dzień narodzin Głowy. Przyczynek do badań nad problematyką świętojańską / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1983 t.37 z.3-4

Item

Title
dzień narodzin Głowy. Przyczynek do badań nad problematyką świętojańską / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1983 t.37 z.3-4
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1983 t.37 z.3-4, s.175-184
Creator
Kubiak, Krzysztof
Date
1983
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:3157
Language
pol.
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3369
Text
Krzysztof Kubiak

DZIEŃ NARODZIN GŁOWY
PRZYCZYNEK DO BADAŃ NAD PROBLEMATYKĄ ŚWIĘTOJAŃSKĄ

Kalendarz ś w i ą t c h r z e ś c i j a ń s k i c h z a w i e r a ł znacznie
więcej dni p o ś w i ę c o n y c h osobie ś w . Jana Chrzciciela
niż m o g ł o b y się to obecnie w y d a w a ć . Wiele z tych
ś w i ą t nie jest j u ż obchodzonych, wiele w y p a d ł o z ka­
lendarza lecz ich elementy o d n a l e ź ć m o ż n a w o b r z ę ­
d o w o ś c i tych d n i ś w i ę t o j a ń s k i c h , k t ó r e obchodzi się do
dzisiaj. Sw. Jan jest j e d n ą z tych nielicznych postaci,
(wraz z Jezusem i M a t k ą Boską), k t ó r e j dzień narodzin
umieszczony został w c h r z e ś c i j a ń s k i m kalendarzu. Ś w i ę ­
tość Jana jest szczególnego rodzaju: jest on poprzed­
n i k i e m Chrystusa, heroldem z w i a s t u j ą c y m jego p r z y j ś ­
cie a zarazem p o s ł a ń c e m p r z y g o t o w u j ą c y m je. Aby pod­
k r e ś l i ć tę jego rolę u ż y w a n o 'mion Prodromus i Praecursor D o m i n i . Sam Jan był spokrewniony z Jezusem
a do ich pierwszego k o n t a k t u doszło j u ż w ł o n a c h m a ­
tek. Obydwoje rodzice Jana pochodzili z rodu k a p ł a ń ­
skiego, od Aarona. Oboje b y l i starzy i żyli bez grzechu.
N i e z w y k ł o ś ć b r z e m i e n n o ś c i Elżbiety była więc przede
wszystkim s p r a w ą j e j w i e k u ; s ą a z o n o też o niej, że
jest b e z p ł o d n a . Podczas s k ł a d a n i a ofiary kadzenia u k a ­
zał się Zachariaszowi A r c h a n i o ł G a b r i e l (ten sam, k t ó r y
potem z w i a s t o w a ł M a r i i ) z a p o w i a d a j ą c przyjście na
świat J a n a . Zachariasz nie potrafił u w i e r z y ć i pozostał
niemy aż do dnia obrzezania swego syna, kiedy to
dziecku n a d a w a ł o się imię i g ł o ś n o je w y p o w i e d z i a ł .
Zwiastowanie narodzin Jana, ciąża E l ż b i e t y i wreszcie
same narodziny były wydarzeniami c u d o w n y m i .
Ł a c i ń s k i e imię Johannes v . Joannes pochodzi z he­
brajskiego Jechochanan v . Jochanan co znaczy „Bóg
jest ł a s k a w " lub „Boża ł a s k a " . U w a ż a n o też, że Jan
był p i e r w s z y m c z ł o w i e k i e m o t y m i m i e n i u , a zostało
m u ono nadane przez samego B o g a .
K o l e j n ą , n i e z w y k ł ą cechą ż y w o t a ś w . Jana jest fakt,
iż jego p i a s t u n k ą b y ł a przez pewien czas sama M a r i a ,
matka Jezusa. Pierwsze lata swego dzieciństwa s p ę ­
dzali razem. R ó w n i e ż Jan i E l ż b i e t a uciekali przed
rzezią n i e w i n i ą t e k , chociaż miejsce ich pobytu było
znacznie oddalone od B e t l e j e m . P o d k r e ś l a ł o to zbież­
ność losów o b y d w u p o s t a c i . W o p i n i i ludu Jan i Jezus
b y l i u w a ż a n i za mlecznych braci. K o l e j n y m faktem
w s k a z u j ą c y m na n i e z w y k ł y z w i ą z e k o b y d w u tych osób
jest powitanie ś w . Rodziny po powrocie z Egiptu.
Pierwszym c z ł o w i e k i e m , k t ó r y tego dokonuje jest ś w .
Jan.
On też daje ś w i a d e c t w o o Chrystusie, a sam
przez w i e l u jest u w a ż a n y ma Mesjasza. Wreszcie Jan
chrzci Zbawiciela w Jordanie. Jest więc c z ł o w i e k i e m
w p r o w a d z a j ą c y m Jezusa w d r u g ą , niezwykle w a ż n ą
część jego p o s ł a n n i c t w a . Gdy Jan zostaje u w i ę z i o n y
przez Heroda w i e l u jego u c z n i ó w zostaje uczniami Je­
zusa; w y s y ł a i c h sam ś w . Jan. N i e z w y k ł e wydarzenia
t o w a r z y s z ą r ó w n i e ż ś m i e r c i ś w i ę t e g o . Podobnie j a k w
c h w i l i ś m i e r c i Jezusa i tutaj mamy do czynienia z
symptomami
katastrofy
kosmicznej.
Również
po
ś m i e r c i Jan nadal w y p e ł n i a s w ą misję poprzednika
Zbawiciela. P o c z ą w s z y od I I w i e k u zaczyna p o j a w i a ć
się m o t y w ikonograficzny p r z e d s t a w i a j ą c y ś w . Jana
u s t ó p K r z y ż a K a l w a r y j s k i e g o . Często święty prezento­
wany jest t u ze s w ą g ł o w ą na m i s i e . Jan poprzedza
1

2

3

4

5

8

7

8

9

10

11

12

13

14

też Chrystusa u b r a m piekielnych o z n a j m i a j ą c p r o r o ­
kom ich r y c h ł e uwolnienie z o t c h ł a n i .
Owa szczególna rola przypisywana temu ś w i ę t e m u
znalazła swoje odbicie r ó w n i e ż w r o k u l i t u r g i c z n y m .
Obchodzono w i ę c ś w i ę t o poczęcia, narodzin, ś m i e r c i
i ...„trzeciego odnalezienia g ł o w y " P r o r o k a .
Jest rze­
czą c h a r a k t e r y s t y c z n ą , że w kulturze ludowej zauwa­
ż a n e są jedynie 2 fakty z. życia ś w . Jana: chrzest w
Jordanie i ścięcie g ł o w y . Bardzo często t e r m i n y tych
z d a r z e ń umieszczane są przez i n f o r m a t o r ó w w dniu na­
rodzin świętego, m i m o iż owe trzy ś w i ę t a i s t n i e j ą do
dziś (w kościele p r a w o s ł a w n y m i greckokatolickim) a
dzieli je w kalendarzu dość długi okres czasu. W tej
pracy c h c i a ł b y m przede w s z y s t k i m p o k a z a ć j a k i e ele­
menty ś w i ę t a odnalezienia głowy i ścięcia Proroka zo­
stały przeniesione na d z i e ń p o ś w i ę c o n y jego narodzi­
nom, ściślej j a k i e wierzenia i o b r z ę d y z dnia narodzin
m o ż n a w y t ł u m a c z y ć z w i ą z k a m i z głową ś w i ę t e g o .
Gdy osoba świętego jest tak znaczna i gdy ilość
dni jej p o ś w i ę c o n y c h jest w kalendarzu redukowana,
staje się rzeczą p r a w d o p o d o b n ą , że pewne elementy
ś w i ą t redukowanych zostają „ w c h ł o n i ę t e " przez to ś w i ę ­
to, k t ó r e z o w y m i elementami j w i ą z k u b e z p o ś r e d n i e g o
nie m i a ł o . Nie dają się one przeto t ł u m a c z y ć poprzez
m i t nowego ś w i ę t a .
Łącznikiem
u m o ż l i w i a j ą c y m to
w c h ł o n i ę c i e staje się w ó w c z a s osoba ś w i ę t e g o . M o ż e ­
my więc p r z y p u s z c z a ć , że w dniu narodzin ś w . Jana
o d b y w a j ą się takie a k t y magiczne i w y s t ę p u j ą takie
wierzenia, k t ó r e p o w i n n y w ł a ś c i w i e o b o w i ą z y w a ć w
d n i u ścięcia tego Proroka lub w d n i u odnalezienia jego
g ł o w y , gdyby takowe święto jeszcze i s t n i a ł o .
W kościele k a t o l i c k i m j e d y n y m ś w i ę t e m obchodzo­
n y m do dziś i z w i ą z a n y m z osobą ś w . Jana jest d z i e ń
jego narodzin. Ś w i ę t o ścięcia Proroka, uznawane przez
kościoły p r a w o s ł a w n y i grecki zanika i często ma j e d y ­
nie lokalne znaczenie. R ó w n i e ż w t r a d y c j i ludowej j e ­
d y n y m ś w i ę t e m kalendarzowo z w i ą z a n y m ze ś w . Janem
jest w praktyce dzień jego narodzin. S t ą d z a r ó w n o ele­
menty ścięcia j a k i odnalezienia g ł o w y z n a l a z ł y się
w n a p r a w d ę n a j w a ż n i e j s z y m dniu ś w i ę t o j a ń s k i m ; d n i u
jego narodzin. Bohaterem akcji i legend o b y d w u nie
i s t n i e j ą c y c h j u ż w ł a ś c i w i e ś w i ą t jest g ł o w a ś w . Jana
uznawana w ogóle za g ł ó w n ą r e l i k w i ę ś w i ę t o j a ń s k ą .
P r o w a d z ą c badania nad o b r z ę d o w o ś c i ą
świętojańską
nigdy nie słyszałem, aby k t o k o l w i e k 24 czerwca w i ą z a ł
z narodzinami świętego, najczęściej m ó w i o n o iż jest
to d z i e ń chrztu Zbawiciela w Jordanie (święto to p r z y ­
pada 6 stycznia starego stylu w kościele p r a w o s ł a w ­
n y m i g r e c k o - k a t o l i c k i m i nosi n a z w ę Jordanu).
Z d n i e m narodzin ś w . Jana z w i ą z a n y c h jest w i ę k ­
szość w i e r z e ń na temat w ł a ś c i w o ś c i wody (a w p e w n y m
stopniu i ognia), pewnie stąd b r a ł a się u i n f o r m a t o r ó w
chęć p o w i ą z a n i a akwatycznych w ł a ś c i w o ś c i
świętego
z dniem jego narodzin, poprzez przeniesienie na ten
czas faktu chrztu w Jordanie. M i a ł o b y to w s k a z y w a ć
na ewidentny z w i ą z e k tej postaci z w o d ą . Owa wielość
e l e m e n t ó w akwatycznych c h a r a k t e r y z u j ą c y c h
obrzędo­
w o ś ć ś w i ę t o j a ń s k ą znajduje swe w y j a ś n i e n i e w pismach
15

