Kronika / LUD 1984 t.68

Item

Title
Kronika / LUD 1984 t.68
Description
LUD 1984 t.68, s.335-414
Date
1984
Format
application/pdf
application/pdf
Identifier
oai:cyfrowaetnografia.pl:1745
Language
pol
Publisher
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
Relation
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1881
Text
Lud,

t. 68, 1984

V. KRONIKA
JAN ARNOST SMOLER
{1816 - 1884)

Sto lat mija od śmierci Jana
Arnosta Smolerja, a pamięć o tym
wielkim działaczu
łużyokim
jest
wciąż żywa nie tylikJ wśród Selribów
łużyckich i we wszystkich krajach
słowiańskich, ale i w całym świecie.
Wiele jest przyczyn tej popularności Smolerja. Niewątpliwie największą sławę w kraju i za granicą przyniosło mu wydanie fundamentalnego dzieła Pjesnicki hornych a delnych Serbow. Ale na wielkość tej
postaci składało się całe jego pracowi te życie i bezgraniczne poświęcenie ideom, którym służył wiernie
aż do końca swego życia.
J. A. Smoler urodził się 3 marca
1816 r. we wSli Łućo (Me>rzdoTf)w
północnej części Górnych Łuży,c.
Ojciec jego, Jan Karol Smoler (urzędowo - Schmaler), był nauczycielem wiejskim w Łuću, a od 1821 r. we
wsi Łaz (Lohsa), gdzie pełnił również funkcję kantora przy ewangelickim
kościele. Tutaj Jan Arnost rozpoczął pod okiem ojca nawkę w wiejskiej
szkole a l"ównocześnie naukę l"ysunku i gry na skrzypcach. Tutaj zżył
się ze środowiskiem wiejskim, wówczas jeszcze czysto łużyckim. Poznawał więc tradycyjne obrzędy i zwyczaje lud Ow€, słuchał pieśni ludowych i niekiedy notował teksty tych pieśni i ludowych bajek.
Poważne zainteresowanie językiem i folklorem łużyckim budziło się
w młodym Smolerju dOlpiero w gimnalzjum w Budziszynie, do którego
"'ostał iP'1"Zyjętyw T. 1830. Pod Wlpływem ,lektury, koleżeńsklich dyskusji i bacznej obserwacji ówczesnych stosunków i wydarzeń politycznych
w kraju, budzi się w nim nie tylko dojrzała świadomość narodowa, ale
i tragiczna świadomość zagłady, jaka zagraża Serbom łużyckim, ich języ-

