Między asymilacją a etnicznym odrodzeniem / LUD 1979 t.63

Item

Title
Między asymilacją a etnicznym odrodzeniem / LUD 1979 t.63
Description
LUD 1979 t.63, s.25-56
Creator
Posern-Zielińska, Mirosława
Date
1979
Format
application/pdf
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:1634
Language
pol
Publisher
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1765
Rights
Licencja PIA
Subject
etniczność
Indianie Ameryki Płn.
asymilacja kulturowa
odrodzenie etniczne
Text
Lud, t. 63, 1979

MIROSŁA WA POSERN-ZIELIŃSKA

MIĘDZY ASYMILACJĄ A ETNICZNYM ODRODZENIEM
Z PROBLIEMATYKI

AMERYKANcrZ,ACJI INDIAN

1. Etniczna polityka USA i jej odzwierciedlenie
amerykańsko-indiańskich

USA

w stosunkach

Współczesne miejsce Indian w społeczeństwie amerykańskim zostało
określone przez charakter kolonialnej, a następnie amerykańskiej polityki wobec ludności tubylczej. Zależność ta znajduje dziś odzwierciedlenie przede wszystkim w podziale Indian na mieszkańców rezerwatów
(obszary wiejskie) i Indian żyjących poza nimi (głównie w miejskich
metropoliach), co poważnie rzutuje na ich współczesną sytuację polityczną, ekonomiczną i społeczno-kulturową.
Do dziś istniejące rezerwaty indiańskie stanowią spadek po kolonialnym i wczesnoamerykańskim (do ok. poło XIX w.) okresie stosunków
interetnicznych, które formalnie opierały Isię na zasadzie traktowania
indiańskich społeczności jako niezależnych, posiadających własne teryturia "narodów", z którymi prowadzono bądź to dyplomatyczne pertraktacje, bądż też zmagania militarne. Polityce tej przyświecała idea terytorialnej separacji Indian od białych. Jej wyrazem była zarówno pierwsza faza terytorialnej
marginalizacji tubylców masowo przesiedlanych
coraz bardziej na zachód na obszary jeszcze wolne od białego osadnictwa,
jak i druga jej faza charakteryzująca
się utworzeniem rezerwatów,
których granice w dalszym ciągu oddzielały ludność autochtoniczną od
napływowej, stanowiąc nową formę urzeczywistnienia
kolonialnej idei
terytorialnego separatyzmu.
Koncepcja ta została ostro zaatakowana w dwóch ostatnich dziesięcioleciach XIX w. przez te kręgi białych Amerykańów, 'którzy - 'czy to
w swej pracy zawodowej, czy też działalności charytatywnej - kontaktowali się na co dzień z ludnością tubylczą. Grupa ta, uformowana z protestantów - członków rozmaitych organizacji społecznych i pracowników agend rządu federalnego zorientowanych na rozwiązanie problemu
indiańskiego w USA, określiła się mianem "Przyjaciół Indianina" (Friends of the Indian) (Prucha 1973: 4 - 6). Działalność tego wielce wpływowego ugrupowania wynikała wprost z lansowanej przez nie koncepcji
całkowitego włączenia ludności tubylczej w główny nurt społeczeństwa
amerykańskiego. Proces ten widziano jako dobrowolną lub przymusową

