http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/761.pdf

Media

Part of Teoretyczne i metodologiczne aspekty badań nad zwyczajami ludowymi. Przyczynek do dyskusji nad "Syntezą etnografii Polski" / ETNOGRAFIA POLSKA 1974 t.18 z.2

extracted text
„Etnografia P o l s k a " , t. X V I I I z. 2

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

TEORETYCZNE I METODOLOGICZNE ASPEKTY B A D A N N A D
Z W Y C Z A J A M I L U D O W Y M I . PRZYCZYNEK DO DYSKUSJI N A D
„SYNTEZĄ ETNOGRAFII POLSKI"
1. U W A G I W S T Ę P N E

Badania etnograficzne w Polsce, t a k znacznie do t e j p o r y zróżnico­
wane problemowo, znalazły ostatnio swój „wspólny m i a n o w n i k " w posta­
ci p r o g r a m u „Syntezy e t n o g r a f i i P o l s k i " . To w i e l k i e , zespołowe dzieło,
mające stanowić podsumowanie, scalenie i uogólnienie dotychczasowej
w i e d z y etnograficznej o k u l t u r z e l u d o w e j Polski, w c h o d z i obecnie w cen­
t r u m zainteresowania specjalistów nasuwając w s z y s t k i m zainteresowanym
wiele różnorodnych pytań. Dotyczą one zwłaszcza sposobu realizowania
po raz pierwszy na t a k szeroką skalą zainicjowanego przedsięwzięcia.
Zgodnie z r o b o c z y m i założeniami przyjętymi na konferencjach p o ­
święconych syntezie, poszczególne działy k u l t u r y l u d o w e j mają być o p r a ­
cowane w głównej mierze w o p a r c i u o dorobek o p u b l i k o w a n y oraz za­
soby a r c h i w a l n e zgromadzone przez różne placówki etnograficzne w k r a ­
j u . Jest t o ogromnie rozległa i zróżnicowana baza źródłowa. Zadanie
pierwszorzędnej w a g i polega więc na w y p r a c o w a n i u r a m o w y c h założeń
teoretycznych i metodologicznych, w myśl których można b y korzystać
z n i e j w sposób celowo-wybiórczy oraz interpretować w y d o b y t e zjawiska
i procesy k u l t u r o w e w oparciu o ogólnie przyjęty m o d e l i n t e r p r e t a c y j n y .
Takie postawienie s p r a w y w y m a g a z o c z y w i s t y c h powodów p r z e d y ­
s k u t o w a n i a w i e l u zagadnień. Wśród n i c h występuje także p r o b l e m z w y ­
czajów l u d o w y c h . Z a m i a r e m m o i m , którego w y r a z e m jest niniejszy a r t y ­
kuł, jest próba uporządkowania tego p r o b l e m u i bliższego naświetlenia
niektórych k w e s t i i z n i m związanych. Zajmę się zwłaszcza s a m y m poję­
ciem z w y c z a j , jego relacją do i n n y c h terminów znajdujących zasto1

P r o j e k t t a k i e g o właśnie m o d e l u przedstawiła n a Ogólnopolskiej
E t n o g r a f i c z n e j ( W a r s z a w a , grudzień 1972) d r D. M a r k o w s k a .
1

3 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X V I I I , z. 2

Konferencji

34

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

sowanie w badaniach n a d zachowaniem się z w y c z a j o w y m , dalej modelem
opisu tego zachowania się, k r y t e r i a m i jego k l a s y f i k a c j i , wreszcie podło­
żami i c z y n n i k a m i warunkującymi przeobrażenia zwyczajów.
Rozważania moje są p r z y c z y n k i e m do toczącej się d y s k u s j i i j a k o
takie nie pretendują a n i do wyczerpania całej p r o b l e m a t y k i , do której się
odnoszą, a n i do przesądzenia j a k i e j k o l w i e k z poruszanych k w e s t i i . P r z e ­
ciwnie, są odzwierciedleniem niepewności i próbą poszukiwania najwłaś­
ciwszych a l t e r n a t y w spośród w i e l u możliwych.
2. P O J Ę C I E

ZWYCZAJU

N a w e t p o w i e r z c h o w n y przegląd etnograficznej l i t e r a t u r y p r z e d m i o t u
nasuwa spostrzeżenie, że pojęcie zwyczaj n i e było do t e j p o r y jednoznacz­
nie zdefiniowane. W w i e l u też w y p a d k a c h posługiwano się t e r m i n e m
„zwyczaj" bez w n i k a n i a w jego znaczenie. Nieład t e r m i n o l o g i c z n y p o ­
głębia f a k t równoległego stosowania t a k i c h określeń, j a k „obrzęd", „oby­
czaj", „zwyczaj", „praktyki w i e r z e n i o w e " , „zabiegi magiczne" i t p . , n a j ­
częściej bez precyzowania i c h zakresu pojęciowego .
Zachodzi zatem konieczność przeprowadzenia uściśleń t e r m i n o l o g i c z ­
n y c h i w y e l i m i n o w a n i a niejasności w r o z u m i e n i u powyższych pojęć t w o ­
rzących podstawowy aparat terminologiczny omawianej t u dziedziny b a ­
dań etnograficznych. Propozycje, choćby na razie niedoskonałe, stano­
wiłyby próbę wyjścia z dotychczasowego i m p a s u tworząc równocześnie
podstawę do dalszych uściśleń. Oczywiście, należy sobie zdawać sprawę,
że wszelkie poczynania tego rodzaju są przedsięwzięciem t r u d n y m . Rze­
czywistość społeczna jest t w o r e m wysoce złożonym, którego cechy mają
najczęściej postać swego rodzaju continuum.
Stąd n i e sposób i c h „nagiąć"
do s z t y w n y c h , ostro rozgraniczonych k a t e g o r i i pojęciowych, które są
ideałem osiągalnym na razie j e d y n i e w n a u k a c h a b s t r a k c y j n y c h a n i e
empirycznych.
2

Widać to wyraźnie na przykładzie zwyczajów. Stanowią one kategorię
zachowania się ludzkiego, które obejmuje n i e z w y k l e szeroki w a c h l a r z
zjawisk. W gruncie rzeczy, wiążą się ze w s z y s t k i m i dziedzinami k u l t u r y :
od m a t e r i a l n y c h warunków b y t u poczynając (zabiegi p r o d u k c y j n e zwią­
zane z gospodarką rolną i hodowlaną, lokalizacja i b u d o w a n i e d o m u , spo­
sób u b i e r a n i a się, żywienia itp.), poprzez społeczne regulacje zachowania
się w określonych sytuacjach (np. w czasie w i t a n i a się, zachowania się
p r z y stole itp.), a na s u b t e l n y c h sprawach wiedzy, wierzeń, systemów
2

dania
i

Opinię tę podzielają
nad tradycyjnymi

Materiały

Muzeum

także i n n i

obrzędami

Archeologicznego

ficzna, n r 13, Łódź 1967, s. 9-ilO.

etnografowie.

i zwyczajami

P o r . пр.
na terenie

i Etnograficznego

w

I.

Lechowa,

ziemi

łódzkiej,

Łodzi, S e r i a

Ba­
Prace

Etnogra­

BADANIA NAD ZWYCZAJAMI

35

LUDOWYMI

wartości, wzorów i postaw kończąc. Stąd też zachowanie się zwyczajowe
ma charakter czynności zarówno symbolicznych polegających „[...] na w y ­
t w a r z a n i u i k o m u n i k o w a n i u albo o d b i e r a n i u i i n t e r p r e t o w a n i u znaków" ,
j a k i niesymbolicznych, n p . t y p u produkcyjnego .
3

4

Trzeba też dodać, że j a k k o l w i e k zwyczaje odnosi się przede w s z y s t k i m
do przeszłości, zwłaszcza do d a w n y c h f o r m t r a d y c y j n e j k u l t u r y l u d o w e j ,
to j e d n a k w w i e l u w y p a d k a c h mówi się o n i c h także w odniesieniu do
teraźniejszości. T r u d n o b o w i e m zaprzeczyć, że w a k t u a l n y c h w a r u n k a c h
nie działają c z y n n i k i , które sprzyjają w y t w a r z a n i u się n o w y c h postaci
zwyczajów.
T a k więc zarówno p o d względem m e r y t o r y c z n y m , j a k i chronologicz­
n y m , zakres znaczeniowy „zwyczaju" jest nader szeroki, co w poważnym
s t o p n i u u t r u d n i a jego zdefiniowanie. N i e znaczy t o oczywiście, aby nie
było prób tego rodzaju. Poruszyłam już kiedyś te właśnie p r o b l e m y na
łamach „Etnografii P o l s k i e j " . Analizując różne propozycje definicyjne
poszczególnych autorów wyodrębniłam na i c h podstawie t r z y najsilniej
zarysowujące się cechy k o n s t y t u t y w n e zwyczajów:
5

1) powtarzalność w określonych okolicznościach j e d n y c h i t y c h sa­
m y c h sposobów zachowania się;
2) istnienie g r u p y społecznej, w obrębie której może wytwarzać się
t e n obowiązujący system zachowania się;
3) istnienie sankcji r e p r e s y w n y c h , które ściąga na siebie jednostka
l u b zespół osób, uchylających się od stosowania danych wzorów zacho­
w a n i a się.
Obecnie wydaje m i się jednak, że przytoczone cechy k o n s t y t u t y w n e
można odnieść z powodzeniem do i n n y c h , także nie o p a r t y c h na zwycza­
j u , k a t e g o r i i zachowania się. Nasuwa się więc zasadnicze pytanie, w czym
należy upatrywać podstawy d o w y r ó ż n i e n i a z w y c z a j ó w
od
pozostałych sposobów zachowania
s i ę społecznego osób
czy grup?
Sądzę, że propozycje wyodrębnienia jakiegoś zachowania się j a k o
zwyczajowego tkwią w równoległym uwzględnieniu t r z e c h aspektów, któ­
re sprowadzają się do:
a) sposobu realizowania wzorów zachowania się zwyczajowego;
b) t y p u więzi społecznej sprzyjającej w y t w a r z a n i u się i stosowaniu
tego rodzaju wzorów;
c) rodzaju p r z y m u s u społecznego kryjącego się za obowiązującymi
w z o r a m i zachowania się zwyczajowego.
3

A.

Kloskowska,

4

Tamże, s. 21.

