-
Title
-
Recenzje / ETNOGRAFIA POLSKA 1977 t.21 z.2
-
Description
-
ETNOGRAFIA POLSKA 1977 t.21 z.2, s.211-220
-
Date
-
1977
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:843
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:917
-
Text
-
R
E
С
E
N
Z
J
E
„Etnografia Polska", t. X X I , z. 2
P H . B A G B Y , Kultura i historia. Prolegomena
lizacji. Tłum. J . Jedlicki. Warszawa 1975.
do porównawczego
badania
cywi
Książka ta w równej mierze dotyczy historii, co antropologii kulturowej, a w i ę c
nie może b y ć obojętna i dla tych, którzy zajmują się ogólnymi zagadnieniami etno
grafii. Jej autor, historyk i antropolog amerykański, uczeń m. in. słynnego
A. L . Kroebera, przedstawił propozycję nowych założeń programowych dla historii
jako nauki, wyprowadzonych z doświadczeń antropologii kulturowej. Dyscyplina ta,
rozwinięta i ugruntowana w Stanach Zjednoczonych, uwzględnia w badaniach nad
społeczeństwami pierwotnymi ich historię i zmierza do całościowych ujęć badanych
kultur. Tego rodzju ujęcia, oparte na empirycznych podstawach oraz na określonych
założeniach modelowych, przedstawił Bagby jako szczególnie cenną właściwość antro
pologii. Osiągnięciem antropologii są także porównawcze studia kultur. Historia
powinna, zdaniem Bagby'ego, przyswoić sobie te pozytywne właściwości antropo
logii, aby tworzyć poprawne naukowo syntezy i studia porównawcze cywilizacji,
które uznał on za najważniejszy cel badań historycznych. Syntezy tworzone przez
historiozofów nie są bowiem oparte na solidnych podstawach naukowych, grzeszą
dowolnością założeń i dlatego b y w a j ą chybione lub w ą t p l i w e , jak ostatnia z wiel
kich syntez historiozoficznych stworzona przez A. Toynbee'ego. Wydaje się, że
polemika z historiozofią Toynbee'ego była g ł ó w n y m źródłem inspirującym omawianą
książkę i jej g ł ó w n e tezy.
Autor przedmowy, prof. J . Topolski, znakomity znawca metodologicznych pro
b l e m ó w nauki historycznej, dał w przedmowie wnikliwą, krytyczną analizę książki
Bagby'ego na tle współczesnych dążeń do zreformowania historii i ugruntowania
naukowego charakteru syntez historycznych. Podkreślił wybitne jej znaczenie ze
w z g l ę d u na nowy i nie wyrażony dotąd z taką pasją punkt widzenia na niedo
statki historii oraz na proponowany sposób ich wyeliminowania. Program Bagby'ego
ma swoje słabe strony, wynikające m. in. z niedostatków samej antropologii kultu
rowej oraz z faktu, że autor położył główny nacisk na porównawcze badanie wiel
kich cywilizacji nie uwzględniając należycie podstawowych zasad historyzmu.
Problem wyjaśniania stwierdzanych empirycznie f a k t ó w za pomocą bardziej
ogólnych wzorów i modeli, które powinny być uporządkowane w jednolity, spójny
system, jest wspólny dla nauk o społeczeństwie i kulturze, dla socjologii i antropo
logii, coraz bardziej też dla historii. Dla tej ostatniej jest on może mniej „bolesny",
gdyż dotyczy tylko badań szczególnego rodzaju i syntez na w y ż s z y m poziomie ogól
ności, zwłaszcza w zakresie badań nad zjawiskami masowymi i powtarzalnymi
(historia gospodarcza, społeczna i kultury). Wyjaśnianie procesów i zdarzeń histo
rycznych w kontekście i uwarunkowaniach konkretnych okresów historycznych musi
pozostać podstawowym zadaniem historii, lecz pytanie o podstawy metodologiczne
i merytoryczne wielkich studiów porównawczych w obrębie historii mają coraz
bardziej istotne znaczenie. Do w y n i k ó w konkretnych badań historycznych odwołuje
się antropologia i etnografia, a także socjologia w miarę narastania świadomości
o czasowy! h i przestrzennych ograniczeniach wszelkich uogólnień i modeli nie ma-
212
RECENZJE
jących dostatecznego oparcia w uogólnieniach nauk przyrodniczych lub psychologii.
Sam Bagby przypisuje szczególne znaczenie psychologii i pisze wręcz, że „badanie
kultury musi poprzedzić ostateczne ustalenie prawd psychologii
nomotetycznej"
(s. 202), które by umożliwiło m. in. sformułowanie adekwatnej teorii potrzeb i teorii
zachowania, sprawdzalnych we wszelkich kulturach. Historyczne i antropologiczne
badania nad kulturami i społeczeństwami nie mogą się zlać w jeden, wspólny nurt,
lecz w zakresie niejednej syntezy mogłyby się spotkać bardzo ściśle, wypracowując
wspólnie jej treść.
