Wizerunek Żyda w oczach Polaków na Litwie ; Informatorzy, wywiady / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1993 t.47 z.3-4

Item

Title
Wizerunek Żyda w oczach Polaków na Litwie ; Informatorzy, wywiady / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1993 t.47 z.3-4
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1993 t.47 z.3-4, s.89-93
Creator
Hryciuk, Renata; Moroz, Ewa
Date
1993
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:3369
Language
pol.
Publisher
Instytut Sztuki PAN
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3592
Text
jeżeli teraz uczą, to już nie po ż y d o w s k u , tylko po he\rajsku - bo
taki język jest w Izraelu." ( M ę ż c z y z n a , lat 78, Podbrodzie)
,Ja nie c h o d z i ł a m do synagogi, ale z a c h o w a ł a m tradycję
i przestrzegam świąt [...]. Zupełnie nie możecie z r ó w n a ć jak było
do wojny i jak jest teraz - a to d u ż o , bardzo d u ż o zrobiła wojna
r j . I tak będzie d o p ó k i my żyjemy, ale my już ostatni Mohikanie
iak my umrzemy, to już nikt nie będzie się interesował nie będzie
szukał - tu w Święcianach nie ma ani jednego m ł o d e g o Ż y d a . "
(Kobieta, lat 80. Świeciany)

Przytoczone relacje świadczą nie o k u l t u r o w y m samouni­
cestwieniu Ż y d ó w , ale o sytuacji, k t ó r a była k o n s e k w e n c j ą
n i e o b e c n o ś c i Ż y d ó w - o r t o d o k s ó w w powojennej Litwie.
Kjedy znikają ortodoksyjne ś r o d o w i s k a ż y d o w s k i e nie ginie
wprawdzie zupełnie ż y d o w s k a k u l t u r a , ale zostaje przy­
spieszony proces zaniku tradycji. Pod w p ł y w e m oficjalnej
polityki model życia zmienia się
znika religijność, znika
więc i o b r z ę d o w o ś ć . Z a n i k tradycji w ś r ó d współczesnej
społeczności ż y d o w s k i e j w Litwie jest wynikiem d z i a ł a n i a
czynników z e w n ę t r z n y c h : wyniszczenia ludności w czasie
wojny, p o l i t y k i w ł a d z komunistycznych i z w i ą z a n y c h z n i ą
represji, k t ó r y c h to k o n s e k w e n c j ą była emigracja Ż y d ó w
Litwy brak szkół ż y d o w s k i c h , zlikwidowanie podstaw
ekonomicznych, dzięki k t ó r y m społeczność ż y d o w s k a funk­
cjonowała przez wiek. z a m k n i ę c i e "instytucji m o g ą c y c h
nrzyczynić się do zachowania języka i tradycji R ó w n i e ż
czynniki w e w n ę t r z n e b ę d ą c e w dużej mierze wyn.k.em
oficjalnej p o l i t y k i p a ń s t w a to znaczy asymilacja i z w i ą z a n e
z n a częste mieszane m a ł ż e ń s t w a z d e c y d o w a ł y o stopmowym t r w a j ą c y m czterdzieści lat wymieraniu tradycji
fizyczna z a g ł a d a nie tylko elit ale większości narodu
w czasach drugiej wojny ś w i a t o w e j , powojenne czystki
komunistyczne D o e ł e b i ł y w ludności żvdowskiei lek ooczucie stałego z a g r o ż e n i a zaszczepiony jeszcze pierwszym,
wystąpieniami n a c j o n a l i s t ó w w latach trzydziestych.
7

Obecnie władze L i t w y starają się z r e k o m p e n s o w a ć Ż y d o m
poniesione straty moralne, m o ż n a nawet m ó w i ć o pewnym
faworyzowaniu tej grupy l u d n o ś c i , ale coraz więcej Ż y d ó w
emigruje, korzystając z zaistniałej możliwości. W y n i k a to

