Prawdziwy mit, albo jak Karol Wojtyła zostal papieżem / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.3-4

Item

Title
Prawdziwy mit, albo jak Karol Wojtyła zostal papieżem / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.3-4
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2004 t.58 z.3-4 ; s.221-225
Creator
Braun, Mateusz
Date
2004
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:5049
Language
pol
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5431
Rights
Licencja PIA
Subject
mit współczesny
Jan Paweł II, papież ( 1923-2005)
Type
czas.
Text
B

yło

tak. W pierwszych dniach maja 1915 roku
miała miejsce jedna z najbardziej krwawych bitew frontu wschodniego I wojny światowej. Była to bitwa pod Gorlicami, zwana inaczej "Małym Verdun". Na wzgórzu Magdalena oraz w okolicznym pasie
kilkudziesięciokilometrowym zginęło w sumie kilkanaście tysięcy ludzi. Legenda głosi, że na wzgórzu gdzie
bronił się austriacki pułk wadowicki, w okopie obok
siebie znaleźli się sierżant Karol Wojtyła-senior i nieznany z imienia kapral Koszyk. Przerażeni nawałą rosyjskiego ognia artyleryjskiego, nie wiedzieli czy wrócą
kiedykolwiek do domu. Kapral Koszyk złożył wtedy
znamienne ślubowanie: "Panie Boże, jeśli żywy wyjdę
z tej wojny, mój syn będzie księdzem; a mój biskupem
- dodał Karol Wojtyła; a może papieżem - zażartował
Koszyk; a będzie- odpowiedział Wojtyła-senior." Tak
mówi lokalna opowieść.
Pułk wadowicki, o którym wiemy, że służył w nim
kiedyś sierżant Karol Wojtyła, stacjonował w okolicach Gorlic co najmniej od marca. Nie zachowały się
jednak żadne pisemne dowody na to, że w tej bitwie
gorlickiej sierżant Wojtyła brał udział. Służył w tym
pułku, ale czy służył w tym czasie, kiedy pułk stacjonował pod Gorlicami i czy on osobiście był pod Gorlicami, tego nie można dzisiaj udowodnić.

l.

Michał

niesie

Wachowski. "Gorlice, maj 1915 r. Jawisz
pokój". 1989

Boży

się

MATEUSZ BRAUN

Prawdziwy Mit,
albo jak Karol Wojtyła
został papieżem ...

Minęły lata. Syn kaprala Koszyka, Seweryn, zaraz
po ukończeniu szkół został skierowany do seminarium
duchownego i w 1959 roku odebrał święcenia kapłań­
skie. Syn Karola Wojtyły wstąpił na Uniwersytet Krakowski, a w czasie II wojny światowej pracował jako
robotnik w Solvay'u. Dopiero wtedy odczuł powołanie
do stanu duchownego. Karol Wojtyła został kapłanem
w 1946 roku, później prałatem, biskupem, kardynałem. W 1978 roku został powołany na Stolicę Piotrową, jako Jan Paweł II- papież.

