Recenzje i sprawozdania/ LUD 1948 t. 38

Item

Title
Recenzje i sprawozdania/ LUD 1948 t. 38
Description
LUD 1948 t.37 s.309-415
Date
1948
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:4778
Language
pol
Publisher
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5150
Text
RECENZJE I

SPRAWOZDANIA

STYS
WINCENTY, « D r o g i
Postępu
Gospodar­
c z e g o W s b>. S t u d i u m szczegółowe n a przykładzie zbiorowości
próbnej w s i H u s o w a . Prace W r o c ł a w s k i e g o T o w a r z y s t w a N a u k o ­
wego, 1947, seria A, n r 4, str. 1—344+5 m a p .
T o i x > n m i k o w e dzieło s i a n o w i w v n i k przeszło d w u d z i e s t o ­
letniego ślęczenia n a d m a p a m i k a t a s t r a l n y m i , księgami s a d o w y m i
na t e r e n i e w s i r o d z i n n e j , a wypełnionymi osobiści; w bezpośred­
n i m zetknięciu z b a d a n y m i . D a j e ono z a t e m n i e t y l k o p e w n y ,
o b i e k t y w n y i szczegółowy o b r a z stosunków panujących w n i e j
o s t a t n i c h l a t a c h p r z e d w y b u c h e m w o j n y W v ż w s z y s t k o iest
d o p r o w a d z o n e do s t a n u z r o k u 1937 150-tej ' r o c z n i c y - " m e t r y k i
.Józefińskiej. D a j e o n o p o n a d t o perspektywę przeszło pięciu n i i n i o n v c h s t u l e c i a wlec o k r e s u dłuższego o d t v e h l e i m d a r m c h
w i e k ó w j a k i e oddzielają H e s i o d a o d r e f o r m Solona W i ą ż e o n o
przeszłość z 'teraźniejszością odsłania m e c h a n i z m żywota t e j p o d ­
s t a w o w e i j e d n o s t k i społecznej ' j a k a d l a ' b i o l o g a jest wieś t r w a ­
jąca w z n a c z n i e większej i w l a c i i ^niż sie p o w s z e c h n i e n r z v n u szcza .
'
powszecnmc p r z v p u
ł

Dzieło W i n c e n t e g o Stvaia p r z y n o s i w i e l e w p r o s t r e w e l a c y j ­
n y c h odkryć i u n a o c z n i a j a k tdębokim p r z e m i a n o m uległa nasza
wieś w ciągu ostatniego s t u l e c i a . Z t y c h w z g l ę d ó w dzieło to p o ­
w i n n o się znaleźć w b i b l i o t e k a c h ekonomistów-; socjologów, e t n o ­
logów i antropologów, lecz też w s z y s t k i c h t y c h , którzy''interesują
Tak na przykład badania Franciszka W о к r o j a wykazały, że
założona na p r a w i e niemieckim (przypuszczalnie лу X I V wieku) *pг уш szcza m i e tłumaczyć należy f a k t że° r e z u l l a t v i c h n l a n a w a i i i a urzestrzenne^o w ' ' c i a < m czterech s t u l e c i
u W k tylko s u S w i ^
S i m / n i n o i n Z ogólnei l i c z b y
34 h u s o w s k eh Lmów do końca X V I I I stulecia t r z y dotrwały w nie'z i n eniónc
wsLaci « w 16TuI d o k o n a n y
r L nodzialu w 4

I
ł

*

г

i
f

i

r Z S V ^ i
t r / v k m " T Ь ^ Г о о / к Ы с nocł/iehr o Diecio
ктЫе i s^.4okrotn^
сMOD
s£ И łosi d n o i e r o s ! n w '
Ы п 1 Г Г Г п
?ntcX
,
ч З о
Лф^епГро a E i e i J u p o d d a S i ^ !
*
N i e m n i e j s e n s a c y j n y w y n i k , zasługujący na szczególna uwagę
p r z v ocenie przeobrażeń o s t a t n i e g o s t u l e c i a , s t a n o w i s t w i e r d z e n i e ,
że w ciągu o s t a t n i c h 150 l a t w H u s o w i e l i c z b a ludności wzrosła
t r z y k r o t n i e , a ilość zboża pozostającego p o o b s i e w i e przeszło d z i e w i c c i o k r o t m e (9.23). N a w y n i k t e n złożyło sie powiększanie p o w i e r z c h n i gruntów chłopskich, s p o w o d o w a n e wchłanianiem ob¬
szaru d w o r s k i e ^ w 18% co w łączności z l i k w i d a c j a lasów, n i e ¬
użytków i częściowo p a s t w i s k powiększyło . p o w i e r z c h n i e ról u p r a w l a n y c h o 17% g d y n a t o m i a s t wydajność z h e k t a r a wzrosła p r z e szło t r z y k r o t n i e ( 3 6 ) Unaoczniło to ze c z y n n i k i e m decydującym
o . o b a w i e w a r m d i w b v t u ludności było n i e powiększenie p o w i e r z c h n i u p r a w n e ! z i e m i lecz p o d n i e s i e n i e . n o z i o m u k u l t u r y ro-1n e i co t a k b a r d z o L n i e i s z y ł o odsetek'zboża odchodzącego n a zasiew D a w n i e j nochłaniał ш -Drawie 4 0 % ' a o s t a t n i o n i e w i e l e
o o n a d 10% W d < X k u ta o s L t n i o t a k b a r d z o wzmożona o r o d u k H a r o ś l i n a i>rzv dużei u i L w ^ o C o y v y c h daw n i e n i e o d e r v nriew^żnie Z ™ a T i a

Ш

mtejscu

J f

1

LL

Я

P

^li^b^XS

«dv

\X

w

dochodach

jicnieżnych

w s i stanów

- e t n o g . r l i c z n \ T h . W s p r a w o z d a n i u zostały nieco
szerzej rozwinięte a r - u n i e o l y 'językowo-botaniczne z których część
wchodziła również w skład argumentów Rostafińskiego ( m o d r z e w ,
i o d l a cis b u k ) \ a l e i n a d s t a w i e s t w i e r d z a a i r t o r że flora górnego
P o d n i e s t r z a i Powiśla różniła się' i różni od środkowego P o d n i e l

a

г

slrza obecnością: b u k a , cisu, j a w o r u , m o d r z e w i a , b r z e k i n i , trześni
i j o d l v . M a t e r i a l j ę z y k o w y świadczy o t y m , że Słowianie m i e s z k a l i
poza g r a n i c a m i zasiegów t v c h drzew. '
ta
l o k a l i z a c j a Moszyńskiego, zbliżona d o t e o r i i V a s m e r a
i Rostafińskiego pozostaje w z d e c y d o w a n e j o p o z v c j i d o tez M .
R u d n i c k i e g o , J . K o s l r z e w s k i e g o , L . Kozłowskiego, J . C z e k a n o w skiego i T . Lehr-Spławińskiego, reprezentujących
stanowisko
a u t o c h t o n i c z n e N a p o d s t a w i e s p r a w o z d a n i a t r u d n o zająć s t a n o w i ­
sko w o b e c lez a u t o r a , krótkie s p r a w o z d a n i e n i e upoważnia też do
wyczerpującej oceny samej p r a c y , która z a p o w i a d a się l a k o r y ­
ginalnie i ciekawie.
1
finick
J. G Z r C K A N O W S K L . P o l s k a
synteza
s 1 a w i s t v с z¬
n a w p e r s p e k t v w i e i ł o ś с i o w e j » . Р. А . Г. Rnapr. W v d z .
H i s t . K i l . , s. I I , i . X L V I ( l . 71), n r 2, Я \ s i r . I I — 5 0 ( s i r . 105—154).
Bodźcem do n a p i s a n i a l e j r o z p r a w y b v l a książka T . L e h r Spławińskiego «О p o c h o d z e n i u i praojczyźnie S ł o w i a n , ( p a t r z r e ­
cenzje: w X X X V I i . . L u d u . W . W a s z k i e w i c z a i w X X X V I I t .
* L u d u » S t : N o s k a ) , m i a n o w i c i e Л. Czekanowsfci
'przypomniał
w niej n i l e swoja YV formułowaniu tez aut och t o n i z m u oraz rolę
ośrodka lwowsko-poznańskic-o ( J K o s t r z e w s k i M R u d n i c k i L
K o k o w s k i J O e i a n o w s k i ) A u t o r podkreśla za- Z R y s i e w i c z e m
( « 6 praoiczyźnie Słowian* — « L u d » t X X X I V 19IJ6) n i e z d e c y d o ­
w a n e s t a n o w i s k o T I e h r - S p ł a w i ń s k i e m w tej s p r a w i e w y k a z u ­
j e ż e d o u i e r o w o s t a t n i c h alach'przeszedł o n ' w sposób zdecy­
d o w a n y na stronę •uitochlonislów d/ieło zaś T i i h r - S n l a w i n skie»o
J , dowód zwycięstwa
cz s w o i c h ^ w a r i v c h w e
« W s t ę p i e do h i s t o r i U ł o w ^ a n ^ ^ T ^ .
'
J . G z e k a n o w s k i d o c e n i a j e d n a k w y n i k i osiągnięte p r z e z Spła­
wi ńskiego, zwłaszcza o r y g i n a l n e m o d y f i k a c j e j ę z y k o w e z a w a r t e
w l e j p r a c v . p o d d a j e j e j e d n a k k o n t r o l i p r z v p r a n o c v melody i l o ­
ściowej. \V r e z u l t a c i e d o c h o d z i do szeregu ' w n i o s k ó w uzupełnia­
jących, a n a w e t odmiennie i n t e n p r e l u j a c v e h tezy i materiał T .
Spławińskiego.
A u t o c h t o n i c z n e lezv J . C z e k a n n w s k i e g o uległy, j a k s a m lo
stwierdza k i l k a k r o t n y m ' przeróbkom i uzupełnieniom, j u ż p i e r ­
w s z a r e d a k c j a z a w a r t a w e « W s l e p i e do h i s t o r i i Słowian* uległa
pod w p ł y w e m n o w y c h d a n y c h , d o s t a r c z o n y c h właśnie p r z e z ' T .
Spławińskiego pogłębieniu. Dało to okazję W t ó r o w i przez zasto­
s o w a n i e m e t o d y ilościowej do ujęcia procesu różnicowania się d i a ­
lektów prasłowiańskich. W r o k u 1935 d o d o w o d ó w a u loch t o n i z m u

1
320
p r z y b y w a p r o b l e m r u b i e ż y e t n o g r a f i c z n e j , w v k r v l e j przez К.
Moszyńskiego. Rubież ta biegnąca krawędzią L u b e l s z c z y z n y j e s t
w e d l e J . C z e k a n o w s k i e g o śladem północno-wschodniego zasięgu
Indoeuropcjczvkow i odpowiada przypuszczalnie granicy oddzie­
lającej Słowian o d Bałtów. Różnice zaś uważa J . C z e k a n o w s k i za
r e z u l t a t oddziaływania podłoża fińskiego n a Bałtów.
S t a n o w i s k o t o w y w o ł a ł o zastrzeżenia S l . L e n c e w i c z a i K .
Moszyńskiego co do h d e r p r c l a c j i rubieży, te zaś z m o d y f i k o w a ł y
pogląd a u t o r a , który w następstwa te«o uwzględnił m o m e n t e t n o ­
g r a f i c z n y , a m i a n o w i c i e i s t n i e n i e puszczy j a k o z a p o r y m i g r a c y j ­
n e j . P r a c a T . Lehr-Spławińskiego wprowadzająca dwufazowość
i n d o e u r o p e j s k i c h m i i n a c y i i uznająca dnu«a fazę, t z w . « w e n e c k a *
za o k r y w a j ą c a się z e k s p a n s j a k u l t u r y łużyckiej spowodowała
nową r e d a k c j e ' p o . ' l ą d ó w
>ek anowskie-o
Rubież e n o - r a f i c z n a
o t r z y m u j e obecnie iupełnie k o n k r e t n a " p r e h i s t o r y c z n i e u z a s a d ­
n i o n a t r e t e t n o g r a f i c z n a E k s p a n s j a w e n e c k a w Cvm u j ę c i u ' j e s t
b o w i e n na w s c h o d z i e e k s n - m s i a k u l t u r y łużyckiej z a t r z y I n a n e i n a
rubieży e l n o - r a t i e z n e i n.zez .uiszczę l i t e w s k i e
Rubież e t n o g r a ­
f i c z n a jest z a t e m w t v i n u i e e i u t v l k o k r e s e m " /asie" u ' e k s p a n s j i
weneckiej>. '
'
'
'
" '
'
?

N a t v i n w y c z e r p u j e się właściwa e t n o g r a f i c z n a część r o z ­
p r a w y , w rozdziałach następnych p r z e p r o w a d z a a u t o r korektę,
p r z y użyciu m e t o d y ilościowej do materiału j ę z y k o w e g o T . Spła­
wińskiego, co do kolejności ruchów e t n i c z n y c h ' oraz s t o p n i a p o ­
krewieństwa r o z m a i t y c h i n d o e u r o p e j s k i c h g r u p j ę z y k o w y c h .
J . G.

Л. C Z E K A N O W S K I , « P e r s p e к t v w у a n t r o p o 1 o g i с zii e i e t n o g r a f i c z n e
w o j . 1 u b e 1 s к i e g o». Planowanie
przestrzenne. R e g i o n L u b e l s k i I . W a r s z a w a 1917. W v d . M i n . O d b . ,
n r 7. Dział: E t n o g r a f i a , s i r . 15--45, r y c i n 1 1 , m a p 5.
Zamieszczona w n r . 7 w y d a w n i c t w a Ministerstwa O d b u d o w y
(G. V . P . j r o z p r a w a J . C z e k a n o w s k i e g o j e s t n a j l e p s z y m d o w o ­
d e m , że n a u k a n i e stoi w m i e j s c u , ale wciąż k r o c z y naprzód. Pracę
lę przygotował a u t o r jeszcze w 1945 г.. w y d r u k o w a n a zaś została
w r. 1947. Tvme;7a;sem w okresie t y m ukazała się p r a c a T . L c h r a Splawińskiego « О p o c h o d z e n i u i praojczyźnie S ł o w i a n . , co w p ł y ­
nęło n a p e w n a m o d y f i k a c j e p o s a d ó w a u t o r a n a znaczenie t z w .
r u b i e ż у e t n o g r a f i с z n с j \ T a z m i a n a s t a n o w i s k a zazna¬
cza się wyraźnie w później n a p i s a n e j r o z p r a w i e J . C z e k a n o w ­
skiego p t . « P o l ska s y n t e z a s l a w i s t y c z n a w p e r s p e k t y w i e llościo-

i

321
-wej», w v d a n e j w г. 1947 w R o z p r a w a c h W v d z . Hist.-Fiłozof.
P. A. U. W o b u p u b l i k a c j a c h z a g a d n i e n i e ściśle e t n o g r a f i c z n e
s p r o w a d z a się do i n t e r p r e t a c j i znanej zbieżności zasięgów k i l k u
z j a w i s k e t n o g r a f i c z n y c h , tworzącej t z w . r u b i e ż , przebiegająca
w pótnocno-wsdaodnim pasie g r a n i c z n y m . W o m a w i a n e ? roz^
p r a w c e rozważania a u t o r a ograniczają się do o b s z a r u w o j e w ó d z ­
t w a l u b e l s k i e g o , a właściwie do o b s z a r u z a w a r t e g o w pasie « r u b i e ż y » dzielącym z w a r t y obszar e t n o g r a f i c z n y P o l s k i o d obs.zarów
białoruskiego i wołyńskiego.
. L i n i e wyznaczające zasięgi: cepów g a z e w k o w y c h i k a p i c o w y c h , przęślic kreżołkowych i łopatkowych! k i j a n e k ciężkich i l e k ­
k i c h , j a r z e n i podŚarlicowych i k u l o w y c h , południowy zasięg d u h v ,
południowa- zasięg sochy,' południowy zasięg stępy k i e l i c h o w e j
a przebiegające przez w o j e w ó d z t w o ' l u b e l s k i e , przedstawił a u t o r
n a m a p i e oraz objaśni! je i l u s t r a c j a m i , zaczerpniętymi z « K u l t u r v
L u d o w e j Słowian* K. Moszyńskiego.
Rubież t a , a właściwie j e j i n t e r p i e t a c j a , była j u ż p r z e d m i o ­
t e m o s t r e j d y s k u s j i m i e d z v a u t o r e m a K . Moszyńskim, który o d ­
krył i s t n i e n i e j e j . W o m a w i a n e j r o z p r a w i e J . " Cze-kanowski r a z
jeszcze s t w i e r d z a , że n i e pozostaje w żadnym s t o s u n k u do g r a ­
n i c z n e g o p r o b l e m u p o l s k o - r u s k i e g o , a.le j e s t ' śladem d a w n e j p r z e ­
szłości, poprzedzającej m i g r a c j e słowiańskie. R o z s i e w zasięgów,
zwłaszcza n a południe od W i e p r z a , tłumaczy n i e j e d n o l i t y m ' k u r ­
c z e n i e m sie tego d a w n e g o obszaru k u l t u r o w e g o . K u r c z e n i e się t e i
p r o w i n c j i p r z y p i s u j e a u t o r e k s p a n s j i małopolskiej prącej o d W i ­
sły ona to o d p y c h a k u wschodowi'zasięgi z j a w i s k t e j d a w n e j p r o ­
w i n c j i J e d y n i e t v l k o socha miała przesunąć swój zasięg w S a n ­
d o m i e r s k i e '»'dvż puszcza stwarzała u pomyślne w a r u n k i i e i t r w a ­
n i a i r o z p r z e t t L n i a n i a s,rę.
Kolonizacja mazowiecka zbliżona p o d w z g l ę d e m k u l t u r y
m a t e r i a l n e j do w s p o m n i a n e j a r c h a i c z n e j p r o w i n c j i , n i e p o z o s t a ­
wiła t a k wyraźnych śladów — m o ż l i w e j e d n a k , że spychała ona
zasięgi niektórych z j a w i s k k u południowi ( n p . d u h v i j a r z m a k u ­
lowej).
'
A u t o r zwi-ócił uyyage, że t e m u zróżnicowaniu e t n o g r a f i c z ­
n e m u w zakresie k u l t u r y m a t e r i a l n e j odpowiadają w p e w n y m
sensie różnice g w a r o w e oraz a n t r o p o l o g i c z n e . W s z y s t k i e te zróżni­
c o w a n i a o b s z a r u Lubels-aczvzny są w e d l e a u t o r a " o d b i c i e m d a w ­
n y c h stosunków e t n i c z n y c h i " o d z w i e r c i e d l e n i e m zasięgu s t a r e j ,
przedslowrańskicj k u l t u r y zasiedlonej przez m i g r a c j e r u s k i e , m a ­
z o w i e c k i e , p o d l a s k i e i małopolskie. Ostatecznie zaś pustkę rubieżna
wchłonął p o l s k i obszar e t n o g r a f i c z n y .

