Rzecz o pewnej propagandzie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.1

Item

Title
Rzecz o pewnej propagandzie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.1
Description
Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.1, s.41-48
Creator
Łysiak, Wojciech
Date
1992
Format
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:2737
Language
pol.
Publisher
Polski Instytut Sztuki
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2933
Text
Wojciech Łysiak

RZECZ O PEWNEJ PROPAGANDZIE
O d r o d z o n e u s c h y ł k u 1 9 1 8 r o k u p a ń s t w o polskie już w p i e r w ­

p o l a n , inne w a r u n k i g o s p o d a r c z e i p o l i t y c z n e w j a k i c h przyszło im

szych d n i a c h s w e g o n i e p o d l e g ł e g o b y t u n a t k n ę ł o się na p o w a ż n e

żyć w c i ą g u p o n a d 1 2 0 lat p r u s k i e g o z a b o r u , inna w

trudności e k o n o m i c z n e i p o l i t y c z n e . S z y b k o następujące

m e n t a l n o ś ć oraz szczególnie p r a g m a t y c z n y stosunek d o p r a w a ,

po

końcu

sobie w y d a r z e n i a i o g ó l n i e n i e p e w n a sytuacja w e w s z y s t k i c h

niezależnie przez k o g o s t a n o w i o n e g o , sprawiały, że o d b i ó r treści

niemal obszarach życia s p o ł e c z n e g o w y k r e o w a ł y potrzebę t ł u ­

p r o p a g a n d o w y c h będących wyrazem wspomnianych wydarzeń

maczenia ich oraz p r z e k o n y w a n i a zasadności p o s u n i ę ć w ł a d z

nie zawsze przebiegał t u tak, jak życzyliby sobie ich autorzy

centralnych r ó ż n y m i ś r o d k a m i perswazji z n a n y m i p r o p a g a n d z i e .

i organizatorzy.

Opinia p u b l i c z n a zależna jest w s z a k o d p r o p a g a n d y i ściśle z nią
związana. Ludzie najczęściej

nie t w o r z ą n o w y c h o p i n i i

lecz

Troska o p r z y c h y l n ą p o s u n i ę c i o m Rządu i Naczelnika Państwa
o p i n i ę s p o ł e c z e ń s t w a w i e l k o p o l s k i e g o s p r a w i ł a , że na łamach

przyswajają sobie o p i n i e g o t o w e , s p r e p a r o w a n e w t y m w ł a ś n i e

urzędowej

celu. Biorą je z i n w e n t a r z a z a a k c e p t o w a n y c h p o g l ą d ó w z n a j ­

p r o p a g a n d o w e hasła p r z y p o m i n a j ą c e o pożyczce, np.:

dujących się p o d ręką, nieznacznie je t y l k o m o d y f i k u j ą c . P r o p a ­
ganda b o w i e m p r o w o k u j e d o u c z e s t n i c t w a w życiu s p o ł e c z n y m ,
a opinia społeczna jest w y r a z e m t e g o u c z e s t n i c t w a . Propaganda
to, jak t w i e r d z i M a r c i n C z e r w i ń s k i , „ u r a b i a n i e p o g l ą d ó w , przy­
1

wabianie ludzi, k i e r o w a n i e z a c h o w a n i a m i " . J e d n y m z k a n a ł ó w
docierania d o mas była prasa, a jej m o ż l i w o ś c i o d d z i a ł y w a n i a
sprawiały, że najchętniej w y k o r z y s t y w a n a była w okresie kształ­
towania się p a ń s t w o w o ś c i polskiej p o I w o j n i e ś w i a t o w e j .
Chcę t u wskazać na n i e w i e l k i obszar k u l t u r y z o r i e n t o w a n e j na
masy, i m e c h a n i z m t w o r z ą c y o p i n i ę społeczną. Nie

sposób

w rozważaniach t y c h u n i k n ą ć p e r s p e k t y w y s o c j o l o g i c z n e j . Nie
chodzi mi t u j e d n a k o szeroko p o j m o w a n y p r o b l e m s o c j o l o g i i
odbioru, o p e r s p e k t y w ę s o c j o l o g i c z n ą
bardziej „ w e w n ę t r z n y "

rozumianą w

węższy,

względem tekstu sposób. Chodzi

tu

b o w i e m o analizę t z w . „ o d b i o r c y w i r t u a l n e g o " , a szerzej: całej

prasy lokalnej już w

połowie

maja p o j a w i ł y

się

„ L e p i e j o d d a j t e n grosz k r a j o w i
o p ł a c i ci się s t o k r o t n i e i zdobędziesz
zasługę.
Podpisz Pożyczkę Odrodzenia P o l s k i " . "
W t y m czasie, g d y w o j s k a polskie ruszyły w kierunku K i j o w a ,
w i e l k o p o l s k a prasa nie zamieściła ż a d n y c h paraliterackich haseł
r e a g u j ą c y c h na t o w y d a r z e n i e . J e d n a k już w tydzień po zajęciu
s t o l i c y Ukrainy, w w i e l u pismach na pierwszych

stronicach

p o j a w i ł a się taka o t o informacja:
„ K i j ó w wzięty!
Żołnierz polski stanął nad brzegiem Dniestru! Rozbił
stutysięczne armie w r o g a i olbrzymią zdobycz osiągnął.
T o u c z y n i ł żołnierz p o l s k i ,
A tyś c o u c z y n i ł dla t e g o żołnierza?
J a k m u pomagasz z w y c i ę ż a ć ?
Czy podpisałeś j u ż
POŻYCZKĘ O D R O D Z E N I A P O L S K I " .
6

2

„ p o e t y k i o d b i o r u " z a p r o g r a m o w a n e j w strukturze t e k s t u .

Ł a t w o dostrzec t u prostą grę na e m o c j a c h .

Entuzjastycznie

Przedmiotem r o z w a ż a ń będą d w a , p o z o r n i e różne, w y d a r z e n i a

przyjęte z d o b y c i e K i j o w a b y ł o w s z a k p i e r w s z y m o d odzyskania

z 1920 r o k u oraz udział w ich r o z p r o p a g o w a n i u i k s z t a ł t o w a n i u

n i e p o d l e g ł o ś c i w i e l k i m sukcesem m i l i t a r n y m Polski, e c h e m d a w ­

o c z e k i w a n y c h n a s t r o j ó w literatury p r o p a g a n d o w e j d r u k o w a n e j

n y c h z w y c i ę s t w z c z a s ó w ś w i e t n o ś c i p r z e d r o z b i o r o w e j Rzeczy­

na łamach l o k a l n e j , w i e l k o p o l s k i e j prasy. P i e r w s z y m z n i c h b y ł o

pospolitej.

uchwalenie przez Sejm U s t a w o d a w c z y 2 7 l u t e g o 1 9 2 0 r o k u

P o d o b n y c h haseł p r o p a g a n d o w y c h w p r o s t n a w o ł u j ą c y c h d o

d w ó c h pożyczek ( d ł u g o - i k r ó t k o t e r m i n o w e j ) . Pierwsza t o 5%

w y k u p u o b l i g a c j i pożyczek p a ń s t w o w y c h bardzo d u ż o z n a j ­

Pożyczka O d r o d z e n i a Polski, z w a n a „ M i l i o n ó w k ą " , d r u g a t o 4 %

d z i e m y na ł a m a c h prasy w y c h o d z ą c e j w maju i c z e r w c u 1 9 2 0

pożyczka p r e m i o w a , z w a n a p o w s z e c h n i e „ P r e m i ó w k ą " .

Obie

r o k u . O b s e r w o w a ć t u j e d n a k będziemy nie t y l k o zjawiska parali-

przeznaczone były na p o k r y c i e d e f i c y t u b u d ż e t o w e g o z w i ą z a n e ­

terackie, lecz przede w s z y s t k i m poezję p r o p a g a n d o w ą realizującą

go z t w o r z e n i e m p a ń s t w o w o ś c i polskiej oraz p r z y g o t o w a n i a m i

„ s t r a t e g i ę u c z e s t n i c t w a " , by użyć pojęcia Edwarda Balcerzana.

do w o j n y z Rosją Radziecką. Pożyczki te o s i ą g n ę ł y

J e j g ł ó w n y m e c h a n i z m o d d z i a ł y w a n i a s p r o w a d z a się d o prostych

poważne

rozmiary, s t a n o w i ą c najbardziej w y d a j n e ź r ó d ł o pokrycia
budżetowych.

3

Drugim

zaś w y d a r z e n i e m

była

wojna

7

luk

e f e k t ó w e m o c j o n a l n y c h i b e z p o ś r e d n i c h apeli, kosztem uprosz­

pols­

czeń i redukcji artystycznych r o z w i ą z a ń . O d b i ó r t y c h treści stawał

k o - b o l s z e w i c k a . Te a u t o n o m i c z n e z p o z o r u w y d a r z e n i a , w o p i n i i

się w ó w c z a s irracjonalny i zależny o d sympatii czy uprzedzeń już

społecznej t w o r z y ł y s p ó j n y i j e d n o l i t y obszar

t k w i ą c y c h w ś w i d o m o ś c i bądź p o o d ś w i a d o m o ś c i o g ó ł u o d b i o r ­

rzeczywistości

p o l i t y c z n o - e k o n o m i c z n e j s p r a w n i e w y k o r z y s t y w a n y przez s p e c ­

c ó w . Perswazja w y d a j e się być skuteczniejsza g d y nie o d w o ł u j e

jalistów o d p r o p a g a n d y Urzędu Organizacji

się w p r o s t d o e m o c j i w y ż s z e g o rzędu, lecz i m p u l s ó w

Pożyczki

Państ­

w o w e j dla byłej d z i e l n i c y pruskiej oraz r e d a k t o r ó w p o s z c z e g ó l ­
nych p o w i a t o w y c h

pism u r z ę d o w o y c h . Rozpętana

pod-

świadomościowych.

wówczas

O d czerwca hasła p r o p a g a n d o w e w znacznej mierze w y p i e r a n e

kampania p o z w a l a w y r a ź n i e dostrzec rodzaj s t o s o w a n y c h c h w y ­

są przez u t w o r y literackie p o d n o s z ą c e ten w ł a ś n i e temat. Poezja

tów. Sztuczna j e d n a k o w o ż rzeczywistość p r o p a g a n d o w a gęst­

propagandowa

nieje w w a r u n k a c h k a m p a n i i i ł a t w o m o ż e b y ć

t y l k o o d n o s i się d o p r z e d m i o t u apeli. Powstała b o w i e m

przedmiotem

obserwacji.

poświęcona

g r u n c i e toczącej się w o j n y

agitacji „ p o ż y c z k o w e j "
i to wojna

pozornie

była j e d y n y m

na

bodaj

Proces k s z t a ł t o w a n i a o p i n i i p u b l i c z n e j d e t e r m i n o w a n y jest

m o t o r e m , który w y z w o l i ł potrzebę takiej poezji. T e m u z a g a d ­

wieloma c z y n n i k a m i w y n i k a j ą c y m i na o g ó ł z u k ł a d u s p o ł e c z ­

n i e n i u c h c i a ł b y m p o ś w i ę c i ć t u w i ę c e j u w a g i , b o w i e m jest t o

nego, p o l i t y c z n e g o oraz p r z y m u s u k u l t u r o w e g o , narzucającego

n i e z w y k l e interesujący i m a ł o znany obszar literatury p o p u l a r n e j .

wzory z a c h o w a ń . P r z e d m i o t e m z a i n t e r e s o w a n i a o p i n i i p u b l i c z ­

W w i e l k o p o l s k i e j prasie lokalnej o d czerwca d o g r u d n i a 1 9 2 0

nej są przede w s z y s t k i m p r o b l e m y a k t u a l n e w y n i k a j ą c e z przeży­

r o k u p o j a w i ł o się blisko pięćdziesiąt w i e r s z o w a n y c h

wania w y d a r z e ń n i e s i o n y c h z j e d n e j s t r o n y przez środki m a s o w e ­

p r o p a g a n d o w y c h p o w t a r z a n y c h w i e l o k r o t n i e w t y c h samych

go przekazu, z d r u g i e j przez u s t n y o b i e g informacji o w y d a r z e ­

pismach.