w wyobraźni Swego Ojca, jako Ten, Który na

ziemię rozdartą wojną

i nienawiścią

W końcu lat 70-tych na wzgórzu Magdalena planowano zbudować wielkie osiedle bloków a obok kolonię domków jednorodzinnych. Z tego też powodu
zakładano budowę potężnego kościoła. Ksiądz Mucha,
proboszcz tej parafii liczył na to, że: "( ...) kościół zostanie szybko zbudowany przez tych ludzi co to się sprowadzą do tych bloków. Otóż wybuchł sierpień 80-tego
roku i blokowisko nie powstało. I ten kościół jest wła­
ściwie w polu na górce, tak tu chałupka tam chałup­
ka, tu krowa tu tego i tu kościół przeznaczony zdaje się
na trzy tysiące wiernych, które tam nie mieszkają bo
nie zbudowano bloków." 1
Jednak w 1983 roku, ks. biskup Ablewicz erygował
dla rozwijającej się dzielnicy Gorlic nową parafię, dla
której ks. Andrzej Mucha nadal chciał wybudować
monumentalny kościół. Ówczesne władze wyznaniowe w Nowym Sączu nie wyraziły zgody na budowę tak
wielkiej świątyni, a jedynie na niewielki kościółek
o całkowitej powierzchni 600 m kw. Zgodę tę wyrażo­
no na rok 1986. Następna zgoda miała być wydana po
upływie 5 lat. Władze kościelne uznały jednak, że
przydzielona powierzchnia jest niewystarczająca.
Parafia św. Andrzeja Boboli przygotowywała się do
budowy kościoła dopiero na rok 1991. Licząc prawdopodobnie na uzyskanie tej zgody, gromadzono materiały budowlane i poprawiano plany budynku. I nagle,
w 1989 roku, Urząd ds. Wyznań w Nowym Sączu wyraził zgodę na budowę, początkowo planowanej, wielkiej świątyni.
Zezwolenie przyszło, jak pisze ks. Mucha"( ... ) cał­
kowicie niespodziewanie i 'nieproszone"' (Mucha
1994b), i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie
zbieżność z innym wydarzeniem z tego samego roku,
które wpłynęło na to, że kościół św. Andrzeja Boboli
w Gorlicach stanowi ,,Wotum Wdzięczności Bogu za
Papieża Jana Pawła II." (Mucha 2000, s. 9)

Wieści

zza Wielkiej Wody

W styczniowym numerze regionalnego dwutygodnika "Dunajec", komunistyczny dziennikarz Zygmunt Broniarek wydrukował korespondencję z Waszyngtonu pt. ]ak Karol Wojtyla został papieżem? Broniarek pisze, że w polonijnym "Nowym Dzienniku"
(z 27 października 1988) znalazł artykuł Stanisława
Dąbrowskiego pod takim właśni tytułem (Mucha
1994b).
Stanisław Dąbrowski jest znajomym ks. Seweryna
Koszyka pochodzącego z Wieprza koło Wadowic. Po
wyborze Wojtyły na papieża złożył ks. Koszykowi wizytę, aby podzielić się z nim swoją radością. Wtedy ks.
Koszyk powiedział mu, że o tym, iż Karol Wojtyła zostanie papieżem wie już od 1959 roku. Powiedział mu
o tym jego ojciec w dniu, gdy został wyświęcony na
księdza . Ojciec ks. Seweryna, kapral Koszyk, opowiedział mu o przyrzeczeniach, które obaj z sierżantem

222

2. Rzeźba wolnostojąca przed kościołem św. Andrzeja Boboli
w Gorlicach
Wojtyłą złożyli

w okopach. Włożył jednak w usta Wojinne słowa: "Fanie Boże, jeśli sprawisz, że wrócę do domu z wojny cało to mój syn zostanie nie tylko księdzem, ale i prałatem i biskupem i kardynałem i nawet papieżem." (Mucha 1994b).
Zadziwiający jest fakt, że ks. Koszyk usłyszawszy tę
historię od ojca w 1959 roku, milczał o niej i nikomu
nic nie powiedział, mimo, że w między czasie Wojtyła
został i biskupem i kardynałem, a o tym też jest mowa
w ślubowaniu. Ponadto, ojciec niemal na każdym kroku przypominał o gorlickich ślubowaniach i o tym, że
się spełniają: "A widzisz, Wojtyła już jest Metropolitą
Krakowskim" albo "To Karol Wojtyła już jest kardynałem; zobaczysz, że on zostanie Ojcem Świętym. Już mu
niedaleko do Rzymu" (Dąbrowski 1988) . Jednakże ks.
Koszyk milczał, jakby wydarzenia, które obserwował
były zupełnie zwyczajne, ponieważ jak mówił "nigdy
nie przywiązywał wagi do tej wojackiej opowieści ojca".
Dopiero w 1978 roku, zaraz po wyborze Wojtyły na
papieża, wyjawia ją Stanisławowi Dąbrowskiemu. Dą­
browski również zachowuje się dziwnie. Jest zachwycony opowieścią, ale milczy; czeka aż 10 lat, aby jej
treść opublikować w gazetach polonii w USA bo dopiero w 1988 roku- w "Nowym Dzienniku" i "Polish
Express" (Mucha 2000, s. 9). Stąd, za sprawą Broniarka, tekst ten wędruje do Polski. Jak widać kręte są
ścieżki współczesnego mitu.
Na tym tle, można by pokusić się o twierdzenie, że putyły-seniora trochę

Mateusz Braun t PRAWDZIWY MIT, ALBO JAK KAROL WOJTYŁA ZOSTAŁ PAPIEŻEM ...

