-
Title
-
Szałaśnictwo w Karpatach Polskich w świetle prac zespołowych w r. 1960 / ETNOGRAFIA POLSKA 1962 t.6
-
Description
-
ETNOGRAFIA POLSKA 1962, t.6, s.321-329
-
Creator
-
Kopczyńska-Jaworska, Bronisława
-
Date
-
1962
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:469
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Archeologii i Etnologii PAN
-
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:514
-
Text
-
B
A
D
A
BRONISŁAWA
N
I
A
E
R
E
N
O
W
E
KOPCZYŃSKA-JAWORSKA
SZAŁASNICTWO
W
T
W
KARPATACH
POLSKICH
ŚWIETLE PRAC ZESPOŁOWYCH W ROKU
1960
1
Na wiosnę 1960 r. polska Komisja do Badań Kultury Ludowej w Kar
patach postanowiła pomimo trudnych warunków organizacyjnych przy
stąpić do badań terenowych. Prace badawcze zgodnie z założeniami progra
mowymi Komisji powinny były zdążać przede wszystkim do pełnego
opisu kultury pasterskiej. Opis ten* miał się stać przyczynkiem do wyjaś
nienia genezy pasterstwa górskiego w Karpatach, przynosząc zarazem
trwały udział w badaniach nad teorią kultury w ogóle. Wreszcie inicjaty
wie podjęcia badań przyświecały i cele praktyczne; wobec szybko zacho
dzących zmian w życiu wsi polskiej chodziło również o ustalenie roli,
jaką gospodarka wypasowa pełni w życiu dzisiejszej wsi góralskiej. Biorąc
pod uwagę możliwości realizacji powyższych założeń w roku 1960, posta
nowiono dokonać inwentaryzacji wszystkich czynnych w sezonie letnim
szałasów, czyli tradycyjnych gospodarstw zespołowego wypasu owiec.
Po zebraniu wstępnych wiadomości dotyczących rozmieszczenia szała
sów (zarówno z materiałów dotychczasowych badań, jak i przede wszyst
kim od instytucji nadzorujących gospodarkę hodowlaną na tym terenie)
przydzielono, po uprzednim porozumieniu z zainteresowanymi badaczami,
poszczególnym ośrodkom różne odcinki Karpat dla przeprowadzenia prac
terenowych.
Każdy z badaczy otrzymał instrukcję dotyczącą zleconego mu zadania
badawczego, wycinek mapy z przypuszczalnym miejscem lokalizacji sza
łasu oraz wzór karty rejestracyjnej szałasu i szczegółowy kwestionariusz
dotyczący gospodarki pasterskiej.
I. P R Z E B I E G B A D A Ń
Badaniami objęto cały teren Karpat Polskich, począwszy od granicy
wschodniej aż po Śląsk Cieszyński na zachodzie. Do prac badawczych
1
Referat sprawozdawczy wygłoszony na międzynarodowej konferencji w S m c
kowcu w listopadzie 1960 r.
Etnografia
P o l s k a , t. V I
21
322
BRONISŁAWA
KOPCZYŃSKA-JAWORSKA
włączyły się różne ośrodki etnograficzne z całej Polski. I tak, posuwając
się od zachodu:
4 punkty w Beskidzie Śląskim przebadał Zakład Etnografii I H K M Kraków
Zakład Etnografii UŁ Łódź
15 punktów w Żywieckiem
Zakład UJ Kraków
2 punkty w Babiogórskiem
Muzeum Zakopiańskie
3 punkty na Orawie
8 punktów w Gorcach
Muzeum w Rabce
i Beskidzie Wyspowym
• Zakład Etnografii UŁ Łódź
2 punkty w Gorcach
Zakład Etnografii Ogólnej i Socjologii
wieś Ochotnicę w Gorcach
UJ Kraków
Muzeum Etnograficzne w Krakowie
16 punktów w Sądeckiem
3 punkty w Beskidzie Niskim - Muzeum Etnograficzne w Krakowie
20 punktów w Beskidzie Niskim • Zakład Etnografii I H K M Kraków —
Zakład Etnografii I H K M Warszawa
27 punktów w Bieszczadach
Zakład Etnografii I H K M Kraków i Łódź
5 punktów w Tatrach
Ogółem przebadano 106 punktów, przy czym w badaniach wzięło
udział 28 osób, z czego 22 etnografów (K. Adamus, K. Apanańska, M . Bier
nacka, M . Bujakowa, J. Bujak, K. Chojnacki, B. Jaworska, W. Jostowa,
J. Kamocki, J. Kowalik, A. Lewicka, K. Łapińska, M . Maśliński, H . Mittelsteadt, I . Nizińska, G. Ogorzałkowa, J. Olędzki, E. Pietraszek, J. Pluciński,
L. Szwangrub, J. Tomasik i D. Tylkowa) oraz 3 fotografów i 3 osoby spo
rządzające rysunki.
