Recenzje / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1968 t.22 z.3

Item

Title
Recenzje / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1968 t.22 z.3
Description
Polska Sztuka Ludowa 1968 t.22 z.3 ; s.161-163
Date
1968
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:4544
Language
pol
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4898
Text
R

E

C

E

N

T ó t h Janos: G O C S E J N E P I E P I T E S Z E T E ( B u d o w n i c t w o l u d o w e
B u d a p e s z t 1965, s. 156, ilustir. 270 + 8 r y c i n k o l o r .
W d r u g i m n u m e r z e P o l s k i e j S z t u k i L u d o w e j w 1967
z a m i e ś c i ł e m r e c e n z j ę p r a c y J. T ó t h a o w ę g i e r s k i e j a r c h i ­
t e k t u r z e l u d o w e j . O b e c n i e d o s z ł a do n a s z y c h r ą k i n n a
p r a c a tego a u t o r a o l u d o w y m
budownictwie
regionu
Gocsej w p o ł u d n i o w o - z a c h o d n i c h W ę g r z e c h , w
pobliżu
granicy jugosłowiańskiej, w komitacie Zala.
K s i ą ż k a m a cztery rozdziały. W pierwszym, k r ó t k i m
rozdziale, autor p o d s u m o w a ł dotychczasowe w y n i k i ba­
d a ń nad o s a d n i c t w e m . O n sam dla s w y c h c e l ó w p r z e ­
b a d a ł p o n a d 100 o s i e d l i z a r ó w n o w t e r e n i e , j a k i na
p o d s t a w i e m a p k a t a s t r a l n y c h z 1860 r. N a j b a r d z i e j i s t o t ­
n y jest f a k t , że n i e w i e l k i ten region, o p o w i e r z c h n i za­
l e d w i e 1600 k m , p o k r y t y j e s t g ę s t ą s i e c i ą o s i e d l i n i e
posiadających dawniej prawie żadnych dróg
dojazdo­
w y c h . P o w o d o w a ł o to z n a c z n ą i z o l a c j ę , a t y m s a m y m
wytworzenie w przeszłości indywidualnych form w bu­
downictwie wiejskim.
2

A n a l i z u j ą c t y p y osiedli, a u t o r m . i n . z w r a c a
uwagę
na c h a r a k t e r y s t y c z n ą , ś r e d n i o w i e c z n ą , r o z p r o s z o n ą
for­
m ę osadnictwa wojskowego, zwanego „szer", oraz
na
osiedla u l i c o w e w y t w o r z o n e w rezultacie r y t m i c z n e g o
rozmieszczenia d o m ó w . Z a j m u j e się on t u r ó w n i e ż roz­
przestrzenieniem zagrody „ o k o ł o w e j " z w i ą z a n e j z ho­
d o w l ą z w i e r z ą t na w o l n y m p o w i e t r z u , s t w i e r d z a j ą c p r z y
t y m , że ten t y p z a b u d o w a ń b y ł w X V I I I i l.poł. X I X w .
p o w s z e c h n y nie t y l k o w Gocsej, ale r ó w n i e ż w O r s é g ,
w s ą s i e d n i m k o m i t a c i e Vas oraz w S t y r i i .
Drugi, najobszerniejszy rodział p o ś w i ę c i ł autor ana­
lizie i opisowi b u d y n k ó w z a c z y n a j ą c od o b i e k t ó w sytuo­
wanych w winnicach, a p o s i a d a j ą c y c h jedno pomiesz­
czenie n a t ł o c z n i ę w i n n ą i . d r u g i e — n a b e c z k i z m o s z ­
