-
Title
-
Zespoły obrzędowe Żywiecczyzny / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2
-
Description
-
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2, s.61-68
-
Creator
-
Fiderkiewicz, Maria
-
Date
-
1988
-
Format
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:2938
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Sztuki PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3138
-
Text
-
1
M a r i a Fiderkiewicz
ZESPOŁY OBRZĘDOWE ŻYWIECCZYZNY
Współczesne p r z e m i a n y ekonomiczno-społeczne w s i polskiej
na przykładzie Przebierańców
Górnej
Żabnicy.
Wyboru
doko
powodują zanik elemontów dziedzictwa t r a d y c y j n e j k u l t u r y l u
nałam w o p a r c i u o f a k t , że Przebierańcy są j o d n y m z najstarszych
dowej. Postęp c y w i l i z a c y j n y doprowadził do związania z c e n t r a m i
na Żywiecczyźnie zespołów tego t y p u , kontynuującym
m i e j s k i m i i szorzoj ze światom — d a w n y c h , izolowanych
według najstarszych l u d o w y c h przekazów, niochętuio w p r o w a
spo
zwyczaj
łeczności w i o j s k i c h , powodując jednocześnie rozpad w y t w o r z o n y c h
dzających do ustalonego przoz tradycję scenariusza nowo ele
w nich struktur kulturowych.
m e n t y . Istotną rolę o d g r y w a w t y m zespole związany z n i m
W j a k i m s t o p n i u m a m y do czynienia z rozbiciem t y c h s t r u k
od 45 l a t W . P i w o w a r c z y k ,
t u r ? Ozy te, które pozostały, są autentyczne, czy wtórne ? W j a
kim
kierunku
zmierzają
przoobrażenia
tradycyjnej
kultury
o d 20 l a t „komendant" zespołu.
Celom badań była analiza zwyczaju
rycznej i współczesnej. J e g j
w phjszczyźnio histo
rekonstrukcja
stanowiła podstawę
ludowej ? Takie i inne p y t a n i a rodzą się, mobilizując
etnografa
do określenia d y n a m i k i zwyczaju t z n . ustalenia i s t o t y , kierunków
do p o d e j m o w a n i a
z
i czynników przeobrażeń. P r o b l e m a t y k a funkcjonowania zwycza
badań teronowych, zmierzających
jednej
s t r o n y do rejestracji zanikających zwyczajów, z drugiej zaś —
ju
do analiz porównawczych. F o l k l o r obrzędowy i jogo przeobrażenia
zespołu (33 osoby) oraz ustalenie stopnia świadomości członków
należą ostatnio do najżywiej d y s k u t o w a n a c h problemów. Specja
zespołu w zakresie s t r u k t u r y wierzeniowej
listów frapujo szczególnie ustalonio, czy obserwowane
d y c j i . B a d a n i a uwzględniły takżo ocenę przez
przoobra-
żonia obrzędowości n p . dorocznej są konsokwoncją n a t u r a l n y c h
objęła
charakterystykę
społeczno-zawód ową
zwyczaju i jego t r a
współczesnych
mieszkańców w s i samego zwyczaju kolędniczego.
p r z o m i a n e w o l u c y j n y c h , czy też uznać je nałoży za doformację
w s t o s u n k u do t r a d y c y j n o j k u l t u r y l u d o w e j .
współczośnie
W Polsco do dziś spotkać można w różnych regionacli n p . na
Sądecczyźnie,
Kujawach,
Lubelszczyźnio,
Pomorzu,
Żywiec
Tematyką p r o w a d z o n y c h przozo m n i e w l a t a c h 1985—1987
czyźnie zespoły kolędnicze chodząco po domach
od d n i a św.
południowej
torenowych badań etnograficznych w s i Żabnica n a Żywiocczyźnie
Szczepana do Trzoch Króli. N a terenach P o l s k i
była obrzędowość doroczna okresu Godów, w szczególności zaś
i
funkcjonowanie zwyczaju kolędniczego dziadów, j a k o
południowo-zachodnioj
kolędnicze
obchody
przebierańców
swoistogo
znano były o d dawna i notowane w ludowoj obrzędowości. N i o
f e n o m e n u utrzymującego się do dziś w części B e s k i d u Żywieckio-
wszędzie j o d n a k , j a k pisała w r o k u 1959 B a r b a r a Bazielich, były
go, obejmującego Sołę i j e j dopływy. Zwyczaj
one n a d a l żywotne, nie wszędzie przetrwały w swej p i e r w o t n e j
t e n przebadałam
61
kończąc na Z a b l o c i u . W okresie o s t a t n i c h t r z y d z i e s t u l a t zwyczaj
2
zanikł o d Żywca w k i e r u n k u południowym. W Siennej i Leśnej
— wsiach w y m i e n i o n y c h przez Bazielich i Deptuszewskiogo —•
już nie istnieje. D o w s i , w których dziady
funkcjonują a u t o n -
tycznie, społniając swą zasadniczą funkcję, polegającą na składa
niu
życzoń gospodarzom,
należą: Cięcina, Węgierska
Górka,
Cisiec, Milówka-Prusów, Kamesznica, Nioledwia, L a l i k i , Zwardoń.
Z a n i k a n i e zwyczaju
n a toronaoh położonych bliżoj
Żywca
jest niewątpliwio konsokwencją procesów u r b a n i z a c j i ( n p . b l o k i
mioszkalne w Węgierskiej Górce) j a k równioż i n n y c h zjawisk
w
sferze k u l t u r y ,
zaistniałych
w
ostatnim
czterdziestoleciu,
któro można nazwać u m o w n i e procosami „rozhermetyzowania"
się tradycyjnego m o d o l u k u l t u r y chłopskiej, a których przykładem
możo być powstanie n a w s i nowej
k a t o g o r i i społecznej t z w .
chłopo-robotnika. Istniojący do dziś w Żabnicy zespół dziadów
powstał w r o k u
1921. Wcześniej kolędowały we w s i zespoły
dziadów z pobliskiego Ciśca i Kamesznicy. I n f o r m a t o r o m szczególnio utkwił w pamięci b a r w n y zospół kolędników z Ciśca, p r o w a
dzony
przez T o m a s i k a . W
l a t a c h 2 0 - t y c h trasa kolędowania
dziadów z Żabnicy obejmowała oprócz własnej w s i i jej przysiół
ków równioż
Węgiorską
Górkę i Cięcinę. W
t a m t y m czasie
Żabnica bjda wsią liczącą około 300 gospodarstw
(numorów),
oboonio liczy 636. Jednakże już w t o d y , j a k podają i n f o r m a t o r z y ,
eheąo zawitać do każdogo d o m u , dziady musiałyby chodzić cały
tydzień. Ówezośnio kolędnicy b y l i zapraszani do domów (toraz
kolędują n a podwórkach), а jednocześnie w a r s t w a słowna zwy
czaju była bardzioj
rozbudowana.