336

Kronika

kowi i kulturze. To były dla piętnastoletniego Smolerja motywy jego
wchodzenia na drogę działania sp'Ołecznego. Za zgodą swych władz szkolnych organizuje wśród kolegów-Łużyczan zespół samokształceniowy w
zakresie języka i kultury serb::>łużyokiej. Sp::>tykali się więc, by czytać
teksty łużyckie, poznawać gramatykę, zwiedzać zabytki dawnych Łużyc,
śpiewać pieśni ludowe a nawet zapisywać teksty pieśni i bajek ludowych.
Lektur·a GoHfrieda lIerdera Stimmen der Volker in Liedern pogłębiła jeszcze zainteresowania Smelerja pieśniami i bajkami ludowymi,
potwierdziła głębJlki sens zbierania i wniikania w ich sens i f.ormę, skoro
"najwyższa i naj,pł.odniejsza mądr.ość pochodzi zawsze od ludu". Poza
tym niemały wpływ wywierał na niego nowy pastor przybyły do Łazu
w r. 1835, Handrij Zejler, wielki ,poeta i działacz łużycki. On to umacniał młodego Smolerja w jego zainteresowania.ch kulturą ludową i w
jego woli działania społecznego.
Studia we Wrocławiu
Po ukończeniu gimnazjum w r. 1836 Smoley rozpoczął studia teologii
ewangelickiej we Wr'ocławiu. Wkrótce jednak, po obowiązkowych zajęciach, trafiał na wykłady filologów i histor)'lków. Słuchał więc wykładów
wybitnego germanisty A. H. Hoffmanna, zbieracza :pieśni, w tym pieśni
polskich na Górnym Śląsku. Dzięki niemu znalazł Smoler dodatkowe a
interesujące z'ajęcie w bibliotece uniwersyteckiej. Uczęszczał też na wyiklady histolfyka A. Stenzela, 'znawcy hilSt:l'rii Łużyc. Obaj pwfes-oT'owie
in.'1lkŁanialiSmolerja do 'Opanowania innych języlków shYWliań1skich,
głównie polskiego i czeskiego.
I tutaj, podobnie jak w budziszyń::>kim gimnazjum, Smoler gromadzi kolegów Łużyczan pr~g'1ących uczyć się jęz)'lka ojczystego. Zes,pół
ten przekształcił się niebawem w Łużycko-niemieckie Towarzystwo Badania Dziejów i Języków Łużyckich. SmaleI' został sekretarzem Towarzystwa, a od 1'. 1839 - prezesem. Jemu też :przypadł zaszczytny o.bowiqzek wygloszenia referatu na oficjalnym zebraniu Towarzystwa w ·obecnosei władz Uniwersytetu. Tematem referatu były lużyckie pie.;ni ludowe. W referacie, wygłoszonym w jęz. niem:eckim, Smoler dJikonal z
dużą wnikliwością analizy swoistych cech melodii i tekstów pieśni łużyckich, nieco uwagi poświęcił kantorkom okolic Łazu, wreszcie przeczyitał tE:!;~stydziesięciu pieśni łuż)"c!kkh w myg'inale i pf/ze1kładzie na jęz.
Iniemrie:oki,bez up:ększeń, na:bmiast ,z tr0':5;kąoo.didanie auŁe'nLyczuego ducha w 'sło'wach łużyckich pieśni.
Referat Smolerja był dla Łużyczan wydarzeniem dużej wagi. Po raz
pierwszy w oficjalnym wystąpieniu postawiono przed poważnym audytorium a,kademickim problemy ludowej !kultury Serbów łużyckich. Była

337

Kronika

to zapowiedź
dalszych
prac Smolerja
w tej dziedzinie
a zachęta
dla
obecnych
tam młodych
Łużyczan.
Wystąpienie
Smolerjapodnioslo
jego
autorytet
i pozyskało
mu nowych
przyjaciół,
m. in. znanego
uczonego
fizjologa, Czecha, prof J. E. Purkynjego.
W jego gościnnym
dla słowiańskich studen tów domu poznał i za.orzyjaźnił
się z polskimi
stud-en tarni,
pisarzami
i uczonymi,
ze studentami
czeskimi
i południowo-słowiańsikimi, tu wreszcie miał dostę,p do bogatej bibli:oteki uczonego.
Przyjaźń
z Purkynjem
była dla Smolerja
naj cenniejszą
szkołą życia.
Codzienne
rozmowy
z wielkim
uczonym
i patriotą
czeskim
otwierały
oczy młodego
Łużyczanina
na dynam:cznie
rosnące
ruchy
odrodzenia
narodowego
wśród Czechów, S;owaków
i południowych
Słowian.
Smoler
dostrzegł
przed własnym
życiem wieLkie zadanie do spełnienia.
Dojrzała
w nim zdecydowana
wola działania
dla budzenia
świadomości
narodowej
Serbjw
łużyckich.
W tymw duchu nawiązywał
listowne
kontakty
z towarzystwem
łużyckich
studentów
w Lipsku i z budziszyńskim
stowarzyszeniem gimnazjalnym,
które ;przyjęło nazwę Soóetas
słavica Budissinensis. Zachęcał do wytrwałej
pracy nad języki€m
i literaturą,
do zbierania i zapisywania
pieśni,
gawęd,
,przysłów
i bajek
ludowych.
Budził
miłość do wszystkiego
co jeszcze żyje w narodzie,
do języka ojczystego,
pieśni, obyczaju,
a szacunek
dla dziejów
i pomników
narodowych.
Dawał w listach przykłady
odrodzenia
narodowego
u innych narodów
słowiańskich
i tym ożywiał za,pał mlodych do działania.
Swoje ferie między semestrami
poświęca
Smoler wędrówkom
po całych Łużycach.
Poznaje
również
DO.ne Łużyc€ i tam w spotkaniach
z
pastorami
i nauczycielami
wiejskimi
przekonuje
o potrzebie
budzenia
świadomości
nar.odowej,
obrony
przed germanizacją,
znacznie
silniejszą
pod rządami pruskimi
niż w Saksonii.
Pełną zachwytu,
ale trafną o,pinię o Smolerju
wyraził
w swoim liście wr. 1840 zna!ny sl'alwista rlQlsyjski, lzim31ił Sriezniewslki,
zktbrym
~rmlJler jako przewodn.:ik wędrował
,po Gó:rnych i Dolnych Lużyca,ch: "Smoler
jest przykładem
dla dOfoOsłych i młodych
patriotów ... Chce poznać swoją
Ojczyznę, ale .nie z zewnątrz,
a w całkowitym
zespoleniu
z nią. Dlatego
wędruje
po całym kraju,a
wszędzie
czuje się j.ak w własnym
domu ...
Och, gdyby każdy naród europejski
miał po jednym
Smolerju
na tyle
ludzi ile jest Łużyczan
i gdyby ci mieli środki po temu, by udzielić światu swych doświadczeń,
o i eż szerzej otworzyłoby
się poole działania
dla
historii, filozofii i filologii. Zazdroszczę
im Smolerja ... "
Pieśni

