-
Title
-
Tradycyjne zwyczaje i obrzędy żniwne na Białostocczyźnie / LUD 1998 t.82
-
Description
-
LUD 1998 t.82, s.193-222
-
Creator
-
Gaweł, Artur
-
Date
-
1998
-
Format
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:2057
-
Language
-
pol
-
Publisher
-
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2214
-
Subject
-
obrzedy żniwne
-
Białostockie - obrzędy żniwne
-
Text
-
Lud. t. 82, ł 998
ARTUR GAWEL
l3iałostockie Muzeum Wsi
TRADYCYJNE ZWYCZAJE I OBRZĘDY żNIWNE
NA BIAŁOSTOCCZYźNIE
W całorocznym cyklu prac gospodarskich żniwa zajmowały niewątpliwie
miejsce naj istotniejsze. W przeszłości zebranie odpowiedniej wielkości plonów
zbóż zapewniało rodzinie wiejskiej utrzymanie aż do następnych zbiorów.
Nie dziwi więc, że właśnie ze żniwami wiązało się stosunkowo najwięcej obrzędów i zwyczajów o charakterze rolniczym, wystarczy wspomnieć, iż samo
zakOllczenie sprzętu zbóż miało wyjątkowo uroczysty charakter święta plonów.
Opracowanie niniejsze jest próbą zarysowania przebiegu żniw na wsi białostockiej, ze szczególnym zwróceniem uwagi na ich kontekst obrzędowomagiczny. Zachodzące przemiany społeczno-ekonomiczne
przyczyniają się
do szybkiego zaniku dawnych, kultywowanych niejednokrotnie przez wieki,
działal1 obrzędowo-magicznych, przy czym zadziwiająca jest dynamika tego
procesu w okresie powojennym. Na oczach jednego pokolenia dokonał się
wprost niezwykły przełom w zakresie przemian narzędzi i technik zbioru zbóż.
Zmiany przebiegały paralelnie z przeobrażeniami w zakresie obrzędowości.
Wynikiem tych procesów jest znaczne zubożenie, jeśli nie całkowite zarzucenie, dawnych zachowałl obrzędowo-magicznych związanych ze żniwami. Stąd
też obraz żniw tu przedstawiony należy już do przeszłości, która szybko odchodzi w zapomnienie. Brak pełniejszego opracowania tego tematu dla obszaru
Białostocczyzny skłonił autora do podjęcia badaJl terenowych, których rezultatem jest niniejszy artykuł. Podstawę źródłową stanowią wywiady przeprowadzone w kilkudziesięciu miejscowościach położonych na obszarze województwa białostockiego w latach 1993-1996 (zob. mapa I). Informatorzy należeli
w większości do osób starszych, w wieku powyżej sześćdziesięciu lat. Pozyskane materiały odnoszą się więc w zdecydowanej mierze do okresu międzywojennego. Uzupełnieniem zebranych materiałów terenowych są informacje
zaczerpnięte z literatury, przy czym, jak już wyżej wspomniano, nie istnieje
całościowe opracowanie poświęcone obrzędowości żniwnej na wsi białostockiej. Najpełniejszy obraz zwyczajów żniwnych zawarty jest w pracy S. Dworakowskiego, która obejmuje swym zasięgiem obszar powiatu wysokomazowieckiego w granicach z okresu międzywojennego, a więc leżącego prawie całkowicie poza granicami obecnego województwa białostockiego!. Wiele
I S. Dworako\Vski. Ku//ura spo{ec::na {udll wiejskiego na MazowszII nad Nanvią. cz. I. Zwycaje doroc::ne i gospodarskie. Bialystok 1964.
194
Mapa I. Mi.:jscowości objęte badaniami ter.:nowymi.
__
-
" ,-,,-
"1
,---,J
!.,---
--
-"\
.
:'-
'\
2 l
o
•
3
\
• ~!
15
1
i
~
o
17
•
,
7~
80~
9.\
18
\
SOKÓLKA
l!)
0
22
o
28
o
27
o
\
i
"'11
2930
o o
J"
J20\.
. "
",
J3o\
34
•
"
.-,
,
"'-"',.42
BIALYSTOK
'-,
oJ6
"
.
,,
fi
37.
V
i8J.941
t
\
/
,
62
I
607
\86,9
7.J
~4
J
_...J
O
10
.
