Strój pyrzycki/ Atlas Polskich Strojów Ludowych

Item

Title
Strój pyrzycki/ Atlas Polskich Strojów Ludowych
Description
Atlas Polskich Strojów Ludowych,część 1, Pomorze;z.1; s.39
Creator
Dobrowolska, Agnieszka
Date
1955
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:5292
Language
pol
Publisher
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5692
Rights
Licencja PIA
Subject
stroje ludowe
Text
A* T • L* A • S
POLSKICH
STROJÓW
LUDOWYCH
I

A G N I E S Z K A

D O B R O W O L S K A

S T R Ó J PYRZYCKI

POLSKIE

TOWARZYSTWO

LUDOZNAWCZE

A T L A S
CZĘŚĆ

P O L S K I C H

S T R O J Ó W

I

L U D O W Y C H

POMORZE

A G N I E S Z K A

S T R Ó J

ZESZYT

I

D O B R O W O L S K A

P Y R Z Y C K I
lilliiteka

:

,

;

j

p

r



Zakład Ku Ruro znawstwa
B i b I i o t eJc
9- /i/r-1Nr Inwentarzowy
ád.fí&.£F'F
/ł9

Pli

WROCŁAW

1

9

NAKŁADEM POLSKIEGO TOWARZYSTWA

5

5

LUDOZNAWCZEGO

WE

WROCŁAWIU

ATLAS POLSKICH

STROJÓW

WYDAWANY

POLSKIE

PRZEZ

LUDOWYCH
TOWARZYSTWO

LUDOZNAWCZE
KOMITET
ADAM

REDAKCYJNY:

GLAPA,

ANNA

MŁODZIANOWSKI,
ROMAN

REDAKTOR
OKŁADKA
PLANSZE
i

ZESZYTU:

BARWNE:

CZESŁAWA

ADAM

PIETKIEWICZ,

TADEUSZ

NACZELNY:
ADAMA

GAJEK,

KUTRZEBA,

KAZIMIERZ

REINFUSS,

REDAKTOR

JÓZEF

SEWERYN

JÓZEF
JÓZEF

GAJEK
GAJEK

MŁODZIANOWSKIEGO
MARIA

ORŁOWSKA

LEWANDOWSKA

UKŁAD GRAFICZNY HMORTKOWICZ-OLCZAKOWA
DRUKARNIA
KLISZE

TRÓJBARWNE

KRAKOWSKIE
REDAKCJA

NARODOWA
I

W

JEDNOBARWNE

ZAKŁADY

ATLASU: WROCŁAW,

1

KRAKOWIE
OFFSETOWE
NANKERA

4.

Nakład 6.200 egz. Ark. wyd. 4^3, ark. druk. S /^ Papier ilustracyjny bezdrzewny,
100 g. 61x86/8. Oddano do składania 20 grudnia 1954. Podpisano do druku
19 kwietnia 1955. Druk ukończono w maju 1955. Zam. 1047/54. M-5-80356.
Cena zł 22.—

OD

REDAKCJI

Redakcja „Atlasu Polskich Strojów Ludowych" wydając monografię A. Dobrowolskiej
o stroju

pyrzyckim

pragnie włączyć swoją

działalność

do ogólnego dorobku nauki

polskiej poświęconego problematyce Pomorza w 500-letnią rocznicę powrotu ziemi tej
do Polski.
Redakcja pragnie podkreślić, iż strój pyrzycki, który powstał na prastarej ziemi sło­
t

wiańskiej na Pojezierzu Szczecińskim w X V I I I W ., posiada w y r a ź n e nawiązania do strojów
słowiańskich, jak to z toku przedstawionej analizy w y n i k a j

zasługuje

też na

uwagę

w ramach wydawnictw Atlasu i z tego powodu, że jest przykładem, jak t r w a ł e są niektóre
formy odzieży słowiańskiej.
Monografia ta nie ma na celu wskrzeszania stroju pyrzyckiego — w terenie bowiem
nie jest on obecnie ani noszony ani nawet znany, monografia jest tylko próbą r e k o n ­
s t r u k c j i , która dla celów naukowych w całokształcie wydawnictwa jest konieczna. Będzie
ona również pożyteczna dla zespołów artystycznych.

WSTĘP
Ziemia pyrzycka położona na południowy wschód od Szczecina graniczy na p o ł u d n i u
poprzez powiat myśliborski z ziemią lubuską, na zachód z powiatem gryfińskim położo­
n y m na p r a w y m brzegu Odry, na wschód z powiatem stargardzkim. Nazwa Pyrzyc, po­
chodząca od słowiańskiego yojro-pszenica, dała podstawę Niemcom do określenia obsza­
r ó w leżących w dorzeczu jeziora Miedwieckiego i Płońskiego, połączonych ze sobą szere­
giem bagnisk aż po Odrę jako tzw. Weizacker, czyli pszennej gleby. Ziemię pyrzycka
zamieszkiwało w dobie wczesno-historycznej słowiańskie p l e m i ę Pyrzyczan, wchodzące
obok Wolinian w skład Pomorzan Zachodnich.
Ziemia pyrzycka wchodziła niegdyś w obręb księstwa szczecińskiego, które wraz
z Pomorzem Zachodnim (Przedodrzańskim) należało za Mieszka I i Bolesława Chro­
brego do Polski. Za Mieszka I I natomiast boczna linia Piastów, o ile za taką uznamy
ród Gryfitów, objęła tron książęcy na Pomorzu, ale pod zwierzchnictwem Polski, wywodząc
się od Świętopełka, syna Mieszka I . L i n i a Piastów Pomorskich panowała do r. 1637,
stwarzając stałą więź duchową wiążącą Pomorze Zachodnie z Polską, jakkolwiek w a r u n k i
polityczne zmusiły ją z czasem do składania hołdu cesarzowi niemieckiemu czy
elektorowi brandenburskiemu i do uznania się jego lennikiem. Po w y m a r c i u l i n i i Piastów
Pomorze Zachodnie zostało wcielone do Marchii Brandenburskiej, stając się z czasem
zalążkiem p a ń s t w a pruskiego. Rdzennie słowiańskie i polskie p l e m i ę Zachodnich Po­
morzan było bardzo wcześnie narażone na procesy germanizacyjne ze strony Niemiec,
co rzecz jasna nie mogło pozostać bez w p ł y w u także i na kształtowanie się ludowej odzieży.
Ponieważ historia i t y p opisanego stroju łączy się najściślej z zagadnieniami natury
polityczno-gospodarczej i społecznej, które znajdują również odbicie w ubiorze ludowym,
tok pracy pójdzie w k i e r u n k u związania tych d w u zagadnień, przy zachowaniu metody
kolejnego notowania faktów w ich jednoczesnym oddziaływaniu na siebie. Do czołowych
zagadnień tego t y p u należą tutaj przede wszystkim zagadnienia osadnicze.
Akcję kolonizacyjną na terenie ziemi pyrzyckiej zaczął na większą skalę sprowadzony
z Danii w r. 1174 przez księcia Warcisława zakon cystersów osiedlony w Kołbaczu.
Biorąc w swe posiadanie większość pyrzyckich osiedli, zajmował się trzebieniem puszczy,
osuszaniem bagien oraz u p r a w ą urodzajnej gleby. Do celów tych sprowadzał osadników
z zachodu, jak z Holandii, Flandrii, Fryzji i Saksonii, które to kraje przodowały od X I I w.
począwszy w zasiedlaniu słowiańskich terytoriów, t j . środkowych i wschodnich połaci
Niemiec, jak to zresztą podaje H e l m o l d , oraz Polski, Czech, W ę g i e r i krajów nadbał­
tyckich. W r. 1554 został klasztor na skutek reformacji zniesiony. Sugestie nauki nie­
mieckiej idą w k i e r u n k u związania grupy etnicznej, której strój opisany jest w niniejszej
pracy, z kolonizacją cystersów kołbackich sprowadzających, oczywiście jej zdaniem,
element wyłącznie niemiecki i to ze Starej Marchii. Cóż, kiedy wystarczy rzucić okiem
na opisany ubiór, by się przekonać, że z działalnością cystersów nie może on mieć nic
5

wspólnego. Ubiór ten bowiem stosunkowo późnego pochodzenia nie mógł powstać
wcześniej, i to dopiero u swych źródeł, jak w X V I I w . , kiedy to klasztoru już dawno nie
było. Tak więc powyższe sugestie najzupełniej bezpodstawne trzeba całkowicie w y e l i m i ­
nować, nie bawiąc się w ich roztrząsanie.
Grupa etniczna, której strojowi poświęcona jest praca niniejsza, stanowi g r u p ę lud­
nościową obcą, napływową, wyróżniającą się swym strojem nie tylko od stroju miejsco­
wego, ale w ogóle od strojów noszonych w Polsce. Nawarstwiając się na już istniejące podłoże
przejęła pewne elementy odzieżowe, a zwłaszcza zdobnicze od ludności miejscowej do
swego stroju, co wynika jasno z dalszego opisu.
Zagadnienia osadnicze zaważyły bardzo silnie na obliczu k u l t u r o w y m ziemi zachodnio­
pomorskiej. Stanowią one problemy o kapitalnym znaczeniu, których szersze opraco­
wanie nie mieści się w ramach niniejszego wydawnictwa. W z g l ę d y demograficzne i słaby
stan zaludnienia powodował konieczność sprowadzenia ludności obcej. Akcja ta zapo­
czątkowana jak wspomniano w X I I w . podjęta została powtórnie na jeszcze większą skalę
w X V i X V I w . trwając do końca wieku X V I I I , a nawet początku X I X w . Elementu
osadniczego dostarczały głównie Niderlandy, t j . Holandia, Flandria i Fryzja, ponadto
zachodnie Niemcy (Saksonia, Westfalia) oraz Francja, Anglia, Szwecja, Czechy i W ę g r y ,
a nawet Szwajcaria. Zwłaszcza Holendrzy i Fryzowie wyspecjalizowani w robotach wodnomelioracyjnych, nauczeni tego w w ł a s n y m kraju, zagospodarowywali całe wybrzeże
morskie po Ł o t w ę i Estonię oraz większość pobrzeży rzecznych, stąd ślady ich spoty­
kamy t a m wszędzie w obfitości.
Na terenie ziemi pyrzyckiej, atrakcyjnej dla wszelkiego rodzaju osadnictwa z uwagi
na urodzajny czarnoziem przydatny do upraw pszenno-buraczanych, ośrodkiem zagad­
n i e ń gospodarczych stały się dwa ogromne jeziora: Miedwie i Płońskie oraz ich spływy.
I to nie tyle z uwagi na rozwijające się t a m rybołówstwo, w M i e d w i u bowiem żyje bar­
dzo rzadki i cenny gatunek siei (Coregonus Maraene) wymagający specjalnego sprzętu
do połowu, ile z uwagi na konieczność ciągłych melioracji wodnych; dno Miedwia leży
bowiem poniżej poziomu morza (jest to tzw. kryptodepresja), brzegi jeziora są płaskie,
a powierzchnia jego wynosi około 37 k m . Przez r y n n y obu jezior przepływa rzeczka
Płonią wpadająca do Jeziora Dąbskiego pod Szczecinem. Otóż podmokłe pobrzeża jezior
i bagniste tereny rzeczki Płoni i sąsiedniej I n y w y m a g a ł y przeprowadzania nieustannych
robót terenowych, w związku z t y m i ściągnięcia odpowiednio fachowych r ą k do pracy.
Jak wspomniano, specjalistami w tej dziedzinie byli Holendrzy i Fryzowie, których
penetracja na te tereny datuje się od wczesnego średniowiecza. Roboty wodne na dużą
skalę, jak np. obniżanie zwierciadła Miedwia, zaczęto przeprowadzać na tych obszarach
w latach 1770-tych pod kierunkiem Holendra Haerlema za panowania Fryderyka I I ,
roboty te t r w a ł y aż do czasu wybudowania i otwarcia w 1854 r. przez Schoninga
k a n a ł u łączącego te dwa jeziora. Tak samo prace nad osuszaniem bagien Odry przy Gardżcu,
Gryfinie, D ą b i u i t d . , jak w ogóle cały system wodny ziemi pyrzyckiej był czynnikiem
skupiającym wokół siebie duże masy ludności i decydującym nieraz o takim, a nie i n n y m
typie zaludnienia. Ogromnie ważna arteria komunikacyjna, jaką była Odra i biegnące
na jej pobrzeżach szlaki handlowe, stwarzały nader korzystne warunki rozwoju gospodar­
czego ziemi pyrzyckiej, dlatego też chętnie przybywali na te tereny osadnicy z całej
zachodniej Europy, a nie rzecz jasna, wyłącznie z Niemiec, które nie były w możności
dostarczenia takich ilości ludzi jak to się powszechnie przypuszcza; fakt ten należy pod­
kreślić z całym naciskiem.
Otóż produktem takiej właśnie kolonizacji zachodnio-europejskiej na terenach sło­
wiańskich jest ostatnio noszony strój pyrzycki. Analiza ubioru doprowadziła do wyjaś­
nienia jego genezy; punktem wyjściowym dlań była wschodnia Fryzja l u b jej najbliższe
okolice, jak np. fryzyjski Oldenburg na l e w y m brzegu Wezery, t a m to bowiem ubiór
uformowany pod w p ł y w e m holenderskiego baroku, przybrał cechy nieledwie hiera2

6

tycznej pompatyczności, odznaczając się o g r o m n ą
sztywnością i ciężkością spowodowaną nagromadze­
niem spódnic czy sukien o niezliczonej ilości fałd
utrudniających poruszanie się. Fałdy te były nieje­
dnokrotnie dołem spódnicy ujmowane w skórzane
pasy lub obręcze, żeby umożliwić chodzenie. Przy­
dana do tego niekiedy ciężka biżuteria srebrna
oraz kosztowne nakrycia głowy stanowią łącznie ze
strojem swoistą całość. Cechą również bardzo t y ­
pową dla tamtego stroju są bardzo krótkie spódnice
i.wychodzące spod spódnicy koszule, które obserwu­
jemy w Pyrzycach, gdzie ogromnie fałdziste i sute,
a bardzo krótkie spódnice, których jest osiem,
i wychodzące dołem koszule przypominają w ogól­
n y m wyrazie strój fryzyjski (ryc. 1). Natomiast
pyrzyckie czepce są typowo holenderskiego pocho­
dzenia, pokazały się one na początku X V I I w . wszę­
Ryc. 1. Kolonizatorski strój z powiatu
dzie tam, gdzie zjawiali się Holendrzy, t j . w zachod­
pyrzyckiego. XIX w.
niej i centralnej Europie. Ponieważ ubiór ten ufor­
mowany został pod w p ł y w e m mody miejskiej, ma rzecz jasna swe najzupełniej zresztą
ogólne analogie na zachodzie, gdzie ubiór tego t y p u noszono, a więc gorsety przypinane lub
przyszywane do spódnic, wałki przy gorsecie dla lepszego oparcia spódnic, spódnice
z k a w a ł k i e m gładkiego i prostokątnego przodu jako reliktem dawnego fartucha. Z mody
miejskiej zachodu pochodzą torby, aksamitne podwiązki, m u f k i , płaszcze w typie holen­
derskiej hoiki, jak w Pyrzycach oraz haftowane rękawice i pończochy, bardzo typowe
znowu dla odzieży północnej. Podobnie sztywną i fałdzistą spódnicę obserwujemy np.
w Pilźnie, lecz przyszytą do typowego dla Czech, jak u nas dla Śląska Cieszyńskiego,
żywotka. Takie same spódnice z wychodzącymi koszulami znajdują się i na Słowaczyźnie
Morawskiej, na W ę g r z e c h i t d . , jednym słowem wszędzie tam, gdzie był infiltrat odzieży
holendersko-fryzyjskiej, której wkład tak silnie zaważył w Pyrzycach.
Strój ten odbiega zupełnie od innych strojów polskich (nie zachodnio-pomorskich),
różni się tak samo od stroju miejscowej ludności polskiej zamieszkującej ziemię pyrzycką, jak to wynika z rozdziału I I , w k t ó r y m pierwotny strój pyrzycki został omówiony.