Przykłady nowego podejścia w p o r ó w n a w c z y m studium cywilizacji, podane
przez Bagby'ego w ostatnim rozdziale książki, nie są niestety przekonujące. Pole
mizując z syntezami dziejów wielkich, naczelnych cywilizacji Spenglera i Toyn
bee'ego przestaje się Bagby kierować rygorami empirycznymi, obowiązującymi
w antropologii kulturowej i pogrąża się w rozważania nazbyt niesprecyzowane,
spekulatywne. W większej mierze, niż uczyniła to przed nim H. Benedict w swym
nieudanym raczej dziele Chryzantema
i miecz, gdzie próbowała dać antropologiczną
syntezę cywilizacji japońskiej.
Bagby miał oczywiście poprzedników w próbach wiązania antropologii i historii,
lecz on dopiero przedstawił dokładne propozycje w tej mierze. Warto przypom
nieć, że tendencja do nadania historii bardziej naukowego charakteru przez zastoso
wanie do badań i syntez historycznych dorobku socjologii i etnologii datuje się
jeszcze od X I X wieku. U nas znakomite analizy prawidłowości rozwoju i zmian
kultury, na przykładzie m. in. kultury greckiej i celtyckiej, ogłosił w latach 30-tych
S. Czarnowski. Próbowali podobnych analiz niektórzy socjologowie. „Socjologizująca" lub „antropologizująca" historia ma przed sobą niewątpliwie przyszłość, lecz
nie taką, jak zaproponował Bagby. On sam zresztą nie przecenia wartości swych
propozycji, nie uważa ich też za szczególnie oryginalne.
Książka Bagby'ego warta jest uważnej lektury ze strony etnografów zajmują
cych się problemami kultury i badań międzykulturowych także dlatego, że zawiera
przemyślany i przejrzysty w y k ł a d zagadnień antropologii kulturowej, a także jej
historii, ze szczególnym uwzględnieniem pojęć kultury i cywilizacji oraz ich anali
zowania i wyjaśniania. Jest w i ę c ona nie tylko p e w n ą propozycją przebudowy nauki
historycznej, lecz także interesującym przewodnikiem po antropologii kulturowej,
szczególnie w ujęciu szkoły A. L . Kroebera.
Edward
A. I N K E L E S , D. H . S M I T H , Becoming
Modern,
Developing Countries, Harvard University Press, 1974.
Individual
Pietraszek
Change
in
Six
Wydawcy opatrzyli t ę pracę notą D. Lernera, informującą, że jest ona „książką
na dziesięciolecia", która będzie studiowana przez wszystkich pragnących zrozu
mieć ogromny proces rozwoju i modernizacji dokonany w minionym ćwierćwieczu.
Jest to jedno z niewielu fundamentalnych studiów na temat modernizacji, oparte
na przebadaniu wielkiej próby prawie 6000 osób z 6 krajów: Argentyny, Chile,
Izraela, Nigerii, Indii i Bangladeszu. Problem modernizacji, szczególnie krajów
Trzeciego Świata, przyciąga coraz bardziej u w a g ę badaczy od około 20 lat.
Podstawowym problemem omawianego dzieła jest pojęcie człowieka nowo
czesnego, jego cechy i drogi kształtowania się w krajach, które w latach 60-tych
należały do rozwijających się. Problem to więc istotny i dla współczesnego etnografa,
zarówno zajmującego się tymi krajami, jak i zainteresowanego ogólnym zjawiskiem
zmiany kulturowej i modernizacji. Autorzy przystąpili do formułowania koncepcji
RECENZJE
213
badań przed kilkunastu laty, a w 1966 roku ogłosili pierwsze, związane z nimi
studium w czasopiśmie „Sociometry" pt. The OM Scale: A Comparative
Socio-Psychological
Measure of Individual Modernity. Było to omówienie narzędzi ba
dawczych zastosowanych do badań, zwłaszcza „ogólnej miary nowoczesności" (OM —
Overall Measure of Modernity). Zastosowano do badań rozbudowany aparat ba
dawczy, w y m a g a j ą c y dużych środków finansowych i technicznych oraz licznych
współpracowników. Obok wielu wymienionych z nazwiska współpracujących uczo
nych i innych osobistości wspomniano w przedsłowiu o rzeszach pomagających stu
dentów, licznych programistach i analitykach przy komputerach, a także o wielkim
budżecie i stertach zużytego papieru.
W tej recenzji wypadnie się ograniczyć do krótkiego omówienia treści i wniosków
publikacji z dodaniem kilku uwag. W pierwszej z czterech części książki przedstawili
autorzy obszernie założenia i sposób wykonania badań, w drugiej problem mierzenia
indywidualnej nowoczesności, zwłaszcza przy zastosowaniu skali OM, w trzeciej
konteksty i przyczyny modernizacji, w czwartej zaś zawarli wnioski.
