-
Title
-
Wspomnienie o prawdziwych mężczyznach / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1998 t.52 z.2
-
Description
-
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1998 t.52 z.2, s.96-98
-
Creator
-
Eichstaedt, Jarosław
-
Date
-
1998
-
Format
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:2486
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Sztuki PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2673
-
Text
-
PRZECZYTANO,
ZOBACZONO
Wspomnienie o prawdziwych
mężczyznach*
Jarosław E i c h s t a e d t
W lipcu 1997 roku miałem przyjemność uczestniczyć
w otwarciu wystawy Pamiątka z wojska. Opowieść o tyciu praw
dziwego mężczyzny, zorganizowanej i prezentowanej w Muzeum
Etnograficznym w Toruniu. Tamże przy dźwiękach ludowej Ka
peli Kociewskiej ze Starogardu Gdańskiego oraz orkiestry Wy
ższej Szkoły Oficerskiej Artylerii im. gen. Józefa Bema z Toru
nia uroczyście otwarto ekspozycję, którą umieszczono w X V I I I wiecznym dworskim spichrzu z Bronisławia.
Zgromadzona kolekcja wojskowych pamiątek prezentowana
jest w porządku chronologicznym. Kolejno, zaczynając od okre
su zaborów, przedstawiane są pamiątki żołnierzy polskich, odby
wających służbę wojskową w armiach: austriackiej, pruskiej i ro
syjskiej. Następnie pamiątki z okresu I wojny światowej, z Woj
ska Polskiego I I Rzeczypospolitej, I I wojny światowej, Ludowe
go Wojska Polskiego oraz współczesne.
Co po wyjściu z wojska zostaje zachowane „dla pamięci"
i „na pamiątkę"? W jakim przedmiocie jest reifikowana prze
szłość? Zebrane pamiątki przechowywane były w domach (nie
kiedy przez całe dziesięciolecia) przez byłych żołnierzy, bądź też
ich rodziny jako coś najdroższego z czasów pobytu w wojsku.
Przechowywane więc niczym „prawdziwe skarby". Zaiste
szczególne to skarby. Możemy tu spotkać kufle do piwa, fajki,
manierki, laski, talerze z przełomu X I X i X X wieku, z armii pru
skiej bądź austriackiej, ozdabiane obrazkami z życia w wojsku,
często o żartobliwych motywach. Przedmioty te w stanie bardzo
dobrym dotrwały do naszych czasów. Można więc się domyślać,
iż były one wyłączone z „normalnego obiegu" przedmiotów
użytkowych, gdzie kufle nie służyły do picia z nich piwa, a fajki
do palenia w nich tytoniu itd. Przedmioty te nabrały odmienne
go charakteru, służyły do oglądania i do przypominania. Zda
niem Krzysztofa Pomiana taki sens niesie ze sobą kolekcja, ko
lekcjonowanie, które legło u podstaw tworzenia się zachodniej
tożsamości i „od dawna służy rozwijaniu 'jap' posiadacza, kultu
ry i autentyzmu". Przedmiot będący pamiątką zostaje włączony
wtedy w obieg symboliczny. W ten sposób toruńska wystawa
żołnierskich pamiątek jest wystawą złożoną z wielu pomniej
szych kolekcji, co sprzyja refleksji nad rolą i miejscem pamiątek
w naszej kulturze.
Owe pamiątkowe przedmioty produkowane były częstokroć
w manufakturach, które trudniły się tego rodzaju zajęciem.
