http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/2753.pdf

Media

Part of Fotodziennik, czyli piosenka o końcu Świata / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4

extracted text
1

Fotodziennik, czyli piosenka o końcu Świata
Anna Beata Bohdziewicz

I L U M I N A C J A - Rok 1981
Każdy przynajmniej raz w życiu przeżywa moment olśnienia, iluminacji. Moment, w którym
nagle rozumie dlaczego i po co żyje. Dla artysty przeżycie takie jest może ważniejsze niż dla
zwykłego człowieka.
Ja doznałam takiego olśnienia w 1981 roku. Stałam się wtedy świadomym fotografem.
Otaczjąca mnie rzeczywistość odsłoniła się i zrobiła się jasna i wyrazista. Zrozumiałam wtedy, co
chcę fotografować i jak chcę to robić.
Rok 1981 był czasem wielkiego święta. Ludzie po raz pierwszy od wielu lat bez strachu
pokazywali, co myślą i co czują. Bez strachu też patrzyli w obiektyw aparatu a ich twarze pełne
były radości, dumy i nadziei...
Fotografując przewalające się jak lawina wydarzenia tamtego roku cały czas towarzyszył mi
niepokój, że samą fotografią nie udaje mi się ogarnąć tego wszystkiego, co się wokół mnie dzieje.
Ani też wyrazić tego, co na ten temat czuję i myślę... Idea FOTODZIENN1KA powstała w mojej
głowie właściwie już wtedy.
FOTODZIENN1K, czyli PIOSENKA O KOŃCU ŚWIATA
W listopadzie 1982 roku zaczęłam prowadzić F O T O D Z I E N N I K , który nazywam też
PIOSENKĄ O KOŃCU ŚWIATA, biorąc za motto wiersz Miłosza napisany w 1943 roku.
Wiersz ten bardzo dobrze oddawał moje odczucia z roku 1982 - poczucie nieuniknionej zagłady,
końca, który już się rozpoczął, który „staje się już" i jest bardzo zwyczajny.
W czasie stanu wojennego przechadzanie się po ulicy z aparatem fotograficznym nie było
rzeczą najbezpieczniejszą. Dlatego moi przyjaciele z zagranicy przysłali mi maleńki, kieszon­
kowy aparacik firmy Olympus, o nieco tajemniczym i nieco kosmicznym imieniuХА2. Stal się
on moim „piórem", najlepszym przyjacielem, z którym nigdy się nie rozstawałam.

