http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/3875.pdf
Media
Part of Koronki siatkowe w Kańczudze / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1958 t.12 z.3
- extracted text
-
Ryc. 1. Czepkarka
Kańczuga,
pow.
Olga
przy pracy.
Przeworsk.
Malkiewicz
K O R O N K
S I A T K O W E
Prastara technika siatkowa stoi niejako na pogra
niczu między plecionkarstwem a tkactwem. Zaszere
gowanie wyrobów siatkowych do którejś z tych grup
sprawia trudność, igdyż z jednej strony założona na
ramie pionowego warsztatu tkackiego osnowa, po
wstawanie d w u ziewów podczas przeplatania z w r a
całyby technikę siatkową w k i e r u n k u p r y m i t y w n e g o
tkactwa, z drugiej zaś b r a k wątku, tworzenie się
siatki dzięki przeplataniu n i t e k osnowy palcami
każe te właśnie w y r o b y zaliczyć do grupy plecionek.
Plecenie siatkowe znane było już w starożytności.
Najstarsze w y r o b y tego rodzaju pochodzą z w y k o
palisk egipskich, z Czasów około 2000 l a t przed naszą
erą , ponadto, j a k w y n i k a z pracy E. Markovej,
znane były również w starożytnej Grecji -. W y r o b y
siatkowe z epoki brązu wykopano w D a n i i i znaj
dują się one w zbiorach tamtejszych muzeów . Nie
zwykle ciekawego materiału historycznego dostar
czają średniowieczne m a l a t u r y spotykane na terenie
Czechosłowacji, przedstawiające Madonnę z krosien
kami do wyrobów siatkowych
Na podstawie dostępnej m i l i t e r a t u r y etnograficz
nej zdołałam stwierdzić, że technika siatkowa od
czasów starożytnych aż do współczesnych znana jest
na bardzo szerokim obszarze. Profesor Moszyński
podaje , że poza Słowiańszczyzną spotkać ją można
1
3
5
W
K A Ń C Z U D Z E
na Kaukazie, w R u m u n i i , w Hiszpanii i prawdopo
dobnie w Szwecji. Północny zasięg jej potwierdza
praca H e l m i K u r r i k traktująca o splotach, techni
kach tkackich i plecionkarstwie w Estonii; autor
opisuje technikę siatkową, bardzo prostą, nie odbie
gającą od stosowanej w Polsce techniki plecenia
pasów. Ponadto E. Markova powołuje się na szereg
prac, które dotyczą Siedmiogrodu, Węgier i H o
landii .
Na terenie Słowiańszczyzny plecionka siatkowa
znana jest niemal że powszechnie. Najgruntowniej
opracowano ją w Czechosłowacji, gdzie występowała
przede wszystkim na obszarze Słowacji, uprawiana
przez wiejskie kobiety jeszcze w okresie międzywo
jennym. Do Czech natomiast, według N . A. Smolkovej, została przeniesiona ze Słowacji . Z w y r o b a m i
siatkowymi spotykamy się w Jugosławii, zwłaszcza
w Chorwacji i Serbii, a także ma Rusi Zakarpackiej '.
Poza t y m czepki siatkowe występowały nad górnym
Dniestrem, na P o d o l u
i Wołyniu (pow. Luboml),
skąd pochodzi zbiór czepków znajdujący się w M u
zeum Etnograficznym w K r a k o w i e . Profesor M o
szyński wspomina też, że technika siatkowa roz
powszechniona była na Polesiu i Białorusi .
6
7
8
10
11
W Polsce zagadnieniem wyrobów siatkowych zaj
mowano się dotychczas stosunkowo niewiele. L a k o 769
i'ł*<y^.
£\
' , • ' 1 ' / / , O-SSa'" Vj$,
'••.'I*"/«'\ • ^ V / V *
\ \ y ' / ' , ' *-\
*
'".^\W'J '
J \ I V«»' SSfc" .' • •
/»*«
«*,.*V /
\-%
•
/ •V\ *'!^Śn?
' A " " ' - C iW"/"? .
i
V*VV&"'*" «"N?Ś^*'i,''*
x
%
.*Y»*V' .\ f**\S.Vv''«"V-'"\'?C£« i
'<;'/.'*.• •;!\'\\*.**„•*'»V.*-.'
