-
Title
-
Sprawozdania i recenzje / LUD 1961 t.47
-
Description
-
LUD 1961 t.47, s.469-595
-
Date
-
1962
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:190
-
Language
-
pol
-
Publisher
-
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:217
-
Text
-
·HiS
porcji do ogólnej ilości 336 wsi przebadanych
daje to pewne przybliżeni(~
statyst.yczne. oddające pewien stosunek przestrzenny,
gdyż punkty badane
są równomiernie
rozrzucone na całym obszarze Polski.
19 Por.
np. Encyklopedia
Rolnicza Warszawa 1879, t. V, s. 3.
~o K. !VIo S 7. Y r. s ki:
Polesie wschodnie, Warszawa
1928, s. 51.
21 Por.
K. K w a ś n i e w s ki:
Znaczenie
nazwy "obora". \v: Polski
Atlas Etnograficzny,
zeszyt próbny, Wrocław 1958, mapa 17.
22 Od ,,'obwora"
- por. A. B r u c k n e r: Słownik etymologiczny
języka polskiego, Warszawa
1957, s. 371; S. L i n d e: Słownik języka polskiego Lwów 1854---60, t. III, s. 404; J. Kar ł o w i c z, A. Kry ń s k i,
W. N i e d ż w i e d z k i: Słownik języka polskiego, Warszawa
1904, t. III,
s. 494; por. także H. F r i s c h b i e r: Preussisches
Worterbuch,
Berlin 1883,
t. II, s. 106 i T. Ż e b ro w s k i: Słownik wyrazów technicznych
tyczących
się budownictwa,
Kraków 1883 o zagrodach przy łowieniu ryb s. 18 i 188.
~:: Zagroda pasterska
u Hucułów, tzw. grażda por. Poniatowski
j. w.
s. 238
2~ Por. A. H a b e r l a n d t: Karte
der Hausformen im deutschen Volksgebiet, w: G. B u s c h a n: Illustrierte
Volkerkunde,
Stuttgart
1926 po s. 176.
2; Choć inną
etymologię podaje Bruckner, j. w., s. 279.
26 Także
wyplatany
poziomo chlewik dla świń z kopulastym,
słomianym dachem, bez drzwi (Vjestnik Etnografskog
!VIuzeja v Zagrebu, Zagreb 1936, t. II, s. 301).
27 K.
Kwaśniewski,
j. w.
28 Por.
K. N i t s c h: Mapka narzeczy polskich, Kraków 1919.
29 K. Kwaśniewski,
j. w.
30 K. Kwaśniewski,
j. w.
31 K. Kwaśniewski,
j. w.
SPRAWOZDANIA
SOWIETSKAJA
Z. 3, AN-ZSRR
L in J a oL1Ldowej,
jako
RECENZJE
I
ETNOGRAFIJA
::\loskwa,
1956 r.
H u a : Zagadnienie
narodowościowe
problem badań naukowych
palqcy
w Chińskiej
Republice
etnografów
chińskich.
L i n J a o - H u a podaje przebieg osiedlania się grupy Chań na terenie
Chin, związane z tym migracje ludności miejscowej
oraz charakteryzuje
wpływy i przenikanie
się kultur i języków różnych grup narodowościowych Chin.
Wraz z powstaniem
Chińskiej Republiki Ludowej powstało zagadnienie, które grupy ludności deklarujące
swoją odrębność narodową
należy
uważać za mniejszość narodową, lub naród czy też grupę ludności Chań
zasymilowaną
na terytorium
dawnej mniejszości narodowej. Autor charakteryzuje
ogólnie liczne grupy etniczne Chin, które zgłaszają swoją odrębność kulturową
i językową i na tej zasadzie uważają się za samodzielne grupy narodowościowe,
uprawnione
do reprezentowania
swych interesów we władzach
Chińskiej
Republiki
Ludowej.
L i n J a o - H u a podzielił grupy narodowościowe
autonomii wg wspólnych
im cech na 7 grup:
dążące
do pewnej
1. Grupy narodu Chań, które po zajęciu terytorium
ludności tubylczej
przybrały
nazwę mniejszości
narodowej
zachowując
jednak
odrębność
kulturową.
2. Grupy narodu Chań, które osiedliły się na tym samym terytorium
w różnych okresach czasu co za tym idzie, różniły się w rezultacie obyczajami i językiem.
3. Grupy mniejszości
narodowych,
które w obawie przed uciskiem
nacjonalistycznym
nie deklarowały
swojej odrębności narodowej.
4. Rozproszone wśród ludności Ch ań części grup mniejszości
narodowych, które jednak zachowały świadomość swojej odrębności narodowej.
5. Grupy osiedleńców tej samej narodowości
rozproszone na różnych
terytoriach,
które straciły więż ekonomiczną,
zachowując
wspólny język,
obyczaje i tradycje.
6. Grupy zjednoczone
wspólnotą terytorialną,
mówiące różnymi językami a różnych obyczajach.
4-71
470
7. Grupy narodowości
mówiących
bliskimi
sobie językami
i o podobnej
przeszłości
historycznej,
które nie mogą porozumieć
się co do
swej wspólnoty narodowej.
W drugiej
części artykułu
Lin .Jao Hua analizuje
mniejszości
narodowe Chin dzieląc je na trzy grupy:
1. Społeczeństwa,
które
zachowały
cechy ustroj u pierwotnego
(np.
Ołuńczynie
osiadli w lasach gór Chinganu);
2. Społeczeństwa
zachowujące
w swym
ustroju
społecznym
cechy
niewolnictwa
(u podnóża gór Daliańszań
w prowincji
Syczuan);
3. Społeczeństwo
feudalne
lub z przeżytkami
feudalizmu
w ustroju
społecznym (Ujgurzy z Sinkiangu).
Autor wskazuje
na konieczność
przeprowadzenia
badań nad przeżytkami
ustroju
społecznego,
celem ich skuteczniejszego
zwalczania,
nie
zapominając
jednak o tym, że Chiny przeżywają
,.przeskok"
z ustrojów
pierwotnego
i feudalnego
do ustroju
socjalistycznego,
a reformy
muszą
być podejmowane
ostrożnie i z głęboką wiedzą o środowisku
społecznym
tej lub innej grupy narodowości.
w. L. R
Andhra
a o:
Uwagi
o życiu
rodzinnym
niektól'ych
obyczajach
Ludu
(TeLu[Ju).
Autor artykułu
jest postępowym
pisarzem
i działaczem
społecznym
stanu Andhra
w Indiach.
Zamieszcza
on w artykule
kilka informacji
o przemianach
w życiu społecznym ludu Andhra, po wyzwoleniu z ucisku
kolonialnego.
Lud Andhra zamieszkuje
tereny stanu Andhra oraz wschodnią
część
stanu
Hajderbad.
W jego ustroju
społecznym
przetrwały
dotąd liczne
przeżytki ustroju patriarchalnego.
Ojciec jest głową rodziny i jej głównym
żywicielem, chociaż jednolita
wielka rodzina zaczyna rozpadać się, szczególnie wśród warstw
uboższych
ludności, która w poszukiwaniu
zarobków odpływa
ze wsi do miast i ośrodków
przemysłowych.
W związku
z tym zmieniła się również sytuacja
kobiet; wyszły one poza zamknięty
krąg
rodzinny
i zaczęły
zdobywać
konieczne
kwalifikacje
zawodowe .
.JednakŻe nadal rodzice decydują
o wyborze mężów dla córek i żon dla
synów.
zniknął
natomiast
zwyczaj
wypłacania
posagu
zięciowi,
jako
warunek
zawarcia
małżeństwa.
Małżeństwo
nadal jest uwsżane
za akt
religijny.
Niechętnie
jest widziane
powtórne
małżeństwo
wdów, ongiś
zupełnie niedopuszczalne.
Członkowie rodziny spędzają wolny od zajęć czas poza domem. Zdaniem autora jest to wpływ dawnych tradycji, wzbraniających
mężczyznom
i kobietom kontaktów
publicznych.
Do dziś mąż i żona unikają rozmÓw
w obecności dzieci, rodziców lub znajomych.
Rao sądzi, że na taki stan
rzeczy wpływa również szczupłość pomieszczeń
mieszkalnych.
Dom średnio-iicznej
rodziny sldada się z pokoju dla gości, sypialni
i kuch'lL
Tradycyjny
dom wielkiej rodziny był budynkiem
kwadratowym,
z podwórzem, brukowanym
lub wykładanym
podłogą. Przy pokojach
mieszkalnych
znajdowały
się przestronne
werandy.
Pokój gościnny
posiadał
niewielki
podest, na którym głowa rodziny przyjmował
gości. Podwórze
gospodarcze,
chlewy i stajnie znajdowały
się na tyłach domu mieszkalnego. Domy mieszkalne
były murowane
z cegieł. Wraz ze znikaniem
wielkiej rodziny traci również swój charakter
ten typ domu mieszkalnego,
dzielony na pomieszczenia
dla małych, samodzielnych
rodzin.
Nowe typy domów są znacznie skromniejsze,
składają
się zazwyczaj
z jednego pokoju, podzielonego na dwie części. Dom jest otoczony werandami z 4 stron. Dach jest kryty trawą lub palmowymi
liśćmi.
Typowym
strojem męskim ludu Andhra jest koszula i tzw. dhoti tkanina
długości ok. 3,52 m., szerokości ok 75 cm., z brzegiem ozdobionym kolorowym szlakiem, którą owija się wokół bioder, końcami do przodu. Dhoti wychodzi stopniowo z użycia, wypierana
przez strój europejski.
Bogatszy i bardziej wyszukany
jest strój kobiecy, na który składają
się:
bluzka z rękawami
do łokcia, z połami zawiązywanymi
z przodu oraz
sary,
długości
ok. 7 m. bogato drapowana,
ponadto
liczne bransolety
i naszyjniki ze złota lub miedzi; talię opasuje złoty pas. Włosy są splatane
w warkocz, bądź upinane w węzeł. Forma stroju jest jednakowa
dla wszystkich
warstw
społecznych,
różnice
zachodzą
w gatunku
materiałów.
z którego są zrobione ubrania i ozdoby. Kobiety Andhra cechuje dbałość
o wygląd zewnętrzny.
W rodzinach,
które zachowują
stare obyczaje, kobiety jedzą osobno,
po mężczyznach.
Zamożniejsze
rodziny używają
srebrnych
talerzy, biedniejsze
podają
potrawy
na liściach
platanu.
Zasadniczym
pokarmem
Andhra
jest: ryż; fasola i owoce; potrawy
są zaprawiane
czerwonym
i czarnym
pieprzem
z domieszką
owoców mango lub cytryny.
Ludność
warstw biedniejszych
jada 2 razy dziennie, zamożniejsi
5 razy. Na przyjęciach gości i w święta sporządza się tradycyjne
potrawy słodkie z fasoli,
rozgotowanych
ziaren pszenicy i ryżu.
W drugiej części artykułu
Rao zamieszcza krótkie informacje
o tradycyjnych zabawach młodzieży. Autor wymienia 3 dniowe święto uro~z~ju,
sankranti
obchodzone
'N styczniu,
po grudniowych
żniwach, oraz SWlętO
Nowego Roku obchodzone w marcu lub kwietniu.
Wyzwolenie
z ucisku
kolonialnego
rozbudziło
w ludności. Andhra
świadomość
narodową,
mimo, że hamującym
czynnikiem
szybkiego
Jej
rozwoju jest niski poziom oświaty.
IV dziale "Kroniki" znajduje się obszerne sprawozdanie
ze zjazdu etnograficznego
w 1956 1'. W Leningradzie,
zorganizowanego
przez Instytu~
Etnografii
AN ZSRR.
Sprawozdanie
zawiera krótki przebieg dyskusji nad referatami plenarnymi i sekcyjnymi.
W końcowym
podsumowaniu
obrad przy ogólnej
ocenie rozwoju nauk etnograficznych
w okresie 1951-1956 r. nie pominięto nadal
istniejących
niedociągnięć
w badaniach
naukowych
nad
zagadnieniami
bytu i kultury
socjalistycznej
narodów ZSRR, nad teoretycznymi zagadnieniami
etnogenezy, stwierdzono
nie dostateczne
zainteresowanie zagadnieniami
etnografii
i antropologii
krajów demokracji
ludowej. Wciąż pozostają zaniedbane
zagadnienia
historii religii i jej przeżytków w życiu współczesnych
narodów;
nie zapoczątkowano
prac etnograficznych
w muzeach
krajoznawczych
nie zrealizowano
uchwały
uczestników
zjazdu z 1951 r. o konieczności
zorganizowania
Muzeum
Narodów ZSRR.
Zebrani jednogłośnie podjęli rezolucję, że na najbliższe 5 lat, w planie
prac cały wysiłek powinien być skierowany
na zagadnienia
wynikające
z uchwał
XX Zjazdu
Komunistycznej
Partii
ZSRR tzn. na badania
naukowe
kultury
i bytu narodów ZSRR i narodów kolonialnych;
podniesienie i ożywienie prac orientalistów;
rozwinięcie
i pogłębienie
prac
naukowych
nad zagadnieniami
składu etnicznego i etnicznych właściwości
narodów świata. Zwrócono uwagę na konieczność kompleksowych
badań
nad problemem etnogenezy i historii etnicznej. Dalsze uchwały podkreślają
\vażkość badań naukowych
nad zagadnieniami
społeczeństwa
pierwotnego,
nad historią religii i jej przeżytkami.
Jedna z uchwał zjazdowych dotyczy
konieczności
opracowania
metod współpracy
etnografów
z folklorystami.
Punkty 13-20 rezołucji wskazują na potrzebę rozwijania badań antropologicznych,
na konieczność współpracy
z resortem Ministerstwa
Szkolnictwa Wyższego i Ministerstwa
Oświaty oraz rozszerzenia
i ożywienia
współpracy
z etnografami
zagranicznymi.
W. A. T u g o łuk o w publikuje krótkie sprawozdanie
z wyprawy nad
morze Ochockie i tereny zamieszkałe przez Ewenków i Ewenów, zorganizowanej
przy pomocy Komisji
badań
problemów
Północy.
Tugołukov,,'
zebrał materiały o gospodarce, kulturze i życiu Ewenków na terenie okręgów:
Tuguro-Czumikańskiego
i Ajano-Majkowskiego
Chabarowskiego
kraju, oraz nCl terenie okręgu Ochockiego. W dwu pierwszych
okręgach
przebywa około 2 000 Ewenków, w okręgu Ochockim - około 1 000, osiadłych w kołchozach. Autor informuje, że z dawnych przeżytków zachowała
się tu dość duża swoboda obyczajów młodzieży przed małżeństwem,
pomoc
wzajemna
wśród licznych krewnych,
stosunkowo
podrzędna
pozycja kobiety w rodzinie i częściowo zachowany
lewirat.
Tugołukow
stwierdza.
że wpływy jakuckie
na Ewenków
i Ewenów były tak silne, iż prawie
całkowicie wyparły
język Ewenków,
a niektórzy
z nich uważają siebie
za Jakutów. Znikła również świadomość przynależności
rodo\vej.
Te z
osiedli kołchozowych,
które uprawiają
rybołówstwo,
myślistwo l ub hodowlę renów są dobrze zagospodarowane
i cieszą się zamoż-
nością. Gorzej wiedzie się kołchozom, które na skutek złej polityki gospodarczej, podjęły hodowlę bydła rogatego lub zajmują
się ogrodnictwem
i sadownictwem.
