-
Title
-
Związki Danii z Afryką / ETNOGRAFIA POLSKA 1971 t.15 z.2
-
Description
-
ETNOGRAFIA POLSKA 1971 t.15 z.2, s.185-200
-
Creator
-
Kowalski, Marek Arpad
-
Date
-
1971
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:676
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:734
-
Text
-
„Etnografia Polska", t. X V z. 2.
MAREK ARPAD KOWALSKI
ZWIĄZKI D A N I I Z AFRYKĄ
Wczesne (w X V i X V I w.) kontakty Europy z Afryką były udziałem
nie tylko Anglików, Francuzów i Portugalczyków. W powszechnym
wprawdzie przekonaniu te jedynie narody miały udział w podboju Czar
nego Lądu. Wiadomo jeszcze o przedsięwzięciach kolonialnych Włoch,
Niemiec, Hiszpanii i Belgii, stosunkowo krótkotrwałych i drugorzędnych.
Mniej znana, lecz niemniej ciekawa jest wczesna ekspansja innych państw
europejskich: Holandii, Brandenburgii, Szwecji i Danii. Pomijam tu dalsze
dziewiętnastowieczne podboje kontynentu, które doprowadziły do jego
podziału między Wielką Brytanię, Francję, Portugalię, Belgię, Hiszpanię
i Niemcy. Chcę również zostawić na uboczu kontakty Europy z Afryką
Północną, które posiadają zupełnie odrębną historię, sięgającą przynaj
mniej czasów rzymskich. Zamierzam bowiem rozpatrzyć nie znane właści
wie, a bardzo interesujące dzieje obecności Danii w Afryce.
Duńska ekspansja na t y m terenie miała, w stosunku do innych
mocarstw europejskich, charakter marginesowy i krótkotrwały. Duńczycy
kierowali swoje zainteresowania w stronę obszarów północnych, dążąc
śladami wikingów i zmierzając z jednej strony opanować basen Morza
Bałtyckiego, z drugiej zaś stworzyć imperium obejmujące Norwegię, Islan
dię i Grenlandię, a nawet wybrzeża Ameryki Północnej. Na początku
jednakże czasów nowożytnych kraj ten, podobnie jak większość państw
zachodnioeuropejskich, brał udział w poznawaniu nowych lądów tropikal
nych i ich podbojach. Pamięć o infiltracji duńskiej w Afryce zatarł czas,
a jednym jej materialnym przypomnieniem są mury wysuniętego w morze
zamku Christiansborg, położonego w Ghanie w pobliżu Akry. Nie pozo
stała ona wszakże bez śladu, wywierając pewien wpływ tak na dalsze dzie
je tego regionu i dzisiejszą pozycję Skandynawów w wielu krajach Afry
k i , jak i na rozwój w Danii nauk etnologicznych, które wniosły swój
wkład w dzieło poznawania kultury ludów Czarnego lądu.
1
1
Dania, nie obciążona
w oczach Afryki
klasycznym dziedzictwem
koloniál-
186
MAREK ARPAD
KOWALSKI
Z uwagi na szczupłość danych dotyczących tego zagadnienia, artykuł
niniejszy opiera się w części historycznej przeważnie na wzmiankach
0 pobycie Duńczyków w Afryce, ich bowiem eksploracja na tamtych ob
szarach, zgodnie zresztą z jej charakterem, traktowana jest przez więk
szość opracowań nader ubocznie. Częściowo materiału dostarczyły też pra
ce etnograficzne wyszłe spod pióra duńskich uczonych i podróżników, sta
nowiące istotny wkład w badania afrykanistyczne, część wreszcie pochodzi
z magazynów i archiwów Muzeum Narodowego w Kopenhadze.
O K R E S W Y P R A W I PODPOJÓW
Pierwszymi europejskimi odkrywcami, którzy dotarli do Afryki Za
chodniej, byli Portugalczycy. Oni też wkrótce poczęli zakładać liczne fa
ktorie na wybrzeżach Zatoki Gwinejskiej. Szczególnie przyciągało ich Zło
te Wybrzeże, a to ze względu na liczne bogactwa mineralne i naturalne
(złoto, diamenty, kość słoniowa, korzenie). Tak więc już w 1471 r. została
tam założona pierwsza osada handlowa, w 1482 r. zaś fort Sao Jorge del
Mina (w skrócie: Elmina) nazwany tak dla leżących opodal kopalń złota
1 stanowiący główne oparcie królestwa Luzytanii w Afryce Zachodniej.
Bogactwa Złotego Wybrzeża zaczęły przyciągać uwagę innych państw:
Holandii, Wielkiej Brytanii i Francji. Wystarczy wspomnieć, że w X V I w.
region ten dawał 35% ówczesnej światowej produkcji złota. Mimo strze
żenia przez Portugalczyków dróg morskich wiodących wokół Afryki, po
1530 r. na wody gwinejskie poczęli wpływać kupcy francuscy i holen
derscy, od 1553 r. — angielscy , a w X V I I w. pojawili się Szwedzi, Brandenburczycy i Duńczycy. Powstawały liczne osady i faktorie zakładane
przez kompanie handlowe podległe poszczególnym państwom lub ich wład
com, bądź nawet z ich inicjatywy zawiązywane. Rozpoczęły się walki po
między europejskimi konkurentami, którym przyświecał cel mocnego usa
dowienia się na wybrzeżach i pozbycia się rywali, by zapewnić sobie mo
nopol handlu z Afryką. Monopol ów, który w pierwszym okresie należał
niepodzielnie do Portugalii, rychło został przełamany przez inne mocar
stwa europejskie.
2
Jednak duńscy żeglarze wcześniej zetknęli się z Afryką, biorąc już
nym, kieruje do wielu tamtejszych p a ń s t w znaczną pomoc wojskową, przejawia
jącą się w dostawach broni i sprzętu, udzielaniu k r e d y t ó w i szkoleniu. Jej odbior
cy to głównie Etiopia, Tanzania, Kenia i Ghana.
W tym to roku kupcy londyńscy, udziałowcy Merchant Adventurers Com
pany, przedsięwzięli pierwszą zorganizowaną, rekonesansową w y p r a w ę kupiecką
do Afryki Zachodniej, mającą na celu wprowadzenie flagi brytyjskiej na te wo
dy. Prowadzona przez korsarza w służbie królewskiej, Thomasa Windhama, wy
prawa dotarła do Beninu i powróciła do Anglii. Zapoczątkowała ona brytyjską pe
netrację Afryki Zachodniej.