070
7}
-77
" 71
"9
~l
\.
i
"'\
.~o.J.
l
"
,/
~.••.
t: '
\.
\
6i.
I
-76
1
4,1
:,\JI
f
l
i\.
JSe
,"
'LAP
~.
&J
SIEMIAn'CZ£
"
•
/
./'.
84~."
i
86
!
71
""
Y
/
../'
....
•...•....•.•
..•~
-~
i
i
.~
_.-
GRANICA P.\ŃSlWA
- - -
GRANICE WOJEWÓDZIW
~
W1J
MIElSCOWOSCI PONAD
100000 MlESZKANCOW
@
WIĘKSZE MIEJSCOWOŚCI
o
M/EJSCOWOSCI. Z KTÓRYCH
POCHODZĄ INFORMACJE
Oznaczenia: I. Dąbrowa Bia/ostocka; 2. Nowy Dwór; 3. Sidra; 4. Milenkowce; 5. Bieniasze:
6. Mieleszkowce; 7. Kowale: 8. Kuźnica: 9. Nowodziel; 10. Zabicie: II. Karpowicze; 12. Suchowola; 13. Wólka; 14. P%min:
15. Brzozowa; 16. Janów: 17. Korycin: 18. D/ugi Lug:
19. Kalinówka Królewska: 20. Kalinówka Kościelna; 21. .Jasionówka: 22. Stare Krasne;
23. Łubianka; 24. D/ugołęka; 25. Knyszyn; 26. Krypno; 27. Kopisk 28. Wierzchksie; 29. Szudziałowo: 30. Pierożki: 31. Ostrów Południowy; 32. Krynki: 33. Ozierany Małe; 34. Szaci/y:
35. Gródek: 36. Mieleszki; 37. Topolany; 38. Micha/owo; 39. Oziably: 40. Podozicrany: 41. Stara
Luplanka; 42. Kruszewo: 43. Kowale: 44. Juchnowiec Dolny: 45. Krynickie: 46. Zabłudów:
47. Ryboly; 48. Paw/y; 49. Kaniuki: 50. Soce: 51. Ploski: 52. Gorodczyno: 53. Narew: 54. Tyniewicze Wielkie: 55. Klejniki; 56. Lopuchówka: 57. Wólka: 58. Kulowa; 59. Krzywiec:
60. Eliaszuki; 61. Kapitańszczyzna: 62. Olchówka: 63. Narewka; 64. Zaluskie Koronne; 65. Saki:
66. Czyże; 67. Orla; 68. Reduty; 69. Dubiczc-Toti/owce: 70. Dubicze Cerkiewne; 71. Czechy
Orlańskie;
Kleszczcie; 73. Olędy: 74. Spieszyn: 75. Osmola: 76. Żery-Czubiki; 77. Grodzisk:
78. Kamianki; 79. Stadniki; 80. Ślcdzianów; 81. Korzeniówka Duża: 82. Drohiczyn; 83. NurzecStacja; 84. Klukowicze; 85. Mielnik; 86. Niemirów.
n.
195
informacji zawiera artykuł Z. Glogera, w którym zamieszczony jest opis dożynek w okolicach Wizny, Tykocina i Suraża2•
Na zróżnicowanym etnograficznie obszarze Białostocczyzny można, znacznie upraszczając, wyodrębnić dwie jego części - wschodnią i zachodnią, różniące się między sobą tradycjami osadniczymi, językiem oraz religią. Owo
zróżnicowanie znajduje również odniesienie w sferze zwyczajów i obrzędów
rolniczych, w tym oczywiście i żniwnych. Opracowanie niniejsze opiera się
w głównej mierze na materiałach zebranych w części wschodniej, na co złożyły
się przede wszystkim dwa powody. Po pierwsze, część wschodnia jawi się jako
obszar, gdzie zachowało się najwięcej zachowaJ) obrzędowo-magicznych związanych ze żniwami; po drugie, wybór ten wynikał z faktu istnienia wspomnianego opracowania Dworakowskiego dla części zachodniej.
Opracowanie składa się z dwóch części. W pierwszej omówiono przebieg
żniw i zwózki zboża wraz z opisem narzędzi żniwnych, w drugiej obrzędy
i zachowania magiczne podejmowane w trakcie żniw, dożynek oraz zwózki
zboża.