Można postawić
hipotezę,
że główną przyczyną z m i a n był pośpiecłi spowodowany f u n k c j o
nującą w t e d y jeszcze silnio funkcją obyczajową, nakazującą za
witanie z kolędą do możliwie największej liczby zagród (trzeba t o
о
П. 1. „ D z i a d y " z L i J i k — od lewej: ,,Cygan od k o n i " , „ K o n i e "
i „Komendant", k i e r o w n i k zespołu Dariusz M a t u s z n y , w n u k
L u d w i k a P y t l a ; i l . 2. Józef K u p e z a k , maska „Śmierci"
rozpatrywać w relacji rozrostu wsi), a dopiero w następnej k o
lejności znajdują się względy wynikające z obawy przed szkodami
i zabrudzeniem wnętrz mieszkalnych, mogącymi wyniknąć z psot
kolędników. C z y n n i k t e n stal się i s t o t n y dzisiaj k i o d y miojsce
d r e w n i a n y c h chałup z gołymi podłogami z desek zajęły m u r o w a n o
d o m y z „miejskimi" d y w a n a m i , m e b l a m i i t p . , których szkoda
f o r m i e ' . W a r u n k i szczególnie sprzyjające p r z e t r w a n i u zwyczajów
i obrzędów, według najstarszych przokazów, miały tereny B e s k i d u
Żywiockieg :>, a znajdujące n a n i c h niektóre wsie jeszcze do dziś
takio sprzyjające w a r u n k i zachowały. Wśród n i c h n a p i e r w s z y m
miejscu
wymienić
należy
położenie geograficzne,
u t r z y m a n i e się tradycyjnego,
Do drugiej w o j n y światowej fuukcjonowanio zwyczaju nio
było ograniczone żadnymi zezwoleniami. Podobnio było jeszcze
kultury
zaraz po joj zakończeniu. Konieczność uzyskania zezwolenia n a
kolędowanie z określeniem trasy oraz rodzajów f i g l i p o j a w i a się
przywiązanie do t r a d y c j i mioszkańców t y c h ziem. N i e bez zna
na początku l a t 50-tyeh. Trasa kolędnicza d l a żabnickiego zespołu
czenia
obejmowała w t e d y Węgierską Górkę i Żabnicę. Jodon z najstar
c z y n n i k i e m było
był f a k t , żo Żywiecczyzna
modelu
W latach 1978—1980 utrwalił się ostatecznie we w s i zwyczaj
w i t a n i a przebierańców w drzwiach domostw.
takżo silno, świadomo
ołdopskiej. Ważnym
hermetycznego
ułatwiając©
jost wystawiać na k o n t a k t z żywiołowymi kolędnikami.
pozostawała p o d
zaborem
a u s t r i a c k i m w r a m a c h t z w . a u t o n o m i i galicyjskiej. Należy także
szych czlonko.v „przebierańców" wspomina,, że kolędnicy p r z y j
przypomnieć o działającym o d początku X X w i e k u r u c h u l u d o
m o w a n i b y l i wo.vezas przez gospodarzy
w y m ( m . i n . w okresie 20 l a t międzywojennego Z M W R P „ W i c i " )
hucznie, częstowano i c h obiadem, p i w o m i t p . „Może się ludzie
my
wszyscy
byli
a nawet
na rzecz u t r w a l e n i a t r a d y c y j n e j k u l t u r y chłopskiej i dostosowania
bardziej
spanoszyli.
joj do warunków współczesności (działalność Cicrniaka i Solarzów).
wszyscy
dziady l u b i l i , a teraz ludzio mówią o kolędnikach, że
T r u d n o się więc dziwić, żo w Beskidzie Żywieckim zachowało się
„dziadują" — snuje roflokejo na t e m a t s t o s u n k u d o „ d z i a d ó w "
do dziś wiole t r a d y c y j n y c h zwyczajów i obrzędów. Wśród n i c h do
dawniej a dziś — t e n sam i n f o r m a t o r .
szczególnie żywotnych nałożą kolędujące z dawien dawna n a po
Pierwej
serdeczniej,
dziadami, to
3
N a l a t a 70-te p r z y p a d a szczyt popularności
Przebierańców
żegnanie starego i p o w i t a n i o nowego r o k u — zespoły szlachciców
spowodowany
i dziadów, te ostatnie zwano takżo współcześnie przebierańcami,
miejsce w „Heroda/m" w r o k u 1972, występ w Teatrze W i o t k i m
bałamutami,
u p a t r u j o genezę
w Warszawie w r o k u 1975, k i l k a filmów nakręconych przoz T V P ,
szlachciców w p o p u l a r n y c h w X V I w i e k u wędrownych widowis
zainteresowanie M u z e u m Etnograficznego w K i a k o w i e . Miejscowi
włóczęgami.
Jedna
z
hipotez
k a c h i comedii doll'arte, a także X V I I - w i c o z n y c h
komediach
odniesionymi przoz
zespól sukcesami:
pierwsze
chłopcy garnęli się do zespołu, mieszkańcy Żabnicy wspominają,
rybałtowskich. B a r b a r a Bazielich i Stefan Deptuszewski, opierając
żo do Przebierańców
się n a relacjach mieszkańców Zablocia koło Żywca, któro zdaje
p u n k t u widzenia była to więc e k s k l u z y w n a g r u p a n i e f o r m a l n a .
się być głównym ośrodkiem t r a d y c j i dziadowskiej, u s t a l i l i cztery
Wstępujący do zespołu otrzymywał n a początek mniej znaczącą
wersje pochodzenia dziadów, spośród których najbardziej p r a w
funkcję, n p . „pachołka".
było t r u d n o się dostać. Z socjologicznego
dopodobna wskazywałaby na wołoskie i c h pochodzenie. A n a l i z a
Zakładano w Żabnicy inne zespoły, ale i c h żywot był krótki.
porównawcza zasięgu występowania dziadów w r o k u 1957 i 1987
To b y l i najczęściej „mali przebierańcy". K a ż d y w olał być w ze
wskazuje,
spole t r a d y c y j n y m " — w s p c m i i a jeden z byłych kolędników.
żo zwyczaj
t e n w przeciwieństwie
do szlachciców
r
(które wykazują tendoncje zanikowe) jost n a d a l bardzo żywotny.
Rozpadanie się g r u p „małych przebierańców" wynikało z k i l k u
W 1957 odnotowano występowanie dziadów w dolinie Soły i jej
p r z y c z y n wśród których do najważniejszych należały p r o b l e m y
dopływów, w poludniowo-zachodniej
organizacyjne, finansowo, a przede w s z y s t k i m b r a k przywódcy
północy nie przekraczając
62
części Żywiecczyzny, n a
Soły, a więc
wyłączając
Żywiec,
„komendanta", o u z n a w a n y m przez społeczność wiejską a u t o r y -
I
tecie. Należy też wiedzieć, że m a l i „przebierańcy" czy też „mali
R a m a o k r y t a jost kapą uszytą z kolorowego, kwiecistego m a
kolędnicy" — j a k ich w Żabnicy nazywano —• często o b r y w a l i
teriału, wykończoną n a b r z e g i c h
cięgi od starszych w i e k i e m g r u p k o n k u r e n c y j n y c h .
przyozdobiona jost czapą o f a n t a z y j n y m
Powstanie
w l a t a c h 70-tyoh istniejącego do dziś w Żabnicy
frędzlami. Głowa kolędnika
kształcie, wykonaną
z drewna, oklejona k o l o r o w y m i bibułkami, „ z ł o t y m i " i „srebrny
Dolnej analogicznego zespołu Przebierańców świadczy o wysokiej
m i " p a p i e r k a m i . Łączna waga wszystkich elomontów Konia
randzo zwyczaju w środowisku, j a k toż o równie wysokiej p o z y c j i
nosi około 20 k g . Zachowanie Koni
g r u p y prowadzonej
którogo umioszczone p r z y r a m a c h d z w o n k i wydają głośny dźwięk.
przoz P i w o w a r c z y k a
i podyktowanej
tymi
f a k t a m i chęci naśladowania j e j .