**
,
i
,
ł
,
•*'*-*.' • J'?'*'**\^f.,**VfW»*'''
*!H»'%\
Ryc. 2. Fragm. czepka siatkowego
z Lubelszczyzny,
Muz. Etn. w
Krakowie.
Ryc.
3.
Motyw
„panny"
na czepcu
siatkowym
Kańczugi. Ryc. 4. Fragm. czepka siatkowego
z Włodawy, Muz.
Etn-, w K r a k o w i e . Kyc. 5. Fragm. czepka z Lubelszczyzny,
Muz.
K r a k o w i e . Ryc. 6. Fragm. wzornika
motywów używanych
Kańczudze: u góry po bokach „płócienko", I szereg — „rybki"
poprzedzielane
„pasmużkami", oddzielone wąskim paskiem „płócien°d I J szeregu wypełnionego „toflami"
i „rozmarynem"
przedzielonymi pasmużkami, poniżej
„płócienko",
ostatni szereg —
„grochowiak". Ryc. 7. Fragm.
wzornika
motywów używanych w
Kańczudze: u góry wąski pasek „płócienka", następnie szereg „ryb e k " i „rozmarynu"
poprzedzielanych
„pasmużkami", niżej „plócienko" i „tofle" przedzielane
podwójnymi „pasmużkami",
ostatni
-szereg — „różdżka", zakończenie czepka — „piócien/co" początkowo
proste, u dołu „podwójne".
z
1 0
1 0
• • » * VvS
ł
ł
niczne w z m i a n k i o tych wyrobach znaleźć można j e
dynie w niektórych pracach dotyczących stroju l u
dowego . Cenną wiadomość historyczną o interesu
jącej nas technice zawdzięczamy F. K o t u l i , który
w inwentarzu pośmiertnym mieszczek przemyskich
z r o k u 1558 znalazł „czepczów syathczanych d w a " ,
a w spisie inwentarza sklepowego w
Brzozowie
z r o k u 1763 „czepców superfinowych sztuk 30".
Wiadomo zaś, że „superfin" stanowi materiał, z któ
rego czepce siatkowe wyrabiano w pobliskiej Kań
czudze jeszcze w okresie międzywojennym. Wiado
mości powyższe świadczą, że w owych
czasach
czepce siatkowe były u nas używane.
12
1 3
Technika siatkowa — według
dotychczasowych
danych — stosowana jest wyłącznie do w y r o b u p a
sów i czepków, używanych w Polsce jeszcze do n i e
dawna. Czepki łączyły się ściśle z występowaniem
hamełki, używano i c h jako denka rozpiętego na h a mełce. Zasięgi o b u grup wyrobów siatkowych nie
pokrywały się ze sobą, pasy występowały w p o w i a
tach sandomierskim, opoczyńskim, r a d o m s k i m , się
gając w k i e r u n k u północno-zachodnim aż po K u
j a w y . Czepki zaś, j a k można wnioskować na pod
stawie dotychczasowego stanu badań, występowały
w zasięgu o wiele węższym. Spotykamy je w południowo-zachodniej Lubelszczyźnie, na Podlasiu oraz
w południowo-wschodniej części województwa rze
szowskiego .
14
1 5
16
Technika siatkowa zanika obecnie n a terenie P o l
ski, zna ją niewiele starszych kobiet na terenie Opo
czyńskiego, gdzie zwyczaj plecenia pasów był p o
wszechny wśród kobiet wiejskich jeszcze z począt
k i e m okresu międzywojennego. Czepce zaś umieją
wyplatać kobiety
w
niektórych miejscowościach
w Rzeszowskiem i na Lubelszczyźnie.
W Opoczyńskiem „warsztat t k a c k i " do w y r o b u p a
sów siatkowych składa się z dwóch poziomych beleczek, oddalonych od siebie o około 2,5 do 3 m . Na
beleczki te kobieta nawija n i c i wełniane, podwójnie
skręcone: powstaje w t e n sposób rodzaj osnowy,
którą przeplata się przekładając pierwszą nitkę
z brzegu za drugą, drugą za trzecią i t d . W ten sposób
powstaje rozciągliwa siatka, którą pośrodku plecionki
należy zeszyć, aby zapobiec r o z p r u w a n i u się pasa.