Górnych

i Dolnych

Łużyczan

Zamiłowanie
do śoiewu
i zbierania
pieśni
ludowych
Smolerjowi
od najmlodszych
lat, by z czasem przekształcić
Referat
wygłJszJny
w r. 1838 na zebraniu
Towarzystwa
22 Lud.

t. LXVIII

to~warzyszy[.o
się w pasję.
świadczy
już

338

Kronika

o jego dojrzałym i głęboko ,przemyślanym stosunku do łużyckieg,o folkloru. Sz'Częśliwy zbieg okoliczności sprawił, że Smoler znalazł się we
Wrocławiu w środowisku uczonych, zamiłowanych w folklorze,. m.in. w
pieśniach ludowych, w śwdowisku młodych patriotów słowiańskich,
którzy wśród ludu odnajdywali nowe, przebogate wartości narodowe. I
to w niemałym stopniu sprawiło, że gromadzenie ,pieśni, gawęd i bajek
ludowych stawało się dla Smolerja patriotycznym obowiązkiem. W języku ojczystym i w folklorze widział nie tylko bezcenne skarby, które
trzeba chronić, ale i tajemnicę trwania i życia narodu.
Smoler zresztą nie był odosobniony w gromadzeniu pieśni; zbierali
je H. Zejler, J. P. Jordan, B. Markus, a nawet Niemiec, Leopold Haupt,
sekretarz Górnołużyokiego' Towarzystwa Naukowego w Zgorz'e1cu. Z
jego to inicjatywy Towarzystwo ogłosiło konkurs na zbiory łużyckich
pieśni ludowych, w ,którym w r. 1838 uczestniczył bezimiennie również
SmJler.
Smoley zdecydował się wydać drukiem mo'żliwie pełny zbiór łużyckichpieśni
ludowych. Zaczął więc porządkować i opracowywać swoje
matteriały, k'or'Zystając z ceI1Jnyeh,~ad Ipr'of. HoffmalI1na. W lecie 1839 r.
zapadło decyzja o współpracy z L. Hauptem. Pieśni miały być wydane
w języku serbołużyokim i niemieckim, Haupt zatem miał m.in. czuwać
nad formą przekładów niemieckich. Smoler z niezwykłą pracowitością
przystąpił do uzupełniania zbiorów, do gromadzenia tekstów i m-elodii
pieśni, zapisów bajek, opowiadań, legend, przysłów, opisów obrzędów,
zwyczajów oraz obiektów kultury ludowej Górnych i Dolnych Łużyc.
K,::>rzystałrównież z pomocy swych znajomych i przyjaciół, których odwiedzał w swoich podróżach po kraju. Doskonalił równocześnie swój
warsztat folklorystyczny. ZapoZ'llawał się z dawnymi i nowymi wydaniami niemieckich pieśni ludowych, ze zbiorem słowiańskich pieśni ludowych Ce~akowskieg:o, ze zbiorem słowaokim Kollara (Narodne zpiewanky), ze 'zb:'OI'€ImseT'bSlkichpieśni Vwka Karadzića, z pl€'śniaani słoweńskimi, rosyjskimi, ukraińskimi i ,pn.skimi (Wacław z Oleska, K. W.
Wójcicki i in.).
W latach 1841 - 1843 wyszło w Grymie (Grimma) dwutomowe monumentalne dzielo L. Haupta i J. A. Smolerja Volkslieder der Wenien in
der Ober- und Niederlausitz,
Pjesnicki hornych a delnych Łuziskich
Serbaw. W pierwszym tomie Pjesnicki zam:eścił Smoler 331 pieśni góriIlołużydki.ch IZ 237 melodiami. Popnzed'za je w~tęp, w !którym auto'r, -ohJik
og6.1nych informacji o Serbach łużyckich, charakteryzuje pieśni pisząc
m.in., że czytelnik ... , w tych samorodnie pJwstałych i wyrosłych a
wśród ludu zasłyszanych .pieśniach więcęj prawdziwej poezji znajdzie,
niż w tysiącach sztucznie skomponowanych, wygładzonych i wykończonych wierszach dawnych i nowych czasów". Są w nich ... "dźwięki czy-

