http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/684.pdf

Media

Part of Podstawowe zajęcia ludności wsi Gramada: rolnictwo i hodowla / ETNOGRAFIA POLSKA 1972 t.16 z.1

extracted text
A

R

T

Y

Ł

U

К

Y

„Etnografia P o l s k a " , t. X V I z. 1

I R E N A NIZIÑSKA, D A N U T A

MARKOWSKA

P O D S T A W O W E Z A J Ę C I A LUDNOŚCI W S I G R A M A D A :
ROLNICTWO I HODOWLA
WPROWADZENIE

S w o i s t y m a k o n i e c z n y m uproszczeniem w w i d z e n i u procesu h i s t o ­
rycznego przez etnografa jest dychotomiczny podział na „kulturę t r a d y ­
cyjną" i „kulturę nowoczesną" . Prowadzi o n do ujęcia typologiczno-historycznego, itj. takiego, które bazuje w p r a w d z i e n a zasobie źródło­
w y m z e b r a n y m poprzez drobiazgowe r e k o n s t r u k c j e historyczne, j e d n a k ­
że efefóty t y c h dociekań prezentuje w postaci k a t e g o r i i typologicznych.
T a k i m ujęciem posłużymy się w n i n i e j s z y m szkicu.
1

2

N i e jest naszym zadaniem omówienie procesów technologicznych
i organizacyjnych w r o l n i c t w i e i h o d o w l i . W odniesieniu do przeszłości
kwestie t e zostały przez badaczy ziemi widińskiej względnie dobrze w y ­
świetlone . Natomiast współczesne wyposażenie techniczne gospodarstw
3

1

Pojęciem t y m posługujemy się zgodnie z definicją K .

przedstawioną w p r a c y Chłopska

kultura

tradycyjna,

[w:]

Dobrowolskiego,

S t u d i a n a d życiem

spo­

łecznym i kulturą, W r o c ł a w 1966, s. 76-110.
2

Obok

„kultura

pojęcia

„kultura

współczesna".

W

nowoczesna"
naszym

używa

opracowaniu

współczesna" n a określenie s t a n u a k t u a l n e g o
logicznie

tradycyjnych

z

typologicznie

się

czasem

zamiennie

pojęcia

pojęcie

„kultura

rezerwujemy

stanowiącego splot elementów

nowoczesnymi.

Natomiast

pojęć

typo­

„kultura

n o w o c z e s n a " c z y „nowoczesność" używać będziemy w o d n i e s i e n i u do trendów r o z ­
wojowych
3

l u b też j a k o k r y t e r i u m k l a s y f i k o w a n i a składowych a k t u a l n e j k u l t u r y .

Patrz: C h .

fliszkoto

ss. 184; D .
rodní

na

na grada

Sborník

sewerozapadna
Ziwa

Marinow,

umotworenija,

na wesztestwenata
rija

Zarażdanije

G a n d e w,

stopanstwo

nauka
kultura

Widin

na bałgarskite

1902, s. 2 n l b , 321.

starina,

i kniżnina,

na kapitalisticzeski
Bałgarija

juridiczeski

XVIII

otnoszenija
wek,

w

czi-

S o f i j a 1962,

k n . 4, R u s s e 1894, ss. 540; Sborník

za

kn. X V I I I ,

Gradiwo

na zapadną Bałgarija,

i negowata

prez

obłast,

Sofija

obiczaji,

Sofija

1901; t e n ż e ,

s. 1-201; D. N .

С u chlew,

ná­
Isto-

1932, s s . 615; S . S . В o b с z e w ,

cz. 1, Grażdansko p r a w o ,

t. 2, S o f i j a

12

I R E N A NIZIÑSKA, D A N U T A

MARKOWSKA

spółdzielczych, j a k i stosowane t e c h n i k i u p r a w oraz zabiegi hodowlane,
n i e odbiegają w zasadzie o d powszechnych w k r a j u .
Celem tego szkicu jest ukazanie r o l n i c t w a i h o d o w l i j a k o dziedziny
aktywności l u d z k i e j , jako sposobu zaspokajania określonych potrzeb i n ­
d y w i d u a l n y c h d z b i o r o w y c h . Interesować nas więc będą k u l t u r o w e de­
t e r m i n a n t y sposobu zdobywania środków egzystencji oraz szersze s k u t ­
k i społeczno-kulturowe f u n k c j o n o w a n i a określonego historycznie chłop­
skiego gospodarowania.
Postulat historycznego ujęcia t e m a t u nakłada obowiązek analizy
czynników określających kontynuację i zmienność w k u l t u r z e . Nasuwa
się więc p y t a n i e o c z y n n i k i sprawcze przeobrażeń, o rolę czynników e n ­
dogennych i egzogennych, wreszcie p y t a n i e podstawowe: w j a k i e j m i e ­
rze proces historyczny przygotował wieś do akceptacji i adaptacji śmia­
łych i n n o w a c j i technicznych i organizacyjno-ustroj o w y c h założonych
w m o d e l u gospodarki spółdzielczej w skali społeczeństwa globalnego.
Zasadniczą tezę prezentowanego opracowania można b y sformułować
następująco. Przekształcenie d r o b n o t o w a r o w y c h p r y w a t n y c h gospodarstw
r o l n o - h o d o w l a n y c h w wielkoobszarowe gospodarstwo spółdzielcze ozna­
cza zarazem radykalną zmianę w e wzajemnej relacji pomiędzy a k t y w ­
nością wytwórczą a całokształtem s t y l u b y t o w a n i a ludności. W t r a d y ­
cyjnej k u l t u r z e w i e j s k i e j dobro w a r s z t a t u rolnego stanowiło wartość n a d ­
rzędną n a d losami j e d n o s t k o w y m i członków rodziny, a aktywność w y ­
twórcza wywierała piętno n a całości s t y l u b y t o w a n i a r o d z i n y i współży­
ciu ogólnowioskowym. Wyodrębniające
się obecnie i
różnicujące
w przedsiębiorstwie spółdzielczym zawody r o l n i c z e stanowią podstawę
egzystencji r o d z i n y (lub też jedno z j e j źródeł u t r z y m a n i a ) , lecz n i e o k r e ­
ślają całości j e j e t y l u b y t o w a n i a . Co więcej: są one środkiem dt> zdoby­
w a n i a różnorodnych dóbr m a t e r i a l n y c h i n i e m a t e r i a l n y c h , częstokroć
n i e związanych a n i genetycznie, a n i treściowo z r o l n i c t w e m . Także
w w y m i a r a c h społeczności lokalnej rola spółdzielni j a k o c z y n n i k a i n t e ­
gracji jest w p r a w d z i e doniosła, ale n i e określa w całości c h a r a k t e r u i za­
sad f u n k c j o n o w a n i a t e j społeczności.
4

Wyodrębnianie się wyspecjalizowanych zawodów r o l n i c z y c h w y d a j e
się przebiegać w d w u fazach. W pierwszej zawody w y b i e r a n e są spośród
stosunkowo wąskiego jeszcze wachlarza o b i e k t y w n y c h możliwości w e ­
dług p e w n y c h schematycznych ocen społecznych. Oceny te koncentrują
się wokół k r y t e r i u m dochodu i prestiżu społecznego, p r z y czym c z y n n i k i
wyznaczające prestiż wyraźnie nawiązują dv> tradycyjnego systemu w a r ­
tości. W tej fazie w y k o n y w a n i e zawodów rolniczych w ramach spółdzielPatrz
s. 43-52.
4

B.

G a ł ę s к i,

Socjologia

wsi.

Pojęcia

podstaiootue,

Warszawa

1966,

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI

GRAMADA

13

n i jest dla j e d n o s t k i i j e j r o d z i n y przede w s z y s t k i m sposobem zarabia­
nia. Aktywność zawodowa n i e zabarwia zbyt silnie pozostałych sfer
aktywności człowieka l u b ściślej: w i e l e sfer aktywności pozazawodowej
pozostaje n e u t r a l n y m i w stosunku do akcesoriów i treści aktywności za­
wodowej .
W drugiej fazie zawód w y b i e r a n y jest spośród szerszego wachlarza
o b i e k t y w n y c h możliwości, w znacznym stopniu w s k u t e k m o t y w a c j i i n ­
d y w i d u a l n y c h , słabiej r e g l a m e n t o w a n y c h s t e r e o t y p o w y m i w z o r a m i spo­
łecznymi. Pojawiają się szersze i głębsze oczekiwania wobec z a w o d u : m a
on n i e t y l k o dostarczać środków dla zaspokojenia potrzeb k o n s u m p c y j ­
n y c h , ale być także źródłem satysfakcji osobistej, rozwijać zainteresowa­
n i a i uzdolnienia jednostkowe. T a k w y b i e r a n y i w y k o n y w a n y zawód za­
b a r w i a wiele dziedzin życia człowieka — jego zainteresowania ogólne,
preferencje
towarzyskie, n a w y k i zachowania,
zainteresowania
po­
znawcze i t d ; , słowem — silniej angażuje całą osobowość człowieka. W y ­
maga to zarówno i s t n i e n i a szerokich możliwości w y b o r u zawodu, j a k
i dojrzałości jednostek w w y b o r z e i c h miejsca w społecznym systemie
w y t w a r z a n i a . T a k i stan „rynku zawodowego" można uznać za n o w o ­
czesny.
Jak postaramy się dowieść w n i n i e j s z y m szkicu, procesy profesjona­
lizacji w spółdzielczym r o l n i c t w i e w s i Gramada znajdują się w owej
pierwszej fazie. Zawody rolnicze w y b i e r a n e są spośród n i e z b y t szerokie­
go wachlarza, l i m i t o w a n e g o zarówno o b i e k t y w n i e , j a k i s u b i e k t y w n i e .
Zawód t r a k t o w a n y jest przede w s z y s t k i m j a k o sposób zarabiania. W i e l e
czynności w y k o n y w a n y c h w spółdzielni n i e wyodrębniło się jeszcze do
tej p o r y w postaci specyficznych zawodów w ścisłym tego słowa zna­
czeniu. Poszczególne kategorie ludności mają różne szanse uczestnicze­
n i a w procesach profesjonalizacji; są one wyraźnie określone w i e k i e m
i płcią. Najpełniej uczestniczą w n i c h młodzi mężczyźni, najsłabiej —
starsze k o b i e t y . Gospodarowanie n a działce przyzagrodowej s t a n o w i zmo­
dyfikowaną formę dawnej jedności gospodarstwa domowego z r o l n o - h o dowlanym.
E l e m e n t y zawodu i nowoczesnej k u l t u r y zawodowej w r o z u m i e n i u
p r z e d s t a w i o n y m w charakterystyce drugiej fazy profesjonalizacji poja­
wiają się a k t u a l n i e w spółdzielni przede w s z y s t k i m w w y s o k o wyspecja­
l i z o w a n y c h zawodach i w niektórych brygadach podejmujących na wpół
eksperymentalną działalność wytwórczą. Wiele symptomów wskazuje
j e d n a k ma to, iż będzie t o w przyszłości t r e n d obejmujący znacznie szer­
sze zespoły l u d z k i e .
W t o k u r o z w o j u historycznego Gramada przekształciła się ze w s i r o l n i ­
czej w środowisko wielozawodowe. Wielozawodowość t a m a k i l k a aspek­
tów, a m i a n o w i c i e : a) następuje stałe wyodrębnianie i różnicowanie się

IRENA NIZINSKA,

и

DANUTA

MARKOWSKA

zawodów rolniczych w obrębie w y t w a r z a n i a spółdzielczego, b) w z r a s t a
liczba i wachlarz zawodów pozarolniczych związanych funkcjonalnie ze
społecznością wiejską (instytucje kulturalno-oświatowe, p u n k t y usługo­
w e itp.), c) pojawiają się n o w e zawody n i e związane f u n k c j o n a l n i e a n i
z m i e j s c o w y m r o l n i c t w e m , a n i z potrzebami c o d z i e n n y m i mieszkańców
w s i , lecz będące r e z u l t a t e m l o k a l i z o w a n i a n a terenie w s i przedsiębiorstw
przemysłowych ( f a b r y k a a p a r a t u r y telefonicznej). Profesjonalizacja czyn­
ności r o l n i c z y c h w spółdzielni i j e j konsekwencje k u l t u r o w e są przez l u d ­
ność w s i k o n f r o n t o w a n e z wartościami, jakie daje w y k o n y w a n i e i n n y c h
zawodów. Taka k o n f r o n t a c j a istanowi p u n k t odniesienia oceny pracy
w spółdzielni.
R a d y k a l i z m p r z e m i a n w życiu współczesnej w s i bułgarskiej przeja­
wił się szczególnie d o b i t n i e w gospodarce r o l n o - h o d o w l a n e j . Podczas
gdy w dziedzinie warunków b y t o w y c h , w e wzorach życia rodzinnego czy
obrzędowości następowały z m i a n y w p r a w d z i e głębokie, ale o charakte­
rze ciągłym, t o w r o l n i c t w i e i h o d o w l i przeobrażenia miały charakter
skokowy. Rodzi się więc p y t a n i e : w j a k i e j mierze przełom u s t r o j o w y
w r o l n i c t w i e badanej w s i był p r z y g o t o w a n y przez kumulację uprzednich
zmian, w j a k i e j mierze o b i e k t y w n e p r z y g o t o w a n i e systemu społeczno-ekonomicznego d o przyjęcia r a d y k a l n y c h (przeobrażeń było przez m i e ­
szkańców w s i s u b i e k t y w n i e odczuwane, uświadamiane? Jakie składowe
dziedzictwa k u l t u r o w e g o przeszłości stanowiły c z y n n i k i sprzyjające i n i e ­
sprzyjające współczesnym zmianom? Winniśmy też odpowiedzieć n a p y ­
tanie o aktualne f u n k c j o n o w a n i e elementów spuścizny k u l t u r o w e j , i c h
rolę w procesie t w o r z e n i a nowego systemu ekonomiczno-społecznego w s i .

TRADYCYJNE

GOSPODARSTWO

CHŁOPSKIE

PRZEŁOMU

XIX I

XX

WIEKU

Dziedzictwo przeszłości
J a k k o l w i e k odzyskanie niepodległości przez Bułgarię w 1878 r . spo­
wodowało istotne z m i a n y w chłopskim gospodarowaniu, t o j e d n a k wiele
jego <cech z przełomu X I X i X X w i e k u t k w i s w y m i k o r z e n i a m i w schył­
kowej fazie panowania tureckiego.
Dzięki s t u d i u m C h . Gandewa dysponujemy analizą p i e r w o c i n stosun­
ków k a p i t a l i s t y c z n y c h w gospodarce cziflików w X V I I I w i e k u na t e r e ­
nie północno-zachodniej Bułgarii , a opracowania t a k i c h badaczy, j a k
np. D . M a r i n o w , S. S. B o b c z e w
czy D. N . C u c h l e w
rzucają sporo
5

6

7

8

Zarażdanije...

5

G a n d e w,

6

Marinow,

7

Bobczew,

Sborník

nabalgarskite

8

Cuchlew,

Istorija

na grada

Gradiwo...
Widin...

juridiczeski...

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI

GRAMADA

15

światła na w a r u n k i b y t o w e i kulturę chłopstwa interesującego nas t e r e ­
n u w ostatnich dziesięcioleciach X I X w i e k u .
Gospodarstwa chłopskie prowadziły wówczas produkcję hodowlaną
w znacznym (stopniu niezależną od p r o d u k c j i roślinnej, opartą na użyt­
k o w a n i u różnych wspólnot — g m i n n y c h pastwisk, nieużytków, l a s ó w .
Jednocześnie doniosłość h o d o w l i , zarówno j a k o dziedziny dostarczającej
gotówki, j a k i artykułów niezbędnych g r u p i e rodzinnej, p r z e m a w i a za t e ­
zą, iż k o n k r e t n y obszar ziemi, będący w e władaniu danej rodziny, tylkow p e w n y m stopniu określał j e j możliwości gospodarcze. Stanowiło o n i c h
przecież w znacznym stopniu uczestnictwo w e wspólnotach g m i n n y c h .
Obszar z i e m i w e władaniu danej r o d z i n y miał więc r e l a t y w n i e mniejsze
znaczenie. Natomiast ogromnie doniosła w y d a j e się być r o l a nakładu
ludzkiej siły roboczej, co tłumaczy się n i s k i m poziomem s t a n u technicz­
nego gospodarstw. P r z e m a w i a za t y m zarówno u t r z y m y w a n i e się wspól­
nego gospodarowania zespołów w i e l k o r o d z i n n y c h , j a k i w o l n y postęp
w l i k w i d o w a n i u ziem n i e u p r a w i a n y c h , a nadających się p o d uprawę. N a ­
leży przypomnieć, j a k n i s k i był wówczas p r z y r o s t ludności. C h . Gandew
stwierdza, iż w północno-zachodniej Bułgarii w ciągu X V - X V I I w i e k u
80°/o w s i liczyło zaledwie 5-20 zagród, a r z a d k i m i wyjątkami były wsie
z 50 zagrodami. W ciągu X V I I I w i e k u t a średnia n i e powiększała się
z b y t n i o (bo do 10-20), czego dowodzą spisy statystyczne z widińskiego
sporządzane d l a celów p o d a t k o w y c h . Słabe ludnościowo wsie zajmowały
t y l k o część z i e m i p o d uprawę, a ogromne j e j rezerwy pozostawały n i e u p r a w i a n e aż d o połowy X I X w i e k u i w aktach ustawodawczych
z 1858 r . określane są j a k o „martwa z i e m i a " . Znamienne dla tego o k r e ­
su są zarówno liczne m o d y f i k a c j e ustawodawstwa agrarnego, j a k i u t a r ­
te sposoby o m i j a n i a obowiązujących przepisów w celu przekształcenia
władania ziemią n a p r a w a c h feudalnej dzierżawy w e własność p r y w a t ­
ną kapitalistycznego t y p u . Dotyczy t o przede w s z y s t k i m cziflików, ale
także gospodarstw chłopskich. Z p o j a w i e n i e m się p r y w a t n e j własności
ziemi łączy się spotęgowanie nierówności k l a s o w y c h w obrębie w a r s t w y
chłopskiej. Były one jednakże w p e w n y c h granicach n i w e l o w a n e przez
fakt, iż h o d o w l a odgrywała rolę dominującą, a bazowała n i e t y l e n a p r y ­
w a t n e j własności z i e m i , co n a k o r z y s t a n i u ze wspólnot. I n n y m c z y n n i ­
k i e m zacierającym nieco różnice klasowe, a raczej i c h konsekwencje d l a
poziomu b y t o w e g o rodzin, był ogólny n i s k i poziom sił wytwórczych,
stagnacja gospodarki chłopskiej, j e j k r y z y s o w e położenie. W t y c h w a ­
r u n k a c h tworzyły się niewątpliwie ekstrema społeczno-ekonomiczne, j a k
9

10

n

9

P o r . пр.

С u c h lew,

1 0

G a n d e w ,

11

Tamże.

op. c i t . ; G a n d e w ,

op. c i t , s. 21.

op. c i t .

16

I R E N A NIZIÑSKA, D A N U T A

MARKOWSKA

z jednej s t r o n y czorbadżijowie — z d r u g i e j ludność bezrolna, ale k a t e ­
gorie pośrednie miały prawdopodobnie w znacznym s t o p n i u podobny
standard b y t o w y . Chłop bułgarski tego okresu uczestniczył w procesach
rodzącego się k a p i t a l i z m u przymusowo, p r o d u k c j a t o w a r o w a jego go­
spodarstwa była w y m u s z o n a i n i e prowadziła do kształtowania się o r i e n ­
tacji r y n k o w e j w nowoczesnym r o z u m i e n i u tego słowa. W y d a j e się, iż
wręcz przeciwnie — ideałem gospodarczym było samozaopatrzenie, a k o ­
nieczność p r o d u k o w a n i a towarów była klęską. T a k więc przymusowe
u t o w a r o w i e n i e gospodarstw chłopskich służyło celom a k u m u l a c j i pier­
w o t n e j rodzącej isię klasy kapitalistów, n i e stwarzało natomiast przesła­
n e k m o d e r n i z a c j i p r o d u k c j i chłopskiej . Był to j e d n o s t r o n n y drenaż,
a n i e sprzężenie z w r o t n e t y p u : gospodarstwo rolne — r y n e k — gospo­
darstwo rolne.
12

W y d a j e się, że charakter i rola ówczesnego r o l n i c t w a chłopskiego
w szerszym systemie ekonomiczno-społecznym wyraża dobitnie podsta­
w o w e sprzeczności fazy przejściowej pomiędzy feudalizmem a k a p i t a ­
l i z m e m . Są one różnorodne i wielopłaszczyznowe, wskażemy więc t y l ­
k o przykładowo n a niektóre z nich, a m i a n o w i c i e :
a) sprzeczność pomiędzy f e u d a l n y m charakterem p r a w a agrarnego
a włączeniem omawianego regionu w międzynarodowy r y n e k t o w a r o w y ,
na którym p r o d u k t y gospodarki rolno-hodowlanej funkcjonowały j a k o
t y p o w e t o w a r y w systemie k a p i t a l i s t y c z n y m ;
b) sprzeczność między n i s k i m poziomem sił wytwórczych w gospodar­
s t w a c h chłopskich a zapotrzebowaniem n a t o w a r y i kapitał ze s t r o n y
d a w n y c h feudałów, przekształcających się w przedsiębiorców k a p i t a l i ­
stycznych — sprzeczność rodząca drenaż gospodarstw chłopskich, p r z y ­
mus wy g o s p o d a r o wy wa n i a gotówki n a cele p o d a t k o w e ;
c) sprzeczność pomiędzy zasadą samozaopatrzenia, regulującą chłop­
ską gospodarkę, a p r z y m u s o w y m „utowarowieniem" gospodarstw chłop­
skich, które gotówkę ze sprzedaży artykułów gospodarstwa oddają w f o r ­
m i e spłaty długów i podatków, a więc kapitał nie staje się j e d n y m
z czynników p r o d u k c j i w gospodarstwach chłopskich, j a k k o l w i e k jest
z nich uzyskiwany;
13

d) sprzeczność pomiędzy i s t n i e n i e m ziem n i e u p r a w i a n y c h a zwięk­
szającą się liczebnie kategorią bezrolnych, zmuszonych sprzedawać swą
siłę roboczą — sprzeczność mająca swoją logikę w systemie k a p i t a l i s t y c z ­
n y m , gdzie praca staje się t o w a r e m .
Powyżej przedstawiono niektóre elementy chłopskiego gospodarowa­
nia okresu schyłkowego panowania tureckiego. Zarys t e n bazuje n a źróop. cit, s. 473-474.