Rozdział I
OBECNY S T A N STROJU L U D O W E G O N A B A D A N Y M OBSZARZE
Strój ludowy opisany w niniejszej monografii w terenie obecnie już nie istnieje.
Na skutek granicy polskiej przeprowadzonej w 1945 r. na Odrze i Nysie dawna ludność
powróciła po wojnie do Niemiec. Nie była ona zresztą ludnością miejscową, lecz jak
z poprzedniego rozdziału wynika, ludnością sprowadzoną w drodze kolonizacji i nawar­
stwioną na miejscowe podłoże słowiańskie.
Strój ten zaczął już zresztą zanikać po latach 1900, jakkolwiek w 1910 r. no­
siło go jeszcze przeszło 300 kobiet i 8 mężczyzn, a przed d r u g ą wojną światową już tylko
10 osób. Było to jednak stare pokolenie, n i k t bowiem z młodych nie chciał go nosić.
A nie chciano dlatego, żeby nie zwracać u w a g i ; wyróżniał się widocznie bardzo spośród
otoczenia jako obcy w t r ę t i to do tego stopnia, że np. polscy krawcy wyśmiewali się z niego,
7

co spowodowało, że coraz mniej był w użyciu. Po w t ó r e był też niewygodny, kosztowny,
podczas gdy kupowany w mieście był tańszy i nadążał za modą nie podkreślając niczyjej
odrębności etnicznej.
Zadaniem tej monografii jest r e k o n s t r u k c j a dawnego stroju pyrzyckiego, mająca
na celu podkreślenie tych jego cech, które niewątpliwie nawiązują do starej słowiańskiej
odzieży ludowej, a także do tych reliktowych cech ludowego stroju polskich grup etnicz­
nych na Zachodnim Pomorzu, jakie przetrwały t a m do dnia dzisiejszego.

Rozdział I I
ZARYS H I S T O R Y C Z N Y ROZWOJU STROJU

PYRZYCKIEGO

Za najstarszą w z m i a n k ę na temat stroju można uważać w y m i e n i o n ą w aktach wizyta­
cyjnych miasta Wolina w 1560 r. relację dotyczącą „szarej pyrzyckiej sukni" (ein grau
pyritzisch Kleidt), wdziewanej przez mężczyzn. S u k n i ą t ą była bez w ą t p i e n i a noszona
od Pyrzyc po wybrzeże szara s u k m a n a pochodzenia lokalnego, t j . polskiego. Pyrzyczanie bowiem cieszyli się opinią najlepszych tkaczy sukna na Pomorzu, jak już o t y m
wspomina kronika z X V I w.
Pomerania.
Natomiast jeśli chodzi o czas powstania obecnej odzieży pyrzyckiej, nic dziwnego,
że nie opisuje jej autor Pomeranii w X V I w., jak również C h e l o p e u s w r. 1574, jak­
kolwiek sam pochodził z Pyrzyc. Strój pyrzycki jest bowiem o wiele późniejszy i nie mógł
wcześniej powstać niż w X V I I lub nawet w X V I I I w. jako produkt mody baroku.
Dziwniejsze jest natomiast, iż milczą na ten temat całkowicie, jednego słowa nie poświę­
cając tak charakterystycznemu strojowi jak pyrzycki, kroniki z X V I I I w., jakkolwiek
w t y m czasie mógł był już strój ten istnieć. I tak M i c r a e l i u s w r. 1725, aczkolwiek
opowiada jak zasobna i bogata jest ziemia pyrzycka na skutek obfitych plonów rolnych
zbieranych corocznie, milczy całkowicie na temat odzieży. Znany podróżnik B e r n o u i l l i w opisie swych podróży przez B r a n d e n b u r g i ę , Pomorze i t d . w latach 1777—-78
podaje ciekawy opis stroju kaszubskiego, lecz o pyrzyckim nie wspomina ani słowa.
Analogicznie przedstawia się sprawa u B r u g g e m a n a w r. 1779, jak też i w opisie
W u s t r a c k a z r. 1795. Milczy jeszcze całkowicie na ten temat relacja z podróży królowej
L u d w i k i po Pomorzu w r. 1798 w g B l a s e n d o r f f a , której ogromnie podobał się strój
jamnieński pod Koszalinem, natomiast o pyrzyckim ani nie wspomina, choć się zatrzy­
m a ł a w Chrapowie, Ryszewie i Dębicy Pyrzyckiej.
Wszystkie te relacje zdają się świadczyć o jednym mianowicie, że w X V I I I w. opisy­
wanego stroju ciągle jeszcze w Pyrzycach nie było. Wydaje się to t y m dziwniejsze, że
X V I I I wiek to niejako „złoty wiek" kolonizacji niemieckiej na Pomorzu, po której
można by oczekiwać wprowadzenia tego stroju na omawiane obszary, jak bowiem wspo­
mniano wyżej, strój ten obcego pochodzenia, przywieziony przez kolonistów, nie pochodził
ani nawet z X V I I I w., był bowiem również w koloniach fryderycjańskich nie znany,
co już zwróciło u w a g ę B e r g h a u s a w r. 1868.
Pierwszą wiadomością na temat opisywanego ubioru pyrzyckiego jest wzmianka,
którą podaje zarówno B e r g h a u s , jak i K a r p o w s k y , iż w r. 1826 stany pomorskie
urządziły wielkie święto k u czci Fryderyka W i l h e l m a I I I w Koszewku nad Miedwiem,
a na starym słowiańskim wale dziewczęta pyrzyckie ubrane w swe stroje ofiarowały
królowi wiersz. Ponieważ również i inne fakty, jak np. obrazek malarza Mosta z 1840 r.
przedstawiający dziewczynę w stroju pyrzyckim, zgadzają się mniej więcej z powyższą
datą, zdawałoby się z tego wynikać, iż strój ów przynieśli ze sobą koloniści sprowadzeni
8

1*MI ł U l

Tablica 1
STRÓJ PYRZYCKI
Mai. M. Orłowska

za Fryderyka Wilhelma I I I i to jak się zdaje dopiero po wojnach napoleońskich, które
ogromnie przetrzebiły stan zaludnienia na Pomorzu, a więc około 1816 r. za prezyden­
t u r y Sacka. Jakkolwiek Sack już kolonistów nie sprowadzał z braku pieniędzy, nie­
mniej przeprowadzał w dalszym ciągu roboty wodne nad Odrą oraz nad Miedwiem
i Płońskim, które skończyły się dopiero po jego śmierci otworzeniem przez Schoninga
w 1854 r. k a n a ł u łączącego te dwa jeziora.
Relacją potwierdzającą datę naniesienia stroju w latach 1820 jest bardzo cenna
informacja terenowa niejakiej Franciszki Bodenstein, ur. w 1820 r. w Kołbaczu.
Podaje ona, iż w Kołbaczu i w okolicy opisywany strój pyrzycki w ogóle nie był noszony
jak tylko przez przychodzących do sądu z dalszych wsi wieśniaków. Nie tylko zresztą
w Kołbaczu — twierdziła dodając, „iż w latach mniej więcej 1820-tych b y ł noszony
w s z ę d z i e całkiem inny strój", miejscowego pochodzenia, wyparty potem przez przy­
byszów, a dożywający swego końca w granicznych wsiach o k r ę g u do lat 1900.
Do owych wsi należały jak to stwierdził R. H o l s t e n : Kołbacz, Żelewo, Rekowo, Biełkowo, Kobylanka na północy, Swochowo na zachodzie, Mielno i Sitno myśliborskie na
południu, Strzebielowo iRzeplino na wschodzie, a jeszcze w r. 1910 zarówno w Żabowie,
jak i w samych Pyrzycach znalazły się dwie kobiety, które posiadały ostatnie nakrycia
głowy i potrafiły związać chustę, którą t u reprodukujemy jako jedyną pozostałość po
dawnej, autochtonicznej odzieży pyrzycki ej (ryc. 2).
I tak w e d ł u g opisu wymienionej Franciszki Bodenstein dawny ubiór pyrzycki miejsco­
wego pochodzenia stanowiła płócienna krótka koszulka pod gorset z krezą i szeroko mar­
szczonymi, długimi r ę k a w a m i podciągniętymi do łokcia, bogato zdobionymi, dalej
gorset z ciemnego aksamitu w kwiaty, głęboko wycięty przy dekolcie i pod pachami,
na bardzo cienkich ramiączkach, spódnice z ciemnej wełny, zdobne dołem listwą
i sięgające do pół łydki, oraz przypięte do gorsetu — na haftkach lub wiązane — far-

I

Ryc. 2. Chusta o wiązaniu czołowym. Fragment miejscowego stroju pyrzyckiego. XIX w.
9

tuch okalający całą spódnicę nao­
koło i chusta jedwabna czar­
na lub czerwona, haftowana
w duże kwiaty albo też z druko­
wanego w kwiaty perkalu. Zło­
żona po przekątni i skrzyżowana
na piersiach, założona
była
z przodu za fartuch. Bogatsze
kobiety wkładały jeszcze sznury
bursztynów. Nakryciem głowy
była czapeczka z białego mate­
riału, zakładana na t y ł głowy
i wiązana pod brodą (ryc. 5 ) ;
pochodzenia francuskiego nosiła
nazwę „sans peine". Najład­
niejszym jednak przybraniem
głowy była czarna chusta jed­
wabna, złożona po przekątni
i wiązana nad czołem w dużą
kokardę (ryc. 2), którą dziew­
częta
haftowały
po bokach
w kwiaty (tabl. I I I ) . W zimie
wkładano ciepłe, podbite kabaty,
w lecie duże, białe fartuchy
i jasne spódnice oraz zazwyczaj
Ryc. 3. Biała czapeczka „sans peine", dawne nakrycie
białe chustki na głowę. W mo­
miejscowego stroju pyrzyckiego. XIX w.
mentach obrzędowych
nosiły
starsze kobiety czepiec, którego
opis zgadza się dokładnie z przejętym do nowego stroju czepcem do k o m u n i i Św., tak
zbliżonym do czepców śląskich. Nawet fryzury były inne, dawne bowiem kobiety
czesały się z przedziałkiem, przybyszki inaczej, bo pod górę. Mężczyźni nosili krótkie
spodnie, pończochy, skórzane buty — w lecie białe, lniane ubrania i drewniaki lub
wysokie buty. Na podstawie tego opisu dokonano rekonstrukcji stroju miejscowego
przedstawionego na tabl. I I I . Strój kobiecy stanowi t u spódnica przykryta fartuchem,
haftowana chusta na ramiona do białej bluzki i chusta haftowana na głowę, wiązana
nad czołem w kokardę. Strój męski natomiast tworzą białe, płócienne spodnie do w y ­
sokich b u t ó w , granatowa kamizelka i granatowa sukmana, zwana „ F u t t e r h e m d " przez
Niemców, złożona z trzech części, t j . pleców i d w u przodów, bez kołnierza i kieszeni.
Relacje o niej przetrwały w terenie (por. opis stroju męskiego), podobnie jak w Jam­
nie Koszalińskim. Sukmana ta przypomina wyraźnie sukmany polskie, podczas gdy
strój kobiecy powstał pod silnym w p ł y w e m stroju dolno-łużyckiego, a nie alzackiego(!),
jak to sugeruje Holsten, gdzie s z a l a nie chusta w i ą z a n a nad czołem w kokardę nic
z pyrzyckim strojem nie ma wspólnego.
Jak wynika więc z opisu, dawny strój pochodzenia miejscowego, który dał się zre­
konstruować w Pyrzycach najzupełniej inaczej wyglądał od nowego, aczkolwiek nie
był oczywiście ubiorem odosobnionym, jak bowiem wiadomo, wiązana nad czołem chusta
bierze swe źródło na Łużycach, noszona jest w kolorze czarnym łącznie z czarnym ka­
batem w Świebodzinie w ziemi lubuskiej, oraz w Uradzie nad Odrą, także w powiecie
myśliborskim, pokazuje się w Pyrzyckiem jak również po drugiej stronie jezior pyrzyckich
zarówno w powiecie stargardzkim, jak i gryfickim na północy. Fotografie z Suchanówka
stargardzkiego (ryc. 4) jak i z Gosławia gryfickiego z 1860 r. (ryc. 5) przedstawiają strój
10

dla starszych cały czarny, t j . j e d n o b a r w n ą spódnicę, czarną bluzkę wiązaną pod szyją
w żabocik, czarną chustę na ramiona i czarną chustę na głowę, wiązaną w dużą ko­
kardę nad czołem, oraz fartuch w cienkie paski. Podobne szczegóły stroju podaje też
jako charakterystyczne i dla Kaszub Fr. L o r e n t z . W y m i e n i a on bowiem również
jednobarwne, ciemne spódnice, czarne kabaty, chustki oraz czarną chustę przemyślnie
wiązaną na głowie w kokardę i wzorzyste rękawice. Jak więc z powyższego wynika,
ubiór tego t y p u znany był na całym Pomorzu Zachodnim jako też i Wschodnim po Elbląg
oraz również okazał się po bliższym zbadaniu miejscowym strojem noszonym W Pyrzy­
cach. Tak samo jednobarwne spódnice z listwami i fartuchy naokoło spódnicy oraz skrzyżo­
wane chusty na ramionach spotykamy na Łużycach i na Śląsku. Gorset pyrzycki
wzorzysty i niski, z głębokimi wycięciami charakterystyczny był np. dla Opolszczyzny
i Pszczyny. Czapeczka biała natomiast zakładana na t y ł głowy, pochodzenia francuskiego,
ma też swoją analogię na Kaszubach i na Mazurach, w Skandynawii i na Zachodzie.
Zapewne też noszono niegdyś wałek chusty jako pozostałość po dawnej płachcie od deszczu,
który to wałek typowy dla całej grupy słowiańskiej pokazuje się w najbliższym są­
siedztwie, bo zarówmo w ziemi lubuskiej, jak i w Gdańsku, by swym zasięgiem dotrzeć
do Bremy i do heskiego Schwalmu.
Co ciekawsze jednak, haftowana w duże kwiaty chusta na ramiona została prze­
szczepiona ze starego stroju na nowy, jak i w ogóle zresztą całe zdobnictwo występujące
w n o w y m ubiorze poza chustą też na fartuchach, pończochach i torbach. Jak się do tego
wniosku doszło, że nowy strój przejął całe zdobnictwo autochtoniczne do swego kostiumu?
Otóż na podstawie zdjęć reprodukujących pyrzycki strój do kościoła, w jego fazie pierwo­
tnej (ryc. 6) i późniejszej (ryc. 8) wynika, iż pierwotnie strój ten pozbawiony b y ł zupełnie
haftów. Fartuch bowiem był w paski, bez żadnego haftu, tak samo pończochy nie były
haftowane, lecz miały tylko markowane wężykiem wyszycie, a chusta była drukowana
t

Ryc. 4. Strój miejscowy (dla starszych) w. XIX
i Suchanówka, pow. stargardzki.