z zakorzenionego w ś w . a d o m o ś c t lęku, iż czas z a g r o ż e n t a me
minął, strach przed n i e p e w n ą sytuacft e k o n o m i c z n ą i m o ż ­
l i w y m i zmianami w polityce władz. T a k ż e takie p o s u n i ę c i a ,
j a k rehabilitacja litewskich zbrodniarzy wojennych, w i n n y c h
Holokaustu, b u d z ą z r o z u m i a ł y lęk.
Jak j u ż w s p o m n i a ł y ś m y we wstępie, sytuacja Ż y d ó w uległa
poprawie w ostatnich k i l k u latach i jest to przede wszystkim
rezultatem nowej p o l i t y k i w ł a d z litewskich. P o w s t a ł o Ż y d o ­
wskie Towarzystwo K u l t u r a l n e , r ó ż n e organizacje o ś w i a t o ­
we, szkoła w Wilnie, u d o s t ę p n i o n o wiernym dwie synagogi
(w Wilnie i K o w n i e ) , gdzie n a b o ż e ń s t w a celebruje rabin
z L o n d y n u . Działają dwa muzea - jedno przy Ż y d o w s k i m
Towarzystwie K u l t u r a l n y m a drugie to reaktywowane m u ­
zeum H o l o k a u s t u . Wychodzi ż y d o w s k a gazeta.
We wszystkich p r ó b a c h odrodzenia ś w i a d o m o ś c i narodo­
wej i kulturowej widoczne jest, że szczególną w a g ę przywią­
zuje się do k u l t y w o w a n i a p a m i ę c i o ofiarach wojny: o d ­
słoniętych z o s t a ł o wiele p o m n i k ó w w miejscach zbrodni
p o p e ł n i o n y c h na Ż y d a c h , u k a z u j ą się publikacje na ten
temat. P a m i ę ć o ofiarach H o l o k a u s t u zaczęła k o n s o l i d o w a ć
tą tak rozbitą po wojnie g r u p ę - co więcej
daty u p a m i ę t ­
niające tragiczne wydarzenia z c z a s ó w wojny takie j a k :
likwidacja gett w Wilnie i K o w n i e egzekucje w Ponarach czy
Święcianach są obecnie j e d y n ą ' o k a z j ą do s p o t k a ń D n i
w k t ó r y c h czczona jest p a m i ę ć ofiar H o l o k a u s t u stają sie
swoistymi świętami p o s i a d a j ą c y m i w ł a s n y r y t u a ł Te mar
tyrologiczne obchody z a s t ą p ły tradycyjne święta ż y d o w s k i e
ustalone przez wielowiekowa tradycje a teraz już nie ob­
chodzone zaliczane raczej do przeszłości.
Żydzi, tak j a k wiele n a r o d ó w w byłym Z w i ą z k u Radziec­
k i m , odarci zostali z pamięci o własnej o d r ę b n o ś c i , kulturze,
historii. Jest to proces chyba nieodwracalny. Tradycja
zanika c h o c i a ż jest jeszcze sztucznie podtrzymywana, od
p o c z ą t k u naucza się historii i j ę z y k a . P a m i ę ć o w s p ó l n y m
pochodzeniu i o w s p ó l n y c h losach właściwie ogranicza się
tylko do p a m i ą t e k H o l o k a u s t u i do zachowania tego, co
przypomina czas najokrutniejszego cierpienia.

Wizerunek Żyda
Renata Hryciuk, E w a Moroz

Wizerunek Ż y d ó w , ich o b r z ę d ó w , zwyczajów, zanotowa­
ny w czasie prowadzonych przez nas b a d a ń , nie różni się od
tego, który f u n k c j o n o w a ł przed w o j n ą , i znany jest nam
z literatury (Cała 1992). M i m o iż społeczność ż y d o w s k a
została w czasie wojny niemal zupełnie wyniszczona, wizeru­
nek Ż y d a wciąż żywy jest w pamięci m i e s z k a ń c ó w wsi,
bacznie bardziej wyrazisty niż B i a ł o r u s i n a czy L i t w i n a .
Stereotyp Ż y d a , k t ó r y funkcjonuje obecnie, w y t w o r z y ł się
wśród społeczności zamieszkujących m a ł e miasteczka i wsie.
Ądzi
ji
|i
d n ą z grup, tworzyli
t k n i ę t e społeczności posługujące się innym j ę z y k i e m ,
mające w ł a s n ą religię i k u l t u r ę . Żyli w sąsiedztwie tradycyj­
nych społeczności c h ł o p s k i c h , k t ó r e r ó w n i e ż były do pew"^o stopnia z a m k n i ę t y m i grupami. Obie społeczności były
sobie obce, izolowały się - zwłaszcza w sferze o b r z ę d ó w
' g i i , jednocześnie jednak k o n t a k t o w a ł y się ze s o b ą , i to
• b r y ł k o w sferze gospodarczej. W p ł y w y kulturowe obu grup
°a siebie m o ż n a z a o b s e r w o w a ć n p w j ę z y k u , stroju muzyce
Jpnitekturze. Jednak bliższe związki np. m a ł ż e ń s t w a miały
Jedynie sporadycznie.
w

r e u

e j s c e

L i t w j e

n i e

z a s y T n

o w a

s j e

7

z a

W i z e r u n e k Ż y d a b y ł w i ę c b u d o w a n y na p o d s t a w i e w i e l o ­
rakich