3.

Rzeźba wolnostojąca

przed

kościołem św.

Andrzeja Boboli

w Gorlicach

"Dunajcu", była elementem
manipulacji, mającej skłonić Urząd
ds. Wyznań do wydania zgody na budowę kościoła.
blikacja w

nowosądeckim

społeczno-politycznej

Prawdziwy Mit
wg ks. Andrzeja Muchy
Podczas I wojny światowej ojcowie Seweryna Koszyka i Karola Wojtyły służyli w austriackim wojsku,
w tej samej kompanii. W maju 1915 roku brali udział
w bitwie pod Gorlicami i siedzieli w tym samym okopie.
Było bardzo gorąco, gdyż Rosjanie natarczywie bombardowali pozycje austriackie. Będąc w ciężkich opałach i nie wiedząc czy ujdą z życiem, zwrócili się z proś­
bą do Pana Boga, Matki Boskiej i Wszystkich Świętych
o ratunek. Wtedy kapral Koszyk ślubował Panu Bogu,
że jak wyjdzie z tej bitwy cało, przeżyje wojnę i będzie
miał syna, to go odda do stanu duchownego. Na te sło­
wa sierżant Wojtyła, "( ... ) słysząc skromne obietnice
kaprala Koszyka, podbił go w swoim ślubowaniu mówiąc mniej więcej tak: Panie Boże, jeżeli sprawisz, że
wrócę do domu z wojny cało, to mój syn zostanie nie
tylko księdzem, ale prałatem, biskupem, kardynałem
i nawet papieżem. " Historię tę ks. Seweryn usłyszał ponoć od ojca po raz pierwszy, gdy został wyświęcony na
księdza w 1959 roku. Zastrzegł jednak, aby nie przypisywać temu wydarzaniu predestynacyjnego znaczenia,

mimo że dotyczy ono także jego powołania do stanu
duchownego (Mucha 2000, s. 6-7).
Ksiądz Andrzej Mucha twierdzi, że w styczniu 1989
roku otrzymał od jednej z parafianek ostatni numer
dwutygodnika "Dunajec", zawierający artykuł p. Broniarka (Mucha 1994b), co położyło fundamenty pod
późniejsze działania księdza, włącznie z zaczerpniętą
powyżej, relacją z jego książki.
Opisuje w niej również swoje pierwsze spotkanie
z ks. Sewerynem Koszykiem i Stanisławem Dąbrow­
skim w kwietniu 1991 roku. Dziwne jest jednak to, że
w "Dzienniku Polskim" w 1996 roku czytamy: "Przed
rokiem, podczas obchodów 80-lecia bitwy pod Gorlicami dociekliwi historycy z ks. Andrzejem Muchą na
czele wyszperali, że w tej największej batalii na froncie
wschodnim podczas I wojny światowej uczestniczył ojciec obecnego papieża, sierżant Karol Wojtyła (... )."
(W okopach nad ... 1996) Widać tu jak bardzo sprawa
udokumentowania mitu jest niepewna, skoro nawet
wzmianka w gazecie sprzyjającej popularyzacji tego
wydarzenia jest sprzeczna z relacją ks. Muchy.
Wróćmy jednak do spotkania. Miało ono miejsce
w polskiej parafii Podwyższenia Św. Krzyża, w miasteczku Woodstock w Kanadzie. Ks. Seweryn powiedział wtedy, że jego śp. ojciec przekazał mu więcej
szczegółów tamtego wydarzenia, lecz nie może ich wyjawić bez zgody Jana Pawła II. Ciekawe co to za szczegóły: skojarzenie z Tajemnicą Fatimską aż się prosi.
Znamienne jest również to, że ksiądz Koszyk nigdy nie
kontaktował się z Janem Pawłem II, nie może więc być
zastrzeżeń Ojca Świętego co do dalszych rewelacji.
Teraz przyjrzyjmy się drugiej historii, tzn. temu co
ks. Franciszek Malarz, kapelan uzdrowiska Wysowa,
powiedział o wędrówce ks. Wojtyły po Beskidzie Niskim w sierpniu 1953 roku. W wywiadzie dla "Dziennika Polskiego" powiedział, że Karol Wojtyła wybierając się na tę dwutygodniową wycieczkę tuż po obronie
pracy doktorskiej, miał osobisty cel: "Chciał przyjrzeć
się dokładnie terenom, gdzie podczas pierwszej wojny
światowej wojował w mundurze austriackiego sierżan­
ta jego ojciec - też Karol. (... ) W okopach 'Małego
Verdun' gdzieś na Magdalenie, gdzie stacjonował pułk
wadowicki, sierżant Wojtyła złożył szczególne ślubo­
wanie( ... ). Karol Wojtyła-senior miał wówczas powiedzieć, że w tę 'ziemię rozdartą wojną i nienawiścią Boży Pokój przyniesie dopiero jego syn.' Powiedział też, że
jeżeli 'przeżyje wojenną zawieruchę, to narodzonego
w przyszłości syna ofiaruje na służbę bożą."' (Śluby sierżanta Wojtyły ... 2002)
Wypowiedź ta jest tym bardziej interesująca, że
z innych źródeł wiemy, iż w tym czasie Karol Wojtyła
nie wiedział nic jeszcze na temat domniemanej-mitycznej wypowiedzi swojego ojca. Mieczysław Maliński
w książce Papież spraw ludzkich, mimo że opisuje wycieczki Wojtyły w góry z tamtego okresu, nic o tym nie
wspomina (Maliński 1983, s. 38-39). Dopiero w lipcu
1989 roku, podczas pielgrzymki gorlickich nauczycieli,