5

Z

badań

nad

Społeczne

zwyczajami

P o l s k a " , t. 9: 1965, s. 62-102.

ramy

dorocznymi

kultury,
w

Warszawa

społeczności

1972, s. 20.
wiejskiej,

„Etnografia

36

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

Gdy mowa o s p o s o b i e r e a l i z o w a n i a w z o r ó w
zachowa­
n i a s i ę z w y c z a j o w e g o , t o należy podkreślić, że „klasyczny" d l a
tradycyjnej k u l t u r y ludowej z w y c z a j m i a ł c h a r a k t e r ż y w i o ­
ł o w y wynikły z daleko posuniętego utożsamiania się członków w i e j ­
skiej społeczności l o k a l n e j z obowiązującymi w j e j obrębie w z o r a m i spo­
łecznymi. J a k o t y m świadczą liczne materiały e m p i r y c z n e , m a m y t u
nieraz do czynienia z t a k daleko posuniętym „uwewnętrznieniem" t y c h
wzorów, że są one przeżywane przez członków danej społeczności jako
wartości j a k najbardziej własne i nie podlegające d y s k u s j i . Stąd, po p i e r w ­
sze, k o n t y n u u j e się j e n a w y к o w o, bez włączania p i e r w i a s t k a r a c j o ­
nalnej r e f l e k s j i (nie oznacza t o oczywiście, aby nie potrafiono t y c h w z o ­
rów w swoiście r a c j o n a l n y sposób uzasadniać, g d y zachodzi tego potrze­
ba); po drugie, występuje zjawisko w z g l ę d n e j , choć mierzonej często
generacjami, t r w a ł o ś c i z w y c z a j ó w , j a k o czegoś przeciwstawne­
go przemijającym modom.
6

W y s o k i poziom utożsamiania się z panującymi w z o r a m i zachowania
występuje zazwyczaj w m a ł y c h s p o ł e c z n o ś c i a c h ,
względnie
zamkniętych, w k t ó r y c h s t y c z n o ś c i s p o ł e c z n e m a j ą w do­
minującym stopniu c h a r a k t e r o s o b i s t y , podobnie j a k i k o n ­
t r o l a s p o ł e c z n a . Przykładami są takie g r u p y , j a k rodzina, sąsiedz­
t w o , społeczność lokalna, grupa rówieśnicza, zespół wytwórczy (np. rze­
mieślniczy) i t p . Są t o wszystko p r z e j a w y więzi społecznej, które A . Kłoskowska zalicza do „pierwszego układu k u l t u r y " („pierwszej w a r s t w y k u l ­
t u r o w e j " , „pierwszej podstawowej r a m y życia k u l t u r a l n e g o " ) badanej
społeczności. W grę wchodzą t u t a j „[...] elementy o charakterze ściśle
l o k a l n y m , swoiste, dające się zamknąć w r a m a c h społeczności i zbliżone
do t y p u k u l t u r y l u d o w e j " .
7

8

Wychodzę z założenia, iż o w o spontaniczne zachowanie się właściwe
zwyczajom opiera się zasadniczo na wzorach, które są t r a k t o w a n e j a k o
rodzime w danej grupie społecznej, powstałe żywiołowo i k o n t y n u o w a n e
n a w y k o w o w r a m a c h bezpośrednich styczności osobistych. T a k a p r z y n a j ­
m n i e j sytuacja występowała n a gruncie „klasycznej" t r a d y c y j n e j k u l t u ­
r y ludowej.
W miarę jednak, j a k wieś polska wchodziła w zasięg szerszych, n i e ­
raz ogólnonarodowych oddziaływań, ów „pierwszy układ k u l t u r y " coraz
częściej znajdował się pod wpływem i n n y c h układów, j a k lokalnej sieci

s

Obszerną

i c h bibliografię

podaję

w

a r t y k u l e poświęconym

s k i m o k r e s u Bożego N a r o d z e n i a ( w d r u k u w „Rocznikach M u z e u m
w Krakowie).
7

Kloskowska,

8

Tamże, s. 60-61.

op. cit., s. 60 n.

zwyczajom

wiej­

Etnograficznego"

BADANIA NAD ZWYCZAJAMI

LUDOWYMI

37

ponadlokalnej organizacji życia zbiorowego czy „[...] p r o m i e n i o w a n i a na
odległość ośrodków p o n a d l o k a l n y c h " . T a k więc na skutek oddziaływania
i n s t y t u c j i a d m i n i s t r a c j i państwowej, różnego t y p u zrzeszeń, systemu
oświaty powszechnej, środków masowego przekazu, e m i g r a c j i i t p . — n a ­
stąpiło zjawisko p r z e j m o w a n i a także w społecznościach w i e j s k i c h p e w ­
n y c h wzorów zachowania się, które powstały w środowisku m i e j s k i m , k o n ­
t y n u o w a n y c h następnie n a zasadzie zwyczaju (dotyczy to n p . i m i e n i n
d a w n i e j nie obchodzonych na wsi).
W t y m w y p a d k u n i e można już mówić o r o d z i m y m pochodzeniu z w y ­
czajów l u d o w y c h . D o k o n u j e się natomiast proces przystosowywania do
s t y l u życia w s i wzorów, które w t e n czy i n n y sposób przybyły t u ze śro­
dowiska m i e j s k i e g o . Częstokroć w z o r y te wiążą się z panującą modą
i mają p r z e l o t n y charakter. M a m y t u więc do czynienia z nową sytuacją:
wytwarzają się pewne n a w y k o w e sposoby zachowania się, akceptowane
społecznie, jednak o stosunkowo krótkotrwałym, n i e j e d n o k r o t n i e prze­
kraczającym jedną generację, a n a w e t węższym, okresie t r w a n i a . Dalekie
są one od owego „klasycznego" t y p u zwyczajów. N i e wydaje m i się j e d ­
nak, aby etnograf mógł je tracić z pola swego widzenia, aczkolwiek w y ­
raźnie zaburza to ostrość spojrzenia na to, co najchętniej nazywalibyśmy
zwyczajem l u d o w y m . Mówiąc i n n y m i słowy, zwyczajowe sposoby zacho­
w a n i a się, które a k t u a l n i e upowszechniają się w życiu społeczności
w i e j s k i e j , nie mogą być r o z p a t r y w a n e jako pochodzenia rodzimego, są
j e d n a k zachowaniem się żywiołowym, dla którego areną są małe społecz­
ności, z właściwymi i m osobistymi k o n t a k t a m i i s w o i s t y m t y p e m p r z y ­
musu społecznego.
I t u t a j przechodzę do trzeciego z w y m i e n i o n y c h aspektów. Zasadniczo
rzecz biorąc m a m y t r z y rodzaje p r z y m u s u i odpowiadające i m spo­
soby k o n t r o l i s p o ł e c z n e j . Pierwszy z n i c h jest w y k o n y w a n y
przez różnorodne i n s t y t u c j e działające w życiu p u b l i c z n y m danej społecz­
ności . D r u g i wiąże się z modą. To dość t r u d n e do zdefiniowania z j a 9

10

u

9

Tamże, s. 61.

Dodać t r z e b a , że t e n t y p p r o c e s u był z n a n y w społecznościach w i e j s k i c h
i w p o p r z e d n i c h e p o k a c h h i s t o r y c z n y c h . N a tej z a s a d z i e nabrało „wiejskiego" c h a ­
r a k t e r u w i e l e w z o r ó w n a r z u c o n y c h przez kościół c z y wielką własność szlachecką.
Problematykę tę p o r u s z a K . D o b r o w o l s k i
w s w y c h Trzech
studiach
z teorii
kultury
ludowej,
[w:] Studia
nad życiem społecznym
i kulturą, P A N — Oddział
w K r a k o w i e , P r a c e K o m i s j i Socjologicznej, n r 7, W r o c ł a w — W a r s z a w a — K r a k ó w
1966, s. 111-195; por. zwłaszcza w y w o d y n a s. 121 n.
10

P r z e z instytucję r o z u m i e m , z a J . S z c z e p a ń s k i m ,
Elementarne
pojęcia
socjologii,
W a r s z a w a 1970, s. 204: „... i n s t y t u c j e są zespołami urządzeń, w których
w y b r a n i członkowie g r u p otrzymują u p r a w n i e n i a do w y k o n y w a n y c h czynności
określonych p u b l i c z n i e i i m p e r s o n a l n i e , d l a z a s p o k a j a n i a potrzeb j e d n o s t k o w y c h
i g r u p o w y c h i d l a r e g u l o w a n i a zachowań i n n y c h członków g r u p y " .
11

38

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

wisko, szczególnie d o b i t n i e dostrzegalne w czasach nowożytnych i współ­
czesnych, można próbować określić jako rodzaj wzorów k o n s u m p c j i , b y ­
cia i t p . , najczęściej p r z e l o t n y c h , których przestrzeganie zapewnia k w a l i ­
f i k o w a n i e kogoś l u b czegoś w kategoriach nowoczesności p r z e c i w s t a w ­
n y c h k a t e g o r i i t r a d y c j o n a l i z m u . Wreszcie trzeci rodzaj p r z y m u s u w y ­
n i k a z istnienia t r a d y c j i , którą tworzą odziedziczone po przeszłości prze­
świadczenia, częstokroć k o n t y n u o w a n e w danej społeczności (rodzinie,
społeczności wioskowej, grupie zawodowej itp.) n a w y k o w o i bezreflek­
syjnie, w oparciu o transmisję ustną z pokolenia do pokolenia .
L i s t a i n s t y t u c j i ustanawiających określone w z o r y zachowania
się i czuwających n a d i c h przestrzeganiem — jest, oczywiście, h i s t o r y c z ­
nie zmienna. N i e zamierzam wchodzić bliżej w te sprawy. Wystarczy
wskazać, że p o d uwagę muszą być brane i n s t y t u c j e związane z f u n k c j o ­
n o w a n i e m a p a r a t u państwowego (zwłaszcza p r a w o d a w s t w o i sądownic­
two), życiem gospodarczym (np. f o l w a r k i szlacheckie i „państwa" m a g ­
nackie w dobie feudalnej), życiem r e l i g i j n y m , działalnością różnego r o ­
dzaju zrzeszeń w czasach najnowszych ( p a r t i e polityczne, zawodowe
organizacje rolników itp.), żeby wskazać na szczególnie ważne.
Wszystkie t e i n s t y t u c j e dążą — w r a m a c h swoich uprawnień — do
określenia n o r m i wzorów zachowania się, aczkolwiek i c h zakres może
być różny: o d wzorów obejmujących całokształt współżycia ludzkiego
(jak to m a miejsce w systemach p r a w a stanowionego, systemach n o r m a ­
t y w n y c h stanowionych przez kościoły itid.) po w z o r y odnoszące się t y l k o
do pewnej cząstki tego współżycia. N i e w n i k a m t u w w i e l e skądinąd i n t e ­
resujących k w e s t i i , j a k zależności pomiędzy różnymi i n s t y t u c j a m i usta­
nawiającymi n o r m y i w z o r y zachowania się (np. między państwem a koś­
ciołem), czy też związek między w z o r a m i obowiązującymi powszechnie
w d a n y m społeczeństwie a w z o r a m i cząstkowymi obejmującymi t y l k o
określone kręgi osób. Pragnę natomiast podkreślić, że w nowoczesnych
społeczeństwach uprzemysłowionych i zurbanizowanych występuje proces
i n s t y t u c j o n a l i z a c j i życia zbiorowego, a t y m s a m y m m a miejsce ekspansja
n o r m i wzorów określanych, u s t a n a w i a n y c h i k o n t r o l o w a n y c h i n s t y t u ­
cjonalnie, zwłaszcza przez państwo i działające legalnie w jego obrębie
instytucje prawno-publiczne.
Te nowe kodeksy postępowania wkraczają do coraz to n o w y c h dziedzin
życia społecznego, częstokroć nawet t a m , gdzie do tej p o r y panowały n i e ­
podzielnie w z o r y t r a d y c y j n e (charakterystyczny jest t u rozwój prawa
12

13

12 p

o

r

do socjologii
13

Studia

wywody

n a t e n t e m a t z a w a r t e u J . J . W i a t r a. Społeczeństwo.

systematycznej,

P o r . rozprawę K .

