http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/4190.pdf

Media

Part of Statut ciszanowskiego cechu tkactwa / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1974 t.28 z.1

extracted text
A

R

C

H

I

W

Stanisław Franciszek

U

M

H

I

S

T

O

R

Y

C

Z

N

E

Gajerski

STATUT CIESZANOWSKIEGO CECHU TKACKIEGO
1

Przeszłością mogo rodzinnego Cieszanowa interesuję się
już od dawna a ukoronowaniem moich najwcześniejszych
prac badawczych nad jego historią b y ł a praca magisterska
napisana w r o k u 1956 na Wydziale Filologiczno-Historycz­
n y m Wyższej Szkoły Pedagogicznej w K r a k o w i e .
W 1962 r o k u o t r z y m a ł Cieszanów pierwszy, pełniejszy
zarys swych d z i e j ó w a p o c z ą t k o w y okros jego historii
p r z e d s t a w i ł e m obszerniej omawiając problem powstania
Chmielnickiego na obszarze południowo-wschodniej części
województwa bełskiego .
W trakcie b a d a ń ustaliłem, że Cieszanów był dawniej
d u ż y m ośrodkiem t k a c k i m , o długiej już tradycji, a jego
historia zakończyła się w latach I I wojny ś w i a t o w e j . F a k t
ten jednak nie znalazł n a l e ż y t e g o odbicia w literaturze
naukowej a drobne wzmianki zamieszczone w publikacjach
nie odzwierciedlają w m i n i m a l n y m nawet stopniu istoty
problemu.
Opracowując zarys dziejów Cieszanowa n a d m i e n i ł e m ,
że cech t k a c k i o t r z y m a ł przywilej 13 V I 1730 r o k u . Wzmian­
k ę t ę z a c z e r p n ą ł e m z urzędowego zestawienia przywilejów
cechowych d y s t r y k t u tomaszowskiego, k t ó r y znajduje się
w Tece Schneidra nr 270 . S p o r z ą d z o n y on został w j ę z y k u
niemieckim w r o k u 1779 m o c ą patentu cesarskiego z 1778 r.
E w i d e n c j o n u j ą c wówczas dokument tkaczy cieszanowskich
zaznaczono, że b y ł a to kopia przywileju spisana na perga­
minie i zaopatrzona pieczęcią. P a k t to dość ciekawy i godny
uwagi.
Opierając się na m a t e r i a ł a c h gospodarczych Sieniawskich, k t ó r e przechowywane są w Bibliotece Muzeum
Czartoryskich w Krakowie, w s p o m n i a ł e m t e ż o wywozie
różnego gatunku płócien do G d a ń s k a przez k u p c ó w ciesza­
nowskich w latach 1695—1718. Ponadto w y s u n ą ł e m hipo­
tezę, że w Cieszanowie w minionych stuleciach mógł zostać
uruchomiony blech .
Te drobne wzmianki d o t y c z ą c e cieszanowskiego o ś r o d k a
tkackiego wprowadził również do swej pracy Marian Szabatowski . Maurycy H o r n zaś, w y k o r z y s t u j ą c dane z juram e n t ó w i rekognicji mieszczańskich z l a t 1632 i 1635,
k t ó r e w y n o t o w a ł z akt S ą d u Grodzkiego Bełskiego, prze­
chowywanych w Centralnym P a ń s t w o w y m
Archiwum
Historycznym TJRSR we Lwowie, w s p o m n i a ł o uprawianiu
rzemiosła tkackiego w Cieszanowie w pierwszej połowie
X V I I wieku'.
Podczas prac badawczych w Bibliotece P A N w K r a ­
kowie n a t k n ą ł e m się na odpis k o p i i s t a t u t u cieszanowskiego
cechu tkackiego, określonego w tekście mianem „płócienn i k ó w " , k t ó r y przechowywany jest w zespole m a t e r i a ł ó w
przekazanych przez Franciszka W o l a ń s k i e g o . Spośród
r ó ż n o r o d n y c h odpisów źródłowych, k t ó r e t a m się z n a j d u j ą
pewne z nich ogłosił on drukiem w „ D o d a t k u Tygodniowym
przy Gazecie Lwowskiej". Statut cieszanowskich tkaczy
również p r z y g o t o w a ł do publikacji, z a o p a t r u j ą c go w nie­
z b ę d n e uwagi i opisy. Kopista nie n a d m i e n i ł w j a k i sposób
do niego d o t a r ł a jedynie p o d a ł miejsce i d a t ę s p o r z ą d z e n i a
odpisu. Miał on niewątpliwie w ręce ten sam dokument,
k t ó r y zarejestrował u r z ę d n i k austriacki w r o k u
1779.
Problem t y l k o t k w i w t y m , że statut tkaczom cieszanow.
skim n a d a ł dziedzic miasta, A d a m A n t o n i
Bełżecki
2

