http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/4781.pdf

Media

Part of Nekrologi / LUD 1948 t. 38

extracted text
N E K R O L O G I
ŚP. J E R Z Y

KOWALSKI

D n . 22 s t y c z n i a 1948 r . z m a r ł we W r o c ł a w i u prof. J e r z y K o w a l s k i ,
p r z e w o d n i c z ą c y miejscowego o d d z i a ł u Polskiego T o w a r z y s t w a L u d o ­
znawczego, p r o - r e k t o r i . n i e d a w n y d z i e k a n U n i w e r s y t e t u
Wrocław­
skiego', ś w i e t n y p i s a r z i uczony, j e d e n z n a j z a s ł u ż e ń s z y c h p i o n i e r ó w
k u l t u r y polskiej n a Z i e m i a c h O d z y s k a n y c h . S p o c z ą ł , j a k p i ę k n i e p o w i e ­
d z i a ł o n i m j e d e n z jego u c z n i ó w , ten, k t ó r y nigdy n i e o d p o c z y w a ł —
quievit, qui numquam quiescebat. O d s z e d ł w k w i e c i e w i e k u od p r a c y ,
k t ó r e j o d d a w a ł w s z y s t k i e m y ś l i i serce, c a ł y s w ó j o g r o m n y talent i nie­
z w y k ł y zmysł organizacyjny.
Nie jest r z e c z ą ł a t w ą d a ć c h a r a k t e r y s t y k ę d z i a ł a l n o ś c i Z m a r ­
ł e g o , n a tak wiele r o z c i ą g a ł a s i ę ona p ó l i w t y ł u szla k i e r u n k a c h . Wy­
bitny uczony, badacz l i t e r a t u r i k u l t u r y s t a r o ż y t n e j , g r e c k o - r z y m s k i e j ,
był r ó w n o c z e ś n i e cenionym p o w i e ś c i o p i s a r z e m , autorem o p r a c o w y w a ­
nych w s p ó l n i e z żoną, A n n ą K o w a l s k ą , książek «Złota kula», «Mijają
n a s » i «Grucc», a obok tego jeszcze, j e d n y m z n a j c z y n n i e j s z y c h p r a c o w ­
n i k ó w k i l k u t o w a r z y s t w n a u k o w y c h , m i ę d z y n i m i Polskiego T o w a r z y ­
stwa Ludoznawczego.
J e d n ą z ostatnich s w y c h prac, odczyt, w y g ł o s z o n y n a i n a u g u r a ­
c y j n y m posiedzeniu p u b l i c z n y m W r o c ł a w s k i e g o T o w a r z y s t w a N a u k o ­
wego, a p ó ź n i e j w y d a n y d r u k i e m w S p r a w o z d a n i a c h t e g o ż T o w a r z y ­
s t w a I , 1941), ?.—12, n a temat « A u l o n o m i i z j a w i s k ś w i a t a
duchowego))
zamknął refleksją o myśli ludzkiej, o p a n o w u j ą c e j i w p r a w i a j ą c e j w ruch
ogrom materialnego ś w i a t a — mens agitans molem — i m o ż e do n i ­
kogo s ł u s z n i e j n i ż do niego n i e m o ż n a b y t y c h s ł ó w o d n i e ś ć . Ż y ł o w t y m
niewielkiego w z r o s t u c z ł o w i e k u n i e w y c z e r p a n e j a k i e ś ź r ó d ł o e n e r g i i ,
u m i e j ą c e j d o k o n y w a ć r z e c z y i w y s i ł k ó w z d u m i e w a j ą c y c h . G d y b y nie
niepospolite z d o l n o ś c i b a d a w c z e , k t ó r e k a z a ł y m u o b r a ć d r o g ę i z a ­
w ó d uczonego, b y ł b y w ż y c i u c h y b a w i e l k i m c z ł o w i e k i e m c z y n u , o r g a ­
nizatorem i b u d o w n i c z y m . A i l a k , p o m i m o ż e g ł ó w n e p o w o ł a n i e w i ą -

657

Śp. Jerzy

zalo go r a c z e j ze ś w i a t e m

Kowalski

czystej m y ś l i n i ż d z i a ł a n i a , w ł a ś n i e

dzinie organizacji nauki z a r ó w n o

na s w e j

w

dzie­

dawniejszej lwowskiej

pla­

c ó w c e , j a k i n a s t ę p n i e we W r o c ł a w i u , d o k o n a ł rzeczy
niemal siły jednego
Kiedy
bek,

to

człowieka.

s i ę b i e r z e do r ę k i

d w a jego

przekraczających

aspekty

i przegląda

przede

jego czysto

wszystkim rzucają

naukowy
się w

doro­

oczy

nie­

f a c h o w e m u c z y t e l n i k o w i . Z j e d n e j s t r o n y s ą to p r a c e z d z i e j ó w s t a r o ż y t ­
nej

retoryki,

kiem

i

a z drugiej badania nad polskimi

Mickiewiczom.

rywającego

Retoryka, czyli kunszt

p r z e m a w i a n i a , a potem

humanistami,

najogólniej

pięknego

s i ę , b y ł t ą d z i e d z i n ą s ł o w a ż y w e g o i pisanego, n a k t ó r ą
więcej

od

nas

południowcy

zwracali uwagi.

wiele

większą

od

Być

może

Koperni­

przekonywującego,

dlatego,

starożytni
że, jak

nas c z ę ś ć ż y c i a s p ę d z a l i

na p o w i e t r z u , n a u l i c a c h i p l a c a c h p u b l i c z n y c h , a m o ż e

po­

wysławiania
wiele

do

poza

i dlatego, ż e

bardziej n a p i ę k n o s ł o w a , z w ł a s z c z a

m ó w i o n e g o , b y l i w r a ż l i w i . To

retoryka,

s i ę nad

sztukę,
nia

odkąd

siała

i była

zaczęto

zastanawiać

się podstawowym

czynnikiem

n i ą p r z e z szereg w i e k ó w

la d z i e d z i n a s t a r o ż y t n e j

r e t o r y k i , od

nią

i uprawiać

wykształcenia

a ż do s c h y ł k u

dziś,

domem,

i

też

ją jako

wychowa­

starożytności. C a l a

jej n i e w y j a ś n i o n y c h

dostatecznie

i n a w p ó ł l e g e n d a r n y c h p o c z ą t k ó w , a ż po p i s m a k l a s y k a t e o r i i r e t o r y c z ­
nej ze s c h y ł k o w e j
Lud,

T. X X X V I I I

już starożytności,

He.rmogene.sa

z Tarsu

i jego p ó 40

658
źniejszych

objaśniaezy

była

nieustannie

przedmiotem

zainteresowań

prot. K o w a l s k i e g o . O d tej d z i e d z i n y r o z p o c z ą ł s w ą k a r i e r a n a u k o w ą
szerną rozprawą

o- r e t o r y c e m ł o d e g o P l u t a r c h a , w y d a n ą

także

ostatnie

poświęcił

wydanie

Hermogenesa,

Wrocławskiego

lata

życia,

przygotowując

nowe,

pomnikowe

k t ó r e godnie z a i n a u g u r o w a ł o

cykl

wydawnictw

Towarzystwa' Naukowego w

Etnologa zainteresuje przede
na te tematy
domej

r. 1947.