26

MI\R;OSŁAW A PQSERN -ZIELIŃSKA

asymilację, która pozbawi Indian ich dotychczasowej odrębności kulturowej, czyniąc z nich pełnowartościowych Amerykanów, tzn. jednostki działające i myślące zgodnie ze standardami obowiązującymi w anglosaskim trzonie narodu. Koncepcję tę znakomicie ilustruje wypowiedż
jednego z członków omawianej tu grupy działaczy, który w latach 1879 - 1904 kierował słynną szkołą dla młodzieży indiańskiej w Carlisle, Penm:ylvania: "Wszystko, co jest indiańskie w tej rasie, powinno umrzeć.
Zabijmy Indianina w nim samym, a zbawmy (w nim) człowieka" (Pratt
1973: 261).
Postawa reprezentowana
przez "Przyjaciół Indianina" mieściła się
cdkowicie w rozwiniętej w 2 poł. XIX w., choć korzeniami sięgającej
początków państwowości USA, teorii asymilacji, którą we współczesnych
studiach etnicznych określa się mianem "anglo-konformizmu"
(anglo-conformity)
(Gordon 1970: 84 - 114). Zakładała ona pełną unifikację
kulturową wszystkich grup i zbiorowości etnicznych USA a imigranckim
rodowodzie poprzez wyrzeczenie się przez nie rodzimych tradycji na
rzecz przyswojenia i uznania za własne stylu życia i systemu wartości
anglosaskiego trzonu amerykańskiego społeczeństwa (Gordon 1970: 85).
Tę koncepcję asymilacji, jako teorię, a zarazem praktykę społecL.ną,
stworzono w odniesieniu do tzw. "nowej imigracji", na którą w 2 pał.
XIX w. złożyli się przybysze z Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej. Niespotykane dotychczas rozmiary tej imigracji wywołały natywistyczną reakcję u potomków "starej imigracji", wywodzącej się zasadniczo z germańskiej Europy (Higham 1973: 35 - 105). Tworząc grupę
tzw. WASP-ów (White-Anglo-Saxon-Protestants),
uważali się za uosobienie amerykańskości i z tego względu - za rdzeń narodu amerykańskiego. Ich kultura, styl życia, system wartości, instytucje społeczne
i polityczne oraz protestancka etyka, wywiedzione zasadniczo z tradycji
anglosaskich a zmodyfikowane w Ameryce, zostały uznane za standardy,
których przyswojenia oczekiwano od wszystkich przybyszów zza Oceanu
bez względu na ich etniczne pochodzenie. Dlatego też zarówno w ówczesnych naukach społecznych, jak i polityce oraz praktyce społecznej,
dominował pogląd a konieczności całkowitego amerykanizowania imigrantów przy równoczesnym uwolnieniu ich od wyniesionego ze Starego
Świata rodzimego bagażu kulturowego. U podstaw tej konsekwentnie
urzeczywistnianej
wizji asymilacji leżało przekonanie a bezwzględnej
wyższości cywilizacji amerykańskiej z jej anglosaskim rodowodem nad
kulturami krajów pochodzenia "nowej imigracji".
Analogiczne sądy odnosiły się oczywiście również do Indian, których dzielił od WASP-ów znacznie większy dystans kulturowy niż
w przypadku jakichkolwiek
innych grup europejskich
imigrantów.
W związku z tym bezwzględnie odmawiano im prawa do zachowania

Między

asymilacją

a

etn,jcznym

odrodzeniem

27

własnego dziedzictwa
kulturowego
jako negatywnie
ocenianej spuścizny
po okresie barbarzyństwa.
Postawy
te kształtowały
politykę
indiańską
USA, która zmierzała do pełnej społecznej i kulturowej
asymilacji
ludności tubylczej.
Ostateczne
osadzenie Indian w rezerwatach
umożliwiło
szeregu instytucjom
federalnym
roztoczenie kontroli nad nimi oraz rozpoczęcie w 's'tosunku do nich zorganizowanej,
długofalowej
działalności
"cywilizacyjnej".
Wg zamierzeń władz, miała ona ułatwić Indianom szybsze
włączenie
się w główny
nurt społeczeństwa
amerykańskiego
(prucha
1973: 1 - 10).
Jednym
z ważniejszych
przedsięwzięć
w tym zakresie
była akcja
dokonywania
indywidualnych
przydziałów
ziemi na mocy GeneraL ALLotment Act z 1887 r. (GeneraL ALLotment
Act ... 1969: 200 - 204). "Obdarzenie" Indian prywatną
własnością
miało ich zrównać pod względem
ekonomicznym
i społecznym
z białą ludnością wiejską. Spodziewano
się,
że efektem tego przymusowego
zerwania
z tradycją
tubylczego
kolektywizmu będzie szybka akulturacja
autochtonów,
której oczekiwano
już
v: następnym
pokoleniu.
Motywem
przewodnim
tej polityki była chęć
z;,symilcwania
Indian jako poszczególnych
osobników, a nie jako grupy
społecznej.
Przewidywano,
że tubylczy
farmerzy
zajmą miejsca w obrębie klasy średniej,
jeśli utrzymywać
się będą z pracy na gospodarstwach rolnych o powierzchni
160 - 180 akrów (tj. ok. 65 - 73 ha) na y.odzinę (Lurie 1970: 71, 73, 77; Tyler 1973 : 95 - 97).
U schyłku XIX w. szczególnie ostrą walkę z tradycjami
kulturowymi Indian podjęło szkolnictwo
zarówno misyjne,
jak i świeckie, stając
się najważniejszym
narzędziem
amerykanizacji
tubylczych
dzieci. Przymusowo wywożone do odległych
od rezerwatów
szkół poddawane
były
one przez kilka do kilkunastu
lat intensywnej
indoktrynacji,
której ce}(,m było wykorzenienie
wszelkich sentymentów
dla rodzimych
tradycji.
Chodziło tu bowiem o radykalne
zerwanie
międzypokoleniowej
transmisji kulturowej,
które mogło zapewnić odizolowanie
młodego pokolenia
od jego środowiska
rodzinnego
i sąsiedzkiego
(Gessner 1931 : 160 - 162).
W akcję cywilizowania
Indian włączyły
się wszystkie
bez wyjątku
misje chrześcijańskie,
dla których
katechizacja
oznaczała
konieczność
równoczesnego
szerzenia euro-amerykańskich
wzorów kulturowych.
Dla
misjonarzy
chrześcijaństwo
stanowiło
nieodłączny
element
cywilizacji,
którą wielu z nich zwykło określać mianem cywilizacjI chrześcijańskiej.
Ow najwyższy stopień rozwoju społeczno-kulturowego,
na który wzniosła
się biała rasa, pojmowano
nadto jako jedyną alternatywę
kulturową
dla
wszystkich
ludów świata. Ich akces do pełnoprawnego
uczestnictwa
w
euro-amerykańskim
dorobku cywilizacyjnym
był zatem - w przekonaniu misjonarzy
- tylko kwestią czasu potrzebnego
na przeprowadzenie
skutecznej
katechizacji.
W akcjach
chrystianizacyjnych
przeprowadza-

