-
Title
-
Lucjan Turkowski (wspomnienie pośmiertne) / ETNOGRAFIA POLSKA 1979 t.23 z.2
-
Description
-
ETNOGRAFIA POLSKA 1979 t.23 z.2, s.11-16
-
Creator
-
Dynowski, Witold
-
Date
-
1979
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:892
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:971
-
Text
-
„Etnografia Polska", t. X X I I I
I S S N 0071-1861
z. 2
WITOLD DYNOWSKI
LUCJAN TURKOWSKI
(WSPOMNIENIE POŚMIERTNE)
Ostatnio niemal w każdym zeszycie naszego czasopisma żegnano
wspomnieniem pośmiertnym wybitniejszych etnografów, którzy odeszli
od nas na zawsze. Wspomnienia i refleksje pośmiertne poświęcaliśmy
przede wszystkim starszemu pokoleniu, któremu zawdzięczamy założe
nie mocnych zrębów polskiej etnologii i etnografii w okresie między
wojennej państwowości. B y l i to kierownicy katedr uniwersyteckich,
placówek muzealnych, autorzy fundamentalnych prac utrzymujących
w napięciu polską myśl kulturoznawczą i jej powiązania z nauką świa
tową. Po I I wojnie światowej nie wszyscy z tego środowiska mogli
służyć nauce polskiej z r ó w n y m zasobem sił, co w okresie międzywo
jennym. Większość bowiem, najciężej doświadczona przez wojnę i oku
pację, weszła w nowe życie kraju tragicznie zmęczona, często nieule
czalnie chora. Rachunek zgonów nie zawsze jednak da się utrzymać
w kategoriach wieku. Publikując wspomnienie pośmiertne o starszej
generacji, która pomimo ciężkich w a r u n k ó w włączała się w nurt po
wojenny, dzieliliśmy się także z dużym smutkiem wiadomościami
0 przedwczesnych zgonach przedstawicieli młodszego pokolenia. Byli to
przeważnie uczniowie profesorów przedwojennych. Na nich właściwie
spoczął cały ciężar odbudowy myśli etnologicznej i instytucji związanych
z naszą dyscypliną.
Ostatnio dotarła do nas z Londynu smutna wiadomość o nagłej
śmierci prof. dr. Lucjana Turkowskiego. Piszący te słowa studiował i po
zostawał w stosunkach koleżeńskich ze zmarłym,.zarówno w Wilnie, jak
1 później, w Warszawie. Pomimo że rozstaliśmy się w 1939 г., wyraźnie
i żywo stoi w mojej pamięci sylwetka zmarłego. Zmarły profesor Lucjan
Turkowski był n a t u r ą głęboko refleksyjną. Zastanowią! się i gruntownie
wnikał w kwestie, które go interesowały nie absorbując otoczenia w y n i
kami przemyśleń cząstkowych. Zwracając się myślą k u przeszłości, k u
okresowi, kiedy w przeciągu szeregu lat stykałem się ze zmarłym nie
mal codziennie, utrwaliło się u mnie przekonanie, że w y r a ź n y m rysem
osobowości Lucjana była również mocno zarysowana strona jego uczu-
12
WITOLD
DYNOWSKI
ciowości. Nie popełnię błędu, jeśli wyrażę pogląd, że w okresie studiów
rys ten był dostrzegalny nawet przy bardzo krótkich kontaktach. Przy
pominam sobie, kiedy w trakcie starania się o stypendium z Funduszu
K u l t u r y Narodowej prof. С. Jędrzej ewiczowa przedstawiła L . Turkow
skiego dyrektorowi Stanisławowi Michalskiemu. Ten, po krótkiej kon
wersacji z kandydatem, scharakteryzował go później słowami, że jest
to osobowość „pełna romantyczności".
Natura prawidłowo i szczodrze obdarzyła zmarłego. Lucjan Turkow
ski urodził się 13 listopada 1905 r. w Lidzie, gdzie skończył gimnazjum.
Wybór kierunku studiów wyższych i specjalizacji skrystalizował się
u Lucjana Turkowskiego nie od razu. Zanim zdecydował się ostatecznie
na studia etnologii i etnografii pod kierownictwem prof, dr Cezarii
Ehrenkreutzowej, L . Turkowski wstąpił na filologię słowiańską i polską
na Uniwersytet im. Stefana Batorego, później zaś przeniósł się na studia
etnografii w tejże uczelni.
Zarówno tok studiów Lucjana Turkowskiego, jak i kształtowanie się
naukowego warsztatu etnografa w wileńskim Zakładzie Etnologii i Et
nografii Uniwersytetu im. Stefana Batorego, skierowane były przede
wszystkim na gromadzenie i weryfikację zebranych j-uż materiałów te
renowych. Dzisiaj powiedzielibyśmy o zdobywaniu umiejętności i o sztu
ce wywoływania źródeł. Trudno powiedzieć, co z rozległej problematyki
i tematyki kulturoznawczej legło u podstaw etnograficznego myślenia
młodego adepta naszej nauki i co z czego się wykształciło. Biorąc rzecz
bardzo ogólnie, można się doszukiwać w bodźcach, które formowały
etnograficzne zainteresowania Lucjana Turkowskiego, zarówno oddzia
ływania elementów sylwetki naukowej prof. С. Ehrenkreutz-Jędrzejewiczowej, jak i klimatu naukowego panującego w zakładzie przez nią
kierowanym.
