Woda cudowna i woda zwyczajna / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2

Item

Title
Woda cudowna i woda zwyczajna / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2, s.172-187
Creator
Siemion, Karolina
Date
2002
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:2678
Language
pol.
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2873
Text
Karolina Siemion • W O D A C U D O W N A I W O D A ZWYCZAJNA

tość wody z głębokością s t u d n i - i m głębsza studnia,

KAROLINA

tym

SIEMION

lepsza w o d a : U nas

ale tam jak Dzierąźnia,
(rozm. l . l ) .

Woda cudowna
i woda zwyczajna*

takie płytkie

studnie

tam majo piękne studni,

(...)

głębokie...

1

Noszenie wody, ciężka, fizyczna praca, była zazwy­
czaj obowiązkiem kobiety- żony, cofki, sługi, c h o ć nie­
kiedy po wodę do studni chodził również mężczyzna: Ciężkie byli czasy, dwie studni na cały wieś byli i z wiadra­
mi szli ludzie. Trzeba było w kolejce godzinę i dwie stać, za­
nim sie wiadro wody nabrało.
głęboko

Tam wysoko na

Antonówce

woda, jak sie chciało pić, to mleko dawali, bo wo­

da była u nas tylko dwa razy dziennie - rano i wieczorem.
Schodzili

sie ludzie po kilka, bo to trzeba było

mocno pompować.
żyjecie w nowotnym

Woda zwyczajna

strasznie

Tera jest łatwo żyć. Wy teraz
świecie,

młodzież

a my w starożytności

tak! zacofane. Na kark sie brało i tak sie nosiło

byli,
wiadra

z wodo, a teraz ludzie majo, pstryk i woda leci.

Wszyscy

wodę nosili, kto byl w domu i baby, i chłopy, i male dziew­
Zagadka

czynki. Byli duże rodziny po dwanaścioro,

ludowa:

Jedno mówi: Bieżmy!

Drugie mówi:

dużo wody. A zimą, jak się przyniosło

Leżmy!

nęły i znów trzeba było iść..." (rozm. 1.13).

Trzecie mówi: Hitu, hitu dobrze mi tu!

Kiedyś, to się nosiło wodę %z źródła, ale w rękach

Co to takiego?
Odpowiedź'-

woda stojąca,

płynąca

i

człowiekowi

wirująca

Idzie woda, idzie, nie nocuje

wojnie,

to złożyliśmy

studnie.

wędrować

brać na kark. A potem,

zrobiła

po

się w czterech gospodarzy, żeby nie

Ona nas dużo kosztowała,

sobie

a słabo

pompowe
pompowała,

no to nasze chłopy się złożyły i własnym kosztem cała

D W O K , t. 45, s. 272

było

(...) nie dałby rady, to trzeba było te

trzeba było tak daleko nosić i zrobiliśmy

nigdzie,

kiej musi

ciężko

nosze, tak je pani nazywali,

SSiSL, s. 187

da, jakże ma nocować,

to trzeba było

krowom to raz łyk­

sobie hydrofornię

wieś

i od tamtej pory mamy

wodę

w domu. A jak prąd wyłączą,

to hydrofor nie działa i wte­

woda jest w ciągłym r u c h u i zachowuje się jak istota

dy pompę

- żartuje sołtys Szuru — ...

żywa. Jest zarówno siłą dobroczynną, jak również nisz­

sanepid przyjeżdżał

czącą: podtrzymuje życie i jest do niego niezbędna,

dy z Zamościa,

oczyszcza, uświęca, leczy, ptacuje na człowieka, ale też

po wodę przyjeżdżają,

t o p i , ptzenosi złą m o c na ludzi (SSiSL 1999,

ta się nie nadaje, (rozm.

Tak, jak ilustruje powyższe przysłowie góralskie,

s.

155).

trzeba przeprosić...

i mówił, takiej wody to szukać!

Sąsia-

dom sobie pobudowali, to specjalnie do nas
brać na herbatę,

bo mówią,

że tam­

1.9).

W o d a jest wykorzystywana do picia, mycia, kąpieli,
prania, gotowania. Jest niezbędna w uprawie roślin

Dziś już mało k t o używa wody ze studni, ptawie

i h o d o w l i zwierząt, także w pracy młynów czy t a t t a -

wszystkie wsie w okolicach Krasnobrodu mają w o d o ­

ków. Wyróżnia się różne rodzaje wód, w zależności o d

ciąg. Tu my teraz mamy wodociąg,

tego, gdzie występują i jak płyną, mówi się o wodzie

by mi kury nie potopili się, ale jak mnie stara wkurzy to za

ta studnia zakryta,

że­

źródlanej, tzecznej, jeziornej, morskiej, bądź też o po-

łeb i w studnie! — żartuje p a n Władysław, uśmiechając

wierzchniowej i gruntowej l u b podskórnej. Najwyżej

się do swojej żony. Woda z tej studni niedobra, bo wodę to

ceniona jest woda czysta „jak łza". Ludzie wiążą war-

trza przebierać,

bierze się ją, a ona znów podchodzi, to tak

Praca laboratoryjna napisana pod kierunkiem mgr. Andrzeja

stadium badań nie ograniczałam się tylko i wyłącznie do wody cu­

Różyckiego i mgr. Krzysztofa Brauna w Instytucie Etnologii i A n t r o ­

downej, ale zajmowałam się również tą wodą całkiem zwyczajną, tak

*

ściśle przecież powiązaną z cudowną. Interesował mnie stosunek l u ­

pologii Kulturowej UW.
Materiały, w oparciu o które powstała niniejsza praca, zostały ze­

dzi do wody. Jak zmieniał się przez lata - jaki był kiedyś, a jaki jest

brane przeze mnie w okolicznych wsiach Krasnobrodu, Rzeszowa,

dziś, jaki ludzi miejscowych, a jaki ładzi z większych miast, dla któ­

Krosna oraz w Gietrzwałdzie, od kwietnia do listopada 1999 roku.

rych to po prostu „dobra woda", natomiast miejscowi uważają ją za

Rozmawiałam przede wszystkim z ludźmi starszymi - w wieku od 60

„wodę cudowną". Po wstępnym opracowaniu materiałów z Krasno­
brodu postanowiłam poświęcić swoje badania wyłącznie „wodzie cu­

do 80 lat, głównie z kobietami.
Pierwsze badania terenowe naszej grupy laboratoryjnej odbyły

downej". Poszukując cudownych źródełek, poszerzyłam pole badaw­

się w Krasnobrodzie, który jest jednym z ważniejszych centrów piel­

cze, obejmując zasięgiem badań okolice Rzeszowa (Borek Stary,

grzymkowych Roztocza. Miasteczko słynie z kaplicy „Objawień Mat­

Hyżne, Przylasek) i Krosna (Dębowiec, Dukla, Wola Komborska,

ki Boskiej na Wodzie" oraz z cudownego źródełka. W początkowym

Klimkówka, Wrocanka) oraz Gietrzwałd.

172

Karolina Siemion • W O D A C U D O W N A I W O D A ZWYCZAJNA

jak się krew bierze z czhwieka
muje

i ona potem się sama nor­

W lesie jest taki zaskórniak,

- porównuje, próbując wytłumaczyć m i obrazo­

bra woda, czyściutka,

w o . N a s u w a się tutaj analogia z karpackimi wierzenia­

czuć korzeniami, ale to do­

płynie spod góry. Tam chodzili my

po wode, wiadrem sie czerpało, z całego Grabnika brali,

m i , iż „woda w ziemi płynie żyłami j a k krew w ciele

beczkami wozili i nigdy wody nie zabrakło,

człowieka" (SSiSL 1999, s. 154). Teraz to my krany ma­

pory jeżdżą

my, ale u sąsiadki jest dobra woda, ze studni,

jówki.

zaprowadzę...

Milczuki do tej

tam koniem po wode. Ałbo braliśmy

Rano żeś poszoł,

to wziąłeś

spod ga­

wode, a potem gajowy

(rozm. 1.4). Bo, jak się wody ze studni nie używa, to taka

nie dawał,

woda niedobra..., tłumaczy m i pani Zofia, sąsiadka pana

było, ale on miał dwa konie i cztery krowy, a jak ludzie po­

Władysława, ... bo nie podchodzi

deszli, wzięłi wode, to on ni mioł (rozm. 1.17).

świeża

z

powrotem.

U mnie dobra woda, jak we wsi wody ni ma, zamkną wo­

bo było mało.

Taka bajora, jak napłynęło,

Jeszcze i n n i z przyzwyczajenia n a d a l czerpią wodę ze

dociąg, to wszyscy do mnie po wode przychodzo — podkre­

s t u d n i : Matka

śla z dumą. D o picia czy do zupy to tylko ta woda ze stud­

iła, bo ta z kranu to chlorowana.

ni, bo ta z kranu,

to nieraz taka bajora, taki żur sie rzuci,

wołi te wode z.e studni, tak sie

przyzwycza­

Może jakby ją

to so jakieś zarazki... a to już człowiek

pani, że nawet krowy nie chco pić!!!, ona tylko do zmywa­

taki

ny, na razie zatruć nie ma. Woda jest czysta, jak so wia­
try, to sie z lekka z wierzchu

niec Niemirówka - Ta woda z kranu to nie to... aj pani!,

płytkie studnie, pare razy sie łobróci i wiadro na

gotowało,

zbadać,

przyzwyczajo­

nia dobra (rozm. 1.5). Podobnie twierdzi i n n y mieszka­
jak się kiedyś wyszło, wody zaczerpnęło,

to

jak się herbatę za­

ale tam, jak Dzierążnia,

to to była pani łza! A teraz to takie menty na

«zakurzy».

U nas to takie
wierzchu,

tam majo piękne studnie, głębo­

kie. Na tamtej stronie starodawne studnie, to ja mówię ta­

spodzie! Widać, że to Icamień. (rozm. 1.1).

kie so głębokie,

że coś okropnego! Tam so fajne

studnie!

(rozm. 1.1).

N i e wszyscy jednak tęsknią za starymi d o b r y m i cza­
sami, dużo ludzi z dumą podkreśla, że cała wieś ma już

Woda cudowna

wodociąg, że teraz to już nie trzeba nosić wody z p o b l i ­
skiej „bajóry". A ni pani! Jest już kran w domu! Wody ze
studni już się nie bierze, mleko się tam teraz

wychładza

Tam, gdzie rzeka Gaw płynie, w świętej boskiej krojinie

(rozm. 1.3). We wsi Szur, położonej w środku lasu,

objawiła się Maryja Bemardecie dziewczynie.

wszyscy mamy wodę i łączność,

W Lurd lekarka stanęła...

tu wszystko jest

wane, choć taka mała wioseczka.
chowna,

U nas woda

ale dobra. Studni na podwórku

wywodopowierz­

Twoja woda na ból, rany jako balsam spłynęła.

nigdy nie było,

... Krynice otworzyła, w tym robotę wznowiła,

była taka bajora dla całej wsi, ale tam liści byli i robaki...

Ludzi ji aniołów razem w tej pracy zatrudniła.

(rozm. 1.7).

... Pireneje obrała, lazaret zbudowała, źródb wody dla ochło­
dy dla cierpiących wylała.

