Recenzje/ LUD 1983 t.67

Item

Title
Recenzje/ LUD 1983 t.67
Description
LUD 1983 t.67, s.305-372
Date
1983
Format
application/pdf
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:1729
Language
pol
Publisher
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1864
Text
t. 67, 1983

Lud,

IV. RECENZJE

Andrzej K. Paluch, lHalirwwski,
SerLl

"Myśli

o nową

i

p~,zy('jr:,

Ludzie",

którą

związane

c:,n:l

jes',

a ka:żdy



jedn,~j
dr."C1ego

i

POSit'.

'l'J

U'IZi'

torsk,iej

WyclCł.rl1

"Wli!edza

po';'więcOIna

z ty,oh ucz;cnyc"h

p,O\vl',ZJechna",

życiu

petlskiclh,

i pTacy

illtóryc,h

a ukazc;ło

i pOIglądÓ'w

;;ię ich

do tej

42 -

naukl"\Y'c

i osią,gPOiśw1ię-

i socjologów,

pedagogów
zaw-i'em

krótką

mO::,eJ,gralfię

kie u "ku
wybór
nujbardz'i,ej
reprezentatywnyc1h
!CipraOOf\Vati.
l'u::J Clk:'cŚilr,,,'ej s:z!'~:;ły, W 'tej ;;l\,a,łleij ,j.qrJITIrw,enlcj'ircda!kJcyjlnio-ledy-

zosbła

omawhlna

tutalj

kSJiążk'cl ClU.I:lDwiąca

zw'nte

kOJnr:;end'ulm

wi'cdzy
[) P,",nisla'Wi,e
Ma'lu"ow!Slkim,
k'~óre:!;o diwobek
nau,k"lwy
naukowej
są mało zna,ne l1aSZ!E~mu sIPoleczeń,s,twu,
:Ylożma
na wet

oraz droga
za,ryzJikować

dzsnie,

równiJeż

że o d,l'rl:"Jku

feSljona,jiis,tów
przez

niego

pOllsk,i, co

-

tym

ić>[,:li,eje raczej

clnolgTa,fów

1:3 ks,iążek
w

sli'ę

Bn)i!lisława

sler-ia wydaw!i1!ilcza

fik,zofów,
pory

wzho,guoila

naukowej

ka:riery

ilI1!nego kraj'u.Wslpcunniana

działa,,:,rJ.,aści

-

lub

k,siąŻlka

znaluką

cmów;,eniu
jed kJ'mik

wydawni'C'twa

jest

'\iaJi,I1JOIWSlkicl~o,jednego
nięoia

1'!)al, SIS, 27j dynamkiZ'nego
O'ku''€,S1U
Jego twórlazooci
lla~OIwej"
pobyt w Ang,li!i, k1i'edy to

t'j, la~ dwudz.iestYCih i t-rzydZ}iesi\.y'c:h przY-P,I,da,jącY'c1h11-'1
Maliiill()l\V1S,k1isfQ'l1mulO'Wał zaszYim
prelZJe's,emPOIlslkie~o' Inl'1ybuilu NaUki 'i Litem1TIury w Stan-a'ch ~e::lJn!o!crzJOIn:ych
w 11:'I~U 1191412,gdy w kradu
(JIkiu;powanYJm pnz,ez 11;J;jeŻidŻicęnauka po!lislkia nie miała
m QiżllilWloocl.inOlzrwio'aniiJaSilę·
I na koinliec iJnfoDmra~ljla rÓIWlt'iież zn!arc!ząca, Otó:ż baodalC'zten
~Dlmiętnr'lk i pil*lł

glo w języllm

po,ISikum, poldpzas gdy

J)ijsał ipl)'lzeZ dłQJIgi,elatta

iinlne pralae ,p;ilSane były

w ję-

rtylku H'n,g'ielisikiim,Palmię1'nliJk ten, kJtór€ig1ocrzęść daitylc!ząca Wy!SiP TinOlbrielllllcIJZI!CUcih
~pub"ikr1Wall1!aZrostab

