-
Title
-
Ukraińcy na Warmii i Mazurach/ LUD 2007 t.91
-
Description
-
LUD 2007 t.91, s.231-252
-
Creator
-
Domagała, Bożena
-
Date
-
2007
-
Format
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:4812
-
Language
-
pol
-
Publisher
-
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5187
-
Subject
-
mniejszości etniczne i narodowe - Polska
-
Ukraińcy - przesiedlenia
-
tożsamość językowa
-
Text
-
Lud, t. 91, 2007
BOŻENA DOMAGAŁA
Ośrodek Badań Naukowych im. W. Kętrzyńskiego
Olsztyn
UKRAIŃCY NA WARMII I MAZURACH. MIĘDZY ZACHOWANIEM
TOŻSAMOŚCI JĘZYKOWEJ A JĘZYKOWĄ ASYMILACJĄ
Rozważania nad zjawiskiem etniczności we współczesnym świecie pokazały,
iż zmieniają się społeczne sensy klasyfikowania ludzi do określonych zbiorowo
ści etnicznych, a także sensy społecznego „użytkowania" etniczności. Dotyczy to
kryteriów, które w praktyce badawczej, jak również w odczuciu badanych, kwa
lifikują określoną grupę jako grupę etniczną właśnie. Takim podstawowym kry
terium jest język; asymilacja w sferze kultury dopełnia się, gdy następuje zmiana
statusu i następnie zanik języka grupy asymilowanej. Asymilacja językowa może
być konsekwencją procesów tworzenia się nowoczesnych narodów, których dy¬
namika zakłada językową homogenizację i celowe działanie instytucji państwa
promującego jeden ogólnonarodowy język jako język życia publicznego i kultury.
Tego typu uniwersalizacja językowa traktuje język jako jeden z wymiarów polityki
narodowej i wiąże się z mniej lub bardziej zinstytucjonalizowanym przymusem,
mimo deklarowanej przez państwa gotowości do ochrony i popierania języków
grup mniejszościowych. Asymilacja językowa nie musi być jednak tylko efektem
działań politycznych. Pod uwagę należy brać także dynamikę przeobrażeń współ¬
czesnej kultury, związaną z rozpadem wielopokoleniowej rodziny tradycyjnej,
z kurczeniem się wiejskich społeczności lokalnych, z zanikiem izolacji terytorial¬
nej i nasilającymi się migracjami do miast. Towarzyszą temu zjawiska opisywane
jako desakralizacja życia społecznego, detradycjonalizacja i indywidualizacja, cha¬
rakterystyczne dla gwałtownie urbanizującego się i globalizującego świata. Powo¬
dują one erozję tradycyjnych kultur etnicznych. Proces zaniku tradycyjnych sposo¬
bów kreacji i autokreacji kulturowej ma swoje konsekwencje w postaci głębokich
przeobrażeń tych treści kultury, które można uznać za nośniki etniczności oraz za
kryteria klasyfikacji określonych grup jako grup etnicznych. Przeciwwagą dla za
rysowanych powyżej tendencji, które — jak pokazują badania — wzmagają dyna¬
mikę procesów asymilacji, są zjawiska emancypacji etnicznych grup regionalnych.
W literaturze są one określane jako mobilizacja etniczna czy etniczne odrodzenie
(Burszta, 1998, s. 157-172; Żelazny, 2002, s. 57-85).
Zdaniem Ewy Nowickiej, we współczesnym świecie mamy do czynienia
z głębokimi przeobrażeniami zasad istnienia grup etnicznych, polegającymi,
232
Bożena Domagała
najogólniej rzecz ujmując, na zmianie charakteru więzi społecznej. Chodzi tu
o zmniejszanie się pola więzi nawykowej, a poszerzanie obszaru więzi ideolo
gicznej jako podstawy istnienia tych grup. W konsekwencji etniczna przyna
leżność czy tożsamość przemieszcza się z płaszczyzny oczywistości, nawyku,
bezrefleksyjnej codzienności na płaszczyznę świadomych wyborów i ideologicz
nie motywowanych deklaracji (Nowicka, 2006, s. 291). Grupy etniczne zyskują
świadomość, iż posiadają coś, czego inni ludzie nie mają, pewien „skarb" niezby¬
walny, który może się stać ich politycznym, a nawet ekonomicznym kapitałem
— własną niepowtarzalną kulturę etniczną, której znakiem widocznej odrębności
jest język. W rezultacie jednym z najbardziej widocznych zjawisk współczesne¬
go świata jest wzrost samoświadomości własnej kultury. Ludy, które przez wieki
nie zauważały swojej kulturowej specyfiki, dziś odkrywają j ą jako coś cennego,
jako coś, co umożliwia nie tylko budowanie tożsamości indywidualnej i grupo¬
wej, ale także zdobycie odpowiedniej pozycji w świecie. Celem podejmowanych
przez nie działań jest nie tyle zachowanie, co wydobycie i ukształtowanie według
obowiązujących wzorców własnej tradycji kulturowej. Coraz częściej można za¬
uważyć, pisze Ewa Nowicka, iż używanie języka etnicznego nie jest tylko spra¬
wą podtrzymywania tradycji, ale przede wszystkim sprawą etnicznej świadomości
jednostki, jej osobistego zaangażowania i indywidualnych wyborów, które sta¬
j ą się ważną częścią jej osobistego projektu tożsamościowego (Nowicka, 2006,
s. 291-292; Babiński, 2005, s. 106-108). W tym procesie powstawania etniczności
świadomej i refleksyjnej język ma znaczenie zasadnicze, ponieważ obok wartości,
wierzeń i norm jest istotnym składnikiem kultury. Jest także jej produktem, znakiem
przynależności, emblematem, przekazywanym z pokolenia na pokolenie w procesie
socjalizacji. Nasze kulturowe reprezentacje przybierają językowe formy i oprócz
funkcji uczestnictwa w przekazywaniu kultury, język jest głównym środkiem jej
internalizacji. Język mówiony i pisany jest jednym z najważniejszych atrybutów
kulturowych grupy; w języku zawierają się niepowtarzalny ogląd świata, wzory
myślenia i wzory kultury. W tym sensie możemy mówić o tożsamości językowej
grupy i jednostki. Badania pokazują, iż to właśnie język jest najwyraźniejszym
społeczno-kulturowym wskaźnikiem przebiegu i natężenia procesów asymilacji
grupy mniejszościowej w społeczeństwie globalnym, której ostatecznym efektem
jest zmiana jednostkowej identyfikacji (Kłoskowska, 1996, s. 103-133).
Tożsamość językowa środowisk ukraińskich na Warmii i Mazurach
— sytuacja wyjściowa
Przybliżając problem tożsamości językowej w kontekście zachowania języ
ka, jak i zaawansowania procesów asymilacji Ukraińców na Warmii i Mazurach,
trzeba sobie uświadomić z jak rozległego obszaru byli oni wysiedlani w roku
1947, i w związku z tym, jak skomplikowana była ich sytuacja językowa po
Ukraińcy na Warmii i Mazurach...
233
osiedleniu. Badania historyków pokazują, iż wysiedlenia objęły cały południowo¬
-wschodni obszar Polski, od byłego województwa krakowskiego po białostockie.
Były to tereny zamieszkałe przez Ukraińców Łemkowszczyzny, Bojkowszczyzny,
Nadsania, Chełmszczyzny i południowego Podlasia (Sakson, 1998, s. 130-131;
Misiło, 1993, s. 7-35). Osiedlani na Warmii i Mazurach Ukraińcy mówili bardzo
różnymi odmianami gwary ukraińskiej; zdarzały się sytuacje, że ludzie w jednej
wsi ze zdziwieniem konstatowali, iż mówią inaczej, zależnie od tego, skąd przy¬
jechali. Mówiąc o języku trzeba zaznaczyć, iż zwykle ma on dwie odmiany. Jedną
potoczną, nieznormalizowaną, różną na różnych terenach obszaru etnicznego; takie
odmiany języka zwykle określa się jako gwary, dialekty lub narzecza. Drugą zaś
literacką, pisaną, normowaną, w miarę jednolitą dla całego narodu, choć nieko¬
niecznie pokrywającą się z językiem mówionym. Wydaje się, iż osiedlani na War¬
mii i Mazurach Ukraińcy po raz pierwszy uświadamiali sobie, iż mówią różnymi
dialektami i że te dialekty dalekie są od jednego ogólnonarodowego językowego
wzorca, którego najczęściej wcale nie znali. Pamięć o tym pierwotnym doświad¬
czeniu znajduje potwierdzenie w wynikach badań zrealizowanych w Ośrodku
Badań Naukowych im. W. Kętrzyńskiego w latach 1996-1997. W swojej pracy
wykorzystuję 27 obszernych wywiadów swobodnych, przeprowadzonych w nastę¬
pujących miejscowościach: Wyskoku, Węgorzewie, Górowie Iławeckim, Zabroście Wielkim, Kętrzynie, Toprzynach, Bajorach Wielkich, Lidzbarku Warmińskim,
Runowie, Żywkowie, Miłogórzu, Solance, Wydminach, Mazuchówce, Czarnówce,
Bobrowie i Taborze. Badania te dostarczyły obszernego materiału, umożliwiające¬
go ukazanie procesu kształtowania się tożsamości kulturowej, w tym także języko¬
wej, osiedlanych na Warmii i Mazurach Ukraińców, opisywanego przez badaczy
jako zderzenie kultur i tak też doświadczanego przez badanych.
