Wiosenne zwyczaje i obrzędy agrarne w Opoczyńskiem / LUD 1998 t.82

Item

Title
Wiosenne zwyczaje i obrzędy agrarne w Opoczyńskiem / LUD 1998 t.82
Description
LUD 1998 t.82, s.177-192
Creator
Kupisiński, Zdzisław SVD
Date
1998
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:2056
Language
pol
Publisher
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2213
Subject
Opoczyńskie - zwyczaje wiosenne
zwyczaje wiosenne
Opoczyńskie - rok obrzędowy
obrzędy agrarne
Text
Lud,

t.

82. t 998

ZD7.ISLA W KLJPISIŃSKI SVD
Katedra I!istorii i Etnologii Religii
Katolicki Uniwersytet I.ubelski

WIOSENNE

ZWYCZAJE

I OBRZĘDY

AGRARNE

W OPOCZYŃSKIEM

Człowiek od początku swego istnienia związany był z uprawą ziemi. Przez
kontakt z nią, wchodził w tajemnicę odradzającego
się świata roślinnego. Wraz
z powolaniem człowieka do życia ziemia stała się miejscem szczególnie
mu
bliskim. Dla człowieka
"pierwotnego"
praca na roli nie ograniczała
się
do "świeckiej
techniki".
Rolnictwo
posiadało
przede wszystkim
charakter
obrzędowy, bezpośrednio
dotyczyło bowiem życia i przyczyniało
się do jego
rozwoju. Przejawem życia są ziarna, bruzdy, deszcz i duch wegetacji. Rolnik
swą pracą wkracza w dziedzinę życia przepojoną sacrum i jednoczy się z nią.
Płody ziemi dostarczają
mu pożywienia
i niejednokrotnie
decydują o jego
przetrwaniu. Czlowiek żyjący na wsi egzystuje w symbiozie z przyrodą i pomimo narastających
przemian w kulturze materialno-duchowej
wciąż korzysta
z jej zasobów, ziem ię nazywając nawet "matką"'.
Dla wielu mieszkaJlców 0poczYJlskiego
rolnictwo stanowiło podstawę bytowania. Występujące w tym regionie nie najlepsze jakościowo
ziemie wymaga/y dużego nakładu pracy i szczególnej pielęgnacji - a czasami nawet zabiegów magicznych - aby wydały pożądany owoc. Niskie zbiory, jakie otrzymywali z uprawianej ziemi miejscowi gospodarze,
najlepiej oddaje powiedzenie:
"OpoczYJlskie kraje, korzec sieje, kopę zbiera, kopa korzec daje,,2.
W czasach techniczno-konsumpcyjnego
stylu życia i urbanizacji kraju, symbioza życia mieszkalków
wsi z przyrodą została w znacznym stopniu naruszona. Pomimo przemian, jakie dokonały się w kulturze ludowej w 0poczYllskiem,
wiele dawnych zwyczajów i obrzędów agrarnych przetrwało w pamięci ludu,
a niektóre z nich są praktykowane
obecnie. Wiele przetrwało z tego powodu,
że połączone zostały z obrzędowością
kościelną. Wraz ze wzrostem racjonalnego uzasadnienia świadomości
religijnej mieszkaJlców wsi w znacznym stopniu
zmalało zainteresowanie
praktykami
magicznymi.
Z relacji respondentów
wynika, że w dawnych czasach na badanym terenie praktyki te były silnie
rozwin ięte.
Celem niniejszego artykułu jest ukazanie przemian zachodzących
w wiosennych zwyczajach agrarnych w 0poczYJlskiem
w oparciu o analizę zwyczajów,
lob.: M. Eliade. haklal o historii religii. Warszawa 1966. s. 325 i n.
Zob.: J. P. Dekowski. Z. Hauke. Folklor regionu opoc::yńskiego, Warszawa 1974, s. 9;
J. Luczkowski. OpoC::Yliskie jako region hisloryc::ny i ell7ograjic::ny, .Zbliżenia Piotrkowskie"
1993. nr 9. s. 24. Powszechne na badanym terenie.
I

2

178
obrzędów i wierzell praktykowanych
przy uprawie roli i gospodarstwie
domowym. W opracowaniu
tego zagadnienia
korzystano z materiału pochodzącego
z przeprowadzonych
przez autora etnograficznych
badal1 terenowych w latach
1990-1993 w regionie 0PoczYI1skim oraz literatury traktującej a tych zjawiskach.

