http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1610.pdf
Media
Part of Artykuły recenzyjne, recenzje i omówienia / ETNOGRAFIA POLSKA 2003 t.47
- extracted text
-
ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E , R E C E N Z J E I OMÓWIENIA
„Etnografia Polska", t. X L V I I : 2003, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861
DAGNOSŁAW DEMSKI
MAŁŻEŃSTWA RADŻPUCKIE JAKO ŹRÓDŁO
D O B A D A Ń S I E C I R E L A C J I S P O Ł E C Z N Y C H W R A D Ż A S T A N I E W X V - X V I I w.
The M e r t i y o Rathors o f M e r t o , Rajasthan. Select Translations Bearing on the H i s t o r y o f a Rajput
Family, 1462-1660, Richard D . Saran, N o r m a n P. Ziegler (red.), A n n A r b o r 2 0 0 1 , t.
1-2
Jest to j e d n a z n i e w i e l u w s p ó ł c z e s n y c h k s i ą ż e k p o ś w i ę c o n y c h tradycji r a d ż p u c k i e j p ó ł n o c
nych I n d i i , (Rudolph 1963; D.Sharma 1966; G.Sharma 1968, 1970; Fox 1971; K o l f f 1992;
Singhji
1994; H a r l a n 1992), t y m cenniejsza, że k r ą g tej tradycji stanowi w a ż n y segment k u l t u r y h i n d u i
stycznej, o d z n a c z a j ą c y s i ę w i e l o m a o d r ę b n y m i , t y p o w y m i dla tej w a r s t w y l u d n o ś c i cechami.
P o m i m o w z m o ż o n e g o w ostatnich latach zainteresowania i n n y m i ź r ó d ł a m i h i s t o r i i i k u l t u r y R a d ż p u t ó w , do tej pory s i ę g a l i ś m y p r z e w a ż n i e do klasycznej literatury rodem z okresu k o l o n i i bry
tyjskiej (Tod 1899). B y ć m o ż e ta praca b ę d z i e p o c z ą t k i e m nowej fali s t u d i ó w p o ś w i ę c o n y c h
t e m a t o w i r a d ż p u c k i e j wersji k u l t u r y indyjskiej.
N a p r z e ł o m i e X V - X V I w. f u n k c j o n o w a ł y j u ż silne p a ń s t w a r a d ż p u c k i e w t y m rejonie p ó ł
n o c n y c h I n d i i . D o najsilniejszych z n i c h n a l e ż a ł y k r ó l e s t w a r z ą d z o n e przez k i l k a w y b i t n y c h
r o d ó w : M e w a r ze s t o l i c ą w U d a i p u r i Chitor (pod panowaniem Sisodiyo Gahlot), M a r w a r z g ł ó w
n y m i o ś r o d k a m i w Jodhpur i Bikaner, oraz m n i e j s z y m i , np. w M e r t a ( w r ę k a c h rodu Rathor) oraz
Jaisalmer (pod panowaniem r o d u B h a t t i ) , Amber/Dhundhar, c z y l i dzisiejszy Jaipur (pod k o n t r o l ą
rodu K a c h v a h o ) oraz B u n d i (pod w o d z ą rodu Hado C a u h a n ó w ) . Mniejsze p a ń s t w a b y ł y opa
nowane przez inne rody: Sirohi, Pali, Sanchor ( D e v r o , Sonagaro i Sanchoro Cauhan), Barmer,
Pungal (Rathor), Dungarpur, Vamsvalo (Aharo Gahlot), Amarsar, Sikargadh (Sekhavat Kachvaho)
i Bandhavgadh (Vaghelo Solanki). Poza granicami w s p ó ł c z e s n e g o R a d ż a s t a n u z n a l a z ł y się silne
p a ń s t w a : G w a l i o r (Kachvaho) w dzisiejszym stanie Madhja Pradesz i U m a r k o t (Sodho Panwar)
w p a k i s t a ń s k i m Sindzie.
K s i ą ż k a ta jest t ł u m a c z e n i e m na j ę z y k angielski starych k r o n i k k s i ą ż ę c e g o r o d u Rathor
z M e r t a , m ł o d s z e j l i n i i k r ó l e w s k i e g o rodu z Jodhpur w R a d ż a s t a n i e . A u t o r z y pracy p r z e t ł u m a
c z y l i w c a ł o ś c i k r o n i k ę (vigat)
oraz fragmenty k r o n i k (khyat
i Aitihasik
Batam),
obejmujące
X V - X V T I w. D u ż a w a r t o ś ć przedstawionej p u b l i k a c j i w y n i k a z a r ó w n o z bogactwa m a t e r i a ł u , j a k
i sposobu j e g o prezentacji. D z i ę k i temu poszerza się r ó w n i e ż k r ą g jej c z y t e l n i k ó w - i n d o l o g ó w ,
h i s t o r y k ó w , h i s t o r y k ó w ś r e d n i o w i e c z a , badaczy m i l i t a r i ó w , a n t r o p o l o g ó w , czy g e n e a l o g ó w .
M a t e r i a ł z o s t a ł u p o r z ą d k o w a n y w taki s p o s ó b , by o d d z i e l i ć od siebie fragmenty odmienne
pod w z g l ę d e m t r e ś c i i formy. Najbardziej i n t e r e s u j ą c e i godne u w a g i s ą - u ł o ż o n e w k o l e j n o ś c i
prezentowania - organizacja s p o ł e c z n a R a d ż p u t ó w , lista s u k c e s o r ó w r o d u , chronologia w y d a
r z e ń , t ł u m a c z e n i a k r o n i k r a d ż p u c k i c h ( I tom). R ó w n i e interesujące i n i e z b ę d n e o k a z a ł y się dodatki
r o z j a ś n i a j ą c e kontekst d z i e j ó w rodu w postaci a n e k s ó w , np. s ł o w n i k p o j ę ć charakterystycznych
dla tego ś r o d o w i s k a k u l t u r o w e g o i czasu. Poza t y m listy w o j o w n i k ó w p o l e g ł y c h w b i t w i e , tak
istotne dla r a d ż p u c k i e g o widzenia ś w i a t a , g d y ż tego rodzaju „ l i s t y p o l e g ł y c h na polu b i t w y " ,
w y r y t e na kamieniach s t o j ą c y c h w p o b l i ż u k a ż d e j r a d ż p u c k i e j w s i , spotykamy jeszcze dzisiaj.
W d r u g i m tomie autorzy p r e z e n t u j ą listy m a ł ż e ń s t w i c z ł o n k ó w rodu k r ó l e w s k i e g o z Jodhpur
i M e r t a , n a s t ę p n i e d o ś ć s z c z e g ó ł o w e noty biograficzne przedstawicieli k i l k u g ł ó w n y c h r o d ó w
r a d ż p u c k i c h ( B h a t t i , Cauhan, Gahlot, Kachvaho, Panwar i Rathor), a t a k ż e skoligaconych z n i m i
rodzin m u z u ł m a ń s k i c h (Khanzada K h a n ) i kast z w i ą z a n y c h z a d m i n i s t r o w a n i e m r o d ó w R a d ż p u
t ó w Rathor (Bhandari, M u m h a t o , Pancholi). S ą one bogatym ź r ó d ł e m do rekonstrukcji i analizy
326
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE, RECENZJE I O M Ó W I E N I A
istoty, i m e c h a n i z m ó w budowania a l i a n s ó w m i ę d z y r o d a m i , a t a k ż e d z i e j ó w p o s z c z e g ó l n y c h d y
nastii. T o m I I u z u p e ł n i a fragment p o ś w i ę c o n y t e r m i n o l o g i i z w i ą z k ó w p o k r e w i e ń s t w a w R a d ż a stanie. Z a ł ą c z o n e na z a k o ń c z e n i e indeksy nazwisk postaci oraz nazw m i e j s c o w o ś c i
ułatwiają
poruszanie s i ę po tej obszernej p u b l i k a c j i . Razem praca l i c z y ponad 800 stron r ó ż n o r o d n e g o
materiału dotyczącego kultury radżpuckiej.
K i m s ą R a d ż p u c i ? Formalnie zaliczani s ą do jednej z w a r s t w ( w a r n ) h i n d u i z m u - k s z a t r i j ó w
- w a r s t w y w o j o w n i k ó w i w ł a d c ó w . Z w y k l e p o m i j a s i ę fakt, ż e hinduistyczny m o d e l w a r n o w y
- b r a m i n i , kszatrijowie, k u p c y i siudrowie lub p i ą t a warna „ n i e d o t y k a l n i " - o b o w i ą z y w a ł w r ó ż
nych c z ę ś c i a c h I n d i i , n a k ł a d a j ą c się na regionalne tradycje. W w y n i k u tego procesu o g ó l n o i n d y j s k i
wzorzec u l e g a ł m o d y f i k a c j o m p o d w p ł y w e m adaptacji do regionalnych w a r u n k ó w . N a j l e p s z y m
tego p r z y k ł a d e m s ą p ó ł n o c n o - z a c h o d n i e Indie, gdzie p o d z i a ł na cztery w a r s t w y s p o ł e c z n e n a ł o
ż y ł s i ę na d ł u g ą t r a d y c j ę l u d ó w k o c z o w n i c z y c h i pasterskich, f u n k c j o n u j ą c y c h na t y m terenie.
L u d n o ś ć o b s z a r ó w , w k t ó r y c h p r z e w a ż a ł y stepy, n i e u ż y t k i i pastwiska, ż y ł a z w y k l e w p ł y n n y c h
grupach z a j m u j ą c y c h s i ę pasterstwem lub ł u p i e n i e m innych. L u d y te b y ł y r u c h l i w e , zbrojne, dosko
nale a d a p t u j ą c e s i ę do n o w y c h w a r u n k ó w , d z i e l ą c s i ę na mniejsze jednostki s p o ł e c z n e , kiedy i c h
r u c h l i w o ś ć słabła. C h a r a k t e r y z o w a ł a j e e l a s t y c z n o ś ć , z m i e n n o ś ć , kult wodza, w z g l ę d n a r ó w n o ś ć
m i ę d z y c z ł o n k a m i , otwarty status, a przede w s z y s t k i m z d o l n o ś ć do zawierania sojuszy, potwierdza
nych kontraktami m a ł ż e ń s k i m i . T y p o w ą s t r u k t u r ą takiej „ h o r d y " b y ł o biradari,
c z y l i braterstwo,
w s p ó l n o t a ł ą c z ą c a m ę s k i c h p o t o m k ó w braci p o c h o d z ą c y c h od jednego przodka, t a k ż e braci ojca.
Funkcjonowanie w k r ę g u grup k r e w n i a c z y c h i s o j u s z n i k ó w , w y k s z t a ł c i ł o postrzeganie ś w i a t a
z perspektywy p ł y n n e g o p o d z i a ł u na grupy o r ó w n y m statusie. I c h granice w y z n a c z a ł y w i ę z y
sojuszy m i ę d z y t y m i grupami lub w r o g o ś ć wobec i n n y c h , z k t ó r y m i nie z a m k n i ę t o jeszcze sta
r y c h s p o r ó w (vair). Ś w i a t w i d z i a n y w tych kategoriach r ó ż n i ł s i ę od klasycznej koncepcji czte
rech s t a n ó w ( w a r n ) h i n d u i s t y c z n y c h , k t ó r y c h granic nie m o ż n a p r z e k r o c z y ć , charakterystyczny
dla m y ś l i b r a m i ń s k i e j .
S t ą d w i e l e t y p o w o hinduistycznych instytucji j a k kasty, system j a d ź m a n a , zasady ż y w i e n i a ,
z n a l a z ł y s w ó j w y r a z nieco odmienny od b r a m i ń s k i e g o m o d e l u . A u t o r z y k s i ą ż k i p o d e j m u j ą w ą t e k
p o s t ę p u j ą c e j e w o l u c j i R a d ż p u t ó w od stanu koczowniczej hordy, a d a p t u j ą c e j s i ę do z m i e n i a j ą
cego s i ę otoczenia - do etapu grupy p a n u j ą c e j na s w o i m t e r y t o r i u m . P r z y j ę t e przez n i c h r a m y
czasowe s ą w ł a ś c i w e - p o c z ą t e k istnienia R a d ż p u t ó w i formowanie s i ę tej w a r s t w y na zachod
n i c h o b r z e ż a c h I n d i i to V I I I - X I I w. n.e. D r u g i okres, ś r o d k o w y , przypada na X V I I -
pocz.
X V I I I w . , c z y l i do m o m e n t u upadku dynastii m o g o l s k i e j . Ostatni okres i c h ś w i e t n o ś c i n a s t ą p i ł
k i e d y indyjskie k s i ę s t w a feudalne z n a l a z ł y s i ę pod panowaniem b r y t y j s k i m oraz obejmuje czasy
po uzyskaniu n i e p o d l e g ł o ś c i przez Indie.
S k ą d w y w o d z ą s i ę R a d ż p u c i ? Istnieje k i l k a teorii na temat i c h pochodzenia. P r z e w a ż a p o g l ą d
o i c h c u d z o z i e m s k i c h korzeniach, ł ą c z ą c y c h i c h z l u d n o ś c i ą S a k ó w ( S c y t o w i e ) , K u s z a n ó w ,
G u r d ż a r ó w , a nawet S o g d y j c z y k ó w p r z y b y ł y c h z A z j i Centralnej. Wskazuje s i ę r ó w n i e ż na po
chodzenie miejscowe, plemienne R a d ż p u t ó w .
W p u b l i k a c j i autorzy p r e z e n t u j ą j e d n ą z g a ł ę z i w i e l k i e g o r o d u r a d ż p u c k i e g o -
Mertiyo
R a t h o r ó w z R a d ż a s t a n u . M e r t i y o s t a n o w i ą b o c z n ą l i n i ę k r ó l e w s k i e j l i n i i z Jodhpur, o d d z i e l o n ą
w s z ó s t y m p o k o l e n i u R a t h o r ó w , od s y n ó w w ł a d c y Jodha - z a ł o ż y c i e l a miasta Jodhpur. B r a c i a
D u d a i Varsingh nie n a l e ż e l i do l i n i i s u k c e s o r ó w w ł a d z y i c h ojca, p o n i e w a ż b y l i synami czwartej
ż o n y w ł a d c y . W zamian za z o b o w i ą z a n i e wsparcia a r m i i w ł a d c y na w y p a d e k wojny,
otrzymali
n o w e tereny do zasiedlenia. W ten s p o s ó b M e r t i y o Rathor u f o r m o w a l i o d r ę b n e bractwo (birada
r i ) , p o w i ą z a n e w i ę z a m i p o k r e w i e ń s t w a z l i n i ą k r ó l e w s k ą z Jodhpur oraz z i n n y m i b r a c t w a m i
n a l e ż ą c y m i do r o d u Rathor w R a d ż a s t a n i e .
Prezentowana w pracy l i n i a w ł a d c ó w z Jodhpur o b j ę ł a 13 p o k o l e ń , w y w o d z ą c y c h s i ę od
w s p ó l n e g o przodka Rav Salkho, k t ó r y o t r z y m a ł numer 1 - 1 . N a j w i ę k s z y w ł a d c a Jodha ( 5 - 1 )
- z a ł o ż y c i e l miasta Jodhpur p r z y p a d ł na 5 pokolenie i r z ą d z i ł w I I p o ł o w i e X V w. Ostatni w ł a d c a
( 1 3 - 1 ) n a l e ż a ł do 13 pokolenia i u m a r ł w I I p o ł o w i e X V I I w.
Specyficzny s p o s ó b prezentacji tej pracy pokazuje, j a k cennym ź r ó d ł e m dla b a d a ń k u l t u r y s ą
k r o n i k i rodowe. C a ł y I t o m pracy jest bardzo i n t e r e s u j ą c y m i n i o s ą c y m d u ż ą w i e d z ę o m ó w i e n i e m
ARTYKUŁY RECENZYJNE,
327
RECENZJE I O M Ó W I E N I A
w a ż k i c h dla tego k r ę g u tradycji cech k u l t u r o w y c h . To jedna z najlepszych prac na temat k u l t u r y
r a d ż p u c k i e j p o w s t a ł a w ostatnich latach. Obejmuje o m ó w i e n i e struktury s p o ł e c z n e j , e l e m e n t ó w
obyczaju r a d ż p u c k i e g o , k t ó r y jest s z c z e g ó l n i e i n t e r e s u j ą c y , g d y ż dotyczy d w o r u , zasad po
k r e w i e ń s t w a , poza t y m w y m i e n i a l i s t y z w i ą z a n y c h z d w o r e m u r z ę d n i k ó w itp. P r z e m y ś l e n i a
te w y n i k a j ą z analizy t ł u m a c z e ń n i e k t ó r y c h f r a g m e n t ó w ś r e d n i o w i e c z n y c h k r o n i k tego r o d u ,
z lat 1462-1660. S ą to n i e z b ę d n e elementy do rekonstrukcji ś w i a t a R a d ż p u t ó w z tego okresu.
Sama publikacja k r o n i k m o ż e stać się ź r ó d ł e m dla analiz tego s p o ł e c z e ń s t w a i j e g o kultury.
M a m t u na m y ś l i t e r m i n o l o g i ę p o k r e w i e ń s t w a , sieć relacji s p o ł e c z n y c h R a d ż p u t ó w , w i d o c z n y c h
na podstawie zawieranych przez w ł a d c ó w m a ł ż e ń s t w , oraz odzwierciedlenie t y c h relacji w prze
strzeni. C h c ę p r z e d s t a w i ć te trzy elementy - sieci relacji, p o l i t y k ę a l i a n s ó w i m a ł ż e ń s t w - oraz
ziemie lub terytoria, w y k o r z y s t u j ą c m a t e r i a ł y zawarte w opublikowanej kronice.
W s p o ł e c z e ń s t w i e z ł o ż o n y m , j a k i m jest cywilizacja indyjska, jednostka i grupa u w i k ł a n e s ą
w w i e l e poprzeplatanych ze s o b ą k r ę g ó w szerszego z a s i ę g u i sieci relacji, t w o r z ą c y c h p o ł ą c z e n i a
m i ę d z y r ó ż n y m i sferami ż y c i a , gospodarki, k u l t u r y i t d . Sprowadzenie r z e c z y w i s t o ś c i w y z n a w
c ó w h i n d u i z m u do kasty jest d u ż y m uproszczeniem, s z c z e g ó l n i e w p r z y p a d k u R a d ż p u t ó w . Jed
nostka funkcjonuje w grupach r o d o w y c h i terytorialnych, k t ó r y c h granice s ą jasno zdefiniowane.
W p r z e c i w i e ń s t w i e do grup, sieci relacji c h a r a k t e r y z u j ą s i ę przekraczaniem s z t y w n y c h granic:
t e r y t o r i a l n y c h , p o k r e w i e ń s t w a , czy klas s p o ł e c z n y c h .
W ś w i e c i e k u l t u r y r a d ż p u c k i e j istotne znaczenie ma co najmniej k i l k a r o d z a j ó w sieci relacji:
p o k r e w i e ń s t w a i p o w i n o w a c t w a , polityczna, ekonomiczna, handlowa, rytualna. Pierwsza z n i c h
( s i e ć relacji p o k r e w i e ń s t w a ) wyznaczana b y ł a przez zawieranie m a ł ż e ń s t w oraz t o w a r z y s z ą c e
temu strategie, m a j ą c e na uwadze istotne dla rodu alianse polityczne. D z i ę k i temu p o w s t a ł y z ł o
ż o n e wzajemne p o w i ą z a n i a , w y n i k a j ą c e z p o w s t a ł y c h u k ł a d ó w w p o k o l e n i u ojca w ł a d c y , j e g o
w ł a s n y c h z w i ą z k ó w oraz z relacji n a s t ę p c y tronu i r o d z e ń s t w a .
S i e ć relacji p o l i t y c z n y c h , p o w i ą z a n a z d ł u g o f a l o w ą p o l i t y k ą d y n a s t y c z n ą r o d u , b y ł a r ó w n o
c z e ś n i e obrazem r o z ł o ż e n i a siły i w ł a d z y w danym regionie, w i ę k s z y m n i ż k s i ę s t w o . Relacje tego
rodzaju c z ę s t o p r z e k r a c z a ł y t a k ż e granice s p o ł e c z n o ś c i , kast i w y z n a ń .
S i e ć relacji e k o n o m i c z n y c h z w i ą z a n a b y ł a z p r z e p ł y w e m t o w a r ó w i u s ł u g oraz r e g u l u j ą c y c h
j e decyzji. W p r z y p a d k u k s i ę s t w r a d ż p u c k i c h m i a ł y one bardziej lokalny, w e w n ę t r z n y charakter
w z w i ą z k u z feudalnym systemem w y m i a n y k o n c e n t r u j ą c y m się w o k ó ł dworu. Pewien w p ł y w na te
relacje m i a ł y szlaki handlowe p r z e c h o d z ą c e przez terytorium danego k s i ę s t w a . W z a l e ż n o ś c i od
dogodnego p o ł o ż e n i a na g ł ó w n y c h szlakach handlowych, znaczenie tego rodzaju sieci w z r a s t a ł o .
O s o b n ą s i e c i ą relacji s ą p o w i ą z a n i a rytualno-religijne.