Kronika

339

ste i świeże, często pełne tajemniczości i głębszych uczuć [... J kwia.ty
leśne i polne, którrych barwa i woń upiększają pełną trudu drog~ pasterza i rolni!ka".
T'om drugi (Proznicki) zawiera 200 tekstów pieśni dolnołużycbch z
80 melodiami. W obszernym "Dodatku" zamieścił Smoler 18 bajeik górnołużyckich, legendy, przysłowia, ~pisy zwyczajów, obrzędów i zabobonów,
sIJ'is grodzisk, informacje o dialektach łużyckich, wreszcie nazwy wsi
w jezJ'iku niemieckiJm i w obu językach łużyckich oraz mapkę Górnych
i Dolnych Łużyc.
Pieśni Górnych i Dolnych Serbów łużyckich
wzbudziły duże zainteresowanie i uznanie w kraju i za granicą. Recenzenci podkreślają,
że jest to nie tylko jeden z największych zbio.rów pieśni ludowych, ale
i pierwsze poważne dzieło z dziedziny łużyckiego ludoznawstwa. A. M:>sbach pisze w "Tygodniku Literackim": "Ilo,ść pieśni ludowych tego małego narodu budzi podziw; przewyższa prz,ecież polskie i morawskie
pieśni nie tylko liczbą, ale także różnorodnością. Smo.Jer podniósł wartość zbioru przytaczając identyczne lub podobne pieśni innych ludów
słowiańskich ... " Polscy przy jacie Smolerja, W. Maciejowski, R. Zmorski, J. Lampa i inni przyjęli z radością wiadomość ,Q wydaniu pieśni
łużyckich. Lampa, autor zbioru Pieśni ludu śląskiego wielokrotnie wspomina o wpływie dzieła Smolerja na jego warsztat foLklorystyczny. Również Oskar Ko~berg zetknął się z Pjesnickami Smolerja, głównie w okresie prac nad monografią Wielkopolski graniczącej dawniej z Dolnymi
Łużycami. W tece 39 materiałów Kolberga znajdują si~ przekłady tekstów z "Dodatku" d·o II tomu, z opisem wesela wraz z pieśniami weselnymi i innymi fragmentami. Z bardzo dużym uznaniem pisali o dziele
Smolerja Czesi, Słowacy, Rosjanie, a nawet Niemcy. Ta opinia powtarzała się w ,późniejszych i obecnych monografiach Sm:>lerja. Autorzy
podkreślają, że tym jednym ogromnym dziełem Smoler zasłużył sobie na
trwały pomnLk.
Studia filologii s10wiańskiej
Zainteresowanie Smolerja językoznawstwem slowiańSlkim rozwinęłc
się za.pewne w okresie, kiedy rozpoczął naukę języków słowiańskich
IPolskiego i czeskiego a później i rosyjskiego, a takie w trwałych kontaktach ze słowiańslkimi ,przyjaciółmi. I stąd wywodzą się u Smolerja pierwsze próby rozwiązania bardzo trudnych u Łużyczan problemów pisowni. Ewangelicy łużyccy posługiwali się frakturą, przy tym dla odrębnych w tym języku słowiańskim głosek stosowali znaki diakrytyczne w
bardz.o dowolny sposób. Stwarzało to w dużym stopniu sztuczne bariery
językowe między katoJikami a ewangelikami.