Wstęp

W a r s z a w a 1968, s. 79.
Dobrowolskiego,

nad życiem społecznym

i kulturą, s. 76-110.

Chłopska

kultura

tradycyjna,

[w:]

BADANIA NAD ZWYCZAJAMI

LUDOWYMI

39

małżeńskiego i rodzinnego), stopniowo je wypierając. Ważne jest p r z y
t y m , że p r z y m u s stosowania się do wymogów, jakie narzucają przepisy
wprowadzane i n s t y t u c j o n a l n i e , jest egzekwowany na mocy uprawnień,
którymi dysponuje dana i n s t y t u c j a . Są to u p r a w n i e n i a umożliwiające
stosowanie sankcji r e p r e s y w n y c h różnego rodzaju, wśród których n i e p o ­
ślednie miejsce zajmują sankcje szczególnie dokuczliwe, a mianowicie
karne. Oczywiście, nie wszystkie i n s t y t u c j e posiadają moc posługiwania
się n i m i (utracił j e w s w o i m czasie Kościół k a t o l i c k i ) . Jednak wobec roz­
r o s t u n o r m p r a w n y c h ogromne połacie życia społecznego są dziś objęte
możliwością zastosowania tego t y p u sankcji, które stały się j e d n y m z p o d ­
s t a w o w y c h przymusów w nowoczesnych społeczeństwach.
T a k więc z całokształtu przejawów zachowania się człowieka należy
wyodrębnić j a k o osobną kategorię sferę działań opierających się na n o r ­
mach i wzorach związanych z f u n k c j o n o w a n i e m i n s t y t u c j i , które nieraz
w wysoce s f o r m a l i z o w a n y c h sposób, t j . w postaci s k o d y f i k o w a n e j , o k r e ­
ślają nie t y l k o pożądany w d a n y c h w a r u n k a c h społecznych rodzaj zacho­
wania się, ale także rodzaj k a r y , który grozi za jego niedotrzymanie l u b
przekroczenie.
Rzecz jasna, że aczkolwiek poszczególnie i n s t y t u c j e zainteresowane są
w t y m , a b y narzucone przez nie w z o r y zachowania się były zawsze p r z e ­
strzegane w podobny sposób, to j e d n a k w p r a k t y c e występują różne o d ­
chylenia wynikłe n p . z l o k a l n y c h t r a d y c j i . Zdarza się też nieraz, że to, co
było niegdyś normą ustanowioną i n s t y t u c j o n a l n i e , przeszło do i n w e n t a r z a
wartości p r z e k a z y w a n y c h drogą t r a d y c j i . W s k u t e k tego w i e l e zwyczajów
r e l i g i j n y c h , p r a w n y c h i t p . przeżywanych jest w poszczególnych g r u p a c h
l o k a l n y c h j a k o wartości własne, bez zdawania sobie sprawy, że i c h gene­
za miała p o n a d l o k a l n y charakter.
Inną postać mają p r z y m u s y działające w związku z panującymi m od a m i . A c z k o l w i e k i zjawisko m o d y m a coraz bardziej wszechogarniają­
cą tendencję (moda n i e dotyczy już t y l k o k o n s u m p c j i , ale także w i e l u
i n n y c h dziedzin, żeby wymienić przykładowo nadawanie i m i o n dzieciom,
sposób p r z y j m o w a n i a gości, atrakcyjność p e w n y c h zawodów, stosowanie
bez istotniejszej p r z y c z y n y p e w n y c h m e t o d czy terminów w nauce itp.),
t o j e d n a k p r z y m u s stosowania się do m n i e j l u b bardziej p r z e l o t n y c h w y ­
mogów nie wiąże się najczęściej ze stosowaniem ostrych s a n k c j i r e p r e ­
s y w n y c h , zwłaszcza k a r n y c h .
M e c h a n i z m p r z y m u s u społecznego ma t u t a j — j a k się zdaje — d w a
w a r i a n t y . Z jednej strony, w obrębie społeczności p r z y c h y l n i e nastawio­
n y c h do p r z y j m o w a n i a „nowinek" związanych z modą, i c h członkowie
wykazują chęć przysporzenia sobie prestiżu poprzez szczególnie szybkie
czy g o r l i w e podążanie za n o w y m i wzorcami. Wobec t y c h , którzy w y k a ­
zują opieszałość czy wręcz opory, stosuje się najczęściej sankcję saty-

40

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

ryczną, która polega na ośmieszaniu, a w k o n s e k w e n c j i na utracie jakiejś
części uznania społecznego, do którego aspiruje się z r a c j i zajmowanej
p o z y c j i społecznej. Inaczej m a się rzecz w społecznościach, których t y l k o
p e w n a część (np. młode pokolenie) chętnie podąża za modą. Wówczas
z b y t r a d y k a l n i e podporządkowującym się j e j osobnikom grozi ze s t r o n y
pozostałej części społeczności (np. starszej generacji) sankcja obyczajowa,
która wyraża się w z g a n i e n i u czy wręcz potępieniu czyjegoś zachowania
się j a k o niemoralnego . W t y m sensie m o d y są n e g a t y w n i e sprzężone
z myśleniem t r a d y c j o n a l i s t y c z n y m , czasem także z n o r m a m i stanowio­
n y m i i n s t y t u c j o n a l n i e (przykładem jest t u t z w . obraza moralności).
N a c z y m polega więc, na t l e o b u wyżej omówionych typów p r z y m u ­
su społecznego, p r z y m u s s t o s o w a n i a s i ę d o
zwyczajów
j a k o szczególnej k a t e g o r i i zachowania się? A b y odpowiedzieć n a to p y ­
tanie należy wskazać, że w p r z y p a d k u zwyczajów m a m y do czynienia —
j a k już t o podkreśliłem — z szeroką gamą n o r m i wzorów zwyczajowego
zachowania się: o d f u n d a m e n t a l n y c h z p u n k t u widzenia i c h znaczenia
dla j e d n o s t k i czy g r u p y społecznej (np. zwyczaje p r z y przyjściu na świat
dziecka, z a w a r c i u związku małżeńskiego) p o całkowicie podrzędne. Po­
wodowało to, iż skala k o n s e k w e n c j i r e p r e s y w n y c h , g d y ktoś nie stosował
się do danego zwyczaju, była bardzo rozległa.
Na j e d n y m j e j biegunie istniał b r a k j a k i c h k o l w i e k represji. W całym
szeregu przypadków (np. w odniesieniu do t a k rozpowszechnionych k i e ­
dyś wróżb) występowała j e d y n i e społeczna aprobata dla pewnego rodzaju
zachowania się zwyczajowego, jednakże bez pociągania za sobą j a k i c h k o l ­
w i e k r e p r e s j i , g d y ktoś się do niego nie stosował. E w e n t u a l n i e w o p i n i i
publicznej f a k t t a k i spotykał się j e d y n i e z uwagą, iż jest to działanie na
własną szkodę.
Na d r u g i m biegunie pojawiała się już sankcja, w t y m w y p a d k u o cha­
rakterze obyczajowym. Miała ona różne wersje: poczynając od słownej
nagany czyjegoś niestosownego zachowania się po surowsze postacie, j a k
k a r a cielesna (nie t y l k o zresztą w stosunku do dzieci i młodzieży, ale t a k ­
że i dorosłych), dalej sankcja ekonomiczna (np. w postaci groźby w y ­
dziedziczenia), sankcja towarzyska ( t j . w y k l u c z e n i e danego osobnika l u b
przedstawicieli danej g r u p y społecznej z kręgu styczności społecznych,
np. poprzez zaniechanie stosowania zasady pomocy sąsiedzkiej), czy san14

14

D o b r y m przykładem jest tutaj s y t u a c j a , j a k a w ostatniej ćwierci X I X w. w y ­

stąpiła w e w s i a c h Górnego Śląska pozostających

pod wpływem

uprzemysłowienia.

M a ł o - i b e z r o l n y e l e m e n t chłopski, który tworzył p i e r w s z e g e n e r a c j e k l a s y r o b o t n i ­
czej,

zarzucił

obowiązujący

dawniej

strój

ludowy

i przeszedł

n a ubiór

miejski.

Spotkało się. to z potępieniem ze s t r o n y e l e m e n t u rolniczego (siodłaków i półsiodłaków);

uważano, że biedocie n i e w y p a d a

nosić się „z pańska". Z

w Dąbrówce W i e l k i e j , pow. T a r n o w s k i e Góry, 1961.

badań

własnych

BADANIA NAD

ZWYCZAJAMI

LUDOWYMI

11

keja transcendentalna oparta na m o t y w a c j i r e l i g i j n e j czy magicznej ( t u
wymienić można z jednej s t r o n y t r a k t o w a n i e j a k o k a r y f a k t u uderzenia
p i o r u n a w czyjś d o m , przejścia gradobicia przez pole i t p . , z d r u g i e j s t r o ­
n y karą jest groźba odpokutowania po śmierci za czyny popełnione w ży­
ciu d o c z e s n y m ) .
Zarówno treść n o r m i wzorów, j a k i uruchamiane w p r z y p a d k u i c h
przekraczania ewentualne sankcje represywne są uzasadniane, g d y mowa
0 zwyczajach na gruncie t r a d y c j i , d l a której r a m a m i społecznymi był
w s p o m n i a n y wcześniej „pierwszy układ k u l t u r y " . Wszelkie z m i a n y
w t y m układzie rzutują więc na stan t e j t r a d y c j i j a k o zasadniczego p o d ­
łoża motywacyjnego dla k o n t y n u o w a n i a określonych zwyczajów.
Przechodząc do r e k a p i t u l a c j i dotychczasowych
w y w o d ó w można
stwierdzić, że z w y c z a j jest rodzajem zachowania się o charakterze
n a w y k o w y m , jednostkowego l u b zbiorowego, podejmowanego w małych
grupach społecznych w sposób celowy w określonych sytuacjach spo­
łecznych, n a gruncie u z n a n y c h w danej społeczności t r a d y c y j n y c h n o r m
1 wzorów, n a straży których stoją głównie sankcje obyczajowe.
Nie jest p r z y t y m sprawą najważniejszą geneza danej t r a d y c j i . Z n a ­
czenie ma natomiast f a k t , że jest ona k o n t y n u o w a n a w r a m a c h więzi
osobistych i w i c h obrębie k o n t r o l o w a n a , co jednak nie oznacza, aby
w p e w n y c h w y p a d k a c h treści t r a d y c j i , zwłaszcza współcześnie, nie k o n ­
f r o n t o w a n o z systemami n o r m a t y w n y m i n a r z u c a n y m i i n s t y t u c j o n a l n i e .
Należy liczyć się także z f a k t e m , że etnografia coraz częściej wkracza
w badanie współczesności, a t y m s a m y m w badaniach n a d zwyczajami
występującymi w poszczególnych społecznościach l o k a l n y c h czy zawodo­
w y c h wypadałoby — obok działania t r a d y c j i — uwzględniać i wpływ
a k t u a l n e j mody. B r a n i e pod uwagę t a k i e j możliwości wychodziłoby n a ­
przeciw ogólnej współczesnej tendencji r o z w o j o w e j zmierzającej do u j e ­
dnolicania wiejskiego i miejskiego s t y l u życia, w t y m także f o r m zacho­
wania się. Równoległe badanie t r a d y c j i jako d e t e r m i n a n t y decydującej
o ciągłości i t r w a n i u d a w n y c h f o r m zwyczajowego zachowania się oraz
mody, j a k o czynnika odzwierciedlającego dążność do n i e u s t a n n y c h prze­
m i a n , dawałoby lepszy obraz życia badanych społeczności i i c h poziomu
świadomości społecznej. To samo dotyczy potrzeby uwzględnienia r o l i ,
jaką w społecznościach t y c h pełnią rzeczywiście systemy n o r m a t y w n e
ustanawiane i n s t y t u c j o n a l n i e , zwłaszcza prawo.
15