(—) Józef
T.uil, T. XXXVIII

Gajd;
VI

322
LAUFEHSKI / ANTONI,
«Ludńość .wiejska
po w.
pyzdrs kiego
w świetle
zapisek
sądów v eh XIV
i X V w i e k u». R o c z n i k i H i s t o r y c z n e , o r g a n T o w . Miłośników H i ­
s t o r i i w P o z n a n i u p o d r e d a k c j a K . T y m i e n i e c k i e g o i Z. W o j c i e ­
c h o w s k i e g o . R o c z n i k X V , zesz. I i I I . '
D a w n e księgi i z a p i s k i sadowe, księgi testamentów i metry­
kalne stanowią bogate ź r ó d ł o ' w i a d o m o ś c i ze w s z y s t k i c h n i e m a l
dziedzin zvcia Ludności w s i 1 m i a s t , p. L a u l e r s k i uwzględnia
w swe.i pracy pnsede w s z y s t k i m materiał odnoszący się d o stanuwiska Vaw-.iw>-4Twłecz.nego ksnieci p v z d r d u c h ' w w i e k u X I V
i X V . Z a s a d n i c z a idea a u t o r a jest teza o n i e i s t n i e n i u różnic s t a nowveh w ówczesnym spoleczeńswie w i e l k o p o l s k i m . Kmieć pow i a t u pvzdrskie>

c e n t r u j e się głównie n a w y r o b a c h z g l i n y i t k a c t w i e . B o e a t v m a ­
t e r i a l z e b r a n v jest w rozdziałach zawierających opis s t r o j u i b u ­
d o w n i c t w a . Zwłaszcza w t v m d r u g i m z n a j d u j e m y c i e k a w e o p i s y
p r v m i t v w n v c h b u d o w l i t y p u z i e m i a n k o w e g o , czv n a d z i e m n y c h ,
p l e c i o n y c h ' - p r e c i a l u b b i l v c h г g l i n v . Cześć m a t e r i a ł o w a ' z a ­
m y k a ustęp, w którym omówione s a ś r o d k i t r a n s p o r t o w e i k o m u ­
nikacyjne.
\Y u w a g a c h końcowych naświetla a u t o r zebrane materiały o d
s l r o n v genetycznej. W s k a z u j e n a krzyżujące sie n a t e r e n i e ' P o ­
dola w p l v w v h u c u l s k o - p o d o l s k i e , p o l s k i e , wolyńsko-poleskie i p o ł l a w s k o - k i i o w s k i e , które .przedostały sie t u p o d w p ł y w e m budzą­
c y c h się ruchów narodowościowych. T e r y t o r i a l n i e d z i e l i sie P o ­
dole na t r z y pasy różniące sie o d s i e b i e ' p o d w z g l ę d e m k u l t u r o ­
w y m , biegnące równoleżnikowo. Najwięcej elementów a r c h a i c z ­
n y c h p o t y k a sie w pasie południowym Północny d z i e l i się p o ­
łudników J n a d w i e części z których yyschodnia z n a j d u j e się w o r ­
b i c i e w p ł y w ó w k u l l u r ' o w v c h W o ł y n i a n a z a c h o d n i a zaś o d d z i a ­
ł y w a ł y w p ł y w y p o l s k i e P r z v c z v n e p o w s t a n i a t e r v t o r i a l n e - o zróż­
n i c o w a n i a k u l t u r o w e g o tłumaczy'autor m o m e n t a m i
geograficz­
nymi i historycznymi
°'
Ъ

P r a c a z a w i e r a 14 ma]), które jednakowoż s k u t k i e m n i e z b y t
szczęśliwie d o b r a n y c h s y g n a t u r i łączenia tychże w j e d n a całość,
nie zawsze posiadają należyta czytelność. Rysunków j e s t sporo,
n i e tyle jednakowoż, ile żyerayłby sobie c z y t e l n i k . Z d a r z a sie n i e ­
j e d n o k r o t n i e , że n a j c i e k a w s z e z j a w i s k a / s k u t k i e m z b y t l a k o n i c z ­
nego opisu i b r a k u r y s u n k u , sa t y ] k o z a s y g n a l i z o w a n e
przez
autora ( u p . s i r . 152, s k r z y n i a z k o r y . u m i e s z c z o n a n a p o d w ó j ­
n y c h płozach). N a d całością p r a c y zaciążył może p e w i e n pośpiech
który spowodował że p r z e z k o r e k t y przedarły się zwycięsko n i e ­
s z k o d l i w e zres/ta u s t e r k i 'wynikłe' z w a d l i w e j s t y l i z a c j i z d a n i a
Przykładem t a k i e g o l a p s u s c a l a m i może bvć z d a n i e w y p o w i e d z i a n e
na s i r 15 ż c ' « l f u s / c 7 пя k o n i e c służył do w y r o b u k a g a n ­
k ó w i ś w i e c Usterka n a t u r y r e d a k c y j n e j jest to t» opis k a n e l u szów męskich' znalazł 'sie ' w ustępie pośw e -miy n u b k . r o m k o b i e
c v m W ' r v s u n k u nł-u-a n a s i r 11 zakradł sie b l . d z,r b k m v nrzez
, v s o w m i k a p r z e r v s o w u i a c c - o no ryt, o szkice a u h r
skutk em
cze"o\ » r z i S
cbol siebie ri\v
s l u p i c a . co z [ ш п к ш w i d z e n i a Ł S - u k c y j n c . ^ n i e ^ s l mozUvv™
W s k a z a n e t u przykładowo niedokładności k o r e k t y b y n a j ­
m n i e j n i e pozbawiają p r a c y lej i s t o t n e j wartości, która lcżv w t y m ,
że w n o s i do p o l s k i e j l i t e r a t u r y e t n o g r a f i c z n e j p i e r w s z y pełny o p i s
k u l t u r y materialnej Podola, oparty nie n a k o m p i l a c j i d a w n y c h
u r y w k o w y c h materiałów, ale n a własnych materiałach t e r e u o -

331
w y c h , z d o b y t y c h przez s y s t e m a t y c z n i e p r o w a d z o n e b a d a n i a . M a t e ­
riały z b i e r a n e p r z e z a u t o r a w ' l a t a c h poprzedzających w y b u c h
I I w o j n y światowej, wobec z m i a n j a k i e nastąpiły później, n a b i e ­
rają znaczenia h i s t o r y c z n e g o .
R
Reinfuss
S Z T U K A L U D O W A W POLSCE. M a l a r s t w o — R z e ­
źba G r a f i k a . Katalog wystawy w Towarzystwie
Przyja­
ciół S z t u k Pięknych w K r a k o w i e opracował T a d e u s z
Seweryn.
Kraików 1948. Nakł. Contr. I n s t y t u t u K u l t u r y , s t r . 95 - 1 n i b . ' +
t a b l . 32.
Z a p o w i a d a n a n a wiosnę 1948 r . i p r z y g o t o w y w a n a z dużym
rozgłosem w y s t a w a s z t u k i l u d o w e j w K r a k o w i e n i e budziła z r a z u
specjalnego z a i n t e r e s o w a n i a , gdyż w y d a w a ł o sie, że p o s i a d a m y
dostateczna znajomość p o l s k i e g o f o l k l o r u , o p r a c o w y w 4 n e g o s y ­
s t e m a t y c z n i e przez etnografów p o l s k i c h . G d y j e d n a k przyszło d o
o t w a r c i a w y s t a w y , wzbudziła ona niebywała senzacie л poruszyła
powszechna o p i n i e n i e t y l k o sfer a r t y s t y c z n y c h i n a u k o w y c h U k a ­
zano b o w i e m sztukę l u d o w a n i e f o l k l o r * p o d zupełnie n o w y m
a s p e k t e m w sztuce l u d o w e j o d k r y t o wartości p l a s t y c z n e w s k a l i
zupełnie ' nieprzeciętne j
Zasługa z o r g a n i z o w a n i a ' w y s t a w y ' p o d
w i i e d e i n naukowym i d y d a k l v c W ' p r / y p a d a dwom uczonym
Tadeuszowi S e w e r y n o w i * c t n o - r a f o w i i Tadeuszowi D o b r o w o l ­
skiemu, h i s t o r y k o w i sztuki.
" '
K a t a l o g w-vstawy, do którego wstęp napisał T a d e u s z S e w e ­
r y n , s t a n o w i n i e t y l k o dopełnienie w y s t a w y i n a u k o w e u j e c i e m a ­
teriału, a l e jest zarazem sformułowaniem p r o g r a m u , który stał
sie p o d s t a w a r e a l i z a c j i w y s t a w y . W s t ę p t e n m a ogólniejsze z n a ­
czenie, gdyż o b o k w i e l u i n n y c h zdobyczy, w p r o w a d z a zasadnicze
nowe u s t o s u n k o w a n i e się d o ' s z t u k i l u d o w e j , j a k o pełnowartościo¬
w e j d z i e d z i n y twórczej, n a royv.ni ze sztuka tzw". w a r s t w oświeco­
n y c h . Uwzględniając rozwój n a u k i o sztuce, k r o k u tego należało
właściwie d a w n i e j oczekiwać P r z y z n a n o b o w i e m w s z e l k i m epo­
k o m te sama a u t o n o m i e w twórczości przekreślając przestarzałe
pojęcie o r o z k w i c i e i ' u p a d k u s z t u k i
jednocześnie p r z y z n a n o
• p r a w o ' d o w y n o w i e d H w sztuce n i e t y l k o n a r o d o m c y w i l i z o w a ­
n y m l u d z i o m o 4 w i c c o n v m ' i wykształconym ale i l u d o m p r y m i ­
t y w n y m i a k i też d z i e c k u w ' d a l s z c i k o n s e k w e n c i i obłąkanym
S
e
o d k r y t o też • eorzecie n y czar w sztuce d v l e U m t o w *
a n r a t o r o w któivv n a u k i Z l i m
n eм Ы е '
'тМа£ы£}тк
Z d i m « S %
£ i w b i e r z e *e
takt
u s t o i n k ó w y ^ n o się ^ ^ \ m ^ i e d o ^ k i l J L ^ x ń d z i

332

1

w n i e j przede w & z v s l k i m f o l k l o r , wartości zdobnicze, dekoracyjne..
T e n r o d z a j s t o s u n k u d o s z t u k i l u d o w e j występował wszędzie, n i e
t y l k o u n a s , panował n i e p o d z i e l n i e . Już" j e d n a k p r z e d o s t a t n i a
wojną budzić się poczęło w Polsce i n n e n a s t a w i e n i e i to zarównow sztuce iak i w nauce. T a d e u s z D o b r o w o l s k i , pisząc o Śląskiej
Rzeźbie L u d o w e j dopatrywał się d l a niektórych d z i e l a n a l o g i i
w rzeźbie - r e c k i e j romańskiej i - o t y c k i e j , szukając wspólnego
d l a n i c h podłoża.
'
Na g r u n c i e wartości czysto p l a s t y c z n y c h staje T a d e u s z Se­
w e r y n i u z n a n i e i c h jako podłoża badań rozszerza n a w s z y s t k i e
dziedziny
twórczości' l u d o w e j ( s i r . 13) « W v * t a w a
rezygnuje
z w s z y s t k i e g o , co świadczy o z d o b n i c z y m c h a r a k t e r z e s z t u k i l u d o ­
w e j , choćby to były najpiękniejsze w świecie s k r z y n i e i s z o p k i
k r a k o w s k i e , łyżniki podhalańskie l u b w y c i n a n k i " k u r p i o w s k i e .
Intencja bowiem Departamentu Plastyki ' Ministerstwa K u l t u r y
i S z t u k i było s t w i e r d z e n i e
że s z t u k a l u d o w a n i e mieści się
w z d o b n i c t w i e a n i też w m o d y f i k a c j a c h r e g i o n a l n y c h l u b w t e m a ­
tyce r e l b d m e i Chodziło o ' p o k a r a n i e dokonań' l u d u polskiegow zakresie rzeźby m a l a r s t w a i - r a f i k i bez względu n a treść w y ­
rażona i lo n i e w świetle e t n o g r a f i i jak to c e n i o n o dotychczas
ale w świetle wartości p l a s t y c z n y c h ^
"
' "
T a k i m sfonuułowaniem w y p r z e d z a n a u k a p o l s k a b a d a n i a
n a d sztuka l u d o w a u i n n y c h narodów. Tadeus,z S e w e r y n z duża
wrażliwością na w y m o w ę czysto p l a s t y c z n a stara się również u s t a ­
lić p o d s t a w y s t y l u l u d o w e g o w sztuce. S z u k a jej przede w s z y s t ­
k i m w w y r a z i e rzeźby, n a d e p n i e w zasadzie k o m m w y e y i n e i , którą
charakteryzuje j a k o ' swobodna pozbawiona prAnmsu. Styl l u ­
d o w y p r z e j a w i a się również p r z e z s t o p i e n i e \ v z w a r t a całość c h a ­
r a k t e r u t w o r z y w a p r y m i t y w n e ^ narzędzia oraz prostaczej i nie­
s k o m p l i k o w a n e j treści przede w s z y s t k i m j e d n a k podkreśla Se­
w e r y n a n a t u r a l i s l y c a n y c h a r a k t e r ' s z t u k i l u d o w e j co tłumaczy
odrębna rzeczywistością a r t y s t y c z n a " która p o w o d u j e a n o n i m o ­
w y m twórca W samych cechach' f o r m a l n y c h wyróżnia' S e w e r y n
przedewszystkim' P r o s t o ^ ^ T n y
t y n i z a c i e i s t y l i z a c j e co p r e K z i r d e S h v o k r o t n i r d o o r ^ n S r y z a c i i f o n n - W i w ż h i e Przez
układ S
n
o s i i ntvsS, 1 n d o w v wrażenie m< m-nie i t a l n o śri а /'.l^m i n r ? ™
c^ynnikien
ies!-yl,^
k i m Sb t y i l w U S ; П Г У У ^ И ^
sunęła się ш
' R ó w n i e ż i w d z i e d z i n i e m a l a r s t w a próbuje S e w e r ™ ustalić
ogólniejsze prawidła. L i n i a i k o n t u r określają jako konstytujące
formę, c z y n n i k i , b a r w a użyta j e s t w sensie d e k o r a c y j n y m . W s p ó ł -

#i

333
n y m m i a n o w n i k i e m d l a o b u elementów o b r a z u staje się p o d o b n i e
j a k w d a w n y c h epokach płaszczyznowe t r a k t o w a n i e całości. Z j a ­
w i s k o t o łączy S e w e r v n z podłożem p s y c h i c z n y m t j . b r a k p o c z u ­
cia przestrzenności u a r t y s t y l u d o w e g o i b r a k wyobraźni p r z e ­
s t r z e n n e j p r o w a d z i go d o " p l a s k o s c i , d w u w y m i a r o w o ś c i f o r m y .
P o d o b n i e i l a p i d a r n e t r a k t o w a n i e f o r m y , j e j uogólnianie w y p r o ­
w a d z a S e w e r y n z p o b u d e k n s y c h i c z n y c h , a więc łączy ze sposo­
b e m chłopskiego myślenia, m o w y , u c z u c i a i ze sposobem b y c i a
ludu.
M e c h a n i z a c j a p r a c y wycisnęła s w e piętno s p e c j a l n i e n a m a ­
l a r s t w i e . Działanie r y t m u w m a l a r s t w i e , p o d o b n i e j a k i w rzeźbie,
j e s t dominujące, w m a l a r s t w i e s i l n i e j n a t o m i a s t zaznacza się s t y l
d e k o r a c y j n y . W m a l a r s t w i e też p r z e j a w i a sie s w o i s t y p r y m i t y ­
w i z m formy, w typie kompozycji i w n a i w n e j ekspresji, w nie­
ś w i a d o m e j ' s t y l i z a c j i . C z y n n i k i te sprawiają, że n a w e t i s t n i e n i e
p i e r w o w z o r u 'w sztuce, a przekształconego w dziele a r t y s t y l u d o ­
wego, n i e może pomniejszyć j e g o wartości.
U s t a l e n i e m p o d s t a w kształtowania i s y s t e m u f o r m a l n e g o w y ­
czerpuje S e w e r y n w s z y s t k i e z a g a d n i e n i a . " N a szczególna uwagę
zasługują j e g o 'rozważania o a n a l o g i i s z t u k i l u d o w e j do n o w o ­
czesnej p l a s t y k i . Z dużą wrażliwością w y s z u k u j e a u t o r zachodzące
związki i c h a r a k t e r y z u j e je w n i k l i w i e . W p r v m i t v w i c o b r a z u z r.
1853 z p r z e d s t a w i e n i e m Św. K a t a r z y n y (z o k o l i c T a m o w a ) w y ­
c z u w a s t y l obrazów c e l n i k a H e n r y k a ' Rousseau, zwłaszcza jego
o b r a z u M u z a p c e l y t o znów w P i e l a z R a b k i dostrzega a n a l o g i e
z M o d l i g l i a n i m w' k l a s y c z n e j prostocie f o r m y Ukrzyżowanego
(rzeźba 7 P o d h a l a M u z e u m N a r w W a r s z a w i e ) w i d z i ' s t y l M a i l lola a w dolnośląskim o b r a z k u « ś w W e n d e l i n , styl Cha­
galla Matis.se a p r z y p o m i n a S e w e r y n o w i obraz św
Magdaleny
(obr ' ol M u z e u m Tatrzańskie w Z a k o p a n e m )
«dyż konstatuic
to «samo ' u o S i e n i r f o r a ^
śmiałe oaral - c m n e l r y c z n e
razolao w a n i e i b e z c T i e n u n i a l n / d e l o r m a c i e L i k i kształtów n a t u r y *
odobnie o bra 7 ś w / o f i i 7 с(irkanii ( 7 ako o ane M u z e u m S
'
^1 i e i n os i a da к ol or\ t к t ńrv ! п ш \ а тп a 1 o^ h*' d o r dza w e ^ ^ a r n y
Tytusa cźyżewskk
l

2ldw

rzeżhl

stw-o H o s ^ n i a

Пн-уst UST
ooSn

\



S

S

B o l e ś c i i e j z Książ a W i e l k i e g o
p o w inie cliowsk i )
GeomeLryzacje f o n u łączy S e w e r y n z k u b i z m e m ( s i r . 16)
« Т е i i n n e znane przykłady k u b i z m u n a s z y c h światkarzy, p o c h o ­
dzą z I p o l . w X I X w., wyprzedziły w czasie a n a l o g i c z n e p o m y -

m
s l y p a r y s k i c h a.rlv*tó\v z P a w i e m C e z a n n e m na czele, a p r z y p a ­
dające n a pocz. X l X w . » . A u t o r podkreśla s i l n i e zasadnicza róż­
nice, klóra wyróżnia «polskie, chłopskie formuły uproszczeń* o d
k u b i z m u z a c h o d n i o - e u r o p e j s k i e g o . W przeciwieństwie d o rzeźby
l u d o w e j uważa S e w e r y n k u b i z m z a c h . - e u r o p e j s k i za k i e r u n e k
m ó z g o w o refleksyj,ny, ' w v d e d u k o w a m v m e d y t a c j a .
Upraszczanien a t o m i a s t u l u d u «to n i e Świadome posługiwanie sie. b r y t a m i geo­
metrycznymi
j a k o b u d u l c e m rzeźby l u b ś w i a d o m e " n a g i n a n i e
kształtów' do f o r m g e o m e t r y c z n y c h ale p r z e d s t a w i a n i e w i z u a l n e j
s t r o n y p r z e d m i o t u w m a k s y m a l n y m skrócie i właściwy l u d o w i
n a w v k do n a d a w a n i a z j a w i s k o m ' w z * l e d n v i n f o r m y a b s o l u t n e j
J e s t ' o n p o c h o d n a f o r m a uproszczenia* D r u - i c z y n n i k w v p l v w a l
z t r o s k i b y f o r m a działała n a ' w i d z a s u b i e k t y w n i e w przeciwień­
s t w i e dó -dzieł z a c h o d n i o - e u r o o c i s k i c - o k u b i z m u który w e d l e Sew e ™ - r o d ż e " n v w a ł sie-od l K k i e V o \ c / u c ia
'
A n a l o g i e z nowoczesna p l a s t y k a f r a n c u s k a u s t a l o n e p r z e z
S e w e r y n a mają głębsze podłoże. W sztuce l u d o w e j p o l s k i e j o d ­
k r y w a m y wartości plastyczne, które ujawniają sie wówczas, g d v
podłóż* ' s z t u k i jest a n a t u r a l i s l v c z n e , a z n a c z e n i e ' decydujące na
kształtowanie sie s z t u k i m a wVobrażeniowość a r l y s l v . ' R z e c z y w i ­
stość wyobrażeń, t a k d o s k o n a l e
sprecyzowana
przez
Leona
C h w i s t k a (Wielość Rzeczywistości w sztuce) w p o l n i o d p o w i a d a
! v m c z y n n i k o m e m o c j o n a l n y m i światopoglądowym, które p o w o ­
dowały n i e z n a n y m i м я т bliżej a r t y s t a m i l u d o w y m i S t a n o w i o n a
a n t i l e z e r a c j o n a l i s t y c z n e ^ , światopoglądu т uświadomiona w p o l n i
i „ a d ' o < w i d z e n i a c h o p a r t a znajomością świata r z e c z y w i s t e g o
k l o n w s z l u c e o d z w i e r c i e d l a sie w w i e r n y m "od d a n i u f o r m s p o t v k a n y c h w ' rzeczywistości V r l v s K l u d o w y d o s l r / e - i też n i e k i e d y
z i a w i s k a r e i l n e oko i e « o V h w v H ie z niesłychana spostrzegaw­
c z o ^ do d i i c h w c S mzlmosi e L nak l v k o w l e i n o s l a r i
w i aide i m u sie m v X S S
S i I o w e t , L k i e d y raie h s l ' i i
wienie w Z d i ^
rVsVv h i n n ^
vszvstk\n
icdnnk ' d m u \ Z
l• s i h i y m p i c S



! £ S i I ? S r

połączona

Światopogląd a r t y s t y c z n y ' t e g o ' r o d z a j u w v s l c p u j e w różnych
epokach i l l u u m c z v n a m s z l i i k e l v c h czasów, 'w których wartości
plastyczne n i e łączą sie ściśle z ' m a t e r i a l n a f o r m a ' określonych
obiektów. W z a j e m n e u s t o s u n k o w a n i e sie i s t o t n y c h czynników d a ­
nego światopoglądu deevduje o c h a r a k t e r z e s z t u k i . U ludów p r y ­
m i t y w n y c h p r z e d h i s t o r y c z n y c h dominują p i e r w i a s t k i ściśle w y o ­
brażeniowe, w szu.ee p r v n i i t y w n e j g r e c k i e j czy e g i p s k i e j nastę­
p u j e p e w n e wyrównanie' s t a d f o r m a b a r d z i e j «eomelryczna a k -

335c e n t o w a n i e bryły, w sztuce średniowiecza, roniańszezyzny i ąot v k u d o s t r z e g a m y n i e j e d n o k r o t n i e przewagę p i e r w i a s t k a ' e k s p r e ­
s j i , tu ,znów s i l n i e j s z e a k c e n t o w a n i e f o m w . W sztuce o p a r t e j n a
t a k i c h p o d s t a w a c h farma p l a s t y c z n a s t a j e ' s i e bezpośrednim c z y n ­
n i k i e m w y r a z u , niezależnie o d j e j z w i a z a n k .z p r z e d s t a w i o n y m
m o t y w e m ' f i g u r a l n y m CZY o b i e k t e m .
' A k a d e m i c k a sztuka" X I X w., d a l e k a b v i a o d t a k i c h dążeń,
panował p o w s z e c h n i e k o n w e n c j o n a l i z m f o r m n a l u - r a l i s l v c z n v c h ,
a wysiłek twórczy, który dokonał się w n o w o c z e s n y c h k i e r u n k a c h
a r t y s t y c z n y c h X I X i X X w., p o z w o l i ł n a m dojrzeć wartości p l a slvczne. T e same wartości zupełnie n i e o c z e k i w a n i e pojawiły sic
w* tak wspaniałej postaci w sztuce l u d u p o l s k i e g o . Nasze p o k o ­
lenie, stajać n a g r u n c i e z d o b y c z y n o w o c z e s n e j myśli p l a s t y c z n e j ,
z p o d z i w e m p a t e v n a piękno p l a s t y c z n e z a w a r t e ' w sztuce l u d o ­
wej
W y p r z e d z a * o n a niewątpliwie czasowo, p e w n e
zjawiska
w sztuce n o w o c z e s n e j , które "są j e j p o k r e w n e . P o k r e w i e ń s t w o to
w y n i k a z niektórych wspólnych"podstaw kształtowania ale odkryc­
ie też możemy w i n n y c h o k r e s a c h r o z w o j o w y c h
D l a Cvnriana
N o r w i d a stanowiła sztuka l u d o w a l o t y l k o światki b e z w y r a z u
Renesans odwracał sie tez do ootvfcu j a k o o k r e s u barbarzyństwa'
a n a s t c p u i a c y p o renesansie b a r o k ' do n i e d a w n a uchodził A
sztukę u p a d k u /en u c h sn
^
z u * sie ż e i u ż
^
o arte n a k o . e n e i a - ł n ,
nieknn
J e r n ^
ystów Z
l e T K
L V
s Z n e k do S

isi\a z n y c h

; S
lulTe

C

nie

SSIVX5

S

r

I^./en.a

у a az o

O d k w w c z e . n o w e s p o j r z e n i e n a sztukę l u d o w a , które w y ­
stępuje w e wstępie S e w e r y n a do k a t a l o g u w y s t a w y k r a k o w s k i e j ,
znalazło pełne p o t w i e r d z e n i e w n a g r o m a d z o n y c h " n a w y s t a w i e
dziełach. Wszczęło zarazem n o w y etap w b a d a n i a c h n a u k o w y c h
nad s z t u k a l u d u polskiego, wysuwając ja n a czołowe m i e j s c e
zainteresowań, co niewątpliwie dokonało sie n i e bez oddziaływa­
n i a a k t u a l n y c h założeń twórczych. T r u d n o przewidzieć w s z y s t k i e
następstwa 'tego z j a w i s k a , na p e w n o n i c ograniczą sie o n e ' t y l k o
do d z i e d z i n y czysto n a u k o w e j .
,
'•
H

