Garncarstwo ludowe Lubelszczyzny / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1957 t.11 z.1

Item

Title
Garncarstwo ludowe Lubelszczyzny / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1957 t.11 z.1
Description
Polska Sztuka Ludowa - 1957 t.11 z.1; s.37-41
Creator
Fryś, Ewa
Date
1957
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:3836
Language
pol
Publisher
Państwowy Instytut Sztuki
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4110
Rights
Licencja PIA
Subject
garncarstwo
Lubelskie - grancarstwo
Text
Ryc.

EWA

1.

Fragment

wystawy.

FRYS

GARNCARSTWO LUDOWE
sprawozdanie z w y s t a w y

LUBELSZCZYZNY

W o j e w ó d z t w o l u b e l s k i e p o s i a d a największą o b e c n i e
w P o l s c e ilość c z y n n y c h o ś r o d k ó w l u d o w e g o g a r n ­
carstwa, jednak z dotychczasowych wystaw
sztuki
l u d o w e j t e g o r e g i o n u , choć g a r n c a r s t w o s t a n o w i ł o n a
n i c h z a w s z e n a j l e p i e j r e p r e z e n t o w a n y dział, z n a m y
w y r o b y z a l e d w i e k i l k u n a s t u ośrodków.
6 m a j a 1956 r o k u o t w a r t a została w M u z e u m L u ­
b e l s k i m w y s t a w a na t e m a t : „Garncarstwo
Ludowe
L u b e l s z c z y z n y " . C e l e m w y s t a w y b y ł o właśnie p o k a z a ­
n i e w całości współczesnej l u d o w e j c e r a m i k i l u b e l ­
skiej, pokazanie wyrobów w s z y s t k i c h czynnych obec­
nie ośrodków tego t e r e n u .
Przegląd t e n poprzedzono r o d z a j e m krótkiego h i s t o ­
r y c z n e g o wstępu. W p r o w a d z a ł y w z a g a d n i e n i e z w i ę z ł e
k o m e n t a r z e , podające n a j w a ż n i e j s z e f a k t y z d z i e j ó w
g a r n c a r s t w a o d m o m e n t u p o j a w i e n i a się go n a z i e ­
m i a c h p o l s k i c h aż d o o b e c n y c h czasów — o k r e s u
o p i e k i n a d l u d o w y m artystą. W g r u p i e c e r a m i k i d a w ­
n e j znalazło się k i l k a e k s p o n a t ó w stanowiących i n ­
teresujący materiał p o r ó w n a w c z y d l a w y r o b ó w w s p ó ł ­
czesnych. Pokazano
t a m n p . dzieżkę w c z e s n o h i ś t o ryczną ( X I I w.) w y k o n a n ą z b a r d z o c h u d e j , k r e m o ­
w e g o k o l o r u g l i n y , s k r o m n i e zdobioną p a s k a m i z g l i n ­
ki
czerwonej,
żelazistej, o r a z
dzbanek
i
garnek
z X V I w . , które n i e z n a c z n i e różnią się o d niektórych
współczesnych s i w a k ó w .
Z e stroną techniczną z a g a d n i e n i a zaznajamiał p o ­
krótce z w i e d z a j ą c y c h doskonały c y k l zdjęć f o t o g r a ­
f i c z n y c h , k t ó r y ilustrował pracę g a r n c a r z a o d m o ­
m e n t u w y d o b y c i a g l i n y aż d o załadowania n a w ó z
g o t o w y c h naczyń, p r z y c z y m szczególnie interesująco
pokazano etapy p o w s t a w a n i a naczynia na kręgu g a r n ­
c a r s k i m . Oprócz t y c h f o t o g r a f i i e k s p o n o w a n o szereg
a u t e n t y c z n y c h narzędzi, s u r o w c ó w i p ó ł f a b r y k a t ó w
oraz modele pieców g a r n c a r s k i c h .
Współczesną c e r a m i k ę p o k a z a n o w kolejności g e o ­
g r a f i c z n e j o d o ś r o d k ó w północnych, które produkują
p r z e d e w s z y s t k i m gładzoną ceramikę siwą, p o p r z e z

