http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1808.pdf

Media

Part of Polskie Towarzystwo Ludoznawcze / LUD 1988 t.72

extracted text
Lud, t. 72, 1988

II. PRZED lOO-LECIEM PTL. Z DZIEJOW

ETNOGRAFII

POLSKIEJ

ANNA KOWALSKA-LEWICKA
PTL Kraków

JEGO

POLSKIE TOWARZYSTWO
LUDOZNAWCZE.
lIEJSCE
W ŻYCIU NAUKOWYM
I KULTURALNYM

KRAJU

Inicjatywa
utworzenia
Towarzystwa
Ludoznawczego
(taką nazwę nosiło ono pierwotnie)
zrodziła się 'vV łon:i,e Sekcji Antr:opologic:unej
Zjazdu
Polskich Lekarzy
i Przy,rodników
w Krakowie
dnia 22 sierpnia
1891 r.
Projekt ten wyszedł od Seweryna
Udzieli. Wtedy też utWOI"zono komitet,
który milał zająć się realizacją
tej uchwały. Po paru rueudanych
próbach
- władz·e austriackie
z począt.ku nie chciały udzielić zg.ody - projekt doczekał się realizacji We Lwowie dzięklienergii
Antoniego
Kaliny, profesora slawistyki Uniwersytetu
Lwowskiego i grupy współpracujących
z nim
ludzi (Czekanowskiego
J., 1946, s. 34 -: 35). Od tego czasu, mimo zmiennych kolei losu, okresów wzlotu i upadku, działa ono do dziś, wychodzi
również jego organ "Lud" założ,ony w pierwszym
I10ku ist.nienia Towarzystwa.
Jest wic;c ono nie tylko jednym
z najstarszych,
ale i jednym
z nielicznych
XIX-wiecznych
towarzystw
naukowych
w Polsce, które
działa nieprzerwanie
od daty swego założenia do dnia dzisiejszego.
Dzieje Towarzystwa
i jego udział w naukowym
i kulturalnym
życiu
Polski łączą się z dziejami
zainteresowań
kulturą
ludową, a te z kolei
znajdują
swe uwarunkowanie
w zmieniającej
się sytuacji
politycznej,
dochodzących
do głosu 'nowych ideologiach
społecznych;
w nowych prądach artystycznych,
czy wreszcie w odkryciach
naukowych,
nieraz odległychod
dyscyplin humanistycznych,
posiadających
jednaJk wpływ
na
kształtowanie
się ich metod pracy i przedmiotu
badań.
Pierwsze
wyraźniejsze
zainteresowanie
kulturą
warstwy
chłopskiej
budzi się już u schyŁku XVIII w., jeśli nie brać pod 'liwagę starszych, sporadycznie pojawiających
się utworów
literaakich
a tematyce
chłopskiej.
Związane to jest z powstającą
wśród warstw oświeconych
nową koncepl Artykuł
niniejszy jest rozszerzoną wersją referatu wygłoszonego przez autorkG na jubileuszowej
sesji 90-lecia Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
w Lublinie, wrze9ień 1985 r.

-48

PRZED

lOO-LECIEM

PTL

cją narodu, która zaczęła dostrzegać w chłopach obywateli państwa. Ten
llIowat,orskipogląd na strukturę narodu znaLazł odbicie choćby w Konstytucji 3 Maj'a, czy w Insurekcj:i Kościuszkowskiej.
Ostateczna utrata niepodl,egłości zwróc~ła umysły ku poszukiwaniom
sposobów przetrwania Na'1'odu. Doceni,ono wówczas wart,ość siły jaką reprezentuje tradycja narodowa, zarówno historyczna, jak i kulturalna. Zaczęto poszukiwać rodowodu własnego narodu i rodzimej kultury narodowej. Owcześni uczeni doszLi do. wn.iosiku,że bazę źródłową naszych dziejów można wzbogacić o nowe źródła, jakimi, ich zdaniem, mogły być przekazy ustne, tradycja żywa wśród warstwy chłopskiej. P,owszechne było
wtedy przekonanie, że kultura chłopska, rozwijająca się w izolacji od
wpływów obcych, zachowała czyste i nie skażone tradycje prasłowiańskie
i prapolskie. Stud~a n.ad wiejskim fo~klaoom mogą nam więc, .jak sądzono,
otwo.I'zyć drogę do rpo.znanianaI~odoWiejprzesz},Qści.W tym celu należało
zbierać legendy, baśnie, pieśni na podstawie których zamierzano rekonstruować najstansze nasze dzieje.
Na tEn "naukowy" kierunek ustosunkowania się do kultury chłopskiej nawarstwił się romantyzm. Romantycy dostrzegali w kulturze ludowej j'ej walory estetyczne, któr,e traktowaLi jako i1nspirację własnej
· twórcz.ości aTtystycznej, przede wszystklim literrnck~ej.
Oba te prądy, naukowy i artystyczny, nawzajem się uzupełniające
doprowadziły do wyidealizowania obrazu wsi, do naiwnego chłopomaństwa, zaś w nauoe do Jednostronnych studiów prawie wyłącznie nad folklorem slownym. Niemniej dały one impuls do zainteresowania się wsią
i zaowooowały licznymi z:bio'rami¢eśni i podań.
PewiEIn ,odwrót od bezkrytycznego uwielbi'eIlia dla kultury chł-opsbej
przyniosła rzeź galicyjska 1846 r. (posern-Zieliński A., 1973, s. 56). Zaczęto temz patrzeć na wieś bardziej krytycznie. Pierwszym uderzeniem
w wyideali'zowany świat kultury chłopskiej stała się praca Ryszarda
W.incentego Beirw;ińskiego, Studia o literaturze ludowej, gdzie autor dowodzi, że £'olklor chł'opski bynajmniej nie jest czystym tworem rodzimej
tradycji, paeciwnie - że reprezentuje zlepek wątków ogólno-€uropej·skich przejętych przez chłopów za pośrednictwem dworu i kościoła (Ber'WińskliR. W., 1854).
Do zmiany spojrzen:i1ai metody zbierania i analizowania materiałów
t€!Tenowych przyczyruiło się także na!Tastająoe na Zachodzie 'znaczenie nauk przyrodniczych i przenoszenie do humanistyiki, choć z pewnym opóźnieniem, metod i teoriIi -zaczerpniętych z nauk przyrodniczych i ścisłych
(np. ewolucjonizm).
Doda1Jlmwym wreszcie czynnikiem, który przyniósł nowe, bardziej
krytyczne spojTz,en,ieludoznawców stał się pozytywizm zrodzony po upad·ku Pow:stania Styczniowego, a żywy i twórczy do ko,ńoo XIX w.

PRZED

lOO-LECIEM PTL

49

W szczególnych warunkach, w jakich znajdował się wówczas Kraj,
dwa pierw:sze kierunki: poszukiwania korzeni własnej kultury i ,romantyczne idealizowanie polskiej wsi (mimo naukowej krytyki tego ostatni,ego spojrzenia na rzeczywistość) przetrwały w naszym ludoznawstwie dłużej, godząc się z pozytywiz:rpoem,a przynajmniej nie wzbudzając namiętnych polemik, jak to było w literaturze pięknej.
We wszysiJkich tych spojrze.niach .na kulturę wsi dominow.ało nastawi'enie patriotyczne, którego celem nadrzędnym byŁo podtrzymanie ducha
tradycji narodowej. Te wyraźne trendy, które możemy obserwować w
całej podzielonej między zaborców XIX-wiecznej Polsce występowały w
różnym nasileniu w różnych zaborach.
Pierwotnie w Polsce porozbi<orowej życi'e intelektualne koncentrowało
się w 2 ośrodkach, w Wa,rsZJawiei WJlni,e).DopLero po .klęsce Powstania
Listopadowego Rosja, systematycznie niszcząc wszelkie ogniska polSlkiej
kultury. zamknęła tam uniwersytety i towarzystwa naukowe. Stan taki
przetrwał do początków XX w. W Małopolsceośrodikiem życia umysłowego stało się Wolne Miasto Kraków (1815 - 1846 r.), później także Lwów
jako stolica Galicji. P'o likwidacji W'olnego Miasta i woie\leniu Krakowa
do Austrii życie intelektualne na krótko przygasa, by odrodzić się już po
kilku latach. Dopiero jednak po klęsce Austri,i w wojnie z Prusami i uzyskaniu przez GaLicję autonomii (1866 T.) życie naullmwe i kulturalne tej
części Polski rozkwita z niemal pełną swobodą. Lata siedemdz-iesiąte i następne to żywiołowy rozwój istniejących ci.powstanie nowych placówek
naukowych. I tak w Galicji działają 2 uniwersytety, w Krak,o,wie i we
Lwowie. w Krakowie powstaje w 1872 r. Akademia Ul11liejętniOści(Hulewicz J. 1958). Wtedy też zaczynają tWOirZYĆ
się i rozwijać placówki, któr,e
w svvym programie mają także badania kultury ludowej, jak np. powstała w 1873 r. Komisja AntropologiC'zna Aikademti Umiejętności~.
Podczas gdy w Galicji powstają instytucje naukowe zrzeszające większą liczbę za.interesowanych osób, w Warszaw:i€ tego cm su zainteresowania kulturą ludową mają cha.rakter incjatyw indyWJidua1nych opartych
,o prywatny majątek poszczególnych entuzjastów-mecenasów.
Tak np.
powstało czasopismo etnogTafiC'z.ne"Wisła" zalożone w 1887 r. prz'ez literatów: Artura Grus2)eckiego i Adolfa DygasińSlkiego (Kapełuś H., 1982
c), przejęte już po, l'iOlkuprzez Jana Kadowicza którego zasługi dla ludoznawó:twa są ogromne, zar6wno dzięki jego własnej twórc2'Ości naukowej, jak dzięki umi€ljętnemu ki€rowaniu redakcją "Wisły", która była w
~ Komisja Anitropologiczma Akademii Umiejętności 'Z!ostała powoł,ana do życia
uchwałą z 1873 r., a ukonstytuowala
się w 1874 r. W trzy lata później Komisja
zaczęła wydawać Zbiór Wiadomości
do Antropologii
Krajowej,
gdzie zna1azły miejsce również artykuły etnograficzne (Kutrzebianka
A., 1948, s. 16 - 17 oraz Jawollska
E., 1982).
4 Lud.