wszystkim

z szeregu

d r o d z e z n a t u r a l n e j czysto

i zupełnie

jeszcze

do

ujmowania

myśli,

zdolności

przejawiającej

trafnego,

frapującego

się wyraźnie

w

rozmaitych

przysłowiach

niach l u d o w y c h , a z drugiej strony z u m i e j ę t n o ś c i

rozpraw

kolegium

fachowców-prawników,

chalnym jakimś

ciałem, a następnie

pro­

nieświa­
zdolności

i

opowiada­

zręcznego

przedsta­

który w s t a r o ż y t n e j

wienia swojej sprawy przed s ą d e m ,
nigdy

jego

praca o początkach retoryki w Grecji, rozpatrująca

blem, n a j a k i e j

ob­

w r. 1918, jej

G r e c j i nie

lecz n a j p i e r w

z reguły sądem

jesl

nawpól-patriar-

przysięgłych,

do­

chodzącym do l i c z b y k i l k u s e t w o t u j ą c y c h , j a k z t y c h z d o l n o ś c i i u m i e ­
jętności
w

wyrosła

system

z czasem

wiem b a d a n i a n a d g e n e z ą
domeną

cała

sprecyzowanych

refleksyjna sztuka, ujęta

przepisów

etnologii

badań

i

wcześnie

już

Niewątpliwie

bo­

r e t o r y k i , która: n a s t ę p n i e stanie s i ę b e z s p o r n ą

historii' l i t e r a t u r y , s a m e

socjologii,

i wskazówek.

jeszcze

leżą

wyraźnie

na

pograniczu

Polaka pociągnąć muszą

studia K o ­

literackich.

Każdego zaś wykształconego

w a l s k i e g o n a d K o p e r n i k i e m i M i c k i e w i c z e m . K i e d y l w o w s k i komitet
chodu

450 r o c z n i c y u r o d z i n n a j w i ę k s z e g o

w r . 1924 k s i ę g ę p a m i ą t k o w ą
Kowalskiego

z prośbą

zyk ł a c i ń s k i K o p e r n i k a

naszego a s t r o n o m a

pt. ((Mikołaj Kopernik)),

o opracowanie
i jego s t u d i a

tak s p e c j a l n e j

ob­

wydawał

z w r ó c o n o s i ę do
dziedziny, j a k

filologiczne. I oto

ję­

z m a ł o na p o z ó r

p o c i ą g a j ą c e g o tematu, z drobiazgowego r o z w a ż a n i a g r a m a t y c z n y c h w ł a ­
ściwości Kopernikowej łaciny w porównaniu

współczesnych

mu

włoskich

i niemieckich

rakterystyka

geniuszu

wielkiego

wysłowieniu,

w sposobie f o r m u ł o w a n i a

z łaciną długiego
humanistów,

szeregu

wyrosła

uczonego, p r z e j a w i a j ą c e g o

cha­

się w

m y ś l i , nade wszystko

w

jego
niepo­

k a l a n e j j a s n o ś c i w y k ł a d u , b ę d ą c e g o w i e r n y m z w i e r c i a d ł e m j a s n e j i nie­
zawodnie

trafnej

przedmiot

lozańskie

koncepcji
wykłady

naukowej.

Drugie

Mickiewicza,

studium,

zajmuje

się

mające
tym

za

rokiem

w ż y c i u naszego poety (1838—9), w k t ó r y m w r ó c i ł on na k r ó t k o

zresztą

do swego z a w o d u , do j a k i e g o p r z y g o t o w y w a ł

uniwer­

s i ę przez studia

syteckie, tj. do n a u c z a n i a j ę z y k ó w k l a s y c z n y c h . Nie w i e l u b o w i e m
z d a j e sobie u nas s p r a w ę z tego, ż e n a j w i ę k s z y
był

z wykształcenia

nego na owe
rierę

filologiem

czasy fachowca

nauczycielską

jej p r o c e s f i l o m a t ó w .

w

z naszych

klasycznym, wileńskim
E . Groddka,

gimnazjum

uczniem

zaczynającym

kowieńskim,

póki

nie

może

romantyków
wybit­

następnie ka­
przerwał

mu

Studia w i l e ń s k i e m i a ł y mu się jednak o k a z a ć

po-

659
żyteczne

w

kilkanaście

cińskiej

w

Akademii

literatur

słowiańskich

lat p ó ź n i e j , k i e d y

Lozańskiej,

zanim

w

de

College

u\va.gi

twórczość

jako historyka

katedrę

przeniósł

France

w ż y c i u Mickiewicza stosunkowo m a ł o
dna

objął
nie

w

literatury ł a ­

sie

Paryżu.

na

katedrę

Jest to

okres

z n a n y , a jego n i e w ą t p l i w i e
literatury ł a c i ń s k i e j

n a s z e j z n a j o m o ś c i p r z e d e w s z y s t k i m ze w z g l ę d u na to, ż e nie
w i e r n e g o s k r y p t u jego w y k ł a d ó w

uniwersyteckich, a tylko k r ó t k i e
fragmentaryczne

i dość

i dorywcze

s t u d e n t ó w . A p r z e c i e ż z tak b a r d z o f r a g m e n t a r y c z n e g o
się K o w a l s k i e m u o d t w o r z y ć bardzo

się

posiadamy

tatki s a m e g o

wykładowcy

go­

wymyka

no­

zapiski

materiału

udało

w i e r n y obraz dorobku Mickiewicza

w tej d z i e d z i n i e . U d a ł o s i ę j e d n a k tylko d z i ę k i n i e z w y k ł e j w p r o s t p r a c y ,
nie

cofającej

się przed badaniem

ogarniającej
czowi
mal

wiedzy

rzutem

filologicznej,

najblahszych

oka

cały

dorobek

stwierdzającej

na

pozór

drobiazgów,

współczesnej

pochodzenie

Mickiewi­

każdego

nieo­

t w i e r d z e n i a poety z takiego lub innego p o d r ę c z n i k a , b ę d ą c e g o

pod­

ówczas
do

jednym

w u ż y t k u , aby w s p o m n i e ć j u ż tylko o k i l k a k r o t n y c h p o d r ó ż a c h

Lozanny

i

badaniach

archiwalnych,

przedsiębranych

na

miejscu.

C z ę ś ć tylko d r o b n a tego i m p o n u j ą c e g o s u m i e n n o ś c i ą b a d a n i a i s z e r o k o ­
ścią h o r y z o n t ó w

dorobku

mowego

wydania

czytając

pochodzącą

(«Meander»
dem

opublikowana

Mickiewicza; tym

I I I , 1918,

Wrocławskiego

od

ucznia

57),

iż c a ł o ś ć

została

Zmarłego,
jego

Towarzystwa

w siódmym

bardziej w i ę c
B.

ma

cieszyć

Bilińskiego,

się rychło

tomie s e j ­
się

ukazać

do

wydań

klasyków

w

nakła­

Naukowego.