W zależności o d tego, czy w okolicy są wody p o d ­
skórne i buduje się płytkie studnie, czy tryskają źródła,
czy też wieś ma wodociąg, czy ludzie sami kopali każdy

„Etnolingwistyka" 8, 1996, s. 247

na s w o i m podwórku studnie głębinowe, kształtuje się
stosunek ludzi do wody. Jedni wspominają dawne cza­

Gdy z wierzy gietrzwałdzkiej odezwał się dzwon,

sy - A ta ze studni woda najlepsza! Nią umyć głowę to nie

Maryja na klonie obrała swój tron.

trza szamponów,

Zdrowaś, zdrowaś, zdrowaś Maryja!

nie trza nic! taka mientka ta woda. Na-

birajo jo i wiozo do domu, do Zamościa.
nie to, bo to w czajniku kamień

A ta z kranu to

0 Gietrzwałdzka

usiada (rozm. 1.8). I n n i

Panno M a r y j o !

... Otworzę wam źródło obfite wśród łąk

są wdzięczni, że nie muszą już taszczyć na swoich ple­

Ta woda ulecz, wybawi was z mąk.

cach wiader z wodą z pobliskiego źródła czy s t u d n i o d

Zdrowaś...

sąsiada - Zimą. śnieg topiłam na wodę, a jak się nieraz po­
szło pamiętam

zimową

porą, już wracałam

nagle nogi się poślizgnęły

A chorzy na oczy niech schylą tu skroń

do domu a tu

i woda fiu! poszła, i znowu

1 płótna kawałki zawieszą na klon.

trze­

Zdrowaś...

ba było iść, a do wody był kilometr... (rozm. 1.14).
We wsiach: Grabnik, H u t k i i Kaczórki do dziś nie ma

Pieśń k u czci M a t k i Boskiej Gietrzwałdzkiej

wodociągu, składano się na wspólną studnię, ale teraz

( Z d P t K , s. 3 9 6 )

każdy ma już na swoim podwórku studnię głębinową u nas teraz studnia głębinowa,

wiercona taka, robią też na

betony, ale to kosztuje. Przyjeżdżają

ci takie studniarze,

W o d a o d pradawnych, pogańskich czasów uznana

co

za świętość, stała się o b i e k t e m k u l t u . Spośród wszyst­

wiercą świdrem, potem taką bekę wmurowali i kranik mam

k i c h rodzajów wód największą czcią otaczano źródło

w domu. Ale ta woda ze źródła była dobra! Jak wiosną by­

i wodę źródlaną - czystą, zimną, orzeźwiającą, smacz­

ła czymś zaciągnięta,

tam są

ną. Podstawową forma k u l t u źródła było składanie

tę wodę z rzeki,

ofiar. B y ć może dzisiaj d a l e k i m echem t y c h p r a k t y k

chyba, że mocna woda po śniegu, a tak to z rzeki osobno

jest rzucanie d r o b n y c h pieniędzy d o źródeł i f o n t a n n

idzie, a czysta z góry odbija. Tu okolice źródeł, a tam pod la­

z intencją p o w r o t u do t y c h miejsc (Majer-Baranowska

sem już nie, tam mają studnie (rozm. 1.11).

1991, s. 18).

czyste źródełka,

to się za most dalej chodziło,

one nie bardzo dopuszczą

173

Karolina Siemion * W O D A C U D O W N A I W O D A ZWYCZAJNA

Bardzo często obok świętych miejsc, zwłaszcza tych

bowości, jeśli nie głęboko wierzących, to głęboko uza­

słynących łaskami, znajdują się źródełka, których woda,

leżnionych o d mniemań, zachowań, wreszcie obyczaju

według wierzeń, ma właściwości uzdrawiające. D o naj­

ukształtowanego w m o d e l u religijności, akcentującego

bardziej znanych należy źródło w Lourdes, z którego k o ­

znaczenie autentycznych stanów łask i doświadczania

rzysta prawie każdy pątnik. N i e brak i c h także w Polsce,

objawień" ( H e m k a , Olędzki 1990, s. 12).

n p . w D u k l i , Gietrzwałdzie, Dębowcu czy B o r k u Starym

Cudowność w o d y należy rozumieć nie tylko przez

(por. mapka na końcu tekstu). C u d o w n a woda jest

jej moc uzdrawiającą i przywracającą zdrowie. W o d a

istotnym elementem przestrzeni sakralnej uświęconym

jest podstawą wszelkiego życia na ziemi i sama w sobie

przez miejsce święte, w którym objawia się osoba świę­

jest c u d o w n a i cudotwórcza. N i e należy zapominać

ta, zazwyczaj jest to M a t k a Boska. Ludzie jeżdżąc na

0 rozbudowanej i wielowartościowej symbolice wody.

pielgrzymki przywożą z n i c h pamiątki - dewocjonalia,

W kosmologii, w micie, w rytuale woda spełnia tę sa­

ale oprócz świętych obrazków czy różańców, równie czę­

mą funkcję, niezależnie o d kontekstów k u l t u r o w y c h .

sto zabierają ze sobą do domów wodę ze źródełek przy­

W o d a poprzedza każdą formę i znajduje się u podłoża

klasztornych. W o d a ta, jak wierzą pątnicy, posiada moc

każdego stworzenia. K o n t a k t z wodą pociąga za soba

leczniczą. D l a wierzących w uzdrawiające właściwości

regenerację. W o d a udziela nowego narodzenia - dzię­

wody nie ma wątpliwości, że stał się c u d i chory odzy­

k i rytuałowi inicjacji, leczy - dzięki rytuałowi magicz­

skał wzrok czy czucie w nogach właśnie dzięki cudow­

n e m u , zapewnia odrodzenie po śmierci - dzięki r y t u ­

nej wodzie. Racjonalne przyczyny poprawy zdrowia są

ałowi żałobnemu (por. Eliade 1997). B ę d ą c więc wcie­

nieistotne w k o n f r o n t a c j i z użyciem cudownej wody;

leniem wszystkich możliwości, staje się symbolem ży­

obmyciem się w niej, napiciem się, pokropieniem nią

cia -

chorych miejsc czy brodzeniem po niej. W zachowa­

z b i o r n i k i e m wszystkich zarodków. Staje się więc sub­

n i a c h tych ujawnia się tradycja k u l t o w o - magiczna,

stancją magiczną i leczniczą - woda leczy, odmładza,

której przejawem jest wiara w przejmowanie mocy za­

zapewnia życie wieczne.

wartej w wodzie z „miejsc uświęconych".

wodą żywą. Jest symbolem kosmogonicznym,

Jako pierwiastek kosmogoniczny woda przedstawia

Należałoby się chwilę zastanowić n a d znaczeniem

wartość nie tylko sakralną. Dołącza sie do tego lokalna

słowa c u d o w n a w o d a . D l a kogo i w j a k i sposób jest

epifania - ujawnienia się sakralnej obecności w rzece

ona cudowna. W jej moc wierzą przede wszystkim l u ­

czy jeziorze (por. Eliade 1997). Płynącą wodę, rzekę,

dzie, którzy doznali c u d o w n y c h uzdrowień, doświad­

stłumienie, a zwłaszcza źródło wytryskujące z wnęttza

czyli c u d u na własnej skórze lub tacy, którzy potrzebu­

ziemi lub ze skały czczono powszechnie już w starożyt­

ją pomocy, znajdują się w krytycznej sytuacji, ludzie

ności jako istotę żywą i w naturze swej boską (Kopaliń-

nieuleczalnie czy przewlekle chorzy.

ski 1991, s. 475). Żadne rewolucje religijne i prześlado­

7

C u d jest to zjawisko, którego nie da się wyjaśnić

wania w średniowieczu nie potrafiły znieść k u l t u wód,

przez odwołanie do przyczyn n a t u r a l n y c h . A l e z p u n k ­

który zasilany przez ludową pobożność zaczęło w końcu

t u widzenia religii prawdziwy c u d nie jest zjawiskiem

tolerować chrześcijaństwo. W o d a żywa, woda żywota,

zewnęttznym, lecz dokonującym się wewnątrz człowie­

zdroje młodości są to wszystko według Eliadego f o r m u ­

ka c u d e m łaski, żalu za grzechy, czy nawrócenia (Gor­

ły mityczne, jednej i tej samej religijnej i metafizycznej

d o n 1998, s. 10). Według teorii Ellisa Petersa: „Cuda

rzeczywistości. W o d a zawiera życie, przepływ, upływ.

przeczą rozsądkowi, obalają go, drwią z niego. Trafiają

„Woda życia" dla człowieka pierwotnego przynosi ży­

bezbłędnie w pustkę ludzkiej duszy, przynoszą jej wy­

zność pól i pomyślność, ale również daje wieczne życie,

zwolenie i zbawienie, gdziekolwiek zechcą. Gdyby cuda

jest sprawczynią cudów, a także symbolem wspólnoty

miały sens, nie byłyby c u d a m i " ( G o r d o n 1998, s. 8 ) .

z bóstwem. D l a niepierwotnej wrażliwości religijnej

D o c h o d z i t u do k o n f r o n t a c j i wiary i rozumu, sceptycy

święty charakter mają tylko pewne określone wody, jak

uważają cuda za kompletną fikcję. K t o nie chce w coś

np. święte strumienie w Indiach, czy źródło Demetet

uwierzyć, nie uwierzy. A jeśli ktoś nie chce wyzbyć się

w Grecji. M o c , którą obdarzone są „wody święte" jest

świadczących

uznawana za coś cudownego. Mówią o t y m niezliczone

o t y m , że cuda się nie zdarzają, nie zdoła go przekonać.

baśnie, gdzie jednych bohaterów ratuje cenna woda życia,

Wszystko sprowadza się więc do wiary: (...) To nie tylko

a i n n y c h do życia ptzywraca (SSiSL 1990, s. 240-246).

swojej wiary, żadna liczba dowodów

woda, bo to jednak trzeba się udać... Ja nie liczę na to, że

Droga do źródła i otrzymanie żywej wody pociąga za so­

bez wiary można być uzdrowionym,

bą szereg konsekracji i prób, podobnie jak droga do

uzdrowiony żeby się nawrócił

ale może ktoś zostanie

drzewa żywota. O b a te wymienione symbole łączą się

(w. 2 . 1 , s. 3 ) .

w Apokalipsie św. Jana i występują jednocześnie obok

H e m k a i Olędzki w swojej pracy stawiając sobie

siebie -

pytanie: „Czy zdarzają się dziś cuda. ", przyjmują, że
7

I ukazał mi wypływającą

w stronę Baranka

wody żywot, która jaśniała jak kryształ...

„...każde zdarzenie (...) może uchodzić za c u d o w n e , je­

i po obu

rzekę

stronach

(por. Eliade 1997). Ten, jak

śli w świadomości jednostkowej czy zbiorowej uzyska­

rzeki stało drzewo żywota,

ło m i a n o niezwykłego" ( H e m k a , Olędzki 1990, s. 9 ) .

1 wiele i n n y c h fragmentów N o w e g o Testamentu o d w o ­

Wprowadzają o n i pojęcie wrażliwości m i r a k u l a r n e j -

łujących się do symboliki wody świadczy o głębokim za­

mistycznej, która jest c e c h ą „... pewnego rodzaju oso­

korzenieniu pierwotnych wyobrażeń dotyczących wody.

