Seks i wladza / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.1-2

Item

Title
Seks i wladza / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.1-2
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.1-2; s.142-145
Creator
Szpakowska, Małgorzata
Date
2004
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:4999
Language
pol
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5379
Rights
Licencja PIA
Text
Z

wiązek tytułowych sfer rzeczywistości wydaje się

MAŁGORZATA

oczywisty. Wskazywano na niego często. Ozna­
czać może jednak nader różne zjawiska. O d ubo­

SZPAKOWSKA

lewania p a n i Peachum n a d głupotą M a c k i e M a j c h r a ,
który przez słabość do dziwek i "seksualną powolność"
dał się w b u r d e l u pochwycić p o l i c j i - po władzę seksu
"zdyskursyfizo-wanego", którą opisywał M i c h e l

Seks i władza

Fo­

ucault. I o d prób rozciągnięcia k o n t r o l i n a d ludzką
seksualnością, w czym celują systemy totalitarne - po
czarodziejski napój, który w y p i l i Tristan z Izoldą i któ­
ry miał zdecydować o całym i c h życiu. Już na podsta¬
wie t y c h k i l k u pierwszych z brzegu przykładów można
stwierdzić, że każdy z n i c h , opisując powiązanie seksu
z władzą, mówi z całą pewnością o czymś i n n y m .

t a m wszechobecną p o n o ć figurę "żelaznego w o j o w n i ­

C h c ę zaproponować p e w i e n sposób uporządkowa¬

ka", prawdziwego mężczyzny konstruowanego w ostrej

nia tej p r o b l e m a t y k i . Potrzeba takiego uporządkowa¬

opozycji do kobiety i do kobiecości.

nia narodziła się w t o k u seminarium, które prowadzę
o d k i l k u lat. N o s i ono tytuł Natura

Uczucia w o j o w n i k a koncentrują się na ojczyźnie,

Antro­

narodzie, m u n d u r z e , towarzyszach b r o n i , walce, ko­

pologia ciała i płci i seksualność człowieka jest t a m jed¬

niach, b r o n i i i d e i - w i c h imię w i n i e n się wyrzec m i ­

w kulturze.

n y m z oczywistych wątków p o d s t a w o w y c h . N o , a jak

łości i małżeństwa. W o j o w n i k a otaczają agresywne ko¬

seks, to i władza. N a podstawie naszych l e k t u r udało

biety, przeważnie rozwiązłe bolszewiczki, bo k o m u n i z m

się, j a k dotąd, wyodrębnić cztery najważniejsze pozio¬

to atak na męskie genitalia; agresywność napastniczek

my, na których sytuuje się o m a w i a n a t u relacja.

usprawiedliwia gwałty i morderstwa na tle seksual¬

Poziom pierwszy określić by można jako politycz-

n y m . " D o b r e k o b i e t y " zaś pozostają bezpłciowe - są to

no-ideologiczny, różnicując j e d n a k wyraźnie pojawia¬

zwykle m a t k i i sanitariuszki. Ekstazę w o j o w n i k a wy¬

jące się t u działania na propagandowe i represyjne. Po¬

wołuje karabin maszynowy, jego rytmiczne drganie

ziom drugi, chyba najszerzej opisywany, wiązałby się

i t e r k o t . Przekaz jest myzogyniczny i homofobiczny za­

z czymś, co o d czasu książki Kate M i l l e t przyjęto nazy¬

razem; jeden ze studentów sprowadził go do prostego

wać "polityką płciową" i co oczywiście wiąże się raczej

hasła: u m a c n i a j m y w walce męskość - baby zostawmy

z pojęciem płci k u l t u r o w e j niż z pojęciem seksualno¬

pedałom!