18

175

I

w c z e s n o ś r e d n i o w i e c z n e j sekty ,,chrześcijan św. Jana".
W e d ł u g apokryficznych t e k s t ó w c e n t r a l n y m ś w i ę t e m
z w i ą z a n y m z tą postacią była uroczystość u p a m i ę t n i a ­
j ą c a pokonanie niebezpiecznego, wodnego potwora. M o ­
t y w ten m o ż e m y o d n a l e ź ć na wschodnich ikonach, w
kulturze, k t ó r a p r z e c h o w a ł a do dziś nawet w oficjalnej
l i t u r g i i wiele apokryficznych w ą t k ó w . A b y skończyć
z n i e i n t e r e s u j ą c y m nas w ł a ś c i w i e w tej pracy m o t y ­
w e m wody, trzeba dodać, że zapewne elementy tej apo­
kryficznej h i s t o r i i a zatem i dawnego ś w i ę t a zostały
„ p r z e c h o w a n e " przez k u l t u r ę l u d o w ą w o b r z ę d o w o ś c i
ś w i ę t o j a ń s k i e j ; konkretnie w dniu narodzin Proroka.
M a m y tu zatem do czynienia z w c h ł o n i ę c i e m treści
innego ś w i ę t a przez dzień narodzin św. Jana. S p r ó b u j ­
my prześledzić aspekty „ w c h ł a n i a j ą c e " tego ś w i ę t a na
bardziej i n t e r e s u j ą c y c h nas p r z y k ł a d a c h , w k t ó r y c h
g ł ó w n y m elementem będzie głowa Jana. Otóż badania
przeprowadzone przez łódzką K a t e d r ę Etnografii
w
k w i e t n i u 1977 r o k u w p o ł u d n i o w e j części dawnego w o ­
j e w ó d z t w a łódzkiego Ujawniły c i e k a w ą m o t y w a c j ę pa­
lenia ogni ś w i ę t o j a ń s k i c h .
Podczas okupacji
chłopi
izwrócili się do w ł a d z niemieckich z p r o ś b ą o pozwole­
nie k o n t y n u o w a n i a tego zwyczaju, w y j a ś n i a j ą c że r o b i ą
to na p a m i ą t k ę . . . ścięcia ś w . Jana Chrzciciela. Pozwo­
lenie o t r z y m a l i .
Nie w i d a ć było najmniejszej w ą t p l i ­
wości z a r ó w n o w postawie p r o s z ą c y c h j a k i u d z i e l a j ą ­
cych zezwolenia, że przedstawiona motywacja jest w i a ­
rygodna, tak j a k gdyby tego rodzaju w y j a ś n i e n i e było
r z e c z ą p o w s z e c h n ą . Z k o l e j n ą w e r s j ą w i ą ż ą c ą dzień na­
rodzin św. Jana z dniem jago ścięcia spotykamy się
na Kaszubach w zwyczaju ścinania k a n i . O b r z ę d ten
p r a k t y k o w a n y był zazwyczaj w wigilię narodzin ś w i ę ­
tego. Wg Rompskiego uzasadnienia takie nie b y ł y na
Kaszubach powszechne. Pisze on: „ z u p e ł n i e w y j ą t k o w o
w S ł a w u t o w i e , pow. Wejherowo (...) n a p o t k a ł e m w a r i a n t
w i d o w i s k a , w k t ó r y m w y s t ę p o w a ł ś w . Jan. Przedsta­
wienie p r z y b r a ł o tam f o r m ę w i d o w i s k a religijnego,
obchodzonego na p a m i ą t k ę ścięcia św. Jana, patrona
tamtejszego kościoła. W przedstawieniu w ł a ś n i e św. Jan
p o c z ą t k o w o ma zostać ścięty, p r z y b y w a jednak p o s ł a ­
niec z wieścią, że zamiast ś w . Jana ścięta ma być
kania".
W istocie p r z y k ł a d ten nie był w y j ą t k i e m ,
gdyż nawet na t y m samym terenie spotykamy typ
przedstawienia, w k t ó r y m pojawia się św. Jan i m o t y w
ścięcia. M o w a tu o opracowanym przed w o j n ą przez
Szczepana Tarnowskiego t e k ś c i e w i d o w i s k a przeznaczo­
n y m w g z a m i e r z e ń autora dla nauczycieli szkół w i e j ­
skich i kaszubskich z e s p o ł ó w amatorskich. Sołtys roz­
p o c z y n a j ą c y to przedstawienie m ó w i zaraz na p o c z ą t k u :
17

18

Za n a m o w ą żony k r ó l a Heroda
Jan został ścięty w w i ę z i e n i u
P r z y c z y n ą była c ó r k i uroda,
A lud to p r z y j ą ł w milczeniu.
(...) U nas by uczcić dzień ścięcia Jana
W ś r ó d licznie tutaj zebranych gości
Zostanie ścięta drewniana kania
Dla ś m i e c h u ludzi i w e s o ł o ś c i .
19

Przypominam, że przedstawienie o d b y w a ł o się w wigilię
narodzin ś w i ę t e g o , mimo to uzasadnienie m ó w i ą c e , iż
chodzi o u p a m i ę t n i e n i e jego ścięcia o k a z a ł o się w i ę c e j
niż w y s t a r c z a j ą c e z a r ó w n o dla autora scenariusza j a k
i organizatorów, wykonawców i uczestników obrzędu.
Pomostem ł ą c z ą c y m obydwa ś w i ę t a są wierzenia
o r o ś l i n a c h r o s n ą c y c h w g ł ó w k a c h lub m a j ą c y c h k u l i s ­
t y k s z t a ł t owocu. W dniu ścięcia św. Jana „nie t y l k o
nie ścinają kapusty, ale nawet nie p r z e s t ę p u j ą jej za­
gonów".
Znamy niewiele zapisów na temat tego ś w i ę ­
ta ale n i e m a l w k a ż d y m znaleźć m o ż n a zakazy z w i ą ­
2 0

176

zane z t y m typem r o ś l i n . Na Polesiu Rzeczyckim w y ­
k o n y w a ć m o ż n a było wszystkie prace w t y m d n i u
„byle nie u ż y w a ć topora i innych n a r z ę d z i . W domu
w y s t r z e g a j ą się krajania wszystkiego, co przypomina
głowę, np. kartofle, dynia i t p . D z i e w c z ę t a w t y m dniu
nie r o z c z e s u j ą warkoczy. (...) W t y m dniu nie m o ż n a
nawet m y ć głowy a ż e b y nie w y w o ł a ć k o ł t u n a , p a r c h ó w
lub chronicznego bólu g ł o w y " . Podobne wierzenia do­
tyczące r o ś l i n w y s t ę p o w a ł y na H u c u l s z c z y ź n i e : „w dzień
H ł a w o s i k u (...) nie wolno jeść kapusty, cebuli, czosnku,
maku, ani w ogóle nic takiego, co r o ś n i e w „ g ł ó w k a c h " .
Nie wolno też tego dnia iść w sad bo t a m czart w po­
staci węża czyha na drzewie i g o t ó w z a w i e s i ć się na
głowie c z ł o w i e k a " .
W y s t ę p u j ą c e w t y m dniu zakazy
w r ó w n y m stopniu więc dotyczą g ł o w y ludzkiej jak
i roślin „ k u l i s t y c h " , t r a k t o w a n y c h w ó w c z a s jako od­
wzorowanie głowy. Najbardziej g ł o w i a s t a z tych roślin
stać się może niemal ż y w y m o d p o w i e d n i k i e m głowy
świętego w t y m dniu. „ K a p u s a z w i ą z a n a jest z losem
św. Jana. Nie godzi się Kapusty ścinać, a niemal na­
wet d o t y k a ć się jej, boby k r e w z niej p o p ł y n ę ł a " .
2 1