174

Karaima Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

W symbolice wierzeń i obrzędów l u d o w y c h wodzie
przypisywane są dwie podstawowe funkcje -

oczysz­

rzył laską w kamień znajdujący

czania oraz sprowadzania płodności (Moszyński 1967,

odtąd

s. 509). Woda uchodzi zawsze za symbol

19). N i e k i e d y święci działają w inny sposób, np. św. Ja­

oczyszczający,

stąd też nawet ogień, który jest samą czystością,
przez zetknięcie

ze światem,

zbrukany

musi się oczyścić

nie brakuje w Szycach

dwiga zrobiła piętą zagłębienie

wody (Ciszewski 1894, s.
w piasku i wtedy

wytrysb

w wodzie:

Źródło („Wisła" V I I , s. 738). Cudowną moc wielu źródeł

wywraca

wiąże ttadycja ludowa również z objawieniami świę­

takie koziołki. (Gawełek 1911, s. 39). O b i e cechy wody

t y c h . W t a k i c h sytuacjach świętość o w y c h źródeł po­

łączą się ze sobą. N i e można mieć b o w i e m pewności,

chodzi o d osoby świętej „patronującej" źródłu, co pod­

j a k i cel ma rytualne obmywanie się czy kąpiel. W y p o ­

kreślają nazwy, n p . źródło św. Rocha p o d Krasnobro­

gdy woda wre, to on właśnie

kąpiąc

się w niej,

wiadane przy t y c h okazjach formuły świadczą, że nie

d e m w przysiółku Zagóra. Początki k u l t u św. Rocha się­

chodzi tylko o obmycie gtzechów i b t u d u , ale o oczysz­

gają X V I I w. i łączone są z osobą królowej M a r i i Kazi­

czenie będące w a r u n k i e m odrodzenia człowieka, za­

miery. Podczas morowej zarazy Marysieńka ufundowa­

pewnienia sobie zdrowia i mocy życiowej. Odmładznie

ła n a d źródłem kapliczkę św. Rocha. W czasie szaleją­

i wskrzeszanie są t y m i właściwościami wody, które o d ­

cego „powietrza morowego" c h o r y m podawano stąd

grywały pierwszoplanową rolę przy p r a k t y k o w a n y c h

wypływającą wodę. Obecna kapliczka jest g t u n t o w n i e

na wiosnę kąpielach obrzędowych:

przebudowana

W Wielki Czwartek
dzie, gdyż jest przesąd,
rok czerwona
orzech, ponętna

dziewczęta

że która się wykąpie,

jak krew, biała jak śmietana,
jak jabłuszko...

będzie

cały

zdrowa

jak

Kazimietza

Fudakowskiego

została kompletnie zniszczona przez upadające drzewo.
Miejscowi opowiadają,

że św. R o c h

z Montpelliet

mieszkał przez pewien czas w lesie p o d Krasnobrodem:

(Zaleski 1989, s. 200).

są niezbędnymi elementami miejsc świętych (Moszyń­

... święty Roch to był człowiek

chory, okryty cały

on mieszkał

między religią pogańskich Prapolaków a religią chrze­

ranami,

miał on psa co chodził na Podzamek i prosił o jedzenie,
pies karmił Rocha i lizał jego rany, i ten Roch

ski 1967, s. 248). Gdybyśmy przeprowadzili paralelę

ten

wyzdrowiał,

w lesie, miał domek pustelniczy i

studzienkę;

teraz tam jest kaplica, a po środku w niej jest studnia a na

ścijańską, szukając elementów zbieżnych, to obok k u l t u

zewnątrz

dtzewa - drzewo krzyża i k u l t u kamienia, woda mogła

kran przeprowadzony.

Na odpust kaplica otwar­

ta, to ludzie butelkami i garnkami nabierali i podłoga

być elementem najistotniej wiążącym obie wiary ( K o t u ­
la 1974, s. 82). D o odwiecznego k u l t u źródeł w p e w n y m
momencie doszedł k u l t chtześcijańskiego świętego

ptzez

w 1935 г., b o w i e m dwa lata wcześniej stara kapliczka

kąpią się w zimnej wo­

W ttadycji ludowej woda (źródło), drzewo i kamień

-

czeskiego Jana N e p o m u c e n a . Figury jego stawiano n a d

zalana, to się księdzu nie podobało,

zrobił kran na

była

zewnątrz

i teraz łudzie biorą wodę kiedy chcą. Ludzie uważają,

że to

jest święte miejsce (rozm. 1.10).

brzegami kapryśnych wód, aby męczennik hamował i c h

I n n y przykład, to źródełko św. Rozalii we W r o c a n -

niszczące zapędy. Również dla spotęgowania mocy lecz­

ce p o d K r o s n e m . Święta Rozalia, podobnie jak św.

niczych wód źródlanych obok zaczęto stawiać figury

R o c h , była również pustelnicą, patronką o d m o r o w e ­

i kapliczki z podobizną tego świętego (fot. 7, 8 ) . Wresz­

go powietrza i c h o r ó b zakaźnych. Według opowiadań

cie jakby zatracono poczucie, k t o leczy — woda czy świę­

miejscowej ludności

ty Jan N e p o m u c e n (Kotula 1974, s. 83).

i św. Rozałia
stuszkowi,

M o c c u d o w n y c h źródeł podnosiło sąsiedztwo k o ­

ukazała

Pastuszki

paśłi

się na dębie[...]

tu

owieczki[...]

i powiedziała

pa­

żeby się modlił do niej to zaraza ustanie, bo tu

ściołów, kaplic, a szczególnie klasztorów. Pojawia się

masowa zaraza, chołera

tutaj intrygujące pytanie: czy woda stawała się cudow­

stawili^..]

na po w y b u d o w a n i u kościoła, czy też w t y m miejscu

dębem

budowano kaplicę, gdzie było źródło cieszące się sławą

dła powstają za sprawą M a t k i Boskiej. Tak jak n p .

kapliczkę

panowała.

I na tym miejscu

i wytrysło źródełko, zaraz pod

cudowności? Ileż to legend snuje się wokół studni i źró­

„Studzionka" w Przylasku p o d Rzeszowem. Pasł

deł, których woda przywraca zdrowie, a nawet wzrok.

stuch krowy we dworze i bydło zgubił, szukałi[...]
Wieczorem[...}

zaleciał

kłęka[...]

źródełko

i był

szła procesja[...]

zwykle w miejscu i c h objawienia lub w miejscu ptzez

nie otworzyła,

n i c h wskazanym. C u d o w n e źródła pojawiają się nagle,

pastuch wzioł ten obraz i za­

moja mama tak śpiewała
wielka jasność

źle u ciebie, masz kościelną

„wytryskują". Święci, przyczyniając się do powstania ja­

się na

prawdopodob­

niósł do dworu. Pan ukrył ten obraz w skrzyni[...j

wstają za sprawą M a t k i Boskiej, Jezusa l u b świętych,

sie objawiła.

rzecz u siebie»

i przy­

« Jak te skrzy­
Gospodarzu
(w. 2 . 1 , s. 1).

W i d a ć , j a k podobne są do siebie powyższe opisy obja­

kiegoś zbiornika wody, z reguły wykonują charaktery­

wień, w obu w y p a d k a c h osoba święta objawia się pa­

styczne gesty. Najczęściej, jak Mojżesz, uderzają laską

stuszkom, a więc b i e d n y m , natomiast p a n ze d w o r u

w skałę, n p . gdy św. W o j c i e c h podczas wielkiej suszy za­
wędrował do Szyc, „ulitował się nad mieszkańcami,

Wytrysło

nie obraz Matki Boskiejl...]

Według licznych podań i legend cudowne źródła po­

On goni, a bydło

od drugiej strony, M a t k a Boska objawiła

wielkiej górze[...]

pa­

i nikt

zszed gdzie teraz jest ta kapli-

ca i to bydło tam chodziło[...]

Historie powstania źródeł i objawienia

po­
tym

(w 2.2., s. 1) Jednak najczęściej c u d o w n e źró­

nie znałazl.

przedstawiony jest j a k o postać negatywna, bo jak

ude­

175

i

się w polu i wytrysnęła wo­

da [...]. Później w tern miejscu wybito studnię i nigdy już

Karolina Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

twierdzi jedna z m o i c h rozmówczyń: ... każdy wie Mat­

zbadała świadków objawień

ka Boska kocha ubóstwo[...J i więc prawdę sobie mówmy

W 1680 r. w Krasnobrodzie została uleczona M a r i a Ka­

objawia się ubogiem, dzieciom,

taka

zimiera Sobieska. Jako w o t u m dziękczynne za cudowne

(rozm. 1.20). Podobnie jak w Gietrzwał­

uzdrowienie wystawiła kościół, do dziś zresztą istnieją­

je prawda...

wdowom,

sierotom,

i spisała i c h historię.

dzie, M a t k a Boska objawia się dwóm dziewczynkom -

cy. Pani Janina próbuje sobie przypomnieć - ... taka

Justynie Szafrańskiej i Barbarze Samulowskiej. O b i e

królowa

przygotowywały się d o pierwszej k o m u n i i świętej i po

telnie zachorowała,

o s t a t n i m egzaminie, wracały do d o m u , gdy ... raptem

i na intencje kościół postawiła

zadzwoniły

barwinkiem było obrośnięte

dzwony. Tu był taki zwyczaj,
Pański, to każdy robotę

na Anioł

w kierunku

kościoła

i odmawiał.

Anioł Pański się skończył,
się[...]

że jak

przerywał

dzwonili

i zwrócił

1 oni się też

W r a c a j ą c jednak do pytania, co było pierwsze - źró­

[...]

dziłyl-..]

przecież

ło w czerwcu,

N o potem to już razem

Źródelko[...]
ka jakby

stała wystawiona w podzięce za odnalezienie bydła,
w i n n e j wersji za przywrócenia w z r o k u .

cho-

właściwie

mówiła,

wskazała,
mleczna

Podobnie

w Krasnobrodzie, źródło istniało t a m , zanim w y b u d o ­

tu cała komisja była, tu cuda były, to

w a n o kościół. N i e jest to jednak regułą, coraz częściej

to się

zaczę­

jest tak, że przy istniejących już sanktuariach wykopy­

do

ósmego

wane są studnie, co wcale nie umniejsza mocy wody

że przyjdzie

N o i pod koniec ona wskazała

wrześnial-..]

znacznie. W Przylasku, według legendy, kapliczka zo­

1 za dzień,

przez stołicę apostolską[...J

(...) na tym miejscu, gdzie

- dodaje.

dło czy kościół, nie można na nie odpowiedzieć jedno­

stać

jest zatwierdzone

śmier­

wyzdrowiała,

się

matka idzie, a ona została

czy dwa ta jej koleżanka...

że tego, że po połogu

to historia opisuje i że

odwrócili,

i mówi, ja widzę na klonie jakąś piękną panią

ks. Weichsel wziął ją za rękę i ona powiedziała.

była, toć to pamiętam,

właśnie

to

z n i c h zaczerpniętej. Taka sytuacje ma miejsce w D ę ­

że mają iść, to na niebie była

ta­

b o w c u - „polskim La Salette". Początkowo przywożo­

tylko

n o do D ę b o w c a wodę z La Salette, ponieważ na

droga, tam kazała

szpadlem i to wytrysło

i powiedziała

wodę na wzystki dolegliwości

kopać.

Oni

im, że mają pić tę

miejscu nie było jeszcze źródła, dopiero później w y k o ­

(w. 3 . 1 , s. 3 ) .

pano je, To źródełko nie jest naturalne (...) przeprowa­
dzone od źródła, jest tu takie źródło naturalne kawałek

za

zebrałam w Krasnobrodzie. Już w X V I w i e k u źródło

kościołem



krasnobrodzkie uznano za c u d o w n e . Według miejsco­

niewiarę,

wej legendy miała je wskazać M a t k a Boska Jakubowi

się wydawało,

Ruszczykowi, mieszkańcowi Szarowoli. W r o k u

stóp Matki Boskiej (w. 4-1).

Najwięcej i n f o r m a c j i dotyczących powstania źródła

1640

objawiła się modlącemu się o zdrowie i nakazała: „Po­

(...) początkowo

u miejscowych

było widać

ale ci przybysze obcy szli. Nabierali
że to źródełko

wypływa

tam, bo im

rzeczywiście

spod

Właściwości cudownej wody

staw t u figurę, albowiem t u będzie się chwała Syna
mego odprawiała. A na znak tego wiedz, że jesteś o d
choroby zwolniony."

