-
Title
-
Kronika / ETNOGRAFIA POLSKA 1963 t.7
-
Description
-
ETNOGRAFIA POLSKA 1963 t.7, s.441-502
-
Date
-
1963
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:483
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:529
-
Text
-
К
R
О
N
OD
1
К
А
REDAKCJI
Kronika tej czy innej dziedziny życia zbiorowego prowadzona na bieżąco ma
to do siebie, że daje przegląd wydarzeń w miarę, jak one dojrzewają. W tym
wypadku proces informowania sprowadza się przede wszystkim do ujawniania
faktów w ich kolejności czasowej, do uwypuklania ich bliższych i dalszych związ
k ó w oraz do próby określenia ich doniosłości. Sprawa nabierze innego charakteru,
jeżeli wypadnie informować o wydarzeniach, które z y s k a ł y już na rozpędzie,
skomplikowały się w swoim zasięgu i przejawach.
Poszerzając w V I I tomie „Etnografii Polskiej" dział Kroniki o wydarzenia do
tyczące rozwoju kultury ludów Afryki znaleźliśmy się w sytuacji bardzo specjalnej,
wymagającej bodaj krótkiego omówienia. Zdajemy sobie sprawę, że podejmując
się informowania o wydarzeniach, które zaszły lub zachodzą w kulturze ludów
Afryki, wypadnie nam śledzić proces daleko już zaawansowany. Na tle w s p ó ł
czesnych przemian dokonywaj ących się w układzie politycznym kontynentu afry
kańskiego, nie tylko bowiem rozkład składników starszych w kulturze społeczeństw
afrykańskich uległ znacznemu przyspieszeniu, lecz — co więcej — także i w ze
spole czynników, które dotychczas kształtowały kierunki jej rozwoju, zaszły zasad
nicze zmiany i przegrupowania.
Współczesny obraz kulturowy Afryki stał się wskutek tego o wiele bardziej
skomplikowany, nawet w stosunku do niedawno minionej przeszłości. Ze splatania
się tradycyjnych form życia ze zjawiskami nowymi, współczesnymi i z potrzeby
regulowania tych procesów powstały sytuacje, które swym formatem nie mieszczą
się już wyłącznie w ramach dociekań naukowych. Przesunęły się one w płaszczyznę
polityki społecznej i kulturalnej, wyrażając się u ludów i narodów afrykańskich
zorganizowanych we własnej państwowości przede wszystkim w postaci haseł
i programów działania nad odbudową i budową w ł a s n y c h kultur. Toteż zawężając
wypowiedziane uwagi do sposobu przedstawienia wydarzeń, które zaszły i zachodzą
w kulturze Afrykańczyków, zdajemy sobie sprawę, że scalenie ich w jeden obraz
nie będzie najlepszą postacią informowania. Na dobrą sprawę należałoby dążyć
do podkreślenia odpowiedniego podziału środowiskowego i do informowania o prze
biegu wydarzeń dla każdego środowiska oddzielnie. Mówiąc inaczej, dla wyraź
niejszego uwypuklenia specyfiki kierunków rozwoju kultury ludów i narodów
Afryki słuszniej byłoby prowadzić nie tyle kronikę wspólną dla całego kontynentu,
co rubryki kronikarskie wydarzeń z omówieniem w y n i k ó w dynamiki przeobrażeń
oddzielnie dla każdej wyodrębnionej już lub wyodrębniającej się społeczności.
Za takim postawieniem sprawy przemawiałaby między innymi także okoliczność,
że zainteresowania nauki ś w i a t o w e j sprawami rozwoju kultury ludów afrykań
skich są również znacznie zróżnicowane. Dodajmy, że układ płaszczyzn tych za-
442
KRONIKA
interesowań i ich wzajemny stosunek posiadają obecnie także szczególne znaczenie
dla formowania się nowych prądów w Afryce. Przy sformułowaniu bowiem pro
gramów polityki kulturalnej współczesnych państw afrykańskich w wielu wypad
kach sięga się w zakresie dokumentacji i odtwarzania historycznej i aktualnej
rzeczywistości kontynentu do dorobku naukowego badaczy europejskich i amery
kańskich.
Zdajemy sobie sprawę, że przedstawiony wyżej system informowania może
b y ć wprowadzony tylko w środowisku o dużej tradycji badawczej problemów
afrykańskich, dysponującym jednocześnie odpowiednią kadrą specjalistów. Brak
tych w a r u n k ó w nie może jednak doprowadzić do całkowitego zastoju w śledzeniu
wydarzeń zachodzących w kulturze ludów i narodów Afryki ani też do pozosta
wania na uboczu w stosunku do światowych zainteresowań problematyką Afryki.
Nie rezygnując na przyszłość z wprowadzenia w ł a ś c i w e g o systemu naukowej infor
macji, zwłaszcza w odniesieniu do procesów, jakie kształtowały się w Afryce na
przestrzeni trzech ostatnich generacji, musimy w tej chwili poprzestać na rozwią
zaniach połowicznych. Zdajemy sobie sprawę, że jest to jedynie nikła próba
niedopuszczenia do dalszego pogłębienia się deficytu na tym odcinku. K r o
nika, którą tu przedstawiamy, nie pretenduje do tego, aby pokazać pełny obraz
współczesnej sytuacji Afryki w dziedzinie życia kulturalnego. Podejmujemy ją
jednak przede wszystkim pod naciskiem potrzeb praktycznych. Obserwuje się
bowiem w chwili bieżącej w Polsce nie tylko duże, ale także bardzo różnorodne
zainteresowania Afryką. Wydaje się więc, że nawet w obecnej swej postaci kro
nika ma s w ó j sens. Luki, jakie niewątpliwie przedstawia niniejsze prowizoryczne
rozwiązanie kwestii kroniki, będziemy starali się w y r ó w n a ć przez odpowiednie
działy kroniki zamieszczane w dalszych kolejnych numerach naszego czasopisma.
Spodziewamy się bowiem, że w miarę dojrzewania i krystalizowania się zaintere
sowań afrykanistycznych w Polsce specjaliści śledzący rozwój poszczególnych
dziedzin kultury i poszczególnych krajów afrykańskich włączą się w przyszłości
w opracowanie bardziej dojrzałego modelu kroniki.
Należy również oczekiwać, że w przyszłości poszerzy się w naszej kronice dział
informacji o polskich zainteresowaniach i pracach afrykanistycznych, jak również
o działalności Polaków w Afryce i ich kontaktach z różnymi społeczeństwami afry
kańskimi. Pozwoli nam to na w g l ą d w interesujące zagadnienie, a ' mianowicie
sprawę widzenia nowoczesnej Afryki przez przedstawicieli społeczeństwa polskiego.
Z
KRAJU
SESJA NAUKOWA
Z O K A Z J I 50-LECIA T O W A R Z Y S T W A LUDOZNAWCZEGO W POZNANIU
Założenie w roku 1910 Towarzystwa Ludoznawczego w Poznaniu i udostępnie
nie w grudniu 1911 r. zbiorów etnograficznych stało się okazją do przypomnienia
dziejów poznańskiego ośrodka i zaprezentowania niektórych aktualnie w nim
prowadzonych prac. Celom tym posłużyła sesja naukowa zorganizowana w Pozna
niu w dniu 19 maja 1962 r. przez Poznański Oddział Polskiego Towarzystwa L u
doznawczego przy udziale Katedry Etnografii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza.
W czasie sesji, której przewodniczyli prof, dr M. Znamierowska-Prüfferowa
i prof, dr W. Hejnosz, wygłoszono szereg referatów i komunikatów.
Dwa pierwsze referaty, prof. dr. J . Burszty .,Ruch ludoznawczy i badania
KRONIKA
443
etnograficzne w Wielkopolsce" i mgr. S. Błaszczyka „Dzieje poznańskich zbiorów
etnograficznych", ściśle związane były z obchodzonym jubileuszem. Obok proble
matyki historycznej znalazły w nich jednakże miejsce również sprawy dnia dzi
siejszego, tematyka i formy współcześnie prowadzonych prac badawczych, a także
prac z zakresu ochrony i wystawiennictwa z a b y t k ó w kultury ludowej.
Tradycje ludoznawstwa wielkopolskiego
sięgają, o czym m ó w i ł prof, dr
J . Burszta, 1 połowy X I X w. Są one związane z działalnością towarzystw społeczno-kulturalnych i gospodarczych, tzw. Kasyn, w Ostrowie i Gostyniu oraz Towarzy
stwa Zbieraczów Starożytności Krajowych w Szamotułach, założonego w 1840 r.
J u ż w latach trzydziestych żywą działalność n a u k o w ą i pisarską rozpoczął R. Berwiński, w s ł a w i o n y opublikowanymi w roku 1854 Studiami o literaturze
ludowej.
Najdawniejszy zbiór wielkopolskich pieśni ludowych zebranych przez J . Lipiń
skiego, pt. Piosenki ludu wielkopolskiego, ukazuje s i ę w roku 1842. W badaniach
nad pieśnią i muzyką regionu wyprzedził Lipińskiego jednakże O. Kolberg swoim
krótkim artykułem z roku 1837, Ułamek
o muzyce wielkopolskiej, drukowanym
w „Przyjacielu Ludu". Systematyczne badania etnograficzne przeprowadza O. K o l
berg w Wielkopolsce dopiero w latach 1867—1875. Dla początków X X w. godne
zanotowania są badania terenowe J . i Z. S z e m b e k ó w i e n , których rezultaty opu
blikowano w Przyczynkach
do etnografii Wielkopolski,
zamieszczonych w „Mate
riałach Antropologiczno-Archeologicznych i Etnograficznych".
Utworzenie 8 I I I 1910 r. Towarzystwa Ludoznawczego w Poznaniu zapoczątko
wuje w Wielkopolsce zorganizowaną działalność ludoznawczą. Zarówno powstanie
Towarzystwa, jak i zgromadzenie w ramach jego czynności zbiorów etnograficz
nych, związane jak najściślej z nazwiskiem H . Cichowicz i jej córki Wiesławy,
miało p o w a ż n e znaczenie nie tylko naukowe, ale w warunkach zaboru pruskiego
również społeczne i polityczne.
Okres m i ę d z y w o j e n n y nie przyniósł znaczniejszego wzrostu zainteresowań
Wielkopolską ze strony fachowych etnografów. Kulturą l u d o w ą Wielkopolski
zajmowali s i ę w ó w c z a s m.in. S. Ciszewski, B . Stelmachowska, Ł. Kamieński,
J . Pietruszyńska i M. Sobieski. Natomiast c a ł y ten okres, jak stwierdza prof, dr
J . Burszta, odznaczał się silnym rozwojem ruchu regionallstycznego, sprzyjają
cym gromadzeniu materiałów etnograficznych.
Dorobkiem okresu powojennego jest szereg prac z badań nad sztuką ludową,
budownictwem, odzieżą, rzemiosłami wiejskimi i innymi działami kultury ludowej
Wielkopolski. Podsumowaniem dotychczasowej wiedzy o kulturze ludowej regionu
będzie trzytomowa Kultura ludowa Wielkopolski, której tom I ukazał się w roku
1960, a tom I I znajduje się w druku. Ośrodek prowadzi również badania nad
procesami tworzenia się nowej kultury we wsiach Ziem Zachodnich i Północnych
(w Koszalińskiem i na Ziemi Lubuskiej), a także nad społeczno-kulturalnymi prze
obrażeniami w konińskim ośrodku przemysłowym.