Ryc. 5. Strój miejscowy z 1860 r.
Goslaw, powiat gryficki.

Ryc. 6. Pierwotny wygląd kolonizatorskiego stroju do kościoła z powiatu pyrzyckiego. Pocz. XIX w.

12

w kwiaty, noszona zresztą do ostatka pod wierzchnią haftowaną. Brak też było m u f k i
jak i ozdobnych torb i podwiązek (ryc. 6). Tak więc nieliczne hafciarki zdobiące póź­
niej strój pyrzycki, a skupione w Stróżewie, Nieborowie i Pyrzycach były pochodze­
nia miejscowego, haft zaś ten nie miał oczywiście nic wspólnego z ubiorem kolonistów,
którzy zamieszkali w dawnych osadach słowiańskich ziemi pyrzyckiej i gryfińskiej i prze­
jęli ich zdobnictwo.
Jeśli chodzi natomiast o czas powstania poszczególnych części stroju pyrzyckiego, to
trzeba stwierdzić, że nie jest on jednolity. Najstarszą częścią odzieży pyrzyckiej jest nie­
wątpliwie bluzka pod gorset, o starym kroju p o n c h o , jakkolwiek posiada z przodu
boczne rozcięcie, tak że nie wkłada się jej przez głowę (ryc. 7). Jak wiadomo, krój poncho
datuje się od czasów przedhistorycznych, a dla t e r e n ó w północnych potwierdza go znane
wykopalisko bluzki jutlandzkiej z epoki brązu. Jak wiadomo bluzki wykonywane
z cienkich płócien charakterystyczne były dla Słowian oraz, jak twierdzi H o t t e n r o t h ,
zachowały się t a m wszędzie, gdzie Słowianie zasiedlali wschodnie Niemcy, t j . w iUtenburgu saskim, Bawarii, wschodniej Hesji i wschodniej Westfalii (por. leksykon H o o p s a ) .
Strój osadników, jak już wspomniano, wzoruje się na miejskiej modzie późnego baroku,
jednakże warto zauważyć, że gorset (ryc. 7), który nie jest wprawdzie wykrojony
z jednego kawałka m a t e r i a ł u , jak to obserwujemy na gorsetach wczesnych, bowiem składa
się z czterech części, nie jest też zszywany sposobem francuskim z dużej ilości brytów.
Natomiast spódnice t y p u pyrzyckiego, m u f k i , torby z aksamitu i ozdobne podwiązki
już niewiele z ludowością stroju mają wspólnego, choć są w właściwy sobie sposób przez
lud przyswojone. Tak samo płaszcz zszywany z tępo ściętych trójkątów, dołem poszerza­
nych klinami, wzorowany jest na kroju płaszcza holenderskiego, zwanego hoiką, a przy­
brany górą pelerynką w formie kołnierzy zachodzących na siebie i spięty k l a m r ą meta­
lową, przypomina najzupełniej płaszcz z epoki biedermayeru, co podkreśla jeszcze nakrycie
głowy w formie biedermayerowskiej budki (ryc, 8 i 9).

Ryc. 7. Kroje: 1. bluzka typu poncho, 2. gorset, 3. czepiec, 4. spódnica; wedle R. Holstena. XIX w.
15

Ryc. 8. Kolonizalorski strój pyrzycki z 1864 r. Ubiór kobiecy /według Kretschmera)

14

Ryc. 9. Kolonizatorski strój pyrzycki z 1864 r. Ubiór męski (według Kretschmera). XIX

Ryc. 10. Chusta kohiet uboższych, haftowana na obu rogach, Brzesko, Letnin
(powiat pyrzycki). XIX w.
Strój męski złożony z krótkich zamszowych spodni, wysokich butów, z granatowego
płaszcza z czerwonymi wyłogami i l a m ó w k a m i , z t y ł u ściągniętego dragonem, wzorowany
jest na stroju w ojskowym X I X w. Do części wzorowanych na modzie miejskiej X V I I I w .
należą również obcisłe, krótkie spodnie, sprzączkowe niskie buciki, pończochy oraz wcięty
płaszcz z d u ż y m kołnierzem, zwany z francuska Rocklohr (ryc. 9). Do odzieży pocho­
dzenia miejscowego o bardziej p r y m i t y w n y m wyglądzie należy zaliczyć granatowy surdut
ubierany na niektóre świąteczne okoliczności, bez kołnierza, z jednym r z ę d e m guzików,
zwany Futterhemd,
oraz niebieski surdut wdziewany przez mieszkańców północnych
okolic ziemi pyrzyckiej (Tabl. I ) . Niestety krój obu tych części odzieży nie jest znany.
Jak wiadomo z innych t e r e n ó w , to jest z Jamna pod Koszalinem, nazwą „ F u t t e r h e m d "
określano po prostu s u k m a n ę pochodzenia lokalnego, o bardzo p r y m i t y w n y m kroju,
złożoną z trzech części, bez kołnierza, kieszeni i zapięcia, którą noszono też i w Pyrzycach.
Strój pyrzyckich kolonistów jest w przeciwieństwie do skromnego stroju miejscowego
ubiorem bardzo bogatym, świadczącym o dużej zamożności omawianej grupy. Co cie­
kawsze jednak, początkowo nie miał on tak strojnego w y g l ą d u , jakiego n a b r a ł z czasem,
późniejsze bowiem nabytki w rodzaju m u f k i , ozdobnych podwiązek i torb oraz niezwykle
bogatego zdobnictwa na chustkach i pończochach świadczą o wzroście zamożności. Zja­
wisko to będzie niewątpliwie stało w związku ze wzrostem uprzemysłowienia i tak zresztą
bogatej z natury ziemi pyrzyckiej, jakie miało miejsce w X I X w. Rozkwit ustroju kapi­
talistycznego, rozwój przemysłu fabrycznego, podniesienie gospodarki rolnej w w y n i k u
jej uprzemysłowienia, zracjonalizowana hodowla rybna na dużą skalę w d w u jeziorach,
wysoko postawione ogrodnictwo i warzywnictwo, nastawione na dostawy do pobli­
skiego Szczecina, i inne współczynniki gospodarcze znalazły swe odbicie w zamożności
r

lo

Mai. Cz. Lewandowska

pyrzyckiego ubioru ludowego. Ziemia pyrzycka jedna z pierwszych otrzymała połącze­
nia kolejowe z Prusami centralnymi, w przeciwieństwie do innych, mniej urodzajnych
prowincji, co również obok uregulowanego systemu dróg wodnych przyczyniło się do
wzbogacenia i unowocześnienia szlaków komunikacyjnych, a co za t y m idzie, do wzrostu
dobrobytu jej mieszkańców.
W t y m stanie rzeczy polska ludność miejscowa zepchnięta do roli pośledniej nie
miała żadnych szans rozwoju, a zatem i stworzenia strojniejszego odzienia. Fakt ten
znalazł swój wyraz w etuonimice o tyle, że polscy krawcy chałupnicy i robotnicy w y ­
śmiewali się z obcego ubioru, co nie pozostało bez w p ł y w u na szybkość jego
zanikania.
Niemniej i w obrębie tak bogatego stroju pyrzyckiego dawały się zauważyć różnice
związane ze stanem zamożności poszczególnych jednostek, t j . wielko- i małorolnych.
Różnice te nie dotyczyły wyglądu stroju jako całości, lecz jakości jego e l e m e n t ó w skła­
dowych a przede wszystkim zdobin. Tak więc kobiety uboższe miały chusty haftowane
wełną, a nie jedwabiem. Chusta taka była na jednym narożniku wyszyyana czerwono,
na drugim niebiesko, by mogła równocześnie służyć po złożeniu jej po przekątni na
dwie okazje, t j . zarówno świąteczne jak i pogrzebowe (ryc. 10). Kobiety bogatsze miały
oczywiście zdobioną jedwabiem osobną chustę na każdą uroczystość, przy czym na specjalne
okazje chusta ta była wyszywana dodatkowo cekinami, a zarys ornamentu zdobniczego,
w t y m przypadku kwiatu, obrzeżony był złotym sznureczkiem czy szutażem, w przeci­
wieństwie do skromnego wyszycia na chustach kobiet uboższych. Kobiety zamożniejsze
wkładały na szyję sznury bursztynów, na co kobiety biedniejsze nie mogły sobie pozwolić.
W stroju m ę s k i m stosunkowo dość skromnym, różnice te nie przejawiały się tak
ostro. Co najwyżej odzież ludową zastępowano wiele tańszą konfekcją pochodzenia miej­
skiego, dzięki czemu ludowy strój męski zanikł o wiele szybciej aniżeli kobiecy.

Rozdział I I I
Z A S I Ę G STROJU

PYRZYCKIEGO

Jak wspomniano w rozdziale poprzednim, strój pyrzycki nie był bynajmniej strojem
jednolitym. Istniały zwłaszcza różnice w stroju między ziemią gryfińską a pyrzycką
(por. m a p ę 2). I tak strój o wiele uboższy, posiadający skromne chusty, jak się zdaje
nie haftowane lecz drukowane, brak podwiązek i m u f k i , noszonej rzadko (również
określenie na gorset josip* było nieznane) cechował miejscowości powiatu gryfińskiego położone bliżej Odry. Należały t u : Kołowo, Binowo, Chlebowo, Wysoka,
Żelisławiec, W e ł t y ń , Kartno, Gardno, Sobieradz, W i r ó w , Chwarstnica, Bartkowo, M i e lenko, Borzym, Runowo. Zasięg jego na północ dochodził do powiatu szczecińskiego
i miejscowości takich jak Śmierdnica i Płonią. Resztę wsi obejmował powiat pyrzycki
wraz z swym strojem nieporównanie bogatszym, o wspaniale haftowanych chustach,
podwiązkach, pończochach, torbach i przydanych do stroju mufkach. Miejscem najwięk­
szego rozkwitu stroju było Wierzbno nad Miedwiem, penetrowane od dawnych czasów
przez ludność pochodzenia niderlandzkiego. W czystszej formie zachowany strój powiatu
gryfińskiego wskazywałby na fakt, że osadnicy przyszli poprzez wcześniej kolonizowaną
B r a n d e n b u r g i ę , gdzie zatrudnieni byli przy osuszaniu bagien Odry. O Fryzach w Bran­
denburgii na l e w y m brzegu Odry por. m a p k ę u A. Schródera (Bemalter Hausrat
Leipzig), co potwierdzałoby naszą tezę o fryzyjskim pochodzeniu niemieckich osad­
ników. W powiecie pyrzyckim, gdzie osiedlano większe ilości przybyszów zachodnio17

europejskich, nastąpiła symbioza rozmaitych e l e m e n t ó w odzieżowych i zdobniczych.
Największe zbliżenie wykazuje późniejszy ubiór pyrzycki ze strojem z okolic Damny
Łużyckiej (Dahme), t a m bowiem nosi się też spódnice z czerwonego pasiaka, aksamitne
gorsety, długie fartuchy, haftowane chusty oraz zimą i latem tak charakterystyczny
szczegół jak mufka futrzana. Różnią go natomiast zupełnie inne nakrycia głowy. Jak
z tego wynika, na terenie Pyrzyc nawarstwiały się rozmaite grupy etniczne a zatem
i rozmaite typy odzieży.
Tak samo zaznaczały się pewne różnice w ubiorze między północą a p o ł u d n i e m ziemi
pyrzyckiej; dwa jeziora stanowiły t u naturalny dział terenu. Fakt ten znalazł odbicie
przede wszystkim w stroju m ę s k i m , np. na p o ł u d n i u powiatu wdziewano tylko granatowy
surdut z czerwoną podszewką, wyłogami i l a m ó w k a m i , w zięty z pruskiego lub szwedz­
kiego płaszcza wojskowego oraz okrągły kapelusz (ryc. 9), na północy natomiast surdut
niebieski, tak typowy dla stroju kaszubskiego, noszony również do skórzanych spodni,
pończoch i b u t ó w (tabl. I ) oraz futrzaną czapkę na głowę. Tak samo północny strój ko­
biecy był zróżnicowany o tyle, że posiadał koszulę z r ó w n a n ą ze spódnicą jak na Kaszubach,
południowy —• koszulę wystającą poniżej s u k n i ; żółte buty nosiło się na północy, zielone
na p o ł u d n i u i t d . Dowodziło to, że południe ciążyło k u szybciej niemczonemu Pomorzu
Nadodrzańskiemu, północ natomiast k u przesyconemu elementami kaszubskimi powia­
t o w i stargardzkiemu. Przez powiat ten bowiem przechodziła kaszubska granica językowa,
wytyczona na podstawie m a t e r i a ł u onomastycznego z X I I — X V w . przez T . L e h r a S p ł a w i ń s k i e g o (por. m a p ę 1), co rzecz jasna nie mogło pozostać bez w p ł y w u na kształ­
towanie się pewnych e l e m e n t ó w k u l t u r y ludowej.
Dawny ubiór miejscowy natomiast udało się odnaleźć jeszcze we wsiach peryferycznych ziemi pyrzyckiej, gdzie dożywał swego końca. Należały t u : na północy Kobylanka,
Biełkowo, Rekowo, Żelewo, Kołbacz w powiecie gryfińskim. Był on też u ż y w a n y w Swochowie na zachodzie, Mielnie i Sitnie myśliborskim na południu, Strzebielewie i Rzeplinie na wschodzie. Natomiast w Żabowie i Pyrzycach znalazły się dwie kobiety w 1910 r.,
które posiadały ostatnie nakrycia głowy i u m i a ł y wiązać chustę nad czołem w tradycyjny
sposób. Hafciarki z kolei skupione były w Nieborowie, Stróżewie i Pyrzycach.
Analogiczny strój do ubioru miejscowego w Pyrzycach odnaleziono również na pod­
stawie fotografii w sąsiednim S u c h a n ó w k u w powiecie stargardzkim oraz na północy
w Gosławiu w powiecie gryfickim, co dowodzi, iż miejscowa ludność pomorska ubierała
się podobnie. Wszystkie zasięgi bowiem stroju pyrzyckiego jak i opis jego opi.ra się
głównie na danych literatury niemieckiej, a mianowicie na wyczerpującej mono­
grafii o Pyrzycach R. H o l s t e n a , jak i na podstawie zabytków ikonograficznych, t j .
fotografii odnalezionych w M u z e u m Pomorza Zachodniego w Szczecinie. Rzecz jasna,
że przeprowadzono pewne korektury zasięgów wątpliwych oraz uwypuklono zasięgi daw­
nego ubioru miejscowego.
r