Trudno obliczyć z całą dokładnością, ile czasu zajęły badania, gdyż
prowadzone były bądź w sposób ciągły, bądź w czasie powtarzających
się wypadów w teren. Ponadto nieporównywalny jest czas potrzebny do
zarejestrowania szałasu z czasem potrzebnym do przeprowadzenia szcze
gółowego wywiadu. Licząc średnio, na 1 punkt badawczy zużyto dzienną
pracę 3 osób.
W t y m miejscu nadmienić trzeba, że z małymi wyjątkami koszty badań
sfinansowały instytucje, które delegowały na nie swych pracowników.
I I . SZCZEGÓŁOWA T E M A T Y K A B A D A N
Badania pomyślane były dwupłaszczyznowo, czego odbiciem była an
kieta i kwestionariusze, które otrzymali badacze.
Ankieta, nazwana ,,Kartą rejestracyjną szałasu", miała służyć do ze
brania w terenie podstawowych danych informujących o rozmiarach w y
pasu szałaśniczego owiec, jak również o występowaniu wypasu indywi
dualnego (np. krów). Uwzględniała więc dane dotyczące: 1. lokalizacji,
SZAŁASNICTWO W K A R P A T A C H
POLSKICH
323
powierzchni, położenia i własności pastwiska; 2. szałasów owczych, ich
ilości, osoby kierownika szałasu, ilości wypasanych owiec i innych zwie
rząt, ilości i pochodzenia właścicieli owiec, ilości i miejsca zamieszkania
pasterzy; 3 dotyczące ewentualnego wypasu indywidualnego na tym sa
mym pastwisku, na którym znajduje się szałas zespołowy; 4. zagospodaro
wania hali, polany, zabudowań, koszenia i koszarowania pastwiska
oraz ewentualnej gospodarki rolnej na t y m terenie.
Kwestionariusz zawierał wytyczne do badań pogłębionych. Specjalną
uwagę zwrócono na stosunki własnościowe, zagadnienia organizacji ze
społu wypasowego, obowiązków i korzyści właścicieli pastwisk i owiec.
Z zakresu gospodarki kwestionariusz rozwijał zagadnienia produkcji mlecz
nej oraz uwzględniał podstawowe dane dotyczące budownictwa paster
skiego.
III. W Y N I K I BADAŃ
Wyniki badań wyglądają następująco: w 106 przebadanych punktach
sporządzono 91 .,kart szaiasów" oraz 30 szczegółowych wywiadów dotyczą
cych organizacji i gospodarki pasterskiej. Dla 13 budynków sporządzono
dokumentację architektoniczną, wykonano ok. 100 rysunków i planów
dotyczących wnętrza i sprzętu szałasowego oraz ponad 600 fotografii.
Analizując uzyskany materiał widzimy, że odnośnie do zagadnienia
własności pastwisk i związanych z nimi organizacji wspólnego wypasu
materiały z badań tegorocznych potwierdziły wyniki badań dotychcza
sowych z tego zakresu, uzupełniając je jedynie nowymi danymi z terenów
nie badanych po ostatniej wojnie, jak Babiogórskie i Beskid Wyspowy,
znanych nam jedynie z badań międzywojennych.