1. Prace wiosenne na roli
Mieszkallcy
wsi w 0poczYllskiem
jeszcze w drugiej połowie XIX wieku
uprawiali
następujące
rośliny: żyto, owies, jęczmiell,
proso, len, konopie,
rzepak, grykę, groch, kapustę, ziemniaki. Ze względu na niską klasę gleby,
pszenicę uprawiano
w niewielkich
rozmiarach.
W wieku XX zakres uprawy
zwiększył się, bo objął jeszcze seradelę, wykę i buraki pastewne. Wszystkie
wymienione
rośliny uprawia się tylko w większych gospodarstwach.
Rodziny
posiadające
mniejsze powierzchnie
użytkowe pól, uprawiają przeważnie żyto,
ziemniaki, proso i len.1.
Do nawożenia pól służył głównie obornik. Hodowla trzody chlewnej dostarczała duże ilości naturalnego
nawozu. Obornik w większości wypadków gromadzono w oborach, a gdy się tam nie mieścił, wynoszono go na podwórze
do miejsca zwanego
"gnojownikiem".
Jeśli nie było gnojownika,
obornik
wyrzucony z obory składało się na "hałdach",
znajdujących
się przy oborze,
albo za stodołą. Oborn ik wywożono na pole dwa razy w roku, jesien ią i wiosną,
gdyż obory były zbyt małe, by przetrzymywać
tam duże jego składy. W niektórych gospodarstwach
wywożono nawet w okresie zimy, składając go na duże
kopce. Wszelkie prace przy oborniku wykonywano
ręcznie za pomocą metalowych wideł i motyk (z motyki korzystano wówczas, gdy trzeba było rozrywać
sprasowany
w zagrodzie świrlabornik).
Zdaniem respondentów
skuteczniejszym nawozem okazywał się obornik wywożony w okresie jesiennym,
gdyż
przyorany miał więcej czasu na "przegnicie"
w ziemi. Nakładając
żelaznymi
widłami obornik na wóz, trzeba było uważać, aby w tym czasie na podwórzu
nie pojawił się "dziad". W przypadku zjawienia się dziada należało wszystko
zrzucić z wozu i dopiero po jego odejściu załadować
z powrotem.
Dziada
starano się przyjąć życzliwie, bowiem obawiano się, że mógłby on rzucić urok
i w ten sposób nic by nie urosło na takim nawozie. Mógł też spowodować
znaczne straty w gospodarstwie.
W opinii respondentów
"dziady to nie beli
zwykłe ludzie, bo one duza świata widzieli i na różnych zecach sic znoli,,4.
Rozrzucając obornik na polu należało również przestrzegać pewnych zasad
postępowania.
Pierwszą kupkę przywiezionego
obornika rozrzucano na wszyst3 Powszechne na badanym terenie. Zob.: 1. P. DekowskL L'prawlI roli i rośliny uprawne
w Opoczyńskim, ..Prace i Materialy Etnograficzne" t. 13, 1959. s. 54.
4 Pod postacią ,.prosunych
dziadów" dopatrywano się chodzącego po świecie Pana Jezusa.
Według informacji S.P .. P.G. z 8ialaczowa: M.B .. .l.B. z Gapinina.