(acz

niezbyt

bliskich) k o n t a k t ó w

obu

grup

oraz

indywidualnych d o ś w i a d c z e ń i obserwacji.
Pierwszym skojarzeniem jakie n a s u w a ł o się n a s z y m roz­
m ó w c o m p r z y p y t a n i u o Ż y d ó w b y ł o o d w o ł y w a n i e s i ę do
wyglądu

i opisu stroju. Ż y d m i a ł

ciemną

cerę

i

włosy,

h a c z y k o w a t y nos, u b r a n y b y ł w c h a ł a t lub d ł u g i p ł a s z c z , m i a ł
pejsy i j a r m u ł k ę .
„ Ż y d ó w bardzo ł a t w o było p o z n a ć na ulicy: czarncriki byl i nos
miał taki, ż e to nawet gadają ludzie do tej pory czasem masz nos
jak u Żyda - taki garbaty, długi, chudy i zakrzywiony." ( M ę ż c z y z ­
na i kobieta. Litwini, lat o k o ł o 80, Podbrodzie)
„Starzy Żydzi to zawsze płachtę na siebie narzucali i nosili pejsy
i takie malutkie czapeczki, ale tylko starzy, bo młodzi ubierali się.
jak my wszyscy." (Polka lat 72, Podbrodzie)
Inna relacja:.,[...] Żyd jest czarny, ma inną b u d o w ę nosa; u nich
duze czarne oczy [ „ . ] " (Kobieta z grupy starowierców, lat 40.
Suderwa)
„oni mają czarne albo ryże włosy - nie ma białych, mają więcej
pociągłe nosy [...]" (Polka, lat 82, Koleśniki)

