-
Title
-
Przemysł i sztuka bursztyniarska nad Narwią / LUD 1948-51 t. 39
-
Description
-
LUD 1948-51 t. 39, s.355-415
-
Creator
-
Chętnik Adam
-
Date
-
1951
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:51
-
Language
-
pol
-
Publisher
-
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:60
-
Subject
-
sztuka ludowa, bursztyniarstwo
-
Text
-
354
ADAM
CHĘTNIK
PRZEMYSŁ
I SZTUKA
BURSZTYNlARSKA
~AD NAR W1.,\
Wstęp
Był
naród
mieszkający
Co
bujała
to trawą,
1\. niedalekie
morze
ORKA.
Drzeworyt,
wielkość nat. 8,6 X -t,6 cm. Bartosz Paprocki,
Kraków
1575, cap. 95: «chlap ni"kLóry orać szedl naw,," otlożysko
namniey
pociągnąć
Roxolania,
Tamże,
nie chciały!
rozkrawa!
wól ledwie
czyskim / złorzecząc
.\. Gwagnina
byków wjarzmionych
dycha
smaga
z 'Verony
zaziajanym
pracowite
z trudem
orzą w sześć par wołów.
I Gleistą
zwierze').
za nim
Z Kroniki
Kraków
których
Sannacji
uzbrojon
bi-
Europskiej
-
1860) 351: Na Żmudzi
zębami w skiby rozmiatają.
sztuk niemało,
bryłę zaledwie
poganiacz
"Ziemię
Gdy idą orać, nabiorą
miasto lemiesza w prze\vTacaniu
z sobą
zi,emi używają;
to jest skoro się jedno zepsuje i drugie i trzecie, aby nic nic mieszkali, a pogotowie
na to miejsce
przyprawiali')'
a ciężkiej do uprawy
ciągnie jeden
Kołberg,
ziemi,
pług, a zaprzęgiem
czaju pewien rodzaj walania
gospodarni
jeden
oraniem
zagon,
po dachu
schodzi podczas
Pis. Pol. N-139,
wszystkie
st.
ich,).
J. K.
I I I):
orany,
deszczu
i jednytkie
ma w'zwy-
wolu, a przyuczone
tego
Gostomski,
były'"
czasów' ludzie
prawie iako tu u nas ośm, to tam
środka
czubiasto,
Gospodarstwo
"Ma być skib 8, a zagon ma być 3 łokcie
zagony jednakuczkic
na tłustej,
wołów tj. sześć walów'
Polszcze są z dawnych
na samy wierzchu
woda". ,\.
insze
Haur, Skład abo Skarbiec znakomitych
zagonów wielkich y obszernych
spadzisto
parami
tonem na każdego
r. 1693, 46: ('\'
przez ,\.. J. (,Tygodnik Ilustrowany",
r. 18 .. , nr 114, str. IgI.
2ł K. Chmielewski,
«Twoje ziemie ... Twoje wody'), \Narszawa Ig07.
2.' A. \Vaga, (,O bursztynie" w Bibliot. vVarsz., kwiecień 1845, 70.
26 i\.. \Vaga~ j. \V., str.
71.
2' "YIonet takich z brązu i miedzi (te ostatnie grube, odlewane) znaleziono kilka w okolicy Nowogrodu i Ostrołęki. Oddane w r. IgI I clo
:-'Iuzeum w Ostrołęce ulegly zniszczeniu w czasie wojny (IgIj).
2' Ze zbiorów Z. Glogera.
22
YVycieczka kolarza
na "YIazury Pruskie", napisał Dzie l' Ż e k,
\Varszawa 18g8, 10.
l'
.\'1. Kromer
- (,Polska, czyli o położeniu, obyczajach ... " przełożył
z łaciny YV. Syrokomla, Wilno Ig50.
IS
(,Gazeta Korespondenta"
yVarszawa I80g, nr go. Wiadomość
tę
powtórzył Antoni \Vaga w swej pracy o Bursztynie (str. 79) i inni.
19
U Wagi.
20 (,Przegląd
Bibliogr. Archeolog.", 1881, 14.
21 Przcgl.
Bibliogr. .'\rcheolog., \Varszawa I8g I, str. 407.
16
(,
23
,·vet i w technice obróbki (patrz dalsze rozdziały) nie zachodzi tu
również pewien związek i ciągłość jakiejś prastarej kultury?