w ję;z,yIkJuainlgi€i!Gk!im -

A Diary

in the Strict

Sense of the Term,

Ney Y'u.lik l~l67, si;-I'rJorwi fusiCynująwo~hi:srtoirY'aZil1ej,
Rel',t~~m w

ma.terii'Jle

allcheoll:o'giiCłZlllym, a w;i,ęc w 0era'111i1oe,w ~dor;JlnliiClt'WiewyI~orn.anYIffi w ko&ci,
1!1.'e,W lw£t'Klh,

a LaJkŻie w

f!c!lJkJl!Ołf!ze
UlSilmlYm. AiuuOlr p05Ługuj.e

te'roi.alem pO"ónaIWiCłzY'm 7. kiuiU~U'ry maier.ia,llllej,
gic:ZII1e@o do

~d,z,ie przejście

się

w drew-o

o!bir.zY'mim

ma--

od mater Lalu arc:;heolo-

etmo!glra;jj1CłZJne~o,Slzc:z,ególnlie e,kiej aecihy oriem.tallne podO\bne
armenoidalnym
i rac'zej .sąd"'i się, że była to w,s,chodnia peryferia
r,GdzJinyindoeuropejs,!{1iej. POlczą'Wszy od neoi\.ibu Bur.opy" SlZ{lzegó1ll1ie6ekawą
domeną ana,Lizy farmy.
(,rnam,entyki oraz ba,da.ni.a ,s.pecja1nej £uDikouji,Sltlajle się ceraJmmm, a pI'ze.de wszystkim joej unikalne egzem,plaTze. Poza czysto użyt1lkJową ies:tetyc.zną
fUll1ikJcjąnaczyń
7Jdoibi'lJlny'ch,aut D']' omawianej
pracy wiidzi w niej treści :kJulitowle i ry'Lua,\.ne. Rów!l'Leż w siwej Haj!Il()Wszej pr.acy K. J,ażdżews,\"i (Pradzieje
Europy Środkowej)
pJ1ezent:uje naj.cl~eklUwsze fonmyceram,iJkii n.e-olii:tu,brą,7JU i poozą;t:ków op.oki iellam zw,ra··
cając uwa,gę na nie'clodz:h~'nf'e j.ej lwzezn.aczenie. Odnosi się t') -do naczyń w formie
czasz, ceralmi:k,j fig'Ulra,]nej w p::I:'ltaci niedźwieidzia, j1el'enia, byka, bar.ana, :fliglu:r'ekkJobiecyc,h, wózków, m()jdel:i domów, nac'zyń z wY'!lluż,Clną szyją ·i twarzą llUidzką CeramioZlI1e moldele d.:Jmów występują
np. często w aTe.wle e~e,j;SikiJmi na ler€!IlJiJeLtaloi-l
Oprócz nJJ:i obnzędowrej, wnosić z IlJic~hmo:ż,na o budo·Wiie wnętrza dOlffiÓW,f,orm.ip.
pieców i 'sprzętów. W oeramice
me.lowanej kuli'Qu'ry trypc,lls'k'i,ej wyróżnić
możnO!
l'ÓŻni()~''OdnemoilY'WYzdobnicze. Są to wy.OIbmŻelnJa ciał nJiebiJe5ki'ch - g;wia~d, S~Oilceo k,slięży.ca, tęczy, strug d€!S1ZICi7JU.
MiOltYiWY
'Wj'eI'zęce tiO lroZ:iJo!,jeleń, p.i,eIs, Krui1t
",loń,crdwyjaśnia au~or ry!>unkienn bY'ka z ta'rczą nard rogami, p1es n-aitdmi:a,stnasuw'l
C1il1Ja'!.olgię
z m'iturac,zlowi€kJa~tyt-a,nod o 4--ec:h ręk,ach na pono·