Mgr S. Błaszczyk skierował u w a g ę słuchaczy na sprawy muzealne. Zbiory
Towarzystwa Ludoznawczego w Poznaniu, wystawione w grudniu 1911 r. w Muzeum
im. Mielżyńskich, umożliwiły po I wojnie światowej utworzenie Działu Ludo
znawczego Muzeum Wielkopolskiego. Dział ten w przededniu I I wojny ś w i a t o w e j
liczył już około 3500 eksponatów. Wojna zniszczyła zbiór niemal w całości. Utwo
rzony w roku 1945 Dział Kultury i Sztuki Ludowej Muzeum Wielkopolskiego,
przemianowanego wkrótce na Narodowe, rozpoczął na nowo gromadzenie z całej
Polski eksponatów, których jest już dzisiaj około 3700. Trudności lokalowe, z któ
rymi dotąd borykało się kierownictwo Działu, mają zostać usunięte w najbliższym
czasie. Na pomieszczenie zbiorów etnograficznych uzyskano zabytkowy budynek po
444
KRONIKA
loży masońskiej, w y m a g a j ą c y jednak remontu i adaptacji. Przeniesienie zbiorów
do nowego budynku związane będzie z przekształceniem dotychczasowego Działu
w Oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu.
Wystąpienia dr T. Wróblewskiego, mgr J . Dydowiczowej, mgr J . Lisakowskiego i dr Z. Jasiewicza zapoznały uczestników sesji z problematyką prac podjętych
w ośrodku poznańskim.
Dr T. Wróblewski w referacie „Polsko-niemieckie pogranicze w świetle mate
riałów etnograficznych" zajął się szeroką strefą wzajemnych oddziaływań mię
dzy obszarem kulturowym polskim a niemieckim. Stwierdza w niej w y s t ę p o w a n i e
mieszanych form kulturowych, m.in. w osadnictwie, budownictwie, odzieży, techni
kach uprawy roli oraz zwyczajach rodzinnych i dorocznych. Autor poddał krytyce
niemieckie atlasy etnograficzne, nieprzydatne w badaniach nad w p ł y w a m i kultu
rowymi. Odpowiedni bowiem dobór tematyki kartogramów umożliwił twórcom
atlasów wyeliminowanie z obszarów uwzględnionych na mapach form kulturowych
słowiańskich i mieszanych.
W komunikacie „Ze studiów nad zwyczajami dorocznymi ludu wielkopolskie
go" mgr J . Dydowiczowa wiele miejsca poświęciła analizie wykorzystanych źródeł.
Warte podkreślenia jest dążenie do historycznego ujmowania opracowywanego za
gadnienia: przedstawienia genezy zwyczajów i przyczyn ich przekształceń.
Mgr J . Lisakowski w komunikacie „Pieśń i muzyka ludowa ziemi kaliskiej''
zreferował wyniki swych badań w latach 1956—1962. Autor stwierdził liczne po
wiązania pieśni kaliskich z pieśniami ludowymi innych części Wielkopolski. Prze
prowadzona inwentaryzacja ludowych instrumentów muzycznych ujawniła w y s t ę
powanie w Kaliskiem nie znanych skądinąd dwustrunnych basów, drążonych
w jednym k a w a ł k u drzewa.
Kolejny komunikat, przygotowany przez mgr J . Dydowiczowa: „Opieka nad
sztuką ludową w Wielkopolsce", informował o przedsięwzięciach Wydziału Kultury
W R N podejmowanych w e s p ó ł z Poznańskim Oddziałem Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego.
Komunikat „Zderzenie się kultur grup osadniczych w świetle materiałów
z Iwięcina w powiecie koszalińskim" zaznajomił z niektórymi wynikami prac pro
wadzonych na Pomorzu Zachodnim w ramach zespołu kierowanego przez prof,
dr J . Bursztę. Jako przedmiot rozważań obrano „zderzenie" kultur regionalnych
przyniesionych przez 2 dominujące w życiu wsi grupy osadników: z powiatów
Janów i Biłgoraj w Lubelskiem i z pow. Wieluń w woj łódzkim. We wnioskach
autor stwierdza m.in., że „zderzenie" kultur to proces długotrwały i na terenie
badanej wsi ściśle spleciony z procesami adaptacji i integracji. Proces ó w w swej
początkowej fazie objął uzewnętrzniające się treści kulturowe: narzędzia i sposoby
gospodarowania, niektóre potrawy, język, aby następnie wciągnąć w zasięg swego
oddziaływania również i inne elementy kultury, m. in. zwyczaje towarzyszące
obrzędom rodzinnym i dorocznym.
W ożywionej dyskusji głos zabrali m.in. prof, dr M. Znamierowska-Prüfferowa (Toruń), doc. F . Kotula (Rzeszów), dr L . Malicki (Gdańsk), dr K . K w a ś n i e w
ski (Wrocław) i M. Jagła (Krotoszyn). Dyskutanci wydatnie rozszerzyli swymi wy
stąpieniami problematykę referatów i komunikatów.
Podsumowania dyskusji i zamknięcia obrad dokonał prof, dr J . Burszta.
Przerwę w obradach wykorzystano dla zwiedzenia wystawy wielkopolskiej
sztuki ludowej w Muzeum Narodowym. Uczestnicy sesji zaznajomili się również,
dzięki wystawce zorganizowanej w sali obrad, z publikacjami dotyczącymi kultury
ludowej Wielkopolski.
KRONIKA
445
D o s k o n a ł y m uzupełnieniem sesji była wycieczka naukowa w dniu 20 maja.
Trasa wycieczki wiodła przez Szamotuły (muzeum i zabytki architektury oraz wy
s t ę p y zespołów regionalnych: „Dzieci Szamotulskich", „Pieśni i Tańca Ziemi Sza
motulskiej" i „Kapeli Orlików"), Słopanowo w pow. szamotulskim (kościółek drew
niany z X V I I w.), Obrzycko w pow. szamotulskim, Czarnków, Marunowo w pow.
czarnkowskim (chałupa z podcieniem narożnikowym i kuźnia), Chodzież, Sokołowo
Budzyńskie w pow. chodzieskim (chałupa podcieniowa) i Wełnę w pow. obornickim
(kościółek drewniany z I połowy X V I I I wieku).
Zbigniew Jasiewicz
DYSKUSJE O REGIONALIZMIE
W wyniku inicjatywy Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Ludo
znawczego rozpoczęto dyskusję na temat znaczenia regionalizmu jako problemu
teoretycznego i praktycznego. Punktem w y j ś c i o w y m dyskusji były referaty mgr
S. Świrko i dr K . Pietkiewicza, wygłoszone na zebraniu Oddziału w dniu 7 lutego
1962 r. Na zebraniu, w którym uczestniczyło 33 osoby, rozgorzała burzliwa dys
kusja na temat pojęcia „regionalizmu" oraz nad jego aspektem praktycznym w życiu
codziennym. Na drugim z kolei zebraniu Oddziału, w dniu 21 lutego naświetlono
problematykę regionalizmu poprzez sprawozdanie z konferencji regionalnej, jaka od
była się na górze Św. Katarzyny w początkach lutego. Sprawozdawcami byli: dr
W. Pomianowska i mgr Krzysztof Makulski. Po omówieniu g ł ó w n y c h tematów po
ruszanych na konferencji zwrócono szczególną u w a g ę na istotę zagadnienia pracy
terenowych działaczy kultury, którzy powinni mieć zasób podstawowych wiadomości
etnograficznych. W toku dyskusji poruszono wiele palących zagadnień, do których
należy m.in. ochrona wypieranej przez urbanizację kultury ludowej w najróżnorodniejszych jej przejawach. Jak wynikało z głosów w dyskusji, sytuacja w tere
nie pod tym w z g l ę d e m pogarsza się w szybkim tempie. Wynika to m.in. z braku
odpowiedniej literatury popularnej z tego zakresu. Rezultatem dyskusji było po
stanowienie przygotowania odpowiednich postulatów na najbliższy walny zjazd
P T L - u , który naświetliłby odpowiednio te problemy. Poza tym członkowie Od
działu Warszawskiego postanowili wystąpić do kilku poczytnych gazet i czasopism
z serią artykułów wskazujących na w a d l i w o ś ć polityki kulturalnej, która nie
uwzględnia w wystarczającym stopniu zagadnień kultury ludowej.
Krzysztof
Makulski
S E S J A P O P U L A R N O N A U K O W A W PŁOCKU
W dniach 22—23 czerwca 1962 r. odbyła się w Płocku sesja popularnonaukowa
zorganizowana z okazji Roku Ziemi Mazowieckiej przez Wojewódzką Komisję
Obchodów Tysiąclecia P a ń s t w a Polskiego.
Sesje i konferencje naukowe czy popularnonaukowe poświęcone poszczególnym
regionom, a nawet oddzielnym miejscowościom Polski stały się ostatnio w naszym
kraju zjawiskiem bardzo częstym. Czy oznacza to ponowne ożywienie ruchu regionalistycznego? N i e w ą t p l i w i e tak. Nasuwa się jednak pytanie, co różni ten ruch
446
KRONIKA
od jego postaci z okresu międzywojennego. Nie sposób tu odpowiedzieć na to py
tanie wyczerpująco. Ograniczymy się więc do wskazania jednej — jak się wydaje —
podstawowej cechy. Otóż współczesny ruch regicnalistyczny jest częścią składową
ogólnokrajowego programu aktywizacji gospodarczej, społecznej i kulturalnej c a
łego terytorium Polski. Znalazł on więc silną podstawę w polityce państwowej.
W dziedzinie gospodarczej tendencja ta wyraża s i ę w postaci konkretnych pla
n ó w regionalnych, a w dziedzinie kultury między innymi w wielkim programie
Obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego. Nowe zadania stojące przed dzisiej
szym regionalizmem w y m a g a j ą nie tylko skoordynowanych działań, gdzie spotkać
się musi i zjednoczyć w y s i ł e k miejscowej ludności, n a u k o w c ó w i działaczy-praktyków, aie także w ł a ś c i w e j hierarchizacji problemów danego regionu. Jest to więc
działalność z pogranicza praktyki i nauki, gdzie poczynania praktyków opierać
się muszą o diagnozy naukowe, a naukowcy podjąć muszą takie problemy badaw
cze, które są najważniejsze bądź pierwszoplanowe dla praktyków. I jeszcze jedna
ważna sprawa — ruch regionalistyczny nawiązuje z natury rzeczy do tradycji da
nego terenu, do jego przeszłości i wszystkich tych cennych elementów, które pozo
stawiła ona jako dziedzictwo współczesnemu pokoleniu. Musi więc w swoim pro
gramie wyznaczyć odpowiednie miejsce dociekaniom nad przeszłością i jej ż y w y m i
śladami we współczesności. Inaczej mówiąc, musi na nowo spojrzeć na wzajemny
stosunek przeszłości i teraźniejszości pod kątem widzenia dnia jutrzejszego.
Wydaje się, że sesja płocka była bardzo iymptomatyczna dla nowej postaci
ruchu regionalistycznego. O jej doniosłości w skali kraju świadczy aktywne uczest
nictwo Przewodniczącego Rady P a ń s t w a , Aleksandra Zawadzkiego, a o jej zna
czeniu dla regionu — liczny udział miejscowej ludności. Na program sesji złożyły się
w pierwszym dniu ohrad plenarnych następujące referaty, prof. W. Antoniewicza,
„Uwagi o regionalizmie historycznym i współczesnym", prof.prof. A. Gieysztora,
K. Dziewońskiego i S. Herbsta, ..Mazowsze, zakres nazwy i treść pojęcia na prze
strzeni dziejów", oraz prof. J . Kwejta. „Ekonomiczne perspektywy rozwoju Ma
zowsza". Po posiedzeniach plenarnych dalszy ciąg obrad odbywał się w sekcjach:
archeologicznej, pod przewodnictwem prof. Antoniewicza, historycznej, pod prze
wodnictwem prof. Herbsta, historii sztuki, zabytków i muzealnictwa, pod przewod
nictwem prof. Lorentza, etnograficznej, pod przewodnictwem prof. Dynowskiego,
ekonomicznej, pod przewodnictwem prof. Kwejta, językoznawczej, pod przewod
nictwem prof. Doroszewskiego, oraz literackiej.
