-
extracted text
-
„Etnografia Polska", t. X L I I : 1998, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861
ANDRZEJ WOŹNIAK
Instytut Archeologii i Etnologii P A N , Warszawa
K U L T ŚWIĘTEGO WOJCIECHA WE WSI MAZOWIECKIEJ
X V I I I I PIERWSZEJ POŁOWY X I X W I E K U
N A T L E K U L T U I N N Y C H ŚWIĘTYCH
I . Jedno z najwybitniejszych dzieł polskiej literatury hagiograficznej - Ży
woty świętych Starego i Nowego Zakonu Piotra Skargi po raz pierwszy wyszło
spod prasy w roku 1579 i do przełomu X I X i X X w. doczekało się około
trzydziestu wydań, z tego dziewięciu jeszcze za życia autora (Chrzanowski
1971, s. 261). Czemu przypisać tak ogromny sukces wydawniczy tej pisanej
w pośpiechu, kompilatorskiej książki; sukces, który zaskoczył jej autora?
Niewątpliwie, wobec braku podobnej literatury w języku polskim, istniało na
nią wówczas zapotrzebowanie. Wydaje się jednak przede wszystkim, że to ów
ogromny kaznodziejski dar przekonywania i „potęga wymowy", które zyskały
Skardze miano „tyrana dusz ludzkich", nie zawiodły go również, gdy przyszło
mu sięgnąć po pióro (Chrzanowski 1971, s. 256).
Mieszkańcy Mazowsza, z którego Skarga pochodził - urodził się bowiem
w 1536 r. w Grójcu, „sześć mil od Warszawy", chełpili się, że jest ono twierdzą
katolicyzmu. Również w opinii nuncjusza papieskiego Fulwiusza Ruggieriego,
Mazowsze było wówczas „tak katolickie, jak same Włochy". O prawowierności Mazurów i ich gorliwości religijnej krążyły po Polsce opowieści, zaś Ulrich
Werdum pokpiwał, że tak ściśle przestrzegają postów, iż za mniejszy grzech
uważają zamordowanie łamiącego post, niż się na to godzić (Gieysztorowa,
Zahorski, Łukasiewicz 1968, s. 94).
Mimo, że Mazowsze w niewielkim stopniu dotknęła fala reformacji, sto
sunkowo wcześnie osiadł tu najbardziej aktywny w walce z jej wpływami
zakon jezuitów. Już od lat 60-ych X V I w. mieli oni siedzibę w Pułtusku,
w X V I I w. założyli swe domy i kolegia w Łomży, Płocku, Rawie, Warszawie.
Oprócz jezuitów działało na Mazowszu wiele innych, zarówno dawnych, jak
i nowych zakonów, takich jak dominikanie, bernardyni, bonifratrzy, refor
maci, pijarzy, misjonarze, kapucyni, a z żeńskich m.in. wizytki, sakramentki
(Gieysztorowa, Zahorski, Łukasiewicz 1968, s. 96-98).
Miało też Mazowsze swoich świętych. Na początku X V I I w. odbyła się
beatyfikacja zmarłego kilkadziesiąt lat wcześniej w Rzymie, młodego nowicjusza
jezuickiego, urodzonego pod Przasnyszem Stanisława Kostki. Z Mazowszem
142
ANDRZEJ WOZNIAK
związana była działalność założyciela zakonu marianów Jana Stanisława
Papczyńskiego (1631-1701) i znacznie wcześniej, błogosławionego Władysława
z Gielniowa (1440-1505), patrona Warszawy (Hagiografiapolska, dalej: Hagio
grafia... 1972, s. 192-208, 455-458).
Kult świętych odgrywał w potrydenckiej religijności polskiej istotną i stale
rosnącą rolę. Podlegał jednak daleko idącym przekształceniom i stałej kontroli
ze strony Kościoła, który między innymi przy jego pomocy starał się roz
wiązać jeden z najbardziej palących problemów duszpasterskich epoki: jak
głosić nauki o dogmacie i moralności, zwłaszcza wśród ludu, napotykające na
trudną do pokonania barierę, określaną przez C. Hernasa jako „konflikt
języków" , tak aby jednocześnie nie wchodzić zbyt głęboko w materię Pisma
Świętego i nie ułatwiać przenikania treści niesionych przez reformację.
Przedsięwzięciem mającym stanowić krok w kierunku rozwiązania tego
problemu był zrodzony w środowisku polskich jezuitów projekt stworzenia
obszernego dzieła w języku polskim zawierającego żywoty świętych . Po uzys
kaniu zgody zwierzchności zakonnej przygotowanie tego dzieła zlecono
ks. Piotrowi Skardze. Skarga podejmował się tej pracy początkowo niezbyt
chętnie i dopiero w trakcie pisania zaczął doceniać jej znaczenie dla kształ
towania świadomości religijnej społeczeństwa, zwłaszcza zaś „ludzi pospoli
tych", do których swoje dzieło adresował. Książka powstawała rekordowo
szybko, jej pisanie zajęło autorowi niepełny rok i pierwsze wydanie Żywotów
świętych ukazało się w Krakowie jesienią 1579r. (Tazbir 1983, s. 84-85). We
wstępie do Żywotów... Skarga pisał, że pragnie zająć czytelnika tak, „aby do
Biblijej nie tęsknił, w której z trudnością tajemnic Boskich odrazić się albo
źle czytając zarazić się można" (tamże, s. 85).
1
2
Sukces wydawniczy Żywotów... przeszedł najśmielsze oczekiwania zarówno
inspiratorów ich wydania, jak i autora. Do połowy XVTI w. dzieło to, uzupeł
nione i poprawione jeszcze za życia autora, było regularnie wznawiane i do
piero w drugiej połowie stulecia wyparła je na pewien czas literatura hagiograficzna nowego typu, lepiej dostosowana do gustów ówczesnego czy
telnika. Jednakże przynajmniej przez kilka dziesięcioleci były Żywoty świętych
ulubioną lekturą zarówno mężczyzn, jak i kobiet, od królowych poczynając,
na szlachciankach i mieszczankach kończąc. Pośrednio, poprzez kazania, tra
fiały prawdopodobnie i do ludności wiejskiej.
Zawarta w Żywotach
„ ż y w a n a sercach, a nie na czernidle ewangelia" miała - jak pisał
Skarga w przedmowie - stworzyć w z ó r p o s t ę p o w a n i a dla ludzi k a ż d e g o stanu i wieku... Z a r ó w n o
najbiedniejszy chłop, jak książę, mogli tu znaleźć receptę na w ł a s n ą drogę do d o s k o n a ł o ś c i ,
przepisy uwzględniające ich możliwości oraz sytuację stanową [...].
1
C z e s ł a w Hernas (1965, 1.1, s. 101) zwraca u w a g ę n a trudności, n a jakie d u c h o w i e ń s t w o
n a p o t y k a ł o w przekazywaniu najbardziej podstawowych zasad dogmatyki i etyki w ś r o d o w i s k u
wiejskim i m a ł o m i a s t e c z k o w y m , „gdzie trafiały one na n i e p o d a t n ą glebę", przede wszystkim
z powodu nieprzekładalności na język ludowy większości abstrakcyjnych pojęć.
2
Żywoty
świętych
ku narodowym.
były pierwszym w Europie tak obszernym dziełem hagiograficznym w języ
K U L T ŚW. W O J C I E C H A W E WSI M A Z O W I E C K I E J
143
Dopiero w n a s t ę p n y m stuleciu rozkwitnie w Polsce literatura hagiograficzna, ukazująca
stanowe wzory świętości dla c h ł o p ó w (św. Izydor), szlachty (podkomorzy Andrzej Bobola) czy
m ł o d z i e ż y szkolnej (święty Stanisław Kostka). Z a c z a s ó w Skargi przede wszystkim w
Żywotach
szukano odpowiedzi, j a k ż y ć w swoim stanie bez porzucania jego o b o w i ą z k ó w i zrzekania się
przywilejów, ale mimo to z perspektywą na zbawienie czy nawet - świętość. Były to w i ę c wielkie
zwierciadła w z o r ó w obyczajowych, gdzie ludzie mieliby znajdować „życia swego prostowanie
i nauki z p r z y k ł a d ó w r ó w n y c h sobie s t a n ó w " (Tazbir 1983, s. 97-98).
Problemu, który C. Hernas określa jako „konflikt języków" w dialogu
duszpasterza z chłopem, nie rozwiązał wiek X V I I , ani stulecie następne,
zwłaszcza w jego warstwie dogmatycznej. Jednakże szerokie upowszechnienie
w wieku X V I I literatury hagiograficznej w języku polskim niewątpliwie znacz
nie ułatwiało Kościołowi przekazywanie różnym stanom odpowiednich dla
każdego z nich wzorów obyczajowych.
W okresie potrydenckim kult świętych, podobnie jak i inne dziedziny życia
religijnego, ulegał znacznym przekształceniom. Ostrożniej traktowano wszel
kie przejawy cudowności nie zatwierdzone przez Kościół; nakazywano więc
np. komisyjne sprawdzanie autentyczności relikwii, usuwano kulty świętych,
których nie było w brewiarzu rzymskim (Górski 1986, s. 206). Mimo to,
w wieku X V I I zainteresowanie świętością rosło, kult świętych rozszerzał się.
F. Konieczny w swojej książce Święci w dziejach narodu polskiego nazwał
to stulecie „nowym okresem świętych" (Konieczny b.d.w., s. 369-389). To ono
właśnie w poważnej mierze ukształtowało podstawowe cechy religijności pol
skiej, a szczególne piętno wycisnęło na religijności ludowej.
I I . Kultura mazowieckiej wsi przeduwłaszczeniowej wykazywała sporo istot
nych cech, różniących ją od kultury ludowej innych wielkich regionów historyczno-etnograficznych (Woźniak 1987). Pewne specyficzne cechy wsi mazowieckiej
tego okresu zauważyć można również w sferze kultury religijnej (Woźniak
1997, s. 19-37). Tak właśnie rzecz się miała np. z interesującym nas kultem
świętych, w którym oprócz zjawisk i tendencji o szerszym zasięgu, występowało
także nieco lokalnej specyfiki.