1. Przebieg żniw i zwózki zboża. Charakterystyka
narzędzi żniwnych
Przed przystąpieniem do właściwego opisu przebiegu żniw na wsi tradycyjnej, należy choćby pokrótce scharakteryzować panujące ówcześnie sposoby
gospodarowania ziemią. Do końca lat dwudziestych XX wieku dominującym
systemem uprawy roli była trójpolówka, ściśle powiązana z szachownicowym
układem pól. W systemie trójpolówki istniały liczne odmiany sposobów uprawy ziemi, przy czym najpowszechniej występowała trójpolówka z ugorem,
zwana też zbiorową. Grunty wsi były podzielone na trzy części: pole zasiane
zbożem, część przeznaczona do uprawy ,jaryny", tj. warzyw i ziemniaków oraz
ugór, który był wykorzystywany jako pastwisko. Wszyscy gospodarze stosowali z góry określony płodozmian, zasiewali zbożem jedno pole, podzielone na
długie, liczące nawet kilka kilometrów pasy należące do poszczególnych gospodarstw. Pasy te, zwane w części wschodniej Białostocczyzny "płoskami",
a w zachodniej "rezkami", miały różną szerokość, bogatsi posiadali od jednego
do kilku "ucząstków" (pasy ziemi o szerokości około I5 metrów), biedniejsi pół
"ucząstka" lub tylko jego ćwiartkę'. Taki układ pól sprzyjał utrzymywaniu się
tradycyjnych sposobów uprawy ziemi, a tym samym utrudniał lub wręcz uniemożliwiał wprowadzanie jakiejkolwiek
modernizacji. Praca żniwiarzy na
wspólnym polu przyczyniała się do podtrzymywania silnych więzi społecznych
w wymiarze lokalnym. Powszechne było występowanie pomocy sąsiedzkiej,
Z. (linger. Ohr::f;'dy rolnic::e! ... Biblioteka Warszawska" t. 2. 1867.
, Powszechnic znane było przysłowie mówiące: ,.Z połowinki (tj. polowy lIc::qstka) ni chleba,
ni miakinki" (lIliakinku -- plewy).
2
196
zwanej "tłoką,,4. Komasację gruntów rozpoczęto wśród gospodarstw należących do drobnej szlachty jeszcze przed 1 wojną światową, do kOJlca okresu
międzywojennego skomasowano grunty rolne mniej więcej po linię wyznaczoną przez Suchowolę, Białystok, Bielsk Podlaski i Siemiatycze. Natomiast na
wschodzie, co prawda w wyjątkowych przypadkach, szachownica utrzymywała
się do lat siedemdziesiątych.
W tradycyjnej gospodarce najpowszechniej uprawianym zbożem było żyto,
które nie wymagało zbyt dobrych gleb, co w przypadku Białostocczyzny odgrywało istotną roJę. Drugą z kolei uprawą zbożową był owies, dalsze miejsca
zajmowały jęczmień i pszenica. Tradycyjnymi uprawami były również gryka
i proso; jako ciekawostkę można przytoczyć informację mówiącą, że niektóre
tereny wokół Jałówki (gmina Michałowo) były tak nieurodzajne, iż uprawiano
tam tylko grykę, a mieszkańców tych obszarów zwano "gryczannikami".
Do końca okresu międzywojennego uprawiano prawie wyłącznie zboża ozime,
jare weszły szerzej w użycie po II wojnie światowej.
Czas rozpoczęcia żniw wyznaczony był dojrzałością ziaren zbóż, a mówiąc
ściślej żyta, które zbierano jako pierwsze. Ziarno nadające się do zbioru powinno być twarde i białe, a słoma żółta. Zboże nie dojrzewało równocześnie
na całym zagonie, lecz najwcześniej na nasłonecznionych stokach, nieco później w ocienionych dolinach, co miało wpływ na wybór miejsca zażynku. Żniwa rozpoczynano zazwyczaj w pierwszej połowie lipca, aby spożyć chleb
z nowego ziarna do połowy tego miesiąca w myśl powszechnie znanego przysłowia: "Na Pietra baba nowoho chleba napiekła,,5. Inne ludowe przysłowia
określające czas trwania żniw mówiły: "Na Anny i Borysa chleba najiszsia i za
sachu bierysia"Ó oraz "Na Małgorzata chleba pełna chata,,7. Dość często zdarzało się, że w razie braku mąki do wypieku chleba, nie czekano aż całe zboże
dojrzeje, lecz zżynano kilkanaście snopków zboża nie w pełni dojrzałego,
z których ziarna pieczono chleb. Zebrane informacje wskazują, iż właśnie pilniejsza potrzeba pozyskania ziarna do wypieku chleba powodowała, że żniwa
w gospodarstwach chłopskich odbywały się nieco wcześniej niż w dworskich.