bieńiS'two hi,nrduistycznego Pururszy-M:itry ~ub gToe.cikireg;o
.ó"po[,]rcn3 TetwlchejTh tańczącyc1h post'C1Ie>i,
tzw. bła,gallTI1icde5'zcZJuw otoclzeniu ro~lin ,i zwie
rz~t, wy(JIhraiają może ma,gię a,grra:r:ną i hodowltaną. Z innyC!h po\VlS'zeCJhny.ehmoty ..
wów .plas.tycznych ceramiki
typu walz, występują
wy;pukłe wytłaozania
na pGldobieńSItwo piersi kobiecych. CZęSłty jest motyw żmij.i, węża na dużY;Clh warroch :na
,plytny. OpróClZWiieIQr.a!kJi€l~ozlllaiClZe!nli:a
s'Y'mbowu Żim1iJjli
Gw tY'm wYipa1dkJużmija) wą~
pływający
w w~dz:ie pełnił r'olę ma,gh w'egeta'tywnej,
pr.zyibywan!ia zasorbów. Plasty!ka piers;i kd)iecych,
jak się okazuje, była bardzo tYlpoW'ci
do p,,3'C nie związ;a:n.y.Clhbez,pciŚrró1ii i;n,nyoh z tłem betJejeffilS!kł1ejs!talietnikJi.
Tę już Illiec.o r,r',z;~ltldJ'WIa'l1ą
f.~rrl1TIęprzeds:,a wie.ń bOiŻonoal'odz.e:lioO'wYC'ih
pl"zek-ształe,l,i, według autoOl~a,dOlPi.ero jezuic;i w w ieol,od'i.guro'W€,z nn;mache:n zak'Omp0l:1IOiWane
s'c·e.ny, z reg'uły u,S,t:Jlwian.ep'rz-ed głów.nym obta.r,ze:n. Przy ni·ch ()d~!'V13.rY'j:s;kl,
a naw el c.alegll rnku Iw'ś·ai:eLn€g'O..'Dakie jaJkiby już S1t6łe rusztowan!.a s:t.aiWU'HlIO
cor·a·z częśah~j IXzy bc){;,znym
oJłt.aJrZiU
my w kaipli:cadh, by niiJezai3ła.ni:nły ołtarza gló·N.nego.
łiigury
tych S:ZOipek ezy Bożych Gnobów były w ciobi.e ro,z\\aj!dujet,o swój WY'ro,zw .s,amej ,nazwie s'1;'()pik:i
- jak bet!ejemk1iskcl
("Pozna,j Swi~,L", IV, 1i9'55, Nr 7, s. 44) i s!~wor1Zyła pC1ds.t.awy dilG da,Lszych biadalI
nad hi.itrJri al1gumentów ,poda:j:e w nieznamym mu
jeszcze artYlkule D. R. Yesner, Martime
Hunter-Gatherers:
EcoLogy and Prehistory.,
.,Curent An'~h,rop-ok"gy", 21, 119:80,s. 727 - 750), stojąc na grunoie PÓh-:lclcno-'ws'Clhodniego rodowodu mi'c:3zkarllc6w Pollinezj,i i alll.[,cIIliClmiic.zr~-ego
fIOIZWQ:~,U
ku:1>tury WySiPy
W:ie.l.k.c1rNJ1Cnej
w szero!ki.m kręglU dawnych
k'ultUlr Ocea:ni:i. O:lbartc!C'zmieprzyszłe
da,bolwatnia metold'l CH wykażą, czy nalj,sitar:slziakJl.vJtUIl1a
dckarŁa na WYlspę z pół!I1~lcJ1ego-w"c.flodu z MGirkiizów, C'zy z,e wsclhCidu z '[:cllJ:g;a pr:zez Wy;;py Towa,rzy:3twa. lub Pirtoairn.
1