1 2

Cuchlew,

1 3

Dokładne omówienie powiązań W i d i n a

D . N. C u c h l e w w c y t o w a n e j p r a c y .

z międzynarodowym e k s p o r t e m

daje

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI

17

GRAMADA

dłach zastanych, dotyczących całego r e j o n u widińskiego, n i e uwzględnia
więc s p e c y f i k i badanej przez nas w s i Gramada. N i e byliśmy w stanie
w t o k u badań t e r e n o w y c h odtworzyć dziejów G r a m a d y tego okresu. W y ­
daje się, iż w porównaniu z i n n y m i w s i a m i tego r e j o n u , była ona b a r ­
dziej liczna. Według danych Bonczewa w 1875 r o k u było w Gramadzie
330 domów , stanowiła też niewątpliwie ośrodek ciążenia dla sąsiednich
wsi.
14

Gospodarstwa chłopów gramadzkich po w y z w o l e n i u
W okręgu widińskim, podobnie j a k w całej Bułgarii, nastąpiły po
w y z w o l e n i u istotne — j a k k o l w i e k nietrwałe — zmiany w u s t r o j u r o l ­
n y m . Przede w s z y s t k i m uległy l i k w i d a c j i pozostałe majątki feudalno-spahijskie, w y k u p y w a n e masowo 'przez chłopów. Powstawała tą drogą
znaczna liczba d r o b n y c h gospodarstw chłopskich, słabo wyposażonych
technicznie. I n d y w i d u a l i s t y c z n e tendencje, zapoczątkowane już w fazie
poprzedniej przez krystalizujące się stosunki kapitalistyczne, znajdują
teraz sprzyjające w a r u n k i . Następuje rozpad w i e l u w i e l k o r o d z i n n y c h
wspólnot gospodarczych n a rzecz mniejszych jednostek: z i n d y w i d u a l i z o ­
w a n y c h r o d z i n d w u p o k o l e n i o w y c h l u b t r z y p o k o l e n i o w y c h . Procesowi t e ­
m u sprzyjało nowe ustawodawstwo w zakresie dziedziczenia i p r a w a
własności z i e m i , które w pełni indywidualizowało tytuł posiadania, l i ­
kwidując ostatecznie p r a w n e podstawy d a w n y c h gospodarstw zadrużn y c h . Dawało o n o również k o b i e t o m p r a w o dziedziczenia z i e m i ojcow­
skiej i j a k k o l w i e k w p r a k t y c e n a d a l k i e r o w a n o się p r a w e m zwyczajo­
w y m — u p r z y w i l e j o w a n i e m synów w dziedziczeniu ziemi — t o jednak
w sytuacjach spornych kancelarie adwokackie łamały uświęconą t r a ­
dycję .
15

I n d y w i d u a l i z a c j a gospodarcza mniejszych jednostek r o d z i n n y c h w y ­
raziła się w Gramadzie spadkiem udziału wieloosobowych zespołów domo­
w y c h w globalnej liczbie gospodarstw domowych w e w s i . W oparciu
o dane k o l e j n y c h spisów przedstawiamy t e zjawiska w t a b e l i 1 .
Rozparcelowanie majątków potureckieh n i e zaspokoiło głodu ziemi
w s z y s t k i c h bezrolnych i małorolnych. Wiele n o w o powstałych gospo1 6

В. В o n č z e w , Prinos
d i n 1953, m a s z y n o p i s , s. 196.
1 4

kam istorijata

na s. Gramada

Por. I. C h a d ż i j s k i ,
Bit i duszewnost
na naszija
s. 122. W materiałach a r c h i w a l n y c h p a t r z A Z E n r 379/V.
15

(kulska
naród,

okolija),

Wi-

S o f i j a 1966,

Ź r ó d ł a : R e z u l t a t i ot p r e b r o j a w a n e n a n a s e l e n i j e t o w S e w e r n a i Jużna B a ł g a r i j a n a 1 j a n u a r i j 1888 g., k n . I V , W i d i n s k i Okrág. S. 1888, s. 6; R e z u l t a t i ot p r e ­
b r o j a w a n e n a n a s e l e n i j e t o w Kniażestwo Bałgarija n a 1 j a n u a r i j 1893 g., k n . I I I ,
W i d i n s k i Okrág. S . 1893, s. 5; R e z u l t a t i ot p r e b r o j a w a n e n a n a s e l e n i j e t o w K n i a ­
żestwo Bałgarija n a 31 d e k e m b r i 1900 g., k n . I I I , O k r á g W i d i n . S o f i j a 1903, s. 4.
1 6

2 — Etnografia Polska. XVI/1

IRENA NIZINSKA,

18

DANUTA

MARKOWSKA

d a r s t w n i e dysponowało o d p o w i e d n i m i kapitałami n a zagospodarowa­
n i e i popadało od razu w sieci l i c h w i a r z y : odsprzedawać musiało kawał­
k i z i e m i bogatszym gospodarzom, czasem traciło całkowicie z t r u d e m
nabytą ziemię. Toteż bezpośrednio po w y z w o l e n i u n o t u j e się duży o d ­
pływ p r o l e t a r i a t u wiejskiego t a k do zajęć pozarolniczych w miastach, j a k
i podejmowanie stałych l u b sezonowych m i g r a c j i do w s i bogatszych,
skupionych na nizinie naddunajskiej .
L i c h w i a r s t w o w Widińskiem przyjmowało coraz szersze r o z m i a r y . Po­
czątkowo lichwiarze, rekrutujący się spośród bogatych widińskich h a n ­
dlarzy zbożem i j a r z y n a m i , w y k u p y w a l i poszczególne gospodarstwa. Po
p e w n y m czasie dochodziło j e d n a k do tego, że całe wsie znalazły się w i c h
posiadaniu .
Z tą drapieżną koncentracją z i e m i związana była gospodarka t o w a ­
r o w a prowadzona p r z y pomocy sił najemnych, lecz gospodarstwa tego
r e j o n u n i e dorównywały obszarem n p . majątkom dobrudżańskim i nie
były też t a k liczne. N i e gospodarstwo kapitalistyczne, lecz małe l u b
średniorolne gospodarstwo t y p u rodzinnego stanowiło dominujący ele­
m e n t r o l n i c t w a badanych w s i .
17

18

S t r u k t u r a agrarna w s i Gramada n a przełomie X I X i X X w i e k u
Niestety, dane spisów powszechnych n i e zawierają i n f o r m a c j i o s t r u k ­
turze agrarnej interesującej nas w s i . Badania terenowe n i e pozwoliły
również n a precyzyjną i c h rekonstrukcję. Według relacji najstarszych i n ­
formatorów oraz zebranych h i s t o r i i r o d z i n u schyłku X I X w i e k u było
we w s i zaledwie k i l k u gospodarzy posiadających (przejściowo zresztą)
gospodarstwa sięgające powyżej 500 dekarów. Już gospodarstwa 300-dekarowe uchodziły za duże, a modalna wielkość zamykała się w granicach
100-150 dekarów. Rozdrobnienie gospodarstw postępowało systematycz­
nie, już b o w i e m w latach 20-tych X X w i e k u modalne gospodarstwo m i e ­
ściło się w przedziale 40-50 d e k a r ó w . Rozwarstwienie klasowe p r z e ­
biegało n a d w u charakterystycznie o d m i e n n y c h dragach: a) w s k u t e k p o ­
padania słabych ekonomicznie gospodarstw w zależności od kapitału l i ­
chwiarskiego i w y z b y w a n i a się części ziemi, b) w s k u t e k podziałów r o ­
dzinnych, w y d z i e l a n i a się mniejszych jednostek z w i e l k o r o d z i n n e j wspól1 9

20

17

W g o p r a c o w a n i a I . Nizińskiej, rękopis w A Z E .

1 8

L o s taki

spotkał

Gamzowo-Garci

(obecnie

Gradee)

i Chalwadżiji

TJzunowo), a w r o k u 1911 d a l s z y c h 11 w s i podzieliło los s w y c h
1 9

B.

Patrz

np. A Z E n r 378-V, 380-V, 3 8 1 - V oraz

Jaworską,

Warunki

bytowe

g r a f i a P o l s k a " , t. 15: 1971 z. 1.
2 0

P a t r z np. A Z E n r 388-V.

i budżet

rodziny

historie rodzin
wiejskiej

(obecnie

poprzedniczek.
zebrane

w Gramadzie,

przez
„Etno­

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI

19

GRAMADA

n o t y gospodarczej. Bezpośrednio po w y z w o l e n i u rozpadały się przede
w s z y s t k i m w i e l k i e gospodarstwa zespołowe, mające p o 500-1000 d e k a ­
rów z i e m i . Z d r u g i e j s t r o n y stosunkowo łatwo rozpadały się w i e l k o r o dzinne zespoły gospodarcze, mające gospodarstwa n i e w i e l k i c h r o z m i a ­
rów, które n i e były w stanie zapewnić a n i (utrzymania, a n i pracy l i c z ­
n e m u g r o n u domowników . Z procesami p r z e m i a n s t r u k t u r y agrarnej,
wiąże się istna mozaika s t r u k t u r y r o d z i n : od małej (dwupokoleniowej)
począwszy, poprzez trzypokoleniową, złożoną wyłącznie z dziadków, r o ­
dziny syna i bezżennych jeszcze wnuków, aż p o różnego rodzaju m o d y ­
fikacje d a w n y c h w i e l k o r o d z i n n y c h zespołów . Ubożenie ludności do­
prowadzało czasem d o t a k i c h s y t u a c j i , że członkowie d a w n y c h zamoż­
n y c h i szanowanych gospodarstw zadrużnych zmuszeni b y l i poszukiwać
środków u t r z y m a n i a w mieście, a w i e l e podupadłych gospodarstw popa­
dało w zależności od miejscowych i widińskich l i c h w i a r z y . Z ubogich k a ­
t e g o r i i ludności w y w o d z i l i się też najemnicy, pracujący w bogatszych
gospodarstwach, sezonowi r o b o t n i c y w e w s i i poza wsią, emigranci do
A m e r y k i . Z a najlepsze rozwiązanie trudności życiowych r o d z i n mało­
r o l n y c h i bezrolnych uważano dodzierżawę z i e m i n a w a r u n k a c h t z w .
„izpolicy", t j . w zamian za oddawanie wydzierżawcy połowy plonów.
W systemie w y t w a r z a n i a , w którym nakład żywej siły roboczej miał d e ­
cydujące znaczenie d l a efektów gospodarczych, r o d z i n y dysponujące rę­
k a m i roboczymi, a nie mające ziemi, godziły się n a w a r u n k i takiej dzier­
żawy, gdyż pozwalało i m t o „przeżyć", pozostawiało i c h w e własnej w s i .
21

22

23

Wydaje się, iż ogólna tendencja p r z e m i a n s t r u k t u r y agrarnej w o k r e ­
sie o d schyłku X I X w i e k u do I w o j n y światowej polegała n a : a) stałym
spadku areału gospodarstw najbogatszych, choć n i e w s t o p n i u przybliża­
jącym j e do modalnego gospodarstwa, b) u t r z y m y w a n i u się modalnego
przedziału ziemi, ale stale ulegającego obniżaniu, c) u t r z y m y w a n i u i n a ­
w e t powiększaniu się k a t e g o r i i p r o l e t a r i a t u wiejskiego.

Zagospodarowanie

ziemi a korzystanie z płodów środowiska naturalnego

T r a d y c y j n y sposób gospodarowania i poziom u z y s k i w a n y c h efektów
tłumaczy się nie t y l k o a b s o l u t n y m i r o z m i a r a m i stanu posiadania k o n ­
k r e t n e j rodziny, ale także t a k i m i c z y n n i k a m i , j a k : a) wewnętrzna s t r u k ­
t u r a posiadanych użytków r o l n y c h , b) stopień i c h rozproszenia prze-

2 1

2 2

Рог. В

o n с z e w,

P o r . klasyfikację

bułgarskiej
2 3

gólnym

wsi Gramada,

Prinos...,

Rodzina

na tle społeczności

lokalnej

„Etnografia P o l s k a " , t. 15: 1971 z. 1, s. 41-89.

P o r . W. P a p r o c k a ,
uwzględnieniem

s. 7, 60.

M. B i e r n a c k i e j ,
Struktura

rzemiosła,

zawodowa

mieszkańców

Gramady

ze

szcze­

„Etnografia P o l s k a " , t. 15: 1971 z. 1, s. 127.

I R E N A NIZIÑSKA, D A N U T A

MARKOWSKA

strzennego, c) korzystanie ze wspólnot w i e j s k i c h , d) włączenie danego
gospodarstwa w system dzierżaw i najmów.
W o m a w i a n y m okresie strukturę wewnętrzną użytków r o l n y c h o k r e ­
ślały t a k i e składowe, j a k pola u p r a w n e , w i n n i c e , ogrody w a r z y w n e , sady
i łąki, pastwiska, nieugory i lasy. Za konieczny dla f u n k c j o n o w a n i a go­
spodarstwa uznawano t a k i zestaw składowych: pola u p r a w n e , ogrody,
łąki, las. B r a k własnego pastwiska mógł być częściowo kompensowany
k o r z y s t a n i e m z pastwiska gminnego, wydzierżawą terenów p a s t w i s k o ­
w y c h i wypasem zwierząt w lesie i n a t e j części z i e m i u p r a w n e j , która
w d a n y m r o k u ugorowała. W y d a j e się, że b r a k własnego lasu odczuwano
dotkliwiej.
Począwszy od 1876 r o k u , k i e d y t o s k o d y f i k o w a n o u p r a w n i e n i a g m i n
w i e j s k i c h i m i e j s k i c h , w gestii zarządu g m i n y (obsztiny) pozostawało użyt­
k o w a n i e łąk, pastwisk i lasów. Te wspólnoty gminne były w Gramadzie
rozległe i odgrywały niewątpliwie znaczną rolę w gospodarowaniu chłop­
skim. Dodajmy, iż wieś uzyskała w t y m czasie dodatkowe obszary leśne,
m . i n . w y s o k o ceniony obszar leśny z w a n y „Wargulija"
2 4

Z d a n i e m najstarszych informatorów las miał szczególnie doniosłe zna­
czenie gospodarcze z końcem ubiegłego i w początkach bieżącego stule­
cia. P r z y podziale majątku każdy z dziedziczących ubiegał się o to, aby
otrzymać kawałek l a s u : „prawie każdy gospodarz miał trochę lasu, n a w e t
ci najbiedniejsi m i e l i po kawałeczku. Rzadko się trafiał gospodarz bez
l a s u " — relacjonuje jeden z informatorów . N i e dysponujemy d a n y m i ,
które pozwalałyby sprawdzić tę opinię. N i e wydaje się ona jednakże prze­
sadzona, w późniejszym b o w i e m dokumencie, w spisie członków koope­
r a t y w y k r e d y t o w e j „Sztastije" spośród t e j liczby, d l a której podano dane
o s t r u k t u r z e użytków r o l n y c h , aż 8 3 , 3 % posiadało las, p r z y czym udział
lasu w ogólnej p o w i e r z c h n i gospodarstwa wahał się między 15-30°/o, r z a d ­
k o spadał poniżej 5°/o .
25

26

Las miał w i e l o r a k i e znaczenie gospodarcze. Dostarczał opału dla go­
spodarstwa domowego, materiału do w y r o b u niektórych narzędzi r o l n i ­
czych oraz części narzędzi i sprzętów domowych, nadto był źródłem k a r ­
m y d l a zwierząt. Znajdowano w n i m także zioła lecznicze i owoce leśne.
W ówczesnych gospodarstwach chłopskich sady pojawiały się j e d y n i e
sporadycznie, głównie w gospodarstwach potureckieh. W i n n i c e n i e były
także z b y t rozpowszechnione. Stąd też owoce leśne stanowiły cenne u z u ­
pełnienie pożywienia. Dzikie grusze suszono na zimę, a z owoców głogu
sporządzano wódkę „rakiję" .
27

Prinos...

2 4

В o n с z e w,

2 5

P a t r z np. A Z E n r 378-V.

2 6

N a podstawie

materiałów z e b r a n y c h p r z e z B . T u m a n g e ł o w a ,

I n s t y t u t u E t n o g r a f i i B A N ( A I E ) n r 276-11.
2 7

P a t r z np. A Z E nr 390-V.

Archiwum

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI WSI

21

GRAMADA

Doniosłość środowiska naturalnego w ówczesnym gospodarowaniu
chłopskim potwierdza również charakter h o d o w l i . Była t o raczej gospo­
d a r k a pasterska niż hodowlana, prowadzona w o p a r c i u o rodzaj f i l i a l n e j
zagrody — „kolibę", i niezależna od p r o d u k c j i roślinnej gospodarstwa .
Wypasane n a wspólnym p a s t w i s k u owce i kozy pozostawały w ciągu dłu­
giego sezonu wypasowego n a k a r m i e n a t u r a l n e j , j e d y n i e w sezonie u d o ­
j u podawano o w c o m - m a c i o r k o m do pożywienia wieczornego otręby z so­
lą. Także h o d o w l a nierogacizny w w y s o k i m s t o p n i u opierała się n a w y ­
k o r z y s t y w a n i u zasobów środowiska naturalnego .
28

29

Obszary ziem u p r a w n y c h bywały okresowo użytkowane j a k o n a t u r a l ­
ne łąki czy t e r e n y pastwiskowe. C h a r a k t e r h o d o w l i powodował b o w i e m ,
iż zasoby nawozów n a t u r a l n y c h były n i e w i e l k i e i wystarczały w n a j l e p ­
szym razie n a nawożenie 1 0 % z i e m i u p r a w n e j . N i e nawożona ziemia
jałowiała i musiała ugorować. I n f o r m a t o r z y stwierdzają, iż w ówczesnych
gospodarstwach zawsze około V3-V2 z i e m i u p r a w n e j ugorowało. „Odpo­
czywała" ona przez 2-3 l a t i w t y m czasie wypasano n a n i e j zwierzęta
hodowlane l u b koszono j a k łąki.
Gospodarowanie chłopskie tego okresu w poważnym s t o p n i u polegało
zatem n a umiejętności przystosowania się do warunków środowiska n a ­
turalnego i w y k o r z y s t y w a n i a jego płodów. W gruncie rzeczy j e d y n i e t a ­
kie użytki, j a k ogrody i w i n n i c e , były w ścisłym tego słowa znaczeniu
t r w a l e zagospodarowane, stanowiły one jednak nieznaczny odsetek ogółu
użytków r o l n y c h . Obszary ogrodów wynosiły najczęściej około 200 m ,
a w i n n i c e — j a k szacują i n f o r m a t o r z y — posiadało zaledwie 1 5 % gospo­
darzy, p r z y czym r o z m i a r y w i n n i c zamykały się w granicach 2-3 dekarów .
30

2

31

Jednocześnie gospodarstwa chłopskie były powiązane z r y n k i e m : m u ­
siały sprzedawać p r o d u k t y rolno-hodowlane, b y spłacić p o d a t k i , uiścić
p r o c e n t y o d pożyczek, oddać pożyczki. Operowały więc pieniądzem p r o ­
wadząc n a wpół n a t u r a l n y system gospodarowania. T e n paradoks h i s t o ­
r y c z n y w y d a j e się być cechą wiodącą omawianego okresu — okresu
wczesnego k a p i t a l i z m u w r o l n i c t w i e .
T r a d y c y j n e gospodarstwo chłopskie j a k o system wytwórczy
Specyfika d a w n e j gospodarki chłopskiej polegała m . i n . n a t y m , ż e
podstawowe c z y n n i k i p r o d u k c j i oddziaływały t u odmiennie niż w i n n y c h
systemach w y t w a r z a n i a . Chodzi m i a n o w i c i e o obszar, narzędzia p r o d u k ­
cji, i n w e n t a r z żywy, środki kapitałowe i pracę ludzką.
2 8

Por. M.

Pokropek,

Układ

przestrzenny

„Etnografia P o l s k a " , t. 15 :1971 z. 1, s. 163-194.
2 9

P o r . A Z E n r 3 7 9 - V oraz n r 3 8 8 - V .

3 0

A Z E n r 379-V.