N a t y m p o z i o m i e w y r a ź n a staje s i ę
p r z y n a l e ż n o ś ć p a ń s t w r a d ż p u c k i c h do c y w i l i z a c j i indyjskiej i h i n d u i z m u . P o w i ą z a n i a rytualne
p o l e g a j ą na z w i ą z k a c h z p e w n y m i sektami h i n d u i s t y c z n y m i (Nath, Gosain), t a k ż e na podejmo
w a n i u w y p r a w w ramach indyjskiego systemu o ś r o d k ó w p i e l g r z y m k o w y c h . D l a
Radżputów
s z c z e g ó l n i e istotne b y ł y m i e j s c o w o ś c i p i e l g r z y m k o w e H a r d w a r nad Gangesem i D w a r k a u za
chodnich w y b r z e ż y G u d ż a r a t u .
C z y m jest p o k r e w i e ń s t w o ? J e ś l i jest to zasada o r g a n i z u j ą c a w s p ó ł ż y c i e s p o ł e c z n e (Szynkiew i c z 1992), to w kulturze r a d ż p u c k i e j przybiera ona n a s t ę p u j ą c ą f o r m ę - pochodzenie od w s p ó l
nego przodka, o b o w i ą z u j e t e ż w s p ó l n o t a gospodarcza oraz z w i ą z k i z c z ł o n k a m i grupy, z k t ó r e j
p o c h o d z i ł a matka lub inne kobiety. R e g u ł y te u w i d a c z n i a j ą p r z e s t r z e ń m o ż l i w y c h
związków
i relacji, co m o ż e m y n a z w a ć polem p o k r e w i e ń s t w a . M o ż n a j e o p i s a ć przez takie parametry j a k
z a s i ę g , o b o w i ą z u j ą c e r e g u ł y oraz mechanizmy powstawania i p r z e k s z t a ł c a n i a tego pola.
N a u w a g ę z a s ł u g u j e s z c z e g ó l n i e staranne przytoczenie przez a u t o r ó w w y s t ę p u j ą c e j w prze
kazach r a d ż p u c k i c h ś r e d n i o w i e c z n e j t e r m i n o l o g i i p o k r e w i e ń s t w a . W i e m y , j a k i e p r o b l e m y stwa
rza rekonstrukcja takich danych w terenie, gdzie stosowanie p o j ę ć wydaje s i ę b y ć d o w o l n e ,
a c z ę s t o z m i e n i a j ą s i ę one pod w p ł y w e m r ó ż n y c h c z y n n i k ó w z e w n ę t r z n y c h . N i e t y l k o z r ó ż n i
cowanie t e r m i n o l o g i i jest istotne, ale t a k ż e odmienne pole semantyczne tych p o j ę ć .
R ó d r a d ż p u c k i s t a n o w i ł w s p ó l n o t ę e g z o g a m i c z n ą . Ten rodzaj w s p ó l n o t y pochodzeniowej m i a ł
dla R a d ż p u t ó w istotne znaczenie. W y r a ż a ł s i ę w symbolice, np. j e d n a nazwa r o d u , w ł a d z a
nad o k r e ś l o n y m t e r y t o r i u m lub posiadanie n a d z i a ł u z i e m i , posiadanie fortu-stolicy, k u l t b o g i n i
328
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE, RECENZJE I O M Ó W I E N I A
o p i e k u ń c z e j ( k u l a devi) oraz ś w i a d o m o ś ć w s p ó l n e g o przodka i m i t u pochodzeniowego. Z g o d n i e
z z a s a d ą i m odleglejszy przodek, t y m liczniejsza grupa ( S z y n k i e w i c z 1992, s. 135), r a d ż p u c k i
r ó d l i c z y ł kilkaset lub k i l k a d z i e s i ą t t y s i ę c y o s ó b .
R ó d s t a n o w i ł n a d r z ę d n ą k a t e g o r i ą ł ą c z ą c ą R a d ż p u t ó w o nazwisku Rathor. N i e wszyscy z n i c h
b y l i ze s o b ą spokrewnieni. W relacje m i ę d z y s o b ą w c h o d z i l i c i , k t ó r z y m i e s z k a l i w t y m sa
m y m regionie. R a d ż p u c i żyli w bractwach (biradari), s t a n o w i ą c y c h w s p ó l n o t ę pochodzenia od
jednego przodka.
W podanym okresie autorzy w y l i c z a j ą 20 g ł ó w n y c h bractw (biradari) w k r ę g u samego rodu
R a t h o r ó w . W i ę k s z o ś ć z nich n o s i ł a nazwy od imienia przodka, k t ó r e g o u w a ż a l i za z a ł o ż y c i e l a brac
twa. Jeśli oddzielenie n a s t ą p i ł o na skutek zasiedlenia nowej ziemi, nazwa p o c h o d z i ł a od nazwy
geograficznej, np. M e r t i y o . W y n i k a z tego, ż e s p o ś r ó d 20 biradari p r z e w a ż a j ą te, o d w o ł u j ą c e s i ę do
p r z o d k ó w braci z s z ó s t e g o pokolenia l i n i i k r ó l e w s k i e j z Jodhpur, s ą linie m ł o d s z e (7 i 8 pokolenie)
i starsze (2, 3 lub 5 pokolenie). W sojuszach z n a l a z ł y s i ę stare rody R a t h o r ó w , nie m a j ą c e w s p ó l
nych p r z o d k ó w z w ł a d c a m i Jodhpur. Te dane ś w i a d c z ą o dynamice p o d z i a ł ó w rodu. Z u p ł y w e m
czasu dziedziczenie n a s t ę p u j e w l i n i i k r ó l e w s k i e j , t y l k o n a s t ę p c a tronu o t r z y m y w a ł tytuł, fort
i w i ę k s z o ś ć ziem. Jego m ł o d s i bracia o t r z y m y w a l i n a d z i a ł y ziemi. L i n i a k r ó l e w s k a p o z o s t a w a ł a
jedna, rosła natomiast liczba l i n i i m ł o d s z y c h i biradari, u t r z y m u j ą c y c h s i ę na swojej ziemi.
R o d y r a d ż p u c k i e , s z c z e g ó l n i e linie senioralne b y ł y czasem ograniczone potencjalnymi m o ż
l i w o ś c i a m i sojuszy m a ł ż e ń s k i c h . S t ą d rola r e g u ł y hipergamii w takich strategiach. Bez m o ż l i w o
ści dziedziczenia f u n k c j o n o w a ł o potomstwo z nieprawego ł o ż a . Jednak znamy w y j ą t k i w historii
K a c z h u , k i e d y to dziecko z takiego m a ł ż e ń s t w a - Godji - z o s t a w a ł o n a s t ę p c ą tronu. Genealogia
o d g r y w a w a ż n ą r o l ę p o r z ą d k u j ą c wszystkie o d ł a m y r o d ó w , dostarcza t e ż informacji o kierunkach
p o k r e w i e ń s t w a i sposobach jego zorganizowania ( S z y n k i e w i c z 1992, s. 68). Genealogia stanowi
w z ó r do n a ś l a d o w a n i a .
Rody m a j ą s z c z e g ó l n e znaczenie dla R a d ż p u t ó w , k a ż d y z nich podtrzymuje t r a d y c y j n ą n a z w ę .
O d p o w i a d a j ą one g r u p o m endogamicznym u p o z o s t a ł y c h kast. O d w o ł u j ą s i ę do w i ę z i s p o ł e c z n e j
t y p u genealogicznego, gdzie w a r t o ś c i ą b y ł a o d l e g ł o ś ć senioralnej l i n i i p o s i a d a j ą c e j w ł a d z ę lub
z i e m i ę . W t y m typie w i ę z i istotne b y ł y liczba i z a s i ę g tych w i ę z i . W polityce a l i a n s ó w m a ł ż e ń
skich r o d ó w r a d ż p u c k i c h l i c z y ł o s i ę p o k r e w i e ń s t w o przez m ę ż c z y z n ę , j a k i filiacje przez kobiety,
w t y m r ó w n i e ż przez m a ł ż o n k ę .
C h a r a k t e r y s t y c z n ą c e c h ą dla p o j ę ć rodu i l i n e a ż u jest ich z m i e n n o ś ć i pewna u m o w n o ś ć .
Z w i ą z a n e jest to ze z j a w i s k i e m dzielenia s i ę grup na mniejsze, n i e z a l e ż n e , po k i l k u pokoleniach.
W ten s p o s ó b dawne w i ę z i z p o t o m k a m i k r e w n y c h sprzed k i l k u p o k o l e ń , t r a c ą swe znaczenie
i w k r a c z a j ą w bardziej o g ó l n ą k a t e g o r i ę r o d u (sakh). Natomiast l i n e a ż , j a k o grupa s k ł a d a j ą c a s i ę
z c z ł o n k ó w o w s p ó l n y m znanym przodku, nie przekracza z w y k l e trzech p o k o l e ń . W i ę ź p o m i ę d z y
n i m i podtrzymuje p a m i ę ć ż y w y c h i aktualna w s p ó l n o t a i n t e r e s ó w . O f u n k c j o n o w a n i u danego
bractwa d e c y d o w a ł a j e g o z d o l n o ś ć do zbrojnej obrony swojej z i e m i .
Z i e m i a leży u podstaw wszystkich strategii sojuszy m i ę d z y r ó ż n y m i rodami. W w y o b r a ż e n i a c h
r a d ż p u c k i c h ma ona n a j w i ę k s z ą w a r t o ś ć . Z i e m i a n a l e ż ą c a do w ł a d c y dzieliła s i ę na wsie o r ó ż n y m
charakterze - wsie s ł u ż e b n e wobec w ł a d c y , w o l n e wsie, z a m i e s z k a ł e przez i n n y c h zbrojnych,
k o r z y s t a j ą c y c h z d o c h o d ó w w zamian za s ł u ż b ę z b r o j n ą na rzecz w ł a d c y . Przypomina to zasady
w y o d r ę b n i a n i a s i ę kategorii szlachty zagrodowej w Polsce, z a m i e s z k u j ą c e j z a ś c i a n k i i kolonie.
Krajobraz krainy r a d ż p u c k i e j u z u p e ł n i a ł y wsie nadane braminom i i n n y m kastom, p o w i ą z a n y m ze
ś w i ę t o ś c i ą - Czaranowie oraz wsie plemienne, nie zawsze p o d p o r z ą d k o w a n e w ł a d c y .
Z z i e m i ą w i ą ż ą s i ę inne koncepcje t y p o w e dla tej k u l t u r y - ochrona granic, u t r z y m a n i e
i o b o w i ą z e k karmienia swoich ludzi przez patrona. Znane s ą powszechnie zasady p o ż y w i e n i a
i w s p ó ł - b i e s i a d o w a n i a , f o r m u ł o w a n e przez b r a m i n ó w , np. p o d z i a ł na kacza/pakka, r e g u ł y m ó w i ą
ce, z k t ó r y c h r ą k m o ż n a p r z y j ą ć p o ż y w i e n i e i j a k i e p o ż y w i e n i e , a z k t ó r y c h r ą k nie w o l n o j e ś ć
w żadnym wypadku.
W h i n d u i s t y c z n y m ś w i e c i e R a d ż p u t ó w o b o w i ą z u j ą inne zasady z w i ą z a n e z p o ż y w i e n i e m . T u
nie m a r e g u ł n a k a z u j ą c y c h lub z a k a z u j ą c y c h , kto z k i m m o ż e z a s i ą ś ć do stołu. W n i o s e k z tego
jest t a k i , ż e R a d ż p u t j e p o ż y w i e n i e z r ą k k a ż d e g o , z w y j ą t k i e m n i e d o t y k a l n y c h . Problem d o t y c z y
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE,
329
RECENZJE I O M Ó W I E N I A
/ BIKANER
IV
JAISALMER
^ODH^UR
•
•
• \ MgRTA
"••»
SIND
A
RADZASTAN. ^
AMBER/JAIPUR
•
'
^ -
-
^ / 1 5 W A L IOR
BA^MER
^ - - 'gul
BUNDI
V^^CHITdR"-|R0H|
l
VSANCHOR
- - "
^ VI V .
- " " UDAIPUR
UMAR^0JW|]^^^;
0
VIII
B t
MORZE
ARABSKIE
l
U J
\
GUDŻARAT
&AWANAGAR
•
stolice p o t ę ż n y c h p a ń s t w
O
stolice p a ń s t w o mniejszym znaczeniu
•
•DUNGARHURC
wsie nadane przedstawicielom m ł o d s z y c h l i n i i
k r ó l e w s k i c h lub wsie, z k t ó r y c h p o c h o d z i ł y
ż o n y c z ł o n k ó w rodu R a t h o r ó w
I Rathor
I I Kachvaho
I I I Gahlot
I V Bhatti
V Cauhan
V I Sodho Panwar
V I I Sankhlo Panwar
V I I I Jadeja
Przestrzenny z a s i ę g sieci relacji R a d ż p u t ó w Rathor z Jodhpur w X V - X V I I w.
rys. A . i D . Demscy
nie tego, z k i m m o ż n a b i e s i a d o w a ć lub nie, ale j e ś l i „jesz m ó j p o k a r m " znaczy, ż e oddajesz s i ę
pod m o j ą o p i e k ę i jestem za ciebie odpowiedzialny.
I I t o m p u b l i k a c j i z o s t a ł przedstawiony w bardzo i n t e r e s u j ą c y s p o s ó b . A u t o r z y z a m i e ś c i l i w y
b ó r t ł u m a c z e ń tych f r a g m e n t ó w k r o n i k , k t ó r e d o t y c z ą z a p i s k ó w k o l i g a c j i r o d z i n n y c h - w t y m
genealogii, i m i o n , rodzin i miejsca pochodzenia ż o n , i m i o n braci, sióstr, dzieci, w t y m s y n ó w , czy
c ó r e k . Przytaczane dane w s k a z u j ą na z n a c z ą c e dla R a d ż p u t ó w informacje, na z a w i ł o ś c i w z a j e m
nych koligacji z innymi rodami radżpuckimi.
N a podstawie tej w y j ą t k o w e j prezentacji m o ż e m y u s t a l i ć n i e k t ó r e dane, ś w i a d c z ą c e o ramach
ś w i a t a w y z n a w c ó w h i n d u i z m u , j a k ż e odmiennego od h i n d u i z m u w w y d a n i u M a n u s m r y t i czy
b r a m i ń s k i e g o ś w i a t a hierarchii i granic. I d ą c tropem wzajemnych relacji i z a l e ż n o ś c i , j e s t e ś m y
w stanie o d t w o r z y ć m a p ę o d z w i e r c i e d l a j ą c ą sieć wzajemnych relacji p o m i ę d z y g ł ó w n y m i i mniej
w a ż n y m i r o d a m i R a d ż p u t ó w , i n n y m i ich sojusznikami oraz z a l e ż n ą od nich s ł u ż b ą . M o ż e m y po
t r a k t o w a ć t ę c z ę ś ć k r o n i k j a k o ź r ó d ł o , z k t ó r e g o uzyskamy dane p o z w a l a j ą c e nam w y j ś ć poza
stereotyp w y z n a w c y h i n d u i z m u , stworzonego przez idee Gandhiego, czy nawet poza stereotyp
Radżputa jako w ł a d c y i wojownika.
330
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE,
RECENZJE I O M Ó W I E N I A
Spisy m a ł ż e ń s t w , przedstawione w pracy, p o t r a k t o w a ł e m j a k o ź r ó d ł o do analiz r o d z a j ó w
i t y p ó w relacji oraz ich z a s i ę g u na obszarze dzisiejszego R a d ż a s t a n u z X V - X V I I w. i s ą s i e d n i c h
s t a n ó w . N a tej podstawie m o ż n a u s t a l i ć :
-
relacje R a t h o r ó w , kto ( n a s t ę p c a tronu, bracia) i z k i m w c h o d z i ł w relacje?
-
hierarchie tych m a ł ż e ń s t w i relacji
- j a k i e t y p y m a ł ż e ń s t w d o m i n o w a ł y i k t ó r e z nich m i a ł y szanse na dziedziczenie?
Czego nie m o ż n a b y ł o w y c z y t a ć z list m a ł ż e ń s t w ? B r a k tam p e ł n e j listy m ł o d s z y c h braci i ich
m a ł ż e ń s t w , k t ó r a u m o ż l i w i ł a b y opis z a l e ż n o ś c i ich z w i ą z k ó w od ś l u b ó w starszego brata.
Z k r o n i k w y ł a n i a s i ę obraz w y z n a w c y h i n d u i z m u daleki od przestrzegania m o n o g a m i i m a ł
ż e ń s k i e j . W ł a d c y w Jodhpur w t y m okresie posiadali, j a k s i ę okazuje od 6 do 25 ż o n . L i c z b a braci
s i ę g a ł a 25, z p o d z i a ł e m na tych, co uzyskali c z ę ś ć z dziedzictwa po ojcu, oraz tych, k t ó r z y nie
z n a l e ź l i s i ę w t y m podziale, np. c ó r e k , k t ó r e z o s t a ł y wydane za m ą ż . Rekonstrukcja w z a j e m n y c h
relacji i „ w y m i a n y " kobiet ( m a t k i , siostry, c ó r k i ) , t y p y tej „ w y m i a n y " , r z u c a j ą ś w i a t ł o na obo
w i ą z u j ą c e zasady gry a l i a n s ó w czy w r o g o ś c i m i ę d z y r o d a m i .
K w e s t i a m a ł ż e ń s t w w h i n d u i z m i e , z p u n k t u w i d z e n i a kodeksu M a n u , przedstawiana jest
w postaci 8 t y p ó w , z czego cztery uznane s ą za zgodnie z p r a w e m dharmy, a p o z o s t a ł e za niegod
ne bramina i i n n y c h c z ł o n k ó w w y ż s z y c h w a r s t w h i n d u i z m u . M o ż n a j e p o d s u m o w a ć j a k o relacje
t y p u h i p e r g a m i i , i z o g a m i i i h y p o g a m i i . Jeśli w y k o r z y s t a m y k r o n i k i M e r t i y o Rathor do z w e r y f i
k o w a n i a t y p ó w k o n t r a k t ó w m a ł ż e ń s k i c h , o k a ż e s i ę , iż spotykamy tu k i l k a t y p ó w - w y m i a n a
k o b i e t z k r ę g u „ r ó w n o r z ę d n y c h " r o d ó w , hipergamia ( d o l o ) , konkubinaty, w y d a w a n i e kobiet
za w y z n a w c ó w islamu oraz m a ł ż e ń s t w a pozakastowe. L i s t a ś l u b ó w i dzieci R a t h o r ó w z l i n i i
w Jodhpur obejmuje 6 p o k o l e ń w ł a d c ó w M e r t o od c h w i l i o d ł ą c z e n i a s i ę tej bocznej c z ę ś c i r o d u
od dynastii z Jodhpur i z a ł o ż e n i a k s i ę s t w a M e r t o .
P o z w o l i ł e m sobie na dokonanie k i l k u analiz m a t e r i a ł u zamieszczonego w kronikach. W y n i k a
z nich p o d z i a ł na rody, w k t ó r y c h w y m i a n a kobiet zachodzi w s p o s ó b nieograniczony ( B h a t t i ,
Czauhan, Kaczvaho, Sisodiyo Gahlot). Grupa kilkunastu r o d ó w p r z e w y ż s z a pod t y m w z g l ę d e m
w y r a ź n i e pozostałe, które mają kilka p r z y p a d k ó w wymiany małżeńskiej w przeciągu opisywa
n y c h tu 200 lat ( d o k ł a d n i e 198). K r o n i k i w y m i e n i a j ą p e w n ą l i c z b ę r o d ó w , z k t ó r y m i toczy się,
albo z o s t a ł z a k o ń c z o n y , d ł u g o l e t n i spór. R o z w i ą z a n i e p r o b l e m u p i e c z ę t u j e
ś l u b . Poza t y m
k r ę g i e m w y m i a n y z n a l a z ł y s i ę inne, w o g ó l e nie w y m i e n i a n e rody, co m o ż n a r o z u m i e ć , ż e pozo
s t a j ą one poza k r ę g i e m tej w y m i a n y . Osobno przedstawiam r ó d R a t h o r ó w , j a k o s t r o n ę „ b i o r ą c ą
k o b i e t y " i „ d a j ą c ą kobiety", co w tradycyjnym h i n d u i z m i e posiada istotne znaczenie, p o n i e w a ż
tej pierwszej przypisuje s i ę w y ż s z y status.
K r ó l e w s k a linia rodu Rathor j a k o strona „ b i o r ą c a k o b i e t y " w c h o d z i ł a n a j c z ę ś c i e j w sojusze
m a ł ż e ń s k i e z n a s t ę p u j ą c y m i rodami r a d ż p u c k i m i :
Bhatti 11, K a c l w a h o 10, K e l h a n Bhatti 9, Sisodiyo Gahlot (Chitor) 9, Bhatti (Jaisalmer) 8,
D e v r o Cauhan (Sirohi) 7, Sancoro Cauhan 6, Sonagaro Cauhan (Pali) 6, H a d o Cauhan
( B u n d i ) 5, Cauhan 5, Sekhavat K a c l w a h o (Amarsar, Sikargadh) 4, Jhala 4, Sodho Pamvar
( U m a r k o t ) 4, A h a r o Gahlot (Dungarpur, Vamsvalo) 3, N a r u k o K a c l w a h o 3
Razem (Bhatti 28, Cauhan 28, K a c l w a h o 17, Sisodiyo Gahlot 12, Panwar 6, Jhala 4, Sodho
Panwar 4, Vaghela Solanki 4, Yadam/Yadav 2, Jadeja 2, Caura, Tank, Gaur 1)
R a d ż p u c i Rathor z Jodhpur j a k o strona „ d a j ą c a kobiety", n a j c z ę ś c i e j n a w i ą z y w a l i relacje z n i ż e j
wymienionymi rodami:
K a c l w a h o ( A m b e r ) 7, B h a t t i (Jaisalmer) 5, Sisodiyo Gahlot (Citor) 4, D e v r o Cauhan (Sirohi)
3, K a c l w a h o ( G w a l i o r ) 3, A h a r o Gahlot 2, Vaghelo Solanki (Bandhavgadh) 2.