179

kie strony świata, żeby nie dopuścić do przebywania w niej czarownicy. Apotropeiczne postępowanie ludności wiejskiej podyktowane było w tym wypadku
względami utylitarnymi, ponieważ chciano zabezpieczyć uprawy przed niebezpieczellstwem rzucenia na nie uroku przez czarownice5.
Innym sposobem wzbogacania ziemi uprawnej był nawóz uzyskiwany
z upraw zielonych, a mianowicie łubinu i w mniejszych ilościach tatarki
czy seradeli. Lubin czy seradelę wysiewano w maju w rosnące jeszcze zboża
lub zaraz po żniwach, po poplonach, a najesieJ'1 przyorywano6.
Obecnie oprócz wymienionych sposobów nawożenia gleby powszechnie
stosuje się nawozy sztuczne, gdyż według respondentów "wincy sie rodzi".
Najczęściej wysiewają: saletrę, superfosfat, mocznik i "kajnik". W miejscach,
w których występuje zakwaszona ziemia, wysiewają wapno. Współcześnie
w mniejszych gospodarstwach nawozy rozsiewa się jeszcze ręką, niosąc je
w wiadrze lub w przcwieszonej ,.płachcie". W gospodarstwach kilkuhektarowych używają siewników7.
Pole orano w wąskie zagony. Zagonowa uprawa długo przetrwała na terenach podmokłych i przy uprawie kapusty. Po melioracji i komasacji gruntów
rolnych powstały szersze działki ułatwiające prace w polu. W zależności
od potrzeby stosowano odpowiednią
odmianę orki, jak: "podorywki",
"odwracanki" czy właściwe oranie. Na badanym terenie, tak jak i w całej
Polsce, kalendarz kościelny oraz przypadające w nim wspomnienia i święta
stanowiły dla mieszkaJlców wsi w znacznym stopniu wyznacznik czasowy
w podejmowaniu określonych prac polowych8.
Na wiosnę gospodarz starał się rozpocząć oranie na świętego Józefa
(19 marca). Do tego czasu ziemia już odtajała, a do prac polowych zachęcało
wszystkich ludowe przysłowie: "Na świnty Józef zdymuj chłopie z góry płuzek". Wyjeżdżając w pole, gospodarz przeżegnał się znakiem krzyża, a następnie pokropił święconą wodą wóz, pług i konia. W ten sposób pragnął uzyskać
Boże błogosławiellstwo w pracy i ochronę przed wypadkiem. Znak krzyża
czynił też biczem przed koniem wypowiadając słowa: "W imię Boże" oraz

5 Według informacji A.W .. M.K .. H.K., T. P.. Z.L ze Straszowej Woli: F.K., Z.K., 1.W., M.B.
z I3rudzewic: W.S. z Ponikly: S.W .. K.W .. S.G. z Woli Zalężnej. Zob.: A. Fischer. Lud Polski.
Podręc::nik etnografii Polski. Lwów 1926, s. 70: W. Siek. bvyc::aje i pr::.esądy Ziemi Opoc::.yńskiej spr::.ed50·ci/1 laty. Sandomierz_ 1939 s. 34.
6 Według infónnacj i 1.K .. P.G .. A.G .. M.G .. S.P. z Białaczowa: F. W., S. W.. 1. W., E. W.
z Żelazowic: S.K .. B.K .. .I.K.. M.P. z Prymusowej Woli: S.G. z Sędowa.
7 Powszechne na badanym terenie.
8 Powszechne na hadm~ym terenie. Najlepiej wyrażają to przysłowia ludowe: .,Na św. Benedyka kaczka. kura jaja myk" (po widuński), ,.Na św. Wojciecha dla bydelka pociecha" lub
..Na św. Wojciecha dla koni uciecha" .•. Na św. Krzyż owce strzyż". Zob.: W. Baranowski,
Tradycyjny taminar::. prac gospodarc::.ych w palI/dniowej c::.ęści woj. lód::.kiego, ,.Prace i Materiały Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi" nr J 6, 1972, s. 52 i 54.