Nie sprzyja tej uprawie ani klimat ani gleba.
Autor
zapowiada
obszerniejszą
pracę
na temat
Ewenków
okręgu
Ochockiego.
W dalszym ciągu "Kroniki" D. S. War d u m i a n zamieszcza krótkie
sprawozdanie
z prac etnograficznych
prowadzonych
w Armenii w ostatnich
dwóch latach.
Wysiłkiem
nie licznej kadry etnografów
Armenii zdołano opracować
i opublikować
w tomie "Narody Kaukazu" z serii "Narody świata" prace:
E. T. K a l' a p e t i a n a "Byt
armeńskich
robotników
do rewolucji
i u; okresIe radzieckim";
B. A. B o l o j a n a i D. S. War d u m i a n a
"Byt chłopstwa
kolclwzowego
Armenii"
oraz A. A w d a ł a "Byt Kurdów";
ponadto pracę pt. "Rodzina i byt rodziny kołchozowego chłopstwa Armenii"
E. T. K a l' a p e t i a n a i
D. S. War d u m i a n a, która ukazała się
w zbiorze "Rodzina i byt rodziny narodów
ZSRR" opracowanym
przez
Imtytut
Etnografii
AN ZSRR.
SOWIETSKAJA
ETNOGRAFIJA
Z. 4, lVloskwa, 1956 r.
:\1. T. L o m o w a:
Wybitny
etnograf
(Z okazji 100-lecia urodzin).
ukraiński
Iwan
Jakowtewicz
Franko
Działalność 1. J. F l' a n k o jako etnografa i folklorysty była oceniana
w okresie przedrewolucyjnym
bądż to z pozycji rewolucyjno-demokrat.ycznych, bądź to - burżuazyjnych.
Pracami jego w okresie porewolucyjnym zajmowali się etnografowie
radzieccy: E. Kiriluk, A. Dieja, N. Matwiejczuk itd. O jego działalności jako folklorysty
pisał M. Woźniak. Jednakże M. T. Lomowa nadmienia, że jest to zaledwo początek poważniejszych badań nad spuścizną naukową tego uczonego.
1. J. Franko urodzony w 1856 r. w Borysławiu,
syn wiejskiego
kowala, łatwo włączył się w rewolucyjny
ruch robotniczy
Galicji, a wychowany pod wpływem Bielińskiego, Czernyszewskiego,
Hercena i Szewczenki nauczył się służyć interesom narodu całą swoją działalnością
naukową.
Zainteresowanie
jego etnografią
tłumaczy
się tym, że uważał ją za
środek służący pogłębieniu znajomości życia klasy robotniczej. I J . Franko
uważał etnografię za samodzielną dyscyplinę naukową wśród nauk o czło\vieku i jego kulturze,
służącą poprawie bytu mas pracujących,
nie zaś
jako cel sam w sobie. Pozostawił
ponad 40 prac z zakresu etnografii,
,zr,reg rccpnzji i wypowiedzi o pracach ukraińskich,
rosyjskich,
polskich
i cZ0skich etnografów.
Prace jego są nowatorskie,
cechuje je śmiałość
we \'.'nioskach i nowe metody badawcze.
-17..j.
Prace jego ukazywały
się w postępowych
dziennikach
tego czasu
takich, jak "Drug", "Dzwin", "Mołot", "Praca"
itp. Za swą działalność
rewolucyjno-demokratyczną
1. J. Franko był trzykrotnie
uwięziony.
W 1883 r. zorganizował
we Lwowie młodzieżowe kółko etnograficznostatystyczne,
które m. innymi prowadziło
badania
w terenie celem zapoznania
się z życiem i kulturą
ludu. Z niespożytą
energią i uporem
zdobywał konieczną dla prac kółka literaturę,
starając
się przede wszystkim o prace działaczy postępowych.
Zachęcał członków do wygłaszania
i publikowania
referatów
na wybrane
przez siebie tematy.
Starał
się
zgrupować ich wokół najpoczytniejszych
dzienników Galicji: "Naród" oraz
,,2ytie i słowo" przodujących
działaczy
nie tylko Galicji, ale i całej
Ukrainy.
Wciągnął do swych prac M. Kociubinskiego
i Łesię Ukrainkę.
Materiały etnograficzne
kółka ukazywały się również w "Etnograficznym zbirnyku", założonym w 1895 r., w 1899 ponadto zaczął się ukazywać
\ve Lwowie periodyk "Materiały
do ukrainsko-ruskoji
etnologii".
W 1898 r. powstaje przy historyczno-filologicznej
sekcji Towarzystwa
naukowego
im. Szewczenki
we Lwowie komisja etnograficzna,
w której
pracach L J. Franko bierze czynny udział, początkowo jako członek, później,
jako p~zewodniczący. Vlraz z sekretarzem
komisji W. Hnatiukiem
rozwijają
szeroką działalność w terenie.
Wielką wagę przykładał
1. Franko do stworzenia
możliwie wyczerpującej bibliografii prac etnograficznych.
Uważnie śledził nowe wydawnictwa
etnograficzne,
pisał o nich recenzje i uwagi. Obszerniejsze
recenzje jego
ukazały się o pracach:
W. Szuchiewicza,
S. Podolinskiego,
B. Limanowskiego, E. Korytki oraz czeskiego autora F. Rżegorża i in. Cenił wysoce
prace ;.vr. Kociubinskiego.
Był również jednym z założycieli Towarzystwa
Ludoznawczego
w 1894 r. we Lwowie.
W przeciwieństwie
do etnografów
burżuazyjnych,
którzy upewniali
czytelnika
o wielkiej pobożności ludu ukraińskiego,
Franko w podaniach
i legendach
ludowych
stwierdził
wiele cech ateistycznych
i ironiczny
stosunek do duchowieństwa
i życia pozagrobowego.
Do zagadnień
kultury
duchowej
zaliczał
Franko
również
praWd
zwyczajowe,
jako zjawisko rozwoju życia ludu, zależne od historycznych
i ekonomicznych
warunków.
Swoje długoletnie spostrzeżenia
i notatki o kulturze i życiu chłopstwa
galicyjskiego
uzupełnił
materiałem
zebranym
w badaniach
na terenach
powiatów:
stryjskiego,
horodeckiego
a w 1904 r. na terytorium
Bojkowszczyzny.
Równie wnikliwie
badał Franko
byt robotników
Galicji.
Poruszał
ciągle zagadnienia
konieczności podjęcia przez etnografów
badań nad bytem i życiem klasy robotniczej,
sam zaś opublikował
wiele materiałów
i U\vag o życiu robotników
Lwowa, Borysławia
i Drohobycza;
zachęcił
47,)
pisarza S. Kowalewa do wydania drukiem materiałów
z życia robotników
Borysło.wi::l.
Z prac jego o życiu chłopów galicyjskich
należy wspomnieć przede
wszystkim:
"Lisy ta pasowyska".
"Domasznij
promisieł",
"Dobryj zarobok", "Swinska
konstitucija"
i obrazki
z życia robotników:
"Ripnik",
..,Na roboti", "Zadlia praznyka",
"Połujka".
Franko nie pomijał w swej działalności naukowej zagadnień teoretycznych etnografii.
Rozwój i uznanie etnografii
za samodzielną
dyscyplinę
naukową wiąże Franko z rewolucyjną
walką narodu o socjalne i narodowe wyzwolenie.
Zwalczał pogląd etnografów
burżuazyjnych
o pełnej
odrębności narodu ukraińskiego
i jego indywidualiżmie.
Pochodzenie i rozwój kultury każdego narodu starał się badać nie w oderwaniu
od kultury i bytu narodów
sąsiadujących,
lecz w powiązaniu
z nimi.
N. L L e b i e d i e w a i G. S. M a s ł o w a: Rosyjski ubiór
i na początku
XX w., jako materiał
do etnicznej historii
(Na podstawie
historyczno-etnograficznego
Atlasu Rosji).
"UJ
XIX
chłopski
narod1L.
Kartografia
rosyjskiego ubioru przygotowana
w związku z pracami wydawniczymi
historyczno-etnograficznego
Atlasu Rosji, została oparta
na
bogatym materiale, który rÓwnocześnie służył do badań nad zagadnieniami
etnicznymi
narodu rosyjskiego.
Autorki
artykułu
wymieniają
instytucje
naukowe,
współpracujące
z Atlasem, podkreślają
również jego wartość
naukową
i szerokie możliwości badań nad nowymi zagadnieniami.
W drugiej
połowie XIX w. najwięcej
cech tradycyjnych
zachował
ubiór chłopski. Różnice w ubiorze różnych klas społeczeństwa
pogłębiły
się wyrażnie
na pocz. XVIII w. i tak klasa panująca
zaczyna używać
ubiorów
na modłę zachodnioeuropejską.
Piotr I wydał
rozporządzenie
obowiązujące
wszystkich,
prócz duchowieństwa
i chłopów, o noszeniu
ubioru węgierskiego
i niemieckiego.
Każde stanowisko
miało swój ubiór,
jak o tym wspomina 1. T. P o s o s z k o w w pracy Kniga o skudosti i bogatstwie.
W ubiorze mieszczan i kupiectwa
jeszcze długo zachowały się formy
ubioru chłopskiego. Sarafan i kokosznik
noszono w wielu miastach jeszcze
w XIX w., zmiany w ubiorze zaczęły z;,J.chodzić już w okresie prawa pańszczyżnianego.
Po reformie 1861 r. proces zmian w tradycyjnej
odzieży upowszechnił
się. Zasadnicze zmiany zachodzące od drugiej poł. XIX w. w bycie chłop_
stwa, które odbiły się również na formie ubioru, były wynikiem wc;drówki
ze wsi do miast, w poszukiwaniu
zarobku, oraz wynikiem
rozwoju przemysłu i wciągnięcia
chłopów w sferę stosunków
towarowo-pieniężnych.
W użycie wchodzą
materiały
fabryczne,
powstają
nowe formy ubioru,
odpowiadające
modzie miejskiej.
477
w
końcu XIX w. i w pocz. XX w. przewazaJą
nowe formy odzieży
szczególnie w ośrodkach
przemysłowych,
wokół Moskwy, Petersburga,
na
Uralu. i na południu. ~a północy jednak i środkowym obszarze Rosji zachował się nadal ubiór tradycyjny.
Nowe formy stroju przynosili
ci mieszkańcy
wsi, którzy emigrowali
do pracy w fabrykach
i w miastach. Natomiast emigracja związana nadal
z zajęciami
rolnymi i gospodarczymi
nie wywierała
tak dużego wpływu
na zmianę ubioru, a czasami wręcz przeciwnie
- sprzyjała
zachowaniu
form tradycyjnych.
Chłopi zaangażowani
do pasania owiec na Kaukazie
otrzymywali
jako zapłatę wełnę owczą, którą następnie zużywano na tkaniny domowe.
Ogólnie przyjęty
pogląd, że w XIX w. i na pocz. XX w. z samodziałów sporządzali
ubranie
tylko biedniacy,
a z fabrycznych
ludzie zamożni, nie jest w pełni uzasadniony,
bowiem chociażby w guberni Pskowskiej, gdzie była szeroko rozwinięta
uprawa
lnu, uważano,
że znacznie
wygodniej
jest sprzedawać
len i wzamian kupować
perkal. Mieszkańcy
południowo-wielkoruskich
dzielnic, zamożniejsi
od swoich sąsiadów,
zachowali długo tradycyjny
ubiór z samodziału, gdyż rozporządzali
wielkimi
zapasami surowca.
Wzmożony rozwój stosunków
pieniężnych
pozwalał na zakup tkanin
fabrycznych
nie tylko przez wiejską
burżuazję,
ale i przez sproletaryzowaną część wsi.
Tradycyjny
ubiór ludowy może być podzielony
na trzy zasadnicze
grupy: 1) z sarafanem,
2) z andaraką czyli spódnicą i 3) z poniewą rodzajem zapaski. Najpierw poniewę zastąpił sarafan, a ten z kolei został wyp8rty przez spódnicę i bluzkę lub sukienkę·
Opracowana
przez W. P. S e m i o n o waT i a n - S z a n s k i e g o mapa
najbardziej
rozwiniętych
przemysłowo
okręgów Rosji z 1897 r. potwierdza
pogląd N. 1. Lebiediewej
i G. S. Masłowej. Tam gdzie intensywnie
rozwijały się stosunki towarowo-pieniężne
występuje
ubiór miejski, tam zaś
gdzie te stosunki były słabsze, zachował się ubiór z poniewą, lub wyjątkov;o z sarafanem.
Obszar zasięgu sarafana
w pol. XIX w. był znacznie
większy niż
poniewy. Wprawdzie,
gdzieniegdzie
w tym okresie, sarafan
był zastępo\vany odzieżą miejską,
wciąż jednak
widoczna
jest tendencja
ku jego
dalszemu rozprzestrzenianiu
się na południe, W wypadku gdy pewne formy
sarafana znikały, poj awiały się nowe typy ubioru.
Etnograficzne
i historyczne materiały dowodzą, że sarafan był w XV do
XVII w. powszechnym
ubiorem na Wielkorusi. Nazwa sarafan znana jest
już w XIV w.; co nie wyklucza, że ubiór tego typu mógł być wcześniejszy.
Sarafan pojawił się najwcześniej
na starym terytorium
Nowogrodu, gdzie
zgodnie z materiałami
etnograficznymi,
nie było nawet śladu poniewy ani
ubioru do niej zbliżonego. Sarafan z tego terenu był bez przecięcia,
był
to sarafan
"głuchy",
szuszun,
szuszpan,
sukm(Ln z wełny,
genetycznie
związany
ze starożytnym,
tunikowym
ubiorem
Słowian.
Podobny
typ
sarafanu
znany był również na południu.
Drugi typ sarafanu
ze skośnych
klinów,
rozcięty
z
przodu
bez
zapięcia lub z guzikami - pochodzi od zwierzchniej
odzieży nie zapinanej;
noszony był na terenie
północno-wschodniej
Rosji i właśnie
od tego
typu ubioru pochodzi nazwa sarafan, przejęta
następnie
dla wszystkich
ubiorów
o podobnym
charakterze.
Trzeci typ sarafanu,
prostego
podpasanego - powstał w Moskwie. Czwarty typ, najpóźniejszy
- związany
jest z ubiorem białorusko-ukraińskim
(sajan, andaraka).
Ta forma sarafanu spotykana
początkowo
w zachodnio-rosyjskich
obwodach
w końcu
XIX i na por;z. XX w. rozprzestrzeniła
się również w centralnych
i północnych dziE:lnicach.
Sarafan
był głównym
ubiorem
kobiet środkowego
Powołża
i Podurala, gdzie w końcu XV do XVII w. była naj intensywniejsza
emigracja
oraz na Syberii, której ludność w tym samym mniej więcej czasie skonsolidowała się. Sarafan nosili i staroobrzędowcy,
którzy uchodząc przed prześladowaniem
osiedlali się na Syberii, Ukrainie, na terenach Nadbałtyckich
i Powołża. Od XVIII w. zaliczali oni sarafan
do ubioru obrzędowego.
Można więc wnioskować, że ubiór z sarafanem
pochodzi z okresu powstania i rozwoju rosyjskiego
państwa;
równocześnie
tworzył się ogólnorosyjski ubiór narodowy.
Zarówno Białorusinki,
jak i Ukrainki
nie nosiły sarafanu;
dowodzi
to, że rozpowszechnił
się on w okresie odizolowania
Wielkorusów
od
innych wschodnio~łowiańskich
narodów.