czem. T e n gospodarczy b u d y n e k r o z r a s t a się przez d o ­
danie d o ń s t a j n i , i z b y i t d . K o n t y n u a c j ą tego jest d o m
zwany „szorosz" — w układzie jednotraktowym, w k t ó ­
r y m środek b u d y n k u zajmuje kuchnia z w e j ś c i e m z d w o ­
r u , obok niej z j e d n e j s t r o n y jest izba, z d r u g i e j k o m o r a ,
a nieraz też część gospodarcza r o z c i ą g a się przez do­
d a n i e s t a j n i i szopy.
K o l e j n y t y p b u d y n k u to d o m z ł o ż o n y j a k i p o p r z e d n i
z izby, k u c h n i i k o m o r y , z d o s t a w i o n y m od s t r o n y k o ­
m o r y , pod k ą t e m prostym, b u d y n k i e m
gospodarczym,
w s k ł a d k t ó r e g o wchodzi nieraz druga k o m o r a , dalej
stajnia i stodoła. W ten sposób cała zagroda m a w r z u ­
cie k s z t a ł t l i t e r y „ L " , a n i e k i e d y , r o z r a s t a j ą c się w d r u g ą
stronę, uzyskuje kształt litery ,,T".
P e w n ą o d m i a n ę stanowi dom, k t ó r y oprócz g ł ó w n e j
k o m o r y m a jeszcze m a ł ą k o m ó r k ę z p r z e z n a c z e n i e m n p .
na p r z e c h o w y w a n i e n a p o j ó w
alkoholowych.
Niekiedy
k o m ó r k a ta z a m i e n i o n a na d r u g ą i z b ę m i e s z k a l n ą jest
d o s t a w i o n a do s z c z y t u i z b y w p o ł o w i e j e j s z e r o k o ś c i ,
zawsze od s t r o n y u l i c y . Z e w z g l ę d u n a j e d n o l i t ą k o n ­
strukcję dachu przed k o m ó r k ą powstaje n a r o ż n y podcień.
C a ł k o w i c i e odmiennie k s z t a ł t u j e się t y p o w y dla a r c h i ­
t e k t u r y w G ô c s e j b u d y n e k z w a n y na W ę g r z e c h „ c s o n kakontyos", w k t ó r y m analogiczna k o m ó r k a dostawio­
na jest do d ł u ż s z e j ś c i a n y izby p r z y jej
zewnętrznym
narożu, ewentualnie w niewielkiej
o d l e g ł o ś c i od
izby,
t a k ,że t w o r z y s i ę p o m i ę d z y n i m i w o l n e p r z e j ś c i e , z a ­
m k n i ę t e j e d n a k od s t r o n y u l i c y d r z w i a m i . T e g o r o d z a j u
sytuacja k o m ó r k i m i a ł a s w o j ą g ł ę b o k ą
konsekwencję,
a l b o w i e m ta w ł a ś n i e c z ę ś ć d o m u s t a n o w i f a s a d ę f r o n ­
tową, nad
którą
dach posiada
swoistą
konstrukcję
i bryłę.
O m ó w i o n e rodzaje b u d y n k ó w są w regionie G ô c s e j
t y p o w e . W i d a ć to w y r a ź n i e n a l i c z n y c h r y c i n a c h , , k t ó r y ­
m i autor ilustruje k a ż d e o m a w i a n e zagadnienie. C e c h ą
c h a r a k t e r y s t y c z n ą , na k t ó r ą n a l e ż y z w r ó c i ć s z c z e g ó l n ą
b u d o w n i c t w i e tego
u w a g ę , jest to, ż e w t r a d y c y j n y m
r e g i o n u , s z c z e g ó l n i e w ó w c z a s , g d y m a m y do c z y n i e n i a

