Urządzenia do oświetlania wnętrz u Lasowiaków w widłach Wisły i Sanu od połowy XIX wieku po czasy dzisiejsze / LUD 1969 t.53

Item

Title
Urządzenia do oświetlania wnętrz u Lasowiaków w widłach Wisły i Sanu od połowy XIX wieku po czasy dzisiejsze / LUD 1969 t.53
Description
LUD 1969 t.53, s.225-231
Creator
Furdyna, Józef
Date
1969
Format
application/pdf
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:304
Language
pol
Publisher
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:342
Subject
Lasowiacy - kultura materialna
Text
Lud, t. 53, 1969 r.

JOZEF FURDYNA

URZĄDZENIA DO OŚWIETLANIA WNĘTRZ U LASOWIAK6w
W WIDŁACH WISŁY I SANU OD POŁOWY WIEKU XIX
PO CZASY DZISIEJSZE 1
Do ostatnich dziesiątków lat XIX wieku do oświetlania wnętrz używali Lasowiacy niemal powszechnie drewna sosnowego, 'łupanego na
cienkie deseczki czyli łuczywa. Nazywano je: szczapy lub szczypy (Komorów), scypy, dartki, smalówki (teren południowo-wschodni i południowy), smalówki, drzazgi, łupanki (sporadycznie cały teren). W razie
bra!ku tego surowca zastępowano go wyjątkowo Lnnym rodzajem drewna.
Okazuje się bowiem, że o dobry smolny pniak, z którego 'łuczywo sporządzano, w !końcu XIX wieku nie było w niektórych o!kolicach łHtwO.
1 Artykul
stanowi część obszernej pracy pt. "Budynek mieszkalny i urządzenie
wnętrz u Lasowiaków w widłach Wisły i Sanu od polowy wieku XIX po czasy
dzisiejsze". Zródłami, na których się tu oparto, są materiały terenowe, archiwalne
oraz pochodzące z literatury. Badania własne pochodzą z 15 wybranych wsi (Brzózka
Królewska, Giedlarowa, Gwizdów, Jaślany, Lętowina, Komorów, Miechocin, Padew,
Spie, Sarnów, Tuszów Narodowy, Wola Zarczycka, Wólka Grodziska, Wola Raniżowska, Zbydniów). Ważnym źródłem archiwalnym są tu przede wszystkim materiały
Archiwum Pracowni Badania Sztuki Ludowej ISPAN w Krakowie. Materiały te pochodzą głównie z badań prowadzonych w widlach Wisly i Sanu w ok. 40 wsiach,
pod kierunkiem prof. dra Romana Reinfussa w 1950 r.
Wśród najważniejszych pozycji literatury wymienić należy kilka, przy czym żadna
nie omawia specjalnie poruszanego w tytule artykulu zagadnienia. Są to: St. Bąk,
Chata wiejska
w okolicy
Tarnobrzegu
("Lud", t. 29: 1930, s. 1-54); J. Fierich,
Przeszłość wsi pow. ropczyckiego
(Ropczyce 1936); Fr. Kotula, Z Sandomierskiej
Puszczy (Kraków 1962); K. KwaśnIewski, Paleniska i piece w polskim budownictwie
l-udowym
(Ossolineum 1963); Ks. W. Michna, Pamiętnik
historyczny...
(maszynopis

znajdujący się w zarządzie m. Gorlic); K. Moszyński, Kultura
ludowa Słowian, t. l,
R. Reinfuss, Tradycje
otwartego
ogniska w małopolskim
budownictwie
ludowym
("Lud", t. 41: 1954, s. 699-702); J. Słomka, Pamiętniki
włościanina
(od pańszczyzny
do dni dzisiejszych), (wyd. II, Kraków 1929); S. Szczepanowski, Nędza Galicji (Lwów
1888); Wystawa mebli ludowych
województwa
rzeszowskiego
(Lańcut-Zamek,
1961
- Katalog z tekstem R. Reinfussa).
IS -