mi rozmawia rzadko, a jeżeli już, to zasadniczo, rzeczowo i - co najgorsze - krótko." (Maliński 1983, s. 6)
Mało przyjemna to charakterystyka i nie można z niej
wiele wnioskować.

Prawda czy fałsz
Można powiedzieć, że ta fenomenalna historia
(do pewnego momentu oczywiście, gdyż potem mit
staje się niespójny), umiejscawia wydarzenie jakim
był wybór Karola Wojtyły na papieża, w mitycznej
przestrzeni, przez co przestaje ono być dziełem przypadku. Wydaje się to mieć powiązanie, jak wiele zjawisk z historii najnowszej Polski i polskiej kultury,
z romantycznymi wzorcami zachowań, do dziś funkcjonującymi w społeczeństwie (Janion 1978, s. 567).
Przecież wiemy dobrze, że wyobraźnia XIX-wieczna
wykształciła marzenie o nadejściu męża bożego, który wyzwoli lud:
Pośród

niesnasek Pan Bóg uderza
W ogromny dzwon,

Dla słowiańskiego oto papieża
Otworzył tron.
( .. .)

A trzeba mocy,
4. Kościół św. Andrzeja Boboli w Gorlicach stanowi ,,Wotum
Wdzięczności Bogu za Papieża Jana Pawła II"

Więc

przekazano Ojcu Świętemu obraz przedstawiający obu
w okopie podczas ślubowania. (Historia pewnego obrazu... 1997) Wg relacji pani Brzozowskiej
z Gorlic, która w tym wręczeniu uczestniczyła:"( ... ) papież zapytał 'A co to?' Więc mu objaśnili, że to szanowny tatuś właśnie ma widzenie, że będzie miał syna, który zostanie papieżem. I papież miał się złapać za głowę
i powiedzieć 'Mój Boże, czego to ludzie nie wymyślą!"'2 Dziękując zaś za obraz powiedział: "Ojciec bardzo podobny." (Historia pewnego obrazu ... 1997; Laur
dla Wachowskiego ... 1997; Sierżant Wojtyla w okopach...
1997; W okopach nad... 1996)
Nasuwa się tu pytanie, dlaczego Jan Paweł II nic
o gorlickich ślubowaniach nie wiedział: czy tylko dlatego, że jego ojciec zmarł zanim syn został wyświęco­
ny? Przecież Karol skłaniał się ku sprawom religijnym
już wcześniej. Ojciec milczałby więc w tej sprawie i nigdy nawet o niej nie wspomniał, skoro poświęcił się
całkowicie wychowaniu dziecka? Trudno oczekiwać
odpowiedzi na to pytanie, skoro o Wojtyle-seniorze
nawet książka o papieżu mówi dość enigmatycznie:
"( ...) jest synem emerytowanego porucznika wojskowego, pracującego w administracji. Człowieka spokojnego, niektórzy mówią: 'mrukliwego', niektórzy dodają: 'odludka', chociażby dlatego, że nie utrzymuje bliskich kontaktów ze swoją rodziną w Czańcu, z sąsiadażołnierzy