3

4

5

1 1

18X1716 roku
a dopiero po jego spaleniu aprobował
ich prawa 13 V I 1730 roku Feliks Wielhorski.
Statut ten stanowi ciekawe źródło do odtworzenia
historii m a ł o znanego o ś r o d k a tkackiego w Cieszanowie
a t y m samym umożliwia lepsze poznanie dziejów tego
rzemiosła na obszarze Rusi Czerwonej w okresie przed­
rozbiorowym. Chcąc u d o s t ę p n i ć szerszemu ogółowi badaczy
korzystanie z tego dokumentu u z n a ł e m za celowe go opu­
blikować. Mając jednak na uwadze, by nie stracił nic ze
swej a u t e n t y c z n o ś c i p o s t a n o w i ł e m całość tekstu, łącznie
z uwagami F . W o l a ń s k i e g o zachować. P a m i ę t a ć jednak
n a l e ż y , iż publikowane źródło zawierać będzie tekst właści­
wego s t a t u t u z r o k u 1716, n o t a t k i o jego aprobowaniu
i rozszerzeniu z 1730 i uwagi kopisty z 1851 roku. Doku­
mentem jest z a r ó w n o treść s t a t u t u j a k i dopiski poczy­
nione przez F . Wielhorskiego. Nie chcąc w niczym naruszać
jego oryginalności zachowam pisownię t a k ą , j a k ą zastosował
F . W o l a ń s k i . Nawiasy okrągłe w publikowanym tekście
w p r o w a d z i ł on — a j a kwadratowe. A oto źródło, zaczy­
n a j ą c e się t a k o w y m n a g ł ó w k i e m :

6

7

„ K o p i a pogorzałego Prawa Cechowi Rzemiosła Płócien­
nego [nadana]
Adam
Antoni
z Bełsca na
Cieszanowie
у Łączynie B e ł ż e c k i
Kasztelan Bełzki Rothmistrz
I(ego) K(rólewskiej) M(ości). — N a wieczną pamiątkę ku
czci у k u chwale Boga W s z e c h m o g ą c e g o у k u rozmnożeniu
Swiętey C h w a ł y iego s ł y n ą c ą na wszystek świat Narodom,
tak[i] p o r z ą d e k m i ę d z y B r a c i ą Cechu Rzemiosła płócien­
nego za błogosławieństwem Boskim czynię, у Prawem
moim o n y m postanawiam tegoż R z e m i o s ł a Mieszczanom
w Miasteczku m o i m
Cieszanowie,
którzy maią
у powinni się w swym Cechu rządzić i sprawować. Aby
z t ą d C h w a ł a Panu Bogu W s z e c h m o g ą c e m u w Troyoy
swiętey Iedynemu w Kościele ś w i ę t y m rosła, także у w Ce­
chu ich rozmnożenie się działo wiecznemi czasy.

8

10

60

N a p r z ó d m a i ą mieć w Swoim Cechu Braci dwóch
wybranych z Siebie na Cechmistrzostwo k t ó r z y maią bydź
przysięgli. Ci m a i ą wszystkiego przestrzegać, у doglądać,
aby sprawiedliwie Robota L u d z k a b y ł a od nich robiona
у oddawana. Ciż Ceohmistrzowie m a i ą wolność veznie
uczyć, w y z w a l a ć , wolności d a w a ć na wszystkie strony.
T a k ż e у Czeladź w ę d r o w n ą sobie c h o w a ć .
D r u g a Ci Magistrowie powinni t r z y razy do Roku
do Kościoła Świętego Świece o d d a w a ć , w kazdey parze
świec powinno b y d ź wosku funt ieden: to iest pierwsza
para na Wielkanoc. Druga para na Boże Ciało. Trzecia
para na Boże Narodzenie, t a k ż e у Załomsze powinny bydź
na k a ż d y k w a r t a ł to iest Cztery razy, a na k a ż d ą Załomszę
powinni d a ć Magistrowie po groszy dwanaście, za ofertę
groszy t r z y .
Trzecia Towarzysz gdy p r z y w ę d r u i e dać powinien
w s t ę p k u Braterczyk groszy dwa. A iesliby był Cechu zu­
pełnego, tedy t y l k o grosz ieden.
Czwarta Towarzysz gdyby miał wysieść z roboty
ma wziąć ieden opuszczenie od Mistrza g d y ż speraty zapina
na dwie niedzieli robić. A iezeliby wysiadł nieopowie-