Należy oczekiwać, iż w odpowiednich pismach specjalistycznych ukażą s i ę
sprawozdania z obrad poszczególnych sekcji. T u przedstawimy obrady sekcji etno
graficznej.
Posiedzenie tej sekcji odbywało się pod przewodnictwem prof, dr W. Dynow
skiego. Wygłoszono 10 referatów, których tematy wchodzą w zakres problematyki
badawczej prac prowadzonych w Zakładzie Etnografii Uniwersytetu Warszawskie
go, w Zakładzie Entografii Instytutu Historii Kultury Materialnej P A N , Muzeum
Etnograficznego w Łodzi, Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie, Z a
kładu Socjologii Szkoły Głównej Planowania i Statystyki. Punktem wyjścia dla
problematyki obrad sekcji było w y s u n i ę t e w referacie prof, dr W. Dynowskiego,
„Dawne i nowe w kulturze chłopskiej na Mazowszu", zagadnienie zmian zachodzą
cych w życiu wsi zarówno w zakresie sił w y t w ó r c z y c h i struktury społecznej, jak
i różnych dziedzin kultury, uchwycone w ramach ostatnich trzech generacji. Referat
ten podkreślał, iż badania nad kulturą ludową mogą dać pełny jej obraz jedynie
w ó w c z a s , kiedy ukażą iej linię rozwojową od tradycyjnych form życia po w s p ó ł
czesność kształtowaną w wielu dziedzinach życia przez planowanie p a ń s t w o w e .
447
Jednocześnie badania te m o g ą się okazać przydatne tylko wówczas, jeśli stanowić
będą pomoc we w ł a ś c i w e j adaptacji ogólnych planów p a ń s t w o w y c h do istniejących
w a r u n k ó w danego regionu.
Przytaczamy poniżej fragment referatu prof. Dynowskiego:
,,W dzisiejszych zmienionych warunkach życia społecznego każda nauka uza
sadnić musi sens swego istnienia i kierunek rozwoju jakiegoś rzędu służbą na rzecz
społeczeństwa. W przypadku grupy nauk o człowieku — a w tej liczbie także etno
grafii — w y m ó g ten nabiera szczególnej ostrości. Toteż przed naukami tymi w każ
dorazowo zmienionych warunkach życia społecznego staje nie tylko zadanie obję
cia spojrzeniem badawczym rodzących się zjawisk czy modyfikacji istniejących już,
ale także trudne zadanie przezwyciężenia dawnych kanonów myślenia, dawnych n a
w y k ó w metodologicznych i warsztatowych, nie będących j u ż w stanie sprostać
nowym zadaniom.
Przedstawiając na niniejszej Sesji krótkie informacje z prowadzonych badań
pod ogólnym hasłem »Dawne i nowe w kulturze chłopów mazowieckich-" dążymy
do tego, aby nie tylko ukazać zjawiska kulturowe i ich przebiegi, ale także trud
ności metodologiczne, jakie musieliśmy przezwyciężyć na drodze do nowego spoj
rzenia na badane zagadnienia.
Dzisiejsza etnografia polska nie może pójść ani po linii dowolnego wyboru
atrakcyjnych teoretycznie problemów kulturoznawczych, ani też kontynuować emo
cjonalnie zabarwionych, gloryfikujących przeszłość i na niej głównie skupiających
u w a g ę refleksji ludoznawczych, u których podstaw niewątpliwie legło zaintereso
wanie reliktem. Potrzeby aktualnego życia społecznego stawiają przed naszą dys
cypliną nowe zadania. Nie może ona rezygnować z rozwiązań teoretycznych, jeśli
nie chce stracić pełnoprawnej pozycji jako nauka, musi jednak spośród proble
m ó w teoretycznych wyselekcjonować te, które są bądź to społecznie pierwszopla
nowe, bądź też najpilniej w y m a g a j ą diagnozy naukowej i rozwiązania praktycz
nego. Oznacza to więc ścisłe zespolenie z dniem dzisiejszym. Nie znaczy jednak,
by zainteresowania 'przeszłością były nam całkowicie obce. Przeciwnie, są one nam
bardzo bliskie z dwu głównie powodów:
1. W kształtowaniu nowego modelu życia społecznego i kultury korzystamy
zawsze — mniej lub bardziej świadomie — z dziedzictwa przekazanego nam przez
minione generacje. W przypadku przedmiotu etnografii, tj. kultury ludowej, spra
wa ta nabiera dodatkowego znaczenia. Chodzi tu mianowicie nie tylko o ciągłość
kulturową, ale także o poszerzenie treści kultury ogólnonarodowej przez wydo
bycie, emancypację kultury ludowej i podniesienie jej najcenniejszych wartości
do rangi dorobku kultury ogólnonarodowej.
2. Właściwe rozeznanie w charakterze reliktów, zasięgu ich w y s t ę p o w a n i a
i ich sile społecznej jest nieodzowne w dobie, kiedy planowa przebudowa życia
społecznego liczyć s i ę musi ze zróżnicowanymi regionalnie tradycyjnymi struktu
rami kulturowymi, z c a ł y m ich bagażem nie tylko cennych wartości, o jakich m ó
w i l i ś m y w y ż e j , ale także elementów wyraźnie konserwatywnych, hamujących okres
przemian".
Dalej referent .podkreślił, iż studia nad całym Mazowszem zróżnicowanym
kulturowo — zarówno w przeszłości, jak i obecnie — w y m a g a j ą systematycznych
i żmudnych badań. Nie dysponując p e ł n y m materiałem dla całego Mazowsza przed
stawiamy w tej chwili pełniejszy obraz tylko jednego z jego regionów, a miano
wicie Kurpiowszczyzny, która była przedmiotem wieloletnich studiów Zakładu
Etnografii U . W. oraz Zakładu Etnografii I H K M P A N i doczekała się opracowania
'w postaci publikacji pt. Kurpie. Puszcza Zielona. Na przykładzie Kurpiów bowiem
448
KRONIKA
ze szczególną wyrazistością wychodzi na jaw złożona struktura pojęcia regionu.
Do tego zagadnienia nie da się podejść za pomocą studiów zasięgu jednego wyznacz
nika ani też całego ich zgrupowania. Dopiero śledząc występujące impulsy, siłę
i kolejność ich działania w życiu wsi oraz całokształt działania warunków, które
sprzyjały zjawisku lokalizacji w y t w o r ó w kultury lub traciły s w ą moc i ustępowały
innym, zbliżamy się do zagadnienia regionu i regionalizacji na tyle, żeby móc
mówić o zasadniczym znaczeniu i roli w s k a ź n i k ó w przestrzennych w studiach
nad mechanizmem tworzenia się kultury.
Przeobrażenia w życiu wsi i zmiany zachodzące w świadomości jej mieszkań
ców, łącznie z elementami kultury tradycyjnej istniejącymi do chwili obecnej lub
zachowanymi w świadomości ludzkiej, były zasadniczymi tematami następnych
referatów, przy czym pierwsze z nich (dr T. Delimata i dr Lecha) dawały obraz
stanu zachowania zabytków etnograficznych na Mazowszu. Bogaty materiał doku
mentacyjny zebrany przez Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie
i opracowany w formie atlasowej omówiony został w referacie dr T. Delimata.
Pozwala on na prześledzenie zmian zachodzących w kulturze materialnej i spo
łecznej w przekroju czasowym, jak również na określenie tempa tych zmian w po
szczególnych częściach Mazowsza. Rejestracja stanu zachowanych zabytków wska
zuje, na jakiej bazie materiałowej oprzeć można studia nad etapami rozwoju kul
tury ludowej.
Następne referaty dotyczyły przede wszystkim terenu północno-wschodniego
Mazowsza i były próbą pełniejszego przedstawienia kultury wsi kurpiowskiej.
Mgr K . Makulski w swoim referacie, pt. „Układy społeczno-gospodarcze na zie
miach popuszczańskich jako wykładnik przekształceń kultury miejscowej ludności
wiejskiej", scharakteryzował specyficzne warunki ekonomiczno-społeczne tej czę
ści Mazowsza i ich rolę w kształtowaniu się miejscowej kultury ludowej. Rozwój
stosunków gospodarczych ujęty w cztery zasadnicze okresy wskazuje na różnice
w procesie rozwoju historycznego terenów Puszczy Zielonej, których próba w ł ą
czenia w układ gospodarki ogólnopaństwowej dopiero po I I wojnie światowej za
czyna być realizowana. Sytuacja ta musiała w y w r z e ć znaczny w p ł y w na kształ
towanie się kultury ludowej, nadając jej specyficzne cechy i powodując jej znaczną
w stosunku do innych regionów, a naw?t części Mazowsza, zachowawczość. Na
stępne referaty poświęcone były już szczegółowym zagadnieniom z zakresu kultury
społecznej i materialnej, dając obraz coraz bardziej dynamicznych przemian w kul
turze chłopskiej w konfrontacji z dniem dzisiejszym. W dziedzinie zagadnień spo
łecznych problemy te zostały poruszone w referacie mgr D. Markowskiej, „Prze
miany społeczne wsi kurpiowskiej na przestrzeni trzech ostatnich pokoleń", w któ
rym referentka dokonując charakterystyki społeczności lokalnej w jej rozwoju hi
storycznym oraz zmian zachodzących w życiu rodzinnym wskazuje na potrzeby
i tendencje rozwoju współczesnej wsi w zakresie życia społecznego.
Zagadnienia z zakresu kultury społecznej i duchowej były tematem dwu na
stępnych referatów: mgr J . Olędzkiego, „Pierwiastki tradycyjne we współczesnym
światopoglądzie ludności wiejskiej", oraz mgr H. Olędzkiej, „Ranga społeczna twór
czości artystycznej na Kurpiach w przeszłości i współczesności". Poruszona w re
feratach zagadnienia podkreślają elementy odrębności grupowej Kurpiów i ich
silną więź lokalną. Na szczególną uwagę zasługuje sprawa twórczości artystycznej
występującej jako czynnik wartościujący w układzie stosunków społecznych, jak
i ro'a w a r u n k ó w ekonomicznych w jej kształtowaniu. Z zakresu kultury mate
rialnej omówione zostały w referacie mgr W. Paprockiej zagadnienia rzemiosła
ludowego i kierunków jego rozwoju, przy czym główny nacisk położony został na
449
KRONIKA
sprawę znaczenia rzemiosł w gospodarce kurpiowskiej w poszczególnych okresach
rozwojowych.
Bogaty materiał dotyczący występowania e l e m e n t ó w kultury tradycyjnej
we współczesnym życiu wsi mazowieckiej i podlaskiej stanowił temat referatu
mgr M. Biernackiej. Na przykładzie szlachty zagrodowej ukazano różnorodność
kultury społecznej wsi, występującą pod pozorną jednolitością układu społecznego.
Dla zrozumienia tych różnic dokonano analizy procesu historycznego, kształtują
cego odmienne warunki gospodarczo-społeczne szlachty zagrodowej i chłopów.