S z e r s z e k o ł a c z y t e l n i k ó w z n a ł y Jerzego K o w a l s k i e g o ze
wstępów

należy,

wiadomość

przekładach

w

świetnych

krakowsko-lwowskiej

i'Bibliotece N a r o d o w e j * "(((Wyznania)) ś w . A u g u s t y n a , « C h m u r y »
fanesa)

oraz z popularno-naukowych

nie w « M e a n d r z e »
dostrzega,
chcenia

szkiców

ogłaszanych

i ((Zeszytach W r o c ł a w s k i c h ) ) , ale nie k a ż d y

ile p o d j e d n y m lub d r u g i m , w a f o r y s t y c z n e j

na p o z ó r

wnikliwego

Arysto-

j u ż po

rzuconym

twierdzeniu,

badania, k r o c z ą c e g o

po

kryje

ścieżkach

sie

woj­

zapewne

formie

od

nie­

głębokiej erudycji,

rzadko

tylko

uczęszcza­

nych.
W y m y k a s i ę spod k o m p e t e n c j i
czysto

literackiej

piękny

i kompetentny

nym

przez

działalności
wyraz

J . Parandowskiego,

p i s z ą c e g o le s ł o w a w ł a ś c i w a

Zmarłego.
we

ZnaJajzla

wspomnieniu

długoletniego

ona

pośmiertnym,

przyjaciela

ocena

zresztą

swój

ogłoszo­

i kolegi

Ko­

w a l s k i e g o po p i ó r z e , w n r z e 10 ( z 7. I I I . 1948) « O d r o d z e n i a » , do k t ó r e g o
niech

wolno

pominąć
skiej,

będzie

milczeniem

przede

ciekawego
zasług

wszystkim

czytelnika

Zmarłego

odesłać.

na

polu

zaś Uniwersytetu

we

Lwowie,

skupiał

wokół

wolno

jednak

nauki

pol­

Uniwersytetu

Jana

Wrocławskiego.

Jeszcze przed w o j n ą , jako długoletni
Kazimierza

Nie

organizacji

profesor

siebie

Jerzy

Kowalski
42*

grono

660
u c z n i ó w , w p r o w a d z a j ą c i c h z w ł a s z c z a w te d z i e d z i n y b a d a ń , k t ó r e b y ł y
m u s z c z e g ó l n i e bliskie. O r g a n e m tego g r o n a b y ł y «Acta
politanb), w k l ó r y c h u k a z a ł o s i ę p o w o j n i e s i e d e m
cińskich

samego profesora

seminarii

II Leo-

t o m ó w rozpraw ła­

i jego w s p ó ł p r a c o w n i k ó w .

Ale prawdziwie

b o h a t e r s k i o k r e s d z i a ł a l n o ś c i o r g a n i z a c y j n e j Z m a r ł e g o r o z p o c z ą ł s i ę we
W r o c ł a w i u , gdzie p r z y b y ł p o w o j n i e po k r ó t k i m p o b y c i e n a K a t o l i c k i m
U n i w e r s y t e c i e L u b e l s k i m , aby s t a n ą ć do p r a c y n a d t w o r z e n i e m
uczelni

w tym mieście.

Kolejno jako dziekan

i pro-rektor

tetu W r o c ł a w s k i e g o , r e d a k t o r i w y d a w c a o r g a n u n a u k o w e g o
Towarzysta

Filologicznego

nego

Wrocławskiego

skiego

Towarzystwa

T

W roeławskiego

1

EOS, przewodniczący

Towarzystwa

Naukowego,

Archeologicznego,

Oddziału

Polskiego

a

Polskiego

Wydziału

Filologicz­

założyciel

Wrocław­

na koniec

Towarzystwa

polskiej

Uniwersy­

przewodniczący

Ludoznawczego

od­

d a ł c a ł ą s w ą n i e p o ż y i t ą e n e r g i ę , czas i , niestety, z d r o w i e n a u s ł u g i b u ­
dowy

wrocławskiego ośrodka

naukowego.

u w a g ę , jak długo we W r o c ł a w i u ,
г., p a n o w a ł y

A przecież

zniszczonym

trzeba b r a ć pod

oblężeniem

w i o s n ą 1945

w a r u n k i z u p e ł n i e p i o n i e r s k i e , k i e d y trzeba b y ł o j a k spod

z i e m i w y d o b y w a ć lokale, u r z ą d z e n i a , d r u k a r n i e — i l u d z i , p o t r z e b n y c h
do

ich obsłużenia. T o też wymieniony

sprawowanych przez Zmarłego
manią

powyżej

d ł u g i szereg

nie m a n i c w s p ó l n e g o

godności,

z naszą

t y t u ł ó w , lecz o z n a c z a r a c z e j o i l e ż d ł u ż s z y k o r o w ó d

polską

trosk, w y ­

s i ł k ó w i z a b i e g ó w , u w i e ń c z o n y c h z r e g u ł y p o m y ś l n y m w y n i k i e m . I jeśli
dzisiaj polskie ż y c i e n a u k o w e

we W r o c ł a w i u normalizuje s i ę coraz bar­

dziej i c o r a z s z e r s z y m p ł y n i e k o r y t e m , to jest to w z n a c z n e j m i e r z e z a ­
s ł u g ą tego, k t ó r y s p o c z ą ł j u ż na w i e k i po ż y c i u nie z n a j ą c y m
na w r o c ł a w s k i m
Nie m a ł ą

spoczynku

cmentarzu ś w . W a w r z y ń c a .
część prac swoich i w y s i ł k ó w

w ciągu

t y c h l a ł ostat­

n i c h p o ś w i ę c i ł J e r z y K o w a l s k i w r o c ł a w s k i e m u o d d z i a ł o w i Polskiego T o ­
w a r z y s t w a L u d o z n a w c z e g o . J a k w i e l e z n i m u b y ł o , odczuto tam w y r a ­
źnie

po jego

śmierci.

Do- m a j ą c e g o

ficznego « L u d o z n a w c a »

się ukazywać

«Cień człowieka)), obfitujący j a k zawsze
gający

i niepokojący

literacką

cował,

oddawał

przedsięwzięciu

kładał

wszelkich

W

takiej p r a c y

temu

periodyku

n a p i s a ł j e d e n z ostatnich s w o i c h

starań,

formą.

w myśli

aby d o p r o w a d z i ć

spalił s i ę i odszedł

niepospolite, a p o c i ą ­

N a d czymkolwiek
wszystkie

etnogra­

a r t y k u ł ó w pt.

siły

bowiem

i całe

je d o p o m y ś l n e g o

przedwcześnie,

ale poza

pra­

serce, do­
końca.
trwałym

i r e a l n y m dorobkiem w postaci k s i ą ż e k napisanych i inslytucyj urucho­
m i o n y c h pozostanie po n i m w s p o m n i e n i e
strudzenie

z

przeciwnościami,

tkwiącymi

ducha, b o r y k a j ą c e g o s i ę nie­
w

martwej

materii:

agitans molem.
Marian Plezia

mens

661
ŚP.
W
Batko,

październiku

zasłużony

WALERIAN

1947

roku

BATKO

zmarł

w

wychowawea-oświatowiec,

śni ludowych, żołnierz

w

walce o

Busku-Zdroju
muzykolog

Walerian

i zbieracz

pie­

niepodległość.

