Ludowa plastyka Żywiecczyzny - Gody / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2

Item

Title
Ludowa plastyka Żywiecczyzny - Gody / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2, s.69-70
Creator
Wisłocki, Seweryn A.
Date
1988
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:2939
Language
pol.
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3139
Text
Seweryn A. Wisłocki

LUDOWA PLASTYKA ŻYWIECCZYZNY - GODY
T a k i tytuł no*>U trzocia kolejna w y s t a w a

1

w Galom

„SR-

М А Р О К " działającej o d września 198G r. pod patronatem W y ­
działu K u l t u r y i Sztuki Urzędu Miojskk-g >, M u w u i i

Górnej, kultywującego

dawny

scenariusz

obrzędu, w

którym

przeważają elementy m a g i i pastorskiej.

Śląskiego

Najstarsze m a s k i , pochodzące zo w s i L a l i k i , w y k o n a n o przez

] Centrum K u l t u r y w Katowicach. Była „;ia dziełom a u t o r s k i m

nieżyjącego już L u d w i k a P y t l a oraz d w u twórców a n o n i m o w y c h

Marii Fidorkiowicz i powstała w ofeb-.io prowadzonych przoz nią

przewyższały zdecydowanie

prywatnie terenowych badań etnograficznych. T r z o n ekspozycji

cyzją

stanowiły maski, stroje i rekwizyty wypożyejsone od działających
aktirilnio zespołów obrzędowych — ,.Dziadów" т. U l i k i „ Ż a b ­

wykonania

bogactwem

i dekoracyjnością

f o r m y , okspresją, pre­

wszystkie

inne.

Większość masek używanych w zespole и Łękawicy w y k o n a
Józef K u p o z a k , legitymujący się d y p l o m e m czeladnika w rzeźbie

n i c y " z Żabnicy Górnej. Zespoły te w y b r a n o w w y . u k u starannej

w

elekcji spośród kilkunastu działających na Zvn-ioecsy/ по w do-

w 1950 r. Pierwszą maskę drewnianą wykonał w ] 950 r . Spodobała

liaio Soły i jej dopływów od Cięeiny do Z w a r d o n i a . Wystawę

się t a k dalece, żo o d r o k u następnego r.a obstałunek zespołu

uzupełniały eksponaty z M u z e u m w Żywcu oraz рглео współ­

w Żabnicy

czesnych rzeźbiarzy masek obrzędowych.

k o m p l e t y masek dla ról obrzędowych. Drewniano m a s k i , o dużej

2

Ekspozycję pomyślano j a k o prezentację p l a s t y k i obrzędowej
żywej, zmieniającej się w czasie, toteż obok wytworów wykonapycli współcześnie pokazano staro, takżo wycofane już z użycia
przedmioty obrzędowe. Umieszczono n a wystawie

objaśnienia

dotyczące symbolicznego znaczenia prezentowanych przedmiotów
pozwóldy dostrzec

ich sens i rolę w poszczególnych etapach

obrzędu me redukując i c h do dzieł o walorach t y l k o p l a s t y c z n y c h .
C.ok-v.™ było zderzenie e s t e t y k i t r a d y c y j n e j z próbami n o ­

drewnie n a d a n y m przez

Tzbę

llzomieśimezą

w

Krakowie

j a k i i n n y c h g r u p kolędniczych wykonywał

całe

ekspresji, stanowią istotną innowacje. Przedtem zespoły posługi­
wały się g o t o w y m i m a s k a m i z p a p i e r u , nietrwałymi. K i r p e z o k
wzoruje się na p r z e d w o j e n n y c h r u n k a c h papierowych, które przorworzył uzyskując oryginalne i ar'/stycznie ciekawo efekty. W y ¬
k- m . i l p o n a d tysiąc ma=ek dla zeapołów kolędniczych, jest więc
człowiekiem, który wywarł poważny wpływ na kształt i formę
artystyczną masek używanych przoz. żywioekio „ D z i a d y " . M .
1-jderkimviez omawia twórczość Ivuprza-ka w Katalogu
Późniejszo m a s k i mają coraz

wystawy:

więcej coeli i n d y w i d u a l n y c h

watorskiej s t y l i z a c j i . „Dziady" z L a l i k rop rezon tują t y p zespołów

wskakujących n a inwoncje a r t v s t y Rzeźbione w drownio b a r w n i e

kolędniczych w y s t . ; p u j : r y o h w

malowane

twanyeh dzinHmi

lub

dolinie

górnego

biegu

Soły,

szlachcicami.