Referentka wskazała również na siłę i żywotność tych różnic, z którymi dziś jeszcze
trzeba się liczyć w procesie przebudowy wsi.
Przejściem do zagadnień związanych z nowo formującym się układem sto
sunków społecznych na wsi był referat mgr B . Bazińskiej, „Proces emancypacji
pracującej zawodowo kobiety wiejskiej". Stanowił on pewne zamknięcie zasadni
czego tematu obrad wskazując na elementy nowego w kulturze wsi, na kształto
wanie się nowej rzeczywistości, poczynając od zmian zachodzących w podstawowym
układzie społecznym, jakim jest rodzina.
Po dyskusjach, jakie odbyły się w ramach poszczególnych sekcji, zwołane zo
stało posiedzenie plenarne dla podsumowania całokształtu obrad. Posiedzeniu temu
przewodniczył prof. W. Dynowski. Głos zabrali nie tylko przedstawiciele nauki,
ale także miejscowi działacze, wskazując na celowość tego rodzaju sesji.
Doświadczenie tej sesji przemawia za tym, że obecność i aktywny udział etno
grafów w tego rodzaju przedsięwzięciach jest pożyteczny zarówno dla nich, jak
i dla miejscowych działaczy społecznych.
Wanda
Paprocka,
Danuta
Markowska
W Y S T A W A „AFRYKA N I E Z N A N A A B L I S K A "
Warszawa wrzesień—październik
1962
Od czasu opublikowania przez sekretarza Związku Muzeów Angielskich S. F .
Markhama w „The Museums Journal" (t. 31: 1931) znamiennego artykułu o sytuacji
muzealnictwa ś w i a t o w e g o wiele uległo zmianie na lepsze. Obecnie chyba ryzykowne
byłoby twierdzenie, że spośród tysięcy różnego typu muzeów rozsianych po świecie
tylko niewiele więcej jak tuzin potrafi wyzyskać swe zbiory w sposób w ł a ś c i w y .
W niewesołej refleksji Markhama na temat, czym są zbiory muzealne w ogóle
i jak się je wykorzystuje w procesie wychowania i formowania kultury w s p ó ł
czesnej i narastającej generacji, zostało jednak poruszone niejedno zagadnienie,
które również dzisiaj może posłużyć za punkt wyjścia do konstruktywnej wymiany
zdań i działania.
Węzłową kwestią dla Markhama jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, jakim
celom czy celowi mają służyć zbiory muzealne. Pytanie takie stawiano sobie za
równo przed wypowiedzią Markhama, jak i dzisiaj. Jednakże Markham postawił
to zagadnienie szczególnie ostro i w bardzo szerokiej, bo ogólnoświatowej skali.
Można więc chyba śmiało powiedzieć, że problem ten staje równie wyraźnie przed
każdą generacją i każdorazowo od nowa domaga się rozwiązania. Pytanie, czym
są i jak należy w ł a ś c i w i e w y k o r z y s t y w a ć zbiory etnograficzne, stawiano bobie
niejednokrotnie w różnych okresach, w różnych środowiskach i w różnych krę
gach życia intelektualnego. Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat w tym za
kresie można odnotować znamienne wypowiedzi, zarówno wybitnych n a u k o w c ó w 2Я - Etnografia Polska T. V I I
450
KRONIKA
Ryc. 1. Fragment sali
wystawowej
etnografów, jak i praktyków, pedagogów i działaczy społecznych. Kto wie, czy
nie poprzez szukanie rozwiązań dla zbiorów etnograficznych w tych właśnie ś r o
dowiskach zdołano podejść stosunkowo najbliżej do prawd, które głęboko tkwiły
w życiu społecznym pod koniec ubiegłego wieku, w okresie przed I wojną ś w i a
tową, jak i w okresie m i ę d z y w o j e n n y m . Pytanie, jakiej problematyce naukowej
i jakim celom społecznym mają służyć zbiory etnograficzne, można ponowić z r ó w
ną aktualnością także i dzisiaj. Jednakże udzielenie wyczerpującej odpowiedzi na
to pytanie z pozycji potrzeb współczesnych w y m a g a ł o b y nie tylko gruntownego
obrachunku z przeszłością, lecz także — i to przede wszystkim — właściwego ro
zeznania w stosunkach społeczno-politycznych i ich nkładach w aktualnie formu
jącej się rzeczywistości historycznej. Zdaje się nie ulegać wątpliwości, że w porów
naniu z zespołem zjawisk społeczno-politycznych, zahaczających o krąg zaintere
sowań etnograficznych z okresu międzywojennego, obecnie na czoło wysuwa się
ruch wyzwoleńczy l u d ó w dotychczas całkowicie lub w znacznej mierze podporząd
kowanych ustrojowi kolonialnemu.
Sytuacja zmienia się pod tym względem radykalnie na naszych oczach. Ludy
zwane niegdyś „pierwotnymi" przestały być biernym obiektem zainteresowań. B u
dują one dzisiaj świadomie zręby własnej kultury i szukają dróg powiązania spe
cyfiki tradycji przeszłości z wymogami życia współczesnego.
Zmienione warunki postawiły przed etnografią konieczność poszukiwania no
wych koncepcji, nowych założeń metodologicznych w studiach nad procesami prze-
KRONIKA
451
Ryc. 2. Fragment sali wystawowej
obrażeń kulturowych tych ludów. A to z natury rzeczy dotyczy również muzeal
nictwa, będącego składową częścią naukowej działalności etnograficznej.
Wydaje się, że spośród rozsianych po całym świecie i emancypujących się
współcześnie tzw. niegdyś ludów pierwotnych na szczególną u w a g ę zasługują ludy
afrykańskie. Narastające bowiem w sile od kilkudziesięciu lat ruchy narodowo
w y z w o l e ń c z e doprowadziły dwieście kilkadziesiąt milionów mieszkańców Afryki
kolonialnej do rozwiązań zasadniczych. Wychodząc zwycięsko z walk w y z w o l e ń
czych z ginącym systemem kolonialnym ludy Afryki jeden po drugim na naszych
oczach przekształcają się w odrębne, nowocześnie rządzone ustroje p a ń s t w o w e .
Nie ulega wątpliwości, że różne nurty ruchów narodowych afrykańskich i ich dzi
siejsza postać stanowią już na tym etapie wyraźnie rysujące się przesłanki dla
historycznego jutra całego kontynentu. Toteż zupełnie uzasadniony jest pogląd, ż e
ten pęd Afryki ku nowemu jest jednym z naczelnych zjawisk we współczesnej hi
storii zasadniczych przeobrażeń ludzkości. Z tych w i ę c względów, jak i ze względu
na zupełnie specyficzny obraz, jaki w y t w o r z y ł się przede wszystkim w kulturze
ludów Afryki Czarnej, na skutek łączenia dawnego z nowym, problematyka afry
kańska winna być jak najbardziej wzięta pod u w a g ę i w hierarchii zainteresowań
wysunięta na miejsce eksponowane.
Nie jest w i ę c dziełem przypadku, że pierwsza wystawa w Polsce, obrazująca
duży zespół tzw. ludów pierwotnych, podlegających rewolucyjnym przemianom
kulturowym, zestala poświęcona właśnie Afryce Czarnej. Przedsięwzięcie to ze
Ryc. 6. Maska zwierzęca Senu (Sudan Zachodni)
KRONIKA
455
Ryc. 7. Maska Chińczyka (Afryka Wschodnia)
cesu emancypacji politycznej, społecznej i kulturowej wszystkich ludów „pierwot
nych" Afryki nie wolno zapominać o ukształtowanym historycznie zróżnicowaniu
na w i ę k s z e i mniejsze zespoły oraz o czynnikach tego zróżnicowania, takich jak
język, rasa, typ gospodarki i organizacji społecznej, stopień izolacji i wiele innych.
Wystawa „Afryka nieznana a bliska" dała skrót historii tego kontynentu
i obraz jego zróżnicowania na przełomie X I X i X X w., a w i ę c tego etapu rozwo
jowego, który stanowi bezpośrednie dziedzictwo dzisiejszych pokoleń Afrykańczy
ków. I tę koncepcję uznać należy za słuszną. Poprzez tak pomyślaną w y s t a w ę
otrzymuje widz jakby pierwszy stopień wtajemniczenia, wprowadzający w naj
bliższą przeszłość Afryki stykającą się z tą rzeczywistością afrykańską, jaką od
biera on w formie fragmentarycznych notatek czy wzmianek prasowych lub ko
mentarzy dziennikarskich.
Eksperyment ten nasuwa myśl, że w wystawach stałych poprzez odpowiedni
dobór środków oddziaływania na widza należałoby rozszerzyć tematykę o całą sferę
współczesności, widzianą od strony antropologii społecznej, to znaczy struktury
społecznej, mechanizmu więzi społecznej i przemian, jakim ulegają one w s p ó ł
cześnie. Silniej należałoby także zaakcentować w obrębie nowo powstałych p a ń s t w
Ryc. 8. Fragment wystawy poświęcony tańcom i maskom tanecznym
KRONIKA
457
Ryc. 9. Ksylofon z Ghany
afrykańskich zróżnicowanie rasowe, językowe, religijne, gospodarcze, społeczne itp..
jak również proces wzrostu znaczenia tych plemion czy tych wartości kulturo
wych, które bądź z racji ich dominowania, bądź też z racji stosunkowo dalekiego
zaawansowania w procesie rozwojowym w y s u w a j ą się dziś na plan pierwszy w tych
państwach i działają jako czynnik jednoczący.
Z drugiej strony — przede wszystkim w celu ustalenia powiązań z bardziej
odległą przeszłością kontynentu — należałoby także wyraźnie podkreślić charak
ter kontrastów rozwojowych, szczególnie silnie występujących w kulturze niektó
rych ludów afrykańskich. Mam na myśli kulturę Buszmenów, Hotentotów i ple
mion pigmejskich, z jej również i we współczesności utrwalonymi przejawami ma
łej dynamiki przeobrażeń. Toteż wydaje się, że w koncepcji wystawy stałej rzeczą
jak najbardziej uzasadnioną będzie zwrócenie baczniejszej uwagi na paralele etnograficzno-archeologiczne, co zresztą jeżeli chodzi o Afrykę przestrzegane jest bar
dzo skrupulatnie w muzealnictwie ś w i a t o w y m .
Na gruncie tego doświadczenia można by również podjąć dyskusję nad spo
sobem podkreślania faktów o zasadniczym znaczeniu dla afrykańskiego procesu
historycznego. Można by się na przykład zastanowić, jak najwłaściwiej ująć w eks
pozycji problem arabski i ekspansji Islamu na obszarze Afryki, ze szczególnym
uwzględnieniem Afryki Czarnej. J a k przedstawić zagadnienie rożnych form nie
wolnictwa i ich historię, sprawę pokojowej i zbrojnej polityki plemiennej, form
organizacji militarnych, sposobów i środków prowadzenia wojen, s k u t k ó w klęsk
i zwycięstw.
458
KRONIKA
Ryc. 10. Wśród zwiedzających przeważała młodzież szkolna
Z eksperymentu tego w y c i ą g a m y także wniosek co do miejsca, jakie w stałej
wystawie etnograficznej zajmować winny wytwory twórczości artystycznej. Zgo
dzimy się, że nie mogą one przesłaniać w y n i k ó w , utrwalonych w innych dziedzi
nach działalności człowieka, przede wszystkim w dziedzinie działalności gospodar
czej, jak również, że w wystawie o tym charakterze twórczość i działalność arty
styczna nie może b y ć w żadnym wypadku potraktowana wycinkowo, jako kate
goria samoistna, w odosobnieniu od całej stery życia duchowego i niezależnie od
konkretnych układów stosunków społecznych.
