http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1138.pdf

Media

Part of Środki i mechanizm przekazu tanecznego / ETNOGRAFIA POLSKA 1985 t.29 z.2

extracted text
„Etnografia Polska", t. X X I X : 1985 z. 2
P L I S S N 0071-1861

JOLANTA KOWALSKA

ŚRODKI I MECHANIZM PRZEKAZU TANECZNEGO *
1. E L E M E N T Y I F O R M A R U C H U T A N E C Z N E G O

Punktem wyjścia prezentowanych tu rozważań są — klasyczne już
w dziedzinie badań tańca —- ustalenia labanowskiej kinetografii . Opra­
cowanie graficznej metody zapisu ruchu tanecznego, która umożliwia
pełną jego rejestrację z uwzględnieniem trzech wymiarów przestrzen­
nych i wymiaru czasowego, wymagało rozpoznania cech wszelkich r u ­
chów ludzkich — nie tylko tanecznych — oraz ustalenia, jakie są ich sta­
łe elementy składowe.
Stwierdzono, że o formie ruchu decydują trzy czynniki: 1) źródłem
ruchu jest ludzkie ciało, jest on więc determinowany jego budową i moż­
liwościami motorycznymi; 2) ruch odbywa się w przestrzeni, wobec cze­
go określonemu jak wyżej aparatowi emisyjnemu właściwe są wszelkie
cechy punktu (ów) zmieniającego swe położenie w przestrzeni, przy czym
źródło emisji jest jej przemieszczającym się punktem kardynalnym; 3)
ruch trwa w czasie, należy zatem mówić o nim jako o procesie, w ka­
tegoriach ciągłości i nieciągłości czasowej, wyznaczających jego granice
i warunkujących wewnętrzną konstrukcję.
Na podstawie tych danych ustalono pięć płaszczyzn analizy ruchu.
Są to:
1) rodzaje ruchu ze względu na zaangażowanie całego ciała (tak zwa­
ne p r z e m i e s z c z e n i a , to jest kroki, skoki, obroty ze zmianą miej­
sca itp.) lub poszczególnych jego części określane jako g e s t y , rąk, nóg,
dłoni, stóp itp.);
1

* Prezentowany tekst stanowi ogniwo pośrednie między przedstawionymi daw­
niej rozważaniami natury ogólnej na temat tańca jako formy przekazu treści k u l ­
turowych, a rozważaniami szczegółowymi poświęconymi kulturowym kwalifikacjom
e l e m e n t ó w znaczących tańca oraz aspektem komunikowania tanecznego.
Ustalenia na temat kinetografii, z jakich korzystałam, zawarte są w pracach:
R. L a b a n, Choreographie, Jena 1926; R. L a n g e , Podręcznik
kinetografii K r a ­
k ó w 1975; t e n ż e , The Nature of Dance, London 9175; A . K u n s t , Dictionary of
Kinetography, Esover-Plymuth 1979, t. 1-2.
1

64

JOLANTA KOWALSKA

2) kierunki ruchu w płaszczyznach horyzontalnej, wertykalnej i po­
średnich, których schematyczny zestaw obrazuje dwudziestościan forem­
ny;
3) czas trwania ruchu;
4) przebieg ruchu, to jest continuum ruchów poszczególnych w pla­
nach czasowym i przestrzennym, składających się na pewną, dającą się
wyodrębnić całość;
5) effort, czyli dynamika ruchu, określana przez relację ilości ruchów
szczegółowych wykonywanych w jednostce czasu do ich przestrzennego
przebiegu.
Ilustracją tego nieco suchego wyliczenia niech będzie analiza składo­
wych ruchu wykonywanych przez tancerza podczas trwania jednego tak­
tu walca . W płaszczyźnie pierwszej będą to kroki, pozycja korpusu, uło­
żenie (statyczne) lub ruchy (dynamiczne) rąk, sposób trzymania głowy —
czyli przemieszczenia, gesty i postawa. W drugiej: poszczególne kroki
składające się na kierunek, w którym przemieszcza się tańczący, oraz to­
warzyszące temu ruchy r ą k (towarzyszące — dodajmy •— na zasadzie
kontrapunktu bądź związku harmonijnego). W trzeciej: czas trwania każ­
dego kroku i obrotu oraz ruchów rąk wypełniających w sumie czas trwa­
nia jednego taktu. W płaszczyźnie czwartej będzie to kolejność następstwa
kroków i obrotów: krok — pół obrotu — krok, dające w powtórzeniach
efekt wirowania, oraz tak zwany p o z i o m r u c h u warunkowany po­
łożeniem punktu ciężkości całego ciała: przejście w obrocie do pierwsze­
go n i s k i e g o kroku na ugiętej w kolanie nodze, do w y s o k i e g o na
palcach w zakończeniu taktu, by z początkiem kolejnego taktu ponownie
zejść do poziomu niskiego, rezultatem czego jest falista linia przebiegu
ruchu w płaszczyźnie metrykalnej. Wreszcie w piątej z wyróżnionych
płaszczyzn analizy stwierdzamy łagodny, a zarazem ciągły charakter
przejścia z poziomu na poziom i przemieszczeń, czyli płynność ruchu, oraz
małe nasycenie ilością kroków i gestów omawianej jednostki czasu trwa­
nia ciągu ruchowego.
Już tak krótka analiza ruchu tanecznego dowodzi, że każdy z jego
elementów tak długo, jak występuje samoistnie, nie jest niczym innym
niż tylko poszczególnym krokiem, gestem, postawą. Jakkolwiek na pod­
stawie zakodowanej kulturowo świadomości ich taneczności zostaną za­
kwalifikowane jako taneczne, to jednak dopiero r o d z a j
łączących
je r e l a c j i p r z e s t r z e n n y c h
i czasowych oraz
sposób
2