3 1

A Z E n r 378-V, 382-V.

i

budownictwo

wsi

Gramada,

22

IRENA NIZINSKA,

DANUTA

MARKOWSKA

Spójrzmy na obszar o d strony jego znaczenia produkcyjnego. Wśród
elementów określających jego aktywizację w procesie wytwórczym moż­
n a przykładowo wymienić następujące: różna wartość gleb, rozdrobnie­
n i e globalnego areału n a działki rozrzucone przestrzennie, odległość p o ­
szczególnych działek o d zagrody, nasłonecznienie, cechy morfologiczne
t e r e n u ułatwiające l u b utrudniające jego uprawę, wreszcie — stopień
zainwestowania żywej pracy l u d z k i e j .
Gramada m a gleby zróżnicowane co do stopnia urodzajności . W oma­
w i a n y m okresie pod uprawę brano przede w s z y s t k i m n a j u r o d z a j n i e j sze gleby pozostawiając gorsze j a k o nieużytki — pastwiska. Nawozów
sztucznych jeszcze n i e znano, a ekstensywna hodowla dostarczała z n i k o ­
m y c h ilości obornika, stąd jedynie dobra jakość gleb i nakład pracy l u d z ­
k i e j stanowiły o rozmiarach plonów.
32

Wieś zajmowała rozległy rejon, a pola u p r a w n e j e j mieszkańców były
nie t y l k o przemieszane przestrzennie między sobą, ale także z g r u n t a m i
należącymi do mieszkańców i n n y c h w s i . Jedynie mniejsze obszarowo go­
spodarstwa miewały ziemię w jednej działce, pozostałe w k i l k u , a n i e r z a d ­
k o n a w e t 10 parcelach. Poszczególne działki oddalone bywały o d zagrody
p o k i l k a kilometrów ( w s k r a j n y c h przypadkach do 15). Parcele sąsiadu­
jące z zagrodą u p r a w i a n o lepiej, częściej nawożono, skrzętniej doglądano
niż położone daleko. Zdarzało się nawet, iż zamożniejszy gospodarz w r a ­
zie niedoboru siły roboczej zaniechał na jakiś czas u p r a w y nawet u r o d z a j ­
nego kawałka ziemi, położonego jednak z b y t daleko od zagrody . G o d ­
na u w a g i jest też relatywizacja obszaru gospodarstwa wywodząca się
z f a k t u , iż jest o n u p r a w i a n y przez zespół rodzinny. Liczebność i s t r u k ­
t u r a k o n k r e t n e j r o d z i n y decydowały w znacznym stopniu o rozmiarach
u z y s k i w a n y c h plonów. Jest t o prawidłowość ogólna: i m p r y m i t y w n i e j s z y
p o d względem agrotechnicznym system w y t w a r z a n i a , t y m ważniejszy
udział żywej p r a c y l u d z k i e j w wartości uzyskiwanego p r o d u k t u końco­
wego.
33

Następnym i s t o t n y m c z y n n i k i e m w procesie p r o d u k c j i były narzędzia
pracy. Opisy d a w n y c h b a d a c z y
ukazują n a m ubóstwo ilościowe, b r a k
zróżnicowań jakościowych i prostotę techniczną d a w n y c h narzędzi pracy.
Materiały terenowe wskazują n a to, że różnice w rozmiarach posiadanej
ziemi n i e prowadziły do zróżnicowania jakościowego posiadanych narzę­
dzi pracy. I c h zestaw p o d s t a w o w y powtarzał się w e w s z y s t k i c h gospodar­
stwach i obejmował n a przełomie X I X i X X w i e k u następujące narzędzia:
d r e w n i a n e radło z żelazną częścią pracującą, czasem d r e w n i a n y pług z że­
l a z n y m lemieszem (służący j e d y n i e do zaorywania nieużytków l u b w r a 34

3 2

D a n e S O N S , z e b r a n e p r z e z I. Nizińską, rękopis w A Z E .

3 3

A Z E n r 378-V, n r 3 8 2 - V , n r 3 8 9 - V , n r 390-V.

3 4

Marinow,

Gradiwo...

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI

GRAMADA

23

zie konieczności w y k o n a n i a szczególnie głębokiej o r k i ) , d r e w n i a n e b r o n y ,
płozy służące do t r a n s p o r t u narzędzi rolniczych, wozy, sierpy żelazne
z rączkami d r e w n i a n y m i , kosy do koszenia łąk, widły drewniane, m o t y k i
żelazne n a d r e w n i a n y c h rączkach, grabie drewniane, sita (przetaki) do
o d w i e w a n i a ziarna, kopaczki, t z w . „kofi", będące zarazem naczyniem, j a k
i miarą dla zbóż. W większych obszarowo gospodarstwach posiadano po
k i l k a egzemplarzy danego narzędzia . W y t w a r z a n i e m w i e l u narzędzi,
a co n a j m n i e j i c h części, zajmował się każdy gospodarz. Sprzyjała t e m u
dostępność drzewa i czas w o l n y , j a k i m w i e l u gospodarzy dysponowało
gospodarując n a k o l i b a c h . Praca t a k p r y m i t y w n y m i narzędziami p o w o ­
dowała czasochłonność poszczególnych faz p r o d u k c j i (np. żęcie sierpami,
odwiewanie wymłóconego zboża), stąd n a w e t liczne zespoły domowe m u ­
siały w okresie p i l n y c h prac p o l n y c h korzystać bądź z siły najemnej,
bądź ze z w r o t n e j pomocy sąsiedzkiej. W okresach poprzedzających n a s i ­
lenie określonych prac p o l n y c h konieczność w y t w a r z a n i a t y c h n i e s k o m ­
p l i k o w a n y c h narzędzi oraz i c h n a p r a w y stwarzała dodatkową możliwość
zatrudnienia męskiej siły roboczej w obrębie gospodarstwa. T a k i poziom
u p r a w y mechanicznej, p r z y jednoczesnym bardzo ograniczonym stosowa­
n i u u p r a w y chemicznej, przesądzał o niskiej efektywności p r o d u k c j i , dla
której n a w e t w i e l k i nakład żywej siły roboczej n i e stanowił wystarcza­
jącej kompensacji.
35

Na uwagę zasługuje d w o i s t y charakter ówczesnej h o d o w l i . Powiedzie­
liśmy, iż jeszcze w początkach naszego stulecia h o d o w l a odgrywała do­
minującą rolę w gospodarstwach gramadczan. O d o m i n a c j i jakiejś gałęzi
p r o d u k c j i chłopskiej mówi się najczęściej wówczas, gdy m a ona przewa­
żający udział p r o c e n t o w y w wartości p r o d u k c j i globalnej gospodarstwa.
W odniesieniu d o przeszłości nie jesteśmy — niestety — w stanie ope­
rować t a k p r e c y z y j n y m i p o m i a r a m i . Źródła historyczne dotyczące r y n ­
k u widińskiego potwierdzają przewagę podaży produktów h o d o w l i chłop­
skiej n a d p r o d u k t a m i roślinnymi. T a k i e było zresztą zapotrzebowanie
r y n k u . Zakres zastosowań produktów h o d o w l i w gospodarstwie d o m o w y m
rodziny chłopskiej był o g r o m n y : od produktów spożywczych począwszy,
aż po odzież, o b u w i e i różnego r o d z a j u sprzęty domowe. Wydaje się rów­
nież, iż ówcześni gospodarze określali się w swej aktywności gospodar­
czej przede w s z y s t k i m poprzez hodowlę, n a co znajdujemy w m a t e r i a ­
łach t e r e n o w y c h szereg pośrednich dowodów. A oto one. W r e k o n s t r u o ­
w a n y c h historiach r o d z i n i n f o r m a t o r z y spontanicznie w y m i e n i a l i dokład­
n i e li c z b y posiadanych zwierząt j a k o wskaźnik zamożności rodziny. N a j ­
starsi mieszkańcy w s i podkreślają, że n a początku stulecia — m i m o gło­
du ziemi — n i e zamieniano pastwisk na ziemie u p r a w n e , a k a r c z u n k i

3 5

Por. np. A Z E

nr 378-V, 389-V, 390-V.

IRENA NIZINSKA,

21

DANUTA

MARKOWSKA

lasów w celu pozyskania terenów u p r a w n y c h należały do bardzo r z a d k i c h
w y j ą t k ó w . Praca T . K o l e w e j dowodzi, j a k w i e l e obrzędów r o d o w y c h
i r o d z i n n y c h wiąże się datami, treściami w i e r z e n i o w y m i i akcesoriami
obrzędowymi z hodowlą. W p r a w d z i e p o j a w i a się w tej obrzędowości
chleb — s y m b o l p r o d u k c j i roślinnej, ale w y d a j e się mieć wtórne z na ­
czenie w porównaniu z elementami i zespołami elementów, wywodzącymi
się niewątpliwie z gospodarki p a s t e r s k o - h o d o w l a n e j .
36

37

Dwoistość ówczesnej h o d o w l i polegała na t y m , że niektóre j e j dzie­
dziny były n i e powiązane f u n k c j o n a l n i e z produkcją roślinną, inne n a t o ­
miast tworzyły z nią ścisły splot. H o d o w l a owiec i kóz miała raczej cha­
r a k t e r gospodarki pasterskiej, była zupełnie niezależna o d p r o d u k c j i roś­
l i n n e j gospodarstwa, a n a w e t wyodrębniała się od reszty działań wytwór­
czych przestrzennie, b o w i e m — j a k t o już powiedziano — odbywała się
w gospodarstwie f i l i a l n y m — „na k o l i b i e " . Osoby zajmujące się w y p a ­
sem t y c h zwierząt — starsi mężczyźni i i c h pomocnicy — b y l i j a k b y o d ­
dzieleni, „oddelegowani" przez zespół roboczy do pełnienia t y c h zadań.
Natomiast h o d o w l a t a k i c h zwierząt, j a k k r o w y , woły i bawoły, pozosta­
wała w głębokim związku f u n k c j o n a l n y m z uprawą r o l i . Bydło rogate
było zarówno p r o d u k t e m przeznaczanym n a spożycie l u b sprzedaż, j a k
i siłą roboczą wprowadzaną w proces p r o d u k c j i roślinnej już na samym
jego początku (orka). Podwójny sens h o d o w a n y c h zwierząt — j a k o e f e k t u
p r o d u k c j i i c z y n n i k a p r o d u k c j i zarazem — jest cechą specyficzną t r a d y ­
cyjnego gospodarstwa chłopskiego, odróżniającą j e ostro od wszelkiego
t y p u nowoczesnych gospodarstw r o l n y c h , użytkujących siłę mechaniczną
maszyn.
W t y m systemie w z a j e m n y c h uwarunkowań pomiędzy c z y n n i k a m i
p r o d u k c j i kapitał n i e odgrywał decydującej, czy n a w e t znaczniejszej r o ­
l i . S u m y u z y s k i w a n e ze sprzedaży artykułów gospodarstwa przeznacza­
n o n a wyposażenie córek, chroniąc w t e n sposób gospodarstwo przed
podziałem fizycznym, l u b też spłacano długi, p o d a t k i i t p . Gotówka n i e
była w stopniu g o d n y m u w a g i inwestowana w gospodarstwo, nie moder­
nizowała a n i nie rozszerzała jego p r o d u k c j i , n i e modyfikowała technolo­
g i i . Czasem w miejsce zniszczonego narzędzia k u p o w a n o n o w e l u b n a b y ­
w a n o nową sztukę i n w e n t a r z a żywego zamiast padłej. Gotówka miała
więc rolę ochronną, a n i e produkcyjną w t y m t y p i e gospodarowania.
Powiązania gospodarki chłopskiej ze środowiskiem n a t u r a l n y m , w e ­
wnętrzny splot wszystkich czynników p r o d u k c j i — oto w a r u n k i , które
eliminowały możliwość spotęgowania działania któregokolwiek z c z y n n i -

A Z E n r 379-V.
Т. К o 1 e w a, Rola obrzędów rodowo-rodzinnych
mady, „Etnografia P o l s k a " , t. 1 5 : 1 9 7 1 z. 1, s. 225-248.
3 6

37

w życiu

mieszkańców

Gra-

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI

GHAMADA

25

ków dla zwiększenia p r o d u k t u końcowego, co stwarzało swoisty, „ w e ­
wnętrzny d e t e r m i n i z r n " t r a d y c y j n e j gospodarki chłopskiej.
Jednakże interpretacja t r a d y c y j n e j gospodarki chłopskiej wyłącznie
w kategoriach ekonomicznych byłaby uproszczeniem. Chłopskie gospoda­
rowanie jest b o w i e m n i e t y l k o systemem wytwórczym, ale także syste­
m e m społeczno-kulturowym. T e n jego aspekt omówimy poniżej.
T r a d y c y j n e gospodarstwo

chłopskie j a k o system

społeczno-kulturowy

W sformułowanej w e wstępie tezie powiedziano, że w t r a d y c y j n e j k u l ­
turze chłopskiej działalność wytwórcza splatała się ściśle i nierozłącznie
z całym s t y l e m b y t o w a n i a r o d z i n y . Gospodarstwo było n i e t y l k o w a r s z t a ­
tem wytwórczym i miejscem pracy, lecz stanowiło bazę materialną d l a
zaspokojenia szerokiego wachlarza l u d z k i c h potrzeb. D o m , zagroda, pola,
łąki i lasy określały miejsce r o d z i n y w przestrzeni fizycznej i społecznej
w s i — j e j uczestnictwo w sie'ci krewmaczo-sąsiedzkich powiązań. Współ­
czesna toponomastyka G r a m a d y nosi przejrzyste ślady d a w n y c h osiedli
p a t r o n i m i c z n y c h , w których zamieszkiwało od k i l k u d o k i l k u n a s t u spo­
k r e w n i o n y c h ze sobą r o d z i n . Ciągłość społeczna międzypokoleniowa
znajdowała realny w y r a z w ciągłości osadnictwa i subiektywną ekspresję
w i d e n t y f i k o w a n i u się r o d z i n z szerszymi u g r u p o w a n i a m i r o d o w y m i , co
w n a z e w n i c t w i e wyrażało się i wyraża p o dzień dzisiejszy używaniem
„prekorów" .
3 8

39

W okresie, do którego sięgamy naszymi badaniami t e r e n o w y m i , „for­
mą rodzinną... była już n i e (klasyczna zadruga, a r o d z i n n y zespół gospo­
darczy, w skład którego wchodziły rodziny rodzonych i stryjecznych b r a ­
c i " *°. J a k k o l w i e k — w odróżnieniu od klasycznej zadrugi — tytuł włas­
ności z i e m i i i n n y c h środków p r o d u k c j i był w t y c h zespołach z i n d y w i d u a ­
l i z o w a n y i przysługiwał głowie rodziny, to jednak zarówno w odczuciu
m o r a l n y m , j a k i p r a k t y c e społecznej gramadczan gospodarstwo t r a k t o ­
wane było j a k o zbiorowa własność i wartość r o d z i n y . Poczucie odpowie­
dzialności za t o dobro zbiorowe nie ograniczało się do a k t u a l n i e gospo­
darującego zespołu — gospodarstwo było b o w i e m swoistą własnością
międzypokoleniowa, przejmowaną po przodkach z obowiązkiem p r z e k a ­
zania w j a k najlepszym stanie generacjom następnym. N a straży t e j
międzypokoleniowej odpowiedzialności stali starsi, szanowani członko­
w i e „familii". Jest t o bardzo znamienne, iż pokrewieństwo określane j a ­
k o „familia" czy „basztina f a m i l i a " n i e odgrywało już w początkach X X
3 8

39

Ziwa
4 0

P o r . B i e r n a c k a , op. cit.
Użycie przydomków j e s t w e w s i p o w s z e c h n e ,
starina.
B i e r n a c k a , op. cit, s. 47-48.

pisze o t y m m. i n . Marinow,,

26

IRENA NIZINSKA,

DANUTA

MARKOWSKA

w i e k u istotnej r o l i w codziennej działalności gospodarczej gramadczan
i miało raczej znaczenie samookreślające społecznie oraz sens obrzędowo^towarzyski , jednakże w razie m a r n o t r a w i e n i a gospodarstwa l u b n i e ­
sprawiedliwego jego podziału przez głowę wielkorodzinnego zespołu, star­
si członkowie „familii" ingerowali, wyrażali swoje potępienie moralne .
Rodzina była załogą roboczą gospodarstwa, jego z b i o r o w y m użytkow­
n i k i e m oraz głównym konsumentem w y p r o d u k o w a n y c h w n i m dóbr.
Jedność p r o d u k c y j n y c h i k o n s u m p c y j n y c h f u n k c j i t r a d y c y j n e j r o d z i n y
chłopskiej oraz znaczenie w a r s z t a t u rolnego j a k o własności międzypoko­
leniowej tłumaczy identyfikację interesów rodziny i
gospodarstwa.
Udział j e d n o s t k i w t e j wspólnocie określony był j e j w i e k i e m , płcią, r o ­
lą w rodzinie, wkładem do zbiorowego wysiłku. Przydział pracy, zakres
41

42

Tab. 1. Gospodarstwa domowe według liczby ich członków we wsi Gramada w latach 1888-1900

Liczba gospo­
darstw domo­
wych ogółem
364
381
402

Odsetek gospodarstw domowych o liczbie członków
1

2—4

5—10

powyżej 10

0,5

23,8

64,5

11.2

0,8

25,2

61,7

12.3

1J

21,4

68,2

8,7

kompetencji i p e r s p e k t y w y dziedziczenia j e d n o s t k i określone były j e j
miejscem w s t r u k t u r z e zespołu rodzinnego'. Losy poszczególnych człon­
ków rodziny rozstrzygano w świetle interesów gospodarstwa i pozosta­
jącej w n i m rodziny. W t y m układzie zapadały decyzje co do małżeństwa
dzieci, i c h m i g r a c j i stałej czy sezonowej, podjęcia pracy pozarolniczej i t d .
Sens społeczno-kulturowy rodzinnej wspólnoty gospodarczej n a j d o b i t ­
niej u j a w n i a się w w i e l k o r o d z i n n y c h zespołach. M . B i e r n a c k a ukazuje
w swej pracy i c h odmiany. Podkreślimy więc t y l k o niektóre i c h z n a m i e n ­
ne cechy. Wspólne gospodarowanie pokoleń było niewątpliwie w y r a z e m
tendencji ochrony rozmiarów w a r s z t a t u rolnego. Było t o zjawisko p r z e j ­
ściowe: i n d y w i d u a l n a własność środków p r o d u k c j i — t o element k a p i t a ­
l i z m u , a zespołowość pracy i wspólnota odpowiedzialności — to elementy
wcześniejszego u s t r o j u . Toteż w e wspólnotach t a k i c h wybuchały k o n f l i k ­
t y interesów, wyrażające o b i e k t y w n e sprzeczności tego zjawiska społeczno-ekonomicznego . Wspólne gospodarowanie pokoleń stabilizowało nie
43

4 1

P o r . B i e r n a c k a , op. c i t . ; К o 1 e w a, op. c i t .

4 2

P a t r z np. A Z E n r 389-V, 3 8 0 - V , 390-V.

P a t r z np. A Z E n r 3 8 3 - V , 3 8 8 - V , 378-V, a także o p r a c o w a n i e Т. К o l e w e j ,
Rodzina
i stosunki
rodzinne
w społeczności Bułgarów rodopskich,
„Etnografia P o l ­
s k a " , t. 12 :1968, s. 431-451.
43

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI WSI

27

GRAMADA

t y l k o r o z m i a r y , ale i sposób f u n k c j o n o w a n i a gospodarstwa. U b y t e k dóbr
spowodowany wyposażaniem córek kompensowany był przez „miraż" sy­
n o w e j , który pozostawał w p r a w d z i e f o r m a l n i e indywidualną własnością
młodych, ale praktycznie funkcjonował j a k o składowa wspólnoty gospo­
darczej . U b y t e k siły roboczej w w y n i k u wyjścia córki z d o m u znajdo­
wał kompensatę w sile roboczej synowej. Miało t o ogromne znaczenie,
gdyż siła robocza l u d z k a była — j a k t o wyżej powiedzieliśmy — bardzo
i s t o t n y m c z y n n i k i e m p r o d u k c j i . Ponadto prowadzenie filialnego gospo­
d a r s t w a n a k o l i b i e odrywało od zagrody w e w s i mężczyzn, a p r o d u k c j a
roślinna angażowała przede w s z y s t k i m pracę k o b i e t (żęcie sierpami zbóż,
o k o p y w a n i e k u k u r y d z y , u p r a w a ogrodów), podobnie j a k szeroki zakres
przetwórstwa płodów gospodarstwa: tkanie, przędzenie, wyrób b i e l i z n y
i różnego rodzaju m a k a t i okryć, p r z y g o t o w y w a n i e posiłków i k o n s e r w a ­
cja produktów spożywczych . P o p y t na kobiecą siłę roboczą w ówczes­
n y c h gospodarstwach tłumaczy zjawisko zawierania małżeństw przez męż­
czyzn w młodym w i e k u częstokroć ze starszymi k o b i e t a m i . W w i e l k o r o d z i n n y c h zespołach gospodarczych gospodarstwo stanowiło element sta­
ły, losy l u d z k i e podporządkowywano jego w y m o g o m . J a k dowodzi M . B i e r ­
nacka, w i e l o r o d z i n n e zespoły gospodarcze stanowiły zaledwie około 1 5 %
ogółu gospodarstw d o m o w y c h w e w s i omawianego okresu. Dominowały
więc liczebnie bądź t o r o d z i n y trzypokoleniowe złożone j e d y n i e z r o d z i ­
n y ojca, jednego z jego synów i wnuków, bądź r o d z i n y małe — d w u p o ­
koleniowe. W odróżnieniu od w i e l k o r o d z i n n y c h zespołów gospodarczych,
r o d z i n y z i n d y w i d u a l i z o w a n e musiały szerzej korzystać z f o r m pomocy
sąsiedzkiej p r z y pracach r o l n y c h l u b z n a j m u . Słabiej też zarysowywał
się w n i c h o s t r y podział na prace męskie i kobiece, granice k o m p e t e n c j i
i zwyczajowo ustalonych obowiązków płci bywały częściej przekraczane.
Utrzymywał się natomiast p a t r i a r c h a l i z m k i e r o w n i c t w a gospodarczego,
patrylokalność i u p r z y w i l e j o w a n i e synów w dziedziczeniu z i e m i .
44

45

46

4 7

Gospodarstwo stanowiło podstawę szerokiego zakresu f u n k c j i rodziny.
W o p a r c i u o n i e zabezpieczano przyszłość dzieci i starość rodziców. Ro­
dzinna organizacja pracy stanowiła zarazem system w y c h o w a n i a i p r z y ­
g o t o w a n i a młodego pokolenia do przyszłej r o l i r o l n i k a — gospodarza.
W w a r u n k a c h istnienia r o d z i n y wielopokoleniowej i wielodzietności
dziecko chłopskie już w rodzinie przyswajało sobie umiejętność reagowa­
n i a n a wszelkie sytuacje społeczne, z j a k i m i zetknąć się miało w okresie
dojrzałości. Uczyło się m i a n o w i c i e respektowania dystansu wobec starPor. B. K o p c z y ń s k a - J a w o r s k a ,
"Warunki
bytowe
i
wiejskiej
w Gromadzie,
„Etnografia P o l s k a " , t. 15 :1971 z. 1, s. 91.
4 4

4 5

4 6

4 7

Por. K o p c z y ń s k a - J a w o r s k a ,
P o r . B i e r n a c k a , op. cit.

op. cit.