O językowym zróżnicowaniu mówili przede wszystkim starsi informatorzy; P.S.,
urodzony w 1921 w Rudzie Żurawieckiej pod Lubaczowem, w momencie prowa¬
dzenia badań zamieszkały w Zabroście Wielkim, zapamiętał zderzenie różnych gwar
i dialektów języka ukraińskiego we wsiach, w których osiedlano Ukraińców:
Byli Ukraińcy z różnych stron, z Leska, z Włodawy, z Przemyśla, z Lubaczowa
(...) oni mówili inaczej, inaczej tam od Sanoka, od Leska, to oni tak jak górale.
Trudno się było z nimi porozumieć. I oni nawet mówili: „Ty Ukrainka, dlaczego ty
inaczej mówisz?" (...). Teraz tak już wyrównało się, zmieszało.
Inny informator, nauczyciel historii z Górowa Iławeckiego, J. N., tak opisywał
sytuację językową swojej rodziny, w której spotkały się różne języki:
Moja mama potrafi mówić tym dialektem z Podlasia. To też nie jest literacki język,
to jest bardzo archaiczny ukraiński język, ojciec z kolei ma znajomość literackiego
i dialektu łemkowskiego.
J.N. literackiego języka ukraińskiego uczył się w szkole w Żelaznej Górze,
gdzie przez pewien czas mieszkał, ponieważ z rodzinnego domu wyniósł jedynie
234
Bożena Domagała
znajomość gwary łemkowskiej. Różnych dialektów używało się także w rodzinie
młodej Ukrainki J.G., zamieszkałej w Węgorzewie, której ojciec został wysiedlo
ny z okolic Tomaszowa Lubelskiego, a matka z Wisłoka Krośnieńskiego:
Dziadek (ze strony matki) do tej pory nie umie po polsku, babcia też. Mama, jak
nami rozmawia, to mówi trochę inaczej, tata inaczej, my tak więcej rozmawialiśmy
w domu językiem ukraińskim wymieszanym, ale raczej tak jak tata. Ale na przy
kład ja się przysłuchiwałam, jak mama rozmawia z babcią, to nie tak, jak ze mną,
tylko inaczej.
Problem gwarowego zróżnicowania jest nadal widoczny w rodzinach ukra¬
ińskich. Obecnie trzecie i czwarte pokolenie Ukraińców na Warmii i Mazurach
wynosi z domu znajomość języka gwarowego w takiej formie, w jakiej znali go
dziadkowie czy pradziadkowie. Świadczyć mogą o tym badania zrealizowane
przez autorkę w roku 2006 w środowisku nauczycieli języka ukraińskiego. Byli
to nauczyciele pracujący w punktach nauczania zorganizowanych w szkołach
podstawowych i w gimnazjach. Badania te dotyczyły problemów związanych
z nauczaniem języka ukraińskiego, ujmowanych w kontekście kształtowania się
tożsamości językowej Ukraińców na Warmii i Mazurach. W sumie zrealizowano
w różnych częściach Warmii i Mazur 15 wywiadów swobodnych, które moż¬
na uznać za komplementarne do badań z lat 1996-1997, zwłaszcza jeśli chodzi
o proces kształtowania się tożsamości językowej środowisk ukraińskich. Jego
badanie z natury rzeczy wymaga przyjęcia perspektywy porównawczej, mię¬
dzypokoleniowej, uwzględniającej procesy długiego trwania. Taka perspektywa
pozwala uchwycić trwałość i zmienność wzorców transmisji kulturowej, w tym
także zasięg i tempo asymilacji kulturowej, której wskaźnikiem jest zanikanie
odrębności językowej społeczności asymilującej się.
O etnograficznym zróżnicowaniu językowym środowisk ukraińskich mówili
wszyscy nauczyciele pracujący w regionie. K.K. z Ostródy potwierdziła, iż:
Dzieci wynoszą z domu gwarę, na lekcji, gdy proszę dzieci by coś mówiły, to wte
dy mówią gwarą, ale rodzice chcą, by nauczyły się języka literackiego.
K.S. z Węgorzewa, z dziesięcioletnim stażem nauczycielki języka ukraińskie¬
go, potwierdza obserwacje z Ostródy:
Dzieci z domu wynoszą znajomość ukraińskiego języka, ale to są dialekty. Słyszy
się, skąd rodzice pochodzą, to od razu jest rozpoznawalne, kto skąd. To nie tyle ak
cent, co gwara. Literacki bardzo dobrze opanowują, kiedy są występy, kiedy grają,
kiedy czyta się teksty, ale mówią po swojemu.
Z wywiadu udzielonego przez M.D.H. z Morąga także wynika, iż przycho¬
dzące na jej zajęcia dzieci „wynoszą z domu dialekt ukraiński, a w szkole uczą
się języka ukraińskiego praktycznie od podstaw. Czytać, pisać i porozumiewać
się, bo w nielicznych rodzinach mówi się w ogóle po ukraińsku".
Ukraińcy na Warmii i Mazurach...
235
Podobnie jest w Pozezdrzu. Tamtejszy nauczyciel B.K. wskazywał, iż językiem
mówionym dzieci pozostaje gwara, nawet jeżeli w szkole uczą się literackiego:
Dzieci rozmawiają w domu po ukraińsku, ale gwarą. Zależy, z jakich okolic przy
jechali rodzice, inny akcent, inne słowa. W klasie rozmawiają tak jak w domu,
a między sobą po polsku. Czytają normalnie, ale mówią tak jak w domu, to znaczy
gwarą.
Badani przeze mnie nauczyciele wskazują nie tylko na gwarowe zróżnicowanie
języka mówionego wśród ukraińskich uczniów, ale także na obecność polonizmów.
Historycznie rzecz biorąc, wpływ języka polskiego na język ukraiński wynikał ze
współistnienia obok siebie obu tych języków na obszarach Polski południowowschodniej. Współistnienie to polegało nie tylko na praktycznej dwujęzyczności
znacznej części mieszkańców tych terenów przed II wojną światową, ale także na wy¬
mianie form językowych. Poza tym, język gwarowy, którym posługiwały się środo¬
wiska ukraińskie, nie mógł dostarczyć określeń na oznaczenie pojęć abstrakcyjnych;
szukano ich w języku polskim. Zdaniem historyków, zapożyczenia z języka polskie¬
go, zwłaszcza w środowiskach inteligencji zachodnioukraińskiej, stanowiły rzecz
zwyczajną (Łesiów, 2006, s. 28-37). W badaniach zrealizowanych w latach 1996¬
-1997 mamy przykłady wypowiedzi, w których rozmówcy potwierdzali mniejszy lub
większy wpływ języka polskiego na gwary ukraińskie, zwłaszcza tam, gdzie istniało
polsko-ukraińskie sąsiedztwo i działała polska szkoła. Badania te pokazują także, iż
mieszkańcy polsko-ukraińskiego pogranicza przed I I wojną światową w zdecydo¬
wanej większości byli dwujęzyczni. Używane przez nich języki tworzyły złożoną
i dynamiczną sieć wzajemnych relacji bilingwalnych, z czym łączyła się niestałość
i nieostrość podziałów językowych. Historycznie rzecz biorąc, ukraiński był języ¬
kiem życia codziennego ludności chłopskiej, w miastach natomiast używano języka
polskiego. Poza tym język polski obowiązywał w instytucjach administracji pań¬
stwowej. Były także znaczące zróżnicowania związane ze strukturą społeczną. Na
kresach Polski południowo-wschodniej język polski był językiem elit społecznych,
właścicieli ziemskich i urzędników, a na wsi wśród ludności chłopskiej przeważał
ukraiński (Serczyk, 1993, s. 219). Mimo to znaczna część przesiedlanych na Warmię
i Mazury Ukraińców w mniejszym lub większym stopniu znała język polski. Zdarzali
się jednak tacy, którzy nie znali go wcale. Wielu było też takich, którzy oba języki
znali, ale tylko w formie mówionej i nie potrafili czytać ani pisać w żadnym. Poza
tym oba te języki mieszały się i przenikały wzajemnie. W gwarowych odmianach
języka ukraińskiego można dopatrzyć się wielu polonizmów także dzisiaj. Mówili
o tym badani nauczyciele; I.O., ucząca w Pieniężnie, stwierdziła:
Uczniowie często z domu wynoszą znajomość gwary. To nie jest język literacki,
jest to język pełen kalek językowych z polskiego. Ale nawet używanie takiego
języka jest ważne, to jest podstawa, na tym się pracuje.
O gwarze nasyconej polonizmami mówiła także M.F. z Pasłęka:
236
Bożena Domagała
Na te wszystkie dzieci, które uczę, to żadne nie wyniosło z domu języka literackie¬
go. Trzeba zaczynać od początku, bo gwara to mniejszy zasób słownictwa, inna
wymowa i częste polonizmy.
Z podobnymi problemami zetknęła się w swej pracy L.Ł., z punktu nauczania
w Kętrzynie:
Gdy uczniowie przychodzą tutaj, to zazwyczaj znajomość języka ukraińskiego jest
słaba. Dzieci znają mieszankę polsko-ukraińskiego.