340

Kronika

W r. 1839, po konsultacjach z Zejlerjem, P. Jordanem i Purkynjem,
Smoler opracował .pierws,zą propozycję zmian w pisowni górnołużycki·ej
Opierał się w dużym stopniu' na pisowni .polskiej i czeskiej. Zastosował
te zmiany w wydaniu pie3ni łużyckich. W 1'. 1842 wydal broszurę p.t.
Krótki wykład ogó~nych zasad pisowni (Krotke wulozenje powsitkowlleho prawjepisanja).
Przez wiele lat .powracał Smoler do spraw pisowni
obu ję7yków łużyckich, ale już w oparciu o wiedzę zd;)bytą na studiach
slawistycznych.
W r. 18-12 powołany został na stanowisko .profesora filologii słowiańs.J,;,iejUniwersytetu we Wrocławiu Czech, Fr, L. Celakowski. Smoler
skorzystał ze styp·endium i ,po dwuletniej przerwie powrócił do Wr-oclawia, by rozpocząć studia slawistyczne. Pogłębiał swoją znajomość języków słowiańskich, szczególnie języka czeskiego, co ułatwi lo mu nawiązanie przyjaznych kontaktów z .pisarzami i działaczami czeskimi. Smoler zdobył wkrótce przyjaźń i zaufanie Celakowskiego. Toteż na zaproszenie ,pf1o feso:rawyjechał z nim do Pragi. P'Jlbyt w Oz-echach miał dla
Smolerja ogromne znaczenie. Chłonął wszystko, c'Okolwiek mógł przenieść na grunt łużyoki. Interesował się działalnością takich instytucji
narodowych, jak Czeskie Muzeum w Pradze i założ·ona przez Muzeum
Martica C.eska, wydająca dzieła U'c:zOony>Ch
-c~eskich. Obserwował aktywnJiŚć czeskich działaczy 'Thaf1O'dO'Wy>Ch,
IIlIauc:zyC'i'eli
czeskich uczący>Chh2~płatnie języ!ka ojczyst-ego. W Tumowie zachwycał się przedstawieni-eJn
teatru amatorskiego z udziałem czeskich studentów.
l

W służbie narodu
Po zakończeni,u letni-ego semestru w r. 1845 Smoler opuścił Wroclaw
na zawsze, ch::>ciaż stypendium kończyŁo się dopiero w marcu 1846 r.
Trz-eba głęboko 'wniknąć w motywy 'i idee życilowe Smo:erj'a, by Ipojąć
sens jego zasikakujących decyzji. Zakończył studia teologiczne, ale nie
;zamknął €Ig!ZamiillemdypllOlffiowym. Wiedział bowiem, że jego życie
nie będzie zwiqzane z parafią: postanowił służyć całemu narodowi. RozPacz'lł studia filologii sl'Owańskiej, ale nie -fa to, by zdobywać dyplomy
czy stopnie naukowe, do których nie brakło mu zdolności. W rodzinie
języków słowiańskich wraz z zabytkowymi tekstami staro - cerkiewno
- sbwiańskimi odkrywał z radością tysiące więzów z językiem ·ojczystym. W litefaltura.ch słowiańskich .oonajdywał wątki bliskie jego nar-odowi. Odkrywał je w [pieśniach, legendach, bajkach rudowych ez€skich,
słowackich, po:skich, rosyjskich, ukraińskich. Jego studia języldw i litera tUl' słowiańskich, jego więzy przyjaźni z ucz-onymi, pisarzami i działaczami czeskimi, słowackimi, po:skimi i r-osyjskimi miały również swoje głęb::>kie podłoże patriotyczne. Zdobywał przyjaciół dla swego narodu,