Efekt zdobniczy uzyskuje się t u przez zastosowanie
170
osnowy w p a r u kolorach, co daje szereg podłużnych
b a r w n y c h pasów .
Wyrób pasów siatkowych odbywał się w Opoczyń
skiem w ramach zajęć gospodarskich. Natomiast
produkcja czepków znajdowała się w rękach spe
cjalistek, ograniczała się ona do określonych ośrod
ków, zarówno w i e j s k i c h (np. wieś Sąsiadka, pow.
Zamość), j a k i małomiasteczkowych (Kańczuga, pow.
Przeworsk), skąd w y r o b y te rozchodziły się po oko
licy. Czepki siatkowe były od dawna przedmiotem
handlu, potwierdza t o pieśń weselna z G l i n i k a Pol
skiego {pow. Jasło), cytowana przez ks. Sarnę , która
mówi o kramarczykach, roznoszących „niciane" —
a więc z pewnością siatkowe — czepki na sprzedaż.
17
18
Z badań terenowych stroju ludowego, prowadzo
nych w 1957 r o k u w pow. leżajskim, łańcuckim, prze
worskim, jarosławskim i radymnlańskim , dowie
dziano się, że czepki siatkowe roznosili po wsiach
wędrowni handlarze — Żydzi. T y l k o jedna, 91-letnia
informatorka ze w s i Sietesz w powiecie przeworskim
podała, że czepki o d e n k u z siateczki wyrabiała we
w s i j e j matka, „przerabiając je p a l c a m i " ; nie udało
się jednak sprawdzić, czy był t o sporadyczny wy
padek, czy też czepki te wyrabiano w Sieteszy po
wszechnie. Podczas dalszych badań okazało się, że
wytwórcą czepków o t a k szerokim zasięgu była
przede wszystkim Kańczuga, małe miasteczko w po
wiecie przeworskim. W y p l a t a n i e m siatek do czep
ków trudniły się t a m dawniej niemal wszystkie ko
biety, przy czym zajęcie to przetrwało, aczkolwiek
w znacznie słabszym nasileniu, aż do czasów oku
pacji. Już pod koniec okresu międzywojennego za
potrzebowanie na czepki — wskutek zaniku trady
cyjnego s t r o j u ludowego — malało, popyt na nie
istniał jeszcze jedynie na terenach zamieszkałych
przez ludność ruską. Wskutek utworzenia granicy na
Sanie, odcinającej ziemie ruskie, oraz wskutek nisz
czenia przez Niemców Żydów, którzy zajmowali się
rozsprzedawaniem czepków, w latach 1940—1942 za
niechano w Kańczudze i c h p r o d u k c j i .
10
WyrOb czepków zorganizowany był t a m systemem
nakładczym, p r z y czym
nakładcą bywał niemal
zawsze sklepikarz żydowski, który dostarczał kobie
t o m n i c i , a następnie odbierał gotowe siateczki, far
bował je, obszywał płótnem i organizował sprzedaż.
System ten umocniony był ekonomiczną zależnością
chałupniczek
od właściciela s k l e p i k u : sklepikarz
chętnie dawał na k r e d y t kobiecie p r o d u k t y żywnościowe za „odrobek" w postaci p a r u czepków, na
które dostarczał n i c i . Wobec 'braku i n n y c h źródeł
dochodu, system t a k i uważany był przez czepkarki
za wygodny. Wyrób czepków do dziś jeszcze wspo
minany jest jako poważny ratunek budżetu r o d z i n
nego: „wstała do dnia, zrobiła czepek i już na śnia
danie zarobiła".
Podstawowym warsztatem pracy czepkarki były
krosienka, rama z drewnianej l i s t w y , wysoka około
100 cm, szeroka 30 do 35 c m . Ze względów zdobni
czych górna belka r a m k i najczęściej była pałąko
w a t o wygięta. W odległości około 15 c m o d k r a
wędzi górnej krosienek oraz około 20 c m od dołu
umocowane były poziomo po d w a sznurki, w n i e w i e l
kich odstępach (do 3 cm) jeden o d drugiego. Zarówno
rozstaw sznurków zewnętrznych i wewnętrznych, j a k
ich ilość (cztery albo dwa) zależał od kształtu czepka
i jego wielkości.