Z

w

regionie

J

Gocsej),

E

wyd.

MUszaki

K6nyvkiadó.

z chałupami o konstrukcji
z r ę b o w o ^ w ę g ł o w e j , nie
ma
przejść w e w n ę t r z n y c h p o m i ę d z y p o s z c z e g ó l n y m i pomiesz­
c z e n i a m i . C h c ą c z i z b y p r z e j ś ć do k u c h n i czy k o m o r y ,
m u s i się w y c h o d z i ć na z e w n ą t r z d o m u .
Po o m ó w i e n i u p o w y ż s z y c h z a g a d n i e ń a u t o r a n a l i z u j e
bogatą dekorację m a l a r s k ą i ciesielską, wiążąc je z k o n ­
re­
kretnymi
stylami historycznymi. Przejawem stylu
nesansowego są d r e w n i a n e szczyty d a c h ó w zdobione za­
r ó w n o malaturami, jak i m o t y w a m i
wycinanymi
na
s t y k u desek l u b i c h p o w i e r z c h n i . W y s t ę p u j ą t u zdob­
nicze elementy w postaci p o j e d y n c z y c h k w i a t ó w
czy
r o ś l i n l u b c a ł y c h b u k i e t ó w , serca, g w i a z d y , k r z y ż e , m a ­
lowane w strojach regionalnych f i g u r k i ludzkie itp. Prze­
j a w e m baroku i klasycyzmu są w budownictwie ludo­
w y m g a n k i i podcienia k o l u m n o w e , k t ó r e b ą d ź to obie­
gają dom z k i l k u nieraz stron, b ą d ź też t w o r z ą w n ę k i
w ś r o d k o w e j części b u d y n k u . Natomiast z okresu eklek­
t y z m u p r z e s z ł y do a r c h i t e k t u r y w i e j s k i e j n i e k t ó r e f o r ­
m y g a n k ó w i f i l a r y na r o g a c h b u d y n k u .
Sporo miejsca p o ś w i ę c i ł autor r ó w n i e ż w y p o s a ż e n i u
w n ę t r z a i jego s k ł a d o w y m e l e m e n t o m , w ś r ó d
których
widzimy
bogato zdobione r ó ż n y m i t e c h n i k a m i
szafy,
skrzynie m a l o w a n e ( X V I I I w.), zydle m a l o w a n e i r z e ź ­
b i o n e ( X V I I I w . ) , s t o ł y n a w i ą z u j ą c e do m e b l i s t y l o w y c h ,
no i o c z y w i ś c i e s k r z y n i e s a r k o f a g o w e z bogato r y z o w a ­
nym wzorem geometrycznym.
N i e p o m i j a J. T ó t h r ó w n i e ż u r z ą d z e ń
ogniowych,
wśród których omawia zarówno prymitywne
kuchenne
piece b u d o w a n e z k a m i e n i a , j a k i piece ogrzewalne
u dołu czworoboczne, u g ó r y o k r ą g ł e , a w y k o n a n e z k a f l i
kwadratowych
o miskowatym
wgłębieniu.
Załączone
i l u s t r a c j e p o z w a l a j ą z o r i e n t o w a ć się, że tego rodzaju
p i e c e s ą do d z i ś j e s z c z e u ż y w a n e .
Osobne zagadnienie s t a n o w i k o n s t r u k c j a dachu, k t ó ­
r e g o r ó ż n e p r z y k ł a d y s t o p n i r o z w o j o w y c h z a c h o w a ł y sie
w ł a ś n i e w regionie Gocsej. N i e z m i e r n i e i n t e r e s u j ą c a jest
pewna odmiana konstrukcji
na sochy i ś l e m i ę , k t ó r e j
( u w a g a m o j a — J.C.) o d p o w i e d n i k a n i e z n a j d u j e m y
w
Polsce. Polega ona na t y m , że pod k a l e n i c ą c a ł e g o b u ­
d y n k u biegnie ślemię (węgierskie: „ s e l e m e n a " )
leżące
w w i d e ł k a c h k i l k u p a r k o z ł ó w . D o p i e r o na
ślemieniu
s p o c z y w a j ą k o ń c e k r o k w i , k t ó r e s t a n o w i ą szkielet po­
szycia dachu. N i e k i e d y ś l e m i ę p o d p a r t e jest t a k ż e socha­
mi (węgierskie: „soha").
Jednym z istotnych zagadnień, k t ó r e m u autor
po­
ś w i ę c a w i e l e miejsca, są b u d y n k i gospodarcze, a w ś r ó d
n i c h s t o d o ł y . S z c z e g ó ł o w o zajmuje się on s t o d o ł a m i w i e l o b o c z n y m i , z k t ó r y c h obecnie jeszcze k i l k a z a c h o w a ł o
się w terenie na
z a c h ó d od D u n a j u , w
północnych
W ę g r z e c h j e s t i c h z n a c z n i e w i ę c e j . U w a ż a j e za n a j s t a r ­
szy t y p s t o d o ł y n a W ę g r z e c h , p o l e m i z u j ą c p r z y
tym
z r ó ż n y m i p o g l ą d a m i o d n o ś n i e c e l o w o ś c i b u d o w y tego
r o d z a j u s t o d ó ł (np. ż e k o ń c ó w k a p o l i g o n a l n a jest w ł a ś ­
ciwsza p r z y u s t a w i a n i u b u d y n k u pod w i a t r l u b że w
t a k i e j stodole jest w i ę c e j miejsca). Sam autor jest s k ł o n ­
ny widzieć pewne pokrewieństwo pomiędzy
stodołami
wielobocznymi
a
architekturą
kościelną.
Jakkolwiek
wiadomo m u o istnieniu takich stodół we
wschodniej
E u r o p i e , to j e d n a k n i e w i ą ż e an tego z a g a d n i e n i a z d r u ­
gim problemem, a mianowicie konstrukcją
dachu
na
s o c h y i ś l e m i ę . M o ż l i w e w y d a j e s i ę ( u w a g a m o j a — J.C.)
z a p o ż y c z e n i e o b u t y c h e l e m e n t ó w od S ł o w i a n . S u g e r u j ą
to z r e s z t ą w y r a ź n i e s ł o w i a ń s k i e n a z w y sochy i ś l e m i e ­
n i a . T y m b a r d z i e j , ż e za p o ż y c z k a s ł o w i a ń s k ą t y c h o s t a t ­
nich w y p o w i a d a ł się j u ż przed . k i l k u l a t y
węgierski
etnograf, J. Barabasz.
Z a s ł o w i a ń s k i e n a t o m i a s t u w a ż a J. T ó t h
znane w r e g i o n i e ' Gocsej . pod n a z w ą „ k a s t u "
k t ó r e (uwaga m o j a — J.C)
ze w z g l ę d u n a