Konie
F u n k c j o n o w a n i e kolędniczego zwyczaju
dziadów o d b y w a się
wy
polega n a tańcu, w r y t m
przeskakują nawzajom przez siobio, a takżo przez
dźwiedzia, padają symulując śmiorć, Cygan
Nie
przywraca
od Koni
w oparciu o dziedziczoną przez wiele pokoleń wiedzę n a t e m a t
i m życie udorzoniami b a t a . Zanikł j o d y n i e zwyczaj p o d k u w a n i a
jego i s t o t y . W i e d z a t a przokazywana jost drogą bezpośrodniej
k o n i przez Cygana.
obserwacji, uczestnictwa, w formie przokazu ustnego najczęściej
Cyganów —• k o w a l i t e n elemont w i d o w i s k a stracił rację b y t u .
przez
najbliższych,
ojców
i
dziadków
przyszłych
członków
zespołu. J a k nakazuje t r a d y c j a , uczestnikami pokazu obrzędo
wego mogą być wyłącznie mężczyźni. W . P i w o w a r c z y k
prowadzi
zespół w o p a r c i u o przokazy dziadka, ojca oraz s t r y j a po którym
przejął funkcję k o m e n d a n t a . Wszyscy o n i b y l i bacami podobnie
j a k Władysław P i w o w a r c z y k ,
który przez t r z y lata prowadził
bacówkę w Rycerce Górnej. Należy pamiętać, że jego społecznio
nio k w e s t i o n o w a n y a u t o r y t o t j a k o „komendanta dziadów" w y
n i k a —• obok walorów osobistych — z f a k t u k o n t y n u o w a n i a
w rodzinio odpowiedzialnego,
wymagającego
cocli
spocjalnych
zawodu bacy. Tradycjo pasterskio w rodzinie, a takżo w całej
Górnej Żabnic\ miały o g r o m n y wpływ na ukształtowanie się
r
w a r s t w y wiorzeniowej
(treści) zwyczaju, poprzez swoistą i n t e r
pretację p r a s t a r y c h scon
symboliczno-magicznych.
W y n i k i badań pozwalają, okroślić kolędniczy zwyczaj dziadów
wzrosła liczba postaci, u m o w n i o z w a n y c h ,„rolami", podczas g d y
nioktóro rolo zanikły. Do t y c h ostatnich należy r o l a Pana Młode
go. D o t y c h , które pojawiły się w t r a k c i e istnienia zospołu i u t r z y
mały się, można zaliczyć: Telefonistę, Cygana
od koni, parę Cy-
ganiątek, Matoła, Żydówkę, a do t y c h , któro pojawiły się i zostały
zaniechane: Górala, Doktora,
Kosmonautę. D o ról, których liczba
nie ulogta zmianie należą: Komendant,
Garkarz
Panna
Młoda,
(były t o zawsze role jednoosobowo) oraz
(zawsze rolo dwuosobowe).
Śmierć,
Kominiarze
Od c h w i l i powstania zespołu w r o k u
1921, do dnia dzisiejszego zwiększono liczbę następujących ról:
Niedźwiedź — z 1 do 2, Żyd — z 1 do 2, Konie — z 2 do 3, Cyganka
— z 1 do 2 (duża i mała), Sznurkarz
— z 2 do 4, Pachołek —
z 2 do 3, Diabeł z 2 do o. Cygan z 1 do 2, Żydowica z 1 do 2.
Skład k a p e l i w ciąg i l a t również uległ zmianie. D o r o k u 1939
wraz z z a n i k i e m wędrownych
(obocnio d w a , p i o r w o t n i o o d jodnego do d w u )
Niedźwiedzie
ubierano są w n a t u r a l n y kożuch b a r a n i . I c h rola polega n a b r a n i u
się za b a r y i zmaganiu zo sobą w ta,ńcu. Podobnio, j a k w p r z y
p a d k u zachowania Koni,
Niedźwiedź pada, d r u g i bijo go b a t e m ,
przeskakuje przoz niego, p o t e m stara się przywrócić go do życia.
Joden
z m o i c h rozmówców
wspomina,
że
(...)
„wspaniałym
był T o m a s i k , silny chłop zapinał się do wozu
Niedźwiedziem
i ciągnął go j a k k o ń " (...)*. Obocnio
zachowują
Niedźwiedzie
się bardziej u m i a r k o w a n i e jeśli chodzi o płatanio f i g l i gospo
d a r z o m . Zniknął łańcuch, nieodłączny dawnioj r e k w i z y t
pamiątka
dźwiedzia,
wędrownych
kuglarzy,
chodzących
Nie
po
j a r m a r k a c h z niodźwiedziem na łańcuchu. Biorąc p o d uwagę
t r a d y c y j n y scenariusz zwyczaju, zachowanie Niedźwiedzi
nie j a k Koni
j a k o zjawisko dynamiczne, przeobrażające się w czasie. Znacznie
Najczęściej
podob
nie uległo zasadniczym z m i a n o m . Nastąpiły n a t o
miast z m i a n y w warstwie treściowej.
i Niedźwiedź — obok Kozy
Koń
— były
najpowszochnioj
w okresio Godów występującymi m a s z k a r a m i symbolizującymi
zimowe przosilonie. Piorwotnio Koń stanowił uosobienie sił wege
t a c y j n y c h ożywiających przyrodę i l u d z i , a s y m b o l o m t e j w i a r y
były w y k o n y w a n e
przez niego s k o k i i tańce. Niedźwiedź
zaś
dawniej owinięty g r o c h o w i n a m i , symbolizował zimę, aczkolwiek
czynione
przez niego s k o k i zwiastowały odradzanie
się życia.
Postacie Niedźwiedzia odzianego raz w g r o c h o w i n y , gdzie indziej
w słomę l u b f u t r o — kożuch oprowadzane są jeszcze dzisiaj przez
Cyganów po wsiach R u m u n i i , Węgier, Bułgarii i Jugosławii.
