-
Title
-
Jeszcze o "Tygodniku Polskim" i tyfliskiej Polonii / ETNOGRAFIA POLSKA 1994 t.38
-
Description
-
ETNOGRAFIA POLSKA 1994 t.38, s.107-112
-
Creator
-
Woźniak, Andrzej
-
Date
-
1994
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:1431
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1547
-
Rights
-
Licencja PIA
-
Text
-
„Etnografia Polska", t. XXXVIII: 1993, z. 1 - 2
PL ISSN 0071-1861
ANDRZEJ WOZNIAK
(Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Warszawa)
JESZCZE O „TYGODNIKU POLSKIM"
I TYFLISKIEJ POLONII
Na kilka lat przed I wojną światową, w 1910 г., w stolicy Gruzji i ad
ministracyjnym centrum Zakaukazia - Tyflisie, mieszkało 7367 Polaków
(Mądzik 1987, s. 29). Było to największe skupisko Polaków na Kaukazie,
drugi bowiem ośrodek polski tego rejonu - Baku liczył wówczas około
3 tys. osób. W skali Cesarstwa jednak kolonię polską w Tyflisie można było
zaliczyć zaledwie do średnich, największa bowiem, w Petersburgu, liczyła
w tym okresie około 70 tys. osób, w Rydze w 1913 r. mieszkało 47 tys.
Polaków, w Odessie 25 tys., a w Moskwie było ich 20 tys., zaś 7-8 tysięczne
skupiska istniały w kilku miastach (Łukawski 1978, s. 91).
W Tyflisie mieszkała ponad połowa wszystkich Polaków, którzy znaleźli
się w tym czasie na terytorium Gruzji. Według danych ze spisu powszech
nego 1897 r. kolonia polska w Tyflisie liczyła 4133 osoby, podczas gdy
w obu guberniach gruzińskich - tyfliskiej i kutaiskiej żyło 8220 osób, które
w wykazach statystycznych uznane zostały za Polaków. Większość tyfliskich
Polaków pochodziła z Królestwa Polskiego. Najwięcej było ich z guberni
warszawskiej, kaliskiej i piotrkowskiej. Z liczby 3181 Polaków zawodowo
czynnych, największą, ponad 50% grupę stanowili wojskowi, bardzo liczna
była służba domowa, liczni pracownicy administracji, sądownictwa i policji,
wielu było kolejarzy. Nieco mniejsze, choć znaczące były grupy lekarzy
i nauczycieli (Mądzik 1981, s. 48-49).,
Charakterystyczna była struktura wieku tyfliskiej Polonii - ponad poło
wa to ludzie młodzi, od 20 do 29 lat, wśród których grupę przeważającą
stanowili żołnierze miejscowego garnizonu. Bardzo mało natomiast miesz
kało w Tyflisie kobiet w tym wieku. Jeśli idzie o wykształcenie, to społecz
ność polską w Gruzji charakteryzował z jednej strony wysoki procent (około
połowy populacji) analfabetów, w większości prawdopodobnie żołnierzy,
z drugiej zaś istnienie znacznej (zwłaszcza w Tyflisie) grupy inteligencji
ze średnim i wyższym wykształceniem. Bardzo jednorodna była natomiast
kolonia polska w Tyflisie pod względem wyznaniowym, bowiem około 98%
jej stanowili katolicy (Mądzik 1987, s. 36-37).
108
ANDRZEJ WOZNIAK
Polscy mieszkańcy Tyflisu skupiali się wokół nowego, wzniesionego
w latach siedemdziesiątych X I X w. kościoła katolickiego pod wezwaniem
św. Piotra i Pawła („stary" kościół katolicki służył ludności gruzińskiej
i ormiańskiej). W latach dziewięćdziesiątych X I X stulecia powstało przy tym
kościele Rzymskokatolickie Towarzystwo Dobroczynności, które w latach
następnych prowadziło działalność zarówno społeczną jak i kulturalną, ale
statutowe możliwości tej działalności, zwłaszcza kulturalnej, były ograniczo
ne. Dopiero w 1907 r. mogło powstać towarzystwo, którego statut dawał
większe możliwości realizacji potrzeb kulturalno - oświatowych środowiska
polskiego. Było to Stowarzyszenie „Dom Polski". Stowarzyszenie zamie
rzało m.in. podjąć wydawanie książek i broszur oraz gazet i czasopism, ale
plany te nie zostały zrealizowane, podobnie jak nie doczekało się realizacji
czasopismo kulturalno - literackie, które kilkadziesiąt lat wcześniej zamie
rzał wydawać w Tyflisie poeta Tadeusz Łada Zabłocki.