co l*okT

Ъл**<л_ .
OBRAZ I SŁOWO
Małe zdjęcia naklejam na kwadratowe kartki papieru o wymiarach 21x21 cm. Pod zdjęciami
stawiam podpis i datę, uważam bowiem, że nie ma zdjęć „samych w sobie". Na każde zdjęcie,
które oglądamy nakładamy naszą świadomość. Albo wiemy, kiedy i gdzie zostało ono zrobione,
albo nie; albo wiemy, co zdjęcie przedstawia, albo tego nie wiemy... A jeśli tego nie wiemy, to na
ogół chcemy się tego dowiedzieć. Dlatego konieczne są podpisy. Ale każde zdjęcie można
podpisać na wiele sposobów. Moje podpisy są bardzo różne. Często jest to tylko informacja,
często mój osobisty komentarz, czasami gra słów, żart, niekiedy poetycki kontrapunkt. Bardzo
często moje podpisy mają wciągnąć widza w rodzaj gry miedzy obrazem a słowem, miedzy tym,
co widać, a tym, co - jak mi się wydaje - myślą o tym inni; między tym, co twierdzi na ten temat
propaganda partyjna a tym, co piszą o tym gdzieś na świecie, i tym w końcu, co ja na ten temat
myślę.
Wiem, że moje zdjęcia ktoś inny mógłby podpisać zupełnie inaczej. Dlatego moje podpisy są
integralną częścią zdjęcia. Ale nie uważam, żeby samo zdjęcie było nieważne. Nie oznacza to, że
nie wierzę w silę samej fotografii. Wierzę w wyrazisty obraz i mocne słowo...
POLITYKA
Świat, w którym żyjemy jest bardzo polityczny. Nie ma co udawać, że tak nie jest. Nie ma też
co udawać, że polityka nas nie dotyczy, że jest to tylko sprawa „mężów stanu". Artysta ze swoją
sztuką też nie ucieknie od polityki.
W Europie Wschodniej rzeczywistość jest jeszcze bardziej upolityczniona niż na Zachodzie.
Kiedy np. w 1983 roku czytałam przed snem tomik poezji Josifa Brodskiego wydany
w niezależnym obiegu, to popełniałam akt polityczny. W F O T O D Z I E N N I K U nie staram się
omijać spraw politycznych, właściwie wydaje mi się to niemożliwe. Otaczająca mnie rzeczywis­
tość jest przesiąknięta polityką, każdy szczegół, każdy drobiazg ma swój określony kontekst
polityczny. Od polityki nie ma ucieczki. Trzeba więc zająć określone stanowisko.
CODZIENNOŚĆ
Istota życia w systemie komunistycznym objawia się głównie w życiu codziennym. „Święta",
takie jak okres „Solidarności" w Polsce, są rzadkie i nie trwają długo. Z dnia na dzień natomiast
żyjemy w szarej, monotonnej codzienności, doświadczającej nas bez przerwy zniewalającą silą
S Y S T E M U , tą NIEZNOŚNĄ LEKKOŚCIĄ B Y T U , o której pisze Milan Kundera w swoich
książkach. Jej smutków i paradoksów nie jest w stanie zrozumieć nikt, kto nie przeżywa tego na
co dzień...
Dlatego głównym „tematem" F O T O D Z I E N N I K A jest życie codzienne w Polsce, w Europie
Środkowowschodniej pod koniec X X wieku.
CIĄGŁOŚĆ
Nie robię zdjęć do F O T O D Z I E N N I K A codziennie, ale robię je ciągle. Bez przerwy od
dziesięciu lat. W ten sposób powstaje moja „prywatna historia ludzkości". F O T O D Z I E N N I K
liczy już ponad 3000 stron. Ciągłość narracji stwarza pewną dodatkową wartość. Pewne wątki
i tematy powtarzają się, powracają jak fala, z niewielkimi tylko zmianami. Powstają pewne małe
oddzielne historie, pewne zdjęcia odnoszą się do innych, dawniejszych. Na przestrzeni
wszystkich tych lat, mimo postępującego zniszczenia widzę, jak pewne rzeczy pozostają
niezmienne, jak co roku przy pewnych okazjach mogę zrobić prawie identyczne zdjęcia... To
mnie przeraża. Czyżby tak miało być zawsze?
SURREALIZM SOCJALISTYCZNY
Moim zdaniem żyjemy dziś w Polsce w czasach S U R R E A L I Z M U S O C J A L I S T Y C Z N E G O .
Fotografując rzeczywistość polską lat 80-tych często mam wrażenie, że fotografuję jakąś
NIERZECZYWISTOŚĆ. Tak bardzo groteskowy, absurdalny, surrealny jest świat, w którym
żyję. Tak wielki jest rozdźwięk między „słowem" a „obrazem".
CZAS
Fotografując odczuwam zawsze bardzo boleśnie upływ czasu. Kiedy naciskam migawkę

* Tekst wygłoszony w 1988 roku w Salzburgu z okazji wystawy i projekcji diapozytywów

163

и/и. .
trmda ivm 14. -Po [1*1и.<Айл. ш



/ilci^-eXA 14-VI. 2} • W « c
ptZbvii. !
лапу.

КмААмуу

/1Л\СлЛ

8 r - / W y ? - . Z ^\-u,h, к. paw
:

aparatu wręcz czuję, jak pod palcami bezlitośnie ucieka czas. Rzecz, osoba czy chwila, którą
właśnie sfotografowałam, „ucieka" bezpowrotnie w przeszłość, a ja w ułamku sekundy
przenoszę się w przyszłość, w daleką przyszłość, kiedy mnie już nie będzie. Patrzę wtedy na moje
zdjęcia jakby oczami ludzi, którzy kiedyś za wiele, wiele lat będą je może oglądać... Fotografia to
dla mnie zawsze daleka przeszłość lub daleka przyszłość. Nigdy teraźniejszość.
CZAPKA CLEMENTISA
Fotografia posiada jeszcze jedną tajemniczą cechę. Każde zdjęcie ma swoją „czapkę
Clementisa". Mały detal, który nagle nabiera wielkiego znaczenia i zmienia wartość oraz
znaczenie zdjęcia. Może to być przedmiot, jak czapka, albo czyjaś twarz, twarz osoby, która

164

Гал.Ъл.-

tfU

nagle znika bądź umiera. Może to być jakieś miejsce, które nagle przestaje istnieć... Robiąi
zdjęcia nigdy naprawdę nie wiemy, co fotografujemy.
PO C O T Y L E ZDJĘĆ?
Kiedyś przeczytałam, że na świecie w czasie jednej sekundy powstaje tyle zdjęć, że gdyb;
przyjąć za średnią czas naświetlania 1/125 sekundy, to w czasie jednej sekundy powstaje pona<
„trzy sekundy" zdjęć. A więc powstaje ich więcej niż jesteśmy w stanie w ogóle obejrzeć. Po c(
w takim razie do tej kosmicznej ilości zdjęć ja dodaję jeszcze moje? Czy mają one jakąś wartość
Czy ktoś zdoła je obejrzeć?
Świat Zachodu jest przesycony obrazami, także, a może szczególnie, obrazem fotograficz

WraviA 10-V U- Коми.