Wyczerpany wojną, przeżyciami okupacyjnymi, intensywną

pracą

p o w o j e n n ą , c i ę ż k i m i w a r u n k a m i materialnymi ż y o i a w zniszczonej W a r ­
s z a w i e , nie m i a ł c z a s u ani ś r o d k ó w l e c z y ć z a d a w n i o n e j c h o r o b y . U m a r ł
w p e ł n i ż y c i a , l i c z ą c 41 lat.
Urodzony
ukończeniu

11.

I V . 190G r .

w

szkoły

powszechnej

poświęcił

Michałowicach,
się

skiemu. Seminarium nauczycielskie u k o ń c z y ł
winął
ton,

pow.

Miechów,

zawodowi

po

nauczyciel­

w Białymstoku. Tam

roz­

Swoje uzdolnienia muzyczne, d a j ą c s i ę p o z n a ć jako dobry

bary­

organizator

i dyrygent

chóru

sześćdziesięcioosobowego.

p o s a d ę nauczyciela s z k o ł y powszechnej w Lublinie,
wywaniu

najmłodszych

w Lubelskim

i

nauczaniu

Związku Teatrów

Jednocześnie

i Chórów Ludowych w

nym.

Prowadził

inwentaryzację

kowo

dorywczo,

później

już

śpiewu.

pieśni

stale

ludowych

Lubelskim

pracował

dziale m u z y c z ­

lubelskich,

i systematycznie,

o ś w i a t y pozaszkolnej w Kuratorium

Otrzymał

o d d a j ą c się wycho­

jako

począt­

pracownik

w l a t a c h 1932—35.

G ł u c h o w a , pow.

oświatowego

i muzycznego w tamtejszym Uniwersytecie L u d o w y m .

roku

S k i e r n i e w i c e , na s t a n o w i s k o

Prze­

n i ó s ł s i ę do

wychowawcy

1936/37 b y ł n a u c z y c i e l e m s z k o ł y p o w s z e c h n e j w W a r s z a w i e ,

uzupełnił i p o g ł ę b i ł swe
czył Wydział

Od

gdzie

studia' m u z y c z n e . W r o k u 1939 na w i o s n ę u k o ń ­

Nauczycielski P a ń s t w o w e g o

Konserwatorium

Muzycznego

w W a r s z a w i e . Objął kierownictwo działu muzycznego w Instytucie T e a ­
trów

L u d o w y c h i sekretarstwo redakcji

miesięcznika

«Teatr

Ludowy»,

w s t ę p u j ą c w ten

s p o s ó b w ś c i s ł ą w s p ó ł p r a c ę z i d e o l o g i e m teatru

wego J ę d r z e j e m

Cierniakiem.

W

tym

ludo­

okresie r o z w i n ą ł d z i a ł a l n o ś ć

blikacyjną, zasilając Swoimi artykułami rzeczowymi lamy prasy

pu­

oświa­

t o w e j , m u z y c z n e j i t e a t r a l n e j . W w o j n i e 1939 j a k o r e z e r w i s t a d o s t a ł
do

niewoli niemieckiej, z k t ó r e j u w o l n i ł się. B r a ł

spiracyjnej n i e p o d l e g ł o ś c i o w e j

w

Warszawie,

u k r y w a ł s i ę na p r o w i n c j i . W K o m a r ó w c e

niem

był

tajne

nauczanie

kierownikiem
i

czynny udział w

prace

szkoły

powszechnej,

wojskowe

w

y

kon­

aresztowaniu

Cier-

a po

7

niaka

się

udział w pracy

Podlaskiej pod

prowadząc

Batalionach

Radzy­

jednocześnie

Chłopskich.

u w a l n i a n i u L u b e l s z c z y z n y od o k u p a n t a . P o

Brał

weryfika­

cji z w o l n i o n y z o s t a ł z w o j s k a w stopniu m a j o r a .

P o uzyskaniu niepod­

ległości

Oświatową

rówce

założył

pierwszą

w

Polsce

Podlaskiej, tj. G i m n a z j u m

p r z y g o t o w a w c z e dla
kierował, W
wionym

roku

Ludowym

Spółdzielnię

nauczycieli szkół powszechnych i

1945 p o w o ł a n y
Instytucie

w

Koma­

Wiejskie, Uniwersytet Ludowy,
tymi

z o s t a ł do W a r s z a w y , gdzie w e

Oświaty

i

Kultury

objął

kursy

zakładami

Wydział

wzno­
Mu-

662
zyczny.

Współpracował

z

Towarzystwem

Teatru

i

B y ł c z ł o n k i e m Komitetu redakcyjnego m i e s i ę c z n i k a
redaktorem

działu

muzycznego

w

((Teatrze

i Orkiestr

Tow.

Teatru

((Repertuaru C h ó r ó w
Wycieńczony
terialnymi,

przewlekłą

chorobą

miejsce

Busku-Zdroju,

uzyskał

w

Muzyki

Oświatowa)),

Ludowym»,

redaktorem

i Muzyki

Ludowej».

i złymi

warunkami

nerek

gdzie

próbował

s i ę k u r a c j i . T u t a j r o z p o c z ą ł s w ó j start ż y c i o w y

od

m ł o d s z e g o p o k o l e n i a i z a k o ń c z y ł go w p o ł o w i e

drogi.

Na

podkreślenie

zasługuje

lubelskiego, p o ś w i ę c o n a
nym

Ludowej.

«Ргаса

ma­

poddać

wychowywania

działalność regionalna

Batki

z

naj­

okresu

gromadzeniu pieśni i melodii ludowych o

z n a c z e n i u d l a t e a t r u l u d o w e g o i etnografii L u b e l s z c z y z n y .

waż­

Wszyst­

kie w o l n e c h w i l e od p r a c y s z k o l n e j : niedziele i ś w i ę t a , w a k a c j e —
ś w i ę c a ł pracy terenowej, zbierając
miała
w

początkowo

stałą

został

charakter

i systematyczną,

odciążony

od

od

pracy

duży materiał

dorywczy,

pieśniarski.

później

czasu

gdy

jako

szkolnej.

W

zbieraniu

przekształciła

pracownik

po­

Praca

ta
się

Kuratorium,

melodii

posługiwał

się w y ł ą c z n i e s ł u c h e m , z d o b y w a j ą c w tym k i e r u n k u olbrzymie d o ś w i a d ­
czenie, k t ó r e w p r z y s z ł o ś c i s p o ż y t k o w a ł . Obok prof. T a d e u s z a

Prejznera

z Katowic,

Walerian

Batko
brał

który

należy

on

do

w pow.