Materiałem, z którego wyplatano czepki, była prze
ważnie nić bawełniana, kupowana w motkach —
biała l u b zielona, oraz cienkie jedwabne n i c i , t z w .
„superfin". Zresztą k o l o r czepka nie zależał o d k o
l o r u nici, z których był zrobiony — handlarze n a j
częściej farbowali gotowe już siateczki, przeważnie
na zielono, czasem n a czerwono.
Przystępując do pracy, kobieta n a j p i e r w nawijała
bawełnę z motków n a wijadła tkackie, a następnie
zwijała ją w gałkę, gdyż z gałki jedynie można
było nasnuć ją na sznurki krosienek.
Zarówno sposób snucia nitek j a k i ich ilość za
leżały od kształtu i wielkości czepka. W Kańczudze
wyrabiano d w a rodzaje czepków: ,,z naczółkiem"
i „bez naczółka". Czepki bez naczółka snute były j e
dynie n a dwóch sznurkach i miały kształt prostokąta.
Czepki z naczółkiem, wyrabiane częściej, snuto na
czterech sznurkach w ten sposób, że czepkarka n a
wijała nieco m n i e j niż 1/3 ilości wszystkich n i t e k
na sznurki wewnętrzne, następnie więcej niż trze
cią część n a sznurki zewnętrzne i znów resztę na
wewnętrzne. W ten sposób część górnej krawędzi
czepka była dłuższa o 2—3 cm i tworzyła naczółek.
Przy f o r m o w a n i u całości, b o k i naczółka zszywano
z górną krawędzią czepka, co w efekcie dawało
wypukłe uformowanie główki. Różne były również
wielkości czepca — n a mały czepek nawijało się
po 100 n i t e k — po 30 na b o k i i 40 na naczółek, na
większy 180, a na duży 200, przy czym o ile były
one z naczółkiem, podział zachowany był w tych
samych proporcjach. Rozmiar czepka według i n f o r matorek zależał wyłącznie od wielkości głowy k o
biety kupującej, jednak z całą pewnością przewa
żający wpływ miała t u moda, od której zależała
wielkość noszonej pod czepkiem hamełki. Ogólnie
długość czepka wahała się o d 20—30 c m , a szero
kość 18—25 c m .
Naciągając nitkę n a sznurki krosienek nawijała
ją czepkarka zarówno na górny j a k i dolny sznurek
od tej samej strony, s k u t k i e m czego n i t k i osnowy
krzyżowały się pośrodku przestrzeni między sznu
172
#
reczkami,
tworząc
w
p r z e k r o j u jakby ósemkę.
W w y p a d k u snucia osnowy na czepiec z naczółkiem
w p a r t i i środkowej pomijała czepkarka sznurki
wewnętrzne nawijając na zewnętrzne.
Wśród czepkarek istniał podział pracy. Zwijaniem
n i t e k na gałki oraz snuciem ich na krosienka zaj
mowały się często dzieci oraz starsze kobiety, któ
r y m słaby w z r o k n i e pozwalał wyplatać czepków.
Natomiast zdolniejsze czepkarki zajmowały się je
dynie pleceniem.
Do pracy czepkarka siadała na n i s k i m stołeczku
(ryc. 1), krosna stawiała przed sobą pionowo, przy
trzymując je w t e j pozycji nogą wspartą na dolnej
poprzeczce. W górny ziew, powstały w s k u t e k krzy
żowania się niitek przy n a w i j a n i u osnowy, wkładała
„szynkę" — tzn. drewnianą płaską listewkę, długą
na 35 c m , szeroką na 2—3 c m .
Dla ułatwienia opisu t e c h n i k i plecenia, n i t k i na
pięte w płaszczyźnie bliższej w stosunku do osoby
plotącej nazwę wewnętrznymi, a dalsze zewnętrz
nymi.
