-
Title
-
Recenzje / LUD 1984 t.68
-
Description
-
LUD 1984 t.68, s.273-334
-
Date
-
1984
-
Format
-
application/pdf
-
application/pdf
-
Identifier
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:1744
-
Language
-
pol
-
Publisher
-
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
-
Relation
-
oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1880
-
Text
-
Lud,
t.
68, 1984
IV. RECENZJE
l'cijeko:atutó
bibliografia
a
varosok
neprajz.i-antropolofjiai
kutatasahoz
et1Wgrafi.czno-aniropologiczna
Z. Fejos, P. N iedermUlJ.er), (W siępna bibliografia
dcni nad miastem) BLlJdapeSJt1982, S·S. 128.
(red.
ba-
IV znanej .serii Folklor, Ta~·sa'daj.om MUve.sz,et (Fol'klor, Społecz'eń's:two, Sztuika)
il/ydawa!wj przez In"tytut Ku.l 'ury ,i Oświaty w BUJdalPeslZcie,ukazała się ~1Jiezwykle cenna ws,tc;p:1a bibJog,rioafia etnograficzno-antropologicznych
badań nad miasle:11. Jest to w ,pe'wnym sensie wY'ra'z dających się o:sta'tll1iiozaulważyć 'na IVę.g.rzech
\w mniejszY'l'n s'to,pniu niestety
w Polsce) zainteresowałl
.dziejami 'kultury miejskiej
jej pnemianami
i Ws.pó!cz·esnym 'kształtem. Je.s't to wyjście dal'eko poza ramy ba'Jc.ń s(Jcjo-logii miasta i wla;;ciwym wydaje .się opatrzenie
zainteresowań
tY'ch nowym terminem. Urban. antropolog y bądź Grosstadtvolskunde
to pojęci,a nie mają:e
jeszcze odpowiednika
w języku po,hskiJm, choć badania z zakresu tej problematyki
były \\" Polsce już prowadzone,
o czym między innymi Śiwiadczyć może prezento'vana bibliografia, która je przytacza.
Choć genezy anLropoiogii miasta (czy etnog,rafii mia'sta, jak 'kto woli) możnaby
szukać w literaturze
dziewiętnastowiecznej
(np. znamienne prace Engelsa na temat
'kultury kla'sy ro'bo'[niczej w Anglii), a za jej ojca uznać Maxa Webera, to jej rozwój dał się zauważyć dopiero w drugiej połowie wieku XX. Dopiero wtedy okre~lija 's'iq wyrażni·ej wobec socjol0,giJi miasta, demoogTafii czy h~s'to,r'ii, uja'wniając poje
swoich zainteres'Gwar'1 i metody na tyl,e p'recyzyjne, aby być uznaną za odrę oną
dyscyplinę nauk historyczno-społecznych.
Autorzy wpruwadzającej
bibiiografii
węgierskiej
dali wyraz w niej ,dwom co
najmniej tendencjom.
Po pi'erwszc, jak ,naj słuszniej uznali, ż,e kTZepnąca dyscyplina wydala jU7. wicIe owoców, które należy zebrać i u'porządkować.
Po drugie, widZi\C genetyczny
związek dyscypliny z i,nnymi (zwłaszcza historią, demografią
i socjologią miasta) nie ograniczyli
się do przedstawienia
wyłącznie
prac z zakresu
~Intropologji miasta, lecz ukazali j·e na He boga,tej Iiteratutfy wielO'dys'cyplinarnej.
Stanowisko takie ma jedna:k nie tyJlko dobre strol:1y, ale i złe. Otóż można zadclćsobie
pytanie, ja'kic względy decydowaly
o przedstawieniu
w biłYlio.grafii takich a nie innych pozycji sCJcjo,logicznych czy historycznych.
Wybór jest dość arbitralny, a brak prac wspomnia,nego już Enge~sa, czy Webera, a także Molesa, Zrr'aniecki ego i wielu innych badaczy budzi zastrzeżenia.
Wydaje siG, że autorzy zdecyciowa.jj siG gl6wnie na prezentację
prac najnowszych,
które istotnie występują
"c! bibliografii
w pelnym zestawie.
Dla p~J.Jskjego użytkownika
bibl'iOlgra,fii in'taresujące
jeSJt, że alU'tmzy, wychod~ąc niejako od światowego
dorobku, zwłaszcza amerykalls'kicgo.
staraią s:ę wie1(0: uwagi zwrócić na prace nie tylko węgierskie
(to oczywiste), ale także czeskie,
slowackie, rumuń.ske i radzieckie (te ostatnie w zbyt wąskim, jak sądzę, wyb)rze).