Wpływ języka polskiego przejawia się w inny jeszcze sposób: ukraiński i pol¬
ski mieszają się w konkretnych aktach mowy. Mówiła o tym J.K. z Sępopola:
Na początku było tak, że jakby dzieci wstydziły się mówić po ukraińsku, miały
jakąś blokadę, potem ośmielały się i były już bardziej otwarte, ale trzeba zwracać
uwagę, by konsekwentnie mówiły po ukraińsku, a nie zaczynały po ukraińsku,
a kończyły po polsku.
Jeszcze wyraźniej problemy językowe środowiska zauważa B.M. z Elbląga,
nauczyciel który kilkanaście lat temu przyjechał z Ukrainy:
Dzieci, jeżeli mówią po ukraińsku, to gwarą, jest sporo dialektów. Żeby rozmawiać
językiem literackim, to trzeba znać słowa i składnię, tutaj dzieci mają małe pole do
popisu, bo nie znają słów, nie są osłuchane, bo i skąd, jeżeli w wielu rodzinach nie
mówi się po ukraińsku, a kiedy już zaczynają mówić, to wplatają wyrażenia gwa¬
rowe lub przechodzą na polski. Niektórzy uważają, że jak dodadzą końcówkę „t"
do polskich wyrazów lub inaczej zaakcentują, to już będzie ukraiński, a przecież
tylko niektóre słowa są podobne, wiele słów jest zupełnie innych.
Odcięcie języka ukraińskiego od źródeł rozwoju, w nowoczesnych narodach
istniejących w postaci centrów kulturalnych, skupiających elity intelektualne i ar¬
tystyczne pracujące nad językiem, było jednym ze skutków Akcji „Wisła". W re¬
zultacie język ten przetrwał aż do dzisiaj w postaci luźnego konglomeratu gwar
i dialektów nasyconych polonizmami. Można jednak wskazać na inne jeszcze
konsekwencje planowych przesiedleń, uderzające bezpośrednio w tę część dzie¬
dzictwa kulturowego Ukraińców, jaką stanowi język. Jednym z podstawowych
założeń akcji „Wisła" było takie pokierowanie transportami, by osiedlani Ukraiń¬
cy zostali rozproszeni w polskim otoczeniu. Dążono do tego, by w danej miejsco¬
wości, a nawet w najbliższej okolicy nie było rodzin z tej samej wioski, by ludzie
wyrwani siłą z małych społeczności, przeniesieni w obce otoczenie i rozprosze¬
ni, nie odbudowali dawnych więzi (Sakson, 1998, s. 134; Drozd, 2001). W no¬
wym otoczeniu Ukraińcy zostali poddani silnej presji asymilacyjnej, a jednym
z wymiarów tej presji był nacisk na asymilację językową. Dokonywała się ona
Ukraińcy na Warmii i Mazurach...
237
poprzez szkoły, przedszkola, miejsca pracy, kontakty sąsiedzkie, a także środki
masowego przekazu. Wszechobecność języka polskiego prowadziła nie tylko do
mieszania ukraińskich i polskich form językowych, ale i do zmiany społecznej
roli języka ukraińskiego. Jego używanie zostało ograniczone do wewnętrznej,
prywatnej sfery życia rodzinnego. Po ukraińsku mówiło się w rodzinach oraz
w kręgu znajomych pochodzenia ukraińskiego. Używanie ukraińskiego w miej
scach publicznych było traktowane jako przejaw nacjonalizmu, podobnie jak pie¬
lęgnowanie rodzimych obyczajów i tradycji religijnych. W pierwszym okresie,
to jest do roku 1956, Ukraińcy na Warmii i Mazurach byli praktycznie pozba
wieni zewnętrznego kontaktu z językiem macierzystym; istotną rolę odgrywał
tu także czynnik zastraszania ze strony władz oraz wrogie nastawienie części
osadników polskich tak zwanych zabugowców. W badaniach zrealizowanych
w latach 1996-1997 mamy szereg przykładów wypowiedzi, które pokazują, iż
strach był jednym ze skutecznych środków administracyjnie sterowanej języ¬
kowej presji asymilacyjniej. Przykładem może być S. H . z Węgorzowa, która
zapamiętała, iż:
potem jak żeśmy tu przyjechali, to jak ojciec opowiadał, chodzili pod oknami, spraw
dzali, jak się mówi, co się mówi (...). Moja rodzina była duża. Razem z nami mieszka
ła babcia, dziadek i ich oboje dzieci, tak że nas było dziewięcioro i wszyscy mówili po
ukraińsku (...). O, jak przypuśćmy, ktoś szedł z Polaków, zbliżał się, to wtedy się za
czynało po polsku. Przy Polakach się mówiło po polsku (...). Może żeby nie sądził...
może to był jeszcze strach, może, że nie rozumiał.
Zdaniem Andrzeja Saksona, kulturowa samoizolacja Ukraińców polegała na
tym, iż zamknęli się oni w obrębie własnej grupy, utrzymując kontakty tylko
ze „swoimi" i zachowując przez długi czas ostrożność w stosunkach z „obcy
mi" (Sakson 1998, s. 184). Dramatyczna przeszłość rodziny, pamięć przymu¬
sowej deportacji i wrogie nastawienie otoczenia doprowadziły do rozpadu tych
elementów kultury, które ułatwiały zewnętrzną identyfikację i mogły wzbudzać
w nowym otoczeniu wrogie postawy. Zachowały się natomiast te elementy kul¬
tury, które mogły pozostać wewnętrzną własnością poszczególnych rodzin. W tej
zamkniętej sferze kultury znalazł się przede wszystkim język. Badania pokazu¬
ją, iż mówiło się „w domu po ukraińsku, na podwórku po polsku". Jedynie we
wsiach, gdzie były większe skupiska osiedleńców, język ukraiński wychodził na
ulicę, natomiast tam, gdzie Ukraińcy żyli w rozproszeniu, nie używano języka
ukraińskiego w sferze publicznej wcale. Miało to konsekwencje dla jego statu¬
su społecznego. Został on zredukowany do języka domowego, języka tradycji,
pamięci, jednak bez większego znaczenia dla życia publicznego. Brak zewnętrz¬
nych kontaktów z językiem macierzystym prowadził do jego erozji strukturalnej
(mieszanie się różnych gwar i nasycanie polonizmami) i degradacji społecznej
(język domowy). Świadomość tego mają młodzi i wykształceni Ukraińcy. Przy-
238
Bożena Domagała
kładem może być wypowiedź Ukrainki z Węgorzowa, M.B., która tak opisuje
swoje doświadczenia z pobytu na Ukrainie:
Inny tam język był, trochę inne słowa. Może rodzice rozumieli, ja na przykład nie
rozumiałam wszystkich słów, bo to był taki typowo czysty język, a nasz to taki
był... nawet jak pan Włodek tu przyjdzie i do mnie rozmawia, to ja na przykład
część rozumiem, a część nie, bo to typowo ukraiński, a tu, jak mówią, taki chachłacki.
Jeszcze wyraźniej problem erozji języka w środowiskach ukraińskich postrze¬
gał młody Ukrainiec z Górowa Iławeckiego, nauczyciel historii w tamtejszym
liceum:
Ja w ogóle mam krytyczny stosunek do tego języka, jaki panuje tutaj, dlatego że
ten język jest strasznie zanieczyszczony, on jest przemieszany polonizmami, albo
wyrazami wymyślonymi ( . ) . Mnie to drażni czasem. Ja mówię w języku litera¬
ckim i z początku były trudności ze zrozumieniem mnie, rodzice nie rozumieli
mnie.
Rola szkoły w podtrzymywaniu tożsamości językowej Ukraińców
na Warmii i Mazurach
Historia szkolnictwa ukraińskiego na Warmii i Mazurach pokazuje, iż jego
rozwój lub regres związane były z prowadzoną przez państwo polityką asymilacji
tego środowiska i zainteresowaniem samych Ukraińców możliwościami kształ¬
cenia swoich dzieci w szkołach ukraińskich. Obecnie szkolnictwo ukraińskie na
Warmii i Mazurach funkcjonuje na różnych poziomach i jest stosunkowo dobrze
rozwinięte. W liceum i gimnazjum z ukraińskim językiem nauczania w Górowie
Iławeckim oraz Szkole Podstawowej nr 8 i gimnazjum w Bartoszycach nauczanie
wszystkich przedmiotów, oprócz języka polskiego i historii, odbywa się w języku
ukraińskim. W szkole podstawowej w Baniach Mazurskich istnieją klasy z do¬
datkową nauką języka ukraińskiego (trzy i więcej godzin tygodniowo). Oprócz
tego funkcjonują 42 punkty nauczania języka ukraińskiego, zapewniające kon¬
takt z ukraińskim językiem literackim na poziomie podstawowym; w 2006 roku
korzystało z nich 997 dzieci.
Liceum w Górowie Iławeckim działa od 1990 roku i jeśli uwzględnić ist¬
niejące przed 1990 rokiem klasy ukraińskie, to w 2004 roku obchodziło ono 35-lecie działalności. W latach 1968-2003 szkoła wykształciła 1111 uczniów z ca¬
łej Polski (w latach 1990-2003 — 660 uczniów); jednak w roku 2006-2007 do
pierwszej klasy liceum przyjęto tylko 51 uczniów. Liceum górowskie jest nie
tylko szkołą średnią z ukraińskim językiem nauczania, ale także centrum kultury
ukraińskiej w Polsce północno-wschodniej, działającym zgodnie z założeniem,
Ukraińcy na Warmii i Mazurach...