}

] } l

P R Z E G L Ą D SOCJOLOGICZNY. K w a r t a l n i k Polskiego I n ­
s t y t u t u Socjologicznego. T . V I I I i I X , Lodź 1946 i 1947.
Pierwszy powojenny
r o c z n i k «Przegladu
Socjologicznego*
w y d a n y w r." 1946 nawiązuje w pełni d o ' p r o b l e m a l y k i * z a w a r t e j

336
w tomach p o p r z e d n i c h lego czasopisma, tworząc j a k g d y b v o r g a ­
n i c z n a całość z o s t a t n i m p r z e d w o j e n n y m , nieukończonym tomem
V I I . Zewnętrznym w y r a z e m tego związku jest przejęcie do b i e ­
żącego tomu artykułów p r z y g o t o w a n y c h p r z e d wojną dla n i e w y d a n y c h n i g d y zeszytów 3 i ' I t o m u V i i ( A l . H e r t z , . Z a g a d n i e n i e
socjologii w o j s k a i wojny», I ) . M . Goodfellow, " E l e m e n t y ekono­
m i i w e t n o l o g i i . , G. K a g a n , . D u - r k h c i m i M a r x . ) , uzupełnienie w y ­
suniętych przez n i e zagadnień . p r z e d r u k i e m przedwoieameeo r ó w ­
nież (druk w czasop « M a r c h o ł M artykułu B r . M a l i n o w s k i e g o pt.
.Śmiertelny p r o b l e m a t * oraz n o w o " n a p i s a n y m J . Obrębskiego
. T e o r i a ' e k o n o m i c z n a i ' m e t o d a socjologiczna w b a d a n i u społe­
czeństw^ oierwotnvch»
wreszcie szere™ tych s a m y c h co p r z e d
w o j n a n a z w i s k zarówno w "składzie K o m i t e t u r e d a k c y j n e j i a k
i wśród autorów d r a k m y m i y c h i m p r a w W ś r ó d tych osLatnićh sa
z p i e t y z m e m umieszczone nazwSka autorów już n i e żyjących
fraomen у n e d i S i
d o h d n i ^ i e i c h trać daw^iefs?vch
i wo ieimvch П K m S i

O d ' c h w i l i swego zafożenia dzięki ' i n i c j a t y w i e p r o f . U n i w .
Poznańskiego V, Z n a n i e c k i e g o w 1930 r. . P r z e g l ą d , stanowił wa­
żną pozycję w r o z w o j u nie. t y l k o socjo-, a l e i e t n o l o g i i . N i e było
n i e m a l ' t o m u , w którym b y ' obok r o z p r a w t e o r e t y c z n y c h czoło­
w y c h socjologów, Z n a n i e c k i e g o , Z n a m i e r o w s k i e g o , S z c z u r k i e w i ­
cza i i . , yyyników n a j n o w s z y c h badań n a m a t e r i a l e p o l s k i m C h a Jasińskiego, Bychlińskieyo i i . , projektów z m i a n i d o s k o n a l e n i a
m e t o d b a d a w c z y c h s o c j o " r a f i i i s o c j o l o g i i , ocen i k r y t y k p r a c p o l ­
skich i (.bevch'ilp
n i e znalazły sie prace z p o g r a n i c z a t y c h d w u
d y s c y p l i n dotyczące zagadnień' nans w a i spoleczeńslwa p i e r w o t ­
nego' z w y c z a j u m a g i i czy społecznej f u n k c j i w y t w o r u (Bystroń
K r z y w i c k i K r z y ż a n o w s k i ' S e w e r y n M a l i n o w s k i ) " Drukując prace
z po-ranićza n a u k « P r z e » t a d » do p e w n e c o s t o p n i a przeciwstawił
sio c P y s S e m o - i a f i c / n e i oprsowej n i e k i e d y f i l o l o g i c z n e j p o s t a w i e
m v y i m o w a u c i n r z e z ' autorów drukujących równocześnie w . L u ­
dzie.cowiccei
w a r t y k u l e O b e b s k i e ' o dotyczącym p r o b l e m u
emic^ych I S n r / d —
n e i e d n o k r o t i u e przez
J

P

ed3rafów^

ich noie ^ j ^ i c i n e .

ujęcie

337
W a r t y k u l e p i . «Zasadnic.ze s t a n o w i s k a w e współczesnej so­
c j o l o g i i p o l s k i e j * , d r u k o w a n y m w o b e c n y m V I I I t o m i e «P.rzeglądu», Chalasiński pisze o .1. Obrębskini,'że t e n « ( z a s w o i m m i ­
s t r z e m B r . M a l i n o w s k i m ) r e p r e z e n t u j e kienuinck e t n o l o g i i .socjolo­
g i c z n e j , zmierzający d o socjologicznego pogłębienia p r o b l e m a t y k i
e t n o l o g i i i etnografii». Z a p e w n e l a właśnie u z n a n a p r z e z s o c j o l o ­
gów p o s t a w a m e l o d y c z n a M a l i n o w s k i e g o i jego szkoły otworzyła
f m o d p i e r w s z e j c h w i l i łamy . P r z e g l ą d u . , którego niewątpliwa
zasługa jest w p r o w a d z e n i e n a z w i s k a M a l i n o w s k i e g o z p o w r o t e m
do l i t e r a t u r y p o l s k i e j , w JklóiTJ n i c występował o>d r. 1915 ( p r a c a
0 . W i e r z e n i a c h p i e r w o t n y c h * , d r u k o w a n a przez A k a d e m i e U m i e ­
jętności).
P i e r w s z y p o w o j e n n y l o m « P r z e g I a d u » n i c p r z y n o s i , jeśli c h o ­
d z i o p o g r a n i c z e socjo- i' e t n o l o g i i żadnego n o w e g o n a z w i s k a p o l ­
skiego. Z autorów obeveh p o d a n a jest w tłumaczeniu r o z p r a w k a
n e o f m i k c j o n a l i s t y G o o d f e l l o w a , którego p o s t a w a b a d a w c z a zostaje
p o d d a n a s i l n e j ' k r y t y c e w e w s p o m n i a n y m już w y ż e j a r t y k u l e
Obrebskiego
żądającego od etnologa
b v p r z y b a d a n i u społe­
czeństw p i e r w o t n y c h analizę e k o n o m i c z n a p U - z e d z a ł a n a l i z a so•ciolo«iczna i h i s t o r y c z n a Jeszcze w i ę c e j ' ż ą d a o d e t n o l o g a M a l i ­
n o w s k i . Każe m u ' . b y ć o b y w a t e l e m całego świata, przeszłego
1 dzisiejszego*, nim-iee czerpać ze z b i o r o w e g o doświadczenia l u d z ­
kością widzieć istotę, w o j n y ( g d y ż o n a jest t u t a j l e m a t e m r o z w a ­
żań a u t o r a , n a przykładach c z e r p a n y c h z różnych g r u p i k u l t u r )
«obiektvwnie. i beznamiętnie, t a k a . j a k a o n a jest w 'rzeczywisto­
ści; widzieć- j a w jej . p r a w d z i w e j ' p e r s p e k t y w i e poprzez n a j w i ę k ­
sze odległości czasu i p r z e s t r z e n i * .
N i e ulega wątpliwości, że coraz h a r d z i e j wzrastają w y m a ­
gania s t a w i a n e n i e t v l k o e t n o l o g o m , lecz i e t n o g r a f o m zarówno
przez p r z e d s t a w i c i e l i - p o k r e w n y c h n a u k , j a k przede
wszystkim
przez n i c h s a m v e h . W z m a g a się n a c i s k n a b a d a n i a
terenowe
p r z e p r o w a d z a n e w sposób w i e l o s t r o n n y . Zacieśniają sie p o w i ą z a ­
n i a z n a u k a m i p o k r e w n y m i m . i . także .z socjografią i 'soc jologią.
Zwycięża t e n d e n c j a syntetycznego s p o j r z e n i a n a człowieka 1 jego
kulturę. T o też dziś może więcej niż przed wZnX

n

w

i

Ы

РО/л a l a ^ . e k o n s t m k c ę d a w n y c h i o i m i .*dz пч sLosui k o w m a l /ensk(»-.,od/maijch Małżeństwa m i < d z t osobn L u n tej samej
k r w i są n a porządku d z i e n n y m , z a b r o n i o n e są t y l k o s l o s u n k , mał­
żeńskie między TOdzicann ii dziec.mii . między r o d z i m y m i
r «
i s i o s t r a m i l Czukczów istniała jeszcze do. n i e d a w n a i n s t y t u c j a
m a .żeńska t z w . « n e w - l u m g y t . - k o b i e t a t o w a r z y s z ; tworzą j a
małżeństwa d w u l u b k i - l k u b r a c i ciotecznych którzy nabywają się
n a w z a j e m n e w - - t m n g y t ,z 2 l u b k i l k o a n a s m s t r a n u c i o t e c z n y m i . T a
f o r m a małżeństwa p r z y p o m i n a hawajską «punalna>>, z której w e ­
dług E n g e l s a rozwinęła się . i n s t y t u c j a r o d u , \ e w - l n m g y t p o d o b ­
n i e j a k p u n a l u a » d z i e l i społeczeństwo n a 2 g r u p y z czego p o ­
w s t a j e r o d d w u f r a t o a i - n y ,z egzogaimą. U p a d e k t e j o s t a t n i e j , w y ­
wołany p r z y c z y n a m i w y ż e j o m ó w i o n y m i , pociągnął za sob a u p a ­
d e k u s t r o j u uiaŁnai-chalno-rodowego. po którym zostały u Czuk¬
czów przeżytki w postaci łewiratu, s o r o r a t u , zemsty
krwawej
i z w y c z a j u wysługiwania żon. D o przeżytków małżeństwa g r u p o ­
w e g o u Czukczów z a l i c z a a u t o r , o p i s y w a n y przez podróżników
z w y c z a j w y m i a n y żon -między przyjaciółmi.
t

r

347
I

4

W i e l k a rodzima p a t r i a r e h a l n a powstała u Czukczów w r a z ze
zmianą warunków g e o g r a f i c z n y c h , wśród których p o d s t a w a b v t u
.stalą sie p r a c a mezcravznv, j a k l o w i e c b w o i h o d o w l a renów oraz
rybołówstwo. Osady nadbrzeżnych Gaukozów składają sie z a z w y ­
czaj z k i l k u rodtzin złączonych w j e d n a spóilnoite r o d z i n n a n i e t y l k o
węzłami pokrewieństwa, lecz i p o d względem W y t a r ł a b y m i ' g o s p o d a i c r v m . P o ł m w r y b i l o w v n a w i e l o r y b y zraeszały p o m o r ­
s k i c h Czukczów p o d władza «.najstarszego» n a wspólnej łodzi « b » i da,nze». w której się mieściło do 40 mężczyzn. W a l k a z R o s j a n a m i
w X V I I I w i e k u wymacała większych sił t o też n a m o r z e WVDIYw a l o kilkanaście bajd'ar'z i k i l k o n i a tysiącami wojaków. «Starszyna»
też «падвЫ-эду» .natriarcha-lnei apflnotv Czukczów p o m o r s k i c h
nosi m i a n o «kierównika l o d z i . R o d z i n a p a t r i a r c h a Ina Czukczów
hodowców renów miała ten sam u s t r o i .Listarsze«o z w a n o n a ­
czelnikiem U i l a l z e m , u l
пщ^еЫка
nie b v h n i e o - r a n i " o n a W i e l k i e r o d z i n y czukoekie w w i e k u
X V 1 1 I ule«a3 \ n o d z i i ł o w i w miarę m m S u
stad reniferowych
1 tón' ( V u k c z e ' h o I o w a
sani п Г Д ^ ^ Х п .
П и Е
W
« ^a ad nc i,n. i ści
o s c o^ f z X

CZY

ucza ó boskilin D o c h o d z e n i u ińst r u m e n 7

w
m
S
^
i
h
Ł
Na c z e e c c X stal żniai асу- s e ieśl I S a n
t T zaletami charakteru i m '
z m u a r i v S D o cer' u należeli ar yści t e a l i u c y r k u T e a t r L h i
1-UHńskiW
sk P Z

t^Z

w

t

k

m

S

L

?

?

;

7.,Г,п n n S i r t "

w y w a r ł a równieżlwó w p l v w m
rnwlni^JSaS
'
W d z i a l e poświeconym materiałom i b a d a n i o m ' e t n o g r a f i c z ­
n y m i a n t r o p o l o g i c z n y m " w k r a j a c h zarubieżnych z n a j d u j e sie
artykuł N . I . W - c o w - a s e r b s k i j epos i i s t o t i a * . '
A u t o r rozpoczyna s w a pracę słowami M . G o r k i e g o w y p o w i e d z i a n y m i n a zjeździe p i s a r z y r a d z i e c k i c h w r . 1934:
« O d czasów n a j d a w n i e j s z y c h f o l k l o r jest nieodłącznym t o ­
w a r z y s z e m hislovii». W słowach powyższych wyraził w i e l k i p i ­
sarz 'swoje pojecie f o l k l o r u j a k o p r o d u k t u 'i jednocześnie o d z w i e r ­
ciedlenia historycznego i k u l t u r a l n e g o r o z w o j u narodu.
Epos p o w s t a j e z c h w i l a . gdv należy utrwalać i przekazywać
następnym p o k o l e n i o m ważniejsze z d a r z e n i a h i s t o r y c z n e I społe­
c z n o - p o l i t y c z n e . E p o s jest w i e c u s t n a h i s t o r i a danego n a r o d u i p o d
t y m k a t e m w i d z e n i a należy rozpatrywać epikę serbska. H i s t o r y c z -

_
.
?t И
"
ł

349
.ność eposu serbskiego o p r a c o w v w a . n o p o d w y r a ź n y m w p l v w e m
r o s y j s k i c h u c z o n y c h E p o s należy traktować j a k o utwór p o e t y c k i ,
lecz nie j a k o o p o w i a d a n i e h i s t o r y c z n e ; prace serbskie o eposie
ograniczają się d o porównania taktów h i s t o r y c z n y c h z m o t y w a m i
pieśni e p i c z n e i . E p o s p r z e d s t a w i a w p e w n y m s p e c j a l n y m świetle
z d a r z e n i a i postacie h i s t o r y c z n e i d l a t e g o ' n i e należy utożsamiać
h i s t o r i i z o p i e w a n y m i w eposie z d a r z e n i a m i . Młodzi badacze eposu
serbskiego o d m a w i a l i a m u w s z e l k i e j wartości h i s t o r y c z n e j . A . L .
P o « o d i n ° „СТОПУ r o s y j s k i z a r z u c a e p o s o w i s e r b s k i e m u a i p e m a
i - n o r a n e j e w ' s t o s u n k u do przeszłość
T r i f o n o w ' bułgarski k r y ­
t y k l i t e r a c k i uważa że pieśń l u d o w a ' z a c h o w u j e n i k l e t y l k o za­
r y s y zdarzeń h i s t o r y c z n y c h przeważają zaś w n i e j n o w s z e c h n i e
znane m o t y w y wędrowne N a s i e n n i e N K r a w c ó w p r z y t a c z a cechy
eposu serbskiego które s t w i e r d z a n i kV-o h i s t a r y c ^ o ś ć
Poniiedzy
2 1 , X v ^ d a m i w ^ i v m iest to że twórcy eposu serbskiego
b v l i Śwaadklmi a ć z e ^ u c z e s t n i k a m i m.iew- i i y c h przez nich w v

oadkÓ^

I W k Ż,4V

^ z y s h r i c h fTktów
w , 1 ' ó^«h.

ZX°" , ! H-H ? S • omnsć Ind, ' se -stie^o i а к nn S ! £
Гт„гЬ,п; f^nns lid r t l
S ' J I I ^ псе
ni- wvn' ii bUlnmt t 'Ь Г Г S b
w
rill У, nZk . h S
^Ir/l^Sm^
iГ n , Z „ J S h
a
E i', n S b , «vn^
J

P

1

Ł i c z o y c b ^ S f t a d y ' ' ! ' d ^ iiaśladowania
W 'tymże dziale materiałów etuograi'iermych R u i c z e u podaje
d w i e pieśni młodzieży d a r c h a t s k i e j , jako przykłady folkloru m o n ­
golskiego powstałe w l a t a c h w o j n y światowej.
W n o t a t k a c h i r e f e r a t a c h 'S. A . A n d i e j c w - K r i w i c z m ó w i
o w p ł y w i e f o l k l o r u k a u k a s k i e g o n a P u s z k i n a i s t o s u n k a c h tego
ostatniego z Szora N o g m o w e m z n a n y m k a u k a z o l o g i e m .
W.' F a l e j e w a i M . K o m e n s k a j a d a j a s p r a w o z d a n i e z badań
n a d sztuką l u d o w a estońskich kołchoźników, w okręgu l o n i n g r a d z k i m zaś A . I . Bobakidizie pisze o przeżytkach k u l t u r y b y n a t e r e ­
n i e gruzińskiej S. S. R.. n a p o d s t a w i e materiałów z e b r a n y c h przez
T r i a l e c k a ekspedycje n a u k o w a . K r a j T r i a l e c k i odegrał niegdyś
ważna r o l e w t w o r z e n i u sie k u l t u r y gruzińskiej. W 3 0 l a t a c h X I X
stulecia o s i e d l o n o t u t a j uchodźców e r z e r u r n s k i c h , w skład których
w e s z l i G r u z i n i O r m i a n i e i Grecy objęci wspólna n a z w ą Urumów.
Otóż w u r u m s k i e j m e d y c y n i e l u d o w e j s p o t y k a Vie c i e k a w e p r z e ­
żytki k u l t u r y b y . W p e w n y c h c h o r o b a c h stosuje się proszek 7 S ' U saoneeo w t r ^ a " i okłady z tejże r v b y w s t a n i e s u r o w y m Pstrąg
u g o t o w a n y bez s o l i wpływa n a zwiększenie pokarmu.'spożywają

350
go m a t k i karmiące, a z a p o b i e g l i w e g o s p o d v n i e ' da j a te potrawę
k r o w o m . Kąpiel w basenie /inajduijacVjn sie k o l o kościoła w Gol i a n c e , w k l o r v . n i są ż v w e pstrągi, u s u w a bezpłodność, p r z e c i w
której również p o m a g a z a s t o s o w a n i e wewnętrzne z v w c j r v b v . K o ­
b i e t y u r u m s k i e z K a r l i i zdobią s w a bieliznę, o r n a m e n t e m z r v b ;
w М щ е г е Ш zaś noszą n a sobie podczas ciąży cząstki r v b v , co z a ­
p e w n i a l e k k i poród, O s e t y n i i C z e r k i c s i o d d a w a l i cześć 'bóstwom,
w o d n y m , które b v l v bosKvaaiw r y b W Dagestanie znaleziono p h t o
k a m i e n n a z d r z e w e m życia w "postaci r v b v K o l c h i d z k i e miecze
brązowe 'ozdobione sa o r n a j m e r t e m z r v b W i d a ć z t e « o że l u d y
k a u k a s k i e oddawały cześć .rybie Początek 1е,ч> k u l t u sre-a daleko
w przeszłość i wiąże sie z k u l t e m w m e r y i s k W o bóstwa Żywiołu
w o d n e g o E a p r z e d s t a w i a n e g o z w y k l e w kształcie pólezlowieka
p o l r v b v - d o ćzinności i c o należało s t w o r z e n i e ^ z t o w e k a " i O r a ­
w i a n i e ' c h o r y c h ś w i a t ™ l e suniorx i s k i e i a s s v r v i s k i e n o i a X l v
z w v k l e baseny z ż w t S i i r v b a m i noświecone b o - u F-, W i e l k i e
. m i c z « i i H v b v w żvciu ™ ! a r c / v u , m i « / k a n e ó w D w m e m
ьХпг',Ы

slYrż^^
ma h v r l l
W ś^tlb
rvnv u Ь rfów k - n k , s l -£ h
'Scbve^macSnla

Z

e i Z l ^ \ o i i пЫе^Д
a o w m i a l c i nabierają

Artykuł I . S. G u r w i o z a ,
sfyczna d r o g a r o z w o j u narodów s y b i r s k i e h * . M o n o g r a f i a ta w s k a ­
z u j e d o d a t n i wpływ, j a k i w y w i e r a ustrój s o c j a l i s t y c z n y n a r o z ­
wój n a j b a r d z i e j z a c o f a n y c h ludów północy. P r a c a У1 E." Pieszezer o w c j o k o b i e t a e h - a m e a r z a d i w A z j i środkowej otrzymała n a ­
grodę W y d z i a ł u H i s t o r i i i F i l o l o g i i A k a d e m i i N a u k Ż. S. R. R.
a

