołą podstawową (głównie po klasach 3 i 4, Polaków
38 osób, głównie po klasach 3, 4, 5), zasadniczą szkołą zawodową 2 osoby
(Polaków 12), z średnią nieukończoną 6 osób (Polaków 3). Wyższe n i e ukończone wykształcenie posiada 1 G r e k (Polak 1). Jak z tego w y n i k a ,
zdecydowana część tej k a t e g o r i i Greków przybyłych do P o l s k i miało za
ledwie szkołę podstawową, w większości przypadków nieukończoną. Wśród
najstarszych znajduje się jeszcze 8 analfabetów.
Znacznie lepiej natomiast przedstawia się sprawa wykształcenia dzie
ci i młodzieży greckiej w Krościenku. Szkołą podstawową objęta jest
wszystka młodzież pozostająca w w i e k u szkolnym. N i e ukończyła szkoły
podstawowej 1 osoba, po szkole podstawowej pozostawały w d o m u r o d z i
ców (nie ucząc się dalej) 3 osoby. Po nieukończonej szkole średniej była
we w s i 1 osoba i po szkole zawodowej 4 osoby. Ponadto aktualnie prze
bywały w szkołach znajdujących się poza Krościenkiem 24 osoby, w t y m
w szkołach zasadniczych 12, średnich 8 i wyższych 4 osoby. W t y m cza
sie po szkole podstawowej niepełnej było wśród Polaków 6 osób, po szko
le podstawowej pełnej 3, po zasadniczej 3, po średniej pełnej 2, po śred
niej nieukończonej 1 oraz po wyższej pomaturalnej 1 osoba. W szkołach
poza wsią przebywało 12 osób, w t y m w zasadniczej 7, w średniej 3 i po
m a t u r a l n y c h 2 osoby. Podobnie w zakresie wykształcenia kształtuje się
sytuacja w Trzciańcu, w którym również liczba ludności greckiej maleje
na rzecz ludności polskiej. Jak już wspomniano owo zmniejszanie się
liczby ludności greckiej spowodowane było j e j wielką ruchliwością spo
łeczną (wyjazdy na ziemie zachodnie, do i n n y c h krajów, do miast), a p o
nadto stałym i k o n s e k w e n t n y m odpływem młodzieży greckiej do szkół
zasadniczych, techników oraz szkół ogólnokształcącących i wyższych. U z y
skanie wykształcenia czy w ogóle p r z y g o t o w a n i a zawodowego pozarolniczego sprawia, że młodzież t a z reguły nie w r a c a do s w y c h d a w n y c h
baz r o d z i n n y c h . Obserwuje się wręcz, że przejście do miast dorosłych
dzieci powoduje często przenoszenie się również i c h rodziców do m i e j -
90
MARIA
BIERNACKA
skich osiedli. Należy p r z y t y m mocno podkreślić, że kształcenie dzieci
stało się w większości r o d z i n greckich j e d y n y m z podstawowych zadań
i obowiązków rodziców. Wiąże się t o zresztą z ogólną postawą współczes
nego „bieszczadzkiego" Greka, który swój przedłużający się p o b y t w ob
cym, choć p r z y j a z n y m m u k r a j u , w y k o r z y s t u j e w sposób najbardziej r a
cjonalny z p u n k t u widzenia jego rodzinnego interesu. Rodziny greckie
wykazując dużą pracowitość, zapobiegliwość, oszczędność, podniosły znacz
nie swój standard życiowy. Oszczędności swoich nie przeznaczają na i n
westycje trwałe, mogące i c h związać na stałe z t y m terenem, lecz na za
k u p rzeczy ułatwiających i m wyższy stopień życia, równocześnie nadają
cych się do ewentualnego przewiezienia na nowe miejsce p o b y t u . N a
skutek takiej postawy w ciągu ostatnich l a t obserwuje się: bardzo r a
dykalne zmodernizowanie gospodarstwa domowego (które n a początku
p o b y t u w Bieszczadach cechował często znaczny p r y m i t y w i z m ) , podnie
sienie poziomu wykształcenia ogólnego i profesjonalnego młodzieży, w i e l
ką elastyczność w p o d e j m o w a n i u różnych decyzji dotyczących życia oso
bistego i ogólnego społeczności oraz nagromadzenie poważnych oszczęd
ności f i n a n s o w y c h . Środków t y c h nie inwestuje się natomiast w nowe
b u d o w n i c t w o , czy nawet r e m o n t s w y c h starych domów. Postawa t a zre
sztą jest bardzo podobna do postaw ludności przybyłej na te t e r e n y rów