Jan

Gurba

Atlas języka i kultnry
Ludowej WieLkopoLski, pSid I'eda,kJcją ZlerlJ(;,~aSoIhi'era.js'lmego i Józefa BurSlzjty, t. I: Gospodars,two
domowe
pożJ.fwieni,e, cz, l. M1a:py 1- I:l6
i 9 map IXJmQl(Jr,i:szych;oz. 2. Vls:tęp do oałośui - WY'k:tlWier:d'ZaogrOffil\1Y rozwój tych badali. :i 'iU:s:ilJujeten mzm3,oh wytł\u:malczyć zaróWJ!1o aid .s'ltwny rorz'wo~u poS'zc.zegÓilnY1chnauk (zwł'aszcza S>OiClj.oJog:ii
i. etnlo,lIOJgi'i),jak i zna,czen'ia ,żYI0i'o-w€goteg.o problemu.
W.s'zystko powyrż.sze ma charalk:ter raczej
badań
hi.sitOirycwo-,otnog:raHClZlnych.
. W ksiąŹlc'e znaJazło slię 'talkiże miejsce na ,wym!ikJini'eik'tóry,c'h wS'P'ól'C'zescrlyohba.dań
empirY'C!ZJnyClh.Takireh opmlCowań j:eJS'ttrzy. Tak więc Oall1la Bet'hige z BeI'llina (NRD>
~J,form:uje ,o plLeDW1szY1dh
,W)1ndkaeh boldań ,pi'lotaiJowyiclh prz·epcr.Q'wadzonYlC'hza pomo·cą
kwesllovoll1alI'iJu5'Za
nad prwmi'u.na'mi
obrzędowoki
wesell:nej w 'okręgu :~dehu'!'ga
i w Ber>1in,i,e..Olm:zlu.je Siię, że ~baidaJnio tylko 21 rodnn
(m-ałżens'tw) za w:utych
·w trze:oh róŻilyclh 'oikJresa,c'h ·czasu. Opra'Co;wanj1e kładzie narc1S1kna rw;pły;w ustrodu
socja:lii,SltY1c7lIlego
na sitosun:k1i rodzunne. Następnie
znaj'clujemy dwa opraco'Wa1nia semlinarY'j1nre snudentek etnograilbi ,z Mariburga ja·kID wynik ba·dań tereno'Wj'ic'h. Pie:rwIs-ze z niJCih (.B. Manu'S) d:::,tyc-zy zmian w radzinnyK!h U1f1o-czy&tośda'ch'jurbiJleUł5.zowf'C'h,
takJże w -a~'pelkic:iehistoryczmy;m. Drugi.e ujmuje wyni'k,i ba,dań kwestionaJr!ilu:szowY'Ch
Jruld obrzędem
kOl'1firmaaj.i z 'UIW~lędn:iendemza,chodzą..:::rch
tu i:nJnowacji. TrLed1e
'o'Pra-oQwanlie s'tude,nrckiię ma .jrużdhara~t,er
historyczny
i dQtyezy sll-osunków mi'ędzy
panią domu a sbwżącą w XJX w. Chodzi o .rodziny Imies·ZJczańJSlki-e.
Wszystkie te trzy
upracowania
zaWlierają I~OI'O rÓŻJnregoi'odzaiju HłUstracji.
. Następną .pa'rtią umaIWiatnej kis,iąż,1cisą illlifo();I1111>3!Cje
.? różnYCJh wy,S'taIWaoh muzeahnYdh dQtyc.zących rodziny, taki-c'h, jak: żyóe dz;ieai w dawn€lj WSli węgierSlk,i.ej.
dz.i.eń .k1obielt i rudh kQbi1eJcy we FralnJkfurc:ie 18190~ 119180, żyoie i ś,wi'a1t mi.ejskich
słuŻCllCYlc'h.
M·aroy wres'Z!"~\ieiIliformacjeo
o\:)r.łączeniJu z proc€'Setrll
eitnicyz:aoj i.. W tym :kontekście słu.sznhe brzmi kOlI1kil'u.zja•.rut,ora: "W ;mor.zu kultury
a;merylkańslkiej jedyną .na.dziejądl.a
był)"C'h ·emigJ.·'a!ntów .(ralc.zej dIu potoon1ków em-igraintów - Pl:ZYP. R. K.) iŚląsk:iocih'00 ZJac.howantie .dziedzJ,idwaklU.ltury
naf'OdCiwej
jest U'czeSlbniotwo w pol.skim żYlliu rehiJg,iljny.m i w Oir~'ltiza.c.jach świeClk,~c·h".
Książka T. L. Bakera joest 'nieZJmiler:nie intereSJwjącym s'tuidium !h.islt'OfY'C,zny;m
zwartej zhior,oiWoścj polonijJ'ej, nie ,p.o.z:barwiooy:mpożytecZJnych wy1CioecZJek
w slt,!"OIlle
soc.joI'ogii j zwłaszcza et:"l'ografj,i. J,est to !pra'0a tym ibaniToiej ,intel"es iłnmy .pumkt wi,drZJeni,a niekitór)'lc!l
zja;wdk i pr,oc'esów ,niż ten,ello 'k:tóflego iprzyzwy,cLaJlili I1aI_ pClls,cyba da'cże,
Ryszard