N a j w i ę k s z y m z a i n t e r e s o w a n i e m ciesiza sie prace poświęcone
h i s t o r i i n a u k i . N a u k a o ojczyźnie .zawarta jest w szeregu a r t y k u ­
łów i szkiców ogłoszonych w r o k u 1947. Zaliczyć do n i c h należy
prace z h i s t o r i i ' s o w i e c k i e j e t n o g r a f i i , a n t r o p o l o g i i i f o l k l o r y s t y k i
z ostatniego 30-leeia. H i s t o r i a M u z e u m a n t r o p o l o g i c z n e g o i ' e t n o ­
graficznego A k a d e m i i N a u k Z. S. R. R. «Materialv A. E . A z j i środ­
k o w e j r 30 o s t a t n i c h bt» N . A Kiślakowa i F I W . G a f f e r b o e r a
.Oddział a n t r o p o l o g i c z n e g o m u z e u m A E w c i a u 30 lat władzy
s o w i e c k i e j * P \У J a k i m o w a o r a z E . M . K r a ^ W h v «Polilpro's w e t n i b o t a ' M u z e u m Л E w c i a " U 30 l a l władzy so.wiec.kiej»
W ś r ó d « г а с k r v l v c z m v c h oceniających współczesna b u r z u a z v i n a
e t n o - r a f i e wyróżnia'sie D A O l d e r o e e «Fu«c.ionalna szkoła c t n o - r a f k z n a ' w \n-dii» oraz \ V B u t i n o w a . N a j n o w s z e szkoły e t n o ­
graficzne w W n i i * P r a c e ' t e demaskują ahislnryzm'współczesnej
e t o o - S i i \ m e r v k i ' i E u r o p y z a c h o d n i , oraz i c h f a s z y s t o w s k i e
S M i e lost no/a t y n i w - k r o n i c e d S i szere- l i s ó w e t n o i a ficzn^Th
z n a m - uwZ
)Г к / H e Z
Dz e ' ^
M O Koswen w r o z p r a w i e " ' " i y t u S a n e j . B o l s z a ?
c>

DOSZCZLS

Ж!
sączonej
n m a w i a n v i n zeszycie . E t n o g r a f i i ' s o w i e c k i e j * . I . M .
L i c h t c n b e r g pisze o s y s t e m i c pokrewieństwa n a w y s p i e R a g a * .
Etnografię r e p r e z e n t u j e p r a c a P. I . K u s z n e r a : . G r a n i c e e t n i ­
czne a etniczne t e r y t o r i a * . I n s t y t u t E t n o g r a f i c z n y prócz w y m i e ­
n i o n y c h wyżej prać, p r z y g o t o w u j e s z e r e g ^ m o n o g r a f i i , w y k o ń c z e ­
n i e których p l a n o w a n e j e s t n a r o k 194S-1950. Największy z n i c h
test d w u t o m o w a m o n o g r a f i a «Siowiauie w s c h o d n i * , obejmująca
kulturę m a t e r i a l n a w s c h o d n i c h R o s j a n , Ukraińców i Białorusinów.
Z a s t o p o w a n o t u s y s t e m p r a c y zespołowej: a n t r o p o l o d z y , e t n o g r a ­
f o w i e h i s t o r y c y i ' l i n g w i ś c i opracowują poszczególne o d c i n k i m o ­
n o g r a f i i P o d o b n y zespół naukowców o r z g o l o w u j e . E t n o g r a f i c z n a
т а р е E u r o p y lac/nie / K a u k a z e m * oraz «Ilość i rozmieszczenie
gaaip e t n i c z n y c h ' poza •* r a n i e a m i Z S R R p o k r e w n y c h l u d o m
w

7 S R tt, K o l e k l v w antropologów m z y g o t o w u i e . P r o b l e m v p o ­
d l i c z e n i a H o m o Sapiens i procesy p o w s h a w a n i a ras* o r a * ' . Z a ­
l a l i euie e i k u m e n y i na idawdiie'isze m i g a c i e » m „ ' l u d z k i c h *
P o z a , r a c a w X w u i c Д m s t v t u i m z a d Д żiazdy n a u k o w e e k s p o ™
м- M u ze u m \ К 1 w y s m w y I W k ^ w ^ S e
i i n we u ^ i c y j ^
*^ш.к..
* ' P r a c o w n i c y I n s t y t u t u E t n o g r a f i c z n e g o p r o w a d z a prace w t e ­
r e n i e od S a c h a ł W do Z a k a i r p a c i a i m l P a m i r u do U r a l u . W d a l ­
s z y m ciągu k r o n i k i s p o t y k a m y sie z ponowna k r y t y k a f u n k c j o n a l i z m u ; Rada N a u k o w a ' I i r s t v f u t u E L n o g r a f k z n e g o i m / N . N . M i kluchy-Makłaja o m a w i a ł a w ciągu k i l k u posiedzeń niedociągnię­
cia w ' p r a c a c h I n s t y t u t u z zakresy f o l k l o r y s t y k i , p o d d a j e p r z y t y m
s u r o w e j ocenie prace W I P m p p a P. G. B o ^ a l v r e w a o r a z A . ' N .
W e s e l o w s k i e - o P r a c e te u z n a n e jednogłośnie za' nieagodne z m e ­
toda m a r k s i s t o w s k o - l e n i n o w s k a u t y m s a m y m za s z k o d l i w e РгоГ
8 G B o » a l v r c w ' u z n a ł słuszność s t a w i an veli m u zarzutów i p r z y ­
rzekł w z i ą ć ' j e p o d ' u w a g ę ' w p r z y s z ł y c h ' s w y c h p r a c a c h .
'
Prof.' S. P. T o ł s l o w " d y r e k t o r I n's tv t u t u * ł i m ograficznego, m ó ­
wiąc o f o l k l o r y s t y c e s o w i e c k i e j podkreśla b o g a t y j e j d o r o b e k
w o s t a n i m 3 0 - l e c i u , j a k i osiągnęła dzięki t r o s k l i w e j opiece rządu
i p a r t i i , oceniających w zupełności znaczenie w y c h o w a w c z e f o l ­
ki')™ Folkloryści sowieccy p o w i n n i n i e t y l k o zbierać i o p r a c o w y ­
wać materiały f o l k l o r y s t y c z n e , lecz i prowadzić zwycięska walkę
7 przestarzałymi t e o r i a m i f o l k l o r u Przełom w d z i e j a c h f o l k l o r u
r a d / i e c k i c n o wiąże sic ściśle z w i e l k a . p o ł c i a i proletariacki eg o p i ­
sarza M a k s y m a * Goi kie«o j e - o przemówienia i artykuły S D W O dowaly zerwanie z h u r z u a z y j n v m sucjolomzmem i a m i m a r k s i ­
s t o w s k i m i t e o r i a m i ' które p a n o w a ł v w^ f o l k l o r z e r o s y j s k i m w l a ­
t a c h ' 20 ;w.
n

W

d z i e d z i n i e p r a c y ideologicznej

należy [wstępować w myśl

353
wskazówek i o s l a n o w i e ń p a i r t i i . Zerwać w i e c należy z h o ł d o w n i ­
c z y m s t o s u n k i e m do z a g r a n i c y , zwalczać k i e r u n e k ' f u n k c j o n a l n y ,
u z n a n v pr2.cz państwa o usŁroju k a p i i t a l i s t y c z n y m i b a c z n i e śledzić,
czy do prac n a u k o w y c h n i c zakradają się s z k o d l i w e , r e a k c y j n e
wpływy/sprzeczne z m a t e r i a l i z m e m d i a l e k t y c z n y m i i s t o t n y m " Ы stonzmem.
*
"
' W końcu k r a n i k i z n a j d u j e sie o b s z e r n y artykuł poświecony
p r a c y n a u k o w e j w Polsce. P o krótkim omówiraiin, d e w a s t a c j i , j a k i e
uczyniła w o j n a i o k u p a c j a .niemiecka, w nauce p o l s k i e j , a u t o r
s z k i c u j e obecny s u m e t n o g r a f i i w Polsce p r a v z n a j a c pierwszeń­
s t w o w- p r a c y n a u k o w e j P o l s k i e m u T o w a r z y s t w u L i m o z n a w c z e m n
w L u b l i n i e , które n i c z a d a w a l a się t y l k o działalnością w y d a w n i ezą za k r o i ona n a szeroka skate, lecz p r z y g o t o w u j e P o l s k i A t l a s
fclnooraficW
gromadząc' potrzebne k u t e n m materiały d r o - a a n ­
k i e t i badań''-terenowych. P r a c a n a d P. A. E . s p o t y k a się u l i c z ­
n y m i trudnościami co n i e z m n i e j s z a b v n a i m n i e i e n t u z j a z m u
i'ofiarności szczupłego zespołu pracowników z k i e r o w n i k i e m t e j
pni сV Г
Ш czele.
iP

' W p e r s o n a l i a c h z n a j d u j e sie krótka w z m i a n k a poświecona
pamięci j e d n e g o z najpoważniej szyci, historyków r a d z i e c k i c h W .
I P i m e t y . Z p r a c j e g o z w r a c a uwagę . R e f o r m a r o l n a Z y g m u n t a
A u g u s t a n a L i t w i e i Rusi» oraz «\Vołoe^naja u s t a w a K o r o l e w y
ПОПУ» i « P r o w i e r k a p r a w n a z c m l u w i m i e n i a c h K o r o ł o w y B o n v » .
P r a c e te rzucają c i e k a w e światło n a p o w s t a n i e g o s p o d a r k i pań­
szczyźnianej, obalenie, istniejącej wówczas na L i t w i e i Rusi t o r m y
wspólnego władania z i e m i a i o g r a n i c z e n i e s w o b o d y k m i e c i Spe­
cjalne zainteresowanie budzi
recenzja
W
I Pic'zety o ksiażeo
T Lehr-Spławińskiego « О p o c h o d z e n i u i pranjc7.yin.ie S ł o w i a n .
Pic/eta zarzuca p r o f ' \ e h r - S p l a w i ń s k i e m u jednostronność i r e a k cyjność u l e g a n i e w p ł y w o m n i e m i e c k i e j a r c h e o l o g i c z n e j szkoły r a ­
s i s t o w s k i e j "ponieważ p r z y p i s u j e rozwój kultmy^słowiańskiej za­
c h o d n i m pradxm, m i g r a c y j n y m
'
"
W działe k r y f v k i i ' b i b l i o g r a f i i N. N . Czeboksarow
omawia
k o n f e r e n c j e poświecona z a g a d n i e n i u ludów ugrofińskich w Z.S.R.R.
\ a k o n f e r e n c j i tej o d c z y t a n o 54 s p r a w o z d a n i a z badań języko­
znawczych, archeologicznych,
etnograficznych
i historycznych.
O f i c j a l n a n a z w a k o n f e r e n c j i , która sie o d h v l a p r z y U n i w e r s y t e c i e
państwowego Lening.radzkie.go o r d e r u L e n i n a b r z m i : « W s z e c h związkowa" n a u k o w a " k o n f e r e n c j a w s p r a w i e zagadnień ugrofiń­
skiej f i l o l o g i i z i r w z - d e d m e n i e m h i s t o r i i i e t n o g r a f i i l u d ó w " u g r o ­
fińskich. W t e n sposób w i e d z a o l u d a c h ugrofińskich w myśl o r g a ­
nizatorów k e n f e r e n c i i Ti W R u h r i c h a p r o f ' W I C i u r jusa i d o ­
centa A. I . P a p o w a , u z n a n a została za osobną dyscyplinę naukową.

Lud. т. XXXVIII

23

354

X . N . Czeboksarow n i c zgadza się z p o d o b n y m p o s l a w i c n i e m
s p r a w v . podkreślając fałszywe d o n i e j podejście. P r z e d e wszyst­
k i m Cgrofinowic n i e stanowią j e d n o s t k i a n i e t n i c z n e j a n i k u l ­
t u r o w e j R o z r z u c e n i n a różnych t e r y t o r i a c h , s a bliżej związani ze
s w v i n i sąsiadami n i ż m i e d z v soba, j a k rap. W ę g r z y ze Słowia­
n a m i n a d d u n a i s k i m i L'-rofinów .podzielić należy n a g r u p y : d u n a i s k a bałtycka w o ł - o - k a m s k a i o b s k a i r>rz prowadzać n a d n i m i
b a d a n i a w związku z°ludami sąsiednimi W dalszy™ cia«u recen­
z j i N N Czeboksarow poddaje ocenie k r y t y c z n e j ' a r t y k u ł y i rozD r a m - e m w a f i c m e i h i s t o r y c z n e umieszczone w piśmie ^SowiecLie
finnougroweclenier
Z w ł a s z c z a " Praca
D К ' Zelenina
" o w s I X S c l i
yv s t a r o r u s k i c h i fińskich s f c r o i a c b b u ­
d z i i e e « z a i i v e T e r i P o n i e w a ż / e l e n i n o r z y p i s u i e wspólność t y c h
elen^nów^ie
Ь
ш v
6

hh k o n ^
•очуп1еГ -™?^

Wodłu«

7

w

s
U

i

v

i

f

l

X

l ^ S h ' i ó r l r f

l

v T o n , fińJ < Z T \ r o s y S - o

, 1 lóTJh W ^ n o r ^ e k

t

S

7elenS

nochn

cześH s t m i n

s m S % ^
Stp
Następnie M . L e w i n p i s z e ' n p r a c v ' I . I . Rogozińskiego, « \ o w y j e t e o r j i prolschożdenja czcłowieka». Jest t o w r k ł a d o m a w i a ­
jący n o w e teorie a n t r o p o g e n e z v . Rogińskij jest z w o l e n n i k i e m teo­
r i i ' s h n i a l n c j . która .popiera n o w y m i d o w o d a m i , zaczerpniętymi
7 materiałów, j a k i e dostarcza n a u k a sowiecka. N a j c i e k a w s z a jest
cześć p r a c y , w której Rogińskij mówi o c z y n n i k a c h sprzyjających
p o c h o d z e n i u człowieka. W p r z e b i e g u e w o l u c j i ozłowieka ulegały
z m i a n i e n i e t v l k o jego a n a t o m i c z n e właściwości, lecz z m i e n i a i y
się również c z y n n i k i ' ' e w o l u c j i . Dobór stwarzał formy zdolne do
łączenia sie w k o l e k t y w y wytwórcze n i e podlegające już p r a w o m
d o b o r u Z j a w i a sie istota żyjąca życiem G r o m a d n y m produkująca
broń i narzędzie p r a c v u m i e j ą c a ' m m i e c i ć o-ień' Z o k r e s u życia
na d r z e w a c h wstępuje' o n a w okres życia n a z i e m n e g o i k r o c z v
nową drogą d a l s z e j r o z w o j u .
" '' '
"
''
' N . B u t i n o w poświecą dłuższa recenzje .zbiorowej p r a c v p r z e d ­
s t a w i c i e l i amerykańskiej p s y c h o l o g i c z n e j szkoły A b r a h a m a K a r d i n e r a , C o r v d u B o i s . R. L i n tona. James W e s t c a u t . « T h e p s y c h o ­
l o g i c a l F r o n t i e r s of Society*; A b r a h a m K a r d i n e r — p s y c h o l o g
i R. L i n t o n — e.tnoeraf. sa z d a n i a , że różne z j a w i s k a k u l t u r o w e
so j a k g d v h v p r o j e k c j a p s y c h o l o g i c z n y c h kompleksów, które po­
wstając u ' dziecka p o d w p ł y w e m różnorodnych przeżyć. W s z y s c y

" 3 1

355
członkowie danego społeczeństwa posiadają w l a s n v « p i o f i l p s y ­
c h o l o g i c z n y . — . b a s i c p e r s o n a l i t y * , n i e jest o n r e z u l t a t e m h i s t o ­
r i i , r a c z e j ' k i e n q j e h i s t e r i a . K w d i n c r . Ссия d u Ruis. R. L i n t o n .
James W e s t starają sie przedstawić . p r o f i l p s y c h o l o g i c z n y * t r z e c h
społeczeństw I n d i a n , K o m a n c o . ludności vvvsjpv АЫ i mieszkań­
ców m i a s t a amerykańskiego p o d zmyślona ' n a z w a « P l e i w i l » H u l i n o w zarzuca a m o r o m n i e e t y c z n e postępowanie z I n d i a n a m i K o ¬
i mieszkańcami w y s p y Ałor, ponieważ przedstawiają * p r o i i l p s y c h o l o g i c z n y * jednostek*o m a l e j wartości m o r a k i e w co rzuca
cień na cale społeczeństwo, a p r z y t y m podają a u t e n t y c z n e i m i o n a
informatorów.
Dodać należy, że A m e l i e . A n t h r o p . Assoc. skierowało do
О. X . X. odezwę, której podstawę tworzą teorie szkoły p s y c h o l o -iczno-rasisitowskiej.
Prócz powyższych r e c e n z j i zeszyt «Sowiec.koj e t n o g r a f i i * za­
b i e r a s p r a w o z d a n i e o b a d a n i a c h t e r e n o w y c h p 4 c p r o w a d m . i v eh
r.rzez I n s t y t u t H i s t o r i i i K u l t u r y M a t e r i a l n e j , r e c e n z j e z p r a c y D v r m k o w e j \ S z o r s k i j f o l k l o r , , A. J , J a r o c h a , « О altajo-Sajańsikk-h
T i m k u h . oraz G u r w i c z a « 0 współczesnej j a k u c k i e j twórczości
l u d o w e j i n a i w y b i t n i e j s z y c h jej p r z e d s l a y v i e i e l a c b . ' W z m i a n k i
n pracach i w y d a w n i c t w a c h etnograficvnvch w e F r a n c j i i u Siow i a n p o h a ł n i o W h kończą c i e k a w y i wartościowy t o m I I I « S o * o r k o i e h w r a f i i . Szkoda' że cenne to w y d a w n i c t w o n i c posiada
i n d e k s u który w przyszłości m ó " ł b v oddać c z y t e l n i k o m i sludłui a c v i n ' w i e l k i e usługi: '
" '
"
'
Zofia
Malewska
l w а н а : Omówienie p r a c y M . O. K o s w e n a «Senicjua.ja O b szczino- odłożone zostało z b r a k u m i e j s c a do następnego t o m u
Ludu».
:;

XARODOPISXY
SB0RX1K.
С a so pis
X a r o d o p i sn e h o O d b o r u M a t i c e S l o v c n s k c j * . Rocznik V I - V I I ,
zeszyty 1—2 i 3-- 1 (T943—1946), r o c z n i k V I I I (1948), zeszyty 1
i 2. Turczański Św. M a r c i n .
W v d a w a n v przez Sekcje E t n o g r a f i c z n a M a c i e r z y Słowackiej
* N a r o d o p i s n y Ś b o r n i b wycodził do r. \Ш, k i e d y p o w s t a n i e sło­
w a c k i e uniemożliwiło dalsza publikację; po w y z w o l e n i u w v d a . i v
został r o c z n i k V I i V I I r a z e m w l a l a c h 1MÓ i 1916, a r o c z n i k i e m
V I I I 0947") w y d a w n i c t w o powróciło do r e g u l a r n e j p u b l i k a c j i .
W o m a w i a n y c h dwóch r o c z n i k a c h zwracają uwagę artykuły

з.у>

<

n a l e m a l v teoretyczne i p r o g r a m o w e , będące d o w o d e m dużej no
l v m p o l u p r a c v c l n o g r a f i k i słowackiej, j a k artykuł A, M e l i c h e r c-ika, o d n i e d a w n a d o c e n t a e t n o g r a f i i ' n a u n i w e r s y t e c i e w R r a t v slawic (autora niedawno w v d a n e i pracv . T e o r i a narodopisu*.
L i p t o v s k ' v Sv. M i k u l a s , 1945), " E t n o g r a f i a a k o v e d a » ( V I - V I I ,
1—2), l u b p r a s k i e g o profesora V . Prażaka, « U k o l v a o r g a n i z a c e
slovenskeho n a r o d o p i s u v p r i t m n e dobe» ( Z a d a n i a i o r g a n i z a c j a
słowackiej e t n o g r a f i i w obecnej d o b i e ) ( V I I I , l').
D w i e r o z p r a w y poświecone sa l e o r e l v e z n v m
rozważaniom
w zakresie stroju, l u d o w e g o : ' S . Kovaćevićove.j-Zuffovej, « Z a k o n i tosl d i a n i a a v i m t o r n a p o d m i e n e n o s t zmień j e d n o t l i v y c h j a v o v
v k r o j o v e j oblasli» ( V I V I I , 1—2) i lej a u t o r k i «SemioIogicke
p r o b l e m v vazLianskebo kroja» ( V I I I , 2 ) .
A. Polonec daje szkic « Р Ы е ш с 1 у о n a S l o v e n s k u * ( V I I I , 1).
bedacv w s l e p e m do o p r a c o w a n e j przez a u t o r a p r a c v dotyczącej
płócienniclwa na O r a w i e .
'
'
O b s z e r n a r o z p r a w a R. R e d n a r i k a , « Р г о Ы е т у
slovenskeho
l ' u d o v e h o umenia» ( V I I I . 1) porusza w s z y s t k i e z a g a d n i e n i a zwią­
zane ze słowacką s z t u k a l u d o w a .
P r o b l e m ó w związanych z poezja l u d o w a d o l v k a V . K o c h o ! .
0К s e m a n l i k c s l o v e n s k e j ' l u d o v e i poe.zie* ( V I , l - 2 ) , z o p o w i e ­
ścią l u d o w a A. M e l i c h e r o i k . « P r i s e v o k к s k u m a n i u l u n k c i i T u d o \ej rozpravkv» ( V I — V I I . 3 — 4 ) , tenże a u t o r bada ' f u n k c j e « n i e foiklorvslvcznej>>
pieśni w l u d o w y m środowisku
w artykule
«I'unkćia' n e f o l k l o r n e j piesne v d e d i n s k o m p r o l r e d b ( V I I I . 1).
Z Rokesova w p r a c v « S b v e n s k v h u d o b u v f o l k l o r л- h u d o l m e j
tvorbe» ( V I — V I I , 1 - 2 ) b a d a w n i v w m e l o d i i l u d o w y c h na twór­
czość m u z y c z n a słowacka aż do n o w s z y c h с га s ó w ' Za«adnienia
związane z obrzędem w e s e l n y m sa p r z e d m i o t e m s t u d i u m \ M e l i e h c r e i k a «Svadobnv o b r a d a k o V n a b ( V I 1 - ^ a / w v e r a je
v

P

1 o b r z ę d y ' z w i ą z a n e 'ze świętami Roże-o \ a r o d - e n " i a w R u m u n i
Słowacji ' o m a w i a rumuński ' 4 c z o n v % a j m u i a c Y sie f o l k l o r e m
'hmackim
P
O l t e a n u w ' n acv ' - Y h n o c u e r m n u n s k e s v i a t k v
•> X c i Z su z r e V k o i na ^ o v e n s k o • ' ( V I - V I I
-4)
bedacei
o z u p e h . i e n i e m i nawiązaniem do p,асу C a r a m a n a "
J. Hroziencik w V r t v k u l c «Z d e j i n slovenskvch selranikov*
( V I — V I I . 3—4) podaje dane dotvezace t a j n e g o j e z v k a . k t o r v m
posługiwali sie o l e j k a r z e słowaccy. W r e s z c i e M e l i e h e r c i k w n o ­
t a t c e ' « M o t i v y odbój a s l o v e n s k e h o ' l ' u d u v ńsluem p o d a n i * ( V I V I I , 3 — 4 ) o m a w i a ' t w o r z e n i e sie n o w y c h pieśni na tle t r a d y c j i
w a l k p a r t y z a n c k i c h w l a t a c h 1944 45.
Poza artykułami o r y g i n a l n y m i «Sboruik» z a w i e r a przekłady,
j a k dalszy ciąg artykułu K a g a r o w a i a r t v k u l Roasa o M u r z y n a c h .