Święci byli patronami grup lokalnych, miast, krajów, zrzeszeń i korporacji
zawodowych, zakonów, cechów, profesji i stanów. Byli też święci, do których
zwracano się w specjalnych przypadkach: chorób zakaźnych - „moru", padacz
ki, bólu zębów, gardła, oczu, wrzodów. Był patron chroniący od ognia, przed
złodziejami, opiekun dobrej sławy, itp. Kulty różnych świętych szerzyły po
szczególne zakony. Tak więc np. bernardyni szerzyli nabożeństwo do św. Anny,
jezuici do św. Ignacego i bł. Stanisława Kostki, pijarzy do św. Józefa Kalasantego, franciszkanie do św. Antoniego. Święci niegdyś bardzo popularni, z cza
sem ulegali zapomnieniu, a ich miejsce zajmowali inni, zwłaszcza świeżo
kanonizowani. Zakony propagowały kult świętych m.in. popierając bractwa
kościelne, odgrywające poważną rolę w szerzeniu i utrwalaniu kultu okreś
lonych osób. Dominikanie opiekowali się bractwem różańcowym, karmelici
szkaplerzowym, bernardyni bractwem św. Anny, franciszkanie bractwem Męki
Pańskiej (Bystroń 1976, s. 303-307).
144
ANDRZEJ WOZNIAK
Trzy pierwsze z wymienionych bractw należały w X V I I I w. do najpopu
larniejszych na Mazowszu. Niektóre jego regiony jednak miały swoją spe
cyfikę: występowały tam bractwa nie cieszące się gdzie indziej popularnością.
Tak np. było z bractwem Św. Rocha mającym za zadanie opiekę nad zakaźnie
chorymi. Bractwo to, o dość dawnej metryce, zachowało pewną popularność
w zachodniej części Mazowsza (m.in. w łowickiem), podczas gdy w diecezji
płockiej nie było znane (Woźniak 1995, s. 5). Głównym celem bractw dewocyjnych przy kościołach parafialnych było ożywianie i rozbudzanie życia
religijnego oraz podnoszenie poziomu moralnego parafian. „Tych wszyst
kich bractw Tarczą, Obroną i Opieką jest niebo, a celem sam Pan Bóg"
- jak napisał w księdze bractewnej parafii bolimowskiej jeden z tamtejszych
duchownych (tamże, s. 7-8).
W drugiej połowie X V I I I w. w diecezji płockiej istniało około 340 parafii
i ich filii. Według obliczeń J. Flagi, w sumie były tam 292 bractwa dewocyjne
i 100 konfraterni miłosierdzia stosunkowo niedawno powstałych i o nieco
innym niż dawne bractwa charakterze (Flaga 1976, s. 38). Na tak dokładne
obliczenia źródła pozwalają tylko w przypadku diecezji płockiej. Możemy się
jedynie domyślać, na podstawie bardzo fragmentarycznych danych, że sytuacja
w tej dziedzinie w innych rejonach Mazowsza była zbliżona lub podobna. Lista
bractw dewocyjnych diecezji płockiej zestawiona przez J. Flagę obejmuje 22
ich rodzaje. Na pierwszym miejscu znajdują się bractwa różańcowe, których
było tu 91, na drugim św. Anny (37), na trzecim szkaplerzne (21), a dalej
w kolejności: Najświętszej Trójcy (10), Opatrzności Bożej (6), św. Barbary (4),
Pocieszenia N M P (3), św. Antoniego Padewskiego (2), literackie (2), Niepokala
nego Poczęcia N M P (2), 5 Ran Chrystusa (2), Serca Jezusa (2), Aniołów
Stróżów (1)-podobnie jak i wszystkie pozostałe: św. Izydora, św. Jana
Nepomucena, św. Józefa, kapłańskie, M B Bolesnej, św. Michała Archanioła,
Najświętszego Sakramentu, N M P Łaskawej, Ukrzyżowania Pana Jezusa. Spe
cyfiką wyróżniającą diecezję była, zdaniem autora, stosunkowo wysoka liczba
bractw Opatrzności Bożej, być może związana z działalnością jezuitów, którzy
to bractwo propagowali (Flaga 1976, s. 39-40).
Materiały z wizytacji diecezjalnych stanowią najcenniejsze źródło do badań
nad życiem religijnym przeduwłaszczeniowej wsi mazowieckiej. Z nich po
chodzi większość wiadomości o działalności bractw kościelnych w diecezji
płockiej, z nich też możemy się dowiedzieć, kult których świętych Kościół
najbardziej propagował. Tak np. w diecezji płockiej, a jak pozwalają stwier
dzić inne źródła, także na całym Mazowszu, w drugiej połowie X V I I I w.
najczęściej spotyka się świątynie pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny
(z różnymi oczywiście odmianami: Wniebowzięcia, Nawiedzenia, itp.). W dal
szej kolejności, do najczęściej spotykanych w diecezji płockiej należały koś
cioły pod wezwaniem św. Trójcy, św. Jana Chrzciciela, św. Stanisława biskupa
i męczennika, św. Anny, św. Wawrzyńca. Poza tą diecezją do najpopularniej
szych mazowieckich patronów kościołów prócz Najświętszej Maryi Panny
należała św. Anna, święci apostołowie Piotr i Paweł, a także (podobnie jak
K U L T ŚW. W O J C I E C H A W E W S I M A Z O W I E C K I E J
145
w diecezji płockiej) św. Jan Chrzciciel i św. Trójca. Do patronów często spoty
kanych na całym Mazowszu należeli też św. Wojciech biskup i męczennik,
św. Bartłomiej, św. Mikołaj. Stosunkowo liczne były kościoły pod wezwaniem
Przemienienia Pańskiego. Nie należały na Mazowszu do rzadkich (ale przede
wszystkim poza diecezją płocką) kościoły, których patronem był św. Roch.
Wśród kościołów mazowieckich X V I I I i pierwszej połowy X I X w. nie
udało się znaleźć żadnego, którego patronem byłby św. Izydor, opiekun „ora
czy" - chłopów. Bywał on natomiast niekiedy (choć nieczęsto) patronem
ołtarzy. T u jednak sprawa przedstawia się nieco inaczej niż z patronami
i wezwaniami kościołów. Najczęściej powtarzają się wprawdzie ołtarze po
święcone Najświętszej Maryi Pannie, ale następnymi w kolejności patronami
są: św. Anna - „babka Chrystusowa" i św. Antoni Padewski. Stosunkowo
często, zwłaszcza w diecezji płockiej, patronem ołtarza bywał św. Wojciech.
Dość popularnymi patronami ołtarzy w diecezji płockiej byli też św. Rozalia
i św. Roch, ten drugi jednak znacznie większą popularnością cieszył się na
Mazowszu poza tą diecezją {Materiały... 1981-1996, t. I - V I I I , Zaleski 1988).
Najczęściej powtarzające się imiona patronów mazowieckich kościołów
i ołtarzy należały jednocześnie na przełomie X V I I I i X I X w. do najpopular
niejszych na Mazowszu imion chłopskich. Wśród najczęściej spotykanych
imion męskich wymienić należy następujące: Jan, Wojciech, Stanisław, Józef,
Jakub, Wawrzyniec. Wśród imion kobiecych niewątpliwie najpowszechniej
powtarzającym się w różnych rejonach Mazowsza była Marianna, do często
spotykanych należały też: Franciszka, Anna, Katarzyna .
Doniosłą rolę w życiu religijnym wsi przeduwłaszczeniowej odgrywały
pielgrzymki i odpusty. Były wprawdzie przede wszystkim wydarzeniami religij
nymi, ale ich świecki wymiar był również bardzo istotny. Pozwalały zwiedzać
nieznane okolice, zobaczyć bliższe i dalsze miasta, dawały okazję do spotkań
z ciekawymi ludźmi, do zaopatrywania się w różnego rodzaju dewocjonalia
- różańce, szkaplerze, obrazy świętych, krzyżówki, figurki zdobiące później
wiejskie izby oraz przypominające i utrwalające zasłyszane w czasie piel
grzymki treści. Dla ówczesnej wsi pielgrzymki i odpusty były jedyną okazją
„wyjścia poza ciasny krąg codziennych zajęć i kłopotów" (Chodzidło 1969,
s. 125-126). W X V I I I i pierwszej połowie X I X w. istniało na Mazowszu, około
200 sanktuariów i miejsc odpustowych o zasięgu wykraczającym poza granicę
parafii. Szczególnie liczne były w diecezji płockiej. Ogromna ich większość,
podobnie zresztą jak w całej Polsce, to ośrodki kultu maryjnego (ponad 75%).
Dość liczne były miejsca kultu osób Trójcy Świętej oraz niektórych świętych,
3
3
N a podstawie materiałów z Archiwum G ł ó w n e g o A k t Dawnych ( A G A D ) i Archiwum
Diecezjalnego w P ł o c k u ( A D P ) ; A G A D , A r c h . G o s p . Prymasa Poniatowskiego 92; Nieborowskie
A r c h . G o s p . c z . I I I , sygn.131; Archiwum z M a ł e j Wsi I A/37; A D P sygn. 86, В 177, 1297.
Materiały te, p o c h o d z ą c e z różnych r e g i o n ó w Mazowsza, zawierały w sumie kilkaset imion. D u ż ą
p o p u l a r n o ś ć imienia Józef przypisać należy szerokiemu upowszechnieniu w środowisku wiejskim,
zwłaszcza od drugiej p o ł o w y X V I w., kultu św. Józefa. Ołtarze p o ś w i ę c o n e temu świętemu nale
żały w k o ś c i o ł a c h Mazowsza, szczególnie diecezji płockiej, do częściej spotykanych.