Cudowną moc wody ze źródeł tradycja ludowa wiąże

Miejsce objawienia się M a t k i Bożej mieszkańcy K r a ­

z objawieniami świętych. Przejmuje ona moc o d sacrum,

snobrodu otoczyli czcią. W i e l u z przybywających t a m

moc ta jest niezbywalna, chyba że ktoś wodę zbezcześci.

pielgrzymów doświadczyło w t y m miejscu łask, które

Woda przejmuje także moc o d miejsc objawienia, prze­

upamiętniali, wieszając na postawionej przez Ruszczy-

bywania świętych: Jak w każdym

ka figurze w o t a i obrazki. Jedna z m o i c h respondentek

ma swoje właściwości.

tak przedstawiła ową historię:... Szur i Szarowola to naj­

dziej Bóg daje znać, szczególnie przez wodę, która ma wła­

starsze wioski w okolicy. Kiedyś' to wszystko należało

ściwości

dynata Zamoyskiego

Dostał on te wioski od or­

(...) tu był las głęboki,

ten las i tam gdzie teraz ta kapłiczka
i odpoczywał
i mówi,

Tymczasem

że były obiektem k u l t u , spełniały także fukcję świątyń.

stanął

Były tzw. miejscem świętym, gdzie w szczególny sposób

i usłyszał głos: Postaw w tym miejscu kaplicz­

dala się odczuć obecność sił i istot naprzyrodzonych.

kę, a będziesz uzdrowion.
mek

Poszedł do dziedzica na Podza-

że miał objawienie,

żeby postawić

kaplicę.

postawili krzyż, a na nim powiesili

cudowny

obrazek, ten co to teraz w naszym kościele
dziać się cuda, on został uzdrowiony

Zwykle na świętym miejscu winna znajdować

się w niej. Przywieźli ją chorą

kamienny krzyż albo leży sam tylko kamień...

(...) i zaczęły

pocałowania

-

(Moszyński

1967, s. 248). W toku chrystianizacji ziem polskich te

i wiele ludzi i Maria

tutaj, do Krasnobrodu,

się woda

Źródło, powinien je otaczać gaj (...) Pośród drzew wznosi się

stare

Sobieska była akurat w ciąży i była bardzo chora, płód psuł
dowiedziełi

(rozmowa z mężczyzną spotkanym

W religijnych praktykach Słowian źródła oprócz tego,

on szedł przez

wodna, tam

lecznicze...

woda

przy źródełku św. Jana na górze Zaśpit).

(...) miał on swoje wojsko, a w nim

był oficer - Szura się nazywał.
dynata na własność

do or­

świętym miejscu,

Im bardziej święte miejsce, tym bar­

wierzenia pogańskie

ulegały

przekształceniu

i wchłonięciu przez nowy system religijny. N a pogańską

bo

świętość źródeł nałożyła się chrześcijańska wizja święto­

sie, że tu się cuda dzieją i dałi ten obrazek do

ści. D l a ochrzczonego l u d u ta świętość nadal jednak ob­

i od razu poczuła się zdrowa (...) w

podzięko­

jawia się jako tajemnicza siła ukryta w źródle i wodzie

(rozm. 1.10).

źródlanej, powodująca jej cudowne działanie. Zmianie

D l a mojej rozmówczyni nie są istotne daty, mylone są

jednak uległo wytłumaczenie pochodzenia tejże siły.

też nazwiska, c h o ć

sama historia jest prawdziwa.

O b o k przekonania, że jest to siła „sama z siebie", siła ży­

W 1674 r. Komisja Teologiczna A k a d e m i i Zamojskiej

wiołu, utrwaliła się w świadomości ludzi wiara, iż owa

waniu Panu Bogu postawiła

ten kościół...

176

Karolom Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

Karolina Siemion • W O D A C U D O W N A I W O D A ZWYCZAJNA

Szur, kobieta przy s t u d n i , „Tera jest łatwo żyć. Wy teraz mło­

dzież żyjecie w nowotnym świecie, a my w starożytności byli,
tak! zacofane. Na kark sie brało i tak sie nosiło wiadra z wodo
a teraz ludzie majo, pstryk i woda leci."
Klocówka - „...z tej studni się wody już nie bierze,
inleko się tam teraz wychładza..."
Kaczórki - studnia po sąsiedzku „...jak mnie woda potrzebna
to ja kręcę korba, a jak sąsiadce, to ona, korba jest po obu
stronach..."
Fot. K a r o l i n a S i e m i o n

178

Karolina Siemion • W O D A C U D O W N A I W O D A ZWYCZAJNA

W O D A C U D O W N A I W O D A ZWYCZAJNA

K a p l i c a O b j a w i e ń na W o d z i e , c u d o w n e źródełko
w Krasnobrodzie
Św. Jan N e p o m u c e n , p a t r o n wody, K r a s n o b r ó d
D ę b o w i e c - „polskie L a S a l e t t e "
Gietrzwałd, b u t e l k a z c u d o w n ą wodą

180

Karolina Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

cudowna moc pochodzi o d istot boskich lub osób świę­

1.3). Teorię tę potwierdza również wypowiedź pani Te­

tych, błogosławionych (Majer-Baranowska 1991, s. 18):

resy: ... był taki człowiek

... ta woda cudouma ma moc św. Rozalii (w. 2.2, s. 2).

mieszkał

chory, miał wrzody po gębie,

na wschodzie. Trzy razy tu od niego

on

przyjeżdżali

O wodzie z giettzwałdzkiego źródełka usłyszałam:... wo­

i za każdym razem zapominali zabrać mu tej wody. W koń­

da ze źródełka jest uzdrowiskowa,

cu powiedzieli, weź nabir mu tej wody z naszej studni i po­

Matka

bbgosławiona

Boża specjalnie ją poświęciła

straci, bo jeżeli jest błogosławiona,

jakaś

taka,

(...) swojej mocy nie

to zawsze jest

wiedz, że to jest woda cudowna z Krasnobrodu.

cudowna

śli mu tej wody, on się gorąco

modlił,

I przynie­

umył się tą

(w. 3 . 1 , s. 4 ) . Źródło cudownej wody posiada nietypowe

i wszystko zeszło. Wiara go uzdrowiła!!!

wodą

G d y pytałam

właściwości — nie wysycha: naród całe lato bierze i nikomu

o w a r u n k i , jakie muszą być spełnione, aby zaistniał

nie braknie! (w. 2.1, s. 1) i nie zamarza: to woda cudow­

cud, najczęściej podkreślano, że najważniejsza jest wia­

na, w zimie nie zamarza! A w domu stać może długo i nie

ra, następnie m o d l i t w a i c u d o w n a woda ze źródła. O d

(rozm. 1.3). Cudowną wodę można długo prze­

starszych osób można usłyszeć, że przede wszystkim p i ­

chowywać w d o m u i zawsze będzie czysta jako same pe­

cie wody, a dopiero p o t e m msza i m o d l i t w a . Jednak

rełki, niezmącona, a co najważniejsze - Ta woda ze Stu­

równie często spotykałam się z nieufnością i powątpie-

mętnieje

dzionki ma takie właściwości,
nie ześmierdnie

waniami, słyszałam: ... uzdrowienia...

że będzie stać dziesięć lat i się

(w. 2.3, s. 1). Jak się święconą

stoi cały rok i nie zmąci się czyściuteńka.

oświeci,

to

że byli, ksiądz z ambony mówił...

Można trzymać ją

(rozm. 1.6). No chyba były jakieś

uzdro­

wienia, musiały być cudy, żeby św. Jan wyszedł na

święte­

mówię,

Według ludzi moc wody polega na jej właściwo­

żenię...

(rozmowa z D u k l i ) .

go, bo do tej pory byl błogosławiony

ściach leczniczych, pomaga na oczy, leczy paraliż, jed­
n a k większość twierdzi, że pomaga na wszystko,

chodzą,

ale ja nie wiem, czy to prawda, tam można wierzyć, ja nie

rok i więcej i nie zmieni smaku! (w. 2.1, s. 2).

na oczyl---] na wszystko,

prawdopodobnie,

Różne pogłoski

głównie

ale nie wszystkim pomaga, bo to

Uzdrowienia

już sprawa wiary! (w. 2.3, s. 1).

Za dowód cudowności źródła uważa się nadzwyczaj­

Wiara w uzdrawiającą moc wody

ne działanie uzdrawiające wody zeń wypływającej. D u ­
żo jest cudów, musiałabym
Dużo jest uzdrowionych.

W o d a ze źródełka bijącego p o d Kaplicą Objawień

pani dwa tygodnie

opowiadać!

Ludzie piją wode na serce,

na

na Wodzie w Krasnobrodzie uznana jest za cudowną,

wrzody jak majo, na gardło jak boli (w. 2.1, s. 2). C u d o w ­

uzdrawiającą. Tysiące ludzi przyjeżdża t u prosić o łaskę

na woda źródlana przede wszystki leczy. Jak twierdzi

M a t k ę Boską Krasnobrodzką, ... pani! tu u nas
Częstochowa.' co t u jest pielgrzymek, autokarów,
łam po 7, 9 dziennie! Ludu przyjeżdża,

Moszyński, źródłom na całej Słowiańszczyźnie przypisu­

druga

je się moc leczenia chorób oczu, co znajduje

naliczy­

myją się,

wienie, w pospolitem kojarzeniu

modłą,

się oka

usprawiedli­
otworu

- jako

w Wielki Czwartek to bywa do tysiąca ludzi... (rozm. 1.3).

w ziemi ze źródłem,

D l a ludzi niewierzących jest to po prostu dobra woda,

(Moszyński 1967, s. 5 1 2 ) . . . . hampłynie

przyjeżdżają po nią z okolicznych miejscowości, jestem

czy ludzi na oczy... (w. 4.4, s. 2). Podobnie powszechnie

Z okolic, biorę tę wodę do domu, normalnie u mnie jest do­

ptzypisuje sie wodzie źródlanej moc leczenia chorób

bra woda, ale ostatnio podniósł
wych i się popsuła,

się poziom wód

a ta bardzo smaczna...

por. w nazwach typu Morskie
źródełko,

Oko...
które le­

skóry: M ó j brat mial plamy, łuszczyła mu sie skóra i woda

grunto­

ze źródełka krasnobrodzkiegopomogła...

N a t o m i a s t dla

(rozm. 1.2). Prze­

wierzących jest wodą cudowną, wodą, która ma moc,

konanie to opiera się na wierze w oczyszczającą moc

... oczywiście

która

wody. Niektóte źtódta mają też wpływ na płodność ko­

rzeczy,

biet, co z kolei wiąże się z wiarą w zapładniającą moc

graniczące

z cudem, czy łaską bożą, jak kto wołi. Ja 17 łat

wody. Koło Łysicy jest cudowne źródło św. Franciszka.

tu pracuję

i jestem świadkiem

towarzyszy

nie jest to jakaś magia, ale modłitwa,
tej wodzie. Tu się działy niesamowite

uwierzył- •• -

Pewna kobieta, jak mówi sama skutków cudowności

tych łask, tak bym może nie

przyznaje miejscowy proboszcz

dy z tego źródła na sobie doświadczyła,

(rozm.

sowanej modlitwie, napiła się wody z tej krynicy, tyle razy

1.21).