W wyobrażeniach l u d o w y c h niedźwiedź uważany był za zwierzę
p r z y c h y l n e człowiekowi, za zwierzę święto, gdzieniegdzie wręcz
sądzono, żo był czlowiekiom w kosmatej skórze . Obecnie archa
5
iczna
warstwa
wierzeniowa
uzyskała
lokalną
pasterską. N a przykład w czasie a k c j i Konie
interpretację
przeskakują przez
zdarzało się, że kolędnikom przygrywała t y l k o h a r m o n i a (holi-
Niedźwiedzia.
gonka), bądź zospól w składzie: heligonka, skrzypce, basy, w y
następująco:
mienia się czasami trąbkę i gajdy. Po wojnio doszodł bębon,
„zarazy", mieszkańcy u b i e r a l i się w skórę niedźwiedzia i szli do
Władysław
„kiedy
Piwowarczyk
w odległych
interpretuje tę scenę
czasach
panowały
we w s i
który wycofano, a na jego miejsco wprowadzono począwszy o d
bacówek w góry. T a m udawało i m się uniknąć c h o r o b y " . Skok
1976 r. „ w a k a t " ( p r y m i t y w n y i n s t r u m e n t p o r k u s y j n y p r z y p o
przez Niedźwiodzia jost więc skróconym s y m b o l i c z n y m przekazem
minający i odpowiadający
okolicach „diabelskie
instrumentowi zwanemu w innych
skrzypce").
t a m t y c h odległych faktów. Podobną intorprotację r o l i Niedźwie
dzia w „dziadach" przedstawił i n n y i n f o r m a t o r : „ w czasie z a b o r u
O d początku istnienia do c h w i l i obocnoj zespół powiększył
austriackiego w Żabnicy panowała epid.smia cholery i czerwonki.
swój skład z 18 do 33 osób (prawie 1 0 0 % ) . Liczba ról g r a n y c h
Mioszkańey, chcąc się uchronić przed śmiercią wkładali n a siebie
w maskach zwiększyła się równomiernie w stosunku do w z r o s t u
skórę niedźwiedzia, która m a tę właściwość, że posiadając grubą
liczby wszystkich członków zespołu. P r z y
osiemnastoosobowym
warstwę tłuszczu, nie przepuszcza
zarazków c h o r o b y . F a k t t o n
6
skladzio — 5 ról w maskach, p r z y trzydziestotrzyosobowym —•
wiąże się z wiarą w locznicze właściwości sadła niedźwiodziego
11 ról w maskach. Zwiększeniu uległa wylącznio liczba t y c h ról,
w medycynie
ludowej.
w p r z y p a d k u których zabieg t a k i uzasadniony b y l względami
lub dwu
Obocnio Koń znajdujo interpretację uproszczoną — jost
s y m b o l e m sił w i t a l n y c h . Ważną funkcję spełniają jego d z w o n k i ,
których dźwięk wraz zo świstom biczów pachołków miał od
straszać dziką zwierzynę.
Sukcesywne zwiększanie w s t o s u n k u do składu z l a t dwudzies
znaczonio magiczno — służył do odstraszania złych m o c y . Dzisiaj
l o g i c z n y m i i pozostawał w zgodzio z tradycją n p . Żyd —
Cygan
-— Cyganie,
Koń —-.Konie;
Żydzi,
nio zwiększyła się n a t o m i a s t
liczba aktorów grającycłi role obwarowano przez tradycję j a k o
jednoosobowe n p . Śmierć,
osobowe n p .
Komendant,
Panna
Młoda
Głośny hałas, który towarzyszył zwyczajowi, m i a l p i e r w o t n i e
Kominiarze.
t y c h liczby Przebierańców
spowodowane
zostało rosnącym po
członkowie zespołu Przebierańców znają t o archaiczne znaczenie
wodzeniem i znaczeniem zespołu wo w s i . Wzrosła liczba chętnych
czynionogo
do udziału w zespole.
pretację inną, z\viązauą ściśle z zakresem i c h doświadczoń życio
Wygląd j a k toż zachowanio Koni
zasadniczym z m i a n o m . K o s t i u m Konia
skioj
i drowniancj r a m y
opasującoj
w ciągu w i o k u nio uległy
składa się z głowy końkolędnika n a wysokości
t o r s u , do której na całym obwodzi*! przymocowane
są d z w o n k i .
przoz n i c h hałasu, lecz sami znają i podają i n t e r
w y c h . K i o d y na owce napadały w i l k i , można jo było odgonić
hałasem, dlatego
bacówki budowane
były blisko siebie, stąd
używano t r o m b i t j a k o instrumentów służących do
przed
niebezpieczeństwom bardzioj
oddalonych
ostrzegania
baców. Dziką
63
Para Cyganów i Cyganka Duża — chodzą razem. D o i c h zwy
czajowych zachowań należ}': wróżenie, żebranie, Cyganka
prosi
gospodarzy o pieniądze na mloko d l a „dziecka" (lalka w k o s z y k u ) .
Przewija
plączące „niemowlę". Przebrani są „ p o
Cyganka
m a t w a r z uczornioną sadzami. Cygan
wykonanej
przez miojscowego
Towarzyszy
Malej
i m Mała
Cyganki
cygańsku",
jest w
masce
rzeźbiarza M a r i a n a Chowańca.
Cyganka.
Obecny,
poszerzony
(o
rolę
i Cygana przed końmi) w s t o s u n k u do pierwotnego
m o t y w „cygański" w zwyczaju „ d z i a d ó w " wpłynął na wzbogaconie f o r m y i treści zwyczaju o nowe elomerrty, które pozostają
jednakże w zgodzie z n a j s t a r s z y m i , t r a d y c y j n y m i przekazami.
Patrząc k a t e g o r i a m i całości zwyczaju — wzbogacił jego d r a m a
turgię, nie powodując jednocześnie zakłóceń p r o p o r c j i .
Rolo Żyda i Żydówki mają charakter w y b i t n i e s a t y r y c z n y , n a
co wskazują zarówno i c h stroje, j a k i zachowanie. W
latach
dwudziestych bieżącego stulecia w Żabnicy żyło czterecłi, j a k
oceniają i n f o r m a t o r z y , b o g a t y c h Żydów, z których jedon — n a j
bogatszy —• m i a l t a r t a k , karczmę, oraz sklop, oraz k i l k u n a s t u
biedniejszych Żydów. I c h odmienna, ogzotyczna w odbiorze l u d
ności autochtonicznej k u l t u r a wycisnęła silne piętno n a treściowej
sferzo zwyczaju Przebierańców, o czym świadczą iż n p . najstarsze
role Żydów rozróżniały postać Żyda-Chasyda od i n n y c h . Żyd ten
o nazwisku Rosental s t a l się p r o t o t y p e m r o l i w
Przebierańcach.
Z opisów byłych członków zespołu w y n i k a , że t y p postaci biorąc
p o d uwagę wygląd zewnętrzny, został do dziś zachowany w Prze
bierańcach. Jest to postać z g a r b o m , m a brodę i pejsy.
Żyd
u b r a n y jost w płaszcz i c y l i n d e r , w ręce t r z y m a r e k w i z y t —
dzidę, dawniej zakończoną jeżową skórką, która służy równo
cześnie j a k o m i a r a do odmierzania podwórek i domów
U.
3. J . Kupcv.-.k. imt«k» „Diabłu"; И. 4. Maska
..Diuhlu"
przy
transakcji k u p n a .
Podobnie j a k role Cyganów, Żydzi wykonują czynności p o d
suwane przoz życie. Dlatego powne czynności w y k o n y w a n o przez
Żyda dawniej nie są k o n t y n u o w a n e obecnie, a zastąpiono jo
zwierzynę odstraszali bacowio trzaskaniem z bata (długim n a
2—5 m ) , do tego celu stosowano takżo p r o c h strzelniczy.
W
zespolo z batów strzelają Pachołki (nazwa obecna), z w a n i wcześ
niej również Baciarzami
i Furmanami.