22

ł

25

W y s t ę p u j ą c e w t y m dniu wierzenia d a d z ą się ł a t w o
w y t ł u m a c z y ć , zdziwienie w y w o ł u j e jednak fakt, że te
same r o ś l i n y w y s t ę p u j ą r ó w n i e ż w magii z w i ą z a n e j
z dniem narodzin św. Jana. Na pierwszym miejscu w
cytowanych wierzeniach plasuje nam się kapusta. Jej
głowiastość jest dla wszystkich
ewidentna.
Dbałość
o z a w i ą z a n i e g ł o w o p o d o b n e g o k s z t a ł t u tej r o ś l i n y prze­
jawia się już w magii t o w a r z y s z ą c e j jej sadzeniu, kiedy
to kobiety d o t y k a j ą w ł a s n e j głowy a potem kapusty;
w y s t ę p u j e przy t y m zakaz drapania się w głowę by nie
zepsuć k s z t a ł t u r o ś l i n y .
R ó w n i e ż w wigilię narodzin
św. Jana dokonywano czynności m a j ą c y c h
zapewnić
k a p u ś c i e kulisty k s z t a ł t . K w i n t e s e n c j ą tych d z i a ł a ń jest
opinia jednego z i n f o r m a t o r ó w : „na św. Jan okopy­
wano k a p u s t ę bo św. Jan g ł o w y w i ą ż e " .
Ta k r e a c y j ­
na działalność świętego t w o r z ą c e g o g ł o w y roślin, a
ujawniona już w tytule tej pracy, odnosi się r ó w n i e ż
do głów ludzkich. Wiele a k t ó w magicznych dokonywa­
nych w t y m dniu ma na celu zabezpieczenie przed b ó ­
lem głowy lub zapewnienie zdrowego funkcjonowania
tej części ciała. Powszechnym w całej Polsce było w i e ­
rzenie m ó w i ą c e , iż uczestnictwo w sobótce chroni przed
b ó l e m g ł o w y . Oto wersy jednej z najbardziej popular­
nych p i e ś n i ś w i ę t o j a ń s k i c h :
24

2 5

kto na sobótce nie będzie
g ł o w a go boleć wciąż będzie.

2 0

R ó w n i e ż woda spod w i a n k ó w ś w i ę t o j a ń s k i c h u ż y w a n a
b y ł a celem zabezpieczenia przed b ó l e m g ł o w y . W t e k ś ­
cie kaszubskiego o b r z ę d u ś c i n a n i a kani pojawia się zda­
nie m ó w i ą c e o sposobach zabezpieczenia się przed b ó l e m
g ł o w y w wigilię św. Jana C h r z c i c i e l a .
M o t y w ziół
leczących ból g ł o w y w y s t ę p u j e w p i e ś n i a c h kupalnych.
Zioła te zbiera się w ł a ś n i e w wigilię narodzin świętego
ze w z g l ę d u na moc, k t ó r e j w ó w c z a s n a b i e r a j ą .
W
Grecji o b r z ę d o w a kreacja głów ludzkich o d b y w a ł a się
przy ogniach ś w i ę t o j a ń s k i c h z zastosowaniem kamienia,
k t ó r y poprzez z e t k n i ę c i e z g ł o w ą m i a ł p r z e k a z a ć jej
swe w ł a ś c i w o ś c i . „Na Lesbos zazwyczaj zapala się po
3 ognie ś w i ę t o j a ń s k i e , a ludzie p r z e s k a k u j ą je t r z y ­
krotnie z kamieniem na g ł o w i e m ó w i ą c przy t y m :
„skaczę przez zajęczy ogień, moja głowa z k a m i e n i a " .
W r a c a j ą c jeszcze do r o ś l i n o kulistych k s z t a ł t a c h godzi
się p o w i e d z i e ć , że podobne zabiegi w y k o n y w a n o przy
czosnku i cebuli, d o k o n u j ą c w wigilię narodzin św. Jana
czynności
umożliwiających
tym
roślinom
uzyskanie
okrągłego k s z t a ł t u . >
2 7

28

2 9

30

3

3

I I . 2, 3. G ł o w a św. Jana na misie, K ł o d z k o , ok. 1500.
Wł. Muzeum Nar. w Warszawie

W dniu ś w . Jana p o j a w i a j ą się też r e k w i z y t y zwane
wprost ś w i ę t o j a ń s k ą głową. I znowu nie byłoby nicze­
go dziwnego w t y m zdarzeniu gdyby nie fakt, iż jest
to dzień narodzin ś w i ę t e g o a nie dzień jego ś m i e r c i ,
kiedy to ścięto mu g ł o w ę . „W d z i e ń ś w . Jana C h r z c i ­
ciela (24.VI) s z u k a j ą
d w ó c h kłosów
żyta
zrosłych
razem, znalazłszy w y k o p u j ą te źdźbła i n a t r a f i a j ą na
k o r z e ń z czystego srebra, m a j ą c y p o d o b i e ń s t w o z u p e ł n e
do ludzkiej głowy. T o się zowie ś w i ę t o j a ń s k ą głową,
kto j ą ma i chowa, ten ma szczęście w e w s z y s t k i m za­
pewnione przez całe ż y c i e " .
Wierzenie m u s i a ł o b y ć
dość powszechne skoro spotykamy je j u ż w „ N o w y c h
Atenach" Chmielowskiego: „ten to l u d prosty sądzi,
że m a ł e srebrne p i e n i ą ż k i znajdywane w ziemi od lat
tysiąca kilkuset leżące, z g ł o w ą na jednej stronie w y ­
o b r a ż o n e , są p i e n i ą ż k a m i ś w . Jana Chrzciciela, a głowa
na nich oznacza uciętą głowę ś w i ę t e g o przez Heroda.
P i e n i ą ż k i te znaleźć m o ż n a (...) w życie tam, gdzie trzy
razem w y r a s t a j ą kłosy. W noc ś w i ę t o j a ń s k ą posiał je
sam św. J a n " .
32

33

Nie koniec na t y m z w i ą z k u dnia ścięcia ś w i ę t e g o
z d n i e m jego narodzin, czy jak chciałoby się p o w i e ­
dzieć dnia ścięcia g ł o w y z dniem narodzin głowy, lub
z dniem jej odnalezienia. Pozostaje n a m jeszcze do
o m ó w i e n i a w tej pracy rola ł o p i a n u i b y l i c y ; r o ś l i n
nie m a j ą c y c h co prawda kulistego k s z t a ł t u , lecz za to
niezwykle popularnych w t y m czssie, a j a k się w k r ó t c e
o k a ż e , r ó w n i e ż z w i ą z a n y c h z losem głowy Proroka.
Oba te zioła m a j ą z w i ą z e k z n a j w a ż n i e j s z y m i elemen­

t a m i o b r z ę d ó w ś w i ę t o j a ń s k i c h i z p r a k t y k a m i magicz­
n y m i stosowanymi w t y m okresie. Tak więc bylica
i ł o p i a n zabezpieczają przed czarownicami, odpowied­
nio stosowane c h r o n i ą zbiory przed szkodnikami, w y ­
s t ę p u j ą w pieśniach ś p i e w a n y c h przy kojarzeniu par,
nie dopuszczają zarazy do umajonych n i m i d o m ó w ,
u ż y w a n e b y w a j ą we w r ó ż b a c n m a ł ż e ń s k i c h , m a j ą z w i ą ­
zek ze ś w i ę t o j a ń s k i m i harcami słońca, zatykane w
strzechy z a p e w n i a j ą ponadto szczęście l u b c h r o n i ą przed
nieszczęściem, s p r o w a d z a j ą p o ż ą d a n e deszcze i c h r o n i ą
od burz, służą do leczenia krost i n a r o ś l i i wreszcie
zastosowanie najbardziej nas tu i n t e r e s u j ą c e — zabez­
pieczają przed b ó l e m głowy i leczą go. W wigilię na­
rodzin ś w . Jana zioła te są powszechnie zatykane w
strzechy, d r z w i , okna, p ł o t y , w w i e l u regionach Polski,
szczególnie na wschodzie, ś w . Jan Chrzciciel zwany jest
Ł o p u c h a t y I w a n , I w a n Ł o p u s z n i k , I w a n lub Jan
Ł o p u s z y s t y bądź Ł o p u s z n y .
W centralnej Polsce po­
pularna jest piosenka s o b ó t k o w a z a c z y n a j ą c a się od
słów:
3 5

3 6

hejże ino ś w i n t y Jonie
co t a m robisz w t y m ł o p i o n i e ?