Bliżej n a t e m a t s a n k c j i funkcjonujących w r a m a c h s y s t e m u k o n t r o l i społecz­
nej w środowisku w i e j s k i m zob.: M . W i e r u s z e w s k a - A d a m c z y k ,
Sankcje
systemu
kontroli
społecznej wobec
rodziny
wiejskiej
na przykładzie dwóch
wybra­
nych wsi powiatu
belchatowskiego,
Łódzkie S t u d i a E t n o g r a f i c z n e , t. X I I I , Łódź 1971.
1 5

42

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

3. I N N E Z A G A D N I E N I A

TERMINOLOGICZNE

Przyjęcie przytoczonej d e f i n i c j i zwyczaju, która jest nieco zmody­
fikowaną wersją poprzedniej mej p r o p o z y c j i , pozwala na p o t r a k t o w a ­
nie tego t e r m i n u jako czegoś w rodzaju „wspólnego m i a n o w n i k a " dla
i n n y c h określeń stosowanych w etnograficznych badaniach n a d zachowa­
n i e m się z w y c z a j o w y m . M a m t u na myśli przede w s z y s t k i m t e r m i n
„ o b r z ę d " używany w l i t e r a t u r z e p r z e d m i o t u nader często.
Dotychczasowa p r a k t y k a p r z y próbach rozróżniania znaczenia pojęcia
„obrzędu" od „zwyczaju" czy „obyczaju" szła w dwóch k i e r u n k a c h .
Pierwszy z n i c h polega na t y m , że w określonych sytuacjach społecznych
usiłuje się wyodrębnić towarzyszący zachowaniu się l u d z i ceremoniał czy
rytuał, zwłaszcza g d y objęta jest n i m więcej niż jedna osoba. Kładzie się
też nacisk n a podział ról społecznych pomiędzy działającymi osobami,
a także szczególny charakter i c h u b i o r u czy przedmiotów, j a k i m i posłu­
gują się w t o k u w y k o n y w a n i a czynności obrzędowych. Podkreśla się rów­
nież, że i m bardziej r o z b u d o w a n y jest ceremoniał, t y m wyraźniej obrzęd
nabiera cech w i d o w i s k a dramatycznego .
D r u g a droga rozgraniczenia pojęciowego obrzędu zmierzała w k i e r u n k u
podkreślania w p e w n y c h określonych ramach czasowo-przestrzennych
m o t y w a c j i r e l i g i j n y c h l u b m a g i c z n y c h . Obrzędem w t y m r o z u m i e n i u
były więc wszelkie p r z e j a w y grupowego zachowania się l u d z i związane
z w y k o n y w a n i e m k u l t u religijnego l u b zabiegów magicznych.
Obie zarysowane wyżej koncepcje n i e są jednak wystarczająco p r e ­
cyzyjne i mają swoje niedogodności. W p i e r w s z y m w y p a d k u należałoby
ściśle określić znaczenie pojęcia „ceremoniał" czy „rytuał". Najogólniej
można powiedzieć, że „ceremoniał" jest zewnętrzną, w pewien szcze­
gólny sposób rozbudowaną ekspresją obrzędu. N i e tłumaczy to jednak
i s t o t y jego związku z treściami, które p o w i n i e n transmitować. P i e r w o t n i e ,
treści t e uwarunkowały powstanie danego obrzędu. Z biegiem czasu i c h
genetyczne cechy nieraz zacierały się, a równolegle trwała bez zmian
l u b rozbudowywała się f o r m a zewnętrzna, właśnie ceremoniał podkreś­
l a n y u s t a l o n y m i t r a d y c y j n i e w z o r a m i , n p . u b i o r e m . Drogą e w o l u c j i n a ­
bierał on coraz wyraźniejszych cech w i d o w i s k o w y c h . Można wysunąć
przypuszczenie, że właśnie dzięki t e m u stawał się a t r a k c y j n y i u t r z y 1б

11

18

16

P o r . p r z y p i s 5.

1 7

Por.: K .

Moszyński,

s. 270-271, 299; t a k ż e ,

Kultura

ludowa

Słownik

folkloru

„obrzędu"

w

Słowian,

polskiego

Warszawa

1970, t. 2, c z . 2,

p o d r e d . J . Krzyżanowskiego,

W a r s z a w a 1965, s. 275.
18

bens,

P o r . np. d e f i n i c j e

Handwoerterbuch

t. 3, B e r l i n 1935, s. 739; E . T y l o r ,
ba magie

s. 300, 312; B .

Gurvitch,

1 e w i с z, Plon,

obrzęd, widowisko,

Cywilizacja

et la droit

des

(za Z.

W r o c ł a w 1967, s. 27).

Deutschen

pierwotna,

Aberglau-

W a r s z a w a 1898,

S z y f e l b e j n - S о к o-

BADANIA

NAD ZWYCZAJAMI

LUDOWYMI

43

mywał w i n w e n t a r z u k u l t u r o w y m . Postać, w j a k i e j odsłania się badaczo­
w i współcześnie, będzie wypadkową równoległego działania t r a d y c j i
i procesów t r a n s f o r m a c y j n y c h . W p r a k t y c e —• zdaniem niektórych b a ­
daczy — zasadnicze odróżnienie obrzędu od ceremoniału w y d a j e się mało
pożyteczne ze względu na fakt, że n i e j e d n o k r o t n i e pełnią one t e same
f u n k c j e społeczne .
19

Równocześnie w y p a d a podkreślić, że pewien element ceremoniału
wiąże się z w i e l o m a i n n y m i rodzajami zachowania się zwyczajowego,
często j a k najbardziej j e d n o s t k o w y m i (np. kreślenie znaku krzyża na
chlebie przed jego r o z k r a j a n i e m , całowanie kawałka chleba, który upadł
na ziemię, żegnanie się p r z y m i j a n i u kościoła czy przydrożnej f i g u r y i t d ) .
Czy więc n i e należałoby przyjąć koncepcji obrzędu jako zachowania
się związanego wyłącznie z w y k o n y w a n i e m k u l t u religijnego l u b zabie­
gów magicznych? W y d a j e się, że i t u t a j pojawiają się pewne istotne n i e ­
dogodności. Polegają one na t y m , że m o t y w a c j e r e l i g i j n e l u b magiczne
mogą być słuszne genetycznie, lecz znane t y l k o badaczowi. W s u b i e k ­
t y w n y m odczuciu j e d n o s t k i , rodziny, czy też społeczności wioskowej k u l ­
tywującej d a n y „obrzęd" mogły one dawno utracić t e n charakter.
Wystarczającym powodem u t r z y m y w a n i a się danego obrzędu jest więc
niezależna od treści atrakcyjność f o r m y , przywiązanie do t r a d y c j i , obawa
przed sankcją represywną środowiska, a w w y p a d k a c h s k r a j n y c h bezm o t y w a c y j n y t r a d y c j o n a l i z m , t j . ślepe t r z y m a n i e się n o r m zachowania
się przekazanych przez przeszłość.
Zaliczanie określonych rodzajów zwyczajowego zachowania się do
k a t e g o r i i obrzędów p r o w a d z i zatem do mieszania genetycznego i f u n k ­
cjonalnego p u n k t u widzenia. N a przykład to, co f u n k c j o n a l n i e jest z w y ­
czajem związanym z prowadzeniem gospodarstwa rolnego, genetycznie
zaś wiąże się z w i e r z e n i a m i r e l i g i j n y m i czy m a g i c z n y m i („wiązanie drze­
w e k " po w i l i i Bożego Narodzenia), musiałoby więc konsekwentnie być
t r a k t o w a n e j a k o obrzęd.
Wszystko to wskazuje, że w obecnym stanie t e o r i i etnograficznej
wskazana jest pewna rezerwa w o p e r o w a n i u t e r m i n e m „obrzęd", t y m
bardziej że obie w e r s j e jego d e f i n i c j i posiadają w s z y s t k i e podstawowe
cechy, które można przypisać zwyczajowi j a k o ogólnej k a t e g o r i i pojęcio­
w e j . Wydaje się poza t y m , że posługiwanie się nazwą „obrzęd" p o w i n n o
nabrać w t e j s y t u a c j i bardziej skonwencjonalizowanego c h a r a k t e r u . M o ­
żna b y odnieść znaczenie tego t e r m i n u do wcześniejszych faz rozwojo­
w y c h k u l t u r y l u d o w e j w stosunku do zwyczajów r e l i g i j n y c h r e a l i z o w a ­
n y c h poza instytucją kościoła ( t j . bez przedstawicieli k l e r u ) , czy też
zwyczajów stanowiących wyraźnie kontynuację obrzędów kościelnych.
P o r . : S z y f e 1 b e j n - S о к o 1 e w i с z, op. cit., s. 29.