Rozdział wprowadzający (1) daje ogólny i pełen ekspresji pogląd autorów na
rolę nowoczesności we współczesnym świecie. Odnotować tu warto w a ż n e dla auto
rów wyznanie na temat dobrze nam znany i pozornie prosty: „Nasza teoria stwier
dza, że ludzie stają się nowocześni dzięki szczególnym dośwadczeniom życiowym,
jakim podlegają", zwłaszcza zaś poprzez doświadczenia zawodowe uzyskane w nowo
czesnych fabrykach (s. 6). Wiąże się to z polemicznym stanowiskiem autorów wobec
mocnego jeszcze w amerykańskiej psychologii społecznej przeświadczenia o decydu
jącym znaczeniu dla rozwoju osobowości okresu dzieciństwa i wczesnej młodości,
gdy człowiek podlega celowym zabiegom wychowawczym. Autorzy stwierdzają dalej
słabą znajomość problematyki człowieka przez ekonomistów zajmujących się zagad
nieniami rozwoju i wyrażają przekonanie, iż ich badania oparte na skali OM dopomogą w usunięciu tego niedostatku. Wyrażają w związku z tym krytyczne uwagi
o w p ł y w i e Freuda na amerykańską psychologię, a następnie starają się wykazać,
że Marks jako psycholog społeczny przewyższał Marksa ekonomistę, gdy w s k a z y w a ł
na siłę oddziaływania środowiska społecznego na jednostkę (s. 9-11). Podejmują
także polemikę z tymi antropologami społecznymi, którzy podkreślają przesadnie
odrębność każdej kultury, gdyż ich zdaniem odmienne kultury nie naruszają pod
stawowego ustrukturalizowania osobowości wszystkich ludzi, a więc wspólnej l u
dziom natury, dlatego możliwe jest i celowe formułowanie generalizacji ponadkulturowych. Oponują też przeciwko tezie, że modernizacja może być osiągnięta
tylko za cenę dużych strat psychicznych ludzi, którzy jej podlegają jako opartej
na obserwacji przypadków skrajnych. Wreszcie stawiają problem utożsamiania
modernizacji z importowaniem jej jako swoistego tworu cywilizacji zachodniej,
opowiadając się przeciw łączeniu modernizacji z westernizacją.
Z rozważań zawartych w rozdziale 2 w y m i e ń m y stwierdzone przez autorów
cechy człowieka nowoczesnego, a to: otwartość na nowe doświadczenia, gotowość
poddawania się zmianom społecznym, zdolność formułowania opinii o sprawach
wykraczających poza zasięg spraw prywatnych i lokalnych, szanowanie opinii od
miennych od w ł a s n e j , skłonność do zbierania informacji o świecie, orientacja ku
teraźniejszości i przyszłości, doskonalenie skuteczności działania, skłonność do pla
nowania na dalszą przyszłość, zaufanie do świata jako znajdującego się pod ludzką
kontrolą, pozytywna ocena zdolności technicznych, aspiracje zawodowe i związane
z wykształceniem, szanowanie godności innych niezależnie od okoliczności, zrozu
mienie dla prawidłowości procesów produkcyjnych. Autorzy rozważali także zagad
nienie pokrewieństwa i rodziny, praw kobiety, kontroli urodzeń, wieku starego,
religii, polityki, środków porozumienia, konsumpcji, uwarstwienia oraz przywiązania
do pracy. Te charakterystyczne cechy i zagadnienia, uzupełnione innymi kryteriami
214
RECENZJE
(wieku, płci, pochodzenia, rodzaju wykonywanej pracy i in.) stały się podstawą
opracowania wielodziałowego kwestionariusza OM. Dołączony jako aneks A kwe
stionariusz ten obejmuje 20 stron dokładnie zakodowanych p y t a ń i 7 stron p y t a ń
uzupełniających (s. 320-347). Jest on na pewno wart uważnej analizy i p r z e m y ś l e
nia dla w ł a s n y c h wniosków.