Razem ( K a c l w a h o 10, Gahlot 6, Vaghela Solanki 2, Sodho Panwar, Jhala, Jadeja 1, m u z u ł m a
nie 2, d w ó r m o g o l s k i ) .
N a tej podstawie m o ż n a r e k o n s t r u o w a ć w z o r y hierarchii m i ę d z y r o d a m i . Jeśli u z n a ć , ż e R a d ż p u t ó w o b o w i ą z y w a ł y te same zasady, co innych w y z n a w c ó w h i n d u i z m u , to prawdopodobnie w y
żej od R a t h o r ó w z Jodhpur stały rody K a c l w a h o i Sisodiyo Gahlot, s z c z e g ó l n i e i c h k r ó l e w s k i e
linie z A m b e r i Udaipur. Tam w y d a w a n o za m ą ż n a j w i ę c e j kobiet. N i ż e j z n a j d o w a ł y s i ę rody, od
k t ó r y c h brano k o b i e t y - B h a t t i i Cauhan. D o ś ć d u ż a liczba kobiet p r z y j m o w a n y c h ze strony
331
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE, RECENZJE I O M Ó W I E N I A
K a c h v a h o i Gahlot m o ż e w s k a z y w a ć na p r a k t y k ę w y m i a n y kobiet m i ę d z y t y m i r o d a m i . P o z o s t a ł e
r o d y - Pamvar i Jhala - m a j ą mniejsze znaczenie, s t o p i e ń w y m i a n y kobiet m i ę d z y n i m i jest
w y r a ź n i e n i ż s z y od poprzednich, co m o ż e ś w i a d c z y ć o d r u g o r z ę d n y m znaczeniu lub o pozosta
w a n i u w m n i e j s z y m lub w i ę k s z y m stanie w r o g o ś c i .
Takie w n i o s k i p ł y n ą przy powierzchownej analizie b i o r ą c e j pod u w a g ę n a z w y r o d ó w , nie
u w z g l ę d n i a j ą c e j z r ó ż n i c o w a n i a w e w n ę t r z n e g o l i n i i tych r o d ó w . W k a ż d y m przypadku n a l e ż a ł o b y
dodatkowo w z i ą ć pod u w a g ę , z jakiej l i n i i - k r ó l e w s k i e j czy bocznej - pochodzi ż o n a w ł a d c y
oraz z której ż o n y w ł a d c y pochodzi n a s t ę p c a . N i e w ą t p l i w i e do k r ó l e w s k i c h l i n i i n a l e ż e l i Kaczvaho
z A m b e r , t a k ż e Kachvaho z G w a l i o r , Sisodiyo Gahlot z Citor, czy B h a t t i z Jaisalmer.
K t o zostaje n a s t ę p c ą tronu? Z danych p o c h o d z ą c y c h z k r o n i k i w y n i k a , ż e w i ę k s z o ś ć n a s t ę p
c ó w tronu p o c h o d z i ł a z jednej z trzech pierwszych ż o n , poza t y m z p i ą t e j , a nawet z d z i e s i ą t e j
żony władcy.
To s ą relacje s p o ł e c z n i e uznane. M a m y p e w n o ś ć , ż e d u ż o w i ę k s z a w y m i a n a kobiet z a c h o d z i ł a
poza o f i c j a l n y m
o b i e g i e m , g e n e r o w a n y m przez p o l i t y k ę sojuszy m i l i t a r n y c h . W i d o c z n a jest
korelacja m i ę d z y s p o ł e c z n i e u z n a n y m i relacjami m a ł ż e ń s k i m i , a w i ę k s z y m dystansem przestrzen
n y m m i ę d z y r o d a m i w c h o d z ą c y m i w sojusz. P o z o s t a ł e m i a ł y miejsce, j a k s i ę m o ż e m y s p o d z i e w a ć ,
w w ę ż s z y m k r ę g u k s i ę s t w a , m a j ą t k u , o k o l i c y czy d w o r u . W y j ą t k i e m b y ł y m a ł ż e ń s t w a b r a m i n ó w
i innych administratorów związanych z dworem radżpuckim.
Jest to zaledwie j e d e n z a s p e k t ó w ś w i a t a , w j a k i m ż y l i R a d ż p u c i . O t r z y m u j e m y obraz całej
sieci relacji, p o k a z u j ą c y r o d y w ł a d c ó w , z k t ó r y m i warto m i e ć sojusze, r o d y o n i ż s z y m statusie,
o d d a j ą c e swoje c ó r k i w e d ł u g zasad hipergamii, c z y l i w y ż e j oraz r o d y n a j e m n i k ó w w o j s k o w y c h
b ę d ą c y c h na s ł u ż b i e . Hipergamia u m o ż l i w i a sojusze regionalne, ł ą c z ą c w rezultacie r ó ż n e grupy
w o k ó ł w s p ó l n e g o systemu statusu (Fox 1971, s. 41). N a k o ń c u s t o j ą z w i ą z k i t y p u konkubinaty.
P o w i ą z a n i a te m o ż n a p r z e ł o ż y ć na obraz przestrzenny, p o k a z u j ą c y wzajemne relacje m i ę d z y
„ z i e m i ą " , gdzie kobiety s y m b o l i z u j ą z w i ą z k i nie t y l k o z ich rodem i j e g o s i ł ą m i l i t a r n ą , ale t a k ż e
relacje m i ę d z y t e r y t o r i a m i . N a tej podstawie m o ż n a b u d o w a ć w y o b r a ż e n i a na temat l o g i k i stra
tegii m a ł ż e ń s k i c h R a d ż p u t ó w tego okresu.
N a z w i s k a r o d ó w , z k t ó r y c h p o c h o d z i ł y k o b i e t y oraz miejsca ich pochodzenia (pihar),
umoż
l i w i ł y stworzenie mapy. W y n i k a z niej, ż e obszar dzisiejszego R a d ż a s t a n u m o ż n a p o d z i e l i ć nie
t y l k o na k s i ę s t w a , ale r ó w n i e ż na granice o d d z i e l a j ą c e ziemie n a l e ż ą c e do
poszczególnych
r o d ó w . N a tak w y o d r ę b n i o n y c h obszarach, stolice i g ł ó w n e f o r t y - m i a s t a z a j m o w a ł y l i n i e senioralne. M ł o d s z e l i n i e osadzane b y ł y w mniejszych fortach lub we wsiach. P o w s t a ł a d z i ę k i temu
mapa wskazuje na ziemie zdominowane przez siłę p o s z c z e g ó l n y c h r o d ó w .
N a z a k o ń c z e n i e p r a g n ę z a s u g e r o w a ć , ż e taki obraz ś w i a t a o d z w i e r c i e d l a ł d y n a m i k ę z m i a n
w grupach tego t y p u , tzn. o p ł y n n y m , c z ę ś c i o w o k o c z o w n i c z y m charakterze. P o d l e g a j ą c a k o l e j
n y m p o d z i a ł o m r o z r a s t a j ą c a s i ę grupa, zachowuje: l i n i ę k r ó l e w s k ą ( s e n i o r a l n ą , b i e g n ą c ą w z d ł u ż
n a s t ę p c ó w t r o n u ) ; k r ą g arystokracji krewniaczej w o k ó ł w ł a d c y ; ś r e d n i e l i n i e
zachowujące
status w ł a ś c i c i e l i z i e m s k i c h ; m ł o d s z e i o d l e g ł e l i n i e , zdegradowane n i e m a l do r o l i c h ł o p ó w ;
n a j m ł o d s z e i najbardziej o d l e g ł e od w i e r z c h o ł k a drabiny rodowej grupy, k t ó r e praktycznie w y
p a d ł y poza r ó d , k a s t ę .
O b o w i ą z y w a ł a zasada, ż e i m bliżej patrona i d w o r u , t y m w i ę k s z a szansa na zachowanie dawnej
r a d ż p u c k i e j t o ż s a m o ś c i . M o i m zdaniem taka dynamika zmian macierzystej grupy pokazuje proces
k s z t a ł t o w a n i a s i ę kast s ł u ż e b n y c h wobec l i n i i k r ó l e w s k i e j , zaliczanej do kategorii s i u d r ó w .
LITERATURA
Fox
R . G . 1971, Kin,
Berkeley.
Clan,
Raja
and Rule.
State-Hinterland
Relations
in Preindustrial
India,
H a r l a n L . 1992, Religion and Rajput Women. The Ethic of Protection in Contemporary
Narra
tives, Berkeley.
K o 1 f f D . 1992, Naukar, Rajput, Sepoy - The Ethnohistory
of the Military Labour Market in
Hindustan,
1450-1850,
Leiden.
332
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE, RECENZJE I O M Ó W I E N I A
Rudolph
S. 1963, The Princely States o f Rajputana: Ethic, A u t h o r i t y and Structure,
Journal
S harm a
of Political
D . 1966, Rajasthan
Rajasthan
Earliest
S h arm a
Prepared
Life
of Mughal
1970, Rajasthan
the Ages:
the Orders
Szynkiewicz
in Medieval
Influence,
Studies,
S i n g h j i V. 1994, The Rajputs
Tod
Through
under
Indian
t. 24, s. 14-32.
a Comprehensive
of the Government
and Authentic
of Rajasthan,
Histoiy
of
t. 1: From
the
Times to 1316 AD, Bikaner.
G. 1968, Social
to the Impact
-
Science,
Rajasthan
and Antiquities
U r s z u l a Kaczmarek, Spod znaku
AD)
With Special
Reference
Agra.
of Saurashtra,
S. 1992, Pokrewieństwo.
J. 1899, Annals
(1500-1800
Agra.
London.
Studium
of Rajasthan,
Warneńczyka,
etnologiczne,
L o n d o n , t.
Warszawa.
1-2.
P o z n a ń 2002, w y d a w n i c t w o A R S N O V A , ss. 404
H i s t o r i a B u ł g a r i i jest d o s y ć s ł a b o znana w Polsce, c h o c i a ż zainteresowania badawcze w tej
dziedzinie m a j ą d ł u g ą t r a d y c j ę . Wystarczy w s p o m n i e ć Jana Grzegorzewskiego, k t ó r y dla ich roz
w i j a n i a z a ł o ż y ł w 1903 r. s t a c j ę n a u k o w ą „ H y a c i n t a e u m " . Jej sofijska ekspozytura (druga b y ł a
w K o n s t a n t y n o p o l u ) z a p o c z ą t k o w a ł a nie t y l k o okres o ż y w i o n y c h k o n t a k t ó w p o l s k o - b u ł g a r s k i c h
w X X w., ale w n i o s ł a w i e l k i w k ł a d w r o z w ó j polskiej orientalistyki. M i m o to do dzisiaj z w i ę k
s z y m zainteresowaniem n i ż czasy najnowsze cieszy s i ę dawna historia B u ł g a r ó w , gdy na i c h
z i e m i a c h i s t n i a ł a s t a r o ż y t n a Tracja i ś r e d n i o w i e c z n e p a ń s t w o b u ł g a r s k i e ze s t o l i c ą w Plisce.
N i c w t y m dziwnego - w t e d y n a j w y ż s z y p o z i o m o s i ą g n ę ł a kultura s t a r o b u ł g a r s k a . T y m cenniej
sze s ą j e d n a k te opracowania, k t ó r e s t a r a j ą s i ę ł ą c z y ć r e f l e k s j ę h i s t o r y c z n ą ze w s p ó ł c z e s n o ś c i ą .
D o tej grupy n a l e ż y omawiana k s i ą ż k a .
P o d b ó j z i e m b u ł g a r s k i c h najpierw przez w ł a d c ó w bizantyjskich w X I w , a d w i e ś c i e lat p ó ź
niej przez T u r k ó w , z a h a m o w a ł r o z w ó j p a ń s t w o w o ś c i b u ł g a r s k i e j . K l ę s k a w b i t w i e na K o s o w y m
Polu nie t y l k o s p o w o d o w a ł a u t r a t ę politycznej n i e z a l e ż n o ś c i , ale p r z y n i o s ł a t a k ż e d ł u g o t r w a ł e
panowanie m u z u ł m a ń s k i c h s ą s i a d ó w , k t ó r e z a g r o z i ł o B u ł g a r o m w y n a r o d o w i e n i e m . D o p i e r o
w X V I I I w. Paisij Chilendarski s t w o r z y ł i d e o l o g i ę n a r o d o w ą s t a w i a j ą c ą j a k o naczelne zadanie
w y z w o l e n i e narodowe. N i e z w y k l e istotne znaczenie m i a ł y p o d j ę t e w ó w c z a s d z i a ł a n i a m a j ą c e na
celu stworzenie b u ł g a r s k i e g o szkolnictwa i usamodzielnienie C e r k w i p r a w o s ł a w n e j . Z a p o c z ą t k o
w a ł o to w X I X w k s z t a ł t o w a n i e s i ę nowoczesnego narodu b u ł g a r s k i e g o .
Zapatrzeni w dzieje w ł a s n y c h z r y w ó w n i e p o d l e g ł o ś c i o w y c h , Polacy c z ę s t o z a p o m i n a j ą , ż e
w X I X w. d r o g ą zbrojnej w a l k i o n i e p o d l e g ł o ś ć p o d ą ż a ł y t a k ż e inne narody s ł o w i a ń s k i e , w ś r ó d
k t ó r y c h b y l i B u ł g a r z y . Jest to w j a k i m ś sensie z r o z u m i a ł e , p o n i e w a ż r e a l n ą pomoc w walce S ł o
w i a n o m p o ł u d n i o w y m o k a z y w a ł a Rosja - g ł ó w n y przeciwnik polskiej n i e p o d l e g ł o ś c i . N i e z a l e ż n i e
od t y c h z ł o ż o n y c h u w a r u n k o w a ń losy obu naszych n a r o d ó w w X I X w. c z ę s t o s i ę p r z e p l a t a ł y .
P r z y k ł a d e m jest pomoc okazana N e o f i t o w i B o z w e l e m u przez p o l s k ą e m i g r a c j ę w T u r c j i podczas
j e g o z a b i e g ó w o u n i e z a l e ż n i e n i e się C e r k w i bułgarskiej od patriarchatu k o n s t a n t y n o p o l i t a ń s k i e g o .
Z g ł o s z o n e przez B o z w e l e g o postulaty z a s t ą p i e n i a greckiego w ł a d y k i przez duchownego b u ł g a r
skiego i w p r o w a d z e n i a m o d l i t w w j ę z y k u n a r o d o w y m s p o w o d o w a ł y internowanie duchownego
na ś w i ę t e j G ó r z e A t h o s . Dopiero w 1870 r. W y s o k a Porta w y d a ł a firman
z e z w a l a j ą c y na p o w o ł a
nie o d r ę b n e g o egzarchatu b u ł g a r s k i e g o . K i l k a lat p ó ź n i e j , w w y n i k u w o j n y
rosyjsko-tureckiej
kongres b e r l i ń s k i z d e c y d o w a ł o u t w o r z e n i u z a l e ż n e g o od T u r c j i K s i ę s t w a B u ł g a r s k i e g o .
Informacje d o t y c z ą c e b u ł g a r s k i e j historii z a j m u j ą niewiele miejsca w omawianej k s i ą ż c e , po
n i e w a ż A u t o r k a u z n a ł a , ż e s t a n o w i ą t y l k o o g ó l n e ramy, w k t ó r y c h k s z t a ł t o w a ł y s i ę stosunki
p o l s k o - b u ł g a r s k i e . Takie rozumowanie jest z r o z u m i a ł e , c h o c i a ż na p o c z ą t k u pierwszego rozdzia
łu m o ż n a b y ł o p o d a ć nieco w i ę c e j informacji o b u ł g a r s k i e j historii. Zamiast tego znajdujemy tam
obszerny w y w ó d na temat z w i ą z k ó w p o l s k o - b u ł g a r s k i c h od ś r e d n i o w i e c z a po w i e k X X . Oficjalna
w y k ł a d n i a w y p r a w y k r ó l a W ł a d y s ł a w a I I I pod W a r n ę z p e w n o ś c i ą nie zaspokoi d o c i e k l i w o ś c i
h i s t o r y k a , ale stanowi w ł a ś c i w y p u n k t w y j ś c i a do o m ó w i e n i a z w i ą z k ó w
polsko-bułgarskich
333
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE, RECENZJE I O M Ó W I E N I A
w X I X i X X w. I c h i s t o t n ą c z ę ś c i ą b y ł o d t ą d u d z i a ł W ę g r ó w , k t ó r y c h k r ó l e m b y ł W a r n e ń c z y k .
W w i e k u X I X w s p ó l n i e z Polakami w a l c z y l i o n i z o b c ą p r z e m o c ą . M a m na m y ś l i opisane szcze
g ó ł o w o losy u c z e s t n i k ó w w ę g i e r s k i e j r e w o l u c j i 1848 r. Ten fragment dobrze ukazuje stosunek
autorki do historii. Zamiast oceniania i ferowania w y r o k ó w , znajdujemy p r ó b ę w y j a ś n i e n i a i zro
zumienia p r z y c z y n k o n w e r s j i na islam c z ę ś c i polskich o f i c e r ó w internowanych przez T u r k ó w
na terenach dzisiejszej B u ł g a r i i . B e m , Stein i K m e t a nie posiadali p r z e c i e ż ś r o d k ó w finansowych
hr. W ł a d y s ł a w a Zamoyskiego, u m o ż l i w i a j ą c y c h zachowanie n i e z a l e ż n o ś c i .
Z b l i ż e n i e p o l s k o - b u ł g a r s k i e z a p o c z ą t k o w a ł y w X I X w. kontakty osobiste l i t e r a t ó w i uczo
n y c h , a potem t a k ż e d z i a ł a l n o ś ć pierwszych organizacji, k t ó r e p o d j ę ł y trud w y d a w a n i a w ł a s n y c h
czasopism i organizowania r ó ż n e g o rodzaju imprez o k o l i c z n o ś c i o w y c h . Opis tych w y s i ł k ó w za
m y k a j ą c pierwszy r o z d z i a ł , stanowi d o s k o n a ł e w y j a ś n i e n i e dla zaprezentowanego dalej nasilenia
tej d z i a ł a l n o ś c i w okresie m i ę d z y w o j e n n y m . B u ł g a r i ę o d w i e d z i ł y w t e d y liczne polskie delegacje
instytucji i ś r o d o w i s k o ś w i a t o w y c h . K u l m i n a c j ą tych k o n t a k t ó w b y ł o otwarcie latem 1935 r.
mauzoleum W ł a d y s ł a w a W a r n e ń c z y k a , z u d z i a ł e m polskiej delegacji oficjalnej
i cara B u ł g a r i i
- Borysa. R o z d z i a ł , podobnie j a k p o z o s t a ł e , z o s t a ł zaopatrzony w n i e z w y k l e bogaty m a t e r i a ł
ikonograficzny. O b o k z d j ę ć , znajdujemy tu kopie d o k u m e n t ó w , plany, mapy, tabele. Szkoda, ż e
nie zawsze w y t ł u m a c z o n o d o k ł a d n i e ich z w i ą z e k z tekstem, j a k w przypadku k o p i i karty t y t u ł o
wej Trzech
bułgarskich
pieśni
Aleksandra C h o d ź k i (s. 39), oraz nie w y j a ś n i o n o d o k ł a d n i e j t r e ś c i ,
j a k w przypadku przytoczonego na s. 49 w y k a z u w y d a t k ó w na b u d o w ę pomnika k r ó l a W ł a d y s ł a w a
pod W a r n ą , k t ó r y nie zawiera przypisu d o t y c z ą c e g o waluty.
D r u g i r o z d z i a ł ( k s i ą ż k a ma u k ł a d rzeczowy) prezentuje d w i e w y b i t n e postacie n i e z w y k l e
zasłużone
dla r o z w i j a n i a s t o s u n k ó w
polsko-bułgarskich:
Jana Grzegorzewskiego
Z e m b r z u s k ą - G u r z y ń s k ą . Trafnie z a t y t u ł o w a n o go Na pograniczu
kultur,
i
Wandę
b o w i e m d z i a ł a l n o ś ć bo
h a t e r ó w o b e j m o w a ł a styk Europy i A z j i . S z c z e g ó l n i e dobrze w i d a ć to w pracy
wspomnianego
w c z e ś n i e j J. Grzegorzewskiego, k t ó r y ma w i e l k i e z a s ł u g i nie t y l k o dla r o z w o j u k o n t a k t ó w z B u ł
g a r i ą , ale t a k ż e dla powstania polskiej t u r k o l o g i i . Wanda Z e m b r z u s k a - G u r z y ń s k a z o s t a ł a o k r e ś
lona m i a n e m „ c z ł o w i e k a d w ó c h kultur". M n i e j znana w Polsce n i ż Grzegorzewski, jest wspania
ł y m p r z y k ł a d e m zachowania
polskości w trzecim pokoleniu. Urodzona w Sofii w
1889 r.
u k o ń c z y ł a tam g i m n a z j u m i po studiach w e L w o w i e p o w r ó c i ł a do B u ł g a r i i by z a j ą ć s i ę tam dzia
ł a l n o ś c i ą na rzecz k o l o n i i polskiej. Z powodzeniem ł ą c z y ł a d z i a ł a l n o ś ć d z i e n n i k a r s k ą z l i t e r a c k ą .