89

" 1

W k l a s y c z n y m s c h e m a c i e p r z e d s t a w i o n y m przez B y s t r o n i a (1935) i s t o t n y m elementem w y r ó ż n i a j ą c y m Ż y d a jest
zapach. T a k ż e zdaniem naszych r o z m ó w c ó w , o p r ó c z od­
miennego w y g l ą d u c h a r a k t e r y z o w a ł Ż y d ó w specyficzny z a ­
p a c h : b y l p r z y k r y i o d n o s i ł s i ę nie t y l k o do s a m e j o s o b y , ale
i do jego d o m u .
„Żydzi śmierdzieli kozłem, to dało się wyczuć, nawet ta moja
koleżanka co była bardzo czysta, to też śmierdziała Ż y d e m [...] to
ten ich zapach taki wrodzony." (Polka, lat 77, Makucie)
„śmierdzieli okrutnie: oni i ich domy." (Kobieta i M ę ż c z y z n a ,
Litwini, lat 80, Podbrodzie)
„Żydzi j u ż są trochę inne. Żyd ma swój zapach." (Polka, lat 82,
Koleśniki)
„ D o m y ich ciemne, smętne, niewybielone, sprzęty proste
i zwykłe. Nie ma u nich w domu porządku. Zapach ichni, taki
inny, trudno powiedzieć [...] po tym ich od razu m o ż n a p o z n a ć
- przykry taki. Jakaś zdechła kura czy co." (Polka, lat 70,
Suderwa)
K o l e j n y m istotnym wyznacznikiem „ i n n o ś c i " - „ o b c o ś c i "
Ż y d a jest f a k t , i ż dzieci ż y d o w s k i e r o d z i ł y s i ę i n a c z e j . M i a ł y
one p r z y c h o d z i ć n a ś w i a t ś l e p e a w e d ł u g
powszechnie
p a n u j ą c e g o przekonania do p r z y w r ó c e n i a dzieciom w z r o k u
potrzebna była chrześcijańska krew, k t ó r ą przemywano
n i e m o w l ę t o m oczy.
„taka wersja była. że to krew ich dzieciom co się rodzą jest
potrzebna, przecierają im oczy, bo niby ślepi się rodzą [...]"
(Białorusin, lat 70, P o w i e w i ó r k a )
„krwią katolicką smarowali dzieciom oczy od razu po urodze­
niu, oni ślepe się rodzili." (Polka, lat 70, Dziewieniszki)
„ M a m a mi też mówiła, że oni się ślepe rodzą, że im to krew
polskiego chrześcijaństwa potrzebna jest do tego, żeby dzieciom
małym oczy umyć, a starym to na zdrowie dać [...] Prawda to
była." (Polak, lat 72, Koleśniki)
F u n k c j o n u j ą c y w kulturze tradycyjnej motyw m o r d u
rytualnego, przez naszych litewskich r o z m ó w c ó w ł ą c z o n y
b y ł z w y k l e ze ś w i ę t e m P e s a c h i p i e c z e n i e m r y t u a l n e j m a c y .
Prawie we wszystkich naszych wywiadach z a r e j e s t r o w a ł y ś ­
my pełen schemat „ m o r d u rytualnego" d o k o n y w a n e g o na
wiele s p o s o b ó w , p r z y z a c h o w a n i u t r z e c h z a s a d n i c z y c h ele­
m e n t ó w : p o r w a n i a katolickiego dziecka, wytoczenia k r w i
i u ż y c i a k r w i u z y s k i w a n e j w ten s p o s ó b d o w y p i e k u m a c y .
K r e w c h r z e ś c i j a ń s k a b y ł a n i e z b ę d n y m elementem ż y d o w s ­
kiego r y t u a ł u - elementem u ś w i ę c a j ą c y m ten r y t u a ł .
„Im krwi trzeba naszej do macy; bo Pana Jezusa jak zamor­
dowali to wzięli sobie tą krew na Wielkanoc i od tego tak ludzi
mordują [...] Oni tak robią, że w e z m ą beczkę, nakłuwają g w o ź ­
dziami i wrzucają tego człowieka; najlepiej dziecko najmniejsze
i kaczają z góry i z n ó w na górę." (Polka, lat 72, Pacunele)
„ T a k a wiara jest, że zamęczyli Pana Jezusa
niewinnego to
znaczy oni potem te niewinne krew, musieli dać kropelkę tej krwi
zjeść [.„] I m ó w i nawet w te czasy giną takie dzieciaczki malutkie
- bo przed świętami, bardzo często takie przepadają. T o prawda
[...] przeważnie, żeby tylko dziewczynka była [...] że słabiejsza [...]
oni je tam męczą, nie żeby je tak raptem zabili, zakroili, ale oni
m ę c z e ń s t w o kłuli [...] kolą ją ż y w ą , krew płynie [...] i wszystko co
mają do tej krwie maczają, a potem krew jedzą znaczy pieką te
macy i maczają do tej krwi, c h o ć trochę, c h o ć kropelkę tej
chrześcijańskiej krwi zjeść." (Polka, lat 59, Niemenczyn)
T y m c o z w r a c a s z c z e g ó l n ą u w a g ę we w s z y s t k i c h r e l a c j a c h
m ó w i ą c y c h o „ m o r d z i e r y t u a l n y m " jest fakt, ż e w s z y s c y
i n f o r m a t o r z y byli p r z e k o n a n i o p r a w d z i w o ś c i z d a r z e ń ,
0 k t ó r y c h m ó w i l i , p o d a j ą c relacje z a s ł y s z a n e od z n a j o m y c h
1 rodziny. F u n k c j o n u j ą c e w ś w i a d o m o ś c i m i e s z k a ń c ó w L i t ­
w y p r z e ś w i a d c z e n i e o d o k o n y w a n i u przez Ż y d ó w „ m o r d u
r y t u a l n e g o " nie p r o w a d z i j e d n a k do d z i a ł a ń a n t y s e m i c k i c h
- j e s t e ś m y o tym g ł ę b o k o p r z e k o n a n e . T u t a j w y r a ź n i e u w i d a ­
c z n i a j ą s i ę pewne o s o b l i w o ś c i m y ś l e n i a stereotypowego:
nieistnienia „ o b i e k t u " , z k t ó r y m b e z p o ś r e d n i o ł ą c z y s i ę
stereotyp, nie m u s i w p ł y w a ć n a istnienie i c h a r a k t e r s a m e g o