W świetle badań możemy stwierdzić, że do końca ostatniej wojny w y
pas zbiorowy owiec. tzw. szałasy,
organizowany był: 1. w przeważającej
części Karpat Polskich na terenach współwłasności chłopskiej, przy czym
w większości wypadków tereny te były fizycznie nie podzielone (Śląsk,
Żywieckie, Babia Góra, Tatry, Gorce); 2. jedynie gdzieniegdzie w Beski
dzie Śląskim oraz powszechnie w Beskidzie Wyspowym występowały
zrzeszenia wypasowe, gdzie każdy z członków zrzeszenia oddawał w użyt
kowanie szałasu polanę będącą jego własnością indywidualną. Oprócz tego
w Gorcach i w Beskidzie Sądeckim organizowano również wypas oparty na
pastwiskach będących indywidualną własnością organizatora wypasu. Za
znaczyć należy, że zarówno w zrzeszeniach, jak i w wypadku pastwisk i n
dywidualnych właściwym miejscem wypasu był las wielkiej własności
albo państwowy, dzierżawiony, lub też użytkowany na prawach serwi
tutowych; 3. na Orawie i na Spiszu polskim spotykamy ponadto szałasy
321
BRONISŁAWA
KOPCZYŃSKA-JAWORSKA
organizowane na pastwiskach urbarialnych. Są to jedyne okolice Polski,
gdzie spotykamy tego typu wspólnoty.
Po ostatniej wojnie szałaśnictwo początkowo zachowuje swoje dawne
rozmiary, a nawet wzrasta, by począwszy od roku 1950 z wolna chylić się
ku upadkowi. Tereny współwłasności pastwiskowej oraz urbarialne pozo
stały w dalszym ciągu w rękach chłopów, dzięki czemu możliwe było
utrzymanie się pasterstwa, natomiast na skutek ochrony lasów, a co za
tym idzie, zakazu wypasów, tradycyjne zrzeszenia wypasowe straciły pod
stawy, ustępując (rzecz paradoksalna w gospodarce socjalistycznej) i n i
cjatywie prywatnej, przejawiającej się w organizowaniu szałasów, co praw
da małych i nielicznych, ale na pastwiskach prywatnych.
Wewnętrznie organizacja zespołu wypasowego na poszczególnych
terenach kształtuje się w różny sposób, nie zawsze ściśle związany z sy
tuacją własnościową. Wszędzie spotykamy najemnych pasterzy opiekują
cych się stadami owiec za stałe, z góry określone wynagrodzenie, oblicza
ne bądź od dnia pracy, bądź uzależnione od ilości i mleczności inwentarza
(dni bacowania na Śląsku i w Beskidzie Wyspowym). Tradycyjne wyna
grodzenie serem dopiero w ostatnich latach zaczyna ustępować wynagro
dzeniu pieniężnemu. Pasterze zatrudnieni są obecnie wszędzie tylko na se
zon wypasowy, jednakże na Śląsku i na pograniczu Sądeckiego żywa jest
tradycja pasterzy szałasowych, służących przez cały rok bądź u gospoda
rzy posiadających większe stada owiec (wsie Brenna i Wisła), bądź u bacy,
organizatora szałasu (wieś Szczawa).
Rozmaicie układa się sprawa kierownictwa pracami szałasowymi i po
mocy w tej pracy właścicieli owiec i pastwisk:
Na Śląsku Cieszyńskim współwłaściciele pastwisk i owiec kierują ze
społowo gospodarką, przy czym w celu usprawienia pracy wybierają jed
nego gospodarza, tzw. szalaśnika, który bezpośrednio dogląda prac wynaję
tych pasterzy. Wszyscy współwłaściciele biorą czynny udział w pomocni
czych pracach na szałasie. Wyprodukowanym serem dzielą się proporcjo
nalnie do ilości oddanych owiec na szałas, przy czym ser rozdzielany jest
bez reszty.