Rozdział I V
O G Ó L N Y OPIS STROJU M Ę S K I E G O
S t r ó j m ę s k i składał się z koszuli, krótkich zamszowych spodni, białych pończoch,
wysokich b u t ó w , kamizelki i długiego surduta. Na głowie noszono filcowy kapelusz
z szerokim, okrągłym rondem.
S t r ó j z i m o w y był ten sam, jedynie pod kamizelkę wkładano sięgający bioder
wzorzysty kaftan, a na wierzch granatowy płaszcz, w k ł a d a n y w ogóle w razie niepogody
i do drogi. Na głowę nakładano futrzaną czapkę z klapami na uszy.
18

S t r ó j l e t n i nie różnił się od opisanego na początku. Strój roboczy natomiast składał
się z białych lub niebieskich lnianych spodni i z niskich b u t ó w do białych pończoch. Na
kamizelkę nakładano kaftan w kwiaty sięgający bioder, na głowę zaś futrzaną czapkę,
u ż y w a n ą też po domu. Do prac domowych ubierano również długie skórzane spodnie,
dołem przewiązane^ na spodnie pończochy, a na stopy drewniaki.
S t r ó j o b r z ę d o w y u ż y w a n y był tylko do kościoła lub w czasie obrzędu ślubnego.
Składał się on z zamszowych spodni, wysokich lub niskich sprzączkowych b u t ó w , pończoch,
z kamizelki, surduta granatowego lub czarnego na czerwonej podszewce widocznej na
wyłogach kołnierza, czarnej chustki na szyję, rękawic i kapelusza z szerokim rondem
lub też z cylindra (ryc. 8 i 9).
Na niektóre świąteczne okoliczności wkładało się zamiast surduta g r a n a t o w ą suk­
m a n ę bez kołnierza, z jednym r z ę d e m guzików. Był to strój miejscowy dawnego pocho­
dzenia, tzw. Futterhemd (Tabl. I I ) . W niektórych wsiach jak Brzezin, Ryszewo no­
szono spodnie długie, bardzo wąskie, z granatowego sukna, wpuszczone do wysokich
butów.
S t r ó j w e s e l n y był taki sam, jedynie na głowę wkładano cylinder zdobny z boku
p ę k i e m m i r t u i kwiatów oraz wstęgami.
O b r z ę d o w y s t r ó j m ł o d z i e ż y stanowiły zamszowe spodnie, buty z czerwono w y ­
kończonymi cholewami, długi surdut oraz cylinder obwiedziony paskiem złotego papieru,
przybrany gałązką rozmarynu i ośmioma kolorowymi w s t ę g a m i , zwisającymi do łokcia.

Rozdział V
S Z C Z E G Ó Ł O W Y OPIS STROJU M Ę S K I E G O
K a p e l u s z czarny z filcu, o rondzie szerokości 8 cm i o głowie wysokiej na 11 cm
noszony był tak do roboty, jak i do kościoła. Głowę kapelusza otaczała czarna, szeroka
wstęga z jedwabiu, zakończona z t y ł u dużą kokardą o końcach długości 40 cm (ryc. 9).
C z a p k a f u t r z a n a w y k ł a d a n a w e w n ą t r z futrem miała główkę z czerwonego lub
zielonego fryzu i była zszyta z czterech części zakończonych górą złotym chwastem długości
8 cm. Brzegi czapki były podniesione do góry, przód był wysoki na 6 cm, część zaś tylna
na 10 c m ; część t ę specjalnie w a t o w a n ą , opuszczano zimą na uszy (tabl. I ) .
K o s z u l a z r ę k a w a m i naprzód wszywanymi, potem przypinanymi, sięgała kolan;
kołnierzyk był także przypinany wokół szyi.
S p o d n i e ze skóry lub płótna sięgały kolan, dokoła których były zapinane na guziki.
Długie spodnie noszone na co dzień sporządzano ze skóry, paradne zaś z granato­
wego sukna. Nakładano do nich zawsze białe pończochy, nawet pod wysokie buty. Górą
spodnie były przytrzymywane paskiem, z przodu zamykane szeroką, k w a d r a t o w ą klapą,
zapinaną na dwa guziki (tabl. I ) .
K a m i z e l k i szyto z grubego czarnego lub granatowego sukna na czerwonym spodzie.
T y ł kamizelki robiono z podszewki, przód zapinano na 13—18 mosiężnych guzików,
dziurki obrzucano zielonymi nićmi. Po obu stronach kamizelki były czerwone lamowane
kieszonki zdobne r z ę d e m 10 guzików u g o r y , a jednym pośrodku oraz szlakiem czerwonego
i zielonego haftu krzyżykowego wzdłuż guzików lub niekiedy w poprzek, zależnie od
ich układu. Górą kamizelka była wykończona stojącym, przylegającym kołnierzykiem
wysokim na 3,5 cm.
S u r d u t ciemnogranatowy lub czarny na czerwonej podszewce z fryzu był długi
na 1,25 m i sięgał kostek. Zszyty b y ł z 4 części, t j . 2 przednich i 2 t y l n y c h zszywanych
19

środkiem wzdłuż pleców. Szwy boczne jak i dragon na 2 guzikach ściągający tył sur­
duta był czerwono lamowany. Zamiast dragona bywały też tylko dwa guziki, a pod n i m i
dwa szwy długości 20 cm, w które w razie niepogody wsadzano poły surduta. Przód
m i a ł dwa rzędy guzików obleczonych m a t e r i a ł e m i czerwono lamowany w y k ł a d a n y
kołnierz z czerwonymi wyłogami. Dwie kieszenie po bokach były też czerwono obrze­
żone. R ę k a w y m i a ł y wywijane mankiety, zdobne 4—6 guzikami na wyłogach i nosiły
nazwę „szwedzkich" lub „ b r a n d e n b u r s k i c h " . W związku z surdutem zachodziły też
zmiany zależnie od okolicy; jezioro Płońskie wraz z jeziorem Miedwieckim stanowiło
naturalny dział terenu, wzdłuż którego biegła granica zasięgu niektórych e l e m e n t ó w
stroju ludowego. A więc na p o ł u d n i u wkładano surduty ciemnogranatowe, na północy
jasnoniebieskie. Na p o ł u d n i u podszewka i lamówki były czerwone, na północy niebieskie;
w ogóle kolor czerwony b y ł typowy dla południa, a niebieski dla północy (ryc. 9
i tabl. I ) .
P ł a s z c z dawniej u ż y w a n y sporządzany był z niebieskiego sukna na takiej samej
podszewce, na plecach miał kołnierz wycinany w łuki i nazywał się Rockelohr (z franc.
r o ą u e l a u r e ) (ryc. 9).

Rozdział V I
O G Ó L N Y OPIS STROJU KOBIECEGO
S t r ó j k o b i e c y składał się z koszuli, białej bluzki, z welwetowego spodniego gorsetu
w kwiaty, z g r u b y m w a ł k i e m w stanie, dźwigającym 5—8 krótkich i mocno fałdowanych
spódnic, czerwonych u młodszych, czarnych u starszych, z wierzchniego gorsetu z czar­
nego sukna, długiego czerwono haftowanego fartucha i z czerwono haftowanej chusty
na ramiona. U z u p e ł n i e n i e m stroju była kreza na szyi, sznury bursztynów, torba i weł­
niane, haftowane rękawice. Głowę przybierano białą, szeroką przepaską oraz obcisłym
czepcem, niebieskim u młodych, czarnym u starszych, którego dwa zaokrąglone szpice
na uszach zachodziły na policzki. Na nogi zakładano haftowane pończochy czerwone lub
czarne, odpowiednie do spódnicy, przytrzymywane ozdobnymi podwiązkami, na stopy
pantofle aksamitne lub barwnie wyszywane (ryc. 8).
S t r ó j z i m o w y nie różnił się od poprzedniego, jedynie w razie chłodu wkładano
czarny fałdowany płaszcz zamiast chusty, u ż y w a n y jeszcze do niedawna przez starsze
kobiety. W czasie zimna lub niepogody noszono wysokie buty z cholewami, żółtymi na
południu, zielonymi na północy powiatu. Na ręce wkładano w e ł n i a n e rękawice.
S t r ó j l e t n i nie odbiegał od opisanego na początku stroju kobiecego, uzupełniał
go tylko w k ł a d a n y na czepiec wysoki, wąski kapelusz słomkowy, z rondem szer­
szym nad czołem, przybrany wzorzystą aksamitką, w typie biedermeierowskiej budki
(ryc. 9).
'
'
S t r ó j r o b o c z y natomiast był znacznie zredukowany, ograniczał się do koszuli,
dwóch spódnic i spodniego gorsetu. Na głowie noszono czepiec, który w razie u p a ł u przy
robotach polnych zdejmowano, a jego miejsce zajmował wówczas duży, okrągły słomkowy
kapelusz, (ryc. 9, po prawej na ziemi).
S t r ó j o b r z ę d o w y , t j . strój do kościoła, do komunii, strój ślubny i żałobny był nieco
zróżnicowany.
S t r ó j do k o ś c i o ł a stanowił całość, która na ogół nie różniła się od stroju opisanego
na początku. T u dochodziły jeszcze pewne dodatkowe szczegóły, jak bogatsza kreza,
kolorowo wyszywane rękawice oraz najważniejsza ozdoba, t j . duża mufka z niedźwie­
dziej skóry, przybrana zielonymi lub niebieskimi w s t ę g a m i , noszona nawet w największe

upały. Przez m u f k ę musiała być przeciągnięta biała, tiulowa kupna chustka, wielkości
1,40x1,25 m , której długie końce zwisały dekoracyjnie po obu stronach m u f k i (tabl. I ) .
S t r ó j o b r z ę d o w y młodych dziewcząt przypominał trochę strój ślubny, wyróżniał
się w i e ń c e m z m i r t u i sztucznych kwiatów na głowie oraz kolorowymi w s t ę g a m i . Na
barwnie haftowaną chustę nakładano chustę białą tiulową, tak jak na kolorowy fartuch,
biały tiulowy. Tak wyglądał strój do konfirmacji, jedynie w stroju do k o m u n i i św. zacho­
dziły pewne zmiany, głównie w kolorze u b i o r u ; spódnica bowiem była czarna, z czarną
wstęgą u dołu. Do niej czarne pończochy z niebieskim haftem. Na niebiesko haftowaną
chustkę na ramiona zarzucało się d r u g ą , białą tiulową, tak aby haft przeświecał. Tak
samo zakładano biały t i u l o w y fartuch haftowany i m u f k ę oraz torbę. Jako nakrycie
głowy wkładano tiulowy, biały czepiec o długiej fałdowanej ryżce z haftem, a na n i m
z t y ł u głowy osadzano mały, czarny czepiec z aksamitu strzyżonego w kwiaty, obszyty
s r e b r n ą t a ś m ą z szychu. Strój ten noszony był również i na inne uroczyste okazje (ryc. 11).
S t r ó j w e s e l n y utrzymany cały w czerwonej tonacji, nie różnił się od stroju do
kościoła, jedynie ubiór głowy stanowił obcisły i gładki, biało haftowany lub srebrem
wyszywany czepiec oraz girlanda z m i r t u i k w i a t ó w w formie czółka, z którego zwisały
z t y ł u czerwone wstęgi. Strój uzupełniała kreza, wiązana pod brodę w białą, dużą kokardę,
i futrzane rękawice, wyszywane złotem.
S t r ó j ż a ł o b n y b y ł cały czarny, tylko hafty, zazwyczaj czerwone, zastępowano
niebieskimi. Chustka przeciągana przez m u f k ę miała mniejsze w y m i a r y i robiona była
nie z t i u l u , lecz z m u ś l i n u zdobionego na rogach czarnym haftem krzyżykowym.