byśmy

ten pański

Dźwignęli świat:

oto idzie papież słowiański,
Ludowy brat.J

Być może dlatego ,,Wybór Karola Wojtyły na papiepostrzegany jest nie jako kolejny fakt z historii Kościoła, lecz jako efekt cudownej interwencji opatrzności." (Łozińska 1990, s. 38-39).
W tej też kategorii ujmuje mit Leszek Kołakow­
ski; chodzi mianowicie "( ... ) o uniknięcie zgody na
świat przypadkowy, wyczerpujący się każdorazowo
w swojej nietrwałej sytuacji, która jest tym, czym jest
teraz, i do niczego nie odsyła." (Kołakowski 1994,
s. 11) Powstaje zatem punkt odniesienia, (jak pisze
van Der Leeuw "Żywy mit stanowi (... ) dokładną paralelę do obrzędu, a nawet jest sam obrzędem"),
i właśnie ta paralelność nadaje zdarzeniu cechy sacrum. Jednocześnie każdy mit zawiera element, którego nie zawierają inne święte słowa, a który go ostatecznie realizuje, mianowicie 'upostaciowanie' (Leeuw
1997, s. 362-363).
Mamy tu wszystko, co w kreowaniu mitu jest potrzebne. Jest wiadomość przywieziona z dalekiego kraju, mitycznej Ameryki, tak postrzeganej w tamtych
czasach, szczególnie wśród górali; jest realizacja romantycznych wzorców o nadejściu papieża słowiań­
skiego; wreszcie, jest podwójne upostaciowanie, bo
w osobach i Seweryna Koszyka, i Karola Wojtyły.
Wszystko to razem tworzy mityczną przestrzeń, historyczny punkt odniesienia, gdzie nie ma miejsca na

224

ża

Mateusz Braun+ PRAWDZIWY MIT, ALBO JAK KAROL WOJTYŁA ZOSTAŁ PAPIEŻEM ...

Łozińska

przypadek. I byłoby dobrze gdyby nie fakt, że w miarę
jak postępowało odsłanianie mitu, stawał się on bardziej niespójny. Nie wiadomo jednak, czy działo się tak
bo wszystko zostało wymyślone od początku do końca
i teraz wychodzą różne niedociągnięcia, czy też z powodu intensywnego popularyzowania tej nieznanej

King a
1990 "Więc oto idzie papież słowiański ..."- romantyczne tło mitycznego wizerunkulana Pawła II, [w:] Zeszyty naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prace etnograficzne, z. 27, s. 37-46.

dotąd opowieści.

Mucha ks. Andrzej
1994a Nic co gorlickie nie jest mi obce część I, ,;fygodnik Gorlicki", nr
32, 16 września.
1994b Nic co gorlickie nie jest mi obce (II) , ,;rygodnik Gorlicki", nr
33, 23 września .
2000 Wotum wdzięczności Bogu za Papieża Jana Pawła II czyli kościół św. Andrzeja Boboli w Gorlicach, Gorlice.