W tychże manufakturach powstawały również drukowane obra
zy (oleodruki), przedstawiające sylwetki żołnierzy w różnych
sytuacjach. W miejscu głowy barwnych sylwetek pozostawione
jest puste miejsce na wklejenie zdjęcia twarzy żołnierza, każdy
więc „standardowy" oleodruk jest w ten sposób zindywidualizo
wany. Całość takiej kompozycji opatrywano częstokroć podpi
sem: „Pamiątka z mojej służby wojskowej". Szczególna jest
ikonografia tych oleodruków, atrybutami przedstawionych tam
żołnierzy są: broń, mundur i barwy narodowe. Sytuowanie żoł
nierzy w otoczeniu znaków państwowych jest typowe. Często
nad głową żołnierza umieszczone są postacie monarchów, zastą
pione w okresie międzywojennym przez portrety Józefa Pił
sudskiego i Ignacego Mościckiego. W ten sposób przeszłość
1
2
* Wystawa Pamiątka z wojska. Opowieść o życiu prawdziwego męż
czyzny, Muzeum Etnograficzne w Toruniu, lipiec 1997 - kwiecień 1998 r,
komisarz wystawy Hubert Czachowski, opracowanie plastyczne Józef
Pietrzyk.
96
Zapalniczka z łuski pocisku, okres międzywojenny
żołnierzy zrasta się z poczuciem wspólnoty państwowej. Nie
bez znaczenia jest chyba tutaj fakt, że to w końcu X I X wieku za
uważono, iż panowanie nad stosunkiem obywateli do czasu jest
nie tylko źródłem władzy, ale i jednym z ważniejszych sposo
bów jej sprawowania. Niekiedy takie oleodruki otoczone są se
rią wręcz „komiksowych" obrazków przedstawiających (podob
nie jak w przypadku ozdobnych kufli) sceny z życia żołnierza.
Sceny przedstawiające życie w wojsku jako przygodę, lub sce
ny rodzajowe, jak np. „Powitanie rezerwisty", nawiązują do
przedstawień z początków XIX-wiecznego malarstwa, znanego
w Niemczech i Rosji. Wydaje się, iż przedstawianie życia
w wojsku jako przygody ma również swój dalszy ciąg w dniu
dzisiejszym, i to zarówno w ikonografii, np. chust żołnierskich,
jak i w folklorze. Pamiętam, że niejednokrotnie byłem przymu
szany do wysłuchiwania szeregu barwnych opowies'ci z wojska.
Ponieważ mnie samego ta „przygoda" ominęła w życiu, musia
łem cierpliwie wysłuchiwać, bądź co bądź bardzo podobnych,
scen z życia wszystkich prawdziwych mężczyzn w mojej rodzi
nie. Niezwykle ciekawe i barwne są haftowane kompozycje obrazy z przełomu X I X i X X wieku, zazwyczaj z miejscem na
zdjęcie żołnierza. Podobne są unikatowe haftowane tkaniny ma
rynarzy rezerwistów z początku X X wieku. Sporą grupę ekspo
natów zajmują współczesne chusty rezerwistów. Zwyczaj wy
konywania i noszenia chust przez żołnierza kończącego służbę
wojskową rozpowszechnił się w latach siedemdziesiątych. Po
czątkowo wykonywane z tkaniny przeznaczonej na temblak roz
rosły się tak, iż obecnie sięgają rezerwistom aż do stóp. Obecne
chusty wykonywane są coraz czes'ciej nie przez samych żołnie
rzy, lecz przez trudniących się tą pracą uczniów szkół plastycz
nych lub studentów ASP. Niezwykła jest ikonografia chust. Po
czątkowo zawierała ona emblematy jednostki wojskowej, by
w latach siedemdziesiątych wzbogacić się o znaki „odzyskanej"
przez rezerwistę wolnos'ci, takie jak Statua Wolnos'ci czy też ma
lowane w późniejszych latach sceny ze skąpo odzianymi kobie
tami. Obecnie powszechne są również chusty przedstawiające
bohaterów kultury masowej, takich jak Rambo czy Conan Bar
barzyńca. Nawiązuje to do wspomnianej tendencji przedstawia
nia pobytu w wojsku jako przygody, lecz jednoczes'nie jest sy
gnałem, iż w obrębie tej tworczos'ci rzeczywistość łączy się
z fikcją, dążąc w kierunku tworzenia się simulacrum, czyli two
rzenia się kopii pewnych wyobrażeń o wojsku, dla których nig
dy nie istniał oryginał.