Kronika

341

gromadził doświadczenia tak bardzo przydatne w jego działalności po
powrocie do Łużyc.
Te d:>świadczenia wyniesione z Wrocławia i z pobytu w Czechach
umiał Smoler wykorzystać wkrótce po przyjeździe do Budziszyna. Z
zapałem kroczył w nurt życia społecznego, nawiązywał i odnawiał dawne kontakty i znajomości. To m.in. z jego inicjatywy spotykają się działacze łużyccy, H. Zejler, J. Smoler, Mosak-Kłosopólski, K. Pful, J. Wanak, M. Cyz i i'nni, w dn. 18 kwietnia 1845 r., by podjąć decyzję o utworzeniu Macierzy SerbJłużyckiej
(Maćica Serbska). 8moler podjął się
utworzyć i redagować organ Macierzy Serbołużyckiej (Casopis Towarstwa Maćicy Serbskeje). w którym miały być publikowane artykuły naukowe, teksty literackie i materiały folklorystyczne. O utworzeniu Macierzy Serbołużyqkiej i jej zadaniach w organiwwaniu życia społecznego, kulturalnego i naukowego pisał Smoler w "Nowinach Tygodniowych
("Tydźenske N:>winy)").
Dzień 18 kwietnia, pamiętny w dziejach Łużyc, zapisał się w pamięci
jeszcze jednym wydarzeniem, przy którym ujawniła się aktywna i twórcza poslawa Smolerja, udzielająca się Jego .przy ja ciolom. Występ chóru
na zakoń·c:z,enlepierws:zego zeibrania nasUln.ąłslZtCzęśhwąmy51, by 00 rdku
urządzać !P'Ulbjozne k':>noerty, na których wykonywano by sbwiańJSIkJie
alei ll1!iemiecikieplewa. Smoler wspó-ldzialał ;z 'orgaln'tzatOlfamiikl().rucelftóiW.
K. A. Kocorem, Ikompozytorem i dyrygentem i H. Zejlerjem, poetą, autorem tekstów pieśni i oratorów, wśród których największe uznanie zyskały oratoria "Wiosna" (Nalećo), "Wesele łużyckie" (Serbski kwas) i
"Żniwa" (Zne). Coroczne koncerty .nazywane "świętami pieśni" (spewanske swjedźenje)
stały się odtąd tradycyjnymi imprezami kulturalnymi
Łużyc.
W 1'. 1847 zakończyły się prace nad organizacją Macierzy Serbołużyckiej l jej organu, ikwartalinika "Casopis Towarzys1twa Maćicy Serhskeje". Ma,cierz Sebołużycka sku,piała łużyckich u'czonych, pisarzy i działaczy. Jej autorytet wzrastał wśród Serbów łużyckich, szczególnie po r.
1848, kiedy wystąpiła do rządu saskiego z żądaniem wprowadzenia do
urzędów i szkół języka łużyckiego.
Smoler zdecydował się pozostać w pracy dziennikarskiej, widzą-c w
niej najskuteczniejsze sposoby oddziaływania i budzenia życia narodowego. Redagował "Casopis Maćicy Serbskeje" i publikował w nim szereg
swoich artykułów z dziedziny ludoznawstwa i językoznawstwa łużyckiego, m.in. Pozostałości starodawnego
nabożeństwa
u Serbów łużyckich
(Powostanki ze starodawneho
nabozinstwa
w serb. Łuz, 1848), Serbołużyckie nazwy ptaków (Serbske ptace mjena. 1856/57). W r. 1847 Smoler przyjął dodatkowo redakcję słowianofilskich "Jahrbucher ful' slavi.
sche Literatur, Kunst und Wissenschaft" wydawanych w Lipsku przez