niach l o k a l n y c h . T r u d n o uznać o p i n i ę p u b l i c z n ą za s u m ę i n ­

Krasickiego:

d y w i d u a l n y c h o p i n i i zwartej g r u p y ludzi.* Jest t o raczej j e d n a
z form ś w i a d o m o ś c i s p o ł e c z n e j u j a w n i a j ą c a się w

kontekście

aktualiów s p o ł e c z n o - p o l i t y c z n y c h .
W i e l k o p o l s k a p o k o r z y s t n y m rozstrzygnięciu z r y w u n i e p o d l e g ­
ł o ś c i o w e g o leżała na u b o c z u w i e l k i e j p o l i t y k i i w y d a r z e ń d z i e j o ­
wych jakie w roku 1 9 2 0 r o z g r y w a ł y się na Kresach W s c h o d n i c h .
Inne w a r u n k i k s z t a ł t o w a n i a się ś w i a d o m o ś c i n a r o d o w e j W i e l k o ­

8

tekstów

Pierwszym z n i c h był p r z e t w o r z o n y u t w ó r Ignacego

„ N i e patrzajmy na w z o r k i :
Zeszły się raz d w a w o r k i ,
Pozłacany
i skórzany.
P o z d r o w i w s z y się serdecznie
Rzekł złoty: „ T o niezręcznie,
lżeś skórzany,
I obszarpany,

41

M ł o d z i e ń c y , starce, żołnierze?
G d y z n o w u zbiorą się c h m u r y
G d y z n o w u na w a s z a w o ł a
Czy dacie serca w o f i e r z e ? "

G d y patrzę na Cię,
Żal mi cię b r a c i e " . —
— „ J a m obszarpany".
Rzekł m u skórzany,
„ L e c z każdy m n i e w i ę k s z y m s z a c u n k i e m darzy,
Bo w t o b i e pełno b a n k n o t ó w paskarzy.
J a m też nie narażony, jak t y , na straty,
Bo w e m n i e są Pożyczki Polskiej a s y g n a t y " .

1 2

W k r ó t c e p o n i m prasa d r u k o w a ł a r ó w n i e ż a n o n i m o w y wiersz pt.
Przypomnij

T r u d n o j e d n a k przejść d o s p r a w e g z e m p l a r y c z n y c h nie za­

kultury m a s o w e j , jej p e w n y m , w ą s k i m obszarem k u l t u r y s ł o w n e j ,
t o czy w y o d r ę b n i e n i e takie ma j a k i e k o l w i e k racjonalne

pod­

s t a w y ? Z drugiej zaś s t r o n y zapytać należy, czy literatura ta
p o s ł u g i w a ł a się jakąś szczególną retoryką, czy w języku przez nią
w y k o r z y s t y w a n y m kryły się jakieś szczególne w ł a ś c i w o ś c i o d ­
d z i a ł y w a n i a , inne o d t y c h j a k i m i p o s ł u g u j e m y się w r o z m a i t y c h
p o z a s ł o w n y c h systemach z n a k o w y c h ? C h o d z i mi t u o k w e s t i ę
s k u t k u s p o ł e c z n e g o , p o w o d o w a n e g o — realnie l u b c h o ć b y t y l k o
się o b i e k t y w n i e

wykryć

intencji

komunikacyjnej

— przez określony fakt k u l t u r y . I n n y m i s ł o w y , c h o d z i o miejsce
i rolę d a w n e g o tekstu w historycznie o k r e ś l o n y m s p o ł e c z n y m
procesie k o m u n i k a c j i , a m ó w i ą c najprościej — o związek t e g o
tekstu z problematyką o d b i o r u . Nie c h o d z i mi t u j e d n a k o okreś­
lenie t y c h t e k s t ó w j a k i m k o l w i e k znakiem w a r t o ś c i u j ą c y m , nie
chodzi o o c e n ę ich w a l o r ó w artystycznych. J e d y n y m

bodaj

kryterium o c e n y t y c h t e k s t ó w może być kryterium ich s p o ł e c z ­
nego skutku.
W r ó ć m y j e d n a k d o rzeczywistych inspiracji o w e j literatury. G d y
kraj u p o j o n y z w y c i ę s t w a m i na Ukrainie ś w i ę t o w a ł sukcesy p o l ­
skiego oręża, na f r o n c i e sytuacja uległa g w a ł t o w n e j zmianie na
niekorzyść Polski. O d d z i a ł y A r m i i C z e r w o n e j opuszczając K i j ó w
p r z y g o t o w y w a ł y się d o uderzenia na f r o n c i e p ó ł n o c n y m , gdzie
już d a w n o rząd radziecki k o n c e n t r o w a ł w o j s k a , osłabiając j e g o
kosztem f r o n t p o ł u d n i o w y . Po o s t a t e c z n y m u p o r a n i u się z siłami
Denikina, armia radziecka całą s w o j ą siłę skierowała p r z e c i w k o
Polsce. O f e n s y w a z f r o n t u p ó ł n o c n e g o o d b y w a ł a się p o d hasłami
n a r o d o w y m i j e d n o ś c i Ukrainy z Rosją. „ P o m i ę d z y m ł o t e m reakcji
a kowadłem

ogólnego

niezadowolenia

wywołanego

ogólną

nędzą, p a n o w i e L e n i n o w i e i T r o c c y nie w i d z i e l i dla siebie innej
ucieczki, jak poruszenie p r z y t ę p i o n y c h

uczuć

patriotycznych

w ludzie rosyjskim i zatrąbili na krucjatę p r z e c i w P o l s c e . . . "

10

Krucjata ta rozpoczęła się 1 4 maja 1 9 2 0 roku na f r o n c i e
p ó ł n o c n y m , d o w o d z o n y m przez 2 7 - l e t n i e g o w ó w c z a s M i c h a ł a
T u c h a c z e w s k i e g o . 1 2 czerwca w o j s k a radzieckie zajęły K i j ó w ,
a f r o n t przerwany został na całej niemal d ł u g o ś c i .

11

Właśnie

w ó w c z a s , g d y w o j s k a polskie b y ł y w o d w r o c i e , w prasie w i e l k o ­
polskiej p o j a w i ł się wiersz pt. Czy dacie serca
„ A kiedy w s t a w a ł a z g r o b u
Po długiej strasznej n i e w o l i .
Ojczyzna nasza...
L u d pracujący na roli,
W jarzmie s r o g i e g o w ł o d a r z a
Stanął o d b l a s k ó w o l ś n i o n y .
W zorzy p ł o n ę ł y z a g o n y ,
Bory c h y l i ł y się k o ł e m .
I k w i a t y g ł o w y chyliły.
Kobiety starce i dzieci,
I prości bracia — żołnierze,
Stali, a serca im biły...
A kiedy w r o g ó w g r o m a d a
D z w o n i ł a w ł a ń c u c h y świeże,
By z n o w u zakuć jej d ł o n i e .
Kto żył! K o m u śmierć blada,
Była zaszczytem i s ł a w ą ,
Ten niósł jej życie w ofierze...
Oczy im zaszły mgłą k r w a w ą ,
Pot z n o j n y zrosił im skronie —
A ż d o p e ł n i ł o się p r a w o !
J u ż ś w i t na n o w y m z a g o n i e ,
J u ż kłos d o ś p i a ł y się m i e n i
I zorza w blaskach już p ł o n i e !
Czy przestał k o c h a ć jak który,
Bracia w maju rodzeni?

42

w

o d w o ł u j ą c y się d o

najskrytszych

„ G d y Polska jeszcze była w g r o b i e ,
0 jej w o l n o ś c i każdy śnił!
1 o b i e c y w a ł każdy sobie,
Ze nie oszczędzi dla niej sił!
O! każdy w t e d y d a ł b y życie
I w s z y s t k o c o w skarbnicy miał!
By t y l k o w i d z i e ć ją w r o z k w i c i e ,
Całe by m n i e n i e za t o dał!
Czekałeś d ł u g o Z m a r t w y c h s t a n i a ,
Czekałeś d ł u g o na Jej z e w ,
Patrz! O t o w s t a j e Ś w i t Zarania...
J u ż boski na nas m i n ą ł g n i e w . . .
Patrz! O t o Ona wreszcie wstała
Z k a j d a n ó w , z b ó l u , k r w i i łez...
M ę c z a r n i e s w o j e przecierpiała
I przyszedł dla niej b ó l u kres!
O t o w y c i ą g a s w o j e ręce.
Na k t ó r y c h jeszcze kajdan ślad...
Czyż J ą nie wesprzesz p o tej męce?!
J u ż czas byś s w o j ą ofiarę kładł.
W miastach i siołach w k o ł o zniszczenie,
Jeszcze p a n u j e nędza i g ł ó d .
Skądże p o w s t a n i e ich Odrodzenie
Z t w e j ofiary i przez t w ó j t r u d :
S p a l o n e k t o o d n o w i sioła?
I kto tysiącom wróci dach!
Wszak t o uczynić m o c t w a z d o ł a !
T o b i e o d e g n a ł w o j n y strach!
Kto o d b u d u j e te kościoły,
W k t ó r y c h d z i ę k c z y n n y zabrzmi ś p i e w .
Kto d z i e c i o m da naukę, szkoły
Wszak t y l k o t y ! Czy słyszysz z e w ?
P r z y p o m n i j stare o b i e t n i c e !
Z z a m i a r ó w o g i e ń ś m i a ł o skrześ.
O t w ó r z bez żalu s w ą skarbnicę.
Na o d r o d z e n i e Polski nieś!
A g d y położysz s w ą ofiarę.
Dasz i n n y m d o b r y przykład s w ó j !
Polska p r z y p o m n i lata stare
I ś m i a ł o w r o g o m krzyknie: S t ó j !
A będzie silna i w s p a n i a ł a .
O d r o d z i się na n o w o kraj.
Dla Cię nagroda będzie miała!
W i ę c na Pożyczkę hojnie d a j ! "

nia takiej literatury. Jeśli b o w i e m zająć się t u przyjdzie w y c i n k i e m

dającej

obietnice

— apelem o w y k u p o b l i g a c j i Poożyczki N a r o d o w e j :

s t a n o w i w s z y się nad t e o r e t y c z n y m i m o ż l i w o ś c i a m i o d d z i a ł y w a ­

w

stare

uczuć, d o p a t r i o t y c z n e g o s u m i e n i a , z a k o ń c z o n y s i l n y m a k c e n t e m

9

ofierze,

1 3

4 lipca rozpoczęła się d r u g a o f e n s y w a radziecka. W o j s k a M i c h a ł a
T u c h a c z e w s k i e g o uderzyły siłą czterech armii i j e d n e j

grupy

operacyjnej na linie polskie, by „ p o t r u p i e P o l s k i " jak m ó w i ł
d o w ó d c a tej operacji, przenieść r e w o l u c j ę d o Europy Z a c h o d n i e j .
Rozpoczęła się t r w a j ą c a bez p r z e r w y przez p ó ł t o r a

miesiąca

o f e n s y w a , a o d w r ó t w o j s k p o l s k i c h tragiczny i d r a m a t y c z n y , k t ó r y
d o p i e r o u przedproża W a r s z a w y zamienił się w o d w r ó t Rosjan
r ó w n i e tragiczny i g w a ł t o w n y , z a k o ń c z o n y c a ł k o w i t ą

klęską

„ p o c h o d u za W i s ł ę " . Z k o ń c e m lipca A r m i a C z e r w o n a zbliżała się
d o etnicznej g r a n i c y Polski. Nie zatrzymały jej ani przeciągające
się r o k o w a n i a p o l s k o - r a d z i e c k i e , ani działania armii W r a n g l a ,
ostatniej „ b i a ł e j " armii p r ó b u j ą c e j w y r w a ć się z krymskiej p u ł a p k i .
Lenin o d r z u c i ł wszystkie p r o p o z y c j e c z ł o n k ó w KC a b y p r z e r w a ć
o f e n s y w ę na f r o n c i e p o l s k i m i s k o n c e n t r o w a ć się na W r a n g l u .
P r z e w o d n i c z ą c y Rady Komisarzy L u d o w y c h w i e d z i a ł , że „ b i a l i "
i Polacy nie będą uzgadniali s w o i c h działań. W trakcie r o z m ó w
z M a r c h l e w s k i m o s o b i s t y przedstawiciel rządu p o l s k i e g o przeka­
zał p r z e d s t a w i c i e l o w i Lenina, że p o d s t a w ą p o l i t y k i P i ł s u d s k i e g o
w

stosunku do

Rosji jest pragnienie

niedopuszczenia

„aby

reakcja rosyjska z n o w u z a p a n o w a ł a " . Sam W r a n g e l nie p r z e d ­
s t a w i a ł p o w a ż n e g o niebezpieczeństwa dla w ł a d z y r a d z i e c k i e j .