Zespól z L * l i k , który używa rn.in, najstarszych z zachowanych
na żywiecczyźnie masek, wprowadza do tradyeyjncg > scenariusza

cechach

połno ekspresji

postaci

np

o przerysowanych k a r y k a t u r a l n i e

Żyda, Cyg;vna,

D i Vb 1 % fu u kfl j o n uj £|cy c l i

z dawien dawna w t r a d y c j i l u d o w e j ,
po^uidftJĄ

tlwio podsttiwo we

I'LH'II у * 'iloporynzjity i cliar&kte

obrzędowego wiole i n n o w a c j i , w odróżnieniu od z o s p j h i z Żabnicy

!• Muski ..Żydów" z hit dwudziestych, L a l i k i ; i l . 2. F r a g m e n t ekspozycji: „ D z i a d y " z Żabnicy Górnej. F o t . J e r z y M i r s k i

69

K u p c z a k jest a u t o r o m istotnej z m i a n y , przyjętej powszechnie
przez zespory kolędnicze: ślimakowaty s y m b o l głowy „ K o n i a "
Uczniom K u p c z a k a nazwać można M a r i a n a Chowańca, rzeź.
hiarza-samouka. "Początkowo podpatrywał K u p c z a k a p r z y pracy
próbując skrycie go naśladować. Jego późniejsze m a s k i korzystnie
różnią się o d masek K u p c z a k a . Mieszcząc się w kanonio narzueoindywidualnych,

potrafił nadać i m wielo

a u t o r s k i c h , uzyskując

oryginalny,

cech

ciekawy

wystawie pokazano

obrzędowa jest dzisiaj ostatnią redutę a u t e n t y c z n e j , nieskażona
gustom miejskiego o d b i o r c y , s z t u k i łudowej. Stwierdza, że
dziedzina twórczości j e s t wciąż żywa i r o z w i j a się, postuluje ti
uznanio jej za, równio ważną j a k rzeźba czy m a l a r s t w o .
K a t o w i c k a w y s t a w a w swojej warstwie etnologieznoj

wyfe

zała niezbicie, iż sens obrzędu kolędniczego „ D z i a d y " j e s t c i ^
świadomie magiczny, w b r e w głoszonym o p i n i o m , często w op„

plastyeznio efekt.
Ш

przez R . Reinfussa.
W e wstępie do k a t a l o g u a u t o r k a u t r z y m u j e , iż płastyfc,

zastąpił j e j werystyczną podobiznę.

n y r a przez tradycję Chowaiioo

~1

nastąpił po okresie z a n i k u , o d n o t o w a n y m w l a t a c h Ш 1 — 7 ^

także m a s k i a u t o r s t w a Stanisława

Kuehojdy, mieszkającego na Graniach między Cięciną a Żabnicą.
Jost to pierwsza prezentacja prac młodego rzeźbiarza, którego
ojciec, takżo Stanisław, jost rzeźbiarzem i s k r z y p k i e m grającym
w zospole „ D z i a d ó w " z Żabnicy. T a k więc m a m y w t y m p r z y ­
p a d k u do czynienia z kontynuacją rodzinnej t r a d y c j i . M a s k i
Chowańca i K u c h e j d y używano są przoz kolędników czyli f u n k c j o ­
nują w obrzędzie, są, akceptowano przez społeczność wiejską.
Wszyscy w y m i e n i e n i twórcy są a u t o r a m i masek nawiązują­
cych do t r a d y c j i zarówno w kształtach j a k i ekspresji. Zostały
one zostawiono z maskami będącymi próbą współczesnej s t y l i z a c j i ,
w y k o n a n y m i przez Ryszarda Biela z W i e p w a . B i e l p o p r a w n i e

cowaniach n a u k o w y c h , o jego r z e k o m y m z r e d u k o w a n i u się do
p u s t y c h f o r m teatralno-ludyсznych . Możliwo, iż n a uksztalft
3

wanie się opinii sprzecznych

ze stanem f a k t y c z n y m

wywaijj

wpływ sztuczne w swojej istocie, bo oderwano od rozumiejący^
rzeczywisty

sens magicznych nymboli l u d z i z r o d z i n n y c h

występy f o l k l o r y s t y c z n e zespołów kolędniczych, choćby n a щ,
prezie zwanej Gody Żywieckie. Poglądy takie, poza w s z y s t k i e
i n n y m i m o t y w a m i , zasadzają się na nie z r o z u m i e n i u p o d s t a w o relacji miedzy funkcją f o r m v , a treścią przekazu obrzędowej
W interesującym nas p r z y p a d k u m a miejscu t e a t r a l n o - h i d y o m
f o r m a realizacji magicznej
Trw.be