Ran Bóg obdarzył ja synem, a ma ich sześciu (Kolberg, Ra­

N a moje pytania dotyczące uzdrowień ludzie nie­

domskie 18, s. 276). Są też źródła, n p . źródło św. A n t o ­

chętnie odpowiadali, bo tak jak twierdzi ksiądz ... to coś
tkwi w ludziach, że nie chcą się z tym afiszować,
li uzdrowieni...

niego z Radecznicy

że zosta­

wode pije, taki długo żyje (Kolberg, Lubelskie 16, s. 15).

chorego, głęboka wiara i m o d l i t w a - ... kobieta z jednej
wsi chora była, chciała,

żeby jej przynieść

wodę i ozdrowiała.

downego uzdrowienia małej dziewczynki: ... ona miała

wody z jej

że to z kapłicy. Ona uwierzyła
Trzeba wierzyć!!!

Pani A n n a ze wsi Szur opowiedziała m i historię cu­

wody z kaplicy

Nie chciało mi się iść, nabrałam

studni i powiedziałam,

We wszystko

z którego lud czerpie świętej wodę na

wszelkie niemoce, а n a d źródłem widnieje napis Kto tę

(rozm. 1.21). Zazwyczaj podkreślali, że

najważniejsza jest wiara, bo tylko ona może uzdrowić

Z Krasnobrodu.

wo­

gdyż ilekroć, po sto­

pięć lat, nie mogła chodzić, przyjechała

do Krasnobrodu z ro­

w tę

dzicami, wstąpili do kościoła, pomodlili się, dali na mszę i po­

trzeba

jechali do Kaplicy na Wodzie. Umyli dziecku nogi, napili się

wierzyć, bo tak nic by z tego nie było, wierzcie mi... (rozm.

tej wody i wracają już do samochodu, a dziewczynka

181

mówi

Karolina Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

«Mamusiu, ja pójdę sama!»
kościoła

(...) i rzeczywiście

od kaplicy do

przeszła już sama! Ta matka sama mi to opowie­

działa ze łzami w oczach. Przyjechali potem poświadczyć
i ksiądz na ambonie ogłosił. Kto godny, to Pan Bóg

w lesie, nad wodą (...) mama przywiozła
ki Boskiej z Kaplicy Objawień.

to,

Dwukrotnie

gę w przywiezionej wodzie i pomodliłam

pomoże

i daje cuda i jak się jeszcze wierzy w to (rozm. 1.10).

mi wody od Mat­
obmywałam

no­

się. Po tygodniu po­

czułam się lepiej, zaczęłam chodzić, zniknęła opuchlizna, no­
ga przestała

normalnie". C o typo­

boleć i odtąd chodziłam

Podczas m o i c h rozmów w Krasnobrodzie wiele razy

we dla tego typu relacji, respondenci całkowicie pomija­

powtarzało się, c h o ć za każdym razem w innej wersji,

ją istnienie i n n y c h , racjonalnych przyczyn poprawy

opowiadanie o żebraku, któremu ... oko z orbit wyszło, tak

zdrowia, są one po prostu nieistotne w obliczu k o n t a k t u

całkiem

staruszek

z cudowną wodą. To woda jest głównym sprawcą uzdro­

tak po proszonym, po domach, wszyscy go znali. On i wód­

wień. Jest ona pita, obmywa się nią chore miejsca na cie­

na wierzch, byl jak okaleczony. Chodził

kę pil i denature i tak mu to oko wyszło... To tak brzydko wy-

le, brodzi się w niej. Kobieta, ze wsi H u t k i opowiadała m i

głądało i lekarze chcieli mu to usunąć, ale on się bal. Córka

ze łzami w oczach: ... miałam żylaki, nogi bolały,

mu powiedziała,

nie mogłam,

żeby poszedł do Wodnej Kaplicy i umyl się

móc znowu zacząć chodzić

w tej wodzie. Poszedł i wie pani co, i to nie tylko ja, bo prze­
schowała

ścioła, pomodliłam

- zarzeka się pani A l i c j a - ...

cie cała okolica go znała...

a ono samo schowało

chcieli

co wierzyłam,

usunąć,

żeby

(...), zaprowadzili mnie do ko­

się, potem nogi obmyłam w wodzie i... ży­

modliłam się do Matki Bożej, na własnej

rze doświadczyłam

się! (rozm. 1.10). N i e c o inną wersję

Łaski Bożej...

skó­

(rozm. 1.12). Parę do­

mów dalej w tej samej wsi poznaję panią Anielę, patrzy

tego opowiadania usłyszałam o d pani Janiny - To byk) ja­
kieś pięć, sześć lat temu. Byl taki starszy dziadek, nie miał

m i głęboko w oczy i pyta - pani wierząca?,

Z czego żyć, chodził po domach i żebrał. Lubiał sobie wypić

opowiem. Moja przyjaciółka

i mu oko wysadziło. Chciał, żeby mu ksiądz dał na

chodzić

mieć operację,

laki same wciągnęły się (kobieta zaczyna płakać). Ja gorą­

mu się ta gałka oczna, zagoiło się i miał już nor­

malne oko! To byl naoczny cud! Lekarze

leżałam w łóżku, miałam

talu, była umierająca

operację,

to ja pani coś

była ciężko chora, leżała w szpi­

(...) a ja miałam taką małą

buteleczkę

a ksiądz mówi, nie! Idźcie dziadku lepiej pomodlijcie się i ob­

ze świętą wodą z Lourdes, przywiezioną

z piełgrzymki,

myjcie się w wodzie ze św. Kaplicy. I on ozdrowial, nie trza

było tej wody, dałam jej taką małą łyżeczkę, mówię, że to cu­

mało

(rozm. 1.11). Z kolei parę gospo­

downa woda, że uzdrawia i pani ona ozdrowiala, a była już

darstw dalej utrzymywano, że chodził żebrak, co miał gułę

przy śmierci! wyszła ze szpitala, żyje do dziś... (rozm. 1.14).

było operacji! Cud!

za uchem. Umyl się pare razy w tej świętej wodzie i guła
zniknęła.

Sama widziałam,

Analizując łaski z ksiąg kościelnych zauważyć moż­

pani... (rozm. 1.6). Mieszka­

na pewną specyfikę c u d o w n y c h uzdrowień. Najczę­

niec Szuru, mężczyzna około pięćdziesiątki wspomina,...
pamiętam

go, przecie ja do szkoły wtedy chdziłem,

już całkowicie

wychodziło,

oko

ściej są to uleczenia z różnych chorób oczu, paraliżu

mu

lub niedowładu nóg l u b rąk. Pozostałe to uzdrowienia

a potem co się stab nic nie wia­

z ciężkich chorób zakaźnych, wewnętrznych n o w o ­

domo, normalnie oko jak oko. jego się pytali, mówił, że cho­

tworów, urazów mechanicznych. Zgłaszane są też łaski

dził do Kapłicy na Wodzie myć się, pić tę wodę, no i jednak
cud! Widać więc, jak niespójne są te informacje, często
wręcz przeczą sobie wzajemnie.

szczególnej pomocy bożej za pośrednictwem patronów
źródeł - św. Jana, M a t k i Boskiej Krasnobrodzkiej, św.
Rocha, Chrystusa Ukrzyżowanego z Klimkówki, M a t ­
k i Boskiej Saletyńskiej z D ę b o w c a . N i e m a l w każdym

Jest jadnak wiele uzdrowień potwierdzonych w „Księ­
gach łask i uzdrowień", zakładanych przez księży pro­

z opisywanych przypadków uleczenie związane jest

boszczów, choćby z Krasnobrodu, z Klimkówki, z Giettz-

z użyciem wody z cudownego źródła. Wszystkie te ze­

wałdu i wielu innych. Praktycznie w każdej parafii, gdzie

znania cechuje autentyczna wiara w możliwość odzy­

znajduje się źródło z cudowną wodą, istnieją takie księ­

skania tą drogą utraconego zdrowia, zwłaszcza w przy­

gi. Pełne są one opisów doznanych łask, potwierdzonych

padkach określonych przez medycynę za beznadziejne.

przez księży, lekarzy, świadków. Można w n i c h znaleźć

W jednej z m o i c h rozmów starsza p a n i opowiedziała

wiele niesamowitych opisów, przytoczę jedynie dwa

m i historię uzdrowienia 40-letniej kobiety. N a moje

z n i c h : W1977

pytanie, na co była chora, zniecierpliwionym głosem

r. zachorowałem

ki ocznej. Po wielu naświetlaniach
należy usunąć oko. Na operację
chałem do Krasnobrodu.
na Wodzie, tam przemyłem

Udałem

na nowotwór

zbśłiwy

gał­

lekarze zadecydowali,

odpowiedziała:

że

nie zgodziłem się i przyje­

No właśnie była chora, że ją lekarze wypisali. Udała się do

się do Kapłicy

Objawień

oczy wodą, zabrałem

też trochę

W Przylasku 70-letnia kobieta opowiedziała m i histo­

nią oczy. Od tej pory na­

rię uzdrowienia młodego mężczyzny: Przyszła do mnie ko­

do domu, codziennie przemywałem

kościółka, modliła się, pila wodę i cudu doznała

(w. 2.3, s. 3).

stała poprawa, oko przestało boleć, powrócił wzrok. Niniej­

bieta, prowadziła

sze zeznania potwierdzam własnoręcznym

bo jej się w nocy przyśniło, że jest takie źródełko,

Zamość,

22.09.83.

podpisem - ]. S.,

Pani H a l i n i e z Hrubieszowa tworzyły

syna (...) Chodziła

z nim po całym lesie,
że jej syna

uzdrowi. Przyszła i pyta, czy tu jest jakieś źródełko.

Mówię,

się w nodze zakrzepy żylne, dostała więc skierowanie na

Że jest (...) Poprowadziłam

operację. W t e d y jej matka pojechała na uroczystości o d ­

go niesla, taki był słaby (...) A co temu synowi jest? (...) tak

pustowe do Krasnobrodu, aby modlić się w intencji cór­

jakby umarł, taki wysuszony! A ona mówi, pomacaj go pa­

ki, ... kiedy moja mama była w Krasnobrodzie,

ni po szyji А to było takie podniesione do góry, twarde jak

się obraz Matki

Boskiej Krasnobrodzkiej,

przyśnił mi

w białej

sukni,

ich, ten syn tak szedł, ałe

więcej

blacha! Mówi, że z nim tak źle, Że go szpital do domu wydo-

182

Karolina Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

Ul. No i idę do Matki Boskiej błagać o zdrowie dla niego (...)

szło rozczesać!

Upłynęło to pewnie ze dwa miesiące

na głowie. Ludzie przyśłi tu (do źródełka - K.S.), wymyłi

(...) puka do ganku (...)

pytam, co z synem? Ona mówi, że syn zdrowy, jak
A co wyście robili? Najprzód

przyszłam,

ryba!

(...) Był straszny bół głowy i zwijało

te głowę tom wodom, ściełi to. Urosły śłiczne wbsy!

włosy
Więcej

To kołtun nazywali, to ja parmętom, tego

to płakałam

i prosi­

trąd nie wracał.

łam na głos Matki Boskiej. Ulałam ja wody (...) ja

popiłam,

było dużo wysypane w takich torkach, jak ścioł, to rzucił i ja

ale jemu nie puściło tej wody (...) Przyjechali my do domu,

pamiętam,

wszystkim nalała ja tej wody. Syn wrócił i łap za półlitrowy

mama mówiła,

garczek tej wody i te wode puściło i wypił wszystko te wode!

Żeby was nie złapało!