W ciągu kilku wieków sarafan
i związany z nim ubiór nieustannie
zmieniał krój i materiał,
zmieniało
się terytorium
jego rozprzestrzenienia
jak i związana z nim terminologia.
Ubiór z pasiastą
wełnianą
spódnicą
samodziałową
t. zw. andaraką
noszony był w południowych
obwodach
od XVI w. Wełniana
spódnica
mało noszona przez Rusów, popularna
była wśród Białorusinów,
Ukraińców, na terenach
przy bałtyckich,
wśród Polaków i innych narodów Zachodniej
Europy.
Na południe
Rosji przybyła
prawdopodobnie
wraz
z wychodżcami
z pogranicza
Litwy, którzy często przenosili
się z racji
urzędu lub służby wojskowej.
Drugim okręgiem, na terenie którego spotyka się andarakę
jest SmoJeńszczyzna,
lecz i tu nie jest ona zasadniczym
strojem,
przeplata
się
często z ubiorem poniewa; szereg powiatów tej guberni zachowuje wyłącznie poniewę. Smoleńszczyzna.
szczególnie jej zachodnia
część, wchodziła
w skład Księstwa
Litewskiego,
co za tym idzie w skład Królestwa
Polskiego, a więc występowanie
tu ubioru z andaraką
jest wytłumaczalne
więzami białorusko-polsko-litewskimi
w XVI i XVII w.
Zdaniem autorek, ubiór z wełnianą spódniczką
pojawił się na południowo-wschodnich
terenach
na Dolnym Powołżu
i na Kubaniu
dzięki
przesiedlaniu
się grup ukraińskich.
Ubiór z poniewą jest ubiorem najstarszym.
Nazwa poniewa wymieniona jest już w XI-wiecznych
kronikach.
Jest to ubiór wspólny wszystkim narodom
słowiańskim.
Znany jest obrzęd związany
z pierwszym
włożeniem poniewy przez dziewczynę, co było świadectwem
jej dojrzałości.
Do grupy ubiorów z poniewą należą najbardziej
archaiczne
stroje głowy,
formą przypominające
rogi bydła, czuby ptaków itp., charakterystyczne
zjawisko z okresu pogaństwa.
Poniewa
nie występowała
w strojach
klas panujących,
w XIX w.
była wyłącznie
ubiorem chłopskim
na terenie południowo-wielkoruskich
guberni.
W XIX w. terytorium
jej rozprzestrzenienia
znacznie zawęziło
się. W XVIIIw.
poniewa była jeszcze znana na terenie guberni Władymirskiej
i 1VI0~kiewskiej, w końcu XIX w. zniknęła
nic tylko z tych
terenów,
ale i dalej na południe,
z północnych
okręgów guberni
Riazańskiej
i Kałuskiej.
W omawianym
okresie był to typ ubioru zanikający, chociaż miejscami
utrzymał
się aż do Rewolucji
Październikowej,
CI nawet
można go spotkać dziś jeszcze.
Typ ubioru z poniewą nie był dominującym
strojem w okresie powstania pal1stwa rosyjskiego. Rosjanie osiedlający się na ogromnym terytorium
państwa przynosili z sobą raczej ubiór typu sarafana. Należy przypuszczać,
że ubiór z poniewą dominował
w okresie powstania
starożytnych
narodów wschodnio-słowiańskich.
Ubiór z poniewą można podzielić na dwa typy: 1) poniewa z basenu
Oki, z granatową,
kraciastą,
zapinaną
lub "głuchą" poniewą, 2) poniewa
z basenu górnego Dniepru,
Dzisny i Sejny w formie
płachty.
Są to
okręgi zamieszkiwane
przez naj starsze
plemiona
w~chodniosłowiańskie.
Granica
owych dwćch typów odzieży przebiegała
mniej więcej wzdłuź
Dzisny; równocześnie
jest to granica pomiędzy starożytnymi
Wiatyczami
i Siewierzanami.
Zagadnienie
dlaczego tam do XX w. zachowały się najstarsze typy odzieży wymaga ~pecjalnych badań. Być może sprzyjał temu
konserwatywny
układ społeczny i pewna izolacja tych dzielnic w okresie feudalnym
i w okresie pańszczyźnianym.
Podstawową
częścią każdego
z wyżej wymienionych
typów ubioru
była koszula. Do ubioru z sarafanem
należała koszula z prostymi połami
uszyta poprzecznie. Ubiór z andaraką
miał koszulę z wywijanym
kołnierzem, charakterystyczną
również dla Białorusinów.
W skład ubioru z poniewą wchodziła
koszu~a ze skośnymi połami lecz przy poniewie-płachcie km,zula raczej byla z prostymi
polami. podobna do ukraińskiej
soroczki.
Kartografia
ubiorów głowy pozwala określić ich powiązanie
z oma\danymi
typami ubiorów oraz wyjaśnia teren ich zasięgu. Jednym z naj-
starszych
był ręcznikowaty
ubi:'>r, charakterystyczny
dla Smoleńszczyzny
i zachodnich
okręgów Orłowskiej
guberni; występowanie
innych licznych
elementów
odzieży wspólnej dla Białorusinów
i Ukraińców
wskazuje
na
to, że ludność tego terytorium
jest pokrewna
naj starszym
grupom ludności, która weszła w skład Rosjan, Ukraitlców i Białorusinów.
Po.wszechnym u~iorem głowy była kiczka i jej wiele odmian. W artykule Jest 6. rysunkow
obrazujących
ten typ ubioru głowy, ubiór mniej
znany na połnocnym i południowym
wschodzie, na skutek tego, że na tych
terenach
ludność rosyjska
zorganizowała
się później niż w dzielnicach
centralnych.
Ubiór ten również rzadko występuje
na północnym
zachodzie, gdzie prawdopodobnie
dość wcześnie pojawiły się kokoszniki,
które
zupełnie wyraźnie są powiązane z ubiorem głowy zwanym soroką.
Jeden z rodzajów kiczki to "raga", charakterystyczny
ubiór kobiet z basenu Oki i na południe
gdzie przeważał
ubiór żeński typu poniew3.
(dzi::Jnice: Riazańska, Tulska, Kału~ka, Orłowska i in.). Odmiany w for"ie
kopyta
lub łopaty
ludność
nazywała
ong.iś ,rogatymi".
Obszarem,
na
którym
najczęściej
występowały
te formy
były gubernie
Ołoniecka,
Archangielska
i częściowo
Wołogodzka.
"Kiczka"
była strojem
głowy
chłopskim,
w mieście noszono ją bardzo rzadko, natomiast
"kokoszniki"
były w miastach
popularne,
K.okoszniki na wsi uważane były za ubiór
odświętny, w niektórych
zaś miejscowościach
używane były tylko do ślubu. Kokoszniki szyli specjaliści \V miastach, w dużych wsiach lub klasztorach. Sorokę umiała ~zyć każda chłopka.
Kokosznik był ubiorem w pełni obejmującym
głowę, twardym, bogato
zd~bionym,
Przegląd
zbiorów
muzealnych
wyraźnie
wskazuje
na jego
zWIązek z kiczką-soroką.
Ubiór ten rozpowszechniony
był na 4 obszarach:
1. na obszarze północno-zachodnim
- wyraźnie powiązany z formą soroki,
obejmował
ziemię Nowogrodzką
i dzielnice
silnych wpływów
Nowogorodu, dzielnice Pskowa i Twieru, 2. na terenach obwodów; Władymirskiego
Kostromskiego,
Niżgorodzkiego,
Jarosławskiego
i Moskiewskiego
oraz
w okręgach
przyległych
do tych obwodów, Są to tereny starej' Władymirsko-suzdalskiej
Rusi, 3. na terenie południowo-zachodnim
z centru:n
w Kurskim
obwodzie, gdzie noszono szczególny rodzaj kokosznika
t. zw.
dwugrzebieniasty
lub siodłowaty,
spotykany
rÓwnież w zachodniej
części
Orłowskiej
guberni,
w powiecie Bogoduchowskim
guberni
Charkowskiej
i 4. na terytorium
obejmującym
obwody: Riazański,
Tombowski
i Woroneski oraz dzielnice wysunięte
bardziej na zachód. Dla tego obszaru był
charakterystyczny
kokosznik
nazwany
odnodwoTczeskim
noszony przede
w~zystkim przez ludność urzędniczą
i wojskową
XVI i XVII w. Ubiór
tr.n jest zbliżony do nowogrodzkiej
kiczki,
wyróżniającej
się mnogością
t. zw. ,.uszu", to jest części ubioru glowy opadające po bokach. Ta forma
ubioru głowy Wielkorusów,
związana jest z ubiorem typu sarafana.
Ciekawe. że obsza;':'- występowania
różnych typ:'>w kokosznika w dużym stop-
480
niu odpowiadają
granicom
księstw feudalnych.
Zarówno Psków, Nowogorod. Twier,
Władymir,
Suzdal,
Kostroma,
Halicz,
Biełoziersk
były
ongiś ośrodkami księstw feudalnych.
Prócz szeroko rozpowszechnionych
ubiorów głowy typu: kiczka, soroka
i kokosznik istniały formy ubiorów głowy charakterystyczne
dla mniejszych okręgów. np. Permski i Wiatski. Na terenie Wołogodzkiego i Niżgorodzkiego obwodu znany był odmienny typ samszury - podobny nieco
do kiczki. Na południowym
wschodzie, jako strój głowy kobiecej noszony
był kołpak, przypuszczalnie
dońskie kozaczki przejęły go od Turków.
W trakcie kartografowania
różnych elementów
ubioru wyraźnie zarysowały się trzy obszary etnograficzne:
1) dnieprowski,
którego mieszkańcy są bliscy Ukraińcom
i Białorusinom,
2) obszar Oki, ludność tych
terenów zachowała zasadnicze cechy, starej wschodnio-słowiańskiej
kultury
tworząc równocześnie
formy jej tylko właściwe i 3) obszar i1meński lub
nowgorodzki, którego mieszkańcy zachowali wiele naj starszych elementów
ubioru \vspólnych wschodnim
Słowianom,
przede wszystkim
zaś Białorusinom.
Metodą kartografowania
zdołano wyjaśnić
powstanie
wspólnego dla
Wielkorusów
narodowego
ubioru,
obejmującego
rozległe
terytorium
z ośrodkiem na terenach północno-wschodniej
Rusi, ponad to wyodrębniono
specyfikę
ubioru ludności obszarów południowo-wschodnich
i północno-wschodnich
rubieży. Odrębność w ubiorze tych grup tłumaczy się historyczno-kulturalnymi
stosunkami
Rosjan
z innymi
narodami
oraz w pewnej mierze ilością różnojęzycznych
komponentów
w ich składzie.
W pierwszym rzędzie powstaje zagadnienie
stosunku Słowian do plemion "czudzkich";
Nazwą tą autorki obejmują
ludność fińską, zamieszkującą leśne obszary Wschodniej
Europy, częściowo zasymilowaną
przez
Słowian w XI w., a być może nawet wcześniej. Etnograficzne
materiały
z XIX w. i pierwszego ćwierćwiecza XX w. świadczą o wspólnych cechach
ubioru lłosjan i narodów Powołża. Zjawisko to nie zawsze można tłumaczyć jedynie wpływem jednego narodu na drugi, chociaż należy z nim
się liczyć.
Ubiory w formie tuniki, strój głowy w formie łopaty i "jednorogi"
są wspólne dla Rosjan i ludów czudzkich; być moż.e jednak powstały one
równocześnie zarówno u jednych jak i drugich. Rogata forma ubioru głowy jest formą starożytną.
W pewnym stopniu występuje
ona w ubiorze
głowy Białorusinów
i Ukraińców
stosunkowo
jednak
słabo wyrażona,
najczęściej w formie pęczka lnu podłożonego pod ręcznik noszony na głowie. Rozwój ubioru głowy w formie kiczki nie jest pochodzenia
starosłowiańskiego
jest raczej zjawiskiem
póżniejszym,
z okresu ścisłych powiązań Słowian z wschodnimi Finami.
481
Autorki
wymieniają
szereg form i ozdób ubioru glowy wspólnych
Rosjanom i plemionom czudzkim, jako zjawisko świadczące o asymilacji
tych ostatnich
przez ludność
rosyjską.
Cytują
one liczne porównania
innych części ubioru świadczące o wzajemnych
wpływach rusko-czudzkich.
Podkreślają
też, że ograniczyły się do zagadnienia
wzajemnych
wpływów
fińsko-ruskich;
wśród innych grup ludności proces asymilacji
zachodził
w okresach wcześniejszych,
świadczą o tym badania nad ubiorem i ornamentyką ozdób.
Hen
I'
i
Vallo
i s:
Aktua rna
sytuacja
antropologii
i
etnografii
we Francji.
Artykuł jest powtórzeniem
referatu H. Vallois, który został wygłoszony na zjeździe etnografów w Leningradzie
w 1956 r.
Do drugiej wojny światowej
zarówno antropologia
j ak i etnografia
nie istniały w programach
wykładów francuskich
uniwersytetów.
Badania
antropologiczne
i etnograficzne
przed II wojną światową
prowadzone
były w dwóch ośrodkach:
1) przy
Katedrze
antropologii
w Muzeum nauk przyrodniczych;
a kierownik
katedry był równocześnie
dyrektorem
Muzeum etnograficznego
w Trocadero i 2) w zakładzie antropologii fizycznej. Prócz tego istniały dwie organizacje
naukowe specjalistyczne: 1) Antropologiczna
szkoła z 8 katedrami,
na których wykładano
antropologię,
etnografię
i archeologię
oraz
2) Instytut
paleontologii
człowieka, w zakres którego wchodziły badania nad człowiekiem
kopalnym.
Po 1938 r. sytuacja
zmieniła się powstało bowiem Muzeum Człowieka, Musee de l'Homme.
lVIuzeum to powstało w oparciu o Katedrę
antropologii
przy Muzeum nauk przyrodniczych,
o Muzeum etnograficzne
w Trocadero, przy którym znajdowały
się kolekcje, laboratorium
antropologii fizycznej
Broca oraz Paryskiego
Towarzystwa
Ant:-opologicznego. Zorganizowano
11 pracowni
zajmujących
się antropologią,. paleont~.logią i etnografią
Europy,
Azji, "czarnej"
Afryki,
Ameryki,
Oceanu,
ludów Arktvki
Północnej
"białej"
Afryki i Bliskiego Wschodu. Nadto
istnieją
pra~o~nie
technologii,
etnografii
muzykologicznej
i kinografii
ctnogrRficznej.
Muzeum d:,;sponuje dużymi zbiorami o wielkiej wartości
naukowej;
tu mają siedzibę Towarzystwa
naukowe antropologiczne,
afrykanistyczne,
amerykanistyczne
i ludów Oceanii.
.
''''-ykłady z wkresu
etnografii
i antropologii,
poza Sorboną, podjęły
równieź Uniwersytety
w Lyonie, Bordeaux, Rennes i Algerze.
Centre Nationale
des Recherches
Scientifiques
zreorganizowano
całkowicie w 1944 r. powolano Sekcję antropologii,
etnografii
i archeologii.
Do zadań Sekcji należy:
1) organizowanie
i finansowanie
ekspedycji;
2) pomoc \V zakresie aparatury
i personelu technicznego;
31 -
..Lud".
t. XLVII
482
3) utrzymywanie
badawczą.
kadry
pracowników,
zajmujących
się pracą
naukowo-
Zatrudniono
70 uczonych, w tej liczbie 20 pracowników
nauki zatrudnionych
w Musee de I'Homme,
10-ciu w Instytucie
paleontologii
człowieka, pozostaii pracują bądź w uniwersytetach
bądź poza granicami
Francji.