W jednej ze swych prac Karłowicz pisze, jak to «ładnie wyrobion.e groty i siekierki», wyrabiane m. in. z bursztynu, odgrywały rolę talizmanów 29. Wisiorki «korali» kurpiowskich robione
z bursztynu (o czym dalej) też spełniają podobną rolę, a tak zw.
«serxa» u paciorków wyglądają nieraz więcej na odwrócone groty.
Od jakich ludów czy narodów, a może sąsiadów, Kurpie przejęli
sztukę bursztyniaską?
Oto pytanie, na które przy szczupłości
materiałów nie mogę tu odpowiedzieć.
Dodam tylko, że na Kurpiach nie były prowadzone żadne
ściślejsze badania, np. chemiczne nad bursztynem znalezionym,
nie były rozkopywane
żadne cmentarzyska,
mogące zawierać
potrzebny materiał do studiów z tej dziedziny. Może przyszłość
dzisiejsze niedomówienie wyjaśni.
2.
Bursztyn
na
«Kopalnie»
Kurpiach
bursztynu
l
Jego
nad
dobywanie
Narwią
Przypadkowe
znajdywanie
bursztynu. - Bursztyn w gruncie. - Poszukiwania bursztynu. - Bursztyniarze. - Pasy i gniazda. - Majstrowie. Osmany. - Różne gatunki i odmiany bursztynu na Kurpiach .. _. Dawne
(,kopalnie') i późniejsze miejscowości bursztynodajne
nad środkową Narwią.
Bursztyn znajduje się prawie na całej przestrzeni środkowego
Ponarwia z dopływami, czyli tzw. Kurpiowszczyzny,
po czym
przechodzi do sąsiednich Prus Wschodnich i kończy się nad Bałtykiem, przede wszystkim zaś w dawnej Sambii w okolicach Królewca i Połągi.
Prawdopodobnie
od wielu set lat bursztyn znany był na
Kurpiach i najbliższym ich sąsiedztwie. Początkowo wystarczał
pewnie bursztyn znajdowany na powierzchni ziemi, na brzegach
rzek, na wyschniętych błotach, paśnikach itp. Znajdowano go
też pewnie przyoraniu
gruntów, przy kopaniu rowów, studzien
2t J. Karlowicz,
«Siady wieku kamiennego
jach ... ~. Tyg. Powszechny, 1881, nr 15.
do wody itp. Znajdowane w głębi ziemi mmeJsze czy większe
kawałki naprowadziły niejednego na właściwą drogę, nauczono
się wybierać miejsca bursztynodajne, rozpoznawać gatunki ziemi, kryjącej w sobie
bursztyn.
Najwięcej
bursztynu
znajdowano
głębiej (od jednego do dwóch metrów)
pod powierzchnią,
w starych siwych
iłach 30, niekiedy na dnie rzek, jezior
i strumieni, w błocie na paśnikach, pod
torfem łąkowym itp. Bywał też na piaskach i wydmach nadrzecznych, w żwirowatym
«sórze», wśród żwiru i kamyków nadrzecznych,
a nawet wśród
cegielnianej
gliny polodowcowej
tam,
gdzie ona występuje w większych ilościach 31.
Kurpie - zawodowi
bursztyniarze - umieli rozpoznawać ziemię bursztynodajną (ryc. r). Na mokradłach poznawałi po wodzie, jakoby na wierzchu
rdzawej 32.
Najczęściej
jednak
bursztyniarz,
Rye. I.
upatrzywszy sobie miejsce na łące czy Kurp bursztyniarz - pow lesie «bił próbę» niewielką łopatą,
dług fotografii Fr. Maczyli rydlem. Rydle były małe i większe
linowskiego z Ostrołęki
z r. 18go (wzi~ta z «Ziena długich trzonkach, albo wąskie i długie do kopania wąskich, metrowej głę- mi,) z art. A. Chętnik a (IZ Zielonej Puszczy'~
bokości, powiedzmy, «szybów». Starszy
r. 1914).
bursztyniarz-majster
dobywał
ziemię
z dołków i rozścierał w ręku, a kiedy natrafił na siną czy
«modrą», wilgotną ziemię, z ziarnkami piasku, wołał na innych,
30
31
w pewnych
zwycza-
32
IHarze.
Mowa tu o iłach trzeciorzędowych.
