-
Title
-
Józef Gajek w Polskim Towarzystwie Ludoznawczym / LUD 1985 t.69
-
Description
-
LUD 1985 t.69, s.18-22
-
Creator
-
Kowalska-Lewicka, Anna
-
Date
-
1985
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:1749
-
Language
-
pol
-
Publisher
-
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1886
-
Rights
-
Licencja PIA
-
Subject
-
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
-
Gajek, Józef (1907–1987)
-
Text
-
-Lud,
JUBILEUSZ
ANNA
t.
139, 1983
PROF. DRA JÓZEFA GAJKA
KOWALSKA-LEWICKA
PTL Kraków
JÓZEF
GAJEK
W POLSKIM
TOWARZYSTWIE
LUDOZNAWCZYM
Są ludzie tak dalece zaangażowani,
a tym samym tak związani ze swą
twórczością,
że nie sposób mówić o nich w oderwaniu
od ich dzielil. Takim właśnie człowiekiem
jest prof. Józef Gajek, o którym
mówić można
w kontekście
trzech nurtów
jego działalności:
pracy naukowej
i pedagogicznej na stanowisku
profesora
etnografii
na uniwersytetach
lubelskim, poznańskim
i wrocławskim;
pracy
naukowo-organizacyjnej
jako
twórcy i redaktora
Polskiego Atlasu Etnograficznego;
wreszcie
pracy jako budowniczego
Polskiego
Towarzystwa
Ludoznawczego
w jego powojennej
formie.
Z pełną odpowiedzialnością
piszę tu "budowniczego",
bo
jakkolwiek
w chwili, gdy Józef Gajek wziął w swe ręce ster Tov.·1rzystwa, liczyło onO sobie już lat pięćdziesiąt,
lecz po rozgromieniu
życia
naukowego
przez wojnę i po poprzednim
okresie międzywojennym,
który
dla Towarzystwa
był czasem stosunkowo
małej aktywności,
swą brmę
dzisiejszą
zawdzięcza
ono tym, którzy w 1945 r. ponownie
powolali je do
życia, a następnie
rozwinęli
i dostosowali
do współczesnych
zadań. Wśród
nich, jednym
z najbardziej
aktywnych,
był prof. J óz-ef Gajek.
Z Towarzystwem
Ludoznawczym
Józef Gajek
związał
się od czasu
studiów
na Uniwersytecie
Jana Kazimierza
we Lwowie
(rozpoczął
je
w 1926 r.), kiedy to, obok polonistyki,
studiował
etnografię
u prof. Adama Fischera.
Swemu mistrzowi
(w 1930 1'. uzyskuje
u prof. Fischera
stopień magistra,
potem
przez
2 la ta: 1930 - 1932 jest jego asystt'r. tern
i w 1932 r. doktoryzuje
się) zawdzięcza
Józef Gajek nie tylko ukierunkowanie
zainteresowań
etnograficznych,
ale także wciągnięcie
w pracę
w Towarzystwie
Ludoznawczym,
którego
Fischer
w Jatach
1911 - 1939
był sekretarzem
i redaktorem
"Ludu".
Pewne
cechy charakteru,
jak rozmach,
umiejętnDści
intelektualnego
ożywiania
środowiska
w którym
działał,
wreszcie
talent
organizacyjny
i tendencja
'do oddawania
się bez reszty swemu dziełu, widzimy
u Józefa
Gajka już u początków
jego kariery
naukowo-organizacyjnej.
Po ;;;tusunkowa krótkim
czasie, kiedy
pracował
w charakteTze
profesora
języka
i literatury
polskiej
w gimnazjach
lwowskich,
Józef Gajek zaczym
swą
działalność
na U'kowo-organizacyjną.
Zostaje pracownikiem
Instytutu
Bałtyckiego
w Gdyni
(1937 r.). ale bardzo
szybko otrzymuje
kierownicze
Jubileusz
prof.
dra
Józefa
Gajka
]9
stanowisko w Instytucie Pomorzoznawczym w Toruniu,by
już w rok
później, jesienią 1938 r., objąć obowiązki dyrektora tworzącego się Instytutu Ziem Południowo-Wschodnich we Lwowie. Koniec 1938 i pierwsza
połowa 1939 r. to ogromny wysił'ek organizacyjny przerwany wybuchem
II wojny światowej.