dziawszy roboty od Mistrza, powinien dać t a k o w y groszy
dwanaście do Cechu.
Piąta K t ó r y b y B r a t miał p r z e m ó w i ć ieden od drugiego
Towarzysza, Tedy za s ł u s z n y m ś w i a d e c t w e m powinien
taki dać Braci p u ł Achtela piwa.
Szósta Mistrz k t ó r y b y Ucznia p r z y i m o w a ł na Uczenie się
Rzemiosła tego, tedy ten uczeń powinien d a ć do Cechu
groszy osmnascio, у dwa szanki piwa, Gorzałki k w a r t ę
iedną, у wosku funt ieden. A gdy się będzie ten U c z e ń
wyzwalał, dać powinien znowu do Cechu groszy d w a n a ś c i e
Piwa dwa Szanki. Wosku f u n t ó w dwa, Gorzałki k w a r t
dwie, a Czeladzi groszy cztery.
Siódma Iesliby k t ó r y Mistrz postronny p r z y s t a w a ł
w Tym Miasteczku do togo Cechu, powinien d a ć Mistrzom
wstempku do Skrzynki groszy Czterdzieści, у gorzałki
garniec ieden, a do Kościoła na Chwałę B o z ą wosku funtów
dziesięć, przy t y m Braci у Mistrzom piwa Achtel у l u z y n ę
iakaby się i m p o d o b a ł a , a mianowicie Ćwierć mięsa, pie­
czeń cztery, K u r sześcioro, Gęsi czworo, Serów szesc,
chleba zaś do tego, co potrzeba, y do tego powinien d a ć
Skrzynki Stucznego złotych cztory Mistrzowskiey gdy Rok
wy n idzie.
Osma. Mistrz gdyby przędzie iednał na Gospodzie,
a wziąwszy ią niósł na sobie do D o m u swego, t a k i Mistrz
powinien dać Mistrzom dwa funty wosku, nawet у szla­
checkiej' przędze k t ó r ą za Mistrzem posłać powinno.