357
O słowackim etnografie s p r z e d stu l a l C s a p l o v i c s u pisze S l .
Krćmery ( V I — V I I I , 3 - 4 ) . W dziale r e c e n z j i m i e d z v i m i v i n i o m ó ­
w i e n i e Vracv G u n t l i e r o v e j - M a v e r o v e j , . S l o v e n * * Y u d o v c s o S k v
(1944). o słowackich rzeźbach l u d o w v e h i A. Speszą . P s y c h o l o ­
gia s l o v e n s k v c h I ' u d o y y c h p o v i e r . (1944) o słowackich 'wierze­
n i a c h l u d o w y c h . A. Uelichcrćik o m a w i a rozwój e t n o g r a f i i c h o r ­
w a c k i e j w lalach 1939- 1947.
Jan

Reychman

NARODOPISXY
SHOBNIK,
Ga s o p is
X a r o d o p i s¬
n e l i o O d b o r u M a l i c e S I о у e s к e j * . R o c z n i k V I I . zeszył 3.
г. 1947.

i
I
•}
U
I

,i
U
J3 . I
P
Ł
8
U
Щ
Щ

Czasopismo to z a w i e r a k i l k a r o z p r a w z działów e t n o g r a f i i
zupełnie u nas nien praco wan yen a l b o o p r a c o w a n y c h n i e d o s t a t e c z ­
nie. Poza l v m z n a j d u j e sie łam s p r a w o z d a n i e z kursu d l a p r a c o w ­
ników na p o l u łudoimawslwa, który odbył sie s t a r a n i e m Oddziału
E t n o g r a f i c z n e g o M . S. w Bańskiej B v s l r z v c v w dniu 6—8 czerwca
1947 4 . R e f e r a t y
wygłosili: V a c l a v i k A n t . , K o y a c e w j c - Z u f f o v a .
MeHcherćik A., Y l a s l a n B o h . , M j a r l e m J . i Polonec A n t . Recenzje
z prac F e k c l c St.. B l a l i y A. i M . L u k n i s z a kończą 3 zeszyt « X ń rodopisneho S b o r n i k u * . '
Z prac u m i e s z c z o n y c h w «Sburn.iku» zwraca przede w s z v s t k i m uwagę c z y t e l n i k a r o z p r a w a o m i e j s c a c h odpustów p. Fekete
Stefana p t . «Vzuik, rozłożenie a y y z n a u i s l o v e n s k v c h p u l n i c k v c h
m i e s K j a k o omawiająca z a g a d n i e n i e dotychczas w p o l s k i e j e t n o g r a f i i n i e p o r u s z a n e . Z w y c z a j o d b y w a n i a ' p i e l g r z y m e k do grobów
świętych i męczenników, przede w s z y s t k i m zaś do g r o b u Z b a w i cielą,'sięga s w y m początkiem p i e r w s z y c h w i e k ó w chrześcijaństwa.
Miejsca poświecone k u l t o w i X , M F powstały znacznie'później
co n i e przeszkodziło b y n a j m n i e j t e m u że osia-nely one w cza-'
sach d z i s i e j s z y c h p i z e w a g e nad i n n y n i i m i e j s c a m i ' o d p u s t o w y m i .
W Słowacji n.a większa intensywność r o z w o j u miejsc n d p u M n w y c h wpłynęły w a l k i r e l i g i j n e między k a t o l i k a m i a p r o t e s t a n t a m i : w i e k ' X V I - X V I I I zaznacza się ' p o w s t a n i e m największej
liczby miejscowości poświeconych czci M a t k i Bożej.
Prócz' w p ł y w ó w r e l i g i j n y c h , ważna r o l e w r o z w o j u m i e j s c
ściągających o i e l g r z y . n k i . ' odgrywały i odgrywają c z y n n i k i geo­
graficzne', p o l i t y c z n e i względy czysto l u d z k i e , j a k np. donacje.
O d hojności d o n a t o r a zależ*, w dużej m i e r z e przekształcenie sie
jakiejś mało z n a n e j miejscowości w „Środek, do ulorego daza pąt¬
n i c y z całego k r a j u . Położenie geograficzne, sąsiedztwo dróg b i -

ЗГ>8
I v c h i w o d n y c h , ukształtowanie t e r e n u , gęstość z a l u d n i e n i ; ) , piękne
b r o m a n t y c z n e otoczenie s p r z y j a r o z w o j o w i m i e j s c o d p u s t o w ' v c h .
U j e m n i e ' n a t o m i a s t działu bliskość g r a n i e państwowych.
Z n a c z e n i e m i e j s c o d p u s t o w y c h zależy o d ilości nawiedzają­
c y c h j e p i e l g r z y m e k . Słowacja posiada t a k i e m i a s t a , j a k S a s t i n
(100.000), M a r i a n k a .(80.000), l u b N i t r a , do której p r z y b y w a r o c z ­
n i e o d 30.000 d o 100.000 pątników. Sa lo m i e j s c a ' o d p u s t o w e , które
m a j a znaczenie dla całego' k r a j u . Obok n i c h sa m n i e j s z e , o d w i e ­
dzane p r z e z p i e l g r z y m ó w t y l k o z najbliższej o k o l i c y .
ż y c i e miejscowości o d p u s t o w y c h kształtuje się n a podobień­
s t w o życia miejscowości, w których o d b y w a j ą się d o r w z n e j a r ­
m a r k i . ' t y m b a r d z i e j że o d p u s l 'łączy się często z j a r m a r k i e m .
H a n d e l spoczywa częściowo w rękach k r a m a r z y wędrownych
i o b e j m u j e przeważnie d a w o c j o n a l i a , słodycze i wiktuały potrzebne
pątnikom. Mieszkańcy t y c h m i a s t trudnią sie h o t e l a r s t w e m i w y ­
n a j m o w a n i e m noclegowe P o d w z » l o d e m językowym p i e l g r z y m k i
sprzyjają w v r o w u a n h i różnic d i a l e k t y c z n y c h . Z n a n e są w y p a d k i
że p r z e w o d n i c y p i e l - r z y m e k układali śpiewniki zrozumiałe d l a
palników rekrutujących sie z różnych o k o l i c Słowacji którzy mó­
wią różnymi d i a l e k t a m i . ' * '
' '
Ł

Praca p. Fekcte, o p a t r z o n a t a b e l a m i i m a p k a m i , p r z y p o m i n a ,
że na p o d o b n e o p r a c o w a n i e czekają p o l s k i e m i e j s c a o d p u s t o w e .
Następna .równie cenną pracę daje
pt.: « G e s t a k o z n a k » .

p. Jsaczenko

Aleksander

A u t o r o p i e r a s w a prace n a glotogenicznej t e o r i i N . Л. M a n a .
Z n a n y ten l i n g w i s t a s o w i e c k i , stawiając hipotezę swa o p o w s t a ­
n i u m o w y dźwiękowej w ' ś c i s ł y m związku z « m o w a ' r ą b . p r z e ­
kreśla u t a r t e pojecie o drugorzędnej r o l i gestu, jako środku p o r o ­
z u m i e w a n i a sie P Isaczenko k l a s y f i k u j e g c s l v i m - e k s p r e s y w n e ,
l o n e l v e z n e p o j e V m w o - o n m n n t o p e i V t v c z n c «e,sK diziccięre i obrzę­
d o w e p i e r w s z e d w i e g r i m y służą do wyrażenia stanów e m o c j o ­
n a l n y c h mówiaceoo i ]Jo
s t o s u n k u d o ' otoczenia oraz własnych
i e - o ' p r z e ż y ć s4 również" w M U z e m ic»t. w o l i Gest pojęciowy t o ­
w a r z y s z y z w y k l e uJbwmlrt^Am
i n k o i l u s t r a c j a czasami
m z y n i e r a n a w e t t o m i e . A f i c z u a f ' e s t y wskazujące) Gesty użvw m w
środowisk u d z i S ' v m ^ n i e w a ż n i e - n r z e / v t k a u i i « e sló
z nn eh w cnnr-r^ l e u d ? l n c i l n a w e t i
czasach Z ' d z i e i
X n K c h
ial nn slladan
r k^
S e

ńł^z^
W
^
у
' v l S m l , inź^z
S ó d o w si o
c^

£ 1 ,

П

dz iś

i Ikr, n a i w n e urósł y
1
ben ' i
m i' l " I X
r a Л U п,
и
"
'sie z Л - a m t i n n v u i
wieś'

Ж-

359
W ogóle gestv j a k o d z i e d z i n a mało z b a d a n a , zwłaszcza gesty
obrzędowe, przedstawiają wdzięczne z a d a n i e d l a etnografów.

S T R A N S K A D R A I I O M I R A , « ż i v o 1 к v а К a b a 1 к v S I o-

venskych

k r a j u».

Wśród różnorodnych ubiorów kobiet słowackich wyodrębnia
autorka 3 zasadnicze 4 v p v . Do t y p u pierwszego należy z w v k ł v

m i b a c , noszony w Chorwacji j a k o odzież spodnia, na rubacz
wkłada się 2 zapaski, przednia węższa — gra role fartucha, tylna
zaś zachodzi brzegami na przód ciała. T y p drugi odzieży składa
się ze spódnicy z przyszytym d o n i e j stanikiem czyli z v w o t k i e m ,
spódnica zapina się l u b o w i ą z u j e na przódzie. O b i e części ubrania
uszyte sa najczęściej z płótna, czasami do spodmicv płóciennej
przyszyty jest j e d w a b n y a k s a m i t n y l u b sukienny żywotek zdarza
s i e ' z c ' s i W L i c a i zvwotek sporządzone sa z wełny, t y p d r u g i spo­
tyka sie w okolicach Trenczraa Liptowa na Spiszu i d Tv,p trzeci
ubrania skinowi spódnica ze szwem na praodzie i żywolek który
wkłada sie osobno zwany p r u c l i k l u b leibik krój jeeo iest bardzo
różnorodni
szyje sic "o
drogich n w t e i S ł ó w jak jedwab lub
brokat i adamaszek Ten typ ubraniaRozpowszechniony ieśl n a
X i r w i e w ^ ^ X l i c a ^ ' l a S a w y ; N i t r y ' w Zwmeńsku
Z v w o t k i typu drugiego'uwarża autorka za typ najstarszy,
o czym świadczy ich nieskomplikowany k r ó j ; zasięg ich ogarnia
c a l a ' środkowa 'Europe. Żywołki t y p u ' drugiego sporządzone sa
/ jednego prostokątnego kawałka płótna, przód posiada wvciecie
czworokątne, pod r a m i o n a m i sa wycięcia półokrągłe. Charaktery­
styczna cecha żywotków płóciennych jest brak usztywnienia j a k i m
jest podszewka z grubego płótna która spotvkamv w żywotkach
o k r o j u 'analogicznvm lecz uszytych z aksamitu l u b fedwabur
podszewka laka nadaje /vwotkom'pewna sztywność która zwięk­
szają" .zaszewki l u n trzcina wszyta w p r z o d y ' l u b w'plecy' wzdłuż
linii ł ^ s ł u i n a Wycięcia ż y w o l k ó w A k s a m i t n y c h l u b ' i e d w a b nvch zdobi asma b ^ V
l u b ? ł o t v galon do n r z o l
w-me sa haf c i lub к к inerl i które służą do sznurowani! zywntka
P
Sir i S a
nodaie S^^óioZ
opisy zvw"ików noszo ych
w .h4d?nwei i
S
blasku Cie
szvnsk t
na M o ^ Z T ^ C ^ c W h
Kwoiki
rS
S ' "tJ
n Z h t v m że w t d r k
S v ^ L r J J^nninw n n l l v t «

vvVl nrVi

ip Iу\v

^?пт11

t i trńil чtna ' t t ^ w b

uk, śnie od ramion do pasa

i

r e s k i e wvr« /
w^vlo
est

LriS

n™lv

s a ^ r4 pi p

w p r w i ^ e n \ * w i e do żywy t u i - » s h

No­
w a c k i e g o , których p r z o d y tworzą r o g i t z w . « p v s k i » sterczące vvvsoko k u górze.
'
W p l v w v m o d v panującej na d w o r a c h królewskich w v w a . l v
swe piętno na s t r o j u l u d o w y m za pośrednictwem sferv ziemiań­
s k i e j i mieszczańskiej. X i e b v l o to j e d n a k ślepe naśladownictwo
m o d v , raczej s t o p n i o w e p r z y s w a j a n i e p e w n y c h j e j elementów, j a k
u s z t y w n i a n i e ż y w o l k ó w ! p r z v s z v w a n i e do d o l n e g o b r z e g u p l i s
z g r u b e g o płótna, l u b małych" wałeczków, abv spódnica l e p i e j sie
układała i w y c i n a n i e tegoż b r z e g u w języczki czy kla.pecz.ki zdo-*"
h i e n i e h a f t e m złotym Tub p a c i o r k o w y m i j e d w a b n y m przodów
i pleców z v w o l k a .

i
'

ft

Z v w o l e k noszą nie t y l k o w Słowacji i w najbliższych są­
s i e d n i c h k r a j a c h . Ubiór len s p o t y k a sie w całej E u r o p i e : ' o d w y ­
brzeży M o r z a Śródziemnego d o ' S z w e c j i , i od k r a j u ' B a s k ó w p o
Białoruś. K o b i e t y Szwecji". F i n l a n d i i . Białorusi i E s t o n i i noszą
odzież s p o d n i a , która jest o d p o w i e d n i k i e m c h o r w a c k i e g o r u b a c z a .
czeskiej v o b l e c k i i słowackiej l e k n i e y . A u t o r k a p o m i j a m i l c z e n i e m
p o l s k a ciasnoche, s t a n i k i śląskie i łowickie, b r v z i c h e . czv b r z v z i che opoczyńska,* j a k też i r o s y j s k i s a r a f a n . W s p o m i n a n a t o m i a s t
o a n d a r a k u białoruskim który j e j z d a n i e m przenieśli n a Bia¬
łoruś koloniści n i e m i e c c y podczas « d v \ J L e b i e d i e w a w p r a c y
s w e j o k u l t u r z e m a t e r i a l n e j l u d o w e j u źródeł D e s n y i O k i p r z y ­
p i s u j e p o w s t a n i e a n d a r a k a ( s a r a f a n a uszvte«o z 'materiału f a ­
b r y c z n e g o ) w p l v w o r n sąsiedniej I i t w v ' L i n i a Z O M C - U a n d a r a k a
o d p o w i a d a l i n i i ' p a n i c z n e j m i e d z v państwem m o s k i e w s k i m a W
K s . L i t e w s k i m w początkach w X V
'
Geneza żywołka z d a n i e m a u t o r k i nie d a się wyraźnie u s t a ­
lić. Mógł o n powstać w epoce wczesnego renesansu droga przeo¬
brażenia j e d n o l i t e j szatv średniowiecznej w ubiór- d w u d z i e l n y
złożony z obcisłego s t a n i k a i spódnicy. W e d ł u g i n n e j t e o r i i mógł
rozwinąć sie żywotek, j a k chcą Svcnsson. Heickeł i S i r e n i o s . z r a miaczek czy szelek p o d t a v m u j a e v e h s u k n i e . Chociaż w Słowacji
iak i w i n n y c h k r a j a c h słowiańskich s u o t v k a sie n i e j a k o p r o t o ­
t y p takiego u b i o r u w postaci r u b a c z a z' o p l e c k i c m u m o c o w a n y m
p.. r a m i e n i u za pomocą taśmy p ' Strańska uważa pokład p o w y ż s / za słuszny j e d y n i e ' w z a s t o s o w a n i u 'do krajów nadbałtyckich

~

"
i
*

2V

V

dzie m a >e r i a l odńos -. y sie do ubiorów l u d o w y c h p o z w a l a na
t w o r z e n i e szeregów e w o l u c y j n y c h
"
B r a k większej Mości d a n y c h h i s t o r y c z n y c h j a k o też d o k l a d m-ch opracowań s t r o j u l u d o w e g o n a obszarze Słowacji n i e p o z w a l a n a wyjaśnienie uenezv z v w o l k a . Można j e d v n i e stwierdzić,
że nalevv on do w y t w o r ó w środkowoeuropejskiej k u l t u r y .
Zofia
Malewska
7

1C

^
ĘL
-^P"
Ш
:

WĘGIERSKIE
WY DAW NICTWA
ETNOGRAFICZNE
Z L A T 1915—1947. W w y m i e n i o n y m okresie w v s z l v
przede
w s z y s t k i m d w a zeszyty czasopisma e t n o g r a f i c z n e g o ' węgierskiego
«Ethnographiu
- N e p ć l e b ( n r \ - > i : i - 4 ) za r o k 1947 o b e j m u ­
jące b o g a t y m a t e r i a l ze w s z y s t k i c h działów e t n o g r a f i i 0 » ó h i v r l i
ł a d n i e l i ' d o l y k a A . D o b r o v i l s w ' a r t v k u l e «УаГочйс n u W es
s z i m b o l u m * (Rzeczywistość m i t i s y m b o l ) o z a g a d n i e n i a :z p o « r o nicza a n t r o p o l o g i i zahacza ' j N e m c s k e r i w artVkule - T i m ^ k u l a tas jelle-kutatas, (Badanie
typów
b a d a n i e 'charakterów)
u w y - l e d n i a i a c y m V nowsze n n c e O e k a n o w s k i c ' ' , ) i S l o i v h w v
C h o c k i e t n o l o " M Gavazz w a r t y k u l e ' « K u l l u m r a m l a l o k P a n noniaban» Х ч Ч Ь k i e r u n e k M k u l t u r o w y c h o d d / i - d v w u i a e v c h n a
Panonię.
" ' '
'


K

D w a artykuły starają się określić stosunek e t n o g r a f i i d o i n ­
n y c h galezi n a u k i : J . W e l l m a n n a «Nepraj:z ćs g a z d a s a g t o r t e n e t ,
(Etnografia i h i s t o r i a g o s p o d a r c z a ) oraz f . Mendo la «Neprajz es
fóldrajz* ( E t n o g r a f i a i g e o g r a f i a ) .
Ż z a k r e s u k u l t u r y ' m a t e r i a l n e j t r z y dłuższe i zaopatrzone
w l i c z n e r v s u n k i i zdjęcia r o z p r a w y zasługują na szczególna
uwagę. Z n a n a b a d a c z k a s t r o j u l u d o w e g o G. P a l o t a v w p r a c v
. M a g y a r h a l a s o k a r o m a n o k ruhózataban K a l o t a s z e g e n ćs Videkćn»7 będącej o w o c e m badań a u t o r k i w terenie podczas w o j n y ,
a n a l i z u j e węgierski w n l v w n a strój Rumunów w o k o l i c y K a l o f a s c « w S i e d m i o g r o d z i e - 'również / badań podjętych podczas w o ' i n v
na terenie S i e d m i o g r o d u pochodzi c i e k a w e d l a n a U c h badaczy
pasterstwa "orskie- ., s t u d i u m L К
Kovacsa « A d a tok a balyó'n v o s v a r a l i a H o i o s j u h a . z a t h o z * (Pr/v'czvnki do p a s l e r s t w a i g o s p o ­
d a r k i m l e c z n e j w o r a c h B a l v 4 v o s v ń r < d i a ) bedaee o w o c - m s/cmkirh prac podietu-b ostatnio n a d elno-rafia we-ierskie-0 p a stcrslw- М Ь 1 е . " Г ( e d n a ' m / m o w a
również z ' -ó, " i e d n i ^ n o d z k i c h o ' ł o w ш h v h w czasie w o m y w - e o - r a f i e m v e h . « Z u r Escalalogio d e r T o g o S'eger». D w i e prace
poświęcone są A b i s y n i i (V. M o n n e r e t de V i l l a r d i R. L e f e v r e )