Np. we wsi Dylewo, pow. ostroł~cki, gdzie cegielnia.
\V okolicach, gdzie kopano bursztyn, twierdzą tak starsi bursz t y-
że natra fili już na «cieki ęć» 33, a WIęC i bursz tyn musi być
wkrótce.
Zwykle przy próbach dokopywano się do pasów bursztynowych
lub gniazd
i kociołków
z bursztynem.
Do dziś
bursztyniarze
starzy lub młodsi posługują się tymi nazwami.
Połujański pisze, że pas bursztynowy (~est to ciągnąca się w ziemi
żyła, która zawiera w sobie bursztyn oraz drobne wiórki z drzewa
i kory zwane «wiorzyska». Pasy bursztynowe miały być rozmaite
zależnie od położenia: pas zwyczajny,
około 30 kroków długi,
w jednym końcu szeroki od 2 do 4 stóp, z «kociołkiem» w szerszym
końcu. W tym zagłębionym kociołku ma być najwięcej i najpiekniejszego bursztynu. Dalsze pasy mają również swoje nazwy:
nieregularny,
krzywy,
przerwany,
łamany,
pas z wylotem (gdy wychodzi do góry), wreszcie pas podwójny
i krzy'żowy 24. W tych to różnych pasach oraz w pojedyńczo znajdowanych gniazdach
znajdują bursztyn drobny lub znaczne kawały o wielkiej wartości.
Jeżeli przy dokopaniu się do «ciekięcia» podchodzi woda
zaskórna, a ziemia mokra odwala się, utrudniając pracę, bursztyniarze robią wtedy dokoła cembrowinę z desek, zwaną skrz y n i ą,
która zabezpiecza szyb przez zawaleniem się.
Bursztyniarze
kopali bursztyn sami na własną rękę lub
wynajęci byli do pracy przez dzierżawców i przedsiębiorców,
często też tworzyli tzw. osmany
czyli spółki. Do osmany należało od kilku do kilkudziesięciu
(np. 50) ludzi, przeważnic
miejscowych Kurpiów, którzy pracowali wspólnie, dzieląc się
zyskiem. Pracą kierował jeden lub więcej majstrów,
którzy
bywali również i przedsiębiorcami 35. Niektóre «kopalnie», tj.
miejsca bursztynodajne, były w całości wydzierżawiane handlarzom,
którzy byli przy kopaniu, pilnując robotników i zabierali wszystek
wykopany bursztyn. Wyzyskiwali też bardzo robotników i rozpijali ich wódką, a nieraz przeważnie tylko za trunki zabierali
Nazwa do dziś znana wśród studniarzy
.i .\1. Polujański
w «Opisaniu
lasów'). 1854.
H
Pg. Al. Poluja ńskiego.
;J;; 'Wiadomość
od starszych
bursztyniarzy.
33
innych.
Pisze o tVIll
'.
Ryc.
2.
'2.
Rydel
do kopania
bursztynu
najczęściej
używany.
3. Łopata
do
poglbiania kopanych
otworów przy biciu ('próby». 4. Rozbijacz żelazny
do twardszych
brył ziemi, przy kopaniach
próbnych.
!j. Pogłębiacz
żelazny
do (,bicia próby') w twardych
gruntach
suchych.
6. Próbny
kij albo
drążek, z mocnego twardego
drzewa;
na zaciosach wyciąga się z ziemi
próbki podglebia.
7. Motyka oskardowa
(ciężka) do twardego
gruntu.
.
I dalej czytamy, że «niektórzy obrabiają bursztyn na ręcznych warsztatach, podobnych do warsztatów zegarmistrzowskich,
za pomocą smyczka i dłutka lub w ręku za pomocą pilników
-1 szyby szlifierskiej, na której się brylantowanie bursztynu uskutecznia».
Pow. przasnyski.
(cOpisanie lasów ... ", ułożone
t. l, str. 195-6.
78
79
przez
Al. Po l uj a ń ski e gu,
1854,
Tokarki, używane przez bursztyniarzy, były rozmaite: te,
które widziałem w Ostrołęce, podobne były do tokarek, używanych
do drzewa. U góry była drewniana tryca z rowkami, osadzona
na specjalnym ramieniu, osadzonym w gł.ówncj ramce warsztatu.