malowane i glazurowane
naczynia
środkowo-lubelskie — do znacznie s k r o m n i e j zdobionych, b i s k w i t o ­
w y c h , siwych i glazurowanych wyrobów z powiatów
p o ł u d n i o w y c h . N a c i s k został p r z e d e w s z y s t k i m p o ­
łożony n a ośrodki d o t y c h c z a s rnało z n a n e l u b w c a l e
n i e z n a n e , a pobieżnie r a c z e j p o t r a k t o w a n o ośrodki
p o p u l a r n e , j a k P a w ł ó w czy Urzędów.
W ś r ó d c e r a m i k i o ś r o d k ó w północno-lubelskich, n a
którą składały się g ł ó w n i e s i w a k i , poza z n a n y m i , b o ­
gato z d o b i o n y m i w y r o b a m i K a z i m i e r z a Rogowskiego
z Białej P o d l a s k i e j , p r z e z n a c z o n y m i z góry dla m i e j ­
s k i e g o o d b i o r c y , w y r ó ż n i a ł y się z a r ó w n o formą, j a k
z d o b i e n i e m doskonałe t e c h n i c z n i e i sta-rannie gładzone
w y r o b y J a k u b a Czeczelewskiego z Sielczyka koło B i a ­
łej o r a z u ż y t k o w a c e r a m i k a Józefa K o z ł a z Rossosza.
S i w a k i C z e c z e l e w s k i e g o urzekają szlachetną s y l w e t ą ,
której zalety
świetnie podkreśla d e k o r a c j a .
Zasób
m o t y w ó w Józefa K o z ł a j e s t r a c z e j s k r o m n y , s p r o w a ­
dza się d o r ó ż n y c h u k ł a d ó w l i n i i p r o s t y c h , f a l i s t y c h
i s p i r a l i , l e c z d a j e złudzenie d u ż e g o u r o z m a i c e n i a .
Z n a c z n i e uboższe są s i w a k i Józefa K o p i s i a z P a r ­
c z e w a i K s a w e r e g o S z y m a ń s k i e g o z W ł o d a w y . Pośród
t y c h ostatnich r z a d k o s p o t y k a n a f o r m a cechuje pła­
s k i e , b a r d z o pękate n a c z y n i e n a r y b y o j a s n o s z a r e j
b a r w i e c z e r e p u , o z d o b i o n e górą brzuśca p a s k a m i p ł y t ­
k i e g o r y t u . K a z i m i e r z J a r o s z k i e w i c z z Ł u k o w a , który
w 1951 r . w y s t a w i ł interesujące s i w a k i o o r n a m e n c i e
g ł a d z o n y m , t y m r a z e m pokazał t y l k o jedną siwą d o ­
nicę. P o z o s t a ł e j e g o w y r o b y t o c e r a m i k a c z e r w o n a ,
częściowo g l a z u r o w a n a , c z a s e m z d o b i o n a p a s k a m i p o ­
białki, b r a k n a t o m i a s t zupełnie m o t y w u
pionowej
gałązki i c h a r a k t e r y s t y c z n e g o w r y s u n k u p t a s z k a .
M o ż l i w e , że w t e n sposób ozdabiał J a r o s z k i e w i c z t y l k o
1

2

Z . C i e ś l a - R e i n f u s s o w a : S i w a k i z Białej
„ P o l . Szt. L u d . " , 1954, N r 5.
R. R e i n f u s s : Z wystawy
pokonkursowej
wie, „ P o l . S z t . L u d . , " 1952, N r 1,
1

2

Podlaskie;',
w

Łuko­

37

Ryc.
Wys.
wery

2. Naczynie
na
„żywca".
14 cm. Wykonał
Ksa­
Szymański.
Włodawa.

Ryc.
3.
Garnek.
Wys.
23
cm.
Wykonał
Jan
Startek.
Kolonia
Zamek
(pow.
Kraśnik).

Ryc.
4. Naczynie
do
odciąga­
nia mleka.
Wys. 39 cm.
Wy­
konał A. Wróbel. Wólka
Biska
(pow.
Biłgoraj).