239
iż: „Podstawowym zadaniem ukraińskiej szkoły jest (...) stworzenie atmosfery
miejsca «przesyconego» ukraińskością, gdzie na każdym kroku słyszy się ukra¬
iński, ucznia angażuje się w wiele działań artystycznych, kulturalnych, związa¬
nych z tradycją ukraińską, kształtuje się poczucie własnej wartości ukraińskiej
kultury" (Głowacka-Grajper, 2005, s. 51). Podobną rolę, chociaż na niższym
poziomie, odgrywa powołana do życia także w 1990 roku Szkoła Podstawowa
nr 8 w Bartoszycach z Ukraińskim Językiem Nauczania. Każdego roku uczy się
w niej ponad stu uczniów. O szczególnych zadaniach tej szkoły tak pisała jej
dyrektorka:
Naszym pragnieniem było uchronić młode pokolenie przed asymilacją, stworzyć
swoistą enklawę tożsamości i kultury ukraińskiej. Człowiek bowiem jest nieroze¬
rwalną częścią swojego narodu i zawsze boleśnie odczuwa zerwanie naturalnych
więzi ze swoją ojczyzną, tradycjami i obyczajami, w których wzrastali jego przod¬
kowie, a które są mu bliskie" (Rohun, 2000, s. 5).
Dzięki powstaniu wielostopniowego systemu szkolnego dokonuje się proces
instytucjonalizacji transmisji kultury ukraińskiej na Warmii i Mazurach, polegają¬
cy na przejściu od przekazu rodzinnego, wewnętrznego, do przekazu pozarodzin¬
nego, zewnętrznego, zapewnianego przez szkołę. Oznacza to nie tylko zmianę
sposobu transmisji kulturowej, ale także zmianę przekazywanych treści. Insty¬
tucjonalizacja przekazu wymusza określone zmiany w obrębie kultury etnicznej,
polegające — zdaniem Ewy Nowickiej — na standaryzacji przekazywanych tre¬
ści, w celu stworzenia jednego, powszechnie obowiązującego (w ramach grupy
etnicznej) kanonu czy standardu nauczania (Nowicka, 2006, s. 298). W sferze
języka tym kanonem jest ukraiński język literacki, wypierający gwary i dialekty,
język, który spełnia funkcje języka ogólnonarodowego i stwarza możliwość swo¬
bodnej komunikacji diaspory z narodem ukraińskim. W sferze historii i kultury
tworzą go treści składające się na współczesną ideologię narodową, budujące
i podtrzymujące więź ideologiczną z narodem ukraińskim.
Szkolnictwo mniejszościowe jest także odpowiedzią na poczucie zagrożenia
kultury mniejszościowej ze strony społeczeństwa globalnego. Specyfika stosunków
między społeczeństwem większościowym a mniejszością sprawia, że znajomość
własnego języka etnicznego, własnej obyczajowości, tradycji literackiej i historii
nabiera obecnie szczególnego sensu. Przywódcy zbiorowości etnicznych starają
się przeciwdziałać spontanicznie zachodzącym procesom asymilacji poprzez mo¬
bilizację świadomości etnicznej i pokazanie innej perspektywy i innych wartości
członkom grupy mniejszościowej. Dotyczy to także programów mniejszościowego
nauczania, które mają budować poczucie dumy z posiadania unikatowego i war¬
tościowego dziedzictwa kulturowego, do którego kluczem jest język. Dziedzictwo
to może być cenione przez członków grupy mniejszościowej przede wszystkim ze
względu na jego oryginalność i niepowtarzalność, co stanowi wartość samą w so¬
bie w społeczeństwie promującym kulturową uniformizację. Jak pisze Nowicka:
Bożena Domagała
240
Nie tylko utrzymanie wybranych, często wyselekcjonowanych lub nawet od nowa
skonstruowanych elementów kultury tradycyjnej, ale także uzyskanie określonych
efektów o charakterze społecznym (solidarność etnicznej zbiorowości), jak i psycho
logicznym (poczucie własnej wartości), to cele, które stawiają sobie mniejszościowe
systemy edukacyjne czy też programy etnopedagogiki (Nowicka, 2006, s. 299).
Tak rozumiana etnopedagogika przekłada się na konkretne cele, jakie stawiają
sobie nauczyciele pracujący w punktach nauczania, niezależnie od tego, jaki jest po¬
ziom zaangażowania dzieci i młodzieży uczęszczających na dodatkowe lekcje języka
ukraińskiego, na ile jest to tylko wola rodziców, a na ile udało się nauczycielom roz¬
budzić zainteresowanie uczniów. Zdaniem M.D.H, jej praca polega on na tym, iż:
Trzeba dzieci uczyć od podstaw czytać, pisać i porozumiewać się, bo tylko w nie¬
licznych rodzinach mówi się po ukraińsku. Bardzo często tak nawet jest, gdy oboje
rodzice są Ukraińcami.
O pracy od podstaw mówiła także E.K. ze Srokowa. Dzieci które trafiły do
jej klas:
Coś tam gdzieś słyszały, ale te dzieci nawet podstaw nie znają. Gdy pytam czy coś ro¬
zumieją, to mówią że nie i chcą, żeby tłumaczyć po polsku. Zwłaszcza te młodsze dzie
ci. Starsze już coś umieją. Początki jednak są takie, jak przy nauce języka obcego, dla
wielu dzieci nie jest to język ojczysty, a niektóre nawet czują niechęć, co mnie dziwi.
Wielu nauczycieli, choć nie wszyscy, stara się w swej pracy uwzględniać tak¬
że oczekiwania rodziców. Mówiła o tym K.K. z Ostródy:
Rodzice oczekują, żeby dzieci dobrze mówiły w języku ukraińskim, żeby czytały
gazety, żeby się dobrze umiały porozumieć w tym języku. Mam dużo dzieci po¬
chodzących z rodzin mieszanych i np. rodzice chcą, by dziecko miało jakąś wiedzę
o tej kulturze, z której jedno z rodziców wyszło.
Według J.K. z Sępopola:
Rodzice chcą, by dzieci nauczyły się mówić, pisać i czytać, bo rodzice nie zawsze
rozmawiają po ukraińsku (zwłaszcza w rodzinach mieszanych). Uczniowie chcą
więcej, zobaczyć fajny film, chcą zabawy. Mnie najbardziej satysfakcjonują zaba¬
wy z maluchami, ale w gimnazjum chodzi o to, by czytać i pisać, pogadać o Lwo¬
wie, o Ukrainie, by mówić w języku.
Podobnie jest w Węgorzewie, gdzie rodzice jasno określili, czego oczekują
od nauczycieli. K.S., która przybyła z Ukrainy, ma tego świadomość i stara się
dostosować do oczekiwań rodziców:
Ukraińcy na Warmii i Mazurach...
241
Rodzice chcą, żeby dzieci czytały prasę, rozumiały, co mówi się w T V (czyli język
słuchany i mówiony). Żeby troszkę poprawniej mówiły. Dużo rodziców uważa,
że to język ojczysty i chcą, by dzieci mówiły w tym języku, chociaż kilka razy do
roku, gdy jest jakiś jubileusz czy święta. Jest bardzo dużo takich rodziców.
Czasami ambicje nauczycieli idą dalej niż oczekiwania rodziców. O tym, że ta
sprzeczność może być źródłem konfliktów, przekonał się B.M. z Elbląga:
Rodzice mieli do mnie pretensje, że zbyt poważnie traktuję ten przedmiot, że za¬
daję do domu, stawiam stopnie. Ja bym chciał, by dzieci poznały trochę historii,
by wiedziały coś o Ukrainie, o kulturze ukraińskiej (nie tylko Iwan Franko i Łesia
Ukrainka), a to budzi sprzeciw rodziców. Oni chcą, by dzieci trochę czytały, ale
nie za dużo, aby trochę pisały, ale też nie za dużo. Młodsze dzieci chcą porysować,
chcą pośpiewać, bo to lubią, chcą teatrzyk, kukiełki, by pokazywać dialogi.
Także E.K. ze Srokowa napotkała na opór, gdy próbowała wyjść poza utrwa¬
loną w świadomości rodziców i dzieci formułę nauczania języka ukraińskiego
w sposób łatwy i przyjemny, bardziej przypominający zabawę niż pracę:
Zadałam wierszyk na św. Mikołaja i mama jednego z uczniów stwierdziła, że pani
jest zbyt wymagająca. Ogólnie dzieci są znudzone czytankami i ćwiczeniami. Chcą
na lekcjach śpiewać, tańczyć, malować plakaty, pisać ogłoszenia, by lekcje nie
były monotonne i nużące.