Sprzęt żyta trwał zwykle około dwóch tygodni, po jego zakończeniu przystępowano do żęcia jęczmienia, owsa i pszenicy, a na końcu prosa i gryki,
co w sumie trwało jeszcze ponad miesiąc.
4 Taką pracą jednoczącą całą społeczność wiejską w granicach parafii były żniwa na polach
należących do osób duchownych zarówno wyznania katolickiego. jak i prawosławnego.
5 Dzień św. Piotra przypada IV kalendarzu gregoriańskim
29 czerwca. według kalendarza juliańskiego 12 lipca.
6 Św. Anna - w kalendarzu gregoriańskim 26 lipca. wedlug kalendarza juliańskiego 7 sierpnia.
7 Św. Małgorzata - w kalendarzu gregoriańskim
17 lipca. według kalendarza juliańskiego
30 lipca.
197
Pracę rozpoczynano rankiem, jednakże nie wcześniej niż znikła rosa.
"Żeńcy", bo tak najczęściej zwano żniwiarzy, ustawiali się w określonym porządku - na czele stawała kobieta naj sprawniej żnąca, zwana "postacianką".
W okolicach Bielska Podlaskiego nosiła ona miano "postuplanki", natomiast
w miejscowościach między BraJ1skiem a Drohiczynem "postatnicą". Znacznie
rzadziej spotkano również określenia "przodownica"s, a także "postać,,9. Ostatni z podanych terminów używany był niegdyś do określania pola ze zbożem1o.
"Postacianka" była lepiej opłacana niż pozostali żniwiarze, za co była niejako
zobowiązana do utrzymywania szybkiego tempa pracy. Zdarzało się, że nie
wszystkie osoby za nią nadążały, trzeba było bowiem utrzymać nie tylko odpowiednie tempo, lecz także zachować dokładność w pracy. Gospodarz często
przychodził na pole, aby sprawdzić, czy nie pozostawiono zbyt wiele kłosów
na ściernisku. Żniwiarz, który "żął nieczysto,,11 nie był ponownie wynajmowany.
Pracę przerywano, aby spożyć posiłki. Przed południem spożywano
"podobiadek", około południa "obiad", zwany też przez starsze osoby
"połudzień", po południu "podwieczorek". Często spożywano tylko jeden, obfitszy posiłek około południa. Posiłki przynoszono w pole w glinianych naczyniach, najczęściej były to dwojaki. Starano się, aby w jednym naczyniu była
potrawa kwaśna, w drugim zaś mleczna. Na "podobiadek" spożywano zazwyczaj słodkie bądź kwaśne mleko, chleb i ser. Obiad składał się z ziemniaków
lub kaszy, do których dodawano kiszone ogórki lub kapustę, rzadziej mięso
i wędliny. Zestaw potraw spożywanych na podwieczorek nie różnił się od tych,
jakie zjadano na "podobiadek". Uogólniając można stwierdzić, iż skład posiłków zależał od majętności gospodarza, który wynajmował żniwiarzy, im był
bogatszy, tym większy był udział potraw mięsnych.
Podstawowym narzędziem żniwnym, aż do końca okresu międzywojennego,
był sierp. Sierpy były wyrabiane przez kowali wiejskich, dopiero w okresie
międzywojennym zaczęły pojawiać się wyroby fabryczne. Wśród kowali ist8 M.in.: Ślcdzianów. gmina Drohiczyn: Załuskie Koronne. gmina Brańsk; Długi Lug, gmina
Korycin.