D o w o d z ą tego reprodukowane
w k s i ą ż c e autografy wierszy napisanych
w dwóch językach
- p o l s k i m i b u ł g a r s k i m . N i e z a p o m n i a ł a o B u ł g a r i i po powrocie do P o l s k i . Z Poznania, gdzie
o s i a d ł a w r a z z m ę ż e m , k o n t y n u o w a ł a s w o j ą p r a c ę na rzecz z b l i ż e n i a
polsko-bułgarskiego.
W i e l k o p o l a n i e docenili j e j w k ł a d w rozwijanie d z i a ł a l n o ś c i organizacji s p o ł e c z n y c h i k u l t u r a l
n y c h - po ś m i e r c i j e j c i a ł o s p o c z ę ł o w krypcie z a s ł u ż o n y c h na cmentarzu s t a r o ł ę c k i m .
Trzeci r o z d z i a ł - Polonia
bułgarska,
jest najobszerniejszy
i zawiera r o z w a ż a n i a , k t ó r e , j a k
s ą d z ę , z d e c y d o w a ł y o p o d j ę c i u w y s i ł k u napisania k s i ą ż k i . Zaprezentowano w n i m losy w s p ó ł
czesnej P o l o n i i w B u ł g a r i i , w oparciu o w ł a s n e badania. U w a ż a m , ż e podnosi to z n a c z ą c o war
t o ś ć tej c z ę ś c i k s i ą ż k i . A u t o r k a u k a z a ł a s z e r o k ą p a n o r a m ę ż y c i a polonijnego, p o c z y n a j ą c od o g ó l
n y c h danych na temat l i c z e b n o ś c i i s k ł a d u s p o ł e c z n e g o , przez w i a d o m o ś c i o ż y c i u r e l i g i j n y m
i znaczeniu j ę z y k a polskiego, po o m ó w i e n i e instytucjonalnej strony f u n k c j o n o w a n i a
Polonii
- D o m Polski oraz inne organizacje. W rozdziale, obok obszernej informacji zebranej podczas
l i c z n y c h w y j a z d ó w badawczych, p o d j ę t o t a k ż e p r ó b ę analizy relacji m i ę d z y p o l s k o ś c i ą a P o l o n i ą
i prezentacji P o l a k ó w j a k o grupy narodowej. Te ciekawe fragmenty, o d w o ł u j ą c e s i ę do wydanej
przez a u t o r k ę d z i e s i ę ć lat w c z e ś n i e j k s i ą ż k i Dzieje
Polaków
na ziemiach
bułgarskich
(Poznań
1993), i l u s t r u j ą nie t y l k o z d j ę c i a i cytaty z d o k u m e n t ó w , ale t a k ż e fragmenty r o z m ó w przeprowa
dzonych z bohaterami r o z d z i a ł u oraz napisane przez nich wiersze. W y w o d y te u k a z u j ą wszech
s t r o n n o ś ć z a i n t e r e s o w a ń badawczych k u l t u r o z n a w c y , opartych na osobistym
zaangażowaniu.
Podczas lektury w y c z u w a l n a jest empatia, z j a k ą A u t o r k a ukazuje p o s z c z e g ó l n e problemy.
N a tle poprzedniego znacznie skromniej prezentuje s i ę ostatni, czwarty r o z d z i a ł , o m a w i a j ą c y
g r u p ę B u ł g a r ó w p r z e b y w a j ą c y c h w Polsce po I I wojnie ś w i a t o w e j . U . Kaczmarek p r z y p o m n i a ł a , ż e
pierwsi B u ł g a r z y osiedlali s i ę w Polsce j u ż w okresie m i ę d z y w o j e n n y m . D o tej tradycji n a w i ą z u j e
334
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE, RECENZJE I O M Ó W I E N I A
w s p ó ł c z e s n a , nieliczna b u ł g a r s k a emigracja, l i c z ą c a w e d ł u g danych ambasady b u ł g a r s k i e j w War
szawie ok. 5 tys. o s ó b . M i m o znacznie mniejszej o b j ę t o ś c i tego r o z d z i a ł u , n a l e ż y u z n a ć c e l o w o ś ć
j e g o napisania. Tak n i e w i e l e p r z e c i e ż w i e m y o a k t y w n o ś c i organizacji b u ł g a r s k i c h z a ł o ż o n y c h w
Ł o d z i i W r o c ł a w i u w ostatniej dekadzie u b i e g ł e g o stulecia. I c h o b e c n o ś ć p o d k r e ś l a d ą ż e n i e do
zachowania r ó w n o w a g i i d w u k i e r u n k o w o ś c i w y m i a n y p o l s k o - b u ł g a r s k i e j . Jednak niezbyt prze
k o n u j ą c o realizuje cel ukazania „ z n a c z ą c e j o b e c n o ś c i B u ł g a r ó w w Polsce". O w a o b e c n o ś ć n i g d y
a ż tak z n a c z ą c a nie b y ł a . Z p o w o d z e n i e m za to u d a ł o s i ę A u t o r c e z r e a l i z o w a ć p o z o s t a ł e cele
postawione opracowaniu: ukazanie d z i e j ó w s t o s u n k ó w p o l s k o - b u ł g a r s k i c h , p r z y b l i ż e n i e najbar
dziej z a s ł u ż o n y c h w tej dziedzinie postaci oraz zarysowanie obrazu polskiej k o l o n i i w B u ł g a r i i .
Urszula Kaczmarek o p u b l i k o w a ł a k s i ą ż k ę , k t ó r a podsumowuje p o d j ę t y przez n i ą w i e l e lat
temu trud dokumentowania historii z w i ą z k ó w p o l s k o - b u ł g a r s k i c h . Obszerny m a t e r i a ł i k o n o g r a
ficzny u z u p e ł n i a j ą c tekst potwierdza w i e l k i e z a a n g a ż o w a n i e A u t o r k i w o m a w i a n ą t e m a t y k ę (na
k i l k u z d j ę c i a c h znajdziemy j e j p o s t a ć ) . N i e b ę d z i e przesady w stwierdzeniu, ż e stanowi j e g o
i n t e g r a l n ą c z ę ś ć . W i d a ć to nawet w formie p o d p i s ó w p o s z c z e g ó l n y c h r y c i n , k o n t y n u u j ą c e j m y ś l
r o z p o c z ę t ą w t e k ś c i e . K s i ą ż k ę zaopatrzono w obszerna b i b l i o g r a f i ę , indeksy osobowy i nazw
geograficznych oraz spis tabel. K o ń c z y j ą podsumowanie z a t y t u ł o w a n e Zamiast
zakończenia,
k t ó r e jest d o s y ć nietypowe. Zamiast analizy i o g ó l n y c h w n i o s k ó w , znajdujemy w n i m r e f l e k s j ę
p o ś w i ę c o n ą w y b i t n y m Polakom b ę d ą c y m duchowymi p r z y w ó d c a m i bułgarskiej Polonii. Dzisiaj,
gdy p i s z ę te s ł o w a , w i e m , ż e jest to ostatni r o z d z i a ł napisany przez U r s z u l ę Kaczmarek, k t ó r e j
n a g ł a ś m i e r ć z a m k n ę ł a a k t y w n o ś ć n a u k o w ą . Dlatego f o r m ę z a k o ń c z e n i a o d c z y t u j ę j a k o zapro
szenie do k o n t y n u o w a n i a b a d a ń nad p r o b l e m a t y k ą s t o s u n k ó w p o l s k o - b u ł g a r s k i c h . Jestem prze
konany, ż e n a s t ę p n i badacze b ę d ą p a m i ę t a l i o tej k s i ą ż c e i o d o r o b k u j e j A u t o r k i .
Andrzej
Piotr Ż u k , Społeczeństwo
w działaniu.
wych ruchów
w Polsce,
społecznych
Ekolodzy,
feministki,
skłotersi.
Socjologiczna
Fur i er
analiza
no
Warszawa 2 0 0 1 , W y d a w n i c t w o N a u k o w e S C H O L A R , ss. 261
K i m s ą feministki i ekolodzy? W i ę k s z o ś ć s p o ł e c z e ń s t w a polskiego posiada j u ż p e w n ą ( c z ę s t o
nie p o z b a w i o n ą stereotypizacji) w i e d z ę na ten temat. K o j a r z y m y ich g ł ó w n i e z g ł o ś n y m i happenin
gami i demonstracjami w obronie kobiet lub nadmiernie eksploatowanej przyrody. N a j c z ę ś c i e j
d o c i e r a j ą do nas s k r a w k i i c h rzeczywistych p o g l ą d ó w i form a k t y w n o ś c i . Jednak k i m s ą skłotersi?
Wszystkich zainteresowanych o d p o w i e d z i ą na to pytanie, a t a k ż e d o g ł ę b n y m zrozumieniem feno
menu n o w y c h r u c h ó w s p o ł e c z n y c h kieruję do k s i ą ż k i Piotra Ż u k a : Społeczeństwo
Ekolodzy, feministki,
skłotersi.
Socjologiczna
analiza nowych ruchów
społecznych
w
w
działaniu.
Polsce.
Owe trzy nowe ruchy s ą tutaj p r z y c z y n k i e m do g ł ę b s z e j refleksji nad k o n d y c j ą ś w i a t a w s p ó ł
czesnego. O t r z y m u j e m y d u ż ą d a w k ę w i e d z y o s p o ł e c z e ń s t w a c h zachodnich, k t ó r e w c z e ś n i e j n i ż
Polska w e s z ł y w f a z ę p o n o w o c z e s n ą . Poznajemy podstawowe elementy
postmodernistycznej
k r y t y k i s p o ł e c z e ń s t w a konsumpcyjnego i k u l t u r y masowej. Jej n o ś n i k i e m s ą w ł a ś n i e nowe ruchy
s p o ł e c z n e , k t ó r e na stałe w p i s a ł y s i ę w j u ż w krajobraz ś w i a t a zachodniego.
Przy okazji rekonstruowania ruchu ekologicznego, ś r o d o w i s k a feministek oraz s k ł o t e r s ó w
p o w s t a ł r ó w n i e ż d o s k o n a ł y obraz s p o ł e c z e ń s t w a polskiego na p r o g u trzeciego t y s i ą c l e c i a . A u t o r
dzieli s i ę z n a m i bardzo i n t e r e s u j ą c y m i u w a g a m i na temat istnienia klasy ś r e d n i e j , k o n d y c j i p o l
skiej inteligencji, sytuacji m ł o d z i e ż y oraz funkcjonowania s p o ł e c z e ń s t w a obywatelskiego. Tak
w i e l e w ą t k ó w z o s t a ł o r o z w i n i ę t y c h dla potrzeb lepszego osadzenia n o w y c h r u c h ó w s p o ł e c z n y c h
w k o n t e k ś c i e p o l s k i m . Jak wskazuje Ż u k , s t a n o w i ą one na naszym gruncie zjawisko nowe. S ą
m a ł y m i e n k l a w a m i w a r t o ś c i ponowoczesnych, n o ś n i k a m i innowacyjnego p o d e j ś c i a do status
quo.
Za t e o r e t y c z n ą p o d b u d o w ę dla opisania problemu badawczego s ł u ż ą przede w s z y s t k i m teorie
n o w y c h r u c h ó w s p o ł e c z n y c h . P r z y w o ł a n a zostaje koncepcja A l a n a Touraina, w której za nowe
ź r ó d ł o k o n f l i k t ó w s p o ł e c z n y c h uznano h i s t o r y c z n o ś ć . Walka na najbardziej o g ó l n y m poziomie t w o
rzenia r z e c z y w i s t o ś c i s p o ł e c z n e j , w której s t a w k ą jest kontrola orientacji kulturowych, jest w ł a ś n i e
335
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE, RECENZJE I O M Ó W I E N I A
ruchem s p o ł e c z n y m . P o d ł o ż e m na k t ó r y m r o d z ą s i ę nowe ruchy jest społeczeństwo
postindustrial-
ne. W t y m n o w y m typie s p o ł e c z e ń s t w a n a s t ę p u j e p r z e s u n i ę c i e w kierunku takich w a r t o ś c i s p o ł e c z
n y c h j a k : decentralizacja, s a m o r z ą d n o ś ć , nacisk na a u t o n o m i ę oraz zachowanie t o ż s a m o ś c i . N o w e
ruchy nie s t a w i a j ą sobie j u ż za cel otwartej w a l k i z systemem (tak j a k m i a ł o to miejsce w przypadku
tradycyjnego ruchu robotniczego), przede w s z y s t k i m s ą zainteresowane poszerzaniem
społeczeń
stwa obywatelskiego oraz zmianami j a k o ś c i o w y m i na poziomie ż y c i a jednostki.
N a o b r z e ż a c h m a t e r i a l i z m u oraz w a r t o ś c i t r a d y c j o n a l i s t y c z n o - r e l i g i j n y c h , uznawanych
za
d o m i n u j ą c e w kulturze polskiej, nowe ruchy s p o ł e c z n e i n k o r p o r u j ą ten w ł a ś n i e m o d e l k u l t u r o w y .
Jak d o w o d z i Ż u k , j e d y n i e inteligencja oraz m ł o d z i e ż alternatywna m o ż e b y ć b a z ą s p o ł e c z n ą dla
tego t y p u d z i a ł a l n o ś c i . Polska klasa ś r e d n i a pozostaje raczej wierna w a r t o ś c i o m materialistyczn y m i nie stanowi (tak j a k ma to miejsce w s p o ł e c z e ń s t w a c h zachodnich) zaplecza dla t y c h
r u c h ó w . R o d z i m e r u c h y m a j ą r ó w n i e ż i n n ą g e n e z ę od swoich starszych o d p o w i e d n i k ó w
na
Zachodzie. N i e z r o d z i ł y s i ę z k o n t r k u l t u r y lat s z e ś ć d z i e s i ą t y c h , k t ó r a w Polsce nie m i a ł a tak
w i e l k i e g o i m p e t u i w p ł y w u na o b o w i ą z u j ą c y m o d e l kultury. D l a e k o l o g ó w w a ż n y m i inspiracjami
b y ł a j e d y n i e P o m a r a ń c z o w a A l t e r n a t y w a , natomiast w i ę k s z o ś ć w a ż n y c h dla n i c h w z o r c ó w prze
n i k n ę ł a w latach o s i e m d z i e s i ą t y c h z Europy Zachodniej i S t a n ó w Zjednoczonych.
R ó w n i e ż zdaniem feministek, trudno o d n a l e ź ć inspiracje t y p o w o polskie dla i c h ruchu. Ist
n i e j ą c a w Polsce L i g a K o b i e t s t a n o w i ł a w ł a ś c i w i e zaprzeczenie i d e i f e m i n i s t y c z n y c h , k t ó r e
r o z p r z e s t r z e n i ł y s i ę w ó w c z a s w ś w i e c i e zachodnim. Podobna sytuacja m a miejsce w p r z y p a d k u
s k ł o t e r s ó w . Idea s k ł o t i n g u , p o l e g a j ą c a na zajmowaniu przez m ł o d y c h l u d z i p u s t o s t a n ó w i t w o r z e
n i u pewnego rodzaju k o m u n , p r z y w ę d r o w a ł a prosto z europejskich ś r o d o w i s k alternatywnych
w r a z z p o c z ą t k i e m lat d z i e w i ę ć d z i e s i ą t y c h .
S z c z e g ó l n i e i n t e r e s u j ą c e fragmenty k s i ą ż k i p o ś w i ę c o n e s ą rekonstrukcji p o d s t a w o w y c h struk
tur organizacyjnych, bazy s p o ł e c z n e j oraz w a r t o ś c i i c e l ó w , j a k i e t o w a r z y s z ą prezentowanym
ś r o d o w i s k o m . A u t o r p o k u s i ł s i ę o stworzenie w s p ó l n e j p ł a s z c z y z n y dla p r z e k o n a ń i postaw k a ż
dego z r u c h ó w . N a podstawie przeprowadzonych b a d a ń ankietowych, za w a r t o ś c i k o n s t y t u u j ą c e
dla u c z e s t n i k ó w n o w y c h r u c h ó w s p o ł e c z n y c h u z n a ł wartości
postmateriałistyczne.
ci t y c h ś r o d o w i s k s k ł a n i a j ą s i ę k u d y s k u r s o w i postmodernistycznemu,
Reprezentan
kwestionując
istnienie
w s z e l k i c h p r a w d absolutnych. M o ż e m y z a o b s e r w o w a ć w ś r ó d nich zanik w i a r y w n i e o m y l n o ś ć
n a u k i i z b a w c z ą moc w y t w o r ó w technologicznych. Respondenci p r e z e n t u j ą t a k ż e p o n o w o c z e s n ą
p o s t a w ę wobec r e l i g i i , b u d u j ą w ł a s n e koncepcje tzw. „religii p r y w a t n e j " .
Z jednej strony zieloni, feministki i słotersi o d r z u c a j ą w a r t o ś c i przedmaterialistyczne (zinstytu
c j o n a l i z o w a n ą religię, patriotyzm, t r a d y c y j n ą r o d z i n ę , w a r t o ś c i propagowane przez k o ś c i ó ł kato
l i c k i , itd.). Z drugiej, s p r z e c i w i a j ą s i ę przejawom kultury materialistycznej ( k o n s u m p c j o n i z m o w i ,
komercjalizacji, p r a k t y k o m m i ę d z y n a r o d o w y c h korporacji, makdonaldyzacji s p o ł e c z e ń s t w a ) . I c h
propozycje m o ż e m y zatem o k r e ś l i ć mianem trzeciej fali kulturowej, nie k o r e s p o n d u j ą c e j z d w o m a
poprzednimi modelami. N o w e ruchy p r z y j m u j ą najczęściej s t r u k t u r ę l u ź n y c h sieci, celowo rezygnu
j ą c z centralnego punktu decyzyjnego. Obok stałych c z ł o n k ó w p o s i a d a j ą d u ż ą l i c z b ę z w o l e n n i k ó w ,
k t ó r z y u j a w n i a j ą swa o b e c n o ś ć w momencie konfrontacji ze status quo. D o podstawowych f o r m ich
a k t y w n o ś c i s p o ł e c z n e j n a l e ż ą : demonstracje, happeningi, sitingi, blokady i okupacje. Ponadto orga
nizowane s ą zloty, spotkania, kluby dyskusyjne dla c z ł o n k ó w i s y m p a t y k ó w ruchu oraz d z i a ł a l n o ś ć
pomocniczo-informacyjna (np. porady dla kobiet w klubach feministycznych). S k ł o t y p e ł n i ą t a k ż e
c z ę s t o r o l ę regionalnych a n i m a t o r ó w k u l t u r o w y c h dla sceny alternatywnej.
Ż u k t ł u m a c z y zjawisko n o w y c h r u c h ó w s p o ł e c z n y c h poprzez r e k o n s t r u k c j ę i c h c e l ó w , m o t y
w ó w , zasad organizacji, f o r m a k t y w n o ś c i . N i e s ą to jednak d o k ł a d n e monografie p o s z c z e g ó l n y c h
r u c h ó w . D l a o s ó b s z c z e g ó l n i e zainteresowanych k t ó r y m ś z nich m o g ą to b y ć informacje nie
w y s t a r c z a j ą c e , poutykane w g ą s z c z u teoretycznych r o z w a ż a ń .
M i m o , iż nowe ruchy m o g ą s i ę w y d a w a ć j e d y n i e i l u s t r a c j ą dla w a ż n i e j s z y c h p r o c e s ó w spo
ł e c z n y c h , i c h rola nie jest w tej k s i ą ż c e bagatelizowana. Warto na c h w i l ę z a t r z y m a ć s i ę nad p r o
p a g o w a n y m i przez nich p o g l ą d a m i , c h o ć p o z o s t a j ą one z j a w i s k i e m d o ś ć egzotycznym w naszym
s p o ł e c z e ń s t w i e . Okazuje s i ę b o w i e m , ż e poza demonstracjami i g ł o ś n y m i happeningami
niosą
ze s o b ą i n t e r e s u j ą c e , nowe w a r t o ś c i k u l t u r o w e . Ż u k nie n a w o ł u j e do i c h akceptowania, j e d y n i e
336
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE, RECENZJE I O M Ó W I E N I A
akcentuje i c h istnienie. Nade wszystko k s i ą ż k a ta jest s w o i s t y m p r z e w o d n i k i e m po ś w i e c i e posti n d u s t r i a l n y m oraz meandrach postmodernistycznych teorii, k t ó r e p r ó b u j ą go o b j a ś n i a ć . Pobudza
do refleksji nad m o ż l i w y m i m o d e l a m i k u l t u r o w y m i , j a k i e j u ż w k r ó t c e m o g ą z a i s t n i e ć w s p o ł e
c z e ń s t w i e p o l s k i m . Dyskretnie w p r o w a d z a nas za k u l i s y p o n o w o c z e s n o ś c i .
Roch Sulima, Głosy
tradycji,
Warszawa 2 0 0 1 , W y d a w n i c t w o D i G , ss.
W 2000 r o k u Roch Sulima o p u b l i k o w a ł Antropologię
codzienności.