37

Liście ł o p i a n u zerwane w wigilię narodzin świętego
służą jako środek przeciw bólowi g ł o w y .
„Duże liście
tej r o ś l i n y zerwane w p r z e d d z i e ń Kupalnoho Iwana
(24.VI) o b w i e s z a j ą dookoła chaty „szoby umajanaja b u ­
ła", n a s t ę p n i e liście te ususzone p r z e c h o w u j ą się na to
ażby później rozmoczone w wodzie lub barszczu służyły
3 8

177

I

3 9

za lekarstwo do o k ł a d a n i a g ł o w y w razie b ó l i . W w i e ­
l u d z i a ł a n i a c h ś w i ę t o j a ń s k i c h bylica upodabnia się s w y m
znaczeniem do ł o p i a n u , a szczególnie t a m gdzie idzie
0 zapobieganie i leczenie b ó l u głowy. „W wigilię ś w .
Jana w okolicach K u t n a u m a j a j ą c h a ł u p y „belicą" t j .
o b t y k a j ą w k o ł o pod dach, potem z b i e r a j ą i u ż y w a j ą j a ­
ko lekarstwa na ból g ł o w y " .
Powszechnie w y s t ę p u j e
wierzenie m ó w i ą c e , że „bylica leczy b ó l g ł o w y , k r z y ­
żów i p l e c ó w " .
W Czarownicy powołanej
znajdujemy:
„wigilią ś w . Jana wieniec z bylicy noszono aby g ł o w a
przez r o k nie b o l a ł a " .
4 0

41

42

Jest rzeczą oczywistą, że z a r ó w n o bylica j a k i ł o ­
pian u z y s k u j ą swe znaczenie w ł a ś n i e w dniu narodzin
św. Jana. W ś r ó d w i e l u i c h z a s t o s o w a ń na czoło w y b i j a
się w ł a ś c i w o ś ć leczenia i zapobiegania bólowi głowy.
Skoro w i ę c takiego znaczenia n a b i e r a j ą w ł a ś n i e w dniu
narodzin ś w i ę t e g o (w praktyce b ę d ą c e g o j e d y n y m dniem
p o ś w i ę c o n y m temu P r o r o k o w i ) , to powinno i s t n i e ć w y ­
r a ź n i e j s f o r m u ł o w a n e p o w i ą z a n i e tych ziół z g ł o w ą ś w .
Jana Chrzciciela i ewentualnie z f a k t e m ścięcia ś w i ę ­
tego (ból głowy b y ł b y t u zatem l u d o w ą , e u f e m i s t y c z n ą
m e t a f o r ą ścięcia). Otóż i takowe uzasadnienie: „ w i e ś ­
niaczki m n i e m a j ą , iż bylicy i ł o p i a n u u ż y ł a N a j ś w i ę t ­
sza Panna M a r i a , chcąc, aby głowa św. Jana n a p o w r ó t
do ciała p r z y r o s ł a " .
Mamy t u zapewne do czynienia
z nieznanym n a m w ą t k i e m apokryficznym, w y j a ś n i a ­
j ą c y m zastosowanie tych ziół w leczeniu b ó l u g ł o w y .
Nie uzyskujemy j e d n a k ż e
wyjaśnienia
tłumaczącego
użycie ł o p i a n u i bylicy w ł a ś n i e w dniu narodzin ś w i ę ­
tego.
43

Wierzenia z a w i e r a j ą c e w ą t e k z w i ą z k u ściętej g ł o ­
w y Proroka z ziołami popularne są szczególnie w cen­
tralnej Polsce; z kolei zastosowanie t y c h ż e ziół w iden­
tycznym celu na terenie d u ż y c h p o ł a c i S ł o w i a ń s z c z y z n y
w s k a z y w a ł o b y na rozpowszechnienie tego apokryfu i
gdzie indziej. Oto kolejna wersja tej o p o w i e ś c i : „ m ó w i ą ,
że j a k ś w i ę t e g o Jana ścięli, to g ł o w ę jego w r z u c i l i do
ł o p i a n u , a Pan Bóg d a ł tak, że ta g ł o w a p r z y s z ł a do
ciała i zrosła się. Od tego czasu ł o p i a n pomaga na b ó l
głowy. Z b i e r a ć go t e ż trzeba w wiliją ś w . Jana, i usu­
szywszy, liście suszone, p o k r o p i ć w ó d k ą i do głowy
przykładać".
Wszystkie wspomniane p r a k t y k i magicz­
ne m a j ą c e c h r o n i ć przed b ó l e m g ł o w y l u b leczyć go
o d b y w a j ą się jednak w d n i u narodzin ś w . Jana, nie
zaś w dniu jego ścięcia, b ą d ź w dniu odnalezienia g ł o ­
wy, co b y ł o b y na pewno r z e c z ą o wiele bardziej l o ­
giczną.
4 4

Najczęściej obchodzonym dniem ś w i ę t o j a ń s k i m jest
p a m i ą t k a narodzin Proroka. W kościele p r a w o s ł a w n y m
1 g r e c k i m obchodzi się r ó w n i e ż święto ścięcia ś w . Jana,
a dawniej obchodzono też dzień p o w o ł a n i a Proroka
i „trzeciego odnalezienia głowy".
O k s z t a ł c i e nie tylko l i t u r g i c z n y m ale i l u d o w y m
ostatniego ś w i ę t a nie w i e m y p r a w i e nic choć u d a ł o
m i się znaleźć i n f o r m a c j ę opisującą perypetie z w i ą z a n e
z odnalezieniem tej n a j w a ż n i e j s z e j r e l i k w i i ś w i ę t o j a ń ­
skiej.
M ó w i ą c o ś w i ę t a c h n i e i s t n i e j ą c y c h obecnie w
kalendarzu l i t u r g i c z n y m i t a k ż e o tych, k t ó r y c h ż y ­
w o t n o ś ć s ł a b n i e , w s k a z y w a l i ś m y na fakt przenikania
e l e m e n t ó w tych ś w i ą t do k u l t u r y ludowej.
Możemy
p r z y j ą ć że wiele w ą t k ó w apokryficznych b ę d ą c y c h w
przeszłości fundamentem poszczególnych d n i ś w i ę t o ­
j a ń s k i c h zostało niejako adoptowanych przez o b r z ę d o ­
w o ś ć dnia narodzin ś w . Jana. Eiementem u m o ż l i w i a ­
j ą c y m tę h i p o t e t y c z n ą a d o p c j ę b y ł a zapewne p o s t a ć
św. Jana, osoby, jak t o j u ż p r z e d s t a w i l i ś m y , szczegól­
nej w panteonie c h r z e ś c i j a ń s k i c h ś w i ę t y c h . Redukcja
i s t n i e j ą c y c h dawniej d n i , p o ś w i ę c o n y c h w a ż n y m w y ­
4 5

178

darzeniom z życia tego Proroka d o p r o w a d z i ł a do prze­
jęcia w a ż n i e j s z y c h e l e m e n t ó w tych ś w i ą t przez o b r z ę ­
d o w o ś ć dnia narodzin ś w . Jana. By p o p r z e ć tę tezę
zamieszczamy poniżej t a b e l ę m a j ą c ą i l u s t r o w a ć „ w c h ł a ­
n i a j ą c ą " w ł a ś c i w o ś ć tego ś w i ę t a .
Nie c h c ą c p o p r z e s t a ć jedynie na zagadnieniu z w i ą ­
zanym z g ł o w ą ś w i ę t e g o , staramy się r ó w n i e ż p o k a z a ć
elementy tych ś w i ą t , o k t ó r y c h zaledwie w s p o m n i e l i ś ­
my w tej pracy, a k t ó r e r ó w n i e ż uległy „ a d o p c j i " przez
dzień narodzin ś w . Jana. Do takich
świąt
należą:
chrzest Jezusa w Jordanie czy też apokryficzny m o t y w
pokonania potwora wodnego. Oba te p r z y k ł a d y po­
winny stanowić dodatkową ilustrację „pochłaniających"
w ł a s n o ś c i dnia narodzin ś w . Jana. Przy p o r ó w n y w a n i u
dnia narodzin z dniem ścięcia mamy p o c z ą t k o w o do
czynienia z elementami p r z e c i w s t a w n y m i sobie. Spo­
wodowane to jest stosunkowo d o b r y m zachowaniem
o b r z ę d o w o ś c i dnia ścięcia na terenach p r a w o s ł a w n y c h
czy greckokatolickich, co j a k w i d z i e l i ś m y nie przeszko­
dziło (w z w i ą z k u z jednak p o s t ę p u j ą c y m zanikaniem
tych świąt) b y jego elementy r ó w n i e ż i t a m uległy
przechodzeniu do o b r z ę d o w o ś c i dnia narodzin św. Jana.
Na terenach z a ś gdzie święto ścięcia j u ż nie w y s t ę p u j e
mamy zachowane jego elementy w o b r z ę d o w o ś c i po­
święconej
narodzinom Р г о г о к а . P o r ó w n u j ą c te dwa
ś w i ę t a w aspekcie w i e r z e ń d o t y c z ą c y c h g ł o w y ś w . Jana,
z a u w a ż y m y , że w dniu narodzin mamy do czynie­
nia z k r e a c y j n ą działalnością świętego ( z a w i ą z y w a n i e
g ł o w i a s t y c h k s z t a ł t ó w r o ś l i n , tworzenie zdrowych g ł ó w
ludzkich itp.), w dniu z a ś jego ścięcia p r z e w a ż a m o t y w
bezruchu oraz destrukcji (zakaz z b l i ż a n i a się do r o ś l i n
g ł o w i a s t y c h , zakaz krojenia, pojawienia się k r w i na
n a r z ę d z i a c h do krojenia i na r o ś l i n a c h g ł o w i a s t y c h , k o ł ­
tun, b ó l głowy).
Z e s t a w i a j ą c w ą t k i „ ś w i ę t a trzeciego
odnalezienia
G ł o w y P r o r o k a " z dniem, jego narodzin mamy do czy­
nienia z elementami n i e m a l identycznymi — z odnaj­
dywaniem g ł o w y l u b przedmiotu tak nazywanego. Owa
„ g ł o w o t w ó r c z a " w ł a ś c i w o ś ć ś w . Jana oraz fakt, iż p r o ­
blem g ł o w y pojawia się w ł a ś n i e w dniu jego narodzin
s p r a w i a j ą , że mamy prawo n a z w a ć to święto „ d n i e m
narodzin g ł o w y ś w . Jana". To nowe ś w i ę t o b y ł o b y za­
tem efektem synkretyzmu d o p r o w a d z a j ą c e g o do umiesz­
czenia e l e m e n t ó w d w ó c h ś w i ą t , w k t ó r y c h w y s t ę p u j e
głowa (ścięcie i odnalezienie głowy) w terminie jedy­
nego w praktyce zachowanego
dnia
świętojańskiego
i nadania m u znaczenia kreatora głów, co jest t y m
bardziej z r o z u m i a ł e , że dzień ten p o ś w i ę c o n y jest na­
rodzinom, a w i ę c wszelka symbolika kreacyjna czy i n i ­
cjalna jest t u j a k najbardziej na miejscu.
Zaprezentowane
wyjaśnienie
nie jest oczywiście
c a ł k o w i t e tzn. t ł u m a c z y ono k o m p i l a c j ę t y l u w ą t k ó w
w i e l k o ś c i ą i w a ż n o ś c i ą postaci ś w i ę t e g o . P o s t a ć ta,
d z i ę k i s w y m szczególnym
właściwościom,
umożliwia
w i ę c p o ł ą c z e n i e w i e l u , często niezbyt p a s u j ą c y c h do sie­
bie m o t y w ó w w j e d n y m ś w i ą t e c z n y m t e r m i n i e .
W
wypowiedziach dotyczących
święta
narodzin
ś w . Jana w y s t ę p u j ą opinie w s k a z u j ą c e na i r r a c j o n a l n ą
k o n i e c z n o ś ć uzasadniania pewnych w ą t k ó w (ścięcie i
woda) zdarzeniami, k t ó r e przez tych samych ludzi, w
rozmowie o nieco i n n y m k o n t e k ś c i e , umieszczone zo­
stają w terminach zgodnych z t r a d y c y j ą k o ś c i e l n ą . Ta
w t ó r n a (lub dalsza) racjonalizacja jest w r z e c z y w i s t o ś c i
z n a k o m i t y m p r z y k ł a d e m mityzacji, m a j ą c e j na celu w y ­
j a ś n i e n i e sensu o b r z ę d u p o p r z i z wskazanie na uzasad­
n i a j ą c y go m i t . N a j w a ż n i e j s z a dla udzielającego w y ­
j a ś n i e ń jest t u suma e l e m e n t ó w . I c h wzajemne p o w i ą ­
zania, ewidentne niespójności zdają się nie r o b i ć na
informatorach najmniejszego w r a ż e n i a . W ten sposób