90

stereotypu, a t a k ż e - negatywne cechy zawarte w stereotypie
nie m o g ą w ż a d n y m stopniu b y ć b o d ź c e m d o z a c h o w a ń
a g r e s y w n y c h w o b e c „ o b i e k t u " stereotypowego w y o b r a ż e n i a
I n n y m e l e m e n t e m w i z e r u n k u Ż y d a , n a d a l a k t u a l n y m we
w s p ó ł c z e s n e j L i t w i e jest a p o k r y f ł ą c z ą c y o s o b ę Ż y d a ze
ś w i n i ą , z w i e r z ę c i e m , k t ó r e w k u l t u r z e e u r o p e j s k i e j jest
o c e n i a n e p e j o r a t y w n i e . Jest o n o s y m b o l e m n i e c z y s t o ś c i
b r u d u , c h c i w o ś c i . S y m b o l i c z n e ł ą c z e n i e Ż y d a ze ś w i n i ą
w m a l o w i d ł a c h , o b r a z a c h z a r ó w n o o tematyce religijnej
i ś w i e c k i e j m i a ł o n a c e l u o ś m i e s z e n i e i n a p i ę t n o w a n i e tych
w s z y s t k i c h c e c h Ż y d ó w , k t ó r e u w a ż a n o z a obce, inne
zagrażające społeczeństwu jako całości. We współczesnej
L i t w i e n a d a l ż y w o f u n k c j o n u j e a p o k r y f o p o w i a d a j ą c y o tyni
j a k Chrystus zamienił Ż y d ó w k ę w świnię - m a on wyjaśniać
istnienie ż y d o w s k i c h z a k a z ó w p o k a r m o w y c h , g ł ó w n i e zaka­
zu jedzenie wieprzowiny.
„ Ż y d o m nie wolno jeść wieprzowiny, kiedyś słyszała gdziej
taką historię, że jak szedł Jezus Chrystus drogą to spotkał Żyda
i Ż y d ó w k ę . Oni nie wierzyli nigdy, że Chrystus to Bóg. Schowali
Ż y d ó w k ę pod nieckę i Żyd zatrzymuje Chrystusa i pyta, kto tam
siedzi pod niecką, nie mówi kto, chciał sprawdzić, czy Chrystus to
Chrystus. B ó g odpowiedział, że to świnia z prosiakami, podnoszą
wieko... a tu wybiega świnia z prosiakami. Z tej Ż y d ó w k i to sic
porobiło i dlatego podobno oni w o g ó l e nie biorą słoniny, ani
innego mięsa ze świni." (Polka, lat 58, Koleśniki)
„ G d y Pan Jezus chodził po tej ziemi i wszystko wiedział
i wszystko widział, w jednym miejscu Żydzi Ż y d ó w k ę pod koryto
puścili. Pan Jezus odpowiedział, że tam to m o ż e leżeć świnia
z prosiakami, oni przewracają to koryto, patrzą, a tam wot i leży
świnia - ot taka legenda." (Białorusin, lat 72, Powiewiórka)
W r e l a c j a c h r o z m ó w c ó w e k s p o n o w a n y b y l g ł ó w n i e zakaz
iedzenia w i e n r z o w i n v n o z a tvm c z ę s t o n o d k r e ś l a n o nodzi»!
na tn r n I r n ^ P r n P i n M r n ™ ™ >
wvmi«,í nn
na to co Koszerne i nieKoszerne o r a z w y m i e n i a n o osooc
t r e z a k a ) o d p o w i e u a a i n ą z a p r z y g o t o w a n i e m i ę s a o o spożycia.
„ M i e h swoje potrawy, nazywali koszerne i niekoszeme, to
znaczy, ze kury sam nie mógł zarżnąć. Musiał isc do tęgo rabin,
i on mu tą kurę zarzynał. Nie wiem, dlaczego [...] (Białorusin, lat
72, Powiewiórka)
„Żyd, on j u ż j a k o ś trzyma się koszerne. Jemu musi być zdrowy |
żywioł, zdrowe mięso. A świnia, to ona, j u ż świnia to jest nieczyste |
stworzenie [...] ona cała niekoszerna. Ja widziałam jak Żyd rżną |
żywiole, to on poznaje, czy ona „koszer" czy „ t r e f . Jeżeli titfl
liczy się niezdrowa żywioła. Jak już tref, to oni już nie jedzfj]
zupełnie." (Polka, lat 70, Suderwa)
B a r d z i e j z r ó ż n i c o w a n a jest w i e d z a r o z m ó w c ó w na temal |
religii ż y d o w s k i e j i z w i ą z a n y c h z n i ą ś w i ą t i o b r z ę d o w o ś c i
r o d z i n n e j . W i ę k s z o ś ć o d w o ł y w a ł a s i ę do s ą d ó w , opinii:
p o w i e l a n y c h p r z e z ś r o d o w i s k o , d o tzw. wiedzy potocznej,
m y l ą c p r z y t y m p o d s t a w o w e fakty. T y l k o nieliczna grupa
Wie c o ś o ś w i ę t a c h czy o b r z ę d a c h . C i ludzie swoje sądy
o p i e r a j ą n a w ł a s n y c h d o c i e k a n i a c h , n a p r ó b i e porównania I
swych o b r z ę d ó w z o b r z ę d a m i sąsiada.
„Żydzi mają swoją jewrejską wiarę, między sobą mówią p>
jewrejsku, bo tylko rabin zna 'hebrajski'. Modlą się w synagodze,
ale tylko Żydzi. Żydówki nie m o g ą pójść do synagogi. W synag»- i
dze trzeba mieć czapkę na głowie. Z d w ó c h stron ustawione

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.