treści obrzędu .
4

w t y m miejscu zaznaczyć, żo obyczaj

kolędnie

„ D z i a d y " występuje wyłącznie w dorzeczu Soły, będąc u n i k a t o e

rzeźbiący w k a m i e n n i , w sposób n i c z y m nie uzasadniony i nie­

w t y m względzie enklawą. Terenowe badania

z b y t zręczny a r t y s t y c z n i e usiłuje w p r z y p a d k u masek inspirować

przez Marię Fiderkiewiez, których efektem między i n n y m i bjk

przeprowadza,

się sztuka murzyńską. Din, a u t o r k i w y s t a w y przesłanką było

w y s t a w a w Galerii „ S E M A F O R " , wykazały iż jest on nadl

uchwycenie i n s t n t u nascendi pewnej maniery obcej k u l t u r o w o

żywotny, jedynie odsunął się ni»co ful samego Żywca w stosunfc

obok rodzimej t r a d y c j i . T e n i inne przykłady wskazują na w y -

do końca l a t pięćdziesiątych, k i e d y badanie terenowe prowadał

r a i n y rozwój umiejętności tworzenia masek obrzędowych, który

B a r b a r a Bazielicb.

P R Z Y P I S Y
„Ludowa p l a s t v k a obrzędowa г Żywiecczyzny Gody".
Galeria „ S E M A F O R " C e n t r u m K u l t u r y K a t o w i c e . L u t y — k w i e ­
cień 1987 r . A u t o r k a scenariusza i komisarz w y s t a w y : M a r i a
F i d e r k i e w i c z . Aranżacja p l a s t y c z n a : FmnCtóaek K ł a k . "
1

K r y s t y n a K a c z k o Zwyetaje doroczne i rodzinne [ w : ] Zabfi
Ludowej kultury va Śląsku i w Częstochowskiem, M u z e u m Gór»
eiąskie w Bytomiu, Polskie T o w a r z y s t w o Ludoznawcze — Od
dział Śląski, B y t o m 1975, s. 130
N p . K r y s t y n a K a c z k o , op. c i t . , s. Ш
* Przykładem potwierdzająrym mój pogląd jest merytorycnB
nieuzasadniony, z p u n k t u widzenia sensu magiczno-praktycznej
w obrzędzie, oddzielny konkurs na „strzelanie" z bata w „Godjil
Żywieckich". P o n a d t o stosowano w n i m k r y t e r i a rywalizwj
preferują, niezgodne z tradycją, zdolności „rewolwerowe", cqi
szybkość strzelania" całkiem j a k w westernach, podczas
ważne było jedynie — zarówno v pvektvco pasterskiej. j a k i *
o d b i c i u obrzędowym - k t o „strzela" najgłośniej, bo t y l k o t
gwarantowało skuteczno odstraszenie złych mocy, tde też i w i l U i
oraz niedźwiedzi o d owczarni.
N i e f o r t u n n y t e n k o n k u r s p r z y c z v . n l się do skrócenia b a *
pod w y m o g i iury, bowiem z krótszych strzela się ciszej, ale z*к
szybciej.
3

- W pracy zbiorowej w w l a n e j prze* M u z e u m Górnośląskie
w B y t o m i u , K r y s t y n a Kaczko rozszerza n a obszar B e s k i d u
Śląskiego występowanie obvezeju „ D z i a d ó w " i „Szlachciców",
które t o f o r m v nigrtv nio przekroczyły graniev B e s k i d u Żywiec­
kiego, podobnie j a k właściwymi wyłącznie d l a " B e s k i d u Śląskiego
b y l i „Mikołajo". Z t o k s t u K . K a c z k o w y n i k a , że t e n poważny
bład m«.rvtorvC2nv móal powstać u nie i z zasugerowania sie
wspólnymi ^ W w m i Ź^pfJów kolędniczych z t e r e n u B e s k i d u
Śląskiego i Ż y w i e c k i e j w k.teeb sześćdziesiątych i na początku
siedemdziesiątych w Będzinie w dorocznych przeglądach orga­
n i z o w a n y c h p r a ż J . D.-miana. Kównież biedne iest u a u t o r k i
svt-uowftnio o b r z e d o - v . l r 'zwyczajów kolędniczych wyłącznie
w czasie przeszłym.' '
'

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.