2
187
ZWIĄZKI DANII Z AFRYKĄ
3
w X V w. udział w ekspedycjach portugalskich . Istnieją wiadomości
0 przedsięwziętej w 1448 r. wyprawie do kraju Wolofów (dzisiejszy Sene
gal), w której udział wzięli Fernando Afonso — dworzanin infanta portu
galskiego Henryka Żeglarza i Valarte (inaczej: Albert lub Adalbert) —
rycerz z dworu duńskiego. Wyprawa lądowała w okolicach położonych
między wyspą Gorce w pobliżu Zielonego Przylądka a ujściem rzeki Rio
de Lago nie spotkała się wszakże z życzliwym przyjęciem tubylców. Va
larte wraz z towarzyszącymi mu osobami został porwany i dalsze jego lo
sy nie są znane . Wyprawy Valarte i innych podróżników duńskich nie
miały jeszcze praktycznego znaczenia. Dopiero dwieście lat później poja
w i l i się Duńczycy w Zatoce Gwinejskiej — t y m razem już nie jako współ
towarzysze wypraw portugalskich, a jako konkurenci dążący do zajęcia
dogodnego dla siebie miejsca w przedsięwzięciach kupieckich.
Nowym impulsem dla opanowania handlu afrykańskiego było, analo
giczne do walk z Portugalczykami w Afryce, przełamanie supremacji hisz
pańskiej na lądzie amerykańskim. Anglicy, Francuzi i Holendrzy, którzy
kierowali się początkowo ku wybrzeżom Ameryki Północnej, poczęli zwra
cać uwagę na południową część kontynentu pozostającą we władaniu Hisz
panii. Wkrótce też państwa te zajęły szereg wysp archipelagu Wielkich
1 Małych Antyli oraz niektóre części wybrzeża. Również i Duńczykom
udało się wtargnąć do obszaru Morza Karaibskiego, gdzie w 1671 r. opa
nowali Wyspę Świętego Tomasza, Świętego Krzyża, Świętego Jana i kilka
innych drobnych, sąsiednich posiadłości w Indiach Zachodnich.
Początek wieku X V I I to okres potęgi Danii i jej panowania na Bał
tyku po zwycięskich wojnach ze Szwecją. Następuje wówczas okres po
koju wyzyskany przez szlachtę i mieszczaństwo dla prowadzenia polityki
merkantylistycznej. Rozwijają się miasta, powstają manufaktury i przed
siębiorstwa kupieckie. W 1616 r. ówczesny król Danii, Christian I V (15881648), powołał do życia przy poparciu kupców kopenhaskich Kompanię
Wschodnioindyjską, która posiadała faktorię Trangabari (inaczej: Travankor) w Indiach i zajęła Nikobary stanowiące do 1869 r. duńską kolonię.
Złoty okres nie trwał długo. W wojnie trzydziestoletniej spotykają Danię
niepowodzenia, zostaje ona zmuszona do zrezygnowania z supremacji na
Bałtyku. Po 1658 r. Dania ostatecznie utraciła mocarstwowe stanowisko.
Jednakże rywalizacja europejska w Afryce, Azji i Ameryce oraz rozwój
handlu kolonialnego otworzyły przed Danią nowe możliwości. Wtedy wła
śnie zajmuje ona kolonie w Ameryce, powstaje też Duńska Kompania
Zachodnio-indyjska, wzorowana na założonej wcześniej Wschodnioindyjskiej. Osady na Złotym Wybrzeżu są więc naturalną konsekwencją kolo4
3
K . B i r k e t - S m i t h , The Eskimos, London 1936.
M a ł o w i s t , Europa a Afryka Zachodnia w dobie wczesnej
nialnej, Warszawa 1969.
4
ekspansji
kolo
188
MAREK
ARPAD
KOWALSKI
nialnej polityki Danii wciągającej ten kraj w orbitę światowego handlu
złotem, kością słoniową i niewolnikami. Spinały one w jedną całość fak
torie amerykańskie i azjatyckie, stanowiły ich zaplecze.
Najpoważniejszy w Afryce Zachodniej na początku X V I I w. konkurent
Portugalczyków — Holenderska Kompania Zachodnioindyjska — wyparł
ich stamtąd w 1642 r. i przejął monopol handlowy tego rejonu. Wywoła
ło to akcję ze strony pozostałych kontrpartnerów, którzy poparli zało
żoną w 1647 r. pod patronatem króla szwedzką spółkę handlową. Dzia
łając z jej ramienia duński kapitan Carloff założył cztery osady na Zło
tym Wybrzeżu. Po niesnaskach ze swoimi mocodawcami przeszedł on na
służbę kupców kopenhaskich i rządu swojego kraju. W ten sposób na Wy
brzeżu Gwinejskim pojawiła się Dania. Carloff przekazał bowiem założone
przez siebie osady Kompanii Wschodnioindyjskiej i poddał je opiece K o
rony Duńskiej.
Główną jej ostoją na Wybrzeżu Gwinejskim był zamek Christiansborg
wzniesiony w 1657 r. na ruinach dawnego fortu portugalskiego na terenie
zakupionym od miejscowych wodzów plemiennych za 7 sztabek z ł o t a .
Zamek otrzymał nazwę od imienia popularnego w Danii do dzisiejszego
dnia króla Christiana I V , poprzednika panującego wówczas Frederika I I I
(1648-1670). W 1679 r. Duńczycy sprzedali fort Portugalczykom, którzy
ponownie odstąpili go Danii trzy lata później. Dania umocniła się na Zło
tym Wybrzeżu władając Christiansborgiem i trzema innymi, mniejszymi
faktoriami, których nazwy i dokładne położenie nie są obecnie już nieste
ty znane. Duńczycy w osadach swoich założyli wielkie plantacje kawy
przynoszące pokaźne zyski Kompanii Wschodnioindyjskiej, pomyślnie roz
wijały się transakcje kupieckie .
5
6
5
Nie ma bliższych danych pozwalających dokonać przeliczenia siły nabywczej
owych sztabek złota. Relacje dziennikarskie, na których w znacznej mierze musi
bazować niniejszy artykuł, często nie są zbyt dokładne, a nawet bywają rozbieżne.
Wiarogodną, bo potwierdzoną w Muzeum Narodowym w Kopenhadze, wersję po
w y ż s z ą podaje J . G u n t h e r , Afryka od wewnątrz,
Warszawa 1958. Natomiast
W. S l i w k a - S z c z e r b i c , Harmattan i wielki deszcz, Warszawa 1965, pisze, że
zamek został zbudowany w 1657 r. przez szwedzkich handlarzy n i e w o l n i k ó w pod
auspicjami wymienionej szwedzkiej spółki i zdobyty przez duńską ekspedycję dwa
lata później. Prawdopodobnie chodzi więc o działalność kapitana Carloffa, który
porzuciwszy pracę na rzecz kompanii szwedzkiej przeszedł na służbę Danii. Sygna
lizowane tu nieporozumienie może wynikać stąd, iż w owej szwedzkiej spółce
mogli służyć też i inni Duńczycy, nie tylko kapitan Carloff — w tym przypadku
oni byliby budowniczymi Christiansborga. Niezależnie od tego udział w spółce
mogły mieć osoby pochodzące z południowej Szwecji — z prowincji Halland, Blekinge i Skaane, które do 1658 r. wchodziły w skład Korony Duńskiej. Tak w i ę i
ostateczne usadowienie się Danii na Złotym Wybrzeżu można datować na lata
1657-1659.