Zasadniczym splotem, na którym opiera się ple
cionka, jest t z w . , płócienko". Rozpoczynając pracę
kobieta wkłada w górny ziew ponad „szynką" czte
r y palce lewej ręki, k c i u k i e m przytrzymując n i t k i
osnowy, następnie palcem wskazującym prawej ręki
chwyta
skrajną nitkę
zewnętrzną, co powoduje
automatyczne naprężenie odpowiadającej jej n i t k i
wewnętrznej. Przekładając palcem p r a w e j ręki n i t
kę zewnętrzną do w a r s t w y wewnętrznej powoduje,
że t e właśnie n i t k i zawijają się dookoła siebie, two
rząc luźną siatkę: w t e n sposób każda nić ze
wnętrzna zahaczona jest o wewnętrzną, przy czym
podczas p r a c y czepkarka kolejno przekłada nici
z lewej ręki na prawą. Na krosienkach równocześ
nie powstają dwie p l e c i o n k i : góma i dolna ponad
założoną szynką: wówczas t o zakłada czepkarka na
dolną plecionkę drugą szynkę zbijając ją do samego
dołu krosienek i rozpoczyna pracę od nowa, z tej
samej pozycji wyjściowej, gdyż po przepleceniu
wszystkich n i t e k przełożyła ona znów całą robotę
do l e w e j ręki.
y
W ten sposób na krosienkach powstają d w i e jed
nakowe siateczki, u góry i u dołu r a m k i . Kiedy
plecionka sięga już niemal że środka ramy, praca
jest gotowa i należy czepek zakończyć, aby się nie
rozpruł. W t y m to celu bierze kobieta oddzielny
kawałek n i t k i w lewą rękę, przekłada go na ze
wnątrz siateczki, następnie r o b i pętelkę na kciuku
i palcu wskazującym p r a w e j ręki i palcami tymi
chwyta o d s t r o n y wewnętrznej poziomo biegnącą
nitkę zewnętrzną, przeciągając przez pętelkę tzw.
„oczko". Przez powtarzanie t e j czynności po każ
dej nitce p l e c i o n k i czepek zakończony jest łańcusz
k i e m , w którego oczkach tkwią złapane niejako
poszczególne n i t k i siatki. Czynność tę, t z w . „zapruwanie",
powtarza
kobieta
oddzielnie d l a dolnej
i górnej siateczki. Następnie zdejmuje robotę ze
sznurków, odwiązując je z r a m y , przecina siatkę
przez środek i otrzymuje d w a jednakowe czepki.
Jak już wspomniałam, podstawowym
tej
techniki
jest opisane
powyżej
splotem dla
„płócianko"
(ryc. 6) dające w efekcie luźną siateczkę. Używa
się go do wyplatania naczółków oraz
górnych
i bocznych krawędzi, gdzie splotem t y m w y k o n a n y c h
jest zawsze parę oczek oraz zakończenie u dołu
czepka, przy czym ostatnie rzędy r o b i się t z w . „po
dwójnym płócienkiem" (ryc. 7), biorąc jednocześnie
po dwie n i t k i wewnętrzne i zewnętrzne, a nawet
czasami i po cztery (jak w czepkach lubelskich).
Drugim podstawowym splotem jest „siateczka",
która najczęściej stanowi tło d l a bardziej s k o m p l i
kowanego wzoru wykonanego
„płócienkiem": sia
teczkę uzyskuje się przerabiając jedynie co drugą
nitkę płócienkiem, co drugą „rozpuszczając", ten.
bez przerabiania przekładając nitkę zewnętrzną do
pasma zewnętrznego.
Bardziej skomplikowaną siateczkę daje i n n y wzór,
tzw. „grochowiak" (ryc. 6). Polega on n a t y m , że
plecionkę przerabia
się dwa razy
płócienkiem,
a trzecią nitkę „rozpuszcza" się. Splotem t y m w y
konany jest bądź cały czepek, bądź też stanowi o n
tylko tło d l a jakiegoś m o t y w u dekoracyjnego.
Najczęściej jednakże czepkarki na siateczce w y
konują poszczególne m o t y w y w z o r u gęstym płó
cienkiem (Kańczuga) 'lub też odwrotnie, j a k w n i e
których czepkach lubelskich.