180
"aby Bóg pobłogosławił".
W polu natomiast rozpoczynając
orkę kropił pierwszą skibę wodę poświęconą
w Wielką Sobotę, czyniąc nad nią znak krzyża.
Powyższe praktyki są wypełniane
do dnia dzisiejszego,
ale tylko przez starszych gospodarzy. W gospodarstwie
zmalała funkcja konia, który zastępowany
jest "traktorem" - ciągnikiem mechanicznym'!.
Do wiosennych
prac należał wysiew: jęczmienia,
owsa, prosa, tatarki, rzepaku, lnu, konopi, koniczyny,
seradeli. Przed wysiewem
gospodarz święcił
ziarno znajdujące się w workach, kierując swe myśli do Boga z prośbą, "aby się
poscynściło"
i żeby zebrał dobre plony'°. Wyjeżdżając
z gospodarstwa,
czynił
przed koniem na ziemi znak krzyża, aby Bóg pobłogosławił
mu na czas wyjazdu z domu i w wykonywanych
pracach polowych. Gdy przybył na pole, zdejmował czapkę z głowy, klęcząc całował ziemię i czynil na niej znak krzyża.
Dopiero wówczas mógł rozpocząć siew. Nabierając ziarno w płachtę, pierwszą
garść rzucał na krzyż, wypowiadając
słowa "w imię Boże"lI.
Spośród zbóż jarych najwcześniej
- bo w drugiej połowie marca - siano
owies, choć niektórzy
czekali z wysiewem
do Matki Boskiej Zagrzewnej
(25 marca). Wśród miejscowej
ludności znane było powiedzenie,
że owsa nie
należy siać w koszuli, tak jak żyta, ale w kożuchu ze względu na panujące
jeszcze chłodne przedwiośnie:
"Lowis trza siać w kozuchu, a zyto w kosuli"I".

9 Według informacji Z.K .. M.K. z Odrowąża: .I.P.. W.B .. M.I'. z ObzO\\l:a: M.B. z Sobienia:
T.K .• M.S .. S.W. z Chelst. Zob.: Z. Szyfelbeyn-Sokole\\iu.
I'ItJll. ohr::~" i wit/oH·isko. Wrocllklor:::l'. w: 1:ll(Tklo/)('(!ia f\aJolicka. t. 2. Lublin 1976. kol. 1232. W wioskach, gdzie
nie zatykano palmy II rUI; ZbOŻo\Ią, krzyżyki wykonywano z tarniny. klóra pozostała po ognisku
palonym z liturgii poświ;;cenia ognia w Wielką SObOlę. Według informacji II.P., S.P., P.G.
z Białaezowa: t\. W. z Miedznl Drewnianej.
37 W lilurgii Kościoła pra'klykowano I~W. litaniae maiorl's i litaniae minores zwane również
ro~a/iones ... !.itania Iviclka". czyli ..Wielka prośba" związana była z procesją 25 kwietnia .
..Litanie mniejszc" to procesje błagalne przed Wniebowstąpieniem ... LiLania wielka" jesL pochodzenia rzymskiego. Została wprowadzona na miejsce procesji pogańskich zwanych ambarvalia.
W procesjach tych chodzono do świ;;tego gąju będącego za murami miasta. gdzie składano ofiary
bożkowi RobigusolVi (bogini Robigo) dla uproszcnia urodzaju. Na micjsce Lych obrzędów papież
Liberiusz (352-366) wprowadził rrocc~i;; ocharaklerze
chrzcścijańskim.
Nazwana "litanią
Ilidką" ze wzgl;;du na zawarty IV niej charakter próśb. Do ukształtowania tcj proce~i IV znaez-