38

naczynia przeznaczone na k o n k u r s , podczas g d y teraz
w y s t a w i o n o j e g o z w y k ł ą , codzienną produkcją.
W ś r ó d 42 e k s p o n a t ó w z G l i n n e g o z n a j d o w a ł y się też
tylko d w a s i w a k i : n i e w i e l k i dzbanek i garnuszek w y ­
k o n a n e p r z e z J a n a Stępniaka, które z w r a c a ł y u w a g ę
swoją
nieskazitelną
czarną, j a k b y
aksamitną
po­
w i e r z c h n i ą . Z pozostałej c e r a m i k i c z e r w o n e j , g l a z u r o ­
w a n e j , którą w y s t a w i ł a p r z e d e w s z y s t k i m cała r o ­
dzina Matysiaków (Jan, H e n r y k , Stefan, Aleksander,
Józef), część p o k r y t a była t y l k o
ciemnobrązowymi
a l b o b i a ł y m i m a l a t u r a m i , część z d o b i o n a
drobnym
o r n a m e n t e m geometryczno-roślinnyrn w y k o n a n y m p o ­
białką n a t l e k i l k u r ó w n o l e g ł y c h c z a r n y c h pasków.
W ogóle t y m r a z e m c e r a m i k a z G l i n n e g o b y ł a z n a c z ­
n i e b a r d z i e j u r o z m a i c o n a i c i e k a w s z a niż n a w y s t a w i e
p o k o n k u r s o w e j w 1951 r o k u .
Ośrodek w F i r l e j u r e p r e z e n t o w a ł y w y r o b y
Leona
J e z i o r a , z d o b i o n e r y t e m i p o k r y t e ciemnozieloną g l a ­
zurą, pochodzące p r z e w a ż n i e z z a k u p ó w d o k o n a n y c h
na p o p r z e d n i c h w y s t a w a c h . Słusznie
wyeliminowane
zostały t y m r a z e m c h a r a k t e r y s t y c z n e d l a J e z i o r a w y ­
r o b y o f o r m a c h czasem d z i w a c z n y c h , zdobione d e k o ­
racją plastyczną, które p r o d u k o w a ł s p e c j a l n i e n a k o n ­
kursy . Czerwone naczynia drugiego garncarza z F i r ­
leja — A n t o n i e g o Janczary — zdobione były p a s k a m i
pobiałki, d z i e l ą c y m i n i e k i e d y n a c z y n i e
horyzontalnie
na t r z y m n i e j w i ę c e j r ó w n e części.
Z n a n y ośrodek w B a r a n o w i e c h a r a k t e r y z o w a ł y w y ­
r o b y t r z e c h g a r n c a r z y — B o l e s ł a w a Dąbrosza, J a n a
K o l o d y ń s k i e g o i J a n a Góry. B y ł y t o g a r n k i , d z b a n k i ,
d w o j a k i i słoje z c z e r w o n e j g l i n y , m a l o w a n e w g ó r ­
n e j części brzuśca pobiałką w u p r o s z c z o n e
motywy
roślinne n i e w i e l k i c h r o z m i a r ó w , o r a z m a ł o
ciekawe
m i s e c z k i , zdobione k o n c e n t r y c z n y m i kręgami. Z n a c z ­
n i e różniły się o d n i c h p o d w z g l ę d e m m o t y w ó w w y ­
r o b y z K a z n o w a i M i c h o w a , p o m i m o że w y k o n a w c y
i c h pochodzą z ośrodka b a r a n o w s k i e g o . M o t y w y raal a t u r w z b o g a c i ł y się t u i z w i ę k s z y ł y , a l e w y k o n y w a ­