t. LXXII

50

PRZED

lOO-LECIEM PTL

owych czasach jednym z najlepszych czasopism etnograficznych
w Europie (Kapełuś.H., 1982 a).
Bardzo istotnym elementem
rozwoju
XIX-wiecznego
ludoznawstwa
była działalność Oskara l(,olberga zlapoczątkowana w 1839 r. terenowymi
badaniami
folklorystycznymi
3. Kolberg,
jak wielu jemu współczesnych,
wy;szedł z pozycji romantyzmu
i patDiotyc:zmej myśli ocalenia dla skarbca
kultury
narodowej
bogactw foLkloru wiejskiego.
Po dwudziestu
kilku
latach zbierania, opracowywania
i publikowania
pieśr..i, po dogłqbnym
poznaniu kultury ludowej i przemyśleniach
metod jej zbierania i utrwalania w publikacjach,
podjął plan opracowania
oałego obszaru przedrozbiorowej Polski w formie monografiii Iregionalnych. Prócz folkloru słownego miały one zawierać również (i tu widzimy nowatorstwo
Kolberga) dane z kultury
mat~rialnej,
społecznej
i duchowej.
Jak wiemy, zamiar
swój zrealiz.ował, a równocześnie
regionalna
monografia
kolbergowska
stała .się na wiele dziesiątków lat wzorem dla współczesnych
mu i przyszłych badaczy.
W tej atmosferze coraz żywszego zainteresowania
Ikulturami warstw
nieelitarnych,
nie tylko u nas, ale w całym ówczesnym cywilizow·anym
świecie, zaczyna rodzić się potrzeba wymiany myśh, już nie tylko drogą
publikacji,
ale w formie bezpośrednich
kontaktów.
Zaczynają więc powstawać zrzeszenia ludzi o podobnych
zainteresowaniach.
P.ierwsze towarzystwo
naukowe
zrzeszające
ludzi zainteresowanych
człowiekiem
i
jego kulturą powstało w XVIII w. we Francji (Soci0te des observaleurs
de l'homme, 1789 r.). Następne to Societe ethnologique
(Paryż 1839 r.).
szczególnie ważne, gdyż tu użyto już słowa "etnolog,ia". O kUka lat młodsze jest Ethnologioal
Society ·of London (1843), a później wiele innych
w różnych krajach Europy i Ameryki i(Gajkowa O., 19'59, s. 6 i 17 oraz
tejże: 1967, s. 45aneks
2). Dla etnografii polskiej naj'ważniejszy
będzie
roik 1895 data powstania
Towarzystwa
Ludoznawczego.
Jakkolwiek
w stosunku do Francji ii Anglii jesteśmy spóźnieni o pół wieku, to biorąc
pod uwagę kraje Europy Środkowej i Wschodniej znajdujemy
się w czołówce. Przy narodzinach
Towarzystwa
dominującą
rolę odegrał Antoni
Kalina, profesor filologii słowiańskiej
na uniwersytecile
lwo'wskim, sam
pochodzenia chłopskiego, doskonale obznajomiony
z problemami wsi. Kalina został pierwszym
prezesem Towarzystwa
Ludoznawczego
i redaktorem "Ludu", a godność tę piastował przez 10 la,t. Zrzekł się jej już j'ako
człowiek ciężko chory, na nok przed śmierClią (Kapełuś H., 1982 b, s. 344-

3 Oskar
KO'lberg, jego koncepcja kultury ludowej i dorobek naukowy aoczeły się wielu opracowań (między innymi Millerowa E. i Skrukwa A.. 1982). Polskie
Towarzystwo Ludoznawcze od 1961 r. prowadzi reedycję Dzieł Oskara Kolberga
i sukcesywnie wydaje jego dalsze prace, dotąd nie publikowane.

PRZED

lOO-LECIEM PTL

51

- 345). Dziesięć lat jego rządów to najwspauialszy okres rozwoju Towarzystwa. Kalina wypracował jego model, położył podwaliny zarówno ideologiczne, naukowe, jak i organizacyjne pod jego istnienie, on wprowadził
je w nurt życia naukowego i społecznego Polski, on również wyr'obił mu
markę na międzynal'Odo-wym ryniku nauko'wym.
Na pierwszym zalożyci€lskim zebra;niu, na które przybyło 64osoby,
utworz'ono B sekcji: archeologiczną, antropologiczną, jęzY'koznawczą, geograficzną, literacką, muzyczną, przemysł,ową i socjologiczną. Członkowie
Towarzystwa dzielil,i is,ię na 4 grupy: członków założyci~li, jaik np_ Biblioteka Kórnicka, honorowyc~1 - np. hrabia Władysław Dzieduszycki
założyciel Muzeum we Lwow.i'e, inicjator i mecenas wielu wydawnidw
etnograficznych, czy też Jan Karłowicz redaktor warszawskiej "Wisły".
Następna grupa to członkowie korespondenci, inaezej zagraniczni, których
u począt:ków Towarzystwa było 7. Znajdujemy wśród nich takie nazwiska
jak Lubor Niederle czy Aleksander Bruckner, wówczas profesor uniwersytetu berlińskiego. Wreszcie czwartą grupę stanowilii członkowie zwyczajni
krajowi, wśród których spotykamy wiele wybitnych nazwisk ludzi, którzy
na stałe wpisali się w ka,rty histor1.i kultury i nauki polskiej (Gajk,owa O.,
1967, s. 10). ObOlknich- jednak spotykamy tu licznych amatorów, zwłaszcza
nauczycieli, ale ,i innyah zawodów nie wyłączając gospodarzy wiejskich,
dziE:kiczemu Towarzystwo ma charakter w pełni demokratyczny, a równocześnie ścisłe powiązanie z teTenem.
Towarzystwo od razu naw,iązał,o współpracę z podobnymi towarzystwami zagranicznymi, z.ałożyło własną bibliotekę, wreszcie, co szczególnie nas
zaskakuje, w 3 mieSliące po ukonstytuowaniu się v.rydalo pierwszy tom
"Ludu", który stał się podstawą szerokiej krajowej :i międzynar,odowej
wymiany, a tym samym rozwoju zbiorów bibliotecznych.
Dotąd mówiliśmy o atmosferze, jaka poprzedziła powstanie Towarzystwa Ludo'Znawczego i o jego stronie organizacyjnej. PowJ'óćmy do spraw
.najważniejszych, do eelów jakie sobie postawiło, sposobów ich realizacj'i
i oddźwięku społecznego jaki znajdowały jego akcje. Należy przede wszystkim podkreślić, że TowarzystWio było pierwszą ,i na wi-ele lat jedyną
instytucją skupiającą ludzi o zainteresowaniach ludoznawczych, przez co
rozumiano zarówno dzisiejszą etnografię i etnologię, jak i folklorystykę,
antropologię i inne nauki o człowieku (o czym świadczą nazwy jego sekcji). Nie byŁo bow,iem wówczas ani katedr uniwersyteckich a specj'alności
etnograficznej, ani muzeów etnog;raficznych, zaś Akademia Umiejętności
uwzględniała co prawda w pr'ogr-amie swej Komisji Antropologicznej i
jej wydawnietwie te~matykę ludoznawczą, niemniej działo się t;o niejako
na marginesie jej głównej działalności.
Dopierro w 15 lat później w 1910 r. powołano we Lwowie pierlWS'Zą
w Polsce katedrę etnografii (CzekanlQlwski J., 1946, s. 58), która zresztą