,468
•л wreszcie czarta Ks. J . M . M i n h a p r z e d s t a w i a n a m « L a c m i c e p t i o n c o n f u c i e n n e de Г Ь ш п т е » .
W r o c z n i k u p i e r w s z a jest praca D e V H l a r d a ( s t r . 9 - 9 0 ) ,
drugą K s . M i n h a (str. 9 1 — 2 4 0 ) , następna O. Sehrodera ( s t r . 2 4 1 —
254), a o s t a t n i a p. R. L e f e v r e ( s t r . 255—342). R o c z n i k konczv sie
(str. 343 i n a s ł a n e ) szczegółowo o p r a c o w a n y m i n d e k s e m .
'
'
J a k w i a d o m o « А т т а П L a t e r a n a n s U . kióre r e d a g u j e k o m i t e t
złożony г O. Michała S c h u l i e n a S. V . D „ O. P a n k r a c e g o M a a r s c h a l k e r w c c d O. F . M . i d o k t o r a P a w i a h r a b i e g o D a l i a ' T o r r e d i
S a n g u i n e t t o , ogłaszają artykuły w jeżykach f r a n c u s k i m , n i e m i e ­
c k i m , a n g i e l s k i m , hiszpańskim, włoskim i łacińskim. Szkoda, że
wśród l v i u jezvkow, k t o r v m stoją o t w o r e m
lamy
Aimałi nie
został uwzględniony żaden z jeżyków słowiańskich Ciągle jeszcze
m i m o że posługuje sie n i m i znacznie więcej l u d z i aniżeli n o
hiszpańskim' włoskim l u b n i e m i e c k i m jeżyki słowiańskie w w i e k i
k o t a c h z a c h o d u sa t r a k t o w a n e jako drugorzędne Л przecież n a ­
w e t sama n a u k a p o l s k a n i e mówiąc już o całości n a u k ludów
słowiańskich b y n a j m n i e j n i c m a powodów uważać no hiszpań­
s k i e j j a k o stojącej n a wyższym p o z i o m i e .
'
Z w r a c a n i "na ten fakt dlatego uwagę, że s k o n . odstąpiło sie
od zasadv jednojezycznośei ( ł a c i n a ) l u b dwujęzvczności ( « р . ła­
c i n a i f r a n c u s k i ) , to szczerzy z w o l e n n i c y «ЛшпаИ» mogą sie czućdotknięci, że i c h j e z v k n i e jest t r a k t o w a n y j a k o równorzędny
z wyżej w y m i e n i o n y m i .
' Artykuły j r a n a ' M u n n e r e l de V i l i a r d . «La M a d o n n a d i S. M a ­
rin Maggiore'e nilu»trazionc dci mivaooli d i M a r i a i n A b i s s i n i a .
i p a n a R. L e f e v r e . «Riliessi e t i o p i c i nełla c u l t u r a c u r o p e a del
Medioevci e del Rinaścimenhv. trzeba omawiać r a z e m . Chociaż b o ­
w i e m każdy z autorów z a j m u j e sie i n n a g r u p a problemów, to
j e d n a k zdaje sie m i m o w o l i , n a w z a j e m sie uizupelniają.
P a n de V i l i a r d w s w o j e j p r a c v p r z e p r o w a d z a w sposób b a r ­
dzo w n i k l i w y i z z e s t a w i e n i e m b o y a l c g n materiału historycznego,
dowód w p ł y w u s z t u k i włoskiej, \ v t y m w y p a d k u szczególnie
o b r a z u M a d o n n y S. M a r i a M n g g i o r e w ' R z y m i e , na u s t a l e n i e się
t y p u i k o n o g r a f i c z n e g o Ma d o n n y \ v A b i s y n i i . W y c h o d z i zo s t w i e r ­
dzenia, że do p o l o w y X V I w nie i s t n i e j e w A b i s y n i i «una łmmag i n e tipo» M a d o n n y . Następnie d r o b i a z g o w o p r z e d s t a w i a n a m
d r o g i , j a k i m i kopie' S. M a r i a M a g g i o r e dostały sie do A b i s y n i i .
T y c h możliwych do przyjęcia dró bvło k i l k a
Z a p e w n e sama
a n a l i z a a l I v s l v c z n a i a k i l u / e s t a w i e n i e p o d o b i z n i różnic o b c h o ­
dzi raczej historyków s z l u k i . N a t o m i a s t ze wszech m i a r ważnym
rest dla h i s t o r i i ' w т - ó l e т d h h i s t o r i i k u l t u r y w szczególności
zapoznanie nas z d r o g a m i ' i w a r u n k a m i , w j a k i c h w p ł y w y e u r o -

ж
p e j s k i c przenikały d o A b i s v n i i . W i d i z i m v , że istniało w z a i e m o e
szukanie, k o n t a k t u , i że w ' R z y m i e p r z y w i ą z y w a n o poważne z n a ­
czenie do stosunków z A b i s y n i a . N a t u r a l n i e świetnie p o d w p ł y ­
w e m m e t o d y c z n y m p r z e d s t a w i o n y w p ł y w włoski na k r y s t a l i z o ­
w a n i e się wyobrażenia M a d o n n y A b i s v n s k i e j , to t v l k o j e d e n
i w d o d a t k u u b o c z n y szczegół wynikający :ze stosunków R z y m u
z państwem L w a z p o k o l e n i a J u d y . W t y c h s t o s u n k a c h chodziło
przecież o rzeczy znacznie podówczas poważniejsze W k o n c e p ­
c j i r z y m s k i e j suinowiły'one cześć p r o g r a m u n a który już n i e j e d ­
n o k r o t n i e .pokrótce'historycy z w r a c a l i °uwa. "
Z a p e w n e dalsze w v w o d y trochę osłabiają wrażenie tego
ustępu, który m u s i budzić poważne zastrzeżenia.
' Że środowisko sipołeczne j e s t n a t u r y p s y c h i c z n e j ( s t r . 2 5 ) n a
to można sie godzić p o d w a r u n k i e m j e d n a k , że n i e d o c h o d z i się
ostatecznie d V t w i e r d z e n i a , że społeczeństwo jest iluzją ( L a s o ciete est u n e i l l u s i o n ) .
Z a p e w n e ze s t a n o w i s k a f i l o z o f i c z n e g o t a k i e u j m o w a n i e i s t o t y
społeczeństwa n i e j e d n o k r o t n i e b y ł o u z a s a d n i a n e . P o j a w i a ł y się już
t v l c r a z v k i e r u n k i także wśród' prawników, które kwestionowały
realność i państwa i społeczeństwa. J a k o przeciwieństwo do s k r a j ­
ności, do j a k i c h dochodziła n i e r a z t z w . teoria o r g a n i c z n a , t a k i e
p r z e c i w s t a w i e n i e jest rzeczą zrozumiałą. N i e sądzę j e d n a k , że
przyjmując iż społeczeństwo jest w s w o j e j istocie n a t u r y p s y ­
chiczne j można twierdzić, że nie jest o n o czymś r e a l n y m l u b że
nie. i s t n i e j e .
N i e w ą t p l i w i e społeczeństwo składa sic z j e d n o s t e k . J e d n a ­
kowoż n i e znaczy to b y n a j m n i e j , że jest ono t v l k o z b i o r e m j e d ­
nostek i n i c z y m ' i n n v m . T r u d n o też sie zgodzić,' że l e n zbiór 'jed­
nostek jest t v l k o : . a k c j a i r e a k c j a j e d n y c h j e d n o s t e k n a d r u g i e .
N i e m a n i c z e g o i n n e g o w życiu społecznym* '(str. (10).
W h i s t o r i i i d o g m a t y c e p r a w a , chociaż często i z k o n i e c z n o ­
ści z a s t a n a w i a sie n a d istota społeczeństwa, w której n o r m y p r a ­
w n e odgrywają zgoła niepoślednią role, przestało sie poważnie
dyskutować n a d jego realnością, l u b nierealnością. R ó w n i e ż dość
p o w s z e c h n y m j e s t dążenie do u s t a l e n i a d l a k a ż d e j e p o k i s t o s u n k u
zarówno m i e d z v j e d n o s t k a m i j a k i j e d n o s t k a a społeczeństwem.
W i e m v przecież c z e « o zresztą i a u t o r nie n e g u j e że istota tego
s t o s u n k u n i c jest stała i może'sie b a r d z o różnie przedstawiać i jest
j e d n y m słowem z m i e n n a Z a p e w n e jest rzeczą b a r d z o kusząca
z n a l e z i e n i e ostatecznego rozwiązania l a k ze wszech m i a r zawsze
a k t u a l n e g o p y t a n i a j a k i m jest w z a j e m n y stosunek j e d n o s t k i ' i spoleezenstvva Ale czv ' e s t to w oróle właśnie ze w z g l ę d u ' n a c i a - l a
zmienność'rzeczą możliwa?
°
N i e ulega n a t u r a l n i e ' wątpliwości, że t e n l e m a t zasługuje z a ­
wsze poważnie n a z a s t a n o w i e n i e . Różność zaś o d p o w i e d z i , j a k i e
d o t y c h c z a s otrzymywaliśmy, jest s p o w o d o w a n a w b a r d z o znacznej
m i e r z e odmiennością e p o k ' i stosunków, w j a k i c h dociekający żyli'.
l u b którym się przede w s z y s t k i m zajmują.

.

Д

i

;i77
Osia l i i i ustęp p r a c y p a n a M a r i n u s a poświęcany jest z a g a d ­
n i e n i u środowiska społecznego i f o l k l o r u . Zastrzegając sie i słu­
sznie p r z e c i w k o w s z e l k i e j przesadzie, a u t o r p r z e k o n y w u j ą c o p r z e d ­
s t a w i a konieczność uwzględniania f o l k l o r u , j a k o ważnego c z y n ­
n i k a z j a w i s k społecznych obok i n a równi z e k o n o m i a , p r a w e m
zjawiskami m o r a l n y m i , religia, l i n g w i s t y k a i t d .
Możemy do lego dodać, że bez uwzględnienia w y n i k ó w b a ­
dań f o l k l o r y s t y c z n y c h , n i e można sobie d z i s i a j wyobrażać także
h i s t o r i i porównawczej p r a w a , e k o n o m i i . czv r e l i g i i .
Z a z n a c z o n e zastrzeżenia co d o niektórych lez a u t o r a n i e
oznaczają j e d n a k , żebym « L e m i l i e u s o c i a l * uważał za prace n i e zasługujaca n a poważną uwagę.
W r ę c z p r z e c i w n i e , ż v w a i pełna t e m p e r a m e n t u a r g u m e n t a c j a
a u l o r a , która c z y t e l n i k o w i ułatwia lekturę i c z y n i ją n a d e r p r z y ­
jemną, dalej żądanie ścisłego odróżniania środowiska f i z y c z n e g o
i społecznego, c i e k a w a a r g u m e n t a c j a dotycząca p r o b l e m u j e d n o s t k i
i społeczeństwa, lo w s z y s t k o .zagadnienia, które wymagają o b e c n i e
szczególnie p o n o w n e g o i w s z e c h s t r o n n e g o rozważania. P a n M a r i n u s " i s t o t n i e j e ułatwia. D a j e b o g a t y s u b s t r a k t d o poważnej d y ­
s k u s j i i również n i e .zgadzający sie z ie) .poświecona iest
metodzie b a d a n i a dziejów poematów l u d o w y c h Pm-zatkowo celem
badań była r e k o n s t r u k c j a ' u n i f o r m * tych noemalów ' Metodę l v c h
r e k o n s t r u k c j i r o z p o w s z e c h n i l i z F i n l a n d i i jeszcze w ' X I X w . J u ­
l i u s i К a a v 1 e К r o h n s W y c h o d z i l i o n i z założenia że każdy
o o e m u l u d o w y występuje w l i c z n y c h w a r i a n t a c h "a w a r i a n t y ' t e
. do siebie 'uudnhnieisze i m w y s t e o u i a n . Niższych sobie
(ibszarach \Vol er U - o na eżv przypuszczać że różnice m i e d z y
w m l S m i i nieśni 1 H m v v c l n o w s t a l v w s k u t e k i c h wędrówek n o le"a с c i i na s t o p n i i w y . . . с ddab n i u sie od' m i e j s c a ' p o w s i a d a
J

v

Ш

m

s

ш
W praktvcc w i e c z e s t a w i a m , w a r i a n t y pieśni l u d o w e j z p e w n e g o
o b s z a r u i wiersz po w i e r s z u u s t a l a n o ^postać a o m i a b i a * pieśni
dla d a n e j o k o l i c y . Następnie z e s t a w i a n o n a j p o d o b n i e j s z e
"posta­
cie n o r m a l n e * , do n i c h dołączano i m najbliższe, aż u z y s k a n o łań­
cuch s t o p n i o w o przekształcających się postaci. P u n k t wyjścia tego
łańcucha f o r m pozwalał n a u s t a l e n i e m i e j s c a i c z a s u ' p o w s t a n i a
poematu oraz n a określenie dró^ jeao wędrówki. Znając w len
-posób historię u t w o r u w y b i e r a n o p e w n a ilość apostaci n o r m a l ­
n y c h * 7 o k o l i c b l i s k i c h p u n k t o w i ego p o w s t a n i a i porównując
ir- ze sobą r e k o n s t r u o w a n o .praforme'..poematu i t o ozesto w n a j drobnie js/veh s z c z e b l a c h
H a u t a i a p r z e d s t a w i w s z y założeń a
tej łiistory'czno-»eonraficznej m e t o d y p i i c h o d z i n a s i e n n i e d o jej
k r v t v k i N o w s z e Ы ^ w i a w y k a ^ k y n d a n o w i c i c że pieśniarze l u ­
dowi n i e ucza sie s w y c h ooenratów n a pamięć 'lecz że i e \ a każ­
d y m razem n a n o w o к о п р о п ш
co p r z e k a z y w a n e T ś t
tradycja со ш , 7 ™ Ь « tlZ b'vć n r z e d m i o t e n i badań historyczno.-eo.; •a'ir'znvch Yo t v l k o same w a l k i L e m a t ó w oraz p e w n e stole
Р

oz ohv s f v h ^

formuły

i slrnlv 7 y e h T n ^
Z , ' „
Ezdvm n
łn
ż ^
S L O T S '



Ł « i г«?7., ™
Г

n E i l l
£

™u l iS

wiesze

śmew-il
H H ^ h n S wiec

Ь
i

hl

unZJl

wąiKow u e s u o w y c i i oraz OZCIOD s i y u s t y c z m c n . L , a i \ t e n р ю ш е ш
w > k r a z : a znacznie poza_ i a . m etn< l o g u vi lazc się o n b , m , ra
p o d s t a w o w y m zagadnieniami melody n a u k
^
^
^
^
t

h

w L yvszy SLKicn ,y i n ш и к а n w> •arna się M i m « z n u . c U U U Z K «д...*
częsc, społecznej tworów l u d z k i c h o d ,cb części i n d y w i d u a l n e j .
P i e r w s i d o k o n a l i lego bngvvisci oddzielając za de S a u s w r e m częsc
społeczną m o w y a m i a n o w i c i e język ( l a h n g u e
o d j e j częsc,
i n d y w i d u a l n e j , t j . od mówienia ( l a p a t r o l e ) . P o d o b n e
tenden­
cje zaznaczają się w b a d a n i a c h n a d l i t e r a urą i to t a k ludową,
j a k i artystyczną. I t u również badacze oddzielają , i n n y m , m e ­
t o d a m i analizują częsc społeczną, tradycyjną utworów, i n n y m i
zas wkład i n d y w i d u a l n y samego t w o r c v .
P r z y c z y n k i e m do badań w a ł k ó w fińskich legend m i t o l o g i c z ­
n y c h , badań p r o w a d z o n y c h w d u c h u założeń p r a c v H a u t a l i
jesl a r t v k u l L a u r i S i m o n s u u r i'ego p t . "Notes o n t h e C o l ­
lection, ' C l a s s i f i c a l i o n a n d L i f e of F i n n i s h M y t h o l o g i c a l F o l k L e ­
g e n d s , ( s t r . 1 0 3 - 125). A u t o r p r z e d s t a w i a h i s t o r i e prac n a d z g r o ­
m a d z e n i e m legend l u d o w y c h w F i n l a n d i i a następnie o m a w i a
p r o b l e m k l a s y f i k a c j i i c h wątków. R o z p r a w a ta s t a n o w i do p e w -

381
nego s t o p n i a fińska p a r a l e l e do p o l s k i c h prac p r n f . J . K r z y ż a n o w ­
skiego o m o t y w a c h b a j e k l u d o w y c h .
\ \ i e c o odosobnione s t a n o w i s k o w obrębie o m a w i a n e g o łamu
z a j m u j e artykuł E l s a E n a j i i r v i - I I a a v i o, p t . « T h e S u n D a n ­
ces o n Easter M o r n i n g * ( s i r . 5—24), w którym a u t o r o m a w i a
różne f o r m y tańca r y t u a l n e g o o w s c h o d z i e słońca w różnych k r a ­
j a c h E u r o p y północnej ( S z k o c j a , F i n l a n d i a , R o s j a ) .
J a k w i d z i m y całość t o m u daje doskonały przegląd z a g a d ­
nień, j a k i m i obecnie z a j m u j e sie e t n o l o g i a i n n g w i s t v k a fińska
i n a t y m przede w s z y s t k i m polega jego wartość d l a b a d a c z y
polskich.
'
Tadeusz
NOWE KIERUNKI
CHEOLOGII

Milewski

ANTROPOLOGII KULTURALNEJ.

I ANTROPOLOGII

AR­

FIZYCZNEJ.

Artykuł t e n jest krótkim p r z e d s t a w i e n i e m ogólnych k i e r u n ­
ków w a n t r o p o l o g i i o d czasu p r z e r w y w w y m i a n i e m i ę d z y n a r o ­
d o w e j i n f o r m a c j i w r. 1939. Używa sie tutaj t e r m i n u antropologia
w na szerszym z n a c z e n i u , włączając antropologię f i z y c z n a , e t n o l o ­
gie, e t n o g r a f i e , a n t r o p o l o g i e ' s o c j a l n a i archeologię, t a k jak to
z w y k l i robić I J r v l v j c A c v ' i ' A m e r y k a n i e . W t y m piśmie podział
będzie t y l k o n a 'antropologię k u l t u r a l n a a r c h e o l o g i ę ' i a n t r o p o l o ­
gie f i z y c z n a I n t e n s y w n a działalność n a w s z y s t k i c h tych p o l a c h
dostarczyła'dużo nowego materiału, który przyniósł nowe k o n cenly i przeprowadziła d r a s t y c z n i e r e w i z j e w i e l u d a w n i e j s z y c h
O g r a n i c z e n i e czasu i p r z e s t r z e n i w v k h u c z a szczegółowe o m a w i a n i e
k t ó r e g o k o l w i e k / ' tvel tematów i t y l k o z r o b i s i e ^ w z m i a n k e o tych
r o z w o j a c h które w e d l u ' n m e m i r i a autora' maia yyyróLiaiacc
znaczenie M i n o to lista n i e będzie w c a l e łamndetna Dysł u
sia i Ь Ы ^
r ! • ań s к i (' ale u w i z a no za st os o wal e włączyć
l »r\rn\r
"
n'
I
I
S
To s T o s o h l S
odnoś? d o
Г
•I r y c i h
2 , 1
'l i V ^ r n o i
I
I
' „ 1 ? n u doh™ -cli
sl . 1 ^

wy.r.naleriaie

giomadzenm bibliofil atu w n o -

Można się do n i e g o odnieść za [.uśrednićlwem D e p a r t a m e n t u
S o c j o l o g i i i A n t r o p o l o g i i , B r o o k l y n College B e d f o r d A v e n u e i A v e ­
nue H . — B r o o k l y n 10, N o w y J o r k . U . Ś. A.

:ss'>
Antropologia
K u l l u r a l i i i i (1). W niedawnych la­
lach zarysowała sie wyraźna tendencja do przełamania l o r m a l n v r h zapór pomiędzy r o z m a i t y m i n a u k a m i s o c j a l n y m i . Posunięto
się z t y m t a k d a l e k o , że obecnie jest p r a w i e n i e m o ż l i w y m z d e f i ­
niować g r a n i c e , gdzie sie kończy socjologia i p s y c h o l o g i a socjalna.
0 gdzie sie z a r z y n a socjalna antropologia. Wskazówka tego k i e ­
r u n k u było założenie I n s t y t u t u Stosunków L u d z k i c h n a U n i w e r ­
sytecie w Yale i D e p a r t a m e n t u Stosunków S o c j a l n y c h n a U n i w e r ­
sytecie w H a r v a r d a w o b u współpracują u c z e n i n a k i l k u u o l a c h
Obecnie m a n n - b a r d / o dużo k o l l a b o r a c j i k o o p e r a c j i i k o o r d y n a ­

cji

wśród specjalistów

\ i e tylko z a w e z w a n o a n ' L n h « ó w d o

współudziału w rozwiązywaniu zagadnień na t a k i c h p o l a c h i a k
zbliżenie umysłowe życic r o d z i n n e ' o p i e k a dziecka i i - o rozwói
1 h v « i e n a j a k o tez i' a d i n i n i s l r i c i a i s t o s u n k i m i e d z y i u o a i n i ale
jeszcze pojawiają sic t o m v o b h w i a i a c e różne asoekla n a u k 'so
ecznvel
m W o o /uki waniach V h S
Vul~
luralno-elnmoi^
czysto o i n s c - w e ^
runrhinela
,veh i
u ore ' V Hnowsrc 1 - t ™ l
,
,
h
2
„ S I L
i
P e , ^ n
m
^
l
1- miЖ za a l L L - W ^ ^ ^



/

T

1^,

i L ? »

' L

L

Mv,

Т г ъ ; i

L

'

IZ l ^ L m \ i , L ^
!
Г k u l l u i z e .zwłaszcza
oziu, к dw,e dziedzic
zanuere>owm
b y n a j m n i e j nie_ « > kluc/ają M C yyzajcmme . oba podejścia z a z w y c z a j znajdują się
w pojedynczych opracowaniach.
W ' o b e c n y m k i e r u n k u k u l t u r a l n e j a n t r o p o l o g i i amerykań­
skiej n i e ivle jest chęci u n i k a n i a .teoretycznego podejścia do r z e ­
czy,' j a k strzeżenia się p r z c s c h e m a t v z o w a n v c h p o z v e v j b a r d z i e j
k,an,
szl,:,i. I w t e o r i i i w wvkon.awc.zej m e t o d z i e zaznacza
sic k i e r u n e k do e k l e k t v n m i i d o syntezy k i l k u sposobów p o d e j ­
ściu do rzeczy obramveh i s t o s o w a n y c h do natychmiastowego z a ­
g a d n i e n i a . Jeden z 'głównych wysiłków lvcl,', którzy p r z e d s t a ­
w i a ja l a k z w a n a szkole s l i u k l i n a l i s t v e z n a polega n a ' o p i s i e k u l ­
t u r i n t o t o i no u s t a l a n i u I n n u i c h nadających sie do analizy
komponentów (składników) odnośnie do s t a n o w i s k a
zajętego
w szacowaniu
Ich podstawowe stanowisko bardzo
jest zbliżone do (i e s 1 a 1 l\>svrholn, 1940,
C h a p p i e E. D., Mierzenie
stosunków ludzkich.
Monografia genetyczno-psychoł, 1910.
9. Funkcja:
M a 1 i n o w s к i B„ Naukowa teoria kultury
i inne studia. D r u k .
Uniw. w Karolinie. Chapel H i l l 1941 Teoria analizy funkcjonalnej.