P a t r z n p . A Z E n r 377-V, 3 7 8 - V , 382-V, 3 8 3 - V .

budżet

rodziny

28

I R E N A NIZIÑSKA, D A N U T A

MARKOWSKA

szych w i e k i e m , podporządkowania i m , ale zarazem podporządkowywało
sobie młodsze rodzeństwo i brało n a siebie obowiązek opieki n a d n i m .
Zakres socjalizujących treści r o d z i n y t r a d y c y j n e j , realizowany w t o k u
pracy i wyznaczony organizacją t e j pracy, był więc bardzo szeroki i miał
dla j e d n o s t k i znaczenie podstawowe.
Zarówno poziom k o n s u m p c j i r o d z i n y j a k i j e j r y t m i k a (okresy n i e ­
dostatków pożywienia i okresy obfitości) zdeterminowane były e f e k t y w ­
nością p r o d u k c j i . Podobnie przeplatanie się okresów wytężonej pracy
i okresów względnego odpoczynku wyznaczone było rytmiką p r o d u k c j i
gospodarstwa.
S y m b o l a m i chłopskiego b y t o w a n i a stały się t a k i e wartości, j a k praca
i chleb. Zdolność do pracy, umiłowanie pracy, szacunek dla pracy — oto
k r y t e r i a oceny zarówno k a n d y d a t k i n a żonę, j a k i k a n d y d a t a n a kmeta,
a chleb pojawiający się n a co dzień j a k o k u k u r y d z i a n y „prosenik" zmie­
niał się na obrzędowym stole w „Světa P e t k a " .
PRZEOBRAŻENIA G O S P O D A R S T W A

CHŁOPSKIEGO W

OKRESIE

MIĘDZYWOJENNYM

P u n k t e m wyjściowym naszej analizy było t r a d y c y j n e gospodarstwo
chłopskie przełomu X I X i X X w i e k u , p u n k t e m d o c e l o w y m — współczes­
n y system spółdzielczej gospodarki rolno-hodowlanej. Dlatego też okres
międzywojenny p o t r a k t u j e m y skrótowo, wskazując jedynie najważniej­
sze k i e r u n k i zmian.
U w a r u n k o w a n i a i s k u t k i przemian w s t r u k t u r z e agrarnej w s i
Okres bezpośrednio po w o j n a c h bałkańskich i po I w o j n i e światowej
cechuje się gwałtownym rozpadem w i e l k o r o d z i n n y c h zespołów gospodar­
czych, nasileniem podziałów ziemi, dalszym rozdrobnieniem s t r u k t u r y
agrarnej. Jako na najważniejsze p r z y c z y n y t y c h z m i a n wskazują i n f o r ­
matorzy n a powiększanie się liczby ludności i wzrost tendencji i n d y w i ­
dualistycznych w młodszym p o k o l e n i u . W w i e l u h i s t o r i a c h r o d z i n mówi
się o waśniach synowych ze świekrami jako bezpośrednim powodzie „ w y ­
dzielania" się młodych .
48

49

Istotnie, w latach międzywojennych liczba ludności w s i systematycz­
nie wzrastała, jednakże zjawisko t o n i e przybrało rozmiarów „eskplozji demograficznej". Jak dowodzą dane tabeli 2, n a przestrzeni l a t 1920-1946 ludność w s i wzrastała względnie systematycznie i powiększyła się
ogółem o 30,8%, a więc średnio rocznie przybywało niewiele ponad 1 % .
4 8

P a t r z np. A Z E n r 377-V, 378-V, 3 7 9 - V , 380-V, 387-V.

4 9

P a t r z n p . A Z E n r 4 7 - V , 382-V.

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI WSI G R A M A D A

Tab. 2. Przyrost liczby ludności wsi Gramada w latach

Lata
1920

Liczba

Odsetek w stosunku

ludności

do 1920 roku

3 567

100,0

1926

4 092

114,4

1934

4404

120,6

1946

4 668

130,8

29

1920-1946

Źródło
Rezultati ot prebrojawaneto
n a naselenijeto
w carstwo Bałgarija n a 31 dekembri 1920, Okrąg
Widin. K n . I I I , 1929, s. 6-7
Statisticzeski Godisznik na Okrąg Widin — 1964
(1966), s. 10

Ważniejsze wydają się i n n e przyczyny, związane ze zmianą o r i e n t a c j i
p r o d u k c y j n e j gospodarstw. Zarówno charakter p o p y t u rynkowego, j a k
i propaganda i n n o w a c j i rolniczych skłaniały gospodarstwa chłopskie do
zwrócenia większej u w a g i n a produkcję roślinną i n a funkcjonalne powią­
zanie h o d o w l i z u p r a w a m i p o l o w y m i . Ograniczeniu i stopniowemu z a n i ­
k o w i ulegało dawne ekstensywne pasterstwo, oparte o gospodarstwo f i ­
l i a l n e — kolibę. J a k dowodzi w swej pracy M . Pokropek, mężczyźni prze­
b y w a l i dawniej p o 8-9 miesięcy w r o k u n a k o l i b i e . L i k w i d a c j a k o l i b spo­
wodowała, że wszyscy członkowie r o d z i n y m u s i e l i pomieścić się w j e d ­
n y m d o m u — d o m stawał się za ciasny, niewygodny, co skłaniało do
„wydzielania się" m n i e j s z y c h jednostek ze wspólnoty domowej i p r o d u k ­
cyjnej . N o w a orientacja p r o d u k c y j n a oznaczała konieczność w p r o w a ­
dzania ulepszeń technicznych, eksperymentowania, a skostniały sposób
gospodarowania w r a m a c h w i e l k o r o d z i n n e j wspólnoty n i e sprzyjał t y m
zmianom. Jednocześnie młodzi mężczyźni powracający z w o j e n s t a w a l i
się nosicielami tendencji i n d y w i d u a l i s t y c z n y c h . N i e t y l k o rozpad w i e l k o r o d z i n n y c h zespołów gospodarczych, ale także wcześniejsze usamodziel­
n i a n i e się gospodarcze młodych w rodzinach z i n d y w i d u a l i z o w a n y c h było
przyczyną p o w s t a w a n i a n o w y c h g o s p o d a r s t w . Podziały rodzinne z i e m i
były więc główną przyczyną rozdrobnienia s t r u k t u r y agrarnej. Działały
także i n n e c z y n n i k i , występujące już w gospodarce chłopskiej w okresach
wcześniejszych, a nasilające się w latach międzywojennych. Chodzi o zja­
w i s k o uszczuplania rozmiarów gospodarstw l u b n a w e t i c h l i k w i d a c j i
w s k u t e k zadłużeń u l i c h w i a r z y . Tendencji w k i e r u n k u rozdrobnienia
s t r u k t u r y agrarnej przeciwdziałała, j a k k o l w i e k w ograniczonym stopniu,
możliwość k u p n a ziemi nadającej się pod uprawę z zapasów wspólnoty
gminnej .
50

51

52

5 3

5 4

5 0

5 1

5 2

Pokropek,

op. cit, s. 177.

B i e r n a c k a , op. cit, s. 41.
P a t r z np. A Z E n r 390-V.

53 P a t r z n p . A Z E n r 3 8 3 - V .
Tamże.

54

30

IRENA NIZINSKA,

DANUTA

MARKOWSKA

Zahamowanie dalszego postępu r o z d r a b n i a n i a gospodarstw zapowiada­
ła tendencja do ograniczania liczby p o t o m s t w a w r o d z i n i e . N i e m n i e j
jednak okres międzywojenny cechuje spadek przeciętnego areału gospo­
darstw, wzrost liczebny w a r s t w y małorolnych i bezrolnych oraz obniżanie
się areału gospodarstw m o d a l n y c h .
Według relacji informatorów modalne gospodarstwo G r a m a d y końca
l a t 20-tych mieściło się w przedziale 40-50 dekarów, a zaledwie k i l k a
było gospodarstw o p o w i e r z c h n i powyżej 200 dekarów . Za gospodarstwo
„średnie", gwarantujące m i n i m u m środków u t r z y m a n i a przeciętnej r o ­
dzinie, uważano 50-100-dekarowe; gospodarstwo powyżej 100 dekarów
uchodziło za bogate, a jego właściciela nazywano „czorbadżija"; za „bied­
n e " uchodziły gospodarstwa 20-50-dekarowe, a m i a n e m „nędzy" określa­
no sytuacje właścicieli 10-20-dekarowych g o s p o d a r s t w . Z w r a c a więc
uwagę fakt, iż gospodarstwo modalne miało areał ziemi niższy niż uzna­
n y społecznie za wystarczający do u t r z y m a n i a r o d z i n y . Wydaje się, iż i n ­
f o r m a t o r z y t r a f n i e określili granicę między możliwościami rolniczego b y ­
t o w a n i a a koniecznością poszukiwania uzupełniających, pozarolniczych
źródeł dochodu. Z n a j d u j e m y na to pośrednie dowody. Jak w y n i k a z ze­
stawień W. Paprockiej, p r a w i e 9 0 % rzemieślników okresu międzywojen­
nego t o właściciele gospodarstw o areale powyżej 50 dekarów, j e d y n i e
10,7% miało gospodarstwa 50- i więcej d e k a r o w e . Z drugiej strony
wśród członków k o o p e r a t y w y k r e d y t o w e j „Sztastije", która służyła ochro­
ną i pomocą r o l n i k o m , przeważa liczebnie kategoria właścicieli gospodarstw
50-100-dekarowych, a więc t a , która w o p i n i i gramadczan miała szanse
pozostania „gospodarzami" . Dane o członkach k o o p e r a t y w y przedsta­
w i a m y w tabeli 3.
5 5

56

57

58

59

Główne s k u t k i przemian s t r u k t u r y agrarnej okresu międzywojennego
można b y scharakteryzować następująco.
a) wzrósł p o p y t na ziemię, podniosły się ceny ziemi. Wzrastającemu
p o p y t o w i n i e odpowiadały r o z m i a r y podaży ;
b) rozwinął się i upowszechnił system dzierżaw zarówno z i e m i cer­
k i e w n e j czy g m i n n e j , j a k i p r y w a t n e j . Według relacji agronoma w s i
W. W. Buzowa, w latach 30-tych i 40-tych około 10-15 zamożnych gospo­
darzy oddawało stale część z i e m i n a „izpolicę", a korzystało z dzierżawy
od 150-200 r o d z i n . Dzierżawione działki wynosiły o d 5 do 6 dekarów .
6 0

61

5 5

P o r . B i e r n a c k a , op. cit.

5 6

P a t r z A Z E n r 379-V.

5 7

P a t r z np. A Z E n r 4 7 - I X o r a z 3 7 9 - V .

5 8

P o r . P a p r o c k a , op. cit, s. 127.

I n f o r m a c j e o tej k o o p e r a t y w i e z a w i e r a o p r a c o w a n i e
s k i e j , c y t o w a n e wyżej.
A Z E nr 388-V.
5 9

60

6 1

A Z E n r 388-V.

B.

Kopczyńskiej-Jawor-

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI WSI

31

GRAMADA

Tab. 3. Areał gospodarstw członków kooperatywy „Sztastije"
we wsi Gromada
Obszar gospodarstw rol­
nych w dekarach
do 20

Liczba
gospodarstw

Odsetek ogółu

7

gospodarstw

20-50

16

11,1
25,4

50-100

25

39,7

100-150

6

150-300

8

9,5
12,7

powyżej 300

1

1,6

63

100,0

Razem:

Według zachowanego źródła archiwalnego w r o k u gospodarczym 1939-1940 cerkiewne ziemie o r n e dzierżawiło 14 gospodarzy, p r z y czym w i e l ­
kość działek dzierżawionych wahała się od 5,7 do 30 d e k a r ó w ;
c) j e d y n i e większe obszarowo gospodarstwa, zdolne ponieść r y z y k o
i n n o w a c j i , mogły sobie pozwolić n a n a b y w a n i e maszyn r o l n i c z y c h i w p r o ­
wadzanie śmielszych ulepszeń w u p r a w a c h czy h o d o w l i . Obszar gospo­
darstwa stał się więc j e d n y m ze współwyznaczników procesów m o d e r n i ­
zacyjnych;
d) zamożne gospodarstwa coraz bardziej uzależniały o d siebie ekono­
micznie gospodarstwa średnio- i małorolne, zarówno w s k u t e k oddawania
i m ziem w dzierżawę, j a k i wypożyczania maszyn r o l n i c z y c h . Uzależnienia
ekonomiczne prowadziły częstokroć do zależności społecznych i p o l i t y c z ­
nych ;
62

6 3

e) przeobrażenia s t r u k t u r y agrarnej znacznie silniej niż w okresach
poprzednich różnicowały sposób gospodarowania poszczególnych k a t e g o r i i
obszarowych gospodarstw, określały t y p i c h doświadczenia produkcyjnego.
Zagospodarowanie z i e m i a wiodące k i e r u n k i p r o d u k c y j n e
Jak już powiedziano, okres międzywojenny cechuje przesunięcie p u n k ­
t u ciężkości z gospodarki pastersko-hodowlanej n a u p r a w y roślinne oraz
z m i a n y jakościowe w h o d o w l i . Łączyło się z t y m rozszerzanie terenów
u p r a w n y c h kosztem nieużytków, p a s t w i s k i lasów. N i e m a m y niestety
możliwości dokonania p r e c y z y j n y c h porównań tego stanu w poszczegól­
n y c h okresach historycznych. Dzieje r o d z i n zdają się wskazywać, iż
w większości przypadków udział ziemi ornej w ogólnym areale gospo­
darstw sprzed I w o j n y światowej wynosił 60-70%, natomiast w okresie

62

63

Okrążeń Darżawen A r c h i w W i d i n , fond n° 465, op. n° 1, a r c h . e d . n° 28, n l b .
A Z E n r 388-V.

32

IRENA NIZINSKA, DANUTA

MARKOWSKA

międzywojennym kształtował się powyżej 7 5 % . Nasilenie r o d z i n n y c h
działów z i e m i prowadziło do dalszego rozrzucenia przestrzennego i zwię­
kszenia liczby działek składających się n a jedno gospodarstwo. W l a t a c h
20-tych modalne gospodarstwo, t j . 40-50-dekarowe, miało ziemię co n a j ­
m n i e j w 8 miejscach o d d a l o n y c h o d zagrody o 6-7, a n a w e t 10 k m .
64

W latach międzywojennych utrzymywał się też stan przestrzennego
przemieszania gruntów g m i n n y c h z p r y w a t n y m i . W p r a w d z i e w latach
1925-1928 dokonano pierwszego p o m i a r u w s i i wyodrębniono t e d w a r o ­
dzaje gruntów, jednakże nadania i sprzedaż gruntów g m i n n y c h rychło
spowodowały p o n o w n e zatarcie granic.
W o m a w i a n y m okresie wzrasta stale efektywność p r o d u k c y j n a ziemi
u p r a w n e j . W początkach okresu międzywojennego w przeciętnych gospo­
darstwach jeszcze corocznie ugorowało 2 5 - 3 0 % z i e m i . Gospodarstwo o po­
w i e r z c h n i 40-50 dekarów było w stanie użyźniać nawozem n a t u r a l n y m
około 1 0 % z i e m i . W latach 20-tych upowszechniła się u p r a w a l u c e r n y ,
jednakże przeznaczano pod nią n i e więcej niż 1 0 % z i e m i . Łącznie więc
obszar z i e m i ulepszanej wynosił około 2 0 % . Jednakże już pod koniec
lat 30-tych w w i e l u gospodarstwach przeznaczano p o d uprawę l u c e r n y
do 3 0 % , a n a w e t więcej z i e m i u p r a w n e j . W okresie międzywojennym
utrzymały się w zasadzie rodzaje u p r a w i a n y c h wcześniej roślin, j e d n a k ­
że stale upowszechniały się i c h uszlachetnione odmiany. Nową rośliną
uprawną była lucerna. W przeciętnym gospodarstwie u p r a w i a n o więc
przede w s z y s t k i m pszenicę następnie kukurydzę, nieco owsa i jęczmienia
oraz lucernę. Ze strączkowych utrzymały się u p r a w y fasoli i bobu. U p r a ­
w a w a r z y w nadal zajmowała m i n i m a l n y obszar, j a k k o l w i e k pod wpły­
w e m propagandy miejscowej szkoły rolniczej zwiększyła się nieco pod
koniec l a t 30-tych. W i n n i c e posiadało niewiele ponad 2 0 % gospodarstw.
W h o d o w l i utrzymały się dawne rodzaje zwierząt, lecz zmianie uległy
ich wzajemne proporcje, podobnie j a k i hodowane rasy. Ograniczono l i ­
czebność stad owiec, a upowszechniająca się n o w a rasa n i e mogła już być
hodowana wyłącznie na wypasie n a t u r a l n y m . Pod wpływem propagandy
oświatowej w r o l n i c t w i e w w i e l u gospodarstwach zastępowano woły k r o ­
w a m i , które służyły zarówno za zwierzęta robocze, j a k i dojne. Zwróco­
no też baczniejszą uwagę n a hodowlę nierogacizny i d r o b i u . Godny p o d ­
kreślenia jest fakt, iż z wyjątkiem kóz żadnego rodzaju zwierząt n i e h o ­
dowano w okresie międzywojennym wyłącznie n a wypasie n a t u r a l n y m .
H o d o w l a uzależniała się stopniowo coraz bardziej od p r o d u k c j i roślin­
nej g o s p o d a r s t w a .
6 5

66

6 4

A Z E n r 388-V.

65

A Z E n r 388-V.

6

° A Z E n r 379-V, 389-V.