U podstaw zorganizowanego szkolnictwa mniejszościowego leży założenie,
iż naturalnym dążeniem każdej mniejszości powinno być podtrzymanie i upo¬
wszechnianie znajomości języka ojczystego. Jest on podstawowym warunkiem
międzypokoleniowej transmisji i kluczem do kultury narodu, którego częścią te
środowiska się czują. Uzyskanie odpowiedniej kompetencji językowej, rozu¬
miane jako nauka języka ogólnonarodowego, literackiego, to cel podstawowy,
realizowany w punktach nauczania języka ukraińskiego. Czasami jest on osiąga¬
ny poprzez wykorzenianie nawyków gwarowych w mówieniu, czasami języka
trzeba uczyć od początku. Jednak, oprócz tego celu podstawowego, jest jeszcze
jeden cel, który dla grup mniejszościowych może być równie ważny, zwłaszcza
w konfrontacji ze społeczeństwem globalnym. Etnopedagogika bowiem to nie
tylko przyswajanie pozytywnie wartościowanego dziedzictwa kultury, ale także
budowanie wspólnoty opartej na wartościach tego dziedzictwa. Jest to możliwe
w warunkach społeczeństwa wielokulturowego, którego cechą konstytutywnąjest
wolność od nacisków i przymusów asymilacyjnych. Ta wolność jest pomostem
ku wartościom i więziom budującym wspólnotę. O tym wymiarze pracy z dzieć¬
mi mówiła na przykład M.F. z Pasłęka. Jej zdaniem, rodzice posyłając dzieci
na naukę języka ukraińskiego „na pewno chcą, by dzieci razem się integrowały,
żeby tworzyły wspólnotę, by razem pójść na zabawę, do szkoły ukraińskiej".
Bożena Domagała
242
Jeszcze dobitniej wychowawczą i integracyjną rolę szkoły i jej ukraińskiej
enklawy, w postaci kilku godzin ukraińskiego w tygodniu, podkreślała I.O. z Pie¬
niężna:
Ja im mówię, jeżeli będziesz się ukrywać, to nic nie da, jeżeli jednak będziesz coś
wiedzieć o swoim narodzie, będziesz z tego dumna, to zbudujesz swój autorytet.
Tutaj nawiązuje się więzi na całe życie. Mniejszość narodowa ma to do siebie,
że więzi są ważne, że szuka się kontaktu i szkoła te związki podtrzymuje, to daje
ogromne możliwości.
Tworzenie więzi i budowanie wspólnoty jest także celem M.S. z Braniewa.
Wspólnota obejmuje nie tylko dzieci, ale także rodziców i realizuje się w kon¬
kretnych działaniach:
W punkcie nauczania dzieci uczą się ortografii i literatury. Ale rodzice oczekują, by
organizować różne święta, imprezy dla dzieci i dla rodziców. Bo to jest jakaś inte¬
gracja dzieci, które tu przychodzą z czterech różnych szkół (z trzech podstawówek
i gimnazjum). Co roku wożę dzieci do Elbląga na przegląd zespołów szkolnych,
bo dzieci bardzo chcą, dzieci chętnie jeżdżą z występami, poznają inne dzieci i na¬
wiązują kontakty. Chodzi o to, by dzieci utrzymywały ze sobą kontakt, bo dzisiaj
nikt już nie wstydzi się swojego pochodzenia, dzieci do mnie mówią „dobry dzień"
po ukraińsku. Ja też chcę, by dzieci zauważono, by dzieci nie wstydziły się ( . ) .
Przywiozłam ze sobą mapę Lwowa i dzieci same szukają miejsc, z których po¬
chodzą ich dziadkowie. Poza tym wypracowałam sobie taki system, że rodzice są
zżyci ze mną, ja wiem, kiedy dziecko nie przyjdzie na lekcje i dlaczego, rodzice
utrzymują ścisły kontakt ze mną, bo inaczej ta praca nie miałaby sensu. Na przy¬
kład, gdy przygotowujemy kutię, to rodzice mi pomagają, gdy przygotowujemy
wertep to pokazujemy ukraiński dom, dzieci poprzebierane za kozaków chodzą
po kolędzie.
1
Takie właśnie działania budują obraz kultury ukraińskiej jako wartościowego
dziedzictwa grupy etnicznej, tworzą wspólnotę uczniów i rodziców i pozwalają,
jak powiedziała M.S. z Braniewa, „utrzymać klasy, bo przecież dla dzieci to są
dodatkowe trzy godziny i nie wszyscy są zachwyceni". Czasami motyw spotka¬
nia może stać się najważniejszy; przekonał się o tym B . M z Elbląga:
Robiłem ankietę wśród dzieci i powiedziały mi, że przychodzą po to, by się spot¬
kać, porozmawiać, powymieniać się nagraniami. Rodzice też chcą przede wszyst-
1
Ze Świętami Bożego Narodzenia związany był zwyczaj chodzenia kolędników, z wertepem. Skład
grupy kolędników zwykle podobny jest do polskich kolędników, z tą różnicą, że w ukraińskiej wystę
pują kozacy. W Liceum w Górowie Iławeckim z wertepem chodzą uczniowie; w jego przygotowaniu
biorą udział ksiądz i siostra zakonna, następnie kolędnicy chodzą po domach, śpiewają kolędy, recytują
zabawne teksty o treści religijno-patriotycznej, są obdarowywani słodyczami i drobnymi pieniążkami.
Ukraińcy na Warmii i Mazurach...
243
kim tego by dzieci ze środowiska ukraińskiego spotykały się, a nauka języka jest
na dalszym planie. Podobnie zresztą jest w cerkwi, spotkanie z rodziną i znajomy¬
mi jest najważniejsze.
Program działań uwzględniający różne potrzeby uczniów i rodziców jest rea¬
lizowany w Giżycku w Szkole Podstawowej nr 7. Według J.K.:
Na lekcjach prowadzone jest szerokie nauczanie i kształcenie ukrainistyczne —
uczniowie zapoznawani są z językiem ojczystym, kulturą, tradycją, historią, lite¬
raturą i religią. Organizowane są ciekawe imprezy, spotkania, konkursy, zabawy,
wyjazdy krajowe i zagraniczne.
Dzięki takim działaniom, oprócz swej funkcji komunikacyjnej, język zaczyna
pełnić innąjeszcze funkcję, określaną w literaturze mianem funkcji identyfikacyj¬
nej, istniejącej w relacji do grupy posiadającej wspólne uniwersum symboliczne.
Język tworzy wówczas „społeczność językową". Obejmuje ona ludzi posługują¬
cych się tym samym językiem, posiadających świadomość jego symbolicznego
zaplecza w postaci wiedzy, baśni, mitów, legend, podzielanej tradycji, wspólnie
przeczytanych książek, wspólnie śpiewanych pieśni, słuchanej muzyki czy na¬
wet oglądanych filmów. Wspólne znaczenia i wspólna wiedza, składające się na
identyfikacyjną moc języka, mają wpływ na realizację funkcji komunikacyjnej
(Niżnik, 1985, s.74-83). Komunikacja jest tym pełniejsza i efektywniejsza, im
większa jest jednorodność identyfikacyjnej warstwy języka, w tym przypadku
budowanej właśnie poprzez wspólnie obchodzone święta, wyjazdy na Ukrainę,
wspólne występy na różnych festiwalach i udział w licznych imprezach organi¬
zowanych przez szkołę.
Wywiady z nauczycielami pokazały, iż pojawia się inny jeszcze, bardziej
pragmatyczny i stosunkowo nowy rodzaj motywacji do nauki języka ukraińskie¬
go, motywacji wykraczającej poza tradycyjnie rozumianą etnopedagogikę. Coraz
częściej zdarza się, iż naukę języka ukraińskiego traktuje się nie tyle jako naukę
języka ojczystego, lecz jako naukę jeszcze jednego języka obcego, który w przy¬
szłości może się przydać, zwłaszcza gdyby Ukraina stała się jednym z krajów
Unii Europejskiej. Z tym wiązałoby się jeszcze większe otwarcie granic i po¬
szerzenie skali kontaktów gospodarczych i politycznych, dla których warto znać
język. O tego typu postawie wobec języka i motywacji do jego nauki mówiła
J.K. z Giżycka:
I rodzice i uczniowie traktują naukę języka ukraińskiego jako języka ojczystego,
choć doskonale rozumieją, że jego znajomość może być traktowana w zgoła innych
kategoriach — jako znajomość jeszcze jednego języka (obok angielskiego czy nie¬
mieckiego), który może w przyszłości przydać się w pracy zawodowej (tłumacz
z języka ukraińskiego, dziennikarz, polityk, nauczyciel, biznesmen). Wykształco¬
ny, młody Ukrainiec z Polski zna dobrze przynajmniej cztery języki — polski,
ukraiński, angielski, niemiecki.
244
Bożena Domagała
Podobne perspektywy dla języka ukraińskiego dostrzegali uczniowie K.B.
z Reszla. Jej zdaniem:
Dzisiaj pojawia się motywacja, że język ukraiński może przydać się w życiu zawo¬
dowym. Język ten słyszy się w mediach, ludzie robią interesy na Ukrainie. Język
ten staje się równoprawnym językiem obcym.
Także zdaniem M.F. z Pasłęka, znajomość ukraińskiego może stać się kapita¬
łem kulturowym młodego pokolenia Ukraińców w Polsce. Niektórzy rodzice:
Uważają, że dobrze jest znać wszystkie języki i może ukraiński też się przyda. To
może być atut. Kiedyś takie świadectwo chowało się do szuflady, teraz to jest atut.
Dzieci odbierają to czasem jako przymus, ale są takie, które to rozumieją.
W rezultacie na lekcje ukraińskiego posyłają swe dzieci także ci, którzy prowadząjakieś interesy z Ukrainą. Planują oni, że kontakty te będą na tyle trwałe, iż
w przyszłości zostaną przejęte przez dorastające dzieci i wtedy znajomość ukra¬
ińskiego może okazać się bardzo przydatna, niezależnie od tego, na ile będzie to
ich język ojczysty.