T r a d y c j a mówi, że każdy
koń m u s i mieć Pachołka. P i e r w o t n i e takżo Niedźwiedzie
miały
swoich pachołków. D o rozróżnionia i c h służyły umowne z n a k i —
Pacltołkowie od Niedźwiedzi m i e l i na głowie baranicę, a o d
Koni
- - miniaturkę k o n i a na czapce. U b r a n i b y l i w spodnie góralskie
i krótki kożuszek. Strzelali z batów (3—5 m ) dłuższych od
obecnych (2 m ) . Ważny wpływ na skrócenie długości bata w zwy
czaju miały i m p r e z y
folklorystyczne
n p . „Gody
Żywieckie",
któro te czynności pasterskie sprowadziły do wyczynów sporto
w y c h . Jeden z b y l y e h członków zespołu mówi „(...)
Dawniej
się oceniało po sile strzału, gdzie są Przebierańcy. Różnio k o m b i
n o w a l i , żeby j a k najgłośniej strzelić. B a t y długie były, teraz mają
krótkie b a t y , bo j u i y na konkursach liczy częstotliwość ude
rzeń" (...) .
7
i n n y m i , bardzioj współczesnymi. N a przykład przostal o n „za
bijać" d r z w i do „wychodka", co wiążo się z poprawą s y t u a c j i
sanitarnej na w s i , natomia,st upowszechniła się m o d a n a w y
mierzanie przez Żyda d o m u , sprawdzanio czy jost z b u d o w a n y
zgodnie z p l a n e m . T r a d y c y j n i o już Żydzi handlują zo sobą, w y
mierzają podwórko, targują się. D a w n i e j nieodłącznym r e k w i z y
t e m Żyda b y l t a l m u d . R o l a Żyda grana jest w masce w y k o n a n e j
przez Józefa K u p c z a k a . Nałoży ona do najbardziej „gadanycli"
ról w zwyczaju
„dziadów". Wymaga
też o d jego
wykonawcy
szczególnych predyspozycji, polegających na umiejętności „ga
dania po żydowsku".
Żydowi
towarzyszy
Żydówka.
Jest
to
postać k r z y k l i w a , kłótliwa, zaczepia wszystkio postacie w zespole,
przeszkadza „ m ę ż o w i " w „ p r a c y " . Pierwotnie nosiła ona sztuczno
warkocze uplecione z l n u .
Sznurkorze,
n a z y w a n i też Macinułami,
uchodzą za najwięk
szych figlarzy. U b r a n i są w p r a w d z i w i e „dziadowskie" strojo —
potargane,
wystrzępione
łachy. Co c h w i l a jakaś
dziewczyna
z p i s k i e m odgania się o d n i c h , uszczypnięta l u b umazana sadzami.
Z r o l a m i zwierzęcymi i pachołkami związana jest najsilniej
P i e r w o t n i o i c h k o s t i u m był w y k o n a n y ze sznurów p a p i e r o w y c h
Postać t a u t w o r z o n a została na wzór Cy
zwisających do pięt i szmat, na wzór o k r y c i a dziadów p r o s z a l n y c l i
gana, który wo wsi założył własną kuźnię, a o którym do dziś
odwiodzających wioś. Nioodłącznymi r e k w i z y t a m i były w y p c h a n y
krążą bardzo dobre opinio. W s p o m i n a się takżo o dwóch wę
królik i „mecherzyna". Obecny k o s t i u m Sznurkorza
d r o w n y c h kowalach z m i e c h a m i , pojawiających się w Żabnicy
strój błazna i g d y b y nie nazwa, t r u d n o b y było skojarzyć wygląd
rola Cygana od Koni.
wcześniej, w l a t a c h 2 0 - t y c h . B y l i o n i p r o t o t y p a m i postaci Cygana
z t y p e m postaci. Bywało d a w n i e j , że Sznurkorze
z najwcześniejszego
piorowe m a s k i .
starszymi
tradycyjnymi
zawszo Cyganka,
folklorom
kradnie,
okresu istnienia zespołu. Zgodnio
przekazami,
której zachowanie
z
naj
towarzyszy
Cyganowi
inspirowano jest również
cygańskim (tańczy, m a dziocko w k o s z y k u , wróży,
dawniej
dmuchała
w miechy
kowalskie). A k t u a l n i e
w zespole jost dwóch Cyganów i dwie Cyganki,
Cygan przed Końmi
a mianowicie:
i Cygan oraz Cyganka Mała i Cyganka
Rola Cygana przed końmi polega n a : przeganianiu Koni,
bata, h a n d l u Końmi
Duża.
z użyciom
z Żydami i gospodarzami —• mioszkańeami
w i o s k i . Należy ona do t z w . ról g a d a n y c l i . Polega ona na i m p r o
w i z o w a n y c h rozmowach na tomat t r a n s a k c j i kupna—sprzedaży
Kuni
64
i „bekaniu", na konie.
Obecność Kominiarza
przypomina
zakładali p a -
w zespolo wróży szczęśliwy n o w y r k .
0
T a k i e właśnie znaczenie symboliczne k o m i n i a r z a jost żywotne,
do dziś. D a w n i e j Kominiarze
w d r a p y w a l i się na stodoły, dachy
domów, w y m i a t a l i k o m i n y , płatali różne figle n p . w y n o s i l i wozy
na dachy domów, z a t y k a l i k o m i n y . Obecnie i c h rola ogranicza
się do s y m u l o w a n i a t y c h czynności. K a ż d y chco być u m a z a n y
przez Kominiarza
sadzami — wróży t o szczęście w nadchodzącym
roku.
W
zespole jest a k t u a l n i e pięciu Diabłów
(dwóch c z a r n y c h ,
dwóch czerwonych i jeden czerwono-czarny), dawnioj były d w a
(czarny i czerwony). Zwiększenie liczby Diabłów w zespole i n -
terprotowaó można j a k o konsekwencję
ludowych
wyobrażeń,
zgodnie z którymi „moce piekielne mają p r a w o się rozmnożyć".
Diabeł występujący w k u l t u r z e ludowej zasymilował się z czło
wiekiem, przestał być wyłącznie symbolom sił d e s t r u k c y j n y c h .
Posiada, także cechy p o z y t y w n e (np. pomaga chłopu) i swojskie
(pozwala
się chłopu oszukać). Wyraża siły w i t a l n e związane
z s y m b o l i c z n y m przedstawieniem
c y k l u wegetacyjnego
ziemi .
8
I n f o r m a t o r z y relacjonują, żo wo wsi krążyły opowieści o diabłach,
ponoć wierzono
dawniej
w istnienio diabłów i bano się i c h .
Były t o zawsze rolo w maskach, które należą do j e d n y c h z n a j
efektowniejszych
używanych
przez
zespół.
Uzupełnione
są
o r y g i n a l n y m i r o g a m i z barana i n a t u r a l n y m f u t r e m . D o zwyczajo
w y c h zachowań Diabła należy: płatanio różnych f i g l i — „diabel
skich sztuczek",
smarowanie
sadzami, „nabieranie" na widły
i „zabieranie do piekła". Nieodłączny r e k w i z y t — widły. Pier
w o t n i e Diabeł był rolą „gadaną", obocnie t e n eloment zanika
w zwyczaju. Najbardziej Diabła boją się dzieci. Trzeba przyznać,
żo jego wygląd jost istotnio bardzo sugestywny. Najstarsi ludzie
we w s i gadają, że dawniej t o t a k i o Diabły chodziły, co dzieci n a
widły brały i n a dach l u b do k o m i n a wrzucały. Wspominają
także, żo n a początku w i o k u , z a n i m powstał zospół dziadów
w Żabnicy, chodził także Anioł
z dziadami
z Ciśea. Jego rola
polegała na zbiorauiu datków. Była t o n a biało u b r a n a postać ze
skrzydłami i w w i a n k u na głowie. W zespole żabnickim rolę Anioła
przejęła
Panna
Młodym.