6
Umocnienie się na wybrzeżu było na ogół wynikiem zaciętych walk. C h a -
ZWIĄZKI DANII Z
189
AFRYKĄ
Najpokaźniejsze jednak dochody przynosił handel niewolnikami, który
największe triumfy święcił w X V I I i X V I I I stuleciu. Trudno dociec do
kładnie jego początku. Można go wszakże odnieść do 1 4 4 1 г., gdy żeglarz
Antonio Gonzales, biorący udział w wyprawie Nuno Tristao, pochwycił
na brzegach obecnej Mauretanii dziesięciu Afrykańczyków, których do
starczył do Lizbony. Po stwierdzeniu, że okazali się oni dobrymi robotni
kami, wrócił w rok później po następną partię żywego towaru . Proceder
ów rozwinął się jednak znacznie później, z kolonizacją Ameryki i pow
staniem tam wielkich plantacji trzciny cukrowej, kawy, kauczuku i baweł
ny, wymagających wielu rąk do pracy. Taniość murzyńskiej siły roboczej
i łatwość jej zdobycia niewątpliwie przyśpieszyła rozwój tego handlu, zy
ski zaś zeń czerpane były głównym motorem ówczesnej ekspansji europej
skiej w Afryce .
1
8
Na przełomie X V I I i X V I I I wieku, na terytorium obecnej Ghany istnia
ły liczne niezależne państewka plemienne, które włączyły się w narzuconą
przez Europejczyków sieć handlową. Toczą nieustanne wojny z sąsiadami,
miejscowi władcy sprzedawał; europejskim kupcom niewolników wybie
ranych spośród jeńców chwytanych w czasie walk plemiennych. W za
mian brali wyroby manufakturowe; w szczególnej cenie były strzelby
i proch, zapewniając wzrost siły militarnej. Plemiona wybrzeża monopoli
zowały handel w swoich rękach nie dopuszczając ludów z interioru do
kontaktów z Europejczykami. Bywało jednak i tak, że mieszkające w głębi
kontynentu plemię potrafiło przebić się ku wybrzeżu, podporządkować so
bie pokonane ludy i przechwycić handel w swoje ręce.
Był to zarazem okres formowania przez społeczności leśnej strefy Wy
brzeża Gwinejskiego własnej państwowości, którego kulminacyjnym mo
mentem było powstanie państw plemion należących do grupy Akan. Na
północy poczęła tworzyć się konfederacja Aszantów. Związek ów powstał
około 1 6 6 0 г., lecz wielu jeszcze trzeba było lat do jego umocnienia
i okrzepnięcia. Na południu, w strefie pobrzeża istniały państwa Akwamu,
Akim, Adanasi i Denkyira. Źródłem ich siły była sprawna, scentralizowana
organizacja wojska i administracji, w służbę której została wprzęgnięta
rakterystyczne są w tym względzie słowa kapitana Stokesa, agenta kupców bry
tyjskich, który skarży się, że „Holendrzy powiedzieli królowi Ardry (Dahomry),
że pokonali Portugalczyków, najpotężniejszy naród, jaki kiedykolwiek był w tych
stronach i wyrzucili D u ń c z y k ó w i Szwedów". B. D a v i d s o n , Czarna matka, War
szawa 1963, s. 61.
' D a v i d s o n , op. cit., s. 45. Por. też J . В a b i с z, W. W a l c z a k , Zarys hi
storii odkryć geograficznych, Warszawa 1968, s. 126.
Beletrystyczny opis kolonialnej przeszłości Danii wyszedł spod pióra T. Hansena w dwóch jego utworach: Slavernes Kyst, Kebenhavn 1961, i Slavernes
0er,
Kabenhavn 1963. Tematyka ich dotyczy historii posiadłości duńskich w Afryce
i na Karaibach.
8
190
MAREK ARPAD
KOWALSKI
dobrze już wykształcona warstwa biurokracji plemiennej. Również handel
złotem z państwami stepowej strefy Sudanu Zachodniego przyczyniał się
do wewnętrznego umocnienia wojska i administracji, dając państwom
wybrzeża solidne podstawy finansowe.
Z nimi to zetknęli się Europejczycy. Jedni byli drugim potrzebni.
Europejczycy nie byli bowiem w stanie zawładnąć wówczas niepodzielnie
państwami wybrzeża, te zaś, by narzucić swą dominację sąsiadom, pożą
dały dla umocnienia swojej struktury pomocy europejskiej i broni. Obie
strony ciągnęły' zatem zyski: broń i towary przemysłowe w zamian za
złoto i niewolników. Tego rodzaju spółka nie mogła być oczywiście trwała,
wskutek wewnętrznej rywalizacji Europejczyków i Afrykańczyków, przy
czym w obu wypadkach chodziło o zapewnienie sobie (co było tu już
wielokroć podnoszone) kontroli i monopolu nad swoją stroną handlu.
Często też dochodziło do wzajemnych nieporozumień i walk między bia
łymi przybyszami a Afrykańczykami. Ich powody leżały w rywalizacji
kupieckiej — by pozbyć się pośredników i prowadzić handel samodzielnie
dla zwiększenia własnych zysków. Stąd częste próby opanowania przez
Afrykańczyków faktorii europejskich, niejednokrotnie przy współudziale
agentów konkurencyjnych kompanii.
Christiansborg był bodaj jedynym w całej Afryce Zachodniej fortem,
który został zdobyty przez samych Afrykańczyków. W 1693 r. Asameni,
władca państwa Akwamu uderzył ze swoimi wojownikami na twierdzę
i zajął ją, załoga zaś duńska była zmuszona ratować się ucieczką do poblis
kich faktorii holenderskich. Przez rok zamek pozostawał w posiadaniu
państwa Akwamu, a nad jego murami powiewała flaga wodza Asameni w y
obrażająca na białym tle sylwetkę Afrykańczyka dzierżącego miecz. Jed
nakże Akwamu do prowadzenia swojej polityki potrzebowało Duńczyków,
tak jak ci ostatni nie mogli sobie pozwolić na prowadzenie długotrwałej
wojny z Asameni. Dla Akwamu Dania stanowiła osłonę przed innymi, sil
niejszymi mocarstwami europejskimi, dla Duńczyków Akwamu było
koniecznym pośrednikiem handlowym, którego pozbycie się mogło spowo
dować zastój w interesach. Nie wiadomo bowiem, na jakiej stopie uło
żyłyby się stosunki z ewentualnymi następcami Akwamu. Wkrótce też
rząd duński wykupił zamek za sumę 3 tys. riksdali w złocie i zrzeczenie
się jakichkolwiek pretensji do odszkodowań. Co więcej wódz Asmani
zatrzymał w swoich rękach symboliczne klucze do zamku, które ponoć
po dziś dzień znajdują się w skarbcu wodzów Akwamu. Niedługo potem
Akwamu zostało podbite przez Aszantów, którzy około 1700 r. podpo
rządkowali sobie wszystkie drobne państewka wybrzeża i t y m samym
weszli w orbitę handlu niewolnikami. Oni to stali się nowymi kontrahen
tami Duńczyków.