188

W Dni Krzyżowe ludzie z wiarą udawali się do kościoła, bo odczuwali potrzebę modlitwy "o chleb powszedni". Opatrzności Bożej pragnęli polecić
swoje zasiewy i modlić się o urodzaj i ochronę obsianych i obsadzonych pól's.
Po mszy św. kaplan ubrany w szaty w fioletowym kolorze pokutnym udawał
się z wiernymi na procesję błagalną. Na czele procesji niesiono krzyż, potem
szli ministranci z kropielnicą i wodą święconą oraz wierni biorący udział
w nabożeństwie. W czasie procesji śpiewano Litanię do Wszystkich Świętych,
Suplikacje oraz pieśni do Opatrzności Bożej - "Boże w dobroci", "Kto się
w opiekę", "Nie opuszczaj nas" i inne. Procesyjnie zmierzano do krzyży, stojących przy rozstajnych drogach, symbolicznie usytuowanych w różnych kierunkach świata. Zatrzymując się przed krzyżem, wierni oddawali publiczny pokłon
Panu Jezusowi przyklękając na śpiewane przez kapłana słowa: "Kłaniamy
Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie", na co wszyscy odpowiadali:
"Żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat". Przy każdej stacj i były wezwania modlitewne o pokój, urodzaje i błogosławieI1stwo w pracy na roli.
Po skollczonych modlitwach procesyjnie wracano do kościoła-W.
Podobny charakter posiadała procesja, w czasie której wyruszano w pole,
aby dokonać obrzędu poświęcenia pól i zakopania fragmentów tekstów ewangelii w kopcach granicznych pól wioski. Najczęściej procesje te odbywały się
w czerwcu. Mężczyźni bryczką przyjeżdżali po księdza na plebanię i zabierali
go do wioski, gdzie czekali na niego pozostali mieszkaI1cy. W przygotowane
butelki ksiądz wkładał jednostronicowe
fragmenty ewangelii z Mateusza,
Marka, Łukasza i Jana. Wszyscy udawali się w pole. Na czele procesji mężczyzna niósł krzyż, a za nim podążali kapłan i pozostali uczestnicy obrzędu.
Po przybyciu do kopca granicznego, ksiądz odmawialmodlitwę, w której prosił
Boga o urodzaje i błogosławidlstwo dla wszelkich prac polowych. Następnie
czytał ewangelię, po której śpiewano Suplikacje i pieśll "Przed oczy Twoje
nym stopniu przyczynił się papież Grzegorz Wielki. Ofiary pogal1skic zasqpiono mszą św.
w bazylice św. Piotra. Początkowo msza nie miała charaktcru pokutncgo zc względu na okres
Wielkanocy. Od śrcdniowiecza wprowadzono kolor fioletowy oraz znicsiono Gloria i częściowo
Alleluja. W środowisku galijskim powstaly niezależnie od rzymskich tzw ... litanie mniejszc".
Zaprowadził je w 470 roku św. Mameryt. Pierwotnie nazywano jc ragationes. Ostateczna ich
nazwa została ukształtowana w X wieku. W średniowieczu obydwic łitanie cicszyły się dużą
popularnością. W czasie procesji zatrzymywano się prz)' kaplicach przydrożnych. odczytywano
ewangelie. śpiewano antyfon)' i psalmy. Pamiętano szczególnie o ś\l'ięt)'ch czczonych w danej
diece~ii. Odnowa kalendarza w 1969 roku skrcśliła lilaniae maiores. Na podjęcie takiej dccyzji
wpłynął lakt. że posiadały one charakter lokaln)'. Zob.: B. Nadolski. Li/llrgika. l. 2. Poznal1 1991,
s. 77; J. Wierusz-Kowalski. Liturgika. Warszawa 1956. s. 237 i n.: W. Schenk. Rok liturgiczny.
w: F. Blachnieh W. Schenk. R. Zielaski (red.). Wprowadzenie do liturgiki. Poznań 1967, s. 460:
T. P. Kruczyński. Wiosenne procesje blagalne o lIrod~{/j pól, ..Kurier Literacko-Naukowy" R. 9,
1932, nr 17, s. I.
38 Według informacji A.Ch. z Ossy: A.K., M.K. z Kamilówki: A.G .. B.K .. D.P .. S.G. z Wygnanowa; K.Ś, K.Ś. z Radwana i wielu innych informatorów.
39 Powszechne na badanym terenie.