Pomijając treść szczegółowych rozważań kilkunastu rozdziałów warto wspom
nieć o zagadnieniu podniesionym w rozdziale 16: pochodzenie miejskie a wiejskie,
gdzie autorzy poddali analizie stopień nowoczesności osób badanych w e d ł u g pocho
dzenia z miasta lub ze wsi podkreślając, że różnice na korzyść populacji miejskiej
wynikają raczej z gorszego na wsi wykształcenia, aczkolwiek przy równych po
ziomach wykształcenia tradycjonalizm wśród w i e ś n i a k ó w jest znacznie większy niż
wśród mieszkańców miast wiejskiego pochodzenia (s. 235). Kryterium wiejskiego
pochodzenia było jednak niezbyt konsekwentnie określone w tych badaniach. Wy
brano słusznie do analizy przeciwstawne typy osiedli miejskich i wiejskich pomi
jając formy pośrednie (s. 369 i n . ) , uznając za miasta osiedla liczące ponad 20 000
mieszkańców, za wsie zaś osiedla do 2000 i wyraźnie rolnicze. Pochodzenie miejskie
lub wiejskie określano przez różną dla każdego z badanych krajów liczbę lat prze
żytych w dzieciństwie w jednym z tych środowisk. Warto przypomnieć tu jeszcze
wniosek autorów na temat roli miast w procesie modernizacji, ten mianowicie, że
sama kultura miejska jako taka nie czyni ludzi nowoczesnymi. Modernizację wsi
można przeprowadzić przez rozwinięcie tam instytucji odpowiadających wymogom
współczesnej cywilizacji (s. 228-229).
W ostatniej części zwraca u w a g ę k o ń c o w e podsumowanie i wnioski dotyczące
znaczenia indywidualnej modernizacji oraz politycznych perspektyw rozwoju nowo
czesnego człowieka. Podniesione zostało tu duże znaczenie ważnej, a nie zawsze
w ł a ś c i w i e uznawanej zasady, że rozmiary postępu nie mogą być mierzone tylko
wskaźnikami dochodu narodowego na głowę mieszkańca określonego kraju, lecz
że „rozwój wymaga przekształcenia całej natury człowieka, stanowiącego zarazem
narzędzie dla dokonania jeszcze większego wzrostu, jak równocześnie jeden z naj
ważniejszych celów samego procesu rozwoju" (s. 289). Przyznano, że niedorozwój
społeczny jest uwarunkowany przez określony stan u m y s ł o w y społeczeństwa.
Autorzy podkreślili zasadniczą trudność skonstruowania modelu nowoczesnego
człowieka oraz fakt, iż oni sami nie poszli śladem tych socjologów, którzy stworzyli
ogólne koncepcje pewnych t y p ó w idealnych osobowości społecznej, jak Redfield,
Riesman czy inni, lecz próbowali skonfrontować swoją koncepcję z danymi empi
rycznymi i na podstawie tych danych stworzyć ostatecznie model nowoczesnego
człowieka. Zgodnie z nimi wyróżniają się przede wszystkim cztery charakterystyczne
cechy tego człowieka. Jest on mianowicie aktywnym obywatelem, posiada wyraźne
odczucie osobistej efektywności, jest w znacznym stopniu niezależny od tradycyjnych
autorytetów, szczególnie przy podejmowaniu decyzji dotyczących własnych spraw,
jest wreszcie gotów do podejmowania nowych doświadczeń i idei, ma więc u m y s ł
otwarty i czynny poznawczo (s. 290).
Badania empiryczne doprowadziły do skorygowania założeń wyjściowych w nie
których ich punktach, szczególnie w odniesieniu do roli pracy w przemyśle jako
czynnika modernizującego osobowość ludzką. Okazało się, że inne rodzaje pracy
w miastach mogą w p ł y w a ć na ludzi jeszcze bardziej modernizująco przez dostar
czanie im m. in. bardziej zróżnicowanego pola doświadczeń w życiu. Także samo
znaczenie pracy okazało się mniej doniosłe, niż zakładali autorzy, w i ę c na skali
czynników determinujących modernizację pierwsze miejsce zajęło wykształcenie,
następnie niemal jednakowo w a ż n e okazało się oddziaływanie pracy (i środowiska
pracy) oraz środków masowego przekazu. W p ł y w miasta jako takiego miał, jak za
znaczono w y ż e j , mniejsze znaczenie, podobnie jak w p ł y w pochodzenia
215
RECENZJE
Wyniki badań Inkelesa i Smitha mogą się w y d a ć skromne, a nawet banalne
w swych ostatecznych wynikach (poza sferą obliczeń komputerowych i wskaźników,
lecz wrażenie takie byłoby niesłuszne. Wydaje się, że największą siłą pizedstawionego opracowania jest jego wartość dowodowa dla poprawności uogólnień charak
teryzujących współczesnego człowieka. Narastanie ukazanych przez autorów cech
człowieka wyzwolonego od „tradycyjnych" ograniczeń i zależności, w y w o d z ą c y c h się
ze wspólnoty pierwotnej lub feudalizmu, można odnaleźć np. już dawno u rhłopów
polskich, gdy zwłaszcza u schyłku X I X wieku zaczęli tworzyć swój ruch polityczny
i opuszczać wsie w poszukiwaniu pracy oraz później, gdy podejmowali masowo