(...) i mówi, dajcie mi jeść, bo głodny jestem. No to dali my

skiego Henryka Biegeleisena wydanego w 1929 roku,

pół bułki i pół jajka usmażonego,

jak my chodziły na poziomki, to zawsze mi moja
nie chodźcie

w te torki, bo tam

wyrzucają,

(w. 2.1, s. 4 ) . Z Lecznictwa

ludu pol­

możemy się dowiedzieć, że kołtun był do niedawna

bo sześć tygodni nic nie jadł.

jedną

A on mówi, czy to tyłko tyłe za sześć tygodni? My ze stra­

Z najpospolitszych

chem jeszcze mu dały, pół łitry wody wypił, najadł się do sy­

gwoźdźcem

ta i poszedł spać. No to jest juz poprawa w imieniu oka! To

1929, s. 256). Nazwę tę tłumaczono rodzajem bólu gło­

nie stab się w tygodniu, ale w 24 godzinach!(...)

wy. J. Oczapowski w Praktycznym

Nagle ona

słyszy turkot, szelest, wystraszyła sie, że umorł, pojod i pew­

chorób

(gośćcem)

trapiących

albo ogólnie

nasz lud, zwany też
bólem
wykładzie

mocne bóle głowy, łamania i świdrowania,

Mamuś nie mam guza! N o to jest jawny cud! I do

przebitej czaszki...

żeby potwierdzić

księdza

(w. 2.1, s. 4).

chce wywrzeć

«Placebo» to taka substancja (w t y m wypadku woda)

Niezależnie od rejonu Polski starsi ludzie p y t a n i

pamię­

takie

różne kije, łaski, takie różne. Później to wiadomo,
robi swoje, to zaczęło

się kruszyć,

niszczyć

małe dziecko, a pamiętam

kułe, okułory,

że tu przynieśli

opowiadały,

jakiegoś

Wodniku, piłem do ciebie, by szarpiące bóle gośćca ustały mi.
Zamawiam Cię w imię Ojca, Syna i Ducha siu. A m e n
(Biegeleisen 1929, s. 270)

i oni to gdzieś

tam przy

sparaliżowanego,

Pytałam m o i c h rozmówców, czy ludzie innej wiary

byłam

mogą doznać c u d u , zostać uzdrowieni. W odpowiedzi

źródeł­

słyszałam zazwyczaj, tak jak w Gietrzwałdzie, że nie, że

ku. Tak co ze starych ludzi słyszę, to podobnie tak
być,

Wodniku skarżę się tobie, dręczą mnie szarpiące bóle gośćca.

natura

(w. 3 . 1 , s. 1). Z Przylasku: Ja

skory,

splata mu

odmówić następujący wiersz przez trzy kolejne piątki,

zostawiali

wisiały

obsiada człowieka,

pijąc nieco wody czerpanej z prądem:

d o b n i e . N a dowód tego przytoczę trzy fragmanty z róż­

gi czas, jeszcze za Niemca,

Woła na

nad bieżącą wodą i podczas trzykrotnego żegnania się

przeze mnie o otoczenie źródła, opisywali je bardzo po­

dłu­

swą zemstę za to na śmiertelniku.

ma

to ...

kołtuna. Między i n n y m i należy przed wschodem słońca,

w stanie uleczyć, pokonać nawet śmiertelną chorobę...

toprzez

nie zaspokoił...

geleisen 1929, s. 258). Przeróżne są sposoby pozbycia się

ją więc rację ci, którzy twierdzą, że wiara czyni cuda, jest

(w. 2.3, s. 2). Z Gietrzwałdu: Przy źródełku,

gośćca. Jeżeli gościec

człowiek

włosy w basiory lub strączki i łamie po całym ciele... (Bie­

i w pewnej liczbie przypadków schorzenie ustępuje. M a ­

były

swego posłannika

wymyka się ze swej kryjówki,

dane schorzenie. Chory wierzy jednak, w jej skuteczność

chyba przechowują

gwoździem

pomoc kołtuna który do usług swemu przyjacielowi

czy metoda terapii, o której wiadomo, że nie wpływa na

to przy źródełku

jakby

(Biegeleisen 1929, s. 256). Jak pisze

pewne pragnienie, którego

ny przez amerykańskiego psychiatrę Bruno Klopfera.

n y c h miejsc, z Klimkówki: T u przy źródełku

koł-

Biegeleisen: demon kołtuna nie działa samodzielnie, lecz za
pośrednictwem

Opisy te idealnie ilustrują tzw. «efekt placebo», opisa­

tam lipy i po tych lipach kule były, co ludzie

chorób

tunowatych z 1839 powiada, że objawiać się zwykł przez

nie umorł. A on co dał rady skakał, mamuś nie mam guza!
potem chodziłam,

(Biegeleisen

miało

do tego potrzebna jest wiara, a o n i przecież w to nie

sąsiadki

wierzą. M o j a rozmówczyni miała t u na myśli ewangeli­

i on plakal i prosił o uzdrowienie i poszedł,

ku­

ków, którzy odrzucają dogmat istnienia M a t k i Bożej,

to tak słyszę od starych ludzi - kobie­

a patronką źródełka w Gietrzwałdzie jest przecież M a t ­

ta ta ma dziś 76 lat (w. 2 . 1 , s. 3 ) . We w s p o m n i e n i a c h

ka Boska. Poza t y m ewangelicy nie stosują, a także nie

łe zostawił i poszedł,

starszych już dzisiaj ludzi świat był kiedyś lepszy, ludzie

aprobują przy pewnych praktykach magicznych wody

bogobojni, szczerze wierzący w łaski boże: Dawniej

święconej, nie święcą jej b o w i e m i w związku z t y m nie

jak

ludzie do św. Rozalii przychodzili, jak ja miałam 15 lat, co

uznają jej specyficznych walorów, które tak m o c n o

pamiętam,

na kolanach chodzili i modli­

podkreślane są przez katolicką część mieszkańców Gie­

(w.

trzwałdu (Tylkowa 1983, s. 84). N a t o m i a s t pewna star­

2.2, s. 2). Jak byłam małym dzieckiem, wziena mnie tako

sza pani z Klimkówki tak uzasadniła swoje przekonanie

to wkoło kościoła

li się i płakali. A dzisiaj nie chce się klęknąć
cicio, bo chodziła
przyniesły

tam nogi moczyć.

dziecko,

w takiej koszułinie

było

w kościele!

To widziałam,

bardzo owrzodziałe,

(...) i ona przy ludziach

nareszcie włożyła

na temat korzystania z cudownej wody przez Żydów: ...

chłopczyk
włożyła

dziecko do wody. A woda była zimna! (...) włożyła
raz i popatrzyła,

jak

mówili, że jak się Żydzi dowiedzieli, że to cudowna

to

Zyd, to mi się zdaje, jak to się mówi „Boi się jak Zyd święco­

trzeci, wyjena, to cał­

nej wody"(w. 2.3, s. 1). Nastąpiło tu znamienne przekrę­
cenie przysłowia, b o w i e m w oryginalnej wersji to prze­

(w. 2 . 1 , s. 2 ) .

cież diabeł b o i się święconej wody, a nie Z y d . Poza t y m
akurat w judaizmie woda ma bardzo istotne znaczenie

76-letnia kobieta z Przylasku wspomina: Było to takie,
to się kołtun nazywało,

bo

drugi

kowicie te wszystkie strupy zeszły do czystej skóry i poka­
zała łudziom

woda,

to chodzili się myć. Ale mi to tam się nie chce wierzyć,

symboliczne i k u l t u r o w e , jest więc wielce prawdopo-

to się uwiło na pół głowy, to tego nie

183

Karolina Siemion » WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

dobne, że Żydzi przyjeżdżali do źródła w Klimkówce.

pomyśleć, że przyjdzie ktoś' drugi i będzie to pil (...) i po-

N a t o m i a s t w Przylasku, na to samo pytanie, uzyskałami
zgoła inną odpowiedź: Zaraz opowiem pani o Żydach, jak

myślała,

to M a t k a Boska objawiła
pan, a połowę

Połowę łasu miał!

się na pańskim.

Zyd. M a t k a Boska objawiła

a nie na żydowskim.

dówka została uzdrowiono!

(w. 2.2, s. 1).

Symbolika kropli wody

się na pańskim,

Nareszcie jeździł Zyd z Żydówką,

ła chora, nie widziała na oczy, dowiedział

że zrobi drugie źródełko

by­

Szczególnego kulturowego znaczenia nabrały okre­

się o źródle i Ży­

ślenia bardzo małych ilości wody - kropla, k a p k a . . . . jak

Tak Zyd chciał budować

klasz­

zabraknie wody święconej

w domu, to zawsze można

tor, tak klasztor! Bo doznał cudu. A pan ani mu ziemi nie

sąsiada

bo to jest symboliczne

sprzedał,

s. 3 ) . W W i e l k i Piątek rano dolewano do kąpieli tro­

ani budować

nie pozwolił.

1 tak zostało

zbudowa­

li kaplicę i tak zostało do dziś (w. 2 . 1 , s. 3 ) .

kropelkę

pożyczyć,

od

(w. 2.3,

chę wody zaczerpniętej przed świtem, żeby ... zdrowym
być, żeby bulaków

nie było (rozm. 1.19). Jeden tu jeździł

wody ze źródełka łączy sie z jego zniknięciem, wyschnię­

beczką po cudowną

wodę i dziecko kąpali. My to się nawet

ciem lub przeniesieniem się źródła w inne miejsce

śmiali, bo przecież to nawet kropelkę wody wiać i już jest.

Często jednak korzystanie przez Żydów z cudowneji

A on jeździł beczką,

Zniknięcia źródeł

miało i wyzdrowiało

bo to dziecko strupy po sobie

jakieś

(w. 2.3, s. 1).

Objawienia na wodzie

Zdarza się, że woda w źródełku ginie, studnia z po­

mocną wodą wysycha. Tłumaczenie, że żyła wodnai
zmieniła swój bieg, nie przekonuje ludzi, doszukują się:
o n i głębszych przyczyn. Najczęściej znajdują je w czyjejśi
winie, przestępstwie. W o d a przejawia zachowania ludz­

brzmi - kaplica „Objawień M a t k i Boskiej na Wodzie".

kie - gniewa się tak, jak to robi obrażony człowiek. Czę­

Opisy tychże objawień można odnaleźć w kościelnej

Potocznie ludzie mówią - kaplica „Na Wodzie", czy
w skrócie - Kaplica W o d n a , natomiast pełna nazwa

sto okazywało się, że ktoś użył wody do wyleczenia zwie­

„Księdze łask i uzdrowień". Pan Ryszard z Łodzi po trzy­

rzęcia, tymczasem woda tylko dla ludzi była przeznaczo­

dziestu latach postanowił opisać to, czego doświadczył

na. Częste są też opowiadania o Żydach, którzy zbezcze­

w dzieciństwie, będąc na wakacjach w Krasnobrodzie:

ścili cudowną wodę kąpiąc się w niej (Kotula 1974, s.

„... w lipcu 1956 r. pojechałem

84). Tak n p . jak w legendzie o cudownej „Studzionce"

Krasnobrodu

jako 14-letni chłopak

do

(...) wokół kaplicy było zebranych dużo ludzi,

we Wrześni, przejeżdżał tędy handlarz, niechrześcijanin,

zaciekawiony zbliżyłem się do źródła (...) usłyszałem, jak lu­

i zapragnął

cudownej wody uzdrowić swego śle­

dzie mówili o widzeniu na wodzie, więc i ja zacząłem

mu oczy i wówczas

trzeć (...) oczom moim ukazał

za pomocą

pego konia. Przemył

koń

wzrok, ale woda w studzience straciła cudowne

odzyskał\
właściwo­

Pana Jezusa Frasobłiwego

się na kamieniu

(...) była to postać wyraźna,

ści. ( M a l a k 1987, s. 90). Podobne historie można usły­

koniecznego domy słania się kogo przedstawia

szeć dziś na U k r a i n i e : Koło nas je kiemica, to dawno, to'
1 jak ona szia do tej kiemicy, toi

dziewczynkę,

tak ślady robili się na kamieniu (...) 1 ta woda była pomoc­

dy kamień

na, kto byl chory pil, obmywał

Zniknął. Po ponownym

się Matka Boska objawiła.

ludzie zaczęli chudobę...
sprzeciwiła

się i ona pomagała.