Na Żywiecczyźnie współwłaściciele pastwiska i owiec sami kierują na
zmianę gospodarką na szałasie, przy czym zmieniają się co sezon. Właści
ciele owiec otrzymują część sera w umówionej z góry ilości (licząc od
sztuki oddanego inwentarza). Pozostały ser po opłaceniu kosztów utrzyma
nia szałasu (np. wynagrodzenia pasterzy) dostaje gazdujący w danym
roku tytułem wynagrodzenia za pracę i jako zarobek. Ten ostatni zależy
od sezonu: raz jest większy, raz mniejszy. Kolejność kierowania gospodar
ką przez współwłaścicieli jest stała.
2
2
Gazdujący współwłaściciel albo sam pracuje na szałasie, albo najmuje oprócz
pasterzy bacę, który prowadzi gospodarkę mleczną.
SZAŁASNICTWO
W
KARPATACH
POLSKICH
325
Formę przejściową pomiędzy organizacją śląską i żywiecką można było
do ostatniej wojny spotkać w Beskidzie Wyspowym. Właściciele owiec
wnosząc do gospodarki szałasowej pastwiska, będące ich własnością indy
widualną, gospodarowali na szałasie na zmianę po kilka dni w zależności
od ilości owiec (np. właściciel 10 owiec bacował 1 dzień), jak również
w niektórych wypadkach długość bacowania zależała od miejsca postoju
szałasu (np. każdy pasł na swojej polanie, którą wnosił do wspólnej gospo
darki).
W Tatrach koszty związane z szałasem oraz ryzyko gospodarki ponosi
z roku na rok ten sam gospodarz, zwany bacą, przy czym nie musi on być
koniecznie współwłaścicielem pastwiska. Zarobek jego stanowi nadwyżka
sera pozostała po zapłaceniu dzierżawy za pastwisko i oddaniu części
sera właścicielom owiec i opłaceniu wszystkich innych kosztów utrzymania
szałasu. Obecnie właściciel owiec dostaje umówioną ilość sera od sztuki
(np. 3 kg); do I wojny światowej stosowano mierzenie mleczności owiec
i proporcjonalny do tego podział sera.
W wyniku badań stwierdzono, że typ organizacji tatrzańskiej rozpo
wszechnia się coraz bardziej na terenach sąsiednich. Przyczyną tego jest
słabnące zainteresowanie ogółu gospodarzy pasterstwem na skutek i n
nych możliwości zarobkowania. Inicjatywa organizowania szałasu i kie
rownictwa nim przechodzi z rąk współwłaścicieli terenów pastwiskowych
w ręce wyspecjalizowanej zawodowo grupy baców.
Nie bez znaczenia jest również rozpowszechnianie się podhalańskiego
typu organizacji wypasu w związku z tzw. nowymi terenami. Są to tere
ny na wschód od Pienin, administrowane przez władze państwowe i tery
torialne oraz PGR, na których organizowane są szałasy oparte na trady
cyjnych wzorach podhalańskich, na zasadach spółdzielczych. Hodowcy każ
dej wsi zostali zrzeszeni w zespole wypasowym. Prawa i obowiązki członka
zespołu określa specjalny regulamin, zespół nie maj jednak do dziś osobowo
ści prawnej. Na czele zespołu stoi zarząd wybierany na ogólnym zebraniu
członków. Gospodarkę pasterską prowadzi baca należący do zespołu. Wy
produkowany ser dzielony jest pomiędzy właścicieli owiec (5 kg sera od
owcy) i pasterzy (1,5 kg od owcy wypasanej oraz 0,5 kg na wyżywienie).
Wynagrodzenie bacy i juhasów jest takie samo, lecz baca za kierowanie
dostaje dodatek w postaci miesięcznego wynagrodzenia. Dochód pozostały
po zapłaceniu wydatków związanych z prowadzeniem zespołu (księgowy)
dzielony jest pomiędzy właścicieli owiec (10%), pasterzy (65—70%) i na
amortyzację sprzętu (3%).
