-
Title
-
Etnologia w XXI wieku [?] / ETNOGRAFIA POLSKA 2001 t.45
-
Description
-
ETNOGRAFIA POLSKA 2001 t.45, s.5-8
-
Creator
-
Kabzińska, Iwona
-
Date
-
2001
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:1569
-
Language
-
pol.
-
Publisher
-
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1696
-
Text
-
Najnowszy tom Etnografii Polskiej, ukazujący się na początku no
wego wieku i milenium, pragniemy zadedykować
Pani Prof. dr hab.
Wandzie Paprockiej - długoletniemu Kierownikowi Zakładu Etnologii
Instytutu Archeologii i Etnologii PAN (dawniej: Instytut Historii Kul
tury Materialnej), Redaktorowi pisma w latach 1986-1996, Autorce
i inicjatorce wielu prac badawczych z zakresu etnografii Polski i Sło
wiańszczyzny,
etnografii historycznej, mniejszości narodowych, pogra
nicza polsko-białoruskiego,
zmian kulturowych, przede wszystkim zaś
niezrównanemu Nauczycielowi i Niezwykłemu
Człowiekowi.
Chcemy Jej serdecznie podziękować
za inspirację i wspieranie na
szych pasji badawczych, wielką życzliwość, opiekę naukową, jak też za
stworzenie niepowtarzalnej atmosfery przyjaźni
i zaufania w miejscu,
z którym od wielu lat związane są nasze losy.
Redakcja
E T N O L O G I A W X X I W I E K U [?]
N a d e j ś c i e nowego wieku i tysiąclecia skłania do zadumy nie tylko nad
j u t r e m Polski, Europy i świata, ale też nad przyszłością etnologii (przynaj
mniej w najbliższych latach). Nie chodzi t u o „czytanie z gwiazd", przewidy
wanie nieprzewidywalnego, o p r ó b ę odsłonięcia tego, co dziś jeszcze przed
nami zakryte, a co - b y ć m o ż e - zapisane jest „ w Wielkiej K s i ę d z e na g ó r z e " .
Przed 11 września 2001 r. m y ś l a ł a m , że m o ż e m y przewidywać prawdopodo
b i e ń s t w o pojawienia się i rozwoju nowych k i e r u n k ó w b a d a ń w nowej epoce,
dalszego poszerzania pola badawczego dyscypliny, wzrostu z a a n g a ż o w a n i a
badaczy w sprawy współczesnego nam świata, przy jednoczesnym sięganiu do
historii, by z r o z u m i e ć interesujące nas fakty i zjawiska. Coraz częściej też, b y ć
m o ż e , będziemy i n t e r e s o w a ć się h i s t o r i ą samej etnologii, by prześledzić d o k o
nania naszych p o p r z e d n i k ó w , z a s t a n o w i ć się nad trafnością s f o r m u ł o w a n y c h
przez nich tez, możliwością wykorzystania zgromadzonych m a t e r i a ł ó w i ocenić
- z perspektywy lat - miejsce rodzimej nauki w nauce światowej, czy c h o ć b y
europejskiej. P r z y p u s z c z a ł a m , że obok p r o c e s ó w integracyjnych, obejmujących
dziś t a k ż e n a u k ę , będzie n a s t ę p o w a ł r o z w ó j etnologii narodowych. W s p ó ł c z e s
ny świat bowiem nie tylko d ą ż y do zjednoczenia, ale t a k ż e p r ó b u j e przeciwsta
w i a ć się integracji i agresywnej globalizacji przez wspieranie i eksponowanie
tego, co o d r ę b n e , „ n a s z e " , własne, co stanowi p o d s t a w ę identyfikacji etnicznej,
narodowej, religijnej, regionalnej, czy lokalnej. P r ó b u j e też walczyć z z a s a d ą :
„ C u d z e chwalicie, swego nie znacie...", m i n . przez rozwój b a d a ń nad dziedzic
twem, tradycjami i współczesnym obrazem kultury r ó ż n y c h grup.
Przed p i ę c i o m a laty, w listopadzie 1996 г., o d b y ł a się w Poznaniu k o n
ferencja p o ś w i ę c o n a zadaniom etnologii/antropologii w jednoczącej się E u r o
pie (organizatorem był K o m i t e t N a u k Etnologicznych P A N oraz p o z n a ń s k i
Uniwersytet i m . A d a m a Mickiewicza). Jak pisał Aleksander Posern-Zieliński
we „ W s t ę p i e " do pokonferencyjnego t o m u , z a t y t u ł o w a n e g o The Tasks of
Ethnology. Cultural Anthropology in Unifying Europe ( P o z n a ń 1998), uczest
nicy konferencji zastanawiali się m . i n . nad możliwymi kierunkami rozwoju
dyscypliny. Za jedno z ważniejszych z a d a ń uznano p r z e ł a m a n i e izolacji m i ę d z y
e t n o l o g i ą w s c h o d n i o e u r o p e j s k ą i z a c h o d n i ą a n t r o p o l o g i ą oraz budowanie
nowej, europejskiej antropologii kulturowej o charakterze ponadnarodowym.