Rozwój duńskich kolonii trwał do początku X I X w., gdy w 1804 r.
ZWIĄZKI DANII Z
191
AFRYKĄ
Stany Zjednoczone wydały dekret, mocą którego zabroniony został import
niewolników do tego kraju. W tym samym roku Dania wprowadziła zakaz
handlu niewolnikami, a w 1807 r. uczyniła to Wielka Brytania. Za nimi
podobne kroki podjęły inne państwa. Ostoją zatem duńskich faktorii na
Złotym Wybrzeżu pozostał malejący wszakże handel złotem oraz pomyśl
nie rozwijające się plantacje kawy. Okres prosperity dobiegał jednak
końca. Klimat Wybrzeża Gwinejskiego, zwanego „grobem białego człowie
ka", spowodował, że tylko w latach 1830-1840 aż sześciu gubernatorów
duńskich padło ofiarą żółtej febry, malarii i innych chorób tropikalnych,
a plantacje kawy zostały zniszczone podczas licznych wojen plemiennych.
Kolonie położone na Złotym Wybrzeżu przestały przynosić Królestwu
Duńskiemu intratne zyski.
Jest to zarazem okres polepszania się położenia gospodarczego kraju,
wyniszczonego wojnami napoleońskimi. Nastąpił rozwój przemysłu, w y
kształciła się liczna i bogata warstwa burżuazji. W tej sytuacji nie przyno
szące dochodów kolonie stawały się hamulcem rozwoju ekonomicznego.
Toteż w 1845 r. Kompania Wschodnioindyjska sprzedała swoje akcje
i kapitały Wielkiej Brytanii, a wraz z nimi w ręce Anglików przeszły
faktorie położone w Indiach i Nikobary (sprzedane w 1869 г., a więc nieco
później, gdyż stanowiły własność nie Kompanii, lecz Korony). Wreszcie
w 1850 r. Dania odstąpiła Wielkiej Brytanii Christiansborg i pozostałe fak
torie leżące na Złotym Wybrzeżu za sumę 10 tys. funtów sterlingów .
Obecność kolonialna Danii w Afryce trwała krótko. Można jednak przy
puszczać, że obecność tego państwa na Złotym Wybrzeżu miała pewien
wpływ na dzieje regionu. Dla miejscowych ludów posiadłości duńskie sta
nowiły ochronę i zabezpieczenie przed podbojami ze strony silniejszych
mocarstw europejskich, a szczególnie Wielkiej Brytanii. Dania nigdy nie
dążyła do zbudowania w Afryce imperium kolonialnego, dbając tam je
dynie o interesy handlowe. Niejako w jej cieniu mogło powstać i umocnić
się państwo Aszanti stawiające Anglikom przez długi czas skuteczny opór.
Dopiero po ustąpieniu Danii i Holandii (w 1872 r.) Wielka Brytania mo
gła zawładnąć całym Złotym Wybrzeżem.
Wycofanie się Danii z Afryki nie oznaczało bynajmniej całkowitego
braku zainteresowania tym kontynentem. To, co jednak przed 1850 r. było
udziałem państwa, obecnie stało się udziałem przedsiębiorczych jednostek
podejmujących badania i wyprawy, a również szukających smaku „Wiel9
9
Można tu dodać, że Saint Thomas i inne wyspy wchodzące w skład obecnych
amerykańskich Wysp Dziewiczych wykupiły Stany Zjednoczone od Danii w 1920 r.
Co zaś do dalszych dziejów Christiansborga, to po jego zajęciu Brytyjczycy urzą
dzili w nim na pewien czas szpital dla u m y s ł o w o chorych. Od roku 1908 zamek
był rezydencją gubernatora Złotego Wybrzeża, a obecnie stanowi siedzibę rządu
Ghany.
192
MAREK
ARPAD
KOWALSKI
kiej Przygody". Najistotniejszy tu będzie udział Skandynawów, w tym
i Duńczyków, V / tworzeniu Wolnego Państwa Kongo. Od 1884 г., a więc
od daty powstania tego tworu kolonialnego, do 1914 r. toczyły się na tym
terenie nieustanne walki z Arabami i sprzymierzonymi z nimi miejsco
w y m i plemionami. Interesy europejskie starły się tu z dążeniem sułtana
Zanzibaru do stworzenia w Afryce Środkowej wielkiego imperium arab
skiego rociągającego się od Oceanu Indyjskiego po Atlantyk, a podporząd
kowanego Zanzibarowi. Belgia sprawująca władzę nad Kongo nie miała
dość siły, by przeciwstawić się Arabom i ujarzmić zarazem miejscowe
ludy. W całej Europie rozpoczął się więc werbunek oficerów do wojsk
kongijskich. Ciągnęło tam wielu Szwedów, Norwegów, Duńczyków. Ofice
rowie armii tych państw otrzymywali długoterminowe urlopy, by móc
zaciągnąć się w Kongo jako najemnicy. Oto jak określa ich Jan Czekanowski:
„Force publique [Państwa Kongo| sklecona z miejscowego materiału była
istotnie licha, a przede wszystkim nie zasługiwała na zaufanie. Ten jej manka
ment musiało latać bohaterstwo europejskich oficerów i podoficerów strąbionych
z całej Europy przy bardzo licznym udziale Skandynawów... Byli to młodzi ofice
rowie, najstarsi z nich to majorowie. C i czarni wojownicy i ich biaJi wrogowie
byli bohaterscy w swoich zmaganiach. W legendach rośli na olbrzymów. Pamiętać
przy tym należy, że tych czynów, naprawdę wielkich, dokonywali ludzie nader
skromni w swej ojczyźnie. Najciekawsi byli Skandynawowie, gdyż tych pociągała
perspektywa Wielkiej Przygody" .
,0
ROZWÓJ B A D A Ń A F R Y K I
W Muzeum Narodowym w Kopenhadze znajduje się obraz pędzla A.
Eckhouta przedstawiający murzyńską kobietę z dzieckiem ze Złotego Wy
brzeża, malowany w 1641 r. Nie jedyne to dzieło tego duńskiego artysty.
W latach 1640-1643 Eckhout podróżował po Złotym Wybrzeżu i Kongo,
wtedy więc, gdy Dania poczęła interesować się regionem gwinejskim.
Plon jego wędrówek stanowi do chwili obecnej cenne źródło ikonografi
czne dla poznania kultury tamtejszych ludów. Eckhout przekazał w swoich
pracach wiele spostrzeżeń dotyczących typów ludzkich, stroju, broni, w y
posażenia codziennego.
Dalsze wiadomości o życiu ludów leśnej strefy Wybrzeża Gwinejskiego
pochodzą ze znacznie późniejszego czasu od pastora Hansa Christiana Monrada, który w latach 1805-1809 odbył czteroletnią podróż po rozproszonych
na Złotym Wybrzeżu faktoriach duńskich. Wprawdzie owemu duchowne
mu przyświecały cele misyjne, lecz w opisie swoich wojaży zawarł on l i
czne spostrzeżenia dotyczące kultury materialnej tamtejszych plemion,
a szczególnie Aszantów, obrazy życia codziennego, ceremonii i obyczajów.