342

Kronika

Jordana. Wkrótce wykupił to rpismo i wydawał je wraz z wychodzoącym
dwa razy w tygodniu "Slavische Rundchau", podającym aktualne wiadomości polityczne. W ten sposób Smoler starał się zacieśniać więzy kulturalne swego narodu z innymi krajami słowiańskimi i wiadomości o
życiu Serbów łużyckich przekazywać do wielu krajów Europy.
W oikresie wzrastają,cej fali Wiosny Ludów, z którą Sm::>ler wiąże
duże nadzieje, przejmuje z rąk Zejlerja redakcję "Nowin Tygodniowych"
("TydźenS1ke N::>winy"), a po ,przejęciu w r. 1850 wydawnictwa, przemianowanych 'na "Nowiny Serbołużyckie" ("Serbske Nowiny"). Uzyskuje zatem zna,cznie szersze pole działania, docierania słowem pisanym do
rodaków w kraju i za granicą. Nie omijały go oczywiście konflikty z
władzami, nieporozumienia i zawody. Nie sprzyjały mu w jego działaniu,
nieliczne wprawdzie wśród Łużyczan, środowiska konserwatywne i zbyt
lojalne wobec władz niemieckich, nieprzychylnych wobec ruchu narodowego Łużyczan.
Smoler nie zbaczał z drogi wiodącej do celów, które s'obie skrzętnie
wypracował w ciągu wielu lat studiów we Wrocławiu. Zdobywał tam
wiedzę i doświadczenia nie tylko z ksiąg, ale i w długich rozmowach z
uczonymi, pisarzami i działaczami, z przyjaciółmi wśród Polaków, Czechów, Słowaków i Rosjan. Był przyjacielem wszystkich Słowian i to manifestował w swoich artykułach, ale nie był zwolennikiem idei modnego
wówczas panslawizmu. Smoler uczył się od swoich przyjaciół słowiańskich tajemnicy budzenia życia narodowego, samodzielnego życia narodowego, by jego niewielki naród, owa "zapomniana wyspa" słowiańska na
morzu niemieckim, mógł trwać i rozwijać się mimo braku własnej państwowości, a nawet przy nie~pirzyjających mu stosunkach politycznych.
Tym ideom służył Smoler w swojej pracy dziennikarskiej aż do końca
życia.
Dla młodych pisarzy łużyckich zorganizowanych w stowarzyszeniu
"Lipa Serbska" stworzył Smoler w r. 1858 przy" Nowinach Serb::>łużyckich" .,Dodatek" ("Mesacny Pfidawk"), a w r. 1860 'organ pisarzy łużyckich "Łużyczanin" ("Łuzican"), przemianowany w r. 1882 na "Łużyca" (.,Łuzica"). W 'r. 1872 roz.poczyna Smoler wydawać organ młodych
pisarzy "Lipa Serbska". Pismo to redagowane do r. 1881 przez największego poetę łużyckiego, Jakuba Barta Cisinskiego, miało poważny wpływ
na rozwój literatury serbołużyckiej. Zagadnieniom nclUkowym i kulturalnym Słowian !poświęcony był wydawany przez Smolerja i Pjecha tygodnik w jęz. niemieck,im pt. "Slavisches Centralblartt, Wochens1chrift fur
Literatur. Kunst, Wissenschaft und nationale Interessen des Gesamtslaventums". Pismo to zjednywalo Serbom łużyokim sympatię i uznanie u
wielu słowiańskich działaczy narodowych.
Najwięcej troski poświęcał Smo~er w pracy dziennikarskiej ochro-