44

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

M a m j e d n a k wrażenie, iż zawsze stosowaniu tego t e r m i n u m u s i t o w a r z y ­
szyć spora doza a r b i t r a l n e g o podejścia. T a k n p . w myśl powyższej d e f i ­
n i c j i obrzędem można b y nazwać zwyczajowe sposoby zachowania się
w t o k u tradycyjnego wesela chłopskiego. Czy j e d n a k wszystkie, czy t y l k o
te, które ściśle wiążą się z f a k t e m zmieniania się społecznej r o l i młodych:
z dziewczyny i k a w a l e r a w parę małżeńską?
Powszechnie używany t e r m i n o b y c z a j
także w y m a g a bliższego
sprecyzowania pojęciowego. A więc i w t y m w y p a d k u należy rozpatrzyć
jakieś propozycje a l t e r n a t y w n e , które stanowiłyby przesłanki do p r z y ­
jęcia pewnej k o n w e n c j i znaczeniowej ustalającej relację między t e r m i n a ­
m i „zwyczaj" i „obyczaj".
Trzeba przyznać, że próby określenia i s t o t y „obyczaju" budziły d o ­
tychczas większe zainteresowanie socjologów niż etnografów. Sięgnijmy
przykładowo do k i l k u p r o p o z y c j i d e f i n i c y j n y c h z a w a r t y c h w p u b l i k a c j a c h
t y p u słownikowego. Odnajdziemy t a m między i n n y m i następujące d e f i ­
nicje: (1) „Termin obyczaj używany jest na oznaczenie p e w n e j całości
wzorów zachowania się, które są uświęcone przez tradycję i umiejsco­
wione w g r u p i e j a k o w z o r y przeciwstawne p r z y p a d k o w y m działaniom
j e d n o s t k i " ; (2) „Obyczaj t o społecznie określony sposób zachowania się
uświęcony przez tradycję i u m a c n i a n y naganą społeczną w razie prze­
kroczenia g o " . Z polskich autorów sprawę tę podjął między i n n y m i
J . J . W i a t r . Wedle niego (3) „obyczaj jest t o n o r m a postępowania o d ­
mienna p o d względem sanckji od moralności, a utrzymująca się wyłącznie
dzięki powszechnej a p r o b a c i e " . T e n sam autor podnosi również, że
„[...] szczególnym t y p e m obyczaju jest moda. O d i n n y c h n o r m obycza­
j o w y c h różni się ona t y m , że n i e w y m a g a aprobaty t r a d y c j i . [...] jest oby­
czajem przejściowym dotyczącym spraw niezbyt doniosłych c h a r a k t e r y ­
zujących się znaczną zmiennością i plastycznością. Współwystępowanie
t r a d y c y j n y c h obyczajów oraz z m i e n n y c h i plastycznych mód wyraża j a k ­
b y d w i e s t r o n y potrzeb społecznych l u d z i . Obyczaj, a w r a z z n i m moda
pozwalają b o w i e m zaspokoić zarówno poczucie ciągłości, k o n t y n u a c j i , j a k
i dążenie do z m i a n y i nowości" .
J . Szczepański wyraźnie wiąże obyczaj z systemem moralności obo­
wiązującym w danej g r u p i e społecznej. Wedle tego autora (4) „obyczaj
jest to ustalony sposób postępowania, z którym grupa wiąże już pewne
oceny m o r a l n e i którego naruszenie wywołuje sankcje n e g a t y w n e [...].
Obyczaje są więc w z o r a m i zachowań związanych z wartościami u z n a w a ­
n y m i przez grupę, zachowań mających znaczenie dla przebiegu życia
20

2 1

22

23

20

Encyklopedia

2 1

H . P . F a i r c h i l d , Dictionary

of Social

Sciences,

2 2

J . J . W i a t r, Społeczeństwo,

23

Tamże, s. 79.

t. 4, N e w Y o r k 1931, s. 658.

of Sociology,

N e w Y o r k 1944, s. 84.

W a r s z a w a 1968, s. 75.

BADANIA

NAD ZWYCZAJAMI

45

LUDOWYMI

g r u p y [...]. Naruszenie obyczajów n i e jest k a r a n e przez p r a w o , lecz przez
opinię i przez sankcje m o r a l n e [...]" .
Przytoczone definicje dość zgodnie kładą nacisk na n o r m a t y w n y cha­
r a k t e r obyczaju, który traktują j a k o zespół d y r e k t y w zachowania się.
Rozbieżność d o t y c z y natomiast c h a r a k t e r u t y c h n o r m , t j . i c h związku
z moralnością. Byłabym za przyjęciem t a k i e j k o n c e p c j i obyczajów, w myśl
której są one p o z a i n s t y t u c j o n a l n y m systemem obejmującym n o r m y
zachowania się uznawane przez daną społeczność i wyrażone w katego­
r i a c h m o r a l n y c h , a więc poprzez stosunek danego c z y n u do wyobrażeń
„dobrego" l u b „złego" postępowania. W t y m sensie zwyczaj j a k o rzeczy­
w i s t y sposób zachowania się j e d n o s t k i l u b g r u p y społecznej może być
w p e w n y c h sytuacjach oceniany jako „obyczajny" l u b „nieobyczajny".
Powtórzę t u raz jeszcze, że pewne f o r m y zwyczajowego zachowania się,
oceniane j a k o mało znaczące z p u n k t u widzenia interesu danej społecz­
ności, mogą być obojętne z p u n k t u w i d z e n i a obyczaju.
24

4. M O D E L O P I S U Z A C H O W A N I A

SIĘ

ZWYCZAJOWEGO

Kładąc nacisk na zachowanie się jako f a k t y c z n y przejaw występowa­
nia określonego zwyczaju, osiągamy — j a k się w y d a j e — p e w n e istotne
korzyści n a t u r y metodologicznej.
Z jednej s t r o n y u n i k a m y niebezpieczeństwa mówienia o zwyczajach
wówczas, gdy są one jedynie treściami z a c h o w a n y m i w pamięci l u d z i ,
a n i e i c h r z e c z y w i s t y m działaniem. Możliwe staje się również uchwycenie
różnic między w z o r a m i zachowania się a jego r z e c z y w i s t y m przebiegiem.
W y n i k a stąd, że w procesie badawczym odpowiednie miejsce m u s i się
znaleźć dla t e c h n i k o p a r t y c h na obserwacji, która jest jedyną drogą
ustalenia rzeczywistych sposobów zachowania się. Etnografia położyła
zresztą na t y m p o l u duże zasługi.
Z d r u g i e j strony, poprzez przeniesienie współczesnych t e o r i i zachowa­
n i a się, w y p r a c o w a n y c h w i n n y c h n a u k a c h społecznych, zwłaszcza w psy­
chologii społecznej , s o c j o l o g i i
i a n t r o p o l o g i i społecznej , na g r u n t
25

26

2 4

J. Szczepański,

25

Por. np.: A.

21

Elementarne

pojęcia

socjologii,

Warszawa

1970, s. 220-

221.
1964, s. 5 7 - 153;

Malewski,

O zastosowaniach

Z zagadnień

tenże;

ogólnej

teorii

teorii

zachowania,

zachowania,

Warszawa

„Studia S o c j o l o ­

g i c z n e " , n r 4 (7): 1962, s. 5-40.
2(5

s.

A.

77-93;

Kłoskowska,
S.

Nowak,

Kultura

Studia

z

masowa.

Krytyka

metodologii

nauk

i

obrona,

społecznych,

Warszawa

1964,

W a r s z a w a 1965,

s. 183-244.
2 7

M a m t u n a myśli k o n c e p c j e k u l t u r y r o z w i j a n e w

w a n i a się. Z o b . : A .
nej

i socjologii,

Kłoskowska,

Rozumienie

kultury

„Przegląd S o c j o l o g i c z n y " , t. X V I : 1962 z. 2.

terminach wzorów zacho­
w antropologii

kultural­

46

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

p r o b l e m a t y k i zwyczajów istnieje możliwość zaproponowania podstawo­
wego m o d e l u (wzorca) opisu zwyczaju, co jest nader istotne z w i e l u p u n ­
któw widzenia. Pozwala przede w s z y s t k i m n a ujednolicenie zasad p r z e d ­
stawiania b a d a n y c h przejawów zachowania się zwyczajowego, co w n a ­
szej l i t e r a t u r z e p r z e d m i o t u wyglądało n a ogół dość różnorodnie.
Umożliwia też d o k o n y w a n i e analiz porównawczych, które są i s t o t n y m
narzędziem uogólniania danych.
P r o p o n o w a n y wzorzec opisu jest zasadniczo prosty. Można m i a n o w i c i e
przyjąć, że w s t r u k t u r z e zachowania się, w t y m także i zwyczajowego,
występuje bodziec, który w y z w a l a reakcję, opartą na r e a l i z a c j i uznanego
społecznie w z o r u i poddaną społecznej k o n t r o l i . W schemacie t y m
— bodziec
oznacza t y l e , co zaistnienie s y t u a c j i , z którą wiąże
się nakaz (czasem t y l k o sugestia) określonego zachowania się. Poddanie
się t e m u bodźcowi jest akceptacją (rzeczywistą l u b pozorną) obowiązują­
cego w z o r u ;
— r e a k c j a t o k o n k r e t n e zachowanie się powstałe w odpowiedzi
na bodziec, c z y l i — w naszym r o z u m i e n i u — właściwy zwyczaj;
— w z ó r s p o ł e c z n y t o istniejący w świadomości danej społe­
czności schemat działania p r z e w i d z i a n y na w y p a d e k p o j a w i e n i a się o k r e ­
ślonego bodźca, uznany i przyjęty j a k o godny naśladowania;
— k o n t r o l a s p o ł e c z n a to całokształt środków, p r z y pomocy
których dana społeczność usiłuje zapewnić zgodność zachowania się
z przyjętymi dla niego w z o r a m i , a t y m s a m y m respektowanie obowią­
zujących kryteriów wartości. W grę t u wchodzą postulowane i rzeczy­
wiście stosowane sankcje represywne.
Opis zatem j a k i e g o k o l w i e k zwyczaju p o w i n i e n uwzględniać każdy
z w y m i e n i o n y c h składników. P o d t y m też kątem widzenia konieczne jest
konstruowanie narzędzi badawczych (kwestionariuszy do w y w i a d u , a n ­
k i e t czy i n s t r u k c j i przeprowadzania obserwacji). Dociekania empiryczne
muszą p r z y t y m uwzględniać potrzebę daleko nieraz idącej k o n k r e t y z a c j i
poszczególnych elementów omawianego m o d e l u opisu, w zależności od
tego, j a k i e j dziedziny rzeczywistości społeczno-kulturowej dotyczą bada­
ne sposoby zachowania się zwyczajowego.
W p e w n y c h n p . w y p a d k a c h rolę bezpośredniego bodźca wyzwalają­
cego określony zwyczaj będzie pełnić jakieś zdarzenie w p r z y r o d z i e ( b u ­
rza, g r a d itp.), ale zrozumienie f u n k c j o n o w a n i a tego bodźca będzie moż­
l i w e dopiero poprzez uwzględnienie stanu wiedzy o zjawiskach p r z y r o d ­
niczych, j a k a występuje w danej społeczności. Będzie to nieraz wiedza
t r a d y c y j n a spleciona z p i e r w i a s t k a m i w i e r z e n i o w y m i nakazującymi za­
stosowanie pewnego zabiegu magicznego.
K o n k r e t y z a c j i domaga się także opis samego zachowania się, a więc
jego s t r u k t u r y z p u n k t u widzenia ilości osób biorących udział w r e a l i z a c j i