nież w drodze w y m i a n y granicznej z ZSRR (w 1951 r.) z b. p o w i a t u
hrubieszowskiego i sokalskiego. ludność ta przez wiele l a t żyła życiem
tymczasowym, nie podejmowała również prac i n w e s t y c y j n y c h , p r o w a
dziła gospodarkę rolną t y p u eksploatacyjnego i starała się nade wszystko
wykształcić swoje dzieci tak, b y mogły przejść do i n n y c h pozarolniczych
zawodów. N i c więc dziwnego, że każdego przeciętnego turystę, o d b y w a
jącego po 1951 r. swą podróż po Bieszczadach trasą prowadzącą z U s t r z y k
D o l n y c h w k i e r u n k u Przemyśla, Leska czy też na południe do L u t o w i s k ,
uderzało zjawisko zewnętrznego zaniedbania oraz wyraźnej tymczaso
wości w osiedlach w i e j s k i c h . Dotyczyło to właśnie zarówno ludności „lu
belskiej", j a k i szczególnie greckiej. Ostatnio „lubliniacy" bardzo wyraź
nie z r e w i d o w a l i swoje dawne stanowisko i przystąpili do i n w e s t y c j i p r o
d u k c y j n y c h zarówno w r o l n i c t w i e , j a k i b u d o w n i c t w i e . P e w n a popra
w a następuje również wśród Greków, którzy zaczynają przystępować do
najniezbędniejszych remontów s w y c h zagród .
11
12
B r a k u większej stabilizacji wśród r o d z i n greckich w Bieszczadach n a »
G r e c y najczęściej zakupują: p r a l k i , l o d ó w k i , m o t o c y k l e , r o w e r y , t a p c z a n y , r a
dia, telewizory i t p .
1J
W a r t o zauważyć, że p o c z ą t k o w e r e m o n t y s t a r y c h d o m ó w i zagród n a t e r e n a c h
w y m i e n i o n y c h o d b y w a ł y się n a k o s z t państwa. A b y z a p o b i e c
gród w
dalszej
dewastacji za
1966 r . państwo udzieliło p o w a ż n y c h b e z z w r o t n y c h k r e d y t ó w i dzięki t e m u
w y g l ą d z e w n ę t r z n y zagród z m i e n i ł się w y r a ź n i e n a korzyść.
OSADY GRECKICH
UCHODŹCÓW W
91
BIESZCZADACH
leży również doszukiwać się w trudnościach adaptacyjnych. Górzystość
t e r e n u była dla w i e l u uchodźców rzeczą atrakcyjną i zachęcającą. Jed
nakże znaczne n a w i l g o t n i e n i e i duża lesistość t e r e n u okazały się dla p o
kolenia urodzonego w G r e c j i niekorzystne ze względu n a częste zaziębie
nia, skłonności do gruźlicy, r e u m a t y z m u oraz i n n y c h chorób. N i e odczu
w a natomiast t y c h dolegliwości pokolenie młode, urodzone już w Polsce,
które według r e l a c j i rodziców jest doskonale zaadaptowane do t y c h w a
runków k l i m a t y c z n y c h .
Charakteryzując sytuację Greków n a terenie określonego regionu gór
skiego Bieszczadów szukamy równocześnie odpowiedzi na pytanie, j a k i
jest stopień przystosowania się g r u p y uchodźców greckich do nowego
środowiska narodowego i społeczno-kulturalnego, z którym współżyją od
lat dwudziestu.
P r o b l e m t e n r o z p a t r y w a n o w aspekcie Grecy a Polacy, ponieważ na
terenach zajmowanych przez Greków b r a k jest przedstawicieli ludności
ukraińskiej, zamieszkującej t a m przed ostatnią wojną. J a k w y n i k a z r e
lacji informatorów, zarówno pochodzenia polskiego, j a k i greckiego, l u d
ność grecka po p r z y b y c i u do Polski była wewnętrznie skłócona, ale łą
czyła ją solidarność narodowa i uchodźcza, która nie pozwalała wobec
osób postronnych, a zwłaszcza obcokrajowców, obnażać wewnętrznych
tarć i nieporozumień .
W t y m p i e r w s z y m okresie obie g r u p y ludności „chroniła" przed wza
j e m n y m i wpływami i u j a w n i e n i a m i s w y c h słabości b a r i e r a językowa. Do
przełamania j e j w poważnym stopniu przyczyniła się szkoła. W szkole
podstawowej w Krościenku dzieci greckie i polskie j e d y n i e w I i I I k l a
sie uczą się oddzielnie w s w y m ojczystym języku, a w klasie I I I już są
łączone (mając dodatkowo po 2 godziny t y g o d n i o w o na język grecki).