W l a t a c h d w u d z i e s t y c h p a r a t a u b r a n a była w stroje
Młoda,
która
pierwotnio
chodziła
z
Panem
górali żywieckich, w k t ó r y c h brało się ślub. Tańczyli, zapraszali
na „wieniec" i zbierali d a t k i . W l a t a c h pięćdziesiątych zaczyna
chodzić Panna
Młoda bez Pana Młodego. Jej strój uległ zmianio,
w miejsce s t r o j u góralskiego p o j a w i a się „ m i a s t o w y " — biała
układana spódnica i biały sweter. Podobnie obecnie strój
Młodej jost odbiciem m o d y m i e j s k i o j . Twarz Młodziuchy
Panny
— jak
się ją toż w Żabnicy nazywa — jest ostro, kolorowo w y m a l o w a n a .
Śmierć
pełni w obrzędzie funkcję moralizatorską.
Zabiera
do nieba, i piokła oraz nakazujo rozliczyć się z poczynań całego
r o k u . „Za śmierć szed najwyższy chłop, co był p o n a d chalpę" —
wspomina jeden
z informatorów . N a pojawienie
9
reagowano żartem (...)
się śmierci
„Jeszcze nas nio biorzcie, idźcie t a m
d a l e j " . Tańczono zo śmiercią, podobnie, j a k prawie ze wszyst
1 0
k i m i postaciami w zospole. Obecnie mieszkańcy w i o s k i nie uczest
niczą t a k czynnie j a k dawnioj w „występach" zospolu.
Przebie
rańcy są również m n i e j a k t y w n i . W y n i k a t o między
innymi
z f a k t u , że obecnie zachowania kolędników rogulowane są przoz
decyzje naczolnika g m i n y . Każdego r o k u przed nadchodzącym
t e r m i n e m chodzonia
Przebierańców
naczelnik ustala trasę k o
lędowania, j a k również i n f o r m u j e , j a k i rodzaj psot i f i g l i został
w d a n y m r o k u dopuszczony, wpływając t y m s a m y m na formę
zwyczaju
Gorkorz
i jego treść.
p i e r w o t n i e n a z y w a n y też był Błacharzcm, ponieważ
łatał g a r n k i i naprawiał parasole. Obwieszony
był g a r n k a m i ,
którymi „szczyrkoł" (hałasował) i różnymi b l a c h a m i . Podobnie,
j a k p i e r w o t n i e , t a k i teraz nosi n a plocacłi skrzynkę z narzę
d z i a m i , płata różno figle n p . „zabija" ubikacje, w większości
symuluje wykonywane
reklamuje
swojo
kiodyś autentyczno
umiejętności,
czynności. Głośno
skrzynkę z pleców
zdejmuje,
narzędzia n a zewnątrz wykłada, w każdej c h w i l i g o t o w y jest do
w y k o n a n i a usługi. Pierwotnie Blacharz
m i a l wymalowaną t w a r z ,
teraz chodzi w masce. J e d n y m z najsłynniejszych Blacharzy
był
w Żabnicy Józef K r z u s .
Telefonista
i Matoł są n o w y m i p o s t a c i a m i , które pojawiły się
w zospole około dziesięciu l a t t e m u . Telefonista
pożyczony z wojskowej
t o pomysł za
telefonii polowej. Przywędrował
wraz
z powracającym ze służby wojskowej żołnierzem. M a przewieszoną
na piersiach skrzynkę, w której znajduje się a p a r a t tolofouiczny.
Matoł t o postać wiejskiego głupka, cyrkowego clowna, który
pierwsze l o t y kosmiczne. Rola t a polegała n a w y c h o d z e n i u na
płoty, dachy stodół, a następnie zeskakiwaniu z n i c h , co pozo
rować miało „ l o t " k o s m o n a u t y .
Kiorownik nazywany
też K o m e n d a n t e m
p i l n u j e porządku,
przegania Przebierańców, reguluje r u c h e m kolędowania t a k , a b y
można było zdążyć odwiodzić j a k najwięcej domów. „Jak coś
źle zrobią, t o i m Władek gumą p r z y l e j o " — mówi jeden z m o i c h
rozmówców .
11
żołnierski
Musi
Kiorownik
przyozdobiony
spełniać
kilka
nosi
m u n d u r „oficerski"
różnymi
podstawowych
orderami
(mundur
i
błyskotkami).
warunków
decydujących
o jego autorytecie w zespole. Poza t a k i m i niezbędnymi cochami
ełiarakteru j a k : odpowiedzialność, zmysł organizacyjny, w a r u n
k i e m sine qua n o n jest posiadanie wiedzy n a t e m a t i s t o t y z w y ozaju.
Zaobserwowano
w
ciągu
wieku
przeobrażenia
zwyczaju
dziadów pozwalają na następujące k o n k l u z j o :
ł. W s t o s u n k u do składu zespołu w r o k u 1920 skład liczbowy
zespołu zwiększył się. A l e z m i a n y to nie odbyły się w sposób
p r z y p a d k o w y . Nio wynikły ono takżo, w myśl częstego ostatnio,
z b y t płytko umotywowanogo twierdzenia, j a k o b y przeobrażenia
w t e j warstwio zwyczaju były s k u t k i e m chęci uzyskania e f e k t u
widowiskowości w w a r u n k a c h . . . estradowych występów f o l k l o
rystycznych .
2. Satyryczno-parodystyczny
charakter zwyczaju zasadza się n a
t y m , że k p i się, naśmiewa i szydzi z l u d z i obcych, znajdujących
k p i z różnych otaczających go s y t u a c j i n p . z miejskiego strojenia
się poza zamkniętym kręgiem społeczności wiejskiej. Występujące
się wiejskich dziewczyn, alo również d r w i z samego siebie.
w „dziadach" postaci wywodzące się ze świata obcego, znajdują
W latach sześćdziesiątych pojawiła się i istniała w
rańcach przoz k i l k a l a t postać Kosmonauty,
Przebie
będąca reakcją n a
cego się w jakiś sposób poza światem społeczności wiejskiej można
rozdzielić n a następująco kategorie:
65
11. 5. „ D z i a d y " z Żabnicy Górnej, odpoczynek, od lewej siedzą: , . Z y d " , „Panna Młoda'', „Tele
f o n i s t a " ; stoją: „Cyganka", „Śmierć", „ Ż y d " , „Pachołek"
1 — ludzie wędrujący, „luźni", bądź obcy k u l t u r o w o , osiadli
we w s i {Cygan, Blacharz,
rzęta
{Koń,
3 —
Żyd, Sznurkorz);
2 —- zwie
i s t o t y pozaziemskie
przez R.
Roinfussa
1971—1974.