łukowskim

zebrał

kilkaset

pieśni,

głównych

muzykologów

folklorystyki

tekstowe

obrzędowe

z

materiały

lu­

belskiego, a z w ł a s z c z a w K r z c z o n o w i e , G a l ę z o w i e i Ś w i d n i k u , k t ó r e

po­

mu

później

do

wystawienia

scenicznego

terenu

Ze­

powiatu

służyły

weselne

lubelskiej.

«Wesela

lubelskiego))

w i n s c e n i z a c j i B r o n i s ł a w a N y c z a . B a t k o z e b r a ł r ó w n i e ż m a t e r i a ł y etno­
graficzne do « k ą p a l v ) ) — u r o c z y s t o ś c i s o b ó t k o w y c h p a l e n i a ognia, k t ó r e
w Lubelszczyźnic
kuratoryjny

p r a w i c j u ż z a g i n ę ł y . Z e b r a n y plon B a t k i

instruktor

swoim

nazwiskiem

Obok

umiejętnie

stycznej

muzyki

dwie

i śpiewu

prace

prowadzonej

Józef

poświęcone
akcji

i organizacyjnej ogłaszał

Chmura,

lubelskiej

społecznej,

wykorzystał
wydając

pieśni

wychowawczej,

arty­

d r u k i e m z e b r a n e przez siebie

pieśni

oraz r ó ż n e a r t y k u ł y w c z a s o p i s m a c h : ((Dziennik U r z ę d o w y
Okręgu

Szkolnego

Lugelskicgoo,

Pozaszkolna)),

((Teatr

Lndowy»,

które

jego:

«Tcmaty

artykuły

Oświatowa.
1—2);

1947,

nr

1):

((śpiew

w

«Ргаса

Oświatowa»

prac

«Muzyka

dla

Szkole»,

zapisujących

Ludowa»

(Teatr

lubelskiego)) ( T e a t r

la»



obrzęd

sobótkowy

Ludowy,

1947.

nr

1—2),

(tamże,

1933,

nr

8,

nr 5); « D y n g u s — Ś m i g u s a ( W i c i . 1947, nr

Kuratorium

«Polska

Oświata

i

Oto

inne.

melodie»
Ludowy,

« L u b e l s k a p i e ś ń l u d o w a » ( P i e ś ń w Szkole, 1930.

sela

(z

portretem), « Р г а с а

światoń

,1, —

nierz

portretem).

(z

1917,

nr

«Z

we­

«Kompa!ka»,

Praca

«кара-

Oświatowa.

Oświatowa)),
Ludo\v\»,

1946,

13).

1947,

nr

1

Walerian; ,

10—11, str.

380—88;

Walerian Batko, muzyk, w y c h o w a w c a , społecznik
«Teatr

nie­

(Praca

str. 131):

O W a l e r i a n i e Ba Ice p i s a l i : L u b i c z - N y c z B . — P a m i ę c i
Batki

pod

ludowej.

1917,

nr

11—12,

str.

i

żoł­

511—43;

663
S z u b z d a W ł a d y s ł a w — W a l e r i a n B a t k o (14. 4. 1906—23.
radnik
«Głos

Muzyczny)), 1947,
Nauczycielski)),

n r 8—9, str. 4—6;

1947,

10. 1947), « P o -

Т. K . — W a l e r i a n Batko,

n r 20, str. 313;

J . D. —

W a l e r i a n Batko,

« W i c i » , 1947, n r 48, str. 3.

Henryk

L U B OR
Niełatwo

będzie

ocenić

Zwolakiewicz

NIEDERLE

działalność

naukową

Lubora

Niederlego,

g d y ż t r z e b a by p o s i a d a ć r ó w n ą m u w s z e c h s t r o n n o ś ć , r o z l e g ł o ś ć i g ł ę b i e
wiedzy. B y i bowiem

uczonym, p r a c u j ą c y m

nie n a u k i . P r e h i s t o r i a , etnografia,
znawstwo,

oto

dyscypliny, k t ó r e

nie

w j e d n e j tylko

antropologia,
uprawiał,

dziedzi­

historia, a nawet

których

znawcą

ś l e d n i m . Ale n a u k i te u p r a w i a ł N i e d e r l e p r z e z c a ł e s w e ż y c i e w
Wszystkie

one

służyły

ściśle

określonym

kierunku.

przede

wszystkim

celu, dla j a k n a j b a r d z i e j w s z e c h s t r o n n e g o

S ł o w i a ń s z c z y z n y . T o też działalność n a u k o w ą
ślić m o ż n a

i języka.

Przy

Lubora

pewnym
jednego
poznania

Niederlego okre­

s 1 o w i a n o z n a w с a, g d y ż b y i

tym,

Słowian,

choć

ich typu

główne

niepo­

dla

r

jednym s ł o w e m

jednym z najlepszych z n a w c ó w
kultury

mu

języ-

byi

naprawdę

fizycznego,

historii,

jego zainteresowania

doty­

c z y ł y p r z e s z ł o ś c i , nie obce b y ł y m u z a g a d n i e n i a S ł o w i a ń s z c z y z n y

współ­

czesnej, w s p r a w i e k t ó r e j n i e j e d n o k r o t n i e
Urodzony
filolog

20

klasyczny

i

września

1865 r o k u

antropolog,

już w

glos

w

zabierał.

Klatovach. z

pierwszej

wykształcenia

swojej

drukowanej

p r a c y «О potfebe oddleni

anthropologiekego p i i noye Muse u

Ceskem»,

cćasopis

Ćeskeho»,

wskazy­

wał

Musea K r a l o s t v i

kierunek, w jakim

pójdą

LXIII,

1889, str. 275—285,

jego b a d a n i a

Ui z a z n a c z y ć , ż e a n t r o p o l o g i ę r o z u m i a ł

i zainteresowania.

Niederle

nie tylko w

Należy

znaczeniu

f i z y c z n y m , ale tak, j a k u p r a w i a n o j ą w t y m o k r e s i e c z a s u , to jest, j a k o
naukę, obejmującą

o p r ó c z s t r o n y fizycznej

c z ł o w i e k a , jego k u l t u r ę , h i ­

storię i prehistorię.
w P r a d z e p i e r w s z a p r a c a Niederlego,

która

i m i ę jego u c z y n i ł a z n a n y m w s z e r o k i m ś w i e c i e u c z o n y c h E u r o p y .

W r o k u 1893 w y s z ł a

Byio

to « L i d s t v o у d o b ę pi'edhistorycke. se z v l a s t n i m zretelem
va,nske».

Książkę

przetłumaczono

na

język

rosyjski,

a

na zenie

slo-

języku

pol­

w

s k i m u k a z a ł o s i ę obszerne streszczenie p i ó r a K s a w e r e g o C h a m c a

w rocz­

nika ch o ,Ś w i a l o w it a ».
Odtąd
ściej

to

przeszłości

studia

Lubora

Słowian.