J ną konsekwencją
rozwoju po,l'slkiej etno,gl'afii, konsekwencją
przekształcania
się jej przedmiotu
badail i metod, będzie -- podobnie ja,k ma to
miejsce w wielu innych krajach ,śwaita - więk'sze niż dotychczas zainteresowCJllie
problematyką
miejską. W oparciu o wciąż ,doskonalony
wa·rsztat pracy etnograf
polski jest w s'tanie, a nawet ma obowiqzek, śmiało wejść na ob,szaT wciąż je~,zcze
pomijany. Obszar nie całkiem dziewiczy, znany już nieco z badail innych dyscypI:!1, lecz fas·cynujący
i wiele obiecujący. W podobnych wyprawach
pomocne będą
bibli-o,grafje, a w ich rzędzie ,takźe bibliografia
węgierska.
Bachti-n. Dialog. Język. Literatura,
antolo~ia tek,tów
w i c z a i E. K a.s p e r.s k i e g o, Warszawa 1983, ss. 609,
:pod red. E. C z a p; e
e-
Czyt-eInik w Polsce byłsukce.sywnie
zaznajamiany
z poszcze.gólnymi p;'ści einkznych
lub regionów (obszarów kulturowych),
a więc badanie ludowej wiedzy rolniczej,
ludowej agrobio,logii i agrotec,hniki, narzędzi i sysiemów 1.lipraw, ~posobów pracy,
J. także
wiążących się z gospodarką rolną zWylczajów, wierzeil i obrzędów - przy
uwzględnieniu
wa'runków natural'nych:
g1ebowych, klimatycznych.
IroślLruny'ch i'U!.
\vi'lże się z tym konieczność wykorzys\tywania różnych metod badawczych i ź;ródeł,
korzystania takż·e z pomocy -innych ~lauk, zarówno hurnaniJstycznych jak przyrodniczych, jednym
zdaniem integralneg{)
traktowania
badanej
pr·obIematyki.
Tematem książki Nelli Bregadze są wybrane zagadnienia
z dziejów uprawy
p.szenicy w Gruzj i, 7Jwiąza;nej z tylm wiedzy ludowej ora·z starego kalendarza
agrarnego, obejmującego
też określone zwycza.j'e i -obrzędy. Jes1t to praca w jakiejś
mierze reprezel1tatywnad1a
etnografiJi .gruziń'skied, która chętnie sięg,a w badaniach
nad kul,turą swego narodu także do bardzo odległej przeszłości. Uwy'datniła
to
a..ltol'ka wc wstępie i w dalszych częściach książki, powołując
się na dOl'obek
sędziwego dziś promotora
g'ruzińskiej
'radziec'kiejetnog,rafi'i,
aikademiJka G. S.
Czi1aja oraz j0g0 uczniów i współpracowników,
.do który'ch sama też n,l'leży. Dla
badati swych wykorzYSltała więc źródła -i OIPracowania historyczne. archeologiczno
i lingwistyczne, o'P·r'lcowania i materiały dOItyczące geoekolo.gii i botaniki, a nawet.
cntomO'logii różnych obszarów Gruzji. Stosowała wypracowane już przed kil:kudzioe~jęciu laty przez wybi,tnego hi'Storyka .gruzińskiego 1. A. Dżawachiszwilego
za'sady
badał'l komplckso'wych o'raz metodę kompleks'owo-historycznyoh
.badali. tereulowy'~h
G. S. Czitaji.
Rolnictwo Gruzji ma długą historię. Najstarsze znalezisk,\ śladów pszenicy po(;hodzą z Vl tys-iąclccia p.n.e. i obejmują aż 8 z naj.dawniejszych
jej odmian. co
'ys'kazuje na jeszcze bardziej odle,gle początki jej uprawy. W Gruzji wY'stąpiŁa
,eż najwiGksza ze znanych rozmaitość odmian tego zboża, które o-dograło tak po'.vainą rolG w historii cywilizacji. W toku selekcji dokonywanej
przez tysiące lat
'sytwo:rzono różne, wartościowe odmiany, dostosowane
do naj rozmaitszych wa'runkow naturalnych,
od nizinnych do górskich. Aż 6 z tych odmian ma cha'ra'kter
cndemiczny, wystąpiło tylko w Gruzji (np. Triticum
palaeo-cokhicum).