~2

PRZED

lOO-LECIEM PTL

po roku zakończyła swój żywot, by odI'odzić się dopiero po I wojnie światowej. W 19 lat po założeniu Towarzystwa
Ludoznawczego
powstała przy
Komisji
Antropol'ogicznej
Akademii
Umiejętności
samodzieLna
Sekcja
Etnograficzna.
Jak więc widzimy, od chwili swego powstania do uzyskania
przez Pols.kę niepodlegiości'
w 1918 r. Towarzystwo
Ludoznawcze
było
wlaściwi'e jedyną trwale działającą
polską instytucją
eitnograficzną·
Celem Towarzystwa,
jak zresztą wszystkich
działających
w tym czasie ludoznawców \ było zbieranie i opis współcześnie
jeszcze żywej kultury ludowej. MÓWi o tym Strzelecki w jednym z tomów Ludu: "zadaniem etnogra£;ii jest. odtworzyć
obraz życia narodu, począwszy od najdawni'ej,szych prz'edhist0rycznych
czasów, a w szerszym zakresie zbadać
cywilizacyjny
r'Ozwój ludzkości ... zadaniem Towarzystwa:
1) uratować
i zachować przy życiu t,o, C'oobok i pomimo postępu oświaty i cyw:ihzacji
ilstnieć mogło i powinno, 2) ur2.tować dla nauki od zapomnienia to, co zaginąć musi i niedługo zaginie" (cytuję za Gajkową, 1967, s. 14). Obszarem penetracji naukowej Towarzystwa
miała być przede wszystkim Polska w swych granicach przedrozbiorowych.
Odnotować tu nal€lży, że łamy .,Ludu" otwarte były, zgodnie z powyższymi
założeniami,
także dla
innych narodów
zamieszkujących
dawną P'Olskę. Wśród zalożycieli Towarzystwa
Ludoznawczego
w,idzimy Ukra:iilc6w, a jednym z najbardziej
aktywnych
w walce o zatwierdzenie
przez władze państ.wowe Towarzystwa był Ivan l:'~rana<,o,pisarz i uczony ukraiński.
Towarzystwo
poprzez arty;kuły naukowe, publikowanie
prac materiałowych, sprawozdani:a i recenzje zamieszczane w "Lud~i'e" mialo .informować społeczeństwo
polskiec6
dzieje się na niwie ludoznaM'stwa poza naszymi ganicami, a równocześnie ;informować zagranicę o życiu naukowym
naszeg'O kraju. Nie tyLko j~dnak cele naukowe miał na uwadze założyciel
Towarzystwa
Kalina. W I tomie "Ludu" pisze on: "Dziś, :kiedy powszechnym jest hasło lud, oświata jego, polepszenie jego bytu materialnego,
poWi1nniśmy z.acząć budować 'Od fundamentu,
a tym jest poznanie tego ludu,
jego życia i charakteru"
{cytuję 'Za Gajkową, 1967, s. 13). Widzimy tu
wyraźne społecznikoiWsikie nastawienie Kaliny, jego myśl, że Towarzystwo
powinno służyć toakże sprawie chł,opsk:iej.
O kierunku
działania Towarz)7istwa najlepiej
informują
nas roczniki
"Ludu". Wiemy więc, że jakkolwiek
zał.ożone przez inteligentów,
już od
sameg10 początku było otwarte dla wszystkich, którym "sprawy ojczyste"
4 Pr,agnę zwróeić
uwagę, że archaicZJ!'lie dziś dla nas brzmiący termin "ludomawl:>two"nie jest niczym innym jak spolszczonym terminem "etnolog,ia" == wiedza o człowieku, poznanie ("znawstwo") czlowieka. Świadomi tego byli autorzy
przelomu XIX i XX w., którzy w pierwszych numerach "Ludu" używają tych dwu
terminów wy'miennie.

PRZED

lOO-LECIEM PTL

53

nie były obojętne, bez względu na ich stopień wykształcenia.
Szybko też
szeregi Towarzystwa
zasilili nauczyciele,
często sami wiej9kiego pochodzenia, którzy rozsiani po zapadłych
wilOsk~ch całej ówczesnej
Galicji
nie tylko wstępowali
w szeregi członków Towarzystwa,
ale również zasilali łamy "Ludu"
zbieranymi
przez siebie materiałami
(Kapełuś
H.,
1982, b, s. 339) 5.
Towarzystwo
starało Elię zaktywizować
społeczeństwo,
zachęcić do pracy, pokierować
badaniami
amatorskimi
i ukierunkować
je. Ogłasza się
więc w "Ludzie" instrUlkcje dla zbieraczy folkloru, publikuje kwestionariusze, informuje co i jak należy zbi:erać, a następnie
rec1aikcja przeI'edaguje, nieraz bardzo nieudolnie przygot'owane,
aczkolwiek ciekawe w swej
treści materiały nadesłane z terenu.
Towarzystwo tego czasu, jak ,i póżniej, miało na uwadze cele ni'e tylko
naukowe i społeczne, ale patriotyczne
i oświatowe. Te ostatnie realizowane były przez aktywizowanie
np. nauczycieli, ale i innych członków i sympatyków, do akcji zbierackich i rozbudzanie u nich tym sposobem zainteresowań intelektualnych,
a równocześnie
informowani'e
społeczeństwa
o
wartościach
kultury wiejskiej. Miało ono również na celu zintegrowanie
ludzi interesujących
się sprawami kultury ludowej. Cel ten w pełni osiągnięto.
Pomięd,_y Zarządem
Towarzystwa
i Redakcją
"Ludu" a wszystkimi
liczącymi się wówczas ludoznawcami
panowała
harmonia
i współpraca
nie znana w tym stopniu już chyba nigdy potem w środowisku
etnograficznym.
Pierwszym
członkiem
honorowym
został
Km'łowicz, redaktor
warszawskiej
"Wisły",
a kiedy
temu ostatniemu
czasopismu
groziła likwidacja,
członkowie
Towarzystwa
LudoznawcZego
uchwalają
apel o jego zachowanie
(Kapełuś H., 1982 b, s. 274). Widzimy żywą
współpracę przez wzajemne zasilanie artykułami
między "Ludem", "Wisłą" a wydawnictwami
Akademii Umiejętności.
Akademia wspiera finansowo "Lud", który nie posiadał żadnej dotacji i wydawany
był wyłącznie
z prywatnych
datków członków i mecenasów Towarzystwa.
Rola naukowa Towarzystwa
polegała jaszcze i na tym, że w początkach swego istnienia wykształciło
wielu ludoznawców.
Dali się oni później poznać jako znani badacze. W braku katedr uniwersyteckich
korzystanie z porad redakcyjnych,
z publikowanych
w "Ludzie" kwestiona;riu5 Warto
tu podkreślić rolę nauczycieli :szkół ludowych, jak je wtenczas nazywano, w zbieraniu i opracowyw,aniu, a następnie publi'kowaniu materiałów etnograficznych. Najwybitniejsi z nich to Seweryn Udziela, Ludwik Młynek, Jan Swiętek - ale także bardzo wielu innych mniej znanych zbierało materiały i publikowało je w "Ludzie", lub przekazywało wyniki ankiet i opisy d,n Redakcji ..Ludu"
dla dalszego, syntetycznego wykorzystania.