spichlerze
(„kaaste"),
swą
kon-

m

s t r u k c j ę s t a n o w i ą a n a l o g i ę dla pospolitych w Czecho­
s ł o w a c j i , a z n a n y c h i w p o ł u d n i o w e j Polsce, t z w . s y p a ń c ó w , ze z r ę b o w y m b e c z k o w a t y m s k l e p i e n i e m .
Z kolei o m a w i a J. T ó t h b u d o w l e sakralne, a w ś r ó d
nich przede w s z y s t k i m liczne odmiany
dzwonniczek,
analizując kompozycyjne metody ich konstrukcji.
Z z a g a d n i e ń k o n s t r u k c y j n y c h poruszonych przez auto­
ra n a l e ż y w y m i e n i ć t r a d y c y j n o ś ć i p o w s z e c h n o ś ć
kon­
strukcji zrębowej, przy czym poszczególne w i e ń c e w i ą ­
zane s ą n a n a r o ż a c h na w ę g i e ł , t z w . o b ł a p . O p r ó c z tego
do d z i ś jeszcze z a c h o w a ł y s i ę s t a r e d o m y , i c h c z ę ś c i
(np. s t a j n i a ) l u b b u d y n k i z w i ą z a n e z p r o d u k c j ą i p r z e ­
chowywaniem wina, k t ó r y c h ściany s ą wyplatane z ga­
łęzi na osnowie z d r ą ż k ó w , a n a s t ę p n i e polepione w a r ­
s t w ą g l i n y i pobielone.
W t r z e c i m rozdziale swej p r a c y z a z n a j a m i a nas J.
Tóth z planami budowy muzeum budownictwa ludowe­
go, n a w o l n y m p o w i e t r z u , z r e g i o n u G o c s e j , u m i e j s c o ­
wionego w w o j e w ó d z k i m m i e ś c i e tej okolicy — Zalaeger-

szeg. B ę d ą t a m p o m i e s z c z o n e r ó ż n e t y p y z a g r ó d i d o ­
m ó w , w o j n o s t o j ą c e o b i e k t y gospodarcze, d z w o n n i c z k i
itd. Całość została zlokalizowana wokół stojącego t a m
w naturalnych warunkach zabytkowego wodnego m ł y n a .
W k o ń c o w e j części pracy autor daje k r ó t k i e i n f o r ­
macje o z a b y t k o w y c h b u d y n k a c h w r ó ż n y c h m i e j s c o ­
w o ś c i a c h r e g i o n u . P o n a d t o , w i d z ą c zatracanie s i ę cech
tradycyjnych we współczesnej architekturze
wiejskiej
kopiującej
wzory
miejskiego
budownictwa,
wskazuje
m o ż l i w o ś c i zastosowania p o s z c z e g ó l n y c h d a w n y c h ele­
m e n t ó w w obecnej zabudowie w s i w ę g i e r s k i e j . Z w r a c a
p r z y t y m u w a g ę , ż e t y l k o szacunek i p o w a ż a n i e dla
tradycji może właściwie ustosunkować wiejskich budow­
n i c z y c h do d a w n e j a r c h i t e k t u r y l u d o w e j .
Praca J. T ó t h a , w y d a n a bardzo starannie na k r e d o ­
w y m , w y s o k i e j k l a s y p a p i e r z e , m o ż e s ł u ż y ć za w z ó r d l a
tego r o d z a j u e d y c j i .
Jerzy