Ostatecznie dopełnia wszystkiego obraz, który
staje się nośnikiem nie tylko pieniędzy potrzebnych
na budowę świątyni,4 ale również samej legendy,
której reprodukcję każdy może mieć w domu. Maluje go diecezjalny malarz dzieł sakralnych Michał
Wachowski. Przedstawia okopy gorlickie - miejsce
ślubowań i proroctwa. Następnie wiezie go do Rzymu pielgrzymka gorlickich nauczycieli. Obraz przedstawia sierżanta Karola Wojtyłę-seniora w mundurze, przy szabli i orderach i żołnierza z plecakiem
podnoszącego skrwawiony bandaż, przypominający
biało-czerwoną flagę. W tle, pośród mgieł widać postać Jana Pawła oraz zarys kościoła (wtedy jeszcze
w budowie): ,;wotum Wdzięczności Bogu za Ojca
św. Jana Pawła II".
Przedstawienie artystyczne jest bardzo sugestywne i można by je poddać głębszej analizie ikonograficznej. Podpis obrazu: "Jawisz się w wyobraźni Swego Ojca, jako Ten, Który w ziemię rozdartą wojną
i nienawiścią niesie Boży pokój", nie precyzuje wyraź­
nie, czy treść odnosi się do Boga Ojca czy do Wojtyły-seniora.

W odczuciu lokalnej społeczności wydarzenie nosi znamiona cudu, który pomógł w budowie świątyni.
Artykuły w prasie lokalnej powodują, że mieszkańcy
są głęboko przekonani o prawdziwości przedstawionych wydarzeń. Potwierdził je przecież sam Jan Paweł
II, gdy przyjmując obraz powiedział: "Ojciec bardzo
podobny."
Podstawą

pracy jest wywiad z Antonim Krohem.

Również materiały dotyczące sierżanta Wojtyły, mogłem wykorzystać
dzięki jego uprzejmości.

Bardzo Mu za to dziękuję .

Bibliografia
1999 VI Festyn Parafialny w Gorlicach, "Dziennik Polski", 23
czerwca.
Broniarek Zygmunt
1989 ]ak Karol Wojtyła został papieżem?, "Dunajec", nr 2.
Dąbrowski Stanisław

1988 ]ak Karol Wojtyła został papieżem?, "Nowy Dziennik", 27 paź­
dziernika.
1988 ]ak Karol Wojtyła został papieżem?, "Polish Express", 2 listopada.
1999 Garliczanie też będą, "Dziennik Polski", 12 czerwca.
1997 Historia pewnego obrazu, "Dziennik Polski", nr 132, 9 czerwca.
Janion M . , Żmigrodzka M .
1978 Romantyzm i historia, Warszawa.
Kolakowski Leszek
1994 Obecność mitu, Wrocław.
1997 Laur dla Wachowskiego, "Dziennik Polski", 11 stycznia.

Maliński Mieczysław

1983 Papież spraw ludzkich, Warszawa.

1998 Na Wzgórzu Magdalena, "Dziennik Polski", nr 249, 23 paź­
dziernika.
1997 Sierżant Wojtyła w okopach nad Ropą, "Dziennik Polski", nr
101, 30 kwietnia.
Słowacki

J.
1930 Pośród niesnasek Pan Bóg uderza ..., [w:] Dzieła, t. 3-4, s. 131132, Warszawa.

2002 Śluby sierżanta Wojtyły. Rozmowa z ks. Franciszkiem Malarzem,
kapelanem uzdrowiska Wysowa, "Dziennik Polski", 14 stycznia.
van Der Leeuw G .
1997 Mit, [w:} Fenomenologia religii, s. 362-366, Warszawa.
1996 W okopach nad Ropą, "Dziennik Polski", 31 sierpnia.

Przypisy
[Wywiad autora z Antonim Kroheml
[Wywiad autora z Antonim Kroheml
Słowacki 1930, s. 131-132.
"Ksiądz Mucha, który zamówił ten obraz, zamówił go po to aby
wyprodukować pocztówki. Te pocztówki to są cegiełki. To nie
jest pocztówka, która kosztuje tyle co każda inna w kiosku, tylko on je sprzedawał za 100 tysięcy ówczesnych złotych czyli za
10 złotych i to były cegiełki na budowę. Po czym opisał, wydał
dwa artykuły potem wydał książkę i zrobił kampanię propagandową w prasie, której fragment tylko tutaj jest, podał to jako
fakt oczywisty, dowiedziony i dokonany, że sierżant Wojtyła pod
Gorlicami przewidział, miał widzenie, że jego syn będzie papieżem. " [Wywiad autora z Antonim Krohem]

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.