ne są m n i e j s t a r a n n i e niż w B a r a n o w i e . Szczególnie
d z i w n e f o r m y w i r u j ą c y c h g w i a z d i jakichś w i o t k i c h ,
f a n t a s t y c z n y c h roślin p r z y j ę ł y m a l a t u r y n a m i s k a c h
w y k o n a n y c h p r z e z Czesława B i a ł a s i e w i c z a z K a z n o w a .
Z Pawłowa pokazano przede w s z y s t k i m naczynia
zdobione
wielobarwnymi
geometrycznymi
wzorami,
w y k o n a n e w spółdzielni, słabo s t o s u n k o w o z w i ą z a n e
z d a w n y m jednobarwnym i bardziej
uproszczonym
z d o b n i c t w e m . Z a b r a k ł o n a t o m i a s t zupełnie s i w a k ó w ,
które s t a n o w i ł y p o d s t a w ę t r a d y c y j n e j p r o d u k c j i t e g o
s t a r e g o ośrodka, a d o o s t a t n i c h czasów w y r a b i a ł j e
garncarz Mikołaj P i l i p c z u k .
Z produkcją
Urzędowa
zapoznały
zwiedzających
w y r o b y ośmiu g a r n c a r z y . Większość s t a n o w i ł y z m a ­
nierowane w formie flakony i dzbanki, cukierniczki
i n a c z y n i a b e c z u ł k o w a t e . W y r ó ż n i a ł a się prostą i ła­
dną formą bańka w y k o n a n a p r z e z J e r z e g o W i t k a
o r a z dużych r o z m i a r ó w d z b a n z p i o n o w y m k o ł n i e r z e m
i dwuuszny garnek, glazurowane
t y l k o w górnych
częściach m o c n o p r z e p a l o n e g o c z e r e p u . P o z a t y m r o ­
dzina Witków wystawiła
nieco p l a s t y k i f i g u r a l n e j
p r z e d s t a w i a j ą c e j s c e n y z b i o r o w e , n p . orkiestrę, o r a z
k r o p i e l n i c z k i zdobione o d c i s k a m i stempla i plastycz­
n y m i n a l e p l a n k a m i ; C z e s ł a w A m b r o ż k i e w i c z pokazał
kompozycję p t . „Krzesanie o g n i a " a T e o f i l G a j e w s k i —
figurkę d z i k a .
Pośród powyżej opisanej m a l o w a n e j c e r a m i k i w y ­
różniały się w i e l o b a r w n y m i m a l a t u r a m i w y r o b y J a n a
Startka z k o l o n i i Zamek, analogiczne
do c e r a m i k i
z *Łążka Ordynackiego,
skąd p o c h o d z i i c h t w ó r c a .
Najbardziej
wśród
n i c h interesujące b y ł o
rzadko
w Łążku p r o d u k o w a n e naczynie flaszowate,
zdobione
techniką sgraffitową w p o s t a c i f a l i s t e j l i n i i r y t e j n a
p a s k u pobiałki.
Z powiatów południowo-wschodnich na p l a n p i e r w ­
szy wysunęła się c e r a m i k a c z e r w o n a ,
glazurowana,
c z a s e m m a l o w a n a . Szczególnie rzucają się t u w o c z y
garnki i dzbany
wykonane
p r z e z Józefa
Fariona
z P u t n o w i c , k t ó r y do m a l o w a n i a u ż y w a białej i c i e m ­
n e j — p r a w i e c z a r n e j — p o l e w y , co p o m i m o b a r d z o
3