9 M.in.: Czechy Orlańskie. gmina Dubicze Cerkiewne: Spieszyn. gmina Brańsk.
10 Z. Gloger podąje: ..Postacią nazywa się cały rząd żniwiarzy i przestrzeń pola ze zbożem,
którą oni żmlC zajmują. pas/a/nica zaś bierze swą nazwę od tego, iż żnąc na przodzie, prowadzi
niby całą postać. jest jakby jej przełożoną, bo pierwszą w postaci, dąje j"j przykład". Z. Gloger,
op. cit .. s. 275. Warto jeszcze dodać. iż zwycząj nazywania •.postacią" osoby idącej na czele
wszystkich pracowników przeszedł także i do innych prac polowych, np. kopania ziemniaków.
Zwykle jest to właścicielka pola lub osoba lepiej opłacana. którą wybierano ze względu na umiejętność szybkiej pracy. W czasie wyboru mówi się: •.Ty stąjesz na postać", Korzeniówka Duża,
gmina Siemiatycze.
\I Topolany, gmina Michałowo .. .Jak ktoś wynajmował żeńców. to patrzył jak żną; jak zboże
borchali. to ich po jednym dniu pracy. po zapłacie. odprawił". Kalinówka Kościelna, gmina Jasionówka.
198
niała specjalizacja
w zakresie wykonywanych
usług. W każdej okolicy był jeden lub dwóch kowali, którzy cieszyli się powszechnym
uznaniem jako wytwórcy tego narzędzia żniwnego. W takich miasteczkach jak Suchowola, Sidra
czy Krynki byli to głównie rzemieślnicy
żydowscy. W miejscowościach
położonych wokół Sidry przetrwały do dzisiaj w pamięci mieszkal1ców nazwiska
kowali żydowskich
Habela i Szymiela, którzy wykuwali najlepsze w tamtej
okolicy sierpy. W okresie międzywojennym
na obszarze północnej Białostocczyzny za naj lepsze sierpy uważano wyroby Czesława Szczepańskiego,
sprzedawane na targach w Suchowoli,
Knyszynie,
Korycinie i Janowie12•
Jeszcze
dzisiaj można znaleźć w terenie sierpy sygnowane jego nazwiskiem.
Sierpy należało co jakiś czas (zwykle co dwa, trzy lata) ostrzyć, czyli
"ząbkować".
Wzdłuż krawędzi ostrza znajdowały
się nacięcia, tzw. "ząbki"
ułatwiające ścinanie.
Nacięcia te, po pewnym czasie zależnym od intensywności
użytkowania,
ulegały starciu. Aby przywrócić
ich pierwotny
stan, kowale nacinali powierzchnię
ostrza służącym do tego celu przecinakiem,
zwanym "zubiłem".
Każdego roku, już od wczesnej wiosny, ustawiały się przed kuźniami kolejki
osób pragnących naostrzyć swoje sierpy. Usługa ta kosztowała w okresie międzywojennym
około jednego złotego, natomiast nowy sierp od dwóch do trzech
złotych. Znacznie częściej ostrzyło się sierpy na toczydłach, ale wówczas tylko
powierzchnię
ostrza nieząbkowal1ą. Sierpy różniły się między sobą wielkością,
każdy mógł więc dobrać dla siebie najbardziej
mu odpowiadający.
Nie każdy
sierp uzyskiwał
pozytywną
ocenę żniwiarzy:
"Dobry sierp powinien
mieć
jad"l"
tj. być odpowiednio
ostry. Inna opinia głosiła: "Jak sierp był dobry,
to mało było czuć, że się żnie,,14.
Wydajność
pracy żniwiarza posługującego
się sierpem wynosiła w ciągu
jednego dnia od jednej do dwóch kop, tj. 60 - 120 snopków. Jak twierdzi
mieszkanka
wsi Pierożki, gmina Szudziałowo:
"Jak ktoś nie nażnął kopy
za dziel1, to nie był żniec". Efektywność
pracy zależała w głównej mierze
od zboża, jakie zżynano: na glebach piaszczystych,
gdzie było ono rzadsze
i grubsze, żęło się ciężej, na żyźniejszych łatwiej. Najtrudniej żęło się na gruntach, które wcześn iej leżały odłogiem 15.
Za dzień pracy w okresie międzywojennym
otrzymywano
od 50 groszy
(Kowale, gmina Kuźnica) do 2 złotych (Długo/ęka,
gmina Krypno; Kaniuki,
gmina Zabłudów;
Zabiele, gmina Jaświły). Przed I wojną światową płacono
zbożem, za dniówkę około jednego puda żyta (tj. 16 kilogramów).