Z a c h ę c a n o do refleksji nad przeszłością i jej w p ł y w e m na z r ó ż n i c o w a n i e k u l
turowe naszego kontynentu, nad teraźniejszością i c h a r a k t e r y s t y c z n ą dla niej
h o m o g e n i z a c j ą oraz nad w s p ó l n ą przyszłością.
Kwestie te w y d a w a ł y m i się aktualne. M y ś l a ł a m też, że jeszcze przez wiele
lat uwaga europejskich e t n o l o g ó w / a n t r o p o l o g ó w będzie się k o n c e n t r o w a ć na
naszym kontynencie. Etnologia Europy/europejska, t a k ż e w Polsce, j u ż dawno
p r z e s t a ł a b y ć „ d z i e d z i n ą d e f i c y t o w ą " (w ten s p o s ó b , przed laty, zgodnie
E T N O L O G I A W X X I W I E K U [?]
7
z ówczesnym stanem b a d a ń prowadzonych w naszym kraju, określiła etnografię
E u r o p y A n n a Z a d r o ż y ń s k a , w artykule zamieszczonym w Etnografii Polskiej,
t. 14:1970, z. 2). Zasadnicza zmiana nastąpiła u nas m . i n . dzięki intensywnemu
rozwojowi systematycznych b a d a ń terenowych, prowadzonych na obszarze
byłego Z w i ą z k u Radzieckiego, w byłej Jugosławii, ale też np. w R u m u n i i , we
Francji, w Niemczech i na wszystkich polskich pograniczach oraz dzięki bliskiej
w s p ó ł p r a c y wielu polskich badaczy z r ó ż n y m i o ś r o d k a m i europejskimi.
Sądziłam, że jeszcze przez długie lata w centrum uwagi będzie się znajdować
szeroko rozumiana etniczność. Obserwaqa etno-politycznej mapy świata pozwala
bowiem p r z y p u s z c z a ć , że kwestie etniczne n i e p r ę d k o p r z e s t a n ą b y ć j e d n y m
z ważniejszych p r o b l e m ó w , z a r ó w n o dla m i e s z k a ń c ó w naszego globu, j a k też
- dla badaczy. W i e l u n a u k o w c ó w skoncentruje się - m y ś l a ł a m - na badaniu
istotnych zjawisk współczesnego świata: r ó ż n y c h t y p ó w migracji, p r o b l e m ó w
u c h o d ź c ó w , k s z t a ł t o w a n i u i redefinicji tożsamości, komunikacji m i ę d z y k u l
turowej. B y ć m o ż e n a s t ą p i w y r a ź n y wzrost zainteresowania zachowaniami,
t a k i m i j a k : sport, rozmaite gry, w s p ó ł z a w o d n i c t w a , zabawy i zabawki, muzyka
(nie t y l k o ludowa), k t ó r e nie przyciągały d o t ą d baczniejszej uwagi e t n o l o g ó w .
Wiele w s k a z y w a ł o na to, że w a ż n y m i problemami badawczymi etnologii
(także polskiej) s t a n ą się w najbliższym czasie takie zjawiska społeczne jak:
narkomania, homoseksualizm, prostytucja, k u l t u r o w a recepcja c h o r ó b psy
chicznych, związki m i ę d z y polityką, ideologią i k u l t u r ą , r ó ż n e formy współczes
nego kolonializmu, relacje m i ę d z y k u l t u r ą i środowiskiem naturalnym, k u l t u
rowe aspekty turystyki, studia nad płcią k u l t u r o w ą {gender studies) oraz nad
z m i a n ą m o d e l u rodziny, m . i n . w związku z kryzysem ojcostwa oraz tworze
niem się n o w y c h w z o r ó w z a c h o w a ń kobiet, dzieci i młodzieży. Tematyka ta
podejmowana jest spontanicznie przez wielu, zwłaszcza m ł o d y c h e t n o l o g ó w .
M o g ł a m się o t y m p r z e k o n a ć podczas zajęć z etnologii Europy, jakie prowa
dziłam ze studentami t o r u ń s k i e g o Uniwersytetu i m . M i k o ł a j a K o p e r n i k a .
M y ś l a ł a m , że n a d c h o d z ą c e lata przyniosą wiele okazji do refleksji nad etno
logią, jej relacją wobec innych nauk, specyfiką, metodami i technikami b a d a ń ,
j a k też - b y ć m o ż e - nad samymi badaczami. Należałoby sobie tylko życzyć, by
nie najlepsza dziś kondycja finansowa polskiej nauki j a k najszybciej uległa
znaczącej poprawie, co umożliwiłoby k o n t y n u a c j ę prowadzonych obecnie prac,
realizację wielu śmiałych p o m y s ł ó w badawczych, zwiększenie liczby wydawnictw.
K i e d y p i s a ł a m te słowa, ogromne połacie Polski znajdowały się p o d w o d ą .
Tysiące o s ó b utraciły (często bardzo skromny) dorobek swego życia, ź r ó d ł a
d o c h o d ó w . Raz jeszcze człowiek o k a z a ł się bezradny wobec potęgi żywiołu.