146
A N D R Z E J WOŹNIAK
zwłaszcza zaś św. Anny, św. Rocha i św. Antoniego*. Mazowieckie ośrodki
kultowe miały różną skalę oddziaływania. Przynajmniej niektóre z nich posia
dały charakter ponadregionalny i przyciągały pątników z dość odległych
niekiedy okolic. Inne cieszyły się sławą „miejsc świętych" w skali ziemi czy
powiatu, ale były też takie, których znaczenie niewiele wykraczało poza grani
ce parafii, lub też których dawna sława ulegała już zapomnieniu.
W X V I I I i na początku X I X w. najbardziej znanym miejscem pielgrzymek
na Mazowszu był Sierpc w województwie płockim, z klasztorem benedyktynek
i słynącą cudami figurą Matki Bożej w głównym ołtarzu przyklasztornego
kościoła pod wezwaniem N M Panny. F . M . Sobieszczański opisując Sierpc
w Encyklopedii Powszechnej Orgelbranda w latach 60-ych X I X w. stwierdza,
że kościół Najświętszej Maryi Panny w tym mieście wystawiony w r. 1483 „po
objawieniu się cudownego obrazu Bogarodzicy [...], pod względem łaski,
pierwsze, jak mówią, po częstochowskim zajmuje miejsce" (Sobieszczański
1866, s. 442). W X V I I i X V I I I w. ośrodkiem kultu Matki Boskiej nie mniej,
a w pewnym okresie może nawet bardziej niż Sierpc, cudami słynącym było
miasteczko Czerwińsk w pow. wyszogrodzkim. Nazywano je nawet podobno
niegdyś „Jasną Górą Czerwińską" (Gawarecki 1846, s. 220). Od końca
X V I I w. cudownym obrazem Świętej Rodziny i odpustami słynęła wieś Mied
niewice nad Suchą Strugą, między Wiskitkami a Bolimowem. Obraz, za
którego przyczyną zasłynęły Miedniewice, kupiony został w 1674 r. na odpuś
cie w Studziannie przez Jakuba Trojańczyka, gospodarza z Miedniewic. Za
wiesił on drzeworyt, wzorowany na obrazie ze Studzianny, w stodole na sosze.
Obraz zaczął objawiać cudowne właściwości, które przyciągały do wsi wier
nych z całej okolicy. W X V I I I w. na miejscu stodoły Trojańczyka powstał
kościół i klasztor ufundowany przez kolejnych właścicieli Miedniewic. Od
końca X V I I w. do dziś obraz otaczany jest czcią wiernych z bliższych i dal
szych okolic (Cabanowski 1996, s. 98).
Jedno z najliczniej przez mazowieckich pątników odwiedzanych sanktua
riów - Skępe, w czasach przedrozbiorowych znajdowało się poza granicami
tzw. „starego" Mazowsza, choć jak całą Ziemię Dobrzyńską, łączyły je z tym
regionem, a zwłaszcza z województwem płockim, liczne i dawne związki.
Dopiero w 1815 r. wraz ze znaczną częścią Ziemi Dobrzyńskiej (późniejszy
obwód lipnowski) włączono je do powiększonego województwa płockiego. Do
sanktuarium w Skępem, niegdyś klasztoru bernardynów ze słynącą cudami
statuą M a t k i Boskiej, z dawna ciągnęły pielgrzymki nie tylko z niedalekich
Kurpiów, ale i z całego Mazowsza. W latach 70-ych ubiegłego stulecia tak
pisał o Skępem Oskar Kolberg: „Jak do Częstochowy, ciągną tysiące poboż
nych z całego kraju. W Skępem ujrzałeś dawniej i bure kurtki Kurpiów
od Ostrołęki, długie bez rękawów sukmany Kujawian i siwe kapoty Mazurów
zza Płocka; wielu z Ziemi Chełmińskiej, Michałowskiej i dalekiej Warmii".
4
Obliczenia własne na podstawie materiałów z katalogu encyklopedycznego ks. Zaleskiego
Sanktuaria polskie... (1988).
147
K U L T ŚW. W O J C I E C H A W E W S I M A Z O W I E C K I E J
Po kasacji zakonów, gdy w Skępem zabrakło spowiedników, pisał dalej
Kolberg, „lud zaczyna się garnąć do Obór" również w Ziemi Dobrzyńskiej
(DWOK 1964, t. 27, s. 375).
W okolicach Raciąża i Mławy od końca X V I I I w. sławą miejsca cudow
nego cieszył się kościół parafialny w Koziebrodach z obrazem Matki Boskiej
głośnym licznymi łaskami. O Koziebrodach pisał dość obszernie, powołując
się na Gawareckiego, Oskar Kolberg: „Na uroczystość Matki Boskiej pobożni
nie tylko z okolic przyległych, lecz o mil kilkanaście, a nawet często i z Prus
licznie zgromadzają się, szczególniej na Wniebowzięcie i Narodzenie N . Panny
oraz na Zesłanie Ducha św. (Zielone Święta), przychodzą na odpusty kompanije ludu z parafii pobliskich z pasterzami swemi na czele" (DWOK 1964,
t. 27, s. 381-382).
Od początku X V I I w. popularnymi miejscami pielgrzymek w Polsce stały
się kalwarie, odtwarzające drogę krzyżową Chrystusa w Jerozolimie. Fun
datorami kalwarii byli najczęściej magnaci i wyżsi przedstawiciele hierarchii
kościelnej. Do najbardziej znanych w Rzeczypospolitej należały: Kalwaria
Zebrzydowska, ufundowana w 1602 г., Pakość nad Notecią (1628), Kalwaria
Żmudzka (1639), Kalwaria Pacławska (1668) i Góra Kalwaria na Mazowszu
(1670), wokół której, podobnie jak i w paru innych przypadkach, powstało
miasteczko . Oprócz Góry Kalwarii w ziemi czerskiej, była na Mazowszu
jeszcze jedna kalwaria, znacznie mniej znana, ufundowana w 1731 r. w pod
warszawskim Ujazdowie (Jackowski 1995, s. 20-21; Zaleski 1988, s. 454) .
Żuromin, od 1767 r. miasteczko szlacheckie w ziemi zawkrzeńskiej, powiecie
szreńskim, podobnie jak Góra Kalwaria, swój „miejski" awans zawdzięcza
powstałemu tam w pierwszej połowie X V I I I w. sanktuarium Matki Boskiej.
Historia tego sanktuarium przypomina, przynajmniej w początkowej swojej
fazie to, co wydarzyło się kilkadziesiąt lat wcześniej w Miedniewicach: cudowne
wydarzenia związane z obrazem Matki Boskiej znajdującym się w domu
gospodarza z Żuromina, dały początek znanemu nie tylko w okolicy ośrodkowi
kultu Najświętszej Maryi Panny oraz kościołowi i klasztorowi jezuitów, po ich
kasacie przejętemu przez reformatów (Gawarecki 1847, s. 193-209, 297-308).
Największe sanktuaria, związane przeważnie z klasztorami, stosowały róż
ne, niekiedy bardzo sugestywne środki, które miały za zadanie utrwalać w pa
mięci pątników treści związane z odwiedzanym miejscem świętym i kultem,
któremu było poświęcone. W Czerwińsku пр., jak pisał W . H . Gawarecki,
„księża kanonicy [...] mieli na blasze z miedzi wielkości arkusza papieru
wyryty obraz Najświętszej Panny M A R Y I [...], którego odbite ryciny od
wiedzającym to miejsce dawali. Rycina ta [...] poniżej obrazu widok kościoła
5
6
5
W roku powstania K a l w a r i i otrzymało ono prawa miejskie. Takie miasteczka powstające
w o k ó ł miejsc kultowych, o specyficznej zabudowie i układzie urbanistycznym nazywane są w lite
raturze „miasteczkami
6
kalwaryjskimi".
Popularna na Mazowszu, c h o ć przed rozbiorami leżąca poza jego granicami, b y ł a zapom
niana dziś kalwaria w Oborach w Ziemi D o b r z y ń s k i e j . Pisze o niej Kolberg (1964, s. 375).
148
A N D R Z E J WOŹNIAK
z przyległym klasztorem przedstawia [...]" Miedzioryt opatrzony był podpisem
zawierającym krótką historię obrazu i sanktuarium oraz informaqe o cudach
i łaskach, których doznawali odwiedzający sanktuarium pobożni pielgrzymi.
Czerwińscy kanonicy regularni utrzymywali również przy kościele liczną
orkiestrę („muzykę"), która grywała nie tylko podczas większych uroczy
stości, lecz również w czasie codziennych mszy św. (Gawarecki 1846, s. 213,
218-219). „W piątki przy mszy św. na Kalwarii oborskiej - pisał O. Kolberg
- śpiewano przy odgłosie trąb: Jezu Chryste panie miły - w poniedziałki
w kaplicy opatrzności boskiej podczas mszy śpiewanej huczał organ i trąby"
(DWOK 1964, t. 27, s. 375). W Skępem niezapomniane wrażenie, na długo
pozostające w pamięci pątników, wywierał wspaniały wystrój sanktuarium,
obszernie opisany przez Gawareckiego (1846a, s. 291). W wielu znanych
miejscach odpustowych sprzedawano sztychowane lub drzeworytnicze wize
runki patronów miejscowego kościoła. Wydaje się jednak, że nie zawsze były
one wierną repliką lokalnego „cudownego obrazu". Na przełomie X V I I I
i X I X w. kształtuje się bowiem i coraz bardziej upowszechnia specyficzny pod
względem stylistyki drzeworyt ludowy (Grabowski 1970, s. 13n).