Znaczne ożywienie w życiu kolonii polskiej w Tyflisie nastąpiło po rewo
lucji lutowej 1917 r. Powstało wiele nowych organizacji polskich, rosła po
trzeba wydawania czasopisma w języku polskim. Mimo, że już w maju
1917 r. Komitet Wykonawczy Rady Polskich Organizacji w Tyflisie podjął
decyzję o powołaniu do życia polskiej gazety, to jak się wydaje, pozostała
ona w sferze projektów. Jedynym czasopismem polskim wydawanym
w Gruzji, które dotychczas udało się odnaleźć, jest wychodzący w Tyflisie od
czerwca 1918 r. „Tygodnik Polski" (Woźniak 1991, s. 155-162).
Pierwszy numer czasopisma „Tygodnik Polski polityczno-ekonomiczny
i literacki" ukazał się w niedzielę 2 czerwca 1918 r. Jego redaktorem był
Wincenty Jordański, wydawcami zaś bracia W. i M . Musiałowie i Jan
Blichiewicz. „Tygodnik" zwierał 4 do 6 stron niedużego formatu (32 x 21 cm),
tekst drukowany był w dwu szpaltach. Numer 2, z 9 czerwca wyszedł,
podobnie jak i następne, już bez podtytułu. Od nr 3 redaktorem czaso
pisma przestaje być W. Jordański i zastępuje go M . Musiał, który wraz
z J. Blichiewiczem jest również wydawcą „Tygodnika". Podporą czasopisma,
autorem najczęściej w nim pisującym i w znacznej mierze nadającym mu
kierunek ideowy był Ludwik Piekarski (Woźniak 1991, s. 162-163).
Przed kilku laty, kiedy ukazał się w „Etnografii Polskiej" artykuł o „Ty
godniku Polskim", jego autorowi znane były tylko cztery numery tego pisma
(nr 1-3 i 5 z 1918 r.) znajdujące się z zbiorach Biblioteki Uniwersytetu
Warszawskiego. Brak było tego tytułu w innych bibliotekach polskich, nie
było go także w bibliotekach gruzińskich. Nie wiadomo było z czyjej inic
jatywy „Tygodnik" powstał, za czyje pieniądze, jak długo wychodził, kim
byli ludzie, którzy czasopismo redagowali, wydawali i którzy w nim pisywa
li. Jedynie o W. Jordańskim, pierwszym redaktorze „Tygodnika", zastępcy
członka Komitetu Wykonawczego Rady Polskich Organizacji i o po
ruczniku Janie Blichiewiczu udało się znaleźć jakieś okruchy wiadomości.
Niczego nie było wiadomo o braciach W. i M . Musiałach ani o najaktyw
niejszym współpracowniku pisma - Ludwiku Piekarskim.
/TYGODNIK T Y F L I S K I " I T Y F L I S K A POLONIA
109
Dopiero niedawno, dzięki opublikowanemu w pierwszym numerze
periodyku „Niepodległość i Pamięć" artykułowi Macieja Piekarskiego Glosa
do Przedwiośnia udało mi się dotrzeć do nieznanych dotąd numerów „Ty
godnika Polskiego" oraz poszytu dokumentów i fotografii pozostałych
po Ludwiku Piekarskim. Są one dziś własnością jego wnuka, redaktora
Macieja Piekarskiego, wieloletniego pracownika programu I I TVP. Jeden
z dwu posiadanych kompletów „Tygodnika" M . Piekarski przekazał Biblio
tece Narodowej.
Materiały te pozwalają dorzucić nieco wiadomości do tego, co już wcze
śniej napisałem o twórcach „Tygodnika Polskiego" i pełniej zarysować
sylwetkę jego najaktywniejszego współpracownika - Ludwika Piekarskiego.