\

Dziewiąta. T y m Mistrzom aby ż a d e n Mieszczanin, iako
z Polaków, z Rusi у z Zydow nie p r z e s z k a d z a ł w ich To­
warze k t ó r y do nich n a l e ż y . I a k o t o w p r z ę d z y , aby n i k t
nie kupował oprócz I c h Samych, a k t ó r y b y z pomienionych miał w t y m p r z e s z k a d z a ć , tedy t a k i ma b y ć karany
winą według woli y Decyzyi Zamkowey.
Dziesiąta. K t ó r y b y Mistrz za z m a r ł y c h B r a t o w w kwar­
talną Mszą k t ó r a bywa obcłiodzona nie był na k a ż d y k w a r t a ł ,
powinien dać w i n y do Braci groszy cztery у Szeląg na
Ofiarę, bo takowe obwieszczenie bywa przez znak Cechmistrzowski, t a k ż e też k t ó r y b y Mistrz nie szedł na Pogrzeb,
kiedy k t ó r y B r a t umrze albo Siostra powinien d a ć w i n y
Funt Wosku Mistrz Stołeczny, a m ł o d s z y Mistrz wosku
pul funta.
Iedenasta. Towarzysz k t ó r y b y nie szedł na Załomszą
za Krzyżem, t a k ż e y na pogrzeb, powinien dac do Cechu
wosku P u ł f u n t a .
Dwanasta. W t y m Cechu Schadzki m a i ą b y d ź co
cztery Niedziele w k t ó r ą k a ż d y Mistrz ma d a w a ć do Skrzynki
po groszu iednemu, a Towarzysz po szelągu, a gdy zamieszka
;aki powinien d a ć groszy cztery. T a k ż e у Towarzysz groszy
cztery.
Trzynasta. Między t e m i Magistrami tego Rzemiosła,
aby nie był ż a d e n Rusin k t ó r y b y sobie robił у Magistrował.
Oprócz tego k t ó r y b y Towarzysz Rusin p r z y w ę d r o w a ł ,
któremu wolno robić dwie Niedzieli (Ciż Mistrzowie po­
winni robić po iednemu pusetkowi z powinnoscy R z e m i o s ł a
każdy do D w o r u t a k ż e у od m o t k o w któro do nich należy).
Czternasta. K t ó r y b y Mistrz miał o d d a w a ć r o b o t ę
niesłusznie у nieuczciwie albo ią też robił, aby b y ł przy­
pozwany przed Mieyski U r z ą d , albo do Cechu nassego,
taki powinien karany b y d ź Achtelem piwa. Powtore iesliby
się nie pokaiał, t a k ą ż w i n ą ma b y ć karany. A za trzecim
razem iesliby się nie pokaiał, tedy z R z e m i o s ł a ma b y d ź
złożony. Oprócz tego iesliby za iakim u b ł a g a n i e m vrzedownym mianowicie, albo obce osobą iesliby m u pozwolili
Bracią robić, tedy takiemu iednak niewolną Ucznia u Siebie
uczyć, ani też Towarzystwa c h o w a ć , t y l k o sam s w ą osobą
robić ma.
P i ę t n a s t a . Mistrz k t ó r y b y siadł z Towarzyszem grać
w karty a p o w a d z i ł y się z sobą, k t ó r y b y b y ł winnieyszy
za słusznym ś w i a d e c t w e m , powinien d a ć Mistrz w i n y