Na terenach tych zarówno owce, jak bacowie i pasterze w przeważają
cej ilości pochodzą z Podhala (ok. 80°/o), przy czym pod przykrywką nowej
organizacji, jak wykazują badania, rola bacy jest tu równie dominująca,
326
BRONISŁAWA
KOPCZYÑSK A-JAWORSKA
jak na Podhalu, a nawet ze względu na trudności organizacyjne w nowych
warunkach chyba jeszcze większa.
Rola gospodarcza, jaką pełni pasterstwo, jest zmienna historycznie, jak
również zmienia się na przestrzeni Karpat. Prawie wszędzie pierwszym
celem jest przeżywienie inwentarza przez lato, natomiast na jednych tere
nach (Śląsk, Gorce, Beskid Wyspowy i pastwiska urbarialne) na pierwszy
plan wysuwa się użyźnianie łąk kośnych, na innych (Tatry i tereny
wschodnie) większą rolę gospodarczą odgrywa produkcja mleczna. Na
tych ostatnich terenach nie bez znaczenia są wielkie rozmiary szałasów
(500—1000 sztuk owiec). W powiązaniu z gospodarką szałaśniczą pozostaje
zimowanie inwentarza na polanach, które można jeszcze spotkać na Śląsku
oraz gdzieniegdzie w Żywieckiem i Gorcach. Natomiast bardzo słabe jest
u nas powiązanie gospodarki szałaśniczej z uprawą roli. Jedynie na Ży
wiecczyźnie spotykamy tzw. jesienkę, czyli jesienny wypas we wsi, zwią
zany z koszarowaniem ziemi uprawnej. Podobne zabiegi można było
zgodnie z tradycją spotkać do niedawna również we wschodniej części
Gorców.
Podstawowym produktem tradycyjnego serowarstwa w Karpatach
Polskich jest ser miękki na bryndzę, który wyrabiany jest na wszyst
kich szałasach. Różnice w technice jego wyrobu są nieznaczne, ogranicza
ją się do dwóch sposobów przygotowania podpuszczki, tzw. klogu, z żołąd
ka cielęcego (żołądek z zawartością sernika lub płukany) oraz nieznacznych
różnic w zabiegach związanych z uzyskaniem i utrzymaniem odpowied
niej ciepłoty mleka.
Zasadniczo różną technikę serowarską obserwujemy na Żywiecczyźnie,
gdzie spotykamy szałaśnictwo krowio-owcze (produkcję sera oraz masła
•z mieszanego mleka). Nawiasem należy stwierdzić, że podobna gospodarka
prowadzona była do czasów I wojny światowej na Śląsku Cieszyńskim.
W przeciwieństwie do sera miękkiego umiejętność wyrobu sera pa
rzonego w postaci oscypków
i małych zdobionych serków odciskanych
całkowicie w foremkach znana jest wyłącznie w zachodniej części Żywiec
czyzny, w Babiogórskiem, Gorcach i na Podhalu. Jeszcze mniejszy jest
zasięg produkcji brusów
— okrągłych serów formowanych w obręczach.
Występują one jedynie w Gorcach i Beskidzie Wyspowym oraz żywe są
tradycje wyrabiania ich w końcu X I X w. w Tatrach.
Sprzęt potrzebny do wyrobu sera oraz jego nomenklatura są na bada
nych terenach prawie identyczne (np. nazwy gieleta, puciera). Drobne róż
nice obserwujemy odnośnie do funkcji dużej łyżki — warzechy, która
służy bądź do mieszania żętycy, bądź ściętego sera, bądź przede wszystkim
do jej chłodzenia. Na wszystkich terenach spotykamy cios lub cioszczek —
drewnianą motyczkę do mieszania żętycy. Natomiast w Gorcach i Ta
trach spotykamy odmienne narzędzie do mieszania ściętego mleka, zwane
SZAŁASNICTWO
W
KARPATACH
POLSKICH
327
w Tatrach ferułą. Ponadto na Żywiecczyźnie spotykamy specjalne koryta
do zbierania śmietany oraz ogromne maśnice do wyrobu masła, a na
obszarze produkcji serów parzonych występują foremki drewniane po
trzebne do ich produkcji. W związku z wyrobem oscypków jest rzeczą
ciekawą, iż jedynie na Żywiecczyźnie spotykamy specjalne naczynie do
wyrabiania masy serowej podobne do powszechnie używanego na Słowacji.