Zarówno pierwszy redaktor pisma - Wincenty Jordański, jak i jego wydaw
cy, bracia W. i M . Musiałowie oraz por. Jan Blichiewicz nie należeli, jak się
wydaje, do tego kręgu Polaków, którzy związani byli z Tyflisem od dawna,
niekiedy od paru pokoleń. Nie znajdujemy ich wśród setek znanych nam
nazwisk rodzin polskich mieszkających tu przed I wojną światową. Jak już
wiemy, jeden z wydawców „Tygodnika", Jan Blichiewicz w 1918 r. był
oficerem w stopniu porucznika, a więc człowiekiem stosunkowo młodym.
Na Kaukazie znalazł się być może, dopiero w czasie wojny. Ze zdjęcia
wydawcy i redaktora pisma, M . Musiała, ofiarowanego w 1918 r. L. Piekar
skiemu, również spogląda na nas człowiek młody, dwudziestoparoletni zale
dwie, w mundurze oficera [?] marynarki.
Stosunkowo niedawnym mieszkańcem Tyflisu był też inż. Ludwik Roch
Piekarski, który osiadł tam wraz z rodziną około 1911 r. Miał wówczas lat
nieco ponad 40, pochodził z Warszawy i był specjalistą od urządzeń wodo
ciągowo-kanalizacyjnych. Przed przyjazdem do Tyflisu przebywał w innych
miastach imperium, m.in. w Twerze i w Saratowie, gdzie w 1900 r. zawarł
związek małżeński z Zofią Konstancją Ruszczykowską. Od 1908 r. państwo
Piekarscy mieszkali w Kijowie. Pan Ludwik pracował tam w Miejskim
Biurze Technicznym, a jego żona była działaczką Polskiego Towarzystwa
„Oświata" (Piekarski 1994, s. 143). Jak wynika z rodzinnych dokumentów,
po przybyciu do Tyflisu L. Piekarski podjął pracę w tutejszym przedstawi
cielstwie specjalizującego się w instalacjach wodociągowych, kanalizacyjnych
i sanitarnych, Warszawskiego Biura Technicznego K. Mateckiego, którym
kierował Wiktor Rossman. Inżynier Piekarski musiał być nie tylko dobrym
specjalistą w swojej dziedzinie, lecz również człowiekiem rzutkim, energicz
nym i pełnym inicjatywy, bo oprócz kierowniczego stanowiska w firmie
zdobył szybko pozycję w tutejszej społeczności i zaufanie władz miejskich.
1
2
1
Panom red. M . Piekarskiemu i dr. A. Stawarzowi, dyrektorowi Muzeum Niepodległości
wdzięczny jestem za umożliwienie mi skorzystania z tych materiałów i tekstu Glosy do Przed
wiośnia jeszcze w trakcie korekty oraz za wszelkie informacje.
Naramiennik munduru rysuje się na zdjęciu niezbyt wyraźnie, widoczna jest tylko jego
górna część ze skrzyżowanymi kotwicami i biegnącym przez środek paskiem.
2
110
ANDRZEJ WOŻNIAK
W 1917 r. został członkiem Kaukaskiego Oddziału Cesarskiego Rosyjskiego
Towarzystwa Geograficznego. Należał do Towarzystwa Dobroczynności
przy kościele św. Piotra i Pawła i do Stowarzyszenia „Dom Polski". Prowa
dził ożywioną działalność również w innych organizacjach i stowarzysze
niach polskich w Tyfusie, tak licznych w czasie wojny i współtworzył nie
które z nich. Od 1915 r. był korespondentem wydawanego w Petersburgu
„Głosu Polskiego" (Piekarski 1994, s. 143). W czerwcu 1918 r. występuje
z powodzeniem jako jeden z przedstawicieli Polaków - pracowników Kolei
Bakińskiej (Zakaukaskiej) w rozmowach z ministrami nowopowstałego rzą
du gruzińskiego - Kandelaki i Żuruli („Tygodnik Polski" - dalej „TP"
- 1918, nr 3, s. 4). Kiedy został pracownikiem kolei - nie wiadomo.
W styczniu 1919 r. L. Piekarski przeniósł się wraz z rodziną do Baku, gdzie
także zyskał sobie wkrótce opinię „wielkiego społecznika" (Chodubski 1984,
s. 98). Wyjeżdżając zabrał ze sobą parę kompletów „Tygodnika Polskiego",
kończących się na numerze 6 z 7 lipca 1918 r. Również M . Piekarski pisze,
że „ukazało się 6 numerów" tego czasopisma (Piekarski 1994, s. 144).