Ten epizod pozornie nie ma związku z pracą Józefa Gajka w Towarzystwie Ludoznawczym - ale tylko pozornie. Już wtedy bowiem daje
się on poznać jako dobry organizator. Dopiero jednak w powojennej działalności w Towarzystwie Ludoznawczym profesor Gajek miał możność
w pełni rozwinąc talenty organizacyjne jako człowiek szybkich i śmiałych decyzji, co więcej, człowiek, który pomysły i decyzje natychmiast
wprowadza w życie, dla którego nie ma "niemożności" i "obiektywnych
trudności". U początków reaktywowania Towarzystwa pracę ułatwiał ogółny nastrój, który wówczas panował - entuzjazm twórczy, zapał towarzyszący id'2i odbudowy życia naukowego w Polsce, dobra wola całegJ ów_o
czesnego Zarządu oraz licznych jego członków i sympatyków.
Jeszcze w czasie trwania działań wojennych Józef Gajek przyjeżdża
ze Lwowa do Lublina (1944 r.), habilituje się i zostaje profesorem na
Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, w rok później przenosi się na Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, a zaledwie parę mies·ięcy po zakończeniu działań wojennych realizuje, wraz z grupą uczonych lwowskich,
dyskutowany od początku pobytu w Lublinie pomysł reaktywowania Towarzystwa Ludoznawczego. Dnia 12 X 1945 r. zbiera się grupa inicjująca
odrodzenie Towarzystwa w osobach prof. prof.: Cz·ekanowskiego, Mydlarskiego, Halbana i Gajka. Ten ostatni jest jedynym etnografem czystej
wody, ale wszyscy zebrani są głęboko przywiązani do Towarzystwa, zespoleniu z nim zainteresowaniami, pietyzmem dla jego przeszłości, wolą
wznowienia jego działalności. Ponadto prof. Czekanowski, jako wielolctni
prezes i członek Zarządu, gwarantuje swą osobą ciągłość tradycji rrowarzystwa.
I tu możemy podziwiać rozmach organizacyjny grupy inicjatorów,
w której Józef Gajek magna pars iuit. W miesiąc po pierwszym spotka-o
niu, 22 XI 1945 L, odbywa się już pierwsze powojenne (XXI) W:alne
Zgromadzenie, na którym Józef Gajek zostaje wybrany sekretarzem ge ..
neralnym, czyli tym, na którym spoczywa główny ciężar działania, za
wiadywania Towarzystwem i jego agendami. Funkcje sekretarza general·nego pełni Józef Gajek przez 3 kadencje, by na Walnym Zgromadzeniu
PTL we Wrocławiu w 1953 r. być wybranym na prezesa, ale już w 1956 r.,
na Walnym Zgromadzeniu w Zakopanem powraca do funkcji sekretarza
generalnego, gdyż bezpośrednie działanie jest mu bhźsze niż reprezentacyjne funkcje prezesa.
Na tymże pierwszym powojennym Walnym Zgromadzeniu zapada de-
20
Jubileusz
prof.
dra Józefa
Gajka
cyzja reaktywowania "Ludu" i "Prac i Materiałów Etnograficznych" i już
wtedy mówi się {)konieczności opracowania Polskiego Atlasu Etnograficznego. Każdy następny rok przynosi nowe inicjatywy natychmiast realizowane przez Zarząd. W 1946 r. postanowiono utworzyć nową SNit; wydawniczą "Prace EtnO'logiczm~" i już w 1947 r. wychodzi pierwszy,
a w 1948 r. drugi tom podstawowej pracy o językach świata Tadeusza
Milewskiego. W 1948 r. Ministefistwo Kultury i Sztuki podejmuj€ się
finansowania nowej serii - "Atlasu Polskich Strojów Ludowych" i w latach 1949 - 1960 wychodzą 24 zeszyty tego wydawnictwa - itd.
To, o czym mówimy, nie jest ściśl.e historią prac prof. Gajka w PTL,
są to raczej dzieje rozwoju Towarzystwa, ale każdy, kto kiedykolwiek
pracował organizacyjnie wie, jaka ciernista droga wiedzie od pomyslu clo
jego realizacji, wie, że za każdym udanym przedsięwzic;ci-cm kry j€ się
konkretny człowiek.
Towarzystwo
clziała kolektywnie
i demokratycznie.