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI

GRAMADA

33

W o m a w i a n y m okresie nastąpiła więc intensyfikacja u p r a w oraz ściś­
lejsze powiązanie f u n k c j o n a l n e h o d o w l i z u p r a w a m i p o l o w y m i . Z i e m i a
była w t y m okresie niewątpliwie lepiej zagospodarowana niż w prze­
szłości, a r o l a eksploatacji g o t o w y c h bogactw środowiska naturalnego
w porównaniu z „wygospodarowywaniem'' r e l a t y w n i e zmalała. Rzecz jas­
na, mówimy o tendencji, a nie o zjawiskach powszechnych.
Modernizacja gospodarki rolno-hodowlanej
W szerokiej perspektywie historycznej, obejmującej rozległy obszar
czasowy od schyłku X I X stulecia aż po chwilę bieżącą, wyodrębnić moż­
na cztery zasadnicze etapy modernizacji gospodarki rolno-hodowlanej w e
w s i Gramada.
Pierwszy z n i c h obejmuje okres od początków X X w i e k u aż po w o j n y
bałkańskie, k i e d y to cały system gospodarowania pozostawał t r a d y c y j n y ,
a j e d y n i e o r k a uległa modernizacji w s k u t e k upowszechnienia się żelaz­
n y c h pługów. Wprowadzenie t e j i n n o w a c j i n i e zaważyło jednak w spo­
sób i s t o t n y n a całokształcie sposobu gospodarowania.
D r u g i etap obejmuje okres od w o j e n bałkańskich aż po drugą poło­
w ę l a t 20-tych i cechuje się w p r o w a d z e n i e m najnowocześniejszych młocarni o napędzie l o k o m o b i l o w y m . Jednocześnie zachowany został t r a d y ­
c y j n y sposób u p r a w i sprzętu zbóż. T e n etap modernizacji wywarł donio­
słe s k u t k i w dziedzinie powiązań ekonomicznych gospodarstw, zaostrzył
sprzeczności interesów, pogłębił r o z w a r s t w i e n i e społeczno-ekonomiczne
w s i , prowadził do nowego układu g r u p interesów i f o r m w a l k i k o n k u r e n ­
cyjnej. Z d r u g i e j s t r o n y wprowadził on w doświadczenie p r o d u k c y j n e
rolników rewolucjonizujący element — zrozumienie r o l i t e c h n i k i w go­
spodarowaniu.
Trzeci okres obejmuje drugą połowę l a t 20-tych aż po r o k 1948, t j .
początki k o l e k t y w i z a c j i . Cechuje go w p r o w a d z a n i e zarówno d r o b n i e j ­
szych, j a k i poważnych i n n o w a c j i w e w s z y s t k i c h dziedzinach gospodaro­
w a n i a : w rodzajach i sposobach u p r a w , w zestawach narzędzi rolniczych,
w rodzajach h o d o w a n y c h zwierząt, w zabiegach zootechnicznych, w o r ­
ganizacji z b y t u i sposobach p r z e t w a r z a n i a płodów gospodarstwa n a uży­
tek domowy. T e n etap miał znaczenie szczególne. Modernizacja objęła b o ­
w i e m n i e t y l k o w s z y s t k i e p r a w i e działy pracy r o l n i k a , ale także p r a w i e
wszystkie gospodarstwa, j a k k o l w i e k w stopniu nierównym. Z m i a n y m o ­
dernizacyjne powiązane były z oddziaływaniem propagandy oświatowej
i aktywizacją ruchów spółdzielczych. T a modernizacja miała nie t y l k o
znaczenie ekonomiczne — zmieniała mentalność mieszkańców w s i .
C z w a r t y etap modernizacji wiąże się z p o w s t a n i e m i r o z w o j e m r o l n i ­
czej spółdzielni p r o d u k c y j n e j .
3 — Etnografia Polska, XVI/1

34

I R E N A NIZIÑSKA, D A N U T A

MARKOWSKA

Poniżej wskażemy w porządku chronologicznym n a najważniejsze
zmiany w gospodarowaniu gramadczan w okresie międzywojennym, czyli
z m i a n y przypadające n a d r u g i i trzeci z wyróżnionych etapów m o d e r ­
nizacji.
Pierwsze młocarnie o napędzie l o k o m o b i l o w y m pojawiły się w e w s i
już około 1910 г., ale upowszechniły się dopiero po w o j n i e . W drugiej
połowie l a t 20-tych było i c h już 12, a liczba właścicieli wynosiła m . w .
35-36, k u p o w a n e bywały b o w i e m n a spółkę przez 2, 3, a n a w e t 4 gospo­
darzy. Właściciele młocarni z a t r u d n i a l i t z w . „maszynistę", który p o o d ­
b y c i u kursów w W i d i n i e zyskiwał formalne u p r a w n i e n i a do obsługi t y c h
maszyn. Czasem „maszynistą" zostawał s y n l u b w n u k któregoś ze współ­
właścicieli. Początkowo właściciele maszyn pobierali za młockę „dziesię­
cinę", t j . co dziesiątą „ k o f ę " zboża. W miarę upowszechnienia się mło­
carni zaczęto pobierać co piętnastą „kofę", aż doszło do co dwudziestej.
Obniżenie opłat było r e z u l t a t e m w a l k i k o n k u r e n c y j n e j , j a k a toczyła się
nie t y l k o pomiędzy m i e j s c o w y m i właścicielami maszyn, ale także w i d i n i a n a m l , którzy wypożyczali swe maszyny mieszkańcom G r a m a d y . N a ­
rastająca k o n k u r e n c j a skłoniła właścicieli młocarń d o stworzenia na prze­
łomie 1936/1937 r o k u specjalnego związku, którego zadaniem było zapo­
bieganie walce k o n k u r e n c y j n e j i ochrona przed ruiną słabszych i m n i e j
zaradnych spośród właścicieli .
61

Do stosunkowo wczesnych i n n o w a c j i zaliczyć należy w p r o w a d z e n i e
i upowszechnienie krów rasy simentalskiej. Pierwsze egzemplarze p o j a ­
wiły się w Gramadzie już n a przełomie 1910/1911 r o k u i pochodziły z są­
siadujących rejonów S e r b i i , gdzie hodowla o d d a w n a była dobrze r o z w i ­
nięta. Upowszechniła się ta rasa w e w s i w d r u g i e j połowie l a t 20-tych.
N o w o w p r o w a d z o n a rasa górowała w y b i t n i e mlecznością n a d dawną,
miejscową. W latach 30-tych zaczęto w w i e l u gospodarstwach zastępo­
wać woły k r o w a m i . Działo się t o za radą i namową agronomów, którzy
z w r a c a l i uwagę, iż k r o w y są d l a średnio- i małorolnych gospodarstw
znacznie bardziej opłacalne, gdyż mogą być jednocześnie używane j a k o
zwierzęta robocze i rozpłodowe. S k u t k i t e j propagandy były widoczne.
W 1944 r o k u G r a m a d a miała już p r a w i e 1300 krów, a n a w y s t a w i e r o l n i ­
czej w W i d i n i u w 1945 r. wieś otrzymała premię M i n i s t e r s t w a R o l n i c t w a
za piękne okazy bydła rogatego. Czynna obecnie w W i d i n i u h o d o w l a n a
stacja doświadczalna, specjalizująca się w h o d o w l i krów rasy sementalskiej, działała już w okresie międzywojennym dostarczając o k o l i c z n y m
w s i o m sztuk rozpłodowych. Według relacji ówczesnego agronoma w s i ,
W. W. Buzowa, mieszkańcy G r a m a d y szybciej i z m n i e j s z y m i o p o r a m i
p r z y j m o w a l i i n n o w a c j e w dziedzinie h o d o w l i niż w u p r a w i e roślin. Moż-

6 7

AZE

nr 388-V, 389-V.

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA LUDNOŚCI W S I

35

GRAMADA

na b y się w t y m dopatrzyć k o n t y n u a c j i dawnej o r i e n t a c j i h o d o w l a n o - p a sterskiej gramadczan .
D o stosunkowo wczesnych i n n o w a c j i zaliczyć też należy uprawę l u ­
cerny. Pojawiła się o n a w p r a w d z i e już około 1920 r o k u , ale początkowo
przeznaczano pod nią j e d y n i e około 1 0 % ziemi u p r a w n e j . Dopiero p o d
koniec l a t 30-tych większość gospodarstw zasiewała 2 5 — 3 0 % lucerną,,
a niektóre n a w e t do 4 0 % . Po zasiewie najczęściej zostawiano lucernę n a
okres 6 l a t , pierwszy pokos przeznaczano n a karmę, z d r u g i e j zbierano
ziarno na n o w y siew, pozostałe znów przeznaczano na karmę. Zastosowa­
nie t e j rośliny stało się powszechne i w i e l o s t r o n n e : suszoną lucerną k a r ­
miono w z i m i e bydło i drobniejszy i n w e n t a r z , sproszkowaną dosypywano
do k a r m y nierogacizną© i p t a c t w u d o m o w e m u , a nadto ziarno l u c e r n y
sprzedawano T o w a r z y s t w u Rolniczemu. Była t o bardzo opłacalna, a w d o ­
d a t k u n i e pracochłonna u p r a w a .
68

69

Dalsze ożywienie procesów m o d e r n i z a c y j n y c h wiąże się z p o w s t a n i e m
w e w s i p o d koniec 1927 r o k u Szkoły Rolniczej, która ściśle współpraco­
wała z u t w o r z o n y m wcześniej T o w a r z y s t w e m R o l n i c z y m . L a t a trzydzieste
to okres wszechstronnej pracy oświatowej. Łącznie z nauczycielstwem
miejscowej szkoły podstawowej (progimnazjum) liczba i n t e l i g e n c j i w e
w s i sięgała 30 osób, z których wszystkie uczestniczyły w pracy oświato­
w e j . N a przełomie l a t 20- i 30-tych propagowano modernizację b u d y n ­
ków gospodarczych. Mieszkańcy w s i b u d o w a l i n o w e obory, k u r n i k i , beto­
n o w a l i doły przeznaczone n a nawóz. L a t a k r y z y s u ekonomicznego 19321934 zahamowały procesy modernizacyjne, ale już w 1935 r. nastąpiłoponowne i c h ożywienie. Pojawiły się n o w e g a t u n k i pszenicy, wyhodowane'
w stacji doświadczalnej w Russe. W porównaniu z d a w n y m m i e j s c o w y m
g a t u n k i e m , którego zbiór z dekara wynosił 90-150 k g , n o w y g w a r a n t o ­
wał zbiór w granicach 150-200 k g , a najlepsza z o d m i a n (oznaczona n u ­
m e r e m 159) — n a w e t 250 k g . T a ostatnia odmiana upowszechniała się
p o w o l i , i t o dopiero w latach 1935-1942, głównie wśród najzamożniejszych gospodarzy, cena z i a r n a siewnego była b o w i e m stosunkowo w y ­
soka. W połowie l a t 30-tych zmianie uległa u p r a w a z i e m i p o d kukurydzę.
D a w n i e j orano ziemię t y l k o raz — wiosną, i za pługiem sadzono k u k u r y ­
dzę. Szkoła rolnicza propagowała podwójną orkę — jesienią 'i wiosną,
co dawało znacznie lepsze p l o n y . Z w i e l k i m i o p o r a m i i stosunkowo późno,
bo z końcem l a t 30-tych, zaczęto stosować nawozy sztuczne .
70

71

K u l t y w a t o r y i isiewniki rzędowe pojawiły się z początkiem l a t 30-tych
ale upowszechniły się dopiero pod koniec tego dziesięciolecia. Siew r z ę 8 8

6 9

70

71

A Z E n r 379-V, 388-V, 389-V.
A Z E n r 382-V, 388-V, 389-V.
P o r . B i e r n a c k a , op. cit.
P a t r z np. A Z E n r 388-V.

36

IRENA NIZINSKA,

DANUTA

MARKOWSKA

d o w y nie przyjął się jednak w e w s i . Jeszcze w 1944 r o k u ponad 5 0 % go­
spodarzy siało ręcznie .
Okopywaczka ciągniona przez woły pojawiła się też w latach 30-tych
i p o w o l i zastępowała ręczne o k o p y w a n i e motyką. N i e została jednakże
powszechnie przyjęta. Od 1937 r o k u czynna była w e w s i stacja oczysz­
czania z i a r n a siewnego. Pracę tej stacji finansowała „obsztina", zgodnie
z zarządzeniem M i n i s t e r s t w a R o l n i c t w a .
Znaczne z m i a n y nastąpiły w okresie międzywojennym w dziedzinie
h o d o w l i owiec. W miejsce rasy lokalnej w p r o w a d z o n o w latach 19351937 krzyżówkę zwaną „plewemska czernoglawa". Podczas gdy owce r a ­
sy l o k a l n e j osiągały wagę 25-30 k g , n o w a rasa dochodziła do 60-70 k g .
Mleczność dawnej rasy wynosiła 25-35 1 n a sezon, a nowej 70-80 1;
zdarzały się n a w e t sztuki dające, do 100 1. D a w n e owce dawały 1-1,5 k g
wełny n i s k o g a t u n k o w e j , o s t r e j ; natomiast n o w e 2,5—3 k g wełny mięk­
k i e j , w y s o k o g a t u n k o w e j . Ta nowa rasa owiec wymagała jednakże znacz­
n i e staranniejszej opieki niż dawna, przystosowana do l o k a l n y c h w a r u n ­
ków. Toteż w p r o w a d z e n i e nowego g a t u n k u owiec łączyło się powszech­
n i e ze spadkiem liczebności stada. Wypas n a t u r a l n y okazał się n i e w y ­
starczający — „plewenska czernoglawa" wymagała d o k a r m i a n i a otręba­
m i , nie w s z y s t k i e pastwiska były dla niej odpowiednie. Bodźcem skłania­
jącym do h o d o w a n i a owiec o wyższej mleczności było u t w o r z e n i e w e w s i
serowarni („mandra"), skupującej m l e k o owcze. W ciągu sezonu przera­
biała ona do 300 t y s . litrów m l e k a .
72

7S

Procesy modernizacyjne okresu międzywojennego napotykały poważ­
ne hamulce n a t u r y o b i e k t y w n e j , a m i a n o w i c i e : a) rozdrobnienie ziemi,
wielość działek w gospodarstwie, uniemożliwiające racjonalną m o d e r n i ­
zację technologii u p r a w y ; b) ubóstwo gospodarstw średnio- i małorol­
nych, nie pozwalające na nabycie droższych narzędzi i maszyn r o l n i ­
czych; c) zmienność k o n i u n k t u r y r y n k o w e j — wahania cen n a p r o d u k t y
rolno-hodowlane. N i e m n i e j jednak w t y m właśnie okresie wyrastały
w z o r y osobowe „światłego r o l n i k a " i „nowoczesnej gospodyni". D z i e w ­
częta uczęszczały b o w i e m n a równi z chłopcami d o szkoły rolniczej,
a k o b i e t y korzystały ze szkolenia fachowego częstokroć bardziej a k t y w ­
n i e niż mężczyźni *.
7

S t r u k t u r a klasowa a procesy profesjonalizacji
W odróżnieniu o d wcześniejszych okresów historycznych w latach
międzywojennych s t r u k t u r a klasowa gospodarstw chłopskich wyrażała
się n i e t y l k o różnicami w r o z m i a r a c h posiadanych środków p r o d u k c j i , ale
7 2

73

7 4

Tamże.
P a t r z n p . A Z E n r 379-V, 3 8 2 - V .
A Z E n r 388-V.

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI

GRAMADA

37

także w i c h jakości. Z t a k i m w y z n a c z n i k i e m pozycji klasowej, j a k i m był
areał posiadanej ziemi, łączyło się b o w i e m posiadanie maszyn, udosko­
n a l o n y c h narzędzi rolniczych, uszlachetnionych gatunków zwierząt i r o ­
ślin, słowem: wyższy jakościowo t y p wyposażenia materialnego gospo­
darstwa. Występowała więc dialektyczna zależność pomiędzy c z y n n i k a m i
konstytuującymi pozycję klasową: polaryzacja w stanie posiadania z i e m i
określała możliwość n a b y w a n i a maszyn r o l n i c z y c h , a z k o l e i ów wtórny
element — posiadanie maszyn — polaryzował gospodarstwa chłopskie.
Jest t o logika modernizacji technicznej w w a r u n k a c h u s t r o j u k a p i t a l i ­
stycznego.
W okresach poprzednich t r a d y c y j n y system gospodarki ekstensywnej
kamuflował niejako nierówności klasowe, a użytkowanie wspólnot w i e j ­
skich kompensowało częściowo niedostatek z i e m i w p r y w a t n y m włada­
n i u r o d z i n y . I n t e n s y f i k a c j a i modernizacja gospodarki zaostrzyła z całą
bezwzględnością nierówności ekonomiczno-społeczne.
Jednocześnie w okresie międzywojennym krystalizowały się niektóre
elementy profesjonalizacji pracy r o l n i k a . W świetle przyjętej przez nas
d e f i n i c j i n a b y w a n i e maszyn rolniczych i narzędzi fabrycznych oznaczało
przecież wzrost uczestnictwa p e w n y c h k a t e g o r i i gospodarstw chłopskich
w społecznym podziale pracy w skali społeczeństwa globalnego i w w y ­
m i a n i e efektów pracy.
Podobny sens miała p r o d u k c j a t o w a r o w a gospodarstw chłopskich. D o ­
dajmy, iż szersze korzystanie z wiedzy fachowej w działalności wytwór­
czej to także zalążek profesjonalizacji.
Jednakże w w a r u n k a c h ubóstwa materialnego ogromnej masy r o d z i n
chłopskich, niepewności k o n i u n k t u r y gospodarczej w k r a j u , w w a r u n ­
kach w y z y s k u i zagrożenia, n i e istniały — rzecz jasna — szanse głębsze­
go zaawansowania tego procesu. Toteż mówimy t y l k o o kształtowaniu się
niektórych elementów modelu zawodowego, a n i e o u z a w o d o w i e n i u pracy
ówczesnych rolników. Gospodarstwo chłopskie omawianego okresu p r o ­
dukowało j a k d a w n i e j wszystkie niezbędne do u t r z y m a n i a r o d z i n y a r t y ­
kuły spożywcze. Praca r o d z i n y r o l n i k a stanowiła splot w i e l o r a k i c h , n i e
wyodrębniających się czynności. N i e występowały więc jeszcze bardzo
istotne elementy zawodu.
Stale postępująca pauperyzacja uboższych w a r s t w chłopskich p o w o ­
dowała wzrost liczebny k a t e g o r i i małorolnych i bezrolnych, stanowiących
potencjalnych kandydatów do różnorodnych zawodów pozarolniczych.
Jednakże n i e t y l k o w Gramadzie, ale w całym okręgu w i d i n s k i m , szanse
zatrudnienia pozarolniczego były z n i k o m e . Zajęcia pozarolnicze czy
t r u d n i e n i e się h a n d l e m także n i e dawało g w a r a n c j i stabilizacji docho­
dów, stąd k u r c z o w e t r z y m a n i e się kawałka ziemi zarówno przez w y s o 75

Patrz: P a p r o c k a ,

op. c i t .

IRENA NIZINSKA,

38

DANUTA

MARKOWSKA

k o k w a l i f i k o w a n e g o r o b o t n i k a czy rzemieślnika, j a k i bogatego n a w e t
k u p c a . Zacofanie ekonomiczne i zagrożenie k r y z y s a m i gospodarczy­
m i — o t o przyczyny, d l a których a n i praca r o l n i k a n i e mogła przekształ­
cić się w zawód, a n i trudniący się zajęciami p o z a r o l n i c z y m i n i e rezygno­
w a l i z pozycji właściciela kawałka ziemi.
7 6

SPÓŁDZIELCZA G O S P O D A R K A

ROLNO-HODOWLANA

A k t u a l n y system spółdzielczej gospodarki jest efektem wieloletniego
procesu, u w a r u n k o w a n e g o zarówno dziedzictwem odległej i bliższej
przeszłości, j a k i działaniami p l a n o w y m i zmierzającymi d o urzeczywist­
nienia m o d e l u socjalistycznego przedsiębiorstwa. Poniżej omówimy więc
fazę bezpośrednio poprzedzającą kolektywizację.
W przededniu k o l e k t y w i z a c j i
Procesy ekonomiczno-społeczne okresu międzywojennego stworzyły
w i e l e przesłanek o b i e k t y w n i e sprzyjających p o w s t a n i u spółdzielni r o l ­
niczej. Rzecz jasna, o b i e k t y w n a dojrzałość określonego systemu socjo­
ekonomicznego do r a d y k a l n y c h z m i a n n i e oznacza, że świadomość zbio­
rowości l u d z k i e j w równym stopniu dojrzała d o akceptacji t y c h zmian.
T a prawidłowość ogólna znajduje potwierdzenie w p o w o j e n n y c h dziejach
Gramady.
Okres międzywojenny doprowadził sprzeczności interesów k l a s o w y c h
do postaci klasycznych . W s k u t e k zacofania gospodarczego k r a j u , a więc
także r e j o n u , p r o l e t a r i a t w i e j s k i n i e przekształcał się w stopniu g o d n y m
u w a g i w p r o l e t a r i a t miejsko-przemysłowy . W p r a w d z i e r u c h spółdziel­
czy i związany z n i m r u c h oświatowy omawianego okresu podejmował
akcję obrony średnio- i małorolnych gospodarstw zarówno poprzez a k t y ­
w i z o w a n i e i c h p r o d u k c j i , j a k i ograniczanie w y z y s k u ze strony p r y w a t ­
n y c h właścicieli maszyn i l i c h w i a r z y , n i e był jednakże w stanie z l i k w i ­
dować źródeł t y c h sprzeczności.
77

78

79

Jednocześnie w latach międzywojennych r o l n i c y G r a m a d y zetknęli
się z nowoczesną techniką. Zamożni gospodarze doświadczali jednoznacz­
n i e j e j dobrodziejstw, natomiast w gospodarowaniu w a r s t w uboższych
nowości techniczne pojawiły się zarówno j a k o ułatwienie pracy, j a k
i j a k o element uzależnienia od bogatych. N i e m n i e j jednak wszystkie
w a r s t w y rolników G r a m a d y miały możność doświadczyć, iż efekt p r o "
7 7

Tamże.
P a t r z np. A Z E n r 390-V.

7 8

P a t r z n p . P a p r o c k a , op. c i t .

7 8

Por.

Biernacka,

op.

cii.; K o p c z y ń s k a - J a w o r s k a ,

op. c i i .