Można też podjąć dyskusję na temat, jaką rolę winna odgrywać oprawa pla
styczna w ekspozycjach etnograficznych. Na przykładzie omawianej wystawy raz
jeszcze można się przekonać, j a k wielkie może ona mieć znaczenie dla sugestyw
nego unaocznienia zasadniczej koncepcji. Jest to ogromną zasługą Czesława Wielhorskiego. Dodajmy tutaj, iż udział tego artysty w wystawie poświęconej Mille
nium walnie przyczynił s i ę do przekształcenia jej z ekspozycji okresowej w stałą.
Eksperyment należy uznać za udany. I tu podkreślić wypada n i e w ą t p l i w ą z a
sługę dr Zofii Szyfelbejn-Sokolewicz, która przy pomocy szczupłego, ale odda
nego sprawie zespołu współpracowników w bardzo krótkim czasie wypracowała
koncepcję wystawy, czuwała nad jej realizacją, nad organizacją widowni oraz
opracowała staranny, dobrze wprowadzający w w y s t a w ę katalog.
Witold
Dynowski
KRONIKA
U W A G I NA T E M A T
STUDIÓW A F R Y K A N I S T Y C Z N Y C H
459
W
POLSCE
Przebudzenie się Afryki, zdobycie (często dopiero po dłuższej lub krótszej
walce z kolonializmem) niepodległości przez prawie 30 nowych państw, ż y w e sym
patie narodu polskiego dla wszystkich ludów, które walczą o swą niezawisłość,
szybki rozwój stosunków politycznych, ekonomicznych i kulturalnych z państwami
afrykańskimi — oto najważniejsze czynniki determinujące rozwój studiów afrykanistycznych w Polsce.
Studia te nie są u nas rzeczą zupełnie nową. Na uniwersytetach krakowskim
i warszawskim od dawna już prowadzi się badania i nauczanie różnych j ę z y k ó w
afrykańskich; badacze skupiają się na problemach antropogeografii Afryki, nad
socjologią i etnografią ludów afrykańskich, nad ich historią, kulturą i sztuką.
W niektórych instytutach naukowych Polskiej Akademii Nauk indywidualni bada
cze zajmowali się również problemami afrykańskimi; w Polskim Instytucie Spraw
Międzynarodowych działała komórka problemów afro-azjatyckich.
Spośród tych wszystkich przedsięwzięć pragnąłbym zatrzymać się na dwu, które
zorganizowałem i którymi kierowałem w ciągu kilku ostatnich lat. W Instytucie
Orientalistycznym Uniwersytetu Warszawskiego, w ramach Katedry Semitystyki,
zorganizowano kompleksowe studia afrykanistyczne polegające na nauce j ę z y k ó w
amharskiego, haussa, swahili oraz etnografii, socjologii i historii Afryki. Pierwsi
adepci tych studiów opuszczą mury uniwersytetu w 1963 r.
Trzy lata temu utworzono w Polskiej Akademii Nauk Seminarium Afrykani
styczne, które zgrupowało specjalistów różnych dziedzin: geografów, etnografów,
ekonomistów, socjologów, lingwistów, p r a w n i k ó w itd. Właśnie dzięki temu Semi
narium badacze-afrykaniści mogli lepiej poznać się nawzajem i nawiązać w s p ó ł
pracę. W ten sposób spełniało ono i spełnia dotąd rolę czegoś w rodzaju towa
rzystwa naukowego.
Ostatnio powołany został do życia na Uniwersytecie Warszawskim Ośrodek
S t u d i ó w Afrykanistycznych, który spełniać ma dwa g ł ó w n e zadania: badanie
i nauczanie. W dziedzinie badań chodzi o zaawansowanie i koordynację prac nau
kowych dotyczących Afryki, prowadzonych na różnych wydziałach: geograficznym,
geologicznym, filologicznym, socjologicznym, historycznym, prawnym, pedagogicz
nym itd. Ośrodek działa jako centralna instytucja uniwersytecka nie związana
z żadnym wydziałem i bezpośrednio podporządkowana rektorowi. Jednakże zgod
nie z wnioskiem Ośrodka mogą być powoływani nowi pracownicy naukowi w r a
mach poszczególnych katedr w celu rozwijania badań afrykanistycznych. Tak więc
omawiany ośrodek spełnia obecnie ważną rolę w dziedzinie integrowania badań
afrykanistycznych prowadzonych przez poszczególne katedry w ramach jednego
uniwersytetu, który (jak wszystkie współczesne uniwersytety
podporządkowane
prawom specjalizacji) mnoży ilość wydziałów, instytutów i katedr specjalistycznych.
Ośrodek Studiów Afrykanistycznych powołano w celu rozwijania kontaktów
z wszystkimi innymi instytucjami naukowymi i uniwersyteckimi w kraju i za gra
nicą, zajmującymi się problemami afrykanistycznymi. Szczególny nacisk położony
zostanie na podtrzymaniu kontaktów naukowych z uniwersytetami i instytutami
badawczymi krajów afrykańskich. Ośrodek będzie dysponował specjalistyczną bi
blioteką i będzie publikował swe prace w ramach wydawnictwa uniwersyteckiego.
W celu spełnienia swych zadań dydaktycznych Ośrodek organizuje Studium
Afrykanistyczne. Nauka trwać będzie tam 2 lata (4 semestry). Zadaniem tego Stu
dium będzie dać swym adeptom podstawy współczesnej wiedzy o problemach
afrykańskich w całej ich kompleksowości, i to zarówno w odniesieniu do prze-
460
KRONIKA
szłości, jak i teraźniejszości. Chodzi tu przede wszystkim o osoby, które posiadają
już dyplomy ukończenia studiów, a które chciałyby zdobyć dodatkowe wiadomo
ści pozwalające im bądź lepiej w y p e ł n i ć swe zadania ekspertów powołanych do
pracy w Afryce, bądź też lepiej przygotować się do ich zawodowych funkcji z w i ą
zanych z problematyką afrykańską w ramach administracji, handlu, dziennikar
stwa, radia, telewizji itd. Studium to dostępne jest również dla pracowników
naukowych w dziedzinie afrykanistyki: ekonomistów, l i n g w i s t ó w , historyków itd.,
którzy nie mieli okazji w czasie swych studiów specjalistycznych zgłębić dosta
tecznie problematyki afrykańskiej; tak w i ę c np. lingwista będzie m ó g ł dopełnić
z pożytkiem dla siebie w i e d z ę z zakresu geografii, etnografii, socjologii, historii
politycznej, gospodarczej, kulturalnej itd. T a k samo dotyczy to i pozostałych pra
c o w n i k ó w naukowych wyspecjalizowanych w innych dziedzinach i kierunkach,
interesujących się Afryką. Studenci będą mogli również w czasie tych 2 lat po
lepszyć s w ą praktyczną znajomość j ę z y k ó w obcych (francuskiego i angielskiego)
oraz poznać podstawy jednego z j ę z y k ó w afrykańskich w y k ł a d a n y c h na Uniwer
sytecie Warszawskiem.
Uniwersytet ma nadzieję przyczynić się w ten sposób do ogólnego rozwoju
studiów afrykanistycznych, do lepszej koordynacji badań oraz do lepszego przy
gotowania kadr, których zadaniem będzie zajmowanie się problematyką afrykańską
w ramach swych prac zawodowych, a które będą informowały nasze społeczeństwo
o rozwoju kontynentu afrykańskiego lub które będą p o w o ł a n e przez rządy p a ń s t w
afrykańskich i przez organizacje międzynarodowe do wypełniania swych zadań
w samej Afryce.
Stefan
Strelcyn
R E M A R Q U E S S U R L E S ÉTUDES A F R I C A I N E S E N P O L O G N E
L'éveil de l'Afrique, la conquéte de l'indépendance par pres de 30 Etats nouveaux, souvent apres une lutte plus ou moins longue contre le colonialisme, les
vives sympathies du peuple polonais pour tous les peuples qui luttent pour leur
liberation nationale, le développement rapide des relations politiques, économiques
et culturelles avec les Etats africains — voilä les facteures les plus importante
qui déterminent chez nous le développement des études africaines.
Ces études ne sont pas chose neuve en Pologne. Dans les Universités de C r a covie et Varsovie on poursuit depuis longtemps la recherche et renseignement
de diverses langues africaines, des chercheurs se penchent sur des problémes de
géographie humaine de l'Afrique, de la sociologie et de l'ethnologie des peuples
africains, sur leur histoire, leur culture et leurs arts. Dans certaines institutions
scientifiques de l'Académie des Sciences Polonaise des chercheurs isolés s'occupaient,
eux aussi, de problemes africains; l'Institut Polonais des Relations Internationales
avait une Section des Problemes Afro-Asiatiques.
Parmi toutes ees initiatives, je voudrais m'arréter sur deux que j'ai organisées et dirigées au cours des demacres années. A l'Institut d'Etudes Orientales
de l'Université de Varsovie, á la chaire d'Etudes S é m i t i q u e s un enseignement
africaniste ocmplexe a été organise (langue amharique, haoussa, swahili, ethnographie, sociologie, histoire). Les premiers licencies acheveront ces études en 1963.
II y a trois ans, fut fondé ä l'Académie des Sciences Polonaise un Séminaire
Africaniste, groupant des spécialistes de différentes branches: géographes, ethnologiues, économistes, sociologues, linguistes, juristes etc. C'est sur la base de ce
KRONIKA
461
S é m i n a i r e que les chercheurs africanistes ont appris á mieux se connaitre et
á collaborer entre eux. II faisait et i l fait encore, en quelque sortě, fonotion ď u n e
société scientifique.
J'en arrive maintenant au Centre d'Etudes Africaines qui vient d'etre fonde
r é c e m m e n t á 1'Univérsité de Varsovie. Ce Centre poursuit parallelement deux buts
essentiels, la recherche et l'enseignement. Dans le domaine de la recherche, i l est
charge promouvoir et de ooordonner les travaux scientifiques concernant l'Afrique,
poursuivis dans les différentes facultes, celle de Geographie et Geologie, de Philo
logie, de Philosophie et Sociologie, d'Histoire, du Droit, de Pedagogie etc. L e Centre
fonctionne comme une institution universitaire centrale, non attachée ä une
faculté quelconque, soumise directement á M . le Recteur. Mais sur la proposition
de ce Centre, des postes de chercheurs nouveaux peuvent étre créés dans les
différents chaires pour développer les recherches africaines. Ainsi ce Centre joue
des maintenant un role important dans 1'intégraüon des différentes branches de
la recherche dans une universitě qui, comme toutes les universités contemporaineś soumises aux lois de la specialisation, multiplient les facultes, les instituís
et les chaires spécialisées.
L e Centre d'Etudes Africaines est appelé ä développer les contacts avec toutes
les autres institutions scientifiques et universitaires, tant en Pologne qu'á l'étranger,
s'occupant des problemes africains. U n effort particulier sera fait pour maintenir
des relations scientifiques avec les universités et les instituís de recherches dans
les pays africains. L e Centre disposera d'une bibliothěque spéoialisée et poubliera
ses travaux par les soins des Editions de l'Université.