u k a z u j ą nam się dwa p o r z ą d k i : p o r z ą d e k m i t u i p o r z ą ­
dek o b r z ę d u . N a l e ż a ł o b y teraz p o w i e d z i e ć , że w t y m
w y p a d k u obrzęd nie jest lub j.^st w n i e w y s t a r c z a j ą c y m
stopniu m i t e m w akcji, a raczej nie t y m m i t e m w tej
a k c j i . A b y w y j a ś n i ć znaczenie r y t u a ł ó w dnia narodzin
ś w . Jana zaprezentowany m i t nie wystarcza. O b r z ę d
ten uzasadniany jest przez z u p e ł n i e inny m i t n i ż ś w i ę ­
t o j a ń s k i . Spośród rodziny tych m i t ó w n a j w i ę c e j w y j a ś ­
nia m i t wspomnianej sekty m a n d e j c z y k ó w . Z jednej
strony w i ę c a n a l i z u j ą c g ł ę b i e j c b r z ę d o w o ś ć dnia naro­
dzin św. Jana m u s i e l i b y ś m y dojść do innego m i t u niż
ś w i ę t o j a ń s k i , z drugiej zaś n a t r a f i l i b y ś m y na zestaw
m o t y w ó w , opozycji czy kategorii podobny do ś w i ę t o j a ń ­
skich. Zatem analizowana w t y m t e k ś c i e „głowiastość"
jest tylko szczegółowym w a r i a n t e m cechy „ o k r ą g ł o ś c i "
— w y s t ę p u j ą c e j jako forma s ł o w n a , przedmiot oraz
konstrukcja społeczna w o b r z ę d o w o ś c i ś w i ę t o j a ń s k i e j .
W t y m w y p a d k u na podstawie analizy e l e m e n t ó w ob­
r z ę d u m o ż e m y dojść do o r g a n i z u j ą c e g o go m i t u czy m i ­
t ó w . N a r z u c a j ą się tu s ł o w a Prazera: „mit b o w i e m się
zmienia, natomiast niezmienny pozostaje obyczaj; l u ­
dzie c z y n i ą nadal to, co czynili ich ojcowie, chociaż
powody, k t ó r y m i k i e r o w a l i się ojcowie, dawno już ule­
gły zapomnieniu. Historia r e l i g i i jest d ł u g o t r w a ł ą p r ó b ą
pogodzenia starych z w y c z a j ó w z n o w y m i uzasadnie­
n i a m i , znalezienia r o z s ą d n e j t e o r i i w y j a ś n i a j ą c e j absur­
dalną praktykę".

Święto odnalezienia
głowy Proroka

Święto pokonania po­
twora wodnego —•
uwolnienie wód

PRZYPISY
1

Encyklopedia
kościelna,
t. 8, Warszawa, s. 414
Moment spotkania M a r i i i E l ż b i e t y brzemiennych
jest c z ę s t y m m o t y w e m sztuki, z w ł a s z c z a gotyckiej. Po­
stacie Jana i Jezusa namalowane są lub w y r z e ź b i o n e
wprost na brzuchach o b y d w u kobiet, w n i e w i e l k i c h
w n ę k a c h . Por. też Żywot Pana i Boga Naszego
Jezusa
Chrystusa...
C z ę s t o c h o w a 1850, s. 24—26
t a m ż e , s. 26
Ł u k a s z (I;20)
Ł u k a s z (I;57—64)
Encyklopedia,
op. cit., s. 414, hasło — „ J a n (imię)".
O i m i e n i u : „ k t ó r e takowe m u sam Pan Bóg w nie­
bie p r z e z n a c z y ł , a k t ó r e przed narodzeniem ś w i ę t e g o
Jana, j a k ś w i a t ś w i a t e m pierwej znane nie było, czyli
że n i k t się pierwej tak nie n a z y w a ł " . T . L . [ k r y p t . Teo­
f i l a Lenartowicza], Żywot
św. Jana Chrzciciela...
War­
szawa 1860, s. 5
Żywot
Pana, op. cit., s. 26—27. Dla p o d k r e ś l e n i a
szczególnej
świętości
Jana
Chrzciciela
ikonografia
wschodnia przedstawia świętego z anielskimi s k r z y d ł a ­
m i — por. A. Maseron, Saint Jean Baptiste dans 1'art,
A r t h a u d 1957, s. 50
„Przed E l ż b i e t ą gdy z Janem u c h o d z i ł a , góra cu­
downie się rozdzieliła, ona w n i ą weszła, a Pan Bóg
posłał tam anioła na s t r a ż . " fragment Protoewangelii
Jakuba; cytat za Encyklopedią
kościelną,
t. 1, W-wa,
s. 316. M o t y w góry p r z y j m u j ą c e j Jana i Elżbietę po­
pularny jest w sztuce wschodniej: w Kapadocji, Grecji,
B u ł g a r i i , por. Masseron, op. cit., s. 57—61
2

3

4

5

6

7

8

9

Święto chrztu Jezusa
w Jordanie

Jan chrzci Jezusa
w Jordanie
św. Jan pokonuje
potwora wodnego
uwalniając wody
uświęcenie wody
ostateozne odnale­
zienie głowy św.
Jana

Święto ścięcia św. Jana

Święto narodzin
św. Jana

zakaz lozplatania
i dotykania włosów

nakaz rozplatania
włosów

zakaz dotykania
roślin głowiastych

nakaz zajęcia się
pewnymi roślinami
celem zapewnienia
głowiastego kształtu

nieprzestrzeganie
pewnych zakazów
może doprowadzić
do bólu głowy lub
tp. konsekwencji

powszechne wystę­
powanie czynnośoi
magicznych chronią­
cych przed bólem
głowy

by lica i łopian miały
kontakt ze ściętą,
głową św. Jana

bylica i łopian uży­
wane celem zabez­
pieczenia przed
bólem głowy

ścięcie św. Jana

lud uważa, że jest
to dzień ścięcia Św.
Jana (potwierdzone
w wierzeniach i ob­
rzędach)
lud uważa, że jest
to dzień chrztu
Jezusa w Jordanie
wierzenia i obrzędy
wskazujące na uwol­
nienie wód

uświęcenie wody

uświęcenie wody
znajdowanie „świę­
tojańskich głów"

379

1

I I . 4. Ścięcie głowy Jana Chrzciciela, obraz na szkle, Rumunia, X I X w .