Rozdział V I I
S Z C Z E G Ó Ł O W Y OPIS STROJU KOBIECEGO
N a k r y c i e g ł o w y składało się z zawsze widocznej z przodu białej płóciennej prze­
paski oraz z czepca. Przepaska był to płat wielkości 20 cm kwadratowych, trójkątnie zło­
żony i tasiemką przywiązany z t y ł u do warkocza. Czepiec noszony był przez mężatki,
dziewczęta i dzieci. Szyto go z niebieskiego lub czarnego jedwabiu; zachodził zaokrąglo­
n y m i szpicami na policzki, podczas gdy czoło i część włosów pozostawały odsłonięte. Czepiec
był wiązany pod brodą w s t ę g a m i długimi na 1 m , z t y ł u posiadał szeroką kokardę dłu­
gości 50 cm o końcach długości 90 cm. Składał się z d w u części: przedniej i tylnej i nie
posiadał denka, zamiast którego był z t y ł u ściągnięty na okrągło tasiemką. T e n t y p czepca
był najbardziej popularny i najbardziej charakterystyczny dla stroju pyrzyckiego (ryc. 13).
D r u g i m typem był czepiec czarny, o wysoko podniesionym i usztywnionym t r ó j ­
k ą t n y m dnie i gładkiej części przedniej, zsunięty też z czoła, a noszony przez stare ko­
biety (ryc. 12).
Najzupełniej inny, nietypowy dla całości stroju b y ł czepiec u ż y w a n y do kościoła.
Był on biały, tiulowy, z długą, fałdowaną ryszą wokół twarzy i czarną, sztywną, od t y ł u
zakładaną głową ze strzyżonego aksamitu, obrzeżoną srebrną t a ś m ą z szychu. Czepiec taki
był wzorowany na dawnym czepcu, przejętym z miejscowego stroju pyrzyckiego (ryc. 15).
Czepce białe do ślubu zdobne były białym delikatnym haftem o ornamentyce
roślinnej (ryc. 14).
K o s z u l a płócienna była bez rękawów, jedynie przy szyi zapinano j ą na guzik. D ł u ­
gość koszuli pokrywała się z długością spódnicy, jak np. na północy; na p o ł u d n i u powiatu
koszula wychodziła p a r ę c e n t y m e t r ó w poniżej spódnicy, tak że jej biała k r a w ę d ź była
na dole widoczna.
21

Biała b l u z k a płócienna skła­
dała się z zasadniczego p ł a t u mate­
riału przydłużonego na dole po obu
stronach 10 cm listwami z otwo­
rem na głowę i bocznym nacięciem
z przodu. L i s t w y te wychodziły
4 cm poza obręb zasadniczego p ł a t u
(patrz krój nr 1). Wzdłuż nacięcia,
po jego węższej stronie b y ł dosztu­
kowany kawałek płótna 10x 54 cm,
którego zadaniem było rozszerzenie
przodu bluzki. Na t y m k a w a ł k u
był przy szyi wyhaftowany mono­
gram właścicielki. Dolne listwy
były ze sobą zszyte wzdłuż boków.
W środkową część bluzki wszywano
r ę k a w y , długości 55 cm, szerokości
24 cm. Były one na ramionach
zmarszczone na długości 11 cm,
a dołem łączył je z bluzką k l i n ,
szerokości 12 cm. Bluzka nie była
zapinana, lecz ściągnięta przy szyi
tasiemką, przy czym zakładano do
niej fałdowaną krezę. R ę k a w y w y ­
kańczano
lamówką
haftowaną
w ząbki. Bluzka taka to stary krój
p o n c h o zachowany w dość p r y m i ­
tywnej formie, dolne listwy bowiem
były albo wycinane razem z jed­
nego p ł a t u , albo też doszywane
(ryc. 7).
S p o d n i g o r s e t {Josip) z welw e t u w kwiaty posiadał zupełnie
ten sam krój co i gorset wierzchni
(patrz krój n r 2), pozbawiony był
tylko fałdów i klapek na dole, za­
miast których m i a ł wszyty gruby
Rye. 11. Strój obrzędowy z XIX wieku.
wałek dźwigający spódnicę. Skła­
dał się z czterech części, d w u
tylnych i d w u przednich a zapinany z przodu na guziki posiadał duży, okrągły
dekolt (ryc. 7).
krój. Był to
S p ó d n i c e w ilości 5—6, a nawet 7—8 posiadały wszystkie
"ałdy; przód
prostokątny kawał pasiaka, w y m i a r ó w 1 x 6 łokci, zaprasowamane, spódszerokości jednego łokcia pozostawał gładki (ryc. 7). Fałdy t
h haftek,
nice bowiem wciągano przez głowę i umocowywano
na w a ł k u .
Dolne spódnice m i a ł y o pół łokcia mniejszą szerokość i były 2,0
ypódnice
szyto z fryzu lub też watowano. Kolor spódnic u młodszych był czerwony. Spódnice w cien
kie, czarne, podłużne paski wykończone były dołem wzdłuż brzegu trzema jedwabnymi
wstążkami, czerwoną, zieloną i niebieską. Starsze kobiety nosiły spódnice czarne w wąskie
niebieskie paski, dołem wykończone niebieską i zieloną wstążką. Spódnice te były bardzo
22

sztywne i sięgały zaledwie poza
kolana, a po zdjęciu zwijało się je
w wałek, zawiązywało tasiemką
i wkładało do kufra lub też sta­
wiało w kącie szafy jak parasol.
Wierzchni
gorset
(Jopc)
z czarnego lub zielonego sukna
na cr^-wonej podszewce m i a ł ten
sam .
- ^i-zodu tylko
posiat
że
ten ost
osiadał
też ręki.
oył na 7
ozdobnyc
Ji
guzików,
z których 1
i> aolne mogły być
zapięte. U wycięcia gorsetu były
przyszyte dwie zielone, wzorzyste
wstęgi w y m i a r ó w 7x 44 cm, wią­
zane na piersi w kokardę. Były
też wstęgi niebieskie, dobrane
do haftu, lub czarne u starszych.
Obcisłe r ę k a w y miały mankiet
zapinany na sześć guzików i sześć
zielonych dziurek oraz ozdobione
były dwoma lub trzema zielonymi
wstęgami, które w formie stuły
długości 12 cm zwisały u rękawa.
Spięte były guzikiem otoczonym
czerwonym hafcikiem z koniczyn,
Ryc. 12. Starsza kobieta w dawnym czepcu. Strój kolonizatorski
ptaszków itp. Fałdy u dołu gorse­
z powiatu pyrzyckiego. XIX w.
t ó w były też czerwono obrze­
żone.
F a r t u c h ujęty wzorzystą wstęgą, luźno wiązaną z przodu w kokardę, zrobiony
był z perkalu w paski. Bardziej paradny — szyto z jedwabiu haftowanego w kwiaty
odpowiednie do haftu na chustce. Fartuch był dłuższy od spódnicy na szerokość dłoni.
Do kościoła wdziewano kupny biały fartuch tiulowy, bogato haftowany wzdłuż szlaków.
C h u s t y składano wzdłuż, a nawet dawniej marszczono środkiem pleców, by fałdy
rozchodziły się promienisto; ostatnio używano gładkich chust — spodnia zazwyczaj była
z czerwonego perkalu, drukowana w kwiaty i wierzchnia haftowana również w kwiaty,
czarna dla starszych — dla młodszych czerwona albo też jak u m a ł y c h dziewczynek
zielona. Haft w duże kwiaty był w kolorze czerwonym; dla starszych i do żałoby obowią­
zywał kolor niebieski. Haft wykonywano z jedwabiu ściegiem płaskim, k ł a d z i o n y m ;
były to wzory kwiatowe, jak np. róże, tulipany, goździki, r u m i a n y lub serca i gwiazdy
oraz gałązki jodłowe. Środki kwiatów zdobione były niebieskożółtymi lub też białymi
i zielonymi nićmi, a przy specjalnie uroczystych okazjach dodawano błyszczące cekiny,
podczas gdy motyw kwiatowy obszywano dodatkowo złotym sznureczkiem, tak że haft
wyglądał z daleka jak aplikacja. Chusty obszywano krótkimi frędzlami. Uboższe kobiety
haftowały chustę w e ł n ą ; nieraz też kwadratowa chusta u jednego rogu była haftowana
czerwono, u drugiego niebiesko, aby służyć po złożeniu na parę okazji (ryc. 10).
C h u s t y b i a ł e noszone do obrzędów kościelnych bywały z bardzo bogatego, hafto­
wanego kupnego t i u l u , odpowiednie do białego fartucha wdziewanego na powyższe
okazje. Chodziło bowiem o to, aby zarówno spodnia chusta jak i fartuch przeświecały
23

od spodu. Dawne chusty były muślinowe obszyte koronką i haftowane białą sznelką
w promieniste rumiany, goździki i gałązki (ryc. 15).
Strój kobiecy uzupełniała torba podłużna, przewiązana wokół stanu na krajce domowej
roboty, wykonanej na tkackich deseczkach, tak samo haftowana jak fartuch i chusta,
zrobiona z aksamitu, obrzeżona szeroką, zieloną w czerwone kwiaty wstęgą z czerwoną
lamówką, miała na dole haftowany monogram właścicielki (ryc. 15 i 16).
P o ń c z o c h y czerwone lub czarne, robione na drutach, wyszywane były po obu
stronach kostek wzdłuż długości haftem dwojakiego typu. Jeden typ to haft roślinny,
zazwyczaj gałąź roślinna o prostej osi z dużymi kwiatami po bokach. Haft był wykonany
włóczką żółtą, zieloną, szafirową lub fioletową. D r u g i typ to haft geometryczny, za­
zwyczaj gruby zygzak, z nikłą, geometrycznie rozwiniętą lamówką z geometryzowanych
t u l i p a n ó w po obu stronach zwieńczonych pośrodku u góry centralnym d u ż y m
motywem w formie rozety czy r o m b ó w . Pończochy czarne haftowano niebieskimi nićmi.
Wyszywane były również i aksamitne pantofle (tabl. I I ) .
Pończochy przytrzymywano ozdobnymi p o d w i ą z k a m i . Wycięte z czarnego aksamitu
w formie elipsy 25x 7 cm, na płóciennej podszewxe, obrzeżone 1 cm szeroką w stążką,
haftowane były podobnie jak fartuchy i chusty, z dodatkiem cekinów. Po obu bokach
elipsy przyszywano wstążki długości 75 c m ciemnoczerwone w zielone i czerwone kwiaty,
przytrzymujące podwiązki (ryc. 13).
Rękawice z zielonej wełny, bez palców, robione były na drutach a wykończone
w zygzak, sięgały 8 cm powyżej przegubu. Na powierzchni był naszyty kawałek sze7

r

I
<
3

Ryc. 13. Dodatki do stroju kolonizatorskiego: czepiec, paradne rękawice futrzane,
pończocha, chusta, torba, podwiązka z powiatu pyrzyckiego. XIX w.
24-

Ryc. 14. Białe czepce ślubne biało haftowane, Brzesko-Lctnin. XIX w.
pow. pyrzycki
wiotu 10x 8 cm, obrzeżony czerwoną lamówką i wyszyty czerwono podobnym wzorem
jak i chusta w róże, tulipany czy rozety jako motywem centralnym. Paradne rękawice
futrzane bywały na całą rękę, ze złotvm haftem wyszywanym wprost na skórze w piękną
rozetę i serca (tabl. I I i ryc. 13).
P ł a s z c z z czarnego sukna był górą na czerwonej podszewce, zszyty z trzech kawałków
w formie trapezu (120x 110 cm), dołem były wszyte k l i n y długości 50 cm, aby płaszcz
poszerzyć. Przy szyi płaszcz był u k ł a d a n y w fałdy, a z przodu czerwono oblamowany;
posiadał też sztywny wysokości 4 cm stojący kołnierzyk i 5—5 kołnierzy z czerwoną
lamówką, zakrywające ramiona w formie pelerynki (najkrótsza 22 cm, najdłuższa —
42 cm). Wierzchni kołnierz był po obu stronach haftow any czerwonym i zielonym haftem,
posiadał monogram właścicielki i datę (rok), a na reszcie powierzchni kwiaty. Płaszcz
spinany był dwiema stalowymi sprzączkami w formie rozety i przypominał najzupełniej
płaszczyk stylowy z epoki biedermeieru, jakkolwiek krój jego wzorowany był na kroju
holenderskiej hoiki.
r

Ryc. 15. Biała chusta muślinowa. Stary Przylep, powiat pyrzycki. XIX w.
25

Stroju dopełniały: haftowana, sztywna kreza z batystu, raczej niewielka, sznury
bursztynów, wiązane z t y ł u szeroką, wzorzystą aksamitką i mufka z niedźwiedziego
futra. Chusta przeciągnięta przez mufkę, kupna, tiulowa, a z okazji żałoby batystowa,
posiadała na rogach nieraz wyjątkowo piękny haft wykonany t e c h n i k ą krzyżykową.
Był to zazwyczaj motyw drzewa z ptaszkami na gałęziach, nazwisko właścicielki i data
(rok), (ryc 17). M o t y w ten również wypełniano nieraz realistycznie u j ę t y m motywem
kwiatowym, przeszczepionym z haftu miejskiego.

Ryc. 16. Torba haftowana z powiatu pyrzyckiego. XIX w.

Rozdział V I I I
WYTWÓRCY I MATERIAŁY
Materiały, z których wyrabiano odzież, były dwojakie, domowe i kupne. Do w y ­
robów przemysłu domowego należało tylko płótno na koszule i pasiak na spódnice. Jak
poświadczają wykopaliska w Gdańsku, technika tkactwa pasiakowego znana była na Po­
morzu w X I I w . , a jak wspomniano poprzednio, Pyrzyczanie uznawani byli powszechnie jako
20

najlepsi tkacze sukna na Pomorzu
już w X V I w. Z materiałów kup­
nych natomiast robiono gorsety
i płaszcze oraz z kupnych jed­
wabi i tiulów fartuchy. Wyroby
dziewiarskie, jak pończochy i r ę ­
kawice robione na drutach, nale­
żały do zwykłych zajęć domo­
wych, podobnie jak i krajki do
torb sporządzane na specjalnych
deseczkach tkackich znanych na
całym Pomorzu od czasów przed­
historycznych.
Szyciem nato­
Ryc. 17. Haft krzyżykowy na chuście do mufki z 1867 r.
miast spódnic, gorsetów i płaszczy
zajmowali się krawcy; jak wspo­
mniano przedtem b y l i n i m i Polacy, którzy słynęli np. z wyrobu gorsetów. Gorset
musiał być tak obcisły, iż m i a r ę brano wprost na gołym ciele. Zdobieniem natomiast
chust, torb i fartuchów t r u d n i ł y się specjalne hafciarki, bardzo nieliczne zresztą,
u których zawód ten był dziedziczny, przechodził bowiem z matki na córkę.

Rozdział I X
HAFTY I ZDOBINY

Rjc. 18. Haft jedwabny na chuście z powiatu pyrzyckiego XIX w
27

Specjalnego omówienia wymaga pyrzyckie zdobnictwo hafciarskie, które jak przed­
tem wspomniano, uważa się za miejscowe, nie mające ze strojem obcym nic wspólnego.
I t u jednak wykazuje ono pewne zróżnicowanie, zależnie od swej fazy pierwotnej, sto­
sunkowo najczystszej, oraz od fazy późniejszej, wynikłej na skutek w y m a g a ń przybyszów,
a więc już zmienionej. Haft ten można podzielić na jedwabny haft roślinny oraz na haft
wykonany t e c h n i k ą krzyżykową.
J e d w a b n y h a f t r o ś l i n n y występuje na chustach, fartuchach, torbach, podwiąz­
kach. Za zdobienie pierwotne, analogiczne do zdobień na meblach tak pyrzyckich jak
i jamnieńskich uważać można haft, który aczkolwiek wykazuje w p ł y w y stylu historycz­
nego, a w t y m przypadku rokoka, jest niemniej przetworzony przez artystę ludowego
w sposób bardzo swoisty — na kompozycję, której cechą zasadniczą jest l i n e a r y z m
i związana z n i m przejrzysta delikatność. Linearyzm ów polega na wyszyciu samego
k o n t u r u m o t y w u zdobniczego ściegiem kreskowym, czasem sznureczkowym, ale
środek jego rzadko kiedy bywa w y p e ł n i o n y haftem. Kontur ten jest przy t y m w y ­
bitnie niespokojny, postrzępiony, posługuje się zygzakiem, czy miotełkowatymi rzucikami
lub wirującymi strzępkami. Jego porwana linia i subtelnie skomponowana całość dość
wiernie odtwarza nastrój i wdzięk stylu rokoka. Ażurowość podkreśla jeszcze często użycie
rzucików z jodłowej gałązki, maleńkich gwiazdek i kropek. M o t y w e m zdobniczym bywa
wówczas rokokowy kosz w delikatną kratę, a na n i m osadzona płasko duża margerita,
motyw abstrakcyjnej róży otoczonej tulipanami lub inny zygzakowaty okrąg, na ogół

Rvc. 19. Haft jeduahny na chuście z powiatu pyrzyckiego. XIX w.