Dzieci zarówno polskie, j a k i greckie, które najłatwiej uczą się języka
s w y c h kolegów, są d o b r y m i łącznikami pomiędzy rodzicami p o l s k i m i
i g r e c k i m i . B a r i e r y językowe dość szybko p o k o n y w a l i mężczyźni greccy,
pełniący w e w s i różne funkcje urzędowe czy też społeczne. N a j t r u d n i e j
uczyły się języka starsze k o b i e t y zajmujące się t y l k o domem i pracą na
własnej działce przyzagrodowej. Łatwiej było również Polakom nawią
zywać k o n t a k t y z Macedończykami, których język zawierał pewne ele
m e n t y słowiańskie.
13
1 3
J a k w y n i k a z r e l a c j i P o l a k ó w stykających się z t y m r e j o n e m B i e s z c z a d
bez
pośrednio p o i c h z a s i e d l e n i u , w w e w n ę t r z n e k o n f l i k t y uchodźców g r e c k i c h n i e m o g l i
interweniować n a w e t przedstawiciele
władz państwowych. Grecy
bowiem kierowali
się W t y m czasie w ł a s n y m i , p r z e z s i e b i e p r z e n i e s i o n y m i z G r e c j i l u b t u t a j już u s t a
l o n y m i n o r m a m i postępowania. Z c z a s e m p r o b l e m t e n przestał istnieć, g d y ż
musieli
się częściowo
stępowania.
podporządkować
ogólnym, p r z y j ę t y m
w
Grecy
Polsce n o r m o m p o
92
MARIA
BIERNACKA
W latach ostatnich p r o b l e m językowy przestał być ważny, gdyż w y r o
sło całe młode pokolenie Greków, które w szkołach średnich i wyższych
opanowało n i e t y l k o znajomość języka, ale zapoznało się z polską histo^
rią i kulturą. Starsze pokolenie Greków często u t y s k u j e z tego powodu,
że młodzież i c h zatraca własne tradycje narodowe i ludowe n a rzecz nie
t y l k o k u l t u r y polskiej, ale nowoczesnej
uniwersalnej k u l t u r y świata . •
W okresach wcześniejszych procesy te były hamowane poprzez różno
rodne f o r m y działalności kulturalno-oświatowej, m . i n . greckie zespoły
pieśni i tańca, świetlice, k l u b y i t p . Z odpływem młodzieży do szkół i p r a
cy w miastach działalność ta ulega ograniczeniu. Istniejący w Krościenku
od 1968 r. d o m k u l t u r y , wzniesiony z i n i c j a t y w y i p r z y w y d a t n e j pomocy
Greków, nie pełni już w stosunku do s w y c h greckich o b y w a t e l i t y c h
f u n k c j i , jakie pragnęli o n i widzieć. Siłą najbardziej cementującą ludność
grecką jest Związek Uchodźców P o l i t y c z n y c h z G r e c j i w Polsce. Koło
tego Związku w Krościenku p r o w a d z i przez cały czas żywą działalność.
Zajmuje się organizowaniem odczytów, akademii i z a b a w
z okazji
świąt narodowych, p r o w a d z i poszukiwania osób zaginionych za posredx
n i c t w e m radia budapeszteńskiego i P C K w Warszawie, organizuje zbiór
k i pieniędzy na rzecz pomocy więźniom p o l i t y c z n y m w Grecji, u t r z y
muje k o n t a k t y z przywódcami greckiego podziemnego r u c h u k o m u n i
stycznego, udziela pomocy w kształceniu dzieci i t p . Fundusze na tę dzia
łalność pochodzą również ze składek członkowskich oraz z dotacji pań
stwa polskiego.
.r
5
1 4
Koła Związku Uchodźców P o l i t y c z n y c h z G r e c j i w Bieszczadach są
obecnie jedyną organizacją zrzeszającą samych Greków. W działalności
wszystkich i n n y c h organizacji i i n s t y t u c j i gospodarczych, społecznych
i p o l i t y c z n y c h uczestniczą zarówno Grecy, j a k i Polacy (początkowo czy
niono próby zakładania oddzielnych wyłącznie greckich organizacji).
Według r e l a c j i mieszkańców w s i (Greków i Polaków), najbardziej
prężną organizacją w e w s i jest PZPR, licząca w latach ostatnich ok. 150180 członków. Działają także t a k ie organizacje, j a k Z S L , Koło Gospodyń
Wiejskich, Z M W oraz Związek Harcerstwa Polskiego.