Z n ó w , j a k przed czterema laty, gdy p o w ó d ź s p o w o d o w a ł a olbrzymie straty
w p o ł u d n i o w e j i zachodniej części kraju, do setek zalanych w o d ą miejsco
wości w y r u s z y ł y konwoje z p o m o c ą h u m a n i t a r n ą , z darami serca. Niestety,
nie z a b r a k ł o tych, k t ó r z y w tej dramatycznej sytuacji wyciągnęli r ę k ę po
c u d z ą własność...
Prognozy na X X I wiek m ó w i ą o wzroście z a g r o ż e ń wszelkiego rodzaju
kataklizmami, o niekorzystnych zmianach k l i m a t u i o t y m , że bardzo boleśnie,
8
E T N O L O G I A W X X I W I E K U [?]
na n i e s p o t y k a n ą skalę, odczujemy katastrofalne skutki rabunkowej gospo
d a r k i d o b r a m i naturalnymi. Z a s t a n a w i a ł a m się nad w p ł y w e m tych zjawisk na
człowieka, k u l t u r ę , funkcjonowanie ludzkich społeczności (począwszy od r o
dzin i społeczności lokalnych, po większe grupy) i nad t y m , czy problematyka
ta zainteresuje polskich e t n o l o g ó w .
W zetknięciu z ludzkim nieszczęściem, niszczycielską m o c ą N a t u r y , k t ó r a
- j a k m ó w i ludowa m ą d r o ś ć - nigdy nie wybacza, będzie zapewne n a s t ę p o
w a ł a weryfikacja postaw, wyznawanych wartości, będzie się zmieniać spoj
rzenie na nas samych, na „ i n n y c h " i świat, w k t ó r y m żyjemy. W i e r z y ł a m
jednak, że X X I wiek nie będzie wyłącznie czasem klęsk i - j a k przewidują
n i e k t ó r z y - u p a d k u cywilizacji, lecz że staniemy się także ś w i a d k a m i i uczest
n i k a m i zjawisk b u d z ą c y c h nadzieję, odbieranych przez z n a c z n ą część ludz
kości j a k o pozytywne, dobre.
Zapewne wielu z nas zadaje sobie pytanie o kształt etnologii w n o w y m
stuleciu, z a s t a n a w i a j ą c się nad tematami, k t ó r e warto podjąć, nad t y m i , k t ó r e
podsuwa samo życie, nad społeczną rolą naszej dyscypliny i zmianami, k t ó r y m
podlega. M o m e n t y p r z e ł o m ó w , wyznaczane nie t y l k o przez z m i a n ę dat, lecz
t a k ż e przez r ó ż n e , nieoczekiwane wydarzenia (takie j a k c h o ć b y klęski ży
w i o ł o w e ) szczególnie skłaniają do przemyśleń, w t y m także do refleksji nad
w y k o n y w a n y m zawodem, zjawiskami, k t ó r e m o g ą (a m o ż e powinny?) stać
się przedmiotem naszych b a d a ń , nad r o l ą i miejscem etnologii w świecie,
w k t ó r y m przyszło nam żyć.
*
*
*
11 września 2001 r o k u oczy m i l i a r d ó w m i e s z k a ń c ó w Ziemi zwróciły się
na A m e r y k ę . D z i ę k i ś r o d k o m masowego przekazu, zwłaszcza telewizji, byliś
m y ś w i a d k a m i w y d a r z e ń , k t ó r e wyznaczyły kolejną, d r a m a t y c z n ą cezurę
w dziejach świata.
Wobec tragedii, której rozmiary nie ograniczają się wyłącznie do S t a n ó w
Zjednoczonych, j a k też wobec trudnych do przewidzenia ostatecznych s k u t k ó w
bezprecedensowego ataku terrorystycznego na W o r l d Trade Center i gmach
Pentagonu, wszelkie wcześniejsze dywagacje d o t y c z ą c e etnologii w n o w y m
stuleciu, c h o ć b y tylko u jego p o c z ą t k u , stały się elementem innej rzeczywistości.
Z d e c y d o w a ł a m się jednak na publikację tych przed-wrześniowych r o z w a ż a ń , by
w ten bolesny s p o s ó b zaświadczyć, j a k bezsensowne m o g ą stać się r o z m y ś l a n i a
nad j u t r e m n a u k i i nas samych, j a k kruche są nasze plany, oczekiwania,
hierarchie w a r t o ś c i wobec nieoczekiwanych w y d a r z e ń , na naszych oczach
zmieniających bieg dziejów świata i „ m a ł ą historię" poszczególnych osób, rodzin,
społeczności... C h c ę jednak wierzyć, że - wbrew katastroficznym zapowiedziom
- nie staniemy się ś w i a d k a m i k o ń c a świata, ani cywilizacji, c h o ć zapewne
d ł u g o jeszcze będziemy żyć i p r a c o w a ć w cieniu a t a k ó w na W o r l d Trade Center.
Iwona
Kabzińska