SłrajtUi.

w Shovu*i JoLaA ~

m

NilcUiela Z5.X//.BS -Нлнл jvbsUbM* na yok 1ЭВ9.
T'y^ituCa ? диктору

Sit^e^ (jocĄ ]АЛ]Г\ {...}

fcOL

Pult**. BGIMACOHAJW

^ C^lUUX ОЬтГоЖ

QU^^ISLCJO Stołu .

VOUJCW

nym. Inaczej jest u nas w Polsce. Pewne zdjęcia są zakazane, są tępione, są niszczone. Są to na
ogół te zdjęcia, które ludzie bardzo chcą oglądać, które chcą posiadać. Są to zdjęcia talizmany.
Zdjęcia osób i miejsc ważnych dla nas. Zdjęcia przypominające nam kim jesteśmy, kim byli nasi
ojcowie, gdzie i dla jakiej sprawy zginęli, gdzie są ich groby. Zdjęcia uświadamiające nam, kim
chcemy być. Zdjęcia pokazujące nam, jak naprawdę żyjemy...

rzeczy może być w nim niezrozumiałych, nawet dla oglądających go w Polsce. Moje podpisy są
często dość enigmatyczne. Wierzę jednak mocno, że jeśli ktoś zechce przybliżyć się do moich
małych zdjęć, jeśli przeczyta podpisy i na chwilę się nad nimi zastanowi, to coś z tego, co
niewyrażalne, nieprzetłumaczalne, nie dające się wypowiedzieć stanie się dla niego bardziej jasne
i zrozumiałe.

PRYWATNOŚĆ

POST SCRIPTUM I

F O T O D Z I E N N I K jest dziełem bardzo prywatnym. Kiedy zaczynałam go prowadzić nie
myślałam, że kiedykolwiek będę go pokazywać publicznie, w dodatku za granicą. Wiem, że wiele

Jest wrzesień 1990 roku. Parę dni temu wróciłam z Pragi, gdzie w ramach obchodów 10
rocznicy powstania „Solidarności" pokazywałam w Ośrodku Kultury Polskiej mały fragment

165

jeszcze będziemy walczyć z naszymi przyzwyczajeniami. Surrealizm socjalistyczny staje si
socjalistyczno-kapitalistyczny... Jak ja to fotografuję? Nadal tak samo. Mam zawsze przy sobi
aparat i robię zdjęcia. Nie na zamówienie, a przede wszystkim dla siebie.
POST SCRIPTUM II
Jest wrzesień 1992 roku. Właściwie mogę powtórzyć to, co napisałam dwa lata temu. Z tym, ż
rzeczywistość jeszcze bardziej się skomplikowała. Zastanawiam się, ile z fotodziennikowycl
„aksjomatów" jest nadal aktualnych. W czasach wolnej prasy, kiedy po latach zniewoleni;
wspaniale rozwija się polski fotoreportaż i młodsi koledzy doskonale dokumentują wszystko, ci
się w naszej części świata dzieje.
Czy prowadzenie F O T O D Z I E N N I K A ma jeszcze sens? Instynktownie czuję, że tak. Że moj<
spostrzeżenia robione trochę mimochodem, nie na pierwsze strony gazet, nie na zamówieni
jednak warto zanotować... A nawet inaczej: po prostu nadal mam ochotę na to i robię to pomimi
wszystko.