Prace antropologów
i etnografów
ukazują się w 7-miu periodykach:
"Antropologia",
"Biuletyny
i notatki
Towarzystwa
antropologicznego",
"Prace Instytutu
Etnografii",
"Prace Towarzystwa
afrykanistów",
"Prace
Towarzystwa
amerykanistów",
"Prace Towarzystwa
oceanistów", "Archiwa
Instytutu
paleontologii
człowieka". Niektóre z nich poruszają zagadnienie
powszechnej
antropologii
fizycznej.
Przedyskutowano
na łamach
pism
szereg zagadnień
technicznych
oraz zagadnień
standaryzacji
dla przyszłego międzynarodowego
porozumienia.
Przeprowadzono
wnikliwe
badania nad zagadnieniem
etnogenezy,
przy czym wzięto pod uwagę materiały o pochodzeniu ras i dla tego celu wypróbowano
materiały
antropologii fizj ologicznej.
Prowadzono
również
badania
nad narodami
południowo-wschodniej
Azji i "czarnej" Afryki. Ekspedycja antropologiczna
na terenie Zachodniej
Afryki przeprowadziła
w ciągu 3 lat badania
12000 Murzynów.
We Francji podjęto pracę nad wszystkimi zbiorami czaszek i szkieletów z neolitu oraz wszczęto, zaniedbane
od 60-u lat, badania nad ludnością współczesną Francji.
Etnograficzne
badania
polegały przede wszystkim
na pracach
licznych ekspedycji;
większość ich działała w Afryce i Ameryce Łacińskiej.
8 ekspedycji pracowało w Sudanie; prowadziły tam badania etnograficzne
ze specjalnym
uwzględnieniem
ustroju spolecznego i języka Dahomejów.
Ekspedycje z lat 1955 i 1956 objęły' swoimi badaniami Guatemalę, Meksyk,
Ziemię Ognistą, Nową Gwineę, Arabię, Tybet, Sudan, Brzeg Kości Słoniowej, jezioro Czad, Kamerun, Kongo Belgijskie i Francuskie.
Prace ekspedycji przyniosły
Muzeum
Człowieka
ponad
200 nowych
eksponatów,
opublikowano
wyniki badań oraz opracowano monografie o ludach Afryki.
Również w zakresie etnografii zorganizowano
szereg stałych placówek
poza Francją,
jak Instytut
w Dakarcie,
z 5-ciu pracownikami,
którzy
pracują
w Sudanie, Kamerunie
i na Brzegu Kości Słoniowej;
Instytut
w Brazzaville liczy 3 etnografów,
w tym l muzykologa;
Instytut w Tanarive na Madagaskarze
i w Numei (Nowa Kaledonia).
W dziale: "Materiały
i issliedowanija
po
zarubieżnych stran" należy wspomnieć o artykule
etnografii
i antropologii
Kustaa V i l k u n a "Badania
etnograficzne
przemysłu
łososiowego
w Finlandii",
poświęconym
historii, sposobom, i narzędziom połowu łososi; Przemysł ten \V Finlandii
\vy\vodzi się z zamierzchłych
czasów, a niektóre
jego sposoby połowu
przetrv,;aly z czasów okresu kamienia.
S o l c h e j m a, pt. Badania nad rozwojem form norwezawiera przegląd prac norweskiego I~stytutu badań porównawczych
nad zjawiskami kulturowymi
od 1928-195::> r.. ~nsty:ut
k
.nął badania torenowe za pomocą ankiet i ekspedycJ I, ktore
szero o rozwl
~
.. . b t
hłop
. sły bogaty materiał
dotyczący zwyczajów, tradycJI I y U C
przymo
. ł....
_
skiego Norwegii. Instytut opublikował
trzy tomy matena 0\\. pI.erwszy .
poświęcony badaniom filologicznym o nazwach ~et~rów, czyli let~lch z~gro~
w dolinach górskich; drugi tom zawiera obraz zycm chłopstwa 1 poezję lu
dową; trzeci tom podaje szczegółowo ~pis. go~podarcz~go rozw~Ju form go:
d k' seterów W opracowaniu
znajdUJą SIę matenały
dotyczące gospo
spo ar l
.
h"
kich
darki t. zw. gordów, czyli miejsc stałego zamieszkania c ropow norwes
,
wsi, tzw. greund oraz historii miast.
"
W
Trzecim z kolei artykułem
jest odczyt. N. A. B UII n o wal
A t kuł Swale
skiej
::Pólnoty
chłopskiej
T
'J.
Wstępne
omówienie
badań
nad
piśmiennictwem
•
wyspy
..
.
t d "f',
Leninto referat wygłoszony na zJezdzle e no",r.," o"': w
. w 1956 r ., w którym autorzy wymieniają
muzea posIadaJące ekspogra d Zje
.
.
naty z pismem hieroglifowanym"
odkryte na .wyspie .. Nie W~kl~CZaJ.ą o~
wpływu peruwiańskich
hieroglifow
na archaIczne
pIsmo wy spy WIelka
K n o r o z o w a,
lVielkanocnej.
Jest
nocnej.
.
..
d"
.
P raca N . R ., G U s i e we J' Ornament
tka.nin mdYJsktch po aJe tkrozne
.
sposoby farbowania
i drukowania
tkanin
w Indiach.
~YSU~~k
anm
indyjskich
jest wielce różnorodny,
od geometryc~~ego,.
I ros.mneg~
do
wielopostaciowych
kompozycji z ludźmi, zwierzętamI I ~rchltekturą. G:usle~:
omawia znaczenie tkanin archaicznych
o wzorze fl~u~alnym, ~tor~ d
większości Hindusów
były rodzajem
księgi dostępneJ. I zrozumlał:J
dla
wszystkich.
Podaje ona charakterystyczne
cechy tkamn z poszczegolnych
dzielnic Indii.
"
n."
Druga część artykułu
Gusiewej poświę~on~ Jest haftom l ap l mCJ!.
Wiele miejsca zajmuje opis słynnych k aszmlrs k Ich szali oraz opis haftów
dywanowych
i na wojłoku.
.
..
.
J. D. L e b i e d i e w: Fu-Nan
i poczqtki
hlStOT/.l Kambodz!J.
Ar.tYkuł
Lebiediewa
jest zarysem historii archaicznego
państwa Fu-Nan, sąs~adującego z Indiami
i Chinami, podlegającego
wpły,,:,om ..ob~ przemoznY~h
. d'
Lebiediew kończy artykuł przeglądem
hIs toru pIerwszych w esąsla ow.
..
h' t . K
bodży
ków Kambodży, i wysuwa do dyskusji zagadmeme, czy IS o~la
am.
jest dalszym ciągiem historii państwa
Fu-Nan, czy stanowIła ona Jedno
z księstw suwerennych
Fu-Nanu we władaniu krewnych
ces~rzy ~u-Nan,
czy też była samodzielnym
państwem podbitym przez :-rładcow wlę~szego
j silniejszego
państwa,
jakim
był w pierwszych
WIekach naszej ery
Fu-Nan.
d l d'
sp
Zdaniem Lebiediewa
kultura
Fu-Nan
była zbliżona
o u ow Wy.
nieJszym stopmu
Oceanii, z wiekov,Tymi wpływami kulturowym: . I n d"u,. w
chińskimi, mimo że kontakty z Chinami musiały byc dosc częste, o czy m
n:.
,
485
484
wspominają
kroniki
chińskie
oraz
cesarzy Fu-Nanu
władcom Chin.
świadectwa
o płaceniu
daniny
przez
W dziale dyskusji
G. F. D i e b i e c zamieszcza
artykuł
polemiczny
p. t. O zasadach klasyfikacji
ras ludzkich
na tle artykułu W. W. B u n a k a
Rasy ludzkie
i drogi ich kształtowania
się (Nr 1 "Sowietskoj
etnografii").
G. F. Diebiec podkreśla
znaczenie
prac nad klasyfikacją
ras człowieka
mimo, że wszelki schematyzm
zaciera rzeczywiste
związki zjawisk, jednakże jako środek poznania naukowego
jest nieodzowny.
Antropologowie
radzieccy opracowali w ciągu dziesięciu ostatnich lat 3 schematy. W zasadzie nie ma między nimi różnic istotnych; wszystkie są oparte na zasadzie
genealogii
nie zaś wyłącznie
na wynikach
badań morfologicznych.
Rasy
i typy antropologiczne
łączono nie wg podobieństwa,
lecz pochodzenia.
Innymi słowy, ustalenie stopnia podobieńst\va jest podstawą, chociaż nie jedynym sposobem określenia
stopnia pokrewieństwa,
co rzecz jasna nie wyklucza kryteriów
morfologicznych.
Zagadnieniem
dyskusyjnym
w pracy Bunaka jest zagadnienie o związkach ras człowieka
współczesnego
z rasami
neandertalskimi.
Z kolei
podważa autor twierdzenie
Bunaka na temat metodologii badań i dyskutuje schemat
klasyfikacji
ras, na którym
Bunak
oparł
swoją
pracę
(szczególnie dużo jego zastrzeżeń
budzi "pień" europoidalny).
Podsumowując
Diebiec stwierdza,
że w części teoretycznej
pracy
Bunaka znajduje się szereg istotnych niedociągnięć
i sprzeczności.
Także układ schematu klasyfikacyjnego
ras ludzldch budzi zastrzeżenie autora gdyż sugeruje jak gdyby niższy stopień pochodzenia
Negrów.
VI części zeszytu
poświęconej
drobnym
notatkom,
Wo I' o b i e w a
pokrótce obrazuje
rozwój zdobnictwa
w drzewie u Czuwaszów.
Rzeżba
była stosowana
przez Czuwaszóv/
na przedmiotach
użytku codziennego
i meblach.
Skromny
początkowo
rysunek
geometryczny
wzbogaca
się
~topniowo o ornament
roślinny
i przybiera
formy reliefu
lub rzeźby
nakładanej
na futryny i ramy okienne. Rzeżba w drzewie na przedmiotach
użytku codziennego zniknęła zupełnie, natomiast domy mieszkalne Czuwaszów są nadal bogato nią pokrywane.
Waj n s z t e j n w artykule
swym podkreśla, że Tuwińcy są jedynym
ludem Południowej
Syberii, który do dziś zachował znajomość najstarszych
form odlewu metali; rzemioslo to uprawiali
Tuwińcy juź przed 2-ma tysiącami lat p. n. e. Artykuł jest ilustrowany
oraz zaopatrzony
w biblio_
grafię·
W związku z opracowaniem
AttaSl~ Srodkowej
Azji
i Kazachstanu.
S. P. R u s i a j k i n a daje opis zbiorów muzealnych,
z których korzystano
przy opracowywaniu
obrazu życia gospodarczego, kultury i bytu Uzbeków,
Tadżyków,
Turkmenów,
Kirgizów i Karakałpaków.
Nadto autorka wskazuje na szereg braków w zbiorach muzealnych.
Poszukiwania
P. 1. K a I' a l k i n a zaprowadziły
autora
do Krasnojarska, gdzie z miejscowego
archiwum
doniesiono
mu o is~nieniu doś~
dużej ilości rękopisów G. 1. Spaskiego: notatek, korespondenCJI z uczonymI
rosyjskimi i zagranicznymi,
zajmującymi
się historią, archeologią i filologią
ludów Svberii, Nadczarnomorza.
Ponadto znajdują
się tam również rękopisy dzieł przekazanych
Spaskiemu
do recenzji
lub druk~.
~daniem
Karalkina
odnalezione dokumenty
stanowią cenne żrodła do hlstorn etnografii i języka ludów Syberii.
SO\VlETSKA,JA ETKOGRAFIJA
Z. 1, ;\loskwa, 1959 r.
S. G. K l i a s z t o
I'
n y j, Sogdyjczycy
z Siedmiorzecza
S. G. Kliasztornyj
podkreśla,
że dla każdego z badaczy etnogenezy
licznych
i różnorodnych
narodów
Środkowej
Azji, ważnym problemem
staje się oświetlenie
stosunków
tiursko sogdyjskich
w VI. i . VII w.
Problem niesłYchanie
trudny z uwagi na brak dostatecznych
zrodel. To
też naukowc;
raz po raz wracają
do lapidarnych
run starotiurskich,
szczególnie
zaś, do dokumentu
poświęconego
pamięci Kiul- Tegina, zawierającego
opis poselstw, które przybyły
na jego pogrzeb.
S. G. Kliasztornyj
polemizuje z wielu komentatorami
tego dokumentu,
i stawia
hipotezę:
1) w pierwszej
polowie
VIII w. w Siedmiorzeczu
istniała terytorialna
federacja
miast sogdyjskich,
której nominalna,
pozorna zależność od zachodnio-tiurskich
Kahanów maskowała
stały wpłY~'"
na polityczne
stosunki
wschodniej
części Środkowej
Azji; 2) w trakcIe
badań nad etnogenezą
narodu kirgizkiego
należy mieć na uwadze ~łu_
gotrwałe
istnienie na terytorium
Siedmiorzecza
sogdyjskiej
masy etl1lc~nej, która została
zasymilowana
przez miejscową
ludność
pochodzema
tiurskiego. Artykuł zaopatrzony jest w liczne przypisy.
A. W. S m o l i a k
Przyamurza
i
Niektóre
zagadnienia
starożytnej
historii
narodów
Przymorza.
A. W. S m o I i a k podkreśla, że dla historii ludów Dalekiego W~chod.U
granicach
Związku
Radzieckiego
niezmiernie
ważne jest rozw.lązame
zagadnienia etnogenezy ludów osiadłych na terytorium
Przyamurza
l Przy\V
morza.
d l'
Pierwsze
systematyczne
badania
nad historią
mieszkańcó.w
o my
rzeki Amur i terenów
Przymorza
zostały podjęte przez archImandrytę
Palladiusza
w drugiej połowie XIX W., kontynuowane
następnie
przez
F. Bussego.
487
48/;
W oparciu o chińskie zródła pisane powstał ogólnie przyjęty obraz
plemion osiadłych
na terenach
dawnej
Mandżurii
w głębokiej
starożytności, a więc przed w. III n. e. były to plemiona:
Suszeń, między
IV a V wiekiem n. e. Hou, od V-IX wieku Moche; w X w. powstaje
na tym terytorium
państwo Bochaj, w XII-XIII
wieku - państwo Cziń
(Dżurdżeniów).
W ślad za F. B u s s e m większość uczonych zachodnioeuropejskich
i radzieckich
orientalistów
przyjmuje
pogląd, że są to plemiona z których wywodzą się Mandżurowie.
A. W. Smoliak uważa jednak, że pogląd taki, nie poparty dostatecznym
materiałem
faktograficznym,
zbyt łatwo rozwiązuje
b. złożony, zdaniem
jego, problem etnogenezy przodków Mandżurów. Nie zostały dotąd bowiem
wyjaśnione zagadnienia ich kształtowania
sil!;, ani też granice ich osiedlania się. Komentuje wzmianki z kronik chińskich o terytoriach
zamieszkania poszczególnych plemion oraz poddaje krytyce poglądy A. P. Okładnikowa, autora dzieła "U źródeł kultury
narodów
Dalekiego
Wschodu".