pracę w socjalistycznych zakładach przemysłowych. Ukazany przez Inkelesa i Smitha
człowiek nowoczesny nie jest odniesiony do jakiegoś konkretnego przedziału czaso
wego, choćby do trzeciej ćwierci X X wieku, której dotyczą badania, lecz do całej
współczesnej epoki, która zaczęła się dla wielkich mas ludzkich Europy i Ameryki
głęboko w X I X wieku. Cechy tej nowoczesnej osobowości możemy odnaleźć jeszcze
u starożytnych Greków, później zaś w Europie czasów nowożytnych. Dlatego może
się w y d a ć słabo uzasadnione przyjęcie terminu „nowoczesny" (modern) na okre
ślenie tego typu osobowości ludzkiej, lecz autorzy przyznali, że zdają sobie sprawę
z jego względnej umowności; spośród proponowanych innych określeń (np. aktywny,
postępowy) żaden nie w y d a w a ł się lepszy. „Nowoczesny" oznacza więc u autorów
nie to, co „nowy", „zgodny z duchem czasu", lecz syndrom cech, które zdają się
mieć charakter ponadczasowy i oznaczają ludzi o otwartej umysłowości, skłonnych
•do innowacji. Syndrom ten został w omawianych badaniach odniesiony do naszych
czasów i do społeczeństw poddanych uprzemysłowieniu i urbanizacji, mających
rozwinięty system komunikowania itd. Nowoczesność potraktowano jako zespół
wzajemnie uwarunkowanych cech występujących w różnym nasileniu u osób z róż
nych środowisk kulturowych i dających się mierzyć.
Dodać warto na zakończenie, że zamieszczony w tej książce wykaz literatury
dotyczącej problematyki modernizacji jest niezbyt obfity (ok. 100 pozycji) i zawiera
publikacje wyłącznie anglosaskie, przeważnie amerykańskie (nie licząc paru pozycji
klasycznych). Trudno tego nie uznać za jeszcze jeden dowód ograniczonej znajomości
spraw współczesnego świata i badań prowadzonych w innych krajach, jaką w y k a
zują zazwyczaj amerykańscy przedstawiciele nauk społecznych. Tylko nieliczne
pozycje wskazują pośrednio na wykorzystanie w nich innych opracowań i źródeł
nie tylko anglosaskich. Ciekawie są opracowane przypisy, bardzo obfite i zamieszczo
ne po tekście, uzupełniające go w istotny sposób.
W Stanach Zjednoczonych liczą się poważnie badania, na które wydano przy
najmniej milion dolarów. Można przypuszczać, że na omówione badania wydano
nawet w i ę c e j i nie bez pewnego pożytku. Dobór badanych krajów i grup ludności
b y ł jednak niezbyt reprezentacyjny dla „modernizującego się" świata. Można zadać
pytanie, jakie byłyby wnioski autorów, gdyby uwzględnili też inne społeczeństwa
o wysokiej, starej kulturze oraz ludy o kulturach prostych, pierwotnych. Przepro
wadzenie podobnych badań na terenie Europy, gdzie można znaleźć spore enklawy
słabo zmodernizowane, nie wyłączając krajów wysoko rozwiniętych, przy u w z g l ę d
nieniu perspektywy historycznej, mogłoby też w istotny sposób wzbogacić i chyba
również skorygować wnioski wyprowadzone z badań w sześciu wymienionych k r a
jach trzech k o n t y n e n t ó w .
!
Edward
1
Pietraszek
Autorzy pragnęli włączyć do badań także jeden z mniej rozwiniętych krajów
socjalistycznych, biorąc pod u w a g ę Polskę i Rumunię. Ostatecznie przeprowadzono
odpowiednie badania w Rumunii, lecz ich wyniki nie zostały opracowane w terminie,
który by umożliwił uwzględnienie ich w tej książce.
216
RECENZJE
, B E Y O N D T H E C O M M U N I T Y : S O C I A L P R O C E S S I N E U R O P E . Edited by
Jeremy Boissevain (University of Amsterdam) and John Friedl (Ohio State Univer
sity), Published for the European-Mediterranean Study Group of the University
of Amsterdam by the Departament of Education and Science of Netherlands
(Ministrie van Onderwijs en Wetenschappen) the Hague 1975, s. 183.
W ciągu ostatnich kilkunastu lat wzrosło wśród antropologów zainteresowanie
Europą, rosną również zadania antropologii jako nauki społecznej zajmującej s i ę
całą ludzkością, nie tylko tzw. ludami prymitywnymi. Duża różnorodność i zawiłość
spraw europejskich sprawia, że jest to ważny obszar zarówno dla rozważań teore
tycznych, jak i bezpośrednich badań terenowych, przy czym g ł ó w n y trend tych
badań dotyczy gwałtownych procesów, których areną jest Europa, oraz odbijających
się na ludności skutkach tych przemian. Przykładem tych zainteresowań może być
sesja zorganizowana w Instytucie Ludwika Uhlanda w Tybindze w 1966 г., której
celem było przedyskutowanie metod i osiągnięć etnografii skierowanej ku proble
mom współczesności >, a także opracowania na ten temat pojawiające się głównie
po 1960 roku.