W 1926 r. ukazała się książka prof. J.S. Bystronia pt. Wstęp do ludoznawstwa polskiego *. Był to w pewnym sensie pierwszy podręcznik
etnografii polskiej. Porządkował on pojęcia, określał zakres młodej dys
cypliny i stosunek do niej innych nauk. Co więcej, we Wstępie został
skomentowany przyjęty w zwyczaju naukowym podział wytworów k u l
turowych i w sposób orientacyjny zarysowano też wyodrębnione dzie
dziny kultury ludowej. W słowie wstępnym do tej publikacji J.S. Bystroń pisał: „byłem dziwnie sam". W kręgu etnografii polskiej do opubli
kowania Wstępu rzeczywiście nie można było rejestrować żywszego
zainteresowania inicjatywą, którą podjął J.S. Bystroń. Dla ówczesnych
stosunków, panujących zwłaszcza w życiu uniwersyteckim, było rzeczą
znamienną, że sytuacja zmienia się zasadniczo po trafieniu Wstępu do
środowiska akademickiego, jak i do najszerszych kręgów przedstawicieli
inteligencji. Mówiąc krótko, na gruncie polskim, we Wstępie Bystronia
możemy u p a t r y w a ć skuteczną zaporę w stosunku do wielowarstwowego
nurtu zainteresowań etnograficznych sączącego się jeszcze z końca ubie-
LUCJAN
TURKOWSKI
13
głego i początków bieżącego stulecia. Podręcznik ten w sposób zasad
niczy neutralizował popularne sądy o materiale etnograficznym, utrwa
lając jednocześnie tor myślenia naukowego i studiów kultury ludowej
w warunkach funkcjonowania pięciu katedr uniwersyteckich.
Lucjan Turkowski był żarliwym odbiorcą porządków i uściśleń do
konanych przez J.S. Bystronia w pojmowaniu kultury ludowej. W jego
warsztacie naukowym wymogiem poznawczym stało się rejestrowanie
p u n k t ó w stycznych z k u l t u r ą narodową, życiem państwowym przede
wszystkim od strony gospodarczej, z uwzględnieniem faktycznej pozycji
głównej masy ludności — chłopów i zachodzących t u zmian, przede
wszystkim od drugiej połowy ubiegłego stulecia do I wojny światowej.
Jednocześnie wraz z formowaniem się naukowego kształtu zaintereso
w a ń etnograficznych Lucjana Turkowskiego dojrzewały także w jego
z a m y s ł a c h , badawczych konkretne tematy i problemy ściśle związane
z kierunkiem prac terenowych prowadzonych przez Zakład Etnologii
i Etnografii Uniwersytetu im. Stefana Batorego.
Klimat życia intelektualnego formujący się w wyniku działalności
ośrodków uniwersyteckich możemy mierzyć i charakteryzować w sposób
dość różny. O utrzymaniu w napięciu kontaktów z szerokim ogółem
inteligencji zazwyczaj decyduje zarówno profil dyscypliny, autorytet
katedr i aktywność ich obsady. Co więcej, nie bez znaczenia jest r ó w
nież działalność katedr o zainteresowaniach pokrewnych. W naszej dys
cyplinie, w okresie międzywojennym odnotowujemy także wysoce do
niosłą rolę podręczników o bardzo istotnym znaczeniu dla całej kultury
narodowej, dla studiów uniwersyteckich zaś w szczególności. W niespeł
na rok po opublikowaniu Wstępu prof. Bystronia ukazało się kapitalne
dzieło Kazimierza Moszyńskiego pt. Kultura ludowa Słowian,
tom I ,
Kultura materialna. Tom I I , Kultura duchowa, ukazał się pod koniec
okresu międzywojennego, tom I I I , Kultura społeczna, niestety nie uka
zał się wcale. Całość przez autora pomyślana była również jako pod
ręcznik uniwersytecki. O Kulturze ludowej Słowian od-pół wieku pisa
ło się i pisze bardzo wiele w różnych środowiskach naukowych i w róż
nych językach. Stale podkreślano, i podkreśla się wciąż nadal, funda
mentalne znaczenie tego dzieła dla nauki. W kręgu polskiej etnografii
bez obawy przesady możemy przyjąć, że od momentu ukazania się
pierwszego tomu Kultury ludowej Słowian bez mała wszystkie prace te
renowe, prace nad ekspozycjami w muzealnictwie i publikacje były
orientowane na systematykę, sposób wyedrębniania typów, klasyfikację
i posiłkowanie się odpowiednią nomenklaturą, ustanowionymi przez
prof. Moszyńskiego. Zasadnicze również znaczenie dla rozwoju myśli
kulturoznawczej w Polsce miały badania K . Moszyńskiego nad zasięga
mi wytworów kultury i odczytywanie z nich przebiegu procesu kulturo
wego w Polsce, na ziemiach słowiańskich z uwzględnieniem przyległych
terytoriów europejskich i obszarów azjatyckich.