Pour réaliser ses functions didactiques, le Centre organise un Cours Africa
niste. L a durée des études y est de 2 ans (4 semestres). Ces études sont destinées
á fournir les elements de base connaissances modernes des problemes africains
dans toute oomplexité passée et présente ä toutes les personnes qui possédent déjá
des diplomes universitaires (licencies, ingénieurs, médecins etc.), mais qui désirent
acquérir des connaissances supplémentaires leur permettant soit de mieux remplir
leurs fonctions d'experts en médecine etc. appelés ä travailler en Afrique soit de
mieux s'acquitter de leurs taches professionnelles s'ils s'occupent des problemes
africains dans radministration, dans le commerce, le journalisme, la radiotele
visión etc. Cet enseignement est également destiné aux travailleurs scientifiques
africanistes, aux économistes, linguistes, historiens etc. qui n'ont pas pu acquérir
pendant leurs études spécialisées une connaissance de l'Afrique suffisamment
large. Ainsi, par exemple, le linguiste pourra y completer utilement ses connais
sances en géographie, en ethnographie et en sociologie, en histoire politique, é c o nomique et culturelle etc. II en est de m é m e avec les travailleurs scientifiques spe
cialises dans d'autres branches et centres des problemes africains. L e s étudiants perfectionneront aussi durant ees deux années leurs connaissances pratiques
des langues étrangeres (trancáis et anglais) et auront ä suivre un cours élémentaire
d'une des langues africaines enseignées ä l'Université de Varsovie.
L'Université espere contribuer ainsi au développement des études africaines en
general, ä une meilleure coordination des recherches, ä une meilleurs prepara
tion des cadres qui ont a s'oecuper des problemes africains dans leur travail
professionnel, qui ont ä informer notre société sur le développement du continent
africain ou qui doivent réaliser en Afrique m é m e des taches auxquelles ils seront
appelés rfiu? le gouvernement des Etats africains ou par des organisations interna
tionales.
Stefan
Strelcyn
462
KRONIKA
MIĘDZYNARODOWE S Y M P O Z J U M A F R Y K A N I S T Y C Z N E W B I A Ł Y M S T O K U
W dniach 22—23IX 1962 r. odbyło się w Białymstoku Sympozjum A f r y k a n i
styczne poświęcone antropologii (ze specjalnym uwzględnieniem rezultatów b a d a ń
arabsko-polskich wypraw antropologicznych do Egiptu).
Wzięli w nim udział wybitni afrykaniści i zaproszeni goście z zagranicy: prof,
dr Ahmed Mahmoud E l Batrawi (Egipt), doc. dr Balazs Bugyi (Węgry), doc. dr Peter
Boyev (Bułgaria), prof, dr Hans Grimm (Niemcy), prof, dr L a r r y P. K i r w a n (Wielka
Brytania), prof, dr Olga Necrasov (Rumunia), prof, dr Georges Olivier (Francja),
dr Evžen Strouhal (Czechosłowacja), doc. dr Jaroslav Suchý (Czechosłowacja) oraz
uczeni polscy z prof, dr Janem Czekanowskim, prof, dr Kazimierzem M i c h a ł o w
skim i prof, dr Romanem Stopą na czele.
Obrady pierwszego dnia Sympozjum obejmowały cztery referaty g ł ó w n e : w s t ę p
ny referat prof, dr Tadeusza Dzierżykray-Rogalskiego, pt. „Polskie badania antro
pologiczne w Afryce", w którym została przedstawiona historia polskich wypraw
i badań w Afryce, a następnie referat prof, dr Jana Czekanowskiego, „Perspek
tywy badań antropologicznych w Afryce", nawiązujący do prac autora sprzed
przeszło pół wieku na tamtejszym terenie. Ogromne zainteresowanie w y w o ł a ł y
referaty g ł ó w n e dwóch wybitnych archeologów: prof, dr Kazimierza M i c h a ł o w
skiego, pt. „Archeologia doliny Nilu ze szczególnym uwzględnieniem badań pol
skich", i prof, dr L a r r y P. Kirwana.
W przerwie między obradami odbyło się otwarcie wielkiej wystawy fotograficzno--maląrskiej „Przez pustynie i oazy Egiptu" i wystawy polskich wydawnictw
antropologicznych.
Dalsze obrady poświęcone b y ł y referatom o tematyce ogólnoafrykańskiej. Spe
cjalnie ciekawa była prelekcja prof, dr Romana Stopy „Buszmeńszczyzna a pre
historia mowy ludzkiej", w której autor omówił genezę języka na tle prymityw
nych dialektów afrykańskich.
Tytuły pozostałych referatów przedstawiały się następująco: dr A. Coblentz
(Paryż), „Contribution ä l'étude des populations sahariennes"; prof, dr Adam
Wanke (Wrocław), „Typy kraniologiczne Afryki"; ks. mgr Czesław B i a ł e k (Toruń)
„Stosunki antropologiczne Afryki Środkowej w świetle aproksymacji Wankego,
z modyfikacją Czekanowskiego"; dr Josef Wolf (Praga), „Příspěvek к d ě j i n á m
nejstaršiho osídleni Afriky"; dr Vladimir Kadlec (Praga), „Rzeźba sakralna Poli
nezyjczyków i paralele zachodnioafrykańskie"; mgr Roman Raczyński (Praga) „ N i e
które problemy etnogenezy Malgaszów"; mgr Henryk Stolarczyk (Łódź), „Uwagi
nad strukturą antropologiczną Cyrenajki"; mgr Lucyna Różbicka (Łódź), „ U w a g i
nad strukturą antropologiczną ZulóW"; dr Andrzej Wierciński (Warszawa), „Analiza
rasowa wczesnodynastycznej ludności z Heluanu ( I — I I dyn.)".
Drugi dzień obrad poświęcony był pracom dotyczącym antropologii Egiptu.
Większość z nich oparta była na materiałach arabsko-polskich wypraw antropolo
gicznych. T y t u ł y tych referatów przedstawiają się następująco: prof, dr Eugenia
S t o ł y h w o (Kraków), „Cechy opisowe u młodzieży egipskiej'; doc. dr B r o n i s ł a w
Jasicki (Kraków), „Zmienność niektórych w y m i a r ó w i proporcji ciała u dzieci
i młodzieży egipskiej"; dr Stanisław Panek (Kraków), „Wyrzynanie się uzębienia
stałego u dzieci egipskich"; dr P a w e ł Sikora (Kraków), „Rozwój g ł o w y i twarzy
młodzieży egipskiej"; dr Napoleon Wolański (Warszawa), „Rozwój proporcji ciała
u dzieci egipskich na tle rozwoju dzieci z miast i wsi polskich"; prof.
Ahmed
Mahmoud E l Batrawi (Kair), „The Physical Traits of the population of Solium,
Sidi Barrany and Siwah"; dr Waldemar Szwaykowski (Białystok), „Ciśnienie tętnir
KRONIKA
463
cze krwi mieszkańców Sidi Barrany, Solloum, Marsa Matrouh i Oazy Siwah";
prof, dr Mikołaj Olekiewicz (Lublin), „O pewnym ciekawym przypadku niespeł
nienia się kryterium Bernsteina w Oazie Siwah"; doc. dr Balazs Bugyi (Budapeszt),
„Some regularities and laws in the radiological development growth and matu
ration of the skeletal system on children"; prof, dr Tadeusz Dzierżykray-Rogalski
(Białystok), „Zagadnienie populacyjne Oazy Siwah na tle stosunków demograficz
nych i zdrowotnych Pustyni Libijskiej" oraz „Długość trwania życia i przyczyny
zgonów mieszkańców Marsa Matrouh"; prof, dr Ireneusz Michalski (Łódź), „Uwagi
0 strukturze antropologicznej Egiptu"; dr Evžen Strouhal (Praga), „Příspěvek
к antropologii současného obyvatelstva středního a horního Egypta"; prof, dr Sta
nisław Górny (Wrocław), „Charakterystyka budowy somatycznej ludności Pustyni
Libijskiej", „Struktura antropologiczna Beduinów z Oazy Fajum" i „Struktura
antropologiczna ludności zachodniej części Delty Nilu"; mgr Irena Szwaykowska
1 dr Waldemar Szweykowski (Białystok), „Uwagi o strukturze mieszkańców L u x o ru"; prof, dr Michał Cwirko-Godycki (Poznań) i prof, dr Tadeusz Dzierżykray-Ro
galski (Białystok), „Grupy krwi współczesnej ludności Egiptu"; doc. dr Jaroslav
Suchý (Praga), „Staroegyptské lebky v Hrdličkowě muzeum v Praze".
Podsumowania obrad dokonal prof, dr Tadeusz Dzierżykray-Rogalski.
Na zakończenie zebrani obejrzeli film dokumentalny „Ostatni ludożercy" o no
wo odkrytym szczepie K u k u - K u k u w Nowej Gwinei.
Sympozjum białostockie wykazało, że antropologia polska zdobyła sobie na
terenie międzynarodowym w y s o k ą pozycję w zakresie badań afrykanistycznych.
T.
POWIĘKSZYŁY
Dzierżykray-Rogalski
EGZOTYCZNE EKSPONATY
ZBIORY MUZEUM POMORZA ZACHODNIEGO
W listopadzie 1961 r. do Muzeum Pomorza Zachodniego w Szczecinie wpłynęło
szereg ciekawych eksponatów. B y ł a tam prymitywna łódź gwinejska, drążona
w jednym pniu drzewa. Została ona zdeponowana w Dziale Morskim przez I ofi
cera statku „Świdnica", A. Drapellę. Również w tym czasie zbiory etnograficzne
powiększyły się o kilka ludowych instrumentów z okolic Konakry. Przebywający
tam przedstawiciel Muzeum Pomorza Zachodniego, M. Wieprzewski, przesłał do
Muzeum drewniane cymbały, zwane balofonem, oryginalną gitarę, m a ł y tamtam
oraz naczynie do łuszczenia ryżu.
K . M.
D A N E S T A T Y S T Y C Z N E DOTYCZĄCE
AFRYKI
G ł ó w n y Urząd Statystyczny opracował materiał statystyczny dotyczący stosun
k ó w afrykańskich (Afryka. Ważniejsze
dane o rozwoju politycznym i gospodar
czym krajów Afryki, dod. „Biuletynu Statystycznego", nr 1/49, Warszawa, styczeń
1961, s. 15). Zeszyt zawiera ważniejsze informacje o stosunkach politycznych, po
wierzchni, ludności, produkcji i handlu zagranicznym krajów afrykańskich (z mapą).
A. W.
KBONTKA
464
AFRYKA I AFRYKANISTYKA
Polska
P O L S K I E BADANIA ARCHEOLOGICZNE
NA T E R E N I E PÓŁNOCNO-WSCHODNIEJ A F R Y K I
Archeologiczne prace wykopaliskowo-rekonstrukcyjne w Egipcie i Sudanie sta
nowią jedynie część badań prowadzonych przez polskich specjalistów w basenie
Morza Śródziemnego *. Są one jednak bardzo interesujące i obfitują w odkrycia
naukowe wykraczające daleko poza lokalne ramy. Badania te rozwinęły się sto
sunkowo niedawno. Złożyło się na to szereg przyczyn.
Utrata przez P o l s k ę w końcu X V I I I w. niepodległego bytu p a ń s t w o w e g o przy
padła na okres największego rozkwitu archeologii śródziemnomorskiej na świecie.
Półto-rawiekowa niewola przerwała obiecujące początki rozwoju tej dyscypliny
w naszym kraju. Dość wspomnieć o pracach wykopaliskowych Stanisława Kostki-Potockiego . Po I wojnie światowej archeologia śródziemnomorska, tzw. kla
syczna, w Polsce pod względem dorobku naukowego, samodzielnych badań, jak
również odpowiednio licznej kadry naukowej nie mogła konkurować z innymi
państwami, w których rozwój nauki przebiegał pomyślnie, bez zakłóceń natury
politycznej.