A potem

Ślepych koni wiść, napawać.

ta woda, wysechła.

1 się•
1 wtedy nawet wlewali w te

пек przypominał

pa-

wizerunek

grafikę

(...)

(...) ktoś z patrzących

bez

wizerupoprosił

aby weszła do wody i uniosła ten kamyk, kie­
znalazł się nad powierzchnią

wody,

wizerunek

zanurzeniu go w wodzie, znów się

pojawiła postać. W innym miejscu mówiono, że widać M a t ­
kę Boską

Częstochowską.

W podłodze

kaplicy byl

otwór,

ślady, gdzie Matka Boska szła, ak nie pomagało (w. 4-6, s.

spojrzałem przez niego i ujrzałem wizerunek Jasnogórskiej

2). W kronice kościółka św. Krzyża w Klimkówce moż­

Pani na kamieniu... Natomiast pan Władysław twierdzi:

na przeczytać podania, które do dziś są żywe w pamięci

... Matka Boska miała się ponoć objawić,

mieszkańców wsi. Jedna ze staruszek opowiedziała m i

widział (...) ja miałem wtedy osiem czy dziewięć łat, chodzi­

historię, jak to ... Żydzi dowiedzieli się, że to cudowna

wo­

li, baby krzyczeli:

da i chodziłi sie nawet myć (...) no i ta woda wyschła,

tak­

(rozm.

aleja tam nic nie

Oj! Tam, jest! Tam na kamieniu!

1.4). Podobnego

zdania jest pani A n n a :

..."
Ja

że jak teraz jest uliwa i pełno wody najdzie, to za parę mi­

wiem... ludzie to tak mówili, że cud był, że Matka Boska się

nut nie ma nic. 1 ukazała się tam wyżej. No więc tam ludzie

objawiło,

zaczęli chodzić

obserwował,

(...) i ten sąsiad zaniechał

to źródełko,

na jego polu było, deptali mu zasiewy (...) 1 on
Śniło mu się, że jak to źródełko

bo toi
ociemniał.

oczyści, że wzrok dostanie,

oblepiona strasznie samymi
zginęło i

na krzyżu! Ooo! różaniec!",

strupai
objawiło

się tam na dole (...) no bo wie pani, jak ona już tam
szła i była taka obstrupiala,

krzyczeli:

„O babciu!

chodził,
chodziłam,
Matka

mają kształty i takie zardze­

wiałe różne żyłki (...) „Ooo! Matka Boska! Oj! Pan Jezus

Inaczej argumentuje zniknięcie źródełka kobieta ze
Żydówka

ale nic... Ludzie

myki w wodzie to różnorodne

wsi W r o c a n k a . W s p o m i n a opowiadanie swojej m a t k i :
... przyszła

Ksiądz

ale nic tam nie widział (•••) Ja tam

Boska, Matka Boska, tam na wodzie!" ale wie pani, te ka­

no i tak sie stało. (w. 2.3, s. 1).

mi[...J weszła do tego źródła i źródełko

patrzyłam,

że to, ale księża nie potwierdzili.

we­

Eee! ludzie! - myślę, czasem

dzieją się cuda naoczne, ale po co tak zmyślać! Przecie mamy mszę codziennie mamy i codziennie Pana Jezusa w chle­
bie i winie, to po co tu szukać nie wiadomo czego? (rozm.
1.10). Natomiast pani Teresa zgoła inaczej zapatruje się

to św. Rozalia mogła sobie tak

184

Karolina Siemion * WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

wie,

było idealne, ciągłe, niczym nie zmącone, np. budowa

Matka Boska kocha ubóstwo, a w tej chwili, to tego ubó­

na ten temat, mówi scenicznym szeptem: ... każdy

cetkwi wotywnej w jedną noc, czy tzeźbienie figur przed-

stwa nasze księża nie majo i więc prawdę

sobie mówmy, że:

stawiających świętych z jednego kawałka drewna, i t p .

Boskai

O t o jeden z opisów tej cetemonii: ... w Wielgi Piątek do

dzie­

dziś czerpiemy wodę (...) kiedyś to było ważne, kto pierwszy,

tego ubóstwa nie та! I nie wiem, czy księżom Matka
objawia (...) Matka

Boska się objawia się ubogkm,

ciom, sierotom, wdowom, taka je prawda (...) kiedy byli te:

dziś, to byle do świtu (...) to się nazywało

objawienia, ja miałam szesnaście

woda". Stało się kołem tuż przed dwunastą

objawienia

(...) Codziennie

ślę, może co zobaczę

lat, cały miesiąc były takie:

do kaplicy wstępowałam,

(...) Jeden mężczyzna

Matkę Boske Niepokalaną

z piasku usypaną

my­

czasy stalinowskie,

domu zaniesie, bo to woda od wrzodów. Moje wnuki, to mó­

(...)

koleżan­

wią na to woda święcona

innej'

objawienie

„Rozstrzelajcie!

żywą Matkę Boske.'", po trzech dniach

Jai

i bioro do Lublina (...) dziś trochę

się bierze i dolewa rano w Wielki Piątek do kąpieli, do wan­
ny, przed kościołem.

za to aresztowali, to bylii

a ona powiedziała:

wodę i do

pokazał,

święty Antoni. Cuda te potem minęli i nastąpiło

widziałam

by kto pierwszy zaczerpnie jednym czerpnięciem

mi

ce to objawił się duży czarny krzyż na takich głazach,
główne Matki Bożej, ale Zubową

„nienadpoczęta
wkoło wody, że­

Kiedyś to myło się tą wodą,

rodzice budzili i kazali się myć lodowatą

pamiętam,

wodą - twarz, ręce,
(rozm.

szyję, nogi, żeby zdrowym być, żeby nie było bulaków

1.19). W i a r a w szczegć>lne działanie „wody nienapoczę-

wypuści­

li ją z aresztu... (rozm. 1.20).

tej" było szeroko rozpowszechnione głównie we wschod­
niej Polsce. Była to woda, któtej n i k t jeszcze tego dnia

Woda nienadpoczęta

z krynicy nie czerpał (SSiSL 1999, s. 277), dlatego waż­
ne było, aby nabtać jej zaraz po północy. O wodzie nienapoczętej pisał także Eliade, ptzypisując jej znaczącą

Sakralne, lecznicze i magiczne działanie wody źródla­
nej zwiększa się w określonym czasie, tzn. w okresie wiel­
kanocnym, Bożego Narodzenia, w N o w y Rok, w d n i ui

rolę w większości czarów i zabiegów znachorskich. N i e -

podlegał określonemu

w p e w n y m sensie odtwatza akt stwotzenia. Woda

napoczęta, niesprofanowana, koncentruje w sobie za-

św. Jana, a także w d n i u Trzech Króli. Czas bowiemL
Podstawowe

podziałowi i wartościowaniu.
cyklu rocznegoi

wchłania w siebie chorobę dzięki swojej zdolności asymi-

znaczenie dla zróżnicowania

mial kalendarz solarny, a więc wszelkie przełomowe
ty pozornego ruchu Słońca i związanej

rodkowe i twórcze wartości wody pierwotnej, lecząc,

lowania i rozkładania f o r m istnienia (por. Eliade 1997).

momen­

z nim długości dnia

Woda święcona

i nocy (Tomicki 1981, s. 139). Najważniejsza była W i e l ­
kanoc, związana z wiosennym zrównaniem dnia i nocy,
a także z początkiem cyklu wegetacyjnego w przyrodzie,

Powszechnie uttwaliło się przekonanie, że woda ze

następnie Boże Narodzenie - przesilenie zimowe i N o w y

świętych, c u d o w n y c h źródeł ma taką samą moc sakra-

Rok. Zwyczaje i praktyki, w których istotną rolę odgry­

lizującą jak woda święcona w kościele ptzez księdza

wała woda, często wiązały się z d n i e m św. Jana, 24 V I ,

(Majet-Batanowska 1991, s. 19). Ptzechowuje się ją

d n i e m ptzesilenia letniego i jednocześnie d n i e m prasta­

w specjalnych buteleczkach, aby w razie potrzeby po­

rego k u l t u wody i ognia - Sobótki. Ważnym dniem,

kropić nią chorego, umierającego, czy też d o m , zagro-

a tak naptawdę nocą, jest noc z Wielkiego Czwartku nai
W i e l k i Piątek. Woda tego dnia ma wymiat symboliczny,

dę, pole. Zabieg ten chronił przed wpływami złego, wy­
znaczał granicę, poza którą złe nie miało dostępu. Kie­

a to za sptawą Ostatniej Wieczetzy, kiedy to Jezus umy­

dy pytałam się o różnice pomiędzy wodą cudowną

wa nogi apostołom, aby przekroczyli bramy nieba. Ger­

a święconą, odpowiadano m i , że to jest chyba

lich, opisując obyczaje na Słąsku, przytacza wierzenia l u ­

inaczej, woda święcona

dzi, iż przekroczenie Cedronu przez Pana Jezusa powo­

Wielką

dowało, że woda w rzekach nabierała niezwykłej siły.

czas oni napełniają,

W efekcie chodzono do wody, aby tę moc pozyskać. O t oi

wychodziło

fragment relacji z K a t o w i c : . . . A wszystko bez to, że przecz[
jak Jezusa wiedli na sąd to przez rzeka przechodził, i dez to,

świętego wodą święconą.
wypędzali,

Że to sie dziolo w Wielki Czwartek to tyz ta woda ino w tym

skowa. .. Matka Boska specjalnie ją poświęciła

czasie jest dobro na niekere choróbska

(Gerłich 1995, 170).

Sobotę,

troszeczkę

to jest poprostu ta, którą święcą

to jest normalna woda z kranu, co

na
jakiś

można wziąć z zakrystii. Kiedyś to nie

się z domu zanim się nie zrobiło znaku

krzyża

Bydło jak pierwszy raz na

to też kropili. A woda ze źródełka jest

wiosnę

uzdrowi­

(w. 3 . 1 , s. 9 ) .

Czy ma pani u siebie w d o m u wodę święconą? Woda

W Krasnobrodzie ludzie zbierają się w nocy nad źródeł­

święcona

kiem, kiedyś było w zwyczaju, że ustawiano się w kręgu,

czy trzeba coś poświęcić.

wokół wody i każdy trzymał swój garnuszek w ręku.

umrze (...) Na wsi takie z dawna przyzwyczajenia,

że jak

Z niecierpliwością wyczekiwano północy, wodę należałoi
zaczerpnąć dokładnie o dwunastej, ważne też było, k t oi

się na strych coś tam woziło,

sianem

jako pierwszy w d a n y m roku nabrał wody, bowiem to za­

ra, że woda daje ci bezpieczeństwo,

pewniało m u powodzenie na cały rok. N i e mniej istotne

wszyscy byli zgodni co do tego, że wodę cudowną moż­

było przeświadczenie, aby nabrać wody za jednym razem

na stosować zamiennie ze święconą. Można nią święcić

i jednym zaczerpnięciem donieść do d o m u . Jest to typo­

mieszkanie czy chotego. N i e trzeba wody cudownej

we dla wierzeń ludowych, aby to, co związane z sacrum,

święcić, b o w i e m sama w sobie jest ona święta.

w domu zawsze powinna być, bo czy kto chory,
Bo to jest wieś, to jak ktoś nagle
to ja zawsze przed

kropiła strych, żeby się siano nie zapaliło. Ta woda, ta wia­

185

(w. 2.3, s. 4 ) . Jednak

Karolina Sienuon • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA
1.6.
1.7.
1.8.
1.9.
1.10.
1.11.
1.12.
1.13.
1.14.
1.15.
1.16.
1.17.
1.18.
1.19.
1.20.
1.21.