Niederlego

Trudno byłoby

poświęcone

były

omawiać

rozliczne

te

coraz

czę­
prace

i p r z y c z y n k i , g d y ż s a m tylko spis i c h o b j ą ć by m u s i a ł stron k i l k a . W y ­
niki swoich
skim

w

niezmordowanych

różnych

gałęziach

poszukiwań

nauki zamknął

nad z a g a d n i e n i e m
Niederle

w

słowiań­

wielkim

syntc-

664
t y c z n y m dziele « S I o v a n s k ć

S t a r o ż i t n o s t h ) . D z i d o to

w dwóch

częściach

r ó w n o c z e ś n i e u k a z u j ą c y c h się, objęto w całości 7 d u ż y c h t o m ó w . W czę­
ści historycznej

(4 t o m y ,

Piraga

1902—1924)

przedstawia

Niederle

c z ą t k i S ł o w i a n j a k o c a ł o ś c i ( t o m I ) , n a s t ę p n i e losy S ł o w i a n
(tom

II), południowych

(tom

III) i

wschodnich

(tom

po­

zachodnich

IV) w

oparciu

o krytycznie r o z t r z ą s a n e ogromne m a t e r i a ł y prehistoryczne, historyczne,
etnograficzne,
Slovanu»
na

.antropologiczne

( t r z y tomy,

przestrzeni

ogromem

wieków.

włożonej

materiałów

Praga

druga «Źivot

starych

1911—1925)

daje p r z e g l ą d k u l t u r y

Słowian

wielkie

Niederlego,

To

w nie

i językowe.

Część

dzieło

zdumiewające

pracy i erudycją, stanowi

świetny

przegląd

i zagadnień, dotyczących Słowiańszczyzny

i z tego

powodu

jest n i e o d z o w n y m i p o d s t a w o w y m
k o l w i e k tematem

związanym

ze

d l a k a ż d e g o , fcto z a j m u j e s i ę j a k i m ­

Słowiańszczyzną.

R z e c z o c z y w i s t a b a d a n i a n a u k o w e stale p o s t ę p u j ą n a p r z ó d i w i e l e
z a g a d n i e ń p o r u s z a n y c h w dziele N i e d e r l e g o — d o t y c z y to z w ł a s z c z a z a ­
g a d n i e n i a p r a o j c z y z n y S ł o w i a n , co do k t ó r e g o

kilka razy zresztą

zmie­

niał Niederle p o g l ą d y — dzisiaj musi j u ż b y ć inaczej n a ś w i e t l a n e .

Jed­

«Slovanske S t a r o ż i t n o s ł b ) w b a d a n i a c h n a d p r z e s z ł o ś c i ą S ł o w i a ń ­
s z c z y z n y b y ł y wydarzeniem j e d y n y m w s w o i m r o d z a j u i j a k dotychczas,
nakże
w
z

całości

niczym

niezastąpionym.

I przez

długie

jeszcze

lata,

nich k o r z y s t a ć b ę d z i e m u s i a ł . W i e l k i e s w o j e d z i e ł o u d o s t ę p n i ł

nauce europejskiej s t r e s z c z a j ą c
skim

l'antiquite

(((Manuel de

je w

dwóch

Slave»,

tom

łomach
I.

w języku

«L'histoire»,

każdy

Niederle
francu­

Paris

1923,

t o m I I . « L a civilisation)), P a r i s

192(5). M a m y t a k ż e i w j ę z y k u

polskim

uprzystępnioną,

niestety

drobną

Słowiań­

skich)) (2 zeszyty

tomu

Przy

okazji

tylko

część

I.) w p r z e k ł a d z i e

wspomnieć

tu n a l e ż y

((Starożytności

Ks. Chamca
o dwóch

(190(5—1910).

j e s z c z e p r a c a c h Nie­

derlego w j ę z y k u p o l s k i m w y d a n y c h , n a p i s a n y c h dla ( ( E n c y k l o p e d i i P o l ­
skiej)), w y d .

Akad.

Um.

w

Krakowie

d l a tomu

przeszłości

Słowian (Kraków

wiańskiej))

( s i r . 1—17)

i ((Najdawniejszy p o d z i a ł

szereg p r a c

Niederlego

IV-tego

1912). S ą to p r a c e ( ( P o c z ą t k i
Słowian

poświęconego
kultury sło­
na

szczepy»

(18—30).
Cały

powstał

na m a r g i n e s i e

((Starożytno­

ści S ł o w i a ń s k i c h ) ) . Z w a ż n i e j s z y c h w y m i e n i ć n a l e ż y takie j a k : « A n t o v e » , .
«Vpady

Slovanu n a Balkan

cheologie)),

«Ein

z a v l a d y J u s t i n i a n o v y » , ((Pfihod Ć e h u a a r ­

Beitrag zur Geschichte der sudslavischen W a n d e r u n -

g e n » , « О p u v o d u k u l t u r y l u ż i c k e » , «K s l o v a n s k e k o l o n i s a c e v M a ł e A s i e
a Syrie v V I I — X
Studia

nad

stoletb).
prehistorią

w osobnej k s i ą ż c e « R u k o v ć t
tym

jest

także

autorem

!

Słowiańszczyzny

slovanske

podręcznika

przedstawił

archeologie))
archeologii

Niederle

( P r a g a 1931). P o z a

Czech

opracowanego

w s p ó l n i e z K . B u c h t e l ą « R u k o v e l ć e s k e archeologie)) ( P r a g a 1910), w k t ó -

665
rym

dał zarys

stępnych

pradziejów

w tej

Czech,

stanowiący

podstawę

do

prac

na­

dziedzinie.

Wielkie są także

zasługi Niederlego jako organizatora w

sie n a u k o w y c h b a d a ń a r c h e o l o g i c z n y c h

w

Czechach. B y ł on

lem i p i e r w s z y m dyrektorem P a ń s t w o w e g o
(Statni A r c h e o l o g i c k y
Praehistoryckyo)

Ustav) w

i «Pamatky

tutu S ł o w i a ń s k i e g o .

Instytutu

zakre­

założycie­

Archeologicznego

Pradze, redaktorem czasopism

archeologicke»,

wreszcie

«Obzor

prezesem

Insty­

N i e m a ł e także zasługi położył jako długoletni

fesor K a r o l o w eg o U n i w e r s y t e t u

w

na

wybitnych

emeryturę), kształcąc

szereg

P r a d z e (1904—1928 k i e d y
badaczy

nie

pro­

przeszedł

tylko

czecho­

słowackich.
Wcabe p o k a ź n y
skiej

i

jest dorobek

słowiańskiej.