3
Zdecydowaną większość obiektów wystawy stanowią foto
grafie. Z fotografii indywidualnych i grupowych patrzą na nas
osoby ubrane w mundury różnych formacji oraz różnych armii.
Znana jest siła fotografii, która zatrzymuje zdarzenie i bezustan
nie je odtwarza. Fotografia niesie ze sobą także moc dowodową,
potwierdza, że byłem uczestnikiem jakiegoś' zdarzenia, i podob
nie jak kolekcja, fotografia, służy rozwijaniu „ja" posiadacza.
Wystawa, zwłaszcza w swej części historycznej, wzbogacona
jest o listy z wojska, niekiedy rymowane. Mogą wydawać się
nam dziś" zabawne i wzruszające, szczególnie listy do rodziców
i narzeczonych, w których chwali się imię Boga i zaklina, aby
ukochana nie zapomniała o swym chłopcu, lub listy z frontu peł
ne wiary w swoją szczęśliwą gwiazdę. Przeogromna jest w tych
listach chęć powrotu do domu, który jawi się jako bezpieczny
i szczęśliwy. Pragnienie wyjścia z wojska i powrotu do domu jest
równie silne i dzisiaj. Doskonale widoczne jest to na przykładzie
„fali", tj. przerobionych metrów krawieckich. Żołnierz, który ma
150 dni do wyjs'cia do cywila zaczyna nosić taką „falę" i co dzień
odcina z niej po jednym centymetrze aż do dnia, w którym opu
szcza wojsko, w tym dniu z „fali" pozostaje ostatni centymetr,
który oznacza ostatni dzień pobytu w wojsku. Przerobione na
„fale" metry krawieckie wzbogacone są o namalowane na nich
sceny z wojska i rymowane wierszyki, takie jak np. To nie mia
ra ani mila, tylko droga do cywila, lub Po to, by ludzie żyli w spo-
Oleodruk pamiątkowy żołnierza armii rosyjskiej, 1905 r.
koju, a dzieci mówiły po polsku, dwa lata mojej młodości poświę
cić musiałem wojsku. Przerobione krawieckie metry zwracają
uwagę na bardziej ogólną tendencję - wtórnego wykorzystywa
nia wielu przedmiotów przez żołnierzy. Bodajże najczęściej wy
korzystywane są łuski po pociskach, które mogą stać się ozdob
nym wazonem, popielniczką, przyciskiem do papieru, kałama
rzem, przybornikiem na biurko, nożem do papieru, zapalniczką
itd.
Sukcesem tej wystawy jest wpisanie zebranych pamiątek
wojskowych w próbę wyjas'nienia takiego fenomenu kultury, jak
powszechne przes'wiadczenie, które mówi, iż wojsko może zro
bić z młodego chłopaka prawdziwego mężczyznę. „Stanie się"
prawdziwym mężczyzną, które przez wielu etnologów jest rozu
miane jako zmiana statusu społecznego, odsyła autora wystawy
do teorii obrzędów przejścia Arnolda van Gennepa. Już podtytuł
wystawy - Opowieść o życiu prawdziwego mężczyzny, sugeruje
taki trop interpretacyjny, gdzie okres pobytu w wojsku jest rozu
miany jako okres inicjacji. Nawiązanie do teorii obrzędów przej
ścia jest dobrze znane na gruncie etnologii, wciąż bowiem toczy
się dialog na ten temat. Znane są nam inspiracje takich badaczy,
jak np. Max Gluckman, Mary Douglas, Victor Turner, Edmund
Leach czy Ludwik Stomma. Otwiera to być może pole do kolej
nych dyskusji, co z pewnością będzie dobrze służyło całemu gro
nu muzealników i etnologów. Świadome nawiązanie autora wy
stawy do teorii obrzędów przejścia, przełamuje wciąż w jakimś'
stopniu pokutujące w muzeach przekonanie, że czym innym jest
„teoria", a czym innym „praktyka". Jednoczes'nie wystawa ta
wnosi zupełnie nowy element, do tej pory nieobecny w muzeach
- zwrócenie uwagi na subkulturę żołnierską. Jest to pierwsza te
go rodzaju wystawa w Polsce, ukazująca nie tyle „oficjalną"
97
stronę wojska, ile jego nurt nieformalny, do tej pory pomijany na
wystawach.