ści. Poziom trzeci - to rozproszona władza dyskursu

U r o d a , sprawność i mięśnie to także elementy pro¬

seksualnego, według przywołanego t u już Foucaulta.

pagandy socjalistycznej - wystarczy wspomnieć znaną

Poziom czwarty wreszcie - to dialektyczna gra miłości

wszystkim postać barczystego r o b o t n i k a z kołem stero¬

i władzy, którą opisuje na przykład Slavoj Zizek.

w y m . Analizą tego rodzaju przekazów zajął się bardziej
szczegółowo W o j c i e c h Tomasik w swoich studiach na
temat l i t e r a t u r y socrealizmu. Wskazał na różne sposo¬

1. Poziom polityczno-ideologiczny.

by apelowania do libido, t u również często biseksualnego. A to przez ewokowanie zbiorowych męskich
snów, na przykład snów o N o w e j H u c i e . A to przez

Jak zapowiedziałam, należy wyraźnie odróżnić dwa

wyraźnie falliczny charakter pejzaży przemysłowych

sposoby odwoływania się do seksu w dyskursie stricte

( k o m i n y fabryczne!) l u b waginalne skojarzenia związa¬

politycznym. Czym i n n y m b o w i e m jest posługiwanie się

ne z k o p a l n i a m i . A to przez eksponowanie par przyja¬

symboliką seksualną dla wzmocnienia skuteczności

ciół -

przekazu przez jakieś pobudzenie libido (mechanizm,
który w najbardziej znanej formie wykorzystywany jest

ną głową i gorącym sercem dla dzieci - świetnie się

w reklamie), czym i n n y m zaś - k o n t r o l a n a d życiem

nadawał na symbol męskości,

seksualnym obywateli jako wstęp (albo warunek) roz¬

zarazem

aseksualny

[dzieci, rewolucja] i biseksualny [męskie przyjaźnie]).

ciągnięcia k o n t r o l i n a d wszelką aktywnością człowieka.
Różne sposoby apelowania do libido

towarzyszy w a l k i : o d M a r x a z Engelsem po

Dzierżyńskiego z Rosołem (Dzierżyński zresztą - z zim¬

Element seksualny tkwił także w braterstwie b r o n i

najłatwiej

(i analogicznym braterstwie pracy) oraz w różnych

wskazać w propagandzie krajów t o t a l i t a r n y c h . W pro¬

wątkach nietzscheańskich (jak poskramianie przyrody

pagandzie nazistowskiej sygnały seksualne widoczne

i ruszanie z posad).

są, można powiedzieć, gołym o k i e m . M u s k u l a r n i pół¬

Jawnie erotyczne

nadzy młodzi mężczyźni na plakatach; eksponowany

figury pojawiały

się

wreszcie

w tekstach, w których fabryka czy sprawa stawała się

p e w i e n charakterystyczny rodzaj urody; imponująca

rywalem/rywalką w miłości. Nieokreśloność płciowa

muskulatura. Słowem: uroda, sprawność i mięśnie.

owego rywala jest t u ważna. W Pamiątce

Szczegółowa analizę tego przekazu zawiera książka

z Celulozy, pi¬

sze Tomasik, bohater rywalizował z "Julianem" - czyli

Klausa T h e w e l e i t a o " M ę s k i c h fantazjach" . Z nie¬
1

maszyną z nielegalnej

mieckiej l i t e r a t u r y międzywojennej autor wydobywa
117

drukarni,

nazwaną

męskim

Jadwiga Rodowicz • W I Z J A W LUSTRZE

i m i e n i e m dla konspiracji. Z k o l e i kopalnię traktowała

nie seksualności może doprowadzić co najwyżej do

jako

Ścibora-Rylskiego,

p r o s t y t u c j i i n a r k o m a n i i . D r o g a zatem prowadzi nie o d

rywalkę

bohaterka

Węgla

a hutę - żona Plewy w powieści Bogdana Hamery. Ro­

wyzwolenia seksualnego do wyzwolenia człowieka, ale

le kobiece i męskie były w y m i e n n e , obie mogła łączyć

przeciwnie - o d wyzwolenia człowieka do wyzwolenia

w sobie maszyna czy fabryka - "żelazna androgyne".

seksualnego.

"Żelazną androgyne" podsuwano człowiekowi przy­

2. Poziom "polityki płciowej"

szłości, który sam także w i n i e n przekroczyć barierę
płci. Jego libido w i n n o się b o w i e m skoncentrować
przede wszystkim na walce i pracy.