Za pracę
12
Kuźnia Czesława Szczepailskiego
znajdowała się
IV
rycin.
-
13
W okolicach Krynck takie pole zwano ..prostopo\cm".
14Olchówka. gmina Narew.
15
Bieniasze. gmina Sidra.
Illiejscowo~ci Stare Krasne. gmina Ko-
199
przy sprzęcie owsa czy pszenicy otrzymywano mniejszą zapłatę niż przy życie,
ponieważ dzieó pracy był już wtedy krótszy.
Jeszcze przed II wojną światową w części zachodniej Białostocczyzny
w powszechne użycie weszły kosy, w części wschodniej odbyło się to generalnie tuż po jej zakOllczeniul6. Kosy były już znane dużo wcześniej, lecz używano
ich wyłącznie do koszenia trawy. Zastępowanie sierpów przez kosy napotykało
na opór ludzi starszych, którzy nie mogli pogodzić się z tak gwałtowną przemianą w zakresie techniki zbioru zbóż17• Zmiana polegała bowiem nie tylko
na technicznym zastąpieniu jednego narzędzia przez inne, lecz spowodowała
pewne przemiany w sferach obrzędowej i społecznej. Znaczne przyspieszenie
tempa pracy wplywało niekorzystnie na kultywowanie dawnych zwyczajów.
Innym, znaczącym społecznie rezultatem wprowadzenia kos była utrata pracy
przez starsze kobiety, dla których dochody uzyskane w czasie żniw stanowiły
często jedyną możliwość pozyskania środków na utrzymanie. Wprowadzenie
kos do sprzętu zbóż spowodowało zmianę ról pełnionych w czasie żniw przez
kobiety i mężczyzn, ci ostatni przejęli rolę koszących zboże, podczas gdy kobiety "podbierały", tj. wiązały snopki.
Istniały dwie techniki koszenia zbóż: "na pokos" i "na ścianę". W pierwszym przypadku skoszony pokos padał na ściernisko, w drugim przeciwnie,
opierał się na stojącym zbożu - ,jak na ścianie". Jeśli zboże było dorodne,
to koszono "na ścianę", natomiast kiedy było niewyrośnięte lub powalone, stosowano drugi sposób. Na polu koszono zazwyczaj w trzy - cztery kosy, a zdarzało się również i tak, iż było ośmiu, a nawet dziesięciu kosiarzy. Oprócz kosiarza przy sprzęcie zboża brały udział jeszcze dwie osoby: pierwsza z nich zazwyczaj kobieta, formowała snopki, druga - zwykle mężczyzna, wiązał
je powrósłem. Z czasem, kiedy zaprzestano wymagającego znacznej siły wiązania snopków przy pomocy kołka, o czym będzie jeszcze mowa niżej, rolę
mężczyzny przejęła kobieta formująca snopki. Mężczyzna, który kosił zboże
zwany był w części zachodniej Białostocczyzny "kośnikiem", natomiast
we wschodniej "kaśce m" bądź "kasarem". Kobieta, która formowała, a następnie wiązała snopki, nosiła miano "podbiracki" lub "podbieracki". Mężczyznę
wiążącego snopki kołkiem nazywano w części wschodniej województwa
"pawazalnikiem" lub "wiazalnikiem".
16 Wielokrotnie odbywało się to jak w Zabiel u, gmina Jaświły, gdzie pierwszy zboże zaczął
kosić gospodarz. który po zakończeniu działań wojennych powrócił z niewoli: ,.On pierwszy
zaczął kosić w naszej wiosce, jak z Prus wrócił i od niego inni nauczyli się kosić, bo to trzeba
umieć robić. a on w niewoli się nauczył",
17 Główną przyczyną niechętnego stosunku do kos jako narzędzi żniwnych było przekonanie,
iż w trakcie koszenia wiele ziaren wysypywało się z kłosów: "Starzy ludzie nie mogli patrzeć,
jak się zboże marnuje. denerwowali się. że się z kłosów ziarno wysypuje i już tak ładne snopki
nie wychodzą. jak ze zboża zżętego sierpem". Wólka. gmina Suchowola,
200
Wydajność żniwiarza posługującego się kosą wzrosła kilkakrotnie, przeciętnie koszono od trzech do pięciu kop, tj. od 180 do 300 snopków, a wyjątkowo
dobry kosiarz potrafił skosić nawet 8 - lO kop. W Szaciłach, gmina Krynki,
do dziś wspomina się mężczyznę, który w ciągu jednego dnia skosił 14 kop.