Joanna
Cukras
tradycji
są - jak
184
Głosy
czytamy w „ P o s ł o w i u " - d o p e ł n i e n i e m tej k s i ą ż k i . U k a z u j ą zarazem nowe m o ż l i w o ś c i odczyta
nia w s p ó ł c z e s n e j kultury, w k t ó r e j , m i m o szybko z a c h o d z ą c y c h zmian, w c i ą ż jeszcze obecne s ą
elementy p r z e s z ł o ś c i , tradycji. Sulima o d k r y w a j e w „ ś w i a t o p o g l ą d a c h potocznych, w folklorze,
m i t o l o g i a c h ś r o d o w i s k o w y c h , we w s p ó ł c z e s n y c h przejawach c z e g o ś , co o k r e ś l a s i ę p o w s z e c h n ą
p a m i ę c i ą k u l t u r o w ą czy e s t e t y c z n ą , u o b e c n i a j ą c ą s i ę w lekturze krajobrazu, p r z e j a w i a n i u s i ę
sacrum,
w m ó w i e n i u o swojej « n a j b l i z s z e j o j c z y z n i e » , w ś w i ę t o w a n i u , r y t u a ł a c h p o l i t y c z n y c h ,
w l o k a l n y c h « w z o r a c h u m i e r a n i a » , w spontanicznych ekspresjach, np. w t z w t w ó r c z o ś c i naiwnej
i nieprofesjonalnej, w o b i e g o w y c h standardach k u l t u r y popularnej" (s. 182).
Z a u w a ż a l n e jest w y c z u l e n i e A u t o r a na przemijanie i pragnienie ocalenia c h o ć b y c z ą s t k i tego,
co odchodzi w n i e p a m i ę ć lub t r w a t y l k o w swej - n a j c z ę ś c i e j p r z e k s z t a ł c o n e j - formie z e w n ę t r z
nej, z m i e n i a j ą c p i e r w o t n y sens. Sulima wskazuje na naruszenie istoty w i e l u z a c h o w a ń , k t ó r e
w r o s ł y w n a s z ą k u l t u r ę , a d z i ś - w t ł o c z o n e w t r y b y gospodarki r y n k o w e j , traktowane j a k t o w a r t r a c ą dawne znaczenie, s t a j ą s i ę n i e z r o z u m i a ł e dla l u d z i o m a m i o n y c h k o n s u m p c y j n y m stylem
ż y c i a , nie p o j m u j ą c y c h istoty sacrum,
nie u m i e j ą c y c h m y ś l e ć kategoriami s y m b o l i c z n y m i , nie
z n a j ą c y c h h i s t o r i i w ł a s n e j grupy, j e j kultury, w ł a s n y c h korzeni. W i d z i m y c h o c i a ż b y j a k bardzo
z m i e n i a s i ę s p o s ó b obchodzenia n a j p i ę k n i e j s z e g o ze ś w i a t dorocznych - B o ż e g o Narodzenia. Jak
w y k o r z y s t u j e s i ę charakterystyczne d l a ń zachowania ( ś p i e w a n i e k o l ę d , o f i a r o w y w a n i e podar
k ó w , strojenie c h o i n k i , dzielenie s i ę o p ł a t k i e m ) dla c e l ó w k o m e r c y j n y c h . W rozdziale z a t y t u ł o
w a n y m „ K o l ę d y p o l s k i e " A u t o r p r z y p o m i n a c z y m b y ł ( i b y ć p o w i n i e n ) czas B o ż e g o Narodzenia,
j a k i e miejsce z a j m u j ą k o l ę d y w b o ż o n a r o d z e n i o w y m ś w i ę t o w a n i u , j a k ą w i n n y p e ł n i ć r o l ę . A n a l i
zuje teksty w i e l u nieznanych szerzej k o l ę d (od ś r e d n i o w i e c z n y c h po w s p ó ł c z e s n e ) , o d c z y t u j ą c
ich znaczenie. Teksty te m ó w i ą o w i ę z i c z ł o w i e k a z B o g i e m , o u c z ł o w i e c z e n i u B ó s t w a , o d o k o
n u j ą c e j s i ę w czasie B o ż e g o Narodzenia przemianie, g l o r y f i k a c j i u b ó s t w a (rozumianego j a k o
ż y c i e z B o g i e m , w B o g u ) , o darze i ofierze. J ę z y k k o l ę d , tych ś p i e w a n y c h w k o ś c i o ł a c h i t y c h
„ d o m o w y c h " , jest „ s w o j s k i " , „ t u t e j s z y " , s ł u ż y ukazaniu ś w i a t a bliskiego, znanego t y m , k t ó r z y
j e s t w o r z y l i . Jest w k o l ę d a c h r a d o ś ć , ś w i a d o m o ś ć uczestnictwa w n i e z w y k ł y c h wydarzeniach.
N i o s ą one w s p o m n i e n i a rodzinnego d o m u , b l i s k i c h . P r z y w o ł u j ą n i e p o w t a r z a l n ą a t m o s f e r ę daw
n y c h ś w i ą t , ale t e ż - j a k pisze Sulima - „ m o g ą b y ć « n a r z e d z i e m » zakorzenienia s i ę w
Universum"
(s. 14). Jest to s z c z e g ó l n i e w a ż n e d z i ś , „ g d y pasma tradycji s i ę p o r w a ł y , gdy coraz bardziej j e s t e ś
my «znikąd»" (tamże).
W k o l e j n y m rozdziale ( „ P o l s k i s p o s ó b umierania") A u t o r przytacza teksty m ó w pogrzebo
w y c h t w o r z o n y c h i w y g ł a s z a n y c h przez A d a m a Pacha ( 1 9 0 7 - 1 9 8 0 ) nad g r o b a m i o s ó b z w i ą z a
n y c h za ż y c i a z Zakopanem i Podhalem. W j a k ż e osobisty, niepowtarzalny s p o s ó b m ó w i ł on
o z m a r ł y c h i ich z w i ą z k a c h z regionem, w k t ó r y m i dla k t ó r e g o ż y l i , o tych, k t ó r z y t w o r z y l i
p o d h a l a ń s k ą w s p ó l n o t ę . Jak w i e l k ą m i ł o ś c i ą do c z ł o w i e k a i z i e m i , po której s t ą p a ł przepojone s ą
jego mowy pożegnalne.
M o w y pogrzebowe w y r a s t a j ą z tradycji staropolskiej. S z c z e g ó l n i e r o z k w i t a j ą w czasach baro
k u , n a j b l i ż s z e jednak s ą - j a k p o d k r e ś l a Sulima - tradycji renesansowej, z charakterystycznym dla
niej kreowaniem z a s ł u g i przydawaniem ich z m a r ł e m u . W mowach pogrzebowych A d a m a Pacha
p o j a w i a j ą się przede w s z y s t k i m obrazy ż y w o t a , j a k i e z m a r ł y w i ó d ł na ziemi. S ą w nich t a k ż e obec
ne wizje z a ś w i a t ó w i p o d r ó ż y m i ę d z y ś w i a t a m i , sama ś m i e r ć natomiast jest prawie niewidoczna.
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE,
337
RECENZJE I O M Ó W I E N I A
S u l i m a p o d k r e ś l a , że refleksja nad l u d o w ą e s c h a t o l o g i ą jest uboga, s z c z ą t k o w a .
Niezwykle
rzadkie s ą t e ż refleksje nad l u d o w ą w y o b r a ź n i ą (s. 40). Zagadnienie to z o s t a ł o zasygnalizowane
przez A u t o r a w rozdziale „ S ł o w o i sacrum".
N a w y b r a n y c h p r z y k ł a d a c h p r ó b u j e on p r z e d s t a w i ć
k o d sakralny w s p ó ł c z e s n e j t w ó r c z o ś c i ludowej (pisanej), z charakterystycznymi dla niej uzasad
n i e n i a m i t y p u magicznego i religijnego.
Zarysowany z o s t a ł r ó w n i e ż p r o b l e m z w i ą z k u m i ę d z y
m i t a m i n a r o d o w y m i i l u d o w y m i . A u t o r przypomina, ż e kultura l u d o w a d z i ś j u ż nie istnieje, ż y j e
t y l k o jej m i t , ż y j ą marzenia o niej, nie jest natomiast obecna w dyskusjach, r o z w a ż a n i a c h . C i e r p i
m y na „ k o m p l e k s c h ł o p s k i " . M o ż e s i ę on j e d n a k „ o k a z a ć s w o i s t y m k a p i t a ł e m na p r z y s z ł o ś ć ,
rezerwuarem z n a c z e ń s y m b o l i c z n y c h , ale nie ekonomicznych, o d r ó ż n i a j ą c y c h nas w u n i f i k u j ą c e j
s i ę g w a ł t o w n i e kulturze E u r o p y i ś w i a t a " (s. 103). Tytuł r o z d z i a ł u , w k t ó r y m o m a w i a n e s ą
te kwestie ( „ M i t y polskie i m i t y l u d o w e " ) nie wydaje s i ę n a j s z c z ę ś l i w i e j dobrany. M i t y l u d o w e ,
o k t ó r y c h pisze A u t o r , s ą p r z e c i e ż t a k ż e polskie, podobnie j a k m i t y narodowe, c h o ć c z ę s t o trudno
p r z e p r o w a d z i ć w y r a ź n e granice m i ę d z y n i m i .
I n n y m t y p e m t e k s t ó w , do k t ó r y c h s i ę g n ą ł Sulima, jest poezja, zrodzona w czasie s t r a j k ó w
(1970, 1980), o k r e ś l o n y c h przez A u t o r a omawianej k s i ą ż k i m i a n e m „ d r a m a t u
społecznego".
W wydarzeniach tych d o s t r z e g ł on p o d o b i e ń s t w o do turnerowskiej w s p ó l n o t y egzystencjalnej
(communitas).
Z o s t a ł y one przeanalizowane w e d ł u g schematu o b r z ę d ó w p r z e j ś c i a . Z d a n i e m
Sulimy, „ k o n c e p c j a Turnera podsuwa p o m y s ł y « e t n o g r a f i c z n e g o » badania zjawisk i r u c h ó w p o l i
t y c z n y c h , uzasadnia t e ż s e m i o t y c z n ą m e t o d ę badania d z i a ł a j ą c y c h i d e o l o g i i oraz i c h z n a k o w y c h
n o ś n i k ó w w postaci t e k s t ó w poetyckich, wszelkiego t y p u p r z e k a z ó w j ę z y k o w y c h " (s. 75). B y ć
m o ż e , A u t o r o w i uda s i ę z a c h ę c i ć e t n o l o g ó w do p ó j ś c i a t y m tropem.
K o l e j n y rodzaj t e k s t ó w literackich, k t ó r e z a i n t e r e s o w a ł y S u l i m ę , p r z y n a l e ż y do tzw. literatury
brukowej, p o w s t a j ą c e j m . i n . w ś r o d o w i s k a c h robotniczych. Jej p r z y k ł a d e m m o ż e b y ć c y k l p o w i e ś c i
S t a n i s ł a w a Dobiasza ( 1 9 1 2 - 1 9 9 5 ) . N a j w i ę c e j u w a g i p o ś w i ę c i ł Sulima, wydanej w 1988 r o k u ,
p o w i e ś c i Gorhom,
czyli
goryl
profesora
Belmondo,
u w y p u k l a j ą c cechy charakterystyczne dla
„ k u l t u r y ferajny warszawskiego P o w i ś l a " (s. 94).
W k o l e j n y m rozdziale znajdziemy w i e l e bardzo c i e p ł y c h s ł ó w o t w ó r c a c h „ n a i w n y c h " i ich
d z i e ł a c h . Punktem w y j ś c i a do r o z w a ż a ń s ą d w i e k s i ą ż k i : Sztuka
Jackowskiego ( w y d . w 1995) i Ostatni wiejscy
muzykanci,
zwana
naiwną,
Aleksandra
Andrzeja B i e ń k o w s k i e g o ( w y d . w 2001).
Jest to w ł a ś c i w i e obszerna recenzja o b y d w u d z i e ł i refleksja nad n i m i . Sulima k ł a d z i e nacisk na
charakter biograficzny o d c z y t y w a n y c h przez niego bardzo o s o b i ś c i e prac. P o s ł u g u j ą c s i ę przy
k ł a d a m i o p o w i e ś c i biograficznych „ n a i w n y c h " malarzy i r z e ź b i a r z y oraz w i e j s k i c h m u z y k a n t ó w ,
p o d k r e ś l a znaczenie tego t y p u ź r ó d e ł dla badania kultury i jej t w ó r c ó w .
W i n n y m miejscu Sulima przenosi czytelnika w cudowny, tajemniczy, malarsko-naiwny ś w i a t
f i l m ó w Jana Jakuba Kolskiego ( „ P o g r z e b kartofla", „ J a n c i o Wodnik", Pograbek", „ G r a j ą c y z tale
rza", „ C u d o w n e miejsce"). Ś w i a t ten jest p e ł e n alegorii i s y m b o l i , d w u b i e g u n o w o ś c i . R z ą d z ą n i m
w i e l k i e n a m i ę t n o ś c i , ż y w i o ł o w o ś ć . W niepowtarzalny, u r o k l i w y s p o s ó b K o l s k i o d w o ł u j e s i ę do
m i t ó w i „ s n ó w l u d z k o ś c i , zaszyfrowanych w c i ą ż jeszcze w ś w i e c i e k u l t u r y ludowej, a m o ż e j u ż
t y l k o w m i c i e tej k u l t u r y ? " (s. 126). Bezkresna w y o b r a ź n i a pozwala K o l s k i e m u na kreowanie
ś w i a t a z pogranicza snu i j a w y , fantastycznego i realnego zarazem.
M a l u j ą c s ł o w a m i wizerunek ludowego ś w i a t a z f i l m ó w Kolskiego, Sulima ukazuje m o ż l i w o ś c i
analizy, jakie stwarza antropologia wizualna. W i n n y m miejscu (rozdział „ M a ł e ojczyzny") o d s ł a
nia natomiast przed czytelnikiem
sposoby interpretacji t e k s t ó w charakterystyczne dla „ g e o g r a f i i
k u l t u r o w e j " i takich j e j o b s z a r ó w j a k „ g e o g r a f i a emocjonalna", „ g e o g r a f i a p a m i ę c i " „ g e o g r a f i a
w s p ó ł c z u c i a , n i e s z c z ę ś c i a , b e z r a d n o ś c i " (s. 129-130). „ W drugiej p o ł o w i e X X w i e k u - pisze
Sulima - obserwujemy p o w r ó t s p o ł e c z n e g o znaczenia « g e o g r a f i i k u l t u r y » , p o w r ó t do l o k a l i z m u ,
k t ó r e g o zmierzch r o z p o c z ą ł s i ę w Europie w X I X w . " (s. 129).
N i e w y o b r a ż a m sobie etnologicznych b a d a ń nad „ m a ł y m i ojczyznami" bez s i ę g n i ę c i a do tek
s t ó w Sulimy, do j e g o r o z w a ż a ń nad „ m a ł ą o j c z y z n ą " j a k o f i g u r ą m y ś l e n i a antropologicznego,
a t a k ż e m o t y w e m dialogu kultur, pluralizmu, multikulturalizmu (s. 141). A u t o r zastanawia s i ę t a k ż e
nad obrazami „ m a ł y c h ojczyzn" w praktyce ż y c i a lokalnego, zadając pytanie, J a k m o g ł o b y w y
g l ą d a ć d o ś w i a d c z a n i e « m a ł e j o j c z y z n y » przez bezrobotnego, przez m i e s z k a ń c a popegeerowskich
338
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE,
RECENZJE I O M Ó W I E N I A
osad, m i e s z k a ń c a w y l u d n i o n e j w s i , czy nawet peryferyjnej dzielnicy w i e l k o m i e j s k i c h
aglomera
c j i . M o ż e s i ę p o j a w i ć pytanie: j a k w y o b r a ż e n i e « m a ł e j o j c z y z n y » konfiguruje s i ę w przekona
niach i strategiach m a r k e t i n g o w y c h lokalnego h u r t o w n i k a , a j a k w ś w i a d o m o ś c i s a m o r z ą d o w c a ,
nauczyciela w d r a ż a j ą c e g o ministerialny program edukacji regionalnej, dziennikarza lokalnej ga
zety czy r o z g ł o ś n i radiowej, a wreszcie - j a k a jest t r e ś ć tego w y o b r a ż e n i a dla m i ł o ś n i k a p a m i ą t e k
regionu, c z y l i - regionalisty [ . . . ] " (s. 143-144). Kolejne pytanie dotyczy globalizacji
i nowej
l o k a l n o ś c i . J u ż same t y t u ł y p o d r o z d z i a ł ó w : „ m e t a f o r a matecznika", „ m e t a f o r a m r o w i s k a " , „ m e t a
fora « r u c h o m y c h k r e g ó w » " , „ « m a ł e o j c z y z n y » j a k o « r u c h o m e stanowiska archeologii p a m i ę c i » " ,
p r z y c i ą g a j ą u w a g ę czytelnika, z a c i e k a w i a j ą , z a c h ę c a j ą do lektury, s y g n a l i z u j ą spotkanie z no
w y m z j a w i s k i e m , o b i e c u j ą i n t e l e k t u a l n ą p r z y g o d ę . Bardzo w y r a ź n a staje s i ę r ó w n i e ż potrzeba
refleksji nad w s p ó ł c z e s n y m r o z u m i e n i e m takich p o j ę ć j a k : ' r o d o w ó d ' , 'genealogia', ' b i o g r a f i z m ' ,
' r o d z i m o ś ć ' , ' s w o j s k o ś ć ' , ' o b c o ś ć ' , ' i n n o ś ć ' . Sulima z a c h ę c a do r o z w a ż a ń m . i n . nad
koncepcją
matecznika, rozpatrywanego nie t y l k o w k o n t e k ś c i e „ m a ł y c h o j c z y z n " , ale t e ż - szeroko rozu
mianej k u l t u r y P o l a k ó w : „ K a ż d y ma j a k i ś s w ó j « m a t e c z n i k » , a z u z m y s ł o w i e n i a tego faktu m o ż e
w y n i k a ć szansa nowej w s p ó l n o t y k u l t u r y polskiej, « r o z u m i e n i a się» i p r z e ż y w a n i a wzajemnego,
r o z u m i e n i a się «u z r ó d e ł » i m o ż l i w o ś ć porozumienia się co do e l e m e n t a r i ó w . Zatem idea « m a t e c z n i k a » staje s i ę postulatem h u m a n i s t y c z n y m " (s. 153).
Z p e w n o ś c i ą warto z a s t a n o w i ć się nad t ą „ n o w ą w s p ó l n o t ą polskiej k u l t u r y " . M a m j e d n a k
w ą t p l i w o ś c i , czy tego typu w s p ó l n o t a k i e d y k o l w i e k istniała, czy istniała kultura, w której uczest
n i c z y l i b y wszyscy Polacy. P a t r z ę też sceptycznie na m o ż l i w o ś ć realizacji tej w s p ó l n o t o w e j idei
w dzisiejszym ś w i e c i e , w polskich realiach.
Prac Rocha S u l i m y nie trzeba n i k o m u r e k o m e n d o w a ć . Głosy
tradycji
są m i jednak szczegól
nie bliskie. To k s i ą ż k a do niespiesznego czytania, smakowania k a ż d e g o s ł o w a , delektowania s i ę
p r z e m y ś l e n i a m i A u t o r a , k t ó r y obficie czerpie z dorobku rodzimej etnologii ( a n t r o p o l o g i i k u l t u r o
w e j ) , u k a z u j ą c rozliczne m o ż l i w o ś c i jej zastosowania do analizy t e k s t ó w literackich i f i l m o w y c h
oraz w y b r a n y c h zjawisk k u l t u r y ( m . i n . „ m a ł y c h ojczyzn"). Głosy
tradycji
urzekają pięknem sło
w a , g ł ę b i ą i bogactwem refleksji, j a s n o ś c i ą w y w o d ó w . To k s i ą ż k a , do k t ó r e j m o ż n a w r a c a ć po
w i e l o k r o ć , nie c z u j ą c z n u ż e n i a , w p r o w a d z a j ą c a czytelnika w nieznane obszary, k s z t a ł t u j ą c a n o w e
spojrzenie na o t a c z a j ą c y nas ś w i a t , w z b o g a c a j ą c a w i e d z ę o n i m i m o ż l i w o ś c i a c h j e g o poznania.
A u t o r ma ś w i a d o m o ś ć przemijania ś w i a t a , coraz szybciej p r z e b i e g a j ą c e g o procesu zmian
k u l t u r o w y c h , u l o t n o ś c i ludzkich d z i a ł a ń , w y t w o r ó w , szuka jednak w y t r w a l e ś l a d ó w p r z e s z ł o ś c i
we w s p ó ł c z e s n e j r z e c z y w i s t o ś c i , „ z a k o t w i c z o n e j w t r a d y c j i " (s. 182). Ratuje j e d n o c z e ś n i e t ę prze
s z ł o ś ć od zapomnienia, pozwala j ą z r o z u m i e ć , u s z a n o w a ć , dostrzec obecne w niej p i ę k n o .
Iwona
Mniejszości
narodowe
i etniczne
w mediach
elektronicznych.
Modele,
wizerunki,
A n d r z e j Sadowski, Tadeusz Skoczek (red.), B i a ł y s t o k 2002, Instytut S o c j o l o g i i ,
w B i a ł y m s t o k u , Telewizja Polska S.A., ss.