J . C z e k a n o w s k i , W głąb
lasów
Aruwimi,
Wrocław 1958, s. 377 i dalsze.
ZWIĄZKI DANII Z AFRYKĄ
193
Z tego też okresu datują się pewne cenniejsze eksponaty znajdujące
się w posiadaniu kopenhaskiego Muzeum Narodowego, a zebrane i dostar
czone przez ówczesnego gubernatora kolonii duńskich E. Carstensona
i komendanta Christiansborga, majora Ph. von Wrisberga. Do nich należą
dwa wyplatane kosze, których wiek sięga X V I I stulecia, a które były ozdo
bą jeszcze Gabinetu Osobliwości ; strój wodza, miecze i złote figurynkiodważniki służące do mierzenia wagi złotego piasku — wszystkie obiekty
pochodzące od Aszanti; wreszcie dwa bębny sygnałowe Aszantów, słu
żące do przekazywania wiadomości (tzw. drum language). Bębny te zo
stały przywiezione do Kopenhagi w 1840 r. i stanowiły dowody rzeczowe
w procesie związanym ze składaniem ofiar ludzkich, który to proceder w y
stępował w duńskich posiadłościach .
11
12
Powstanie i rozwój etnologii jako nauki zbiegł się w czasie z utratą
przez Danię kolonii w Azji i Afryce. Dlatego też etnografia duńska zwró
ciła głównie uwagę na obszary polarne — Grenlandię i północną Kanadę,
wnosząc poważny wkład do poznania kultury i życia Eskimosów. Mimo
jednak utraty posiadłości na Czarnym Lądzie nie zabrakło tam duńskich
podróżników i badaczy, którzy, aczkolwiek nieliczni, mieli swój udział
w poznawaniu tego kontynentu.
Należy wspomnieć H . M . Naesteda, który w 1857 r. podróżował po
Afryce Południowej gromadząc duże kolekcje etnograficzne od Zulusów,
Beczuanów i Hererów. Wspomniana już wyżej obecność Duńczyków w
Kongo również znacznie wzbogaciła afrykańskie zbiory muzealne w Danii.
C^ęść z nich dostarczyli oficerowie marynarki, kapitanowie Martini i
Schonberg w 1880 r. Późniejsze — oficerowie armii Wolnego Państwa
Kongo: kapitan A. Tilly w 1895 г., porucznik H . Tegner w 1905 г., kapitan
J. Stoskel w 1906 г., komisarz prowincji Kasai Christian Knauer w 1915 г.,
wreszcie pułkownik Karl Hoier działający na terytorium Ruanda-Urundi.
Do najcenniejszych nabytków należą rzeźby pochodzące z plemienia Ba
luba, przy czym wiek niektórych obiektów sięga X V I I I stulecia. Wy
mienić też trzeba rzeźbioną figurę króla Bakuba, Mikope Mbula, który
władał plemieniem w latach 1810-1840, oraz wodzowski tron Bakuba po-
11
Królewski Gabinet Sztuki, zwany też Galerią Indiańską, istniał od ok. 1600 r.
do 1824 r. Wtedy dopiero, bazując na zbiorach Gabinetu, powstało Muzeum Sztuki,
poprzednik obecnego Muzeum Narodowego, w którym już w ó w c z a s wydzielony
był Dział Etnograficzny. Dokładne dane na ten temat zob. M. A. K o w a l s k i ,
Z problematyki muzealnictwa etnograficznego w Danii, „Etnografia Polska", t. 13:
1969 z. 1.
Te i dalsze dane na temat kolekcji muzealnych zaczerpnięte są z przewod
nika Guides to the National Museum. The Ethnographical Department.
Primitive
Tribes of the Tropics, Copenhagen 1956, i uzupełnione wiadomościami zebranymi
od pracowników Działu Etnograficznego Muzeum Narodowego w Kopenhadze.
1 2
13 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X V , z. 2
194
MAREK
ARPAD
KOWALSKI
chodzący z X V I I w. i z tegoż okresu dzidy od Basonge z ozdobnie w y k u
tymi grotami i rzeźbionymi drzewcami, oraz ceremonialne siekiery. Zebra
ny został wreszcie szereg rzeźb, masek, strojów tanecznych i ceremonial
nych, broni (m. in. noże pociskowe używane tylko w północnym Kongo),
fajek, instrumentów muzycznych i przedmiotów użytku codziennego po
chodzących od Baluba, Bakuba, Basonge, Batshioko, Bangala, Mangbetu,
Azande i innych ludów zamieszkujących basen Kongo .
Okres międzywojenny cechuje się sporadycznymi podróżami pojedyn
czych osób gromadzących niejednokrotnie bogaty materiał etnograficzny.
Działalność ich nie nosiła zamierzonego planowego charakteru, w y p ł y
wała raczej z indywidualnych zainteresowań. Kolekcje zebrane w owym
czasie, częstokroć amatorskie i przypadkowe, poważnie jednak wzbogaciły
afrykanistyczne zbiory duńskie. Wymienić tu można przykładowo podróże
kapitana A. Fischera w 1928 r. po Afryce Południowej i pobyt w 1935 r.
na Madagaskarze dr. Paula Fejosa, który badał negroidalne ludy połud
niowej części wyspy: Betsileo, Táñala i Bara.
Duża ilość zbiorów muzealnych pochodzi od zamieszkujących Afrykę
Duńczyków, którzy ofiarowywali swojemu krajowi zgromadzone przez
siebie kolekcje. Do takich należą dary pochodzące od Victy Knauer i dr.
Gregersa Jensena z Kongo z lat dwudziestych czy od sporej kolonii d u ń
skiej z Kenii, a więc od znanej pisarki Karin Blixen osiadłej tam w latach
1914-1937 , od botanika Sidneya Blom Bjornera z 1933 г., od pani
Schlichtkrull z 1931 r. i Williama Heilbutha z 1939 r. Wszystkie te ma
teriały pochodzą z plemion Kikuyu, Kamba i Kisii, a poważny udział
wśród nich mają obiekty plastyki figuralnej. Początek jej na terenie Kenii
można datować właśnie na lata trzydzieste obecnego wieku. Sztuka rzeź
biarska powstała u wymienionych wyżej ludów jest bowiem zjawiskiem
nowym, które zrodziło się dzięki tworzeniu misji chrześcijańskiej w Afryce
próbujących przybliżyć religię do tamtejszych społeczeństw poprzez pro
pagowanie pewnych wzorów ikonograficznych. Z drugiej strony rozwój
rzeźbiarstwa nie istniejącego uprzednio wśród Kamba ani wśród Kikuyu
13
14
13
By uzupełnić rozdział dotyczący działalności Duńczyków w Kongo, na innym
wprawdzie polu, wspomnieć można, że w 1907 r. Mauritzen badał problem ustale
nia górnego biegu Kongo. Stwierdził on, że pod w z g l ę d e m długości i ilości wody
Lualaba tworzy rzekę główną, a zatem przedłużenie Konga, podczas gdy Luapula
i Lufira są mniej obfite w w o d ę i nie w nich należy upatrywać początków rzeki.