W dużej mierze wydajność zależała od zboża, które koszono - jeśli było wysokie i gęste zbierano więcej.
Do kos używanych w czasie żniw mocowano dodatkowe urządzenia służące
do równomiernego odrzucania pokosu. Na Białostocczyźnie były to najczęściej
kabłąki, rzadziej "grabki". Kabłąk wykonywano z wygiętego łukowato leszczynowego pręta, którego oba kOlke osadzono w kosisku. Kabłąki przeważnie
obciągano płótnem. "Grabki" składały się z trzech-pięciu zębów osadzonych
w drewnianym pręcie zamocowanym w kosisku. "Grabki" stosowano rzadziej
niż kabłąki z powodu znacznie większych trudności w opanowaniu prawidłowej techniki posługiwania się kosą wyposażoną w to urządzenie. Na ograniczenie użycia "grabek" wpływało także i to, iż można je było stosować tylko przy
zbożu stojącym, nie powalonym.
Kosy ostrzono przy pomocy osełek kamiennych i drewnianych. Te ostatnie
szczególnie długo były używane na terenach położonych między Bielskiem
Podlaskim a Hajnówką. Osełki drewniane, zwane na wschodzie województwa
"mateńkami", a na zachodzie "mejdkami", miały kształt zbliżony do łopatki
z krzyżowo naciętymi rowkami na obu stronach swojej powierzchni. Przed
użyciem zamaczano je w wodzie znajdującej się w drewnianym pojemniku
("oselniku") zawieszonym przy pasie lub pocierano o zroszoną trawę, a następnie posypywano drobnoziarnistym
piaskiem. Według informatorów osełki
drewniane miały tę przewagę nad kamiennymi, iż nie ścierały tak szybko krawędzi ostrza kosy, a tylko ją prostowały. W czasie żniw kosy wymagały nawet
dwukrotnego klepania w ciągu jednego dnia, stąd też kosiarze zabierali ze sobą
stołeczki z babkami i klepali je w miarę potrzeby na polu.
Kosy w przeciwieJ1stwie do sierpów były już wyrobami wyłącznie fabrycznymi, nabywanymi w sklepach lub na targach. Powszechnie znany i praktykowany sposób wyboru dobrej kosy, spośród innych oferowanych do sprzedaży,
polegał na uderzaniu kosą w kamie!'l i wsłuchiwaniu się w dźwięk jaki wydała.
Jeśli była z dobrej stali to wydawała dźwięk długi i "ciellki". Inna, znacznie
rzadziej spotykana próba sprawdzenia jakości kosy polegała na przesuwaniu
zapałki leżącej na kosie drugą zapałką. Jeśli przesuwała się o centymetr lub
więcej kosa była wykonana z dobrej stalil8. W okresie międzywojennym kosa
kosztowała około 4 złotych, kosa gwarantowana, a więc o wyższej jakości,
5 złotych. Kosy zostały wyparte przez kosiarki konne, które weszły w powszechniejsze użycie na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych.
Jak już wyżej zaznaczono, istniał podział prac wykonywanych przez żniwia18
Sposób zanotowany m.in. w miejscowości NowodzicL gmina Kuźnica.
201
Fot. I. Sprl I . Była to kępa nie zżętego zboża,
najczęściej żyta, licząca okolo 20-30 klosów. Na Białostocczyźnie
istniało dość
zróżnicowane nazewnictwo tych ostatnich klosów zboża. Na terenach od Bugu
po Narew określano je miancm "percpelicy",
na zachód od tego obszaru, a więc
w okolicach Drohiczyna, Ciechanowca
i Brallska - "przepiórki".
W okolicach
Mielnika ostatnia kępa nie zżętego zboża nosiła miano "dożynka".