14

W t y m czasie, g d y na f r o n c i e p o d n o s i ł się s t o p i e ń d r a m t u r g i i ,
a pozycje polskie systematycznie przesuwały się na z a c h ó d , g d y
b o j o w e hasło b o l s z e w i k ó w „ n a W a r s z a w ę ! " zastąpiło hasło „ n a
B e r l i n ! " , w o d l e g ł e j W i e l k o p o l s c e o d p o ł o w y lipca zaczynało
coraz częściej p o j a w i a ć się paraliterackie hasło:

„ P o l s k i bagnet i polski
pieniądz
są Europie dzisiaj rękojmią
odrodzenia, Polsce g w a r a n c j ą
wspaniałej p r z y s z ł o ś c i " .
15

W y d a j e się, że w t y m w y p a d k u , a także w p r z y p a d k u w s z y s t k i c h
i n n y c h , teksty paraliterackie d r u k o w a n e na całej, bądź p o ł o w i e

J a k i ś gorsik.
Pełen trzosik
Chcecie s c h o w a ć ,
Zdeponować
Ostatecznie
I bezpiecznie. —
M o j a rada:
Niechaj składa

Każdy grosze.
C h o ć potrosze
Polsce naszej!
C h o ć na spłaty.
Zysk na raty
I bez straty
Dostaniecie
Asygnaty".
17

pierwszej stronicy l o k a l n y c h c z a s o p i s m , miały o d d z i a ł y w a ć w i z u ­

W trzecim wierszu autor apeluje o p o m o c Polsce w o b e c za­

alnie, a w połączeniu z t w o r z y w e m leksykalnym spełniać f u n k c j e

grożenia, w i a d o m e g o raczej, a c z k o l w i e k n i e n a z w a n e g o :

inspiratorskie. W p r o p a g a n d z i e c h o d z i przecież nie t y l k o o t o ,
żeby ludzi przekonać, ale także, a może przede w s z y s t k i m , aby
pobudzić ich d o c z y n u , w y z w a l a ć energię t k w i ą c ą w masach.
W s p o m i n a ł e m na w s t ę p i e o potrzebie analizy w e w n ą t r z t e k s t o w e j treści p r o p a g a n d o w y c h , a w p r z y p a d k u badania k u l t u r y
m a s o w e j , o potrzebie badania t z w . o d b i o r c y w i r t u a l n e g o i p o e t y ­
ki o d b i o r u w p i s a n e j w s t r u k t u r ę tekstu literackiego. W
takim interesowała

nas "będzie o s o b o w o ś ć

ujęciu

odbiorcy w

nim

„ G d y ś p o l s k i m jest o b y w a t e l e m
S w e szczęście w Polski znajdziesz losie;
G d y cel s w ó j z Polski złączysz celem
J e j siłą będzie T w o j a siła.
Dzisiaj w p o b u d k i polskiej głosie
Słyszysz t ę s k n o t ę sercu miłą:
„ N a p o m o c P o l s c e ! " trąbka w o ł a ,
„ R a t u j s w ą ziemię, miasta, sioła,
Daj na Pożyczkę O d r o d z e n i a !
A B ó g ofiarność tę o c e n i a . . . "
18

„ z a p r o g r a m o w a n a " , j e g o „ w e w n ą t r z t e k s t o w y p o r t r e t " , intereso­
w a ł nas będzie ten zespół e l e m e n t ó w t e k s t u , który

określał

miejsce i rolę czytelnika w e l e m e n t a r n y m procesie k o m u n i k a c y j ­
nym, jaki t w o r z y się w o k ó ł d a n e g o tekstu k u l t u r y . O c z y w i ś c i e nie
odrzucam t u s t a n o w i s k a b a d a w c z e g o , p r o p o n o w a n e g o
socjologię k u l t u r y i m a j ą c e g o charakter raczej

przez

„zewnętrzny",

które zakłada b a d a n e z a c h o w a n i a i reakcje realnych o d b i o r c ó w .
C h c i a ł b y m j e d n a k podkreślić znaczenie „ w e w n ę t r z n e g o " , s o c ­
j o l o g i c z n e g o ujęcia w o b s e r w a c j i „ w e w n ę t r z n e g o " z a p r o g r a m o ­
wania „ p o e t y k i o d b i o r u " p o s z c z e g ó l n y c h t e k s t ó w .

Przyjmując

taką p o s t a w ę w o b e c tekstu nie m o ż n a o g r a n i c z y ć się t y l k o d o
rejestracji s k u t k ó w s p o ł e c z n y c h już zaistniałych na g r u n c i e j e g o
recepcji. C h o d z i t u raczej o p r z e w i d y w a n y s k u t e k o d d z i a ł y w a n i a
treści p r o p a g a n d o w y c h d o s t r z e g a n y w s a m y m tekście, a m o ż l i w y
d o o d c z y t a n i a d r o g ą analizy w e w n ą t r z t e k s t o w y c h

czynników

o w ą recepcję p r o g r a m u j ą c y c h . D r o g a ta z a p r o w a d z i nas d o
odkrycia

propagandowych

mechanizmów

maniulacyjnych,

u b e z w ł a s n o w a l n i a j ą c y c h o d b i o r c ę . S p ó j r z m y zatem na trzy w i e r ­
sze p r o p a g a n d o w e d r u k o w a n e w l i p c u 1 9 2 0 r o k u d o t y c z ą c e
Pożyczki P a ń s t w o w e j , w o b e c z u p e ł n e g o załamania się f r o n t u .
Pierwszy z n i c h s a m y m j u ż t y t u ł e m Przekleństwo

zdradza i n t e n ­

cje n i e z n a n e g o autora w o b e c nieprzystąpienia d o w y k u p u o b l i ­
gacji:
„ O b y ś nie zaznał o d p o c z y n k u ciszy.
G d y myśli grają jak g r a m o f o n stary,
O b y ubrania t w e p o j a d ł y myszy,
I m ó l się zakradł d o każdej kotary,
O b y ś miał zawsze sacharynę w k a w i e ,
I ż o n ę , która p r z e m a w i a b u c i k i e m .
O b y ś mieszkania szukać miał w W a r s z a w i e ,
I całe życie zostać u r z ę d n i k i e m ,
O b y ci szklanki nie p o d a n o p i w a ,
G d y ś zjadł na o b i a d w ę g i e r s k i e salami,
O b y ś c o d z i e ń jeździć m u s i a ł k o l e j a m i ,
O b y ś c o r o k u , bracie, miał bliźnięta,
I nie doczekał się śmierci t e ś c i o w e j ,
O b y ci z b u t ó w w y ł a z i ł a pięta.
Jeśli nie kupisz Pożyczki P a ń s t w o w e j " .
1 6

W d r u g i m zaś w i e r s z u , b ę d ą c y m k o l e j n y m p r z e t w o r z e n i e m u t w o ­
ru I g n a c e g o Krasickiego, treści p r o p a g a n d o w e w c i ą ż jeszcze
mają charakter m a ł o a g r e s y w n y :
„Panie Janie!
W k a ż d y m stanie
Zyskać m o ż n a
M y ś l ostrożna
Obrać u m i e ,
Gdy rozumie,
I obiera,
Gdy otwiera:
T o w czem treści,
W i ę c boleści,
Się ustrzega
Zapobiega,
W czem ma stracić
W czem z b o g a c i ć .
Ten ucztuje,
Ten paskuje.
B l i ź n i c h zdziera.
T a m t e n sknera,
Zbiera grosze,
I potrosze

W banku chowa.
T o nie z d r o w a
Jest lokata.
B o ( d o kata)
Precent mały
Tam dostały
Kapitały!
I n n y c h trując
Maltretując
I paskując
Będzie z t e g o
Nic d o b r e g o :
Honor mały!
Kryminały,
Bo szalbierstwo,
Pasek, z d z i e r s t w o .
Źle p r o w a d z i .
Zawsze zdradzi!
A w i ę c bracie,
Jeśli macie

O b i e , ź r ó d ł o w e k w e s t i e o m a w i a n e j literatury

propagandowej

łączy k o l e j n y tekst, k t ó r e g o f u n k c j a perswazyjna musiała z p e w ­
nością o d d z i a ł y w a ć na społeczne emocje:
„ W y t r w a l i m na kresach, jak d a w n i e j pradziady,
C h o ć stal w nas g o d z i ł a , c h o ć grzmiały kul grady,
C h o ć d y m y n a m oczy zamgliły c z e r w o n e
I usta o t w a r t e na w ę g i e l s p a l o n e
Na p r ó ż n o w z d y c h a ł y za w o d ą . Naboje
Kładź w lufę, mierz dobrze, raz, d w a , pal!... ja stoję...
I nic j u ż nie w i d a ć , huk, g r z m o t i kurzawa,
I nic już nie słychać, piekielna z a b a w a .
Sam jestem p i o r u n e m . B ó g w o j n y m n i e niesie,
W ś r ó d piekła na ziemi, w y t r w a l i m na kresie!
A dziś — j a m służby nie zaparł Ojczyźnie
J a m w i e r n y jej żołnierz. C h o ć nie w n o w e j bliźnie!
R o d a k u ! k i m jesteś, p ó j d ź ze mną, kto ż y w y !
Na szańce, na szańce, kraj ma być szczęśliwy!
Rzucał im o c h o t n i e : k r e w , życie na szale,
Dziś grosza nie skąpmy; N i e c h k w i t n i e w s p a n i a l e .
N i e c h rośnie ojczyzna w b o g a c t w a i siły.
Którą d ł o ń nasza i pierś o b r o n i ł y ,
W p o d d a ń s t w o o b c e g o pieniądza nie d a m y —
W y t r w a l i m na kresach i w d o m u w y t r w a m y ! "
A k t y w n o ś ć tej literatury ulega nasileniu z początkiem sierpnia,
g d y w o j s k a radzieckie z n a j d o w a ł y się już w Brześciu i prze­
kraczały B u g . O d p o c z ą t k u t e g o miesiąca p r o p a g a n d o w e u t w o r y
literackie d r u k o w a n e w prasie są krótkie i j a s n o wyrażające s w o j e
przesłanie. Język tej p r o p a g a n d y , dzięki prostocie nazywania
i o p i s y w n i a rzeczy, u ł a t w i a ł agitację w s p r a w a c h w ó w c z a s tak
w a ż k i c h . Wszak t o o n o d g r y w a czynną rolę w p e r c e p o w a n i u
przez ludzi otaczającego ich ś w i a t a . Rola ta jest d w o j a k o u w a r u n ­
k o w a n a . Po pierwsze w y n i k a z f a k t u , że jak każdy język s ł o w n y
jest o n w a ż n y m s k ł a d n i k i e m s u b i e k t y w n e j strony procesu p o ­
znania. D l a t e g o , c o b y ł o czytelne w w y ż e j c y t o w a n y c h tekstach,
nie musi o n za każym razem w y p o w i a d a ć o t w a r c i e w ł a ś c i w y c h
treści l u b d o k o n y w a ć ich j a w n e g o w a r t o ś c i o w a n i a . Język p r o p a ­
g a n d y d o k o n u j e zmian w ś w i a d o m o ś c i ludzkiej dzięki s w o i s t y m
w ł a ś c i w o ś c i o m t k w i ą c y m w n i m s a m y m j a k o narzędziu interp­
retacji. Po d r u g i e , szczególnie c z y n n a rola języka p r o p a g a n d y
w k s z t a ł t o w a n i u ś w i a d o m o ś c i ludzi jest s p o w o d o w a n a t y m , że
j e g o t w o r z y w o leksykalne służy r ó ż n y m t e c h n i k o m p r o p a g a n ­
d o w e j perswazji. Często, jak np. w n a s t ę p u j ą c y m wierszu:
„Wszystko minęło co było niewolą,
W s z y s t k o odeszło c o k u ł o kajdany,
Lecz rany jeszcze zostały i bolą
Czy słyszysz? Nasi biją w tarabany.
Czy słyszysz? — Nasi w z y w a j ą : „ d o b o j u ! "
Czy słyszysz? — Nasi krzyczą: „ d o o b r o n y ! "
B o niema jeszcze w Ojczyźnie s p o k o j u —
Jeszcze p o b u d k a brzmi na w s z y s t k i e s t r o n y "
operuje z b i t k a m i s ł ó w o d u ż y m ł a d u n k u e m o c j o n a l n y m i w k o n ­
s e k w e n c j i kieruje l u d z k i m działaniem.
1 9