Lud,

t. 53, 1969

JÓZEF

FURDYNA

J an Słomka

np. pisze, że jego dziadek, Gierczyk, przywożąc z Dąby
smolnego pniaka, powiedział: "dosyć naszukałem się po lesie i ledwie
tego smolnego pniaka zdobyłem, ale czym wy, moje dzieci, będzieta kiedyś
świecić, skoro lasy się umykają i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa" 2. Na terenach centralnych dawnej puszczy, południowych i południowo-wschodnich omawianego terenu długo jeszcze a smolne drewno
nie bylo jednak trudno.
Ogień przetrzymywano zwylkle w popiele z poprzedniego dnia, a gdy
wygasał, chadzano po niego z garnkiem do sąsiadów. Do jego rozniecenia
używano hubki i krzesiwa, Iktóre dopiero od ostatnich około dwóch
dziesiątków lat XIX wieku zostały wyparte Iprzez zapałki. Ze względu
jednak na koszt, -aż mniej więcej do I wojny światowej, "praktykowano
dawne zwyczaje".
Urządzenia do oświetlania wnętrz przedstawiają się u Lasowiakó\\'
dość rozmaicie. Najprymitywniejszym
sposobem było zatykanie łuczywa
w szparę ściany lub w specjalny otwór w ścianie pieca (Dzikowiec).
Niektórzy woleli palić szczypki na polepie pieca, co w bardzo biednych
domach spotkać mOiŻnabyło jeszcze 'W okresie międzywojennym (ryc. 1,3).
Dym powstały przy spalaniu łuczywa uchodził pod kapę. Gdy tych
ostatnich jeszcze nie stosowano, dla pozbycia się z wnętrza kopciu niektórzy używali tzw. worów, zawieszanych w odległości około 0,5 m od
polepy nad paleniskiem lub rodzaju drewnianych rur, tzw. kadłubów
(ryc. 29). Urządzenia te przytwierdzano u wylotu specjalnego otworu
w powale. Kadłuby lub kadłubki (Komorów), posiadające do 80-100 cm
Tablica L Sprzęty i urządzenia do oświetlania wnętrz. 1. Ognisko na polepie. Komorów, Spie (wg informacji).
2. Wyodrębniona
część: polepy z kapturem. Wola
Zarzycka (wg informacji). 3. Ogień pod kapturem. Wólka Grodziska i Wola Zarczycka, w ostatniej urządzenie częściowo zachowane (wg informacji). 5. Swiecak
z kapturem. Komorów (wg informacji). 6. Stojak. Grębów (Wystawa mebli ludowych
województwa
rzeszowskiego,
1961, s. 12).
6 b. Stojak. Gwizdów
(wg informacji)
7. Swiecak wiszący. Sokołów (K. Moszyńsld, KLS, t. l, fig. 495). ll. Swiecak wiszący
z pow. Kolbuszowa (Wystawa mebli ludowych województwa
1'zeszowskiego, 1961.
s. 12). 9. Switnik. Brzóza Królewska (wg informacji). 10. Switnik. Brzóza Królewska
(wg informacji). 11. Swiecak. Spie (wg rysunku informatora). 12. Swiecak. Zbydniów
(wg informacji).
13. Świecak. Ostrowy Tuszowskie
(wg rysunku informatora).
14.
Swiecak. Wola Raniżowska (wg informacji). 15. Swiecak. Wólka Grodziska (wg rysunku informatora). 16. Świecak. Giedlarowa (wg informacji i rysunlw informatora).
17 a-d. Rodzaje kaganków - gaganków. Tuszów Narodowy, Jaślany, Komorów (wg
informacji). 18 a. Lampa przenośna domowej roboty. Brzóza Królewska. III b. Lampa
przenośna domowej roboty. Tuszów Narodowy (wg informacji).
Ulc. Lampa przenośna domowej roboty. Trzciana kolo Mielca (wg informacji). 18 d. Lampa przenośn'1
domowej roboty. Hyjki-Dębiaki (wg informacji). 18 e. Lampa naftowa.

2

J. Slomka, Pamiętniki,

op. cit., Kraków

1929, wyd. II, s. 33.

Ur=qdzenia

do oświetlania

wnętrz

227

u Lasowiak6w

1

_.-

. . -~!."£~~~-~~

5

4

:t!1

r

'!

;

,!

~:
~~

..• ::. ...,.,'-:.~

10

14- ;~.J

11

,

""1ft

i'!