Podałem tu kilka przykładów mazowieckich sanktuariów, których sława
w X V I I I i pierwszej połowie X I X w. niejednokrotnie wykraczała poza granice
regionu. Pomijam największe miasta Mazowsza - Warszawę, Płock, Łowicz,
które miały własną specyfikę. W każdym z nich znajdowały się miejsca otacza
ne szczególna czcią, obrazy i figury słynące jako cudowne i „łaskawe", ale ich
związki z kulturą ludową miały nieco inny charakter niż sanktuariów prowin
cjonalnych. Przykładami sanktuariów lokalnych o mniejszej skali, których
zasięg oddziaływania wykraczał jednak poza granice paru parafii mogą być
kościoły w Czerniewicach (dekanat rawski) i Głuchowie (dekanat skierniewic
ki). Od początku lat 30-tych X V I I I w. oba kościoły znane były w Łowickiem
i Rawskiem jako loca sacra. W pierwszym z nich łaskami słynął ołtarz Pana
Jezusa Ukrzyżowanego, w drugim ołtarze - Matki Boskiej i Pana Jezusa
{Zeznania 1977, s. 373-385). Sanktuarium o podobnej skali, ale zlokalizowanym
tuż poza granicami ówczesnej Warszawy, był klasztor i kościół bernardynów
w Czerniakowie. W kościele tym umieszczona pod wielkim ołtarzem szklana
trumna ze zwłokami św. Bonifacego słynęła cudownymi uzdrowieniami w choro
bach oczu. Przybywały tu pielgrzymki nie tylko z sąsiednich wsi, ale i z Warsza
wy, w maju na trzydniówkę świętych Pankracego, Serwacego i Bonifacego,
zwłaszcza zaś na odpust w dniu św. Bonifacego (DWOK 1963, t. 24, s. 18).
Nieco miejsca chciałbym poświęcić również tym lokalnym ośrodkom kul
towym, których oddziaływanie ograniczało się do własnej parafii lub też
niewiele poza nią wykraczało. Niektóre z tych ośrodków już w X V I I I lub na
początku X I X w. utraciły swoje znaczenie i niekiedy tylko wota i echa ludo
wych opowieści przypominały o ich sławnej przeszłości. Inne, tak jak np.
Ujazdowska Kalwaria, zupełnie przestały istnieć.
W kościele parafialnym p.w. św. Jana Chrzciciela we wsi Ciemniewko
w dekanacie nowomiejskim, w latach 70-ych X V I I I w. znajdował się obraz,
149
K U L T ŚW. W O J C I E C H A W E WSI M A Z O W I E C K I E J
o którym w protokóle wizytacyjnym z tego okresu napisano: obraz „jeden
Najśw. Maryi Panny, Bractwa Szkaplerza Św., łaskami słynie jako parafia
doznawała, lecz żadnego konkursu ludu nie masz tak jak po inszych miejscach
prócz tylko z parafii. Od kogo od zwierzchności uznany nie masz pisma na t o "
(Materiały... 1985, t. 4, s. 159). We wsi Uniecku (dekanat raciążski), w drugiej
połowie X V I I I w., w kościele p.w. św. Jakuba Większego Apostoła, w wielkim
ołtarzu był obraz „Matki Boskiej cudami od roku 1688 słynący, których wiele
doznawało; te cuda nie są urzędownie roztrząśnione, zaświadczają tylko
0 nich pisma Imć ks. Tomasza Jana Grzybowskiego, dziekana raciążskiego,
plebana ówczas unieckiego, ręką jego i innych ludzi zacnego urodzenia
podpisane". Obraz otaczały wota, cuda poświadczały również odnotowane
w protokole wizytacyjnym zeznania (Materiały... 1989, t. 5, s. 249, 265-266).
Wielkimi łaskami słynął w końcu X V I I I w. obraz Królowej Nieba i Ziemi
N . Maryi Panny w kościele czy raczej publicznej kaplicy p.w. Najświętszej
Maryi Panny we wsi Sokołowo w dekanacie wyszkowskim (Materiały... 1991,
t. 6, s. 226-228). W parafii Szelków (dekanat makowski) w drugiej połowie
X V I I I w. oprócz kościoła parafialnego była jeszcze „od dawna na puszczy"
pustelnia, w której mieszkał „pustelnik imieniem Kacper". Przy pustelni znaj
dowała się kaplica p.w. św. Rozalii i dom dla pątników. Msze w kaplicy
odprawiano tylko raz w roku - przy okazji odpustu w dniu św. Rozalii
(Materiały... 1991, t. 6, s. 75). Pustelnia znana była nie tylko w parafii - czci
ciele św. Rozalii docierali tu z daleka. W późniejszym okresie stała się dość
znanym ośrodkiem pątniczym. Cudowny wizerunek Matki Boskiej posiadał
również kościół p.w. N M P i św. Wojciecha w Raciążu. W drugiej połowie
X V I I I w. tamtejszy proboszcz pisał jednak, że choć „dawne pisma [...] i wizyty
wspominają, iż tam Matka Boska przyczyną swoją wielom łask udzielała", to
ponieważ kościół się palił, nie wie czy obraz jest ten sam, a urzędowych
poświadczeń jego cudowności brak (Materiały... 1989, t. 5, s. 206) .
7
I I I . Wśród około 200 sanktuariów działających na Mazowszu w X V I I I
1 pierwszej połowie X I X w. nie było miejsc kultowych poświęconych św. Woj
ciechowi. Nawet tam, gdzie jedynym patronem kościoła bywał św. Wojciech,
sanktuarium stanowiło zazwyczaj ośrodek kultu Matki Boskiej. Tak było np.
1
K o ś c i o ł ó w z wizerunkami świętych, co do c u d o w n o ś c i których tamtejsi plebani nie mieli
p e w n o ś c i , b y ł o w ó w c z a s na Mazowszu więcej. W e wsi Pustelnik (dekanat
stanisławowski)
w kaplicy p.w. św. Katarzyny Panny i Męczenniczki, w latach 70-ych X V I I I w. znajdował się
obraz św. Katarzyny, k t ó r e m u „przyznawają, że jest łaskawy, lecz prawnie przez nikogo nie jest
uznawany" (Materiały...
1996, t. 8, s. 190-191). Podobnie we wsi Duczymin (dekanat janowski),
gdzie, jak odnotowano podczas wizytacji w drugiej p o ł o w i e X V I I I w., w wielkim ołtarzu była
„statua wyrażająca N M P , przy której z d a w n o ś c i lat ludzie łaski doznawali, n a co dowodu nie
masz ani kiedy były, jedynie in vulgo pro tali tradetur (Materiały...,
1995, t. 7, s. 206). Proboszcz
k o ś c i o ł a św. Trójcy we wsi Zawady w dekanacie makowskim pisze w p r o t o k ó l e , że „ o b r a z
św. Trójcy n a tabulaturze drewnianej, piękny [...] b y ł przedtem cudowny, jako świadczą dokumen
ty" (Materiały...
1991, t. 6, s. 90).
150
ANDRZEJ WOZNIAK
w Lewiczynie kolo Grójca, gdzie w XVII-wiecznym kościele św. Wojciecha
znajduje się obraz Matki Boskiej Lewiczyńskiej od 1684 r. uznawany za cu
downy i od X V I I w. stanowiący cel pielgrzymek, przybywających również
z innych regionów. Także w Białej Rawskiej i w Makowie koło Skierniewic
kościoły pod wezwaniem św. Wojciecha od dawna były ośrodkami kultu ma
ryjnego. Taki ośrodek stanowił też w X V 1 I - X V I I I w. kościół Matki Boskiej
Łaskawej i św. Wojciecha w Łowiczu. Nieco wcześniej wspomniałem już o roz
terkach proboszcza z Raciąża związanych z cudownym niegdyś obrazem
Matki Bożej w tamtejszym kościele parafialnym p.w. Najświętszej Maryi
Panny i św. Wojciecha.
W interesującym nas okresie na Mazowszu w granicach z pierwszej połowy
X I X w., a więc nieco szerszych niż w poprzednim stuleciu, istniało ponad
30 kościołów, których patronem lub rzadziej współpatronem był św. Woj
ciech. Ponad połowa z nich znajdowała się na terenie diecezji płockiej. Więk
szość mazowieckich kościołów pod patronatem św. Wojciecha erygowana
została jeszcze w średniowieczu; około 25% w X V I w., pozostałe w X V I I
i X V I I I w . Ze starożytnej najczęściej metryki kościołów pod tym wezwa
niem zdawał sobie sprawę już W.H. Gawarecki, historyk Mazowsza, pisząc:
„Uważać potrzeba kościoły w Polsce za najdawniejsze, które pod tytułem
Ś. Wojciecha, apostoła Prus założone były. Prawda ta nie potrzebuje do
wodów bliższych, albowiem jest niezaprzeczona, gdyż wkrótce po śmierci
Ś. Wojciecha [...], dla uczczenia pamięci jego czynów chwalebnych i gorliwości
8
0 rozszerzenie wiary świętej, pod imieniem jego, kościoły w Polsce zakładano
1 budowano" (Gawarecki 1846, t. 10, s. 23).
Mazowieckie kościoły noszące imię św. Wojciecha były nie tylko dawne,
ale nierzadko także w bardzo złym stanie, czasem wręcz w ruinie. Wśród
najbardziej drastycznych przykładów wymienić można kościół parafialny
w Czerwińsku, którego wiek w protokóle wizytacyjnym z 1775 r. określano na
350 lat. Pozbawiony w tym czasie części dochodów, „w niczym nie reparowa
ny, owszem coraz bardziej osobliwie w dachu rujnuje się, że podczas deszczu
trudno nabożeństwa odprawiać" (Materiały... 1982, t. 2, s. 121, 128). Popada
jący coraz bardziej w ruinę kościół w 1778 r. rozebrano. We wsi Bońkowo,
w parafii Dąbrowa (dek. mławski) „od lat dwuchset (tj. od drugiej połowy
X V I w. - A.W.) znajdowała się [...] prebenda, czyli kaplica pod tytułem
św. Wojciecha o pół mili od kościoła fundowana". Kaplica miała swojego
księdza z odpowiednim uposażeniem, po pewnym czasie jednak „dla przy
czyn [...] fundatora", została pozbawiona tego uposażenia i zaczęła popadać
w ruinę, ołtarz św. Wojciecha zaś przeniesiono, jak zeznawali najstarsi miesz
kańcy wsi, do kościoła parafialnego. W kościele tym, p.w. św. Stanisława
biskupa i męczennika, patrona Królestwa Polskiego, w czasie sporządzania
protokółu wizytacyjnego (1776 г.), ołtarza św. Wojciecha jednak już nie było
8
Najstarsza z mazowieckich świątyń p.w. św. Wojciecha, nie istniejąca j u ż kaplica zamkowa
w P ł o c k u p o w s t a ł a na p o c z ą t k u X I w. (ok. 1015 г.).