Ryc. 20. Haft jedwabny na chuście z powiatu pyrzyckiego. XIX w.

bez użycia gałęzi roślinnej (ryc. 18). Obok koszów widzimy tak typowy dla haftu pyrzyc­
kiego tulipan, różę, goździk o wymiarach dość dużych i dość gęsto położonych obok
siebie, tak że raczej z b ę d n y m staje się użycie jednolitej gałęzi roślinnej łączącej poszcze­
gólne kwiaty. Falisty pas czy gałąź kwietna rozwija się jedynie wzdłuż prostych brzegów
chusty. Na okazje bardziej uroczyste wyszywano dodatkowo chustę cekinami, tak
że wyżej opisany haft zagęszczał się masą błyszczących krążków, wśród których prze­
zierały promieniste gwiazdy czy margerity w schodowatych otokach, tulipany, palmetowato rozwinięte goździki, jodełki i kosze (ryc. 19).
Ów linearny haft kreskowo-sznureczkowy stanowiłby niejako pierwszą fazę haftu
pyrzyckiego, który z biegiem czasu przechodzi swoistą ewolucję; kontur bowiem jeszcze
w dalszym ciągu niespokojny zaczyna się wypełniać w całości haftem płaszczyznowym.
M o t y w y kwiatowe dostają środki wykonane ściegiem płaskim i otoki obrzeżone jeszcze
ciągle zygzakiem kreskowym, do czego specjalnie nadają się margerity, jakkolwiek'na
przykład i serce ma charakterystyczny schodowaty kontur oraz jest zwieńczone u góry
dwiema gałązkami z świeczką pośrodku (ryc. 20). W końcowej fazie kontur zygzakowaty
zanika, haft staje się spokojny, niejako statyczny, duże motywy kwiatowe o falistych
brzegach leżą gęsto przy sobie; przeważa t u róża, tulipan, serce, lecz haft jeszcze ciągle
potraktowany płaszczyznowo działa przez to estetycznie i w sposób pełen u m i a r u (tabl. I I ) .
Jak się zdaje, pod w p ł y w e m w y m a g a ń przybyszów , o czym relacjonują hafciarki, zdo­
bienie chust zaczyna się degenerować. Haft bowiem płaszczyznowy staje się r ó w n o ­
cześnie malarski. M o t y w y kwiatowe bywają cieniowane i haftowane jak zwykle czerwo7

29

Ryc. 21. Haft jedwabny na chuście z powiatu pyrzyckiego. XIX w.

n y m czy niebieskim jedwabiem, dostają środki wypełnione swoistymi kompozycjami,
wyszytymi jaskrawą zielenią lub o r a n ż e m (ryc. 21). Do tego dochodzą u ż y w a n e od parady
cekiny oraz złoty sznureczek obrzeżający falisty zarys kwiatu, tak że całość robi się prze­
ładowana i nieestetyczna, dostosowana natomiast do bogactwa i wystawności stroju
(ryc. 22 i 23).
Haft roślinny, o k t ó r y m mowa, znany też w pewnych okolicach Brandenburgii,
przypomina może nieco hafty kolorowe, gęsto stłoczone na dawnych gorsetach pszczyń­
skich, aczkolwiek te drugie działają bardziej delikatnym wzorem, podobnie jak znacznie
delikatniejsze są też wyszycia krakowskie czy zalipiańskie. Natomiast haft na chustach
pyrzyckich łudząco przypomina w jego środkowej fazie haft słowacko-węgierski; przy­
pomina mianowicie swą b a r w ą i krasą stylizację dużych m o t y w ó w kwiatowych, jak
róży, goździka, tulipana, gęsto stłoczonych obok siebie, bez użycia osi oraz często stosowa­
n y m czerwonym kolorem na czarnym tle. Wyszycia takie występujące na wspaniałych
kożuchach węgierskich, wykonane wełną, na czepcach lub też jedwabiem na fartuchach
nasuwają bliskie analogie. Podobną stylizację wykazuje też haft czeski, dochodzący aż
do okolic Chebu. T a m znowu typowe są kosze z płasko potraktowaną m a r g e r i t ą czy różą
o dużych wymiarach (bez gałęzi) jak w Pyrzycach, aczkolwiek kolorystycznie grawitują
raczej k u zestawieniom niebiesko-czarnym, typowym dla zachodu.
H a f t k r z y ż y k o w y . Wyjątkowo piękny bywa haft wykonany t e c h n i k ą krzyżykową
na chustach żałobnych i ślubnych, z tkwiącą w wazonku gałęzią z ptaszkami po bokach,
rozwiniętą w symetryczne drzewo (str, 5). Obok tego jednak, jak świadczy wzornik
50

Ryc. 22. Haft jedwabny na chuście z powiatu pyrzyckiego. XIX w.

(ryc. 24), pojawiają się też inne motywy roślinne, np. kosze kwietne czy gałązki drzew
rozwinięte w sposób realistyczny, następnie motywy sakralne, jak gwiazdy, architekto­
nicznie rozwinięte ołtarze, wieńce z koroną u góry, a nawet ulubione sceny o charakterze
biblijnym, jak Adam i Ewa pod drzewem, krucyfiks z dwiema M a r i a m i , św. Florian itp.
Ponadto pojawiają się same motywy antropomorficzne i zwierzęce (ptaki, baranki lub
l w y i gryfy), wykonane jednak t e c h n i k ą cieniowaną na wzór miejskich haftów. Naj­
piękniejszym, o najstarszych tradycjach w zasięgu ogólno-światowym jest oczywiście haft
pierwszego typu, t j . wazy z p a l m e t o w a t ą gałązką, zazwyczaj z ptaszkami, jakkolwiek na
ogół haft krzyżykowy ma w stroju pyrzyckim minimalne zastosowanie, bo tylko na
żałobnych lub też ślubnych chustkach przy mufce.
Wszystkie hafty pyrzyckie pochodzą z X I X w., są bowiem zazwyczaj datowane, acz­
kolwiek, jak wspomniano wyżej, drzewko życia w hafcie krzyżykowym jest niewątpliwie
starszego pochodzenia. Odpryski natomiast historycznego haftu krzyżykowego spotyka się
wzdłuż całego wybrzeża zachodniego w mniej lub bardziej ludowych odmianach, a więc
w Nowogardzie (z r. 1711), Dobropolu Kamieńskim, Gryfii, Grzymiu meklemburskim,
w puszczy liineburskiej, Brunświku, Hesji; ten pas północny posiada bardzo jednolity
charakter zdobnictwa krzyżykowego. O hafcie krzyżykowym na Kaszubach dziś już nie­
stety nic nie wiemy, spotykamy go natomiast w centralnej Polsce (Opoczno), na Kur­
piach, jak w ogóle na p o ł u d n i u w hafcie polskim, u k r a i ń s k i m a także na Węgrzech, Słowaczyźnie, Morawach i dalej.
51

Ryc. 25. Haft jedwabny na chuście 7. powiatu pyrzyckiego, XIX w.

Haftowane pończochy i rękawice są, jak wspomniano, charakterystyczne dla krajów
północnych, t j . dla Skandynawii, Danii, Finlandii, pojawiają się też na L i t w i e , jak i na
zachodnim wybrzeżu, jakkolwiek zdobnictwo to różni się od pyrzyckiego. Pyrzyckie
pończochy wzorem geometrycznym przypominają północne motywy, natomiast roślinne
ich wyszycie stanowi całość ze zdobnictwem występującym na chustach, jest bowiem
płasko potraktowane w duże wzory kwiatowe. Jakkolwiek północne rękawice były wykony­
wane na drutach i wiązane z wzorem wrabianym, czy t e ż — j a k futrzane — wyszywane
w motywy florystyczne, niemniej motywy te były odrębne od pyrzyckich. Najbardziej
może wiążą się z pyrzyckimi pończochy litewskie, lecz motyw wyszywanej gałęzi roślinnej
jest t u potraktowany bardziej realistycznie i jest cieniowany.
Tak więc mając przed oczyma całokształt zmian, j a k i m ulegało zdobnictwo pyrzyckie,
stwierdzić trzeba, że wykazywało ono bardzo swoisty charakter, którego cechy jak
wybitna płaszczyznowość i dekoracyjność, duże rytmiczne motywy kwiatowe pozbawione
osiowej gałęzi kwietnej, z nader n i k ł y m centralnym motywem narożnikowym, raczej
u k r y t y m na chuście — pozwoliły na włączenie go raczej do grupy zdobnictwa polskiego
a także południowego, czesko-węgierskiego. Liczne w p ł y w y , jakie się krzyżowały na sło­
w i a ń s k i m Pomorzu, nie tylko polskie, ale czeskie i węgierskie, a obok tych — północne,
wytworzyły swoistą k u l t u r ę zdobniczą. W kulturze tej przeważają wspomniane elementy
pochodzenia południowego, akcentując jej organiczną łączność z całością obszarów sło­
wiańskich, a zwłaszcza polskich.

T a b l i c a III
DAWNY STRÓJ PYRZYCKI
Rekonstrukcja
Mai. M. Orłowska

u

Ryc. 24. Wzornik haftu krzyżykowego ze Starego Przylepu. R. 1829.

Rozdział X
CHARAKTERYSTYKA

ŹRÓDEŁ

Źródłami, j a k i m i można było się w obecnej pracy posłużyć, były tylko publikacje nie­
mieckie, z których drogą ż m u d n y c h dociekań trzeba było wyłuskać celowo zatarty obraz
dawnych procesów historycznych oraz mechanizm powstawania pewnych zjawisk k u l t u ­
rowych. Nie miejsce tutaj na przeprowadzanie polemiki z rasistowską n a u k ą niemiecką
na temat „urdeutsches Wesen" stroju jak i k u l t u r y ludowej na Pomorzu, z uwagi na
niemożność przeprowadzenia całego przewodu etnograficznego, dotyczącego jej powstania
na ongiś polskich ziemiach. Podstawowym zagadnieniom bowiem, j a k i m są w t y m przy­
padku problem)^ osadnicze, należałoby poświęcić osobne studium, co przekracza jednak
ramy niniejszego wydawnictwa, niemniej źródła te są dość liczne, jak potwierdza załączony
wykaz literatury.
Natomiast nie można było z uwagi na długotrwałe procesy niwelacyjne w X I X i po­
czątkach X X w. znaleźć żadnych reliktów stroju w terenie. Cennym u z u p e ł n i e n i e m będą
źródła dla opracowywanego stroju kaszubskiego, wykażą one bowiem, jakie związki prze­
t r w a ł y między dawnym strojem pyrzyckim a kaszubskim.

35

LITERATURA
1. L'art populaire hongrois, Budapest 1918.
2. Baltische Studien t. I—57, Stettin, do 1940.
5. Bernouilli, Reisen durch Brandenburg, Pommern usw. in den Jahren 1777 und 1778, Leipzig 1779, str. 54,
II, str. 170.
4. Berghaus; Landbuch von Pommern, 1868, t. I I , 3, 476, 804.
5. Brüggemann: Ausfürliche Beschreibung von Vor-und Hinterpommern, Stettin 1779, t. 1 — 3.
6. Chelopeus, De Pomeranorum regione et gente 1574, wyd. Zinzow, Pyritz 1869, str. 51.
7. O. Glazer, Die Niederländer in der brandenburg-preussischen Kulturarbeit, Berlin 1939.
8. R. Holsten, Aus dem pyritzer Weizacker, Stettin 1914.
9. R. Holsten, Kopftuch u. Mütze. Monatsblätter, Stettin 1911.
10. Hoops, Reallexikon der germanischen Altertumskunde, Strasburg 1911, t. IV, str. 349; autor stwierdza, że
bluzki germańskie nigdy nie były wykonywane z cieńszych materiałów niż skóra, filc i wełniany fryz. Por.
też Hottenroth, Album der deutschen Trachten, str. 722.
11. Z. Kaczmarczyk, Kolonizacja niemiecka na wschód od Odry, Poznań 1945.
12. T. Kantzow, Chronik von Pommern 1897.
13. Karpowsky, Chronik von Pyritz, Pyritz 1855.
14. A. Kretschmer, Deutsche Volkstrachten, Leipzig 1864, pl. 9. 10.
15. T. Lehr-Spławiński, Zachodnia granica językowa Kaszubszczyzny w wiekach średnich. Slavia Occidentalis, 16.
Poznań.
16. Lorentz-Fischer-Lehr-Spławiński, Kaszubi, Kultura ludowa i język, Toruń 1934.
17. Micraelius, Sechs Bücher vom alten Pommernlande, Leipzig-Stettin, 1723, VI, 428.
18. J. Mitkowski, Pomorze Zachodnie w stosunku do Polski, Poznań 1946.
19. Monatsblätter d. Gesellschaft für pommersche Geschichte u. Altertumskunde, t. I —- 30. Stettin.
20. Peasant Art in Austria and Hungary, London, The Studio, 1911.
21. Peasant Art in Sweden, Lapland and Iceland, London 1910.
22. Pomerania, wyd. Gaebel, Stettin 1908, I I , 186, cyt. z Holstena.
25. Pomorze Zachodnie, wyd. Instytut Zachodni, Poznań 1949.
24. J. Przeworska, Ubiory ludowe, Warszawa 1954.
25. A. Schröder, Bemalter, Hausrat, Leipzig.
26. B. Stelmachowska, Zdobnictwo ludowe ziemi pyrzyckiej, Poznań 1946.
27. Strój z Jamna pod Koszalinem, Polska Sztuka Ludowa zesz. 7, 1954.
28. M. Wehrman, Geschichte von Pommern. Gotha 1904.
29. M. Wehrmann, Friedrich der Grosse als Kolonisator in Pommern, Pyritz 1897.