BADANIA NAD ZWYCZAJAMI

47

LUDOWYMI

danego zwyczaju, jego „scenerii", ról społecznych p r z y p i s a n y c h poszcze­
gólnym osobom, towarzyszących i c h zachowaniu się elementów k u l t u r y
materialnej (np. ubioru) i t d . Konieczne jest także uwzględnienie stopnia
zgodności zachowania się z d a n y m w z o r e m i znalezienie odpowiednich
m i a r , przy pomocy których możliwe jest oznaczenie tego stopnia.
W p r a k t y c e badawczej trzeba poza t y m liczyć się współcześnie z f a k ­
t e m , że zwyczaje ludowe ulegają — w r a m a c h ogólniejszych tendencji
r o z w o j u społeczno-kulturowego — stale postępującemu od pewnego czasu
procesowi p r y w a t y z a c j i . Polega on n a t y m , że w w y n i k u ograniczania za­
interesowania o p i n i i publicznej w i e l o m a t r a d y c y j n y m i sposobami zacho­
wania się przechodzą one w sferę zachowania się zależnego wyłącznie od
w o l i j e d n o s t k i czy rodziny, przestając być przedmiotem i n g e r e n c j i k o n ­
t r o l i społecznej. Dotyczy t o zresztą nie t y l k o sfery zwyczajów, ale także
np. dziedziny aktywności r e l i g i j n e j . T a k i stan rzeczy p r o w a d z i do osła­
bienia, nieraz w znaczny sposób, presji ścisłego przestrzegania w z o r u
społecznego i ogranicza l u b wręcz l i k w i d u j e interwencję k o n t r o l i społecz­
nej. Jest to więc i n n y przykład swoistej k o n k r e t y z a c j i omawianego m o ­
delu opisu zwyczaju.
28

5. K R Y T E R I A K L A S Y F I K A C J I Z W Y C Z A J Ó W

Miałam już sposobność stwierdzić, że zachowanie się zwyczajowe uze­
wnętrznia się poprzez szczególnie bogatą skalę przejawów. Powstaje więc
z k o l e i potrzeba przedyskutowania zasad segregacji bogatego inwentarza
zwyczajów. N i e chodzi t u t y l k o o zabieg porządkujący, skądinąd ważny.
Rzecz w t y m , aby klasyfikacje pełniły określoną rolę w zabiegach gener a l i z a c y j n y c h . Cały t e n p r o b l e m łączy się bezpośrednio z koniecznością
ustalenia odpowiednich kryteriów k l a s y f i k a c j i . Wyraźnie podkreślam t u
„kryteriów", gdyż sądzę, że k l a s y f i k o w a n i e zwyczajów wedle jednego
jest w p r a w d z i e możliwe, prowadzi jednak najczęściej do zubożenia w a r ­
tości poznawczej takiej k l a s y f i k a c j i . Zresztą i dotychczasowa p r a k t y k a
etnografów zajmujących się klasyfikacją zwyczajów n i e opierała się na
ogół na j e d n y m k r y t e r i u m u z n a n y m za naczelne. Spróbujmy więc d o ­
konać przeglądu kryteriów, które mogą być użyteczne dla naszego celu.
Na czoło w y s u w a się niewątpliwie k r y t e r i u m f u n k c j o n a l n e .
W y n i k a ono z f a k t u pełnienia przez badany rodzaj zachowania się z w y ­
czajowego określonej f u n k c j i w danej dziedzinie życia społecznego. N a

2 8

Por. n a t e n t e m a t : H .

Kubiak,

Religijność

a środowisko

społeczne.

PAN

Oddział w K r a k o w i e . P r a c e K o m i s j i Socjologicznej, n r 26, W r o c ł a w — W a r s z a w a
K r a k ó w — Gdańsk 1972. Zwłaszcza s. 147-153.



48

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

tej podstawie wyróżniamy zwyczaje rolnicze, hodowlane, pasterskie, rze­
mieślnicze, rodzinne, sąsiedzkie i t d . L i s t a wyodrębnionych w t e n sposób
zwyczajów odpowiada rodzajom szerzej l u b węziej pojętych dziedzin
rzeczywistości
społeczno-kulturowej
wyróżnionych
niejednokrotnie
w w y n i k u a r b i t r a l n y c h decyzji badaczy. W naszej p r a k t y c e badawczej
n i e j e d n o k r o t n i e r e d u k u j e się te różnorodne kategorie do dwóch: dorocz­
n y c h i r o d z i n n y c h . Pierwsza obejmuje wszystkie dostępne badaczowi za­
chowania się zwyczajowe pojawiające się w r y t m i e corocznym, bez wzglę­
d u na i c h związek z taką czy inną dziedziną życia badanej społeczności.
T u t a j zalicza się też nieraz zwyczaje, które mają miejsce j e d y n i e spora­
dycznie ze względu na jakąś szczególną sytuację, n p . t y p u k a t a k l i z m u ,
j a k pożar czy powódź, aczkolwiek niektórzy badacze zaliczają j e do z w y ­
czajów związanych z różnego t y p u więziami rodzinno-sąsiedzkimi (np.
pomoc sąsiedzka). D r u g a kategoria, c z y l i zwyczaje rodzinne ( l u b r o d z i n no-sąsiedzkie), d o t y c z y zwyczajowego zachowania się, które występuje
w związku z określonymi s y t u a c j a m i występującymi w skali życia d a ­
nego osobnika (np. urodzenie, małżeństwo itp.), uwzględnia się też t u
n i e k i e d y zwyczaje związane z pomocą sąsiedzką, życiem t o w a r z y s k i m
i t p . Dodaje się nieraz jeszcze kategorię zwyczajów związanych z wierze­
n i a m i i znajdujących swój w y r a z n p . w e wróżbach.
Zasadniczo rzecz biorąc, tego rodzaju k l a s y f i k a c j a jest do przyjęcia,
dając całościowy przegląd f o r m zachowania się zwyczajowego. M a o n
j e d n a k n i e j e d n o k r o t n i e c h a r a k t e r encyklopedyczny, o d e r w a n y od podłoży
determinujących f u n k c j o n o w a n i e poszczególnych zwyczajów. Dlatego p o ­
stulowałabym, aby p r o b l e m a t y k a zwyczajów była p r z e d m i o t e m z a i n t e r e ­
sowania n i e t y l k o etnografów w n i e j się specjalizujących, ale również
t y c h , którzy skupiając swoją uwagę na jakimś zakresie zjawisk k u l t u r y
wykazują tendencję do badania przede w s z y s t k i m faktów d l a t y c h zja­
w i s k k o n s t y t u t y w n y c h , z pominięciem l u b niedostatecznym rozwinięciem
wątków związanych z bogatą nieraz sferą zachowania się zwyczajowego.
O m a w i a n y postulat prowadziłby do wzbogacenia p r o b l e m a t y k i badań
w t y m sensie, że poszczególne zwyczaje byłyby silniej osadzone w k o n ­
tekście społeczno-kulturowym, w jego realiach m a t e r i a l n y c h , społecznych
i ideologicznych. T y m s a m y m w i s t o t n y sposób wpłynęłoby t o n a lepsze
skonkretyzowanie elementów wzorca opisu zachowania się zwyczajowego,
o czym pisałam w p o p r z e d n i m rozdziale.
D r u g i e k r y t e r i u m , p r z y pomocy którego k l a s y f i k u j e się zwyczaje, ma
charakter g e n e t y c z n y ,
wiąże się mianowicie z pochodzeniem i c h
poszczególnych f o r m . W b r e w pozorom nie jest to k r y t e r i u m jednolite.
Można j e wiązać, po pierwsze, z c h a r a k t e r e m n o r m , na których oparte
są w z o r y postępowania. I n n y m i słowy, zwyczaje można klasyfikować
wedle i c h związków z określonym systemem ideologicznym, j a k n p . r e l i -

BADANIA NAD ZWYCZAJAMI

49

LUDOWYMI

g i j n y m czy m a g i c z n y m l u b — szerzej mówiąc — w i e r z e n i o w y m , dalej
p a t r i o t y c z n y m (co p r a w d a , w dawnej naszej k u l t u r z e l u d o w e j nader spo­
radycznym), z a w o d o w y m i t p . N i e k i e d y poszczególne wątki ideologiczne
mieszają się (np. zawodowe z r e l i g i j n y m i i magicznymi). Po drugie, k r y ­
t e r i u m genetyczne rozumie się n i e j e d n o k r o t n i e w sensie chronologicznym,
t j . wywodząc dany zwyczaj z określonej epoki historycznej (mówi się
29

0 zwyczajach z okresu przedfeudalnego, feudalnego itp.). Po trzecie,
k r y t e r i u m t o t r a k t u j e się j a k o podstawę do wyróżniania zwyczajów r o ­
d z i m y c h i o b c y c h (zapożyczonych, przejętych itp.), p r z y czym to, co
„obce", u j m u j e się w różnych kategoriach (społeczności l o k a l n e j , g r u p y
klasowej, społeczeństwa etnicznego itp.).
Trzeba t u także stwierdzić, że operatywność tego k r y t e r i u m u t r u d n i a
poza t y m f a k t , iż genealogie poszczególnych zwyczajów są często k o n t r o ­
wersyjne i t r u d n e do określenia bez przeprowadzenia szerokich badań
porównawczych. Istotne jest nie t y l k o odkrycie, w j a k i c h okolicznościach
dany zwyczaj powstał, ale także i to, jaką pełnił funkcję w danej fazie
r o z w o j o w e j . Jest t o więc domena współpracy etnografa z h i s t o r y k a m i ,
która zresztą w nauce polskiej dawała nieraz wysoce wartościowe r e z u l ­
taty .
W sumie więc wypada stwierdzić, że posługiwanie się k r y t e r i u m ge­
n e t y c z n y m w y m a g a każdorazowo określenia jego bliższego c h a r a k t e r u .
Bezsporny jest oczywiście f a k t , że stosowanie tego k r y t e r i u m p r o w a d z i
do uwzględnienia historycznego p u n k t u widzenia, a zatem do ustalenia
zmienności zwyczajów i wyznaczających ją czynników.
Biorąc pod uwagę f a k t , że w postępowaniu badawczym dążymy prze­
de w s z y s t k i m do uchwycenia zjawisk p o w t a r z a l n y c h w określonych r a ­
mach społeczno-przestrzennych i czasowych, j a k o kolejne wysunęłabym
kryterium
powszechności
występowania poszczególnych z w y ­
czajów.
Z n a t u r y rzeczy w y m a g a ono spojrzenia diachronicznego, z drugiej
s t r o n y ujęcia przestrzennego. Takie „dwutorowe" zastosowanie o m a w i a ­
nego k r y t e r i u m może stanowić podstawę do przeglądu w s z y s t k i c h z w y s0

81

29

„Wierzeniami

nazywamy

poglądy i p r z e k o n a n i a o występowaniu

w

przyro­

dzie i życiu l u d z k i m z j a w i s k n a d p r z y r o d z o n y c h . G d y poglądy t e zgodne są z z a s a ­
dami wyznawanej
w

n a d a n y m t e r y t o r i u m r e l i g i i , mówimy o w i e r z e n i a c h r e l i g i j n y c h ,

r a z i e niezgodności s t o s u j e się nazwę wierzeń m a g i c z n y c h , przesądów l u b

bonów. Cechą znamienną w i e r z e n i a j e s t jego s t r o n a p r a k t y c z n a : w i e r z e n i u

s z y z a z w y c z a j jakaś wskazówka, c o należy robić, b y osiągnąć w y n i k r e a l n y "
nik folkloru
30

polskiego,

Por.: I.