'
i

10. A k u l l u r a c j a :
Amerykański Antropolog. Join 11, NS. n r 2, 1943. Artykuły o o k k u l t uracji prze? R. К e n n e d у,' M. M e a t , J . S t e w a r t , R. B e n e d i c t ,
С. K ł u c k h o h n, R. L i n t o n
K r a b r c c J. l ' , Akkulturacju
wśród Japończyków Kona,
Ilawai.
А. А. Л. Mcm. N r 59. 1941.

396
G o I d f r a n k К., Zmienne
konfiguracje
w organizacji
socjalne;
Czamvnogicgo
Plemienia
w okresie
rezerwatu.
Ameryk. Etnol. Tof.
Monogr. 8. Augustin, NOWY J o r k 1945.
H a w t h o r n e I I .В., Maori: Studium akkulturacji. А. А. А. Меш.
N r 64. 1944.
H e r s k o v i t s M e l w i l l e J., Akkulturaeja,
studium
kontaktów
kulturowych.
Augustin, N o w y Jork 1938.
K e e s i n k F. M , Morza Południowe w świecie, nowożunum. Jan
Day — N o w y Jork 1911.
L a К u r g e O l i v e r , Zmieniający sic Indianin.
D r u k . Uniw.
w Oklahoma. N o r m a Okla. 1942.
L e w i s O., Skutki kontaktu z białym w czurnonogiej
kulturze.
Am. E t h . Soc. Monografia G. Augustin, N o w v Jork 1932.
L i n t o n R a l f ( W y d ) , Akkulturacja
'w siedmiu indiańskich ple­
mionach
Ameryki.
D. Appleton-Century. N o w y Jork. Londv.n 1940.
L o c k e A l a i n i S t e r n B e r n h a r d J. (Wyd.), Gdy się ludy
spotkają. Hinds, Haydcn i Eldredge. Nowy Jork, Filadelfia 1942 1940.
L o r a m С. F. i Mc I I w r a i t h Т. F. (Wvd.), Dzisiejszy
Indianin
północno amerykański. D r u k . U n i w . w Toronto. T o r o n t o 1913.
M a c G r e g o r G., H a s s r i c k 1\. B. i H e n r y W. E„ Wojow­
nicy bez oręża: Studium rozwoju społecznego i osobowości Indian
Sioux
w Pineridge.
D r u k . U n i w . w Chicago. Chicago 1940.
M a l i n o w s k i В.,
Dynamika
zmian
kultury.
D r u k . Uniw.
w Yale, New Haven 1945.
T h o m p s o n L a u r a , Granie Fidżi. Amer. Rada, Instytut Sto­
sunków Pokojowych, X X I I I . Studia Pacvfiku NT 4. San Francisco 1940.
T h o m p s o n L a u r a , Guam i jego lud. Studium zmian
kultury
i wychowania
kolonialnego.
Amer. Rada, Instytut Stosunków Pokojo­
wych. San Francisco, N o w y Jork 1941: Princeton, N. J. 1947.
11. Neo-ewolucjonisla:
W h i t e L e s l i e Л.. Energia
i ewolucja
kultury.
Amerykański
Antropolog.
T o m . S3, n r 3, część 1. 1943, str. 325. ff.
W h i t e L e s l i e A., Stopnie
ewolucyjne,
postęp i
szacowanie.
kultury. Południowo-Zachodni
Dziennik
Antropoł. T o m . 3. n r 3. 1947.
12 Szkota socjologiczna:
A r e n s b e r g С. M. i K i m b a l l S. Т.. Rodzina
w Islandii. D r u k . Uniw. w H a r w a r d , Cambridge 1940.
A r e n s b e r g K o n r a d M., Chłop islandzki. Mac
Nowy Jork 1917. Mac Milian. Lo.iulyn.
D a v i s A., G a r d n e r В. Б. i G a r d n e r M. П.,
łudnie. Społeczna-untropałagiczne studium klasy i kasty.
w Chicago, Chicago 1941.

i społeczność
Milian i Ska,
Głębokie Po­
D r u k . Uniw.

397

<

E m b r c c J a n F , Japończycy. Instytut Smithsański, Waszyng­
ton D. a i m Studia tła wojny.
E m b r c c J a n F„ Naród japoński. Przegląd Społeczny. F a r r a r
i Rinehart, N o w y Jork 1945.
F e i И , Życie chłopów w Chinach. Rout ledge. L o n d y n 1939.
H o r m a n s fi. C , Wieśniacy angielscy w wieka XIII. D r u k . U n i w .
w H a r w a r d . Cambridge 1940.
Powderanaker
H o r t e n s j a , Po swobodzie.
Studium
kultury głębokiego Południa. D r u k . V i k i n g Nowv Jork 1939.
W a r n e r W. L., Serie stolicy Yankesów. 6 tomów. D r u k . Uniw.
w Yale. New Haven 1941.. Antropologiczne s t u d i u m nowożytnej wspól­
noty nowej Anglii przez okres 10-lecia.
13. Archeologia

I
i
I
j

4
J
i
'
J

zainteresowania:

14. Przypiski

archeologiczne:

C h i l d e V. G, Co się wydarzyło w historii. Książki Penguina,
Inc., Nowy Jork 1946.
C l a r k G r a n a m e , Od dziczy do cywilizacji.
Cobbet, L o n d y n
1946.
C l a r k G r a h a m * , Archeologia i społeczeństwo. M e d i u m , L o n ­
dyn 1939. Cobbet, Londyn 1946. Zwięrfc streszczenie

t

,
f
V

15. B r e w J. ()., Archeologia
krańca Alkali.
Południowo-wschodnie Utah. Papiery Muzeum Peabody, X X I , Cambridge, Mass. 1946. Zwlaszcza rozdział «Użycie i nadużycie Taxonomii».

!
k**

K l i i c k h o h n C, R e i t e r P., e t a l , Przedwstępny
raport
o wykopaliskach
z r. 1937. В. C. 50—51, Kanion Chaco, Nowy
Meksyk.
Uniwersytet w N o w y m Meksyku. Biuletyn 315. Serie Antropologiczne

и

i

ogólnego

B r e w J . O., Wybór bibliograficzny
amerykańsko-indyjskiej
ar­
cheologii tut wschód od Gór Skalistych. Klub E x k a w a t o r o w , Cambridge,
Mass. 1943.
С h i 1 d e Y. G., Przedhistoryczne spoieoznosci na Wyspach
Bryhnskich. W. i R. Chambers, Ltd., Londyn i E d y n b u r g 1916.
J o h n s o n F r e d (Wyd,), Człowiek w północno-wschodniej
Ame­
ryce Północnej. Peabody Muzeiun, Audover. Mass. 191(1.
M a r t i n P. S., Q u i m b v G. J., C o l l i e r D., Indianie,
przed
Kolumbem.
Dwadzieścia tysięcy lat amerykańskiej historii
odkrytej
przez archeologię. D r u k . Uniw. w Chicago, Chicago 1947.
Z e u n e r F r y d e r y k E., Datowanie przeszłości. Wstęp do ge.oclu-onalogii.
Mcthun i Ska, Londyn 1916.
Z c a n e r E , Okres plcisioceński, jego klimat, chronologia
i na¬
stępstwa fauny. Towarzystwo Hay. В. Quaritch L t d . , L o n d y n \Ш.

398
»

V. 3. N r 2. Zwłaszcza K l u c k h o h n a teoretyczna dyskusja o i n t e r p r e t a ­
cji i Uxonom.ii.
R o u s с I r w i n g. Prahistoria, w Haiti. D r u k . U n i w . w Yale. N e w
Haven 1939. Zwłaszcza rozdziały ((Technika konceptualna)) i ((Proce­
dural
skiego

16. L l o y d S e t o n , ((Preliminarz raportu)). Dziennik
Wschodu, tom IV, n r 4. 1945.

17. H e n с к e n H u g o , «Londyiiskie konferencje
1943 i 1944. J. li .1. 1., tom. С I I . 1947.

Studiom

Bli­

o archeologii*

18. M o v i u s H a l l a m L. J r . , Wczesny człowiek 1 stratografiapleistoceńska w południowej i wschodniej
Azji. Papiery Muzeum Peabody. V. X I X , n r 3. Cambridge Mass. 1914.
juyu,

19. K i d d e r , J e n n i n g s i S h o o k , Wykopaliska
w
KammatGuatemala. 50 gl. 561. Instytut Carnegie w Waszyngtonie, 1946..

20. G e i s t O ł t o i R a i n c y F r o h l i c h C , Archeologiczne
kopaliska
w Kukulik.
Wyspa St. Luwrence,
Alaska. Waszyngton
1936—7.

wy­
D. C.

21. f i z y k a l n a antropologia ogólnego zainteresowania:
И o o t o n E. A , Ubodzy krewni
człowieka. Doubleday, D o r a n
i Ska, Garden City, N o w y Jork 1942. W y b o r n y przegląd studiów n a d
antropoidami i niższymi p r y m a t a m i .
I I o o t o n E. A., Wzwyż od małpy. 2-gie w y d . Mar. Milian, N o w y
Jork 1946. Najbardziej przejrzysty i nowożytny przegląd ogólnej dz-ie"dziny antropologii fizycznej.
' H o v e l s W. W , Ludzkość tak dalece. Doubleday, Doran i Ska„
Garden City, N o w y Jork 1945. Przyjemny do czytania wstęp do fizycz­
nej antropologii.
K r o g n i a i i W . M., Bibliografia
ludzkiej morfologii
VJU—19S9.
D r u k . U n i w . w Chicago, Chicago 1941.
S h a p i r o H . L „ Migracja
i otoczenie. Studium fizycznych
cech
japońskich imigrantów do Hawai i skutki otoczenia na ich potomków.
Londyn. D r u k . U n i w . L o n d y n . N o w y Jork. Toronto 1939.
22—29. Człowiek fossylny:
22. M a c C u r d y G. G. (Wyd.), Wczesny człowiek. I . B. Lippincott, Philadelpia 1937.'Symposion*
M a h o n y D. J., (iPossylna czaszka K a i l o r i geologiczne świade­
ctwo starożytności*, .(Problemat starożytności człowieka w Australii)).
Oba w Mem. Nat. Muz. Melburne N r 13. 1913.
wiek

23. D c T e r r a H e 11 ni u t, Pleistoceńska geologia i wczesny
na Jawie. Trans. Phil. Soc. NS 32. 1943, str. 437—464,

czło­

ж
W e i d e n r e i c h F„ Małpy, olbrzymy
i człowiek. Chicago 1946.
Rozrzucone wykłady publiczne.
W e i d e n г e i c.h F r a n z, Wczesny człowiek olbrzym
z Jawy
i z południowych Chin. Anth. Papiery, t o m 40, Pt, 1. A m . Muz. N a t u r .
Hislor., N o w y Jork 1945. Opis morfologiczny.
W с i d e n r e i с h F r a n z, Czaszka Sinanthropis
Pckineusis.
Stu­
d i u m porównawcze o czaszce pierwotnego I l o m i n i d a .
21. Palcont.

Sin., NS N r 10, str, 1—484.

13 r o o m F. R. S. i S c h e p e r s G. W. H., Południowo afrykań­
skie fossylne malpo-hidy.
Austrah-piłhecinae.
Memorial, Transvaal M u ­
zeum, N r 2. Pretoria 1946.
25. C l a r k W. F... L e G r o s i M o r a n F G . M„ Raport o czaszce
Swanscombe.
J. R. A. J., tom L X V I I I . 1938.
K e i t h S i r A r t u r, Nowy przegląd anatomicznych
cech czaszki
z Piltdown, z kilkoma uwagami o świeżo odkrytej czasce z Swanscombe.
Dziennik Anatomiczny,
toni L X X I I I . 1938—9.
26. O k l a d n i k o f A. P., Człowiek z Neanderthal
w Centralnej
Azji. Azja, tom XL. 1940.
27. M c G o w n T. D, i K e i t h S i r A r t u r ,
Góry Karmelu,
tom I I . Ludzkie szczątki fossylne z
rian. Druk. Clarendon, Oxford 1939.

i jego

kultura

Epoka
kamienna
IsCualloi-so-Moustc-

28. D e T e r r a H e l i m u t, Przedwstępna nota o odkryciu
czło­
wieka fossylne.go w Tepe.rpan w Dolinie Meksyku. Starożytność
Amery­
kańsku, toni 13, n r 1. 1947,
29. J e n k s A. I-i., Człowiek doliny z Minnesoty Browna. Л. A. A.
Mem, N r 49. 1937.
J e n k s A l b e r t E r n e s t , Człowiek pleislocc liski w Minnesota,,
fossylny homo sapiens, D r u k . U n i w . w Minnesota, Minneapolis 1936.
(30-31) Rasa:
3». F i e l d H e n r y k , Przyczynki
do antropologii
Iranu. A n t h .
Serie, f i e l d Muz., Nat. Hist, tom XXIX, n r 2. Ogl. n r 159. 1039.
31. В e i i e d i e t R.
Rasa, wiedza i polityka. Książki czasów no­
wożytnych. Nowy Jork 1910, D r u k . V i k i n g , Nowy Jork 1915.
С o o n С. S., Ras,; Europy. Mac Milian, 1939. Bardzo waż-ne. W n i ­
k l i w y przegląd, opis i analiza typów fizveznveh Europy od czasów pa­
leolitycznych, do dzisiejszych Że szczególnym uwzględnieniem tła h i ­
storycznego i archeologicznego.
Levis Julian
H e r m a n , Biologia
Murzyna.
Druk. Uniw.
w Chicago, Chicago 1942.

•400
S h a p i r o H. L , Miyracja i otoczenie. Prasa U n i w . w O x f o r d * * ,
Nowy Jork i Londyn 1939.
S t e g g e r d a M o r r i s , Indianie
Маца Yukatanu. Instytut Car­
negie, Waszyngton D. C. 1941.
:S2. Genetyki:
B r u e s A l i c j a M„ Podobieństwa Sibling, jaka stwierdzenie
ge­
netycznej determinacji
cech oka. skóry i włosów u człowieka. MS. 1944.
D o b z h a n s k i T c o d o z y , Genetyka i początek rodzajów. 2-gie
wydanie przejrzane. D r u k . Uniw." w Columbii, Nowv Jork 1941.
D u n n L. C. i D o t o z h a n s k y T h . , Dziedziczność, rasa i społe­
czeństwo. Wydanie Pelican, Książki Penguin, Inc. N o w y Jork 194(1
G a t e s R. R u g g l e s , Ludzka genetyka Mac M i l i a n , N o w y Jork
1946.

\
»

Xi. Serologia:
С a n d e 1 a P. B„ Wprowadzenie
errupy krwi В do Europy.
Ludzka
Biologia, tom X I V . 1943.
B o y d W. C, Grupy krwi. Tab. Biol,, tom) X. 1943.
S c h i l'f F r H z i B o y d W. C , Technika grupowania
krwi. Miedzvnaukowe Inc. W v d a w e o w , Nowv Jork 1942.
Wiener Aleksander
Ś.. Grupy krwi i transfuzja.
Karo!.
C. Thomas, 1943. — 3-cie wydanie.
34, Wzrost i starzenie:
Cowdry
t''.. V, (Wyd.). Zagadnienia
starzenia
sie. Williams
'i W i l k i n s Co., Baltimore 1939.
G r o u) i c h W. W. i T h o m a s
H e r b e r t , Wzrost
i rozwój
pelvisu indywidualnych
dziewcząt przed, podczas i po puhertas. Dzien­
nik Biologii i Medycyny w Yale, tom X V I I , nr 1. 1944.
35. Antropologia konstytucjonalna:

"

D r a p e r G„ D u p e r t u i s C. W. i С o n g h e у I . J . J u n , Konstytucja ludzka w medycynie
klinicznej.
P. B. Hoeber Incl.. N o w y Jork
i L o n d y n 1941.
H e a t h C l a r k W.. Czym są ludzie. D r u k . Uniw. w H a r v a r d ,
Cambridge 1945. Studium Grania.
H o o t o n E, A„ Młody człowieku, jesteś normalnym.
G. P. Putn a m * Synowie, N o w y Jork 1945. Popularnie napisany r a p o r t o studiach
Granta.
L e s s a W. A., Ocena konstytucjonalnych
ttjpologij. A. A. A. Mem.
N r G2. 1943. Studium porównawcze i historyczne tej dziedziny jako ca­
łości

I

1
.
'*" t
j

•I
A

401
S h e l d o n \V. П., S t e v e n s S. S. i T u e k e s W. В..
Różnorod­
ności ludzkiej fizyki. Harper i Bracia N o w v Jork 1940. Wraz z «Różnorodnośriami iemperamrnlm* jest to fundamentem obecnego zaintereso­
wania i p r a w na polu aintropologii konstytucjonalnej.
S h e l d o n W. H. i S t e v e n s S. S.,*Eożnorodnos'c(
temperamentu.
Harper i Bracia, N o w v Jork 1942.
R o b e r t W. E h r i c h . Departament
Socjologii
i
Antropologii
Brooklyn
College. B r o o k l y n , N o w v Jork, U. S. A.
Robert IV. Erich,
Brooklyn'College
J O H N R. S W A N T O N , « T h e e w o l u t i o n o f n a t i o n s . .
C i t v of W a s h i n g t o n , 1942, s t r . 2 3 — 8 .
" iest d o l a d iakaś n i e z m i e n i o n a w i e l ­
kością ( s i r . 3 ) .
z w r a c a j ą c sie o d p l e m i o n do więcej
zaawansowanych
państw albo « n a r o d ó w » — z n o w u s t a j e m y wobec b r a k u j a k i e g o ­
k o l w i e k c z y n n i k a łączącego, względnie zespołu czynników, m a ­
jących u s p r a w i e d l i w i ć ' d o g m a t o niezmienności i c h l i c z b y , a l b o
ich k o n s t y t u c j i - ( s t r . 4). A u t o r sadzi, że «naród» jest d o p i e r o p r o ­
d u k t e m e w o l u c y j n y m , który narastał p o w o l i p o d w p ł y w e m róż-

1.4.1. T- XXXVIII

2Ci

m d i p r z v c z v n , j a k w o j n a , zabór, częściowe l u b całkowite p o m i e ­
szanie się z i n n y m i l u d a m i , p r z e j m o w a n i e . ia.z t a k i e j raz i n n e j
n a z w y , przeważnie j e d n a k c z y n n i k d o l n e j w o l i , to znaczy chęci
życia" razem, Uważa, iż W i e l k a B r y t a n i a ' j e s t n a j l e p s z y m h i s t o ­
r y c z n y m przykładem t a k i e j właśnie e w o l u c j i . O Polsce' pisze t y ­
leż t a k :
«Polska p o d o b n i e j a k Hosja zaczęła (swój b v t h i s t o r y c z n y )
j a k o p e w n a l i c z b a w o l n y c h i niezależnych państewek, k t ó r e ' * c z a ­
sem p o d d a n e z o s l a l v j e d n e m u rządowi.' P o d Bolesławem I I I osiąg­
nęła znaczną potęgę,'jednakże król t e n podzielił państwo m i e d z y
s w o i c h synów i o d 1138 d o 1305 nastąpił p o n o w n y okres p o d z i a ­
łów, podczas czego w r. 1241 i 1259 fa-udności wewnętrzne powięk­
szyły sie w s k u t e k n a j a z d u Mongołów. W r. 1230 w p r o w a d z i ł P o l ­
s k i Król Z a k o n teutoński n a wybrzeże Bałtyku, n i e przewidując
że przez to kładzie f u n d a m e n t p o d nowoczesne N i e m c y i s p r o w a ­
dza n a Polskę n i e p r z e w i d z i a n e wstrząsy K a z i m i e r z I I I
1370) jeden /' największych monarchów' usiłował zor-aiiizować
klasę mieszczański \V V 1396 L i t w a - 'k lora poczęła sie r o z w i jać w X I I I ' w i e k u n a północno-wsch - n n i c a c ł i P o l s k i i z a r z e h
podbijać coraz wieks/c o b s r . r v nołaczybi sie v P o l s k - . V U п и żeńslwo w X i c « o
O d 'te czasu o a n u h w P o r t c e c Ł ^ z - n n u ^ M w e w n e t r z n e ń-,
w X ^ n c ^ w b s z c z i or/ez n, ele'rs ie
S
w
h
Ь
n"
ów гл• p o r y w a n i e k o b i e t '
lieiolników
osobistego znaczenia

» <
1
P
* ,
t
*
t

won>wn ka r X i i n i k

Г

z a w ł a ^ I T S m k o S e

nad dro-

p r / e d nai>adem
"
Ilóżne spory m i e d z y j e d n o s t k a m i d a n e j społeczności, w v n i kajace przeważnie z tve'h s a m v e h motywów, c o i w o j n v między
n a r o d a m i . u d a j e sie reguIować r o z w o j e m p r a w a p u b l i c z n e g o i kar"nego państwowego! W ł a d z a c y w i l n a o d n o s i w t e n sposób w y ż szość nad w o j s k o w a , która r e d u k u j e sie w łonie państwa do za­
dań p o l i c y j n y c h . U d a j e się to zwłaszcza w państwach o p a r t y c h
n a zgodzie, a n i e na zaborze w b r e w w o l i p o d b i t y c h . D z i s i a j , m ó w i
a u t o ? n i e m a już w o j s k a W l i i p r z e c i w w o j s k u S z k o c j i H a w a r i i
przeciw l h u s c m k a n i o n u l ' r f przeciw k a n i o n o w i Schwvc M n v a l den Państwa te z i e d n o c z v l v sie w r a m a c h j e d n o l i t e g o prawa
w o i s k o zaś p o w y d z i e l e n i u "zeń h i s l v t u c i i p o l i c y j n e j m a za z a ­
d a n i e u t r z v n ać nokói i niezależność t a k z b u d o w a n y c h Państw o d
C

wtwnę^

}

.
4
~$

!

|
f .
ŁT 1
Г
*\ '
%. '
*gf

'

J a k k o l w i e k d a l e k a jeszcze w y d a j e sie a u t o r o w i droga do
zjednoczenia całego świata, j a k o j e d n e g o państwa, j a k k o l w i e k k o ­
nieczność u l r z v . m v w . a n i a w o j s k a d l a o b r o n y niezawisłości przez
poszczególne państwa jest jeszcze d z i s i a j koniecznością — p r z e cięż t a k a e w o l u c j a jest' możliwa. I w t v m właśnie, w tej e w o l u c j i
k u j e d n e m u państwu i p r a w u w i d z i a u l o r możliwość uniknięcia
w przyszłości w o j e n .