/1,
,[./.,.'; f.\
lo"



16

t
~~



15

228

JOZEF

FURDYNA

wysokości, wykQll1ywane były z wydrążonego pnia olchowego, ze złożonych razem dwóch lub ikilku części takiego pni'a objętych obręczami,
względnie z płótna worlkowego oblepionego gliną, czy wreszcie ze zwiniętego w rulon kawałka Ikorzeniowej plecion!ki również oblepionej gliną.
Wnętrze wora lub tzw. ducy wymazane było masą uz~kaną z utartych
ziemniaków i mąki.
W okolicach Leżajska, gdzie otwory czeluści pieców chlebowych
umieszczone były w specjalnych pomieszczeniach, przystosowanych potem
na kuchnie, łuczywo palono na małym podwyższeniu, znajdującym się
na polepie przyczeluściowej, a w ścianie naprzeciw niego znajdował się
kwadratowy otwór o boku około 50-60 cm, przez Iktóry izba była oświetlana. Sposób ten pozwolił uniknąć zadYmiania i za1kopcania tego pomieszczenia (ryc. 4).
Pod koniec XIX W., gdy urządzenia dymne w postaci !kap zaczęły być
stosowane powszechnie, oboik polep, prze~naczonych do gotowania na
wolnym ogniu, robiono w części przyściennej k'wadratowe lub daszkowato zakończone wnęki, głęboikie 1&-20 cm, i w nich dopiero palono
łuczywo. Dym uchodził pod kapę, a miejsce przed piecem chlebowym
pozostawało wolne. Choć ten sposób oświetleni'a już minął, tu i ówdzie
w starych piecach wnęki jeszcze pozosta'ły. Wylkorzystuje się je podczas pieczenia chleba dooświetloania 'łuczywem czeluści pieca, a na co
dzień stawia się w nich najczęściej garcynki (naczynia ceramiczne) z kiszonym harszczem.
Równolegle z wyżej opisanymi, posługiwali się Lasowiacy również,
choć w mniejszym zakresie, urządzeniami oświetleniOWYmi, nie związanymi z piecem. Były to tzw. świecaki lub świetniki. Można je podzielić
na stojące na ziemi i zawies:zJaneu powały oraz na kapturowe i pozbawione Ikapturów.
Świecaiki stawiane na ziemi, zaopatrzone były w tzw. stojalk i zamieszczony nad nim kaptur, kadłub czyli ducę. St.oj'aik lub słupek
mógł być prostym, grubym kawałkiem pniaka, zaopatrzonym na wierzchu w glinianą lpolepę (ryc. 5) lub kawałkiem średniej grubości słupka
z przybitym na zewnątrz krzyż'a!kiem, przykrytYm następnie krąŻlkiem
uplecionym ze słomy i oblepionym gliną. Słupek bywał wbijany w !klepisko na stałe (rzad!ko), lub posiada'ł drewnianą podstawę przystosowaną
do przesuwania (ryc. 6a i b). Kadłuby lub duce konstruowane były analogicznie, jak w wyżej opisanych wypadikach, związanych z polepami
IpieeowYmi z tym, że ich górny koniec przeprowadzony bywał tu zwykle
ponad powałę a C2lasemi ,ponad dach (Grębów). Odstęp kadłuba od stojaka wynosił około 40 .em.
Przykłady świecaków, zwieszanych u powały lub przy ścianie, bez
użycia słupków, przedstawia rysunek 7 i 8. W niektórych wypadkach