Dopiero w 1936 r. dochodzi do zorganizowania pierwszych polsko-francuskich
wykopalisk archeologicznych na terenie Górnego Egiptu. Połączona ekspedycja
Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutu Francuskiego Archeologii Wschodu
w Kairze rozpoczyna pod kierownictwem prof, dr Kazimierza Michałowskiego ba
dania w Edfu. Trzyletnia kampania (1936—1939) przynosi w efekcie trzytomową
p u b l i k a c j ę oraz liczne zabytki sztuki staroegipskiej, które mają po przewiezie
niu do kraju stworzyć zalążek Działu Sztuki Egipskiej w Muzeum Narodowym
w Warszawie. W ekspedycji tej biorą udział m. in. polscy archeolodzy, papirolodzy, architekci i antropolodzy: prof, dr J . Manteuffel, A. Czeczot, T. Górski
i M. Żejmo-Żejmis.
P o m y ś l n i e rozpoczęte prace przerwane zostają wybuchem I I wojny świato
wej. Wznowienie badań na terenie Egiptu, tym razem całkowicie polskich, n a s t ę
puje dopiero w 1957 r. Wcześniejszy powrót na arenę międzynarodową jest przez
szereg lat uniemożliwiony wskutek trudnych w a r u n k ó w zrujnowanego w o j n ą kraju,
jak również skomplikowanej sytuacji międzynarodowej w okresie zimnej wojny.
W 1957 r. ekspedycja pod kierownictwem prof, dr K . Michałowskiego rozpoczyna
prace w Tell Atrib położonym na terenie Dolnego Egiptu. Z biegiem lat ilość
2
3
1
Por. polskie badania w Palmyrze — K . M i c h a ł o w s k i , Palmyre, „Fouilles
Polonaises", 1959, Warszawa 1960, oraz Palmyre, „Fouilles Polonaises", 1960, War
szawa 1962.
K . M i c h a ł o w s k i , Stanisław
Kostka-Potocki
jako archeolog,
„Rocznik
Historii Sztuki", 1956, s. 503—513.
„Fouilles Franco-Polonaises", Rapports, I Tell Edfou 1937, Kair 1937; „Fouilles
Franco-Polonaises", Rapports, I I Tell Edfou 1938, K a i r 1938; „Fouilles Franco-Polonaises", Rapports, I I I Tell Edfou 1939, K a i r 1950.
Por. K . M i c h a ł o w s k i , Zakład
Archeologii Śródziemnomorskiej
i prace
wykopaliskowe na Bliskim Wschodzie w 1961 г., „Nauka Polska", R. X : 1962
nr 2(38), s. 75—94; t e n ż e , Polskie odkrycia w archeologii
śródziemnomorskiej
i ich znaczenie dla nauki i kultury polskiej, „Sprawozdania z Prac Naukowych
Wydziału Nauk Społecznych", R. I : 1958 z. 3, s. 5—11.
2
:l
KRONIKA
465
stanowisk wykopaliskowych zwiększa się, obejmując dziś obok Tell Atrib, Dabod,
Alexandrie i świątynię Hatszepsut w Deir el Bahari. To ostatnie stanowisko wiąże
się z n o w ą formą naszej działalności archeologicznej, a mianowicie pracami z dzie
dziny rekonstrukcji archeologicznych i projektowania konserwacji obiektów zabyt
kowych. Do tej kategorii należy też projekt zabezpieczenia przed zalewem słynnej
świątyni w Abou Simbel. Niezależnie od prac wykopaliskowych na terenie Egiptu,
specjaliści polscy prowadzą (w ramach akcji U N E S C O ratowania zabytków Nubii
przed zalewem w ó d Nilu) prace badawcze w Sudanie na terenie Faras — staro
żytnego Pachoras.
Powstała w 1960 r. w Kairze Stacja Archeologiczna Uniwersytetu Warszaw
skiego staje się ośrodkiem kierowniczym licznych wykopalisk polskich, jak również
spełnia rolę bazy wypadowej dla ekspedycji wyruszających w teren. Jest całkiem
oczywiste, że prace prowadzone przez polskich archeologów, tak rozległe terenowo
i tematycznie, są wykonywane przez zespół specjalistów z różnych dziedzin. W eks
pedycjach biorą udział obok archeologów epigraficy, architekci i filolodzy odpo
wiednio przygotowani do prac archeologicznych. Bogaty materiał kostny pocho
dzący z wykopalisk opracowywany jest przez antropologów.
Przystępując do omówienia poszczególnych stanowisk badawczych na terenie
Egiptu i Sudanu ograniczymy się do badań po I I wojnie światowej pomijając
wspomniane już wykopaliska w Edfu.
Akcja wykopaliskowa na terenie starożytnego Athribis •', dzisiejszego Tell
Atrib, rozpoczęła się w marcu 1957 r. i trwa do chwili obecnej. Już w okresie
wyprawy Bonapartego zwrócono u w a g ę na olbrzymi zespół ruin Athribis, które
potwierdziły antyczne zapiski, że u schyłku starożytności istniał tam kwitnący
potężny ośrodek gospodarczy Dolnego Egiptu. Na terenie miasta kilkakrotnie po
dejmowano próby wykopalisk, żadna jednak ekspedycja nie w y t r w a ł a dłużej niż
rok. Tell Atrib jest terenem wykopaliskowym trudnym, w y m a g a j ą c y m precyzji
obserwacji i wielkiej ostrożności w w y c i ą g a n i u w n i o s k ó w . Ciężkie warunki kli
matyczne stwarzają dodatkowe przeszkody w kontynuowaniu badań. Polska misja
pierwsza rozpoczęła systematyczne badania, które doprowadziły do w a ż n y c h od
kryć naukowych. Podczas pierwszej kampanii wykopaliskowej przeprowadzono
w s t ę p n e badania i sondaże. Odsłonięto interesujące konstrukcje z cegły suszonej,
w y p e ł n i o n e piaskiem. Okazało się, że jest to konstrukcja wzniesiona dla króla
Ah-mose w 2 połowie V I w. p.n.e. Do w a ż n y c h odkryć I I kampanii ' należą dwa
depozyty fundacyjne, z których jeden zawierał m. in. modele toporka i dwie pla
kietki fajansowe z kartuszem Amazisa (wspomnianego Ah-mose), drugi obejmował
trzy złote plakietki również z kartuszem tego władcy. W czasie I I kampanii od
słonięto budowlę z wypalonych cegieł łączonych zaprawą wapienną (II w. n.e.) two
rzącą rodzaj niszy stanowiącej prawdopodobnie szczątki akweduktu rzymskiego
lub innego rodzaju konstrukcji hydraulicznej. Unikatowym znaleziskiem w war
stwach rzymskich były piece do wypalania wapna z okresu I — I I I w. n.e., któ
rych doskonały stan zachowania umożliwiał prześledzenie szczegółów konstruk
cyjnych.
1
Trzecia kampania wykopaliskowa
5
7
przeprowadzona w marcu i kwietniu 1959 r.
Por. M i c h a ł o w s k i , Polskie odkrycia w archeologii
śródziemnomorskiej...
K . M i c h a ł o w s k i , Polskie badania archeologiczne na Bliskim
Wschodzie
w 1958 г., „Sprawozdania z Prac Naukowych Wydziału Nauk Społecznych".
R. I I : 1959 z. 2, s. 41—45.
Por. K . M i c h a ł o w s k i , Wyniki polskich badań archeologicznych na Bli
skim Wschodzie w roku 1959 (Tell Atrib, Palmyra), „Sprawozdania z Prac Nauko
wych Wydziału Nauk Społecznych", R. I I I : I960 z. 1, s. 35—38.
6
7
.15 - Etnografia
Polska Т. V I I
KRONIKA
466
poświecona była głównie przebadaniu wspomnianego zespołu rzymskich pieców
wapiennych. Po raz pierwszy można było odtworzyć proces wypalania wapna
znany dotychczas jedynie dzięki antycznym źródłom filologicznym, jak prace K a
tona (De agricultura),
Witruwiusza, Owidiusza, Pliniusza, Apolloniosa z Rodos .
Rezultatem badań w 1959 r. było również odkrycie urządzeń typu kanalizacyjnow o d o c i ą g o w e g o z okresu rzymskiego. Z zabytków ruchomych zasługują na wzmian
kę reliefy ptolemejskie z inskrypcjami, a także saickie z X X I dynastii ( V I I w.
p.n.e.), naczynia ceramiczne, lampki oraz terakoty hellenistyczne i rzymskie.
Czwarta kampania wykopaliskowa prowadzona przez polskich archeologów
miała dla historii Athribis decydujące znaczenie. W czasie prac skoncentrowano
bowiem u w a g ę na problemie ustalenia etapów rozwoju tego miasta. Opracowana
została chronologia dotychczas odkopanych zespołów ruin — pochodzących z X X V I
dynastii, epoki ptolemejskiej i czasów rzymskich. Celem uściślenia datowania tego
ostatniego okresu ograniczono się do jednego zespołu architektonicznego — rzym
skiej łaźni. P o d s t a w ę do uściśleń chronologicznych na terenie Athribis dostar
czyły zarówno szczegóły konstrukcyjne budowli, jak układ stratygraficzny, przekrój
ruin oraz monety. Stwierdzono, że w okresie julijskOnklaudyjskim nastąpił n a g ł y
rozwój miasta, którego wyrazem była szeroka rozbudowa. Na ten okres przypa
dają rnury z c e g ł y palonej, kładzione niekiedy bezpośrednio na kamiennym w ą t k u
ptolemejskim lub w ą t k u z X X V I dynastii. W wątkach stwierdzono stosowanie nie
przepuszczającego wody cementu oraz szalowanie deskami pokrywanych nim miejsc,
czego dotychczas w Egipcie nie spotykano. Dalszy rozwój miasta nastąpił na prze
łomie I i I I w., za panowania Trajana i Hadriana. Łaźnie zostały rozbudowane
przy zachowaniu dotychczasowych osi budynku. Rozbudowę tę potwierdził odkryty
uprzednio zespół pieców-wapienników, w których przetapiano elementy dawniej
szych budowli na nowy m a t e r i a ł . . Okres panowania Antoninów charakteryzuje
w Athribis rozbudowa urządzeń kanalizacyjnych. Na te czasy przypada zmiana
zasadniczych osi budynku (łaźni) przypuszczalnie spowodowana trzęsieniem ziemi,
a następnie odbudową pomieszczenia na innym założeniu architektonicznym. Przy
puszczenie to potwierdza się na innych terenach miasta. W obrębie term znale
ziono fragmenty dużych czar granitowych niewątpliwie pochodzących z sal łaźni.
Ich charakter stylowy, profile, bazy pozwalają na datowanie najwcześniej na koniec
I I I w. n.e. Ś w i a d c z y to, że nie było zasadniczych zmian w zabudowie term od
p o ł o w y I I w. do końca I I I w., kiedy to nastąpiło ostateczne zniszczenie tej bu
dowli. W poprzek zespołu architektonicznego dawnych łaźni przeprowadzono rowy,
wykorzystane następnie pod fundamenty wielkich portyków kolumnowych. W koń
cu I I I w. Athribis stało się jednym z trzech największych miast Egiptu. Potwier
dzają to zarówno przekazy Ammianusa Marcelinusa, jak i rozbudowa i fortyfi
kacja miasta. Athribis stanowiło wówczas, dzięki doskonałemu usytuowaniu, cen
trum gospodarcze kraju oraz handlowe zaplecze portu w Alexandrii.