54

PRZED

lOO-LECIEM PTL

szy, dyskusje z Redakcją przy publikowaniu
materiałów
własnych, spełniały rolę "terminowania"
naukowego,
zastępowały
systematyczne
studia na uczel<ni.
Jeszcze na przełomie XIX i XX w., a więc w okresie pnwstania i dynamiczneg.o rozwoju Towarzystwa,
ludoznawstwo
czy też etnografia
nie
były LI nas traktowane
ja,ko samodzielna
dyscyplina. Wystarczy przejrzeć
listę osób związanych
z "Wisłą", z Komisją Antropologiczną
Akademi.i
Umiejętności,
czy Towarzystwem
LudoznawC'zymi
"Ludem" żeby stwierdzić, że nikt z nich (może z wyjątkiem
Ci1szewskiego i później Krzywickiego) nie był pr,ofesjo'nalistą. By1i to antropologowie,
archeolodzy, historycy, językoznawcy
żeby wymienić tylko pokrewne
dyscypliny, nie
mówiąc o przedstawicielach
nauk przyrodniczych
i innych.
J ak pisze w Historii Etnografii Polskiej A. Posem-Zieliński,
dla usamodzielnienia
się dyscypliny
naukowej
potrzeba m.in. profesjonalizacji
zainteresowań,
powstania instytucji
naukowych o określonym
pI'ofilu badawczym, wreszcie wzrostu rozważań teoretycznych
i metodologicznych
(P03ern-Zieliński
A., 1973, s. 29). Niewątpliwi'e
Tovvarzystwo spełniało
dwa pierwsze z tych warunków
kształcąc ludzi i dając im bazę instytucjonalną - i tu leży jego bardzo istotna r,ola w r<ozwoju etnografii polskiej.
Ludoznawstwo
galicyjskie
nie tyle szukaŁo nowych rozwiązań teoretycznych i metodologicznych
co, wzorem !<Jolberga, gromadziło materiały
na potrzeby przyszłych sytnez, a swą pracę naukową traktowało
po trosze ,.jako służbę społeczną, której celem jest utrwalenie
dla przyszłości
ginącego świata kultury
cMopskiej" jako
założeniach
ideologiczno-!1aukowych Seweryna
Udzieli pisze Elżbieta Jaworska
(1982, s. 190).
W pierwszym okresie działalności Towarzystwa
badacze z nim związani przyjęli modny wówczas w nauce europejskiej
ewolucjonizm.
Dopełnił się więc ostatni warunek usamodzielnienia
się etnografii jako dyscypliny naukowej,
eo zaowocowało powolaniem
we Lwowie w 1910 r.
pierwszej
w historii Polski katedry
etnografii
(Cw1(anow3ki J., 1946,
s. 58). Nie jest istotne, że po roku przestała dZ1i'ałać.W,ażne i Qwocne jest
natomiast, że uczyniono pierwszy krok ku wyodrębnieniu
etnografii jako
Isamoistnego studium uniwersyteokiego,
że powstał w ten sposób precedens.
Tymcw.sem po śmierci Kaliny Towarzystwo
znacznie obniża swą aktywność. Kolejni jego prezesi są na ogół wybitnymi uczonymi, lecz w innych dz'iedzinach wi€dzy i rzec :można "nie mają serca" dla ludoznawstwa.
Wr€szcie nadchodzi I wojna światowa, która ostatecznie paraliżuje wszelkie inicj1atywy. Niemniej jeszcze przed jej wybuchem w redakcji "Ludu"
zaznacza siG nowy prąd. Wchodzi wówczas do akcji grupa młodych, daw-

PRZED

lOO-LECIEM PTL

55

nychćó ypendystów Ossoli:neum, z Adamem Fischerem na Gelei redakcja
znacznie więcej uwagi zaczyna poświęcać problemom teoretycznym 6.
Okres międzywojenneg,o dwudziestolecia to czas dym.amicznego rozwoju
polskiej etnografii. Na wszystk~ch uniwersytetaoh, tych już istniejących,
odbudowanych po okresie niewoli, jak i tworzonyoh od nowa, powstają
katedJ'Y etnografii. W niektórych ośrodkach działają nawet przez pewien
czas ::-ównolegle po dwie katedry (np. w Krakowie wykładają przez pewien czas równolegle Moszyński 'i Bystroń, w Warszatwie Krzywieki i Poniatowski). W Polskiej Akademii Umiejętności zaczyna działać świeżo
wyodn;bni·ona Komisj.a Etnograficzna, powstają Hczne muz·oo 'etnograficzne lub z rozbud{)waiIlymi działa!II1ietnograf!icLnymi. Entuzjazm tJowarzy~zący odbudowie niepodległego Państwa sprzyja także ()rganiwwaniu
od nowa nowej dyscyphnyetnografii.
Uczeni czują się zwolnieni z patriotYCZl1<>gO
obowiązku dokumentowania kultury tradycyjnej, dla której już
tak wiele zdziałały poprzednie pokoleni.a. CaŁe społeczeństwo, a wraz
z nim nauka polska zapatrzone jest w przyszłość, w to co nowe, co mówi
o rozwoju, o procesie tworz·enia nowych wartości. Polacy podzi'el'eni do
niE.da\':na kordanami zaborców mają ter.az swobodę kontaktowania się,
bezp{)sredniej wymiany myśli, otwierają się granice Państwa (co szczególnie ważne dla dawnego zaboru rosyjskiego oddzielonego przed I wojną o~l państw Europy Zachodniej barierą paszportową), umożliwiając
kontakty z nauką światową, czy to osobIste, czy przez swobodny dostęp
do literatury innych krajów.
W tych warunk,ach Towarzystwo Ludoznawcze, któr·e do I wojny
światowej było jedyną instytucją etnograficzną, traci n<'łzmaczerniu tym
bardzlej, że jak wspomnieliśmy w okres międzywojenny weszło ono
\v ni'e najlepszej sytuacji wewnętrznej.
Towarzystwo okresu międzyw1oj·ennego zmienił,o zasadniczo swą struktur,;. cele .i działalność. Stało się to dzięki grupi;e ,osób, które t'eraz objęły w nim rządy, a przede wszystkim dzięki J.anowi Cze:katnowslciemu,którego osobowość zaciążyła zdecydowa.nie na losach T,owarzystwa. Został
on prezesem Towa,rzystwa, którą to funkcję piastował przez 19 lat. Sekretarzem był Adam Fischer, który równocześnie sprawował funkcję redakt()Ta "Ludu" (pełnił ją przez bhSlk,o30 lat).
VII 1921 r. wstaje
za}.ożone w Warszawie PoLskie Towarzystwo Etnologiczne (Gajkowa O., 1967, s. 19). Lista jego członków to lista wszystkich
najwybitniejszych naszych koryfeuszy ill'auki tej epoki, co zapowiada
mł,adf'mu T'owa-rzystwu świetną przyszlość naukową. U samego początku
" _-\dam Fischer został wybrany sekretarzem
Towri.l"zystwa Ludoznawczego
raz p'!f':-WSZY w 1910 r. (Kapeluś H.. 1982 b, s. 348).

po

56

PRZED

lOO-LECIEM PTL

swego istnienia zostaje ono wzmocnione dzięki fuzji, jaka dokonuje się
między Towarzystwem Ludoznawczym a Polskim Towarzystwem Etnologicznym, przy czym Towarzystwo Ludoznalwcze staje się, za zgodą swego Zarządu, jedynie prowincjonalnym, aczkolw.iekautonomicznym
oddziałem Towarzystwa Etnologicznego 7. Fuzja ta ma w pewnym stopniu
charakter unii person,alnej - dotychczasowy prez·es Towarzystwa Ludoznawczego, prof. Czekanowski zostaje prezesem P.olskiego Towarzystwa
Etnologicznego.
Tak wspaniale zapowiadające się naukowo Polskie Towarzystwo Etnologiczne z'awi,odło pokładane w nim nadzieje. Jeg,o członkowie zajeci byli
budowaniem własnych kateldr ;i organizowaniem nauki i -nie miel: czasu
dz·iałać na rzecz nOiWoprzez siebie stworzonej .instytucji. Podnosi się coprawda w tym ·czasie metodologiczny poz~om "Ludu", ale właś,nie na tle
sporów metodologicznych następuje rm.łam między członkami redakcji.
Po kilku latach taiki'ejpróby, dzięki zagwamntowanej autonomiczności
"Oddziału Lwowskiego Polskiego Towarzystwa Etnolog.icznego" odrywa
się .on od Warszawy i powraca do pierwotnej struktury i stylu działalności jako Towarzystwo Ludoznawcze.
Drugim zamachem Ula całość Polsiki.ego TOWIa,rzystwaLudoznawczego
była uchwała Zgromadzenia z dnia 12 maja 1926 r. 'o oddaniu ..\\0"1 wieczysty depozyt" zbiorów etnograficznych oooz biblioteki ZakładOWi Etnologicznemu Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Podyktowane to
by lo 00 prawda brakiem miejsca na przechowywanie rosnącego stale
księgozbioru, niemniej stwarzało zagrożenie utraty biblioteki na rzecz
Z'CłJkładuuniwe:nsyt-eClkiego
8. Jak
jednak wyn-ik'a z dalszych losów tej hi7 Począwszy
od t. 21:1922 r. "Lud" przestaje być organem Towarzy.,twa Ludoznawczego - zostaje ono jedynie wydawcą tego czasopi~ma. Wyraz tcmu daje
okładka g·dzje czytamy: "Lud, Organ P.olskJiego Towarzystwa
Etno,lo,gicznego. wydawany przez Pols.kJie Towarzystwo Ludoznawcze we Lwow.ie". "Lud" zachowuje
dawną numerację
tomów. ale równocześnie, jako "Seria II". czyli seria już Pols:kJiego TowaHystwa
Etnologicznego, posiada drugą numerację
zaczynająca się od
,,1". Dla przykładu: Tam 23 ma na str·onie tytułowej podanc "Seda II, tom III, rok
1924 Ogólnego zbioru tom XXHI", a miej:sce wydania to już nie Lwów. siedziba
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego,
ale "Lwów-Warszawa-Kraków-Poznań
-Wilno".
W czym zaznacza lS·ięogólnopolski za,sięg działalności Polskiego Tr)warzystwa Etnolog·icznego. Sytuacja taka trwa do tomu 31:1'932 r., czyli przez 11 tomów.
Dopiero tom 32 ma w nagłóW!ku z powrotem: "Lud, Organ Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego we Lwowie" ~nie'mniej,
obok numera'cji ciągłej, zachowano nadal
numerację serii II. Nadmienić tu należy, że Gajkowa mylnie, podaje jakoby pod
firmą PTE wyszło tylko 4 tomy Ludu (t. 21 - 24) (Gaj kowa O., 1967, s. 20 - 21).
8 Por.
Dziesięcioleoie Zakładu Etnologicznego
Uniwersytetu
Jana KaZJ'mierza
we Lwo·wie (1924 - 1934), "Lud", t. 32:1933 r., s. 1084. Gajkowa mylnie podaje jakoby decyzja o przekazaniu Biblioteki PTL zapadła na Walnym Zgromadzeniu 26.VI.
1934 (Gaikowa O., 1967, s. 25). W protokole tego zebrania nie ma mowy o ,)rzeka-