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI

39

GRAMADA

d u k c j i zależny jest w w y s o k i m stopniu o d racjonalnej modernizacji w y ­
posażenia gospodarstw i technologii pracy. Doświadczenie t o kształtowa­
ło „otwartość" wobec i n n o w a c j i — element ogromnej w p r o s t w a g i dla
przyszłego gospodarowania w ramach spółdzielni.
Różnorodne f o r m y k o o p e r a t y w okresu międzywojennego wytworzyły
n a w y k myślenia w kategoriach dobra zbiorowego i uzgadniania i n t e r e ­
sów i n d y w i d u a l n y c h z zespołowym.
Obok przedstawionych wyżej, niewątpliwie k o r z y s t n y c h dla przyszłej
k o l e k t y w i z a c j i postaw, r u c h oświatowy i spółdzielczy umacniał przywią­
zanie do własności i n d y w i d u a l n e j , gdyż kształtował wzór „rolnika świat­
łego'' obejmującego zakresem swego działania i k i e r o w a n i a całokształt
w y t w a r z a n i a . Tymczasem m o d e l przedsiębiorstwa spółdzielczego zakłada
specjalizację czynności p r o d u k c y j n y c h i określony podział kompetencji.
W t y m sensie akcje modernizacyjne o k r e s u międzywojennego stworzyły
też przesłanki n i e sprzyjające włączaniu się w gospodarkę spółdzielczą.
Końcowe lata okresu międzywojennego, j a k i l a t a bezpośrednio po
w o j n i e , t o okres wzmożonej i n d y w i d u a l i z a c j i gospodarczej małych r o ­
dzin , co ułatwiać miało w przyszłości wstępowanie d o spółdzielni,
80

Tab. 4. Struktura agrarna wsi Gramada według danych z 1949 r.
Obszar gospodarstw rol­

Liczba

Odsetek ogółu

gospodarstw

gospodarstw

do 10

392

20,4

10-20

493

25,7

20-30
30-40

448
254

23,3

40-50

133

50-150

197

nych w

dekarach

2

10,3
0,1

1



1920

100,0

150-300
powyżej 300
Razem:

13,2
6,9

gdyż — z prawnego p u n k t u w i d z e n i a — członkostwo to jest i n d y w i ­
dualne .
W p r a w d z i e w 1948 r o k u została u t w o r z o n a w Gramadzie spółdzielnia
p r o d u k c y j n a skupiająca 56 członków, a w początkach 1949 r o k u — 106 ,
jednakże obejmowała ona zaledwie około 5°/» gospodarstw, a więc d o m i 81

82

8 0

P o r . B i e r n a c k a , op. cit.; P o k r o p e k ,

8 1

P o r . T . L a 1 e w , Osnowni

prawa

op. cit.

i zadałżenija

na kooperatorite

S o f i j a 1970.
8 2

Materiały z e b r a n e

p r z e z B . Tumangełowa, A I E w S o f i i , n r 276-11.

w

TKZS,

IRENA NIZINSKA, DANUTA

40

MARKOWSKA

Tab. 5. Gospodarstwa rolne wsi Gramada według obszaru i liczby działek ziemi {stan z 1949 roku)

Obszar
gospo­
darstw
rolnych w
dekarach

Liczba działek ziemi

Liczba
gospo­
darstw
rolnych

Razem
6-10

11-15

16-20

2,3
15,8

1,3
34,3





4,0

0,4

50,1

28,6

6,2

36,2

36,6

15,7

powy­
żej 20



100

do 10

392

42,1

10-20

493

4,5

20-30

448

0,2

30-40

254

0,4

5,6
3,9

40-50

133



1,5

18,8

43,8

32,8

0,8

100

50-150

197

0,5

1,5

13,7

30,8

38,0

13,0

100

150-300

2







50,0



50,0

100

1





100,0





10Э

9,6

4,3

100

powyżej
300
Razem;

1920

9,8

7,8

8,1

6,6

26,0

19,0

10Э
100
2,4

100

32,9

32,6

100

nowały w e w s i gospodarstwa i n d y w i d u a l n e . Dane z 1949 r. pokazują
znaczne zaawansowanie procesu r o z d r o b n i e n i a gospodarstw, co przed­
stawia tabela 4. Gospodarstwa poniżej 20 dekarów, które nie były w sta­
nie dostarczyć m i n i m u m środków egzystencji przeciętnej rodzinie, stano­
wiły w t e d y 4 6 , 1 % ogółu gospodarstw. Zwiększyła się też ogromnie licz­
ba parcel, składających się n a ogólny areał gospodarstwa. Jak n a t o w s k a Tab. 6. Gospodarstwa rolne wsi Gramada według obszaru i udziału ziemi uprawne] w całej

powierzchni

gospodarstwa {dane z 1949 roku)
Udział ziemi uprawnej w całej powierzchni
Obszar gospo­
darstw rolnych
w dekarach

gospodarstwa (w %)

Liczba
gospodarstw

do 25

rolnych

25-50

odsetkach

50-75

i

75-100 \

100

Razem

grupy

obszarowej

t
do 10

I

ogółu gospodarstw danej

392
493

15,1
3,0

3,1
2,6

12,8
24,5

448
254

0,7

32,6

0,4

3,1
4,7

41,7
56,0

40,6

50,8

3,5

100
100
100



2,3

54,1

42,1 .

50-150

133
197

2,5

54,9

40,1

1,5
2,0

100

150-300

2

0,5




100,0

-

100

powyżej 300

1



-



100,0

-

100

4,1

3,1

,—

40,7

20,9

100

10-20
20-30
30-40
40-50

Razem:

1920

!

-

i

1

14,5

54,5
28,2
7,6

100

100

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI

41

GRAMADA

zuje tabela 5, ogółem 3 2 , 6 % gospodarstw miało ziemię w 5-10 parce­
lach, a 3 2 , 9 % w więcej niż 10 parcelach. Z w r a c a też uwagę fakt, że i m
większe obszarowo gospodarstwo, t y m większa liczba składających się
na n i e parcel. Przytoczone dane stanowią w p r a w d z i e nie najbardziej p r e ­
cyzyjne, jednakże dostatecznie w y m o w n e wskaźniki
niekorzystnego
stanu r o l n i c t w a Gramady.
O m a w i a n y w poprzednich partiach niniejszego szkicu proces posze­
rzania terenów u p r a w n y c h kosztem i n n y c h użytków r o l n y c h znajduje
potwierdzenie w danych z 1949 г., ukazujących w y s o k i odsetek gospo­
darstw, w których udział ziemi u p r a w n e j w całkowitej p o w i e r z c h n i go­
spodarstwa w y n o s i o d 75-100%. Dane te przedstawiamy w t a b e l i 6. Sła­
be upowszechnienie u p r a w i n t e n s y w n y c h wyraża się w danych z tegoż
r o k u — w 5 0 , 4 % gospodarstw n i e mających w ogóle w i n n i c i zaledwie
3 5 , 1 % , w których w i n n i c e stanowią do 5 % ziemi u p r a w n e j . Podobnie
91,3% gospodarstw dysponowało j e d y n i e małymi (200 m ) ogródkami
w a r z y w n y m i i t y l k o 6 , 4 % miało nieco większe ogrody, nie przekraczają­
ce wszakże 5 % p o w i e r z c h n i u p r a w n e j .
2

83

Procesy modernizacyjne okresu międzywojennego, widziane z p e r ­
s p e k t y w y 1949 r o k u , zdają się wskazywać, iż unowocześnieniu i ułatwie­
n i u uległo w y k o n y w a n i e w i e l u prac, zintensyfikowana została hodowla,
natomiast w dziedzinie p r o d u k c j i roślinnej n i e nastąpiły zasadnicze z m i a ­
ny strukturalne.
Powstanie i etapy r o z w o j u spółdzielni
J e d n y m z p i e r w s z y c h aktów ustawodawczych władzy l u d o w e j w Buł­
g a r i i była ustawa o spółdzielczym władaniu ziemią z 25 I V 1945 r o k u .
Zarówno powstanie, j a k i etapy r o z w o j u spółdzielni w e w s i Gramada są
analogiczne do prawidłowości występujących w skali całego k r a j u .
Jak wskazuje na t o spis członków-założycieli spółdzielni w G r a m a dzie w s i e r p n i u 1948 r o k u , awangarda r u c h u spółdzielczego składała się
przede w s z y s t k i m z gospodarzy małorolnych będących członkami Bułgar­
skiej P a r t i i K o m u n i s t y c z n e j . N a 56 członków-założycieli t y l k o 6 nie n a ­
leżało do B P K . Można więc uważać powstanie spółdzielni raczej za a k t
manifestacji politycznej, s t y l gospodarowania b o w i e m tego pierwszego
k o l e k t y w u i stan wyposażenia gospodarstwa spółdzielczego stanowiły
w gruncie rzeczy z w i e l o k r o t n i e n i e wyposażenia i s t y l u pracy d a w n y c h
g r u p r o d z i n n y c h , j a k k o l w i e k w p r o w a d z o n o już podział n a t a k i e g r u p y
8 4

85

s 3

PAN
8 4

83

Materiały S O N S - u
( A Z E n r 392-V).

opracowane

w

Zakładzie

Etnografii Powszechnej

J e s t to j e d e n z p i e r w s z y c h aktów u s t a w o d a w c z y c h n o w e j władzy.
Materiały z e b r a n e p r z e z B . Tumangełowa, A I E w S o f i i , n r 276-П.

IHKM

42

IRENA NIZlNSKA,

DANUTA

MARKOWSKA

robocze, j a k b r y g a d y i ogniwa . Dodajmy, że w całym k r a j u obszar skol e k t y w i z o w a n e j ziemi wynosił w 1948 r. 6,2°/o ogółu użytków r o l n y c h ,
a spółdzielcy s t a n o w i l i zaledwie 1 1 , 2 % ogólnej liczby gospodarzy .
Dopiero w miarę umasowienia k o l e k t y w i z a c j i i wprowadzania i s t o t ­
n y c h z m i a n techniczno-organizacyjnych krystalizowały się stopniowo
w gospodarce
spółdzielczej cechy nowoczesnego
wielkoobszarowego
przedsiębiorstwa rolnego. Proces t e n , a więc i procesy profesjonalizacji
pracy rolniczej, przebiegał jednakże znacznie w o l n i e j i z większymi za­
h a m o w a n i a m i niż rozwój pozarolniczych warsztatów pracy. Już w 1946 r.
u t w o r z o n o w Gramadzie spółdzielnię rzemieślniczą, a jednocześnie w po­
b l i s k i m W i d i n i e gwałtownie rozwijały się przedsiębiorstwa przemysłowo-usługowe. Możliwości z a t r u d n i e n i a pozarolniczego stanowiły poważ­
ną konkurencję d l a miejscowej spółdzielni, gwarantowały b o w i e m szyb­
sze uzyskanie określonej pozycji zawodowej i dostęp do wartości zwią­
zanych z profesjonalizacją .
86

87

88

Jako pierwszy etap w r o z w o j u spółdzielni wymienić można okres od
1948 do 1956 r. Cechuje go współwystępowanie elementów d a w n y c h staTab. 7. Wzrost liczby uspóldzielczonych gospodarstw domowych we wsi Gramada
w latach
Liczba
Stan z okresu

1948-1956

gospodarstw

domowych-członków

Źródło informacji

spółdzielni
V I I I 1948

56

Istorija na T K Z S . Zebrał i opracował
B. Tumangełow. Arch. Instytutu
Etnografii w Sofii, nr 276-11, s. 1-7

wiosny 1949
31 X I I 1954

106

jak wyżej

540

Okrażen Darżawen Archiw-Widin.

wiosny 1956

1266

F o n d№

279, op. n° 1, arch. ed. n° 42

Istorija na T K Z S . . . , jak wyżej

nowiących kontynuację gospodarowania i n d y w i d u a l n e g o z elementami
n o w y m i związanymi przede w s z y s t k i m z zespołowością pracy. W p r a w ­
dzie w t y m okresie liczba członków stale wzrastała, co i l u s t r u j e tabela 7,
i w 1956 r . obejmowała już wszystkie p r a w i e gospodarstwa, jednakże p o ­
stęp w zakresie unowocześniania narzędzi pracy przebiegał w o l n o . O d ­
nośne dane przedstawiamy w t a b e l i 8. D o elementów stanowiących k o n ­
tynuację dawnego p r y w a t n e g o r o l n i c t w a zaliczyć można zachowanie

8 6

P a t r z np. A Z E n r 3 8 5 - V o r a z n r 3 9 6 - V .

8 7

S t a t i s t i c z e s k i G o d i s z n i k n a N R B , 1956, s. 47.

8 8

Por. P a p r o c k a ,

op. cit.

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI WSI

43

GRAMADA

prawnego tytułu własności i n d y w i d u a l n e j wobec z i e m i wniesionej do
spółdzielni, pobieranie obok wynagrodzenia za pracę r e n t y od w n i e s i o ­
n e j z i e m i , uzależnienie rozmiarów działki przyzagrodowej od tego wkła­
d u . Wobec tego, że dla obsługi technicznej gospodarstw spółdzielczych
Tab. 8. Niektóre elementy wyposażenia technicznego spółdzielni we wsi
Gromada

w latach

1949-1957
Liczba

Rodzaj

narzędzia

lub maszyny

posiadanych

przez

spółdzielnię sztuk w latach
1949
(30X11)

1954
(31 X I I )

Traktory





1

Pługi zwykłe

29

246

520

Brony
Kultywatory zwykłe

bd.

bd.
1

286
1

Siewniki rzędowe
Snopowiązałki
Maszyny




1957
(31 X I I )

18

32

1

1

1

1

1

1




2

4

2

4
332

do łuskania ziaren k u ­

kurydzy (ręczne)
Maszyny do łuskania ziaren k u ­
kurydzy (motorowe)
Tryjery
Okopywaczki zwykłe

16

153

Maszyny do cięcia buraków

1

1

1

Maszyny do cięcia słomy
Kompresor motorowy

1

3

3





1

1

2

2

2

Opryskiwacze
Śrutowniki motorowe
Kosiarki

bd.

bd.

2
1

Urządzenia inspektowe
Ciężarówki



10

221

1

1

3

45

309

640

Wozy okute i nieokute, karuce,
kabriolety

Ź r ó d ł a : D a n e d l a 1949 г.: Okrążeń D a r ż a w e n A r c h i w - W i d i n , F o n d № 279, op. 1, a r c h . e d .
21; d a n e d l a 1954г.: Okrażen D a r ż a w e n A r c h i w - W i d i n , F o n d № 279, op. 1, a r c h . ed. 24; d a n e
d l a 1957г.: Okrażen D a r ż a w e n A r c h i w - W i d i n , F o n d № 279, op. 1, a r c h . e d . 43.

stworzono w o m a w i a n y m okresie państwowe stacje t r a k t o r o w o - m a s z y n o w e i usługi t y c h stacji były stosunkowo drogie, w i e l e spółdzielni —
w t e j liczbie także gramadzka — korzystało z i c h usług j e d y n i e w stop­
n i u nieodzownym. W i e l e prac w y k o n y w a n o t r a d y c y j n y m i sposobami,
p r z y użyciu przestarzałych narzędzi i środków t r a n s p o r t u . W t e n sposób
n i e d o s t a t k i m o d e l u organizacyjnego, założonego w p o l i t y c e r o l n e j pań­
stwa, utrzymywały wiele cech t r a d y c y j n y c h w spółdzielczym gospodaro­
w a n i u . Pogłębiało t o różnice w zaawansowaniu procesów profesjonali-

44

IRENA NIZINSKA, DANUTA

MARKOWSKA

zacji w r o l n i c t w i e i poza n i m . J a k k o l w i e k dochód z tytułu r e n t y za
wniesioną ziemię n i e był w y s o k i , t o jednak utrzymywał w świadomości
społecznej r e l i k t y dawnego r o z w a r s t w i e n i a majątkowego — dzielił k o ­
l e k t y w roboczy na t y c h , którzy utrzymują się wyłącznie z w y n a g r o d z e ­
n i a za pracę, i t y c h , którzy ponadto pobierają rentę . Poważniejsze zna­
czenie miało zróżnicowanie wielkości działek przyzagrodowych, j a k
wskazuje b o w i e m materiał t e r e n o w y — gospodarowanie n a t y c h dział­
kach miało istotne znaczenie dla budżetu r o d z i n spółdzielców. Stanowiło
też o poczuciu bezpieczeństwa w w a r u n k a c h l i c z n y c h błędów p o l i t y k i
rolnej, n i e ułatwiających i d e n t y f i k a c j i z interesami spółdzielni. Więk­
szość działek p r z y z a g r o d o w y c h była w t y m okresie zagospodarowywana
analogicznie j a k dawne gospodarstwo, gdyż „ludzie b a l i się, że spółdziel­
nia chleba nie da, trzeba o t y m pomyśleć" . O żywym poczuciu wła­
sności p r y w a t n e j świadczy przebieg wydarzeń w 1951 г., k i e d y t o grupa
członków spółdzielni usiłowała samowolnie odebrać wniesione do spół­
dzielni wkłady. Z p e r s p e k t y w y historycznej można t e w y d a r z e n i a p o ­
traktować j a k o wypadkową działającej jeszcze w t e d y w e w s i opozycji
politycznej i błędów p o l i t y k i r o l n e j , jednak d l a etnografa n i e m n i e j i n t e ­
resujące są m o t y w a c j e ówczesnych działań, dziś jeszcze relacjonowane
przez informatorów. Znamienne, że podkreśla się niedostateczną troskę
spółdzielni o zwierzęta i chęć zabrania i c h z p o w r o t e m do zagrody .
89

90

91

Przy w s z y s t k i c h niedostatkach ówczesnego gospodarowania spółdziel­
czego, wśród osiągnięć wymienić należy poszerzenie terenów u p r a w n y c h
przez zagospodarowanie dotychczasowych nieużytków i zamianę pastwisk
na pola orne. Niewątpliwym i doniosłym ekonomicznie novum w s t r u k ­
turze u p r a w roślinnych było w p r o w a d z e n i e p l a n t a c j i trwałych — w i n ­
nic, sadów, krzewów m a l i n o w y c h .
92

Z p u n k t u w i d z e n i a interesującej nas w n i n i e j s z y m szkicu r o l i zajęć
r o l n o - h o d o w l a n y c h j a k o sfery aktywności człowieka podkreślić m u s i m y ,
że ów pierwszy etap k o l e k t y w n e g o gospodarowania nie stwarzał zespo­
łom spółdzielców szans r o z w o j u i n i c j a t y w y , pomysłowości, eksperymen­
towania. Centralistyczne, d y r e k t y w n e kierowanie produkcją spółdzielczą
w znacznym stopniu ignorowało lokalną specyfikę — t y p doświadczeń
i nawyków p r o d u k c y j n y c h k o n k r e t n y c h społeczności, rodzaj miejscowych
możliwości przyrodniczo-technicznych. Mieszkańcy Gramady odczuwali
t o t y m ostrzej, że w okresie międzywojennym p r z y w y k l i do i d e i i n d y w i ­
dualnej aktywności gospodarczej, a n a w e t do r y z y k a i n n o w a c j i . Nic więc

89

90

6 1

9 2

P o r . n p . A Z E n r 3 8 5 - V oraz 3 8 3 - V .
A Z E nr 383-V.
A Z E n r 385-V.
P o r . tab. 9.

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI

GRAMADA

dziwnego, iż w o m a w i a n y c h latach wzmogły się procesy migracyjne g r a madczan do miast i ośrodków przemysłowych .
Następny z k o l e i etap r o z w o j u gospodarki spółdzielczej w Bułgarii,
zaznaczający się wyraźnymi z m i a n a m i w badanej przez nas w s i , zapo­
czątkowany został uchwałami C K B K P i Rady Ministrów z lipca 195G
r o k u , korygującymi w sposób i s t o t n y model gospodarki spółdzielczej.
Pierwszoplanową rolę odegrało podniesienie cen dostaw obowiązkowych
świadczonych przez spółdzielnie n a rzecz państwa oraz zniesienie obo­
wiązkowych dostaw z działki przyzagrodowej. Obniżenie opłat za usługi
państwowych stacji imaszynowo-traktorowych odegrało niemałą rolę
w procesach modernizacji technologii pracy. Spółdzielnie zyskały także
p r a w o sprzedaży na w o l n y m r y n k u t a k i c h artykułów, j a k owoce, w a r z y ­
wa, m l e k o i p r o d u k t y mleczne. Z r e w i d o w a n o dotychczasowe n o r m y w y ­
nagrodzenia za pracę, a jednocześnie decyzji samych kolektywów spół­
dzielczych pozostawiono ustalanie n o r m pracy. Miało t o ogromne w p r o s t
znaczenie zarówno dlatego, iż pozwoliło n a zróżnicowanie t y c h n o r m
w zależności od l o k a l n y c h warunków, ale i dlatego, że dawało spółdziel­
com poczucie zarządzania wspólnym gospodarstwem *. Jeden z i n f o r m a ­
torów t a k o t y m mówi: „Dopiero kiedyśmy się zebrali, żeby wszyscy r a ­
zem ustalić n o r m y , poczułem się po raz pierwszy od w i e l u l a t gospoda­
rzem, przedtem byłem j a k sługa, który czeka, co imu każą zrobić" .
93

9

95

Zdobyczą tego okresu jest też w p r o w a d z e n i e e m e r y t u r — dla kobiet
od 55 r o k u życia, a dla mężczyzn od 60 r o k u życia począwszy. Miało to
istotne znaczenie zarówno j a k o m o m e n t przyspieszający proces koncen­
t r a c j i ziemi w spółdzielni ( w i e l u gospodarzy w starszym w i e k u oddało
wówczas ziemię w zamian za emeryturę), j a k i j a k o c z y n n i k n i w e l a c j i
różnic w u p r a w n i e n i a c h socjalnych zawodów pozarolniczych i spółdziel­
ców. Wprowadzenie e m e r y t u r miało niezmiernie doniosłe konsekwencje
dla stosunków r o d z i n n y c h , zachwiało b o w i e m w i e l o w i e k o w y m systemem
r o d z i n n y c h zabezpieczeń, zwalniając w znacznym s t o p n i u dzieci z obo­
wiązku świadczeń m a t e r i a l n y c h na rzecz starych rodziców. Dało też l u ­
dziom s t a r y m poczucie niezależności. D o zagadnienia tego powrócimy
jeszcze w dalszym t o k u naszych rozważań.
Następnym ważnym postanowieniem było łączenie małych spółdziel­
n i w większe. Jesienią 1958 r o k u spółdzielnia w Gramadzie połączyła się
ze spółdzielniami w s i Wodna, B o j a n o w o oraz Toszewci. W w y n i k u tego
połączenia obszar ziemi spółdzielczej wynosił pod koniec 1958 r o k u
72 892 dekary, z czego ziemia u p r a w n a stanowiła 62 403 dekary, ziemia

9 3

P a p r o c k a ,

9 4

AZE

9 5

Tamże.

nr

op.