1 Materiały

Zwyczaje

Archeologicznego

i wierzenia

doroczne

i Etnograficznego

w

f i c z n a , n r 11, Łódź 1967, s. 14-51.
31

(Słow­

s. 436).

Lechowa,

Muzeum

zabo­

towarzy­

I n s t r u k t y w n y m przykładem j e s t t u dorobek W . K l i n g e r a .

4 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X V I I I . z. 2

w

Łowickiem,

Łodzi, S e r i a

Prace
Etnogra­

50

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

czajów w określonej s k a l i (społeczności w i o s k o w e j , regionu czy całej k u l ­
t u r y l u d o w e j danego społeczeństwa) w poszczególnych przedziałach czaso­
w y c h , z uwzględnieniem zwyczajów przestrzeganych powszechnie w da­
nej społeczności (lub społecznościach tworzących szerszą skalę), zanika­
jących, pojawiających się, zachowanych t y l k o w t r a d y c j i l u b stano­
wiących przedmiot zainteresowania. T e n ostatni przypadek wiąże się
z p r z e j m o w a n i e m wzorów zachowania się od i n n y c h g r u p społecznych
w w a r u n k a c h , g d y badana społeczność z jakichś powodów nie może i c h
wprowadzić u siebie. I n n y m i słowy, chodzi t u o interesującą p r o b l e m a ­
tykę a n t y c y p o w a n i a wzorów zachowania poprzedzającego i c h zastoso­
wanie.
K l a s y f i k a c j a oparta na k r y t e r i u m powszechności — ujętym w aspek­
cie czasowo-przestrzennym — posiada wyraźne w a l o r y i n s t r u m e n t a l n e
pozwalające na w y d o b y c i e nie t y l k o tego, co prawidłowe i ogólne, ale
również tego, co jest w jakiś sposób szczególne i niepowtarzalne. Należy
także dodać, że stosowanie omawianego k r y t e r i u m p o w i n n o wpływać na
zwiększenie konkretnohistorycznego c h a r a k t e r u badań e m p i r y c z n y c h n a d
zwyczajami. Stawia b o w i e m przed badaczem bardzo wyraźny obowiązek
rejestrowania danych, które świadczą o stopniu zaangażowania danej spo­
łeczności w przestrzeganie określonych wzorów zachowania się zwycza­
jowego.
6.

PODŁOŻA

I

CZYNNIKI

WARUNKUJĄCE

PRZEOBRAŻENIA

ZWYCZAJÓW

Bogata p r o b l e m a t y k a zwyczajów l u d o w y c h , j a k a wyłania się z d o t y c h ­
czasowych wywodów, w y m a g a z k o l e i uwzględnienia czynników, które
pozwoliłyby na ujęcie tego różnorodnego obrazu w aspekcie dynamicz­
n y m , odsłaniającym mechanizmy, a więc p r z y c z y n y i s k u t k i procesu
przemian.
Czynników t a k i c h można wskazać bardzo wiele. W rzeczywistości spo­
łeczno-kulturowej działają one w f o r m i e f u n k c j o n a l n y c h splotów, roz­
maicie nawzajem warunkujących się i krzyżujących. Każdy c z y n n i k może
oddziaływać w różny sposób, w zależności od cech układu, któremu jest
w d a n y m w y p a d k u przyporządkowany. Biorąc p o d uwagę dane k o n t e k s t y
zjawisk i przyjęte kąty widzenia, może być zatem raz przyczyną, a raz
s k u t k i e m w procesie przeobrażeń. Z teoretycznego p u n k t u widzenia czyn­
n i k i będące w y z n a c z n i k a m i procesów p r z e m i a n można b y grupować w x
układów, z których każdy byłby uzasadniony logicznie. Jednak w praktyce
badawczej należy dokonać trudnego, lecz niezbędnego w y b o r u t y c h ukła­
dów. W y b o r u , w myśl którego można b y w sposób o p t y m a l n y uchwycić
mechanizm procesów przeobrażeń k u l t u r o w y c h . P u n k t e m wyjścia m u s i
zatem być przyjęcie pewnej ogólnej t e o r i i r o z w o j u społeczno-kulturowego.

BADANIA

NAD ZWYCZAJAMI

LUDOWYMI

51

Patrząc na te s p r a w y z p e r s p e k t y w y marksistowskiej można zapropo­
nować uszeregowanie czynników według c h a r a k t e r u zależności, w j a k i c h
występują one w procesie przeobrażeń. W szczególności nasuwa się p o ­
dział na dwie zasadnicze g r u p y , a mianowicie:
a) c z y n n i k i charakteryzujące się pośrednim oddziaływaniem na bada­
ną sferę rzeczywistości społeczno-kulturowej (w naszym w y p a d k u z w y ­
czaje). T e n rodzaj czynników proponuję określić podłożami r o z w o j u społeczno-kulturowego;
b) c z y n n i k i charakteryzujące się bezpośrednim oddziaływaniem na
interesującą nas sferę tej rzeczywistości.
Nadto, zarówno wśród podłoży, j a k i czynników bezpośrednich, moż­
na wyodrębnić takie, które 1) sprzyjają z a c h o w y w a n i u się t r a d y c y j n y c h
zwyczajów; 2) pociągają za sobą, często także przyspieszają i c h rozkład;
3) sprzyjają p o w s t a w a n i u n o w y c h f o r m zachowania się zwyczajowego.
Oczywiście, trzeba od razu zastrzec się, że powyższa propozycja może
nastręczać w t o k u p r a k t y k i badawczej pewne trudności, gdy chodzi o r y ­
gorystyczne k w a l i f i k o w a n i e poszczególnych czynników do t a k i e j czy i n ­
nej k a t e g o r i i . Toteż z góry traktuję je jako orientacyjne.
Podejmując próbę ogólnego scharakteryzowania p o d ł o ż y
zmien­
ności zjawisk k u l t u r o w y c h w procesie r o z w o j o w y m wychodzę z założenia,
że mają one dwojaką postać: z jednej s t r o n y endemiczną ( t j . lokalną),
z drugiej s t r o n y egzogeniczną ( t j . zewnętrzną). W odniesieniu do zwycza­
jów l u d o w y c h można stwierdzić w świetle obecnego stanu badań, że
w m i n i o n y c h okresach historycznego r o z w o j u dominującą rolę odgrywały
c z y n n i k i endemiczne, właściwe d a w n y m , stosunkowo małym i względnie
i z o l o w a n y m środowiskom w i e j s k i m . Z czynników egzogenicznych głów­
n y m była religia, a także dwór l u b państwo magnackie. N a rubieżach
obszaru etnicznego działały ponadto c z y n n i k i etniczne, częstokroć sprzę­
żone z w y z n a n i o w y m i . Sytuacja taka w dość znacznym s t o p n i u występo­
wała jeszcze w okresie dwudziestolecia międzywojennego, przede wszyst­
k i m w regionach k r a j u zacofanych gospodarczo.
Ogólnie należy stwierdzić, że spotęgowanie się r o l i wpływu c z y n n i ­
ków egzogenicznych na wieś łączy się z powstaniem i r o z w o j e m k a p i t a ­
l i z m u . Cechy ustrojowe tej f o r m a c j i , charakteryzujące się między i n n y m i
tendencją do r o z w i j a n i a i poszerzania r y n k u towarowego, podważyły
w znacznym s t o p n i u dążenie do samowystarczalności gospodarczej w s i .
T y m s a m y m zaczęła się łamać j e j dawna izolacja. Proces t e n postępował
równolegle z wzrastającą podatnością w i e j s k i c h społeczności l o k a l n y c h
na działanie w p ł y w ó w zewnętrznych.
Jednakże dopiero okres P o l s k i L u d o w e j jest — zgodnie z charakte­
r e m dokonujących się p r z e m i a n — epoką zasadniczo wzrastającej d o m i ­
nacji czynników egzogenicznych, które w s z y b k i m tempie zmieniają o b l i -

52

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

cze k u l t u r o w e w s i i wyzwalają pojawianie się n o w y c h , właściwych j e j
czynników endemicznych. C h a r a k t e r t y c h p r z e m i a n określiło — j a k są­
dzę — siedem p o d s t a w o w y c h procesów, a m i a n o w i c i e :
1) r e f o r m a rolna, a co za t y m idzie, zasadnicze z m i a n y w położeniu
e k o n o m i c z n y m najbiedniejszych k a t e g o r i i w s i ;
2) procesy m i g r a c y j n e na ziemie zachodnie i północne celem obję­
cia — sporych n a ogół — gospodarstw l u b osiedlenia się w miastach p o ­
łożonych na t y c h terenach;
3) m i g r a c j e do miast i ośrodków przemysłowych datujące się ze szcze­
gólną siłą począwszy od P l a n u Sześcioletniego (1950 г.);
4) instytucjonalizacja w s i , przez którą należy rozumieć ogarnianie
coraz większej sfery potrzeb i n d y w i d u a l n y c h czy z b i o r o w y c h przez w y ­
specjalizowane i n s t y t u c j e . Począwszy od urzędów a d m i n i s t r a c j i państwo­
w e j , poprzez uwzględnienie potrzeb związanych z gospodarką i zaopatrze­
n i e m (stworzenie szerokiego r y n k u towarowego), oświatą, z d r o w i e m , k u l ­
turą, komunikacją i t d . Bardzo ważną funkcją tego procesu i n s t y t u c j o n a ­
l i z a c j i w s i jest ostateczne przełamanie t e n d e n c j i do samowystarczalności
gospodarstw i pojawienie się n o w y c h potrzeb właściwych społeczeństwom
uprzemysławiającym się i urbanizującym;
5) wciągnięcie w s i w orbitę problemów ogólnonarodowych poprzez p o ­
wiązanie j e j z systemem e k o n o m i c z n y m społeczeństwa, włączenie do
w i e l u ogólnospołecznych a k c j i p o l i t y c z n y c h , k u l t u r a l n y c h i t p . ;
6) upowszechnianie się różnego t y p u środków masowego przekazu, co
w powiązaniu z szeroko r o z b u d o w a n y m systemem i n s t y t u c j i oświatowych
i k u l t u r a l n y c h stało się ważnym podłożem między i n n y m i d l a
7) procesów f o r m o w a n i a się n o w y c h typów osobowości mieszkańców
wsi.
Na gruncie powyższych podłoży, zarówno endemicznych, j a k i egzogenicznych, funkcjonowały c z y n n i k i b e z p o ś r e d n i o
oddziału­
j ą c e na procesy p r z e m i a n z w y c z a j o w y c h sposobów zachowania się.
Jak pamiętamy, proponowałam wprowadzić t r z y i c h kategorie. Pierwszą
z n i c h są c z y n n i k i s p r z y j a j ą c e z a c h o w y w a n i u s i ę t r a ­
d y c y j n y c h z w y c z a j ó w . Wśród t y c h z n i c h , które mają obiek­
t y w n y charakter, wymienić można u t r z y m y w a n i e się (choć najczęściej
w nader osłabionej postaci) elementów t r a d y c j i wynikłych między i n n y ­
m i z f a k t u , że z m i a n y w dziedzinie techniczno-materialnej przebiegają na
ogół wcześniej i szybciej niż z m i a n y w sferze świadomościowej. W grę
także wchodzi zachodzące nadal jeszcze zjawisko pewnej d y s p r o p o r c j i
w r o z w o j u poszczególnych regionów k r a j u . Z czynników s u b i e k t y w n y c h
na czoło wysuwają się cechy osobowościowe i wynikłe z n i c h postawy
osób. U j e d n y c h wyrażają się one świadomą chęcią k u l t y w o w a n i a daw­
n y c h zwyczajów, u i n n y c h są p r z e j a w e m skrajnego nieraz t r a d y c j o n a ­
l i z m u i k o n s e r w a t y z m u (np. w związku z podeszłym w i e k i e m , n i s k i m