Odnośnie do budownictwa badania tegoroczne przyniosły jedynie ma
teriał orientacyjny przede wszystkim w postaci fotografii. W gospodarce
szałasowej spotykamy zasadniczo trzy rodzaje instalacji: budynek służący
do produkcji mlecznej oraz jako mieszkanie pasterzy; zagroda do dojenia
owiec oraz zagrody do koszarowania; przenośne budki służące jako schron
dla pasterzy czuwających przy owcach. W badaniach zwrócono uwagę na
związek konstrukcji tych urządzeń z ich funkcją oraz na różnice nomen
klatury.
Przy zestawieniu różnorodnych form budynków w szałaśnictwie pol
skim uderza występowanie obok siebie budynków stałych i przenośnych
bądź to przenoszonych co sezon, bądź kilka razy w ciągu lata. Stwierdzo
no, iż różnice te uwarunkowane są powiązaniem gospodarki szałaśniczej
z sianokośną, a co za tym idzie, z użyźnianiem pastwisk.
Budynki stałe spotykamy:
a) w Tatrach, gdzie koszaruje się tereny na dnie dolin, blisko zabudo
wań, albo nie koszaruje się wcale
b) na polanach indywidualnych, na których prowadzi się gospodarkę
szałaśniczą czy to w zrzeszeniu, czy też gdy zbiorowy wypas zorganizo
wany jest przez właściciela polany (Gorce)
) wyjątkowo na dużych pastwiskach, które są podzielone na części
użytkowane na zmianę, raz jako laki sianokośne, raz jako pastwisko
(Tatry-Miętusia, Babia Góra).
W tym ostatnim wypadku budynek szałasowy często jest jednak prze
nośny, przy czym, zależnie od planów koszarowania, co roku ustawia się
go na innej partii pastwiska (Żywieckie, Babia Góra, pastwiska urbarialne
na Orawie). Na niektórych pastwiskach bardzo rozległych, gdzie warunki
terenowe utrudniają transport, np. dla 5 części pastwiska zespół posiada
tylko 3 koliby (hala Miziowa — Żywieckie).
Budynki przenoszone po kilka razy w ciągu sezonu bardzo prymityw
ne spotykamy na Śląsku Cieszyńskim, tam gdzie w drugiej połowie lata,
po sianokosach, koszaruje się łąki prywatne leżące koło wspólnego past
wiska.
Wreszcie nie ma osobnego budynku mieszkalno-produkcyjnego tam,
gdzie wypas organizowany jest nieomal w obrębie wsi, tuż koło gospo
darstwa bacy. Sytuację taką spotykamy na tych terenach, gdzie paster
stwo zanika, oraz w specyficznych warunkach nowych terenów wypasów.
c
328
BRONISŁAWA
KOPCZYŃSKA-JAWORSKA
Rozplanowanie budynków jest mniej zróżnicowane niż ich kon
strukcja. Przeważa koliba jednownętrzna (Śląsk, Żywieckie, Gorce), obok
niej spotykamy izbę z watrą oraz komorę na produkty mleczne (Tatry,
Gorce), wreszcie tam. gdzie wypas powiązany jest z gospodarką łąkową
i hodowlaną, spotykamy budynki wielownętrzne podobne do zabudowań
wioskowych.
Różnice w urządzeniu wnętrza uwarunkowane są rozmiarami i spe
cyfiką produkcji.