189
Panie". W czasie przejścia od jednego kopca do drugiego odmawiano różaniec
i śpiewano
pieśni maryjne.
W każdym kopcu umieszczano
jedną butelkę
ze stronicą ewangelii.
W ten sposób chciano ochronić
pola przed burzami
i gradem. Po procesji mieszkańcy wsi uczestniczyli
w zamówionej przez siebie
40
mszy św. sprawowanej w intencji urodzaju .
W obrzędowości
wiosennej na uwagę zasługuje obchodzone
w niektórych
okolicach w dniu Zielonych Świąt święto rolników i pasterzy. W 0poczYllskiem na Zielone Świątki przystrajano zielenią chaty, dwory i wnętrza kościołów. Zazwyczaj do dekoracj i używano tataraku i wyciętych z lasu brzóz. Zielone gałęzie brzozy wkładano za obrazy a nawet wnoszono do izby całe drzewko.
41
Tatarak zazwyczaj ustawiano w oknie .
Obecnie wśród respondentów
przeważa chrześcijańska
interpretacja
tego
zwyczaju. W tym dniu Kościół obchodzi pamiątkę Zesłania Ducha Świętego
na Apostołów i lud Boży. W Kościele dzień Zielonych Świąt jest powiewem
mocy Bożej, przynoszącej
dary Ducha Świętego na wspólnotę
wierzących.
W ten sposób nastaje również "wiosna w Kościele,,42.
KOIlcZąC rozważania o wiosennych zabiegach apotropeicznych
należy jeszcze wspomnieć
o istniejącym
na badanym terenie powszechnym
zwyczaju
poświęcania wianków na zakoJ1czenie oktawy Bożego Ciała. Na tę uroczystość
kobiety wiły nieparzystą liczbę wianków, a każdy z nich wykonany był z innego ziela. Wykorzystywano
głównie: macierzankę,
kopytnik, rozchodnik, miętę,
barwinek, rutę, rosiczkę, nawrotek i inne zioła. Niektóre posiadały przypisane
sobie specyficzne własności (np. od rozchodnika
i macierzanki
rozchodzą się
cluTIury gradowe i pioruny). Na ogół wianki wieszano w oknie domu w celu
ochrony mieszkania przed wszelkimi nieszczęściami,
a przede wszystkim przed
złymi warunkami atmosferycznymi.
Wianki umieszczano
również w stodołach
czy oborach, gdzie miały pełnić tę samą funkcję. Wierzono, że dym z palonych
wianków może rozpędzić chmury piorunowe.
Przypisywano
im też lecznicze
40 Wcdlug inlormacji KS. S.Z .. T.K.. S.W .. P.G., H.P. z Bialaczowa: M.K., J.M. z Karwic;
LI. z Ogonowic: M.J .. z.S .. T.S .. J.K .. W.B. z Żarnowa: S.D .. F.D., M.J., R.S. z Bielowic.
Czt;stotli\\ość tcgo obm;du zależała od mieszkańców wioski. Poszczególne wioski posiadały
własny okres obchodu tej uroczytości: co trzy lata - Ogonowicc, co siedem lat Kan.vice. Zob.:
W. Karasińska. /.Hyc::aje i obr~ędy ~wiq~ane ~ /{prawq roślin w parafi Opoc::no, Lublin 1986,
Mps KUL. s. 82.
41 Powszechne na badanym terenie. Zdaniem Z. Kuchowicza.
Obyc::aje staropolskie XVIIXI'II/ wiek/{. Lódź 1975. s. 405 zwyczaje te nawiązują do starego święta pogańskiego znanego
jako ,.Stado·'. Obchodzono je bardzo uroczyście. bo symbolizowało nadejście wiosny. Zob. też:
O. Kolberg, D~ie/a ws~ystkie. t. 27 ,\;fazows~e. cz. 4, Kraków 1888, s. 130: T. Kruczyński, Zielone
Świqtki i po/qc::one ~ nimi ~wyc::a.ie... Kurier Literacko-Naukowy" R. 9. 1932. nr 20 l, s. 2 i n.;
A. Fischer. Etnografia slowimiska. z. 3 Polacy, s. 199: K. Zawistowicz. Zielone Śwątki w wierzeniach i obr=ędach ... Orli Lot" R. 15. 1934. s. 67: Taż, Zielone Świątki a obrzędowość wiosenna,
..Kurier Literacko-Naukowy" R. 7. 1930. nr 24. s. 9.
42 Powszechne na badanym tcrenie.