J . S z a f l a r s k i , Poznanie Czarnego Lądu, Warszawa 1968.
We wspomnieniach swoich pisarka ta w sposób interesujący zapoznaje czy
telników z Kikuyu. Mimo osobistego, pamiętnikarskiego charakteru, jej książka
dobrze przedstawia procesy detrybalizacji plemienia pod w p ł y w e m zetknięcia się
z Europejczykami, obrazuje też powstawanie nowych e l e m e n t ó w kulturowych prze
kształcających Kikuyu z partykularnej grupy w społeczność narodową w ramach
państwa kenijskiego. K . B l i x e n , Pożegnanie
z Afryką, Warszawa 1965.
1 4
195
Z W I Ą Z K I D A N I I Z; A F R Y K Ą
stymulowany był zapotrzebowaniem na sztukę pamiątkarską, co okazało
się bodźcem tak silnym, że wprowadziło tamtejsze ludy w krąg znanych
„rzeźbiarskich" plemion Afryki. W efekcie powstało i nadal powstaje wie
le interesujących dzieł rzeźbiarskich. Kolekcje rzeźb figuralnych z Kenii
z lat trzydziestych są więc świadectwem powstawania i specyficznego roz
woju sztuk plastycznych na tamtym terenie, zasługą zaś duńskich zbie
raczy jest zwrócenie uwagi na to nowe zjawisko kulturowe.
Jedyną zorganizowaną w tym okresie wyprawą była ekspedycja ge
ologiczna w góry Ahaggar w Algerii w latach 1922-1923, kierowana przez
prof. O. Olufsena, który wcześniej, bo w 1912 г., prowadził podobne ba
dania w paśmie gór Atlasu Wschodniego. Przyniosła ona wiele ciekawych
spostrzeżeń antropologicznych i etnograficznych dotyczących Tuaregów
zamieszkujących ten region .
Jedynymi w owym czasie o ściśle etnograficznym charakterze były
badania Carla Kjersmeiera, teoretyka sztuki pierwotnej, który w 1932 r.
przebywał w Nigerii i na terenach byłej Francuskiej Afryki Zachodniej.
By uzupełnić przegląd duńskich badaczy i podróżników związanych
z Afryką, należy jeszcze zwrócić uwagę na północną część kontynentu.
Wprawdzie obszar ten nie wchodzi w zakres rozważań podjętych w n i
niejszym artykule, warto jednak podnieść obecność Duńczyków i na t y m
terenie.
Pierwszą podróżą, a zarazem jednym z najpoważniejszych przedsię
wzięć naukowych, była podjęta w latach 1761-1767 wyprawa do Arabii
Południowej pod patronatem króla Frederika V. Wyruszywszy z Kopen
hagi, poprzez Morze Śródziemne, Kair, Suez i Morze Czerwone, dotarła
do Jemenu. Na jej czele stał orientalista von Haven, a dalszymi uczestni
kami byli: biolog Bauernfeind, lekarz Cremer, szwedzki botanik Forskaal,
uczeń Linneusza oraz przyrodnik i geograf Carsten Niebuhr. Toczące się
od początku podróży spory kompetencyjne i prestiżowe doprowadziły do
rozpadu ekspedycji. Koniec jej był tragiczny. Zginęli wszyscy uczestnicy
powaleni chorobami i niedogodnościami podróży. Ocalał jedynie Niebuhr.
Jemu zawdzięczać należy wypełnienie wszystkich zadań wyprawy. Doko
nał on licznych pomiarów astronomicznych w celu ustalenia współrzęd
nych położenia wielu miejscowości Arabii, Jemenu i Egiptu, ustalił on po
łożenie geograficzne środkowego biegu Nilu i jego katarakt po dotarciu do
V katarakty, skartował też spore obszary Egiptu, Sudanu i Jemenu, on
też wykonał pierwsze dokładne mapy wybrzeży Morza Czerwonego .
1S
16
15
O. O 1 u f s e n, Mission O. Olufsen au Sahara 1922-1923, Copenhague 1926.
С. N i e b u h r , Reisebeschreibung
nach Arabien und anderen
umliegenden
Landem, t. 1-2, K0benhavn 1774-1778. Dokładny opis wyprawy daje T. H a n s e n ,
Arabia Felix, Warszawa 1968. Por. też В a b i с z, W a l c z a k , op. cit., s. 234, 270,
280, oraz S z a f l a r s k i , op. cit., s. 103.
1 6
196
MAREK ARPAD
KOWALSKI
Znacznie później, bo w latach 1912-1915, podróżował po Egipcie kapitan
M . J. H . Davidsen, w Tunezji zaś przebywał w 1894 r. kapitan Daniel
Bruun prowadzący badania wśród Berberów. Wcześniej natomiast, w
1840 г., zwiedzał Algerię Niels Simonsen, który zebrał bogate materiały
etnograficzne wśród ludności kabylskiej i arabskiej oraz przywiózł do
Danii dużą kolekcję ludowych strojów algerskich.
W K Ł A D E T N O L O G I I DUŃSKIEJ W B A D A N I A
AFRYKANISTYCZNE
Jak już wspomniano, Dania utraciła swoje kolonialne posiadłości wów
czas, gdy w wielu krajach nastąpił rozwój etnologii, gdy wiedza ta oparta
dotychczas na jednostkowych faktach i spostrzeżeniach oraz przypadko
wych zbiorach gromadzonych w Gabinetach Osobliwości i Kunstkammerach, a zwożonych przez misjonarzy, żeglarzy i podróżników zyskała pod
budowę naukową, sięgała po teorie i uogólnienia, gdy zaczęły wyłaniać
się szkoły i metody. Zaważyło to na dalszym rozwoju etnologii duńskiej,
która zepchnięta na margines światowych kierunków przyjmowała kolejno
prądy ewolucjonizmu, dyfuzjonizmu, hołdując bądź to brytyjskiej, bądź
niemieckiej szkole.
Kaj Birket-Smith, którego uznać można za czołową postać i wielolet
niego przewodnika duńskiej etnologii, tak formułował swoje stanowisko:
„Cywilizacja jest jak drzewo — z różnymi gałęziami, kwiatami i owocami
właściwymi tylko sobie. Wszystkie powstały samodzielnie, w sposób natu
ralny, ale ich pień jest wspólny. Gdy bowiem gałęzie odcięte są od drzewa,
ich kwiaty więdną", i dalej przyznając, że i inne punkty widzenia mają
swoją wartość, stwierdza jednak, że „ewolucja jest jedynym, naprawdę
fundamentalnym problemem nauki o cywilizacji" .
Etnologia duńska szła tym właśnie śladem, opierając się na ewolucjonizmie. Również popularny był dyfuzjonizm, a szczególnie jego odmiana
w postaci szkoły kulturowo-historycznej. Oba te kierunki są reprezento
wane w pracach poświęconych kulturze ludów A f r y k i .