"#**•>

405
Potrzeba t v l k o d o b r e j w o l i , b v do takiego zespolenia dojść.
O b r a k tej d o b r e j w o l i rozbijają się j e d n a k dotąd szczytne w y ­
siłki.
(_)
ks. Franciszek
Mirek
CU. K. C H A M R L 1 S , . T h e b o t a n v a n d h i s t o r y o t
Z i z a n i a A q u a l i с a L . ( w i l d , r i c e > . S m i t h s o n i a n Report f o r
1940, 9 r v c . P u b l i c a t i o n ;i622. W a s z y n g t o n 1Г441. 8", s i r . ;f69—;МЧ2.
1) Labi. ( l o t . 17).
R o z p r a w a ta jest p r z y c z y n k i e m d o h i s t o r i i u p r a w y zbóż. Z a ­
g a d n i e n i e tej rośliny należącej do r o d z i n y Festucaceae
omówił
już zresztą w l i t e r a t u r z e p o l s k i e j A. M a u r k i i o . w p r a c y : . P o ż y ­
w i e n i e roślinne i r o l n i c t w o w r o z w o j u d z i e j o w y m , (str*. 30 i п.).
W o k o ł o tej pożywnej i p l e n n e j rośliny powstało wśród róż­
n y c h szczepów I n d i a n mnóstwo legend i baśni. P o w s z e c h n i e przez
n i c h używana n a z w a «manornin», co znaczy «dobra j a g o d a . , p r z e ­
szła do b i a l v c h osiedleńców w d o l i n i e górnej M i s s i s s i p p i . F r a n c u z i
i A n g l i c y n a d a l i j e j r o z m a i t e n a z w y j a k : d z i k i owies, c z a r n y ryż,
w o d n y róż, ryż T u s k a r o r ó w » i t p . , p o m i m o , że roślina t a n i e jest
w c a l e g a t u n k i e m rvżu a n i o w s a
Jeden spośród e u r o p e j s k i c h
u c z o n y c h , którzy rozpoczęli w y p r a w y do A m e r y k i , a b y badać j e j
florę, 'S.zwed, Heter K a i m , przywiózł w r o k u 1751 duża k o l e k c j e
okazów d z i k i e g o rvżu i t a k o n i m pisze:
«\V Północnej A m e r y c e , gdzie roślina ta rośnie d z i k o , uży­
w a n a jest j a k o pożywienie, przez w s z y s t k i e d z i k i e p l e m i o n a , które
zbierają ją w w i e l k i c h .ilościach*. T r u d n o j e d n a k b v l o sprowadzić
do Europy- n a s i o n a wysiadające siłe kiełkowania. D o p i e r o w r o k u .
1791 p r z e w i e z i o n o je w słojach z wodą; s z w e d z k i b o t a n i k L i n e u s z
nazwał ją Zizania
Aąuatica. D o lego czasu «de b r a j a g o d a * n i e
była z n a n a u c z o n y m p o m i m o że przez w i e k i ż y w i ł y sie n i a d z i ­
k i e l u d y a przez b l i s k o m
łat dostarczała pożywienia l i c z n y m
e u r o p e j s k i m p r z y b y s z o m T r a w a la rośnie w Północnej A m e r v c e
od iezicr W i m i p e - a ż d o Z a t o k i Meksykańskiej i na w s c h ó d ' o d
Gór S k a j i s l v c h aż do wybrzeża A t l a n t y k u \a"lycłi wybrzeżach jest
na p o p u h r n eisVó ze w s z y s t k i c h
roślin w o d n y c h
VosnVvch
w nhlkić
Jeziorach i w o l n o o l v n a c v c h s t r u m i e n i a c h ' \ a W i n o ' veh
w h o d n eh krańcach v c h o k . ic X v w a o n a często o o '
arese h e n r ó w / о т Г
ie
tai п п к г ^ Г ы
Г ^ Г У Г Г О Г М П И

' Ł C k f c i ? i eh

S

i Л. Maurizio loc. cii.

1
406
się w j e z i o r a c h bez o d p l v w u . Rośnie n a j l e p i e j w m i e j s c a c h , g d z i e
k o r z e n i e j e j uczepić sie m o g a głębokich pokładów mułu bez
względu n a g a t u n e k glebv. Żizania
Aquatica
iest jednoroczną,
w o d n a , saniorozsiewającą "się t r a w a o w y s o k i c h , p r o s t y c h , c y l i n ­
d r y c z n y c h wewnątrz p u s t y c h łodygach, zakończonych kiścią k w i a ­
t o w a i ' z a o p a t r z o n y c h w cztery d o sześciu długich, płaskich liści
z g r u b y m n e r w e m środkowym. N a s i o n a są długie i wąskie, p o ­
k r y t e brązowa owłosiona 'łuską
dojrzewają
nierów-nomiĆrnie
dojrzale j a d r o ' j e s t purpuroweczarne.
W okresie g d v Zizania
Aquatica
dojrzewa, głównym lema­
t e m rozmów wśród I n d i a n j e s t ryżowe żniwo. Gromadzą się o n i
w z a l e s i o n y c h m i e j s c a c h w pobliżu pól ryżu i rozbijają t a m obozy.
G d y już w i a d o m o , że p r z y n a j m n i e j j e d n a c z w a r t a n a s i o n dojrzała,
mężczyźni, k o b i e t y , s t a r s i chłopcy i dzieyyczęta siadają w wąskie
łódki ' ł a t w o w y w r o t n e k a n o e którymi wjeżdżają w łany r y ż o ­
w e g o s z m v a r u ' W każdej łódce sa 2 osoby j e d n a s t o i n a ' d z i o b i e
i za pomocą długiej r o z w i d l o n e j żerdki p o p y c h a i k i e r u j e łódka
d r u g a z w y k l e k o b i e t a ( s q u a w ) s i e d z i w środku łódki i d w o m a
p a t y c z k a m i stracą dojrzałe n a s i o n a n a d n o łódki N a s i o n a suszy
sie "następnie n a słońcu rozkładając ie n a skórach k o c a c h l u b
b r z o z o w e j korze P o k i l k u d n i a c h oraży sie n a s i o n a w w i e l k i c h
żelaznych kotłach a b y ie n r z v - o l o w a c ' d o d'ilszeeo oczyszczania'
O d b y w a sic l o DO o r o s t u w w y k o o a n y c h w z i e m i d o l a c h w v S o n y c b T s k ó r ^ n i w któryrł n r z S T n l n n i c o k l z i e b sie \ S « ort
łusk
^ ^ ^ ^ i T \ ^ ^ ^ ^ ^ ^ T J ^ x ^ 7 \ - x T m
w Urn smtsóh o^vVzV^
soosóh , r z y s z c z , n i , , i n n t E
L , , dn .'e m n r l n k r o w ełe W
5 v n i ż O r z V u>lc\u m i t v n
ndhnie Z i Hko i i ™ ' P rvln
d/iiilffo n t l i d o
f

N n 2

w S I S к

t

ш

- о ? t i

ikZ'

m i n Г i H r S W i n n S « ^ O K IP f
T ' l
/
n,f ь г
i C ^ i s i e j ^ stair ^ c o m n i ) w r o k u 1634, dokąd
przybył, z wybrzeży A t l a n t y k u . Według t r a d y c j i indiańskiej
szczep M e n o m n u jest o d iiiepam.ętiiych czasów związany z Z i z a i i ą . S a n i c h n a z w a znaczy «lud d a k i e g o ryzu». W i e r z o n o n a ­
wet, ze g d y t y l k o M e n o m m . osiądą w jakiejś o k o l i c y t o d z i k , r y z
u k a z u j e sie t a m , a z n i k a g d y ją opuszczą. Żyli o m wyłącznie z m y ­
ślistwa , roślin n i c wymagających u p r a w y . W y s o k o c e n i l i Z i zan.ę, uważając j ą za d a r d o b t y c h bogów i z tego p o w o d a s t a n o ­
wiła o n a podstawę uczt r e l i g i j n y c h . и1дг. W r. 1852 R z ą d F e d e ­
r a l n y przydzielił n n leśne obszary n a d W i l c z ą Rzeką ( W o l f R i ­
v e r ) , к ore d o ckis zamieszkują j u z m e j a k o - l u d dzrkiego r y z u » ,
łecz j a k o r o b o t n i c y l e s m .
W

г
407
W dzisiejszych stanach W i s c o n s i n i Minnesota w w i e l k i e j
d o l i n i e znajdują się niezliczone płytkie j e z i o r a i l e n i w e s t r u m i e ­
n i e , które b v l v r a j e m d l a czerwono s k o r y c h , dostarczając n i e w y ­
c z e r p a n y c h zasobów żywności. Poza d z i k i m ryżem, r y b a m i i z w i e ­
rzętami w o d n y m i , okolice te obfitowały w zwierzęta lądowe, ce­
n i o n e l a k dla'mięsa, jak i skór. T o Leż t e r e n y le były p r z e d m i o ­
t e m n i e u s t a n n y c h , k r w a w y c h w a l k pomiędzy szczepami S i o u x
i C h i p p e w a W r e s z c i e w r "l862 r z a d oddał > n i e p o d z i e l n i e C h i p ­
p e w a D z i k i ryż dostarczał żywności z d r o w e j łatwej do p r z e c h o ­
w a n i a i przewożenia R y ż w »otowaniu p e r n i i c i e i mała ilością
można w e l u l u d z i nakarmić co o d p o w i a d a Gościnnemu c h a r a t e r o w i I n d i a n : n i e o c z e k i w a n y / a zawsze m i l e w i t a n y gość n i e
s n r a w i kłnr.ntu ffdvż w y s t a r c z y dolać w n d v do knfła 'ahv «estei
b r v i d l a w s z y s t k i c h starczyło ' U l u b i o n a p o t r a w a c e n i o n a n a w e t
orzez białych iesl^ «lassamanonny> t i b n i a 2 t d t i k ^ o n - ż u k u kurvdzv
r v b ' 1 3 h
ш е т
R v • r o z g o t o w a n y rm n\iaz"e
z a s t e n u i e I n d i ^ Z сЫеЬ i n ^ a S na sucho dostarcza n i e t v k
w
^ r S r ^
Umlcinym

P«^«iema

tt u
b oo tt nn ii uh
mliicz zJymm lroo D

Rozprawka
i l u s t r o w a n a jest pięknymi f o t o g r a f i a m i , N i e
m n i e j podkreślić należy, że l i t e r a t u r y p r z e d m i o t u a u t o r n i e w y ­
czerpał.
J. D.

JOHN GILLIN, «Мое h e a P e r u v i a n C o a s t a l C o m •ro u n i t v » . S m i t h s o n i a n I n s t i t u t i o n , I n s t i t u t e of Social A n t h r o ­
pology. P u b l i c a t i o n No. 3, W a s h i n g t o n 1947.

••I.
Ł
9



O k r e s , o d o s t a t n i c h l a t p r z e d w o j e n n y c h począwszy, c h a r a k ­
t e r y z u j e w z r o s t z a i n t e r e s o w a n i a etnologów p ó ł n o c n o a m e r y k a ń ­
s k i c h z a g a d n i e n i a m i A m e r y k i Południowej, p r z y c z y m rolę p r z e ­
w o d n i a g r a S m i t h s o n i a n I n s t i t u t i o n . N a j l e p s z y m tego w y r a z e m
jest ^ i n i c j o w a n i e m o n u m e n t a l n e g o dzieła. ^ H a n d b o o k of" S o u t h
A m e r i c a n I n d i a n s * , w y d a w a n e g o "z udziałem północno i południowo-amerykańskich u r z o n v c h * którego d w a p i e r w s z e t o m y już
sie ukazały ' P o tej samej l i n i i zainteresowań i d z i e seria w y d a w n i c t w nod'ietvch przez I n s t i t u t e of Social A n t h r o p o l o g y , 'której
t e c i m 7 k o l e i t o m e m jest książka G i l l i n a «Moche a P e r u v i a n
Coastal C o m m u n i t y . .
^
T e r e n e m zainteresowań G i l l i n a jest osada Moche, leżąca n a
p a c y f i c z n y m wybrzeżu peruwiańskim, około 7 k m o d s t o l i c y d e p a r l a m e n t u T r u j i l l o . Mocheros, mieszkańcy osady Moche, r a s o w o
r z

J

'
*
1Ш-

408
wykazują duży jeszcze procent k r w i indiańskiej. J a k k o l w i e k sa
chrześcijanami, mówią po hiszpańsku i k u l t u r a l n i e n i e w i e l e róż­
nią się od sąsiadującej z n i m i ludności hiszpańsko-peruwańskiej.
uważają s i ę ' j e d n a k za I n d i a n i s i l n i e zaznaczają swą odrębność.
P o d s t a w a odrębności i .poczucia wewnętrzne i łączności jest gospo­
d a r k a k o l e k t y w n a , obe m u j a c a w s z y s t k i c h mężczyzn, r o d o w i t y c h
Mocheros. a będąca przeżytkiem czasów p r z e d k o l u m b i j s k i c h . '
I n s t y t u c j a g o s p o d a r k i k o l e k t y w n e j jest j e d n a z n a j c i e k a w ­
szych f o r m u s t r o j u społeczno-gospodarczego P I d . A m e r y k i . I s t n i e j e
Lam s i l n i e rozwinięte poczucie własności p r y w a t n e j z i e m i , z a b u ­
dowań i w s z e l k i c h .ruchomości, wspólną n a t o m i a s t jest praca
w s z y s t k i c h meżczv:zm p r z y u p r a w i e pól, b u d o w i e i u t r z y m y w a n i u
urządzeń i r y g a c y j n y c h o r a z p r z v b u d o w i e domów. T a p o z o r n a
sprzeczność poczucia własności przedmiotów m a t e r i a l n y c h i wspól­
n o t y p r a c v p o l e - a na prześwdadczeniu o zupełnej i c h niewspólmierności' P r a c a " j e s t w pojęciu Mocheros czymś zapełnię o d m i e n ­
nym
czymś n i e w v n . W n v n v m n a p r z e d m i o t y m a t e r i a l n e l u b i c h
s y m b o l , pieniądze.: Pracę można oddać t y l k o praca.
W części p i e r w s z e j , obejmującej zebrany materiał, a u t o r n i e
p r z e p r o w a d z a j e g o s e l e k c j i . X a równi t r a k t u j e n p . a r c h a i c z n e l o ­
dzie plecione z " t r z c i n y , używane w rybołówstwie m o r s k i m , j a k
i lodzie b u d o w a n e z i m p o r t o w a n y c h desek p r z e z s p r o w a d z a n y c h
majstrów, l u b f a k t , że czas m i e r z y sie w e d l e przelatujących 'sa­
molotów pasażerskich l i n i i l o t n i c z y c h F a u e e t t a .
D o p i e r o w o s t a t n i m rozdziale stara się a u t o r w v l a e z v c z c a ­
łokształtu k u l t u r y M o c h e e l e m e n t y p r z e d k o l u i m b i j s k i e , w p ł y w y
k u l t u r y s i e r r y i ' w p ł y w y e u r o p e j s k i e d a w n e i współczesne, przv
c z y m dochodzi do k o n c e p c j i k u l t u r y m i e s z a n e j , d l a której u r a b i a
t e r m i n k u l t u r y k r e o l s k i e j ( h i s z p . «'criollo»).
1

K u l t u r a .kreołska. z d a n i e m a u t o r a , jest syntezą elementów
c z e r p a n y c h z różnych źródeł, między i n n y m i z r o d z i m y c h k u l ­
t u r indiańskich. Hiszpańskie piętno "jest t u j e d n a k l a k ' s i l n e , że
na całym obszarze A m e r y k i Łacińskiej jesL ona n i e m a l j e d n o l i t a .
I d e o l o g i a jej jest raczej h u m a n i s t y c z n a , ' z p r z e w a g a l o g i k i i d i a ­
lekt y k f naci e m p i r y z m e m i p r a g m a t y z m e m . S ł o w o posiada w i ę k ­
szą wartość niż rzecz ( s t r . 151—452).' W l y m o s t a t n i m w i d z i a u t o r
p r z v c z v n e z j a w i s k a że idee sa chętnie i wchłaniane przez kulturę
Li-eolską 'niż w y t w o r y m a t e r i a l n e i towarzyszące i m t e c h n i k i .
K u l l u r a M o c h e jest, z d a n i e m

a u t o r a , typową kulturą k r e o l -

Sierra - górskie partie Peru. stosunkowo dobrze
i o klimacie chłodniejszym niż okolice nadmorskie.
1

nawodnione

=
.'Я

'l'
.'Mi
» -





=

i

mi

\

ska. Szczegółowa j e j a n a l i z a daje o b r a z m e c h a n i z m u p o w s t a w a ­
n i a i części składowych k u l t u r v k r e o i s k i e j .
W b a d a n i a c h G i l l m n i e "odrzuca, w p r a w d z i e m e t o d e t n o l o g i c z n v c h , polegających n a bezpośrednim k o n t a k c i e z badaną l u d ­
nością, za najwartościowsze uważa j e d n a k ankietę i statystykę..
Sadzi ( s i r . 2 — 3 ) , że. byłoby wielką pomocą d l a n a u k i , g d y h v ' w s z e l ­
kie z j a w i s k a k u l t u r o w e mogły być z r e d u k o w a n e do procentów..
P o z w o l i ł o b y l o n i e t y l k o n a dokładniejsze u s t a l e n i e p o z y c j i r ó ż n v e h z j a w i s k w całokształcie k u l t u r y , ale także dostarczyłoby b a r ­
dziej precyzvj.nvc.il p o d s t a w d l a z m i e r z e n i a zachodzących w n i e j
zmian
'
'
^ '
A.
Kowalska

«G o u l o u г о ГС u 1 l u r e i n I n d o n e s i a » b v R A Y M O N D
K E N N E D Y . F r o m the S m i t h s o n i a n R e p o r t for №3, pages 5 1 3 —
522, S m i t h s o n i a n I n s t i t u t i o n W a s h i n g t o n . 8«, 1 m a p a , VI t a b l i c .
Z w i e l u względów w y s p y I n d o n e z j i sa b a r d z o c i e k a w y m m a ­
teriałem d l a etnologa. T u : b o w i e m z n a j d u j e m y początki'historii
człowieka. J-awajczyk, który żvł s e t k i tvsiecv l a t t e m u jest p n i e m
genealogii- I n d o n e z j i , a d o p i e r o później n i e z l i c z o n e fale p r z y b y ­
szów osiedlały się n a w y s p a c h . P r z o d k o w i e p i e r w o t n y c h m i e ­
szkańców T a s m a n i i i A u s t r a l i i , M e l a n e z j i i P o l i n e z j i w i e k i t e m u
przeszli przez I n d i e W s c h o d n i e S p l o t y h i s t o r i i sa t u b a r d z i e j z a ­
gęszczone niż . . d z i e k o l w i e k i n d z i e j i n n y m z n a m i e n n y m f a k t e m
iest' że do dziś zachowały sie w s z y s t k i e h i s t o r y c z n e w a r s t w y
j ' ż e ' w ś r ó d 'różnych szczepów t u l i y l c / v c h w i d o c z n e sa ślady
w s z y s t k i c h c y w i l i z a c j i które t u w przeszłości istniały Sposób ży­
cia ' k o c z o w n i c z y c h szczepów n a S u m a t r / c ' i R o m e o ' jesl p r a w d o ­
p o d o b n i e n i e n a r u s z o n y , , o d b i c i e m ogólnych warunków życia n a
u c h i o e l a . - u s m z e d ' W tvsiecv l a l i t a k i e s a m e w s o r v starożytne i
k u i t u r y można znależY wśród n w c h szczetrów T a k wiec o b e n i a
I do e / i i e s f i ^ b ^
iacуm o W roz
N4 i n t-m?eiv/e СУwi izac i Jest t o i e d n a z ' n i e l ^ z m X c z ^ Ś c i
wbl
nnżn a o h Ś o w iwać i e s z e z e T
TWO i S s l S
hvb
f
r7,i1\\Ze
w i e l k b ' ' okre

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.