groszy d w a n a ś c i e , у funt wosku, a Towarzysz groszy dwa­
naście у p u ł funta wosku.
Szesnasta. Mistrz k t ó r y b y grał w k a r t y a zastawił się,
powinien d a ć w i n y p u ł Achtela piwa.
Siedmnasta. K t ó r y b y tez Mistrz mówił o drugim Mistrzu
chwaląc się z t r o n ę roboty, m ó w i ą c ze ia lepiey robię nizli
t y , albo ten t a k o w y ma b y d ź karany p u ł Achtelem piwa.
Osmnasta. K t ó r y b y Mistrz poszedł z Miasta za iaką
p o t r z e b ą nieopowied/.iawszy się Cechmistrzowi, takowy
M i s t e r y ą traci, a c h o ć b y się opowiedział a do skrzynki
doroczney n i e o d d a w a ł , tedy y ten Misteryą traci.
D z i e w i ę t n a s t a . K t ó r y b y też Mistrz z a d a ł ieden drugie­
m u nie uczciwe słowa a nie dowiódłby tego, tedy ten po­
winien d a ć w i n y Achtel piwa.
Dwudziesta. K t ó r y b y tez Mistrz albo Towarzysz
wyszedł z domu przez miedzę bez obuwia, bez czapki,
t a k o w y ma dac w i n y K n a p a r k ę i e d n ą to iest groszy cztery.
Dwudziesta pierwsza. Towarzysz gdyby u Magistra
P a n n ę brał, albo Mistrzowicz się żenił, takowy Mistrz
powinien d a ć połowicę tak pieniędzy, Wosku, Piwa у l u ­
zynę.
Dwudziesta w t ó r a . Towarzysz k t ó r y b y miał zonę
a na s t r o n ę iey nie d a w a ł albo nie odsyłał co cztory Nie­
dziele, t a k o w y powinien dac w i n y Mistrzom у Czeladzi
groszy cztery.
Dwudziesta Trzecia. Towarzysz k t ó r y b y co mowil
o Mistrzu w iakieykolwiek sprawie a przeświadczył się
Mistrz, t a k o w y ma bydz karany groszy dwudziestu.
Dwudziesta czwarta. Towarzysze albo czeladź m a i ą
robić iako k t ó r y do ręki robi, iednym płacić z Werdunku,
a drugim z trzeciego grosza, wolno też robić Towarzyszowi
у od stołu wedle lat, iako k t ó r y chce robić.
Dwudziesta p i ą t a . K t ó r y b y Rzemieślnik tego Rzemiosła
ze wsi r o b o t ę t u u którego Mieszczanina brał robić, tako­
wego iako niecechowego wolno z a b r a ć у t ę przędzę na swoię
potrzeby у p o ż y t e k obrócić, albo toz do Szpitala Vbogim
o d d a ć , a to w e d ł u g woli natenczas Braterskiey. A wieski
Rzemieślnik Mieszczanina powinien
odbywać
któryby
t y l k o r o b o t ę brał albo nosił z Miasta.
Dwudziesta szósta. Iesliby z inszych Miast, lub Wsi
Magistrowie b y l i w tuteyszym Mieście na Targu, lub na
I a r m a r k u k u p u i ą c lub p r z e d a i ą c , powinien dac k a ż d y
do Cechu groszy D w a n a ś c i e .
Gdzieto tedy ten i m Przywiley y te wszytkie A r t y k u ł y
na p o t r z e b ę Onych: l a k o własny Pan у Dziedzic we wszyst­
kich punktach klauzurach y kondycyach wiecznymi czasy
A p p r o b u i ę Vmacniam. A b y żadnego nikomu pogorszenia
w t y m nie było, у owszem aby Boiazn P a ń s k a , Miłość
Braterska z nich pochodziła, iden drugiego w uczciwości
m a i ą c . A b y t y m więcey Chwała Miłego Boga mnożyła,
powagę у moc swoią miała. Zatwierdzam tego wszystkiego
przy Pieczęci moiey z podpisem R ę k ą swoią własną. Działo
się w Zamku C i e s z a n o w s k i m
Dnia 18 Miesiąca
P a ź d z i e r n i k a . R o k u 1716.
Co n a s t ę p u j e , pisane r ę k ą dziedzica:
Ponieważ Cech R z e m i o s ł a Płóciennego świadectwem
ztwierdził ze Oryginał ich tego Prawa zgorzał, zaczym l a
chcąc t e n ż e p o ą ż ą d e k po z m a r ł y m S(więtej) P(amięci)
Dziedzicu k o n s e r w o w a ć w Miasteczku C i e s z a n o w i e
prawom moim podległemu we wszystkich punktach ap­
p r o b u i ę у przy przycisnieniu Pieczęci w ł a s n ą R ę k ą ' podpisuię. Działo się w C i e s z a n o w i e Dnia 13 Czerwca
R o k u 1730. F e l i k s W i e 1 h o r s.k i " .
2

W dalszym kierunku tegoż wiersza są dwie na pół
cala jedna za d r u g ą szydłem czy igłą przekłuto dziurki
a za n i m i niedokruszki p o ł a m a n e j na laku wyciśniętej
p i e c z ą t k i wielkości srebrnika, za k t ó r ą znowu s k ó r z a n a
ł a t k a spod spodu do pergaminu czyli raczej skóry pokostem
p o d o b n o ć pociągniętej, uzupełniająca róg a k t u tego.

61

W z d ł u ż k r a w ę d z i ą po lewej stronie z góry na dół
znajduje się przypisek ręki tego dziedzica p ó ł t o r a wiersza
zajmujący [z] osnową n a s t ę p u j ą c ą : Lubo w t y m Prawie
są Żydzi excypowani aby nie czynili przeszkody t o iest
w kupowaniu Motkow, iednakze za zgodą tego Cechu
pozwalają i m byle się k a ż d y Z y d opowiedział у po groszy
t r z y od siebie d a ł Cechowego, w t e n czas kiedy k u p o w a ć
będzie. F e l i k s W i e l h o r s k i
mp.
N a odwrotnej stronie a k t u położony napis: № 6 Prawo
czyli K o p i a Cechu Tkackiego
Cieszanowskiego
Sub. L i t t . F .
Z pierwotnego a k t u potwierdzenia przepisawszy po­
równałem. W Winnikach 29go październ[ika] 1851.
Wolański".
W Polsce przedrozbiorowej szeroko b y ł p r a k t y k o w a n y
zwyczaj, iż nowo powstałe cechy, u k ł a d a j ą c swe przepisy,