385-V.

cit.

46

IRENA NIZINSKA,

DANUTA

MARKOWSKA

nie u p r a w i a n a •— 1636 dekarów, a obszar przeznaczony pod działki p r z y ­
zagrodowe łącznie zajmował 7408 d e k a r ó w . W t o k u dalszego gospoda­
r o w a n i a obszar t e n powiększył się nieco zarówno w s k u t e k uzyskania z i e ­
m i z państwowych gospodarstw r o l n y c h , j a k i pozyskania n o w y c h człon­
ków spółdzielni. W 1966 r o k u ziemia użytkowana przez T K Z S czterech
w y m i e n i o n y c h wyżej w s i wynosiła łącznie 80 042 dekary, z czego u p r a ­
w i a n o 67 876 d k a . Obszar n a w a d n i a n y wynosił już 3002 dekary. S t r u k t u ­
ra u p r a w roślinnych przedstawiała się następująco: ipod u p r a w y zbożo­
w e i strączkowe przeznaczano 41 695 dka, p o d pastewne — 13 151 d k a
(głównie pod lucernę), 6345 d k a zajmowały rośliny przemysłowe,
2162 d k a w i n n i c e i 1776 d k a — sady owocowe. Działki przyzagrodowe
zajmowały łącznie 7339 d k a . Dane t e orientują n i e t y l k o w r o z m i a r a c h
u p r a w i a n e j ziemi, ale wskazują n a znamienne z j a w i s k o :
wypieranie
„tradycyjnych" u p r a w zbożowych przez rośliny przemysłowe i k u l t u r y
intensywne. Jest t o niewątpliwie jeden z symptomów kształtowania się
gospodarstwa spółdzielczego j a k o nowoczesnego przedsiębiorstwa r o l n e 96

9 7

Tab. 9. Zmiany struktury upraw w spółdzielni rolnicze] wsi Gramada w latach 1957-1968
Odsetek ziemi pod uprawami

Ogółem ziemia
Rok

uprawiana w de­

zbożowymi

owocami, wa­

karach

i strączko­

rzywami,

wymi

plantacjami

przemysło­
wymi

Razem
paszowymi

1957

33 621

80,2

2,6

6,9

10,3

100,0

1966

65 129

64,0

6,1

9,7

20.2

100,0

1968

66 467

59,5

8,9

10,3

21.3

100,0

O b l i c z o n o n a p o d s t a w i e następujących źródeł: d l a 1957 r. d a n e w Okrążeń D a r ż a w e n
A r c h i w - W i d i n , F o n d № 279, op. № 1,
a r c h . ed. 43; d l a 1966 r. d a n e zaczerpnięto z obliczeń
I. Nizińskiej ( m a s z y n o p i s w A r c h i w u m Z a k ł a d u E t n o g r a f i i I H K M P A N w W a r s z a w i e ) ; d l a
1968 r. w y k o r z y s t a n o d a n e T K Z S Swedenije
za strukturata
na stopaniswanata
zemija
po
brigadi
za 1968 godina,
materiały zebrał i o p r a c o w a ł B . T u m a n g e ł o w , A r c h . I n s t y t u t u E t n o ­
g r a f i i w S o f i i , n r 276-II/1-44.

go. Jak wskazują na to dane t a b e l i 9, proces t e n następował systematycz­
nie w okresie 1956-1968, został jednakże spotęgowany po 1966 r o k u .
Z łączeniem mniejszych spółdzielni w większe, skupiające p o k i l k a
w s i , wiąże się l i k w i d a c j a państwowych stacji m a s z y n o w o - t r a k t o r o w y c h
i w y k u p y w a n i e przez spółdzielnie maszyn t y c h stacji. Był t o dalszy k r o k
naprzód w kształtowaniu się spółdzielni j a k o zintegrowanego wewnętrz­
n i e przedsiębiorstwa. N a przykładzie spółdzielni w s i G r a m a d y i sateli­
t a r n y c h obserwować można gwałtowne zmiany t a k w technologii pracy,
9 6

Materiały S O N S , z e b r a n e p r z e z I . Nizińską, rękopis w A Z E .

9 7

D a n e w e d ł u g materiałów I . Nizińskiej, rękopis w A Z E .

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI

47

GRAMADA

jak i w u z y s k i w a n y c h efektach p r o d u k c y j n y c h , spowodowane m . i n .
w w y s o k i m s t o p n i u przez tę decyzję. Z interesującego nas p u n k t u w i ­
dzenia oddanie spółdzielniom całokształtu p a r k u maszynowego miało k a ­
p i t a l n e znaczenie dla kształtowania nowego t y p u s t r u k t u r y zawodowej
załogi spółdzielczej. Oznaczało t o b o w i e m angażowanie do pracy fachow­
ców, l u d z i zawodu —• traktorzystów, pracowników stacji r e m o n t o w y c h ,
inżynierów — specjalistów w zakresie t e c h n i k i r o l n e j i t d . Te istotne
zmiany przedstawiamy w t a b e l i 10.
W ostatnich latach wzrósł też fundusz przeznaczony n a cele socjalne
i k u l t u r a l n e , co umożliwia szersze zaspokajanie różnorodnych i wzrasta­
jących potrzeb spółdzielców. Waga funduszu socjalnego m a — podobnie
j a k wprowadzenie zabezpieczeń e m e r y t a l n y c h — sens niwelujący róż­
nice między przedsiębiorstwami pozarolniczymi a spółdzielnią .
Gospodarka spółdzielcza ostatecznie przechyliła szalę orientacji p r o ­
dukcyjnej n a u p r a w y roślinne. Znamienne, iż w okresie międzywojen­
n y m i w latach bezpośrednio p o I I w o j n i e , k i e d y dominowały w e w s i g o ­
spodarstwa i n d y w i d u a l n e , Gramada słynęła w Widińskiem z h o d o w l i b y ­
dła rogatego, natomiast w ostatnich latach zyskała k i l k a k r o t n i e nagrody
M i n i s t e r s t w a R o l n i c t w a za wysoką jakość u p r a w zbożowych . Gospo­
darka hodowlana jest dziś r e l a t y w n i e słabiej rozwinięta w spółdzielni.
Chodzi t u o j e j r o z m i a r y , a n i e jakość. Jednocześnie coraz bardziej p e w ­
ne działy h o d o w l i wiążą się z gospodarowaniem n a działce przyzagrodo­
w e j . U t w o r z e n i e „Rodopy" — i n s t y t u c j i zajmującej się s k u p e m n i e r o g a 98

99

Tab. 10. Struktura

organizacyjna spółdzielni we wsi Gramada w 1967 r.

Liczba stale
Liczba bry­

Rodzaj zajęcia

Liczba

gad i ferm

ogniw

pracujących
członków
spółdzielni

Rolnictwo

12

57

917

uprawa winorośli i sadów

2

12

219

uprawy mieszane

2

13

221

prace traktorowe

3

25

358

kompleksowa mechanizacja

5

7

119

14
6



326
192

fermy nierogacizny

1



38

fermy owcze

4



61

fermy ptactwa domowego

3



35

Hodowla
fermy bydlęce

Źródło:
9 8

9 9

Godiszen

otczet

na

TKZS

za

1967 g o d i n a ,

w

dyspozycji

zarządu

Materiały z e b r a n e p r z e z B . Tumangełowa, A I E w S o f i i , n r 276-11.
Tamże.

spółdzielni.

48

IRENA NIZINSKA,

DANUTA

MARKOWSKA

cizny, cieląt i p t a c t w a domowego przeznaczanego na eksport — p o ­
wszechnie zaktywizowało hodowlę przyzagrodową . Wysokie dochody
uzyskiwane z t e j sprzedaży określiły wyraźnie rolę gospodarczą działki
przyzagrodowej w całokształcie źródeł u t r z y m a n i a rodziny. Przekształca
się ona m i a n o w i c i e coraz bardziej z dostarczyciela produktów spożyw­
czych, potrzebnych rodzinie do codziennej k o n s u m p c j i , w małe gospo­
d a r s t w o hodowlane dostarczające gotówki. Władze spółdzielcze dostar­
czają po niskich cenach k a r m y , nadto u p r a w i a się maszynami spółdziel­
czymi i obsiewa ziarnem spółdzielni ziemię przeznaczoną do i n d y w i d u a l ­
nego użytkowania. Odpłatność za te świadczenia jest bardzo niska.
10C

Jednocześnie n o w y sens gospodarczy działki przyzagrodowej angażu­
j e w znacznym s t o p n i u pracę spółdzielców — głównie kobiet. Dzielą one
swój czas i aktywność pomiędzy pracę w spółdzielni i pracę n a działce.
Jeśli dodamy do tego jeszcze obowiązki domowe kobiet, t o stwierdzić
należy, iż dorobek m a t e r i a l n y r o d z i n y spółdzielców jest w znacznym
s t o p n i u u z y s k i w a n y kosztem dużego wysiłku kobiet. D u a l i z m gospoda­
r o w a n i a : w spółdzielni, gdzie istnieje tendencja do n o r m o w a n i a czasu
pracy, i na działce przyzagrodowej, która podobnie j a k d a w n e gospodar­
stwo i n d y w i d u a l n e n i e pozwala n a „czas w o l n y " , powoduje, iż m i m o
istnienia o b i e k t y w n y c h szans spółdzielcy n a ogół n i e korzystają z u r l o ­
pów . A w a n s m a t e r i a l n y dokonuje się więc kosztem rezygnacji z w i e ­
l u wartości, które w nowoczesnych społeczeństwach t r a k t o w a n e są j a k o
nieodłączne o d m o d e l u b y t o w a n i a opartego o w y k o n y w a n i e zawodu. J a k ­
k o l w i e k p o z y t y w n y m z j a w i s k i e m byłaby p r o d u k c j a hodowlana n a dział­
ce przyzagrodowej — zarówno w skali globalnej e k o n o m i k i k r a j u , j a k
i z p u n k t u w i d z e n i a poziomu dochodów r o d z i n y — t o jednak stwierdzić
trzeba, iż u t r z y m u j e ona elementy tradycyjnego b y t o w a n i a , owej „krzą­
t a n i n y " od świtu do nocy.
101

T a k więc, w t o k u swego r o z w o j u spółdzielnia zyskiwała cechy n o w o ­
czesnego przedsiębiorstwa, co wszakże nie oznacza, b y h a r m o n i j n i e n a ­
rastały procesy profesjonalizacji pracy rolniczej spółdzielców. C z y n n i k i
hamujące t e n proces omówimy poniżej.
Organizacja pracy i procesy

profesjonalizacji

Jak już powiedziano, w zalążkach swego istnienia spółdzielnia sta­
nowiła w gruncie rzeczy rodzaj zwielokrotnionego gospodarstwa dawne­
go t y p u rodzinnego. Jej jakościowe zmiany znaczyły się t a k i m i wskaź­
n i k a m i , j a k m o d y f i k a c j e w organizacji pracy (tworzenie b r y g a d i ogniw)
100

1 0 1

A Z E n r 382-V, 383-V.
Por. K o p c z y ń s k a - J a w o r s k a ,

op. c i t .

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI GRAMADA

49"

oraz w r e o r i e n t a c j i co do kierunków p r o d u k c y j n y c h , wreszcie — w p r o ­
wadzenie nowoczesnej t e c h n i k i i fachowego personelu obsługi maszyn.
W p i e r w s z y m etapie n i e mogło więc być m o w y o poważniejszym uzaw o d o w i e n i u pracy rolniczej. Następnie, w miarę r o z w o j u specjalizacji
p r o d u k c j i , wyodrębniały się poszczególne b r y g a d y o specyficznych za­
daniach, jednakże w obrębie b r y g a d poszczególne jednostki n i e w y k o ­
nywały zadań wyodrębnionych, wymagających swoistych k w a l i f i k a c j i .
Można b y nieco metaforycznie powiedzieć, iż uzawodowienie objęło
wówczas takie jednostki, j a k b r y g a d y , lecz n i e sięgnęło jeszcze a n i ogniw,
a n i jednostek. Potrzebom p r o d u k c j i roślinnej służą obecnie takie b r y g a ­
dy, j a k brygada u p r a w y winorośli i sadów, brygada kompleksowej m e ­
chanizacji ( t j . u p r a w zbożowych, w których p r a w i e wszystkie etapy p r a ­
cy zostały zmechanizowane) oraz t z w . brygada mieszana, zajmująca się
różnego rodzaju u p r a w a m i . Działalność h o d o w l a n a została również opar­
ta o f u n k c j o n o w a n i e w y s p e c j a l i z o w a n y c h f e r m , z których jedna zajmuje
się hodowlą bydła, druga — nierogacizny, trzecia — owiec, czwarta —
ptactwa domowego. Podstawowe informacje o s t r u k t u r z e b r y g a d i f e r m
zamieszczono w t a b e l i 10. T u omówimy niektóre aspekty procesów p r o ­
fesjonalizacji.
Godny odnotowania jest fakt, iż w związku z p o w s t a n i e m spółdzielni
zlokalizowano na peryferiach w s z y s t k i c h czterech dzielnic (machał) k o m ­
pleksy budynków gospodarczych: r o l n i c z o - h o d o w l a n y c h i rzemieślniczo-przemysłowych . W t e n sposób w skali w s i miejsca pracy zostały
przestrzennie oddzielone od miejsc zamieszkania, co upodabnia osiedle
wiejskie do miejskiego. Spółdzielnia odegrała więc i p o d t y m względem
rolę c z y n n i k a niwelującego różnice między m i a s t e m a wsią. F a k t t e n m a
jednakże i inne konsekwencje. Otóż wieś zajmuje bardzo rozległy obszar
i n i e posiada wewnętrznej k o m u n i k a c j i autobusowej, dlatego też więk­
szość spółdzielców — szczególnie zaś przedstawiciele pokolenia starszego
i średniego oraz wszystkie p r a w i e k o b i e t y — w y b i e r a pracę w tej b r y ­
gadzie, której b u d y n k i gospodarcze znajdują się na krańcach danej dziel­
nicy. Ogranicza t o — rzecz jasna -— swobodę w y b o r u czynności wytwór­
czych w ramach istniejących w spółdzielni zawodów i ról p r o d u k c y j n y c h .
Względami t y m i n i e są najczęściej skrępowani młodzi mężczyźni posia­
dający m o t o r y . T a k więc mają o n i znacznie większe szanse swobody de­
cyzji w k w e s t i i c h a r a k t e r u pracy, co jest i s t o t n y m elementem procesów
profesjonalizacji r o z p a t r y w a n y c h z pozycji j e d n o s t k i .
102

W ogniwach i brygadach współpracują zatem najczęściej bliscy są­
siedzi, nierzadko osoby spokrewnione, ponieważ sąsiedztwo -— j a k po­
wiedziano w poprzednich p a r t i a c h tego szkicu — kształtowało się w p r o 102

Pokropek,

op. cit., s. 165.

4 — Etnografia Polska, XVI/1

50

IRENA NIZlNSKA,

DANUTA

MARKOWSKA

cesie rozpadu w i e l k o r o d z i n n y c h wspólnot gospodarczych. Współpracują­
cy ze sobą spółdzielcy przenoszą w nowe w a r u n k i dawne zwyczaje zwią­
zane z pomocą sąsiedzką l u b równoczesnym w y k o n y w a n i e m prac, j a k
np. wzajemne częstowanie się w czasie p r z e r w w pracy, składanie wszy­
s t k i c h p r z y n i e s i o n y c h z d o m u produktów w j e d n y m miejscu — do wspól­
nej k o n s u m p c j i , co jest kontynuacją t r a d y c y j n e j „trapezy" towarzyszą­
cej tłoce. Z d r u g i e j jednak s t r o n y obserwuje się inną linię p o d t r z y m y ­
w a n i a t r a d y c j i , a m i a n o w i c i e n a w e t w t y c h ogniwach czy brygadach,
w których pracownicy n i e są powiązani t r a d y c j a m i sąsiedzkimi, nawią­
zują się n i c i przyjaźni, kształtuje się zwyczaj u t r z y m y w a n i a kontaktów
t o w a r z y s k i c h . T . K o l e w a przytacza n i e z m i e r n i e interesujący przykład.
Otóż w uroczystościach święta patrona d o m u b r a l i dawniej udział j e d y ­
nie k r e w n i , członkowie f a m i l i i . „Dziś jest t o uroczystość skupiająca obok
k r e w n y c h i sąsiadów r o d z i n y także przyjaciół poszczególnych członków
r o d z i n y czy kolegów z miejsca pracy. B y w a , że spółdzielca świętujący
dzień p a t r o n a swego d o m u zaprasza n a tę uroczystość w s z y s t k i c h człon­
ków swej brygady. Święto to t r a c i więc obecnie d a w n y ściśle r o d o w o - r o dzinny charakter i wyraża różnorodne powiązania rodziny, zarówno z k o ­
l e k t y w e m spółdzielczym, j a k i i n n y m i k o l e k t y w a m i p r a c y ' ' .
103

Unowocześnienie t e c h n i k i r o l n e j spółdzielni, zwłaszcza w latach
60-tych, w y k u p y w a n i e maszyn ze stacji t r a k t o r o w o - m a s z y n o w y c h , spo­
wodowało gwałtowny p o p y t n a w y s o k o k w a l i f i k o w a n y c h pracowników.
Częściowo spółdzielnia zatrudniała d a w n y c h pracowników MTS-ów bądź
t o n a zasadzie u m o w y o pracę, bądź p r z y j m o w a n i a i c h n a członków spół­
dzielni , częściowo zaś inspirowała kształcenie młodej k a d r y . Ponie­
waż łatwość awansu zawodowego w miastach i ośrodkach przemysło­
w y c h wyprzedzała w czasie procesy profesjonalizacji w pracy spółdziel­
n i , więc przed j e j władzami pojawił się doniosły p r o b l e m stworzenia
bodźców, które byłyby w stanie zatrzymać młodzież w r o l n i c t w i e .
W związku z poszerzeniem uprawnień spółdzielni, władze T K Z S ustaliły
1 0 % dodatek d o zarobków specjalistom z wykształceniem średnim
i 2 5 % — specjalistom z wykształceniem wyższym .
104

105

Udział osób legitymujących się f o r m a l n y m wykształceniem f a c h o w y m
jest różny w poszczególnych brygadach w zależności od c h a r a k t e r u za­
dań t y c h jednostek. Spośród 13 osób wchodzących a k t u a l n i e w skład za­
rządu spółdzielni 5 posiada wyższe wykształcenie fachowe, 2 średnie f a ­
chowe, a 6 wykształcenie podstawowe, uzupełniane różnego rodzaju k u r ­
sami. Także Vs a k t u a l n y c h brygadierów posiada co n a j m n i e j wykształRola

obrzędów

rodowo-rodzinnych...,

1 0 8

Kolewa,

1 0 4

Patrz: L a l e w ,

1 0 5

Materiały z e b r a n e p r z e z Tumangełowa, j . w .

op. cit.

s. 241.