Poszczególne m o t y w y zdobnicze, powtarzające sią
w całym szeregu czepków, mają swe określone
nazwy. Najprostszym z nich są t z w . „pasmużki"
(ryc. 6) w postaci pionowych prążków o strukturze
bardziej zwartej, szerokie na parę oczek, przy czym
najczęściej stosowane obliczenie to t r z y razy płó
cienko, a jedna n i t k a spuszczona. Prążki te wystę
pują albo w jednakowej odległości jeden od d r u
giego, albo też rytmicznie powtarzają się w wiąz
kach po trzy l u b cztery.
Najczęściej spotykanym m o t y w e m jest wzór zło
żony z szeregu rombów połączonych ze sobą j e d n y m
rogiem (ryc. 7), przy czym są one albo jednakowej
wielkości lufo też n a przemian większe i mniejsze.
Motyw ten, t z w . „tofle", posiada różne wypełnienia:
zdarza się, że wewnątrz r o m b u znajduje się d r u g i ,
mniejszy albo szereg rombów
współśrodkowych,
czasem wnętrze „toffli" wypełnione jest równomier
nie czterema małymi rombami (ryc. 7) jednakowej
wielkości.
Na tej samej zasadzie co i „tafle" zakompono
wany jest najtrudniejszy podobno do wykonania
wzór „panna" (ryc. 3). S y l w e t k a j e j jest całko
wicie Bgeoimetryzowana, składa się na nią w y s o k i
ostrokąfcny trójkąt równoramienny, do wierzchołka
którego przylega mały r o m b , mający stanowić zarys
głowy.
Następny wzór, t z w . „rybki", jest szeregiem w y
dłużonych małych rombów w układzie szachowni
cowym (ryc. 6).
Za najbardziej
skomplikowane uchodzą
wzory
„rozmaryn" i „różdżka". „Rozmaryn" (ryc. 6) w
ogólnym zarysie przypomina jodełkę, „różdżka" zaś
(ryc. 7) składa się j a k gdyby z rozwartego pąka,
który obejmuje wydłużony romb połączony w gór
nej części z równoramiennym trójkątem. Podstawy
trójkątów łączą się ze sobą i tworzą poziomy pas
płócienka.
Przystępując do analizy kompozycji wzorów na
czepkach wyróżnić można — obok wypełnionych
wyłącznie „grochowiakiem", tzn. gładką siateczką —
trzy g r u p y wzorów: wzory o układzie pasowym
poziomym, p i o n o w y m oraz wzory o układzie sza
chownicowym.
W czepkach kańezudzkich najczęściej wzór bywa
zakomponowany w podłużnych pasach. Na płócienk u l u b częściej siateczce biegną równolegle w pew
nych odstępach od siebie pasmużki, czasem po dwie
lub t r z y , dzieląc pole czepka na prostokątne płasz
czyzny,
wypełniane
innym
wzorem:
„rybkami",
„rozmarynem", „toflami" (ryc. 6, 7), czy „pannami''
(ryc. 3). Pola t e n a j e d n y m czepku wypełniają te
same m o t y w y l u b też różne, powtarzające się w t y m
samym r y t m i e .
Czasem, j a k n p . w czepku z Lubelszczyzny, p i o
nowe rzędy „tafli" przedzielone są jodełką (ryc. 2)
lub też, bez jakiegokolwiek zaznaczonego podziału,
samym charakterem układu motywów
stwarzają
pionowe pasy wzorów.
Z poziomym układem pasowym spotkałam się
w dostępnym m i materiale jeden raz: był on na
czepku l u b e l s k i m (ryc. 5), którego wzór stanowiła
l i n i a łamana, biegnąca poziomo, a wierzchołki jej
zakończone były r o m b a m i .
Układ szachownicowy
wyfstępuje na czepkach,
których powierzchnia p o k r y t a jest „taflami", w y
pełnionymi jednolicie l u b też zmieniającym się r y t
micznie wzorem.