Nic więc
dzi'Nnego, że ogromlla dawność
iciągło'ść rozwo:jowa gruzińskiego
rolnictwa jest
dla badaczy gruziilskich pOT'Gtnym pOlIem badań, 'S'tanowiącym ważną część badań
nad genezą i rozwojem gruziils'kiej kul,t-ury ludowej i narodowej. Btno,grafia, a w
tym przypadku agroebno.grafia, pragnie przy tym :s.pełniać jakby ro-lę nauki scalającej wyniki badań także innych nauk
Omawiana książka
~tanowi rodzaj podsumowania
wieloletnich
(o'd :1956 do
1981) badail żr6dłozna:wczych
i terenOWYCh autorki,
,pr'owa,dz'onych w różnych
regionach Gruzji, uzupełnioinych także danymi 'Z badań terenowych
innych etnog~"afów. Rozdział 1. zawiera
zwięzłe omówienie
rozmai,tyIC:h u:praw pszenicy
w
Gruzji, wsrkazujc na uwa'runkowani'e tych upraw, spo'sooby wylkorzys.tywania zia,rna
i slomy, na zalety i słabe s'trony ró~nych odmian ,pszenicy, zlllanych pod dzies:iątkami nazw. Przeds-tawia też ogólnie niektóre zabiegialgrotechniczne.
Uwagę zwracfi:
278
Recenzje
wielkiebo.gadwo
IOI'm narzędzi orac:kich w Gr,uzjl, z,wiązanych m,in, z u.prawą
pszenicy, których popecyfiozny, a I:bańs!ki '~nstTument s'trunowy -o różnej liczbie sotI'un,
od 3 do 12, podaje liczne zapisy molodii i akordów granych na tym instrumencie
oraz 2 fotografie.
Andromaqi
Gjergji, O pochodzeniu
i dawnOŚCi niektórych
elpmentów
ubioru
l'.ldowego (s. 153 - 169;. W opa'reiu o porównawczą
analizę niektórych
elementów
l"oldowej odzieży albańskiej
ze starożytnymi
zabytkami
ikono,graficznymi
.przedstawia autor tezę o iliryjskim pochodzeniu tych elementów.
Rrok ZOjzi, Shtjefen
Konstantin
Gjec;;ov wybitny
patriota
i badacz kultury
Recenzje
•
305
/"uLowej. W pięćdziesiqtq
rocznicę
śmierci
(s. 171 - 184). Ze względu iIla nikłą u nas
znaiomość hiSitorii albailskiej
etnografii
warto nieco szerzej streścić
informacje
autora o tym uczonym i działaczu, wybitnie zasłużonym w walce o odrodzenie
narodowe Albal1cz)"ków na przełomie XIX i XX w. Urodzony w 1874 To na terenie
Kosowa, UkOllczył w 18n 1'. szkołę średnią, a w 1B96 r. s,tudi,a duchowne i został
i-;:o,[{;dzem,franciszkaniniem.
Na szereg lat oddał się nauczaniu
dzieci alballS'kici1
IW prowincji,
ucząc różmych przedmiotów. Wcześnie zanął dz.iałalność I'iteracką pl,ząc utwory poetyckie, dramatyczne
i powieści, .tłumaczą~obcedzieła
na j. alball~(,i. wśród nich Quo vadis? H. Sienkiewicza
(prawdopdobnie
·z j. włoskiego). W
1900 ~'. napi,sał utwór poetycki
zwrócony
do narodu
albańskiego,
naśladujący
:VTarsyliankę. Pisał prace historycznedO'tyczące
.s;1;aroży't,noś'cii późnego średniowiecza, interesow~lł się dziełami mistrzów sztuki albailskiej.
Czynił poszukiwania
w
archiwach, w ,tym włoskich, prowadził badania
archeologiczne.
Ważne znaczenie
".\' jego zainteresowaniach
badawczych
miała ,kultura ludowa. Swe badania etnog:'aficz!le zap')czqtkował około 1900 r. badając zwyczaje pOIgrzebowe. a później we.selne oraz .szeroko kulturę społeczną ludu. Pozo.sta wił z tego zakresu 5 nie wydanych tomów prac i niewiele
drobnych
publikacji.