2

A u t o r k a pojęcia " p o l i t y k i płciowej", Kate M i l l e t

Tyle o propagandzie. A teraz o represji. Władzę

(1970), przez "politykę" rozumie ogół strategii zmie¬

n a d seksem jako drogę do władzy n a d ludźmi wskazy­

rzających do podtrzymania systemu - oczywiście, sys¬

w a l i chętnie krytycy Kościoła katolickiego; ale t y m te¬

t e m u patriarchalnego.

m a t e m nie chcę się t u zajmować. W analogiczny spo¬

ły. Funkcjonuje za pośrednictwem odpowiedniej so¬

dobne wątki, j a k w i a d o m o , występują również u O r ­

cjalizacji mężczyzn i kobiet; " M ę s k a supremacja

wella, a wcześniej u Z a m i a t i n a i H u x l e y a . M n i e j zna¬

wartości" (str. 63). M e t o d y tej socjalizacji - czyli wła¬

Trzeciej Rzeszy. Pozwolę sobie przytoczyć najbardziej

dza p a t r i a r c h a t u -

skrajną.
roku

m n i e ć , że za najsilniejszy i n s t r u m e n t socjalizacji i t u

tyka, jednego z w i e l u z b u n t o w a n y c h uczniów Freuda.

także uznana zostaje rodzina, a zatem socjalizacja pro¬

się

wadzona jest o d najmłodszych lat. Jej rezultatem jest

w dziejach ludzkości równolegle z prywatną własno¬

wpojone w dziewczynki poczucie niższości i i n n e ce¬

ścią p r o d u k c j i i rodziną patriarchalną. Zakazy te, sto¬

chy, które utrudniają i m późniejszą walkę o swoje pra¬

sowane o d dzieciństwa, są skutecznym środkiem zmu­

w a . M a to konsekwencje w życiu zawodowym (depre¬

szania ludzi do posłuszeństwa wobec wszelkich autory¬

cjacja zawodów kobiecych, j a k nauczycielskie czy -

tetów; "zakaz myślenia o seksualności powoduje ogól¬

u nas - medycyna), na r y n k u pracy (niższe pensje ko¬

ne zahamowanie myślenia i niezdolność do k r y t y k i "
(str. 671).

biet niż mężczyzn), w dostępie do stanowisk politycz¬

U c i s k ekonomiczny l u b polityczny sam

n y c h etc. M a to także konsekwencje w postaci ograni¬

w sobie może doprowadzić do b u n t u ; lecz ucisk seksu¬

czenia prawa kobiety do własnego ciała ( k u l t dziewic¬

alny okalecza osobowość i czyni człowieka n i e z d o l n y m

twa, zakaz aborcji, przyzwolenie społeczne na przemoc

do o p o r u . Co gorsza, stłumione potrzeby seksualne do¬

w rodzinie i gwałt). M a to wreszcie konsekwencje psy¬

magają się zaspokojenia zastępczego. T a k i m zaś zaspo¬

chologiczne: infantylizuje kobiety i rozwija w n i c h

k o j e n i e m może być agresja i sadyzm, może być k u l t

skłonność do neurotycznego przywiązywania się do

h o n o r u i m u n d u r u - a może być członkostwo w p a r t i i

partnerów.

nazistowskiej. Ogólnie biorąc, państwo i organizacje

D l a Kate M i l l e t seks jest kategorią wyłącznie kul¬

autorytarne rządzą za pośrednictwem a u t o r y t a r n y c h

turową, "gender". W społeczeństwie p a t r i a r c h a l n y m

ojców, z którymi utożsamiają się równie a u t o r y t a r n i

tożsamość płciowa wyznacza człowiekowi

synowie. Ostatecznie więc, zdaniem Reicha, drogą do

nosi ciężary z urodzenia, niezależnie o d swej w o l i ,

władzy a u t o r y t a r n y c h rodzin, wyzwolenie seksualne

a nawet świadomości. D l a Kate M i l l e t władza oznacza

i powszechny orgazm (czemu poświęcił odrębną książ¬

po p r o s t u władzę mężczyzny. Ludzkie zróżnicowanie

orgazmu z 1942 r o k u ) . Czyli tak, jak nie­

gdyś śpiewano w Maracie/Sadzie

seksualne jest tej władzy f u n d a m e n t e m .