PRZED

UJO-LECIEM PTL

57

bhoteki, była ona wyodrębniona ze zbiorów bibliotecznych Zakładu Etno-logicznego, dzięki czemu Towarzyst,wo mogło ją odzyskać po II wojnie
światowej.
Dzięki temu, że Polskie T'Owarzystwo Etnologiczne okazało się być
efemerydą, która szybko zakończyła swój żywot, zostało uratowane Towarzystwo Ludoznawcze, aczk,olwi'ek w niczym nie przypominało już te-·
go Towarzystwa, jakie stworzył i tak świetnie rozwinął Kalina i grupa
jego współpracowników. Ówczesny Zarząd, a właściwie jego prezes, latami
nie zwoływali Walnych Zgromadzeń, nie organizowali posiedzeń nauko-wych, a tym bardziej popularno-naukowych
Nie inter,esowano się zupełnie członkami Towarzystwa, nic też dziwnego, że i,ch licz,ba z około 500'
w 1904 L, czyli jeszcze wcz'asie p:I'ezesury Kaliny, spadła u schyłku okresu międzywojennego do 78 członków "i w doda1!kupłacących słabo" (Czekanowski J., 1946, s. 78) 10.
Poważną konkurencją dla Towarzystwa stało się też utworzenie na
Uniwersytecie Lwowskim "Koła Nauk Antropologicznych", do którego
wLStąpilirównież etnografowie, które "stało się bardzo rychło jednym z
najżywszych ośrodków gromadzących mł,odzież '0 zainteresowaniach naukowych 'i odgrywało dosyć dużą mIę w jej życiu towarzyskim" (Czekanowski J., 1946, s. 76) ".
Cała dzialalność Towarzystwa w okresie międzywojennym skupiała
się na wydawaniu "Ludu" (w latach 1895 - 1914 wyszło 19 tomów, wokresie międzywojennym do 1939 r. 16 tomów), którego poziom naukowy
podniósł się znaczni'e. Stał się on piJsmem o szerokim tematycznie zasięgu na sku tek zdominow'ania etnografów przede wszystkim przez antropologów, ale także językoznawców, polonistów i inne pokrewne specjalności. Równocześnie, dzięki konsekwentiuie prowadzonej wymianie "Lu-g.

za ni ubilioteki.
Czyt.amy tam natomia.st, że -księgozbiór liczył wówczas 1519 dZ1ieł,.
w tym 346 czasopism ("Lud", t. 32: 1933, s. 184).
9 Owczesny
prezet; Towarzystwa
pisze o okresie międzywojennym:
,.Ześrodkowawszy działalność naukową w dobrze funkcjonujących
pracowniach
uniwersyteckdch nqe przywiązywaliśmy,
być może niesłusznie, w.iększej wagi do zebrań naukowych Towarzystwa"
(Czekanowski J., 1946, s. 76).
10 Najlepszym
dokumentem
dla tych czasów są wychodzące
w okresie międzywojennym
tumy "Ludu". Jest Ito pewnego rodzaju anty-ź,ródło, gdy o maraźmie
organizacyjnym
wnioskować
możemy raczej z braku informacji
o dział,alności Towarzystwa. Nato-mia~'it obraz tego jak ono wtedy wyglądało nakreślił
jego ówczesny prezes, z dużą dozą samoikryty,cyzmu pisze: "Nie kwapi!]oiśmy slię też ... ze zwoływaniem Walnych Zgromadzeń
. _. wszelka trasika o nich (.członków PTL) wydawała się nam bezcelowym marnowaniem
czasu i energii"
(Czekanowski
J.. 1946,
s. 77).
II O
działalności
Kola bardzo
interesująco
pisze prof. Franciszek
Wokroj.
w swych nie publikowanych
w.spomnieniach.

58

PRZED

lOO-LECIEM PTL

du" na inne wydawnictwa
krajowe i zagm:niczne powiększała
się systematycznie biblioteka
Towarzystwa,
zde1poiHoIwana - jak to już było powiedz:iane - w Za1kładzie Etnologii Uniwersytetu,
gdzie służyła studentom i pmcownikom
naukowym.
Dwudziestolecie
międzywojenne
Towarzystwa
ocenia Czekanowski jasno i lapida:t1nie. Pisze on: "Zarząd
Towarzystwa
Ludoznawczego,
zapomniawszy o tym, że jest emanacją jego cz1onków, przestał się nimi interesować,
00 spowodowało
ich konsekwentną,
aczkolwiek powolną dezercję. Natomiast
Prezydium,
również zapomniane
przez Zarząd, przeist'oczyło się w przedsiębiorstwo
wyda:wnicze, subwencjonowane
przez Ministerstwo Wyznań Religijinychi
Oświecenia Publicznego oraz przez Fundusz Kultury
Nal1odowej, podporządkowane
troskom bibliotecznym
Katedry Etnologii Uniwersytetu
Jana Kazimierm"
(Czekanowski
J., 1946,
s. BO - Bl).
Zrezygnowanie
z organizowania
życia :naukowego poprzez konferencje,
referaty naukowe, z przyCIągania ludzi o zainteresowaniach
etnograficznych, z propagowania
wśród szerszych rzesz społeczeństwa
wiedzy o kulturze ludowej i z gr'omadzenia materiałów
opisowyoh było niewątpliwym
odejści1em od pierwotnej
koncepcji TowarzY1stwa. Również fakt z,robienia
z Towarzystwa
instytucji
czysto lokalnej, lwowskiej,
służącej wyłącznie
celom katedr uniwersyteckich
stało się zaprzeczeniem
aspiracji Kaliny i
piervy'szych członków Towarzystwa,
którzy mimo podziału kordonami starali sif~ o utrzymanie
kontaktu
li współpracy
z całY1m terenem dawnej
Polski. Wreszcie "Lud", w okresie międzywojennym
nadal jedyne czasopismo naukowe naszej dyscyphny,
przestał być czasopismem ściśle etnograficznym.
Należy jednak podnieść również pewne pozytywne
zmiany, jakie dla
Towarzystwa
przyniósł okres międzywojenny
- 'a wszystkie
one łączą
się z osobą Adama Fischera, :sekretarz'a Towarzystwa
i redaktora "Ludu",
w tym czasie już profesora etnografii Uniwersytetu
Lwowskiego. On bowienI założył wtedy Archiwum T'owarzystwa, prowadził wymianę "Ludu"
z ponad stu instytucjami,
wzbogacając
w ten sposób bibliotekę.
On też
przystąpił
do wydawani'anowej
serii Prac EtnograjicznYlch,
których ukazały się 4 zeszyty, zaś piąty, znajdujący
się już w druku, został zniszczony przez okupantów
(Czekanowski
J., 1946, s. 78). W miarę regularnie
ukazywał się również "Lud".
Okres II wojny światowej
znamionuje
całkowite zahamowanie
działalnościorganizacyj:no-naukowej
w Polsce. Żywotność naszego narodu dała jednako
sobie ZJnać ,natychmiast
po zak,ończeniu działań wojennych.
Już 12 paździer:nika
1945 r. gI'Ono dawnych lwowsk,ich działaczy Towarzystwa Ludoznawczego,
któI'e znalaz10 się w Lublinie, zwołało pierwsze
powojenne
zebra,nie, reaktywujące
jego działaLność na nowym miejscu i