2 0

S t o s o w a n i e ' j ę z y k a p r o p a g a n d y d o k o n u j e się w
kontekście

społecznym

i wymaga

określonym

podporządkowania

formy

języka jeszcze i n n y m r e g u ł o m niż k o m p e t e n c j e j ę z y k o w e . Są t o
zasady o sensie s o c j o l o g i c z n y m , w y n i k a j ą c e b o w i e m z f a k t u , że
k o m u n i k a t s f o r m u ł o w a n y w języku p r o p a g a n d y o d n o s i się d o
z r ó ż n i c o w a n y c h społecznie g r u p l u d z k i c h , dla k t ó r y c h dana seria
z n a k ó w ma ściśle określony sens. Z a t e m w układzie n a d a w ­

a j

c z o - o d b i o r c z y m spełnia t e n język f u n k c j ę fatyczną polegającą na

nia. A u t o r z y tej p r o p a g a n d y d r o g ą k o n t r a s t u o d w o ł u j ą się d o

p o d t r z y m a n i u k o n t a k t u między n a d a w c ą a o d b i o r c ą w y p o w i e d z i

patriotycznych o d r u c h ó w z czasów zaboru pruskiego,

— w i d z i a n e j e d n a k w p e r s p e k t y w i e c e l ó w tekstu z w i ą z a n y c h

c h ł o p w i e l k o p o l s k i „ d a w a ł nieskoro, g n ą c kark p o d b i c z e m " .

kiedy

z o d d d z i a ł y w a n i e m na o d b i o r c ę . Kolejną f u n k c j ą t e g o języka jest

Funkcja k o n a t y w n y t y c h t e k s t ó w w y r a ż a się j e d n o z n a c z n y m

funkcja k o n a t y w n a , by użyć t u t e r m i n o l g i i z a p r o p o n o w a n e j przez

apelem o s p r a w y doraźne, mając na u w a d z e d o b r o o g ó l n e .

Romana J a k o b s o n a .

21

Funkcja ta polega na b e z p o ś r e d n i m u s i ł o ­

w a n i u w p r o w a d z e n i a z m i a n y w p o s t ę p o w a n i u o d b i o r c y . Skala
m o ż l i w o ś c i o p e r a c y j n y c h tej f u n k c j i rozkłada się o d n e u t r a l n e g o
stwierdzenia jakiegoś f a k t u , d o n i e d w u z n a c z n e g o , rozkazu. Taki
p r a w d o p o d o b n i e zamiar miały r y m o w a n e u t w o r y , które „ z a l a ł y "
w p r o s t w i e l k o p o l s k ą prasę u r z ę d o w ą w

początkach

sierpnia

w z y w a j ą c d o o d s t a w y zbóż, b o w i e m w t y m czasie kraj przeżywał
p o w a ż n e t r u d n o ś c i ż y w n o ś c i o w e z w i ą z a n e z zaopatrzeniem
f r o n t u . Teksty, o k t ó r y c h m o w a , d r u k o w a n e b y ł y aż d o p o ł o w y
października, n a w e t w ó w c z a s , g d y t ł o b o l s z e w i c k i e g o zagrożenia
przestało być już tak o b o w i ą z u j ą c e jak w s i e r p n i u . A g i t a c j i tej

„ Z ł y m jest d o r a d c ą p u s t y żołądek,
C h o ć b y ś d o ń m ó w i ł — nie w i e m jak czule;
Z b o ż e o d s t a w i ć każde rozsądek, •
B o przestać m o ż e m zbierać w o g ó l e .
U w a ż a j c i e hej rolnicy.
Że u g r a n i c ! b o l s z e w i c y ! "
„ T r z y złóż rzeczy na Polski Ołtarzu
Ich n a z w a : zboże, zboże, zboże.
o m ł ó ć , o d s t a w je w lot g o s p o d a r z u .
B o t o ojczyznę d ź w i g n ą ć m o ż e . "
„ N a j w y ż s z y już.
R o l n i k u czas,
Dostarczyć zbóż,
Dla g ł o d n y c h m a s . "
31

3 2

3 3

sprzyjał też fakt, że r o l n i c y przystąpili d o o m ł o t u t e g o r o c z n y c h
zbiorów. Dziewięć tekstów adresowanych było wprost d o w i e l ­
kopolskiego ziemiaństwa:
„ C i co wiodą rozhowory.
Ojczyzny nie z b a w i ą .
J e n o o w e polskie d w o r y .
Co zboże o d s t a w i ą . "
„Ziemianinie!
O m ł ó ć zboże, spiesz z o d s t a w ą ,
Bacz, że dzisiaj kraj w potrzebie;
Toczy za Cię w a l k ę k r w a w ą .
Byś m ó g ł żyć na T w o j e j g l e b i e ! "
„ W każdym się d w o r z e
W s ł a w i s z przykładem.
G d y oddasz zboże
Przed s w o i m s ą s i a d e m . "
„ G d y zada ci ktoś pytanie,
Kto c z u w a nad Polski p o p r a w ą .
M y w s z y s c y — o d p o w i e s z — ziemianie
Zbóż m ł o c k ą , o d s t a w ą .
N i m taką dasz j e d n a k o d p o w i e d ź .
W p r z ó d c z y n e m jej p r a w d y sam d o w i e d z . "
„ D o w s z y s t k i c h należy,
By g m a c h onej Macierzy.
Wznosić, kuć od podstaw;
I ty ziemianinie,
Spiesz s t a w i ć się w czynie;
Zboże z m ł ó ć i o d s t a w . "

34

22

3 5

2 3

24

2 5

2 6

„ C h c e s z b y w Polsce b y ł o dobrze,
O m ł ó ć , o d s t a w zboże szczodrze.
K o m u z ziemian kraj nasz d r o g i ,
Z młocarzami marsz p o d s t o g i !
M i m o przemądrej z e w s z ą d k r y t y k i ,
S p r a w a skończyła się tak.
Że j e m y zboże aż z A m e r y k i ,
Że w Polsce zboże dziś brak.
O d s t a w w i ą c zboże, hej ziemianinie.
Bo kraj u o b c y c h brnie w d ł u g i .
By nikt w społecznej życia ruinie,
Nie chciał t w e j dojrzeć z a s ł u g i . "
„ D l a P o l a k ó w bardzo w i e l k a
Jest Ojczyzna w i e r z y c i e l k a ;
Ten największe ma zasługi:
Kto jej w pełni spłaca d ł u g i :
Żołnierz d ł u g t e n w k r w i s w e j płaci
A ziemianin w tej p o s t a c i ,
Że s w ą rolę, orze, s p r a w i a ,
Zboże młóci i o d s t a w i a . "

3 7

3 8

3 9

końcu zwrócić

uwagę

na s i e d e m

tekstów

u t r z y m a n y c h w p o d o b n y m t o n i e i o tej samej, c o p o w y ż s z a ,
t e m a t y c e . Teksty te a d r e s o w a n e są p r a w d o p o d o b n i e d o w s z y s t ­
k i c h m i e s z k a ń c ó w w s i b o w i e m adresat nie został w n i c h o k r e ś ­
lony. Zasadniczą f u n k c j ą społeczną t y c h t e k s t ó w jest n a k ł o n i e n i e
d o zalecanych z a c h o w a ń . G o s p o d a r k a Rzeczypospolitej Polskiej
przeżywać musiała w i e l k i e t r u d n o ś c i z zaopatrzeniem w ż y w n o ś ć ,
c o daje się t ł u m a c z y ć w y n i s z c z a j ą c y m i działaniami f r o n t u w s c h o ­
d n i e g o . S t ą d z r o z u m i a ł y m się staje, iż f u n k c j a k o n a t y w n a treści
p r o p a g a n d o w y c h s k i e r o w a n a była ku W i e l k o p o l s c e , n a j p o w a ż ­

2 8

niejszego rezerwuaru ż y w n o ś c i w ó w c z e s n y c h g r a n i c a c h a d ­

„ Z i e m i a n i n i e ! Kraj z g ł o d z o n y
A w i ę c latem, a w i ę c zimą
Spiesz z o m ł o t e m , spiesz z o d s t a w ą . "
„ B a c z n o ś ć ziemianinie!
Hej, o b y w a t e l u !
Każdy niech stanie dziś d o a p e l u :
Młócić, odstawić,
Zboże, coprędzej.
Ażeby poprawić
Wartość pieniędzy."
S ł o w a p r o p a g a n d y związanej z potrzebą szybkiej o d s t a w y zbóż
o r i e n t o w a n e na w i e l k o p o l s k i c h c h ł o p ó w , c h o ć p r z y p o m i n a j ą
poprzednie, niosą i n n y nieco ł a d u n e k s e m a n t y c z n y . W d z i e w i ę c i u
c y t o w a n y c h poniżej tekstach nie ma już treści u k r y t y c h , w s z y s t k o
jest t u jasne i czytelne, b o w i e m o d b i o r c a musi b y ć przekonany d o
p r z e d m i o t u agitacji. T o też wyraźnie-został w n i c h określony w r ó g
oraz n i e b e z p i e c z e ń s t w o w y n i k a j ą c e z b o l s z e w i c k i e g o zagroże­
2 9

44

3 6

Chciałbym tu w

27

30

„ S p i e s z zboże z m ł ó c i ć , o d s t a w i ć .
By los r o d a k ó w p o p r a w i ć .
Czas k ł a m zadać t y m , c o mruczą,
Że niektórzy z g o s p o d a r z y ,
Z odstawą umyślnie zwłóczą,
W nadzieji z y s k ó w p a s k a r z y . "
„Gospodarzu!
Chcesz l i c h w ę ukrócić,
Dolę Polski p o p r a w i ć .
T o spiesz zboże o m ł ó c i ć ,
I natychmiast o d s t a w i ć ! "
„ B a c z n o ś ć rolnicy.
W r ó g na g r a n i c y .
Baczność raz wreszcie;
Bierność p o r z u ć c i e .
Zboże omłóćcie,
Z o d s t a w ą spieszcie.
Coś Prusaczyźnie
D a w a ł nieskoro.
G n ą c kark p o d biczem,
Dzisiaj Ojczyźnie,
Ofiaruj s p o r o
Z chętnym obliczem."
„ N a w r o t a c h w e swej komorze
W y p i s z r o l n i k u takie s ł o w a :
, O m ł ó ć , o d s t a w zboże,
Jest t o p o w i n n o ś ć n a r o d o w a . ' "
„ O j c z y z n a dzisiaj w potrzebie,
Czas zaniedbania n a p r a w i :
R o l n i k u zacznij o d siebie,
M ł ó ć zboże, spiesz je o d s t a w i ć . "
„Hej włodarze,
Gospodarze,
Najważniejsza dzisiaj s p r a w a ,
O m ł o t zboża i o d s t a w a . "

m i n i s t r a c y j n y c h kraju.
„ W y w c z a s na p o t e m
W r ó g u przed proza!
Spieszcie z o m ł o t e m ,
Z odstawą zboża!"
„ P o m n y zasług żołnierzy,
Jeśli duszę masz p r a w ą .
U c z y ń c o się należy,
Spiesz ze zboża o d s t a w ą . "
„ M i n ą klęski, n i e p o k o j e .
Jeśli każdy spełni s w o j e .
Nie patrzcie w i ę c na sąsiada.
O d s t a w , c o na cię p r z y p a d a . "
„Ten krajowi dopomoże
Dobrobyt poprawi,
Kto w y m ł ó c i s z y b k o zboże
I wszystko o d s t a w i . "
4 0