Kronika

343

nie mJwy ojczystej. Podjął się nawet w r. 1850 nauczania języka se!fhołużyckiego w budziszyńskim gimnazjum, a w r. 1851 wydał dla celów
szkoLnych Małq gramatykę
języka serbołużyckiego
(Mała recnica serbska). Wielokrotnie występ{lwał w {lbronie prawa do nauczania i używania języka serbołużyckiego w szkole i kościele, zgodnie z ustawą z r.
1848. Smiałe wystąpienie Smoleria w obronie dzieci łużyckich nie przygotowanych do konfirmacji z powodu braku łużyckiego pastora wywołało ostry konflikt między pastorem Ri.illingiem a Smolerjem. WlProcesie
przed sądem powiatowym w Budziszynie został skazany na rok więzienia za wystąpienie publiczne przeciw władzom ,kościelnym. Na szczę.ście
sąd apelacyjny w Dreźnie uwolnił go od winy i kary. To wydarzenie
pobudziło Smolerja dD dalszej działalności w tej dziedzinie, m.in. do {lStrego wystąpienia ,przeciw inspe!ktor owi szkDlnemu w Kamjencu (Kamenz) z powodu lekceważenia przez niego ustawy oprawach do nauczania języka ojczystego młodzieży w szkołach wiejskkh.
Sprawy kultury i życia kulturalnego narodu były, rzecz jasna, zawsze w cent'rum zainteresowań i zaangaż'owania Smolerja zarówno w
pracy dziennikarskiej, jak i jego udziale wżyciu
spol'ecznym. Zawsze
z entuzjazmem pisał o twÓircwśr,ażeń, ·a także !teoo1i wtuikJi Iludowej. Zajmował się J'llhHat ;z'Włals:zcz:a
wielikCJiPOl:siką
.s'z.tu.ką·l,udową. Wy-dają w 1975 r. proZ'czM·u.zeum Nar·od'Owe w· -Poznaniu mon'Ografua Ludowa
plastyka
kultowa
w Wielkopolsce
jest
uwieńcz'eniem
wielołetnich
badań Autora,
a zar'azem fundamentalnym
dziełe'll
o sztuce ludo,wej w WielkopoLsoe.
Oprócz tego -dł' S1. Błaszczyk ipubłik,ow_ał 'prac-e dotYCz;lce innych dziedzin' ,kultury ludowej, a także problemów muzealnictwa.
Dr Stanislaw Blaszczyk związał się z muze'a'łnictwem od 1949 L, .a formaInie
od 1950 r. i w tym zakresie ma olbrzymiezaslugi.
To właśn.ie JubiLat, poprzez
swój -ofiar.ny wklad 'Pracy, swą pasję zbieracką i znawstwo przedmiotu,
potrafił
zgromadZJić ,gno's obecnych :muz1ealiów W Oddz:ia,j,e Eltno,gtr'af'iczmym M'Uizeum Naa-odoweg,o w Poznaniu. Sytuacja 'dz1ału 'etnoograficznego po II wojnie światowej .była
trag.iczna. Zbiory etnograficzne,
które w 1~39 r. wynosiły ok. 3500 eksponatów,
faktycznie zaginęły w czasie wojny. W ramach rewindykacji
wróciło do Poznania
tylko 45 ekspona'tów.
Początkowo dzi,ałetnograficzny
mial siedzibę w Rogalinie. Tu 24 lipca 1949 r.
została otwarta "tala eks,pozycja etnograficzna,
nad której przyg-otowaniem współpracowal z 5 osohowym zespołem ·dr S1. Blaszczyk. OtwaroIe stalej wystawy poprzedzone :rostało ba-daniami terenowymi,
w czasi'e których po'zyskano eksponaty
UJmoż1iw,iające z-org.a.nizowanie ek'spozy-c.jli Z chw,i1ą zallJroudnierm.aow Mu.zeum dr S.
Słas'z,czy;k kOiD'tynuO'wał na .sze'roką -skalę badania terenowe,
w c.zaLkw czasie pracy w muzeum z-onganizowa! sZ€reg wystaw etnograficznych,
m. in., wystawę wielkopolskiej
sztuki ludowej w 1961 r.,
która była też eksponowana w Kosza'linie j Lublinie, a także wystawę w:ielkopolskiej sztuki ludowej w 1974 r. z okazji 25 rocznicy otwarcia pierwszej powojennej stalej wystawy etnograficznej
w Rogalinie. Oprócz tego Jubilat pomagał 01'g.aniwwać etnograficzne
ekspozycje muz'e.alne w szeregu muzeów w Wielkopolsce.
Dr Stanisł,aw Bła,sz'czyk swą wiedzę przekazywał
studentom
pr-owadząc od
1960 r. wyikł.ady z za.kresu sztuki ludowej j muzealInietwa na Uniwe~sytecie im.
A.. Mickiewicza
w Poznaniu, a także w et uczestników z kraju i zagranicy, należy zadać .>obie pytanie na ile ziściły .się
zamiary organizatorów,
czy spotkanie
miało konstl'uktywny
charakter,
na ile poszerzyło wiedzę. Jeśli, w przypadku
s,esji lubelskiej,
głównym celem miało być
poinform.owanie
uczestników o różnorodności
polonijnych
organizacji,
ich bieżącej działalności, to cel został w pełni osiągnięty. DowiedzielI,iśmy siC; sporo o rosnącej aktywnCJiSltawali"
9. Ks,iążę Władysław
potwi'er,dza Imi'es'zclzalnlom pl'lZywiil,eje, o@raniczając je Żydom. Tak ,czynu jeszcz'c klil,k,aik,f'atni,e "IV la'1:a'ch następnych
>.ie ZwalSltWlO"
Scenari'l1iSz:

plalSi)'lCllll1'a: J. Dubowicz.
Z. TatkoWISika.
16. 06 15. 08. 167 ek:S!PO'na.tów. Ploalkai. W:sIpóŁoiCIgawatoTZy: Mu-

Z.

EJk~poi.yeja:
zeum

Tail.ilmwslk
Item sets
Lud

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.