Urządzenia

do oświetlania

wnętrz

u Lasowiak6w

229

jest to stożikowaty, ucięty u góry lej z grubego płótna, zaopatrzony u dołu
w drewnianą obręcz, u której na drutach zawieszony jest blaszany krążek, przeznaczony do palenia szczyp (ryc. 7). W innych, rzadszych wypaclikach kaptur ma formę wydłużonej kapy, u podstawy której na drutach lub drewnianych listwach przytwierdzona jest kwadratowa, również
drewniana podstawka z glinianą polepą lub blaszana (ryc. 8). Urządzenie
to zawieszane bywało przy ścianie i nawiązuj€ do palenia szczyp na
polepie pieca. Świeca ki z k'apą w formie co dopiero opisanej i kwadratowej podstawie do palenia szczyp, lecz ,związane ściśle z piecem, występowały w okolicach Tarnobrzega. Notuje je w swej pracy o chacie
wiejskiej z tamtych okolic St. Bąk, podając również rysuneik pieca z takim świecakiem 3.
Świecaki wiszące są u Lasowiaków zjawiskiem późniejszym, niż ich
formy stojące, omawiane poniżej. Najdłużej używanymi były typy świecaków, przedst'a,wione na rysunJkach od 9-16. Występowały one w zasadzie na całym obszarze wideł Wisły i Sanu. Prosta konstrukcja, możliwość 'łatwego przesuwania lub przenoszenia w razie potrzeby, z'apewniły im dużą powszechność. Składały się one z drewnianego słupka lub
metalowego pręta a około 80 do 90 cm wysokości, osadzonego w drewnianym klocku lub zaopatrzonego w rozwidloną w. trójnóg stanowiący
żelazną podstawę 4. Górne zakończenie słupka lub :prętu tworzył tzw.
świtnik, to jest wycięcie lub rozwidlony blaszany albo żelazny uchwyt,
służący do zatyk'ania płonącego łuczywa. Bardziej prymitywne świecaki
omawianego tu typu, wykonywane były z jednolitego kawałka drewna
(ryc. 9, 10). Do najczęściej występujących należą typy widoczne na rysunkach 12-14. Świecaki całkowicie żelazne w r'odzaju widocznego na
rysunku 15 należały do wypadków rzadkich i używane były w domach
zamożnych gospodarzy lub choćby kowali (Gwizdów). W niektórych
wypadkach, głównie ze względów bezpieczeństwa, a częściowo i z uwagi
na porządek, popiół i węgiel z plonącego 'łuczywa opadał do podstawionych specjalnie naczyń (st03rego garnka, żelaźniaka lub miski, ryc. 14).
Omawiane świecaki zaczynały wychodzić z użycia w latach osiemo St. Bąk, Chata wiejska,

op. cit., s. 49, ryc. 120.
oświetlenie wnętrz w dawnych domach, J, Sto Bystroń (Dzieje obyczaj(Jlv w dawnej Polsce, t. I, Warszawa 1960, s. 415) przytacza opis sposobów oświetlenia \V okolicach Lublina z XVII w. (powolując się na Werduma). Ponieważ opis
ten przypomina lasowiackie świecaki słupkowe, warto go przytoczyć: "...nie znają
chłopi po wsiach i mieszczanie w mniejszych miastach świec lub lamp, lecz w więkSZ€j części domów stoi w izbie pal, na nim znajduje się przytwierdzone
li góry
płaskie żelazo, l~tóre służy za małe ognisko. Na nie kładzie się suche trzaski ze sośniny, zapalają je i oświetlają tym sposobem izbę, lecz zarazem wywołują nieznośny
4

Omawiając

dym",

230

JOZEF FURDYNA

.dziesiątych, Ikiedy to rozpowszechniły się kaganki, znane zresztą sporadycznie i wcześniej, jcJk również wchodzące wówczas w użycie lampy
naftowe. Świecenie 'łuczywem pochłaniało dużo czasu i wymagało ciągłego dozoru i uwagi. Mimo iż zatrudniano do tego pr.zewa~nie dzieci
(na zmianę) było to jednak męczące. W czasie wesel do pilnowania świecaków wynajmowano czasem za opłatą jakiegoś starszego człowieka, który
wchodził na piec i stamtąd ,oświetla:! izbę (Wólka Grodziska).
Użycie kaganków (saganki, gaganki i żydki) było wygodniejsze (ryc. 17).
Najintensywniej występują one w końcu XIX w. la dotrwały do I wojny
światowej. Były to niewielkie gHniane, szklane lub blaszane naczynia,
wypełnione 'łojem bydlęcym, oleJem, a w końcu XIX wieku również
naftą, czyli tzw. gajsem (okolice Mielca). Knoty kaganków sprządzane
były z kawałków bawełnianych lub lnianych szmatek. Ponieważ nafta
była droga, by oszczędzić tego paliwa, niektórzy dodawali do niej zwykle
nieco oleju (Wola Zarczyclka). Sporadycznie, jako paliwa używano roztopionego masŁa, zrobionego z pierwszego udoju po wycieleniu się krowy.
Kaganek z masłem wypalano przed św. obrazem "z nabożeństwa
i z wdzięcznością" (Grochowe).
Po I wojnie światowej kaganków używano jeszcze tu i ówdzie głównie do oświetlenia kąta ze św. figurką lub obrazem Matki Boskiej w miesiąoach, poświęconych Jej czci.
Pierwsze lampy naftowe tzw. gajsówki lub knotki, zakupywali przede
wszystkim rzemieślnicy, pracujący wiecz
Item sets
Lud

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.