PRZED

lOO-LECIEM PTL

59

w Hó',vej sytu'3cji politycnn{)-społecznej.
Warto ku ich chwale wymienić
nazw~,:,ka tych pierwszych
inicjat'mów
i organizat'orów,
których
dziełem
było zwołanie pierwszego powojennego
Walnego Zgf\Omadzenia członków.
Byli nimi: J. Czekanowski
- spiritus movens odrodzenia
Towarzystwa,
J. Gajek, L. Halban i J.lVIydlarski
(Gajk{)wa O., 1~67, s. 27). 22 listopada 1945 r., ~ 50-tą rocznicę powstania
Towarzystwa,
zwołano w Lublinie
XXI WaLne Zgromadzen~e,
'na którym
wybrano
Zarząd i gdzie zapadły
ważne. obowiązujące
do dziś uchwały. Na,kreślono plan prac organizacyjnych ~ naukowych,
wracając do pier~otneg{)
zainicjowanego
przez Kalinę
o,wa~":ego charakteru
T'owarzystwa,
ale z podk.reśleniem
w statucie
jego
nauKowości.
Niezwłocznie
też nowy Zarząd, jaki
czł,oHkowie. których
liczba już w piorwszych
miesiącach
działaLności wZT\osła do około 200,
przys~ąpili do linlensywnego
działani.a. Udał'o się wyni'eść z pożogi wojenn'Ó} bibliotekę i archiwum,
a przede wszystkim
zapał i bezinteresowną
chęć :lziałania dla dobra Towarzystwa
i nauki polskliJej. Towarzystw,o spotkało "ię z poparciem
etnografów
z całej P'ol'ski, stał,o się prawdziwą
reprez2:1tacją naszej dyscypliny'".
Głównym
mot'orem wszelkich
poezyni:lń
był v.'ledy pełen dynamizmu
i Ii:nicjatywy Józef Gajek (K.owalska-Lewicka .:l, .. 19H5, s. lH - 22), za.ś patronował
całemu prz·edsięwzięciu
i wspi-er:ał
je S\"':;111 autorytetem
Jan Cz,ekanowsk.i. Zaczął się wtedy szybki rozwój
Towa:·zystwa.
Ruszyły wydawnictwa"":"'"
a więc "Lud" i Prace Etnologiczr.E'. które debiutują do.skiQIoołą i nowatorską
w skali europejsiki-ej pracą Tadeusza Milewskiego:
Zarys językoznawstwa
ogólnego. Jedne za drugimi powstają nowe serie wydawnicze
i czasopisma jak: Prace i Materiały EtlOgrafic.zne, w następnych
Latach Atlas Polskich Strojów Ludowych,
Archi'curn Etnograficzne, Biblioteka Popularna, a z czasem "Literatura
Lud,r)\ya ,. i "Lódzkie Studia Etmograficnl1le". Badacze polscy, :nawet w mro-

'" o tym jak dalece Towarzysl~wO reprezentow;;,lo wówczas całą pols'ką etnografię, zarówno jej luminarzy okresu międzywojennego, jak i młodsze pokolenie badaczy. świadczyć może .skład Zarządu i Komitetu Redakcyjnego wybrane na pierwszym '.lOwojennym \Valnym Zgromadzeniu
Towarzystwa
w Lublinie 22.XI.l-945.
Znajcf>J.'e:ny tam takie nazwiska: Prezydium: Prezes - prof.' Kazimierz Moszyński,
Kr<;k~,\', V-prezes'i: prof. dr Jan Czekanowski, Lu bl'in, prof. dr Leon Halban, Lublin. S€kretarz - prof. dr Józef Gajek, LubLin, Zast. sekl'. - dr Roman Reinfuss,
Krakó-x. Członkami Zarządu byli: J. SI. Bystroń, K. Dobrowolski, E. Frankowski,
J. N. Kłosowski, J. Zołna-Manugiewicz, J. Mydlarski, J. Obrębski, B. Stelmachowska,
J. 'Świeży, L. Węgrzynowicz, K. Zawistowicz-Adamska,
.J. Zborowski. Komilet Redakcyjny to: E. Bulanda, W. Dynowski, J. Gajek, M. Gładysz, J, Klimaszewska,
A. K·,i;rzebianka. R. Reinf.u::;s, T. Seweryn, T. Szeligowski, M. Znamierowska-Pr'li,f~c'owa (Sprawozdanie XXI Walnego Zebrania Towarzystwa
Ludoz.na wczego;
Lud, ~. 36:19-16.s. 415). Dla wszystkich za.interesowanych niłszą dyscypliną !komentarz jt'st tu niepotn~ebny. Skład osobowy władz Towarzystwa gwarantował, że teraz
stani€: s;ę ono z powrotem Towarzy.siwem Etnologicznym (.laik głosi francuska jego
nazw<~ n;] okładkach Ludu), a Lud będzie z powrotem organem ludoznawczym.

60

PRZED l00-LECIEM

PTL

kachokupacji
hitlerowskiej pracowali naukowo i bezpośrednio po wojnie wystąpili z gotowymi rękopisami. T-eikiredakcyjne wydawnictw PTL
pęczni'ały od nowych maszynopisów. Równocześni'e rozpoczęto prowadzenie systematycznych badań terenowych, na'w;iąZHno zerwane przez wojnę
kontakty między!i1arQdowe, wznowiono wymi,anę wydawnictw, kompletowano bibliotekę. K'orzyst'ając zotwarrte@o charakteru Towarzystwa zaczęli
powiększać jego szeregi liczni amatorzy interesujący się kulturą ludową,
zaczęły też powstawać Oddziały Towa,rzystwa l'ozrzuoone po całej Polsce,
nie tylko w miastach uniwersyteckich, ale i w małych ośrodkach pmwincjonalnych. W'alne Zgromadzenia, połąc:wne zawsze z sesją naukową i
wycieczką krajoznawczo-etnog,raficzną odbywały (i odbywają się do dziś)
za każdym razem w innym OŚl'Odiku.Aktywizują one l'ok-a1neśrodowiska,
przynosząc równocześnie korzyści naukowe. Podkreślić należy nowy styl
pracy wprowadwny po II wojnie, a kontynuowany do dziś, który ~olega
na podtrzymanliu więzi między Zarządem a członkami Towarzyst wa.
Przytoczę tu głos obiektywnego obserwatora, Anny Kutrzebiaollk;, która na gorąco w 1947 r., a więc w 2 1ata po reaktywowan:iu TO'Warzy"twa,
tak oceniała jego działalność w pi,erwszych latach powojennych: ..Towarzystwo jest tą platformą, na której spoty-kają się w chwili obecnej wszyscy czynni etnografowie polscy w tr,osc,e o wrganizc.walThiesystematycznyoh badań ... nad kulturą wsi polskiej" {Kutrz-ebianka A., 1948. s 52).
Istotnie, w tym pierwszym powojennym okresie Towarzystwo było
jedyną ogólnokrajową instytucją etnograficzną, przy tym łegitynLljącą
się półwieczną tradycją. Było ono prowadzone nowocześn:ie, otwart-e na
wszystko co dział,o się WÓWCZ'aIS
w nauce polskiej i etnologii światowej.
Stało się także jedyną w P,olsceoficyną wyda1wniczą dla prac etnograficznych i z etnografią związanych, a "Lud" jedynym polskim czao'iopismem etnograficznym. T,owarzystwo inicjowało badania terenowe. było
platformą, na której spotykali sięetnograiowi,e profesjonaliści i anntorzy.
Jeśli zaś chodzi o zawodowych etnografów, pr,acowników uczelni, iinstytutów badawczych, muzeów, resortu ,kultury czy też instytucj.i naukowo-użytk'owych ja,k Cepelia - dkl tych ludzi T'owarzystwo było i je::;t nadal jedynym miejseem, Jedynym "neutralnym grUJntem" gdzie mogą się
wzaj-emnie poznać, zaprezentować ,osiągnięcia badawcze. podyskutować,
wymienić informacje i doświ,adczenia.
Towarzystwo' w pierwszym dwudziestoleciu swego powojennego i.stnienia spełniło doni,osłą polę jalko f'orum specjalistów. Włączył,o się we wmysbkie ważniejsze akcje organizacyjno-naukowe, zwołując ogóLnopolskie
konferencje dla przedyskutowania :ró:żmyohspra~, przedstawiając następnie sformułowane tam wni,oski. Dotyczyły one różnych aktualnych. problemów, jakie nurtowały ówczesną naukę polską. Między innymi odbyły
się dyskusje na temat nowej formy studiów etnograficznych na uniwersy-