Ważniejsze wystawy indywidualne
1974 1978 1980 1983 1984 -

ну

1985
1986
1987

1988
1989

1990

1991

PIERWSZA WYSTAWA, Warszawa, pracownia profesor Zofii Demkowskiej.
C H O R A S A N , Warszawa, Galeria Krytyków.
A F G A N I S T A N , Łódź, Galeria ŁTF.
PRAWIE R O K / F O T O D Z I E N N 1 K , Kraków, Galeria ZPAF.
A F G A N I S T A N - WSPOMNIENIE Z PODRÓŻY, Kraków, Galeria F O
TO-VIDEO.
- PIOSENKA O KOŃCU ŚWIATA - JUŻ PONAD R O K - F O T O D Z I E N N I K
Poznań, Galeria Od Nowa.
- K A P L I C Z K I W A R S Z A W S K I E , Warszawa, Galeria FORMA.
- D R O G A KRZYŻOWA, Kraków-Mistrzejowice, Kościół Św. Maksymiliana Kolbego
- E I N F O T O T A G E B U C H AUS P O L E N , Berlin Zachodni, Galerie Zyndikat.
- F O T O D Z I E N N I K , Bielsko-Biała, Bielska Galeria Fotografii.
- F O T O D Z I E N N I K - R Z Y M , pokaz domowy, Wielkanoc '86.
- F O T O D Z I E N N I K - R Z Y M , Lublin, Galeria Sceny Plastycznej.
- F O T O D Z I E N N I K , Łódź. Galeria F F (wystawy właściwie nie było, bowiem w całość
zakwestionowała ją cenzura, ale jest katalog!)
- PHOTODIARY, Boston, Natalie G. Klebenov Gallery.
- PHOTODIARY, New York. Grey Art Gallery and Study Center.
- F O T O D Z I E N N I K - PIĄTY R O K , Kraków, Galeria ZPAF.
- PHOTODIARY, Portland, The Area Gallery.
- PHOTODIARY, Salzburg, Salzburg College Gallery.
P H O T O D I A R Y , Rhode Island, Red Eye Gallery, Rhode island School of Design.
- F O T O T A G E B U C H , Berlin Wschodni, Bartolomauskirche (wystawa zorganizowani
z okazji niezależnego seminarium poświeconego sprawom polsko-niemieckim).
- DZIESIĘĆ L A T SOLIDARNOŚCI W POLSCE, wystawa wykonana na zamówieni!
Ministerstwa Spraw Zagranicznych z okazji rocznicy strajku w Stoczni Gdańskiej
pokazywana była w około 60 krajach na całym świecie.
- PAPIEŻ JAN PAWEŁ II W F O T O D Z I E N N I K U Anny Beaty Bohdziewicz, Koszalin
Galeria BWA.
K A P L I C Z K I W A R S Z A W S K I E , Radom, Muzeum Okręgowe.

Ważniejsze wystawy zbiorowe
1983

1986
1987

Khan,

1990
1991
1992

ZNAK KRZYŻA, Warszawa, Kościół Miłosierdzia Bożego przy ul. Żytniej.
OJCZYZNO MOJA, Kraków-Mistrzejowice, Kościół Św. Maksymiliana Kolbego
Wystawa była następnie pokazywana w innych miastach Polski.
O C Z E K I W A N I E , Warszawa-Ursus, Kościół Św. Józefa.
III DNI F O T O G R A F I I , Świdnica.
T H E SECOND I N T E R N A T I O N A L P O R T F O L I O O F ARTISTS' PHOTOGRA­
PHY, Budapeszt, Liget Galeria.
O U T O F E A S T E R N E U R O P E - P R I V A T E PHOTOGRAPHY, Boston, List Visual
Arts Center, MIT.
P R I V A T E PHOTOGRAPHY F R O M E A S T E R N E U R O P E , New York, Rosa Esman
Gallery; San Francisco, Art Space.
POLISH E X P E R I M E N T A L PHOTOGRAPHY, Budapeszt, Liget Galeria.
OUT O F E A S T E R N E U R O P E - P R I V A T E PHOTOGRAPHY Portland, The
Baxter Gallery; Chicago, Randolph Street Gallery.
ZWISCHEN E L B E UND WOŁGA, Monachium, Lenbachhaus.
POLISH PERCEPTIONS, Glasgow, Collins Gallery.
1989 - L O C H Y M A N H A T T A N U , Łódź.
ZWISCHEN W O L G A U N D E L B E , Berlin Zachodni, Neue Gesellschaft fur Bildends
Kunst.
S Z T U K A J A K O G E S T P R Y W A T N Y , Koszalin, Galeria PRO, BWA.
X X MIĘDZYNARODOWE B I E N N A L E S Z T U K I , Sao Paulo.
F R O M R E S I S T A N C E TO RESPONSIBILITY, Glasgow, University Library.
T A M T E DNI, Warszawa. Muzeum Niepodległości.
CZAS S M U T K U , CZAS N A D Z I E I , Warszawa, Galeria ZPAP.