Trzynaście artykułów zamieszczonych w omawianym tomie opracowano na
podstawie dyskusji oraz referatów wygłoszonych na sympozjum pn. „Znaczenie ma
łych społeczności w kontekście (ponad-)narodowych procesów w Europie", zorgani
zowanego przez European-Mediterranean Study Group of the University of Amster
dam przy znacznym udziale holenderskiego Ministerstwa Oświaty w dniach. 25-29
czerwca 1973 roku w Amsterdamie. Cztery pierwsze artykuły odnoszą się do Włoch,
następne do Hiszpanii, Francji, Szwajcarii, Holandii (dwa), Irlandii oraz Norwegii
(dwa). Za przedmiot rozważań autorzy obrali sobie mniejszości narodowe, takie j a k
Lapończycy w Norwegii, Niemcy z płd. Tyrolu oraz małe grupy społeczne wydzie
lone z jakiegoś regionu czy prowincji, w stosunku do których termin „wieś" nie
zawsze jest adekwatny. Na określenie tych grup używają zamiennie terminów
„local community", „smali community", określenia te w d o s ł o w n y m tłumaczeniu
stosuję w poniższym omówieniu. Wszystkie artykuły są oparte na badaniach tere
nowych.
Do stosunkowo niedawna antropolodzy z zachodniej Europy prowadzili bada
nia przede wszystkim wśród ludów trzeciego świata, a jeśli zajmowali się Europą,
to skupiali się na studiowaniu małych grup ludzkich wyizolowanych z ich o g ó l n o
narodowego podłoża, traktowanych ahistorycznie. Sytuację w y w o ł a n ą przez taką
p o s t a w ę ilustruje w y p o w i e d ź jednego z antropologów wyrażona jeszcze w 1973 roku:
„Odległość pięciu kilometrów między dwoma europejskimi wioskami, z punktu w i
dzenia antropologii społecznej, jest dłuższa niż te same pięć kilometrów w większości
innych części świata" (s. 11).
Obecny zwrot w antropologii Europy w y w o ł a n y jest kilkoma czynnikami. Wy
mienia się tu m. in. deficyt funduszy na badania ludów prymitywnych, spowodo
wany wzrostem liczby absolwentów antropologii. W tej sytuacji łatwiej jest studio
w a ć społeczeństwo we w ł a s n y m kraju albo krajach sąsiednich, niż np. jechać
w góry Nowej Gwinei. U podłoża leżą także przyczyny natury politycznej, miano
wicie wyzwalanie się z zależności kolonialnej państw trzeciego świata, które
kształcą w ł a s n e kadry naukowe i niezbyt chętnie widzą u siebie byłych kolonistów.
Istnieją również inne przyczyny dla koncentrowania badań w Europie, na co
zwraca u w a g ę we wstępie J . Boissevain. Jednym z zadań nauk społecznych jest
analiza stosunków i procesów społecznych, które nastąpiły w przeszłości, zrozumienie
teraźniejszości i na tej podstawie snucie prognoz na przyszłość. Otóż antropolog
1
G . Kloska, recenzja, „Etnografia Polska", t. 15: 1971, z. 1, ss. 345-346.
RECENZJE
217
pracujący w Europie ma do czynienia ze społeczeństwami na różnym stopniu roz
woju, inaczej niż to jest u l u d ó w prymitywnych. Te bowiem zmierzają dopiero ku
wielkiej industrializacji, centralizacji, urbanizacji, biurokratyzacji etc. Analiza pro
c e s ó w europejskich i problemów małych społeczności w Europie może w przyszłości
uchronić społeczeństwa trzeciego świata przed nieprzewidzianymi konsekwencjami
tych przemian, pozwoli uniknąć na tym terenie raz już popełnionych błędów
w Europie. Ponadto wymienione w y ż e j procesy takie, jak narodowa integracja,,
industrializacja, urbanizacja, konflikty klasowe i ekonomiczne najszybciej rozwinęły
się właśnie na kontynencie europejskim, wobec czego badania takie mogą dać zna
jomość istotnego zespołu współzależności dla perspektywicznego poznania rozwoju
różnych instytucji. Instytucje państwowe, aparat władzy lokalnej i miejscowy
kapitał są g ł ó w n y m i instrumentami eksploatacji opóźnionych w rozwoju okolic,
zwłaszcza okręgów rolniczych. Badanie s k u t k ó w tej eksploatacji stanowi tylko
część zadania antropologa, istotne jest również odkrycie źródeł niesprawiedliwości
i zatrzymanie jej dalszego postępu.