10 Encyklopedia...,
t. 1, s. 316, por. też Masseron,
op. cit., s. 57—68 i ilustracje 54—67. Bardzo w i e l u egzeg e t ó w u w a ż a ł o też że Mesjaszem p o w i n i e n być św. Jan.
Ś w i e t n ą a n a l i z ę p o d o b i e ń s t w i p r z e c i w s t a w i e ń postaci
Jana i Jezusa daje E.R. Leach w Structuralism
in So­
cial antropology,
[w:] Structuralism
An
Introduction
Oxford 1972
Żywot Pana..., s. 55—56, 62
„ P o s e l s t w o do niego wszyscy k a p ł a n i , biskupi i
uczeni w y p r a w i l i , za Mesyasza go i k r ó l a oczekiwanego
znać, w światłości się jego takiej doczesnej, jak Pan
m ó w i nie czekając w i ę k s z e j , r a t o w a ć i zostać chcieli".
Piotr Skarga Żywoty
Świętych
K r a k ó w 1899, s. 332.
Por. też Ł u k a s z (3, 15—17)
u Żywot
św. Jana...
op. cii., s. 104—105: „ziemia
Jerozolimska oto stała się czczą i n i k c z e m n ą , i na nie­
bie z a b r a k ł o światłości, i góry i p a g ó r k i się zatrwo­
żyły, i odleciało wszystkie ptactwo niebieskie i opusto­
szał K a r m e l , i wszystkie miasta od oblicza P a ń s k i e g o
i nie o d n a l e ź ć gdzieżby były groby k r ó l ó w Izraela".
Por. też scenę anomalii
w
naturze
towarzyszących
ś m i e r c i Chrystusa, Żywot
Pana..., s. 24
Eduard Trech, Dictionaire
des symboles
christiens, Neuchatel 1972, s. 90—91
Encyklopedia...,
t. 1, s. 324 oraz Ignacy R a d l i ń s k i ,
Apokryfy
Judaistyczno-Chrześcijańskie
w polskich
prze­
róbkach,
Warszawa 1911, s. 89—90: „i zbliżył się niby
pustelnik. Zapytany kto jest, o d r z e k ł : Jestem, głos i p r o ­
rok N a j w y ż s z e g o , poprzednik Jego, by m u p r z y g o t o w a ć
drogę Jego. O c h r z c i ł e m Go w Jordanie, i w i d z i a ł e m
Ducha Ś w i ę t e g o , zlatującego na niego. I teraz w y p r z e ­
1 1

1 2

14

15

180

dzam go i z s t ą p i ł e m o b j a w i ć wam, że on jest już w
bliskości".
„Na 6 miesięcy przed B o ż y m Narodzeniem ob­
chodzi kościół Narodziny św. Jana Chrzciciela. Jest to
święto jedno z najdawniejszych, gdyż już ś w . Augustyn
m i e w a ł o n i e m mowy pochwalne, n a z y w a j ą c je ś w i ę ­
tem z podania apostolskiego. (...) Kościół (...) trzy t y l k o
ś w i ę t a narodzenia obchodzi: Boże Narodzenie, Naro­
dzenie N a j ś w i ę t s z e j M a r i i Panny i Narodzenie św. Jana
Chrzciciela. (...) Prócz narodzin św. Jana obchodzi się
i drugie święto 29 sierpnia, ścięcia (Decollationis) te­
goż św. Jana, a n i e g d y ś i trzecie Poczęcia 24 w r z e ś n i a ,
wymieniane w dawnych kalendarzach i wspominane
w martyrologiach do drugiej p o ł o w y X V w. Grecy aż
d o t ą d o b c h o d z ą to ostatnie ś w i ę t o : Conceptio venerandi
ас gloriosi Prophetae, Praecursoris et Baptistae 23
w r z e ś n i a . (...) W kościele ł a c i ń s k i m ś w i ę t o narodzin
św. Jana obchodzi się r y t e m pierwszej klasy. (...) N i e ­
gdyś przed Narodzeniem, św. Jana, jak i przed B o ż y m
Narodzeniem, obchodzono post 40. dniowy
(quadrogesima),'potem już tylko trzytygodniowy, nareszcie zo­
stała sama w i g i l i a a i ta dziś u nas i prawie powszech­
nie bez postu". Encyklopedia...,
t. 8, s. 417—418; por.
też A n t o n i J. Nowosielski, Wykład
liturgii
kościoła
ka­
tolickiego,
Warszawa 1893, s. 141, 149, 152, 170, 172.
Nie p o d a j ę t u n u m e r ó w a r c h i w a l n y c h w y w i a d ó w
gdyż informacje te o t r z y m a ł e m od s t u d e n t ó w p r o w a ­
d z ą c y c h badania na t y m terenie. Lokalne wierzenia
m ó w i ą , że w dniu t y m puszcza się w i a n k i i pali ognie
na p a m i ą t k ę u t o n i ę c i a Wandy, k t ó r a nie c h c i a ł a N i e m ­
ca; stąd „ c h y t r a " postawa chłopów. Zwyczaj ten był
1 8

1 7

П. 5. Ścięcie głowy Jana Chrzciciela, obraz na

wprowadzony przez N i e m c ó w podczas okupacji na tych
terenach Polski, k t ó r e ogni w t y m czasie już nie pa­
m i ę t a ł y ; por. A . Szyfer, Zwyczaje,
obrzędy
i
wierzenia
Mazurów
i Warmiaków,
Olsztyn 1975, s. 67—68
Jan Rompski, Ścinanie
kam, T o r u ń 1973, s. 36.
Święto o d b y w a ł o się w wigilię narodzin Świętego Jana.
przygotowania z a c z y n a ł y się na k i l k a tygodni w c z e ś ­
niej, miały f o r m ę k o n k u r s u s p r a w n o ś c i o w e g o miejsco­
wych pasterzy. Osoby w y g r y w a j ą c e o t r z y m y w a ł y naj­
bardziej zaszczytne role w w i d o w i s k u — kata lub soł­
tysa. W ł a ś c i w y obrzęd rozpoczynano p a r a d ą przez całą
wieś aż do placu gdzie o d b y w a ł a się egzekucja. Jeszcze
w X I X w. ś c i n a n o żywego ptaka, niekiedy k a n i ę za­
s t ę p u j ą c k u r ą lub k r u k i e m . W X X w. ś c i n a n o k a n i ę
z drewna lub gliny, w y p e ł n i a j ą c f i g u r k ę k r w i ą . R ó w n i e
często u r z ą d z a n o p a r a d ę nie ла w s t ę p i e , lecz na z a k o ń ­
czenie egzekucji.
Teksty w y g ł a s z a n e podczas widowska
pozwalają
z a k l a s y f i k o w a ć p o s t a ć kani do r z ę d u figur niszczonych
jako symbole ś m i e r c i czy k o ń c a r o k u . Sama kania
mieści się w systemie w i e r z e ń z w i ą z a n y c h z w o d ą (por.
wierzenie o kani w o ł a j ą c e j dżdżu). U w a ż a n o że ścięcie
ptaka powoduje z m i a n ę pogody — suszę, gdy p a d a j ą
deszcze lub opady, gdy jest sucho.
t a m ż e , s. 87—88
Oskar Kolberg, Dzieła wszystkie,
t. 49,
Sanockie-Krośnieńskie,
s. 299. Dzień ten zwany jest H ł a w o s i k -kapustu posik (10.IX nowego stylu, 29.VIII starego sty­
lu).
C z e s ł a w Pietkiewicz, Kultura
duchowa
Polesia
Rzeczyckiego,
Warszawa 1938, s. 148. W wigilię narodzin
1 8

1 9

2 0

2 1

szkle, Rumunia, koniec X I X

w.

św. Jana, odwrotnie niż w dniu ścięcia, powinno się
mieć rozplecione włosy i zalecenie to było n i e g d y ś pow­
szechnie stosowane. Por. Szczęsny — J a s t r z ę b o w s k i ,
Sobótka
we wsi Mikułowice,
„Wisła" R. 1891, t. 5, s. 40:
,.w dniu w i g i l j i św. Jana d z i e w c z ę t a r o z p l a t a j ą włosy
zabezpieczając je t y m sposobem od móla, molika, co
we w ł o s a c h siedzi i podgryza je p o m a ł u " . Por. r ó w n i e ż
w t y m samym tomie „Wisły" pytania d o t y c z ą c e roz­
platania w ł o s ó w w kwestionariuszu s o b ó t k o w y m Ra­
fała Lubicza.
W ł o d z i m i e r z Szuchiewicz, Hucułszczyzna,
t. 3, K r a ­
k ó w 1904, s. 290
L u d w i k Hodoly, Mały przyczynek
do wierzeń
i
podań łudowych
o zwierzętach
i rośłinach,
„Zbiór W i a ­
domości do Antropologii K r a j o w e j " , R. 1882, t. 6, s. 321
W ł a d y s ł a w K o s i ń s k i , Materiały
etnograficzne
ze­
brane w różnych
okolicach
Galicji
Zachodniej,
„Ma­
t e r i a ł y Antropologiczno-Archeologiczne i Etnograficzne",
r. 1904, t. 5, s. 44: „podczas sadzenia kapusty trzeba
się c h w a t a ć za g ł o w ę i k r z y c z e ć na całe g a r d ł o , aby
się wielka kapusta zrodziła"'. Na B i a ł o r u s i zaś „sadziaczu kapustu n i m u o ż n o h a ł a w y drać, kab kapusta
ni kałołasie, n i r a ź d z i r a ł a s i e " , Michał Federowski, Lud
białoruski...,
t. 1, K r a k ó w 1897, s. 374
W y w i a d (w dyspozycji autora) przeprowadzony
w marcu 1975 r. z Janem B ź d z i u c h e m (wówczas 62 let­
nim) we wsi Podlas, w o j . zamojskie. Por. też
Poszuki­
wania — Sobótka,
„Wisła", R. 1892, t. 6, s. 924: „ k a ­
pusta jeżeli przed św. Janem me jest opielona z chwa­
stów, to w wigilię św. Jana koniecznie trzeba zacząć
pielenie chociaż k i l k u k r z a c z k ó w kapusty, gdyż w prze2 2