Petera Weissa: "Re­

wolucja nie ma racji / bez powszechnej k o p u l a c j i " .
Inaczej to w i d z i psychoanalityczka

miejsce

w systemie władzy; korzysta o n z przywilejów l u b po¬

wyzwolenia politycznego jest wyrwanie dzieci spod

kę, Funkcję

Kate

ne i nie w a r t o i c h t u omawiać. Wystarczy przypo¬

3

zakazy seksualne pojawiają

zostały przez następczynie

M i l l e t bardzo dokładnie i na wszystkie sposoby opisa¬

przez W i l h e l m a R e i c h a , marksizujacego psychoanali­
Reicha,

[...]

zasadza się [...] na zaakceptowaniu pewnego systemu

ne, j a k sądzę, są tego rodzaju eksplikacje dotyczące

Zdaniem

W ł a d z a tego systemu, c h o ć

wysoce opresyjna, nie jest sprawowana przy użyciu si¬

sób tłumaczono pruderię obyczajową stalinizmu; po¬

Została ona sformułowana jeszcze w 1933

5

3. Rozproszona władza dyskursu
seksualnego

szwajcarska,

A l i c e M i l l e r , autorka hipotezy, w myśl której ruchy
4

faszystowskie i w szczególności hitleryzm są o w o c a m i

Koncepcja władzy rozpro-szonej M i c h e l a Foucaul-

"czarnej pedagogiki" rozpowszechnionej w całej Euro­

t a jest znana, przytoczę więc tylko jej najważniejsze
6

pie, a już szczególnie w N i e m c z e c h X I X w i e k u . Jej zda¬

rysy. Rządzi nią, po pierwsze, reguła i m m a n e n c j i : doty¬

n i e m , krótko mówiąc, na tyranów i zbrodniarzy wyra¬

czy ona nie czegoś, co istnieje o b i e k t y w n i e , lecz cze¬

stają osoby bite w dzieciństwie. A l i c e M i l l e r zwraca

goś, co wytwarza się między ludźmi, na przykład mię¬

uwagę, że postulowane przez Reicha powszechne wy¬

dzy s p o w i e d n i k i e m a p e n i t e n t e m czy między wycho¬

zwolenie seksualne nie załatwia sprawy. Jeśli dziecko

wawcą a w y c h o w a n k i e m . Rządzi nią, po drugie, regu¬

nie zdołało wytworzyć w sobie szacunku do siebie sa¬

ła n i e u s t a n n y c h zmian: władza taka przechodzi z rąk

mego - a bite wytworzyć go nie mogło - to wyzwole-

118

• NEKROKRACJA

Ewa Domańska

do rąk, raz ją mają lekarze, raz księża, raz kobiety ( t y m

dokonuję samounicestwienia przez pełną eksternaliza-

przede wszystkim różni się o d władzy p a t r i a r c h a t u

cję. Prawdziwa przemoc, z jaką t u m a m do czynienia,

u Kate M i l l e t , również rozproszonej, ale przynależnej

w ogóle nie jest przeze m n i e uświadamiana jako prze¬

tylko jednej płci - mężczyznom). Rządzi nią, po trze­

moc.

cie, reguła mnogiego u w a r u n k o w a n i a : można podle­

W

miłości nie istnieje wzajemność, zawsze ktoś

gać różnym jej ośrodkom, rodzinie, państwu i Kościo¬

n a d kimś ma władzę, " s t o s u n k i seksualne nie mogą

łowi, z których każdy nakazuje co innego. Odznacza

być przetransponowane w symetryczne stosunki mię¬

się wreszcie, po czwarte, "taktyczną poliwalencją dys­

dzy czystymi p o d m i o t a m i " (str. 109). W epoce truba¬

kursów": dyskurs o seksie jest pokawałkowany, nie¬

durów uwielbienie D a m y było u w i e l b i e n i e m osoby

spójny, nie jest uporządkowaną ideologią.

całkowicie niedostępnej, ktore dzięki poezji i rytuałom

Władza rozproszona nie m a żadnej centrali, ośrod¬

uzyskało charakter i n s t y t u c j i . Z perspektywy dzisiej¬

ka dowodzącego; a jeśli budzi opór - t e n opór również

szego p r o m i s k u i t y z m u to uwielbienie t r a k t u j e m y jako

jest rozproszony. Władza taka wytwarza się między na¬

idealizację i sublimację. A tymczasem chodziło przede

m i - m y sami podporządkowujemy się jej k o n t r o l i .

wszystkim o niedostępność.