K U L T ŚW. W O J C I E C H A W E W S I M A Z O W I E C K I E J
151
(Materiały... 1984, t. 3, s. 25-26). Różnego rodzaju napraw wymagał niewielki,
ubogi kościółek parafialny „pod tytułem św. Wojciecha, Biskupa i Męczennika"
we wsi Malużyno w dekanacie płońskim (Materiały... 1989, t. 5, s. 50-52).
Dotychczas wydane wizytacje generalne parafii diecezji płockiej zawierają
łącznie kilkanaście opisów kościołów i kaplic, których patronem lub współpatronem był św. Wojciech. O kilku z nich, znajdujących się w najbardziej
opłakanym stanie, już pisałem. Lepiej przedstawiała się sytuacja pozostałych
opisywanych w protokółach wizytacyjnych kościołów .
Bardzo niewiele wiemy o obchodach uroczystości ku czci św. Wojciecha.
Nawet wizytacje kościołów jego imienia zawierają bardzo skąpe informacje na
ten temat. Plebani najczęściej podają jedynie, że „fest" (uroczystość) ku czci
patrona kościoła odbywa się 23 kwietnia. Przeważnie dowiadujemy się rów
nież, że uroczystości tej nie towarzyszą żadne nieprzyzwoitości,występki i „excessy". Czasami znajdujemy jeszcze dodatkową wiadomość o wystawieniu
Najświętszego Sakramentu w dniu św. Wojciecha, podobnie zresztą jak i w in
ne święta patronalne. Do wyjątków należeli duchowni, którzy tak jak pro
boszcz z Raciąża pisali nieco więcej o tym, co stanowiło świecką oprawę
uroczystości kościelnych. Raciążski pleban z naciskiem podkreśla, że podczas
uroczystości patronalnych „nieprzyzwoitości jako jarmarki nie praktykowały
się, które odrywały ludzi od nabożeństwa i bogomyślności dając im sposób
przedaży i kupiectwa jako też pijaństwa, a stąd i pląsów karczemnych" (Ma
teriały... 1989, t. 5, s. 205).
W Czerwińsku ołtarz św. Wojciecha posiadał przywilej odpustu pozwalają
cego kapłanom świeckim i zakonnym odprawiać msze święte „na wybawienie
dusz z mąk czyśćcowych" (Materiały... 1982, t. 2, s. 123). Najwięcej wia
domości o formach kultu św. Wojciecha podał proboszcz parafii Cygowo-Poświętne. W jego wzniesionym w 1763 r. kościele św. Wojciecha i św. Jana
Chrzciciela, w czasie uroczystości św. Wojciecha dnia 23 kwietnia odbywało
się wystawienie Najświętszego Sakramentu, zaś w porządku nabożeństw
w niedziele i święta czytamy: Hora 7 de mane cantat pars matutini in Dominicis
et festis post officium cantilena de S. Adalberto cantat (Materiały... 1994, t. 8,
s. 124-134). Jedyną wzmianką o drugim święcie ku czci świętego, uroczystości
translacji (przeniesienia relikwii św. Wojciecha), znajdujemy w protokóle wizy
tacyjnym z Raciąża z 1775 r. (Materiały... 1989, t. 5, s. 220).
9
Pojedyncze wzmianki o odpuście w dniu św. Wojciecha znaleźć można także
w opisach kościołów nie noszących jego imienia. W parafii Kurowo koło Sierpca,
w kościele św. Piotra i Pawła wystawienie Najświętszego Sakramentu i procesja,
„zawsze przy zgromadzeniu ludu", odbywały się m.in. w dniu św. Wojciecha
(Materiały... 1984, t. 3, s. 52). Pod Mławą, w małym drewnianym kościółku
św. Wawrzyńca Męczennika, w bocznym ołtarzu znajdował się obraz „Świętego
Wojciecha Biskupa i Męczennika". Kościółek był mocno zniszczony i tylko
9
Dotyczy to zwłaszcza wybudowanego w 1763 r. k o ś c i o ł a św.św. Wojciecha i Jana Chrzciciela
we wsi C y g o w o - P o ś w i ę t n e w dekanacie stanisławowskim (Materiały...
1996, t. 8, s. 124-136).
152
ANDRZEJ WOZNIAK
cztery razy do roku, m.in. właśnie na św. Wojciecha, odbywały się w nim
nabożeństwa i „procesje z krzyżem" (Materiały... 1984, t. 3, s. 69).
W latach 70-ych X V I I I w. w miasteczku Szreńsk, oprócz kościoła parafial
nego „św. Wojciecha arcybiskupa gnieźnieńskiego" i Wszystkich Świętych, były
jeszcze dwie kaplice . Jedna „idąc do zamku [...] pod tytułem św. Stanisława
biskupa krakowskiego", druga zaś „za miasteczkiem [...] pod wioską Przychód,
murowana, jest konsekrowana, ściany ma w okrąg, na szerz i dłuż jest łokci
ośm, prócz murów. Sklepienie ma w okrąg. Ołtarz stary drewniany stolarską
robotą, nie znać malowania. W tym ołtarzu obraz na dłuż półtrzecia łokcia,
malowany na płótnie św. Wojciecha, bardzo zły, podziurawiony. Mensa tego
ołtarza murowana, z gradusem. Portatyla na nim nie masz, na wschód słońca
przestawiony rzeczony ołtarz. Okienko na łokieć wzwyż z żelazną kratą, bez
szkła. Drzwi łokci 5 wąskie, bez zamknięcia. Po ścianach krzyżów consecrationis 12 malowanych. W górze 3 herby malowane, jeden Ogończyk, drugi
Junosza z infułą, trzeci Dołęga z infułą. W murze tej kaplicy ze cmentarza na
wschód jest murowany kamień, jak nazywają polskich kamieni, na którym
z tradycji (pewnej lub niepewnej) św. Wojciech przechodząc do Prus siedział.
Jest podobieństwo na tym kamieniu wyrażony znak, jakby wykowany plac,
sposobny do siedzenia człowiekowi. Ta kaplica jest dachówką przykryta, formy
w karpia łuszczkę, na wierzchu żelazny krzyż, od którego rysa znaczna ciągnie
się przez sklepienie i mur nad tym wmurowanym kamieniem. Cmentarz tylko
obkopany. Te dwie kaplice z powieści ludzkiej przez ś.p. Feliksa Srzeńskiego,
wojewodę płockiego, natenczas dziedzica miasteczka Srzeńska są postawione,
bez żadnego funduszu. W tej kaplicy św. Wojciecha zwykła się odprawiać msza
raz do roku, w dzień św. Wojciecha, w kaplicy zaś św. Stanisława teraz nie
odprawuje się msza, a to dla indultu, który wyszedł" (Materiały... 1984, t. 3,
s. 270-271). Główne obchody dnia św. Wojciecha odbywały się uroczyście , co
protokół wizytacyjny podkreśla, w kościele farnym w Szreńsku. O uroczystoś
ciach tych nie dowiadujemy się jednak niczego bliższego, poza często w takich
okolicznościach powtarzanym stwierdzeniem, że w czasie ich trwania „nie
zwykły się praktykować jakowe excessa" (Materiały... 1984, t. 3, s. 267).
10
11
Mamy podstawy przypuszczać, że Szreńsk, jedno z najstarszych miast na
Mazowszu, wymieniany w dokumencie mogileńskim jako jeden z 19 grodów
mazowieckich, był niegdyś ośrodkiem żywszego kultu św. Wojciecha. K . Pacuski
w Słowniku starożytności słowiańskich wezwanie św. Wojciecha, związane później
ze szreńskim kościołem parafialnym, przypisuje również średniowiecznej kaplicy
grodowej (SSS 1975, t. 5, s. 550-551). Kult św. Wojciecha utrzymywał się tu, jak
wynika z protokółu wizytacji parafii, jeszcze w drugiej połowie X V I I I w., choć
miał już wówczas, jak się wydaje, jedynie charakter lokalny. W późniejszym
1 0
Trzecią kaplicą w Szreńsku, a raczej k o ś c i o ł e m , była prebenda św. Barbary, drewniana,
„ o d w ó c h c h ó r a c h " niedawno, na miejscu starej „wywracającej się zbudowana"
(Materiały...
1984, t. 3, s. 303).
1 1
Określenie takie w opisach o b c h o d ó w dnia św. Wojciecha jest na Mazowszu rzadkością!
K U L T ŚW. W O J C I E C H A W E WSI M A Z O W I E C K I E J
153
okresie jednak kult ten coraz bardziej podupadał; zniknęła nawet kaplica
z „kamieniem św. Wojciecha", na jej miejsce zaś postawiono w pierwszej połowie
X I X w. „figurę Chrystusa Ukrzyżowanego". Nawet kościół parafialny nie
zachował do naszych czasów wezwania św. Wojciecha (obecnie p.w. Niepokala
nego Poczęcia N M P ) i tylko odpust w dniu tego świętego oraz echa krążących
niegdyś legend przypominają dawnego patrona (Zaleski 1988, s. 264). W jednym
z odpustowych druków zachowała się mianowicie opowieść, że kiedy
św. Wojciech głosił kazania w pogańskim jeszcze Szreńsku, żaby tak przeraźliwie
rechotały w okolicznych mokradłach, że nie było słychać jego głosu. Rozgniewa
ło to świętego, który zaklął żaby, żeby zamilkły i podobno „od tej pory
w Szreńsku nie ma żab zupełnie" (Braun 1977, s. 24).