Wzdłuż
granicy paJlstwa, od Narewki po Kuźnicę używano określcJl "pierepiołka"
bądź
"perepiołka" lub też .,parapiolka". Na zachód od linii wyznaczonej
przez Biały-
:'S Przckonanie lo hyło powszcchne na ohS/.arzc calcj Polski. o czym pisze BystrOll, op. cit.,
s. 215-220. R\l\vnież w wicrzeniaeh ludów wschodnioslowiańskich
i hallyjskich podwójny kłos
odgrywał wa/.n'l roi.,:: ..Kłos luh orzech podohny odgrywa wielk'l roi.,: w praktykach i wierzeniach
nic tylko na Rusi. ale w stopniu jeszcze wy/.szym na Litwie. Lotwie i gdzie indziej w krąjadl
poza-slowiallskich oraz w· krajach sl(}\\iat'lskich. Znalazca. który go przywłaszczy i nosi przy
sohie. zdohywa spor. powodzenie. hogactwo: O\\OC pod\\ójny nie jest bowiem dla ludu symbolem
sporu - jak to si.,: do d/.iś dnia pospolici.; przyjmuje w etnografii - lecz jest jego nosicielem, jest
sporem wcielonym. I.lIpelnie tak samo jak sól nie jest symbolem slonosci. lecz jej nosicielką
i wcieleniem". K. Moszyr\ski. lliałoruski SpOI' i .\par~·,\:."Lud Słowiański" t. I. 1929, z. I. B63B64.
59 Wierzch lesie. gmina Szudzialowo.
óo Stara I.uplanka. gmina MichaIO\\o.
61 Bystroń lak wyjaśnia naz\\".,: "przepiórki"
dla ostatnich klosów zboża: ..Ostatnie te klosy
przybierają naj rozmaitsze naz\\y. naju.,:ścicj zwierz.;ce: szeroko rozPO\\szcchnionc są np. nazwy
przepiórki i kozy. a spotyka si.,: także i inne określenia. Nazwy te pochodzą w cz.;ści zapewnc
z.taktu. i.c mniejsze Iwierz.,:!a. jak np. właśnie przcpiórki rzeczywiście w zbo:iu przebywają i wraz
z postępem rohót /.ni\\"iarskieh coraz dalej w zbo/.u się kryją. by wreszcie z ostatniej kępki dopiero uciec". J. S. Bystroń. op. cit .. S. 40.
210
stok i Dąbrowę
Białostocką
posługiwano
sil. Ściernisko wokół przepiórki dokładnie oczyszczano, co miało zapobiec wzrostowi chwastów w zbożu w następnym roku. Gdzieniegdzie
w czasie opielania wyrzucano jak najwyżej obcięte resztki słomy ze ścierniska.
Miało to spowodować
wyrośnięcie
wysokiego zboża w przyszłym roku.
Po ukol1czeniu pielenia. układano wokół przepiórki krąg lub rzadziej dwa kręgi
z kamieni polnych. Starano się. aby liczba kamieni w kręgu była jak największa. ponieważ mialo to wpływać na przyszłe zbiory - ,.Ile kamieni ułożono, tyle
będzie kop żyta \V przyszłych zbiorach·,(,5. Z kolei na terenie gminy Suchowola,
wierzono. iż liczba kamieni wokól przepiórki wywrze wpływ na liczbę jaj, które znios'l kury w następnym roku. Do wnętrza przepiórki układano dróżkę
z płaskich kamieni dla zająca lub ptaka - przepiórki. W środku przepiórki
umieszczano plaski kamiell, który wedlug uzyskanych informacji pełnił rolę
stołu, na którym rozkładano
białą, lnianą chusteczkę
zwaną najczęściej
..obruskiem". Na ..obrusku" kładziono zazwyczaj jeden, znacznie rzadziej trzy
kawałki chlena('('. Powszechnie wyjaśniano, iż chleb ten przeznaczony był dla
zająca (wschodnia Białostocczyzna)
lub dla przepiórki (Białostocczyzna
zachodnia), wyjątkowo dla myszy. aby "nie szły do stodoły"67. Wydaje się jednak, iż najbliższym pierwotnego znaczenia tego zwyczaju jest wyjaśnienie mówiące, że chleb w przepiórce miał zapewnić ciągłość urodzajności ziemi, "po to
się chlcb kładło, żeby nie schodził z tej zicmi,,6R.
Nie moż.na również wykluczyć, iż w przeszłości chleb ten pełnił rolę ofiary
składanej dla ducha zamieszkującego
w zbożuó