Interesował
się etnogenezą
Alb,u·lczY'ków. Najwiękme
uznanie zyskały jego s·tudia nad albań~kim
prawem
~..vyczajowym, w 'których kontynuował
wcześniejsz'e badania G. von Hahna. Jego
dzieło Zwyczaje
prawne
z Lek Dukagjine
miało istotne z:naczenie dla poznaniE'.
rozwoju prawa albaI"lskiego o,d starożytności
z uwz,g,lędnieniem elementów
rodzimych i obcych, a 'także .ct'lapoznalllia struktury
s.połeczeils1twa albańskiego,
zagad'l:el1 \vła:mości i dziedziczenia,
prawa rodzinnego itd. Dzieło to wys'zło w całości
pl) śmierci
S. K. Gjeał reportaż, a:le z ambicjami
naukowymi. Dopiero dziś, po ukazaniu się pracy K. Dopierały widać,że
zbyt cZGsto ponosila go fantazja, że ni,ejeden raz zabrnął w mało przekonywujące
interpretacje. Można powiedzieć, że Łątka w swojej książce utrwalał mit AdampJla,
gdy
tymczClsem Dopierała. jak sam pisze, chciał "wyjaśnić wiele ni-epJTozumień, które
nagromadziły siG w literaturze
przedmiotu". I zrobił to w moim przek:maniu
znakomicie. Jeg'O T'ozprawa ma ·ogromny walor w sferze faktu historycznego.
Mniej
in'ponująciJ natomiast wygląda ona w sferze przekazu i interpretacji
zj3wisk kultury.
Sądzę, niezależ;nie od wyrażonych już braków pracy Łątki, że autor ten lepiej
niż Dopierala "czuł" Adampol, lepiej rozumiał jeg:J kulturową
specyfikG, trafniej
zarysował ową opiewaną przez tylu piszących "polskość" tej osady. Z racji swoich
etnograf;cznych
zainteresowań
z wielką intuicją wyodrębnił
ową sferę problematyki kulturowej,
którą bardzo mało zajął się z kolei Dopierała. Chodzi tu, dokładniej mówiąc, o sferG życia codziennego, sferę obyczaju, życia rodzinnego i towarzyskiego, sferę etosu grupy. Źródła historyczne niewiele o tym mówią, konieczne
bylo zatem sięgnąć do tradycji ustnej. Oddzielenie ziarn.a od plew wymagało zastosowania .aparatu krytycznego, którego nie posiadał, jak się zd3je, żaden z autorów.
Można powie·dzieć, że z pewnego punktu widzenia obie prace, chJĆ b,k różne,
uzupelniaj,! siQ. K. Dopierała dal wzorowy zarys dziejów Adampola, Łątka zaś nakreślił szerok:e pole problematyki
kultury jego mieszkańców.
Ale tylko n1kreślił.
Konieczne jest pogłębienie badań kulturyadampolan,
ch::>ć wcale nie jest pewne.
że b.ldacz, konkretnie etnograf, będzie dziś w stanie, wykorzystując
na wet wszystkie techniki badawcze właściwe swojej dyscyplinie, na tyl~ poszerzyć bazę źród-
314
Recenzje
łQwą, aby w ()lparciu o nią nakreślić obr,az specyficznej
kuHury Adampola, Widzę
spare trudności takiego przedsięwzięcia,
ale wy·daje mi się, że powinno być podjęte jak naj.;zybciej.
Czas wyjść poza stereotyp,
poza pisane do znudzenia
reportaże o "polskiej
wsi", poza peany nad zachowaną
w niej polskością. Trzeba ukazać k.;ztaltowania
s':ę owej Jpo'bJku~ci we wsi, która,' będąc tWOlfCmpewnej koncep2ji pO!litycz.ncj, s{aJa
się fenomenem kulturowym.
Stała się wręcz wyzwaniem dla badaczy życia spolecznego i kultury.
Dziś Ada,mpol, jak wynika zarówno z uwag Dopieraly jak i Łątki, ~Jaje się
gwaltownie
tracić swój osobliwy charakter.
Uświadamia
ndm to jeszcze raz, że
podjęcie intensywnych
badal1 etnografi'cznych
w tej wsi nie może być odkładane
na CZilS nieokreślony.
Chyba, że chcemy .aby Adampol powstal tym czym je-st, tj.
legendą·
Ryszard
I z a b e II a J o oS t, Osadnictwo
kaszubskie
Lubel.;ki, Lublin 1983, ss. 147, iI., mapy.
w
Ontario.