12
Wśród
zanikania masok
badaczy
obrzędowych
latach
istniojo
{Śmierć,
domn:ema,iiio, że obserwowany n a Żywiecczyźnie ronesans m a s k i
jest w y n i k i e m f o l k l o r y z m u , między i n n y m i s k u t k i e m oddziały
na przojśeiu między stanom p a n n y a mężatki).
w a n i a p o p u l a r n y c h imprez
N a d całością panuje dosłownio i w przenośni, w znaczeniu s y m
w y m a g a szczegółowych badań. Dotychczasowo
b o l i c z n y m k i e r o w n i k ( k o m e n d a n t ) , którego należy utożsamiać
nio potwierdzają tego przekonania.
z chłopem — mieszkańcem t o j w s i .
3. Zwyczaj
w
f o l k l o r u obrzędowego
Młoda (znajdująca się w s y t u a c j i wyjątkowej,
Niedźwiedź);
Diabeł); 4 — Panna
Kominiarz,
„Żywieckie
Gody".
Problem
mojo
Według s t a n u n a 31 X I I 1986 r. zespół Przebierańcy
dziadów oddaje szczególną wymowę Godów, okresu
składał się z t r z y d z i o s t u trzech członków oraz
Żabnicy
ten
obsorwacje
Górnej
trzy-
w którym dochodzi do k o n t a k t u l u d z i zo światem o b c y m , n a d
osobowoj k a p o l i . Przoważająca większość (24) uczestników zespołu
przyrodzonym.
pochodziła z r o d z i n chłopsko -robotniczych. Daleko
4. Zwyczaj z f o r m y słowno-pantomimicznej oscylujo w k i o r u n k u
rozdrobnienie gruntów żabniekich o d dawna już zdetorininowało
formy pantomimicznej.
we w s i t y p gospodarki, który opierał się n a dwóch źródłach
6. Sposób w y k o n a n i a ról zwierzęeye h nie ułogł zmianie. Wystąpiły
d o c h o d u : p r a c y n a r o l i oraz p r a c y zarobkowej
z m i a n y w warstwie treściowoj, odnoszącoj się do sposobów p o j
gospodarstwem.
posunięte
poza własnym
Jedynie dziewięć osób zadeklarowało się j a k o
mowania symboliki.
chłopi. Rodzieo, podobnie j a k dziadowie, u t r z y m y w a l i się z r o l
6. Zarówno sferę treści, j a k i sposobu w y k o n a n i a ról postaci
n i c t w a l u b h o d o w l i , głownio owiec, podejmując w sposób do
l u d z k i c h inspiruje życie. Przeobrażonia t y c h postaci przebiegają
rywczy
zgodnie ze z m i a n a m i w s i (np. postać Cygana), j a k równioż zmia
Górka l u b podejmując praco nakładczo w' d o m u (w t e n sposób
n a m i o charakterze ogólniejszym (np. pojawionio się r o l i K o s m o
wspieraja
nauty),
to uczniowie, z czego trzech uczęszcza do szkoły
7. Bole
symboliczne
wykazują najmniejszo
przoobrażenia t a k
w zakrosio treści, j a k i f o r m y , co jest związane z t y m , żo w prze
inne prace, n p . sezonowo w Nadleśnictwie Węgierska
fc
budżet d o m o w y k o b i e t y ) . D w u n a s t u członków zospołu
podstawowej
w Żabnicy, dziewięciu do zasa.dn. szkól zawodowych.
Pozostali
są w większości p r a c o w n i k a m i f i z y c z n y m i z a t r u d n i o n y m i w nie
ciwieństwie do ról postaci l u d z k i c h nie mają związku z życiom
w i e l k i c h zakładach przemysłowych (filiach), usługowych i rze
i
mieślniczych, na miejscu w Żabnicy, w pobliskiej
cechującą
go zmiennością, n a t o m i a s t j a k o role postaci zo
Wegiorskioj
są dość
Górce i k i l k a osób najdaloj, w B i o l s k u i Żywcu. Dogodna l o k a l i
rygorystycznio strzeżone przez tradycję.
zacja zakładów p r a c y i szkół nie pozostaje bez wpływu n a uczest
8. W w i e l u p r z y p a d k a c h członkom zespołu znane jest archaiczne
n i c t w o w zespole Przebierańców i stosunek członków do kułtywo-
znaczenie w a r s t w y wierzeniowej zwyczaju, ale sami j a k o wersję
wanogo zwyczaju.
bardzioj przekonywującą w i c h odczuciu podają lokalną i n t e r
wolnego, t y m bardzioj, że d w u d z i e s t u spośród n i c h to kawalo-
pretację pasterską, wynikającą z ich i n d y w i d u a l n y c h doświadczeń.
r o w i o . Dzięki codziennemu
9. D o l a t t r z y d z i e s t y c h X X w i e k u zwyczaj miał charakter bar
wieństwie do w i e l u młodych l u d z i mieszkających ealy tydzień
dziej spontaniczny niż obocnio.
w i n t e r n a t a c h l u b hotelach r o b o t n i c z y c h i odwiedzających wioś
świata pozaziemskiego (który zawsze budził respekt)
Należy założyć, żo mają o n i więcej
czasu
k o n t a k t o w i z Żabnicą (w przeci
10. W zakresie p l a s t y k i obrzędowej przebrania oraz k o s t i u m y
t y l k o w niedzielę) i c h stosunok do t r a d y c j i będącej dziedzictwem
wykazują tendencje rozwojowe. R e k w i z y t y obrzędowe stały się
pokoloń just p o z y t y w n y , nie ulogł bowdom zakłóceniu w z o r a m i
bardziej dokoraoyjne. Szczególny r o z k w i t nastąpił w dziedzinio
miejskiego st}du bycia. N i e wstydzą się uczestnictwa w zespole.
masek obrzędowych. Jest to zjawisko przeciwne do stwierdzonego
Jeden z n i c h mówi: „Inni się spanoszyli, j a k zaczęli wyjeżdżać
66
do m i a s t na budo\cy albo do kopalń, j a k przyjeżdżają do w s i
Jest t o rola zajmująca wysoką pozycję w h i o r a r c h i i w s z y s t k i c h
to się dziwią, żo m y to o d g r y w a m y , już zapomnieli, j a k śmigali
ról w zespole. Wiążo się ona z władzą i odpowiedzialnościąm a prawo decydować o składzie Koni
(obsadzaniu
ról
w m a l y e h przebierańcach". Stwierdziłam, że większość m o i c h
Cygan
rozmówców czuje silny, r o d z i n n y związek z tradycją kolędniczą
o d p o w i e d n i m i — według niego — osobami) p o n a d t o odpowiada
„ d z i a d ó w " — któryś z najbliższych rodzinie mężczyzn (dziadek,
za konsekwencje i c h wybryków. Według Józofa
ojciec, b r a t ) b y l (byli) członkami zespołu Przebierańców. Związek
dobór właściwego mężczyzny do r o l i Konia
z tradycją jest toż w y m i e n i a n y j a k o ważna m o t y w a c j a
nie każdy w y t r z y m u j e bowiem k o n d y c y j n i e całodzienno tańce
uczest
n i c t w a w zespole. „ T o jost regionalne, zawsze było i będzie.
i g o n i t w y , dźwigając na sobie ciężar około 20 k g .