Szczególnie
w pierwszym okresie powojennym, kiedy Zarząd zbierał się stosunkowo
często, a jegoezlonkowie rekrutowali się z pomiędzy ludzi żywo związanych z Towarzystwem i pełnych inicjatywy, na posiedzeniach padały nowe pomysły, a dyskusje nad nimi trwały godzinami i prowadzone były
w gorącej atmosferze. Równie namiętna wymiana zdań cechowała Walne
Zgromadzenia. Nie były to jednak jałowe spory na temat spraw nieistotnych czy osobistych. Dyskutowano nad programem uniwersyteckich studiów etnograficznych, a wyniki dyskusji były przedstawione odpowied·
niemu ministerstwu; w związku z I Kongresem Nauki Polskiej poruszano
problematykę metodologiczną i miejsce etnografii w życiu powojennej
Polski. \V odpowiedzi na zapotrzebowanie na ekspertyzy w sprawie procesów społecznych odbywających się na nowo zasiedlonych Ziemiaó Zachodnich, Towarzystwo podjęło się prowadzenia tam badań, a następnie
publikowało prace na temat procesu integracji kulturowej i społecznej
ludności Do'lnego Śląska.
W toku dyskusji powstawały takie inicjatywy, jak: wspomniane już
opracowanie Polskiego Atl,asu Etnograficznego, jak nowe wydanie Dziel
Oskara Kolberga (projekt rzucony przez K. Zawistowicz-Adamską na Walnym Zgromadzeniu PTL w Poznaniu, 1950 r.), zorganizowanie m;ęcJzynarodowych badań karpackich (projekt R. Reinfussa zgłoszony na Walnym Zgromadzeniu w ZakO'panem, 1956 r.) i inne. Niektóre z tych projektów nie mogły być rea'lizowane przez PTL choćby z tego względu, że
wymagały etatów naukowych, jakich towarzystwa naukowe, zgodnie ze
swym charakterem, nie posiadają. Tak np. inicjatywę opracowania Polskiego Atlasu Etnograficznego wraz z opracowanymi w lonie PTL założeniami teoretycznymi przekazano Instytutowi Historii Kultury Materialnej
PAN, a prof. Gajek został kierownikiem pracowni atlasowej i rerhkto-
J-ubUeusz
prof.
dra Józefr~
Gajku
21
rem Atlasu - nie z ramienia PTL, lecz jako etatowy pracownik
Akademii. Również inicjatywę
badań karpackich
Towarzystwo
odstąpiło IHKM
PAN, widząc tam większe moiliwości
finansowe
i organizacyjne.
Natomiast reedycję i edycję Dziel Oskara Kolberga udało się zatrzymać w Towarzystwie dzięki włąc~eniu jej w 1960 r. w państwowy
plan millenialny.
Wymagało
to jednak długich
przygotowań
uświadamiających
władze
i społeczeństwo, czym dla polskiej kultury jest dzieło Kolberga. Prof. Gajek zorganizował coś w rodzaju biura prasowego PTL w Warszawie, którego celem było rozpropagowanie
idei nowego wydania Kolberga i opracowania jego, dotąd nie publikowanych
materiałów.
Również pod €gidą
prof. Gajka Towarzystwo
z-organizowało badania
terenowe
we wsiach,
gdzie działał Kolberg. Ich owocem była konferencja
Kolbergowska
w Jeleniej Górze (1954 1'.). Badacze, głównie młode pokolenie,
dokonali na
niej porównania monografii terenowych
Kolberga z ob-ecnym stanem kul·tury ludowej na tychż,e terenach,
Koncepcja
wydania
Kolberga
rodziła
się w długich dyskusjach,
aż do ustalenia takiej formy, jaką dziś realizu··
jemy. Tom pierwszy tego wydawnictwa,
Pi.eśni ludu polskiego, przygotowany przez Mariana Sobieskiego,
ukazał się we Wr,ocławiu w 1961 r,
z obszerną przedmową prof. Gajka, poczem w rok później nastąpiło przekazanie redakcj i do P0znania (1962 r.), gdzie do dziś pod kierownictwem
prof. Burszty pracuje
się nad dalszymi tomami tego monumentalnego
wydawnictwa.
I znów uwaga nasza z po'staci pro£. Gajka prz'esunęła się na Towarzyst"vo i jego osiągnięcia, a'le właśnie za nim kryje się postać ówczcsnego
Sekretarza
Generalnego
i Prezesa PTL.