Kultura
Bibliotekę

skupisk
Narodowq

polonijnych.
oraz

22 i 2J3IV 1980 r., W'arszawa

Instytut

Materiały
Histori'i

z sympozj'um
Polskiej

Akademii

Kanto'r

zorganizowanego
Nauk.

przez.

R'adzl,ejcowice,

119IH.,
llS. 2lJ7'

Jalk sbwi·er.cl!zJił:WiiJto1dSltan:ki.etW1tCZ
we wSJj,ęp.ie-do omaIWiia;neg;o,tomu mateJiiał6:w
z sy,l'l'1jpoz.j1uim
radZi'ej1owickiiego: "llIiezaleimie od IPo~lą:dów ·na ,defVnj.cję Poo'onii, okireślenia j.ej. liczebności, ,ocen doty-ezącyQh f'o~i Fol.oruiJi w ,dz.iejaoch iJ1Inydh namdów.
wyda joe się pewne, że· 'najwa,żn:iej,sz,e pr·oIoelsy i 'na;jlbandz'iej zn::r,mielllne, 'któr.e w Bolonii zaahodZ!ily do'tyo.hc,zas i nad:a:l 'zac.hodzą, wią:żą się re .s,ferą szeroko poj,mowanoej -kultu.ry". Nie dziwi zatem fakt poświęcen.ia ,temu tema.t'OWli kia.merencji" a takiŻe
duże n:adZJiej,e,jakie z nią wiązano.
Rezulta'ty, jalk mo'żna są:dz.ićz
preve.n,tolWanejpuhl'ikalCji,
miec·o roz{:'zar'l>wały
zarówno organi.z.a:io,rów jak i lU'czes1mi:k6w,c.ZJeg,0,dow'ody Zfiaileźć można w .reliestracji skąd 'i'nąd dość ożywfonej .dy>skusj'i. C'zy;telni!k mOŹJe'c.zuć 'Slię '!'1~ecoroz.czar,owany 'l'ozbleżnością ,ty'tułu 'ksią~żk!i 'i jejzawanbośc~i.
W istocie Ibowi,em, 'Pc)Za wy'jąt'ka:mi CRo!S1j'a,
ZSRR, WeneZJUlel.a,tu i óWldziJewZJmi-anlki'o Bra.zy:lti), owa ty1iulowa
kultura skiupilsk polr.OIIJ!ilj~nyclh
ograniJcz'a Isię do 1k!U1~1iUTY
(w węższym ,roZlt\,mi'eniutego
terminu, tj, dZlia!aJ!ność instytucji
ku]ltu'r{~twórczycih w rodzaju szk:olni.c'trwa, parani,
k:lu:bów ar!tyostyczny'ch itp.) sikupisk poloniJj,nydh w Sta:naohZj,e'dno1cZOlnych.
Ni'e
ozna,cza bo jednak, i'ż zalIni'eS'zczo'DIe[Ief'eraty p(}lZJbaw1i.one
:sąświ.eżylc:h myśli i i,ntterpreta'CJj1i.WZJa!Saidz'ie wszystJki'e one slboją Ola wysdkiill11 poziomie i 'Wnoszą sporo do
naszej wiedzy ,o za galdni:ell1liaidh,lkitó[ylm są pClświęaone.
Trzy a,r'tylkuły wy:bijaJją ~ię wśród r,es~ty" oda'iąc nie ;tyltkioi'nionma'Clje, ale także
-czy
'PT.zede ws'zy.s1JkiilIn- .s'1:anowiąc -ory;g,inalline,co :n'1e zna'czy, że hezJdys,k;u,syj.ne,
pro;x)Zycje teoreity,()zl1lo~et()ldOil'Otgrczne. IJcih waT'tc>ść zwiększ:a fakt, :iż - ja:k dotąd
- JbadaJnie kiulitUJrziblior,OW0i9di
pol'oni'j:nydh nie dOIl:ll'1oiWa;dził,o