Najistotniejszym jednak bodźcem skłaniającym do badań współczesnego społe
czeństwa Europy jest poważny brak głębszych studiów wynikających z długoletnich
zaniedbań. Znacząca jest w tej mierze w y p o w i e d ź Thomasa Crumpa (The Context
of European Anthropology:
Lesson from Italy), który stwierdził, że kiedy w 1972 roku
rozpoczynał studia nad małymi społeczeństwami Włoch, w Bibliotece Królewskiego
Instytutu Antropologicznego w Amsterdamie znajdowało się jedynie 5 antropolo
gicznych prac odnoszących się do tego kraju, gdy tymczasem opracowań dotyczących
Nigerii mogło być 50 razy w i ę c e j . Jest to wymowny rezultat nastawienia się na
badanie l u d ó w egzotycznych i poszukiwania egzotyki. Wszyscy prawie autorzy
zamieszczonych w omawianym tomie esejów podkreślają podobne braki i związane
z tym trudności, jakie napotykają przy prowadzeniu prac badawczych z danego
zakresu.
Drugim istotnym problemem, co do którego współautorzy niniejszego tomu
są zgodni, jest konieczność zmiany dotychczasowych metod i technik badawczych
lub raczej wypracowanie nowych dla potrzeb współczesnej antropologii, stawiającej
sobie za cel badanie bieżących procesów zachodzących w społeczeństwach europej
skich. Okazuje się, że stosowany przy badaniu społeczeństw plemiennych funkcjonalizm-strukturalizm w odniesieniu do obszaru Europy nie spełnia swojej roli, jest
niezdolny do rejestrowania i analizy zachodzących tam g w a ł t o w n i e procesów.
J . Boissevaiu podkreśla to mocno we wstępie, że „nowe procesy w y m a g a j ą nowych
teorii". Rozwiązanie tego dylematu widzą autorzy na ogół w badaniach interdyscy
plinarnych ~. powodzeniem stosowanych w innych naukach. Jeszcze niedawno opo
wiadali się niektórzy antropologowie za ścisłą specjalizacją i trzymaniem się jednej
linii badawczej (s. 15). Z perspektywy czasu można stwierdzić, że postawa ta wy
pływała ze specyficznego celu badawczego, jaki im przyświecał, gdyż dotyczył kul
tur i instytucji tradycyjnych. Autorzy przedstawianej pozycji reprezentują natomiast
punkt widzenia w y w o ł a n y aktualnymi potrzebami antropologii jako nauki społecz
nej. Wszyscy oni zanim zajęli się wyłącznie tą dyscypliną, pracowali na polu po
krewnym. Niektórzy zaczynali jako historycy, kilku interesowało się problemami
wchodzącymi w zakres nauk polityczno-ekonomicznych. Wyrażają pogląd, iż teraź
niejszość i przyszłość problemów antropologicznych nie może być oddzielona od
dyscyplin pokrewnych. Propagują potrzebę większego zunifikowania i integracji
struktury teoretycznej wszystkich nauk społecznych. Ich zdaniem istniejące dziś
jeszcze między nimi granice powodują borykanie się z różnymi trudnościami, ha
mują i utrudniają zrozumienie społeczeństwa ludzkiego. Obrazowo przeszkody te
sumuje cytowany już T. Crump: „Nie jest łatwo antropologom rozstrzygnąć proble
my włoskie. Nie mogą oni w swej pracy opierać się wyłącznie na metodach i tech-
•218
RECENZJE
nikách w ł a ś c i w y c h ich dyscyplinie; antropolog musi być także ekspertem z dziedzi
ny historii, literatury, demografii, ekonomiki Włoch; musi dokładnie przeanalizować
bogate dane z tych dziedzin, przeważnie dostępne tylko we Włoszech" (s. 24).
Stosując w praktyce preferowane przez siebie metody autorzy nie skupiają się
na lokalnych społecznościach jako przedmiotach badań samych w sobie. Służą
im one za punkt wyjścia do szerszych rozważań natury ekonomicznej, demograficz
nej, politycznej, społecznej. Robert Wade (The Base of a „Centrifugal
Democracy":
Party Allegiance in Rural Central Italy) pisząc o Toskanii odnosi się krytycznie do
pewnych uogólnień sformułowanych przez nauki polityczne, według których Włochy
są „odśrodkowo demokratyzowane". John Davis (Beyond the Hyphen: Some Notes
and Documents on Community — State Relations in South Italy) dostarcza kilku
obserwacji dotyczących w e w n ę t r z n e g o funkcjonowania administracji na południu
Włoch, gdzie w niewielkiej prowincji Basilicata przywódcy z w i ą z k ó w zawodowych
robotników mają pewien pozytywny w p ł y w na wytyczne ogólnonarodowej polityki.