28

MIROSŁA WA POSERN -ZIELIŃSKA

nych wśród Indian dominowało naturalnie
zaszczepianie tubylczym neofitom amerykańskiego
modelu cywilizacji,
wypracowanego
głównie w
okresie dzielącym Wojnę o Niepodległość
od Wojny Secesyjnej.
Utożsamiając
chrześcijaństwo
z cywilizacją,
misjonarze
niejako automatycznie
czuli się zobowiązani
do ingerowania
we wszystkie sfery
tubylczego życia, przekształcając
w ten sposób ośrodki misyjne w poważną agendę inspiracji i przyspieszania
procesu zmian kulturowych
wśród
nawracanych
społeczności. Swą działalnością
nie tylko wywoływali
radykalne przemiany
w zakresie wierzeń, moralności i systemu uznawanych wartości, ale na wszystkie dostępne sobie sposoby starali się zaszczepić Indianom styl życia białych mieszkańców
Ameryki. Wszelkie poczynania misji zdążały w kierunku
uczynienia
ze społeczności indiańskich żywej kopii społeczeństwa
dominującego,
by mogło ono - dzięki
uprzedniej
niwelacji różnic kulturowych
tym łatwiej i szybciej zasymilować obcą etnicznie ludność (Berkhofer 1965: 5 - 15).
Próby pozbawienia
Indian ich rodzimej
kultury
nie były jednak
w ówczesnej Ameryce przejawem szczególnej nietolerancji
wobec ludności tubylczej.
Stanowiły one efekt realizowania
powszechnie akceptowanych haseł tzw. ruchu amerykanizacyjnego,
który
był zasadniczo
zorientowany
na asymilację
rzesz imigrantów
z Europy
Środkowej
i Wschodniej
poprzez odcięcie ich od tradycji wyniesionych
ze Starego
Świata. Walka o szybką i pełną amerykanizację
wszystkich
nieanglosaskich grup etnicznych,
w tym i Indian, trwała kilka dziesięcioleci na
przełomie XIX i XX w., nasiliła się w okresie I wojny światowej, ale
w pierwszych
latach po jej zakończeniu
zaczęła gwałtownie
wygasać .
.Jej miejsce zaczęła stopniowo
zajmować
bardziej
liberalna
koncepcja
kształtowania
się narodu i cywilizacji amerykańskiej
- tzw. teoria tygla (melting-pot), która zaczęła rozwijać się u schyłku XIX w. Wizja ta
zakładała powolne bezkonfliktowe
stapianie się różnych grup etnicznych
w jednorodny
amalgamat
rasowy i kulturowy.
W procesie tym wszystkie grupy etniczne USA miały wnieść własny wkład do skarbca cywilizacji amerykańskiej,
która dzięki temu stać się powinna syntezą najbardziej war'tościowych
zdobyczy poszczególnych kultur etnicznych (Gordon 1970: 115 - 131).
Teoria tygla, wsparta w latach 30- i 40-tych przez nurt psychologizmu i relatywizmu
kulturowego
w antropologii,
stworzyła
atmosferę tolerancji
i życzliwego zainteresowania
kulturową
specyfiką poszczególnych zbiorowości etnicznych
USA. Pod jej wpływem
uległa zasadniczej reorganizacji
polityka asymilacyjna,
z której wykluczono
szereg
elementów
przymusu
ze względu na negatywne
ich działanie w procesie adaptacji
imigrantów
do rzeczywistości
amerykańskiej.
Podjęto nawet organizacyjne
wysiłki w celu utrwalenia
szeregu wartości kulturo-