PRZED

lOO-LECIEM PTL

61

teŁacrL konferencj,a poświęoona alnalizie stanu :i potrzeb etnografii zorganizowIana przed I Kongresem Nauki Polskłej, a także konferencje inicjujące różne ogólnopolskie akcje naukowe, nie zaWsze potem reali~owane
przez samo Towarzystwo choćby dlatego, że l1Iiebyło ono i nie jest instytutem ;laukowym, ni,e dysponuj'e więc etatowymi pDacownikami nauk,owymi, Ci. nie wszystko zr,obić można wyłącznie siłami społecznymi.
"flakpowstała inicjatywa opracowania Polskiego Atlasu Etnograficznego odstąpiona później, po licznych dyskusjach metodologli:cznych, które
przygotowały jego kształt, do realizacji Instytutowi Historii Kultury Materialnej PAN. Podobnie, temuż InstytutoW,i Polsbe Towarzystwo Ludoznawcze odstiWiło swą późniejszą inicjatywę, podjętą na Walnym Zgromadze:1iu w Zakopanem, zorg1anizowania międz)"narodowych badań karpackich. realizowaną do dziś w ramach Międzynanodowej Komisji KarpackIeJ (Kowalska-Lewicka A., 1985, s. 20 - 21).
'Towarzystwo włączyło się w szereg aktualnych w tym czasie problemów badawczych, między innymi śledziło proeesy .integracyjne ludności
napływającej na ZJiemie Zachodnie, 00 zaowocowało dwoma monografiami wydanymi przez PTL. W obrębie Towarzystwa zrodZlił się pomysł reedycji dzieł Oskara Kolberga oraz opracowania pozostawionych przezeń
materiałów rękopiśmiennych, tzw. Tek Kolbergowsbch. Tę inicjatywę
udało się szczęśliwie zrealizować własnymi silami, dzięki specjalnej uchwale Rady Pań:stwa. Redakcja Dzieł Wszystkich Oskara 1(,olberga,od swego
Po\vst:mia po 19(\7 r. (data śmierci prof. Burszty) działając pod sprężystym
kiero,wnictwem prof. Józefa Burszty, stanow:i dziś prawdziwą chlubę TowarzYitwa.
Przykłady można by mnożyć, ale już te jakie przyt'oczylam pozwalają
na stwierdzenie, że P,olskJi.eTowarzystwo Ludoznawcze w pierwszym dwudziestoleciu powojennym przeżyło okres niebywałego rozkwitu i ,odegrało
wiodącą rolE; jako organizatm życia naukowego w Polsee i reprezentacja
polskiej etnografiJi w kraju i za granicą. Jego rola jako wyspecjalizowanej
oficyny wydawniczej jest powszechnie Znail1Ja
i do dziś przodująca wśród
instytucji wydających dzieła etnograficzne.
I tu stajemy przed zadaniem najtrudniejszym, przed oceną ostatruiego
dwudziestolecia Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Nie można ukryć,
li

," W Sprawozdaniu z XXI (1945 r.) Walnego Zebrania PTL (czyli pierwszego
jakie odbyło się "araz po wojnie) czytamy, że na tymże zebraniu prof. Gajek przedstawił plan działania Towarzystwa, w którym znajdowało się m. in. "przygotowanie i wydanie Polskiego Atlasu Etnograficznego
(Lud, t. 3,6:1946, s. 415). Pisze
o tym również Czekanowski (1946, s. 83 i 84). Czyli, że pomysł opracowania i wydania takiego Atlasu, realizowany do dziś i będący jednym z naczelnych powojennych osiągnięć polskiej etnografii został zasygnalizowany już w pierwozym dniu powojennej dviałalności Towarzystwa.

62

PRZED

JOO-LECIEM PTL

że role i autorytet
T10warzystwa w tym os ta tnim okresie zmalały. Przyczyny tego są nader zlo2Jone. Przede wszystkim
straciło ono swą monopolistyczną pozycję, jaką mialo bezpośrednio
po II wojnie. Nauka z cz«"'::m
wstała
zinstytucjOi...'1.alizowana, powstało
i rozwinęlo
się wiele
nowych
placówek etnografimmych,
'a ieh pracownicy
zostali niejako zamkn:ęci w
swoich rCEortach i mają ogmnic'lony
cz,as i możliwości działania poza nimi - a Towarzystwo
opiera się przecież wyłącznie na pracy społecznej,
Rolę nadrzędną
w E1tnografii, 'koordynującą
poczynania
etnograficzne
w
Polsce, przejął Komitet Nauk Etnologicznych
PAN, ktÓ!"y działa podobnie
jak Towarzystwo,
organizując
ogólnopolskie
sesje naukowe,
planujac
i
finansując
wydawnictwa,
przy równoczesnym
wysol{jim autorytecie
wynikającym
z dwu przyczyn. Pierwsza z nich polega na tym, że członkami
Komitetu
są wyłącznie
etnografowie
i folikloryści samodz.ielni pracownicy nauki oraz kierownicy
wa:żmli-ej,szych w skali państwowej
placówek
etnograficznych
w sumie wszyscy polscy etnografowie
na ważniejszych stanowiskach.
Po wtóre jest t,o instytucja
powolalna przez PoLską
Akademię
Nauk dla reprezentow3rri-a
i koordynowa:I1Iia prac etnogr8ficzny-ch, po;siadająca poparei'e tejż'e Aikad~ll1Iii :i reprezentująca
jej interesy.
Ponadto przy PolskiejAkademi~
Naulk powstały nOWe wydawnictwa
etnograficzne. Również wiele muzeów i uczelni zaczęło wydawać własne czasopisma i serie łamiąc, zresztą z wybitną
korzyścią
dla nauki, monopol
wydawniczy
T'owarzystwa.
Mimo zmi,cnionej sytuacji ostatniego dwudziestolecia
PDlskie To\\'a:'zystwo Ludoznawcze
nadal prowadzi ożywioną
działalność
naukową.
edytorską i popularyzacyjną.
Nadal wyehodzą
wszystkJie jego cza sopism3 i
wydawnictwa
seryjne (w sumi'e 9 tytułów
wydawniczych).
Jego żywotność manifestuje
się między innymi stale powiększającą
się liczbą cz10nków, k,tóra wedle sprawozdania
SClkretarza Generalnego
PTL za okres
do sierpnia 1986 wyrażała się liczbą 1.196 osób skupi.onych w 21 oddziałach terenowych
("Lud", t. 71: 1987 T., s. 384). Oddziały staje się rozwijają, a przy niektórych
powstały specjalistyczne
kola za,interesowań.
Oddzi.ałyorganizują
l'dkalne i ogólnopolskie
sesje naukowe
(specjaliizują się
w tym typie dz,iała1ności Oddziały w Krakowie i Wfloclawiu, a także Poznaniu i Łodz\i), prowadzą
działalność
popularYZla,torską
(tu wyróżniają
się Oddziały w Mszanie Dolnej, Ł'Ocizi, ostatni·o talkże w Kaliszu. Przy
tych 3 ost'atnich Oddziałach,
dzię:)ti i:ruicjatywie li ogr.omnej pracy dr Jana DeJkow~idego z Łodzi, pows1Jały grupy mepwfesj-olIlalistów
zrzeszone
w kola (np. Koło Miłośników
Robotniczej
Łodzi przy Oddziale Łódzkim
PTL), które poświęciły
się zbieraniu
folk10ru swyoh środowisk
(Łodzi,
Kalisza i Opoczna wra'Z z okolicami).
RównoczeŚIlJi.€ Koła te pro\vadzą
pracę popularyzatorską
i naukową, organizują
wystawy, przygotowują
publiI\mcje, swe materiały
udostępniają
prof-esjonaloym
badaczom. Korzyl