Kabzińska
oczekiwania,
Uniwersytet
146
O m n i e j s z o ś c i a c h etnicznych i n a r o d o w y c h m ó w i s i ę d z i ś w i e l e , m . i n . w ś r o d o w i s k a c h nau
k o w y c h . Coraz w i ę c e j miejsca p o ś w i ę c a j ą i m też r ó ż n e g o t y p u media. O k a z j ą do dyskusji nad
o b e c n o ś c i ą m n i e j s z o ś c i etnicznych i n a r o d o w y c h w mediach b y ł a druga j u ż konferencja, zorga
nizowana w B i a ł y m s t o k u ( w grudniu 2001 roku) przez Instytut Socjologii tamtejszego U n i w e r s y
tetu oraz T e l e w i z j ę P o l s k ą S.A. Omawiana tu k s i ą ż k a jest p l o n e m owej konferencji.
T o m o t w i e r a a r t y k u ł A l u n a Daviesa, z a t y t u ł o w a n y „ M o d e l e funkcjonowania audycji
dla
m n i e j s z o ś c i . Redagowanie audycji dla W a l i j c z y k ó w w W i e l k i e j B r y t a n i i " . Tekst rozpoczyna s i ę
od s ł ó w : „ W s p a n i a ł ą r z e c z ą w Europie jest to, ż e s ą przede w s z y s t k i m m n i e j s z o ś c i , nie ma tu
w i ę k s z o ś c i " (s. 13). To prawda, ż e nie istnieje europejska w i ę k s z o ś ć , c h o ć podejmowane s ą
w y s i ł k i ( t a k ż e w Polsce) z m i e r z a j ą c e do u k s z t a ł t o w a n i a takiej ponadnarodowej i ponadlokalnej
kategorii, w y r a ż a j ą c e j s i ę w o ś w i a d c z e n i u : „ J e s t e m E u r o p e j c z y k i e m " . Jeśli natomiast w e ź m i e m y
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE, RECENZJE I O M Ó W I E N I A
339
pod u w a g ę p o s z c z e g ó l n e kraje, regiony, czy c h o ć b y metropolie trudno nie z a u w a ż y ć , ż e miesz
k a j ą w nich z a r ó w n o w i ę k s z o ś c i , j a k i m n i e j s z o ś c i etniczne i narodowe, w r ó ż n y s p o s ó b d o ś w i a d
c z a j ą c e swojej o b e c n o ś c i .
„ N a g ł a ś n i a n i e " p r o b l e m ó w m n i e j s z o ś c i , czy c h o ć b y samo i n f o r m o w a n i e o ich istnieniu w
r ó ż n y c h krajach, sprzyja z m i a n o m w charakterze relacji m i ę d z y n i m i a grupami w i ę k s z o ś c i o w y
m i , zmusza t e ż do refleksji nad e t n i c z n ą m a p ą ś w i a t a i miejsca, w k t ó r y m ż y j e m y . W procesach
t y c h w a ż n ą r o l ę o d g r y w a telewizja. W w i e l u krajach Europy przedstawiciele r ó ż n y c h mniejszo
ści etnicznych i n a r o d o w y c h w y w a l c z y l i sobie d o s t ę p do niej. M o g ą p r e z e n t o w a ć audycje po
ś w i ę c o n e a k t u a l n y m p r o b l e m o m w ł a s n e j grupy, jej kulturze, historii, tradycjom. W omawianej tu
k s i ą ż c e s w o i m i d o ś w i a d c z e n i a m i d z i e l ą s i ę osoby z w i ą z a n e z: t e l e w i z j ą w a l i j s k ą w A n g l i i ( A . D a vies), s ł o w e ń s k ą w A u s t r i i ( M i r k o Bogataj), programami t e l e w i z y j n y m i i r a d i o w y m i przeznaczo
n y m i dla m n i e j s z o ś c i m i e s z k a j ą c y c h w Polsce (Waldemar Janda, Jerzy M u s z y ń s k i , Piotr T y m a ,
Waldemar B r y ś , D i e t m a r Brehmer), na Ł o t w i e ( V l o d y m i r Strój), w Estonii (Evgenia Happonen),
na K r y m i e (Walerij I . N y z o w y j ) i i n . Wszyscy p o d k r e ś l a j ą p i l n ą k o n i e c z n o ś ć k s z t a ł c e n i a profe
sjonalnych dziennikarzy d y s p o n u j ą c y c h nie t y l k o o d p o w i e d n i m warsztatem i d o ś w i a d c z e n i e m ,
ale t e ż doskonale r o z u m i e j ą c y c h sprawy, j a k i m i ż y j ą m n i e j s z o ś c i etniczne i narodowe oraz spe
c y f i k ę p o s z c z e g ó l n y c h grup. W Polsce podejmowane s ą p r ó b y k s z t a ł c e n i a takich o s ó b , m . i n . we
w s p ó ł p r a c y z K r a j o w ą R a d ą Radiofonii i T e l e w i z j i , M i n i s t e r s t w e m Spraw W e w n ę t r z n y c h i A d
ministracji, Stowarzyszeniem D z i e n n i k a r z y Polskich, A k a d e m i ą T e l e w i z y j n ą (na ten temat p i s z ą
m . i n . : Izabella C h r u ś l i ń s k a , K r z y s z t o f K r z y ż a n o w s k i , Jerzy U s z y ń s k i i Andrzej Sadowski). Ist
nieje poza t y m k o n i e c z n o ś ć „ k o n k u r o w a n i a z t y m « p o t w o r n y m z a l e w e m » t e l e w i z y j n y c h kana
ł ó w " k o m e r c y j n y c h (Davies, s. 13). W i d z ó w trzeba z a i n t e r e s o w a ć , p r z y c i ą g n ą ć i p r z e k o n a ć , ż e
oferowany i m program w j ę z y k u m n i e j s z o ś c i jest j e d y n y , niepowtarzalny ( t a m ż e ) . Bardzo w a ż n e
jest t e ż dostrzeganie i u w z g l ę d n i a n i e o c z e k i w a ń r ó ż n y c h o s ó b i ś r o d o w i s k .
W Maastricht, Amsterdamie i Durbanie, a t a k ż e w Radzie U n i i Europejskiej, p r z y j ę t o progra
m y m a j ą c e p r z e c i w d z i a ł a ć r a s i z m o w i , ksenofobii, d y s k r y m i n a c j i rasowej, nietolerancji. C e l o m
t y m s ł u ż ą m . i n . media, p o d e j m u j ą c e p r o b l e m y m n i e j s z o ś c i etnicznych i n a r o d o w y c h . Z a s a d n i c z ą
r o l ę ma tu do s p e ł n i e n i a telewizja. Jest ona - j a k pisze Tadeusz Skoczek - „ m e d i u m s t w o r z o n y m
do wspierania i propagowania m n i e j s z o ś c i . To ona sankcjonuje uhonorowanie praw k a ż d e j dia
spory w naszym s p o ł e c z e ń s t w i e i daje i m realne tego poczucie. Telewizja jest t e ż najlepszym
« a d w o k a t e m m n i e j s z o ś c i ) ) , bo t y l k o ona m o ż e p o k a z a ć c a ł ą ich s y t u a c j ę , z ł o ż o n o ś ć , b a r w n o ś ć ,
bogactwo. To jest j e d n y m z z a d a ń tak zwanej m i s j i telewizji publicznej i z o s t a ł o zapisane j a k o
nakaz w ustawie o r a d i o f o n i i i t e l e w i z j i " (s. 20).
Jak w y n i k a z „ A n e k s u " , opracowanego przez T. Skoczka, w latach 1999-2001 w polskiej
t e l e w i z j i nadano w i e l e p r o g r a m ó w p o ś w i ę c o n y c h m n i e j s z o ś c i o m . Tego t y p u programy s ą obecne
przede w s z y s t k i m w t e l e w i z j i regionalnej, z w ł a s z c z a na wschodzie kraju. C z ę ś ć z n i c h ma cha
rakter c y k l i c z n y ( p r z y k ł a d e m m o ż e b y ć program „ S a m i o sobie" - „ m a g a z y n m n i e j s z o ś c i naro
d o w y c h : b i a ł o r u s k i e j , u k r a i ń s k i e j , litewskiej, tatarskiej, romskiej; e m i t o w a n y raz w t y g o d n i u w
j ę z y k a c h n a r o d o w y c h " (s. 117), w i ę k s z o ś ć s t a n o w i ą jednak audycje przygotowane w z w i ą z k u z
w a ż n i e j s z y m i w y d a r z e n i a m i k u l t u r a l n y m i , ś w i ę t a m i r e l i g i j n y m i lub u k a z u j ą c e d z i a ł a l n o ś ć r ó ż n e
go t y p u s t o w a r z y s z e ń r e p r e z e n t u j ą c y c h interesy o k r e ś l o n e j m n i e j s z o ś c i etnicznej czy narodowej.
N a tle d o r o b k u p o s z c z e g ó l n y c h telewizji regionalnych stosunkowo dobrze p r e z e n t u j ą s i ę - m o i m
zdaniem - o b y d w a programy t e l e w i z j i publicznej.
O d r ę b n y m zagadnieniem jest kwestia odbioru p r o g r a m ó w p o ś w i ę c o n y c h m n i e j s z o ś c i o m przez
t e l e w i d z ó w , z a r ó w n o n a l e ż ą c y c h do m n i e j s z o ś c i , j a k i tych, k t ó r z y r e p r e z e n t u j ą g r u p ę d o m i n u j ą c ą .
Badania przeprowadzone w drugiej p o ł o w i e 2000 r o k u przez p r a c o w n i k ó w Instytutu
Socjologii
U n i w e r s y t e t u w B i a ł y m s t o k u , d o t y c z ą c e funkcjonowania dziennika regionalnego w
społecznej
ś w i a d o m o ś c i (objęto n i m i 1200 o s ó b z w o j . podlaskiego), ś w i a d c z ą o t y m , że w i ę k s z o ś ć w i d z ó w
(70%) reprezentuje postawy akomodacyjne ( „ D z i e n n i k regionalny p o w i n i e n s ł u ż y ć w s z y s t k i m
m i e s z k a ń c o m n i e z a l e ż n i e od ich kulturowej specyfiki"), 2 1 % r e s p o n d e n t ó w przejawia postawy asymilacyjne ( „ D z i e n n i k powinien s ł u ż y ć przede w s z y s t k i m kulturze polskiej, p o n i e w a ż ł ą c z y ona
wszystkich m i e s z k a ń c ó w " ) , 17% - postawy integracyjne ( „ D z i e n n i k regionalny p o w i n i e n s ł u ż y ć
340
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE, RECENZJE I O M Ó W I E N I A
w s z y s t k i m m i e s z k a ń c o m ze s z c z e g ó l n y m u w z g l ę d n i e n i e m i c h specyfiki k u l t u r o w e j " ) , w 1 1 %
p r z y p a d k ó w natomiast m o ż n a m ó w i ć o postawach tolerancyjnych ( „ K a ż d a z w y r a ź n i e w y o d r ę b
n i o n y c h grup k u l t u r o w y c h p o w i n n a d y s p o n o w a ć w ł a s n y m d z i e n n i k i e m r e g i o n a l n y m " ) ; (s. 68).
Z d a n i e m A . Sadowskiego, na podstawie w s p o m n i a n y c h b a d a ń m o ż n a w n i o s k o w a ć o t y m , ż e
zdecydowana w i ę k s z o ś ć w i d z ó w oczekuje „ p o m i j a n i a p r o b l e m a t y k i m n i e j s z o ś c i o w e j w mediach
oraz przystosowania s i ę z r ó ż n i c o w a n y c h k u l t u r o w o r e s p o n d e n t ó w do ofert t r e ś c i m e d i a l n y c h skie
r o w a n y c h do w s z y s t k i c h m i e s z k a ń c ó w r e g i o n u " (s. 68). M a m w ą t p l i w o ś c i , czy m o ż n a w y c i ą g
n ą ć tak daleko i d ą c e w n i o s k i , d o t y c z ą c e prezentacji „ p r o b l e m a t y k i m n i e j s z o ś c i o w e j " w mediach,
na podstawie pytania u w z g l ę d n i a j ą c e g o j e d n ą a u d y c j ę , j a k ą jest „ D z i e n n i k regionalny". Cytowane
w y p o w i e d z i nie ś w i a d c z ą - m o i m zdaniem - o generalnym braku akceptacji dla p r o g r a m ó w po
święconych mniejszościom.
C z ł o n k o w i e d z i a ł a j ą c e g o w Polsce Stowarzyszenia M n i e j s z o ś c i N a r o d o w y c h u w a ż a j ą , ż e pro
gramy telewizyjne i radiowe dla grup m n i e j s z o ś c i o w y c h p o w i n n y b y ć nadawane c z ę ś c i e j n i ż
dotychczas, najlepiej codziennie. Powinna r ó w n i e ż z o s t a ć opracowana „ k o n c e p c j a d o t y c z ą c a o g ó l
nie o b e c n o ś c i problematyki etnicznej w publicznych ś r o d k a c h masowego przekazu" ( M . Bogataj,
s. 88). Z d a n i e m autora, „ c h o d z i o to, aby p r z e k r a c z a ć wszelkie granice, k t ó r e nas d z i e l ą . Potrze
bujemy c z e g o ś , co b y m n a z w a ł radiem s ą s i e d z k i m , radiem bez granic [...] Jeden duch, ale k i l k a
j ę z y k ó w [...] K o m u n i k o w a n i e ponad granicami b ę d z i e ł ą c z y ć ze s o b ą s ą s i a d ó w [ . . . ] , bo o n i na
p r a w d ę nie c h c ą w p r z y s z ł o ś c i , k i e d y k o l w i e k z n a l e ź ć s i ę z n o w u naprzeciw siebie j a k o przedsta
w i c i e l e gorszej kultury, s t ł u m i e n i przez k u l t u r ę w y ż s z ą , k t ó r a jest nacechowana w ł a ś n i e p o l i t y k ą
siły ze strony d o m i n u j ą c e g o czynnika [...] M u s i m y s i ę n a p r a w d ę p o z n a ć , jeden drugiego, i w ten
s p o s ó b da s i ę w y r a z swojej potrzebie porozumiewania s i ę , w s p ó ł p r a c y wzajemnej"(s. 89). Przy
s z ł o ś ć p o k a ż e , w j a k i m stopniu koncepcje, o k t ó r y c h w s p o m n i a ł M . Bogataj uda s i ę w c i e l i ć
w ż y c i e . B ę d z i e to z p e w n o ś c i ą w y m a g a ł o d u ż e g o z a a n g a ż o w a n i a nie t y l k o przedstawicieli po
s z c z e g ó l n y c h m n i e j s z o ś c i , ale t e ż i n n y c h o s ó b w s p ó ł p r a c u j ą c y c h z m e d i a m i .
Z d u ż y m zainteresowaniem
p r z e c z y t a ł a m a r t y k u ł K a z i m i e r z a K r z y s z t o f k a , pt. „ A u t o p r e
zentacja m n i e j s z o ś c i etnicznych w mediach elektronicznych". A u t o r ukazuje o m a w i a n y p r o b l e m
w szerokiej perspektywie, z w r a c a j ą c u w a g ę na p o s t ę p u j ą c e z r ó ż n i c o w a n i e w s p ó ł c z e s n e g o ś w i a
ta, p r o w a d z ą c e do utraty w s p ó l n e g o k o d u komunikacyjnego, zjawisko etnodemokracji ( „ ż ą d a n i e
decentralizacji w ł a d z y w e d ł u g k r y t e r i ó w etnicznych", s. 95), t r u d n o ś c i z r e a l i z a c j ą postulatu
„ i n t e g r a c j i obywatelskiej z poszanowaniem prawa do r ó ż n i c y " ( „ i n t e g r o w a ć obywatelsko, lecz
nie u n i f i k o w a ć k u l t u r o w o " , s. 94), f i k c y j n o ś ć z a ł o ż e n i a o r ó w n o ś c i kultur. P o d k r e ś l a j e d n a k
r ó w n o c z e ś n i e , ż e i s t n i e j ą szanse dialogu m i ę d z y kulturami i poznania i n n y c h kultur. A u t o r wska
zuje t a k ż e na k o n i e c z n o ś ć zmian m o d e l u p o l i t y k i kulturalnej, tak by u w z g l ę d n i a ł on znaczne
z r ó ż n i c o w a n i e , w r ę c z z i n d y w i d u a l i z o w a n i e ludzkich potrzeb we w s p ó ł c z e s n y m ś w i e c i e . D o t y
czy to t a k ż e t e l e w i z j i , „ n a d a j ą c y c h setki p r o g r a m ó w etnicznych, k t ó r e nie w y w o ł u j ą szerszego
rezonansu s p o ł e c z n e g o . Po c z ę ś c i w y n i k a to z m a ł o atrakcyjnej f o r m u ł y p r o g r a m ó w , t w o r z o n y c h
c z ę s t o przez samych przedstawicieli m n i e j s z o ś c i , ale t a k ż e z p r z y c z y n bardziej o b i e k t y w n y c h "
(s. 97). A t r a k c y j n o ś ć p r o g r a m ó w etnicznych m o ż n a z p e w n o ś c i ą p o d n i e ś ć ( p r a c u j ą nad t y m spe
c j a l i ś c i ) . Warto natomiast z a s t a n o w i ć s i ę nad o w y m i „ o b i e k t y w n y m i p r z y c z y n a m i " b r a k u szer
szego zainteresowania w s p o m n i a n y m i audycjami, c z ę s t o t a k ż e w ś r ó d samych przedstawicieli
m n i e j s z o ś c i etnicznych i narodowych.
Z d a n i e m K . Krzysztofka, s p o ł e c z e ń s t w o masowe p o w o l i odchodzi w p r z e s z ł o ś ć . „ R o d z i s i ę
pomasowe. Strategie konsumpcji s ą w stanie z a s p o k o i ć najbardziej z i n d y w i d u a l i z o w a n e potrze
by. Produkcja gotowej w y o b r a ź n i sprawia, ż e ludzie p o s z u k u j ą coraz mocniejszych w r a ż e ń i prze
ż y ć , k o l e k c j o n u j ą j e j a k przedmioty materialne" (s. 98). W i e l e miejsca A u t o r p o ś w i ę c i ł relacjom
m i ę d z y g l o b a l i z a c j ą i l o k a l n o ś c i ą (zjawisko glokalizacji). Z w r ó c i ł t e ż u w a g ę na to, ż e k u l t u r a
lokalna m a w y m i a r narodowy, etniczny lub regionalny, a eksponowanie r ó ż n i c w y n i k a nie t y l k o
z o b o w i ą z k u przystosowania s i ę do s t a n d a r d ó w europejskich, lecz jest zwyczajnie o p ł a c a l n e .
Tekst K . K r z y s z t o f k a zmusza do refleksji nad p r z y s z ł o ś c i ą i k i e r u n k i e m z a c h o d z ą c y c h obec
nie z m i a n . Czy r z e c z y w i ś c i e , j a k pisze Autor, „ w y g r a j ą t y l k o te m i k r o k u l t u r y , t a k ż e pograniczne,
k t ó r y m uda s i ę p r z e t ł u m a c z y ć swe w a l o r y na spektakl i dobrze s p r z e d a j ą c y s i ę p r o d u k t r y n k o w y ,
ARTYKUŁY RECENZYJNE,
341
RECENZJE I O M Ó W I E N I A
z a ś te, k t ó r e nie b ę d ą do tego zdolne u l e g n ą muzeifikacji, u t r a c ą s w y c h Kulturtraegerów
Najbardziej realne jest przetrwanie przez u r y n k o w i e n i e {survival
through marketization)"
[?].
(s. 100).
W t y m miejscu c h c i a ł o b y s i ę z a p y t a ć , co stanie s i ę np. z religiami? Czy i one p r z e t r w a j ą t y l k o
wtedy, gdy z n a j d ą odpowiednie f o r m y u r y n k o w i e n i a , j e ś l i b ę d ą u m i a ł y s i ę s p r z e d a w a ć ? C z y na
p r a w d ę „ i d e n t y f i k o w a ć się z narodem b ę d ą c i , k t ó r z y tego z e c h c ą , k t ó r z y b ę d ą s i ę c z u ć Pola
k a m i , L i t w i n a m i , U k r a i ń c a m i czy B i a ł o r u s i n a m i nie dlatego, czy nie t y l k o dlatego, ż e s i ę n i m i
u r o d z i l i , ale dlatego, ż e taki b ę d z i e i c h w y b ó r . I nie t y l k o o n i , t a k ż e c i , k t ó r z y u r o d z i l i s i ę gdzie
indziej, a w y b r a l i ż y c i e w polskiej w s p ó l n o c i e o b y w a t e l s k i e j " (s. 105)? Co j e d n a k b ę d z i e decy
d o w a ć o takich wyborach? Czy istotnie ł a t w i e j b ę d z i e d z i e d z i c z y ć k u l t u r ę nie przez t r a d y c y j n ą
s o c j a l i z a c j ę , ale przez j e j u r y n k o w i e n i e ? Czy w a l k a o dziedzictwo k u l t u r o w e , j a k a toczy s i ę np.
m i ę d z y B r e t o ń c z y k a m i i N o r m a n d c z y k a m i , m o ż e b y ć rozpatrywana j e d y n i e pod k ą t e m o s i ą g n i ę
cia k o r z y ś c i z „ p r z e m y s ł u d z i e d z i c t w a " (s.
102)?