O d d a j e m y się we władzę medycyny, która narzuca

D a m a nie miała być partnerką; była radykalną I n ­

n a m poglad na t o , co jest zdrowe, a co szkodliwe, co

nością, była O b c y m , z którym nie da się wejść w rela¬

naturalne, a co perwersyjne (za przykład n i e c h wystar¬

cję empatyczną. To nie była namiętność, lecz etykieta:

czy k i l k u s e t l e t n i a w o j n a lekarzy i higienistów z onani¬

D a m a była nicością, Lacanowską dziurą w bycie, w o ­

zmem). W p o d o b n y sposób władzę n a d naszą seksual¬

kół której mogło stukturalizować się pragnienie. Feno­

nością sprawuje rodzina, ale również na przykład bu¬

m e n t e n w wersji ironicznej znamy z filmów Bunuela:

d o w n i c t w o (przez oddzielenie p o k o j u dzieci o d sypial­

w Mrocznym

n i rodziców), państwo (przez urlopy macierzyńskie,

związku odsuwa się w nieskończoność, w Aniele zagla¬

prawo aborcyjne) i oczywiście Kościoły.

dy nie można przejść na drugą stronę salonu, c h o ć nie

przedmiocie

pożądania

skonsumowanie

istnieje żadna przeszkoda; w Dyskretnym

Seksualność istnieje przede wszystkim w dyskursie

uroku

burżu-

azji dwa małżeństwa nie sa w stanie zjeść razem kola¬

- pisze Foucault. Nasza k u l t u r a jest kulturą wyznania,
które zrodziło się ze spowiedzi; jest to cały rytuał dys-

cji. Rycerz wobec D a m y był tak samo nieskuteczny jak

kursywny. N i g d y nie byliśmy " w i k t o r i a n a m i " , którzy

bohaterowie tych filmów, a ona stawała się t y m bar¬

nie rozmawiają o seksie; dyskurs na t e m a t seksu trwał

dziej cenna jako p r z e d m i o t upodobania bezinteresow¬

zawsze, c h o ć przybierał różne f o r m y i posługiwał sie

nego. Jak p r z e d m i o t estetyczny u K a n t a . Można więc

różną terminologią. Europejska ars erotica polega na

powiedzieć, że D a m a stanowiła uosobienie zachodniej

gadaniu. O s t a t n i o - na gadaniu n a u k o w y m , głównie

pasji metafizycznej.

psychoanalitycznym,

na n a z y w a n i u , a n a l i z o w a n i u

Ta matryca, stworzona w X I I I w i e k u , okazuje się

i o p o w i a d a n i u oraz k o m e n t o w a n i u . C h o d z i o "zwielo¬

niezwykła trwała. Z n a m y ją z dużo późniejszej literatu¬

k r o t n i e n i e i intensyfikację rozkoszy zwiazanych z pro¬

ry: w Niebezpiecznych

dukcją prawdy o seksie" (69).

wierności markizie de M e r t e u i l , niszcząc swą miłość

związkach

do prezydentowej; w Cyranie

A l e rozkosz, jakiej dostarcza mówienie o seksie, ma

V a l m o n t dowodzi

de Bergerac bohater wy¬

swoją c e n ę : powiększa władzę dyskursu n a d n a m i . To

sługuje się kobiecie, która o t y m nie wie i nie m a wie¬

tak samo, j a k z wyłanianiem się podmiotowości: Fo¬

dzieć, w Dzikości

u c a u l t opisuje t e n proces k a l a m b u r e m : "uJArzmianie

rezygnuje z gwałtu, gdy bohaterka przestaje sie bronić,

w sercu L y n c h a szczerbaty napastnik

ciała". Ustanawiając "ja" przez dyskurs, d o k o n u j e m y

bo w istocie nie pożądał jej samej, tylko jej symbolicz¬

cięcia, okaleczenia. A l e z k o l e i z drugiej strony dyskurs

nego upokorzenia. W Nocy amerykańskiej

zwiększa obszar naszych doświadczeń. N a przykład

twa zgoda b o h a t e r k i na seks jest z kolei dla kochanka

Truffauta ła¬

pragnienia kazirodcze znajdują legitymizację, kiedy zo-

obelgą. I tak dalej. Za każdym razem kochający w i d z i

stana określone w dyskursie f r e u d o w s k i m jako do¬

w osobie kochanej coś, czym ona nie jest, i chce o d

świadczenia edypalne. U plebsu, który nie umie o n i c h

niej czegoś, czego ona nie posiada. U k ł a d jest nieule¬

opowiadać, t e n rodzaj pragnień prowadzi do krymina¬

czalnie asymetryczny, tyle że z biegiem czasu przestaje

łu; u w y m o w n y c h natomiast medykalizacja zastępuje

być przywilejem jednej płci.