Przytoczone powyżej wypowiedzi wskazują, iż szkoły ukraińskie oraz punkty
nauczania języka ukraińskiego wykonują ogromną pracę, która wchodzi w zakres
szeroko rozumianej etnopedagogiki. Szkoła staje się ważnym ogniwem procesu
deasymilacji młodego pokolenia Ukraińców, którzy w punktach nauczania pozna¬
j ą literacki język ukraiński i są wprowadzani w kulturę ukraińską. Dzięki szkole
dokonuje się proces emancypacji języka: od konglomeratu gwar i dialektów do
języka literackiego, czyli języka narodowego. W tym procesie ważna jest tradycja
literacka przekazywana przez szkołę; gdy przekaz ten z jakichś powodów zostaje
zaniedbany lub przerwany, język z powrotem ulega „uludowieniu" i kulturowej
marginalizacji. Folklor językowy, przejawiający się w gwarach, może być trak¬
towany przez niektórych nauczycieli z sentymentem jako dowód etnicznej od¬
rębności i tożsamości, jednak kulturowy awans grup etnicznych jako mniejszości
narodowych dokonuje się za sprawą języka literackiego ogólnonarodowego. Dla
językowych grup pogranicza oznacza to konieczność ciągłej pracy nad językiem,
pracy, do której „w sposób naturalny" angażowani są nauczyciele, pełniący rolę
inteligencji odpowiedzialnej za utrzymanie czystości języka. Rola liderów ruchu
narodowego wynika stąd, iż nauczyciele są najliczniejszą grupą przekazującą tra¬
dycję historyczną i literaturę ukraińską, grupą związaną ze społecznością ukraińską
i znającą jej kulturowe potrzeby. Praca nad językiem zaczyna się w punktach na¬
uczania, a w szkołach z ukraińskim językiem nauczania (podstawowej i średniej)
kompetencja językowa staje się pełna. Świadczą o tym matury pisane w języku
ukraińskim w Liceum w Górowie Iławeckim. Poza tym uczniowie poznają także
te wartości kultury, które tworzą kanon kultury narodowej i są podstawą budowa¬
nia więzi etnicznych. Doceniając znaczenie tego rozwiniętego systemu edukacji
etnicznej w regionie, trzeba brać pod uwagę również pewne bariery, których nawet
Ukraińcy na Warmii i Mazurach...
245
tak dobrze zorganizowane szkolnictwo mniejszościowe nie jest w stanie przekro¬
czyć. Włodzimierz Mokry, pisząc o roli szkoły w transmisji kultury ukraińskiej,
przestrzegał, iż w szkołach mniejszościowych przekaz kultury jest przekazem prze¬
de wszystkim odtwórczym, a nie twórczym; poza tym szkoła nie ma możliwości
przezwyciężenia historycznie utrwalonych kompleksów. Jego zdaniem, w ukraiń¬
skich rodzinach wychowuje się dzieci w języku polskim; ukraiński przestaje być
językiem macierzystym i staje się dla dzieci językiem babci i dziadka albo języ¬
kiem wyuczonym w szkole. W rezultacie młode pokolenia Ukraińców mogą być
(i to często z trudem) jedynie odbiorcami, a nie twórcami kultury ukraińskiej (Mo¬
kry, 1989, s. 155-183). Interesujące, iż na ten problem zwróciła uwagę tylko jedna
moja rozmówczyni, E.K. ze Srokowa. Jej zdaniem, język żyje tylko tam, gdzie się
go używa w życiu codziennym rodziny i środowiska:
W takich centrach, jak Węgorzewo czy Górowo to język tam trwa, żyje, dzieci cho¬
dzą na imprezy, śpiewają, mówią. To jednak nie może być tylko szkoła, nie tylko
książki, ale język musi żyć. Z książek to będzie tylko niechęć do ojczystego języka.
Inny rodzaj barier wynika z faktu, że to szkolnictwo większościowe, a nie
mniejszościowe, z reguły, choć mogą być wyjątki, zwiększa zasoby kapitału spo¬
łecznego ucznia i lepiej przygotowuje go do życia w społeczeństwie globalnym.
To z kolei może być czynnikiem hamującym rozwój szkół mniejszościowych
w przyszłości. O dylematach związanych z wyborem szkoły mniejszościowej
lub większościowej pisała Katarzyna Pająk wskazując, że istnieje możliwość, iż
pod wpływem szkoły większościowej i rówieśników dziecko może zerwać z tra¬
dycyjnymi wartościami, wyznawanymi przez daną rodzinę i wspólnotę etniczną
(Pająk, 2005, s.12-13; Tracewicz, 2000, s. 36-77). Nie wiadomo zatem, jaki mo¬
del edukacji będą w przyszłości wybierać dla swych dzieci ukraińskie rodziny.
Problemy pojawią się wówczas, gdy będzie to wybór między zwiększaniem kapi¬
tału społecznego dziecka a zachowaniem wierności tradycji rodzinnej. Poza tym
rodzice wybierając dla swoich dzieci model edukacji praktycznie dwujęzycznej,
muszą uporać się z pewnymi obawami, które pojawiały się także w prezento¬
wanych wypowiedziach. Chodzi o przekonanie, iż edukacja dwujęzyczna może
przyczyniać się do obniżenia kompetencji językowej uczniów w obu językach,
z których żaden nie jest poznawany w takim zakresie, by stać się językiem umoż¬
liwiającym pełny dostęp zarówno do kultury grupy mniejszościowej, jak i społe¬
czeństwa większościowego (Secada, 1990, s. 81-106).
Rodzina, sąsiedztwo, życie publiczne — tożsamość językowa Ukraińców
na Warmii i Mazurach wobec wyzwań współczesności
Stosunkowo dobrze rozbudowany system ukraińskiego szkolnictwa mniej¬
szościowego na Warmii i Mazurach skłania do postawienia ogólniejszego py-
246
Bożena Domagała
tania: jak dzisiaj wygląda sytuacja językowa środowisk ukraińskich na Warmii
i Mazurach? Czy system rozbudowanego szkolnictwa ukraińskiego przyczynił
się do zahamowania procesów asymilacji językowej, czy też proces ten odzna¬
cza się swoją wewnętrzną logiką, na którą nie mają większego wpływu wysiłki
aktywnej części społeczności ukraińskiej w regionie oraz możliwości, jakie stwa¬
rza demokratyczne państwo, zapewniające ochronę praw i swobód językowych
mniejszości? Pytanie o współczesny status języka ukraińskiego było jednym
z najważniejszych spośród pytań zadawanych w wywiadach przeprowadzonych
z nauczycielami nauczającym, w punktach nauczania tego języka. Odpowiedzi
pokazują, iż generalnie zakres społecznego zasięgu tego języka, czyli jego moc,
uległy ograniczeniom. Nauczyciele, na co dzień pracujący w środowiskach dzie¬
ci i młodzieży, i mający bezpośredni kontakt z pokoleniem rodziców, stwierdzają
zgodnie, iż język ukraiński jest językiem domowym tylko nielicznych rodzin,
a na zewnątrz jest używany tylko w szczególnych sytuacjach, które albo wyma¬
gają zamanifestowania ukraińskości, albo mają charakter spotkań rodzinno-religijnych. Obserwacje K.B. z Reszla potwierdzają, iż:
W większości domów używa się języka polskiego. W tylko niewielu domach zwra¬
ca się uwagę na to, aby używać języka ukraińskiego. Języka ukraińskiego używa
się na wszystkich spotkaniach środowiskowych, spotkaniach młodzieży, koncer¬
tach itp. Używa się go również podczas wszystkich wydarzeń kościelnych. Używa¬
nie języka ukraińskiego w domach zależy od bardzo różnorodnych czynników. Są
to przede wszystkim: poziom znajomości języka ukraińskiego wśród rodziców oraz
ich narodowa samoidentyfikacja, zaangażowanie w sprawy społeczne, utrzymywa
nie kontaktów z innymi członkami społeczności ukraińskiej oraz cerkiewnej. Osoby,
które są nieaktywne w społeczności lub skoncentrowane wyłącznie na sprawach ma¬
terialnych, nie zwracają żadnej uwagi na kwestię języka.
M.F. z Morąga, mówiąc o procesie asymilacji językowej środowisk ukraiń¬
skich na Warmii i Mazurach, wskazała na sytuację językową swojej rodziny:
Mój mąż jest polskojęzyczny, w domu u mnie też nie mówiono po ukraińsku. Ja się
nauczyłam w szkole, w liceum w Legnicy. Pierwszym językiem w mojej rodzinie
jest język polski ( . ) . Mąż nie umie, wstydzi się rozmawiać, bo nie umie. W rodzi¬
nach ukraińskich języka ukraińskiego używa się przy spotkaniach rodzinnych i to¬
warzyskich. To jest jednak coś więcej niż język domowy, bo to jest język liturgii.
To jest druga okazja, by się spotkać i porozmawiać.
Starsza wiekiem i doświadczeniem działaczka ukraińska i nauczycielka, pani
L.Ł z Kętrzyna uznała, iż może mówić o całym środowisku, w którym pracuje od
lat i bardzo dobrze zna jego sytuację językową:
Sądzę, że język ukraiński jest używany na co dzień przez pokolenia dziadków
i babć. Z pokoleniem rodziców bywa gorzej, bo oni się nigdzie nie uczyli ( . ) .