wzorowały się na statutach organizacji cechowych z miast
większych. Znając n i e k t ó r e a r t y k u ł y statutu tkaczy z Niem i r o w a nasuwa m i się myśl, że ustawa cechu cieszanow­
skiego m o g ł a b y ć na n i m wzorowana .
Cech niemirowski o t r z y m a ł swój statut w roku 1624
a przy jego u k ł a d a n i u wzorowano się na ustawie tkaczy
z pobliskiego J a w o r o w a . Nie należy więc wykluczaj
iż wzorem dla płócienników z Cieszanowa mógł być równie
dobrze statut jaworowski. Definitywnie trudno problem
ten rozwiązać. Potrzebne są nowe dane źródłowe. Na uwadze
należy mieć jeszcze to, iż tkacze z Jaworowa, spisując
swą u s t a w ę , mogli się w z o r o w a ć na statucie rzemieślników
tegoż kunsztu ze Lwowa. Rzemieślnicy z różnych miast
położonych na terenie Rusi Czerwonej często korzystali
ze s t a t u t ó w lwowskich o p r a c o w u j ą c ustawy dla wslasnych
cechów. D o k ł a d n a zatem znajomość tekstu ustawy tkaczy
lwowskich z roku 1459 jest w t y m w y p a d k u nieodzowna .
14

15

16

17

PRZYPISY

1

Cieszanów leży w północno-wschodniej części w o j .
rzeszowskiego, a w okresie przedrozbiorowym w c h o d z i ł
w skład w o j . bełskiego.
S. F . Gajerski, Historia Cieszanowa okresu gospodarki
folwarczna-pańszczyźnianej.
Tenże, Historia
Cieszanowa, „ R o c z n i k Stowarzy­
szenia Miłośników J a r o s ł a w i a " , R. 1962, ( J a r o s ł a w 1962),
s. 111—118.
Tenże, Do pytannia pro perebuvannia vijska
Chmełnyćkoho v pivdenno-zachidnij
castyni Bełźkoho
vojevodstva
(1648—1651 г.), „ A r c h i v y U k r a j i n y " , nr 4 (102), K y j i v
1970, s. 21—26.
T e n ż e . Historia Cieszanowa, s. 114.
Archiwum Miasta K r a k o w a i W o j e w ó d z t w a K r a ­
kowskiego w Krakowie, Teki Schneidra nr 270.
Tenże. Historia Cieszanowa, s. 114.
* M . Szabatowski, Rys historyczny Cieszanowa, „ R o c z ­
n i k Ziemi Lubaczowskiej", T . 2, L u b a c z ó w 1971, s. 75, 76.
M . H o r n , Rzemiosło
miejskie województwa
bełskiego
w pierwszej połowie XVII
wieku. Zagadnienie
kryzysu
gospodarczego Rzeczypospolitej
w XVII
wieku, W r o c ł a w —
W a r s z a w a — K r a k ó w 1966, s. 83.
ю Biblioteka P A N w Krakowie, rkps 2832. Odpisy
d o k u m e n t ó w i a k t ó w odnoszących się do dziejów miast
i wsi.
A d a m A n t o n i Bełżecki herbu J a s t r z ę b i e c , syn
Aleksandra Stanisława, wojewodzie podolski, b y ł wpierw
stolnikiem bełskim, od 1700—1710 kasztelanem przemy­
s k i m ; w 1706 r „ aktem podpisanym w zamku cieszanowskim, zwoływał sąd fiskalny ziemi przemyskiej; a w 1710 r.
został kasztelanem bełskim. Senator. Po śmierci ojca (1677 r.)
wszedł w posiadanie Cieszanowa, Chotylubia, Nowego
Sioła i Podemszczyzny. W 1696 r. był już dziedzicem
Ł ą c z n a i rotmistrzem k r ó l e w s k i m ; p r o t e s t o w a ł wówczas,
wraz z żoną H e l e n ą z Wielhorskich, przeciwko towarzyszom
roty pancernej Stanisława Drużkiewicza w związku ze
szkodami i g w a ł t a m i poczynionymi 7 listopada tegoż r o k u
we wsi Chotylub. O t ę wieś toczył długi spór (1677—
1691) z dominikanami cieszanowskimi. Potwierdził prawa
cerkwi w P o d e m s z c z y ź n i e (1684 r.) i w Chotylubiu (1700 г.).
Trzykrotnie zawierał związek m a ł ż e ń s k i : 1. z H e l e n ą Wielh o r s k ą , z k t ó r ą m i a ł dwie c ó r k i : A n t o n i n ę , w zakonie
dominikanek bełskich Marianna oraz K a t a r z y n ę , żonę
Józefa Lubomirskiego, wojewody czernichowskiego; 2. z Do­
r o t ą Bełżecką i 3. z A n n ą T r z e b u c h o w s k ą , po k t ó r y c h nie
pozostawił potomstwa. Z m a r ł w 1719 r. — Biblioteka
2