penalizację. A jednocześnie tego, co nie jest nazwane

W X I I I w i e k u , pisze Zizek, rzeczywista sytuacja ko¬

- po p r o s t u nie możemy doświadczać. N i e da się.

biety była fatalna. Obraz mężczyzny na usługach Da¬
m y stanowił wówczas pewną rekompensatą, dostarczał

4. Gra miłości i władzy

kobiecie dodatkowej tożsamości jako o b i e k t u czyichś
pragnień. A dlaczego ta matryca w całkowicie zmie¬
n i o n y c h w a r u n k a c h t r w a do dziś? Ponieważ przetrwa¬

U Slavoja Zizka władza jest tak samo rozproszona
7

ła asymetria. Osoby kochająca i kochana nie są i nie

j a k u Foucaulta. Władza rzeczywista - powiada Zizek

mogą być p a r t n e r a m i , miłość nie daje się sformułować

- nie wymaga Władcy. Tak właśnie panuje n a d n a m i

w postaci k o n t r a k t u między równymi. K o n t r a k t moż¬

psychoanaliza: psychoanalityk występuje wobec m n i e

na zawrzeć w małżeństwie z rozsądku albo z prostytut-

nie jako osoba, lecz jako ktoś, wobec kogo j a - p o d m i o t
119

Jadwiga Rodowicz • W I Z J A W LUSTRZE

ką. Wszędzie indziej p o j a w i a się m a t r y c a miłości dwor¬
skiej. Pojawia się pożądanie czegoś nieosiagalnego

-

czyli cudzej podmiotowości.

*
Tę listę można by oczywiście wydłużyć. Rozważyć
n a przykład, ile jest pragnienia władzy w miłości neu¬
rotycznej z opisu K a r e n H o r n e y ; albo zastanowić się
n a d władzą, j a k ą p o d o b n o n a d n a m i m a " s a m o l u b n y
g e n " zmuszający nas do seksu w celu samoreplikacji.
Myślę j e d n a k , że wskazane już możliwości pokazują
z grubsza c a ł o ś ć p r o b l e m u : zwiazki

seksu z polityką

sensu s t r i c t o ; kwestię władzy jednej płci n a d drugą;
władzę

dyskursu seksualnego n a d n a m i

wszystkimi

i wreszcie pożądanie celów nieosiagalnych. A

każde

z t y c h zjawisk m a niewątpliwy związek zarówno z sek¬
sem, j a k z władzą.

Przypisy:

1

Klaus Theweleit Männerphantasien,

1973-1977; por. Beata Ko­

zak "Męskie fantazje" Klausa Theweleita", w: "Od kobiety do męż­
czyzny i z powrotem" pod red. Jolanty Brach-Czainy, Trans-Humana, Białystok 1997.
2

Wojciech Tomasik Harmonia ludzi i maszyn. O socrealistycznych
obrazach "nowego" człowieka, w: Inżynieria dusz. Literatura reali­
zmu socjalistycznego w planie "propagandy monumentalnej", Fun­
dacja na rzecz Nauki Polskiej, Wrocław 1999.

3

Psychologia masowa faszyzmu, przełożył Roman Werfel. w tomie
Faszyzmy europejskie (1922-1945),

pod red. Jerzego W. Borejszy,

Czytelnik, Warszawa 1979.
4

A l i c e Miller Zniewolone

dzieciństwo.

Ukryte

źródła

tyranii

(1980), przełożyła Barbara Przybyłowska. Media rodzina, Po­
znań b.d.
5

Kate Millet Teoria polityki płciowej, w tomie: Nikt nie rodzi się ko­
bietą w przekładzie i pod red. Teresy Hołówki, Czytelnik, War­
szawa 1982.

6

Michel Foucault Historia seksualności

(1976), przełożyli Bogdan

Banasiak i Krzysztof Matuszewski, Czytelnik, Warszawa 1995.
7

Slavoj Ziżek Taking Sides. A Self-Interview, Courtly Love, or Wo­
man as Thing, w: The Metastases of Enjoyment. Six Essays on Wo­
man and Causality, wyd. Verso, London-New York 1995 (cop.
1994).

120

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.