Jak się wydaje, w pierwszej połowie X I X w. na Mazowszu już tylko
w Rypinie w ziemi lipnowskiej odpust św. Wojciecha przyciągał większą liczbę
pątników z dość odległych nawet okolic. Rypin, jeden z najstarszych grodów
ziemi dobrzyńskiej, swój okres świetności przeżywał w średniowieczu. Później
coraz bardziej chylił się ku upadkowi. Pod koniec X V I I I w. był niewielkim
ubogim miasteczkiem. Pod panowaniem pruskim, około 1800 г., miał zaledwie
72 domy i około 250 mieszkańców i dopiero od roku 1815 zaczęło się porządko
wanie i rozwój gospodarczy miasta. Rypin z dawna słynął z jarmarków. Niegdyś
było ich 12, w początkach X I X w. pozostało już tylko 6. Jeden z nich odbywał
się we wtorek po odpuście św. Wojciecha, który świętowano w miejscowym
kościele parafialnym pod wezwaniem św. Trójcy (Sławenko-Sławiński 1856,
t. 30, nr 2, s. 126-132, nr 3, s. 297-298).
Według O. Kolberga, rypiński odpust św. Wojciecha gromadził rzesze ludu
z bliższych i dalszych okolic (DWOK 1964, t. 27, s. 375). Nie wiadomo jednak
czy przypisać to należy wyłącznie czci dla św. Wojciecha, czy też dodatkową
atrakcję stanowił wspomniany wyżej jarmark. W opisach Rypina z ubiegłego
stulecia brak na ogół wiadomości o tym mieście jako miejscu pielgrzymek,
a cytowany wyżej A . Sławenko-Sławiński ledwo o odpuście wspomina, nie
podając o nim żadnych dokładniejszych wiadomości (Sławenko-Sławiński
1856, t. 30, n r 3 , s. 284).
Nasza wiedza o przejawach i formach kultu św. Wojciecha w mazowiec
kich parafiach i kościołach jego imienia jest bardzo uboga i nie wykracza poza
to, co zostało już wcześniej powiedziane o kilku świątyniach pod tym we
zwaniem opisanych w wizytacji diecezji płockiej z drugiej połowy X V I I I w .
12
13
1 4
1 2
Ziemia lipnowska (lipnowskie, późniejszy o b w ó d lipnowski), to część ziemi dobrzyńskiej,
przed rozbiorami leżącej poza granicami Mazowsza, c h o ć historycznie z nim związanej. W 1815 r.
lipnowskie zostało w ł ą c z o n e do rozszerzonego w o j e w ó d z t w a p ł o c k i e g o .
1 3
Ś w . Wojciech nie tylko nie b y ł w s p ó ł p a t r o n e m tego kościoła, lecz nawet żaden z ołtarzy nie
był mu p o ś w i ę c o n y i tylko jeden z kościelnych d z w o n ó w nosił jego imię.
1 4
B y ł y to k o ś c i o ł y i kaplice w miejscowościach B o ń k o w o (par. D ą b r o w a ) , Czerwińsk, D r o
bin, M a l u ż y n , P o ś w i ę t n e - C y g o w o , Raciąż, Stupsk, Szreńsk i Ząmbskie, których patronem lub
w s p ó ł p a t r o n e m b y ł św. Wojciech. O przejawach kultu tego świętego w p o z o s t a ł y c h parafiach
wiemy przeważnie jeszcze mniej.
154
ANDRZEJ WOZNIAK
Nawet w przypadku takich parafii jak Kompina, Szreńsk i Wiązowna, które
doczekały się osobnych opracowań, sprawa nie przedstawia się lepiej. Starej,
erygowanej w X V w. parafii w podłowickiej Kompinie, poświęcił przed czter
dziestu laty obszerną monografię ks. Józef Wieteska, autor jeszcze paru innych
publikacji o podobnej tematyce. Praca ks. Wieteski zawiera sporo interesują
cych wiadomości o życiu religijnym parafii w pierwszej połowie X I X w.,
zwłaszcza zaś o działalności bractw kościelnych. W kompińskiej parafii ist
niały trzy takie bractwa: miłosierdzia, Przemienienia Pańskiego i bractwo
św. Rozalii, które po stuletnim okresie dość ożywionej działalności w końcu
X V I I I w. zaczęło podupadać. Św. Rozalia czczona była jako patronka chro
niąca od chorób i zarazy - „morowego powietrza", a z jej świętem 4 września
łączyło się czterdziestogodzinne nabożeństwo. W X I X w. wiele kobiet w pa
rafii nosiło to imię (Wieteska 1948, s. 173). Ustanowione przez prymasa
M.J. Poniatowskiego w 1786 r. bractwo miłosierdzia istniało w parafii na prze
łomie X V I I I i X I X w., ale nie przejawiało żywszej działalności (Wieteska 1948,
s. 175-176). Bractwo Przemienienia Pańskiego zostało założone w 1832 r. przez
ówczesnego proboszcza z Kompiny, ks. Wojciecha Klonowskiego i znacznie
przyczyniło się do ożywienia życia religijnego w parafii oraz do szerzenia w niej
zasad wstrzemięźliwości i do zwalczania pijaństwa. Jedno z trzech dorocznych
zgromadzeń bractwa odbywało się w dniu św. Wojciecha (Wieteska 1948,
s. 177-186). Uroczystość tę, jak pisze J. Wieteska, wyprawiał proboszcz, zaś
pozostałe odpusty - bractwa (1948, s. 111).
Żadnych wiadomości o kulcie św. Wojciecha w parafii Wiązowna w X V I I I
i pierwszej połowie X I X w. nie zawierają opracowania ks. Józefa Noyszewskiego (1951) i Krzysztofa Oktabińskiego (1997). Marek Piotrowski, autor
niewielkiej monografii Szreńska, nie wspomina nawet, że tamtejszy kościół
parafialny nosił kiedyś wezwanie św. Wojciecha i Wszystkich Świętych; pisze
tylko o kościółku (w X V I I I w. kaplicy) św. Wojciecha za miastem (Piotrowski
1986, s. 17-19).
Naszą wiedzę o miejscu kultu św. Wojciecha w religijności ludowej Mazowsza
w X I X w. niewiele wzbogacają materiały zebrane przez Oskara Kolberga.
Dzień św. Wojciecha był wówczas w meteorologii ludowej, podobnie zresz
tą jak dni związane z imionami wielu innych świętych, jedną z dat kalendarza
rolniczego. Opisując zwyczaje i wierzenia związane z rokiem obrzędowym na
Mazowszu tzw. „Polnym", tj. w zachodniej jego części, należącej do woje
wództw mazowieckiego i rawskiego, pod dniem św. Wojciecha, 23 kwietnia
Kolberg zanotował:
Zdarzają się w ten d z i e ń grzmoty, lecz te są dla gospodarzy p o ż ą d a n e , i jest przysłowie:
1. K i e d y grzmi w święto Wojciecha rośnie rolnikom pociecha.
T e n grzmot często pierwszym n a w i o s n ę bywa, a kiedy takowy wieśniak usłyszy, idzie przed
chatę i tak zwanego k o z ł a przewraca (tj. oparłszy ręce o ziemię, robi skok przez głowę) w mnie
maniu, iż już w tym roku paraliż naruszyć go nie m o ż e .
Ale i dla koni, które w ó w c z a s n a trawę w y c h o d z ą czas to dobry.
2. N a święty Wojciech - kobyli pociech.
K U L T ŚW. W O J C I E C H A W E W S I
MAZOWIECKIEJ
155
Z b o ż e już w ó w c z a s p o d s k o c z y ł o w górę:
3. T a k ą pszenica zwykle urodzajną bywa, która n a święty Wojciech przepiórkę pokrywa.
A w życie skryje się j u ż i wrona. Więc:
4. G d y na Wojciecha - wrony z żyta nie w i d a ć - m o ż e s z resztę karmy - ze stodoły w y d a ć
( D W O K 1963, t. 24, s. 154-155).
Imię św. Wojciecha znalazło się również w paru pastorałkach z okolic
Karczewa, Żelechowa i Łaskarzewa - np. „Świętego Wojciecha - pannom
uciecha", czy w nieco innej wersji: „Wesoła pociecha - pana Wojciecha"
(DWOK, 1963, t. 26, s. 63-67).
IV. W kulturze religijnej Mazowsza X V I I I i pierwszej połowy X I X w. kult
św. Wojciecha należał do najmocniej osadzonych w tradycji, o czym świadczyć
może zarówno znaczna liczba świątyń, przeważnie o średniowiecznej metryce,
pod jego wezwaniem, jak i duża popularność tego imienia, zwłaszcza w środo
wisku wiejskim . Także w dziewiętnastowiecznym folklorze Mazowsza imię
św. Wojciecha utrwaliło się wyraźniej niż imiona wielu innych popularnych
świętych, takich np. jak św. Antoni z Padwy, św. Jan Chrzciciel czy szczegól
nie tu czczona św. Anna. To zakorzenienie imienia Wojciech w mazowieckiej
tradycji znajduje również pewne odzwierciedlenie w toponomastyce regio
nu, choć może nie jest ono tak silne jak w niektórych innych prowincjach.
Ze 137 nazw miejscowości w Polsce wywodzących się od imienia Wojciech,
11 znajduje się na Mazowszu. Jest ich tu zatem mniej niż w Wielkopolsce,
Małopolsce, na Pomorzu czy choćby na Kielecczyźnie .
15
16
Wykorzystane w opracowaniu materiały pozwalają również stwierdzić, że
w interesującym nas okresie kult św. Wojciecha nie należał do szczególnie
propagowanych przez czynniki kościelne czy państwowe tak jak np. kult
św. Stanisława (Kurek 1998, s. 214-216). Wprawdzie oficjalna tytulatura świę
tego pojawiająca się w dokumentach kościelnych: Biskup i Męczennik, Patron
Królestwa Polskiego, łączyła w sobie elementy religijne z politycznymi, ale jak
się wydaje, większych praktycznych konsekwencji dla popularyzacji kultu
św. Wojciecha to nie miało.