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI WSI

GRAMADA

51

cenie średnie fachowe, a niektórzy n a w e t wyższe . K a d r a k i e r o w n i c z a
różnych szczebli spółdzielni posiada więc w znacznym odsetku f o r m a l n y
cenzus wykształcenia zawodowego. O p o d s t a w o w y m znaczeniu są j e d ­
nakże procesy profesjonalizacji szeregowych spółdzielców. Szanse t e
i charakter uzawodowienia są bardzo zróżnicowane w k o l e k t y w i e spół­
dzielczym. Wskażemy t u n a przykłady d w u zespołów: f e r m y k r o w i e j ,
zlokalizowanej n a p e r y f e r i a c h Tabaszkiej Machały oraz n o w o u t w o r z o ­
nej b r y g a d y kompleksowej mechanizacji.
106

F e r m a k r o w i a jest jedną z najwcześniej zorganizowanych w spółdziel­
n i . Z a j m u j e się hodowlą krów rasy sementalskiej, a więc t e j , która p o ­
jawiła się i została przez rolników gramadzkich zaakceptowana już
w okresie międzywojennym. K i e r o w n i k f e r m y jest j e j długoletnim p r a ­
c o w n i k i e m , który obrał sobie tę pracę w s k u t e k „upodobania do h o d o w l i " .
Poza wykształceniem p o d s t a w o w y m ukończył j e d y n i e kilkumiesięczny
k u r s fachowy. Według jego o p i n i i praca w f e r m i e bydła rogatego i owiec
oceniana jest znacznie wyżej prestiżowo niż praca w f e r m i e nierogacizny,
a szczególnie p t a c t w a domowego. Uważa się również, że zajmowanie się
t y m i d w o m a g a t u n k a m i zwierząt jest zajęciem o d p o w i e d n i m d l a męż­
czyzn, podczas gdy zabiegi wokół nierogacizny i d r o b i u kojarzą się z d o ­
meną zajęć kobiecych. O p i n i a t a n i e jest odosobniona . Większość p r a ­
cowników f e r m y to osoby w w i e k u 40-50 l a t o wykształceniu podsta­
w o w y m ; wszystkie zamieszkują w Tabaszkiej Máchale. Formą uzupeł­
n i a n i a i c h wykształcenia fachowego są prelekcje i konsultacje zoologa
spółdzielni. Według ocen k o m p e t e n t n y c h fachowców, b r y g a d a t a osiąga
bardzo dobre r e z u l t a t y , co tłumaczą o n i m . i n . żywymi w Gramadzie t r a ­
d y c j a m i gospodarki hodowlanej i gotowością p r z y j m o w a n i a i n n o w a c j i
w t e j dziedzinie . M a m y t u z n a k o m i t y przykład p o z y t y w n e j r o l i t r a ­
d y c j i p r o d u k c y j n e j , zdolnej w p e w n y m s t o p n i u kompensować b r a k n o ­
woczesnego przygotowania fachowego , j a k k o l w i e k można b y się zasta­
nawiać, czy właśnie owa t r a d y c j a n i e stwarza poczucia pewności h a m u ­
jącego pęd k u kształceniu f o r m a l n e m u w tej dziedzinie. W świetle posia­
danych materiałów n i e jesteśmy w stanie odpowiedzieć n a t o p y t a n i e .
107

108

1

Zgoła o d m i e n n i e przedstawia się sytuacja w brygadzie kompleksowej
mechanizacji. Jej k i e r o w n i k i e m jest młoda dziewczyna-agronom, która
ukończyła studia za granicą (ZSRR) i a k t u a l n i e podejmuje dalsze prace
naukowe. Brygada z a t r u d n i a 48 osób, z czego 28 t o mężczyźni-traktorzyśoi. przeważnie młodzi, a pozostałe 20 osób to „spółdzielcy" — j a k
ich określa się w brygadzie, c z y l i osoby n i e posiadające określonego za-

1 0 6

107

106

Tamże.
A Z E n r 387-V.
O p i s f e r m y p a t r z : A Z E n r 337-V.

IRENA NIZINSKA,

DANUTA

MARKOWSKA

w o d u . Ta proporcja ulegnie w najbliższym czasie zmianie n a rzecz f a ­
chowców, gdyż nie wszystkie etapy pracy b r y g a d y są w c h w i l i obecnej
w pełni zmechanizowane. Brygada t a powstała wiosną 1967 r o k u , posta­
w i o n o j e j śmiałe, n a wpół eksperymentalne zadanie: dowieść miała r a ­
cjonalności nowego m o d e l u organizacji pracy w w a r u n k a c h m a k s y m a l ­
nego i optymalnego zastosowania maszyn r o l n i c z y c h . W w a r u n k a c h d a w ­
nej organizacji obszar u p r a w zbożowych tej b r y g a d y wymagał z a t r u d ­
n i e n i a 400 osób, a więc redukcja do liczby 48 n a w e t w s y t u a c j i o p t y ­
malnej mechanizacji była p e w n y m r y z y k i e m . Toteż wejście do tej b r y ­
gady było pozostawione całkowicie swobodnemu w y b o r o w i . J a k już po­
wiedzieliśmy w e wstępie, w tej właśnie brygadzie obserwować można
s y m p t o m y o w e j drugiej fazy profesjonalizacji. Zawód i praca stanowią
b o w i e m d l a członków t e j b r y g a d y płaszczyznę ekspresji i n d y w i d u a l n y c h
uzdolnień, aspiracji, pomysłowości. Potwierdza t o d o b i t n i e przebieg n a ­
r a d p r o d u k c y j n y c h tej b r y g a d y . K i e r o w n i c z k a zespołu podkreśla, iż
członkowie b r y g a d y w ciągu w i e l u miesięcy żyli napiętym oczekiwaniem
na r e z u l t a t y , a sukces e k s p e r y m e n t u skłonił i c h do dalszych poszuki­
wań . Znamienne jest również to, że n i e występuje t u zjawisko f l u k ­
t u a c j i załogi. Członkowie tej b r y g a d y n i e wywodzą się z jednej macha­
ły. Można b y więc stwierdzić, iż nowoczesne uzawodowienie prowadzi
do p o w s t a w a n i a kolektywów p r a c y na rzeczowych zasadach, nie stano­
wiących k o n t y n u a c j i t r a d y c y j n y c h powiązań rodzinno-sąsiedzkich. N i e
znaczy t o , oczywiście, b y n i e powstawały n o w e postacie i n t e g r a c j i emo­
cjonalnej n a gruncie wspólnego celu i sukcesu.
109

Wachlarz zawodów, możliwych do w y k o n y w a n i a w spółdzielni, nie
jest z b y t szeroki, j a k k o l w i e k udział p r o c e n t o w y fachowców znaczny. Jest
t o niewątpliwe ograniczenie szans nowoczesnej profesjonalizacji. Jedno­
cześnie zwraca uwagę w y s o k i udział robotników sezonowych, n i e k w a l i f i k o w a n y c h . Szanse uzyskania nowoczesnego z a w o d u są nierówne: n a j ­
mniejsze mają k o b i e t y w średnim w i e k u i starsze, obarczone pracą na
działce przyzagrodowej, pracą domową i wykonujące n i e k w a l i f i k o w a n e
prace w spółdzielni. Nieznaczny jest też udział k o b i e t w zarządzie k o ­
lektywów spółdzielczych.

UWAGI

KOŃCOWE

K o l e k t y w i z a c j a r o l n i c t w a rozwiązała w i e l e sprzeczności społeczno-ekonomicznych G r a m a d y okresu poprzedniego. Spółdzielnia rozwiązuje
n i e t y l k o istotne p r o b l e m y efektywności i opłacalności p r o d u k c j i r o l n e j .
i°» A Z E

nr

384-V.

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI WSI

GRAMADA

ale w y c h o d z i również naprzeciw i s t o t n y m aspiracjom współczesnego
człowieka: dążeniu do niezależności i i n d y w i d u a l i z a c j i . Spółdzielnia p o ­
maga w szybkiej i n d y w i d u a l i z a c j i n o w o powstających r o d z i n przez p r z y ­
dzielanie i m działki p o d budowę d o m u , uniezależnia starych rodziców
od życzliwości i c h d z i e c i , daje coraz większe szanse uzyskania w y ­
kształcenia. N i e m n i e j jednak w t y m procesie modernizacji działają róż­
norodne c z y n n i k i hamujące, j a k n p . w s p o m n i a n a już r o l a działki p r z y ­
zagrodowej pochłaniającej w i e l e t r u d u kobiet, stare n a w y k i pracy n a k a ­
zujące generacji w podeszłym w i e k u nieustanną krzątaninę wokół d o m u ,
b r a k odpoczynku, wreszcie — napięte aspiracje związane z budową n o ­
wego d o m u mieszkalnego, którego rozmi-ary i wyposażenie bardzo często'
przekraczają realne potrzeby rodziny. M a m y t u niewątpliwie do czynie­
n i a ze z j a w i s k i e m przenoszenia t r a d y c y j n y c h kryteriów na n o w e w a r ­
tości. W sytuacji, k i e d y ziemia przestała być w y z n a c z n i k i e m prestiżu
i źródłem poczucia pewności, t r a d y c y j n y element systemu wartości —
posiadanie — przenosi się na d o m mieszkalny i p r z e d m i o t y trwałego
użytku. Jednakże n i e jego wartość użytkowa, wygoda, luksus jest w cen­
t r u m u w a g i społecznej, lecz samo posiadanie. Dowodzą tego cytowane
studia M . Pokropka i B. J a w o r s k i e j . Prestiż r o d z i n y w i e j s k i e j w G r a m a dzie wyznaczony jest a k t u a l n i e standardem j e j mieszkania, natomiast
kwestią drugoplanową staje się źródło dostarczające środków dla r e a l i ­
zacji obowiązujących społecznie wzorów mieszkania i b y t o w a n i a . Stąd
też zawody rolnicze oceniane są w k o n f r o n t a c j i z i n n y m i zawodami, w y ­
k o n y w a n y m i przez gramadczan w e w s i l u b poza nią. Praca w spółdziel­
n i jest n a t y l e uważana za równą i n n y m sposobom zarabiania, n a ile da­
j e takie same l u b zbliżone z a r o b k i i podobny w y m i a r godzin z a t r u d n i e ­
nia. Za cechę pozytywną z a t r u d n i e n i a w spółdzielni uważa się niższy niż
w i n n y c h zawodach w y m i a r d n i pracy w ciągu r o k u ( j a k k o l w i e k są t o
t z w . d n i słoneczne, c z y l i dłuższe niż 8 godzin) oraz możliwość k o r z y s t a ­
nia z różnego rodzaju świadczeń spółdzielni, j a k dysponowanie działką
przyzagrodową czy łatwość uzyskania parceli pod budowę nowego d o ­
m u . Natomiast d l a młodego pokolenia zawody pozarolnicze n i e związane
ze spółdzielnią przedstawiają szczególną atrakcyjność z u w a g i n a szerszy
wachlarz możliwości w y b o r u z a w o d u i specjalizacji w obrębie zawodu.
n 0

i n

W a k t u a l n e j swej postaci spółdzielnia nie s t a n o w i jeszcze nowocze­
snego przedsiębiorstwa socjalistycznego zdolnego skutecznie k o n k u r o ­
wać z ośrodkami przemysłowymi, jednakże w i e l e j e j cech i n o w y c h i n i ­
c j a t y w wskazuje n a t a k i t r e n d r o z w o j o w y .

110

Patrz P o k r o p e k ,

op. cit.

i " P a t r z n p . A Z E n r 381-V, 3 8 3 - V , 3 8 9 - V .

IRENA NIZINSKA,

I r e n a Nizińska, D a n u t a
THE

DANUTA

Markowska

BASIC OCCUPATIONS

OF THE VILLAGERS OF

A G R I C U L T U R E AND
A
The

MARKOWSKA

a i m of the p r e s e n t p a p e r

GRAMADA:

HUSBANDRY

S u m m a r y
i s to b r i n g

out a g r i c u l t u r e

and

husbandry

as

fields of h u m a n a c t i v i t y d i r e c t e d to w a r r a n t the s a t i s f a c t i o n of definite i n d i v i d u a l
a n d c o l l e c t i v e needs. T h u s the c u l t u r a l d e t e r m i n a n t s of the w a y s
means

of s e c u r i n g the

of s u r v i v a l a r e d i s c u s s e d , as w e l l as the b r o a d e r s o c i o - c u l t u r a l effects

the f u n c t i o n i n g

of a h i s t o r i c a l l y d e t e r m i n e d

technological processes
The

employed

m a n n e r of f a r m i n g ,

in agriculture

and

a u t h o r s a r e c o n c e r n e d w i t h the f u n c t i o n i n g

rather than

husbandry.
of a t r a d i t i o n a l p e a s a n t

i n t h e v i l l a g e G r a m a d a on the t u r n of t h e 19th c e n t u r y a n d i n the p e r i o d
the two
rable

W o r l d W a r s , a t t e m p t i n g to f i n d

or u n f a v o u r a b l e

farming

the covered

time span such processes have been

operative

of a f a r m ;

a g r o w i n g s h a r e of p l a n t crops a n d

a consequent

importance

of

of f a r m i n g

and husbandry;

in r u r a l economy

an emergence

farm

between

out the factors w h i c h h a v e been

f o r the s h a p i n g of the c o o p e r a t i v e

animal production

of
the

favou­

system. During

as the d e c r e a s i n g

size

r e l a t i v e f a l l of

as a w h o l e ;

a

of s m a l l f a m i l i e s f r o m

the

modernization

the l a r g e

com­

m u n i t i e s of k i n s h i p ; c h a n g e s i n t h e a w a r e n e s s of people.
A shift f r o m s m a l l p r i v a t e f a r m i n g u n i t s to c o l l e c t i v e f a r m s of e x t e n s i v e
meant

a r a d i c a l change

i n the t y p e

of

relationships

between

productive

areas
labour

a n d the other aspects of life. W i t h i n the t r a d i t i o n a l r u r a l c u l t u r e , the i n t e r e s t s of
the f a r m
family

constituted the supreme

members,

and

the

value

productive

as opposed to t h e i n d i v i d u a l w e l f a r e

activity imprinted

its d e c i s i v e

mark

of

upon

t h e w h o l e life of a f a m i l y w i t h i n t h e v i l l a g e c o m m u n i t y . O n t h e other h a n d , the
agricultural occupations now

emerging

a n d t a k i n g on t h e i r s h a p e s i n t h e s y s t e m

of l a b o u r d i v i s i o n i n a c o o p e r a t i v e f a r m do constitute the f a m i l y ' s b a s i c or s e c o n ­
dary
of

s o u r c e of

life. E v e n

income, but

more,

other, f r e q u e n t l y
meaning.

they are

often

not a n y longer d e t e r m i n e
means

to s e c u r e v a r i o u s

the o t h e r

aspects

goods, m a t e r i a l

u n c o n n e c t e d w i t h a g r i c u l t u r e e i t h e r b y t h e i r o r i g i n or b y

T h e cooperative

t a n t i n d e e d , but

t h e y do

as a factor

still far

from

integrating

determining

the local community is

a l l the aspects of

and
their

impor­

the c h a r a c t e r

and

p r i n c i p l e s of the f u n c t i o n i n g of the c o m m u n i t y .
Specialized

agricultural

process.

During

narrow

set of

the f i r s t

occupations

phase,

emerge,

occupations

the a c t u a l opportunities,

and

are

as

it

seems,

in

a

chosen

from

a

still

the c h o i c e s a r e

two-phases
relatively
by

certain

.stereotyped s o c i a l c r i t e r i a . T h e v a l u a t i o n s a r e focused u p o n the c r i t e r i a of

income

i i n d s o c i a l prestige, w h i l e the l a t t e r factors a r e o b v i o u s l y
system

of

values.

Occupational

a m a n ' s life, a n d m a n y
and behaviors
from

activity

hardly

of o c c u p a t i o n a l life. I n the second

g e a r e d to the t r a d i t i o n a l

influences

of t h e m r e m a i n i n d i f f e r e n t

directed

the

other

fields

w i t h r e s p e c t to the

phase, a n o c c u p a t i o n i s c h o s e n

a m o n g a w i d e scope of the e x i s t i n g o p p o r t u n i t i e s , a n d the choices a r e

influenced

by

individual motivations, and

typed patterns. New
besides

of

attitudes

less s t r o n g l y

restricted by

the

highly
stereo­

e x p e c t a t i o n s a r i s e w h i c h a n o c c u p a t i o n s h o u l d m e e t : it ought,

s u p p l y i n g the m e a n s

of s a t i s f y i n g t h e c o n s u m p t i v e

needs, to be

a

source

of p e r s o n a l s a t i s f a c t i o n , d e v e l o p the i n t e r e s t s a n d c a p a c i t i e s of

an individual.

An

•occupation

many

of

selected

and

performed

along

such lines influences

aspects

PODSTAWOWE

ZAJĘCIA

LUDNOŚCI

WSI GRAMADA

ÚÍ)

l i f e : the l i b e r a l i n t e r e s t s , p r e f e r e n c e s for other people, p a t t e r n s of b e h a v i o u r , i n ­
tellectual perspectives; i n a w o r d , it strongly involves the whole personality. S u c h
a p a t t e r n r e q u i r e s a n e x i s t e n c e of a w i d e scope of o p p o r t u n i t i e s for t h e choice of
a n o c c u p a t i o n , as w e l l as i n d i v i d u a l s a b l e to t a k e m a t u r e d e c i s i o n s i n t h e i r
c h o i c e s of positions w i t h i n t h e s o c i a l d i v i s i o n of l a b o u r . T h e p r o c e s s e s of e m e r ­
gence of d i s t i n c t o c c u p a t i o n s i n t h e cooperative a g r i c u l t u r a l s y s t e m of G r a m a d a
a r e n o w i n t h e f i r s t of t h e t w o p h a s e s .
M a n y a c t i v i t i e s p e r f o r m e d i n t h e c o o p e r a t i v e f a r m h a v e not y e t e v o l v e d into
s p e c i f i c o c c u p a t i o n s i n t h e s t r i c t sense. T h e s e v e r a l groups of p o p u l a t i o n h a v e got
different c h a n c e s of p a r t i c i p a t i o n i n t h e p r o c e s s of d i v i s i o n of l a b o u r on t h e
o c c u p a t i o n a l b a s i s ; these c h a n c e s a r e a p p a r e n t l y d e t e r m i n e d b y age a n d sex.
Y o u n g m e n participate most fully i n the process, w h i l e old w o m e n are the least
i n f l u e n c e d . F a r m i n g t h e h o u s e h o l d plot is a m o d i f i e d f o r m of t h e f o r m e r u n i t y
of t h e h o u s e h o l d a n d f a r m .
D u r i n g its historical development G r a m a d a has been transformed from an
a g r i c u l t u r a l v i l l a g e into a m u l t i - o c c u p a t i o n a l w o r k e n v i r o n m e n t . T h e d i s t r i b u ­
tion of f a r m i n g a c t i v i t i e s a m o n g t h e s e v e r a l s p e c i a l i z e d o c c u p a t i o n s a c t i v e i n t h e
c o o p e r a t i v e a n d t h e c u l t u r a l c o n s e q u e n c e s of t h e p r o c e s s at its p r e s e n t stage a r e
confronted b y t h e i n h a b i t a n t s of the v i l l a g e w i t h t h e v a l u e s l i n k e d w i t h t h e o t h e r
o c c u p a t i o n s . S u c h c o m p a r i s o n p r o v i d e s a s y s t e m of r e f e r e n c e for t h e e v a l u a t i o n
of w o r k i n t h e c o o p e r a t i v e .
T h e r a d i c a l c h a r a c t e r of the changes i n c o n t e m p o r a r y B u l g a r i a n c o u n t r y s i d e
h a s found its p a r t i c u l a r l y s t r o n g e x p r e s s i o n i n p l a n t a n d a n i m a l p r o d u c t i o n . T h e
s t a n d a r d s of l i v i n g , t h e p a t t e r n s of f a m i l y ties or r i t u a l s a n d c u s t o m s e v o l v e d
g r a d u a l l y , e v e n i f deeply, w h e r e a s i n a g r i c u l t u r e a n d h u s b a n d r y as t e c h n o l o g i c a l
a n d o r g a n i z a t i o n a l p r o c e s s e s t h e shift w a s s u d d e n a n d d e c i s i v e . T h e cooperative
h a s s o l v e d t h e e s s e n t i a l p r o b l e m s of e f f e c t i v e n e s s a n d p r o f i t a b i l i t y of a g r i c u l t u r a l
p r o d u c t i o n , a n d besides i t h a s m e t t h e deeper a s p i r a t i o n s of a c o n t e m p o r a r y
h u m a n being, i.e. h i s s t r i v i n g s to i n d e p e n d e n c e a n d i n d i v i d u a l i t y . I t h e l p s t h e
n e w l y f o r m e d f a m i l i e s to w i n t h e i r i n d e p e n d e n c e q u i c k l y b y a l l o t i n g t h e m b u i l d ­
i n g lots; old age p e n s i o n s m a k e old p a r e n t s i n d e p e n d e n t f r o m t h e b e n e v o l e n c e
of t h e i r c h i l d r e n , t h e y o u n g g e n e r a t i o n is g i v e n i n c r e a s i n g o p p o r t u n i t i e s to g a i n
e d u c a t i o n . H o w e v e r , t h e r e a r e s e v e r a l factors h i n d e r i n g t h e p r o c e s s of m o d e r n i z a ­
t i o n ; e.g. t h e h o u s e h o l d plots w h i c h a b s o r b too m u c h l a b o u r of w o m e n ; the t r a d i ­
t i o n a l w o r k i n g h a b i t s of t h e e l d e r g e n e r a t i o n ; t h e l a c k of r e s t ; s t r a i n e d a s p i r a t i o n s
r e l a t e d w i t h t h e b u i l d i n g of n e w h o m e s , often e x c e e d i n g t h e r e a l needs of a f a ­
m i l y i n t h e i r size a n d a c c o m o d a t i o n . W h a t w e o b s e r v e h e r e , is c e r t a i n l y a t r a n s p o ­
s i t i o n of t r a d i t i o n a l c r i t e r i a to t h e n e w v a l u e s i n a s i t u a t i o n w h e n t h e s o i l no
l o n g e r d e t e r m i n e s t h e prestige or the f e e l i n g of s e c u r i t y .
T h e c o o p e r a t i v e i n its a c t u a l f o r m h a s not y e t b e c o m e a m o d e r n s o c i a l i s t i c
e n t e r p r i s e a b l e to compete w i t h i n d u s t r i a l c e n t e r s , b u t m a n y of its f e a t u r e s , a s
w e l l as n e w i n i t i a t i v e s , i n d i c a t e t h a t s u c h is t h e f o r t h c o m i n g t r e n d .

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.