Zdaniem A. W. Smoliaka, konieczny jest dalszy wysiłek archeologów,
przy współpracy etnografów
i językoznawców,
nad zdobyciem źródeł wyjaśniRjących etnogenezę ludności Przyamurza
i Przymorza.
A. B. L e t n i e w:
wsi
Północnej
Zagadnienie
stosunków
socjalnych
we współczesnej
Rodezji.
A. B. L e t n i e w traktuje swoją pracę jako próbę naśvvietlenia Lvorzących się nowych stosunków społecznych we wsi Północnej Rodezji na
przykładzie
plemion, które zostały objęte ogólną nazwą Bemba (Luunda.
Twa, Unga, Ngumbu i in.), osiadłych na terenach Płn. Rodezji, błotnistych,
przeciętych rzekami Czambezi i Luapula.
Bemba są to rolnicy o pierwotnych
niemal narzędziach pracy. Zajmują
się głównie uprawą prosa, manioku, ryżu, batatów i tykwy. Po wyeksploatowaniu
uprawianej
przez siebie ziemi przenoszą się na nowe tereny.
Rybołówstwo jest obok rolnictwa głównym zajęciem Bemba, u niektórych
plemion stanowi ono poważne źródło dochodu. Osiedlają się przeważnie
na pograniczu błot, brzegach jezior i rzek.
Bemba zachowali
do dziś wiele zwyczajów z okresu matriarchatu,
jednakże przeżytki ustroju rodowego występują w formie mocno zmienionej, a ród nie jest już dziś wspólnotą ekonomiczną.
Odpływ mieszkańców
wsi do ośrodków przemysłowych
ma dwojaki
wpływ na stosunki. osłabia je, z drugiej zaś strony, sprzyja zachowaniu
pozostałości matriarchatu,
bowiem rola kobiety w domu, z którego dorośli
mężczyźni wywędrowali
na zarobki, jest dominująca.
Wskutek tej specy_
ficznej sytuacji wśród Bemba ród matriarchalny
nie został w pełni zastąpiony przez ustrój patriarchalny.
Splot wewnętrznych
i zewnętrznych
sprzeczności utrudnia analizę stosunków społecznych i organizacji rodowoplemiennej Bemba.
Etnograf
angielski
A. 1. R i c h a r d s podaje, że wódz uważa za
swoją własność zarówno ziemię jak i siłę roboczą, ludzi oraz wytworzone
przez lIich produkty
rolnicze. Wprawdzie wódz nie może sprzedać ziemi
i formalnie nie jest jej właścicielem
jednakże w praktyce
chłop uprawiający ziemię jest w pełni zależny od wodza i uważa siebie za poddanego. Bez zezwolenia wodza nie może osiedlić się we wsi i uważać
się za pełnoprawnego
członka wspólnoty.
Członkowie wspólnoty winni oddawać wodzowi szereg usług i świadczeń materialnych
w naturze lub, jak ostatnio, w pieniądz3ch.
Danina
zbierana przez starszyznę
każdej wsi, przeznaczona
jest na utrzymanie
wodza i jego świty. Wódz również udziela zezwolenia na założenie nowej
wsi, po przedłożeniu
przez starszyznę spisu 15 podatni~ów,
którzy zobo~
wiązują się uznawać jego władzę i służyć mu. powstaje obraz feudalnej
daniny i feudalnych stosunków. Zarówno danina w naturze jak i w pracy
występuje
tu w formie bardzo specyficznej,
patriar~halnej,
zgo~nie .ze
starym obyczajem, jako "pomoc" oddana wodzowi. Wodz występuJe WIęC
jako reprezentant
stosunków patriarchalno-feudalnych.
Poglądy etnografów
amerykańskich
na feudalizm w Afryce są zasa~~
niczo różne od poglądów A. B. Letniewa. Zdaniem ich nieustalona wysokosc
podatku, nieustanna
wędrówka
Bemba z miejsca na miejsce, bogactwo
ziemi uprawnej
budzą wątpliwości
uczonych zachodnio-europejskich,
czy
należy daninę składaną wodzowi uważać za dzierżawę. Uważają o~i daninę
za element" w systemie stosunków współzależności
poddanego l wodza.
Zal~żność od wodza, polega na tym, że chłop godzi się na uznanie poli~Yc~nej władzy wodza, w zamian za to, ten zapewnia mu prawo upraWlal1la
ziemi. Zależność zaś wodza od poddanego polega na konieczności
p~siadania
siły roboczej dla uprawy jego roli i środków na utrzymal1le
świty.
.
Stosunki towarowo-pieniężne
we wsi rodezyjskiej
powstały
dople~o
w XX wieku, wraz z organizacją
kopalni miedzi. Rozwój. ich .sprz~Ja
wzbogaceniu się przedstawicieli
górnej warstwy rodowo-plemlenneJ,
kto~a
równocześnie
ma możność nakładania
daniny pieniężnej
i powiększal1la
swych gospodarstw
rolnych. Typowym przykładem
takiego stanu rzeczy
jest udział wodzów w przemyśle solnym i rybnym.
Wzrastający
szybko stan posiadania wodzów i górn:j warstwy ~hłoPstwa rodezyjskiego
odciął ich szybko od reszty wspolnoty
pl~mlenno-rodowej. Stosunki kapitalistyczne
rozwijają się szybko tam gdzle sprzyjają temu warunki,
pozwalające
na uprawę kultur wysokodoCho?owyCh
na eksport. Płn. Rodezja pozostaje daleko w tyle w tym. zakresl~ poza
Brzegiem Kości Słoniowej,
Senegalem,
Ugandą
i Tangal1lką.
Zamteresowanie i pierwsze poczynania
w zakresie
uprawy
~awy, ka~ao, bawełny itd. przyniosą
niewątpliwie
rezultaty,
ale dopl~ro po kllku latach. To też wytwórczość
towarowa
gospodarstw
plemiOn grupy Bemba
',
11
1
,
jest niewielka.
Przemysł
solny, związany z ciężką wyczerpującą
pracą
przynosi niewielki
dochód wytwórcy.
W szczęśliwych
warunkach
znajdują się rybacy, osiadli na brzegach rzek Luapuli
i Czambezi oraz na
wybrzeżach jezior. Łatwiej jest im obrócić wytwórczość
ich gospodarstwa
\V towar
niż rolnikowi
uprawiającemu
proso. Prócz wymiany towarowej
większość
połowów jest sprzedawana
za pieniądze.
Stosunkowo
łatwy
zbyt połowów i ich obfitość przyciągają
uwagę plemion, które dotychczas
,lie zajmowały
się rybołówstwem.
Rozwój przemysłu
rybnego jest coraz
bardziej intensywny.
Utrzymujące
się zwyczaje rodowe podziału połowów a przynajmniej
oddania ich części biednym krewnym
budzą niezadowolenie
wśród bogatych rybaków; to też w okresie połowów starają się oni przenieść jak
naj dalej od swych osiedli. Starszyzna wsi zakazuje młodym rybakom zbytniego oddalania
się od wsi i zaniedbywania
spraw domowych. Zdaniem
A. B. Letniewa jest to przejaw antagonizmu
między rodową, kolektywn:l
władzą a indywidualnymi
dążeniami
do wzbogacenia
się.
Innym elementem
rozsadzającym
dawne stosunki
społeczne wsi rodezyjskiej
są wychodźcy,
którzy po zaoszczędzeniu
pewnych
s um, zdobytych ciężką pracą w kopalniach
miedzi powracają
na wieś, by zorganizować własne, gospodarstwo.
Z reguły popadają oni w konflikt z przedstawicielami
górnej warstwy
rodowo-plemiennej.
Nowe dla afrykańskiej
wsi stosunki
kapitalistyczne
utrwalają
się
w uporczywej walce ze starymi. Walka kapitalistycznych
elementów przeciwko tendencjom
utrzymania
ustroju rodowego przybiera
czasami bardzo
ostre formy.
Rozwój rybołówstwa
wpłynął również na wygląd osiedli i domostw
plemion Bemba. Osiedla przeniesiono z lasów na brzegi błot i rzeki Luapuli, wzrosła
również
ilość osiedli i zmienia
się gęstość zaludnienia
tego terenu. Dziś przez wieś przebiega autostrada,
domy są blisko siebie
ustawione,
nie istnieje
centrum
tak
charakterystyczne
dla starych
osiedli, wokół którego skupiały się chatki z bitej gliny, kryte słomianym,
stożkowatym
dachem. Domy w nowych osiedlach są murowane, lub z bitej
gliny.
M. W. Raj
t, Somalijczycy
Mniej więcej pół wieku wstecz, Somalijczycy
zostali podzieleni
na
cztery kolonie: francuską,
włoską, angielską,
Somali i Kenię, część zaś
pozostała w granicach Etiopii. Ogólna liczba Somalijczyków
wynosi około
3 mln. osób; stanowią oni 97 0J0 ludności zamieszkałej
na terenach
północno-wschodniej
Afryki.
Na północ i północny zachód od francuskiego
Somali graniczą z nimi,
zbliżeni
językiem
i kulturą
Danakijczycy,
na południe,
na terenach
dawnej
kolonii
włoskiej
zamieszkują
ludy Bantu:
Wagosza,
Waboni
f
j
-ł-SH
i Amarani.
Inne narody, jak Arabowie, Hindusi i Europejczycy
stanowią
stosunkowo nieduży procent ludności osiadłej na terenach Somali. Włosi,
Francuzi, Anglicy i Grecy są przeważnie
zatrudnieni
w administracji
kolonialnej
lub są posiadaczami
plantacji
i niewielkich
przedsiębiorstw
handlowych.
Somali rozciąga się na płaszczyźnie,
która jest częścią etiopskiego
płaskowzgórza.
Klimat jest na ogół suchy i gorący, ziemia pokryta
na
pół pustynną
roślinnością.
Nawodnienie
Som?Ji jest raczej skąpe; są to
małe rzeczki, których źródła w okresie letnim wysychają.
Na południu
Somali jest znacznie
lepiej, rzeki Bebi-Szebeli,
Dawa-Parma,
Ganak-Dorija i Bebi Dżistro przecinają
teren, przy czym 3 ostatnie łączą się
w rzekę Dżubu wpadającą
do Oceanu Indyjskiego.
Głównym
bogactwem
naturalnym
północnej
Somali są drzewa
żywiczne, dające mirrę i kadzidło, podstawowy
przedmiot handlu z krajami
śródziemnomorskimi
i Indiami.
W głąb i na poł udnie roślinność jest znacznie bogatsza, rosną tam cedry
i palmy. Wybrzeża rzeki Dżuby otoczone są gęstymi lasami.
Do drugiej wojny światowej
nie było badań nad historią
Somali.
Skromne zbiory archeologiczne
składały się z przedmiotów
zbieranych
na
powierzchni
ziemi. Materiałami
tymi zajmował
się J. D. C l ark,
który
swoje znaleziska
opracował
i opublikował
w książce "The prehistoric
Cllltures of the Horn of Africa
(Cambridge, 1954).
Znaleziska kamiennych
narzędzi i kości ludzkich typu neandertalczyka
świadczą,
że półwysep
Somalijski
był zamieszkały
od zamierzchłych
czasów. Ceramiczne znaleziska są z różnych okresów; wykopaliska
z okresu późnego paleolitu
i mezolitu reprezentują
kultury
miejscowe:
somalijski magosian,
chargejsan,
wilton i doin. Obie kultury
ostatnie
naJeży odnieść do początków
neolitu, bowiem obok krzemiennych
narzędzi
występują
znaleziska ceramiki.
W wielu pieczarach
płaskowzgórza
Somalijskiego
zostały
odkryte
malowidła
na skale wykonane
ochrą lub wysiekane
ostrym kamieniem;
w rysunkach
występują
najczęściej
zwierzęta
rogate typu zebu i wielbłądy. Okres pochodzenia
rysunków
nie został określony,
są one niewątpliwie
z okresu mezolitu. Wg Clark'a rysunki te powstały w pierwszych wiekach n.e.
Odkryto
również
pozostałości
urządzeń
nawadniających,
świadczące
o znajomości techniki teras owej uprav·:y roli. Okres pochodzenia urządzen
irygacyjnych
jest dotychczas nie zbadany, nieznane są równieź przyczyny
jego poniechania.
Wzdłuż wybrzeży
półwyspu
odkryto
liczne ślady dawnych
osiedli,
wsi i miast. \\Tg A. T. CurIe są to zabytki z XIV -XVI
w. osiedli i miast
muzułmaliskich
sultanatów.
Powojenne
prace datują je na wcześniejsze
wieki z okresu paJistwa Aksumskiego.
-wo
.S~ma!ia znana była już w III w. p.n.e. zarówno Egipcjanom,
jak
FemcJanom, Grekom i. Rzymianom. Staroegipskie
dokumenty
wspominają
o :,yprawac~
~o "kraJu Punt". Polożenie geograficzne
Punt jest do dziś
dma zagadmemem
spornym. Jedni umiejscowiają
je na całym wybrzeżu
~zerwo~ego D Morza, Bab-el-Mandeb
i zatoką
Adeńską.
Inni uważają,
ze kral~a
,unt
znajdowała
się bardziej
na południe,
na wybrzeżach
,",:scho~mc.h Oceanu Indyjskiego,
mniej więcej w okolicach jeziora ZanzIbar, .mm są skłon~i uważać wybrzeża somalijskie za Punt; niewątpliwie
Somaha pokrywa SIę z dawnym terytorium
państwa Punt.
\V okresie Nowego cesarstwa,
w okresie panowania
faraonów XVIII
i .XIX dynastii stosunki handlowe Egiptu z Puntem były bardzo ożywione.
Ciekawym dokumentem
tego okresu są reliefy świątyni Dejr-el-Bachari
przedstawiające
życie mieszkańców
Punt i ich spotkanie z uczestnikami
wypraw morskich Egiptu.
Ożywiony handel z Hindusami,
Persami a przede wszystkim z Ara_
bami Południowej
Arabii, z mieszkańcami
afrykańskich
wybrzeży Morza
C~er.won.ego. miał miejsce na długo przed pojawieniem
się islamu. Szczegolme ozywlOne były stosunki handlowe w okresie państwa Aksumskiego.
Od VII w. Arabowie zaczęli masowo osiedlać się na półwyspie Somali.
Powstawały
miasta i nowe osiedla. Islam zaczął rozpowszechniać
się szero~o .. W XII-;-,XVI w. powstały tu dość duże sułtanaty,
nazywane przez
~hopow. "Kat '. przez Arabów
"sułtany".
Ludność
ich zajmowała
SIę roll1lctwem l hodowlą wielbłądów, owiec i kóz. W miastach rozkwitły
rzemiosła
i handel. Sułtanaty
prowadziły
ożywiony handel z Egiptem
Arabią, Persją i Chinami; początkowo były one podporządkowane
Etiopii;
"': XIII do XVI w. wszczęły walki z negusami Etiopii, celem wyzwolenia
SIę spod ich władzy.
Większość uczonych zachodnioeuropejskich
uważa, że do X - XI w.
SOmalijczycy zamieszkiwali
na terenach
północnych
półwyspu
Somalijskiego,. w dzisiejszej Somali Brytyjskiej.
Zdaniem ich były to plemiona
Galla l narody mówiące językiem Bantu. Zgodnie zaś z arabskimi
geografami w XII i XIII w. Somalijczycy
zajmowali
już większość terytorium współczesnej Somali. Wydaje się. że w wiekach XII-XVI
na terytorium Somali mieszkały te ludy, które do dziś stanowią trzon jej mieszkańców. Wielowiekowe stosunki z Arabami nie pozostały bez wpływu na
~OmalijczYków, jednakże przeważająca
większość zachowała zarówno swój
Język. kulturę jak i obyczaje.