34

P E 3 I O M E
IlbiiKiiUKHM
mma,

Kpaii,

npimafljieacaji

Ha3BaHne

KOToporo

n p o w c x o f l M T OT c J i a B H H C K o r o

n bi p o —

I I I e n H H C K O M y K H a j K e c T B y , r # e u a p c T B O B a j i a n o 6 o n H a a JIMHHH I I H C T O B ,

j^vmacrma. K o r ^ a

c j i e , q o B a T e j i b H O HCTHHHO n o J n s c K a a

IIoMopŁe

KHHJKecTBo M 3 a n a A H o e

B 1637

oHa B b m e p j i a

n e p e i m i M BO B J i a ^ e H M e

ilpyccMM,

r.,

nbiJKHUKoro Kpaa

HeoSxOflMMOCTb
npMB03a

Tax

AByx

c nojibCKoii

jxpymx

M3

CBepx

Kpaii.

Toro,

Me^Ba

orpoMHLix 03ep:

nOCTOaHHBIX MejIHOpaiJHM. 3 T O

HacejieHMa

ntiJKimKHM

HajiHHHe

u

CTpaH,

aBJiaJIOCb

KOTopoe

B

ypojKanHbin
BOMH, M STO

B 6oJibinoM

n p M B 0 3 H O B b l X KOJIOHHCTOB. K o J I O H H C T b l r r p H X O A H J I J l r J i a B H b I M o 6 p a 3 0 M

a

IIlBeuMM, HexocjioBaKHM, BeHrpHH
repMaHCKwx

CTpaH

KaK

CaKCOHHa

B M e H b i n e M C T e n e H M M3

w. ftajKe H 3

IIlBeHHapHK, a

M BecTcbajiMa.

npWHHH

BCJieACTBHe n a c T b i x

KSK M C H e M e u K o i ł c r o p o H b i 3acTaBjiajio n p o B e c r a

TO e c T b r o j u i a H ^ M M , ^ j i a H A p M M M pii3HM,

Bbi3biBaJin

OCHOBHblX

nepecejiajiocb

nacTŁ

B O A H a a CMCTe-

M IIjioHCKOro

OAHOK W3

OXOTHO

Majio

6BIJIO

HacejieHMa

^einracKoe

cocTaBHaa

K&K

B p a H ^ e H G y p r c K o r o M a p K r p a c p C T B a . n3H0rpacpHa CTpamsi, a B ocoSeHHOCro

Ma

nnie-

BMecTe

OTJiMHHbie

M3

MacniTaGe

HjwflepJiaHflOB,

iXCMHKOM K p a e ,
n p M B e 3 e H b i H a BOflHbie p a o o T b i n p n o c y u i a H H H penHbix GOJIOT O A P B I
pa6oTaM,

paBHo

K a K pa3JiHB0B

M y j K C K O i i

A B y x B b i u i e y n o M a H y T b i x 03ep M p e K H3 HHX BbiTeKaioiinra.

H a p a A

OTJiHHaeTca

3 a M i n e B b i M M JIMSO c y K O H H b i M H K O P O T K M M M H i T a H a -

M M , B b i c o K M M H MJIM H M 3 K M M M c a n o r a M H c n p a j K K O H , n y j i K a M M M c i o p T y K O M H a A e B a e M b i M H a
J K H J i e T K y . 3 T O T c i o p T y K ( p n c . 8 M 9), T e a m o r o i r s e T a

Ha KpacHOH noAKJiaAKe, c KpacHbiMM

oTBopoTaMH

BoeHHofł

M OTopoHKaMM, HacTHHHO

noApascaeT

nxuHejiM.

TOJIBKO

rojiySoM

I). CTapramaa c e p M a r a T e M H o c M H e r o
HBeTa MecTHoro npoHcxoacAeHHa,
6e3 BopomuKa M 3acrejKeK M 3 B e c T H a n o o n M c a H H M
M p e K O H C T p y u p o B a H a Ha TaSji. I I I . H a p a A B O c n o j i H a e T K p y r j i a a m j i a n a Ha r o j i o B e , UMJIMHAP
M J I H M e x o B a a n i a n K a . B e c b H a p a A B O 3 H M K B n o 3 A H e i v i n e p M O A e , o c o G e H H o njiam c H a n i H B ciopTyK

KOH

3 a H M C T B 0 B a H OT c T a p M H H o r o H a p a A a

CTarnBaiomeM

ero

B noace

„urdeutsiches Wesen" KaK
HayKa,

HO Ha

H a p a A -

M cjieAOBaTejibHO

STO T m a T e j i b H o

KOCTIOM 3 a n a A H O r o

X e H C K H H
oneHb

c3aAH,

KaK

CMJibHO H a n o M M H a e T

(Ta6ji.

nbrraeTca

HMHTO H e

A0Ka3aTb

yKa3braaeT

pacucTCKaa

BbrreKaeT

H3

noApo6Horo

CPPH3MHCKHM H a p a A ' .

KOCTioMa,

Te xce B o c e M b

nbUKMuxMH

Haronroił

M3 n e T b i p e x

RJisi H a p a A a
SoraTaa p a 3 y K p a c K a
HbiMM

pnHHoro

HapaAa

Hbie

MaTepnajie.

Ha

HacejieHwe

A o O a B J i e H M a M M SBIJIH:
Ha

HacTeii

rojuiaHACKHe nenubi.

njiaTKax u

(pwc.

Topa3AO

a

TaKJKe

II)

Henen;

no3AHeMuiMMM H

3Toro HapaAa

1).

nepBHHHO

HanoMMHaeT

cyMKH.

OneHB

3 a H M C T B 0 B a H a OT

GBIJI

Ha-

^onoji-

HecymecTBeH-

K a K cBHAeTejibCTByiOT HCCJieAOBaHHa

pii3HMCKo-nbiJKMr!;KiiM H a p a A

MycpTbi,

7),

(puc.

MycpTa, n o A B a 3 K n u 6apxaTHbie

n y j i K a x (Ta6ji.

nojibCKoro HacejieHMa,

niHBKH paBHo KaK

HoBoe

KopceT

OT 3 a T b i J i K a

HapaA

KopoTeHbKMx, oneHb

IOSOK, T e JKe B b i n y c K a e M b i e H H 3 0 M p y 6 a x n

3T0T H a p a A

ero

n p o w c x o j K A e H M a , BO3HMKIHMM BCJieACTBue KOJioHM3aij;MM.

KpoxMajieHHbix H c6opHaTbix

3aKJiaAaHHbie

Ha

repMaHCKaa

coBceM

crra-

npoBeAeH-

jnmieH

c y M K u H n o A B a 3 0 K , K a K STO BMAHO H a H J i J i i o c T p a i i H H ( p u c .

rrpoHcxoAHjio, no

B e e n BepoaTHOCTH, H3

KaeT H3 M e c T H b i x MCCjieAOBaHHM, n o c e j i n j i o c b

jiHuib

B

XIX

OjibAeHBypra n,

Bbi-

6).

K a K STO B b i T e -

cTOJieTHH B n b i H o m K O M p a i t o H e .

55

MecTHfciM

nbixMijKKM

ocHOBaHHH

HapHA

KOToporo

OH

nojiŁCKoro

6biji

Hac6JIGHMH

peKOHCTpynposaH

M3BecT6H

(Taßji. I I I ) , a

TOjibKO
HTO

no

onwcaHMM,

xacaeTCH

Ha

cpoTopracpHii,

jiMiHb TCJibKO ( p p a r M e H T b i Hapn^a 6 b i j i n H a ñ f l e H b i ( p u c . 2 , 3 ) . K a K OH B b i r j i a f l e J i B n e J i o M
M05KHO BblBeCTM Ha OCHOBaHMM CHHMKOB H a p O f t H O r O KOCTIOMa H 3 C O C e f l H H X paílOHOB, a HMeHHO
CTapraflCKoro H rpbidpnirKoro. H a S T H X CHHMKax OH coBepnieHHO HanoMnnaeT "apynie
HapoflHbie
HapHAbi nojibCKoro HacejieHMH
I I o M o p b H B X I X CTOJieTHH ( p u c .
4, 5).
C a M o ñ
C T a p u i e i ł H a c T b K ) B c e r o H a p H ~ a ; a H B j i a e T C H 6 j i y 3 K a nop, K o p c e T , T M n a n o H x o ,
one/ąoBaTejibHO
BeCbMa npMMMTHBHOÍÍ KpOÍlKH (pUC. 7), H3BeCTH0Íl VJKe B n p e f l H C T O p H H e C K O M 6 p O H 3 0 B O M
nepnofle.

CnMCOK MJIJIROCTPArCMÏÏ K ntDKMITKOMy HAPH,Hy
PMC.

1. K 0 " n 0 H M 3 a T 0 p C K M M

PMC.

2. I T j i a T O K

PMC.

3. B e j i a n

PMC.

4. M e c T H b i M

PMC.

5. M e c T H b i i i H a p a f l

nbKKMnKMM

HapHfl.

XIX

B.

CBH3aHHfaiiî H a J i 6 y — cpparivieHT MecTHoro nbDKMUKoro Hapa,H,a. X I X B.
i n a n o H K a , CTapMHHbiM TOJIOBHOM y 6 o p — c p p a r i v i e H T MecTHoro
ntiscMUjKO-KauiyoCKoro

Hapa#a. X I X

B.

Hapafl

nostHjibix jnofleü).

(fljia
1860

r.

TocjiaB,

CyxaHyBeK,

rpbicpnnK'/iM

CTaprapflCKwii

paftOH.

X I X B.

paüoH

nbiJKMUKoro p a M O H a . X I X B.
Lienen., 4. roÔKa; n o P . T o j i C T e H y .

PMC.

6. I l e p B M H H b i í i BH/J K O J i O H H 3 a T O p c K o r o

PMC.

7. B b i K p o i i K M :

PMC.

8. K o j i o H M 3 a T o p c K M M n b i J K n n K M i i H a p H f l ,

1864

r . "JKeHCKMH H a p a f l

(no

KpeTHMepy)

KojiOHM3aTopcKHH nbiJKnn,KMfi napaß,

1864

r. M y j K C K o i ł H a p n f l

(no

KpeTHMepy)

PMC.

9.

PMC.

1. 6 j i y 3 K a

10. T I j i a T O K M e H e e

JKMU;KMM

Tun

JKGHUJJMH. c BÍIUIMBKOM H a

3a?KMTOHHbix

paüOH). X I X

PMC.

11.

PMC.

12. C T a p M H H w ń n e n e n ,

H a p a ^ a , M3
2. KODCCT, 3.

noHxo,

yrjiax.

O6OMX

X I X B.

BaiecKO-JIeTHMH

(nbi-

B.

KojioHM3aTopcKMñ Hapaa
flua

o^eBaeMbiił

npM npnnacTMM.

noscMjibix steHinim.

XIX

CpparMeHT

B.

KOJi0HM3aTOpcKcro

Hapafla

nbiJKMi^Koro

paííoHa. X I X B.
PMC.

13. . Ę o f o B O H H b i e
Hbie

PMC.

p u ,

nacrai

KOJiOHM3aTopcKoro

HapaflHbie

MexoBbie

Hapafla:

nepnaTKM,

lenen. ofleBaeMbiñ npM npnnacTMii M B

14. B e j i b i e

cBa,a;e6Hbie n e n n b i c S e j i o i i B b i u i H B K K O M . E s K e c K O - J I e T H M H .

PMC.

15. B e j i b i i i

TiojieBbiM

PMC.

16. C y M K a

c

PMC.

17. B b i n i M B K a K p e c T O M

PMC.

18. I J i e j i K O B a a

BbiniMBKa Ha

njiaTKe nbUKMUKoro paöOHa. XIX

B.

PMC.

19. H T e J i K O B a a

BbiniMBKa Ha

njiaTKe nbiJKMUKoro paiíOHa. XIX

B.

njiaTOK. O r a p b i i i I I j K M j i e n , n b i J K M i ; K o r o

BbiuiMBKOM n b i j K i i u K o r o
Ha

nJiaTKe

paiioHa.

c

1867

PMC. 2 0 . I I I e J i K O B a a

BbiniMBKa

BbiniMBKa Ha

njiaTKe nbiJKMn,Koro

PMC. 2 2 . I I I e J i K O B a a

BbiniMBKa

njiaTKe

PMC.

23. I I I e J i K O B a a

BbiniMBKa Ha

PMC.

24.

06pa3en.

BMIIIMBKH

KpecTOM,

BbiniMBKa
Ta6jinna

I . BocKpecHbiii
ceBepHbix

TaßjiMiia

I I . 1.

TaSjiMtta
KapTa

Ha

KpecroM,
1863

nbUKMUKoro

CTapbiii

JKCHCKMM

Hapsfl

IIjKMjien.

pańoHa.

SanaflHoro

HapHfl

IIoMopbH

B.

X I X B.
B.
B.
B.

IIjKMjien

njiaTKe nbijKMintoro

nbiJKMUKoro

pañOHa

n b U K M i ^ K o r o p a f ł o H a . PMC.

PMC.

paiioHa

B.

r.

2 , 3. n y j i K M , 4. H a p n ^ H b i i i n j i a T O K ,

CTapbiii

paiioHa. X I X

paííoHa. X I X
paiioHa. X I X

JKM3HM, H a

r., ^ e p e B o

I I I . / I p e B H M M nbijKMi^KMM
I. KapTa

nbUKnuKoro

XIX

B.

njiaTKe nbiJKMUKoro pañOHa. XIX

OKpecTHoCTeií

pyKaBMqa,

TPayp»

njiaTKe

MycpToü,

XIX

PMC. 2 1 . I I I e J i K O B a a

Ha

BocKpec-

n y j i o K , njiaTOK, cyMKa, noflBH3Ka n w j K w q K o r o

5.

panoHa,

M BOCKpeCHbiü

M.

Ha

CTp.

3.

MyjKCKOií

Hapafl

M3

OpjiOBCKaa.

njiaTOK

fljiH

nojKMJibix

rKemuMH

w

na

JleBaHJioBCKan.

1

( P e K O H C T p y K i í M H ) . PMC.

M.

OpjiOBCKan.

c H3biK0B0ií rpaHMn,eñ K a m y ö c K o r o

Kpaa

(no

T.

Jlep-CnjiaBMH-

CKOMy).
KapTa

II. PacnojiojKeHMe

KOjioHH3aTopcKoro

n b i j K M i ^ K o r o H a p a ^ a , n p M M e M y í M T b m a e T C H MCCTHMM H a p a ^

(MeCTHOCTM 6 b I J I M U O f l H e p K H y T b l BO.TIHMCTOÍÍ JIMHMeM).

COÍEPiKAHME
BcTynjieHMe —
PMHecKaa
IV.
fla

OnMcaHMe


napada



c o c T O H H M e H a p a f l O B H a M C C J i e ^ y e M o í i T e p M T o p M M — C T p . 7. I I . HCTOCTp.

8.