Z b y t mała ilość materiału ilustracyjnego oraz
stosunkowo w y r y w k o w y jego charakter n i e pozwa
lają stwierdzić, czy na terenie Polski istnieją grupy
wzorów, które można b y łączyć z poszczególnymi
terenami l u b ośrodkami p r o d u k c j i . Bogaty asorty
ment wzorów znanych w Kańczudze poszerza cze
piec z Lubelszczyzny o pasach poziomych (ryc. 5);
również w czepku z Włodawy (ryc. 4), j a k k o l w i e k
występuje na n i m szachownicowy układ tofłi, spo
t y k a m y się z n o w y m ich wypełnieniem. Ogólnie
stwierdzić można, że choć czepce z Kańczugi w y
kazują dużą rozmaitość wzorów, to czepki z L u
belszczyzny i Podlasia świadczą o większym opa
nowaniu t e c h n i k i pracy przez plotące j e kobiety
Jedynie t a m -spotyka się czepki, na których kontur
Ryc. 8. Czepek węgierski, Muz. w Budapeszcie, repr. z „Slovenskf
Narodopis".
Ryc. 9. Motyw
„panny" na czepcu
słowackim, repr. z „Veci a lide".
wzoru wykonany jest siateczką na z w a r t y m płócienku (ryc. 4), do czego zresztą analogie spotykamy
na terenie Wołynia. Również zakończenia, zwłaszcza
w czepkach lubelskich, n i e stanowi proste płócieMko; jest ono j a k b y mereżkowane z ażurowym wzor
k i e m pośrodku.
Porównanie materiału polskiego z materiałem p o
chodzącym z terenów sąsiednich napotyka na sze
reg trudności: zbyt mała ilość p u b l i k o w a n y c h wzo
rów n i e pozwala przeprowadzić dokładnej analizy
ornamentu, u t r u d n i a ją też rozmaitość sposobów
nawlekania osnowy, a 00 za t y m idzie i plecenia,
a także różne kształty noszonych czepków. Są to
wszystko czynniki wpływające bardzo poważnie na
wzory.
Czepce pochodzące ze Słowacji wykazują w o r n a
mencie wiele wspólnych cech z kańczudzkimi; spo
tykamy t a m podobne m o t y w y o podobnych n a
zwach, n p . , p a n n a " (ryc. 9), „rozmaita", jednak
w większości wypadków p u b l i k o w a n e wzory są b o
gatsze, występuje w n i c h szereg motywów o bar
dziej rozbudowanej formie, choć przeważnie opar
tych n a t e j samej zasadzie r o m b u .
Dostępny m i bardzo nieliczny materiał z tere
nów ruskich wykazuje zbieżność ornamentu z w z o
r a m i znanymi n a Lubelszczyźnie, z tą jednak róż
nicą, że występuje t a m częściej zwarte płócienko,
stanowiące tło czepca. Zresztą czepki te, j a k już
wspomniałam, świadczą o większym opanowaniu
techniki i warsztatu pracy przez czepkarki.
Stosunkowo największą rozmaitość wzorów i bo
gactwo poszczególnych motywów wykazują czepki
noszone przez Węgierki ze Sławonii i R u m u n k i
z terenu Siedmiogrodu. Jest t o w y n i k i e m zastoso
w a n i a innej, nieco bardziej skomplikowanej tech
n i k i pracy i innego kształtu czepka (ryc. 8).
Występujące n a terenie P o l s k i w y r o b y siatkowe,
aczkolwiek w ogólnym s w y m charakterze zbliżone
do plecionek spotykanych w szerokim zasięgu, naj
bardziej związane są w z o r a m i z Czechosłowacją
i Wołyniem.
Najwyraźniej podobieństwo to występuje na czep
cach kańczudzkich i słowackich, w których powta
rzają się n i e t y l k o zbliżone m o t y w y , ale i ich
nazwy. Przyczyną tych analogii są prawdopodobnie
liczne i różnorodne k o n t a k t y mieszkańców Karpat,
utrzymywane
do
pierwszej
wojny
światowej.
Wspomnieć t u należy o handlowych szlakach w i n
nych, wiodących z terenów północnych Węgier do
Polski poprzez przełęcze karpackie, szlakach sol
nych i płócienniczych, idących z polskiego Podkarpa
cia n a południe, o licznych k o n t a k t a c h tworzących
się w związku ze wspólnym odwiedzaniem miejsc
odpustowych: n p . n a odpusty w Kobylance (pow.