8
9
Kampanie wykopaliskowe w 1961 i 1962 r. w Tell Atrib stanowiły kontynuację
poprzednich b a d a ń . Doprowadziły one do odsłonięcia wielometrowej
długości
w ą t k u muru z czasów X X V I dynastii oraz resztek portyku ptolomejskiego, który
10
0
M i c h a ł o w s k i , op. cit., s. 35.
" Por. K . M i c h a ł o w s k i , Wyniki polskich badań archeologicznych
na Bli
skim Wschodzie w roku 1960, „Sprawozdania z Prac Naukowych Wydziału Nauk
Społecznych", R. I I I : 1960 z. 5, s. 5—12.
Por. K . M i c h a ł o w s k i , Polskie badania archeologiczne na Bliskim
Wscho
dzie w 1961 г., „Sprawozdania z Prac Naukowych Wydziału Nauk Społecznych",
R. I V : 1961 z. 4(21), s. 5—11 (artykuł dotyczy tylko wykopalisk w 1961г.).
1 0
KRONIKA
468
w epoce rzymskiej został rozszerzony i otrzymał nadbudowę w postaci pierwszego
piętra. Portyk ten był dekorowany freskami. Z czasów ptolomejskich pochodzą
grafitty i freski utrzymane w pierwszym stylu pompejańskim, tzw. inkrustacyjnym. Malowidła z rzymskich partii portyku znajdują najbliższą analogię we fre
skach willi L i w u przy Prima Porta w Rzymie. Odkrycia te rzucają światło na roz
wój tej dzielnicy Athribis. Miała ona początkowo charakter mieszkaniowy i po
wstała w epoce ptolemejskiej na miejscu dawnego nekropolu. W czasach rzym
skich na terenie tym wyrósł wielki ośrodek przemysłowy, składający się z pieców
wapiennych.
N a s t ę p n y m polskim stanowiskiem archeologicznym o poważnym znaczeniu nau
kowym jest A l e x a n d r i a . Brak dotychczas metodycznych wykopalisk w tym
ośrodku spowodował, że ta trzecia po Atenach i Rzymie wielka stolica starożyt
ności nie została dokładnie zbadana, plany dawnego miasta zaś, istniejące i po
dawane obecnie w podręcznikach, dotyczą tylko epoki rzymskiej i są tworami
supozycyjnymi nie odpowiadającymi w pełni antycznej rzeczywistości. Nowożytna
Alexandria zbudowana została dokładnie na terenie miasta starożytnego. Fakt ten
niezmiernie utrudniał prace archeologiczne. Lata ubiegłe nie wnosiły w i ę c wiele
nowego do poznania topografii i architektury starożytnego ośrodka. Wyrywkowe
badania, bez jakiejkolwiek koordynacji, prowadzone były przez specjalistów egip
skich jedynie przy okazji budowy fundamentów pod nowe domy. W roku I960
egipska Service des Antiquités zaproponowała Stacji Archeologicznej Uniwersytetu
Warszawskiego, aby z okazji niwelacji napoleońskiego fortu Kom el Dikka, poło
żonego w centrum Alexandrii, przeprowadziła sondaże badawcze. Prace rozpoczęto
w grudniu 1960 r.
Odkrytych zostało szereg uwarstwień, które pozwoliły na
prześledzenie zmian w topografii miasta. Po zdjęciu warstwy należącej do począt
k ó w wieku X I X (nasypy z okresu Bonapartego) znaleziono pierwszy nekropol
arabski z epoki Mameluków. Poniżej znajdowało się starsze cmentarzysko praw
dopodobnie z X I I I i X I V w. Obecność tych nekropoli dowodziła, że były to tereny
podmiejskie. W miarę zagłębiania się w niższe warstwy kulturowe napotkano
konstrukcje należące do w ł a ś c i w e g o już miasta, którego obszar począwszy od cza
sów antycznych poprzez epoki arabskie coraz bardziej się zmniejszał. Zjawisko
to jest typowe dla wielkich starożytnych ośrodków na terenie Bliskiego Wschodu.
il
12
Pod wspomnianymi już nekropolami znalezione zostały elementy obronne wska
zujące na przebiegającą tam granicę miasta. Poniżej odsłonięto sklepione budowle
przyparte do wielkiego muru arabskiego. Te podziemne konstrukcje stanowiące
miejski system kanalizacyjny lub hydrauliczny okazały się najstarszymi zabytkami
wczesncarabskiego budownictwa monumentalnego znalezionymi na terenie Ale
xandrii. Datowane są na okres po islamizacji kraju, prawdopodobnie z końca V I I
lub początku wieku V I I I . Z okresu arabskiego pochodzą również znalezione w cza
sie wykopalisk piece do wytopu metali. Pod warstwami arabskimi znajdowały się
typowe rzymskie łaźnie ze śladami malowideł ściennych i fragmentami precyzyj
nych mozaik. Warstwa rzymska ustępuje z kolei pozostałościom okresu ptolemejskiego. Z tych czasów pochodzi pomieszczenie, w którym odkopana została cenna
i piękna marmurowa głowa kobieca z I w. n.e.. z zachowaną polichromią oczu.
brwi i włosów.
Badania na terenie Alexandrii kontynuowane są niemal bez przerwy. Prowadzą
je pod zwierzchnim kierownictwem prof, dr Kazimierza Michałowskiego archeo-
Por. M i c h a ł o w s k i , op. cit., s. 7—8.
M i c h a ł o w s k i , Zakład Archeologii Śródziemnomorskiejs.
88.
KRONIKA
469
Ryc. 4. Tell Atrib (Athribis). Teren kampanii wykopaliskowej w 1962 r. Resztki
planie widoczny grób biskupa Johannesa i wejście do kaplic zawierających freski
lodzy i architekci znajdujący się aktualnie w Stacji Archeologicznej Uniwersytetu
Warszawskiego w Kairze.
Przechodząc do krótkiego scharakteryzowania następnego polskiego stanowiska
badawczego na terenie Egiptu — Dabod, należy słów parę powiedzieć o motywach,
jakie skłoniły P o l a k ó w do rozpoczęcia tam pracy. Bezpośrednim bodźcem stała
się akcja U N E S C O zmierzająca do ochrony starożytnych zabytków Egiptu i S u
danu, zabytków, które w niedalekiej przyszłości, w związku z budową nowej
tamy w Assuanie, zalane zostaną spiętrzonymi wodami Nilu .
Polska Misja jako jedna z pierwszych odpowiedziała na ten apel. W styczniu
1958 г., na zaproszenie egipskiej Service des Antiquités, udała się na objazd
17 stanowisk archeologicznych w Nubii, w rejonie od Szellal do Abou Simbel.
Dokonano m. in. przeglądu Merie, El-Allaqi, Quarte, Sebua, Tonqala i Anibe.
Zwiedzono jednocześnie kilka słynnych zatopionych częściowo świątyń, jak Gerf
Hussein, Amada i Abou Simbel. Przegląd ten pozwolił na zastanowienie się nad
wyborem metod i sposobów zabezpieczenia tych zespołów zabytków przed zato
pieniem. Ze swej strony Misja zdecydowała się na samodzielne wykopaliska
w Dabod, leżącym na terenie Nubii egipskiej, jak również wespół z technikami
13
1 3
Por. M i c h a ł o w s k i , Polskie badania archeologiczne na Bliskim
dzie w roku 1961, s. 5; t e n ż e . Polskie badania archeologiczne na bliskim
dzie w 1958 г., s. 42.
Wscho
Wscho
KRONIKA
470
egipskimi na demontaż tamtejszej świątyni. Na obszarze Nubii sudańskiej posta
nowiono rozpocząć prace wykopaliskowe w Faras, starożytnym Pachoras.
Wykopaliska w Dabod koncentrowały się przede wszystkim wokół problemu
rampy wiodącej do świątyni oraz f u n d a m e n t ó w O d k r y c i e m , które bezsprzecznie
należy uznać za najważniejsze, było znalezienie dwóch b l o k ó w z kartuszami faraona
Setosa I I . Fakt ten dowodził, że na miejscu zdemontowanej świątyni z okresu
ptolemejsko-rzymskiego znajdowała się monumentalna budowla, przypuszczalnie
sakralna, pochodząca z czasów Nowego Państwa, z początków X I X dynastii. Wyko
paliska w Dabod prowadzone są jedynie przez trzy miesiące letnie, przez pozostałe
części roku obszar badań znajduje się pcd wodą.
Na terenie Sudanu ośrodkiem zainteresowania Polskiej Misji Archeologicznej
stało się starożytne Pachoras — dzisiejsze Faras
będące w okresie Nowego
Państwa jednym z największych centrów polityczno-kulturalnych tej części kraju.
Przed 50 laty badania na stanowisku tym prowadziła cksfordzka ekspedycja prof.
Griffitha. Terenem jej poszukiwań były obszary peryferyjne, nekropola i osiedla
leżące poza w ł a ś c i w y m centrum starożytnego ośrodka. Ekspedycja polska, pod k'erownictwem prof. Kazimierza Michałowskiego, przystępując w 1961 r. do badań
zmuszona była liczyć się z faktem, że za 3 lata Faras zalane zastanie wodami
Nilu. Należało więc dokonać wyboru miejsca wykopalisk rokującego pracom n a j
większe powodzenie. Zdecydowano się na Kom, stanowiący centrum dawnego P a
choras. Stanowisko to nie było badane przez ekspedycję angielską.
Wykopaliska prowadzone są z dwu stron wzgórza wznoszącego się na terenie
wybranego Komu. W trakcie robót na stoku zachodnim odnalezione zostały znacz
ne ilości bloków z inskrypcjami, stanowiącymi niegdyś ściany świątyni Totmesa I I I .
Wschodni odcinek robót stanowił teren bardzo urozmaicony. Szczyt wzgórza zaj
m o w a ł y ruiny rnonasteru chrześcijańskiego i arabskiej XVIII-wiecznej fortecy,
tzw. cytadeli, pod którą znajdowała się konstrukcja starsza — wielowarstwowy
mur kamienny. Posiadał on nadbudowę z cegły palonej i zaopatrzony był w okno
z kratą kamienną będące pierwszym tego rodzaju zabytkiem znalezionym na tere
nie Nubii. Pomiędzy murem a sąsiadującą z nim kopułową budowlą z cegły palo
nej odkryto elementy budownictwa z cegły suszonej. B y ł y nimi dwie kaplice. Do
konano w nich najcenniejszych odkryć pierwszej kampanii, odsłonięto wspaniałe
freski przedstawiające Archanioła Michała i Madonnę z D z i e c i ą t k i e m
oraz naj
starsze wczesnochrześcijańskie inskrypcje. Odkrycia te, pomijając dużą wartość
dla historii sztuki, pozwoliły po raz pierwszy na ustalenie chronologii dwu etapów
budownictwa wczesnochrześcijańskiego na terenie Pachoras i umożliwiły prześle
dzenie nie znanego dotychczas krótkotrwałego nurtu w sztuce wczesnochrześcijań
skiej tych terenów. Styl fresku Michała Archanioła różni się zasadniczo od po
dobnych zabytków sztuki koptyjskiej. Utrzymany jest w tradycjach klasycznych,
które są zrozumiałe na terenie Nubii, gdzie chrystianizacja dokonywała się pod
w p ł y w e m dworu w Konstantynopolu. W kaplicy, w której znajdował się fresk
Madonny, znalezione zostały 4 komemoratywne stele pierwszych biskupów P a
choras. Najważniejsza z nich poświęcona była biskupowi Johannesowi, zmarłemu
W 606 r. n.e. Pozostałe stele dotyczyły Petrosa (stela z 662 r.) i dwie późniejsze
16