P a n i b y nio chodziła, j a k b y była w Ż a b n i c y ? " t e n rodzaj m o
t y w a c j i podawały osoby starszo wiekiem w s t o s u n k u do pozosta
łych ( r o c z n i k i : 1951, 1952, 1958). Zaznaczyć nałoży, żo na związek
z tradycją, j a k o dodatkową, obok zasadniczoj m o t y w a c j i uezostn i c t w a wskazało 22 osoby.
Zespól Przebierańców jest źródłom satysfakcji i dajo możliwość
samorealizacji osiemnastu członkom, p r z y c z y m wszyscy mówili
o b r a k u możliwości atrakcyjnego spędzenia wolnego czasu, t a k
w Żabnicy, j a k i najbliższej
następująco w y p o w i e d z i :
o k o l i c y . Między i n n y m i
„Szyję
padały
własnoręcznie, sam wszystko
ozdabiam według własnego pomysłu. Uważam, że m a m t a l e n t
a k t o r s k i , jostom urodzony do t e a t r u , ale gdzio się t u uczyć?
Pozostaje t y l k o wyżyć sic w Przebierańcach.
Podoba m i się,
cieszy m n i o , k i e d y n i o g ; być kimś i n n y m chociaż raz n a r o k " .
1 3
jedenaście osób umotywowało swój udział w zespole Przebierań
ców chęcią zabawy,
„wyszalonia się", „popsocenia" i „pofigło
wania".
Zespołu
nie eechujo
nadmierna
fluktuacja
—•
najwięcoj
uczestników łogitymujo się stażom o d 2 do 8 l a t . N a tej podstawie
można stwierdzić, że s t r u k t u r a wewnętrzna g r u p y jest silna,
sprzyjająca p r z e t r w a n i u treści wierzeniowych zwyczaju. A k t u a l n y
Piwowarczyka,
jest bardzo ważny,
Postawa ogółu mieszkańców Żabnicy nacechowana jest apro
batą
d l a zespołu
Przebierańców.
W
większości
przypadków
aprobata ta wiąże się z szacunkiem i poważaniem, j a k i m obdarzo
ny
jost Władysław
Piwowarczyk.
J a k k o l w i o k spotkałam
się
z o p i n i a m i k r y t y c z n y m i w s t o s u n k u do jego osoby n p . „Stary
chłop jost, mógłby so dać spokój z t y m i wygłupami. Tyło l a t
z n i m i dokazuje, a co z togo m a ? Czy rentę z tego dostanio ? " .
14
N a ogól mieszkańcy Żabnicy wyrażają żal, że zanikają
stare
obyczaje, obrzędy i zwyczaje. Sądzą j e d n a k , że kolędniczy zwy
czaj
dziadów, k u l t y w o w a n y obecnie
przez
Przebierańców n a
pewno w Żabnicy nie zaginio. „ W czasio w o j n y c h o d z i l i , w czasie
s t a n u wojennego też c h o d z i l i , t o co i m się możo s t a ć ? " — odpo
wiedział na mojo p y t a n i e dotycząco perspektyw istnienia zwyczaju
we wsi jeden z rozmówców.
13
„Ludzie gadają, gadają że popijają,
nabałaganią, ale każdy w stary гак w oknio siedzi i wygląda n a
n i c h . M o g l i b y t y l k o nio przyjść, t o b y P i w o w a r c z y k o w i
we w s i łob u r w a l i " —• dodajo
d r u g i rozmówca.
16
chyba
„Kiedyś to
mówili, żo dziadują, że na żobry wychodzą, alo toraz mało k t o
t a k mówi (...)
Żabnicy boz Przebierańców nie możo b y ć " mówi
jedna z informatorok.
17
wyznaczył już swojego
Porządkując informacje uzyskane z rozmów z mieszkańcami
następcę. Jost n i m jego k r e w n y , o d jedenastu l a t związany
Żabnicy wysunąć można następująco w n i o s k i : przywiązanie do
z Przebierańcami
t r a d y c j i , której elemontom jest zwyczaj
„komendant" zespołu W . P i w o w a r c z y k
Józof P i w o w a r c z y k . Zgodnie z tradycją odgry
wał po kołei różne rolo — Pachołka, Kominiarza,
Diabła,
Żyda,
z poczuciem p a t r i o t y z m u lokalnego
„dziadów", połączone
właściwe jest p r z e d s t a w i
którą uważa za najpięk
cielom najstarszej generacji. Wśród średniego pokolenia przeważa
niejszą. „ D o tej r o l i trzeba mieć werwę, ale trzeba ją też przeżyć.
a p r o b a t a dla Przebierańców i potrzeba k o n t y n u o w a n i a z w y c z a j u
kończąc na r o l i Cygana przed Końmi,
Myślałem, żo nie pójdę w t y m r o k u , nic nie miałem przygotowane.
we w s i . T y l k o bardzo nieliczni traktują zwyczaj
Alo jest atmosfera we w s i do Przebierańców. M o j a siostra toż nie
zacofania. Wśród młodego pokolenia daje się zauważyć t e n d e n c j a
rewaloryzacji
pewnych
cecli k u l t u r y
jako synonim
mogła się n a Przebierańców doczekać. W o wsi są n a t u r a l n o w a r u n k i
do
(ma na myśli zwyczaj) wejdzio się n a dach, s t r y c h , czy do p i w n i c y ,
f o l k l o r u (np. język). Przebierańców uważają za element niezbędny
ludowej
np. stroju,
n i k t człowieka nio w y g o n i . W e wsi czuje się człowiek i n a c z e j " .
i stały, wpisanv w pejzaż Żabnicy.
6?
U . 7. L u d w i k P y t e l rzeźbi maskę.
P R Z Y P I S Y
Bazieliebówna В., Deptuszewski S., .Szlachcice," i „Dziady",
zwyczajowe
widowiska,
[ w . ] „Polska Sztuka L u d o w a " , 1959
nr 1
Bazieliebówna В., Deptuszewski S., op. c i t .
J a n Pawlus, u r . 1956 w Żabnicy
Michał Wojtyła, u r . 1903 w Żabnicy
Moszyński K . , K u l t u r a L u d o w a Słowian, t . 3, s. 278—282
Michał Wojtyła, u r . 1903 w Żabnicy
J a n Pawlus, u r . 1956 w Żabnicy
T o m i c c y J . i R „ Drzewo życia (ludowa wizja świata i czło
wieka), Warszawa 1975, s. 28—37
1
2
3
4
5
6
7
8
W a l e r i a K u p c z a k , u r . 1911 w Żabnicy
j-w.
Stanisław D u d k a , u r . 1923 w Żabnicy
Reinfuss R., Przebrania
w widowiskach
ludowych i ich
współczesne przeobrażenia, „Polska Sztuka L u d o w a " , 1971 n r 4,
s. 203—216
J a n Jurasz, u r . 1963 w Żabnicy
A n i e l a Żyrek, u r . 1936 w Żabnicy
Stefan C h u d y , u r . 1923 w Żabnicy
Józef Gluza, u r . 1933 w Żabnicy
A n i e l a Żyrek, u r . 1936 w Żabnicy
9
1 0
1 1
1 2
1 3
1 4
1 5
1 6
1 5
F o t . : Jan Hulłowbki, i i . 7; Tomasz K u r a , i l . 2, 3; Jerzy Mirski, i l . t , 4, 5, 6