Gorlice) czy D u k l i przybywały liczne „kompanie"
słowackie. Ludność ruska grecko-katolicka z terenu
północnych K a r p a t chodziła n a odpusty do bazyliańskiego klasztoru w Krasnobrodzie. W w y n i k u
tych kontaktów przeniknęło do nas z południa wiele
elementów k u l t u r o w y c h . Widoczne jest to między
i n n y m i w zakresie c e r a m i k i (bogato malowane na
czynia z terenu Słowacji i płn. Węgier), a także
i stroju (drukowane na Zakarpaciu wzorzyste płótna
czy białe sukmany, t z w . „cuwy" Pogórzan, mające
ścisłe analogie ze słowackimi „halenami" i węgier
s k i m i „szurami").
PRZYPISY
Ema Markova, Po stopach krosienok,
Bratislava
1957, Slovensky Narodopis n r I , r . V , s. 66.
Tamże, s. 70.
Josef Vydra, Tkanice
a pletenice
jako
zbytky
stare lidove kultury na Slovensku,
Praha 1926, N a rodopisny Vestnik Ceskoslovensky, R. X I X , s. 23—39.
Ema Markova, op. c i t . A u t o r k a p u b l i k u j e fresk
z X V w . z kościoła „o oboi Cmogrob p r i L u b i a n e " ,
fresk z X V I w i e k u z kościoła „Sw. Primoż nad K a m n i k o m Slovinsko" oraz obraz b e l g i j s k i Quentina de
Metsysa w g F. Bury-Palliser: History of Lace, L o n
don 1865, ryc. 36, 37, 38, s. 73, 74.
K. Moszyński, Kultura
ludowa Słowian, Kraków
1929, cz. I , § 348, s. 346.
* H e l m i K u r r i k : Eesti Rahva roivad, T a r t u 1938.
Ema Markova, op. cit.
N . A. Smoflkova: O staróbylem pleteni na „kro
sienkach"
u lidu uhersko slovenskeho,
Narodopisny
Sbornik, R. X .
Ema Markova, op. c i t .
N . A. Smolkova, op. c i t .
K . Moszyński, op. c i t .
H . Mikułowska, Strój Kujawski,
Poznań 1953,
s. 26; J . Krajewska, Strój Opoczyński, Wrocław 1956,
s. 32 i 59; J . Świeży, Strój Krzczonowski,
Poznań
1952, s. 22.
F. Kotula, Poszukiwanie
metryk
dla stroju
lu
dowego, Rzeszów 1954, s. 55—58.
Według A r c h i w u m Sekcji Badania P l a s t y k i L u
dowej PIS, Kraków.
1
2
8
4
6
H . Mikułowska, op. c i t , s» 26.
W badaniach nad strojem l u d o w y m , prowadzo
nych przez Sekcję B a d . P l a s t y k i L u d o w e j PIS, na
tradycję czepków siatkowych natrafiono w powia
tach: Włodawa, Biała Podlaska, Krasnystaw, Kraś
n i k , Tarnobrzeg, Łańcut, Leżajsk, Jarosław, Prze
worsk, Radymno.
Opis t e c h n i k i t k a n i a pasów według pracy zbio
r o w e j : Sztuka
ludowa w Opoczyńśkiem.
Maszyno
pis w A r c h i w u m PIS.
K s . W. Sarna: Opis powiatu
jasielskiego,
Jasło
1908, s. 144, pieśń weselna z G l i n i k a Polskiego:
15
16
17
18
„ A k t o t a m stoi za d r z w i a m i ?
K r a m a r c z y k c i t o z czepcami,
Trzeba b y Jasieńka zawołać,
B y przyszedł czepiec targować
7
8
Stała się n a m nowina
Marysia się n a m zmieniła
Pierwej była w Wianeczku
A teraz już w czepeczku
Pierwej była w r u c i a n y m
A teraz jest w n i c i a n y m
P i e r w e j była w nadobnym
A teraz jest w j e d w a b n y m . "
8
10
11
18
18
14
Badania prowadzono w sierpniu 1957 r . w ra
mach Obozu Naukowo-Badawczego Sekcji Badania
P l a s t y k i L u d o w e j Państwowego I n s t y t u t u Sztuki.
18
Fotografował Jan Swiderski.