4 1

4 3

42

„ Ż o ł n i e r z w a l c z ą c na w o j n i e
G o t ó w za kraj umierać,
Byś t y w d o m u s p o k o j n i e
M ó g ł orać, siać i zbierać.
P o m n y zasług żołnierzy,
Jeśli duszę masz p r a w ą .
U c z y ń , c o się należy,
Spiesz ze zboża o d s t a w ą . " "
„ B i e r n o ś ć rzuć.
Zboże m ł ó ć ,
I oddaj krajowi:
Plony T w y c h p ó l .
Zmniejszysz b ó l ,
Bliźnich, Kraj o z d r o w i . " *
„ G ł ó d nie czeka
A jest rdzeniem
I p o d s t a w ą Burzl
Niech nie z w l e k a
Nik z m ł ó c e n i e m
I odstawą zbóż."

miała z p e w n o ś c i ą r e k l a m a - h a s ł o , jakie p o j a w i ł o się w t y m czasie
w e w s z y s t k i c h niemal w i e l k o p o l s k i c h p i s m a c h l o k a l n y c h i n f o r ­
m u j ą c e o przedłużeniu m o ż l i w o ś c i w y k u p u o b l i g a c j i d o 1 w r z e ś ­
nia:
„ P o l s k a u b o g a nie zdoła się o b r o n i ć
przed z a l e w e m b o l s z e w i z m u l
S u b s k r y b c j ę Pożyczki O d r o d z e n i a
przedłużono d o 1 września."
49

Dostrzec t u m o ż n a , że p r o p a g a n d a na język p r y m a r n y nakłada
sensy w t ó r n e . Z j e d n e j s t r o n y robi t o ze w z g l ę d u

na

pod­

k o l o r y z o w a n i e zalecanej r z e c z y w i s t o ś c i , z d r u g i e j , by ukryć t o ,

5

czego o d b i o r c a nie p o w i n i e n w i e d z i e ć . Z r o z u m i a ł y m jest prze­
cież, że dezinformacja przypisana jest j a k b y d o p r o p a g a n d y , jest
jej d r u g i m o b l i c z e m . Praktyka taka w y n i k a z samej istoty p r o p a g a ­
ndy, b o w i e m

u p r a w i a j ą c ją zmierza się d o jak

najszerszego

o d d z i a ł y w a n i a . W p r o p a g a n d z i e s k a l k u l o w a n e jest z g ó r y , iż ta

48

retuszuje zastane bądź zamierzone, c e l o w o przeszkadza d y s k u s j i ,

Zwraca u w a g ę , iż p o w y ż s z e teksty operują p e w n y m i stałymi

nie w n o s i ż a d n y c h o d k r y ć . J e j treści są zaś f o r m u ł o w a n e i roz­

w a r t o ś c i a m i m a j ą c y m i na celu w y w o ł a n i e p o ż ą d a n y c h reakcji

p o w s z e c h n i a n e w p e w n y m szerszym o t o c z e n i u , które je r e l a t y w i ­

społecznych. Język tej p r o p a g a n d y w p r o s t o d d z i a ł u j e na o d b i o r ­

zuje i d e z a w u u j e . By osiągnąć s w e cele p o s ł u g u j e się m a n i p u l a -

cę, nie ma w y s z u k a n y c h s f o r m u ł o w a ń . Język ten dzięki prostocie

t o r s t w e m s y m b o l i c z n y m , b ę d ą c y m w istocie p r z e d s t a w i e n i e m

nazywania i o p i s y w a n i a rzeczy i zjawisk u ł a t w i a k o m u n i k a c j ę ,

symbolicznego poznania.

łatwiej dociera d o szerokich w a r s t w s p o ł e c z n y c h , a przecież j e g o

Właśnie w

przededniu

50

i w

dni

b i t w y warszawskiej

obok

zadaniem jest tak przedstawić treści p o d d a n e p r o p a g a n d z i e , by te

k o m u n i k a t ó w f r o n t o w y c h p o j a w i ł y się w prasie lokalnej teksty

były ł a t w o odczytane. T w o r z y w o leksykalne służy r ó ż n y m t e c h ­

propagandowe, w

n i k o m p r o p a g a n d o w e j perswazji. Często operuje z b i t k a m i s ł ó w

perswazyjna, nierzadko o d w o ł u j ą c a się d o s y m b o l u :

o znacznym ł a d u n k u e m o c j o n a l n y m . Przykładem może być zbitka
„ o d s t a w a z b o ż a " różnorako o d m i e n i a n a w p o w y ż s z y c h k i l k u n a s ­
tu tekstach, które w k o n s e k w e n c j i w i n n y k s z t a ł t o w a ć

ludzkie

z a c h o w a n i a . J e d n a k w tekstach p r o p a g a n d o w y c h o d n o s z ą c y c h
się d o rzeczywistości s p o ł e c z n o - p o l i t y c z n e j

1 9 2 0 roku język

propagandy pełni jednocześnie f u n k c j ę p o z n a w c z ą i f u n k c j ę
nośnika w a r t o ś c i e m o c j o n a l n y c h .

47

Właśnie w ó w c z a s , gdy pod

Warszawą w o j s k a polskie odpierały i p r z e ł a m y w a ł y b o l s z e w i c k ą
nawałnicę na p i e r w s z y c h s t r o n i c a c h w s z y s t k i c h niemal w i e l k o ­
polskich O r ę d o w n i k ó w p o j a w i ł się tekst, który c h o ć a l t e r n a t y w n y
z założenia, p o d s u w a ł o d b i o r c y j e d n o c z e ś n i e w y b ó r i nalegał na
wsparcie:

k t ó r y c h szczególnie czytelna jest

funkcja

„ P o l s k a w s w y m d u m n y m majestacie,
W świętości swego zmartwychwstania.
Dzisiaj się ku w a m w s z y s t k i m skłania
I pyta c i c h o : „ C z y m n i e z n a c i e ? "
Ku każdej polskiej idzie chacie.
Na ustach b l a d y c h drżą pytania
„Powracam do was bom z wygnania —
Co dla m n i e w sercach s w o i c h m a c i e ? "
W s p o m ó ż c i e — dajcie grosze w d o w i e —
Dajcie — przechyli się w n e t w a g a . . .
Bo c h o ć dziś j e s t e m b i e d n a , naga
K r ó l e w s k o ś ć drga w m e m k a ż d y m s ł o w i e .
Nadzieja jutra b ó l m ó j zmaga
N i e c h resztę serce w a m d o p o w i e . . . "
5 1

„ M o r d , rozbój, rzezie,
spustoszenie pól i l a s ó w ,
bezrobocie, strajki,
nędza, o g ó l n e u b ó s t w o ,
zastój przemysłu, b a n d y t y z m
rządy pięści i nahajki:
Oto b o l s z e w i z m

Praca, b e z p i e c z e ń s t w o o b y w a t e l i ,

Wkrótce

r o z k w i t r o l n i c t w a i przemysłu,
społecznych,
s p r a w i e d l i w e rządy, r o z b u d o w a
dobrobyt i wolność
chrześcijańska:
O t o przyszłość
Rzeczypospolitej Polskiej

Co w o l i s z ?
Jeżeli nie uczyniłeś w s z y s t k i e g o dla o b r o n y kraju.
Jeżeli nie poparłeś całą siłą Pożyczki Odrodzenia Polski,
W i d o c z n i e w o l i s z ujrzeć Polskę g n i j ą c ą
W k r w a w e j n o c y anarchii i r e w o l u c j i . "

4 8

Przykład ten przekonuje, że język p r o p a g a n d y p o s ł u g u j e się
z w y k l e zespołem g o t o w y c h

określeń

i wypróbowanych

już

technik przez s p o ł e c z e ń s t w o p r z y s w o j o n y c h . Język t e n p o s ł u g u ­
je się o b i e g o w y m i z w r o t a m i , efektami j u ż s p r a w d z o n y m i , ale
wciąż jeszcze działającymi na o d b i o r c ó w . J e d n a k o b o k e l e m e n ­
t ó w u t w i e r d z a j ą c y c h system s p o ł e c z n y c h o c z e k i w a ń , język p r o ­
pagandy zawiera także n o w e elementy w z b o g a c a j ą c e społeczne
oczekiwania. W p r z e d s t a w i o n y m przekładzie język p r o p a g a n d y
służy k s z t a ł t o w a n i u n a s t r o j ó w p o l i t y c z n y c h , a poprzez nie p o ­
staw p a t r i o t y c z n y c h m a n i f e s t u j ą c y c h się c z y n n y m

poparciem

Pożyczki Odrodzenia Polski. Perswazja w n i m w y r a ż o n a jest
w

pełni uzasadniona

i nie p o z o s t a w i a

miejsca

na

n i m , na j e d n e j

szpalcie „ O r ę d o w n i k a

Polskiego

Sztabu

Generalnego

Powiatu
Wojska

o sytuacji na linii f r o n t u , Tadeusz Kończyc d r u k u j e

p a t r i o t y c z n y wiersz

pt. Pójdziemy

wszyscy,

posługujący

się

retoryką w a l k i :

krajowej cywilizacji i kultury,

ż y d o w s k i w Rosji.

po

O b o r n i c k i e g o " o b o k Komunikatu

równouprawnienie warstw

domysł.

Nadawca konstruując p r z e d s t a w i o n y w y ż e j k o m u n i k a t , b u d u j e
go tak, by a d r e s a t o w i u ł a t w i ć p o d j ę c i e określonej decyzji, zatem
w pragmatycznej f u n k c j i języka c h o d z i w g r u n c i e rzeczy o efekt
k o ń c o w y w i e ń c z ą c y zabiegi perswazyjne. T a k i m c e l o m służyć

„Pójdzeimy wszyscyl
z bronią, czy bez b r o n i
Pieszo, czy w k o n n y m b o j o w y m o r d y n k u !
I nie zaznamy rozkoszy s p o c z y n k u ,
I nie w y p u ś c i m d o t ą d miecza z d ł o n i ,
Aż w r ó g s w ó j k r w a w y łeb d o nóg nam skłoni!
Pójdziemy w s z y s c y !
J a k o w o n e lata,
Kiedy dla c h w a ł y R z e c z y p o s p o l i t e j ,
R z u c a n o g n i a z d a , mienie i zaszczyty.
G d y się zrywała husarja skrzydlata
I szła jak w i c h e r , c o p o s t e p a c h lata!
Pójdźmy wszyscy!
Przez ciernie i g ł o g i ,
Z u ł a m k i e m szabli b o d a j ! z k r w a w ą blizną!
Zraszając p o t e m i k r w i ą ziemię żyzną,
Przez ukraińskie i poleskie d r o g i
I białorusko-litewskie rozłogi!
Pójdziemy w s z y s c y !
Póki sił w y s t a r c z y ,
B ę d z i e m y w a l c z y ć , Polsko, o T w e szczęście!
A g d y zabraknie armat, ta na pięście!
Na kosy, jeśli b a g n e t ó w nie starczy!
I p o w r ó c i m y „ z tarczą l u b na t a r c z y " !
A ci c o s p o c z n ą w s a m o t n e j m o g i l e
Na w i e l k i m stepie, śród leśnej g ę s t w i n y .
Strzeżeni j e n o przez dzkie b a d y l e .
Ni z g i n ą w szarym z a p o m n i e n i a pyle
I będą w i e c z n i e żyć przez s w o j e c z y n y !
J u ż rozpętała się ofiarna fala!
Fala z a p a ł u ! — fala b o h a t e r s t w a !
Drgnęła u c z u c i e m każda dusza czerstwa
I o g n i e w sobie niezmiernie rozpala.