Podczas prowadzenia badań udało m i się zauważyć
i w miarę możliwości opisać wiele interesujących zja­
wisk k u l t u r y l u d o w e j .
Reasumując, należy raz jeszcze podkreślić, iż we­
dług wierzeń c u d o w n e źródło pojawia się nagle, w y tryskuje z ziemi za sprawą osoby świętej. Bardzo czę­
sto łączy się to z o b j a w i e n i e m M a t k i Boskiej czy też
i n n e g o świętego, który później staje się p a t r o n e m źró­
dła. To o d niego woda czerpie swoją moc uzdrawiają­
cą, a także o d samego miejsca objawienia i przebywa­
nia świętych czy błogosławionych. M o c ta jest trwała,
chyba że ktoś zbezcześci wodę. Źródlana w o d a oprócz
tego, że leczy, m a c u d o w n e właściwości: zawsze jest
świeża, czysta, k l a r o w n a bez względu na to, jak długo

К, 1. ok. 45, Szur, 11.04.99, K. S.
К, 1. 87, Szur, 11.04.99, K. S.
M , 1. ok. 45, Szur, 11.04.99, K. S.
M , 1. ok. 50, Szur, 11.04.99, K. S.
K, 1.85, Szur, 11.04.99, K . S .
К, 1. ok. 50, H u t k i , 12.04.99, K. S.
К, 1. 52, H u t k i , 12.04.99, K . S .
К, 1. ok. 80, H u t k i , 12.04.99, K. S.
К, 1. ok. 55, H u t k i , 12.04.99, K . S .
M , 1. 80, Kaczórki, 12.04.99, K. S.
К, 1. ok. 50, Grabnik, 13.04.99, K. S.
M , 1. ok. 60, Grabnik, 13.04.99, K. S.
M , 1. ok. 45, Zagóra, 13.04.99, K. S.
К, 1. ok. 80, Majdan Wielki, 13.04.99, K. S.
К, 1. ok. 65, Krasnobród, 13.04-99, K. S.
M , I. ok. 60, Krasnobród, 13.04-99, K. S.

Wywiady:
2.1
К, 1. 76, Przylasek, 28.09.99, K. S.
2.2
К, 1. 63, Wrocanka, 30.09.99, K. S.
2.3
К, 1. 81, Klimkówka, 30.09.99, K. S.
3.1
К, 1. 66, Gietrzwałd, 12.11.99, K. S.
К, 1. 65, Dębowiec, 04-11.99, wywiad Marty Swierczewskiej
4.1
К, 1. 70, Hyżne, 15.06.99, wywiad Marty Swierczewskiej
4.2
К, 1. 60, Hyżne, 15.06.99, wywiad Marty Swierczewskiej
4.3
К, 1. 87, Niwiska, 12.11.99, wywiad Joanny Flasińskiej
4.4
К, 1. 8 1 , Oleszkowcc, Ukraina, 07.11.99, wywiad Karola
4.5
Kurowskiego
4.6
К, 1. 81, Oleszkowcc, Ukraina, 10.11.99, wywiad Karola
Kurowskiego

się j ą przechowuje. Jeśli człowiek chce zostać uzdro­
wiony, musi w to bardzo gorąco wierzyć, jest to w a r u ­
n e k konieczny, podkreślany przez wszystkich m o i c h
respondentów. N i e sama w o d a leczy, ale właśnie w i a ­
ra w jej uzdrawiającą m o c . Sakralne, lecznicze i ma­
giczne działanie w o d y źródlanej zwiększa się w o k r e ­
ślonym czasie, przede wszystkim w okresie w i e l k a n o c ­
n y m - ważnym d n i e m jest W i e l k i Piątek. D o dziś
w niektórych rejonach Polski p r a k t y k o w a n y jest zwy­
czaj czerpania wody ze źródła o północy lub przed świ­
t e m . Jest to tzw. w o d a nienapoczęta, czyli taka, której
n i k t tego d n i a nie czerpał, przez co m a ona szczegól­

Cudowne źródełka

ne właściwości.

w Polsce południowo-wschodniej.

Temat dotyczący cudownej wody jest bardzo szero­
k i , przez co t r u d n o jest zbadać, w tak krótkim czasie
(pół r o k u ) , wszystkie jego aspekty. Dlatego wybrałam
te, któte wydawały m i się najistotniejsze i najciekaw­

Radecznica®

sze, chociaż zdaję sobie sprawę, że można opracować
t e n temat na wiele różnych sposobów. Najlepszym do­
w o d e m na to, jest praca mojej koleżanki -

Zamość

Л

• Krasnobród

/

Marty

Świerczewskiej, z grupy laboratoryjnej „Współczesne
wydarzenia c u d o w n e " . Wszystkich zainteresowanych

Rzeszów


odsyłam d o jej pracy o cudownej wodzie. Myślę, iż na­
sze prace, ukazując nieco o d m i e n n e podejście d o te­

Przylasek*

m a t u i i n n y sposób opracowania, wzajemnie bardzo

"Borek Stary
©Hyżne

Krosno
тDębowice*
^, u
^ ^
® Wola Komborska //
• Wrocanka
/
•Dukla m Klimówka

dobrze się uzupełniają.

Przypisy
1

W zapisie 1.1. pierwsza jedynka oznacza, że jest to wywiad
z pierwszego wyjazdu terenowgo, a np. 2.1. będzie oznaczało
drugi wyjazd i t d . Natomiast druga cyfra to kolejny numer wy­
wiadu.

Spis wywiadów i rozmów
Rozmowy: (wszystkie poniższe rozmowy zarcjstrowalam w okolicach
Krasnohrobu), [K = kobieta, M=mężczyzna]
1.1.
1.2.
1.3.
1.4.
1.5.

К, 1. ok. 60,
К, 1. ok. 50,
К, 1. ok. 70,
M , 1. ok. 60,
К, 1. ok. 60,

Bibliografia
B a r d a F.
1949

Domikanówka, 10.04.99, Karolina Siemion
Domikanówka, 10.04.99, K. S.
Klocowka, 10.04.99, K. S.
Niemirówek, 10.04.99, K. S.
Niemirówek, 10.04.99, K. S.

Święta Rozalia. Panna pustelnica, Wrocanka.

Belch M .
1995

Z dziejów sanktuarium w Borku Starym, Tyczyn.

Biegeleisen H .
1929
Lecznictwo ludu polskiego, Kraków.

186

\



Karolina Siemion • WODA CUDOWNA I WODA ZWYCZAJNA

C h e l i n i J., B r a n t h o m m e H .

ks. M a l a k F.

1996

1987

Boże drogi, Warszawa.

C r u z J.
1995

MśR

Cudowne wizerunki N. M. E, Gdańsk.

1998

Czapliński K.
1999

1967

1977

Sacrum, mit, historia, Warszawa.

1994

Sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie,

1994

hosiery do Gietrzwładu, „Studia Warmińskie", t. 14, s. 98-113

ks. R u s e c k i M .

Encyklopedia kościelna, c. 32, Ptock.

Forstner D.

1996

1990

ks. S a t n a W.

Świat symboliki chrześcijańskiej, Warszawa.

Cud w chrześcijaństwie,

G a w e l e k F.

1995

1911

S o s z y ń s k a J.

Palma, jajko i śmigus w praktykach wielkanocnych ludu polskiego,
„Lud", t. 17, s. 15-39

Gerlichowie H . i M . G.

1999

1995

SSiSL

Sacrum, rodzina, tradycja. Świętowanie roku kościelnego w tra­

dycyjnej kulturze plebejsko-miejskiej Górnego Shfska, Katowice.
G o r d o n S.
1998

1999

Maryjnym szlakiem, Tarnów.

H e m k a A . , O l ę d z k i J.
1990

1975

Wrażliwość mirakulama, „Polska Sztuka Ludowa", R. 44,

Opis powiatu jasielskiego, Jasio.

Do Ciebie Matko idziemy. Sanktuaria maryjne w Polsce, Gdańsk.

Słownik stereotypów i symbołi ludowych, ted. J. Bartmiński,

Drzewo życiii. Ludowa wizja świata i człowieka, Warszawa.

T o m i c k i R.

nr 1, s. 8-14
Jackowski A .
1998

1981

Religijność ludowa, [w: ] Etnografia Polski. Przemiany kultury
ludowej, Wrocław, t. 2, s. 29-70

Pielgrzymowanie, Warszawa.

Tylkowa D.

K o p a l i ń s k i W.

1978

1985

Kraków.
Tylkowa D.

Słownik mitów i tradycji kultury, Warszawa.

1983

K o p a l i ń s k i W.
1991

Słownik symboli, Warszawa.

Po Rzeszowskim Podgórzu błądząc, Kraków,

1998

Lecznicze źródełku w miejscach sakralnych, Kraków. Wiśniewski M .

1912

Lecznicze kąpiele i wody mineralne, Kraków.

W o ź n y J.
1996

Symbolika wody w pradziejach Polski, Bydgoszcz.

ks. Z a l e s k i W.
1989

Majer-Baranowska U.

Rok kościelny, Warszawa.

ZdPtK

Dualizm religijny w ludowych wierzeniach o pochodzeniu wody,

1984

[w: ] Folklor, sacrum, religia, Wroclaw, s. 115-127
M a j e r - B a r a n o w s k a L).
191 1

Rola wody w wierzeniach i praktykach magicznych, „Rocznik

Wiśniewski M .

ks. Kulczycki W.
1932-1960 Kronika Kościółka św. Krzyża, Klimkówka.
v a n der Lee u w G .
1978
Fenomenologia religii, Warszawa.
1995

Zdobywanie i użytkowanie wody na wsiach Beskidu Śląskiego,

Muzeum Etnograficznego w Krakowie", s. 84-89

K o t u l a F.
1974

Lublin,

t. 1, Lublin.
S t e w a t d J.
1993
Woda życia i śmierci, Warszawa.
S w i e y k o w s k i E.
1997
Monografia Dukli, Rzeszów.
T o m i c c y J. i R.

Księga cudów, Watszawa.

ks. Góral K .
1996

Olsztyn,

ks. P i w o w a r s k i W.

Traktat o historii religii. Warszawa.

EK
1913

Ofojuu-ietuu Matki Boskiej UJ Gietrzwałdzie, „Studia Warmińskie",

t. 14, s. 3-35.
ks. R o s l a n J.

Eliade M .
1997

Kultura ludowa Słowian, t. 2

bp O b l ą k J.

Dukla. Sanktuarium św. Jana, Wrocław.

Eliade M .
1995

Miejsca święte Rzeczypospolitej, red. A . Jackowski, Kraków.

Moszyński K.

Sanktuaria w Polsce, Warszawa.

Dukla...
1999

Radiestezja i zdrowie, Tyczyn.

Z dawna Polski tyś Królową. Przewodnik po sanktuariach ma­
ryjnych, Szymanów.

Świętość źródła w polskiej kulturze ludowej, „Twórczość Ludo­
wa", Lublin, t. 2, s. 17-20

187

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.