W końcu XV i na pocz. XVI w. szereg miast na wybrzeżach somC'lijskich
Oceanu
Indyjskiego
zostało podbitych
przez Portugalczyków.
Równocześnie
na wybrzeżach
afrykańskich
Morza Czerwonego
i zatoki
Adeńskiej
umocnili się osmańscy Turkowie.
którzy wystąpili
przeciwko
Etiopii. Naturalnym
ich sprzymierzeńcem
okazały się sułtanaty
somalijskie. Wojna zakończyła się porażką Turków. a muzułmańskie
państewka
,
i(
I
491
rozpadły się na drobne emiraty, niezwiązane
ze sobą. W XVII w. sułtani Maskata wyparli
Portugalczyków
z somalijskich
wybrzeży Oceanu
Indyjskiego
a w pol. XIX w. tę część Somali uzależniono od sułtanów
Zanzibaru. Natomiast północne wybrzeża Somali w XIX w. znajdowały się
w nominalnej zależności od wasali Turcji i Egiptu.
Wraz z otwarciem Kanału Sueskiego znaczenie strategiczne i handlowe
półwyspu
wydatnie
wzrosło. Francuzi
byli pierwszymi,
którzy ocenili
powstałą sytuację i w konsekwencji
zręcznej polityki w 1896 r. zostali
posiadaczami
kolonii somalijskiej
pod nazwą "Francuski
Brzeg Somali".
Niemniej
szybko zakrzątnęła
się również Anglia, przeprowadzając
szereg układów z wodzami somalijskimi
o uznanie ich protektoratu
i tak
w 18a7 r. stali się posiadaczami portów Zeila, Berbera i Bułchar. Oficjalnie powiadomili
inne państwa o protektoracie
nad wybrzeżem somalijskim od Dżibuli do Bender-Ziada.
Prawie jednocześnie
Włochy wszczęły starania
i negocjacje z sułtanami Obbii o dzierżawę portów Benadira, którą uzyskali na okres 50 lat
a w następstwie
wykupili je na własność. W 1908 r. stworzyli oficjalną
kolonię "Włoską Somali".
Somalijczycy,
którzy
zawsze cierpieli
na brak
ziemi, w okresie
włoskiego panowania,
popadli w zupełną nędzę, gdyż ziemię uprawną
odebrano im.
Kolonizatorzy
zainteresowani
położeniem
strategicznym
Somali inwestowali kapituły w rozbudowie portów, natomiast
nie interesowali
się
zupełnie rozwojem przemysłu. To też rolnictwo jest tu na bardzo niskim
poziomie. Towarem
eksportowanym
są banany,
futra, skóry oraz bawełna.
Głównym zajęciem Somalijczyków
jest hodowla, czasami połączona
z uprawą roli. Najbardziej
cenionym zwierzęciem
w gospodarstwie
jest
wielbłąd i koń. Ilość posiadanych
wielbłądów
klasyfikuje
Somalijczyka
do jednej z warstw gminy wiejskiej. Hodowcy prowadzą żywot na pół
koczowniczy.
W poszukiwaniu
pastwisk
wyrufzają
całymi wsiami
na
wędrówkę
w ustalonym
niezmiennie
porządku:
dzieci z kilku dorosłymi
prowadzą stada owiec i kóz, za nimi młodzież z wielbłądami,
karawanę
zamykają
kobiety prowadząc
wielbłądy objuczone dobytkiem
domowym.
Po rozbiciu namiotów, mężczyźni i młodzież z wielbłądami
szukają dalszych pastwisk,
kobiety pozostają przy namiotach
z owcami i kozami.
Zgodnie ze starym
zwyczajem wielbłądy
doją tylko mężczyźni, krowy
młodzież, owce i kozy doją kobiety i dziewczęta.
Koczownicy żywią się głównie mlekiem i jego produktami,
z produktów rolniczych spożywają przede wszystkim kukurydzę, proso i bób.
Rolnictwo
jest kultywowane
przeważnie
na południu
Somali; zie_
mia jest uprawiana
motyką; (ostatnio zaczęto stosować pługi) zasiewów
dokonują po okresie deszczowym, uprawia się głównie: kukurydzę,
proso,
!'łodkie kartofle, maniok, bób, popaję, banany, sezam i bawełnę;
w niektórych
miejscowościach
uprawiają
ryż. Osiadli rolnicy sieją i zbierają
proso dwa razy w roku. Z mąki i kukurydzy
wypieka się placuszki, z kukurydzy, bobu i prosa sporządza się różnego rodzaju kasze, ponadto ulubionym przysmakiem
Somalijczyków
są ziarna kawy smażone w maśle.
Wzdłuż rzek i na wybrzeżach
zatoki Adeńskiej
ludność zajmuje się
rybołówstwem.
Połowy są natychmiast
solone, Suszone na słońcu i zakopywane na jeden dzień w gorącym piasku. Ludność pól nocnych i półIlocno wschodnich
części Somali po dziś dzień zajmuje
się zbieraniem
aromatycznych
smół.
lVIyślistwo miało
swego
czasu
niepoślednie
znaczenie.
W okresie
suszy zajmują się polowaniem
na gazele, antylopy
itp., przy użyciu łuków, strzał i kopii.
Na całym wybrzeżu somalijskim,
szczególnie na południu, dość szeroko
jest rozpowszechnione
garncarstwo.
Naczynia są toczone z drzewa.
Ubiór kobiet somalijskich
jest sporządzany
z delikatnej,
jednokolorowej przeważnie
tkaniny;
składa się nań długa i szeroka spódnica oraz
duży kawałek tkaniny, którym owija górną część ciała spinając na prawym ramieniu.
Żony szejków i duchownych
muzułmańskich
odróżniały
się kolorową kamizelką
i pończochami.
Strój ten w miastach
stopniowo
zanika. Ubiór męski składał się z dwóch kawałków
tkaniny, jeden owinięty wokół bioder
w postaci
spódniczki,
drugi narzucany
na plecy.
Okryciem głowy mężczyzn, głównie wyznania muzułmańskiego,
jest czapeczka kOfija na to zaś przychodzi tzw. czaima. Zwykłym obuwiem są skórzane
sandały.
Mieszkania
Somalijczyków
koczowniczych
i osiadłych różnią się zasadniczo.
Aggal
lub gurigi
koczownika
jest przewiewnym,
owalnym
karkasem
pokrytym
grubą warstwą
suszonej trawy,
na którą narzuca
się skóry. Wewnątrz,
po obu stronach
wejścia,
znajdują
się legowiska
do spania.
Aggaly
bywają
ustawione
obok siebie
tak, że wewnątrz
ich powstaje
zagroda
dla bydła. Mondullo
jest siedzibą
Somalijczyków
osiadłych; forma jego jest zazwyczaj okrągła, o stożkowatym
słomianym
dachu. Plecione
ściany są pokryte
gliną; nie posiadaj ą ani okien ani
otworu
dymnego,
wewnątrz
lekka
przegroda
dzie~i pomieszczenie
na
część męską i kobiecą.
jest typem domu miejskiego,
czworokątnego
o dachu płaskim
lub dwuspadowym;
ściany są tu plecione i pokryte gliną; dom posiada
wewnątrz
kilka pomieszczeń.
Arisz
Somalijczycy
żyją w małych rodzinach.
Jeżeli Somalijczyk
ma kilka
żon, zgodnie
z obyczajem
muzułmańskim,
każda
z żon zamieszkuje
w Osobnym domu i posiada na swój użytek parę sztuk bydła. Wielożeństwo spotyka się raczej wśród zamożniejszych
warstw społeczeństwa.
Somalijczycy
są narodem pogodnym, pełnym ra~ości życia, lubiącym
. 'nl' l' tańce'
to też mają piękny folklor, zamkmęty
w pełnych mąpIes,
'.
l" k
drości bajkach
i przypowieściach,
a i wspołczesna
hteratura
soma lJS a
wywodzi się z folkloru.
W. E.
G u s i e w:
słowiańskiej
twórczości
IV
Międzynarodowy
ludowej
(1-10
Zjazd
wrzesień
Slawistów.
Podsekcja
1958 r.).
Głównym tematem obrad zjazdowych
była historia języków, literatur
i folkloru narodów słowiańskich.
..,
W posiedzeniach
Podsekcji
twórczości
ludowej
wZlęł,o udział. ponad
200 osób, przedstawicieli
17 krajów; wygłoszono 11 referatow,
7 z mch zostało opracowanych
przez gości zagranicznych.
.
.
Przedmiotem
obrad był epos bohaterski.
Żywą dysk~SJę wywołały
referaty
W. M. Żirmunskiego,
C. Romanskoj- Wranskoj
l M. Br~un~,
W. J. Proppa,
Stender
Petersona
i S. Pirkowa-Jakobsona.
Wystąp~eme
S. Pirkowa-Jakobsona
dyskutowane
było szeroko przez S. ~. Tokanewa
i K. W. Czistowa. Jednym z bardziej interesujących
referatow
był referat A. Melichercika
z Bratysławy *.
. . '.
W podsumowaniu
Gusiew podkreśla, że obrady były owocne w wymkl,
wystąpiono
z wnioskiem,
ażeby w obradach V Międzynaro~owego
Zjazdu
Slawistów
zorganizować
udział szerszego grona folklorystow,
~ progr~m
obrad rozszerzyć na szereg aktualnych
zagadnień
folklorystyki
n~rodow
słowiańskich
i różne rodzaje poezji ludowej, jak bajki, poezja hryczna
i folklor robotniczy.
.
. .
Podsekcja
wystąpiła
ponadto z wnioskami
stworzel1la. fOI~IOryst: c~nego pisma międzynarodowego
i wymiany
pomiędzy .kraJam~ SłOWl~~~
skirni
ekspedycji
terenowych,
powołanie
WszechzwIązkowej
KomlSJ~
K oor- d ynuJaceJ
.
. Badanl'a przy AN ZSRR , o uporządkowanie
folkloryst:-czneJ
. l .
terminologii
i opracowanie
międzynarodowego
słownika .te~mll10 ?glcznego.
W dziale "Krytyki
i bibliografii"
N. Buti~ow, R. K~nzałow l J. Knorozow opublikowali
surową
krytykę
książkI norwesluego
auto~a Thor
H e y e r d a h l'a pt. Aku-Aku
(Oslo, 1957 r.), opracowaną
w opa~clU ,~, wy.
.. z lat 1955-56
zorganizowanej
na WyspIe \\ ,~lkakopahska
e k-spe d YCJl
"
nocnej.
h d
poglądów autora na zagadnienie
poc o zeJ'est rozwinięciem
Praca ta
.
..
. o dwóch
nia kultur v wysp wschodniej
PohnezJl, sformułowanych
w Jeg
Oceanie
Spokojwcześniejszych
dziełach p.t ".A mery k a ńscy Indianie
;'a
nym"
i "Podroż
na Kon-tiki.
------'
ł
35 referatów
dotyczących
językoznawstwa.
• Z PolskI
zg oszono
. S l
., k'ego
J Czekanowskiego
początkami
Slowian
(ref. T. Lehlap awms
'.
'.'
..
Z pol8kich
go. Si. Responda
i J. Gajkn)
i literatUl"OZn8\\st"n.
Patlz.
teistycznych
2 tomy.
P.W.N.
warszawa
1958.
badań
nad
. .T. Otrębskl'2studiów
s/6
dów na pcszczególnych
katedrach
oraz poprawę możliwości zatrudnienia
pracowników
po ukończeniu
studiów; 2) Prace wstępne i przygotowywawcze
do opracowania
i wydania
Atlasu
Etnologicznego
Jugosławii
(EAJ', a w związku z tym, zorganizowanie
specjalnych archiwów naukowych; 3) Założenie ogólnego muzeum jugosłowiańskiego;
4) Wydawanie
czasopisma centralnego,
opracowanie
podręczników
etnologicznych
i rzeczowych bibliografii oraz 5) Organizowanie
sympozjów naukowych. Realizując swoje założenia Towarzystwo przeprowadziło
rewizję dotychczasowego stanu i opracowało postulaty kształcenia kadry etnologicznej;
podjęło
uchwałę by w ramach Muzeum Vojvodiny w Nowym Sadzie podjąć próbę
utworzenia
poglądowego
archiwum
naukowego;
opublikowało
pierwszy
numer czasopisma
centralnego
"Etnoloski
pregled" 48, wydało
w formie
broszury dwie pozycje "Etnoloska biblioteka" 49 i kilka numerów "Biuletynu"; zorganizowało wreszcie dwa sympozja poświęcone badaniom garncarstwa ludowego oraz zadrudze.
Sprawa
powołania
J u g osł ow ia ń sk iego At l a s u E t n o l o g i c z n e g o była przedmiotem
nie jednej konferencji.
Jednakże dopiero
w 1958 r. powołano Komisję do Spraw Atlasu, na czele z prof. dr B. Bratanićem, która po uwzględnieniu
dorobku polskiego i innych atlasów Europy, oraz wyników prac kartograficznych
Katedry w Zagrzebiu, wypracowała specyficzną,
przystosowaną
do miejscowych
warunków,
koncepcję
Atlasu. Jak podaje wymieniona Komisja 50, Atlas obejmie całe terytorium
Jugosławii; wytypowano 758 areałów liczących 400 km 2 (20 km X 20 km).
Do wymienionej
liczby areałów
należy dodać terytoria
przygraniczne
(Włoch, Austrii, Grecji, Węgier, Rumunii), etnicznie związane z terytorium
Jugosławii. Tym samym liczba areałów zwiększa się do 900. Przy zaplanowanych 900 areałach, przy naj mniejszym eksploatowaniu
punktów, jedna
wieś będzie reprezentowała
100 km2, czyli 4 wsi na 400 km2 z przeciętną odległością punktów
co 10 km (3032 punktów
na cały obszar
Jugosławii
czyli 3600 z przygranicznymi
obszarami).
Bardziej korzystne
jest większe zagęszczenie punktów atlasowych, zaś optymalne zagęszczenie
.fugosławii; wytypowano 758 areałów liczących po 400 km2 (20 km X 20 km).
czyli 16 wsi na 400 km 2; tym samym przeciętna odległość zmniejsza się
do 5 km, czyli liczba ogólna punktów wzrośnie do 12128 względnie 14400.
Komisja uważa sieć optymalną
za właściwą, do której realizacji
należy
zmierzać.
Dla zorganizowania
bazy żródłowej Komisja przewiduje
dobór eksploratoróworaz
zorganizowanie
sieci stałych korespondentów;
literaturę
i inne żródła wykorzystano
dodatkowo. Przez wykwalifikowanych
etnologów
opracowanych
było by 900 stałych punktów (w ilości 300 X 3 = 900). Dodatkowa sieć, obejmująca
3600 względnie 6600 (maksymalne
zagęszczenie)
punktów również eksploatowana
była by przez tych samych etnologów
(31)0 X 12 lub 300 X 22). Sieć korespondentów
obejmowała
by 2500
557
względnie 4000 (maksymalne
zagęszczenie)
punktów.
Na eksploratorów
terenowych
przewiduje
się, oprócz magistrów
etnologii, studentów
starszych lat studiów, natomiast korespondenci
rekrutowali
by się z warstw
nauczycielskich
oraz ludności wiejskiej.