Pomijając

Niederlego na polu
badania

etnografii

etnograficzne

cze­

wykorzystane

w ( ( S t a r o ż y t n o ś c i a c h S ł o w i a ń s k i c h ) ) n a p i s a ł c a ł y szereg p r a c z w i ą z a n y c h
ściśle z etnografią

«Byt ludu vesn,ickeho», «Chalupa t v r d o ń s k a » ,

«Кега-

mika v C e c h a c h , na Morave a u h e r s k e m S l o v a n s k u » , « C h a l u p a K o p a ń i ćarska»,

((Slovenska

vinna

buda»,

«Das

bóhinisehe

Dorfhaus

in

der

Ausstellung)). I . « D e r b i s h e r i g e S t a n d u n s e r e r F o r s o h u n g » . I I . « Z u r Methode der F o r s c h u n g »
ficzną

i inne, z w ł a s z c z a

związane

z wystawą

etnogra­

w P r a d z e w 1895 r o k u , k t ó r e j b y ł o r g a n i z a t o r e m . W s p ó l n i e z E .

Albertem

napisał

dla

wyd.

«Die

in W o r t u n d B i l d » , « V o l k s k u n d e
fenheit

ósłerreichisch-ungarische
Bóhrncns»,

der B e v ó l k e r u n g » . B y ł w r e s z c i e

«Der

Niederle

Monarchie

physischer
jednym

z

Beschafzałożycieli

Muzeum Etnograficznego w Pradze.
Zmarł jako s ę d z i w y
wając

żałobą

7 9 - c i o ł e t n i s t a r z e c 14 c z e r w c a 1944 г., o k r y ­

cala n a u k ę s ł o w i a ń s k ą .

Żyć jednak będzie

wiańskiej, gdyż swą pracą, swymi dziełami wzniósł

nauce

sło­

sobie p o m n i k

w

aere

perennius.
Stefan Nosek

V. .1. M A N S I K K A
20 m a r c a 1917 z m a r ł w H e l s i n k a c h z n a n y f i ń s k i
Johannes
1884,

w

Mansikka.

Urodził

r. 1903 u z y s k a ł

folklorysta

się Mansikka w Wyborgu 7

w tamtejszym

r o k u z a p i s a ł s i ę na u n i w e r s y t e t

w

liceum

maturę

i tegoż

w

r. 1909 z o s t a ł l i c e n c j a t e m , a w

roku

doktorem

W

tym samym

wany

docentem f o l k l o r y s t y k i s ł o w i a ń s k i e j

profesorem
kres

roku został

n a d z w y c z a j n y m folklorystyki

Mansikka

pogłębił

swe

wiedzy

czasie

licznych p o d r ó ż y

w

samego

H e l s i n k a c h . W r . 1905 u z y s k a ł

p i e ń k a n d y d a t a filozofii,
filozofii.

naukowe

Viljo

października
sto­

następnym

Mansikka miano­

i porównawczej

a w r . 1927

porównawczej.

przygotowanie

i rozszerzył

zagranicznych.

Jeszcze

za­
jako

666

V. J . M a n s i k k a
student, w l a t a c h 1 9 0 0 — 0 9 , z w i e d z i ł on R o s j e , A u s t r i ę i N i e m c y
1910 o d b y ł d ł u ż s z ą p o d r ó ż do Austriii. W p ó ź n i e j s z y c h
badania

w

stwach

bałtyckich.

Rumunii,

Ulubionym

Bułgarii,

przedmiotom

t e c k i c h b y ł folklor,

który

Danii,

Jugosławii,

Mansikki

studiował

w

pod

latach

a w r.

prowadził

Grecji, Polsce

czasie

studiów

i

pań­

uniwersy­

kierunkiem ó w c z e s n e g o

pro­

fesora f o l k l o r y s t y k i f i ń s k i e j K a a r l e K r o h n a , ((szlachetnego

wychowawcy

oraz natchnionego nauczyciela i przewodnika*,

nim

w y r a ż a ł . M a n s i k k a p r z y s w o i ł sobie w y t y c z n e
stępnie przeszczepić
da) n i e m a l

słowiańskiej

i gruntowna

bogate, z g r o m a d z o n e

folklorystyki, której

s i ę od­

z n a j o m o ś ć obcych j ę z y k ó w o t w o r z y ł a
w

archiwach

i

różnojęzycznych

s k a r b y w i e d z y , w k t ó r y c h tylko n i e l i c z n i f i ń s c y
W

później

całkowicie.

Rozległa
nim

na teren

jak się o

s z k o ł y K r o h n a , by je n a ­

pierwszej

obiecującej

rozprawie

Ogoi und I l o v a t i t s a » , c z y t a n e j p o p r z e d n i o

uczeni umieli

z r. 1900 pt. « D a s

korzystać.
Lied

kompozycji

nej

ciekawe

między

pieśni

tą p i e ś n i ą

ludowej,

ustalając

a rosyjską

poezją

później pracy « Z izućeniju
zaprezentował
gicznej.

von

w Seminariom Folklorystycz­

nym w Helsinkach, Mansikka zajął się w y j a ś n i e n i e m
fińskiej

przed

dziełach

jednocześnie

ludową.

W

wydanej

w

pew­

paralele
dwa

lata

z.agovo;rov» ( I Z Y . Otd. r u s s k . j a z . i tdow, 1 3 )

się Mansikka jako

dobry

znawca

r o s y j s k i e j poezji

ma­

667
Z a g a d n i e n i u c z a r ó w i z a m a w i a l i p o ś w i ę c o n a jest r ó w n i e ż o b s z e r n a
rozprawa

doktorska

rucksichtigung
m.

in.

o

Biot-

niezwykle

Szczególnie

okazał

dzieło

Mansikki

się

cjalnie ż y w y m
Bardzo
pt.

się

pogaństwa

znawca

legend i

mit

świadcząca

omawianego

materiału.

jego dalszych

zaintere­

apokryficznych

pism.

To

ze

spe­

religioznawczych

jest

zagranicznych

uczonych

przyczynkiem

itd.).

na p i e r w s z e j
w

Rosji,

Również

do

Ostslaven.

badań

I. Q u e l ł e n »

części dzieło

i krytyką

zajmuje

źródeł

postanowienia
tu

(1922). T o

l i t e r a t u r y p r z e d m i o t u . Jego k r y t y k a

się, j a k

(nauki

kościelne,

zaprezentował

się

mitologii

ludów

słowiańskich

lińskich,

przeto jest

rzeczą

doniosłe

znaczenie

również

historyczne i j ę z y k o w e
pt.

«żytie

Ałaksandra

obcych

jako

dla

że

się

na

badaczy

folkloru
Mansikka

przyczynkiem

w

eLitauische Zauberspruche»

praca

w

i

ludów
posiada

fińskiego.

Nevskago. Razboc redakcij

źródeł

wiadomo,

wierzeniach

wymieniona

po­

doskonały

i g r u n t o w n a ocena

problemy porusza

Dalszym w a ż n y m
jest p r a c a

odbił

zrozumiałą,

zresztą

archeologiczne,

opisy

autor

obszerne,

spotkała się z niemal powszechnym uznaniem. P o n i e w a ż , jak
wpływ

Be-

(1919),

zainteresowaniem.
ważnym

«Die Religion der

dróżników

znajomości

wśród

z samego t y t u ł u , o c e n ą

dzieje

Zauberformetn

i w y t y c z n y m dla

rosyjskich

spotikalo

russische

Verre.nkumgssegen»

gruntownej

świat

niestety p r z e r w a n e
wynika

«Uber

und

bliskim autorowi

sowań

praca

Mansikki

der

Wreszcie

pracy

z r.