4

5

J a k wyżej.
E. J a n i k o w s k a : Z wystawy
sztuki
ludowej
w
bartowie,
„ P o l . Szt. L u d . " , 1951 N r 6.
R. R e i n f u s s : S z t u k a l u d o i o a na t o y s t a i c a c h w
blinie,
„ P o l . Szt. L u d . " , 1954, N r 5.

Ryc. 5. Miska.
Średnica
19 cm.
konał Czesław
Bialasiewicz.
nów (pow.
Lubartów).

Wy­
Kaz-

Ryc. 6. Miska.
Średnica
22 cm.
Wy­
konał
Jan
Kołodyńcki.
Baranów
(pow.
Puławy).

3
4

Lu­

5

Lu­

Ryc. 7. Dzbanek.
Wys. 27 cm.
Wy­
konał
Piotr
Wojtaleuncz.
Jarosła­
w i e c (pow.
Hrubieszów).

Ryc.
8. Bańka. Wys. 31 cm. W y k o ­
n a } Jan Chmiel.
Kolonia
Majdanek
(pow.
Tomaszów
Lubelski).

Ryc.
9. Dzbanek.
Wys. 27 cm.
konał
Józef
Kozioł.
Rososz
Biała
Podlaska).

Wy­
(pow.

s k r o m n y c h m o t y w ó w (wyłącznie l i n i a f a l i s t a , p r o s t a
i d r o b n e k r o p e c z k i ) dało w połączeniu z ładną f o r m ą
naprawdę c i e k a w y efekt. Były t o jedne z najładniej­
s z y c h naczyń n a w y s t a w i e .
Natomiast rnalatury na naczyniach Piotra W o j t a l e w i c z a i M a r i a n a U f n a l a z Jarosławca, dość n i e ­
z w y k ł e w treści — duże g w i a z d y o f a l i s t y c h p r o m i e ­
n i a c h i n i e w y r a ź n e p r ó b y z e s t a w i e ń f i g u r a l n y c h , sła­
b o z w i ą z a n e z b u d o w ą n a c z y n i a — n i e osiągały p e ł ­
nego e f e k t u a r t y s t y c z n e g o .
Dla K r a s n o b r o d u (garncarze T e o f i l Kołtun i W ł a ­
dysław L a l i k ) c h a r a k t e r y s t y c z n e jest m a l o w a n i e m i ­
sek i d z b a n k ó w w s w o b o d n e gałązki i n i e r e g u l a r n e
p l a m y w y k o n a n e zieloną m i e d z i o w ą p o l e w ą .
Pod
w z g l ę d e m f o r m y n a u w a g ę zasługiwały t u zwłaszcza
d z b a n y o h a r m o n i j n e j e s o w a t e j s y l w e c i e . S z k o d a , że
p o k a z a n o t a k mało k r a s n o b r o d z k i c h z a b a w e k i m i ­
niaturowej galanterii.
Dość o b f i c i e
wystawiono czerwone
glazurowane,
słabo z d o b i o n e w y r o b y g a r n c a r z y z J ó z e f o w a . B a r d z o
piękną formą i doskonałą zieloną glazurą w y r ó ż n i a ł y
się bańki, pękate d z b a n k i i g a r n k i , a szczególnie d w o ­
j a k i w y k o n a n e p r z e z J a n a Chmielą z k o l o n i i M a j d a ­
nek oraz użytkowe w y r o b y Ignacego i Franciszka
Chmielą z k o l . D ą b r o w a . N i e s t e t y brakło t u s i w a k ó w ,
które w k o l . M a j d a n e k z d o b i o n e b y ł y w g ó r n y c h p a r ­
t i a c h brzuśca c z a r n y m i p a s k a m i g l i n k i , d y s k r e t n i e o d ­
b i j a j ą c y m i o d s t a l o w o - s z a r e g o tła c z e r e p u . *

Ryc. 10. D z b a n e k . W y s . 33 cm.
Wy­
konał Józef Farion.
Putnowice
(pow.
Hrubieszów).

40

Ceramikę z Hrebennego reprezentowały b i s k w i t o w e
i częściowo g l a z u r o w a n e n a c z y n i a w y k o n a n e z j a s ­
n e j m a ł o żelazistej g l i n y , n a której z i e l o n a g l a z u r a
p r z y b r a ł a b a r d z o c i e k a w y s z a r a w y odcień; c z e r w o n ą
c e r a m i k ę u ż y t k o w ą pokazał W i n c e n t y S r o g a z J a r ­
c z o w a . Z a m k n ę ł a przegląd o ś r o d k ó w c e r a m i k a z p o ­
w i a t u B i ł g o r a j , w k t ó r e j n a czoło w y s u n ę ł y się n a ­
c z y n i a w y k o n a n e p r z e z Józefa D z i d o z B i d a c z o w a N o ­
w e g o o r a z L e w k o w i c z ó w z B i d a c z o w a S t a r e g o , szcze­
gólnie
piękne, b a r d z o
wysokie
i wąskie g a r n k i .
Smukłość i c h p o d k r e ś l a ł y jeszcze p ę k i p i o n o w y c h g ł a ­
d z o n y c h l i n i i . Ł a d n e też b y ł y t a m t e j s z e d z b a n y . Z b l i ­
żone w f o r m i e n a c z y n i a produkują g a r n c a r z e w W o l i
Dreźniańskiej i W ó l c e B i s k i e j . N a s i w a k a c h z W ó l k i
w y s t ę p o w a ł o r n a m e n t gładzony, złożony z d r o b n e j
e

J a k wyżej.