Z kolei Phillip Т. Katz (Village Responses to National Law. A Case from the
South Tyrol) ukazuje stosunek niemieckiej mniejszości narodowej z południowego
Tyrolu, pragnącej zachować s w ą etniczną niezależność, do prawa ogólnowłoskiego.
Donny Meertens (South from Madrid: Regional Elites and Resistance)
badając
wzrastającą falę robotniczych strajków w Andaluzji podkreśla jednocześnie zna
czenie regionalnych skupisk o wyrobionej świadomości klasowej w walce z nie
sprawiedliwością społeczną. Ukazuje to na tle historycznego zróżnicowania Hiszpanii.
Soon Young Song Yoon .(Provencal Wine Cooperatives) na podstawie analizy trzech
spółdzielni z płd.-wsch. Francji, uprawiających w i n n ą latorośl, dowodzi, że sukce
sywne przechodzenie do zindustrializowanej kapitalistycznej gospodarki rolnej miało
dla społeczeństwa wiejskiego, głównie dla gospodarstw chłopskich tego regionu,
skutek zarówno zachowawczy, jak i modernizujący. Dzięki spółdzielniom tym
zachowała się warstwa chłopska dostosowana do w y m o g ó w współczesnej gospo
darki. Daniela Weinberg (Swiss Society and Part Society: Organizing
Cultural
Pluralism) przedstawia federacyjną strukturę wewnętrzną Szwajcarii, w skład k t ó
rej wchodzą trzy narodowości konsekwentnie stawiające opór ingerencji central
nego rządu. Dwa studia dotyczące Holandii naświetlają nieprzewidziane skutki
narodowych i międzynarodowych procesów, których areną są Niderlandy. Jojada
Verrips (The Decline of Small-Scale Farming in a Dutch Village) bada współzależ
ność zachodzącą między ogólnonarodowymi a regionalnymi przemianami, podaje
kilka specyficznych przykładów ilustrujących relacje między społecznościami lokal
nymi a całym holenderskim społeczeństwem. Lodevijk Brunt (Social Change in
a Dutch Village) przedstawia zaś migracje w e w n ę t r z n e w zachodniej Holandii, mia
nowicie ucieczkę ludności z wielkich miast na w i e ś oraz stosunek miejscowej lud
ności do obcych przybyszów. Mart Bax (On the Increasing of the Small
Community
in the Irish Political Process) analizuje w p ł y w małych społeczności w Irlandii na
politykę, który jest n a s t ę p s t w e m wzrostu ogólnonarodowego dobrobytu. Tom ten
kończą dwa studia o Norwegii. Walling Т. Gorter (Ethnic Identity,
Resource
Management
and Nation Building in Northern Norway)
dostarcza przykładów
ilustrujących wysuniętą uprzednio tezę, że wzrost integracji narodowej niekoniecznie
niszczy małe społeczności złożone z różnych grup etnicznych. Helle G . Snell i Tom
Snell (Samish Responses to Processes of National Integration) przedstawiają pro
cesy integracji narodowej, które zmniejszają trudności będące przeszkodą w unifi
kacji kulturowej całego kraju, z drugiej strony dostarczają lapońskiej mniejszości
nowych środków pozwalających na utrzymanie i ochronę autonomicznej niezależ
ności.
Większość tych studiów podkreśla wysoki stopień centralizacji będącej wynikiem
wysokiego poziomu integracji państw europejskich. Pokazują jednocześnie wzmaga-
219
RECENZJE
nie się ruchów autonomicznych wśród mniejszości narodowych i grup regionalnych.
Na podkreślenie zasługuje fakt, że procesy te niejednokrotnie przedstawione są na
tle analogicznych zmian rozgrywających się w innych częściach Europy np. w Walii,
Szkocji czy kraju Basków. W swoich wywodach autorzy ci sugerują, iż ruchy tego
rodzaju mogą być w s t ę p e m do uzyskania niezależności autonomicznej przez grupy,
które jej jeszcze nie posiadają. Snują analogie między ruchami robotniczymi a akcja
mi aranżowanymi na wsi przez chłopów dowodząc, że istnieje między nimi struktu
ralne i ideologiczne podobieństwo.
Omawiana publikacja jest traktowana jako pierwszy krok do dyskusji nad
kształtem współczesnej antropologii, którą jeden z autorów nazywa „antropologią
narodowych i międzynarodowych procesów". Studia te dotyczą jedynie Europy za
chodniej i, jak podkreślono w zakończeniu, przyszłe publikacje muszą ten brak
skorygować. Ś w i a t staje się coraz bardziej zurbanizowany, scentralizowany i o na
rastającej orientacji socjalistycznej. Analiza problemów urbanizacji, wzajemnych
powiązań ekonomicznych i politycznych, łącznie ze stanem administracji, także
społeczeństw socjalistycznych uznana została przez autorów omawianych studiów
za nieodzowną.
Wanda
Czapran