1914

tekst».

dorobku n a u k o w y m

Mansikki

(1923), o w o c ż m u d n y c h

i długo­

l e t n i c h b a d a ń . A u t o r w p i ę k n y s p o s ó b u z u p e ł n i a tu

zbiory i w y n i k i

ba­

d a ń f i ń s k i e g o uczonego p r o f e s o r a A. l\. N i e m i na polu f o l k l o r y s t y k i

po­

r ó w na w c z e j .
W czasie s w y c h n a u k o w y c h p o d r ó ż y
sikka

również

zbieraniem próbek

do R o s j i z a j m o w a ł s i ę

rosyjskiej t w ó r c z o ś c i

ludowej,

Man­
głów­

nie z p ó ł n o c n e j R o s j i . C z e ś ć t y c h z b i o r ó w - o p u b l i k o w a ł n a s t ę p n i e w' p r a c y
«Zago\0'i-\
Praha

P u d o ż s k a go

u ć z d a O l e n e c k o j g u b e r n i i» ( S b o r n i k

192(i). R o s y j s k i e j

senkurskago

uezda»

filologii

(1912),



«Govor

poświęcone

Grjazoveckago

Zainet.ki o govoro N i k o l ' s k a g o u e z d a » (1911). Nie
rosyjska literatura piękna, o czym ś w i a d c z ą
pedii

oraz

chowa)). W

odczyt

«0

osobowości

śmiercią
Z roku

folklor.

na

Zwłaszcza

encyklo­

Antoniego

Mansikka

pierwsza część została

rok

zwracał

mocno

go

Mansikka

coraz

pociągała

dziedzina

więcej

Cze­

nad

dzie­

ukończona

analogie

z

uwagi

czarów

i

tuż

na

folklorem

słowiańskim

Niektóre

rzuciły

fiński

zamawiali.

liczne s t u d i a , u m i e s z c z a n e w p i s m a c h

i «Yiritta ja» o r a z w r o c z n i k u T o w a r z y s t w a K a l e w a l i .
autora

oraz

w r e s z c i e obca

liczne a r t y k u ł y do

światopoglądzie

govorr

(1912)

autora.

Z tego z a k r e s u p o c h o d z ą
przez

«0

uezda»

była mu

o s t a t n i c h l a t a c h swego ż y c i a p r a c o w a ł

jami literatury rosyjskiej, k t ó r y c h
przed

i

Filologicky,

rozprawy:

dużo

«Suonń»
wykryte
nowego

668
ś w i a t ł a na p r o b l e m y f i ń s k i e . S p o ś r ó d p r a c o f i ń s k i m f o l k l o r z e n a
wysuwa
kach,

się

«lnke.rin

liekkulauluista»

1932), n a w i ą z u j ą c a

do

(O

ingermanlandzkich

prastarych

kołysanek

z

czoło

kołysan­

innych

terenów

różnych

nauko­

Fińskiej Akademii

Umie­

etnicznych.
W

kraju pracował

Mansikka

z oddaniem się w

w y c h s t o w a r z y s z e n i a c h , m. i n . b y ł c z ł o n k i e m
jętności,

w

Akademii
z

parę
i

finnische

śmiercią

Fellows

został

wybrany

Communications)),

współpracownikiem

Yołkskunde».

k l ó r c go p o w o ł a ł y
lektyczny

przed

((Folklore

założycieli

fur

lat

pisma

Spośród

redaktorem

serii

ponadto

był

jednym

((MiMeilungen

des

Vereins

obcych

towarzystw

naukowych,

na s w e g o c z ł o n k a , n a l e ż y tu w y m i e n i ć O d d z i a ł

Leningradzkiej

Akademii

Umiejętności,

moskiewskie

dia­

Obśće-

stvo ljuhitelej •antropologii i etnografia, Riusskoe g e o g r a f i ć e s k o ' obScestvo,
A r c h a n g c T s k o e oibscestvo, w r e s z c i e p r a s k i
Przebywając

często

osobiste k o n t a k t y
kola

o

za

naukowe,

naukowych

granicą
lecz

osiągnięciach

S l o v a n s k y tistav.

Mansikka

również
swego

nie

tylko

informował
kraju.

nawiązywał

zainteresowane

Dodajmy

ponadto,

b r a l on u d z i a ł w Z j e ź d z i e W s c h o d n i o e u r o p e j s k i c h H i s t o r y k ó w w
s z a w i e w r . 1927,
h i s t o r i q u e s en

na k t ó r y m w y g ł o s i ł o d c z y t «L'etat aetuel des

7

etudes

Finłandew.

Najlepsze prace
ków

że

War­

Mansikki

pochodzą

z pierwszych

paru

dziesiąt­

jego n a u k o w e j d z i a ł a l n o ś c i . W p ó ź n i e j s z y m okresie z powodu nad­

wyrężonego

zdrowia

tych

prac,

m.

oraz

licznych

in.

nie

był

ogłoszenia

przyczynków

on

w

stanie

drukiem
do

dokończyć

estońskich

historii

literatury.

wielu

rozpoczę­

formułek

zamawia ń

Jeśli

zważymy,

że

k a ż d e takie r o z p o c z ę t e s t u d i u m b y ł o u M a n s i k k i p o p r z e d z o n e d ł u g o t r w a ­
łymi

i żmudnymi

p r a c a m i p r z y g o t o w a w c z y m i , to stanie s i ę j a s n y m ,

p r z e d w c z e s n a ś m i e r ć M a n s i k k i s t a n o w i dla f i ń s k i e j n a u k i
nym

Mansikka

byl c z ł o w i e k i e m ż y w y m , e n e r g i c z n y m , w ż y c i u

cechowało

go

w e s o ł e usposobienie i o p t y m i z m . W

że

wielką stratę.
codzien­

stosunkach

to­

w a r z y s k i c h , od k t ó r y c h b y n a j m n i e j nie s t r o n i ł , b y ł on l u b i a n y dla s w e g o
b e z p o ś r e d n i e g o i szczerego h u m o r u , a jako naukowiec u c h o d z i ł za

zró­

wnoważonego'

i obdarzonego g ł ę b o k ą

do­

tkliwą

nie

stratą

tylko

dla

wiedzą.

uniwersytetu

w

Zgon M a n s i k k i
Helsinkach,

lecz

jest

również

dla s ł o w i a ń s k i e j f o l k l o r y s t y k i , p o n i e w a ż nie ł a t w o b ę d z i e z a p e ł n i ć m i e j ­
sce, o p r ó ż n i o n e p r z e z M a n s i k k e .
Sulo Haltsone.n,

Helsinki.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.