Czajkowski

Georgi K o ż u c h a r o w : B A Ł G A R S K A T A K A S Z T A P R E Z P E T S T O L E T I J A ( B u ł g a r s k i d o m w c i ą g u p i ę c i u stuleci).
W y d . B a ł g a r s k a A k a d e m i j a n a N a u k i t e , S e k c i j a za T e o r i j a n a G r a d e u s t r j s t w o i A r c h i t e k t u r a t a . S o f i a 1967, s. 267,
r y c . 202, t a b l . 8.
W serii prac p o ś w i ę c o n y c h b u d o w n i c t w u l u d o w e m u
w Bułgarii praca K o ż u c h a r o w a zajmuje pozycję w y ­
j ą t k o w ą . Jest t o p i e r w s z a p u b l i k a c j a o c h a r a k t e r z e s y n ­
tetycznym d a j ą c a obraz b u ł g a r s k i e g o b u d o w n i c t w a l u ­
dowego w t a k rozległej p e r s p e k t y w i e historycznej.
A u t o r podzielił s w ą p r a c ę na dwie części. Pierwsza
o b e j m u j e czasy od k o ń c a w . X I V do p o c z ą t k ó w o d r o ­
dzenia narodowego B u ł g a r ó w w 2jpołowie w . X V I I ,
d r u g a z a ś czasy p ó ź n i e j s z e do oswobodzenia
Bułgari
s p o d j a r z m a t u r e c k i e g o w r . 1878. K a ż d a z w y m i e n i o n y c h
części dzieli s i ę na rozdziały o b e j m u j ą c e k r ó t s z e okresy
historyczne. W rozdziale k o ń c o w y m autor omawia w
s p o s ó b s k r ó t o w y dzieje b u d o w n i c t w a l u d o w e g o w B u ł ­
g a r i i p o czasy n a j n o w s z e .
J a k z w y k l e w p o d o b n y c h o p r a c o w a n i a c h czasy n a j ­
dawniejsze a ż po koniec X V I w . p o t r a k t o w a n e s ą w spo­
s ó b o g ó l n i k o w y , co u z a s a d n i o n e j e s t b r a k i e m m a t e r i a ­
ł ó w faktograficznych. N a r ó d b u ł g a r s k i znosił w ó w c z a s
ciężką n i e w o l ę t u r e c k ą . K r a j p l ą d r o w a n y b y ł przez n a ­
jeźdźców, l u d n o ś ć m i e j s c o w ą wysiedlano, a na j e j miejsce
sprowadzano p r z y b y s z ó w z M a ł e j Azji. Wiele
budowli
0 charakterze m o n u m e n t a l n y m uległo zniszczeniu, a b u ­
d o w n i c t w o w i e j s k i e , j a k w y n i k a ze s z c z u p ł y c h t r e ś c i o w o
relacji podróżników, przedstawiało się nad wyraz nędz­
nie. M a ł e d o m k i p a r t e r o w e l u b p i ę t r o w e ,
budowane
z drewna na w ę g i e ł l u b o konstrukcji ramowej w y p e ł ­
nionej p l e c i o n k ą o b r z u c o n ą gliną, b y ł y ubogie i brudne.
N a w e t siedziby t u r e c k i c h f e u d a ł ó w nie p r z e d s t a w i a ł y
się okazale, g d y ż nie p o z w a l a ł y na to dość ograniczone
środki materialne T u r k ó w j a k również ciągła
obawa
przed e w e n t u a l n ą k o n f i s k a t ą mienia, k t ó r a w krajach
p o z o s t a j ą c y c h p o d b e r ł e m s u ł t a n ó w n i e n a l e ż a ł a do r z a d ­
kich wypadków.
Dopiero w w i e k u X V I I i w pierwszej połowie X V I I I w .
w związku z postępującym upadkiem potęgi tureckiej
1 w z r a s t a j ą c y m w p a ń s t w i e r o z p r z ę ż e n i e m sytuacja zmie­
niła się na k o r z y ś ć B u ł g a r ó w , k t ó r z y dzięki swej ogrom­
nej p r a c o w i t o ś c i , z n a j o m o ś c i r z e m i o s ł a i t a l e n t o m h a n ­
d l o w y m z a c z y n a j ą p o d n o s i ć s i ę e k o n o m i c z n i e , co z n a j ­
duje r ó w n i e ż s w ó j w y r a z w b u d o w n i c t w i e . Z tego w ł a ś ­
n i e o k r e s u p o c h o d z ą najstarsze, zachowane do d z i ś za­
b y t k i b u d o w n i c t w a m i e s z k a l n e g o : czy to w i e j s k i e g o n p .
w miejscowości Gradec leżącej na B a ł k a n i e Wsch. koło
p r z e ł ę c z y K o t l e n s k i e j , K o p r i w s z t i c a (obecnie m i a s t e c z k o
na p ó ł n o c n y m p o d n ó ż u Szysztin), B o ż e n c i (k. G a b r o w a ) ,
S t o j n o w c y (k. T r j a w n y ) , B e l i c a (k. R a z ł o g ) , A r b a n a s i
(k. W e l . T i r n o w o ) , czy m i e j s k i e g o , k t ó r e g o
przykłady
znajdujemy w Samokowie, Bansku i wielu i n .
Jak w y n i k a
z o m a w i a n y c h przez autora o b i e k t ó w ,
b u d o w n i c t w o b y ł o j u ż w ó w c z a s d o ś ć znacznie z r ó ż n i c o ­
wane.
D o m m i e j s k i z S a m o k o w a jest p a r t e r o w y , z b u d o w a n y
z d r e w n a na s u m i k i ł ą t k ę . S k ł a d a się on z d w u m n i e j
więcej r ó w n y c h wielkości izb. W s p ó ł c z e s n e m u domy
zachowane w Bansku m a j ą charakter obronny. S ą jedno­
piętrowe, o masywnych ścianach budowanych z ka­