U dołu było duże koło rozpędowe drewmane, z pasem lub sznurem, kręconym z Sl\rowca, obrar.ającym górną trycę (patrz rye. 4)·
Ilt
~
-~
1;1
tu
Ryc.
4.
14-15. Noże do czyszczenia surowego bursztynu.
16. Dłutko do podob:nych czynności.
17. Pilnik gruby: raszpla (do czyszczenia i skrobania
surowego bursztynu).
L8. , na gwincie którego nakręcony
był paciorek (koral).
?statnio
w Nowogrodzie ok. 1". 18go. 27-28.
Odłamki szkła, używane
jako ostre dłuta przy toczeniu bursztynu. 2g. Bursztyn w węższym kOlku
na gładko szlifowany,
używany przez znachorów
do leczenia
oczu
(ze zbiorów autora).
W Nowogrodzie starsi ludzie pamiętali tokarki, na których
taczano i szlifowano bursztyn, zrobione bardzo
prymityw~ie.
80
Tokarnię
taką widziałem
w'Ostrołęce
w
1".
Ig12.
,V
ścianie u góry przytwierdzony
był elastyczny pręt z drzewa
(dyszel), od którego postronek owinięty był parokrotnie przez
trycę (szpulę), jak w poprzedniej tokarni,
aż do dołu, do odpowiedniego pedału.
Przy naciśnięciu pedału szpula robiła
dwa lub kilka obrotów wraz z osadzonym do toczenia bursztynem, po czym
nagięty do dołu pręt przy zwolnieniu
nogą pedału podciągał sznur i obracał
:z powrotem szpulę i tak stale. Przy
takiej manipulacji
kawałek bursztynu
obracał się wabie
strony, toczony był
jednak tylko w jedną stronę. Szlifowanie
natomiast
mogło odbywać się wabie
strony.
Sposób to był dość powolny,
a znany gdzie niegdzie do roku około
1870-80. Niekiedy dyszel ustawiony był
w tokarce pionowo (ryc. 6).
Chłopcy-amatorzy
po wsiach urządzali sobie tokarki ręczne: szpulę z osaRyc.6.
dzonym bursztynem obracano albo za
Tokarka z pionowym (,dypomocą okręconego sznurka dwiema rę- szlem'> (koniec XVIII do
1 z amul t
'.
kl'
;i;ebraka z
. .
e ami I sz ap erzaml noszo:]y przez
pow. przasnyskIego
(Z~. zbiorów
Muzeum
Etnograficznego
w Warszawie r. 1929).
Takie bUJ'sztyny widzieliśmy w l'''luzeum Etnograficznym
\\' \Varw gablocie kurpiowskiej.
92
\Viadomości od dostawców bursztynów,
było to po r. 1928.
93
Świderki takie robione ze złamanych. stalowych iglic albo ze złamanych prętów od starych parasoli. Zaostrzone na lopJ tki obsadzano w tokarniach,
a bursztynem
manewrowano
w rękach.
9l
sza "'ie,
392
393
sznurek. To samo dotyczy kul i rączek do lasek, na które wychodziło
dużo większych kawałków mocnego bursztynu.
Kule bursztynowe dla dzieci można było kupować dawniej
na jarmarkach i odpustach: przywożono je też z sąsiednich Prus.
so
Ryc.
12.
79· Typowa co do form fajka bursztynowa
(z żółtego bursztynu) z wykręcanym cybuszkiem, zdobiona, ze srebrnym okuciem u góry. Z Ostrołęki,
wyrób ok. 1880 r. Ze zbiorów autora.
80. Fajeczka garnuszkowa z czerwonego bursztynu matowego, zdobiona, cybuszek wkręcany.
Ostrołęka,
z r. ok. 1885. Zrobiona dla «Pana Komisarza» (ze zbiorów Sto Naukowej).
82. Guzik bursztynowy, karbowany na górnym kancie, z bursztynu matowego, kapuściaka. \Vyrób z r. ok. 1860. Własność prywatna
(1912).
Dewizki do zegarków z bursztynu należały do prawdziwych
«majstersztyków»,
robione były na pokaz lub na zamówienie
przez zdolnych bursztyniarzy.
Dewizki taki.e nie były długie,
zwykle około lO do 15 cm., natomiast były robione w rękach
z jednej większej bryły bursztynu 94. Dewizki bursztyniarze kurpiowscy naz)'\'vali łańcuszkami (