Na szczególną uwagę zasługuje oprawa plastyczna wystawy
(wzór gablot, plansze, podpisy, os'wietlenie). Pomysł umieszcze
nia wspomnianej wystawy we wnętrzu XVIII-wiecznego spi
chrza niósł też ze sobą pewne zaskoczenie, bowiem zdumienie
moje było podwójne, gdy we wnętrzu owego spichrza, chyba po
raz pierwszy w życiu, zobaczyłem nie narzędzia służące do upra
wy roli bądź przetwarzania i przechowywania zbóż, lecz szereg
żołnierskich pamiątek z okresu ostatnich stu lat. Zdziwienie tym
bardziej przyjemne, że pozwalało spostrzec, jaką posiadam pa
mięć i jakie wyobrażenia o wnętrzach spichrzy, zwłaszcza tych,
które stoją w skansenach. Moja pamięć o takich wnętrzach przy
biera formę fotografii, na której znajdują się przedmioty poukła
dane według systematyki Kazimierza Moszyńskiego z zakresu
kultury materialnej. Fotografię tę (jak to fotografię) bezustannie
powielam i nakładam na kolejne wnętrza. Nie przesadzę chyba
zbytnio, kiedy powiem, że nie czuję się osamotniony w takim
wyobrażeniu, w którym wnętrze skansenowskiego spichrza su
geruje mi i jego zawartos'c, wystawianą w zgodzie z „kanonicz
ną" formą, na co dzień bowiem możemy się spotkać z takimi roz
wiązaniami ekspozycyjnymi. Nie byłbym jednak do końca spra
wiedliwy, gdybym powiedział, że muzealnicy ze szczególną pie
czołowitością dbają tak samo o konserwowanie eksponatów, jak
i typów ekspozycyjnych, czego przykładem jest wspomniana
wystawa.
Organizatorzy zadbali również o wydanie interesującego pla
katu i zaproszeń oraz katalogu o wysokim poziomie merytorycz
nym i edytorskim.
Zgromadzone w toruńskim Muzeum Etnograficznym woj
skowe pamiątki pochodzą z ponad trzydziestu instytucji oraz od
osób prywatnych. Częs'ć zebranych pamiątek stała się już począt
kiem nowej muzealnej kolekcji. Warto odnotować ten fakt, który
zmienia poniekąd obraz etnografa-muzealnika. Być może zatem
coraz czes'ciej będą zadziwiały nas wnętrza muzealnych pomie
szczeń. Życzyłbym tego nam wszystkim.
Wszystkie fotografie Marian Kosicki
PRZYPISY:
1
Patrz: H. Czachowski, Pamiątka z wojska. Opowieść o życiu prawdziwego mężczyzny
Patrz: K. Pomian, Zbieracze i osobliwości, Państwowy Instytut Wy2
.
•
...
,
n
r
. ,
0
O
. „
.
.
.
.
„,....
.
- f , , ' .
1
dawniczy. Warszawa 1996, s. 38—49, także, J. Clifford, O kolekcjonowa-
niu sztuki i kultury, „Polska Sztuka Ludowa. Konteksty", nr 1 (220),
1993, s. 11-16
, „
„
,
.. „
. .
. ,
' Za: H. Czachowski, Pamiątka z wojska..., op. cit. s. 29