Między

asymHacją

a etnicznym

odrodzeniem

29

wych przybyszów, którym towarzyszyła odtąd świadomość atrakcyjności własnego dziedzictwa kulturowego. Sytuacja ta sprzyjała bardziej
harmonijnemu włączaniu się imigrantów do życia ogólnonarodowego.
Mogąc zachować część swych tradycji, stawali się bardziej podatni na
amerykanizację, która nie budziła w nich już tylu oporów wewnętrznych, frustracji i poczucia niższości co poprzednia jej wersja anglo-konformistyczna.
Koncepcja tygla i wynikająca z niej praktyka społeczna należały
więc nadal do arsenału środków asymilacji, którą zaczęto teraz pojmovvać jako proces krystalizacji nowej jakości socjo-kulturowej z różnorodnych elementów kultur etnicznych. Teoretycznie dorobek kulturowy
ż;:;dnej z grup etnicznych USA nie otrzymał priorytetu; nie głoszono
więc haseł całościowego zaakceptowania go i przyjęcia za własny przez
pozostałe zbiorowości. Każda z nich miała prawo i obowiązek wnieść
swój własny udział i wzbogacić w ten sposób cywilizacyjny dorobek
amerykańskiego narodu. Z dzieła tego nie zostali wykluczeni również
Indianie. W związku z tym, wraz ze zmianą orier.tacji ideologicznej i wynikających z niej działań praktycznych w ramach programu asymilacji
imigrantów, uległa przekształceniu polityka USA wobec ludności tubylczej.
Wyrazem liberalizacji stosunków amerykańsko-indiańskich
w latach
20-tych był obszerny memoriał przygotowany na zlecenie władz federliźmie, l"OizpadZ'1errod1JiJny, ~tp. Zob.: Lealgtle ... 1971, 6. 39 - 43; BigOIly 197'1,
s. 345 - 366; ThomalS 1974, s. 270 - 278.

MIROSŁA,w A f'OSERN -ZIELIŃSKA

48

trudności te pogłębiały jeszcze stereotypowo negatywne sądy białych
Amerykanów o ludności tubylczej 12.
Ten drugi typ zachowań był charakterystyczny
dla młodego pokolenia Indian, które wzrastając w wielkich metropoliach miało o wiele
większe szanse zdobycia wykształcenia średniego i wyższego niż ich
rówieśnicy z rezerwatów. Zdobywając wysokie kwalifikacje zawodowe
byli równocześnie z racji swego ;pochodzenia nieustannie narażeni na
pejoratywne oceny społeczeństwa, w które pragnęli się włączyć. Doświadczając skutków tzw. rozbieżnoś,ciczynników
statusu, właśnie ta
grupa miejskich Indian "odkryła" ponownie - Jak już wspominaliśmy
- tubylcze środowisko etniczne, które 'ostatecznie uznała za własne. Powrót ten został połączony z szeregiem zabiegów oczyszczających, których
funkcję 'Pełniła wielkopłaszczyznowa, niezwykle ostra, często wręcz nie
usprawiedliwiona krytyka zarówno samego społeczeństwa amerykań'Skiego, jak i jego kultury z jednej strony, a z drugiej - daleka idealizacja
wa!
Item sets
Lud

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.