W przeszłości, zwłaszcza w okresie kształtowania się kultu św. Wojciecha,
ścisłe współdziałanie obu tych czynników w jego propagowaniu pozwoliło
mu zyskać rangę kultu państwowego. „Od samego początku [...] główną
rolę odgrywały środowiska kościelne, zrazu świeckie, lecz później ze szcze
gólną intensywnością, zwłaszcza w sprawach kultu, środowiska zakonne,
przede wszystkim dominikanie i franciszkanie. Równie zainteresowane kultem
1 5
W ś r ó d ponad 80 r ó ż n y c h imion męskich występujących n a nagrobkach Cmentarza P o w ą z
kowskiego w Warszawie w latach 1790-1850 do najpopularniejszych należały: Józef,
Franciszek,
Jan (niekiedy Jan Nepomucen), Antoni, K a r o l , zaś do grupy stosunkowo często spotykanych:
Ignacy, M i c h a ł , Stanisław, Ludwik, Wojciech i Jakub. D o rzadziej u ż y w a n y c h należały np. Jerzy,
Ksawery, Andrzej, A d a m , Dominik; por. Szenic 1979.
1 6
Por. Słownik
Geograficzny, Warszawa 1893, T . X I I I , s. 738-744.
156
ANDRZEJ WOZNIAK
św. Wojciecha były od samego początku czynniki polityczne. Biskup praski
Wojciech przez sam fakt męczeństwa i złożenia jego relikwii w Gnieźnie
stworzył podstawę do ubiegania się w Rzymie o przekształcenie dotychczaso
wego polskiego biskupstwa misyjnego w organizację metropolitalną i utworze
nie arcybiskupstwa gnieźnieńskiego, które by obejmowało całą Polskę. Już na
początku X I I wieku uznano go za patrona państwa" (Labuda 1997, s. 7). Po
okresie intensywnego rozwoju w pierwszych latach po śmierci św. Wojciecha,
jego kult na pewien czas niemal zamarł, do czego przyczyniło się przede
wszystkim spustoszenie katedry gnieźnieńskiej podczas najazdu Brzetysława
i uwięzienie do Pragi zwłok męczennika wraz z innymi relikwiami. Spu
stoszona katedra nie stanowiła już ośrodka kultowego, zwłaszcza że główny
punkt ciężkości politycznej i kulturalnej państwa polskiego przeniósł się po
roku 1040 wraz z dworem książęcym na południe, do Krakowa, a później
okresowo do Płocka. Dopiero wznowienie polityki północnej za Władysława
Hermana i Bolesława Krzywoustego, a przede wszystkim zagrożenie ze strony
Pomorza i późniejszy podbój tego kraju, stworzyły polityczne przesłanki od
rodzenia kultu św. Wojciecha, misjonarza północnych pogan i patrona me
tropolii gnieźnieńskiej. Pierwszym przejawem tego odrodzenia jest ponowna
konsekracja katedry w Gnieźnie około 1090 г., z czym wiąże się geneza święta
translacji relikwii św. Wojciecha obchodzonego 20 października. Dalsze po
świadczenia przynosi kronika Galla Anonima opowiadająca o cudzie spowo
dowanym przez świętego podczas walk z Pomorzanami. Św. Wojciech przed
stawiony jest tu jako konny wojownik z mieczem w ręku, którego widok
przeraża najeźdźców. Spełnia on tu już rolę patrona narodowego, opiekuna
Kościoła i patrona państwa (Kiersnowski 1997, s. 318).
W świetle tego, co zostało powiedziane łatwo zrozumieć popularność
św. Wojciecha w wiekach średnich, zwłaszcza na Mazowszu, szczególnie nara
żonym na najazdy Pomorzan, Prusów, Jaćwieży, a później Litwy. Zdaje się
ona nie maleć tu nawet wtedy, gdy postać św. Wojciecha przesłania szeroko
upowszechniany od X I I I w. kult drugiego patrona Polski, św. Stanisława. To
właśnie na Mazowszu ma miejsce podjęta w połowie X I I I w. niezbyt udana
zresztą próba wprowadzenia nowego, regionalnego kultu: biskupa płockiego
Wernera, który w 1172r. poniósł męczeńską śmierć z rąk Prusów, nasłanych
przez swego adwersarza, kasztelana wiskiego Bolestę. Ów motyw pruski prze
wija się również w legendzie innego mazowieckiego kandydata na ołtarze,
wojewody Krystyna oraz w jednej z mazowieckich wersji legendy o św. Jacku
Odrowążu. Postać biskupa Wernera „pasterza Mazowsza", łączy w sobie dwa
wzorce osobowe: św. Wojciecha, misjonarza Prusów i św. Stanisława, wzo
rowego kapłana i zarządcy diecezji (Deptuła, Witkowska 1972, s. 155-157). Te
analogie ze św. Wojciechem szczególnie chętnie wykorzystywała dziewięt
nastowieczna historiografia wywodząc biskupa Wernera z rodu Porajów,
z którym z kolei wiązano św. Wojciecha-Sławnikowica. W. H . Gawarecki
w artykule o benedyktynach zgromadzenia płocko-pułtuskiego pisał mianowi
cie, że zakon benedyktynów został sprowadzony do Płocka „przez biskupa
157
K U L T ŚW. W O J C I E C H A W E W S I M A Z O W I E C K I E J
mazowieckiego Wernera, h. róża, z familii św. Wojciecha to jest Porajów
pochodzącego, jedynastego z porządku biskupów [płockich - A W ] za panowa
nia Bolesława Kędzierzawego w roku 1166. Jest podanie, acz to na domysłach
zasadza się, że poprzednio zgromadzenie Benedyktynów przez hrabiego Poraj
brata rodzonego św. Wojciecha, Polski i Prus apostoła, pierwiastkowo na
Winiarach pod Płockiem około roku 1015, miało być umieszczone. Tam dzicz
pogańska pruska wyciąć go i klasztor spalić miała" (Gawarecki 1844, s. 2).
Jedną z zasług biskupa Wernera było, zdaniem Gawareckiego, szerzenie na
Mazowszu kultu św. Wojciecha (tamże, s. 6) .
Źródła zawierają świadectwa szczególnej czci okazywanej św. Wojciechowi
przez władców polskich w X I I i X I I I w. Jeszcze Kadłubek określa go jako
„najświętszego patrona Polaków", ale po zgonie Przemyśla I I i wygaśnięciu
wielkopolskiej linii Piastów „rozluźniają się węzły, jakie łączyły monarchów
z bazyliką gnieźnieńską" (Nowacki 1997, s. 236-237). Wraz z kanonizacją
św. Stanisława (1253) w Krakowie powstaje nowy ośrodek kultu, obejmujący
cały kraj. Kraków staje się też stolicą odrodzonego Królestwa Polskiego,
zaś powiązania władców Polski z gnieźnieńskim sanktuarium św. Wojciecha
słabną. Od czasu do czasu królowie polscy przypominają sobie jeszcze
o czci należnej św. Wojciechowi jako patronowi Polski, powierzając tak
jak Zygmunt Stary w 1511 r. kraj „orędownictwu św. Wojciecha patrona
Królestwa Polskiego", ale nawet tego rodzaju sporadyczne gesty nie są w sta
nie zmienić faktu, iż od X V I w. jego kult traci swoje dawne znaczenie
(Nowacki 1997, s. 237).
17
Na Mazowszu kwestia animacji kultu świętego w X V I I i pierwszej połowie
X V I I I w. nie przedstawiała się lepiej niż w całej Polsce; nie wspierały go już
zakony, którym niegdyś w znacznej mierze zawdzięczał swą popularność, nie
propagowały kościelne bractwa. W X V I I I w. przypomniał postać św. Wojciecha
Naruszewicz, poświęcając mu wiele uwagi w swoim dziele, ale do szczegól
nego zainteresowania postacią świętego przyczynił się dopiero jubileusz 900-lecia
jego męczeńskiej śmierci w 1897 r. i obecne obchody milijne.
LITERATURA
Braun
1977
K.
Szlakiem św. Wojciecha, [w:] Warszawa i Mazowsze. Rozważania
nad dziejami, Т. I ,
Warszawa.
B y s t r o ń J . S.
1976
Dzieje obyczajów
Cabanowski
1996
1 7
w dawnej Polsce. Wiek XVI-XVIII,
Т. I , Warszawa.
M.
Opowieści
o kościołach
dekanatu grodziskiego, Grodzisk Mazowiecki.
Legenda biskupa Wernera bardziej utrwalona była w historycznych przekazach i spekula
cjach heraldyków (por. W . H . Gawarecki, K . Niesiecki) niż w ludowej tradycji i ponownie zajęto się
p o s t a c i ą Wernera w ostatnich dziesięcioleciach (por. przede wszystkim liczne prace C z . D e p t u ł y ) .
158
ANDRZEJ WOZNIAK
C h o d z i d ł o T.
1969
Kościół
i kultura ludowa, [w:] Księga
w ramach społeczeństwa,
tysiąclecia
katolicyzmu w Polsce, cz. I I I .
Kościół
Lublin.
C h r z a n o w s k i I.
1971
Historia literatury niepodległej
Polski (965-1795),
Warszawa.
D e p t u ł a C , W i t k o w s k a A.
1972
Wzorce ideowe zachowań
i zjednoczona. Państwo,
ludzkich w XII i XIII
społeczeństwo,
wieku, [w:] Polska
dzielnicowa
kultura. Pod red. A . Gieysztora, Warszawa,
s. 119-158.
F l a g a J.
1976
Bractwa i przejawy
diecezji płockiej,
ich życia
religijnego w 2. polowie XVIII
wieku na
przykładzie
„ R o c z n i k i Humanistyczne", T . X X I V , s. 35-67.
Gawarecki W.H.