do si.ormuJ.'Jwan.ia ogólnie :prz)'ljęty'c.h założeń; W1pr,oiSlt
prZJeaiwni~e - 'w dOlść 'OIbfi1tymma'terialloe €'m'P~rY'cZJ:rlym
r'zuca się w oczy odoWJQ~noś(:deJJiin!i'()Iwania tak iPodrs.ta·".-owych że 'tu wspomI1lieć, że w Cz.aI~nogÓI1LJe
zmarłych opłakuj,e razem k:illka kOlbli:et,a po tra,giczinym trzęsr',enilu ziemi w S.kqpj-e w lipcu 1[)6:~
roiku na cm€lPJtar.zJU"Bute!" Olpł1d,kriwa10
oflia,ry tego kataklizmu
jerdnD(;ze:śie kilkilSet
1mbrielt.
Helena Stoin omawi!a :barwne obchody anta św Ł'azarza we ws,i KrCJz,[!c,l'ino
'11~ręglU Brur,gas. .Jak zaznacza, cori)'cz.nri·e w (mchoda'ch tego świ'ęta obrzędowego
bimą udział WS'zysrtkie wie}slkie dzi'ewczyny. P'crdzJi:ekill2na grupy 20 - 30 hub 50 - 60
U':iCibOiWie
odwiedzają
cne kioilrejnrowi'ej!i'lkie dhiaty NKl czele ka,idej grupy S:~oi prowa,dlzą,ca. s.ą wścód nkih także i narzeczone. Gdy grupa ,odwiodz;i dum r::arzrllr:zoneg,)
tarkircih dziewcząt,
to wówcws
przyrsz1a teśrC':e>wCldaje prezen.1y sw~;}oj P;'zyszłej
synowej. Po o-dw:i,edzeniu rOs:tauni'ej eh alty "łazarrki" udają 'lię nad rzekę. Tu zg,ro:madzeni :ią m:,ersz~kańcy mlrej wsi.. Ka'idy z niCrłl rZU'L1ado rzeki gał'lzkę wierz.by.
Lud wiemy, że jCŻJeli gałązkrt ta rpqpłyni'e. to ten, który ją rzucił, będzie dłUg)Ożył,
na:t,olmia,s:~je:§li gał'lzk:a się zGrtl'zyma, jej wb,ścilclDel l.Lmrze. Helena Sta1n podaj-,~
kii@m pic:senelk z nutaJmi.
iKisiąiŻJkaj'E'st boga'to ilustrO'WIana, a na końrou lJnaJld~łu sa; ki l,ka ;lI1.y~uló.w poświęc-Qnyc'h t,enminalOigii Ludowej niekitóryeh wyrazów.
Zwra.'c'llją tu uw:a'gę pmce
Ch~isit,o OholljOilczewa a nazwac:h studni i nire:ktor)'1c,h jrej elementów,
nazwy koła
i jeEJo częśoi w gwarach
bułgaif'Sikic'h Donki WaImlrel::ikieJ. Ma'.ksim Mładenow pisz'e
() naz,wra'clhmaśhcy
(mątieW!kli), a Ohr',sitd l1qpałrO'wa-Sime;nowa
o nazwach 'tęczy
w dJi:a:lekJtachbułgar:skirch.
ZawaI1te w omawianej
ksią,żce prarc1e są cirekawe, j:J.lkkGllwi,ekp:~llUSZalne:ią zagadni,eruia z,wiąlZane z wą,slki;m olb.o'wszystkii!
obr·zę·dyodw.oszą się między sobą jako WUT!ta.nty.
Z ke.loe'iubiór w obrzędiowQści bułgarskiej
omawia Ga;llika MiJcihrujkJwa. Zwraca
0:1'ow bUikiecnki€1l11
,przypiętym do kołpak
Item sets
Lud

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.