PRZED

lOO-LECIEM PTL

63

stają z nich Z!właszcza studenci etnografii UllIiw~rsytetu Łódzkiego i pracownicy nauk'owi tegoż Uniwersytetu.'
Biblioteka Towarzystwa
powiększa się sta,le, Wedle stanu z końca Lipca 1986 liczyła ona ,,15.306 voL dzieł zViartych oraz 15.307 voL czasopism i wydawnictw
seryjnych".
Książki nabywane są bądż droga zakupów, napływają jako dary, bądź drogą wymiany z 42 instytucjanlli krajowymi i 175 zagranicznymi w 37 Imajach śW1ilata(Spra'wozdanie Sekretarza
Generalnego PTL, "Lud" t. 71: 1987 r., s. 391). Wreszcie corocznie odbywają się Walne Zgromadzenia i towa,rzyszące lim sesje naukowe, z których
wiele wstało utrwaloinych przez opublikowani1e referatów.
Towarzystvlo
stara się ostatnio wzmooni'ć swą pozycję międzynH'rIOdową przez wysłanie
do wielu zagranicznych
Towarzystw
propozycji
współpracy,
a przede
wszystkim przez zorganizowanie
pierwszej w swych dziej'ach międzynarodowej konferencji
na temat innowacji
w zwyczajch
żYlwieniowych.
Miała ona miejsce w październiku
1985 r.,odbyła
się w Karn:i,owicach
pod Krakowem, zgromadziła badaczy z 16 państw Europy i Ameryki. Konferencją tą Towarzystwo zamierza otworzyć serię podobnych międzynarodowych spot1kań odbywanych co kilka lat.
Warto wreszcie podkreślić, że przy T'owarzystwie
dz:rała jako jego'
agenda jedy,ny w Polsce Ośrodek Dokumentacji
li Infol'macji Etnograficznej powstały z inicjatywy
prof. dr Broni<sła:wy K<opczyńskiej-JaworskiEij i przez nią po dziś dzień kiterowany w ramach pracy społecznej.
MieśQi się on w Łodzi, zatrudni<a 2 osoby, posiada własne archiwum, publikuje indeksy i bibliografie i służy info['macjami w zakresie naszej dyscypliny zarówno śaiśle naukowymi,
jak i dotyczącymi or,galnizacji życia
naukowego i kulturalnego
w kraju i zagranicą.
Sądzę jednak, że perspekty'wa czasu jest jeszcze zbyt mała by mOżna
było obiektywnie omówić bliski nam okres. Ocenę czasów nam współczesnych poZ'Ostawiamy naszym Inastępoom, którzy prawdopodobnie
dokonają
jej z okazji jubileuszu 100 rocznicy założenia Towarzystwa.

LITERATURA

Eerwiński, Hyszard Wincenty
1954 - Studia
o literaturze
ludowej
ze stanowiska
historycznej
i naukowej
krytyki.
Poznań.
Czekanows'ki, Jan
1946 - Pólwiecze
"Towarzystwa
Ludoznawczego".
"Lud", t. 36, Lublin, s. 33- 88.

Gajkowa, Olga,
1959 - Jan Karlowicz
i Ludwik.
Krzywicki
jako re]Jrezentanci
dwu nurtów:
w etnologii
polskiej.
Arohiwum Etnograficzne,
nr 19; WwcŁaw.

,64

PRZED

Historia

1967 -

wój

Polskiego

i znaczenie

IDO-LECIEM PTL

Towarzystwa

w ciągu

Ludoznawczego.

Jego

powstanie,

roz-

"Lud", t. 51, Wrocław, s.

siedemdziesięciolecia.

7 - 56.

Hulewicz, J.
Akademia

1958 -

Jaworska,
1982

Umięjętności

w

Krakowie

1873 - 1919.

Komisjl

Antropologicznej

Zarys

dziejów.

Wro-

cław.
Elżbieta
-

Działalność

folklorystyczna

jętności

Krakowie,

w

[w:]

Dzieje

Warszawa, s. 140 - 226.
Antoni (Od Reda'kcjoi)
1895 -- Słowo wstępne. "Lud", t. 1, s. 1-4,
Kapełuś, Helena.

Akademii

folklory.9tyki

JJolskiej

Umie-

1864 - 1919,

Kalina.

1932a

-

Jan

Karlowicz

(1836 - 1903) [w:]

- 1919, Warszawa,
"Lud"

1982b -

Organ

[w:] Dzieje
1982c -

"WisIa"

Lwów
Dzieje

folk/o'rystyki

polskiej

1864-

s. 227 - 263.

Towarzystwa

Ludoznawczego

folklorystyki

polskiej

(1887 -1905),

[w:] Dzieje

we

Lwowil'

1864 - 1919),

Warszawa

folklorystyki

polskiej

(1895 - 1918).
s.

338 - 39()1

1864 -1919,

War-

szawa, s. 264 - 337
Kowalska-Lewick.a, Anna
1985 -

Józef

Gajek

w Polskim

Towarzystwie

LudoznalC(.::ylH

.. ,Lud" t. (D, Wro-

cław. s. 18 - 22
Kutrzebianka,
Anna
1948 -

Rozwój.

etnografii

t. 14, Kraków
lVIillcrowa, Elżbieta i Skrukwa
1982 -

Oskar

Kolberg

w Polsce.

Historia

na1tki

polskiej

UJ

monografiach,

Agata

(1814 - 1890), [w:] Dzieje

folklorystyki

)Jolskiej

1864 - 1918,

WaGzawa, s. 25 - 103.
Posem-Zieliński,
Aleksander
1'973 -

Kształtowanie
ukowej

(do

się etnografii
1939

r.),

polskiej

[w:] IIistoria

jako

samodzielnej

etnografii

polskiej,

dyscypliny

Wrocław,

na-

s. 29-

- 113.

Kroniki

Anna

Sprawozdal1Jia w kolejnych

Kowalska

tomach

"Ludu"

t. 1 - 69, W95 - 1985 r.

- Lewicka

THE POLISH ETHNOGRAPHICAL
SOCIETY.
ITS ROLE IN SCIENTIFIC AND CULTURAL LIFE IN POLAND.
(summary)

The Ethnographical
Society, this being li,t:s former name, was established in
LvoV' in 1985. It is one of the oldest scientific societies that has worked continuously in Poland science the time of its foundaibiOin. To the presentday
it publishes
the journal "Lud".
Antoni Kalina, a profesor of Slavonic studies at Jan KaZJimierz Univers'ity in
Lvov, played a crucial role in the birth of the Society. He became its first chair-

PRZED

man a!~ci the first editor-in-chief

65

lOO-LECIEM PTL

of the "Lud" periodical.

He performed

his duties

f Gr 10 year".

The importance of the Ethnographical Society, which in ,1945 became the .1;'0lish Ethnographical Society, varied ,in the scienbific and cultural life of .l;'oland in
the a:: but hundred-years
of its existance. Supponling scientific re:s'earch, organizing the libraryand
archives, and publishing, it promoted development of ethnology.
Recognizing the values of Polish folk culture. Today, the .l;'olish Bthnographical Society, which cooperates with academic ethnological institutions, is still an
importam center of scientific research and the ,integration of protes'sional and unprofes':onal ethnologi.sts.

._----~------------~-------------ł

ł

I

Ii

~
ł

ł
:
~
~

ł
ł

ł
:

Szanowni Czytelnicy!
Informujemy,
warzysIwa

książki Marka

~
~

że z tzw. zapasów

Ludoznawczego

we

Gawęckiego

własnych

Wrocławiu

Zarząd

prowadzi

Główny

Polskiego

sprzedaż

interesującej

'"

,
~
ł

Autor

w 1976

stnikiem

~

naniu.

ł

notował

,

i

~

agrarnej

w tym kraju

wyprawy

z Uniwersytetu

swojej

analizie

społeczności

rzeczywistość

przewrotów

lokalną

politycznych.

i tradycyjnych,

wiadujemy

się jak

na

Obok

zgoła

wa, kto z kim
tor

ł
łł

przysłowiowy

"glinony

tę powinni

przeczytać

nie tylko

ł

ale

wszyscy ci.

którzy

;

dziennikarskich

l

I

także

na

musiał
koniec

się liczyć,

było

mniemają,

na

:

ł

ucze-

Mickiewicza

w

Poz-

ł

obszaru

autor

ZQ-

~

przed

serią

gwałtownych

zmia.1

ł

na

temat

ówczesnej

od

naszych technik

ł

struktury

uprawy

do-

~

wisko-

ł

wiejska

i hierarchio

kto był czyim

klientem

lub

patronem.

Au-

!

przenikania

nowości

prze!

'"

Książko:

ł
łł

nam

nieufności



r. bedac

rodzina

przedstawić
mur"

krótko

:
;
'"

owego

im. Ada.ma

wiejskich

informacji

ukształtowana

;.

próbuje

terenowe

odmiennych

r

i

badania

polskiej
W

;

ł
AFGANISTANU.
Wrocław 1983.

ł

~

zatytułowanej:

WIEŚ ŚRODKOWEGO
I PÓŁNOCNEGO
TRADYCJA I PRÓBY MODERNIZACJI,
Oma 180 zł.
prowadził

To-

badacze

proces

wioskowego
Bliskiego

podstawie

zrozumieli

w

społeczeństwa.
i Środkowego

powierzchownych
pełni

trwający

Wschod'~.

nieraz
od

lat

l

relacii

~

dramat

'"

Algoo;"oO"

m.

Zamówienia kierować no adres:
Zarząd Główny
POlSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO

;~:
'"

i
i

ul. Szewska 36
50 - 139 Wrocław

1895 Wy,y/ko w wHmo;em po'''owym

łł
ł

I.••••••••••••••••..•••••..••••.•••.•••

~~~~~

..••••.,

••••.••••..•••.•••.

~

ł
i

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.