Kolibki do czuwania przy owcach występują w najróżniejszych wa
runkach i na różnych terenach, przy czym trudno jest w obecnej fazie ba
dań ustalić jakąś regularność. Co do ich konstrukcji badania wykazały, iż
spotykamy u nas wszystkie ich typy: zasłonę od wiatru, kolibkę skrzyniowatą z dachem dwuspadowym na nóżkach, nosidłach, płozach i nawet ko
łach.
Kształt zagrody dla inwentarza pozostaje w zależności od występowa
nia gospodarki sianokośnej. Tam gdzie zagroda ustawiona jest w pobliżu
łąki sianokośnej, jest ona zamknięta, z przegrodą do dojenia w środku. Tam
gdzie nie ma w pobliżu ról ani łąk, używa się zagrody tylko do dojenia
i ewentualnie nocowania owiec.
Po ostatniej wojnie rozmnożenie wilków i rysiów spowodowało na
wielu terenach konieczność zamykania owiec na noc. Jednak na nowych
terenach, gdzie plaga ta występuje szczególnie silnie, doi się owce w jed
noczęściowej strądze, takiej jaka używana jest na Podhalu, skąd pochodzą
pasterze.
Co do wykonania koszarów, spotykamy na naszych terenach koszary
plecione z desek dartych (Śląsk Żywiecki, Gorce), koszary z żerdzi podłuż
nych (Żywieckie, Tatry) oraz z żerdek pionowych. W ten sposób wykona
na jest najczęściej ściana koszaru z otworami do dojenia.
Po t y m krótkim omówieniu wyników badań w dziedzinie budownic
twa, na zakończenie chciałabym poświęcić kilka słów materiałom dotyczą
cym wierzeń i obrzędowości. Plan badań przewidywał zgromadzenie ma
teriałów wyłącznie do obrzędów związanych z rozpoczęciem i zakończe
niem sezonu wypasowego oraz wierzeń związanych z przetwórstwem
mlecznym.
Materiał oparty na współcześnie przeprowadzanych badaniach w czyn
nych ośrodkach pasterskich nie jest duży, pozwala jednak na stwierdze
nie, że w chwili obecnej naj ciekawiej z punktu widzenia obrzędowości
przedstawia się teren Gorców i Beskidu Wyspowego oraz pogranicze Są
deckie. Badania pozwoliły ustalić zasięg zwyczaju opędzania owiec dokoła
wbitej w ziemię jodełki (Śląsk, Żywieckie, Orawa, Beskid Wyspowy.
Brak Tatr).
SZAŁASNICTWO
W
KARPATACH
POLSKICH
329
Resztki ograniczeń odnośnie do udziału kobiet w życiu szałasowym
(zakaz produkcji serów — hala Myszyca, zakaz udziału w mieszaniu owiec
— hala Półrzeczki) występują w Beskidzie Wyspowym.
Ciekawe wierzenia związane z kozą, której obecność ma przeciwdzia
łać czarom (Orawa i Żywieckie) i wężom (Beskid Wyspowy). Tradycje
o utrzymywaniu ciągłości ognia na szałasie (Beskid Wyspowy, Sądeckie).
Znaczenie dnia św. Wojciecha (24 IV) w wierzeniach tatrzańskich, a św.
Jana (24 VI) prawie na całym terenie Karpat Polskich. Na terenie Beskidu
Wyspowego spotyka się ponadto wierzenia związane z kultem św. Mikołaja.
IV.
OCENA
MATERIAŁÓW
Trudno w tej chwili ocenić w pełni wartość naukową zebranych ma
teriałów — będzie to możliwe przy ich właściwym opracowaniu. Niewąt
pliwą jednak wartością badań jest to, że przeprowadzone były w jednym
czasie, na terenie całego obszaru Karpat Polskich i wedle jednego kwestio
nariusza, dzięki czemu materiały uzyskane tą drogą są w pełni porówny
walne. Mamy możność śledzenia jednych i tych samych zjawisk równo
cześnie w całych Karpatach Polskich. Trwałe znaczenie naukowe ma
również zanotowanie najnowszych form pasterstwa i przemian, jakie
się t u dokonują w związku ze zmienioną sytuacją ustrojową i ekonomiczną.