14
WITOLD
DYNOWSKI
Można podjąć dyskusję nad kwestią co i jak łączyło warsztat nau
kowy K . Moszyńskiego z szerokimi ujęciami geograficznymi Ratzla, co
zaś stwarzało pozory podobieństwa z tendencjami ujęć szkoły k u l t u rowo-historycznej. Na gruncie nauki polskiej można doliczyć się zaledwie
paru przedstawicieli reprezentujących kierunek tej szkoły. Profesor Mo
szyński do nich nie należał, przeciwnie, niejednokrotnie w sposób k r y
tyczny wypowiadał się o pomysłach tej szkoły. Z na wskroś samodziel
nym sposobem wnioskowania o drogach rozwoju k u l t u r y ludowej na
ziemiach słowiańskich zapoznajemy się u Moszyńskiego nie tylko po
przez kapitalne jego prace, lecz także i z bezpośrednich wypowiedzi
uczonego. W Kulturze ludowej Słowian pisze K . Moszyński: „składowymi
częściami kultury są jej wytwory. Każdy z nich miał jakiś określony
punkt wyjścia w przestrzeni. Rozchodząc się stamtąd w różne strony
świata jako tzw. fala kulturowa, ulegał rozwojowi tzn. , rozmaitym
zmianom. Geograficzne zasięgi wszystkich faz tej jego zmienności, czyli
faz rozwojowych, prawie nigdy nie zgadzają się dokładnie ze sobą; tam
np. dokąd dotarła faza najstarsza lub jedna ze środkowych, niekoniecz
nie musiała dotrzeć najmłodsza itp. Innymi słowy, z upływem lat różnowieczne fazy danego wytworu ulegają niejako rozłożeniu w płasz
czyźnie przestrzennej; t y m samym ich układ chronologiczny zostaje w y
mieniony na przestrzenny". Dalej czytamy: „Ostrożnie i bardzo krytycz
nie porównując ze sobą różnorakie fazy wytworu, efekt ich pracy itd.,
a przede wszystkim badając wzajemne ustosunkowanie ich geograficz
nych zasięgów, etnograf czy etnolog rekonstruuje dzieje danego w y
tworu. W ten sposób przestrzenny układ faz zostaje przez niego z po
wrotem wymieniony na chronologiczny".
Lucjan Turkowski był mocno związany z pracami terenowymi
Zakładu Etnologii i Etnografii USB. W dużym stopniu z terenem wią
zały go także wykłady i ćwiczenia z zakresu etnografii prowadzone
w Wyższej Szkole Nauk Politycznych w Wilnie. W latach 1930-1935
zebrał on duży materiał ludoznawczy z terenów byłego województwa
wileńskiego, nowogródzkiego i częściowo z Polesia. Ogółem zostało przez
niego przebadane około 200 wsi. Powszechna akceptacja w nauce pol
skiej dzieła prof. Moszyńskiego, jego metod pracy terenowej i zamysłów
badawczych ukształtowała u L . Turkowskiego nie tylko odpowiednie
podejście do materiałów etnograficznych, lecz także dyktowała mu kie
runki dalszych poszukiwań. W jego tekach znalazły się szczegółowo
i wnikliwie opracowane materiały do takich kwestii, jak występowanie
na ziemiach polskich byłego województwa wileńskiego i nowogródzkiego
wielkich, trójdzielnych stodół budowanych na sochy spiętrzone, często
z podcieniem głębokim i ich krzyżowanie się na t y m obszarze z typem
odmiennym, znacznie mniejszym (studia nawiązujące do dawnych wiel
kich chat litewskich i łotewskich). Do wysoce interesujących kwestii pro
wadziły także obserwacje i studia L . Turkowskiego odnośnie do relacji
LUCJAN
TURKOWSKI
15
o piecu łaziebnym, piecu piekarnianym czy ogrzewaniu pomieszczeń
mieszkalnych. W y n i k i rozważań z tego zakresu w swoim czasie intereso
wały szczególnie naukę szwedzką i fińską — S. Erikson i U . T. Sirelius.
Po upływie przeszło czterdziestu lat nie sposób jest odtworzyć z pamię
ci, co z poczynań badawczych L . Turkowskiego zostało zakończone, co
zaś wymagało jeszcze dopracowania. W pożodze wojennej większość ma
teriałów zginęła i nie ma do nich powrotu. Szczęśliwym zbiegiem oko
liczności, z dużej pracy liczącej 280 stron, poświęconej tkactwu i rzemio
słu tkackiemu na wileńszczyźnie i nowogródczyźnie, po pożarze drukarni
ocalał chociaż wstęp. Ostatnio został on opublikowany w Zeszytach Na
ukowych Wydziału Humanistycznego, z. 6, w Londynie pt. Żródlo od
działywań na tkactwo ludowe w Wileńskiem i
Nowogródzkiem.