45

A t o c o b y ł o liche — w p r o c h obala!
Słyszysz o Polsko! t e n szum groźnej f a l i !
Słyszysz jak bije o T w ó j p r ó g daleki
Krwią się zrumienią bezimienne rzeki.
Krwią T w o i c h s y n ó w , lecz k r w i ą m o s k a l i !
Tak się d o k o n a czyn c o Cię o c a l i !
O t o najwyższa zebrała się Rada
W j e d n y m w y s i ł k u m ę s t w a , a nie t r w o d z e !
Idą w szeregu żołnierze i w o d z e !
C h ł o p ostrzy kosę, szlachcic na k o ń w s i a d a !
Któż śmiałby t w i e r d z i ć , że Polak upada?
Pójdziemy w s z y s c y !
Za j e d n y m rozkazem!
I z w y c i ę ż y m y teraz, czy też p ó ź n i e j !
Nic już tej spójni d u c h ó w nie rozluźni
I z w y c i ę ż y m y — O g n i e m i żelazem
I tern, że w s z y s c y dziś idziemy r a z e m ! "

W p o d o b n y m d u c h u i t o n i e utrzymany jest inny w i e r s z z t e g o
okresu, pt. Wroga pognębi!'Ten

Pożyczki

Odrodzenia Polski:
„ W r o g a p o g n ę b i m o c oręża,
M y ś l , c o w j e d n a k i m biegnie celu,
M ł o d o ś ć , c o dąży d o a p e l u ,
W i a r a , c o w przyszłość w z r o k w y t ę ż a .
W r o g a p o g n ę b i d u c h nasz p r a w y ,
W s p ó l n e j radości zrozumienie,
W i e l k i e Ojczyzny O d r o d z e n i e ,
Umiłowanie jednej sprawy!
A j e d y n ą tą w i e l k ą naszą w s p ó l n ą s p r a w ą ,
J e d y n y ten w a m ś w i ę t y cel j e d n o c z ą w s o b i e
A r m j a i Pożyczka O d r o d z e n i a !
Kupuj Pożyczkę jeżeli z orężem w ręku nie możesz
w a l c z y ć za o j c z y z n ę ! "

52

54

Język p r o p a g a n d y oscyluje między n a k ł a n i a n i e m , i n f o r m a c y j n o ś cią i rytualnością opierając się na d o m i n a c j i f u n k c j i fatycznej.
P a ń s t w o musi wszak jakoś p r z e m a w i a ć d o o b y w a t e l a , muszą
istnieć hasła i w y s t ą p i e n i a . Co p r a w d a p o w t a r z a n i e t y c h s a m y c h
f o r m u ł zakrawa na parodię o b r z ę d ó w r e l i g i j n y c h i ma w sobie
cechy magii. W s p ó l n e z magią jest przekonanie, że s ł o w e m
można w y w o ł a ć

jednak p o ł ą c z o n y został z k o l e j ­

n y m apelem ó w c z e s n y c h p r o p a g a n d z i s t ó w o w y k u p

rzecz, że rzeczywistość można

zaczarować.

Język tej p r o p a g a n d y ma f u n k c j ę kreacyjną i c h c e nie t y l k o
o p i s y w a ć rzeczywistość, ale r ó w n i e ż ją t w o r z y ć . W s p r a w a c h
społecznych nie jest t o uproszczenie bezzasadne, b o w i e m rzeczy­
w i s t o ś ć społeczną w dużej mierze t w o r z y t o , c o ludzie o niej
sądzą. Z kolei zaś na myślenie i uczucia można w p ł y w a ć przy
p o m o c y dostatecznie u p o r c z y w i e p o w t a r z a n e j p r o p a g a n d y .
O b o k t e g o w języku p r o p a g a n d y f o r m u ł o w a n y jest opis rzeczy­
w i s t o ś c i . Na o g ó ł nie jest jej f o t o g r a f i ą . Obraz p o s z c z e g ó l n y c h
w y d a r z e ń w ł a ś c i w i e przestaje być ich o p i s e m , staje się j a k b y
formą, w którą t o , c o się dzieje, jest bez w z g l ę d u na s w ą treść
u j m o w a n e . W y s t ę p u j e t u coś w rodzaju p o d w ó j n e g o z a k o d o w a ­
nia, które utrudnia rozszyfrowanie t e k s t u , ale g o nie u n i e m o ż ­
l i w i a , b o w i e m w języku t y m w i e l e jest „ w a t y s e m a n t y c z n e j " ,
gdzie w y p o w i e d z i służą często j a k o s z u m , nie mający sam w sobie
w i e l e znaczenia, lecz przeznaczony d o u t r u d n i a n i a

publicznej

dyskusji o i s t o t n y c h s p r a w a c h s p o ł e c z n y c h . W i a d o m o przecież,
że istnieją c h w y t y i s p o s o b y j ę z y k o w e charakterystyczne dla
wszelkiej p r o p a g a n d y , istnieją takie, które w ł a ś c i w e są p r o p a g a n ­
dzie p o l i t y c z n e j , a za taką uznać należy p r o p a g a n d ę związaną
z wojną polsko-bolszewicką.

N a t o m i a s t w k o ń c u sierpnia 1 9 2 0 r o k u , kiedy sytuacja na
f r o n c i e już czytelna, a c z k o l w i e k d o k o ń c a jeszcze nie rozstrzyg­
nięta, na ł a m a c h kilku w i e l k o p o l s k i c h pism l o k a l n y c h p o j a w i ł się
wiersz s ł a w i ą c y t o w i e l k i e z w y c i ę s t w o :
„ M i j a j ą j u ż udręczeń c h w i l e ,
Okrzykiem dzisiaj jest: z w y c i ę s t w o !
Stanęła Polska w g n i e w u sile.
B ł o g o s ł a w i o n e jest jej m ę s t w o .
N i e c h jej nieznane będą s w a r y
Stare n i e z g o d y , stare „ v e t o " —
Przyszłość ze w s p ó l n e j rąk ofiary
Niech dzisiaj będzie j u ż p o d n i e t ą ! "

5 5

C h c i a ł b y m w k o ń c u z w r ó c i ć u w a g ę na k o l e j n y t r w a ł y element
p r o p a g a n d y j a k i m jest nakłanianie, c h o ć p o części j u ż nań
w s k a z y w a ł e m . W y d a j e się o n o być s z c z e g ó l n y m rodzajem f u n k c j i
k o n a t y w n e j , b l i s k i m f u n k c j i perswazyjnej. W p r z y p a d k u t e g o
c z y n n i k a sytuacja jest najbardziej bodaj p o w i k ł a n a . O t o b o w i e m
na p o w i e r z c h n i tekstu m a m y m n ó s t w o apeli, w e z w a ń , z o b l i g o w a ń i zachęt, k t ó r y c h skuteczność m o ż e być r ó w n i e iluzory­
czna, jak i n f o r m a t y w n o ś ć s t w i e r d z e ń w p r o s t w z i ę t y c h z p o w i e r z ­
c h n i t e k s t u . Należy przyjąć, że skukteczność o d d z i a ł y w a n i a
t a k i e g o tekstu leży w n i m s a m y m , t z n . w fakcie j e g o istnienia.
A k c e p t a c j a społeczna t a k i e g o tekstu — j e s t akceptacją r z e c z y w i ­
stości przezeń p r o m o w a n e j , a o t o t u przecież c h o d z i , by
s t y m u l o w a ć działania t y c h ludzi, na k t ó r y c h teksty te o d d z i a ł u j ą
poprzez k s z t a ł t o w a n i e ich p o s t a w . Taką rolę spełniały k o l e j n e ,
paraliterackie hasła d o t y c z ą c e Pożyczki, w c h w i l i g d y f r o n t
w s c h o d n i w dalszym c i ą g u systematycznie o d s u w a ł się o d
c e n t r u m Polski.

Wówczas, gdy wskutek „ b i t w y warszawskiej" wojska Michała
T u c h a c z e w s k i e g o zostały o d p a r t e , a w części rozbite, g d y f r o n t
przełamany został na całej niemal d ł u g o ś c i , o d trzeciej d e k a d y
sierpnia p r o p a g a n d a z u p e ł n i e zmienia s w e oblicze. Coraz mniej
już t e k s t ó w n a w o ł u j ą c y c h d o o d s t a w y zboża, a c z k o l w i e k w c i ą ż
jeszcze sporadycznie d r u k o w a n y c h , w i ę c e j natomiast u t w o r ó w
o rozwiniętej f o r m i e n a w o ł u j ą c y c h d o ostatecznego

rozbicia

w r o g a . Z n a m i e n n y m jest epitet w j e d n y m z wierszy określający
najeźdźcę: „spieszcie z w y c i ę ż y ć piekła c z y n y ! " Wiersz, który 21
sierpnia p o j a w i ł się w kilku „ O r ę d o w n i k a c h " jest j e d n y m z t y c h ,
które najmocniej musiały o d d z i a ł y w a ć na ludzkie emocje:
„ P o l s k a dziś żąda T w e j p o m o c y
T w e j służby, rady i ofiary...
Po d ł u g i m śnie, p o d ł u g i e j n o c y .
L e d w i e przeświecił d z i o n e k szary.
G d y szatan c h c e zagasić s ł o ń c e .
W o ł a w i ę c Polska w ś w i a t a k o ń c e .
Spieszcie, c o macie w sercu B o g a ,
Spieszcie z w y c i ę ż y ć piekła c z y n y !
Na barbarzyńcę i na w r o g a ,
Spieszcie szlachetnych matek syny!
Spieszcie z o d w a g ą i s u m i e n i e m ,
Z mieczem, g r a n a t e m l u b s w y m m i e n i e m !
Niech nikt nie szczędzi dziś ofiary
Precz s k n e r s t w o , próżność, bagatele!
J e d n a dziś s p ó j n i a ! j e d n e cele.
Bo nie u n i k n i e nikt s w e j kary,
B o nie u n i k n i e nikt s w e j z g u b y
Nastał dzień w a l k i b o — dzień p r ó b y . "
5 3

46

„ B y dać m o ż l i w o ś ć s u b s k r y b o w a n i a Pożyczki
Odrodzenia o b y w a t e l o m ziem p o l s k i c h
oswbodzonych od okupacji sowieckiej
M i n i s t e r s t w o Skarbu zarządziło
przedłużenie s u b s k r y b c j i w całej Polsce
do 1 października."
56

Kiedy w o j s k a polskie b y ł y już bliskie z w y c i ę s t w a o s t a t e c z n e g o ,
a A r m i a C z e r w o n a niemal rozbita, w i e l k o p o l s k a prasa lokalna na
pierwszych stronicach donosiła i apelowała:
„ Ż m i j a zdeptana jeszcze syczy!
Z w y c i ę s t w o jeszcze nie z u p e ł n e !
Groza zaczajona jeszcze czyha u d r z w i !
Nie w o l n o zasypiać!
Jeszcze nie czas na laury i w y t c h n i e n i e !
Każda na Pożyczkę O d r o d z e n i a s u b s k r y b o w a n a
marka o j e d n ą c h w i l ę skraca ż y w o t b o l s z e w i z m u ,
o j e d e n s t o p i e ń zbliża nas d o c e l u . "
2 3 września J ó z e f Piłsudski ubiegając uderzenie radzieckie
rozpoczyna o f e n s y w ę w k i e r u n k u na G r o d n o i B r z o s t o w i c ę oraz
W o ł k o w y s k . 2 6 września Polacy zajęli G r o d n o , a w trzy d n i
później — Lidę i Pińsk. 2 8 września T u c h a c z e w s k i nie m o g ą c
w y k o r z y s t a ć s w e j p r z e w a g i zarządza o d w r ó t . Polacy z d o b y w a j ą
N i e ś w i e ż , S t o ł p c e i N o w o g r ó d e k . O d w r ó t w o j s k radzieckich
nabiera charakteru ucieczki. W ręce polskie dostają się dziesiątki
tysięcy j e ń c ó w i sprzęt w o j s k o w y . Pościg armii polskich dociera
za A r m i ą C z e r w o n ą d o Słucka i M i ń s k a . Tutaj jednak o f e n s y w a
została w s t r z y m a n a , g d y ż o d 18 października 1 9 2 0 roku o b o w i ą ­
z y w a ł p o d p i s a n y w Rydze sześć d n i wcześniej układ r o z e j m o w y . W o j n a była zakończona.
5 7