BADANIA NAD ZWYCZAJAMI

LUDOWYMI

63

poziomem wykształcenia itp.). W t y m kontekście wspomnieć trzeba o r o ­
dzaju fenomenu społecznego, j a k i m jest nieraz spontaniczne, a więc d o ­
k o n y w a n e poza inspiracją instytucjonalną szkoły czy domów k u l t u r y ,
r e a k t y w o w a n i e p e w n y c h , uprzednio już zarzuconych treści zwyczajo­
w y c h — w postaci inscenizowania w i d o w i s k , pieśni i tańców.
Drugą kategorię tworzą c z y n n i k i p r z y s p i e s z a j ą c e
roz­
k ł a d t r a d y c y j n y c h z w y c z a j ó w . A n a l i z a t y c h czynników p o ­
zwala odpowiedzieć między i n n y m i na p y t a n i e , j a k z m i a n y w sposobie
gospodarowania i narastanie n o w e j w i e d z y agrotechnicznej i agrobiologicznej wpływają n a zwyczaje rolnicze czy hodowlane? J a k stworzenie sze­
rokiego r y n k u pracy, a co za t y m idzie, odpływ części ludności wiejskiej
do zajęć pozarolniczych i wynikające z niego z m i a n y w s t r u k t u r z e zawo­
dowej wpływają na załamanie się dawnej izolacji w s i i j a k rzutują na
zwyczaje rodzinne i sąsiedzkie? Jak przekazywanie określonych treści
ideologicznych (za pośrednictwem szkoły i l o k a l n y c h odpowiedników i n ­
s t y t u c j i ogólnospołecznych, także środków masowego przekazu, pozalokaln y c h kontaktów społecznych i t p . ) wpływa n a p o j a w i a n i e się o d m i e n n y c h
wzorów zachowania się, ścieranie się i c h ze s t a r y m i i pojawianie n o w y c h
f o r m zachowania się zwyczajowego? Przykładów tego rodzaju pytań,
które prowadzą do w y d o b y w a n i a k o n k r e t n y c h , bezpośrednio wciągniętych
w proces p r z e m i a n czynników, można — oczywiście — przytoczyć więcej.
T u t a j również uwzględnić należy i n d y w i d u a l n e cechy osobowe i pły­
nące z n i c h postawy, j a k n p . świadoma chęć odcięcia się o d d a w n y c h
zwyczajów j a k o od wartości zdewaluowanych, dalej zafascynowanie p o ­
stępem, a f i r m a c j a teraźniejszości i deprecjonowanie przeszłości i t d .
Wreszcie trzecią kategorię stanowią c z y n n i k i
sprzyjające
p o w s t a w a n i u n o w y c h f o r m z a c h o w a n i a się z w y c z a ­
j o w e g o . Są one w dużym s t o p n i u zbieżne z drugą kategorią, zarówno
w j e j w a r s t w i e o b i e k t y w n e j , j a k i s u b i e k t y w n e j . W szczególności chodzi
t u t a j o odsłonięcie czynników, które warunkują mechanizm rejestrowania
w świadomości społecznej p r z e m i a n dokonujących się w sferze z w y c z a ­
jów. Ważne jest również o d k r y c i e uwarunkowań, które dotyczą procesu
p r y w a t y z a c j i zwyczajów i związanej z t y m zmniejszonej r o l i k o n t r o l i spo­
łecznej. W t y m kontekście ważne jest poza t y m ukazanie znaczenia m y ­
ślenia refleksyjnego w kształtowaniu się postaw wobec t r a d y c y j n y c h
i współcześnie narastających sposobów zachowania się zwyczajowego.
Rzecz jasna, iż powyższe u w a g i nie pretendują do wyczerpania indeksu
w s z y s t k i c h czynników; zmierzają j e d y n i e do ukazania rozległości p r o b l e ­
mów związanych z badaniem czynników zmian, a także i c h nadzwyczaj
skomplikowanego c h a r a k t e r u . Pociąga t o za sobą j a k o naturalną k o n ­
sekwencję potrzebę współpracy etnografów zajmujących się problematyką
zwyczajów z dziedzinami p o k r e w n y m i z a i n t e r e s o w a n y m i problematyką
społeczności w i e j s k i c h .

54

KRYSTYNA

KWAŚNIEWICZ

K r y s t y n a Kwaśniewicz

T H E O R E T I C A L AND

METHODOLOGICAL A S P E C T S OF R E S E A R C H E S ON

FOLK

CUSTOMS
(A

CONTRIBUTION

TO T H E DISCUSSION ON

"SYNTHESIS

OF

POLISH

A

S u m m a r y

THE

ETHNOGRAPHY")

T h i s is a n attempt to b r i n g o r d e r into the c r u c i a l p r o b l e m s c o n c e r n i n g the folk
c u s t o m s i n P o l a n d a n d to s h e d light u p o n s e l e c t e d r e l e v a n t i s s u e s . O n e of t h e m is
t h e concept of a c u s t o m . I t i s difficult to define, for

a great r a n g e of d i v e r s e

be­

h a v i o r s are h e r e i n c l u d e d . I n fact, c u s t o m s are r e l a t e d to a l l fields of c u l t u r e , f r o m
material

conditions

of

survival

and

social

regulations

of

behaviors

in

definite

situations, to s u b t l e m a t t e r s of k n o w l e d g e , beliefs, s y s t e m s of v a l u e s , p a t t e r n s
attitudes.

Usually

the following

properties

are

ascribed

to c u s t o m s

in

and

literature:

(1) r e p e t i t i o n of the s a m e w a y s of b e h a v i o r i n definite s i t u a t i o n s ; (2) t h e e x i s t e n c e
of

a s o c i a l group w i t h i n w h i c h the v a l i d s y s t e m of

behaviors c a n evolve;

(3)

the

e x i s t e n c e of r e p r e s s i v e s a n c t i o n s t h r e a t e n i n g a n i n d i v i d u a l r e l u c t a n t to obey the r e ­
l e v a n t patterns of behavior.
H o w e v e r , a c c o r d i n g to t h e present author, those c h a r a c t e r i s t i c s f a i l to d i s t i n g u i s h
the c u s t o m s s u f f i c i e n t l y f r o m the o t h e r types of h u m a n s o c i a l behavior. T h r e e

more

aspects s h o u l d be t a k e n into a c c o u n t : (a) t h e w a y s of r e a l i z a t i o n of the c u s t o m a r y
patterns of

behavior;

applying

this k i n d of

of

c u s t o m a r y patterns of
A

(b)

and
the

(c)

t h e type of

social coercion underlying

behavior.

detailed a n a l y s i s of

is a k i n d of

t h e type of s o c i a l l i n k s f a v o u r a b l e to t h e e v o l v i n g
patterns;

a l l those aspects l e a d s to the c o n c l u s i o n t h a t a c u s t o m

i n d i v i d u a l or group h a b i t u a l behavior,

purposefully

initiated i n s m a l l

groups, i n definite s o c i a l situations, i n c o m p l i a n c e w i t h t h e t r a d i t i o n a l n o r m s
patterns

enforced

mainly

by

public

sanctions. H o w e v e r , t h e r e

are

many

and

customs

w h i c h a r e not enforced b y a n y s o c i a l d i s a p p r o v a l of t h e i r v i o l a t i o n (like c u s t o m a r y
fortunetelling).

Whenever

s u c h s a n c t i o n s a r e i n force, t h e y c a n r a n g e f r o m

verbal

d i s a p p r o v a l to p h y s i c a l p u n i s h m e n t , e c o n o m i c or s o c i a l h a n d i c a p , or t r a n s c e n d e n t a l
t h r e a t based o n religious or m a g i c a l motives.
T h e concepts of r i t e a n d c u s t o m a r e d i s t i n g u i s h e d f r o m t h a t of c u s t o m a r y
havior.

T h e analysis leads

of

a

tentative model

be­

of

the

latter concept. T h e m o d e l is based o n t h e a s s u m p t i o n t h a t i n t h e s t r u c t u r e of

any

behavior,

on

customary or

i n t u r n to a f o r m u l a t i o n

not, t h e r e is a s t i m u l u s h a t releases

a r e a c t i o n based

the r e a l i z a t i o n of a s o c i a l l y accepted p a t t e r n a n d s u b j e c t to s o c i a l c o n t r o l . E a c h of
the e l e m e n t s of

the m o d e l s h o u l d be e m p i r i c a l l y grasped

setting, p r o v i d i n g t h e g r o u n d for c o m p a r a t i v e a n a l y s i s a n d

i n its c o n c r e t e h i s t o r i c a l
generalizations.

T h e c r i t e r i a of c l a s s i f i c a t i o n of c u s t o m s a r e discussed, i n p a r t i c u l a r the f u n c t i o ­
n a l a n d genetic c r i t e r i a a n d t h a t of t h e r a n g e of a c u s t o m .
The

final

customs. T w o

chapter

discusses

the

factors

determining

the

transformations

b a s i c groups of s u c h factors a r e d i s t i n g u i s h e d : (a)

i n f l u e n c i n g t h e g i v e n field of s o c i a l a n d c u l t u r a l l i f e ; they c a n be defined
m i n g the b a c k g r o u n d
directly

inflyencing

or

s u b s t r a t e of s o c i a l a n d c u l t u r a l d e v e l o p m e n t ;

the s o c i a l a n d c u l t u r a l reality. A m o n g

both

of

factors i n d i r e c t l y
as for­

(b)

factors

types of

factors

BADANIA NAD

ZWYCZAJAMI

55

LUDOWYMI

t h e r e c a n be d i s t i n g u i s h e d s u c h t h a t (1) a r e f a v o u r a b l e

to t h e p r e s e r v a t i o n of t r a ­

ditional customs;

(3)

(2)

bring

about t h e i r d i s i n t e g r a t i o n ;

favor

t h e emergence

of

n e w forms of c u s t o m a r y behavior.
Within this framework
the c a p i t a l i s t epoch

and

t h e f u n c t i o n i n g of a l l those factors i s c o n s i d e r e d
during

the early

p h a s e s of s o c i a l i s t d e v e l o p m e n t

during
in

land.
Translated

by Piotr

Graff

Po­

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.