M o i m zdaniem, zjawiska, o k t ó r y c h pisze K . Krzysztofek, w s k a z u j ą c k i e r u n k i z m i a n k u l t u r o
w y c h , j a k i e z a c h o d z ą obecnie, p o w i n n y z a i n t e r e s o w a ć e t n o l o g ó w . O t w i e r a s i ę przed n a m i n o w y
obszar b a d a ń . N a l e ż a ł o b y t e ż z a s t a n o w i ć s i ę nad w i e l o m a k w e s t i a m i , np. nad przekazem dzie
d z i c t w a k u l t u r o w e g o we w s p ó ł c z e s n y m ś w i e c i e , r o z u m i e n i e m tradycji, stosunkiem do w ł a s n e j
kultury, nad „ s w o j s k o ś c i ą " i „ o b c o ś c i ą " , relacjami m i ę d z y centrum i peryferiami, t w o r z e n i e m
się r ó ż n e g o typu w s p ó l n o t i powstawaniem nowych w y z n a c z n i k ó w identyfikacji,
a wreszcie
- nad f u n k c j o n o w a n i e m k u l t u r y w ś w i e c i e poddanym d y k t a t o w i e k o n o m i i , gospodarki r y n k o w e j
i wszechobecnej komercji.
K i l k a lat temu z a c h ł y s n ę l i ś m y s i ę w r ę c z m o ż l i w o ś c i a m i prowadzenia s t u d i ó w nad r ó ż n y m i
z j a w i s k a m i z zakresu e t n i c z n o ś c i , e g z e m p l i f i k u j ą c j e m . i n . w y n i k a m i b a d a ń terenowych przepro
w a d z o n y c h na w y b r a n y c h obszarach b y ł e g o Z w i ą z k u Radzieckiego. D z i ś , j a k s ą d z ę , stajemy
wobec n o w y c h w y z w a ń i m o ż l i w o ś c i . Tempo z m i a n w y m u s z a na nas coraz szybsze reagowanie
na nie, nie t y l k o przez rejestrowanie f a k t ó w i o b s e r w a c j ę transformacji k u l t u r o w y c h ( w t a k i m
zakresie, w j a k i m jest nam to d o s t ę p n e ) , lecz t a k ż e przez poszukiwanie n o w y c h metod badaw
czych i s p o s o b ó w opisu r z e c z y w i s t o ś c i , u l e g a j ą c e j z m i a n o m w b ł y s k a w i c z n y m tempie (zastana
w i a m s i ę np. czy m o ż n a d z i ś jeszcze m ó w i ć o kategorii „ d ł u g i e g o trwania").
K i e d y przed paroma laty p r o w a d z i ł a m badania w ś r ó d P o l a k ó w m i e s z k a j ą c y c h na B i a ł o r u s i ,
z e t k n ę ł a m s i ę z p o j ę c i e m 'pomieszanego ś w i a t a ' . O k r e ś l a n o n i m czasy wojenne i powojenne,
k i e d y r o z p a d ł s i ę ś w i a t znany, b l i s k i m o i m r o z m ó w c o m , kiedy „ w s z y s t k o z o s t a ł o p o ł a m a n e , po
k r ę c o n e " . Z m i e n i ł s i ę s k ł a d l u d n o ś c i w p o s z c z e g ó l n y c h m i e j s c o w o ś c i a c h , z a n i k ł y dawne w a r t o ś c i ,
w i e l e o s ó b d o ś w i a d c z y ł o psychicznego rozdarcia, zawieszenia m i ę d z y p r z e s z ł o ś c i ą i t e r a ź n i e j
s z o ś c i ą . M a m w r a ż e n i e , ż e ś w i a t , w k t ó r y m ż y j e m y „ p o m i e s z a ł s i ę " jeszcze bardziej. Warto obser
w o w a ć , co w y n i k n i e z owego „ p o m i e s z a n i a " . Czy r z e c z y w i ś c i e b ę d z i e tak j a k p r z e w i d y w a ł , cyto
w a n y przez K . K r z y s z t o f k a , L e o p o l d Senghor, ż e „ c z ł o w i e k p r z y s z ł o ś c i b ę d z i e
- multiple
man, bo wszyscy j e s t e ś m y m i e s z a ń c a m i " (s.
wielokulturowy
101)?
Iwona
Kabzińska
Okolice. Kwartalnik
etnologiczny,
nr 1:2003, w y d . K o ł o N a u k o w e S t u d e n t ó w E t n o l o g i i U n i w e r
sytetu M i k o ł a j a K o p e r n i k a w Toruniu, redaktorzy: Sebastian D u b i e l , R a f a ł I w a ń s k i , Robert
P i o t r o w s k i , opieka naukowa: dr Violetta W r ó b l e w s k a i dr Wojciech Olszewski, ss. 149
D a w n o nie c z y t a ł a m etnologicznej pracy z t a k ą p r z y j e m n o ś c i ą i zainteresowaniem.
A u t o r z y p u b l i k u j ą c y na ł a m a c h Okolic
sanie t y l k o dobrze z a p o w i a d a j ą c y m i się etnologami, ale
m a j ą w y r a ź n e z a c i ę c i e literackie. S z c z e g ó l n i e ujął mnie a r t y k u ł K a m i l i Kotlarz, b ę d ą c y f i n e z y j n ą
a n a l i z ą d w ó c h f i l m ó w niemieckiego r e ż y s e r a W i m a Wendersa: „ N i e b o nad B e r l i n e m " i „ L i s b o n
story". A u t o r k a znakomicie p o ł ą c z y ł a . u m i e j ę t n o ś ć antropologicznego o g l ą d u i n t e r e s u j ą c e g o j ą
w y c i n k a r z e c z y w i s t o ś c i z poetyckim sposobem pisania. Wraz z n i ą i W i m e m Wendersem w ę d r u
j e m y u l i c a m i Berlina i Lizbony, poznajemy ich m i e s z k a ń c ó w , r e p r e z e n t u j ą c y c h r ó ż n e ś r o d o w i s k a
342
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE, RECENZJE I O M Ó W I E N I A
i kultury, zanurzamy s i ę w p r z e s t r z e ń miast, s p o g l ą d a j ą c na nie z perspektywy baudelaire'owskiego spacerowicza (Jlaneura).
Oddychamy i c h a t m o s f e r ą , s ł y s z y m y d ź w i ę k i , czujemy zapachy...
A u t o r k a odczytuje p r z e s ł a n i e f i l m ó w i interpretuje k o d k u l t u r o w y , k t ó r y m p o s ł u ż y ł s i ę r e ż y s e r
( o d w o ł u j e s i ę t u do antropologicznych kategorii m i t ó w , s y m b o l i , r y t u a ł ó w , sytuacji granicznych,
o b r z ę d ó w p r z e j ś c i a , przenikania s i ę c z a s ó w , j a k i do postaci p e ł n i ą c y c h r o l ę m e d i a t o r ó w ) . Z w r a
ca t e ż u w a g ę na s p o s ó b , w j a k i Wenders ukazuje E u r o p ę - o t w a r t ą , bez granic administracyjnop o l i t y c z n y c h , w i e l o k u l t u r o w ą , w i e l o j ę z y c z n ą , a jednak p o ł ą c z o n ą w p e w n ą ( t r u d n ą do nazwania)
c a ł o ś ć . Bohater „ L i s b o n story" na pytanie o n a r o d o w o ś ć bez wahania odpowiada: „ E u r o p e j c z y k ! "
G ł ó w n y m i bohaterami f i l m u „ N i e b o nad B e r l i n e m " s ą anioły. Ż y j ą c e w ś r ó d l u d z i , o p i e k u j ą c e
s i ę n i m i , p r ó b u j ą c e z r o z u m i e ć i c h problemy. Jeden z nich zrzeka s i ę swej a n i e l s k o ś c i , by stać
s i ę c z ł o w i e k i e m i m ó c - j a k on - s m a k o w a ć ż y c i e , w jego w i e l o ś c i d o z n a ń i w y d a r z e ń , r a d o ś c i
i cierpieniu, j a k i e niesie.
O t y m , ż e a n i o ł y s ą w ś r ó d nas p r z y p o m i n a w Okolicach Paulina A n t k o w i a k , a n a l i z u j ą c feno
men w s p ó ł c z e s n e j p o p u l a r n o ś c i tych istot i ich miejsce w popkulturze. P r z y w o ł u j e ona t a k ż e f i l m
Wendersa, p o d k r e ś l a j ą c ludzkie cechy a n i o ł ó w , ich s a m o t n o ś ć , w y o b c o w a n i e , rozdarcie m i ę d z y
d w o m a r z e c z y w i s t o ś c i a m i . A u t o r k a p o d k r e ś l a , ż e istnieje d z i ś w y r a ź n e zapotrzebowanie na anio
ły z dziecięcych modlitw, w y o b r a ż e ń , religijnych opowieści - opiekuńcze, pośredniczące w kon
taktach z B o g i e m , w y p e ł n i a j ą c e d u c h o w ą p u s t k ę , ł a g o d z ą c e poczucie s a m o t n o ś c i w s p ó ł c z e s n e g o
c z ł o w i e k a ( m i m o ż e i one m o g ą b y ć samotne).
Z d a n i e m autorki, obserwujemy d z i ś o d w r ó t od racjonalnego m y ś l e n i a . J e s t e ś m y ś w i a d k a m i
odrodzenia religijnego, t ę s k n o t y za d u c h o w o ś c i ą , a zarazem - egzystencjalnego k r y z y s u c z ł o
w i e k a (s. 16). W t y m m . i n . m o ż n a s z u k a ć p r z y c z y n fenomenu p o p u l a r n o ś c i a n i o ł ó w i p r a w d z i
wej „ « e k s p l o a t a c j i » anielskich w ą t k ó w " (s. 9). P. A n t k o w i a k p r ó b u j e w y j a ś n i ć p r z y c z y n y p o p u
l a r n o ś c i a n i o ł ó w , o d w o ł u j ą c s i ę do prac E.E. Freeman i A . Grima. P i s z ą c o modzie na a n i o ł y
i „ a n i e l s k i m biznesie" u ś w i a d a m i a nam, ż e - podobnie j a k wszelkie m o d y i zjawiska k u l t u r y
masowej - o w a fascynacja postaciami a n i o ł ó w m a charakter p r z e j ś c i o w y . M o ż n a - j a k s ą d z ę
- z a d a ć pytanie: Jak d ł u g o b ę d ą s i ę one jeszcze z n a j d o w a ć na scenie, w blasku r e f l e k t o r ó w ? Jak
d ł u g o t r w a ć b ę d z i e medialny hałas w o k ó ł nich? K i e d y z o s t a n ą sprowadzone za kulisy i kto zajmie
ich miejsce? R o d z i s i ę t e ż pytanie, czy tak w i e l k a potrzeba obcowania z a n i o ł a m i , otaczania s i ę
ich f i g u r k a m i i obrazkami, poszukiwania informacji o przejawach i c h d z i a ł a l n o ś c i , o o b e c n o ś c i
w ś r ó d l u d z i , w p ł y w a na z m i a n ę oblicza ś w i a t a i charakter l u d z k i c h z a c h o w a ń . Czy nasz ś w i a t
staje s i ę lepszy? Niestety, nie dostrzegam z w i ą z k u m i ę d z y t y m i z j a w i s k a m i . M o d a , p o p k u l t u r o w a
p o w i e r z c h o w n o ś ć , biznes, b e z r e f l e k s y j n o ś ć , w y b i ó r c z e traktowanie r e l i g i i , s y n k r e t y z m w i e r z e
n i o w y , nie m a j ą nic w s p ó l n e g o z d u c h o w y m odrodzeniem, z r z e c z y w i s t ą , g ł ę b o k ą p r z e m i a n ą
c z ł o w i e k a . N i e c z y n i ą go lepszym, ani mniej samotnym i z a g u b i o n y m .
A n i o ł y s ą d z i ś j e d n y m i z w i e l u b o h a t e r ó w k u l t u r y masowej. F u n k c j ę t ę p e ł n i ą t e ż n i e k t ó r e
postacie literackie (zjawisko potteromanii), f i l m o w e (Batman, Superman, Spiderman), l i c z n i ak
torzy, m u z y c y , sportowcy. W Polsce t a k i m bohaterem jest A d a m M a ł y s z . C h o ć w swej s k r o m
n o ś c i stroni od k i b i c ó w , jest j e d n o c z e ś n i e ich u l u b i e ń c e m , b o ż y s z c z e m t ł u m ó w , z w ł a s z c z a k i e d y
z w y c i ę ż a . . . Jest t e ż dla w i e l u o s ó b w z o r e m : sportowca, m ę ż a , ojca, c z ł o n k a lokalnej s p o ł e c z n o
ści. O fenomenie m a ł y s z o m a n i i , w której k r e o w a n i u z n a c z ą c ą r o l ę o d e g r a ł y media, pisze w Oko
licach Tomasz Szopa. Wskazuje on m . i n . na s p o ł e c z n e skutki „ m a ł y s z o n a ł o g u " , „ m a ł y s z o o b s e s j i "
- pojawienie s i ę p o z y t y w n y c h w z o r ó w z a c h o w a ń , wzrost zainteresowania s k o k a m i n a r c i a r s k i m i
i u p r a w i a n i e m tej d y s c y p l i n y sportu i i n . Wskazuje t e ż na w y k o r z y s t a n i e M a ł y s z a przez ś w i a t
biznesu i reklamy. P o j a w i ł s i ę ponadto bohater narodowy, k t ó r y w y z w o l i ł w Polakach poczucie
d u m y i r a d o ś c i , p o d n i ó s ł i c h na duchu, p o ł ą c z y ł (przynajmniej na j a k i ś czas). Podobnie j a k
w p r z y p a d k u fenomenu, j a k i m jest moda na a n i o ł y , m o ż n a j e d n a k z a p y t a ć , czy fascynacja
M a ł y s z e m s p o w o d o w a ł a g ł ę b o k i e przemiany w naszym s p o ł e c z e ń s t w i e ? C z y nie i s t n i e j ą z b y t
wielkie różnice m i ę d z y d e k l a r o w a n ą akceptacją wzoru, j a k i m niekwestionowanie m o ż e b y ć
M a ł y s z , a r z e c z y w i s t y m i zachowaniami tych, k t ó r z y u w a ż a j ą go za swego i d o l a ?
1
1
Zainteresowanym z j a w i s k i e m „ m a ł y s z o m a n i i " polecam r ó w n i e ż a r t y k u ł Mariusza Czubaja
(Czubaj 2 0 0 2 ) .
ARTYKUŁY RECENZYJNE,
343
RECENZJE I O M Ó W I E N I A
M e d i a s ą nie t y l k o p o t ę ż n ą siłą, m a j ą c ą moc kreowania i d o l i ( w p r z y p a d k u M a ł y s z a kreacja
ta jest u s p r a w i e d l i w i o n a ) . W p ł y w a j ą one t a k ż e na w i e l e ludzkich z a c h o w a ń , j a k t e ż np. na upo
wszechnianie p e w n y c h w z o r c ó w p ł c i oraz ról s p o ł e c z n y c h p e ł n i o n y c h przez m ę ż c z y z n i kobiety.
P r z y k ł a d e m m o g ą b y ć d o w c i p y o kobietach, k r ą ż ą c e w internecie. Z a i n t e r e s o w a ł y one
Joannę
Cukras, k t ó r a p o d d a ł a j e konfrontacji z p a n u j ą c y m i obecnie stereotypami „ p ł c i p i ę k n e j " , sygnali
z u j ą c niezmiernie c i e k a w y p r o b l e m badawczy.
2
Internet m o ż e t a k ż e s ł u ż y ć t w o r z e n i u r ó ż n e g o typu w s p ó l n o t , r ó w n i e ż e t n i c z n y c h . U m a c n i a
3
poczucie w i ę z i , j a k t e ż w y d a t n i e wspomaga proces kreowania r o d z i m y c h b o h a t e r ó w . S ł o w a c k i e
strony internetowe s ą np. p r a w d z i w ą k o p a l n i ą w i e d z y o A n d y Warholu ( p r a w d z i w e nazwisko:
4
A n d r i j W a r h o l a ) . Z zamieszczonego w Okolicach
tekstu Sebastiana D u b i e l a w y n i k a , ż e A n d y
5
Warhol jest przede w s z y s t k i m p o s t a c i ą o t o c z o n ą k u l t e m przez s ł o w a c k i c h R u s i n ó w . L i d e r z y tej
grupy na r ó ż n e sposoby p o d k r e ś l a j ą r u s i ń s k i e korzenie artysty, p r ó b u j ą - o d w o ł u j ą c s i ę do j e g o
postaci - o ż y w i ć s p o ł e c z n o ś ć r u s i ń s k ą n a S ł o w a c j i , o d b u d o w a ć i w z m o c n i ć jej t o ż s a m o ś ć etniczno- k u l t u r o w ą , by o g r a n i c z y ć proces s ł o w a c y z a c j i . S. D u b i e l , z d u ż ą z n a j o m o ś c i ą f a k t ó w , opisuje
zabiegi l i d e r ó w s ł o w a c k i c h R u s i n ó w d ą ż ą c y c h do uczynienia z Warhola r u s i ń s k i e g o bohatera,
s p a j a j ą c e g o g r u p ę , z której s i ę w y w o d z i ( n i e z a l e ż n i e od j e g o osobistej identyfikacji) poczuciem
d u m y z posiadania tak w y b i t n e j postaci w ś r ó d swoich c z ł o n k ó w . J e d n o c z e ś n i e o d b y w a s i ę „ d e konstrukcja a m e r y k a ń s k i e g o m i t u Warhola" (s. 77), „ p r z e p i s y w a n i e go na w r a ż l i w o ś ć R u s i n ó w "
(s. 78). K r e o w a n i u r u s i ń s k o ś c i Warhola i p o d t r z y m y w a n i u r u s i ń s k i e j t o ż s a m o ś c i grupy s ł u ż y m . i n .
festiwal organizowany co r o k u w M e d z i l a b o r c a c h . Elementy sacrum ł ą c z ą s i ę tu z p o s p o l i t ą
l u d y c z n o ś c i ą , naukowe odczyty z z a b a w ą . N a j w a ż n i e j s z e jednak jest to, ż e R u s i n i m a j ą „ s w e g o
świętego", z którego m o g ą być dumni.
D o p r z e s z ł o ś c i - w r ó ż n y c h celach - w r a c a j ą nie t y l k o liderzy grup etnicznych czy narodowi
p r z y w ó d c y . Wiele o s ó b interesuje się np. dziejami w ł a s n e j rodziny, p o s z u k u j ą c korzeni, prawdy
o przodkach, a w i ę c - w j a k i e j ś części - t a k ż e o sobie. S z c z e g ó l n i e ciekawe w y d a j ą się dzieje
rodzin mieszanych pod w z g l ę d e m identyfikacji etnicznej (narodowej), z r ó ż n i c o w a n y c h w y z n a n i o w o , j ę z y k o w o , m i e s z k a j ą c y c h na pograniczu k u l t u r o w y m , n a r o d o w y m , a t a k ż e tych, k t ó r y c h ż y c i e
p r z y p a d ł o na p r z e ł o m o w e okresy dziejów. P r z y k ł a d e m takiej rodziny s ą bohaterowie a r t y k u ł u
R a f a ł a I w a ń s k i e g o . Pisze on o swojej rodzinie, z w i ą z a n e j z Toruniem i dzielącej losy m i e s z k a ń c ó w
miasta, najpierw w zaborze pruskim, potem - w okresie m i ę d z y w o j e n n y m i po wojnie. Pytania
o p r z e s z ł o ś ć r o d z i n n ą i postawy ludzi m i e s z k a j ą c y c h na pograniczu k u l t u r o w y m i n a r o d o w y m ,
ludzi, k t ó r z y z n a l e ź l i się w sytuacjach granicznych, nie dają I w a ń s k i e m u spokoju. Zaczyna odtwa
r z a ć „ w i e l k ą " i „ m a ł ą " historię, nie bojąc się trudnych p y t a ń , zdając sobie zarazem s p r a w ę z tego,
ż e b ę d z i e m u s i a ł się z m i e r z y ć z odpowiedziami na nie. Chce jednak p o z n a ć p r a w d ę .
W 1989 r o k u ojciec R a f a ł a w y j e c h a ł z ż o n ą i j e g o p r z y r o d n i m bratem do N i e m i e c . Ten
m o m e n t stał s i ę dla niego p r z e ł o m o w y nie t y l k o z u w a g i na z m i a n ę osobistej sytuacji. P o j a w i ł o
s i ę pytanie: „ C z y p ł y n i e we mnie niemiecka k r e w lub czy c z ę ś ć moje r o d z i n y nie w y k a z a ł a
s i ę n i e g o d n y m P o l a k ó w zachowaniem podczas I I w o j n y ś w i a t o w e j ? " I w a ń s k i chce d o w i e d z i e ć
się, k i m b y l i c z ł o n k o w i e j e g o rodziny, chce p o z n a ć m o t y w y i c h w y b o r ó w , decyzji. N i e kryje przy
t y m emocjonalnego z a a n g a ż o w a n i a , p r ó b u j ą c z r o z u m i e ć niemiecko-polskie p o d z i a ł y przebiega
j ą c e przez j e g o r o d z i n ę i o k r e ś l i ć w niej swoje miejsce.
2
P r z y k ł a d e m s ą Indianie z plemienia Oneida, „ k t ó r e j u ż w y m a r ł o j a k o kultura". P r z e t r w a ł a
j e d n a k b i o l o g i c z n i e n i e w i e l k a grupa o s ó b , p r z y z n a j ą c y c h się do pochodzenia z tego plemienia.