Bez wątpienia największy jest wkład w tę dziedzinę Carla Kjersmeiera, który w latach trzydziestych przebywając w Nigerii i sąsiednich kra
jach wchodzących w skład byłej Francuskiej Afryki Zachodniej prowadził
badania nad plemienną rzeźbą afrykańską, a od lat dwudziestych publiko17
1 8
1 7
K. B i r k e t - S m i t h ,
Histoire de la civilisation, Paris 1955. Por. również
t e n ż e , Etnologien i Danmark, „Nordiska Tidsskriften", t. 15: 1939.
Można tu w y m i e n i ć przykładowo kilku autorów, np. C. G. F e i 1 b e r g, Bidrag Ul de afrikanske Agerbrugsredskabers
Kulturhistorie,
„Geografiske Tiddsskrifter", t. 37: 1934; M. P. N i l s on, Primitiv Religion, Kobenhavn 1912; t e n ż e , Pri
mitiv Kultur, K0benhavn 1925; J . O s t r u p , Islam, Kobenhavn 1914; J . P e d e r s e n ,
Islams Kultur, Kobenhavn 1928.
1 8
ZWIĄZKI DANII Z AFRYKĄ
197
wał szereg prac poświęconych sztuce ludów Afryki,, różnorodnym jej ele
mentom, warunkom rozwoju i osiągnięciom artystycznym poszczególnych
ludów . Ukoronowaniem jego działalności było wyznaczenie na obszarze
całego kontynentu zasadniczych stylów rzeźbiarskich obejmujących swoim
zasięgiem style lokalne, charakterystyczne dla jednostkowych plemion.
Według proponowanego przez Kjersmeiera podziału istnieją w Afryce
trzy zasadnicze centra sztuki rzeźbiarskiej: Afryka Zachodnia, Kamerun
i Kongo.
W skład pierwszego z nich wchodzi Wybrzeże Gwinejskie wraz z N i
gerią i Sudan Zachodni. Na wybrzeżu dominują w wypowiedziach arty
stycznych tendencje naturalistyczne, szczególnie widoczne w rzeźbach po
chodzących z plemion Ghany, Liberii, Wybrzeża Kości Słoniowej i Dahomeyu. Stylizowane natomiast i schematyczne interpretacje pojawiają się
w Sudanie Zachodnim, przy czym widoczny jest ich wpływ na północne
regiony Wybrzeża Gwinejskiego. Nigeria jest natomiast terenem z domi
nantą interpretacji dramatyczno-groteskowej i stanowi przejście do na
stępnego ośrodka.
W przeciwieństwie do bardziej zróżnicowanej sztuki basenu Nigru l u
dy Kamerunu manifestują jednolity wyraz swoich rzeźb. Ośrodek ten roz
ciąga się od granic Nigerii po Kongo i oprócz Kamerunu obejmuje rów
nież Gabon, Rio Muni i Kongo-Brazzaville. Na północy spotykane są
często dzieła noszące znamię dramatyczno-groteskowe, będące przedłu
żeniem stylu ludów Nigerii, na pozostałym natomiast obszarze przeważa
wśród tamtejszych rzeźb naturalizm pełen dynamizmu i witalności, od
którego jedynym odstępstwem jest schematyczna i skubizowana sztuka
Bakota.
Kongo wreszcie jest ośrodkiem o najwyraźniejszym stylu naturalistycznym, pełnym ekspresji i emocjonalnego wyrazu, przejawiających się
w rzeźbach i maskach. Sztuka jest t u najbardziej wyrafinowana i po
wszechna.
Rzeźba plemion pozostających poza zasięgiem basenu Kongo, a więc
Afryki Wschodniej i Południowej, nie tworzy samodzielnych ośrodków,
lecz należy do kongijskiego centrum sztuki. Tak więc podstyle rzeźbiar
skie Makonde, Wayao czy Barotse są częścią wielkiego zespołu artystycz
nego Kongo i stanowią jego lokalne odmiany.
Według Kjersmeiera, który wyszedł do porównawczej analizy formy
19
1 9
C. K j e r s m e i e r : Negerskulpturen
og den modernę
Kunst, „Nationaltidende", September 1927; De Afrikanske Negeres traestatuetter, „Tilskueren", Novem
ber 1931; Paa Fetischjagt i Afrika, Kobenhavn 1932; Bambarákunst,
,,Ymer", t. 42:
1932; Habbekunst, „Ymer", t. 54: 1934; Samling af Negerskulptur,
„Billed Bladet",
no 18: 1946.
198
MAREK ARPAD
KOWALSKI
i jej ewolucji pod wpływem czynników historycznych, owe trzy zasadni
cze centra stylowe wykształciły się na zakreślonych przezeń obszarach
samodzielnie bądź w wyniku wędrówek różnych idei twórczych i wzajem
nych zapożyczeń artystycznych. Są one oryginalnym dziełem tamtejszych
ludów. Jedynie na granicach ośrodków i styku zasadniczych stylów mają
miejsce obopólne wpływy i przenikania pewnych tendencji plastycznych .
Późniejsze badania wniosły konieczność wprowadzenia do tych teorii
pewnych poprawek i ich częściowej weryfikacji. Dotyczy to zwłaszcza
terytoriów położonych między Wielkimi Jeziorami a Oceanem Indyjskim,
gdzie odkryto równie stare i samodzielne tradycje, jak w wymienionych
wyżej ośrodkach. Czyni to z Afryki Wschodniej niezależne centrum sztuki
o własnej historii i drogach rozwoju artystycznego. Niemniej jednak pra
ce Kjersmeiera nadal są klasycznymi pozycjami dotyczącymi zagadnień
sztuki afrykańskiej i dają dokładne, wyczerpujące opisy lokalnych sty
lów plemiennych, jak i tendencji artystycznych dominujących w wię
kszych wymienionych t u regionach.
Żywsza na terenie Afryki działalność Duńczyków w zakresie etnogra
f i i następuje dopiero w okresie powojennym. G. Ahlefeldt-Bille przeby
wając dwukrotnie w Tanzanii, w latach 1947 i 1952, zebrał wiele cennych
materiałów od Wasandawe i Wafiome, a J. K. Larsen w t y m samym cza
sie od Wanyamwezi.
W 1948 r. badania w Algerii wśród Tuaregów prowadził prof. Johan
nes Nicolaisen, obecny kierownik Instytutu Antropologii i Etnologii U n i
wersytetu Kopenhaskiego, który zgromadził bogate dane dotyczące stru
ktury społecznej plemion Tuaregów okolic Ahaggaru, a więc podziału spo
łecznego, zasad pochodzenia, następstwa i dziedziczenia, zawierania mał
żeństw i t d .
W t y m właśnie okresie, w 1947 г., przedsięwzięta była pierwsza zorga
nizowana wyprawa, która wyruszyła do Kenii — Dansk 0stafrika Expe
dition — pod kierownictwem dr. Broestrupa. Ekspedycja ta zebrała duży
materiał etnologiczny wśród plemion Nilockich oraz u Kikuyu i Kamba.