Katolicki
Kantor
Uniwersytet
O początkach osadnictwa kaszubskiego
w Kanadzie, w prowincji Ontario, pojawialy się, jak dotąd, artykuly
jedynie o charakterze
przyczynkarskim.
Dopiero
recenzowana praca przedstawia
zagadnienie całościowo; przynos·i nowe fakty, stare
zaś przejstawia
w nowym świetle, prostując wiele blędnych przekonal1.
A o'to fakty. W powiecie Renfrew i jego najbliż.szym sąsiejztwie
znajduje się
do dziś zwarte skupisko ludności polskiego pochodzenia (czwilrte już p:J'k-llen:e potomków osadników-rolników
z Polski), glównie kaszubskiego,
zachowujące
język
i obyczaj ojczysty. Skupisko to liczy ok. 7 tys. ,osób na ob.szarze nicco 'Ponad 10 tys.
km2.
Obszar osadnictwa kaszubskiego
zajmuje skraj zasiedlonych
terenów tej części Kanady, tj. północno-wschodniej
części prowincji Ontari,o. Ka.'iz·ubi byli tu nie
tylko pierwszą grupą osadniczą wśród imigrantów europejskich,
ale w ogóle pierwszymi oso·dnikami tych obszarów, niegdyś ZJmieszkiwanych
przez indiańskie plemiona nierolnicze. Kiedy w latach pięćdziesiątych
ubieglego wieku postanowiono
zasJiedlić te tereny, na wysłane do Niemi·ec oferty (bezpłatny przydZlai ziem'i!) odljXJwiedzieli kaszubscy mieszkal1cy okalic Bytowa. Emigracja
kaszub.;ka miala charakter polityczno-ekonomiczny.
Niedostatek
Kaszubów był wynikiem ucisku i wywłaszcz€11 na kO'fzyść kolo':llisltów niemieckich.
Ponadto
ludno~ć ta bvła prześladowana
i wy;naradawia'l"a;
odbierarno jej ję:zy1k 'i wiarę przod1k6w. Emigranci
.szukaJi mi;ej's'C'a,gd'zie rcs'PC'ktrwano by ich pr3Jwa ,do w)--lnan:ia, mowy i tradycyj:nego styl.pomniane już "chodzenie po grotach i gÓl'u'Ch" miało leż
;,ieba,gatel;ne znaczenie dla oddania .atmosfery w jakiej doro·bek tell kczialtował
się. Chodzi tutaj .przede wszys.t'kim o warutI'!Jki geo,grafi'Czne panując'e na Syberii,
\\' których baodaez nasz prowadził swe pionierskie .prace. Najugólnicj rzecz biorąc,
mamy ,t,u do czynienia z czymś w .rodzaju dos'konalego rozumienia co to Z;llaC .y
'HI-'Sto'pniowy m.róz i :pr'owadzenie w tych warwJ1Ikach okreś'lo,nych badali \\'SI'6(1
dzj.kiej tajgi, z daLa od osa,d ludzkich, bez &rodków lącz.noŚC-i i ;komunLkacji. Tutaj iqeba było być ,zdanym wyłącznie ll1a siebie, na ws.półtowal'zy·s.zy 'Ila .'wojąpasię i upór. Dzięki temu ro'zumieniu tr-eśćk:siąi:ki
staje s.ię mni·cj przegad:l!la, ,':
~tórej nieraz jedno ,krótJkie zdani'e, charak,teryzuji)ce wa'runk,i terenowe, daje c,v:ęcej
aniżeli spotykane tu i ówdzi'e ubogie opisywactwa aulo'rów tzw. ksiilŻl\k populamo--1l3u;kowych. Obraz ,ty'Ch waruników jest bardzo .pojemny. W jego ·obn;b'e mieSeI
"ię zarówno cała his'toTLa pojedyncz·ego życia bohatera ksi']i;ki, ja'k 'też i dzieje
podo-bnej mu społeczności sybirackiej, która za zesłanie placiła tej zi'emi j carowi
jej p:>znani'em i przybliżeniem
społecznośc'i ludzkiej, dzis'iaj, rzec by można, zhumanizo\\~ani,em. Droga do takiego ujęoiatemaiu
nie była prosta, a,ni ła'tw3. PrzygC)'towywał się autor przez wiele lat, bowiem już wc:ześniej w licz;nych artykułach
zctjmował się osiągnięciami
badawczymi
ludzi ,pracujących
w szczególnie trudnych wa"unumch po1i