162

m i e n i a . W c z ę ś c i p a r t e r o w e j poza o b s z e r n y m p o d c i e n i e m
s ł u p o w y m z n a j d u j ą s i ę trzy pomieszczenia, z k t ó r y c h
jedno służyło jako stajnia, d w a pozostałe zaś jako s k r y t ­
k i połączone schodami z pomieszczeniami z n a j d u j ą c y m i
się n a d n i m i . P i ę t r o w y p e ł n i a obszerna, o t w a r t a w e ­
randa zwana „czardak", znajdująca się nad podcieniem,
i dwie d u ż e izby z w e j ś c i e m w p r o s t z czardaka.
C h a ł u p y wiejskie były częściowo murowane a częścio­
wo wykonane z drewna przy wykorzystaniu
różnych
możliwości konstrukcyjnych. Np. dom w e w s i Bożenci
m i a ł c z ę ś ć p a r t e r o w ą z b u d o w a n ą z k a m i e n i a , podczas
gdy p i ę t r o z obszernym n a r o ż n y m czardakiem w y k o n a n e
było częściowo z drewna na sumik i łątkę, częściowo
zaś'posiadało ściany o konstrukcji ramowej wypełnionej
plecionką z glinianą polepą. Trzy znajdujące
s i ę na
p i ę t r z e pomieszczenia t w o r z y ł y k ą t p r o s t y z izbą za­
o p a t r z o n ą w ognisko p o ś r o d k u . Z izby tej zwanej „ k a s z ­
ta" w i o d ł y d r z w i na lewo do drugiej izby zwanej „soba",
n a p r a w o z a ś do k o m o r y z w a n e j „ k i l e r " . W K o p r i w s z t i c y
p a r t e r o w y dom zbudowany w l.pol. X V I I I w . posta­
w i o n y b y ł z d r e w n a , c z ę ś c i o w o n a w ę g i e ł , c z ę ś c i o w o na
s u m i k i ł ą t k ę . S k ł a d a ł się z sieni zwanej „ p r u s t " i izby
z o g n i s k i e m (kaszta) oraz szerokiego p o d c i e n i a s ł u p o w e ­
go, b i e g n ą c e g o w z d ł u ż c a ł e j d ł u g o ś c i ś c i a n y
licowej.
Z a c z y n a j ą c y się j u ż na p r z e ł o m i e X V I I i X V I I I w .
okres p r o s p e r i t y gospodarczej B u ł g a r ó w o s i ą g n ą ł s w ó j
p u n k t k u l m i n a c y j n y w 2.poł. w . X I X . W m i a r ę j a k p o ­
stępował w e w n ę t r z n y rozkład p a ń s t w a tureckiego i j a k
pogłębiał się ekonomiczny upadek w o b r ę b i e
Turcji
w ł a ś c i w e j coraz w i ę k s z e znaczenie w ż y c i u gospodarczym
kraju grali Bułgarzy,' którzy s w ą produkcją
towarową
p o k r y w a l i 1/5 h a n d l u z a g r a n i c z n e g o c a ł e g o p a ń s t w a t u ­
r e c k i e g o i jeszcze w i ę k s z ą c z e ś ć h a n d l u w e w n ę t r z n e g o .
Z a r o b k i u z y s k i w a n e p r z e z B u ł g a r ó w ze s p r z e d a ż y p r o ­
d u k t ó w z w i e r z ę c y c h , r o l n y c h oraz w y r o b ó w r z e m i e ś l n i ­
czych p r o w a d z i ł y do a k u m u l a c j i z n a c z n y c h k a p i t a ł ó w ,
k t ó r e z u ż y w a n e b v ł y r ó w n i e ż n a cele b u d o w l a n e . D l a ­
tego t e ż w n i e k t ó r y c h o k o l i c a c h b u d o w n i c t w o l u d o w e
r o z w i n ę ł o s i ę wspaniale. J e d n y m z p r z y k ł a d ó w tego roz­
w o j u s ą bogate wsie w Rodopach, k t ó r y c h m i e s z k a ń c y
prócz w y p a s u owiec i produkcji t k a n i n w e ł n i a n y c h p r o ­
w a d z o n y c h na o g r o m n ą s k a l ę z a j m o w a l i
się również
r z e m i o s ł e m b u d o w l a n y m , na czym doskonale zarabiali.
Strefą działania tych ludowych budowniczych były roz­
ległe obszary s i ę g a j ą c e na p ó ł n o c po P l o w d i w a na p o ­
łudniu obejmujące całą niemal dzisiejszą Grecję i w y ­
b r z e ż e M a ł e j A z j i , ze s z c z e g ó l n y m u w z g l ę d n i e n i e m K o n ­
stantynopola, gdzie b y ł o t y c h sezonowych, w ę d r o w y c h
rzemieślników najwięcej.
Jak w y n i k a z m a p y oublikowanej w pracy K o ż u c h a ­
rowa podobnych ośrodków ludowego rzemiosła budowla­
nego b y ł o n a t e r e n i e B u ł g a r i i w i ę c e j . S p o t y k a m y s i ę
z n i m i p r z e w a ż n i e w rejonach górskich (np. Riła, S t r a n ża, Stara P ł a n i n a ) . Stawiane przez w i e j s k i c h a r c h i t e k t ó w
b u d o w l e czy to w e wsiach (Bożenci. Smolian, K o p r i w ­
sztica, A r b a n a s i i w i n n y c h ) , czy w m i a s t a c h ( P l o w d i w ,