1844
Wiadomość
historyczna o benedyktynach zgromadzenia płocko-pułtuskiego,
„Pamięt
nik Religijno-Moralny", T . V I I , s. 1-21.
1846
1846
Wiadomość
o starożytnym
Czerwińsku
niegdyś
Opisanie kościoła
klasztorze kanoników
istniejących,
regularnych loretańskich
w
mieście
„Pamiętnik Religijno-Moralny", Т. X , s. 197-223.
z klasztorem
księży
bernardynów
w mieście
Skępem,
„Pamiętnik
w mieście
Żurominie,
Rehgijno-Moralny", Т. X I , s. 240-257, 289-310.
1847
Wiadomość
o kościele
z klasztorem księży
reformatów
„Pamięt
nik Religijno-Moralny", Т. X I I , s. 193-209, 297-308.
G i e y s z t o r o w a I . , Z a h o r s k i A., Ł u k a s i e w i c z J .
1968
Cztery wieki Mazowsza.
Szkice z dziejów
1526-1914, Warszawa.
G r a b o w s k i J.
1970
Ludowe obrazy drzeworytnicze,
Warszawa.
Górski K.
1986
Zarys dziejów
duchowości
w Polsce, K r a k ó w .
Hagiografia
1972
Hagiografia polska, Т. I I , P o z n a ń .
Her nas C.
1965
W kalinowym lesie, Т. I , U źródeł folklorystyki
polskiej, Warszawa.
J a c k o w s k i A.
1995
Rozwój pielgrzymek w Polsce, [w:] A . Jackowski., A . Witkowska., I . Sołtan, E . Bilska.,
Z . Jabłoński, Przestrzeń
w okresie od XVII
i sacrum. Geografia kultury religijnej w Polsce i jej
do XX w. na przykładzie
ośrodków
przemiany
kultu imigracji pielgrzymkowych,
K r a k ó w , s. 13-34.
K i e r s n o w s k i R.
1997
O brakteatach z czasów
[w:] Święty
Bolesława
Krzywoustego i roli kultu św. Wojciecha w Polsce,
Wojciech w polskiej tradycji historiograficznej. Antologia tekstów.
Wybór
i opracowanie G . Labuda, Warszawa, s. 312-331.
K o l b e r g O.
1963-1964 Dzieła
wszystkie ( D W O K ) , T . 24, 26, 27, W r o c ł a w - P o z n a ń .
Konieczny F.
b.d.w.
Święci
w dziejach narodu polskiego, K o m o r ó w .
K u r e k J.
1998
Eucharystia, biskup i król. Kult Świętego
Stanisława
w Polsce, W r o c ł a w .
Labuda G.
1997
Wstęp,
[w:] Święty
Wojciech w polskiej tradycji historiograficznej. Antologia
tekstów.
W y b ó r i opracowanie, Warszawa, s. 7-20.
Materiały
1981-1996
Materiały
do dziejów ziemi płockiej.
W y d . M . M . Grzybowski, Płock.
Z archiwaliów
diecezjalnych płockich
XVIII
wieku.
159
K U L T ŚW. W O J C I E C H A W E W S I M A Z O W I E C K I E J
N o w a c k i J.
1997
Z dziejów
kultu św. Wojciecha w Polsce, [w:] Święty
historiograficznej.
Antologia tekstów.
Wojciech w polskiej
tradycji
W y b ó r i opracowanie G . L a b u d a , Warszawa.
N o y s z e w s k i J.
1951
Parafia
Wiązowna.
Dekanat
Karczew,
„ W i a d o m o ś c i Archidiecejzalne Warszaw
skie", R . 35, nr 5-6, s. 156-171.
Oktabiński K.
1997
Parafianie od św. Wojciecha w Wiązownie
w latach 1897-1997,
Wiązowna.
Piotrowski M.
1986
Szreńsk
miasto zapomniane (Zarys dziejów),
Sławenko-Slawiński
1856
Warszawa.
A.
Rypin i jego
kościoły.
Wyjątek
z rękopisu
pod tytułem:
Lipnoskie pod
względem
historycznym, statystycznym i archeologicznym opisał podczas wycieczki odbytej jesie
nią
1855...,
„Pamiętnik Historyczno-Moralny", T . X X X ,
nr 2, s. 121-142, nr 3,
s. 277-297.
Słownik
Geograficzny
1893
Słownik
Geograficzny
Królestwa
Polskiego
i innych krajów
słowiańskich,
pod. red.
B . Chlebowskiego, T . X I I I , Warszawa.
Słownik
Starożytności
1975
Słownik
starożytności
słowiańskich,
Т. V , W r o c ł a w - W a r s z a w a - K r a k ó w - G d a ń s k .
S[obieszczański] F.M.
1866
Sierpc, [w:] Encyklopedya
Powszechna S. Orgelbranda, T . X X I I I , s. 441-443.
S z e n i c S.
1979
Cmentarz Powązkowski
1790-1850.
Zmarli i ich rodziny, Warszawa.
T a z b i r J.
1983
Piotr Skarga. Szermierz kontrreformacji,
Warszawa.
W i e t e s k a J . ks.
1948
Woźniak
Parafia Kompina. Monografia historyczna,
[Niepokalanów].
A.
1987
Kultura mazowieckiej
nienia ) ,
1995
wsi pańszczyźnianej
XVIII
ipocz. XIX wieku. (Wybrane zagad
Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź.
Bractwa kościelne
we wsi mazowieckiej XVIII
i pierwszej połowy
XIX wieku (m-pis),
Warszawa.
1997
Obrzędy
- I połowa
i praktyki
religijne mazowieckiej
wsi przeduwłaszczeniowej
XIX w.), [w:] Kultura ludowa Mazowsza
(koniec
i Podlasia. Studia i
XVIII
materiały,
pod. red. A . K o ł o d z i e j c z y k a i A . Stawarza, Т. I I , Warszawa, s. 19-37.
Z a l e s k i W.
1988
Sanktuaria polskie.
Przenajświętszej,
Katalog
Matki Bożej
encyklopedyczny
i Świętych
miejsc szczególnej
Pańskich,
czci, osób
Trójcy
Warszawa.
Zeznania
1977
Zeznania o otrzymanych
łaskach
w parafiach Czerniewice i Głuchów,
nacie łowickim
archidiecezji gnieźnieńskiej,
warszawskiej)
z lat 1731-1763.
od roku 1818 na terytorium
Nieznane przekazy
do dziejów
w archidiako
archidiecezji
religijności
czasów
saskich, opr. i wyd. ks. S. Librowski, „Archiwa, Biblioteki i Muzea K o ś c i e l n e " ,
T . X X X I V , s. 373-385.
160
ANDRZEJ WOZNIAK
A N D R Z E J WOŻNIAK
T H E C U L T O F ST. A D A L B E R T A M O N G T H E R U R A L P O P U L A T I O N
I N M A S O V I A ( C E N T R A L P O L A N D ) I N T H E 18
O F T H E 19
th
th
AND T H E FIRST HALFTH
C E N T U R I E S C O M P A R E D WITH T H EC U L T O F O T H E R SAINTS
Summary
I n the first part of the article the author deals with the more general subject of the cult of
saints in folk Catholicism in the post-Trident period showing its changes. T h e second part
concerns the particular local version of folk piety in Masovia. He writes about the convents
propagating cults of particular saints along with aims and forms of activity of church confrater
nities plaing the same role. T h e question he puts is: which saints were supported and propagated
in the region of Masovia in the period under research? I n search for the answer he has studied
first of all the data concerning the names of patron saints given to particular churches and altars.
He found that in the 1 8
tb
century most of the churches in Masovia were St. M a r y churches. Other
patron saints occuring often were: St. Trinity, St. John the Baptist, St. Anne, St. Peter and Paul,
St. Stanislaus, St. Adalbert and St. Nicolaus. Virgin M a r y was the most popular patron saint of
altars, followed by St. Anne and St. Anthony of Padua. T h e author also recorded many altars
dedicated to St. Adalbert, St. Rosalie and St. R o c h . It is remarkable that the names of the patron
saints appearing often in churches belonged to the most popular Christian names given to peasant
children in Masovia i n the 1 8
th
and 1 9
th
centuries.
I n the eighteenth and nineteenth centuries great was the role played by pilgrimages and
church patrons' festivals. There were about 200 sanctuaries and centres of worship of the
overparish range in Masovia. Great majority of them were dedicated to Virgin M a r y (more than
75%),
the other ones' patron saints were mainly St. Trinity and other saints, mostly St. Anne,
St. Anthony and St. R o c h . T h e author gives a more detailed description of some of these places
of worship. H e remarks that none of them was dedicated to St. Adalbert.
There were however over thirty churches in Masovia of which St. Adalbert was the patron or
co-patron saint. Most of them had been founded in Middle Ages, nearly 25% in the sixteenth
century and only few in the seventeenth and eighteenth centuries. Not much evidence concerning
the cult of St. Adalbert can be found in the sources; only the little town of Szreńsk is supposed
to have been the centre of that patrron saint. I n the first halfth of the nineteenth century only the
St. Adalbert festival in R y p i n is known to maintain some popularity.
It can be ascertained that in the eighteenth and nineteenth centuries the cult of St. Adalbert
had been deeply rooted in the religious tradition for a long time. It can be proved by a consider
able number of St. Adalbert churches among the oldest ones and the popularity of the name
among the rural population. Remarkable is the role of St. Adalbert i n the folklore of the region,
more noticeable than that played by the other saints. T h e name appears also in the toponymy of
the region. Still in the 18
th
and 1 9
th
centuries the cult of that saint was propagated by official and
church authorities (unlike that of St. Stanislaus). I n Middle Ages the cult of St. Adalbert had the
rank of official state cult and was propagated in Masovia as well. That is what allowed it to last
as long as to the turn of the eighteenth and nineteenth centuries despite the attempts
of
introducing another regional patron saint, bishop Werner, who, later was often associated with
the family of St. Adalbert.
Translated by Anna
Kuczyńska-Skrzypek