Z a c z ę ł y one o d t w a r z a ć k u l t u r ę grupy, jej dzieje, narzecze. „ R o z r z u c e n i po Stanach p o t o m k o w i e
[Oneida] o d n a l e ź l i s i ę na t e r y t o r i u m i n t e r n e t o w y m , « z a a n e k t o w a l i » c z ę ś ć sieci, s t w o r z y l i w s p ó l
n o t ę w i r t u a l n ą . [...] P o w s t a ł a n o w a s p o ł e c z n o ś ć , k t ó r a z p e w n o ś c i ą nie z u b a ż a , a wzbogaca
k u l t u r ę " (Krzysztofek 2002, s. 104).
3
O w y k o r z y s t a n i u internetu dla p o d t r z y m y w a n i a w i ę z i i t o ż s a m o ś c i etnicznej pisze w t y m
t o m i e Etnografii
Polskiej Katarzyna K u l i k o w s k a , p r z y w o ł u j ą c p r z y k ł a d K a r a i m ó w .
4
5
Pisze o t y m K . Krzysztofek (2002, s. 105).
Czy do nich n a l e ż ą strony internetowe, o k t ó r y c h w s p o m i n a K . Krzysztofek?
344
A R T Y K U Ł Y RECENZYJNE,
RECENZJE I O M Ó W I E N I A
Tekst napisany przez R. I w a ń s k i e g o jest d o b r y m p r z y k ł a d e m sposobu prezentacji r o d z i n
n y c h d z i e j ó w , w p l e c i o n y c h w „ w i e l k ą " h i s t o r i ę , a zarazem - z n a j o m o ś c i f a k t ó w oraz w i e l k i e j
w r a ż l i w o ś c i i u m i e j ę t n o ś c i patrzenia na r z e c z y w i s t o ś ć z r ó ż n y c h perspektyw. Jest t e ż w a ż n y m
w polskiej literaturze etnologicznej p r z y k ł a d e m w y k o r z y s t a n i a m a t e r i a ł ó w b i o g r a f i c z n y c h
( i s t n i e j ą c y c h i w y w o ł a n y c h przez badacza) dla ukazania s k o m p l i k o w a n y c h relacji p o l s k o - n i e m i e c k i c h , rozpatrywanych na poziomie narodu oraz c z ł o n k ó w jednej rodziny, m a j ą c y c h od
m i e n n ą identyfikacją, różne poglądy.
P r z e s z ł o ś ć - bolesna, nie do k o ń c a w y j a ś n i o n a , n i e z r o z u m i a ł a - wraca w artykule J a r o s ł a w a
Maszczaka. I I w o j n a ś w i a t o w a , A k c j a „ W i s ł a " , losy m i e s z k a ń c ó w w s i T w o r y l n e (dzisiejsze w o j .
podkarpackie), Polacy, U k r a i ń c y , N i e m c y , Rosjanie... Repatriacja l u d n o ś c i u k r a i ń s k i e j , ż o ł n i e r z e
U P A i Wojsko Polskie... Ile kart, takich j a k te, k t ó r e o d s ł a n i a Maszczak, kryje jeszcze historia?
Ile z n i c h jeszcze poznamy? Jak wiele jest w s i , takich j a k Tworylne, k t ó r y c h m i e s z k a ń c y z a p ł a c i l i
ż y c i e m , w y g n a n i e m , t r u d n y m i do w y o b r a ż e n i a cierpieniami za decyzje p o l i t y k ó w ? Z takich
l o s ó w , j a k te, przedstawione - w w i e l k i m s k r ó c i e - przez autora, na podstawie relacji D y m i t r a
K u z i o , dawnego m i e s z k a ń c a w s i , s k ł a d a s i ę historia. N a j c z ę ś c i e j smutna, tragiczna, b o l e ś n i e
o ż y w a j ą c a w p o w r a c a j ą c y c h co j a k i ś czas wspomnieniach.
A r t y k u ł J. Maszczaka został opatrzony przez r e d a k t o r ó w informacjami o historii w s i Tworylne,
od lokacji na prawie w o ł o s k i m przed 1456 r o k i e m , w dobrach K m i t ó w , do c z a s ó w PRL. Szkoda,
ż e nie wskazano ź r ó d e ł tych w z m i a n e k , przede w s z y s t k i m m ó w i ą c y c h o najdawniejszych dzie
jach miejscowości.
Pierwszy numer Okolic cechuje r ó ż n o r o d n o ś ć tematyki, podejmowanych p r o b l e m ó w i sposo
b ó w ich przedstawiania. A u t o r z y d o t y k a j ą dramatycznych c z ę s t o d z i e j ó w jednostek, rodzin i grup
l o k a l n y c h , a n a l i z u j ą wybrane zjawiska w s p ó ł c z e s n e j kultury. Znajdziemy t e ż w t o m i e niecodzien
n ą r e l a c j ę z p o d r ó ż y . W t e k ś c i e A r k a Szulca, z a t y t u ł o w a n y m „ A m e r y k a , A m e r y k a . . . " , opisany
z o s t a ł areszt dla nielegalnych i m i g r a n t ó w , b ę d ą c y c z ę ś c i ą w i ę z i e n i a w hrabstwie Y o r k (zachodnie
w y b r z e ż e U S A ) . P r z e b y w a j ą c e tam osoby r e p r e z e n t u j ą r ó ż n e grupy etniczne, n a r o d o w o ś c i , po
s ł u g u j ą s i ę r ó ż n y m i j ę z y k a m i . Miejsce to jest m i k r o s k o p i j n y m o d b i c i e m mieszanki k u l t u r o w e j ,
j a k ą t w o r z ą m i g r a n c i p r z e b y w a j ą c y nielegalnie w U S A . Z tekstu nie w y n i k a , w j a k i s p o s ó b autor
relacji z e t k n ą ł s i ę z o p i s y w a n ą przez siebie g r u p ą . C z y ż b y sam trafił do aresztu j a k o nielegalny
imigrant? N a j w i ę c e j u w a g i p o ś w i ę c i ł Szulc Pasztunom z Pakistanu i Afganistanu oraz osobom
p o c h o d z ą c y m z P e n d ż a b u . Pisze jednak r ó w n i e ż o przedstawicielach w i e l u i n n y c h k r a j ó w i k u l
tur. Okazuje się, ż e areszt, w k t ó r y m p r z e b y w a j ą nielegalni i m i g r a n c i m o ż e b y ć z n a k o m i t y m
miejscem b a d a ń , etnologicznych obserwacji. Przybysze z r ó ż n y c h k o n t y n e n t ó w , z t y s i ę c y „ m a
ł y c h o j c z y z n " , m ó w i ą r ó ż n y m i j ę z y k a m i , m a j ą odmienne tradycje, w y r o ś l i w r ó ż n y c h kulturach.
Ł ą c z y i c h nadzieja na lepsze ż y c i e w w y ś n i o n e j , wymarzonej A m e r y c e .
I n n y rodzaj „ n o t a t e k z p o d r ó ż y " , m a j ą c y c h miejscami charakter bardzo osobistych z w i e r z e ń ,
znajdziemy w artykule M a ł g o r z a t y S o k o ł o w s k i e j . A u t o r k a p r z e ż y w a i n t e l e k t u a l n ą w ę d r ó w k ę do
ś w i a t a literatury, w p o s z u k i w a n i u t e m a t ó w badawczych. Wskazuje prace, k t ó r e j ą zafascyno
w a ł y , z a c h w y c i ł y ( j e d n ą z nich s ą Szczeliny istnienia, Joanny Brach-Czaina, w y d . w 1992 r o k u ) .
W k o ń c u zatrzymuje s i ę na postaci M i r c e a Eliade i i n d y j s k i m etapie j e g o ż y c i a .
P o d r ó ż do I n d i i z a o w o c o w a ł a nie t y l k o l i c z n y m i pracami n a u k o w y m i , osobistym d o ś w i a d
czeniem konfrontacji „ e u r o p e j s k o ś c i " z „ h i n d u s k o ś c i ą " , ale t e ż p r z y n i o s ł a Eliademu spotkanie
z f a s c y n u j ą c ą k o b i e t ą ( b y ł a n i ą M a j t r e i D e v i , c ó r k a profesora Dasgupty, u k t ó r e g o m i e s z k a ł ) .
Spotkanie to stało s i ę i m p u l s e m do napisania p o w i e ś c i pt. Majtreji ( w y d . polskie, 1988). Odpo
w i e d z i ą na t ę k s i ą ż k ę b y ł a Na hanyate, M a j t r e j i D e v i ( w y d . polskie pt. Mircea,
1993). D l a
M . S o k o ł o w s k i e j o b y d w i e k s i ą ż k i b y ł y t y m , czego s z u k a ł a . O d c z y t a ł a j e w s p o s ó b g ł ę b o k i , sub
telny, „ p o kobiecemu", p o s ł u g u j ą c s i ę j e d n o c z e ś n i e w i e d z ą a n t r o p o l o g i c z n ą .
A r t y k u ł M . S o k o ł o w s k i e j z a c h ę c a do lektury ( b y ć m o ż e , ponownej) o b y d w u prac, j a k t e ż
konfrontacji w ł a s n e g o sposobu ich odczytania z t y m , j a k i proponuje m ł o d a A u t o r k a , nie u k r y
w a j ą c a przy t y m t r u d n o ś c i , z j a k i m i z m a g a ł a s i ę , by z a m k n ą ć w s ł o w a c h swoje m y ś l i , odczucia,
w r a ż e n i a , emocje, by p o k o n a ć o g a r n i a j ą c e j ą czasem poczucie b e z r a d n o ś c i , p u s t k i , n i e m o c y
tworzenia, t o w a r z y s z ą c e p r z e m o ż n e m u pragnieniu pisania, p o s z u k i w a n i u swojego miejsca we
w s p ó ł c z e s n e j etnologii.
345
ARTYKUŁY RECENZYJNE, RECENZJE I O M Ó W I E N I A
W j e d n y m z d z i a ł ó w pisma, n o s z ą c y m n a z w ę „ O k o l i c e m a ł y c h ojczyzn", zamieszczony z o s t a ł
zapis r o z m o w y przeprowadzonej przez A n n ę S t r z e l e c k ą z pisarzem, Augustynem Baranem. M o ż e
m y ponadto p r z e c z y t a ć dwa teksty tego autora. W „ J a n Sas - na p o c z ą t k u b y ł las" w i d z i m y p o l s k ą
w i e ś ( w w o j . podkarpackim), w y l u d n i a j ą c ą się, p o z b a w i o n ą perspektyw, biernie p o d d a j ą c ą się l o
sowi. W i e ś , do której „jak do każdej w s i w Polsce, ale t y l k o w Polsce - w r a c a j ą przegrani" (s. 136).
W i e ś , której m i e s z k a ń c y s z u k a j ą ucieczki od r z e c z y w i s t o ś c i w alkoholu i d y s k o t e k o w y m h a ł a s i e ,
w p a t r u j ą się w ekrany t e l e w i z o r ó w , o b s e r w u j ą c jednak r ó w n o l e g l e , z u w a g ą , życie s ą s i a d ó w .
K o l e j n e opowiadania A . Barana, „ K r e w pobratymcza" zaczyna s i ę od s ł ó w : „ P o l a c y nie l u b i ą
n i k o g o " (s. 142). Prawda to, czy literacka fikcja? Jeden z e l e m e n t ó w stereotypowego w i z e r u n k u
naszego narodu? Czy r z e c z y w i ś c i e „ t e n d z i w n y stan" nielubienia jest „ p r a w i e nieznany u i n n y c h
n a c j i " ( t a m ż e ) ? Z n ó w powraca m o t y w k o n f l i k t ó w p o l s k o - u k r a i ń s k i c h , k r z y w d , o k t ó r y c h nie
m o ż n a z a p o m n i e ć , c h o ć b y s i ę c h c i a ł o , k t ó r e tak trudno w y b a c z y ć , a p r z e c i e ż jest to konieczne,
by m ó c z a c z ą ć wszystko od nowa.
P a m i ę ć m o ż n a w y k o r z y s t y w a ć do r ó ż n y c h celów. M o ż e ona s ł u ż y ć odtwarzaniu r o d z i n n y c h
d z i e j ó w , historii grupy lokalnej, narodu, m o ż e t a k ż e z n i s z c z y ć w s p ó l n o t ę , p o d z i e l i ć j ą , s k ł ó c i ć .
M o ż e b y ć ź r ó d ł e m informacji o p r z e s z ł o ś c i - o kraju r o d z i n n y m , ukochanych miejscach i oso
bach, m o ż e j e d n a k r ó w n i e ż u t r u d n i a ć porozumienie, wybaczenie, dialog.
Pierwszy numer Okolic
zamyka felieton R a f a ł a N a w r o c k i e g o , z a t y t u ł o w a n y „ Ł o w c ó w nie
d ź w i e d z i - od zaraz!" Zabawny, ś w i e t n i e napisany tekst, k t ó r e g o bohaterem jest m i ś ( w r ó ż n y c h
postaciach) dotyka - poruszanego t a k ż e przez i n n y c h a u t o r ó w - p r o b l e m u k o n f l i k t u . W l e k k i e j ,
ironicznej formie A u t o r p r z y p o m i n a o istnieniu opozycji m i ę d z y n a t u r ą i k u l t u r ą , a t a k ż e o t y m ,
w j a k i s p o s ó b m o ż e r e a g o w a ć na n i ą c z ł o w i e k .
Redaktorzy pisma, w „ S ł o w i e od...", z a p r a s z a j ą c z y t e l n i k ó w w „ o k o l i c e znane z o p o w i a d a ń ,
miejsca magiczne, zatopione w s ł o w a c h p e j z a ż e c o d z i e n n o ś c i . . . Okolice strachu i ś m i e r c i , p o d r ó ż y
do kresu i na kresy..." (s. 3). I n f o r m u j ą też, że w p i ś m i e „ u k a z y w a ć s i ę b ę d ą teksty z zakresu
f o l k l o r y s t y k i , p r o b l e m a t y k i etnicznej i n a r o d o w o ś c i o w e j , j a k r ó w n i e ż z antropologii s y m b o l i c z
nej, a n t r o p o l o g i i c o d z i e n n o ś c i , a t a k ż e opisy p o d r ó ż y , eseje i felietony etnologiczne. W n a s t ę p
n y c h numerach [...] p o j a w i ą s i ę r ó w n i e ż d z i a ł y recenzji i korespondencji" ( t a m ż e ) . Okolice
są
ponadto „ c z a s o p i s m e m etnograficznych d o c i e k a ń i z a p i s ó w naszych s p o t k a ń z o d m i e n n o ś c i ą
i c o d z i e n n o ś c i ą " ( t a m ż e ) . W y j a ś n i a s i ę w i ę c tajemnica t y t u ł u pisma. M a m y zarazem z a p o w i e d ź
w i e l o ś c i t e m a t ó w (jest ona w i d o c z n a j u ż w p i e r w s z y m numerze) i w ę d r ó w e k po r ó ż n o r o d n y c h
obszarach, w t y m r ó w n i e ż niebadanych jeszcze przez r o d z i m ą e t n o l o g i ę . N a w e t j e ś l i znajdziemy
s i ę j e d y n i e na o b r z e ż a c h tych o b s z a r ó w (jak m ó g ł b y s u g e r o w a ć t y t u ł pisma), j e ś l i pewne pro
b l e m y z o s t a n ą j e d y n i e zasygnalizowane, naszkicowane c i e n i u t k ą k r e s k ą , warto o d b y ć t ę p o d r ó ż
w p o s z u k i w a n i u inspiracji, a t a k ż e - dla p r z y j e m n o ś c i , p ł y n ą c e j z lektury studenckich t e k s t ó w .
Z n i e c i e r p l i w o ś c i ą czekam na kolejne tomy, ż y c z ą c autorom i redaktorom n i e s ł a b n ą c e g o
z a p a ł u , niewyczerpanych p o m y s ł ó w , doskonalenia u m i e j ę t n o ś c i , t a k ż e technicznych, by u n i k n ą ć
w p r z y s z ł o ś c i w y s t ę p u j ą c y c h , niestety, w p i ś m i e b ł ę d ó w . Ż y c z ę w i e l u c z y t e l n i k ó w oraz tego, by
Okolice
b y ł y czytane i ż y w o komentowane przez ś r o d o w i s k o etnologiczne w c a ł y m kraju.
LITERATURA
C z u b aj
M . 2002, L e c i z nami M a ł y s z . M i ę d z y bohaterem k u l t u r o w y m a i d o l e m popkultury,
Kultura
popularna:
Krzysztofek
[ w : ] Mniejszości
kiwania,
Graffiti
na ekr@nie,
W. G o d z i ć (red.), K r a k ó w , w y d . R A B I D , s. 8 5 - 9 5 .
K . 2002, Autoprezentacja m n i e j s z o ś c i etnicznych w mediach elektronicznych,
narodowe
i etniczne w mediach
elektronicznych.
Modele,
wizerunki,
A . Sadowski, T. Skoczek (red.), B i a ł y s t o k , Instytut S o c j o l o g i i ,
ocze
Uniwersytet
w B i a ł y m s t o k u , Telewizja Polska S.A., s. 9 4 - 1 0 7 .
Kulikowska
K . 2003, M i ę d z y a s y m i l a c j ą a u t r z y m a n i e m ś w i a d o m o ś c i etnicznej. T o ż s a m o ś ć
s p o ł e c z n a K a r a i m ó w w Polsce, Etnografia
Polska,
t. 47, z. 1-2, s. 2 6 7 - 2 8 4 .
Iwona
Kabzińska
N A J N O W S Z E WYDAWNICTWA
I N S T Y T U T U A R C H E O L O G I I I E T N O L O G I I PAN
MONOGRAFIE:
Archeologia
w teorii
B. B a l c e r .
krzemienia.
Z.
A . B u k o , P. U r b a ń c z y k (red), Warszawa 2000, ss. 660, ryciny.
- Krzemionki
- Świeciechów.
Związki
osady neolitycznej
z
kopalniami
z epoki
brązu
epoki
Warszawa 2002, ss. 191, ryciny.
Bukowski,
Znaleziska
z dorzecza
Civitas
i w praktyce,
Ćmielów
bursztynu
w zespołach
i z wczesnej
żelaza
Odry oraz Wisły, Warszawa 2002, ss. 157, ryciny, mapy.
et villa.
Miasto
i wieś
w średniowiecznej
Europie
Środkowej,
C. B u s k o , J. Klapszte,
L . L e c i e j e w i c z , S. M o ź d z i o c h (red.), W r o c ł a w - P r a h a 2002, ss. 476, ryciny.
M . D u 1 i n i c z, Kształtowanie
się Słowiańszczyzny
Północno-Zachodniej.
Studium
archeologiczne.
Warszawa 2 0 0 1 , ss. 323, ryciny.
Europe
around
the year 1000,
S. K a d r ó w ,
U progu
w Europie
Środkowej,
Z. K o b y l i ń s k i ,
P. U r b a ń c z y k (red.). Warszawa 2 0 0 1 , ss. 488, ryciny.
nowej epoki. Gospodarka
i społeczeństwo
wczesnego
okresu epoki
brązu
K r a k ó w 2 0 0 1 , ss. 313, ryciny.
Teoretyczne
podstawy
konserwacji
dziedzictwa
karpackiej
w świetle
archeologicznego.
Warszawa
2 0 0 1 , ss. 295, ryciny.
J. K o p a c z , Początki
epoki brązu w strefie
materiałów
kamiennych,
Kraków
w państwie
wczesno-
2 0 0 1 , ss. 207, tablice.
S. M o ź d z i o c h ,
Castrum
piastowskim,
Od narodzin
munitissimum
Bytom.
Lokalny
ośrodek
władzy
Warszawa 2002, ss. 320, ryciny.
do wieku
dojrzałego.
Dzieci
i młodzież
w Polsce,
M . D ą b r o w s k a , A . Klonder,
E. M a z u r (red.), cz. 1-2, Warszawa 2 0 0 2 - 2 0 0 3 .
Słowianie
i ich sąsiedzi
M. R ę b k o w s k i ,
strzenne
we wczesnym
Piei*wsze
i kulturowe.
średniowieczu.
lokacje
M . D u l i n i c z (red.), L u b l i n 2002.
miast w księstwie
zachodniopomorskim.
Przemiany
prze
K o ł o b r z e g 2 0 0 1 , ss. 2 6 1 , ryciny.
B I B L I O T E K A ETNOGRAFII POLSKIEJ
[pod r e d a k c j ą Jolanty K o w a l s k i e j ]
Nr53,K.
Hermanowicz-Nowak,
-kułturowe.
Nr 54,1.
Kabzińska,
(narodowej)
N r 55, Podhale.
Strój
górali
Beskidu
Śląskiego.
Funkcje
społeczno-
Wyznaczniki
tożsamości
etnicznej
Warszawa 1997, ss. 1 3 1 + 3 6 r y c i n .
Wśród
Polaków
Tradycja
„kościelnych
na Białorusi.
we współczesnej
N r 56, Czas zmiany, czas trwania.
Studia
Polaków".
Warszawa 1999, ss. 208.
kulturze
wsi [red. D . T y l k o w a ] . K r a k ó w 2000, ss. 458.
etnologiczne,
J. K o w a l s k a , R. T o m i c k i , S. S z y n k i e w i c z
(red.), Warszawa 2003, ss. 390.
STRONA INTERNETOWA INSTYTUTU (INFORMACJE O B A D A N I A C H , BIBLIOTEKA, KSIĘGARNIA):
www.archaeology.pl
KSIĄŻKI I CZASOPISMA MOŻNA TAKŻE ZAMAWIAĆ: broniek@iaepan.edu.pl