Na powyższych przykładach
mnżemy prześledzić dwie cechy charakteru Józefa Gajku i ówczesnych Zarządów. Pierwsza,
to umiejętnośf;
podchwytywania
twórczych inicjatyw, rokujących
nadzieję rozwoju i realizowania ich silami PTL. Druga, to dbałość o dnbro sprawy, wyzbycie się
wszelkiej małostkowej
chęci monopo-lizowania
akcji naukowych
zai.nicjowanych przez PTL. Ilekroć okazywało się, że siły Towarzystwa
są niewystarczające dla zroalizowania
planów uważanych w PTL za słuszne i ważne, szukano instytucji,
która mogła by poprowadzić
i rozwinąć inicjatywę
tu zrodzoną.
Inicjatywą
p~'of. Gajka było wydanie w serii "Prac Etno'10gicznych"
monografii różnych narodów Europy. Ukazała się Etnogmfia Bnlgarii pióra Wakarelskiego
i Etnografia Łotwy Pietkiewicza.
Należy wyrazić tylko
żal, że ta cenna seria nie była kontynuowana.
Jeśli chodzi o podnoszenie rangi Towarzystwa
na forum międzynarodowym, warto wspomnieć o dwóch konferencjach
(obie połączone z Wulnymi Zgromadzeniami),
które stały się wydarzeniem
naukowym
na skalę
międzynarodową·
Pierwsza z nich, to wspomniana
już Sesja ZakopiaJi.ska,
22
Jubileusz
prof.
dra
Józefa
Gajka
w której udział wzięli i wygłosili referaty
badacze-karpatolodzy
Słowacy, Czesi, Rumuni i Bułgarzy i gd~ie narodził się pomysł międzynarodowych badań karpackich (obecnie działająca przy PAN Komisja Karpacka).
Druga, zorganizowana
z rozmachem
przez prof. Gajka, to Konfereencja
Pomorzoznawcza
w Szczecinie (1960 r.) z udziałem badaczy niemieckich.
Była ona, jak dotąd, szczytowym osiągnięciem
Towarzystwa
w tej dziedzinie. Późniejsze zapraszanie oudzoziemców na Sesje PTL miało już charakter racz'ej propagandowy
i kurtuazyjny.
Wybrałam
tu tylko przykładowo
część kierunków
aktywności
Towarzystwa, w których zaznaczyła się inicjatywa
i ogromna praca organizacyjna prof. Gajka, ale jego rękę czuło się we wszystkim,
co wówczas
działo się w Towarzystwie.
Ci, którzy wtamtych
czasach współpracowali
z Zarządem
PTL pamiętają,
jak każdego dnia, o każdej porze można
było spotkać prof. Gajka w biurach Towarzystwa.
Pod jego bacznym
okiem wrzała tam praca. Uratowano
z zagłady wojennej, skatalogowano
i rozwinięto
bibliotekę,
skatalogowano
i uzupełniano
archiwum,
nabywając m. in. całą rękopiśmienną
spuściznę prof. Fischera, publikowano
coraz to nowe prace w istniejących
już i nowo tworzonych
czasopismach
i seriach wydawniczych.
Wiele z nich redagował osobiście prof. Cajek
(rekordowy był rok 1959, kiedy to wyszło spod prasy drukarskiej
prz€szło
200 arkuszy). Finansowano
prace bibliograficzne
i publikowano
bibliografie, itd., itd. Każdy gość Towarzystwa,
czy to z Polski czy obcokrajowiec.
stawał się gościem pp. Gajków, czuło się na każdym kroku głębokie zaangażowanie,
identyfikowanie
się prof. Gajka z Towarzystwem,
które
było dla niego nie tylko najważniejszą
sprawą życia, ale ukoch:mym
"dzieckiem", przy którego narodzinach
w 1945 1'. był obecny i w którego
rozwoju uczestniczył.
Towarzystwo,
jakeśmy to już mówili, jest rządzone kolektywnie.
Każdy z członków PTL, a na pewno z cz10nków Zarządów i kierowników
agend, ma swój wkład w jego rozwój i prawidłowe
funkcjonowanie
wszystko
jednak idzie lepiej, jeśli istnieje
prawdziwie
zaangażowany
i utalentowany
organizacyjnie
koordynator
różnorodnych
poczynań a takim koordynatorem
był, w okresie swych kadencji w Zarządzie PTL,
prof. Józef Gajek. Żeby ocenić jego wkład wystarczy podsumować pierwsze 20-1ecie - jest to niewątpliwie
okres największej
w dobie powojennej świetności Towarzystwa.