CTp. 19. V I . O n n c a H H e s c e H C K o r o n a p a d a



XapaKTepMCTMKa

CTp. 2 1 .

VIII.

MCTOHHMKOB —

CTp.

B o6mMx

18.

V.

nepTax

McnojiHMTejiM M MaTepwajibi
CTp.

33.

noHBJiaeTca Hapafl —

I I I . T p a H n n a MeCTHOCTM r ^ e

M y j K C K o r o H a p a s a B OÖIUMX n e p T a x —

•»ceHCKoro H a p a ^ a
X.

C T p . 5. I . H a c T o a m e e

xapaKTepncTMKa

JIwTepaTypa —

rioflpoSHoe




CTp.

CTp.
CTp.

34.

20.
26.

onMcaHMe
VII.

IX.

CTp.

MyjKCKoro

IIoflpoSHoe
BbiuiMBKM



17.

Hapa-

onncaHMe
CTp.

27.

SUMMARY
PEASANT COSTUMES I N T H E P Y R Z Y C E D I S T R I C T
The Pyrzyce land, the name of w h i c h is derived from the Slavonic pyro, meaning
,,wheat", belonged to the ancient principality of Szczecin which was ruled by a junior
branch of the Piast dynasty, that is a t r u l y Polish dynasty. After its extinction i n 1637,
the principality of Szczecin passed, together w i t h Western Pomerania, to Prussian rule
as a part of the Brandenburg Mark. The physiographical character of the country, and
especially the water system of the Pyrzyce district w i t h its two big lakes, the Miedwia
and the Płońskie Lake, involved the construction of large scale canals and ditches which
had to be constantly maintained and preserved. This was one of the main reasons for
bringing i n foreign settlers who, i n fact, w i l l i n g l y came to the fertile soils of Pyrzyce.
I n the second place, the rather sparsely populated country, owing to frequent wars
both on the Polish and the German side, demanded the settling of the area on a large
scale. The settlers came chiefly from the L o w Countries, that is the Netherlands, Flan­
ders, Frisia, but also from France, England, Sweden, Bohemia, Hungary, and even
Switzerland as well as from the Western German provinces such as Saxony and West­
phalia. First rate irrigation experts such as the Dutchmen and the Frisians who had
much opportunity to learn the dyke construction i n their own countries colonised the
whole coast area as well as most territories adjoining the river banks. They undertook
the work of building canals and ditches over the river swamps of the Oder and the marshy
lands connected w i t h the two above mentioned lakes and their tributaries.
The characteristic features of m e n ' s dress of the Pyrzyce district were short trousers,
made of suede or cloth, h i g h boots or low buckled shoes, stockings, and a jacket w o r n
over a waistcoat. This jacket (Fig. 8 and 9), dark w i t h a green l i n i n g , w i t h red lapels
and bindings was modelled on a m i l i t a r y coat. Only the blue jacket was taken over
from the ancient local dress (Table I ) . On the other hand, the old long coat, w h i c h was
blue and also of local origin and which had no collar and no fastenings, is known only
from a reconstructed description. The dress was completed by a round hat, tophat or a fur
cap. The whole dress is of late origin, especially the coat gathered into a half-belt at
the back. Therefore there is no ground for the theory of the ancient Germanic origin,
of Urdeutsches Wesen of this dress, so vigorously advocated by the racist German science.
M u c h more convincing is the theory of Western European origin of the dress i n question
which gradually established itself during the long process of the settlement of the area.
W o m e n ' s dress of the Pyrzyce area, as our analysis shows, greatly resembled Frisian
dress, chiefly owing to the very short, stiff and rather pleated skirts of w h i c h eight were
worn, and also owing to petticoats, showing below (Fig. 1). W i t h this a low piece corset
was worn (Fig. 7), while the bonnet resembled Dutch bonnets worn on the back of the
head.
Rather late additions, quite untypical of the dress, were the muff, garters, and velvet
laced bags. Very rich ornamentation connected w i t h the said dress and found on kerchiefs
and stockings (Table I I ) , was taken over from the ancient local Polish dress. This is clearly
shown by our material. As can be seen from the illustration (Fig. 6), the original Frisian
57

Pyrzyce costume had embroidery neither on the dress nor the muff, bag, nor garters.
These people came most probably from the Frisian t o w n of Oldenburg, and, according
to the local records available, settled there as late as the X l X t h century. On the other
hand, the local dress of the Polish population is only k n o w n from descriptions, according
to which reconstructions were made and as far as photographic material is concerned,
only fragments have been found (Fig. 2 and 5). The appearance of the f u l l Pyrzyce
costume can only be inferred on the basis of the photographs of the peasant dress from
neighbouring districts such as that of Stargard and Gryfice which greatly resembled
other peasant dress worn by the Polish population of Pomerania i n the X l X t h century
(Fig. 4 and 5). The oldest i t e m of the whole costume was the blouse of poncho type,
which was w o r n under the corset of a very old and primitive cut known even as early
as the prehistoric Bronze Age.
L I S T OF P L A T E S
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.

1. The Pyrzyce settler's dress. X I X c.
2. A kerchief tied round the forehead — a fragment of the local peasant costume. X I X c.
3. A small white cap, former headcovering forming an item of the Pyrzyce-Cassubian dress. X I X c.
4. Local dress (for the elderly) from Suchanówek, the district of Stargard. X I X c.
5. The local dress of 1860, Gosław. the district of Gryfice.
6. Former appearance of the settler's dress from the P3Tzyce district. X I X c.
7. Cut: 1. blouse, 2. corset, 3. bonnet, 4. skirt (according to R. Holsten).
8. The Pyrzyce settler's costume of 1864. Women's dress (according to Kretschmer).
9. The Pyrzyce settler's costume of 1864, Men's costume (according to Kretschmer).
10. Kerchief of poorer women, embroidered at the corners. Brzesko, Letnin. X I X c.
11. Settler's dress for Holy Communion. X I X c.
12. Former type of bonnet for the elderly — settler's cut of the Pyrzyce districL X I X c.
13. Accessories to the settler's costume: a bonnet for Holy Communion and the festive Sunday fur gloves,
stockings, kerchief, bag, and the garter of the Pyrzyce district. X I X c.
Fig. 14. White bridal bonnets, white embroidered. Brzesko, Letnin. X I X c.
Fig. 15. A white tulle kerchief. Stary Przylep, Pyrzyce district. X I X c.
Fig. 16. An embroidered bag of the Pyrzyce district. X I X c.
Fig. 17. Cross - stitch embroidery of 1867 on a muff handkerchief.
Fig. 18. Silk embroidery on a kerchief of the Pyrzyce district. X I X c.
Fig. 19. Silk embroidery on a kerchief of the Pyrzyce district. X I X c.
Fig. 20. Silk embroidery on a kerchief of the Pyrzyce district. X I X c.
Fig. 21. Silk embroidery on a kerchief of the Pyrzyce district. X I X c.
Fig. 22, Silk embroider)' on a kerchief of the Pyrzyce district. X I X c.
Fig. 25. Silk embroidery on a kerchief of the Pyrzyce district. X I X c.
Fig. 24. Pattern for cross-stitch embroidery from Stary Przylep.
Cross-stitch embroider) of 1863, representing tree of life, on a kerchief of the Pyrzyce district, page 3.
Table I . Women's Sunday dress from the Pyrzyce district and men's Sunday dress from the northern part of the
Pyrzyce district. Painted by M . Orłowska.
Table I I . 1. gloves, 2 and 5. stockings, 4. festive kerchief, 5. kerchief for the elderly and mourning kerchief, Stary
Przylep. Painted by Cz. Lewandowska.
Table I I I . The old dress from Pyrzyce dictrict (reconstruction). Painted by M . Orłowska.
Map I . Map of Western Pomerania with linguistic boundary of the Cassub country (according to T. Lehr-Spławiński).
Map I I . The area of the Pyrzyce settlers' costume, including the local dress.
7

CONTENTS
1. Introduction p. 5— 2. The present position of the peasant dress on the area under investigation p. 7 —
3. Historical development of the Pyrzyce dress p. 8— 4. The area and distribution of the costumes studied p. 17 —
5. General description of men's costume p. 1 8 — 6. Detailed description of men's costume p. 1 9 — 7. General
description of women's costume p. 2 0 — 8. Detailed description of women's costume p. 2 1 — 9. Producers and
materials p. 2 6 — 10. Decorations and embroidery p. 2 7 — 11. Sources and their characteristic p. 3 3 — 12. Litera­
ture p. 3 4 — List of Illustrations.



SPIS I L U S T R A C J I DO STROJU

PYRZYCKIEGO

Ryc.
Ryc.
Ryc.
Ryc.
Ryc.
Ryc.
Ryc.
Ryc.
Ryc.
Ryc.
Ryc.
Ryc.
Ryc.

1. Kolonizatorski strój z powiatu pyrzyckiego. X I X w.
2. Chusta o wiązaniu czołowym. Fragment miejscowego stroju pyrzyckiego. X I X w.
3. Biała czapeczka, „sans peine". Dawne nakrycie głowy miejscowego stroju pyrzyckiego. X I X w.
4. Strój miejscowy (dla starszych) w. X I X z Suchanówka, powiat stargardzki.
5. Strój miejscowy z 1860 r. Gosław, powiat gryficki.
6. Pierwotny wygląd kolonizatorskiego stroju do kościoła z powiatu pyrzyckiego. Pocz. X I X w.
7. Kroje: 1. bluzka typu poncho, %. gorset, 3. czepiec, 4. spódnica; wedle R. Holstena. X I X w.
8. Kolonizatorski strój pyrzycki z 1864 r. Ubiór kobiecy (wg Kretschmera).
9. Kolonizatorski strój pyrzycki z 1864 r. Ubiór męski (wg Kretschmera).
10. Chusta kobiet uboższych, haftowana na'obu rogach, Brzesko, Letnin (powiat pyrzycki). X I X w.
11. Strój obrzędowy z X I X w.
12. Starsza kobieta w dawnym czepcu. Strój kolonizatorski z powiatu pyrzyckiego. X I X w.
13. Dodatki
do stroju kolonizatorskiego, czepiec, paradne rękawice futrzane, pończocha, chusta, torba,
podwiązka z powiatu pjTzyckiego. XIXw.
Ryc. 14. Białe czepce ślubne biało haftowane. Brzesko-Letnin. X I X w.
Ryc. 15. Biała chusta tiulowa, Stary Przylep, powiat pyrzycki. X I X w.
Ryc. 16. Torba haftowana z powiatu pyrzyckiego. X I X w.
Ryc. 17. Haft krzyżykowy na chustce do mufki z 1867 r.
Ryc. 18. Haft jedwabny na chuście z powiatu pyrzyckiego. X I X w.
Ryc. 19. Haft jedwabny na chuście z powiatu pyrzyckiego. X I X w.
Ryc. 20. Haft jedwabny na chuście z powiatu pyrzyckiego. X I X w.
Ryc. 21. Haft jedwabny na chuście z powiatu pyrzyckiego. X I X w.
Ryc. 22. Haft jedwabny na chuście z powiatu pyrzyckiego. X I X w.
Ryc. 23. Haft jedwabny na chuście z powiatu pyrzyckiego. X I X w.
Ryc. 24. Wzornik haftu krzyżykowego ze Starego Przylepu. R. 1829.
Haft krzyżykowy z 1865 r. z „drzewem życia", na chustce z powiatu pyrzyckiego, str. 3.
Tablica I . Strój niedzielny żeński z powiatu pyrzyckiego i strój niedzielny męski z północnej części powiatu pyrzyckiego.
Malowała M . Orłowska.
Tablica I I . 1. rękawica, 2., 5. pończochy, 4. chusta paradna, 5. chusta dla starszych i do żałoby, Stary Przylep.
Malowała Cz. Lewandowska.
Tablica I I I . Dawny strój pyrzycki (rekonstrukcja). Malowała M . Orłowska.
Mapa I . Mapa Pomorza Zachodniego z granicą językową Kaszubszczyzny (wg T. Lehra-Spławińskiego).
Mapa I I . Zasięg stroju pyrzyckiego.
SPIS TREŚCI
Wstęp — 5 str. Rozdział I . Obecny stan stroju ludowego na badanym obszarze — 7. str. Rozdział I I . Zarys
historyczny rozwoju stroju pyrzyckiego — 8. str. Rozdział I I I . Zasięg stroju pyrzyckiego — 17. str. Rozdział I V .
Ogólny opis stroju męskiego — 18. str. Rozdział V. Szczegółowy opis stroju męskiego — 19. str. Rozdział V I .
Ogólny opis stroju kobiecego — 20. str. Rozdział V I I . Szczegółowy opis stroju kobiecego — 21. str. Rozdział
V I I I . "Wytwórcy i materiały — 26. str. Rozdział I X . Hafty i zdobiny— 27. str. Rozdział X. Charakterystyka źródeł — 35.
str. Literatura — 34. str.

59

Mapa Pomorza Zachodniego,
7. zaznaczonymi grupami kostiumowymi omówionymi w tekście oraz z zachodnią
językową Kaszubszczyzny (wg T. Lehra-Spławińskiego).

granicą

ATLAS POLSKICH STROJÓW

LUDOWYCH

składa się z szeregu monografii obejmujących wszystkie typy
strojów ludowych z całego obszaru Polski
obejmuje 5 części. W skład każdej z nich wejdą zeszyty zawierające
monografie poszczególnych strojów

Dotychczas ukazały się drukiem następujące monografie:
Część

I . POMORZE:
1. Agnieszka Dobrowolska — Strój pyrzycki.

Część I I . WIELKOPOLSKA:
1/
¿s'

1. Adam Glapa — Strój szamotulski,
2. Adam Glapa — Strój dzierżacki,
5. Haliną Mikułowska — Strój kujawski.

Część I I I . ŚLĄSK:
1. Tadeusz Seweryn — Strój dolnośląski (Pogórze).
2. Stanisław Bronicz — Strój pszczyński.
Część IV. MAZOWSZE i SIERADZKIE:
1/ 1. Maria Żywirska — Strój kurpiowski Puszczy Białej,
l/ 2. Jadwiga Świątkowska — Strój łowicki,
• / 5. Jan Piotr Dekowski — Strój piotrkowski.
Część

V. MAŁOPOLSKA:
]/1.
2.
y 5.
(/ 4.
] / 5.

Roman Reinfuss — Strój górali szczawnickich,
Edyta Starek — Strój spiski.
Franciszek Kotula — Strój rzeszowski,
Janusz Świeży — Strój krzczonowski,
Franciszek Kotula — Strój łańcucki.

W druku znajdują się:
Część IV. MAZOWSZE I SIERADZKIE
4. Janina Krajewska •— Strój opoczyński
Część I . POMORZE
2. Bożena Stelmachowska — Strój kaszubski.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.