5 8

Nie została j e d n a k z a k o ń c z o n a k a m p a n i a p r o p a g a n d o w a t y ­
cząca się b e z p o ś r e d n i o Pożyczki O d r o d z e n i a Polski. D o k o ń c a
grudnia 1 9 2 0 r o k u , kiedy akcja ta ustała, o p u b l i k o w a n o na
łamach w i e l k o p o l s k i e j prasy s i e d e m jeszcze wierszy o znacznie
zmienionej f o r m i e . Z n i s z c z o n y kraj, czy raczej ś w i a d o m o ś ć t a k i e ­
go f a k t u sprzyjały r o z w i j a n i u tej akcji oraz u c z e s t n i c t w a w e ń
w i e l k o p o l s k i e j s p o ł e c z n o ś c i . Forma treści p r o p a g a n d o w y c h n a ­
kłaniających d o w y k u p u o b l i g a c j i jest dalece ukryta. Nie ma t u j u ż
bezpośrednich apeli i w e z w a ń . N i k t nie z o b o w i ą z u j e n i k o g o d o
czynu w p r o s t , a j e d n a k m o ż l i w o ś c i o d d z i a ł y w a n i a wyrażają się
s p e c y f i c z n y m rodzajem f u n k c j i k o n a t y w n e j . M a n i f e s t u j e się o n
t y m i s z c z e g ó l n y m i c z y n n i k a m i , które d e t e r m i n u j ą l u b u s i ł o w a ł y
d e t e r m i n o w a ć fizyczne l u b materialne z a c h o w a n i e o d b i o r c y i t o
z d e t e r m i n o w a ć w s p o s ó b p o ś r e d n i , niejako u t a j o n y , nie zaś
drogą b e z p o ś r e d n i c h n a k a z ó w czy zaleceń. T e g o rodzaju o d ­
d z i a ł y w a n i e n a z y w a m y za S t a n i s ł a w e m Barańczakiem f u n k c j ą
perswazyjną, która w e d ł u g n i e g o polega „ n a u s i ł o w a n i u uzys­
kania realnego w p ł y w u na s p o s ó b myślenia l u b p o s t ę p o w a n i a
o d b i o r c y — j e d n a k ż e nie d r o g ą b e z p o ś r e d n i e g o rozkazu, a m e t o ­
dą utajoną i pośrednią, tak że w w y p o w i e d z i d o m i n u j e z p o z o r u
inna niż k o n a t y w n a f u n k c j a j ę z y k o w a n p . f u n k c j a estetyczna,
poznawcza, e m o t y w n a . "
Funkcja perswazyjna j a k o naczelna
wyraża się w d w ó c h w i e r s z a c h d r u k o w a n y c h w październiku
1 9 2 0 r o k u , z k t ó r y c h pierwszy z a t u ł o w a n y jest Pan
Jacenty
i podatki, a d r u g i W botanicznym
ogrodzie.
6 9

„ M ó w i ł sobie pan Jacenty
Sześćdziesiąt przeżywszy latek
„ C o ja zrobię. Boże ś w i ę t y ,
N o w y c o d z i e ń płać p o d a t e k .
Toć towarzysz mój jedyny.
Burek o p r ó c z k r o m k i chleba
T r o s k o m daje dziś przyczyny.
Podatek zań zapłacić trzeba.
M y ś l i , m y ś l i , z lulki d m u c h a ,
Zal m u Burka, żal pieniędzy.
Wtem wstąpiła w e ń otucha,
Paltot kładzie s w ó j c o p r ę d z e j .
Nie zapłacę j u ż f e n i g a
Na p o d a t e k o d g o t ó w k i ,
C h o d ź , m ó j Burek, z a m i e n i m y
Wszystko, wszystko w m i l j o n ó w k i . "
„ K o c h a m C i ę " — szeleszczą liście,,
„ K o c h a m " — m ó w i ą oczy ł z a w e ,
„ T y m n i e kochasz? r z e c z y w i ś c i e ! "
„ Ś w i a d k i e m d r z e w a złote, k r w a w e " .
„ D a j m i d o w ó d ! " — chyli g ł ó w k ę ,
„ D a j m i d o w ó d — nie w y k r ę t y " .
O n jej p o d a ł : M i l j o n ó w k ę
I odebrał w n e t procenty.
A na s ł o n k u na ł a w e c z c e
Pan M i k o ł a j , Pan H i e r o n i m
Rozgorzali w ż y w e j sprzeczce —
„ G d z i e przed biedą m y się s c h r o n i m ? "
„Wierzę w długoterminową"
„ T o jedyny schron g o t ó w k i " .
„ A ja w k r ó t k ą " — s ł o w o w s ł o w o
Wzięli o b a j : M i l j o n ó w k i !
Wiezie B o b o w w ó z k u niania
Śliczne m u p i o s e n k i ś p i e w a ,
S ł o ń c e się z u ś m i e c h e m kłania,
A l e B o b o w c i ą się g n i e w a ,
Płacze, krzyczy, bije, c h w y t a .
Rzuca piłką, m a ł p k ę , k r ó w k ę —
„ C o c h c e s z ? ! " niania wreszcie pyta
B o b o c h c e mieć M i l j o n ó w k ę . "

percepcji treści p r o p a g a n d o w y c h p e r s w a d u j ą c y c h w y k u p „ P r e miówki":
„ N a rynku w Kiszkowie
Stanęli p a n o w i e ,
Wkrąg wróble obsiadły d a c h ó w k i :
Rzekł burmistrz, skroń c h y l i ,
A inni w t ó r z y l i :
„Kupujmy, kupujmy Premiówki!"
W cukierni w M o s i n i e ,
O pewnej godzinie.
Zeszły się mężatki i w d ó w k i
Nie g w a r z ą o m o d z i e
J a k z w y k l e w t y m grodzie
Lecz szepcą: „ K u p u j m y P r e m i ó w k i ! "
W ś r ó d l a s ó w śnią Gadki
Nie s ł a w ę , p a m i ą t k i —
Lecz mądre s w y c h mieszczan r o z m ó w k i ;
Tradycje j u ż prysły,
Lot d u c h a o b w i s ł y
Dziś g w a r z ą na temat: P r e m i ó w k i . "
6 2

Pożyczka O d r o d z e n i a Polski w listopadzie 1 9 2 0 roku stała się
treścią j e d n e g o jeszcze wiersza p r o p a g a n d o w e g o , w

którym

w a r t o ś ć p o d s t a w o w a jaką jest apel, przestała j a k b y istnieć na
powierzchni tekstu:
„ S m u t n a jest pora listopada,
Z a w i e w a zima, d n i są krótkie —
I s m u t e k w serce się zakrada
I w m g ł ę o w i j a myśl o jutrze.
D n i szare, s m u t n e , d n i bez s ł o ń c a ,
Pędzą za morza t ł u m y p t a c t w a —
Czekam t y g o d n i a t e g o k o ń c a .
Czekam... i tęsknię d o b o g a c t w a .
Bo w i e m ( t o j e d n o m i ę p o d n i e c a ) ,
M o ż e podążę hen za n i m i —
Jest c o ś , c o szczęście m i o b i e c a ;
Sen o dalekiej ciepłej ziemi...
Sen o dalekiej gdzieś podróży.
Z dala o d l u d z k i c h trosk i nędzy —
Coś m i w c i ą ż szepce, c o ś m i w r ó ż y .
Że d u ż o będę miał pieniędzy.
I na t o dusza moja czeka.
Pełna nadzieji i o c h o t y —
J e d n a pociecha dla c z ł o w i e k a :
Czekać w y g r a n e j c o s o b o t y . "
6 3

6 0

W g r u d n i u t e g o roku na ł a m a c h w i e l k o p o l s k i e j prasy urzędowej
p o j a w i ł y się jeszcze trzy teksty literatury p r o p a g a n d o w e j z w i ą z a ­
nej z Pożyczką. B y ł y t o zarazem ostatnie już u t w o r y tej p r o p a g a n ­
dy. Perswazja w y r a ż o n a w t y c h u t w o r a c h o d w o ł u j e się d o pełnej
ś w i a d o m o ś c i c z ł o w i e k a a g i t o w a n e g o . N a d a w c a tak b o w i e m
k o n s t r u u j e tekst, b y o d d z i a ł y w a ć na w y o b r a ź n i ę o d b i o r c y , j a k np.
w następującym wierszu:
„ T y s i ą c Ojczyźnie — m i l i o n s o b i e !
T o w c a l e niezły jest rachunek.
Spiesząc Ojczyźnie na ratunek
M i l j o n i k zagarniesz w ręce o b i e .
Ojczyzna będzie t o b i e w d z i ę c z n a
Za t o , żeś k o c h a ł ją o b f i c i e —
I w d z i ę c z n o ś ć ta nie spełznie marnie.
Będzie t o w d z i ę c z n o ś ć w s z a k t y s i ę c z n a . "

64

P o d o b n i e jest w k o l e j n y c h d w ó c h i o s t a t n i c h zarazem wierszach
tej k a m p a n i i , które nie w p r o s t nakłaniają d o w y k u p u obligacji.
W y d a j e się, że wszystkie niemal teksty k u l t u r y

zorientowane

perswazyjnie „ z a c z y n a j ą " s w o j e o d d z i a ł y w a n i e na o d b i o r c ę o d
swoistego spraliżowania możliwości refleksyjno-intelektualnych

6 1

P o d s t a w o w ą m e t o d ą s t o s o w a n ą przez każdą p r o p a g a n d ę jest
w a r t o ś c i o w a n i e polegające na d y n a m i c z n y m s t o s o w a n i u z n a ­
k ó w j ę z y k o w y c h . S k u t e c z n o ś ć o d d z i a ł y w a n i a perswazji jest t y m
większa, im w a r t o ś c i bardziej u t a j o n e . O d b i o r c a b o w i e m nie chce
z d a w a ć sobie s p r a w y z t e g o , iż jest o b i e k t e m m a n i p u l a c j i ,
a przecież dzieło w p e w i e n s p o s ó b n i m steruje, z w a l n i a j ą c g o
jakby z o b o w i ą z k u p o d e j m o w a n i a samodzielnej decyzji. Nie
przypadkiem w w i e r s z u pt. Echa prowincji
autor o d w o ł u j e się
d o s y m b o l i c z n e g o znaczenia jakie dla m i e s z k a ń c ó w W i e l k o p o l s k i
miały trzy m i e j s c o w o ś c i : K i s z k o w o , M o s i n a i Gadki. Pierwsza
znana była z s ł y n n y c h s ą d ó w , d r u g a z s w o j e g o eleganta, zaś
Gadki ze s w e g o „ p i e r d o ł y " . W a r t o ś c i te u t r w a l o n e w w i e l k o p o l s ­
kim folklorze, a przez t o znane w c a ł y m regionie sprzyjały

i s p o t ę g o w a n i a z d o l n o ś c i d o o d c z u w a n i a emocji poprzez ukryte
o d d z i a ł y w a n i e na e m o c j e .
„ Z a m i a s t n i e p e w n y c h spekulacji
B r z y d k i e g o h a n d l u , l i c h w y , pasku.
Który dziś w Polsce jest w z w y c z a j u .
Przyspórz Ojczyźnie szczęścia blasku.
Dbaj o ' d o b r o b y t s w e g o k r a j u !
Jest w tern r a c h u n e k — d u ż o racji:
Z o b y w a t e l s k i e j przecież c n o t y .
Kraj się p o d n o s i i w z b o g a c a —
Interes także w tern jest złoty:
Interes piękny, d o b r y , czysty,
O g ó l n y i t w ó j osobisty:
Za tysiąc Polska m i l i o n z w r a c a ! "
6 5