Mamy podstawy przypuszczać, że tyfliski „Tygodnik Polski" był dziełem
ludzi na tym gruncie nowych. Nie było wśród nich nikogo z kręgu daw
nych, znanych działaczy Stowarzyszenia „Dom Polski" czy Towarzystwa
Dobroczynności. „Tygodnik" powstał w momencie dla tutejszej Polonii
przełomowym, kiedy podstawy jej stabilizacji materialnej, a nierzadko wręcz
dobrobytu, zaczęły się gwałtownie załamywać, a perspektywy na przyszłość
stawały się coraz bardziej niepewne.
Kłopoty ekonomiczne, bytowe, w roku 1918 były powszechne i dotykały
również niemal całą społeczność polską w Tyflisie, choć na tle chaosu, nędzy
i cierpienia ogromnych rzesz ludności na całym obszarze byłego imperium
objętym rewolucją, Gruzja była oazą spokoju i obfitości. Kłopoty te znala
zły odbicie we wszystkich numerach „Tygodnika", jeśli nawet nie w arty
kułach, to w zamieszczanych na ostatniej stronie drobnych ogłoszeniach
o sprzedaży odzieży, obuwia, o kursach zawodowych. Od pierwszego nu
meru redakqa pisma dostrzegała powagę sytuacji i rozmiary zagrożenia,
zwłaszcza w związku z „unaradawianiem" i reorganizacją wielu dziedzin
życia gospodarczego, społecznego i kulturalnego kraju. Instytucje, które od
niedawna znajdowały się w rękach administracji rosyjskiej od jesieni 1917 г.,
a zwłaszcza po ogłoszeniu niepodległości Gruzji (26. V. 1918) przejmowane
były przez władze i organizacje gruzińskie. Znaczna liczba Polaków zatrud
nionych często na wysokich stanowiskach w administracji, policji, służbie
zdrowia, a zwłaszcza w wojsku, niekiedy z dnia na dzień traciła pracę, wolne
zaś miejsca, wszędzie gdzie było to możliwe, zajmowali Gruzini. Zwolnienia
dotknęły nawet Kolej Zakaukaską, gdzie Polacy byli zawsze najbardziej
cenionymi pracownikami. Gwałtownie obniżył się poziom życia wielu,
a być może nawet większości polskich rodzin. Niektóre znalazły się wręcz
w biedzie. Chwytano się zatem różnych sposobów zarobkowania, ale np.
w rodzinach inteligenckich, których możliwości w tym względzie były bardzo
„TYGODNIK T Y F L I S K I " I TYFLISKA POLONIA
111
ograniczone, wyprzedaż dobytku stawała się czasem jedynym sposobem
zdobywania środków do życia. Powrót do kraju był więc przeważnie jedyną
perspektywą nawet dla tych, którzy nigdy przedtem o nim nie myśleli. Temat
ten, o czym pisałem już wcześniej, przewija się przez wszystkie niemal numery
„Tygodnika", a w niektórych zdecydowanie dominuje nad innymi.
Z powrotami do kraju wiązało się również wiele trudnych do rozwiązania
kwestii. Pomijam tu ogromne wówczas trudności komunikacyjne, brak środ
ków na opłacenie podróży, itp. Trudne było czasem samo podjęcie decyzji,
zwłaszcza w rodzinach zasiedziałych tu od pokoleń, pochodzących z kresów,
z terenów objętych w tym czasie rewolucją. Z obawą myślano też o perspekty
wach zatrudnienia w kraju. Szczególnie ostro rysowała się ta kwestia przed
niższymi urzędnikami o niewielkich kwalifikacjach. Stąd też m.in. kursy
dokształcające, zawodowe, o których stale pojawiają się w „Tygodniku"
ogłoszenia lub obszerniejsze informacje. 2'nacznie rzadziej natomiast ukazywały
się artykuły takie jak ten w numerze 6, w którym zastanawiano się nad
perspektywami tych, co w Tyfusie zostają (D.J., Walka o byt, „TP" nr 6, s. 1).