Akcję doboru stałych badaczy
terenowych, jak i korespondentów,
poprzedzą pewne wyjaśnienia
i szk~lenia, tak aby podjęte przez nich zobowiązania były realizowane jak naJbardziej sumiennie i dobrowolnie.
W związku z zaplanowaną
siecią i doborem pracowników
terenowych,
przygotowuje się ma~ę podkładową stałej sieci w skali l : l 000 000 (na podstawie międzynarodowej
mapy Europy oraz mapy Jugosławii
w skali
l : 500000). Na mapę podkładową w drugiej fazie narzucone zostaną zaplanowane are:łły. Mapa ta znajdzie nawiązanie do istniejących już skartowań
europejskich. Do wyboru wsi reprezentujących
zaplanowane
areały przewiduje się powołanie komisji specjalistów dla poszczególnych regionów. Oczywiście, stała sieć będzie ulegała pewnym zmianom, zależnie np. od tematyki
kwestionari usza.
Przygotowuje
się różne znormalizowane
formularze
np. kartoteki,
karty materiałowe,
katalogi itp. Opracowano
odezwy, które wysłano do
poszczególnych ośrodków celem zebrania deklaracji
instytucji naukowych
do współpracy
z Atlasem.
Ogłoszono drukiem
Kwestionariusz
Próbny
uwzględniający
postulaty
metodyczne
z zakresu europejskiej
kartografii
entograficznej.
Kwestionariusz
ten, według
którego
przeprowadza
się
próbne badania
w terenie, obejmuje
2 zagadnienia
z zakresu kultury
materialnej
(jarzma i młocka) oraz 3 z zakresu kultury duchowej i społecznej (narady wiejskie, ognie doroczne oraz obchody z maskami).
Najbliższe plany Atlasu przewidują
m. in. zebranie materiału
bibliograficznego,
przeprowadzenie
kwerendy
w archiwach
i muzeach
oraz
opracowanie
tych materiałów
pod kątem potrzeb Atlasu. Prace przygotowawcze, według przewidywań
Komisji, zajmą około dwóch lat. Po szcze_
gółowym zrealizowaniu
wstępnych założeń, przy równoczesnej akcji uderzeniowej, wydaje się możliwe przebadanie
kilku problemów w dość krótkim terminie (około pięciu lat). Zdaniem Komisji, w wypadku przebiegania
akcji planowo,
przy równoczesnym
gromadzeniu
materiałów
z innych
żródeł, do wydawania
pierwszych
zeszytów Atlasu będzie można przystąpić za około 10 lat.
W ten sposób Jugosłowiańskie
Towarzystwo Etnologiczne realizuje zadania, które uwarunkowały
jego powstanie a zostały sformułowane
m. in.
przez V. N o v a k a: "Dbać o teraźniejszy poziom teoretyczny, metodyczny
i organizacyjny
etnologii; wyznaczyć odpowiednie miejsce w nauce dor~bkowi z okresu poprzedniego,
koordynować
prace etnologiczne w kraJU:
inicjować
badania
na większą skalę jak np. atlasowe,
przeprowadzać
i podbudowywać
te prace, oraz publikować ich wyniki" 51.
558
559
PRZYPISY
II e r o d o t (V wiek p.n.e.), Konstanty
P o r f i r o g e n e t a "Administrando Imperio" (X w.).
2 Dusanov
Za konik.
3 Ribanje
i ribrasko prigovaranje, 1568.
4 Die Ehre
der Herzogthums Krain, 1689.
& Razgovor
ugodni naroda slovinskog, 1756.
6 Viaggio in Dalmazia,
1774.
1
, M. S. F i l i p o v i ć, Povodom osnivanja Etnolokog drustva Jugoslavije, Prilog Biltenu br. 3, Beograd 1958, s. 1 (powielone).
8 Biskup
M. Vrhovac, 1813.
9 M. S. Filipović,
j. w.
10 Idejna
i teoriska
osnova u razvitku nasih etnografskih
muzeja,
Zbornik
Etnografskog
muzeja
u Beogradu
1901-1951,
Beograd
1953,
s. 27-30.
.11 Duża
ilość eksponatów
w muzeach Wiednia i Budapesztu;
wyd.
"Wlssenschaftliche
Mitteilungen aus Bosnien und der Herzegowina' instytuty we Wiedniu.
'
12 K. Jirecek,
R. Meringer, M. i A. Haberlandt, E. Schneeweiss
J. Polivka, S. Ciszewski, P. Rowiński.
'
13 Muzea w Skopju,
Sarajewie, Zagrzebiu oraz Lubljanie.
1~ V. ~aradżic,
J. Cvijić, A. Radzić, V. Jagić, S. Novaković, V. Bogisić,
F. MlkloSlC, M. Murko, T. Djordjewić, J. Erdeljanowić, B. DrobnjakoviĆ.
15 S. Kulisić,
j. w., s. 29.
16 S.
C i s z e w s k i, Folklorystyka
Chorwacko-Serbska,
Wisła t. V
(1891), s. 871-902, t. VI (1892), s. 18-53; T. R. D jor d j e v i ć, Etnoloska
nauka u Jużnih Slovena, "Nas narodni żivot" knj. I 1926; E. Schneeweiss
Die ~ugoslawische VOlkskunde in der Jahren 1914-1924, "Zeitschrift fii~
Slawlsc~~
Philologie
III, Berlin
1926, B. D r o b n jak o v i ć, Srpska
etnografiJ a od Vuka Karadżića
do danas, "Muzeji" I, Beograd 1948,
s. 27-39; S. Kulisić, j. w.; J. V u k m a n o v i ć, Pregled etnoloskog rada
o Crnoj Gori, "Zbornik Etnografskog
muzeja u Beogradu"
1901-1951,
s. 352-361; M. R. Barjaktarović,
D-r Tihomir R. Djordjević i njegov rad
"Glasnik
Etnografskog
muzeja u Beogradu",
knj. XVI, Beograd 1953:
s. 256-261; P. S. Vlahović, D-r Jovan Erdeljanović, "Glasnik Etnografskog
muzeja u Beogradu" knj. XVI, Beograd 1953, s. 262-266; 1. A. K a l oj e va, Etnograficzeskaja
robota w Federativnoj
Narodnoj
Respublike
Jugosławii (Issledowania serbskich etnografów), "Sovjetskaja
Etnografija",
1956 (1), s. 122-130; I. A. K a l o j e v a, Chorwatia, "Sowjetskaja
Etnografija", 1957 (1), s. 172-177; F. S a r f, Del0 Etnografskega muzeja v LublJani od 1. januaria
1954 do 31. decembra
1956, "Slovenski Etnograf"
1. X, Lubljana 1957, s. 201-211; B. D r o b n jak o v i Ć, Na pocetku druge
decenije rada Etnografskog instituta, "G lasnik Etnografskog instituta VII,
I
Beogard 1958, s. 1-3; M. S. Filipović, j. w.; M. S. F i l i P o v i Ć, Posle
prve redovne skupstine
EDJ, "Bilten" Etnoloskog drustva
Jugoslavije,
g. II br. 2, Beograd 1959, s. 1-3; V. N Ov ak, Raziskavanje
ljudskega
żivljenda
pri Slovencih,
"Slovenska
ljudska
kultura",
Lubljana
1960,
s. 7-10; B. D r o b n jak o v i Ć, Etnoloska nauka kod Jugoslovena, "Etnologija naroda Jugoslavije", I deo, Beograd 1960, s. 9-28.
Pragnę zwrócić uwagę czytelnikowi na dwie prace prof. M. G a v a zz i e g o, dotyczące rozwoju i stanu badań etnologii w Jugosławii: Razvoj
i stanie etnografij e u Jugoslaviji, Lud Słowiański L. i II/l Kraków 1930,
1931; Ludoznawstwo
Jugosławii 1939-1947, Lud t. 37, 1947, s. 426-438.
17 Belgrad,
1948.
18 Belgrad,
1953.
t9
Belgrad, 1952.
20 Glasnik
Muzeja Kosova i Metohije, Pristina 1955.
21 "Zbornik
Etnografskog
muzeja
u Beogradu
1901-1951",
Beograd 1953 r. oraz Bantaske Here, "Zbornik etnografskich
radova Vojvodjanskog muzeja", posebna izdanja, Novi Sad 1958.
22 Nakładem
czasopisma "Jugoslavija".
23 "Zbornik
Filozofskog fakulteta
Beogradskog
univerziteta",
knj. I,
Beograd 1948.
24 W Zagrzebiu,
Splicie i Zadarze.
25 Medjumurje.
26 Zbornik
za narodni żivot i obicaje Jużnih Slavena, knj. 33, Zagreb 1949.
27 "Zbornik
Filozofskog fakulteta
Sveucilista u Zagrebu", knj. I, Zagrzeb 1951.
29 V. H u z jak,
Juraj Z e ł e n i, Etnoloski seminar Filozofskog fakulteta
Nr 2, Zagrzeb 1957.
29 M. G u s i ć, Tumac
izlożene gradje, Etnografski muzej u Zagrebu,
Zagrzeb 1957.
30 Split,
Zadar, Dubrovnik.
31 "Osjecki
zbornik" IV, 1954 i d.
32 Na tym stanowisku
znajduje się również prof. dr M. FilipoviĆ.
33 M.
L o p a c, Bibliografski
podaci etnografsko-folklornih
radova
o Bosni i Hercegovini, Glasnik Zemaljskog muzeja u Sarajevu, sv. VI,
1951 oraz sv. VII, Sarajevo 1952.
1951 oraz sv. VII, Sarajevo 195~ M. Lopac, Bibliografija
radova o nosnji.
34 Bilten
Instituta za Proucavanje Folklora u Sarajevu, Sarajevo 1951.
35 "CIanci
i gradja za kulturnu istoriju istocne Bosne", knj. I, Tuzla
1957.
36 "Nase
starine", GodiSnjak Zemaljskog
zavoda za zastitu spomenika kulture i prirodnih rijetkosti NR BiH, sv. I, II, III, Sarajevo 1952,
1954, 1956.
661
560
3.
A. S k a l j i ć, Turcizmi
u narodnom
Bcsne i Hercegovine, I i n Sarajevo 1956.
3' V. M i lo li e v i ć, Narodne melodije
govoru
Bosanske
i narodnom
....
KraJme,
predanju
knJ. I l
n,
Banjaluka.
...
M t
10-7
:19 S. Raj
k o v i ć, Loncarstvo u Donjim DobrkovlClma,
os ar . ~O .
40
Zbornik Zavicajnog muzeja u Travniku".
g. I, sv. I, Travmk 1959.
4l
K". d'
Vesnl'k ., obecnie
Glasnik Drustva muzejsko-konzervatorsIe ys "
." ,n
,
.
..
ki;l radnika Makedonije", którego ostatni IX numer POs";lęcony etnologu.
42 Zbornik
Filozofskog fakulteta Univerziteta
u SkoPlU.
4l
.Kukata v Makedonija",
Skopje 1953.
44 Czasopismo
poświęcone zagadnieniom
historycznym
"Zapisi".
.,Stvaranje".
Kongresy muzeologów
(co dwa lata), coroczne kOngr~sy folklorystów, coroczne zjazdy Jugosłowiańskiego
Towarzystwa Etnolo~lcznegO (~DJ)
i wiele innych konferencji,
(np. międzynarodowe
konferencJe etnolol1czne
4.,
4B
krajów alpejskich).
•• 1939 r. w Skopju i Lubljanie.
48 "EtnoloEki
pregled" I, Beograd 1959.
.,
"
49 B
S ker l j Antropologija
i etnologij a, "Etnolośka
blbhoteka
I,
1958 M.' G a v a z ~ i, Sudbina stare slovenske bastine u Jużnih Slavena,
°
Etnoloska biblioteka" II, 1959.
50 B
B r a t a n i ć,
radu, na EAJ, "Bilten" EDJ, g. II br. 2, Beograd
1959 or~z B. B r a t a n i ć, Etnolośki atlas Jugoslavije,
"Etnolośki preg-
"
led" I, Beogard 1959, s. 9-18.
51 V.
N o v a k, Etnololiko
l. XI, Lubljana
drustvo
Jugoslavije,
"Slovenski
etnograf"
1958, s. 212.
V i l k o No v a k SLOVENSKA LJUDSKA KULTUR~, Lubliana
16°, s. 272 +50, streszczenia w jęz. franc., 11. 92.
1960,
Praca ta stanowiąca
podręcznik
słoweńskiej
kultury
ludowej, posiada (nie lic;ąc rozdziałów wstępnych i bibliografii) 23 roz~zi.ałY, z czeg
12 traktuje o kulturze materialnej
a 11 o kulturze duchowe] l społeczne]:
Rozdziały wstępne
to:
kulturze
ludowej,
Bada.nie kul:ur~
ludowe]
u Słoweńców, Elementy słoweńskiej kultury ludo",:e], Słowe~skle obsz:3.rY
etniczne. Kultura materialna
ujęta została w rozdzlałach:
Zbleractwo, Łowiectwo,
Rybołówstwo,
Uprawa
roli, Hodowla,
pszczelarstwo,
Chałupnictwo na potrzeby użytkownika
i rzemiosło ludowe, I'~andel, ~ranspo~t
i komunikacja,
Budownictwo,
Stroje, pożywienie, ta częśc pracy Jest na]-
°
?
więksZCl i obejmuje :l l; całości.
.'
Kulturę duchową i społeczną podzielił autor na roz~zla.łY.: .zwycza]e,
Zabawy, Widowiska
ludowe, Tańce ludowe, Muzyka l plesm ludowe,
Język, Opowiadania
ludowe, Sztuka
plastyczna,
poda?ia
ludowe
oraz
Medycyna ludowa. Bibliografia
zestawiona została na koncu pracy.
Układ całego podręcznika
nie nawiązuje do układu żadnej z polskich
prac tego typu (J. Bystroń, A. Fischer, K. Moszyński, S. Poniatowski).
Badania słoweńskiej kultury ludowej zaczęto pod koniec XVII wieku.
Pierwszą pracą zawierającą
niektóre dane dotyczące strojów i zwyczajów
ludowych JESt książka L Val vas o r a, Die Ehre der Herzogthums
Crain.
V. Novak zaczynając od Valvasora wymienia nazwiska i tytuły prac badaczy zajmujących
się kulturą ludową Słowenii. Jako pierwszy regularny
periodyk etnograficzny
autor wymienia "Casopis za zgodovino in narodopisje" ukazujący
się od 1904 r. do II wojny światowej
w Mariborze.
Równocześnie Muzeum Etnograficzne
w Lubljanie w 1926 r. zaczyna drukować czasopismo "Etnolog" wychodzące
do 1944 r. a które od 1948 r.
ukazuje się pod nazwą "Slovenski etnograf". Pojawienie się tego rodzaju
czasopisma umożliwiło Rajko L o ż a l' o v i wydrukowanie
pierwszej części
podręcznika
"Narodopisje
Slovencev",
którego
drugą
część wydano
w 1952 r. Na treść tego podręcznika
składają się artykuły różnych autorów, co wpłynęło na jakość opracowania
poszczególnych rozdziałów .
Na zakończenie
bardzo krótkiego
opisu stanu badań V. Novak do~
konuje przeglądu zainteresowań
etnografów-badaczy
kultury ludowej Słowenii,
którzy
działalność
swoją
zogniskowali
wokół
Muzeum
Etnograficznego, Instytutu Badań Etnograficznych
Słoweńskiej Akademii Nauk
i Umiejętności
oraz Instytutu
Muzyczno-Folklorystycznego
w Lublianie.