Organizatorem dwu następnych wypraw był osiadły w Afryce duński
lekarz-stomatolog, dr J. Konnild. Pierwsza jego ekspedycja w 1954 r.
prowadziła badania wśród plemion Nuba i Karamojong na pograniczu
Kenii i Sudanu (prowincja Equatoria); druga w 1964 r. wśród Azande i K i
kuyu. W latach 1965-1966 dr J. Konnild prowadził eksplorację wśród nad20
2 1
2 0
C. K j e r s m e i e r : Centres de style de la sculpture Negre Africaine, 4 vol,
Paris—Copenhague 1935—1938; Afrikanske
Negerskulpturer,
Kobenhavn 1947, wy
dana też w tłumaczeniu angielskim; African Negro Sculptures, London 1947.
Interesującą recenzję daje К. M а к u 1 s к i, Johannes Nicolaisen,
Ecology
and Culture of the Pastoral Tuareg, Copenhagen 1963, „Etnografia Polska", t. 14:
1970 z. 1.
2 1
ZWIĄZKI DANII Z
AFRYKĄ
199
granicznych plemion Tanzanii i Mozambiku. Ich wynikiem było zgroma
dzenie szczególnie cennej kolekcji rzeźb pochodzących od Makonde. Obiek
ty te o unikalnej, niespotykanej formie noszą groteskowo-karykaturalny
charakter, przedstawiają trudne do opisania antropo-zoomorficzne kształty.
Wydają się one być przykładem nawarstwiania nowych prądów w sztuce
afrykańskiej powstałych pod wpływem sztuki europejskiej, tak laickiej,
jak i chrześcijańskiej, na tradycyjne, plemienne podłoże rzeźbiarskie. Po
łączenie naj różnorodniej szych stylów i form przez zręcznych rzeźbiarzy
Makonde, którzy oryginalnie interpretują obce im wizje artystyczne, daje
nieoczekiwane i zaskakujące efekty.
Z innych badaczy wymienić należy Emila Olsena, który przebywał
w 1964 r. w Etiopii i zgromadził tam interesujący zbiór drewnianych i me
talowych krzyży zwanych masqal. Torben Lundbaek, kierownik Działu
Afrykanistycznego Muzeum Narodowego w Kopenhadze, nieco wcześniej
podróżował po Algerii, Tunezji i Maroku. W Nigerii natomiast przebywał
w 1965 r. R. Meyer-Heiselberg zbierający materiał dotyczący dziejów afry
kańskich struktur państwowych okresu przedkolonialnego.
By dać pełny obraz duńskiej penetracji w Afryce należy jeszcze wspo
mnieć o Danish Sudanese Mission działającej na terenie Nigerii, Nigru,
Kamerunu, Togo, Dahomeyu i Ghany — od końca X I X w. do chwili
obecnej oraz o istniejącym w Etiopii Skandynawskim Bloku Luterańskim
zrzeszającym Finów, Norwegów, Szwedów i Duńczyków. Wprawdzie za
daniem obu tych agend jest prowadzenie propagandy religijnej i działal
ności misyjnej w wymienionych krajach oraz propagowanie osiągnięć k u l
tury państw skandynawskich, zawdzięczać im jednak można zebranie wie
lu cennych kolekcji, opisów i materiałów etnograficznych.
W Afryce Południowo-Zachodniej badania prowadził Jens В jorre, któ
ry dwukrotnie (w latach 1946 i 1959) przebywał wśród Buszmenów pusty
ni Namib i Kalahari. Spod jego pióra wyszła napisana w formie dziennika
z podróży, poświęcona im monografia, w której autor daje dokładny obraz
życia i kultury tego ludu, poczynając rozważania od problemu pochodzenia
Buszmenów, opisu malowideł naskalnych, poprzez życie codzienne, polo
wania, obrzędy, mity, legendy, taniec i muzykę. В jorre jest zwolennikiem
autochtonicznego, afrykańskiego pochodzenia Buszmenów, odrzucając h i
potezy dotyczące ich migracji z Azji. Według niego tak specyficzne cechy
antropologiczne Buszmenów, jak i ich kultury są wynikiem samodzielnego,
wewnętrznego rozwoju tego ludu wypartego z Tanganiki na południe
przez napływające od północy ludy nilockie i Bantu. Autor, którego pier
wsze prace poświęcone były tubylcom Centralnej Australii i Papuasom
Nowej Gwinei, a który prowadził też badania porównawcze wśród afry
kańskich Pigmejów i Wasandawe, uważa, że Buszmeni są potomkami
Australopiteków, czy też dokładniej Driopiteków i widzi w nich afry-
200
MAREK ARPAD
KOWALSKI
kańskich autochtonów. Podnosi też szczególnie umiejętność przystosowa
nia się Buszmenów do obecnych warunków życia .
Dopiero więc od lat pięćdziesiątych, wraz z żywszym rozwojem badań
afrykanistycznych, duńska etnologia poczyna odchodzić od ewolucjonizmu
wyznaczonego przez Birket-Smitha i od dyfuzjonizmu. Widać to szczegól
nie w nowszych pracach Nicolaisena, Bjorrego, Lundbaeka i Meyer-Heiselberga. Pojawia się t u zwrot ku nowszym kierunkom etnologii anglo
saskiej, czy też jak to stwierdził prof. Nicolaisen — ku antropologii spo
łecznej .
I tak Torben Lundbaek daje krótki, podręcznikowy opis całości k u l
tury ludów A f r y k i , opracowanie zaś Meyera-Heiselberga dotyczy roz
woju afrykańskich struktur plemiennych i państwowych przed przyby
ciem Europejczyków . Wymienić t u można jeszcze analizę stosunków
rasowych pióra Ole Karupa Pedersena — od najwcześniejszych kontak
tów Afrykańczyków z Europą, przez okres handlu niewolnikami, aż po
opis zawikłanych problemów narodowościowych Kenii i „apartheidu" Re
publiki Południowej A f r y k i .
Przytoczone tu prace nie wyczerpują oczywiście w całości podjętego
problemu, stanowią jednak przykład ukierunkowania duńskiej afrykanistyki podejmującej monograficzne opracowania opisu poszczególnych l u
dów, bądź też określonej tematyki kultury plemion Czarnego Lądu. Są one
też dowodem niemałego wkładu duńskiej etnologii w dziedzinie badań
Afryki.
22
23
24
25
2 6
2 2
2 3
2 4
2 5
2 6
J . В j 0 r r e, Zaterjannyj mir Kalahari, Moskwa 1964.
Na podstawie rozmowy autora z prof. Nicolaisenem.
T. L u n d b a e k , Afrikas Kultur, Kebenhavn 1965.
R. M e y e r - H e i s e l b e r g , Afrika far den hvide mand, Kobenhavn 1965.
О. К а г u р P e d e r s e n , Afrika-rapport, Kobenhavn 1965.