3

4

5
6

7

9

1 1

Z a k ł a d u Narodowego i m . Ossolińskich we Wrocławiu,
rkps 13697 I I I , A r c h i w u m F r e d r ó w , s. 119—122; Lwowska
P a ń s t w o w a Naukowa Biblioteka Ministerstwa Kultury
U R S R , zbiory Czołowskiego, rkps 1838 I I I , A k t a klasztoru
d o m i n i k a n ó w w Cieszanowie, s. 1, 6—8; Wojewódzkie
A r c h i w u m P a ń s t w o w e w Rzeszowie oddział w Przemyślu,
A k t a Dawne Miasta P r z e m y ś l a , rkps 585, dok. 3; Tamże,
A r c h i w u m Biskupstwa Greko-Katolickiego, rkps 33, Wizy­
tacje dekanatu lubaczowskiego z 1761; A . Boniecki, Her­
barz polski, cz. I , t . I , Warszawa 1899, s. 159; S. Uruski,
Rodzina, t . I , Warszawa 1904, s. 129, 130.
1 2

N a marginesie F . W o l a ń s k i ołówkiem napisał: „tu
pieczątka".
Obok F . W o l a ń s k i umieścił kopię jego podpisu.
M . H o r n , op. cit., podaje treść n i e k t ó r y c h artykułów
tejże ustawy (s. 143, 184, 186, 188, 190, 191, 192, 194)
a t r z y przytacza dosłownie (s. 84, 192, 199). Oryginalny
dokument pergaminowy przechowywany jest w Bibliotece
P A N w Krakowie pod nr 336; przekazany tam został
przez F . Wolańskiego ( K . D z i w i k , Katalog
dokumentów
pergaminowych Biblioteki
Polskiej Akademii Nauk w Kra­
kowie, cz. I I . Dokumenty z lat 1573—1787, Wrocław—
W a r s z a w a — K r a k ó w 1968, s. 40); tekst jego opublikowano
w „ D o d a t k u Tygodniowym przy Gazecie Lwowskiej",
nr 62, 1853, s. 247—248 (M. H o r n , op. cit., s. 11, 82).
P o r ó w n a j np. brzmienie cytowanych przez M.
Horna, op. cit., s. 84, 192 i 199, a r t y k u ł ó w ustawy niemirowskiej z 25, 14 i 5 punktem statutu cieszanowskiego.
K . D z i w i k , op. cit., s. 40; M . H o r n , op. cit., s. 11,
81, 178. — N i e m i r ó w w okresie przedrozbiorowym leżał
na terenie w o j . bełskiego, w odległości około 25 km na
p o ł u d n i o w y wschód od Cieszanowa a J a w o r ó w zaś na
p o ł u d n i e od Niemirowa (około 24 k m ) , w ziemi lwowskiej.
W chwili obecnej obie miejscowości znajdują się w obrębie
lwowskiej obłasti U R S R w Z S R R .
Tenże statut z a k a z y w a ł np. majstrom wychodzenia
boso na ulicę (J. P t a ś n i k , Miasta i mieszczaństwo
w dawnej
Polsce, K r a k ó w 1934, s. 153). Podobny zakaz widnieje
w ustawie cechowej cechu cieszanowskiego (zob. pkt. 20).
B r a k natomiast takowego zakazu w statucie tkaczy toma­
szowskich z 1614 r. (J. Peter, Szkice z przeszłości miasta
kresowego, Z a m o ś ć 1947, s. 111—115). — Tomaszów Lu­
belski leży na p ó ł n o c n y w s c h ó d od Cieszanowa (około
30 k m ) . W okresie przedrozbiorowym wchodził również
w s k ł a d w o j . bełskiego.
1 3

1 4

1 5

1 6

1 7

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.