47

„ S p ó j r z , czy tysiączek masz w s w e j kasie.
Spiesz, by nie przeszły szczęścia c h w i l e —
Jeśli cię los z o s t a w i w tyle,
Będziesz ż a ł o w a ł p o niewczasie.
Jeśli p o w t a r z a ć będziesz „ p ó ź n i e j " ,
M i n i e szczęśliwa t w a g o d z i n a —
Żelazo c h ł o d n ą ć w n e t zaczyna
H e n ! w tajemniczej losu k u ź n i . "

t e k s t ó w prozatorskich o szczególnie s u g e s t y w n e j , a c z k o l w i e k

Kampanie p r o p a g a n d o w e 1 9 2 0 roku nie s p r o w a d z i ł y się d o

ł e c z n y c h . Nie można z a p o m i n a ć t u o tysiącach apeli i w e z w a ń

ukrytej perswazji. W e ź m y np. u t w ó r pt. Jak Maciej
u bolszewików",

byl

sołtysem

k t ó r y w niezliczonych ilościach p r z e d r u k ó w

i o d p i s ó w zalał d o s ł o w n i e w i e ś w i e l k o p o l s k ą , c h o ć znany b y ł
przecież w całej Polsce.
O p e r a t y w n o ś ć p r o p a g a n d y 1 9 2 0 roku wyrażała się poza t y m

6 6

udziałem w e ń l i d e r ó w w s z e l k i c h u g r u p o w a ń p o l i t y c z n y c h i s p o ­

p r e z e n t o w a n y c h t u ś r o d k ó w perswazji. Nie przebiegały tak, jak

d r u k o w a n y c h w prasie, a s y g n o w a n y c h przez s t a r o s t ó w i b u r m i s ­

można by w n i o s k o w a ć z t y c h t e k s t ó w . Literatura p o p u l a r n a była

t r z ó w . P o w a ż n y m e l e m e n t e m tej k a m p a n i i były w k o ń c u o d e z w y

j e d y n i e w ą s k i m w y c i n k i e m p r o p a g a n d o w e j m a c h i n y , a może

W i n c e n t e g o W i t o s a i a u t o r y t e t Naczelnika P a ń s t w a . W s z y s t k o t o

raczej t ł e m dla niej.

tu

składało się na potężną m a c h i n ę p r o p a g a n d o w ą , która w efekcie

zaprezentowane. Poza licznymi tekstami paraliterackimi i u t w o r a ­

okazała się i s t o t n y m zapleczem w o j n y z b o l s z e w i z m e m i p r ó b

mi w i e r s z o w a n y m i , w o b i e g u s p o ł e c z n y m z n a n y c h b y ł o w i e l e

g w a ł t o w n e j n a p r a w y polskiej g o s p o d a r k i .

Nie całe jej

bogactwo

mogło

być

PRZYPISY:

1

M . C z e r w i ń s k i , Przyczynki
do antropologii
współczesności.
Warszawa 1 9 8 8 , s. 1 3 5
zob. M . G ł o w i ń s k i , Wirtualny odbiorca w strukturze
utworu
poetyckiego,
( w : ) Studia z teorii i historii poezji, W r o c ł a w 1 9 6 7 , s.
1; tenże. Style odbioru. Szkice o komunikacji
literackiej,
Kraków
1 9 7 7 ; E. Balcerzan, Perspektywy
„poetyki
odbioru",
( w : ) Pro­
blemy socjologii
literatury, p o d red. J . S ł a w i ń s k i e g o , W r o c ł a w
1971
Z. L a n d a u , Pożyczki wewnętrzne
państwa,
(w:)
Encyklope­
dia Historii Gospodarczej
Polski do 1945roku. W a r s z a w a 1 9 8 1 , t.
2, s. 1 2 9
W literaturze p r z e d m i o t u o p i n i ę p u b l i c z n ą u z n a w a n o w ł a ś n i e
za s u m ę i n d y w i d u a l n y c h o p i n i i d o t y c z ą c y c h w s p ó l n y c h z a g a d ­
nień dla historycznie z w a r t y c h g r u p ludzi, t a k i c h jak klasa,
w a r s t w a , naród. Por. S. Kuśmierski, Teoretyczne problemy
propa­
gandy i opinii publicznej.
W a r s z a w a 1 9 8 0 , s. 2 0 0 — 3 2 9 ; tenże,
Świadomość
społeczna,
opinia publiczna,
propaganda.
War­
szawa 1 9 8 7 , s. 4 7 — 2 3 0 ; F. Ryszak, Wstęp do nauki o polityce
(Uwagimetodologiczne).
W a r s z a w a - P o z n a ń 1 9 7 8 , s. 1 3 9 — 1 4 0
„ O r ę d o w n i k P o w i a t o w y . U r z ę d o w y o r g a n dla p o w i a t u g r o ­
dziskiego oraz miast Grodziska, O p a l e n i c y i B u k u " , 1 2 maja 1 9 2 0 ,
R.l, nr 3 0 , s. 1
Tamże, 15 maja 1 9 2 0 , R.l, nr 3 9 , s. 1
E. Balcerzan, Poezja polska w latach 1939—7965.
Strategie
liryczne, cz. 1 , W a r s z a w a 1 9 8 2 , s. 3 7 — 7 1
Ze w z g l ę d u na t o , w przypisach p o d a w a ł będę informację
o pierwszej p u b l i k a c j i d a n e g o u t w o r u .
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 1 0 czerwca 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 6 6 , s. 2
„ K u r i e r W a r s z a w s k i " , 16 l u t e g o 1 9 2 0 , nr 4 7
M . Heller, A . Niekricz, Historia ZSRR. Rządy utopii, L u b l i n
1 9 8 7 , t. 1 , s. 1 2 9 — 1 3 0
„ O r ę d o w n i k P o w i a t o w y . U r z ę d o w y o r g a n dla p o w i a t u g r o ­
dziskiego...", op.cit., 16 czerwca 1 9 2 0 , R.l, nr 4 8 , s. 1
Tamże, 2 8 c z e r w c a 1 9 2 0 , R.l, nr 5 2 , s. 1
M . Heller, A . Niekricz, o p . c i t , s. 131
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 17 lipca 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 8 2 , s. 1
Tamże, 1 lipca 1 9 2 0 , R. LXIV, nr 7 5 , s. 1
Tamże, 17 lipca 1 9 2 0 , R. LXIV, nr 8 2 , s. 1
Tamże, 2 0 lipca 1 9 2 0 , R. LXIV, nr 8 3 , s. 1
Tamże, 15 lipca 1 9 2 0 , R. LXIV, nr 8 1 , s. 1
Tamże, 3 sierpnia 1 9 2 0 , R. LXIV, nr 8 9 , s. 2
R. J a k o b s o n , Poetyka
w świetle językoznawstwa,
(w:)
Współczesne
teorie badań literackich
za granicą, p o d red. H.
Karkiewicza, K r a k ó w 1 9 7 2 , s. 2
„Orędownik Powiatu Żnińskiego.Urzędowy organ publika­
cyjny. O r ę d o w n i k dla miast Ż n i n a , J a n o w c a , R o g o w a i G ą s a w y " ,
4 sierpnia 1 9 2 0 , R. X X X I I I , nr 6 1 , s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t S z u b i ń s k i " , 1 2 sierpnia 1 9 2 0 , R.l, nr
7 6 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 21 sierpnia 1 9 2 0 ,
R.LXIV, nr 9 5 , s. 2
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t C z a r n k o w s k i " , 2 6 sierpnia 1 9 2 0 , R.
L X V I I I , nr 9 9 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u Ż n i ń s k i e g o . . . " , op.cit., 4 sierpnia
1 9 2 0 , R. X X X I I I , nr 6 1 , s. 2
2

3

4

5

6

7

8

9

1 0

1 1

1 2

1 3

1 4

1 5

1 8

1 7

1 8

1 9

2 0

2 1

2 2

2 3

2 4

2 5

2 6

2 7

2 8

2 6

3 0

3 1

48

3 2

Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t S z u b i ń s k i " , 5 sierpnia 1 9 2 0 , R.l, nr
7 4 , s. 5
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 7 sierpnia 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 9 1 , s. 2
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u Leszczyńskiego. O r g a n u r z ę d o w y dla
p o w i a t u oraz dla miast Leszna, R y d z y n y , Osiecznej i Ś w i ę c i e c h o w y " , 11 sierpnia 1 9 2 0 , R. L X V I I I , nr 1 1 0 , s. 2
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 2 6 sierpnia 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 9 9 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u Ż n i ń s k i e g o . . . " , op.cit., 4 sierpnia
1 9 2 0 , R. LXIV, nr 6 1 , s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u Leszczyńskiego...", op.cit., 11 sierpnia
1 9 2 0 , R.l, nr 5 9 , s. 1
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t C z a r n k o w s k i " , 2 8 sierpnia 1 9 2 0 , R.
L X V I I I , nr 1 0 0 , s. 1
Tamże, 31 sierpnia 1 9 2 0 , R. L X V I I I , nr 1 0 1 , s. 1
por. S. Kuśmierski, Świadomość
społeczna...,
op.cit., s. 2 1 3
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 1 4 sierpnia 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 9 4 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t o w y . U r z ę d o w y o r g a n dla p o w i a t u g r o ­
dziskiego...", op.cit., 7 sierpnia 1 9 2 0 , R.l, nr 6 3 , s. 1
M . C z e r w i ń s k i , op.cit., s. 1 3 7
„ O r ę d o w n i k p o w i a t o w y . U r z ę d o w y o r g a n dla p o w i a t u g r o ­
dziskiego...", op.cit., 11 sierpnia 1 9 2 0 , R.l, nr 6 4 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 1 4 sierpnia 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 9 4 , s. 2
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t C z a r n k o w s k i " , 21 sierpnia 1 9 2 0 , R.
L X V I I I , nr 9 7 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 2 6 sierpnia 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 9 9 , s. 1
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t C z a r n k o w s k i " , 31 sierpnia 1 9 2 0 , R.
L X V I I I , nr 1 0 1 , s. 1
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t S z u b i ń s k i " , 2 września 1 9 2 0 , R.l, nr
8 2 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 1 8 września 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 1 0 9 , s. 1
M . Heller, A . Niekricz, op.cit., s. 1 3 4 ; A . O s t o j a - O w i s i a n y ,
Rok 1920 w krzywym zwierciadle propagandy
iw
rzeczywistości,
W r s z a w a 1 9 8 1 , s. 6 7
S. Barańczak, Czytelnik
ubezwłasnowolniony.
Perswazja
w masowej
kulturze literackiej PRL, Paryż 1 9 8 3 , s. 31
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u Ż n i ń s k i e g o . . . " , op.cit., 17 października
1 9 2 0 , R. X X X I I I , nr 9 1 , s. 1
Tamże, 2 7 października 1 9 2 0 , R. X X X I I I , nr 9 5 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t o w y . U r z ę d o w y o r g a n dla p o w i a t u g r o ­
d z i s k i e g o . . . " , op.cit., 6 listopada 1 9 2 0 , R.l, nr 8 9 , s. 1
Tamże, 2 0 listopada 1 9 2 0 , R.l, nr 9 3 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 21 g r u d n i a 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 1 4 7 , s. 2
„ O r ę d o w n i k P o w i a t o w y . U r z ę d o w y o r g a n dla p o w i a t u g r o ­
d z i s k i e g o . . . " , o p . c i t , 2 2 g r u d n i a 1 9 2 0 , R.l, nr 1 0 2 / 1 0 3 , s. 2
Tamże, s. 2
J . M a z u r , Jak Maciej byl sołtysem
u bolszewików.
War­
szawa 1 9 2 0
3 3

3 4

3 5

3 6

3 7

3 8

3 9

4 0

4 1

4 2

4 3

4 4

4 5

4 6

4 7

4 8

4 9

5 0

5 1

5 2

5 3

5 4

5 5

5 6

5 7

5 8

5 9

8 0

6 1

6 2

6 3

6 4

6 5

6 6

6 7

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.