Samokow, Gabrowo) b y ł y n i e z w y k l e o k a z a ł e , zdobione
w s p a n i a ł ą s n y c e r k ą , k t ó r e j najbogatsze p r z y k ł a d y sta­
n o w i ą d r e w n i a n e stropy, t z w . t a w a n y . Tego r o d z a j u do­
m o s t w a b y ł y o c z y w i ś c i e w ł a s n o ś c i ą l u d z i b o g a t y c h , ale
w o m a w i a n y m okresie z a m o ż n o ś ć nawet
mieszkańców
w s i b y ł a taka, że znalazła ona w y r a z w charakterze
zabudowy c a ł y c h osiedli (Smdlian, Rajkowo, Arbanasi
i innych). K o ż u c h a r o w daje liczne ilustracje zdobnictwa
d o m ó w b u ł g a r s k i c h , ale szerzej n i e z a j m u j e s i ę t y m
p r o b l e m e m , i n t e r e s u j ą go p r z e d e w s z y s t k i m z a g a d n i e n i a
typologiczne i rozwój d o m u bułgarskiego.
P r z y j m u j ą c jako p o d s t a w ę systematyki wzajemne usy­
tuowanie pięciu g ł ó w n y c h części s k ł a d o w y c h d o m u b u ł ­
garskiego, a m i a n o w i c i e i z b y z o g n i s k i e m (kaszta), sieni
(prust), k o m o r y (kiler), izby
z piecem
ogrzewalnym
(soba) o r a z w e r a n d y ( c z a r d a k ) , w y r ó ż n i a a u t o r d w a z a ­
sadnicze t y p y . Jeden s t a n o w i dom, k t ó r e g o p l a n r o z w i j a
się d o k o ł a czardaka jako p u n k t u centralnego,
obejmu­
j ą c y s w y m z a s i ę g i e m p o ł u d n i o w ą część B u ł g a r i i po r z e k ę
M a r i c e na p ó ł n o c y , i d r u g i t y p , k t ó r y r o z w i j a się w o k ó ł
izby z o g n i s k i e m (kaszta), w y s t ę p u j ą c y na p o z o s t a ł y c h
obszarach k r a j u z w y j ą t k i e m okolic g ó r S t r a n ż a . P o ­
dział n a b u d o w n i c t w o części p ó ł n o c n e j i p o ł u d n i o w e j
m a r ó w n i e ż swe uzasadnienie jeśli chodzi o zagadnienie
u r z ą d z e ń ogniowych. W części p ó ł n o c n e j w o b r ę b i e do­
m u jest jedno t y l k o pomieszczenie p o s i a d a j ą c e ognisko
do g o t o w a n i e , p o d c z a s g d y w c z ę ś c i p o ł u d n i o w e j u r z ą ­
dzenia t a k i e z n a j d u j ą się w k a ż d y m w n ę t r z u m i e s z k a l ­
nym. D o m y b u ł g a r s k i e z a r ó w n o w części północnej, jak
i p o ł u d n i o w e j s ą w zasadzie s z e r o k o f r o n t o w e . T y p b u ­
downictwa wąskofrontowego
z szeregiem
wnętrz
w
amfiladzie, z w e j ś c i e m w węższej ścianie b u d y n k u , w y ­
stępuje w rejonie gór S t r a n ż a i w z d ł u ż w y b r z e ż a Morza
Czarnego a ż poza Burgas n a p ó ł n o c y . D a w n i e j p o d o b n y
u k ł a d (obok szerokofrontowego) s t o s o w a n y b y ł w c h a ł u ­
pach t y p u ziemiankowego, k t ó r e w y s t ę p o w a ł y w szero­
k i m pasie c i ą g n ą c y m się w z d ł u ż D u n a j u . N a t l e p o d ­
stawowego
zróżnicowania
wyodrębniło
się w
2.poł.
X I X w . .szereg o d m i a n l o k a l n y c h , k t ó r e a u t o r o m a w i a
w sposób szczegółowy, przedstawiając k a ż d o r a z o w o ich
rozwój
w
postaci
bardzo
interesujących
schematów.
Tekst uzupełniają mapy ilustrujące zasięgi w y s t ę p o w a ­
nia p o s z c z e g ó l n y c h t y p ó w i odmian w p a r u przekrojach
czasowych.
Jak j u ż wspomniano w y ż e j , w d a w n y m budownictwie
b u ł g a r s k i m u ż y w a n y b y w a ł budulec
drewniany. W y ­
s t ę p o w a ł on przede w s z y s t k i m na terenach g ó r s k i c h ,

L

I

S

SZANOWNA
Przesyłam
sują. W
zówka

T

Rss.

D O

W a m 2 zdjęcia,
1967

pow. Nowy
Skupień.