190

właściwości. Gdy zachorowała krowa, pojono ją wywarem z gotowanych
wianków. Macierzankę zaś stosowano do okadzenia krowy po jej ocieleniu4J.
Na badanym terenie istniał zwyczaj zrywania gałązek brzozowych z drzew
stojących przy każdym z czterech oharzy w czasie procesji Bożego Ciała.
Gałązki, którymi przybrane były oharze zatykano na granicach pól, by chroniły
je przed gradobiciem. Powieszone przyoknie domu, zabezpieczały od uderzenia pioruna. Włożone za belkę potrzebne były rodzicom, aby uderzyć nimi
płaczące dziecko - "gdy się zanosiło,,44.
W zaprezentowanych zwyczajach i obrzędach dostrzegamy wzajemne wymieszanie i nakładanie się na siebie zabiegów magicznych z praktykami religijnymi. Na taki stan rzeczy wywierały wpływ dwie ery, tj. przedchrześcijailska
i druga związana z liturgią Kościoła. Gospodarz w swej przezorności i zapobiegliwości stosował dostępne mu środki i metody w celu osiągnięcia pożądanego
w gospodarce rezultatu. Od zebranych zbiorów polnych zależała nie tylko
wielkość inwentarza, ale niejednokrotnie życie rodziny.
W obrzędowości agrarnej dostrzegamy, że kalendarz liturgiczny Kościoła
stał się miernikiem czasu dla mieszkal1ców wsi. Święta kościelne niejednokrotnie określały terminy podejmowanych prac polowych. Powiązanie prac z określonymi świętymi miało też przysporzyć obfitości zbieranych plonów. Gospodarz w swoich działaniach nie oddawał się całkowicie zabiegom magicznym,
ale swoje życie i troskę o dobre urodzaje powierzał Opatrzności Bożej. Zaufanie Bogu widać w sposobie rozpoczynania przez gospodarza każdej pracy.
Znak krzyża i modlitwa były ich początkiem. W większości wypadków święcił
wodą święconą siane zboże czy sadzone rośliny. Zawierzenie Bogu domu,
43 Według informacji
F. W .. S. W. z Żelazowi c; H.P .. A.G. z l3ialaczolVa. Zob.: I. Gloger. Rok
po/ski w ::ycill, /ra(~v(ji i pieśni. Warszawa 1900. s. 267. W Sieradzkiem mieszkańcy wsi udawali
si~ wraz z księdzem IV pole i wianki z fragmenlami ezlerech cwangelij zakopywano w ziemi
na czterech rogach pola. oznacząiącyeh
cztery slrony świala. Na I'odlasiu wianki kładli IV stodole
pod pierwszy przywieziony z pola snop zboża oraz zakopywali IV uprawach polnych w miejscach
wskazujących
cZlery kierunki geograficzne.
polecając opiece Bożej cały świat. W Małopolsce
wianki wtykano w rogi stodół oraz zawieszano IV drzwiach slajni. W RzcS/.owskiem wianek.
w którego skład ziół wchodziły ..dzwonki", lud podkładał IV polu pod pierwszą skib~. aby Bóg
pobłogosławi!
plonom. W Wielkopolsce
poświęcone
wianki wkładali w zagony kapusly. lnu
i konopi, jako ochronę przed robakami. Zob.: K. Zawislowicz.
Ho::e ('ioto w wier::enioch
i obr::ędach /lIdll po/skiego. ,.Wiedza i Życic" R. 8. 1933. nr 6. s. 2 i n.; T. Kruszyński. Kiedy
wprowad::ono uroc::ys/ość Ho::ego Cia/a .. ,Kurier Litcraeko-Naukowy"
R. 9. 1932, nr 21. s. 2:
O. Kolberg, D::ie/a \Io's::ystkie.t. 20 Radomskie. cz. L Kraków I S87, s. 109 i n.; Tenże, t. 27
Ma::olVs::e,cz. 4. s. 132.
44 W okolicach
Makowa gałązkami, którymi przybrane były ołtarze. omiatają kapustę IV celu
ochrony jej przcd inwazją gąsienic. Gałązki te wtykają też w zasiewy zboża, konopi, lnu i ziem·
niaków, by je uchronić przed robactwem i zapewnić dobry urodzaj. K. Zawislowicz, Boże Cia/o
w wier::eniach i obr::ędach /udu po/skiego. s. 3 i n. Według informacji J.K., F.K .. W.B., l.L.
z Kraśnicy~ S.W .. L.M .. M.K .. M.S .. T.K. z Che1st; S.G. z Tomaszówka;
1.
Item sets
Lud

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.