Anna Beata Bohdziewicz

F O T O D Z I E N N I K A . Wystawę tę zamówiło u mnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Rzeczpospolitej Polskiej. Już nie Ludowej... Na Vaclavskich Namestiach Jerzy Kalina postawił
przewrócony czołg, symbol obalonego totalitaryzmu. Wszystko tak bardzo się zmieniło... A ja
nadal prowadzę F O T O D Z I E N N I K . Oczywiście! Życie stało się tak interesujące i barwne, że nie
sposób tego nie fotografować! Ale czy jest to ciągle PIOSENKA О KOŃCU ŚWIATA? Czy to
ta sama piosenka? Jaki jest dziś ten koniec, czego to jest koniec? Jaka jest rzeczywistość wokół
mnie? Nadal bardzo upolityczniona, ale już nie tak „czarno-biała" jak dawniej. Trudniejsza do
sfotografowania, bo bardziej skomplikowana, ale też i ciekawsza niż wtedy, kiedy naprzeciw stał
jeden wróg: S Y S T E M . Kiedy wydawało się nam, ze jesteśmy tak jednomyślni i zgodni co do
tego, jaki ma być nasz wolny kraj. Pokonany system ciągle tkwi w naszej mentalności i długo

166

Z w y k s z t a ł c e n i a etnograf (dyplom Uniwersytetu Warszawskiego). W latach
1974-1980 p r a c o w a ł a w filmie j a k o drugi reżyser w s p ó ł p r a c u j ą c , m i ę d z y innymi
z Walerianem Borowczykiem, Krzysztofem K i e ś l o w s k t m , Piotrem Szulkinem, A
Trzosem-Rastawieckim, Krzysztofem Zanussim. D l a Z e s p o ł ó w Filmowych wy­
k o n a ł a p i e r w s z ą profesjonalną k a r t o t e k ę fotograficzną o b e j m u j ą c ą ponad 250C
a k t o r ó w polskich.
W 1981 przerywa pracę w filmie i zaczyna intensywnie f o t o g r a f o w a ć . Roz­
poczyna d o k u m e n t a c j ę fotograficzną kapliczek warszawskich. Współpracuje
z Regionem Mazowsze N S Z Z „ S o l i d a r n o ś ć " , gdzie wystawia na b i e ż ą c o swoje
f o t o r e p o r t a ż e . W listopadzie 1982 roku rozpoczyna prowadzenie fotograficznegc
p a m i ę t n i k a , k t ó r e m u nadaje tytuł F O T O D Z I E N N I K , C Z Y L I P I O S E N K A

I

-A*

U/hrab. ЛЬ~~. Z.91'7aA,bxA.Nb\.UM-y~vj

*

- V

UWOA^I

I

Съ#аЛА 1l.Hl. Et - Z ł c * * ; u LTtWuj

K O Ń C U Ś W I A T A . W latach 1983-89 w s p ó ł p r a c u j e z szeregiem pism
jdziemnych (m.in. „ T y g o d n i k Mazowsze", „Przegląd W i a d o m o ś c i Agencyjicłi"), uczestniczy też w n i e z a l e ż n y m życiu kulturalnym. F O T O D Z I E N N I K
ystawia jednak także oficjalnie w galeriach fotograficznych pomimo nieustanich ingerencji G U K P i W . Bierze też udział w wielu wystawach zagranicą,
dywidualnych i zbiorowych.
W ostatnich latach, k o n t y n u u j ą c w ł a s n ą niezależną pracę artystyczną, w s p ó ł acuje nadal z niektórymi pismami w kraju i za granicą (m.in. „ T y g o d n i k
wszechny", „ G a z e t a Wyborcza", „ L ' E x p r e s s " , „ T h e Independent"). R o z ­

szerza zakres swej działalności pisując krytyki i teksty o wystawach i publikacjach
z zakresu fotografii. Jest też komisarzem wystaw fotograficznych (wystawy:
F O T O G R A F I E G A Z E T Y W Y B O R C Z E J , POD RĘKĄ BOSKĄ, OBYŚ ŻYŁ
W C I E K A W Y C H CZASACH).
A n n a Beata Bohdziewicz jest laureatką Nagrody R a d y Artystycznej Z P A F
(1985), Nagrody Artystycznej M ł o d y c h im. S t a n i s ł a w a W y s p i a ń s k i e g o (1985) oraz
Nagrody Dziennikarzy N i e z a l e ż n y c h S D P (1988). Jest c z ł o n k i e m Stowarzyszenia
F i l m o w c ó w Polskich (od 1978 roku) oraz Z w i ą z k u Polskich A r t y s t ó w Foto­
grafików (od 1984 г.). Mieszka w Warszawie.

167

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.