W całokształcie
s ł o weń s k i e j k u l t u l' Y 1 u d o w e j oprócz
elementów starosłowiańskich,
których pewna część jest pochodzenia indoeuropejskiego, autor widzi wpływy alpejskie, śródziemnomorskie
i panońskie. Prócz tego zwraca uwagę na wpływy szlachty, miasta i kościoła.
Do elementów starosłowiańskich
zalicza autor m. in. z budownictwa
dom mieszkalny i jego części, chlew, gumno; z rolnictwa - części pługa,
cep, składanie snopów w kopice oraz siana w stogi; sposoby i narzędzia
łowieckie, sieci; bartnictwo;
z pożywienia - potrawy z kaszy jaglanej;
z chałupnictwa
i rzemiosła - tkactwo i garncarstwo;
ze stroju - koszulę lnianą, onuce; z transportu
i komunikacji
jarzmo słowiańskie.
W rozdziale "Obszary etniczne" V. Novak dokonuje podziału Słowenii na
4 obszary etniczne a mianowicie:
obszar alpejski, śródziemnomorski,
panoński i środkowo-słoweński.
Wydaje się trafniejsze
zatytułowanie
tego
rozdziału jako "Obszary kulturowe
Słowenii", tak jak autor zrobił to
w tekście gdyż do podziału Słowenii na obszary etniczne jest tu trochę
za mało istotnego materiału. Należy też zaznaczyć, że ponieważ w rozdziale
tym autor powołuje się na materiał zawarty w dalszych partiach pracy
i operuje fachową
terminologią
dotyczącą tego materiału,
może lepiej
by było rozdział ten umieścić na końcu podręcznika.
Mogła by ulec również zmianom kolejność omawiania
poszczególnych
obszarów etnicznych:
obszar środkowo- słoweński, który mieści się między pozostałymi, należało
omówić na ostatnim miejscu.
36 -
"Lud".
t. XLVII
;')63
;)62
Bibliografię, jak już zaznaczono, zestawił autor na końcu podręcznika
w układzie tematycznym,
a w obrębie poszczególnych tematów - chronologicznie. Obejmuje ona około 60 pozycji co stanowi prawie cały, najbar~
dziej istotny, dorobek etnografii Słowenii.
Praca V. N o v a k a posiada bardzo dużo dobrych ilustracji, zwłaszcza
tych,
które
wykonał
sam
autor;
było by pożyteczne
umieszczenie
większej ilości rysunków,
stanowiących
tyłko 1/10 wszystkich
ilustracji,
zwłaszcza jeśli chodzi o obiekty budownictwa
ludowego. Niestety praca
nie posiada ani jednej mapy. Jeżeli nie było możliwości wykonania
map
etnograficznych
to należało dołączyć mapę geograficzną, historyczną
i językową.
Autor zaznacza, że ponieważ praca została napisana
na podstawie
różnorodnych
źródeł, mimo osobistej kontroli w terenie, mogło to spowodować rozbicie jednolitego i pełnego opracowania
wszystkich rozdziałów.
Dodatkową pozytywną cechą tego opracowania
jest podawanie, przy rozdziałach dotyczących
kultury
materialnej,
zwyczajów związanych
z poszczególnymi działami kultury, jak np. przy zbieractwie
i uprawie roli.
Polski etnograf czytając pracę V. Novaka nie mOże nie zauważyć
w kulturze ludowej Słowenii, oprócz wymienionych
już elementów ogólnosłowiańskich,
elementów wspólnych z kulturą Słowian Zachodnich (zwłaszcza Polsld) nie tylko jeśli chodzi o funkcję i formę ale i nazwę (np.:
razgoni
_ orka w zagony, cep i jego części, kopice,
ostrvi
ostrwie,
dożenek _ dożynki, podval podwalina, podstenij
podcień, ulj - ul
etc.). Trzeba zaznaczyć, że największe nasilenie występowania
elementów
wspólnych ze Słowianami
Zachodnimi można zaobserwować
na terenach
pólnocno- wschodnich.
Interesująca
praca V. Novaka może być
etnografom jako przejrzysty
i rzetelny wykład
dowej.
D. Drljaca
B o r i v o j e D r o b n jak
VIJE.
bardzo przydatna
polskim
o słoweńskiej kulturze lu-
Belgrad
ovi
Ć,
ETNOLOGIJA
i T. Skarżyński
NARaDA
JUGOSLA-
1960 8° s. 261, ił. 57.
We wstępie autor, który w ciągu 10-ciu lat zajmował
stanowisko
kierownika Katedry Etnologii Uniwersytetu
Belgradzkiego
oraz był pierwszym prezesem Towarzystwa
Ludoznawczego
Jugosławii (E. D. J.) zaznacza, że niewiele jest podręczników
etnologii Jugosławii.
Dotychczas wydane (H. S c h u r t z a Etnologia;
J. E r d e I j a n o v i ć a Osnove etnologt!e;
skrypty wykładów M. B a r jak t a r o v i ć a) dotyczyły prze~e WSZystkl~
etnologii ogólnej uwzględniając
w nicznacznej mierze etnologlę Jugosławn.
?odręcznik
J. Erdeljanovića,
był do II wojny światowej
obowiązującym
podręcznikiem
etnologii
wykładanej
w H-tych
klasach
gimnazjalnych.
Nie wymienił
tu autor
etnologii jugosłowiańskiej
opracowań
nie uwzględniających
całokształtu
(M. G a v a z z i, Pregled etnografije
Hrvata
oraz
Godina dana hrvatskih
narodnih
obicaja;
R. L o żar, B. O r e l, Narodopisje Slovencev
I i II). Kończąc uwagi wstępne autor podkreśla,
że praca
przeznaczona
jest dla wszystkich, którzy słuchają lub słuchali wykładów
etnologii, oraz może być przydatna
chcącym zapoznać się z etnologią
Jugosławii. Układ .pracy B. D r o b n jak o v i ć a jest następujący:
po krótIGm v,·stęple rozdzlały - I Etnologia w Jugosławii, II Terytorium dzisiejszej
Jugosławii i jego mieszkańcy przed przybyciem Słowian na Płw. Bałkański, III Starożytni Słowianie, IV Wyjście Słowian z prakolebki
oraz osiedlenie się w Panonii i na Płw. Bałkańskim,
V Granice Jugosławii
stan
ilościowy i skład narodowościowy
Jugosłowian,
VI Etniczna
prz~szłość
Jugosławii,
VII Nazwy etniczne, VIII Cechy antropologiczne,
IX Sposoby porozumiewania
się i pisania, X Zwyczaje, XI Krsna slava, XII Wierzenia oraz wróżby. Mówiąc o układzie należy zaznaczyć, że może szczęśliwiej byłoby za rozdziałem
IV omówić etniczną przeszłość Jugosławii
oraz pochodzenie
nazw etnicznych
a następnie,
przechodząc
do czasów
stosunkowo
współczesnych,
omówić granice, stan ilościowy, skład narodowościowy, cechy antropologiczne oraz sposoby porozumiewania
się i pisania.
W obrębie naj obszerniejszego
rozdziału X "Zwyczaje"
(stanowi prze_
szło 113 całości pracy) autor zastosował taki sam układ jak A. F i s c h er
w III części swojej pracy Polacy *, z tą jedynie różnicą, że B. Drobnjakbvić
zaczyna rozdział od opisu życia towarzyskiego.
Oddzielny rozdział autor
poświęcił tzw. krsnej slavie czyli znanemu Słowianom Południowym
zwycz.ajowi czczenia patrona rodziny. W ostatnim rozdziale Drobnjaković
omówlł za.gadnienia związane z kulturą duchową, której całość wraz z kulturą
materIalną
miał zamiar przedstawić
w II części swojej pracy. Niestety
nagła śmierć nie pozwoliła mu zrealizować tych zamierzeń.
W pierwszym
rozdziale
autor
daje
historyczny
przegląd
stanu
etnologii w Jugosławii,
jednak bez odrębnego
potraktowania
macedońskiego i bośniackiego dorobku powojennego.
Na treść rozdziału drugiego
składa się omówienie formacji geologicznych
i wykopalisk
archeologicznych oraz opis cech kulturowych
Ilirów, Traków, Greków, Celtów i Rzymian zamieszkujących
kiedyś płw. Bałkański.
Może bardziej
przydatna
dla etnografów była by analiza wpływów tych ludów na kulturę Słowian
Południowych. W trzecim rozdziale mówiąc o prakolebce Słowian Drobnjaković przyjmuje stanowisko Safai'ika i Niederlego do którego w naszych
czasach dowody dostarczył Udalcow i twierdzi, że znajdowała się ona między Odrą a górną Wołgą oraz Bałtykiem
a Karpatami.
Następnie autor
dokonuje dokładnego przeglądu życia starożytnych
Słowian wg. Nieder~ A. F i s c h e r,
szawa 1934.
Etnografia
słowiańska
z. 3, Polacy,
Lwów-War-
;565
56,1
lego. Podobne
streszczenia
poglądów
poszczególnych
autorów
znalazły
miejsce w dalszych rozdziałach
pracy prof. Drobnjakovića.
roz.dzial.e
czwartym
autor zwraca uwagę na dowody świadczące o oSIedlemu SIę
Słowian na płw. Bałkańskim
jeszcze przed VII wiekiem. Następnie podaje podział plemienny
Słowian Południowych
po przybyciu
na płw.
Bałkańskim
oraz na podstawie
danych archeologicznych
i pierwszych
źródeł pisanych, 'omawia ich tryb życia. Omawiając
w rozdziale piątym,
granice i stan ludnościowy
Jugosławii
autor nie m~gł ni.estety uzyskać
naj nowszych danych liczbowych i posłużył się matenałami
z. 1953 r. ~a
treść rozdziału
VI, który
bezpośrednio
łączy się z drugIm, trzecIm
i czwartym, składają się dalsze dzieje narodów jugosłowia~skich
aż do
czasów współczesnych. Omawiając w rozdziale VII nazwy etmczne D:obnjaković zaznacza, że naj starszym, bo zanotowanym
w r. 822 etnommem
jest. nazwa Serb, choć istnieją dane że etnonim :en mógł być. znany
już w VII wieku. Przeglądu
poszczególnych
typow antropoIO~ICZnY.~h
autor dokonuje
w rozdziale ósmym, na podstawie
prac Erdel)anovlca
i Denikera. Nal~żało spodziewać się, że omawiając w rozdziale dziewiątym
sposoby porozumiewania
się i pisania, autor dokona przeglądu języków
jugosłowiańskich
względnie dialektów i gwar. Tymczasem przede wszystkim zwraca on uwagę na języki zawodowe i tajne oraz inne sposoby porozumienia
się. Sprawa przedstawia
się lepiej, jeśli chodzi o pisownię,
bo podane zostały okresy w których wprowadzono
cyrylicę i pismo ła-
v:'
cińskie.
Autorowi należą się słowa uznania za bardzo obfite opracowanie
zwyczajów. Niemniej trzeba zaznaczyć, że podział ich dokonan.y został ?ie
bardzo szczęśliwie. Za zwyczaje towarzyskie
np. autor uwaza te, ktore
nie dotyczą organizacji państwowej
i ustaw kościelnych. szczegó~ne tru~ności przy opracowaniu
tego zagadnienia
sprawiało
autorowI
to, ze
często ten sam zwyczaj występuje
w bardzo odmiennych
postaciach
na różnych obszarach Jugosławii.
Toteż dlatego, opierając
się na relacjach poszczególnych badaczy daje dokładne opisy poszczególnych odmian
zwyczajów, co nie mogło go uchronić od powtarzania
tych samych elementów. Autor w tekście podaje nazwisko badacza i rok wydania pracy,
niejednokrotnie
umieszcza dokładny wypis w przypisie. Przy poszczeg?L
nych zagadnieniach
podana została obfita terminologia .. Wyr~zy rd~emopochodne winny znajdować
się obok siebie np. termmologla
~wIąza~a
ze swataniem lub kobietą ciężarną: prosevina i prosiba, bremena l bred]a.
Bardzo cenne jest podawanie
przez Drobnjakovića
etymologii nazw poszczególnych elementów zwyczajów. Autor zwraca często u;:agę na .sł~wiańskie pochodzenie zwyczajów dokumentując
to podawamem
słowlanskich terenów na których zwyczaje te do dziś występują. Również dodatnim walorem tej pracy jest chronologizowanie
poszczególnych zwyczajów
(czas pojawiania
się ew. zaniku).
Podsumowując
w rozdziale jedenastym
zdania poszczególnych
autorów w związku z wymienionym
zwyczajem krsna slava autor posługuje
się nie zawsze uzasadnioną naukowo terminologią
(np. na str. 247 zamiast
Czarnogórcy pisze katoliccy Serbowie).
Ogólnie biorąc odnosi się wrażenie, że Drobnjaković
ze względu na
jakość żródeł którymi dysponował
nie mógł wydobyć naj istotniejszych
poglądów, to też przytacza jedynie niezbędne fakty, a w przypisach daje
dokładniejszy
wypis z materiału.
Takie ujęcie doprowadziło
do materiałowego charakteru
tego podręcznika.
Bogata bibliografia
(około 300 pozycji) podana została przy poszczególnych rozdziałach. Niestety nie została uporządkowana
ani w układzie
alfabetycznym
ani chronologicznym.
Zastosowanie
któregoś z tych układów uchroniłoby autora od powtarzania tych samych nazwisk w kilku różnych miejscach a dla czytelnika materiał ten byłby bardziej przejrzysty.
Bibliografia
do rozdziału "Zwyczaje" zawiera połowę wszystkich
pozycji
i zestawiona została w poszczególnych podrozdziałach.
Praca ta, prawdopodobnie
ze względów finansowych,
posiada mało
ilustracji. Na ogólną liczbę 47 ilustracji jest tylko 6 rysunków. Większą
część stanowią fotografie
wzgl. reprodukcje
z archiwów
Muzeum Belgradzkiego, Katedry Etnologii oraz Instytutu
Etnograficznego
w Belgradzie. Pozostałe pochodzą z dzieł już publikowanych.
Brak jakichkolwiek
map.
Praca prof. B. D r o b n jak o V i ć a Etnologija narada Jugoslavije jako
pierwszy podręcznik
etnologii
j u g o s ł o w i a ń s k i e j, mimo pewnych
niedociągnięć, jest wartościową pozycją w słowiańskiej etnologii.
D. Drljaca
Marian
OBRZĘDY
i T. Skarżyński
Gotkiewicz
I WIERZENIA
LUDU RUMUŃSKIEGO
BUKOWINIE.
W POŁUDNIOWEJ
W czwartym dziesiątku lat ubiegłego wieku powstały w górach poludniowej Bukowiny w pobliżu Kaczyki (Cacica), słynącej z kopalń soli,
trzy polskie wioski istniejące po dzień dzisiejszy. Są to: Nowy Sołoniec,
Plesz i Pojana Mikuli (Poiana Micului). Do wiosek tych napłynęła ludność z różnych ośrodków polskich na Bukowinie, takich jak np. Stara
Huta lub Terebleszty, do których przybyła ok. r. 1803 z okręgu Czadeckiego (żupa trenczyńska
na Górnych Węgrzech) graniczącego ze Śląskiem
Cieszyńskim.
Nasza etnograficzna
wysepka złożona z tych trzech osad, licząca dzisi