2 3

2 4

2 5

282

I I . 6. O b r z ą d św. Jana u Ł e m k ó w , T u r z a ń s k , w o j . rzeszowskie

c i w n y m razie kapusta się nie urodzi. W ł a ś n i e tego dnia
u kapusty g ł ó w k i się z a w i ą z u j ą " . Por. też Józefa M o ­
szyńska, Kupajło...,
Z W A K , R. 1881, t. 5, s. 42: „na
U k r a i n i e po z a k o ń c z e n i u zabaw ś w i ę t o j a ń s k i c h ł a m i ą
k u p a j ł y c i u (drzewko ś w i ę t o j a ń s k i e ) u n o s z ą ze sobą k a ż ­
da po trochu tych s z c z ą t k ó w i r o z r z u c a j ą je na g r z ę ­
dach kapusty, aby dobrze się głowy w i ą z a ł y , albo na
kartofle". Por. też S t a n i s ł a w D w o r a k o w s k i ,
Kultura
społeczna
ludu wiejskiego
na Mazowszu i nad
Narwią,
B i a ł y s t o k 1964, s. 110; „ k o b i e t y o k o p y w a ł y w t y m dniu
kapusty, ażeby porosły duże g ł o w y (powszechne)". Por.
też w y w i a d terenowy (w dysp. aut.) przeprowadzony
w listopadzie 1975 r. z B r o n i s ł a w ą O r l i k (wówczas 48
lat) we wsi W y w ł o c z k a , w o j . zamojskie: „dnia tego oko­
p u j ą k a p u s t ę (we w i l i j e ) albo tak r o b i ą żeby na Jana
b y ł a choć zaczęta bo główki ł a d n e będą, kapusta duża
b ę d z i e " . Por. też Kolberg, Dzieła,
t. 33,
Chełmskie,
s. 149: „w ten także dzień, gospodynie w y c h o d z ą do
o g r o d ó w i tam s k ł a d a j ą , ściskają do ś r o d k a l i s t k i ka­
pusty po t r z y k r o ć , aby się w i ą z a ł y w g ł ó w k i " .
Poszukiwania
— Sobótka,
„Wisła", R. 1899, t. 13,
s. 684. Tekst słowacki tej pieśni b r z m i :
29

„kto na sobotku nie pridze
do r o k u ho hlawa bolec b u d z ę " .
Tekst polski podaje r ó w n i e ż Zygmunt Gloger w
Ency­
klopedii Staropolskiej,
t. 4, Warszawa 1972, s. 257.
Moszyńska, op. cit., s. 27: „wodą zaczerpniętą
spod w i a n k ó w m y j ą się n i e k t ó r e dziewki dla zabez­
pieczenia się od b ó l u gołwy".
Rompski, op. cit., s. 79—80, podobny tekst r ó w ­
nież na s. 83. Sołtys (jedna z w y s t ę p u j ą c y c h w t y m
w i d o w i s k u postaci) m ó w i :
2 7

2 8

„ m a m trunek t r o j a k i :
jeden od g ł o w y bolenia
drugi od brzucha bolenia,
a ten trzeci od bogactwa miewania
a kto te trzy t r u n k i z y ż y w a
ten wszelkie bogactwa miewa".
2 9

M o s z y ń s k a , op. cit., s. 42:
Iwane, Iwasyczku
„Posiju tebe w horodyczku

182

Z i j d u z tebe t r y ziliiczka,
Perwe zile lubystoczek
Druhe zile w a s y ł o c z e k
Tretie zile barwinoczek.
Za h o ł o w u barwinoczek
Dla zapachu w a s y ł o c z e k
Dla praznyczuk lubystoczek".
3 0

James George Frazer, Ztota Gałąź,
Warszawa
1969, s. 483; na tej samej stronie podaje on p r z y k ł a d
z innych okolic Grecji: „w Kalimnos (...) ludzie t a ń c z ą
i ś p i e w a j ą w o k ó ł ognisk z k a m i e n i a m i na głowie, a po­
tem s k a c z ą przez p ł o m i e n i e lub ż a r z ą c e się w ę g l e " .
Z w i ą z e k kamienia z g ł o w ą zachodzi t a k ż e w magii
t o w a r z y s z ą c e j sadzeniu kapusty: „gdy k a p u s t ę sadzą,
z a k o p u j ą wraz z n i ą k a m i e ń z p o k r z y w ą , aby g ł ó w k i
były twarde jak k a m i e ń " , K o s i ń s k i , op. cit., s. 44. W a r ­
to jeszcze z a s y g n a l i z o w a ć że w s ł o w i a ń s k i c h zwycza­
jach z w i ą z a n y c h z pierwszym grzmotem często poja­
w i a ł a się c z y n n o ś ć uderzenia lub p r z y k ł a d a n i a kamie­
nia do głowy, co m i a ł o z a b e z p i e c z a ć przed b ó l e m gło­
w y . By jednak w y j a ś n i ć te akcje m u s i e l i b y ś m y od­
w o ł a ć się do n i e i n t e r e s u j ą c e g o nas w tej pracy k o n ­
tekstu.
3 1

Zwyczaje te były powszechne w c a ł y m k r a j u ;
O r l i k , op. cit.; „ z a w i ą z y w a ł o się r ó w n i e ż łodygi czosn­
k u , żeby ł a d n e b y ł y " . D w o r a k o w s k i , op. cit., s. 110:
„ k o b i e t y (...) w i ą z a ł y t a k ż e węzły na szczypiorze ce­
b u l i , aby cebule lepiej się w i ą z a ł y (w główki)". W i t o w t ,
K i l k a p r z e s ą d ó w ze wsi Turowa,
„Wisła", R. 1901, t. 15,
s. 177: „przed ś w . Janem w i ą ż e się czosnek, aby rósł
w g ł ó w k i " . Często m o t y w a c j ą tych c z y n n o ś c i było też
zabezpieczenie się przed „ u c i e c z k ą " g ł ó w e k tych roślin
do ziemi.
3 2

Kolberg, op. cit., t. 34, Chełmskie,
s. 260; p r z y k ł a d
ten pochodzi z Hrubieszowskiego; w wierzeniach ludo­
w y c h z r o ś n i ę t e k ł o s k i ż y t a w r ó ż ą szczęście (powszechne).
Benedykt
Chmielowski, Nowe Ateny,
Kraków
1961, s. 270—271. W X V I i X V I I wiecznych i n w e n t a ­
rzach m a j ą t k o w y c h i aktach s ą d o w y c h nazwa „główki
ś w . Jana" w y s t ę p u j e jako zwrot potoczny o k r e ś l a j ą c y
p e w n ą k a t e g o r i ę monet: „ n a j p i e r w tedy było w t y m
depozycie M o c h i l a n k i
i jej p r z y j a c i ó ł k i Logofetowej
około 70 000 d u k a t ó w w g o t ó w c e , a mianowicie w czer­
wonych złotych, w portugalach, monetach w a ż ą c y c h
3 3

11. 7. O b r z ę d św. Jana u Ł e m k ó w , T u r z a ń s k , w o j . rzeszowskie

k a ż d a po 15 d u k a t ó w , w „ g ł ó w k a c h św. Jana" t j . za­
pewne w wykopanych złotych monetach rzymskich".
Walery Ł o z i ń s k i , Prawem i lewem, t. 2, K r a k ó w 1957,
s. 54
Kolberg, Dzieła..., t. 3, Kujawy, s. 217: „w wigilię
św. Jana Chrzciciela (23 czerwca) wieczorem, u j r z e ć
można na wszystkich dachach c h a ł u p , ponad drzwiami
w c h o d o w y m i narzucone liście ł o p i a n u , k t ó r e przeleżeć
m a j ą przez dzień n a s t ę p n y . M i m o rozpytywania się na
j a k ą to czynią p a m i ą t k ę , w ł o ś c i a n i e nie umieli albo
nie chcieli dać w y j a ś n i e n i a . "
•' Kolberg, Dzieła..., t. 29, Pokucie, s. 201
Z b a d a ń terenowych przeprowadzonych przeze
mnie w 1976 na Roztoczu L u b e l s k i m . I m i ę to powszech­
ne jest we wsiach na w s c h ó d od Tomaszowa L u b e l ­
skiego.
Jan Piotr Dekowski, Obrzędy
i zwyczaje
święto­
jańskie
w piotrków skiem, „Łódzkie Studia Etnograficz­
ne", R. 1962, t. 4, s. 134. Z w i ą z e k św. Jana z ł o p i a n e m
potwierdza r ó w n i e ż n a s t ę p u j ą c e
opowiadanie:
„razu
pewnego św. Jan w ę d r u j ą c po ziemi s c h r o n i ł się w cza­
sie ulewy pod olbrzymi liść ł o p i a n u . S i e d z ą c pod n i m
z a u w a ż y ł na jego dolnej części stoczone miejsce. Zafra­
sował się nie lada i zaczął u b o l e w a ć nad podniszczo­
n y m liściem. Zobaczywszy to Chrystus r z e k ł : „ J a n i e
czemu tak p ł a c z e s z ? "
— „Mistrzu — odpowiada u c z e ń — a to ten
piękny
liść zielony został zniszczony przez tego robaczka."
— „ J a n i e , dziwię się że tak płaczesz nad t y m n ę d z n y m
liściem, gdy tymczasem suchym okiem patrzysz na
c z ł o w i e k a grzesznego, k t ó r e g o większy i s t o k r o ć po­
tworniej szy robak toczy". J.P. Dekowski, Sw.
Jan,
.Prace i M a t e r i a ł y Etnograficzne", R. 1947, t. 6, s.
207—208
Poszukiwania
— Sobótka,
„Wisła", R. 1893, t. 7,
s. 391
Kolberg, Dzieła, t. 34, s. 190—191; por. t a m ż e ,
t. 33 s. 149
Poszukiwania
— Sobótka,
„Wisła", R. 1893, t. 7,
s. 391
B r o n i s ł a w Gustowicz, Podania,
przesądy,
gadki
i nazwy ludowe w dziedzinie przyrody, Z W A K , R. 1882,
t. 6, s. 205
3 4