k r a t e c z k i , która zapełniała całą p o w i e r z c h n i ą n a c z y ­
n i a . Ośrodki te w y r a b i a j ą także, choć w m n i e j s z y m
s t o p n i u , c e r a m i k ę c z e r w o n ą g l a z u r o w a n ą , która p o d
względem f o r m y nie odbiega od siwej. J a k o przykład
o b c y c h w p ł y w ó w należy t u w y r ó ż n i ć d z b a n e k z i e l o n o
glazurowany, z uchem zdobionym plastycznymi spir a l k a m i i odciskami stempla, w z o r o w a n y na w y r o ­
b a c h z Chałupek w w o j . k i e l e c k i m , w y k o n a n y p r z e z
Franciszka Lewkowicza z Bidaczowa
Starego.
G a r n c a r z K a z i m i e r z K o p e r z k o l o n i i Sól w y s t a w i ł
k i l k a siwaków o jasnej b a r w i e czerepu, oraz glazu­
rowany flakon.
N i e j a k o na marginesie w y s t a w y pokazano również
w y r o b y z Ł ą ż k a O r d y n a c k i e g o , k t ó r y ze w z g l ę d u na
k o r e k t u r ę g r a n i c m i ę d z y w o j e w ó d z t w a m i znalazł się
obecnie na t e r y t o r i u m województwa rzeszowskiego.
Sumując osiągnięcia w y s t a w y
jeszcze r a z t r z e b a
podkreślić f a k t , że p o r a z p i e r w s z y w P o l s c e w y s t a ­
w i o n o ceramikę w s z y s t k i c h c z y n n y c h ośrodków g a r n ­
c a r s k i c h r e g i o n u . Duże znaczenie m a również właś­
c i w y dobór e k s p o n a t ó w , p o k a z a n o b o w i e m p r z e w a ż ­
nie pełny zestaw f o r m p r o d u k o w a n y c h przez każdy
ośrodek i t o p r z e z n a c z o n y c h d o n o r m a l n e j r y n k o w e j
sprzedaży, a n i e p r z y g o t o w y w a n y c h s p e c j a l n i e n a w y ­
s t a w ę c z y k o n k u r s . W t e n sposób uniknięto w z a s a ­
dzie mało zazwyczaj wartościowych „artystycznych"
nowości, z n a c z n i e o d b i e g a j ą c y c h o d w y r o b ó w t r a d y ­
cyjnych,

Ryc.

Sumienne
opracowanie
m a p ośrodków
czynnych
i zamarłych, m a p y d a w n y c h c e c h ó w g a r n c a r s k i c h o r a z
z b a d a n i e zasięgu p e n e t r a c j i h a n d l o w e j poszczególnych
o ś r o d k ó w dało b a r d z o cenną p o d b u d o w ę historyczną
i o g r o m n y m a t e r i a ł p o r ó w n a w c z y ; dzięki t y m w s z y s t ­
k i m c z y n n i k o m w y s t a w a stanowi poważny
dorobek
naukowy.
P r z y o p r a c o w y w a n i u scenariusza w y s t a w y
oparto
się n a materiałach z w ł a s n y c h badań
terenowych
Muzeum, wykorzystano
także m a t e r i a ł y A r c h i w u m
Sekcji Badania Plastyki Ludowej PIS w K r a k o w i e ,
o r a z rękopiśmienną p r a c ę d r T . D e l i m a t a n a t e m a t
c e r a m i k i l u b e l s k i e j , napisaną p r z e d k i l k u l a t y .
W y s t a w ę p r z y g o t o w a ł zespół e t n o g r a f ó w
Muzeum
w L u b l i n i e w składzie: m g r J a n u s z O p t o ł o w i c z , m g r
T e r e s a K a r w i c k a , m g r Józef Jastrzębski. Serię d o ­
skonałych zdjęć w y k o n a ł J a n U r b a n o w i c z .
W y s t a w a , p o m i m o że została urządzona z a l e d w i e
w j e d n e j s a l i , odznaczała się dużą przejrzystością, co
było w y n i k i e m b a r d z o przemyślanej ekspozycji. O p r a ­
w a plastyczna wykonana pod osobistym k i e r u n k i e m
dyrektora
Muzeum,
mgr Ireny
Iskrzyckiej,
przy
współudziale a r t y s t y - p l a s t y k a Eugeniusza Pola, b a r d z o
e s t e t y c z n a i d y s k r e t n a z a r a z e m podkreślała w a l o r y
w y s t a w i o n y c h e k s p o n a t ó w n i e stwarzając d l a n i c h
k o n k u r e n c j i , j a k t o się c z a s e m zdarzało n a i n n y c h
wystawach.

11. Dwojaczki.
Wys.
J . Chmiel.
Kolonia

Fotografował

Jan

Swiderski

15 cm.
Wykonał
Majdanek.

41

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.