Wobec perspektywy powrotu do kraju coraz ważniejsza stawała się kwe
stia znajomości języka polskiego, która zwłaszcza wśród młodszego pokole
nia przedstawiała się czasem wręcz fatalnie. Stąd w nr 3 i 4 „Tygodnika"
hasło: „Uczcie dzieci swe po polsku" i kursy dokształcające w „Domu
Polskim" („TP" nr 2, s. 4).
W związku z wyjazdami do kraju w nr 4 „Tygodnika Polskiego" po raz
pierwszy zasygnalizowana została sprawa obywatelstwa polskiego. Autor
podpisujący się D.J. apeluje aby nie wydawać pisemnych dowodów obywa
telstwa, polskiego ludziom, „którzy poza nazwiskiem polskim, nic wspólnego
z Polską nie mieli." Nie należy więc ułatwiać im wyjazdów do Polski, bo
„my w Królestwie panów Mozesów, Dawidów, Iwanów itp. mieliśmy tak
dużo, że dla synów własnej ziemi zaczynało brakować miejsca." („TP" nr 4,
s. 3). Dodać jednak należy, że tego rodzaju akcenty, jak ten w ostatnim
zdaniu, spotyka się w „Tygodniku" rzadko.
Problemy bytowe tyfliskiej Polonii, tematyka związana z wyjazdami,
zajmują w dwu nieznanych dotąd numerach „Tygodnika Polskiego" (4 i 6)
sporo miejsca, ale podobnie jak i w innych pozostaje go trochę na materiały
historyczne, patriotyczne wiersze, kronikę i ogłoszenia.
W obu numerach pisał oczywiście i L. Piekarski - o wiecu zwołanym przez
redakcję „Tygodnika", o plantacjach herbaty w okolicach Batumu, o Pawle
Różańskim, dowódcy oddziałku Polaków - zesłańców, którzy w latach
trzydziestych XIX w. przedostali się z Kaukazu aż na Białoruś („TP" nr 6, s. 3).
Podobna różnorodność zainteresowań charakteryzuje zresztą cały dorobek tego
autora drukowany w „Tygodniku" - kilkanaście pozycji rzadko podpisanych
pełnym imieniem i nazwiskiem, częściej inicjałami, czasem niesygnowanych .
3
3
Spis materiałów L . Piekarskiego zamieszczonych w „Tygodniku Polskim" znajduje się
w posiadaniu red. M , Piekarskiego,
112
ANDRZEJ WOZNIAK
LITERATURA
C h o d u b s k i A.
1984
„Dom Polski" w Baku, „Przegląd Polonijny", R . X , nr 4, s. 95-109.
Ł u k a w s k i Z.
1978
Ludność polska w Rosji 1863-1914, Wrocław.
Mądzik M.
1981
Stowarzyszenie „Dom Polski" w Tyflisie (1907-1914), „Rocznik Polonijny",
t. 2, s. 47-62.
1987
Działalność społeczno-kulturalna i polityczna Polaków w Gruzji na przełomie XIX
i XX wieku, Lublin.
Piekarski M.
1994
Glosa do Przedwiośnia, „Niepodległość i Pamięć", R . I , nr 1, s. 143-158.
„T P "
1918
„Tygodnik Polski", (R.I), nr 1 - 6 .
W o ź n i a k A.
1991
„Tygodnik Polski" - czasopismo tyfliskiej Polonii, „Etnografia Polska", t. X X X V ,
z. 1, s. 153-171.
ANDRZEJ WOŹNIAK
M O R E ABOUT " T H E POLISH W E E K L Y "
A N D T H E POLISH C O L O N Y I N T B I L I S I
Summary
Three years ago ("Etnografia Polska" vol. 35; 1991) I published an article presenting the
periodical "The Polish Weekly" which was issued by the Polish colony in the capital of
Georgia in 1918.
By then I had know only four copies (no-s 1, 2, 3, 5) which I found in the stores of the
main University Library in Warsaw. Not much was known about the editorial staff or authors
contributing to it. Some time ago I succeeded in finding some more issues and information
about the editors. This article is the review of the contents of the newly discovered issues. In
connection with it the problems of Polish colony in Georgia are discussed concerning the
period of their coming back to independent Poland after the World War I .
Translated by Anna Kuczyhska-Skrzypek