5

3 3

3 7

38

3 9

19

4 1

4 2

Np. Kolberg, Dzieła, t. 15, Wielkie Księstwo
Poz­
nańskie,
s. 68. Por. też Gustowicz, op. cit., s. 227: „ w i a ­
nek z bylicy noszony w dzień św. Jana Chrzciciela,
chroni od bólu g ł o w y przez cały rok".
A d a m Podymowicz, Botanika
dla pici
pięknej,
Warszawa 1834, s. 56. Por. też Kolberg, Dzieła... t. 19,
Kieleckie,
s. 194: „w wigilię św. Jana zatyka się w
s t r z e c h ę r ó ż n e r o ś l i n y : ł o p i a n i p o d b i a ł (na wrzody),
belicę (na k ł u c i e lub uderzenie się), k w i a t bzowy i l i p o ­
wy (na kaszel), rumianek (na gorączkę), c y n t o r y j ę (na
febrę), ato na p a m i ą t k ę tego, iż od czasu gdy ścięta
św. Jana g ł o w a w p a d ł a w podobne zioła takowe sku­
teczne się stały przeciw licznym chorobom."
Stefania Ulanowska, Niektóre
materjaly
etnogra­
ficzne
we wsi Łukówcu
(mazowieckim),
Z W A K , R.
1884, t. 8, s. 293. Por. też Kolberg, Dzieła... t. 20, Ra­
domskie, s. 307: „w parafii Mniszek (pod Wolanowem)
blisko Radomia, panuje mniemanie u w i e ś n i a c z e k , iż
ł o p i a n u i bylicy u ż y w a ł a Panna Marya, aby p r z y r o s ł a
ścięta głowa św. Jana".
Święto trzeciego odnalezienia g ł o w y było obcho­
dzone na p a m i ą t k ę jej ostatecznego odnalezienia, gdyż
później j u ż nie g i n ę ł a . Oto perypetie g ł o w y : „głowę
do Pokoiu przyniesiono dla widzenia у do cieszenia,
czy p r a w d z i w i e go stracono у iego w ł a ś n i e , a nie iakiego innego substytuta, tam po k ł u c i u ięzyka Herodias
s c h o w a ć k a z a ł a w zamku M a c h e r o ń c i e , mieyscu ścięcia.
Ale B. Ioanna Chusai, n a y w y ż s z e g o Herodowego R z ą d c y
у prawie Wice-Reia żona, skryta C h r z e ś c i j a n k a , na
F o l w a r k u swoim w Ieruzalem tę głowę p o c h o w a ł a . L e ­
żała tam lat 373, aż D w o r z a n i n Konstantyna W . Ce­
sarza kupiwszy F o l w a r k Ioanny w Ieruzalem у tam
f u n d a c y ą Klasztora kopiąc fundamenta dzban znalazł
gliniany, m a r m u r o w ą n a k r y t y tablicą z pismem Hebrayskim ś w i a d c z ą c y m , że to G ł o w a ś.Iana Syna Zacharyasza; ten drogi depozyt ó w wynalazca u siebie konser­
w o w a ł . A że b y ł hoyny dla p o d r ó ż n y c h , M n i c h ó w d w ó c h
m i a ł u siebie na noclegu, i d ą c y c h do Ieruzalem; t y m
Ś.Jan przez sen o b i a w i ł , iż tam był, у żeby go z sobą
wzięli, I a k o ż z nią w m a n t y ą alias w płaszcz o w i n ą w ­
szy uszli. Nie m i a ł a ta bowiem Ś w i ę t a Relikwia po dro­
gach od nich poszanowania, więc się garncarz z Egiptu
do nich p r z y w i ą z a ł , towarzysz p o d r ó ż y ; dali m u n i e ś ć
4 3

4 4

4 5

183

te zawinienie, nie r e w e l u i ą c , co by tam było. ł a n ś.
we śnie sam garncarzowi reweluie o swoiey Głowie
w t y m z a w i n i e n i u ; z n i ą od tey k o m p a n i i aby sią
oddalił, perswaduie. Złożył w swoim domu ten skarb
Garncarz i p o w o l i bogacić począł. U m i e r a j ą c siostrze
swey o d k a ż a ł ten Ś w i a t y Depozyt z r e l a c y ą , zkąd у iak
go dostał. Ta sama życie swe k o ń c z ą c o d d a ł a m ę ż o w i
у r e w e l o w a ł a okoliczności; tak przez sukcessyą G ł o w a
S. szła w o w y m domu garncarza, aż sią d o s t a ł a Stefa­
n o w i K a p ł a n o w i A r i a ń s k i e j sekty, a ten w g l i n i a n y m
naczyniu z a k o p a ł w i e d n y m Monastyrze; cuda sią tam
działy. Wygnany za H e r e z y ą г klasztoru Stefan G ł o w y
z sobą w z i ą ć nie mógł. K o k u tandem 760 za Konstan­
tyna Kopronima, Cesarza Heretyka, Ihumen, albo Su­
perior Klasztoru Marcellus widzenie m i a ł przez sen,
to bramy klasztorne dobrowolnie o t w i e r a j ą c e się, to
r z e k ą , to z a k o n n i k ó w gromadami, to P a ł a c e i a k i e ś , to
Cerkwie, przed k t ó r e m i C e r k w i a m i osoby z P a ł a c ó w
w y c h o d z ą c e s k ł a n i a ł y sią. Widział d w ó c h Z a k o n n i k ó w
dastyngwowanych w C e r k w i d a i ą c y c h B ł o g o s ł a w i e ń s t w o ;
po k t ó r e у Marcellus tę w i z y ę m a i ą c y zdał się przy­
s t ę p o w a ć , etc. O c k n ą ł się Marcellus nad snem t a k i m
z d u m i a ł y , gdy N i e s z p ó r nazaiutrz odprawuie у przyszło
do kommemoracyi S.Iana, ogień się w drzwiach Cer­
kiewnych p o k a z a ł B r a t u . Dnia p i ą t e g o na M o d l i t w i e
Marcellus trzy razy dotykany у okrzykniony, że się

G ł o w a ś.Iana Chrzciciela w a m obiawi, у kazano aby
szedł za g w i a z d ą , k t ó r a go z a p r o w a d z i ł a na mieysce
za w i e l k i m O ł t a r z e m , tam p a d ł z a d o r a c y ą , m o d l i ł się,
kadził, k o p a ł ze strachem; w y k o p a ł dzban p r z y k r y t y
t a b l i c ą m a r m u r o w ą , odkrywszy uczuł w o n n o ś ć , w i d z i a ł
G ł o w ę Ś w i ę t e g o , zapalił przy niey świece, poszedł
w Cerkiew Bogu d z i ę k o w a ć . W t y m Brat Gennadius
n a d s z e d ł do C e r k w i e r e l a c y ą czyniący o swoim widze­
niu, k t ó r e g o Marcellus u k o n s o l o w a ł pokazaniem S.Głow y Ianowey. Wokowany у Cyriak Postnik t a k o w e ż
widzenie m a i ą c y , iak Gennadius namieniony. Donie­
siono to U r a n i u s z o w i A m e ń s k i e m u , czyli E m e z i e ń s k i e m u Biskupowi, k t ó r y z d u c h o w i e ń s t w e m przybywszy
po G ł o w ę S. był spektatorem cudu, bo Malchus Za­
konnik d u b i t u i ą c y aby G ł o w a Ś. lana m o g ł a się przez
760 lat aż do o w y c h czasów k o n s e r w o w a ć , p o s i ę g n ą l
w dzban ó w , ieno się w ł o s ó w d o t k n ą ł na G ł o w i e , r ę k a
mu uschła у do dzbana p r z y r o s ł a , aż za m o d l i t w ą Bis­
kupa i ludu r ę k a puszczona iest, ale chora. Wyniósł
tedy Biskup ten święty skarb у w skarbcu Cerkiew­
n y m l o k o w a ł . Cerkiew w y m u r o w a ł S. lana imieniem,
do niej p r z e n i ó s ł głowę S. l a n a 24 lutego, wtedy aż ów
Malchus w ą t p l i w y na r ę k ę caie o z d r o w i a ł , gdyż m i a ł
w o b i a w i e n i u od S.Iana wtedy r ę k i swoiey ozdrowienie,
gdy iego G ł o w a będzie przeniesienie". Chmielowski,
op. cit., s. 47—49

Fot.: к . Kubiak, il. 4, 5; J . Swiderski, il. 1—3, 6, 7

Obraz reprodukowany na il. 4 pochodzi ze zbiorów M. Hoffmana, Sibiu; obraz na il. 5 z Muzeum Sztuki Ludowej w Bukareszcie

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.