Współżycie g r u p narodowościowych — greckiej i polskiej — układa
się coraz bardziej h a r m o n i j n i e na- zasadzie wzajemnego poszanowania
odrębności n a r o d o w y c h oraz zrozumienia f a k t u , że postępowanie t a k ie
jest n i e t y l k o możliwe, ale i konieczne. O w o zbliżenie manifestuje się
najbardziej w z a w i e r a n i u małżeństw mieszanych grecko-polskich. Ilość
t y c h małżeństw wynosiła do 1968 r. w Krościenku ok. 30, a w Trzciańcu
ok. 10. Małżeństwa te p r a w i e z reguły zawierane były pomiędzy G r e k a Z p o w o d u bójek, j a k i e zdarzały się n a z a b a w a c h w K r o ś c i e n k u , . w ł a d z e w y d a ł y
z a k a z urządzania z a b a w n a 4 l a t a ( i n f . z 1970г . ) .
1 4
OSADY
G R E C K I C H UCHODŹCÓW W
93
BIESZCZADACH
m i i P o l k a m i . Najczęściej związki zawierano na podstawie p r y w a t n y c h
umów między małżonkami. T y l k o niektóre z n i c h rejestrowano w urzę
dach stanu cywilnego. Ślubów kościelnych nie było. Ludność miejscowa
uważa, że Grecy dlatego nie biorą ślubów kościelnych, że w większości
swej są b e z w y z n a n i o w i jako komuniści. Z drugiej zaś strony w i e l u G r e
ków wiążących się n i e o f i c j a l n y m i małżeństwami posiada r o d z i n y w G r e
cji. J a k i e k o l w i e k są przyczyny tego stanu rzeczy, f a k t e m jest, że są to
już teraz r o d z i n y z dziećmi polsko-greckiego pochodzenia. Dzieci te są na
ogół dwujęzyczne, podobnie j a k dwujęzycznymi stali się i c h rodzice .
15
Stosunki polsko-greckie nie są jednakże b y n a j m n i e j bezkonfliktowe.
Zdaniem niektórych informatorów l i n i a podziałów społecznych przebiega
w Krościenku nie t y l k o według narodowości, ale również w zależności
od sytuacji materialnej, pozycji społecznej, członkowstwa w spółdzielni
produkcyjnej, odrębności w y z n a n i o w y c h i t p . Polacy na ogół nie aprobu
ją bezwyznaniowości Greków i w t y m fakcie widzą przyczynę b r a k u w e
w s i kościoła i przeznaczenia b u d y n k u starej c e r k w i greckokatolickiej na
salę kinową. Równocześnie jednak o b i e k t y w n i e przyznają, że wkład p r a
cy Greków na rzecz całej w s i jest znaczny. Polacy są przeważnie praco
w n i k a m i składnicy drzewa, służby leśnej i drogowej względnie zarobkują
p r z y w y k o n y w a n i u i n n y c h robót najczęściej sezonowych. Grecy n a t o
miast poprzez masową przynależność do spółdzielni produkcyjnej są f a k
t y c z n y m i gospodarzami w s i .
Istnieje wiele okazji do wzajemnych kontaktów między P o l a k a m i
i G r e k a m i . Okazję taką stanowią przede w s z y s t k i m różne uroczystości,
wiejskie, urządzane z r a c j i świąt narodowych, państwowych, szkolnych
i rodzinnych, w czasie których odbywają się zazwyczaj również i zaba
wy .
i e
T r u d n o określić stopień powiązania uczuciowego uchodźców greckich
z regionem bieszczadzkim. Wydaje się, że narzucona konieczność o p u
szczenia swej ojczyzny i niemożliwość p o w r o t u do niej będzie zawsze
rzutowała na postawę emigranta i ograniczała stopień jego zaangażowa
nia w nowe, t a k zasadniczo różne środowisko fizjograficzne,
narodowe
i społeczno-kulturowe.
1 S
Jako
argument
n a dwujęzyczność
Polek
podaje
się, ż e niektóre z n i c h t a k
d o b r z e o p a n o w a ł y j ę z y k g r e c k i , że potrafią n i m n i e t y l k o p r z e m a w i a ć n a z e b r a n i a c h
g r e c k i c h , a l e także kłócić się m i ę d z y sobą.
111
Ponieważ Grecy
n i e obchodzą żadnych świąt kościelnych, okazją
mogą być t y l k o święta n a r o d o w e
i państwowe, zarówno polskie, j a k i
d o spotkań
greckie.