W Kętrzynie zorganizowano dopiero w połowie lat 80. punkt nauczania, wcześniej
Ukraińcy na Warmii i Mazurach...
247
nie było tutaj. To jest sprawa rodziców, czy uczą swoje dzieci. Języka ukraińskiego
używają różnie w różnych domach. Są domy, gdzie się używa języka i wymaga od
dzieci, ale język polski wypiera, bo jest łatwiejszy, używany powszechnie (przed¬
szkole, szkoła, na ulicy).
Podobną opinię wyraziła M.S. z Braniewa:
Ci nasi dziadkowie mówią tylko po ukraińsku, pokolenie średnie w domu po pol¬
sku, a tylko, gdy się spotykamy w swoim gronie, to po ukraińsku. Wśród mło¬
dych rodzin dominuje język polski. Ale są pewne sytuacje, gdy mówi się tylko
po ukraińsku: na przykład jak mamy przychodzą do mnie do szkoły, to starają
się mówić po ukraińsku. Jest bardzo dużo imprez ukraińskich także w Braniewie
(np. Głębock). Na przykład młodzież po polsku mówi ze swoimi rodzicami, ale na
imprezach starają się mówić po ukraińsku, chociaż czasami łapię ich na tym, że
mówią po polsku. Można więc powiedzieć, iż po ukraińsku mówi się na lekcjach,
na imprezach ukraińskich, gdy spotykają się z dziadkami. Na przykład z rodzicami
po polsku, ale z dziadkami jakoś nie mogą po polsku.
Również obserwacje E.K. ze Srokowa potwierdzają prezentowane powyżej
opinie; język ukraiński pojawia się w szczególnych sytuacjach, językiem życia
codziennego staje się polski:
Kiedy dzieci obchodzą święta, to wtedy wchodzi ukraiński, a na co dzień to polski,
najwyżej wtrąca się jakieś słowa i chyba generalnie odchodzimy od tej tradycji, by
w życiu codziennym posługiwać się tym językiem.
Postępy procesu asymilacji językowej widać, porównując kolejne grupy dzie¬
ci przychodzące na naukę. Jak zauważyła M.S. Z Lidzbarka Warmińskiego, jest
to sprawa młodego pokolenia rodziców urodzonych już na Warmii i Mazurach po
roku 1956, pokolenia w znaczniej mierze zasymilowanego:
Te dzieci, które przyszły w tym roku, to rozumieją po ukraińsku, ale nie mówią
w tym języku. W domach rzadko się zdarza, by młodzi rodzice mówili po ukra¬
ińsku. W rezultacie te młodsze dzieci uczy się od początku, a tylko te starsze coś
umieją.
Zacytowane powyżej wypowiedzi potwierdzają fakt, że istnieje znaczne zróżni¬
cowanie pokoleniowe, jeśli chodzi o znajomość i zasięg języka ukraińskiego w śro¬
dowisku Ukraińców na Warmii i Mazurach. Dla pokolenia dziadków był on natu¬
ralnym językiem komunikacji, językiem życia codziennego, mimo iż wielu z nich
znało także polski. Pokolenie średnie jest praktycznie dwujęzyczne: znajomość
języka ojczystego wyniosło z domu, jednak językiem, jakiego używa ono w sytu¬
acjach życia codziennego, jest przede wszystkim język polski. W tym też języku
rozmawia ono ze swoimi dziećmi. Młodzież zwykle posiada nikłą znajomość ję¬
zyka dziadków, dobrze jeżeli jest z nim osłuchana; języka literackiego uczy się już
w szkole. Generalnie jest tak, iż — jak zauważyła J.K. z Sępopola: „To starszym
Bożena Domagała
248
ludziom zależy, by utrzymać język, młodszym nie". Język ukraiński jest dla dzieci
i młodzieży językiem ojczystym, bo tak mówi tradycja i tak uczy się w szkole (nie¬
które dzieci, jak te w Srokowie, dowiedziały się o tym dopiero w szkole), ale i z ro¬
dzicami i między sobą młodzi mówią najczęściej po polsku. Oprócz podziałów
pokoleniowych istnieje także skomplikowany kontekst sytuacyjny, określający,
kiedy i gdzie powinno używać się języka ukraińskiego. Ukraiński to język kursów
językowych, język oficjalnych spotkań organizacji ukraińskich, imprez organizo¬
wanych przez stowarzyszenia i organizacje ukraińskie, język cerkwi, a także język,
który używany jest wtedy, gdy wielopokoleniowe rodziny ukraińskie spotykają się
przy okazji tradycyjnych świąt. Czasami pojawia się na ulicy, co zauważył już na
początku lat 90. Tomasz Marciniak (Marciniak, 1998, s. 126).
Można zatem przyjąć, iż język ukraiński pojawia się wszędzie tam, gdzie ist¬
nieje potrzeba zamanifestowania odrębności i podkreślenia swojskości, czyli gdy
język pełni funkcję identyfikacyjną. W rezultacie język polski i język ukraiński
tworzą sieć wzajemnych relacji dysglosyjnych, czyli takich, w których zasady
użycia każdego z dwóch języków zostały poddane konwencjom społecznym. Ję¬
zyki te są używane przemiennie w określonych społecznie warunkach i zgodnie
z pewnymi normami społecznymi, które wskazują, gdzie wypada mówić w języ¬
ku ojczystym, a gdzie jego użycie może wzbudzać zdziwienie i niechęć polskiego
lub ukraińskiego otoczenia (Bobrownicka, 2000, s.19-38). Konwencje te nie są
jednak niezmienne; ogólna tendencja jest taka, iż język ukraiński jest wypierany
przez język polski z życia publicznego. Reprezentująca starsze pokolenie pani
K. z Czarnówki oburza się, gdy na spotkaniach Ukraińców słyszy obecnie język
polski: „ A co to za małanka , za zabawa, jak oni pójdą tam i wszystko po polsku
gadają, śpiewają po ukraińsku, a cała gadka po polsku".
Asymilacja językowa środowisk ukraińskich na Warmii i Mazurach nie prze¬
biega według jednego wzorca ani w jednakowym tempie we wszystkich śro¬
dowiskach. Znaczące są tu różnice pokoleniowe, różnice związane z miejscem
zamieszkania (zanik ukraińskiego sąsiedztwa, migracje do miast), stopniem inte¬
gracji środowiska, zwłaszcza w obliczu rosnącej liczby małżeństw mieszanych,
które w sposób naturalny odchodzą od dwujęzyczności i w życiu codziennym
używają języka polskiego. Mówił o tym B.M. z Elbląga:
2
Ludzie żyją w rozproszeniu. Przychodzą do miasta, żenią się i tracą kontakt ze
swoim środowiskiem, niektórzy jeszcze się wstydzą. Jest duża bierność. Ci stara¬
j ą się zatrzeć ślady swego pochodzenia. Jest grupa, która nie wstydzi się, ale też
nie manifestuje specjalnie swej ukraińskości. I jest wreszcie grupa świadomych
Ukraińców, którzy rozumieją, co to jest tożsamość i starają się j ą podtrzymywać
i rozwijać. Oni wiedzą, iż nie wystarczy raz do roku włożyć wyszywaną koszulę
i pojechać na festiwal. Generalnie jednak w rodzinach miejskich nie rozmawia się
2
Małanka, od imienia Melanii, to ukraiński Sylwester, przypadający według kalendarza juliańskie
go na noc z 13 na 14 stycznia.
Ukraińcy na Warmii i Mazurach...
249
po ukraińsku, a jeżeli babcia i dziadek mieszkają daleko, to dzieci praktycznie nie
mają kontaktu z językiem, nie są osłuchane. Niektórzy rodzice robią chociaż tyle,
iż zakładają anteny satelitarne i odbierają telewizję ukraińską, to chociaż dziecko
posłucha muzyki, piosenek, bajek po ukraińsku.
W rozważaniach nad stopniem asymilacji językowej środowisk ukraińskich
na Warmii i Mazurach nie sposób pominąć kwestii statusu języka ukraińskie
go jako języka narodowego. Język jest elementem kultury narodowej i jako taki
jest obszarem rywalizacji kultur, obserwowanej nie tylko w stosunkach między
narodowych, ale i trudnej do uniknięcia w relacjach mniejszość — większość
społeczeństwa, nawet wówczas, gdy oficjalną ideologią i normą poprawności
politycznej staje się kulturowy pluralizm. Język bowiem jest nie tylko biernym,
neutralnym narzędziem komunikacji, lecz wartością, która pokazuje, jakie jest
miejsce grupy mniejszościowej i jej kultury w systemie społecznym. Mówi o tym
koncepcja mocy języka w komunikacji międzykulturowej. Zdaniem Elżbiety Ha¬
łas, moc języka, jego zdolność do trwania i konkurencyjności zależy od zjawisk
występujących na zewnątrz języka, takich jak wielkość posługującej się nim gru¬
py, ruchliwość jej członków, poziom ekonomiczny, czynniki polityczne, promie¬
niowanie wartości i idei z nimi związanych (Hałas, 2001, s. 305). Status języka
określają praktyki, działania i stosunki społeczne decydujące o tożsamości i miej
scu kultury grupy w przestrzeni innych jakości kulturowych, identyfikowanych
z określonymi kulturami narodowymi. Jeśli chodzi o Ukraińców, to problem kul¬
tury, tożsamości i symbolicznej komunikacji, czyli to, co określa moc języka,
wskazuje na jego „niedoistnienie" nie tylko w odniesieniu do kultur i języków
europejskich, ale przede wszystkim w odniesieniu do kultury i języka rosyjskie¬
go. Według Włodzimierza Pawluczuka, zjawiska te mają korzenie historyczne.