Pyzówce,

k t ó r e może Was

r. b y ł e m

na

Targ. Poznałem

biarza kapliczek S t a n i s ł a w a
samej

Praca K o ż u c h a r o w a dzięki przejrzystości
konstrukcji,
zgromadzeniu
sporego m a t e r i a ł u faktograficznego,
in­
teresującym
rekonstrukcjom naświetlającym
problemy
genetyczne i rozwojowe p o s z c z e g ó l n y c h t y p ó w a r c h i t e k ­
tonicznych m a d u ż ą w a r t o ś ć n a u k o w ą . Jest ona j e d n ą
z n a j w a ż n i e j s z y c h pozycji dla p r z y s z ł y c h prac w dzie­
dzinie b a d a ń nad l u d o w y m b u d o w n i c t w e m w
rejonie
k a r p a c k o - b a ł k a ń s k i m . Z pracy tej w y n i k a jednak, że
budownictwo Bułgarii wykazuje wiele analogii z budow­
nictwem południowej i południowo-wschodniej Rumunii.
Wiąże je z n i m dawne w y s t ę p o w a n i e b u d o w n i c t w a zie­
m i a n k o w e g o po o b u s t r o n a c h D u n a j u , d o m ó w p i ę t r o w y c h
z pomieszczeniami gospodarczymi w części
parterowej
a m i e s z k a l n y m i i c z a r d a k i e m na p i ę t r z e . A n a l o g i e te,
k t ó r y c h s z c z e g ó ł o w y rejestr m o ż n a by znacznie rozsze­
rzyć, kańczą się u podnóża Karpat p o ł u d n i o w y c h . B u ­
downictwo Siedmiogrodu w sposób w y r a ź n y odcina się
o d tego, co s p o t y k a m y n a t e r e n i e B u ł g a r i i i p o ł u d n i o w e j
R u m u n i i . T r u d n o b y ł o b y d o s z u k a ć s i ę p o d o b i e ń s t w a czy
bardziej czytelnych z w i ą z k ó w p o m i ę d z y b u d o w n i c t w e m
b u ł g a r s k i m a t y m , k t ó r e w y s t ę p u j e na terenach K a r p a t ,
szczególnie zaś wschodnich i zachodnich.

R

E

D

A

K

C

J

I

REDAKCJO

sierpniu

wiskiem

p o d c z a s -gdy w d o l i n a c h s t o s o w a n y b y ł t z w . p a j a n t , t j .
konstrukcja ramowa w y p e ł n i o n a plecionką z chrustu
polepionego gliną. Dziś k o n s t r u k c j a p a j a n t o w a
panuje
już w całej Bułgarii, zaś chałupy budowane z drewna
n a w ę g i e ł czy s u m i k i ł ą t k ę n a l e ż ą do b a r d z o r z a d k i c h
zabytków.
Z b u d o w n i c t w a wiejskiego w y w o d z ą się genetycznie
budowle miejskie, których
najwspanialsze
przykłady
stanowią domy bogatych k u p c ó w w starej dzielnicy
Plowdiwu.
Po u z y s k a n i u n i e p o d l e g ł o ś c i w z w i ą z k u z k o n i e c z n o ś ­
cią b u d o w y reprezentacyjnych g m a c h ó w dla w ł a d z a d m i ­
n i s t r a c y j n y c h , s z k o l n i c t w a etc. p o j a w i a s i ę w m i a s t a c h
bułagarskich architektura typu
zachodnioeuropejskiego.
Wprawdzie z początkiem X X w. architekci bułgarscy p r ó ­
b o w a l i w s w y c h p r o j e k t a c h n a w i ą z y w a ć do l o k a l n y c h
tradycji, jednak nie u d a ł o i m się z a h a m o w a ć
naporu
kosmopolitycznych w z o r ó w , k t ó r e ostatecznie zadecydo­
w a ł y o obliczu większości miast b u ł g a r s k i c h . Bardziej
konserwatywna o k a z a ł a się natomiast w i e ś , k t ó r a m i m o
przemian gospodarczych i s p o ł e c z n y c h , j a k i e zaszły po
I I wojnie światowej, nawet w s w y m najnowszym,
w
dużej mierze zmodernizowanym b u d o w n i c t w i e nie z r y w a
całkowicie więzów z przeszłością.

Kilka

przy

urlopie we
tam

zaintere-.

m o g ł e m s i ę d o w i e d z i e ć , czy w i n n y c h w s i a c h s ą

wsi

jego

ludowego

kapliczek

znajduje

drodze,

jedna

przy

stacji

kobieta,

której

syn

zginął

Skupień kapliczki

rzeź­

swoje m a l u j e i złoci. F i g u r e k

kich

się

pelii. Żalił się nawet,

w

kolejo­

również

kapliczki.

przez­

Szeligę, znanego pod

jego

Py­

nie rzeźbi. K a p l i c z e k

że b y l i u niego

i n a m a w i a l i go, a b y r z e ź b i ł

ludz­

żadnej

jacyś

„ r ó ż n e t a k i e pajace", ale

jego

d w a rodzaje: jeden — „ p o l n e " , stosunkowo m a ł e i proste,

równię?

w

sąsiedniej

wsi

Sieniawie.

Nie

a

inne

przeznaczone

do

jego

wnętrz,

można

podzielić

on

m i e j s c u p o d p o c i ą g i e m ) . P o z a t y m r o z p o z n a ł e m 2—3
kapliczki

Kapliczki

Ce­

z Krakowa

na



przystał.

w

tym

(ufundowała

nie

sprzedaje

w

wej

to

nie

precyzyjnie

na

rzeźbione,

163

Item sets
Lud

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.