W przeszłości, od X V I I I wieku do przynajmniej połowy X I X wieku, wzorcem kul¬
tury wysokiej, elitarnej, na wschodniej Ukrainie była kultura rosyjska, natomiast
kulturę ukraińską uznawano za przeznaczoną dla ludu. Na Ukrainie zachodniej
podobną rolę do rosyjskiej odgrywała kultura polska (Pawluczuk, 1998, s. 49).
W rezultacie problem statusu i roli języka ukraińskiego jako języka narodowego
jest jednym z najważniejszych, z jakim musi się uporać wolna Ukraina. Pisała
o tym także Ola Hnatiuk, wskazując, że społeczeństwo ukraińskie domaga się
od „elity rządzącej takich rozwiązań, by sfera użycia ukraińskiego przestała
się kurczyć" (Hnatiuk, 2003, s. 328) i by język ukraiński awansował do roli języ¬
ka narodowego Ukrainy.
Sytuacja na Ukrainie nie pozostaje bez wpływu na sytuację mniejszości ukra¬
ińskiej w Polsce. Można przypuszczać, iż w przyszłości status i rola języka ukraiń¬
skiego diaspory zależeć będzie od relacji mniejszość — większość, czyli od tego,
na ile środowiska mniejszości będą podejmować wysiłki, by przeciwstawić się na¬
turalnym procesom asymilacji językowej („diaspora jest diasporą"). Warunkiem
jest rozwijanie świadomej, refleksyjnej etniczności nowego typu, opartej na języ-
Bożena Domagała
250
ku. Będzie to możliwe, gdy w środowiskach mniejszości ukraińskiej w Polsce po¬
wstrzymany zostanie proces asymilacji językowej młodego pokolenia, które coraz
większym stopniu uczy się literackiego języka ukraińskiego w szkole, a w coraz
mniejszym przejmuje go od rodziców czy dziadków. Stwarza to szanse dla no¬
wej etniczności, której oznaką jest upowszechnianie wzorców języka literackiego,
ogólnonarodowego. Język gwarowy, ludowy stanowi barierę rozwoju nowoczesnej
kultury narodowej i opartej na niej tożsamości, unieruchamiając i izolując daną
społeczność w jej folklorze. Język nauczany w szkole musi być jednak traktowany
jako język ojczysty, a nie jako jeszcze jeden język obcy, którego można się uczyć
z powodów sentymentalnych lub czysto pragmatycznych.
Innym warunkiem kulturowego awansu mniejszości ukraińskiej w Polsce, na
który ma ona niewielki wpływ, jest powstrzymanie degradacji języka ukraińskiego
na Ukrainie. Dowartościowanie języka ukraińskiego w Ojczyźnie i w europejskiej
przestrzeni kultur narodowych przełoży się na świadomość, iż jest to rzeczywi¬
ście „skarb" niezbywalny, coś cennego, niepowtarzalnego, co jest źródłem dumy
i pozwala na zdobycie i zachowanie odpowiedniej pozycji w stosunkach z innymi
grupami i kulturami.
Słowa kluczowe: etniczność, tożsamość językowa, mniejszość ukraińska, etnopedagogika
BIBLIOGRAFIA
Babiński G.
2005
Tożsamość na pograniczach, w: Tożsamość bez granic. Współczesne wyz¬
wania, red. E. Budakowska, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego,
Warszawa. s. 99-117.
Bobrownicka M .
2000
Poliglotyzm społeczeństw słowiańskich a rozwój ich świadomości naro
dowej, w: Język a tożsamość narodowa, red. M . Bobrownicka, Slavica
Universitas, Kraków, s. 19-38.
Burszta W.J.
1998
Antropologia kultury, Wydawnictwo Zysk i Spółka, Poznań.
Drozd R.
2001
Polityka władz wobec ludności ukraińskiej w Polsce w latach 1944-1989,
Tyrsa, Warszawa.
Głowacka-Grajper M .
2005
Zróżnicowanie ideologii edukacyjnych w ramach etnicznego szkolnictwa
ukraińskiego w Polsce, w: Edukacja w świecie wielokulturowym, red. K. Andrejuk, Instytut Socjologii UW, Warszawa, s. 43-56.
Hałas E.
2001
Symbole w interakcji, Oficyna Naukowa, Warszawa.
Ukraińcy na Warmii i Mazurach...
Hnatiuk O.
2003
251
Pożegnanie imperium. Ukraińskie dyskusje o tożsamości, Wydawnictwo
UMCS, Lublin.
Kłoskowska A.
1996
Kultury narodowe u korzeni, PWN, Warszawa.
Łesiów M .
2006
Pogranicze słowa polskiego i ukraińskiego, w: Dziedzictwo polsko¬
-ukraińskie, red. S. Chazbijewicz, K. Szulborski, Instytut Nauk Politycz¬
nych U W M , Olsztyn, s. 28-37.
Marciniak T.
1998
Ukraińcy wschodnich Mazur. Istnienie realne, obecność symboliczna,
w: Tożsamość kulturowa społeczeństwa Warmii i Mazur, red. B. Domagała,
A. Sakson, OBN, Olsztyn, s. 118-125.
Misiło E.
1993
Akcja „Wisła": Dokumenty, Archiwum Ukraińskie, Warszawa.
Mokry W.
1989
Polaków i Ukraińców wczoraj, dziś, jutro, „Znak" nr 413-415, s. 155-183.
Niżnik J.
1985
Symbole a adaptacja kulturowa, Centralny Ośrodek Metodyki Upowszech¬
niania Kultury, Warszawa.
Nowicka E.
2006
Etniczność na sprzedaż i/lub etniczność domowa, w: Mniejszości narodowe
w Polsce w świetle Narodowego Spisu Powszechnego z 2002 roku, red. L. Adam¬
czuk, S. Łodziński, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Warszawa,
s. 285-301.
Pająk K.
2005
Szkolna rzeczywistość a kwestia kulturowej odmienności, w: Edukacja w świecie
wielokulturowym, red. K. Andrejuk, Instytut Socjologii UW, Warszawa.
Pawluczuk W.
1998
Ukraina. Polityka i mistyka, NOMOS, Kraków.
Rohun D.
2000
„10 lat minęło..." Szkoły Podstawowej nr 8 im. Łesi Ukrainki w Bartoszy¬
cach, Wydawnictwo Szkolne, Bartoszyce.
Sakson A.
1998
Stosunki narodowościowe na Warmii i Mazurach 1945-1997, Instytut Za¬
chodni, Poznań.
Secada W. G.
1990
Research, Politics and Bilingual Education, „Annals AAPSS" n. 508,
s. 81-106.
Serczyk W.
1993
Die sowjetische und die polnische Ukraine zwischen den Weltkriegen,
w: Geschichte der Ukraine, red. F. Golczewski, Vendenhoeck und Rupre¬
cht, Gottingen, s. 210-231.
Tracewicz Z.
2000
Oświata a procesy asymilacyjne wśród mniejszości ukraińskiej, Wydawnic¬
two Adam Marszałek, Toruń.
Bożena Domagała
252
Żelazny W.
2002
Etniczność w naukach społecznych.
rodowościowe" nr 20, s. 57-85.
Zarys problematyki, „Sprawy Na
Bożena Domagała
U K R A I N I A N S I N W A R M I A A N D MAZURY. BETWEEN THE
PRESERVATION OF LINGUISTIC I D E N T I T Y A N D LINGUISTIC
ASSIMILATION
(Summary)
Ukrainians came to the region of Warmia and Mazury in 1947 when they were re
settled from southeastern Poland. The resettlement and dispersion were the first stage of
the policy of assimilation of the Ukrainian population, including linguistic assimilation,
which was pursued in the following years. For the contemporary Ukrainians, who live
in Warmia and Mazury, language is one of the basic values, next to religion and histori
cal memory, which are pillars of their national identity. The basic role in sustaining and
developing the linguistic identity of the community is played by the school. Its job is to
promote the knowledge of literary language, which matches the standards of the national
language. It is a key to the Ukrainian culture and a link between the Diaspora and the
Ukrainian people. The school is also an institution which integrates the Ukrainian com¬
munity in the region, particularly the youth. It builds the linguistic community through
the organisation of many events and local and regional meetings. The preservation of
the Ukrainian language in the minority will depend on the extent to which it w i l l be
a language used in everyday communication in families and in the community, despite the
spontaneous processes of assimilation. A greater and greater number of mixed marriages
is a danger to the Ukrainian language and culture. The migration of Ukrainian families to
towns, which disintegrates the families and traditional neighbourhoods, does not favour
the strengthening of links with the native language. As a result many Ukrainian families
are facing a dilemma today - should they insist that their children attend extra language
classes or not? Whatever the ultimate choices are, everything w i l l depend on raising the
awareness that the culture of a minority group is a value, which favourably distinguishes
a minority group, that it is a source of prestige in the culturally uniform society and that
it accords a higher social status.
Key words: ethnicity, linguistic identity, Ukrainian minority, ethnopedagogy