3

2

Sięgam tu po przykład popularnego tańca towarzyskiego odbiegający od ty­
powo „etnograficznych", które stanowią egzemplifikację dalszych rozważań, roku­
jący jednak, że znany jest stosunkowo szerokiemu gronu Czytelników, także pod
w ę g l ę d e m wykonawczym. Podobnie, dla uzyskania możliwie największej jasności
w y k ł a d u analiza ruchu ograniczona tu jest tylko do ruchów jednego wykonawcy.
' Na tej podstawie kwalifikujemy wszelkie plastyczne wyobrażenia tańca, siłą
rzeczy cząstkowe w stosunku do całości.

Ś R O D K I

I M E C H A N I Z M

P R Z E K A Z U

T A N E C Z N E G O

65

u p o r z ą d k o w a n i a d e c y d u j ą o t y m , że s t a j ą s i ę ele­
m e n t a m i r u c h u t a n e c z n e g o . Należy t u zauważyć, że na przy­
kład w czwartej płaszczyźnie, gdzie elementy ruchu rozpatrywane są ze
względu na wzajemne uzależnienia, analiza ciągłości ruchu w obrębie
jednego taktu okazała się niewystarczająca.Konieczne było odwołanie się
do relacji zachodzącej pomiędzy krokami kończącym i rozpoczynającym
następujące po sobie takty, ponieważ jednostka ruchu nie ogranicza się
w t y m wypadku do jednego taktu. Jej obraz staje się czytelny dopiero
w poszerzonym kontekście. Elementami składającymi się na ruch taneczny
są więc poszczególne jednostki ruchu s k o r e l o w a n e ze swymi w y ­
miarami czasowym i przestrzennym oraz z innymi współtowarzyszącymi
i m jednostkami ruchu, w kontekście całości przebiegu ruchu tanecznego.
Znaczy to zaś, że ustrukturyzowanie tańca znajduje odbicie, a przy t y m
i potwierdzenie, w samym sposobie organizacji tworzywa tego fenome­
nu; w sp o s o b i e o r g a n i z a c j i r u c h u w r u c h t a n e c z n y .
Przyjrzyjmy się teraz opisanym faktom pod nieco innym kątem.
Stwierdziliśmy, że obok poszczególnych elementów ruchu, których pełny
zestaw (to znaczy wszelkie ruchy, na jakie pozwalają możliwości motoryczne ludzkiego ciała) stanowi zbiór potencjalnych morfemów ruchu
tanecznego, występuje także czynnik decydujący o ich przejściu ze zbioru
elementów potencjalnych do roli elementów składowych tego ruchu. Jest
nim rytm, czyli zasada, wedle której przebiega proces organizowania r u ­
chów poszczególnych w koherentne ciągi ruchowe o cesze taneczności .
i

4

Nie istnieją takie formy tańca, w których nie występuje czynnik rytmiczny.
Jest to pierwszy (poza tworzywem, czyli ruchem) jego atrybut, choć nie decyduje on
o wyróżnieniu tańca spośród innych rytmicznych zachowań (por. uwagi poświęcone
tej kwestii zawarte w: J . K o w a l s k a , Taniec jako forma przekazu treści
kultu­
rowych. Uwagi wstępne,
„Etnografia Polska", t. 22: 1978, z. 1, s. 177-179). Znacząca
jest natomiast jakość charakterystyki rytmicznej różnej dla „zwykłego", choć upo­
rządkowanego rytmicznie ruchu i ruchu tanecznego. Pomocne w jej określeniu są
analogie związków, jakie łączą ruch i ruch taneczny, m o w ę potoczną i m o w ę nar­
racyjną, m o w ę potoczną i śpiew. Zwraca w nich uwagę fakt, że o charakterystyce
wypowiedzi słownej (dźwiękowej) czy ruchowej decyduje jakość rytmu. Na ten te­
mat porównaj: R. S t o p a , Hotentoci, „Lud", t. 37: 1949, s. 50-146; J . P e n t i k a i n e n, On the Study of Rhythm of Storytelling, „Finnish Folkloristics", no 1,
Studia Fennica, t. 17: 1974, Helsinki, s. 132-147.
Wartości rytmiczne poezji i prozy poetyckiej decydują o ich autonomii wśród
innych gatunków twórczości i wypowiedzi s ł o w n e j . W literaturze Grecji i Rzymu
różne porządki rytmiczne decydują o wyodrębnianiu poszczególnych gatunków po­
etyckich; zarazem (dotyczy to Grecji) także różnych porządków tanecznych chorei.
P o r ó w n a j : E . Z w o 1 s к i, Choreia Muza i bóstwo w religii greckiej, Warszawa 1978.
Trafną interpretację różnic pomiędzy krokiem (ruchem) tanecznym i nietanecznym przedstawia Moszyński. „Granica pomiędzy korowodami tanecznymi i nietanecznymi jest przy takich zabawach bardzo płynna [omawiane są korowody i za­
bawy, w których naśladowane są ruchy zwierząt — przyp. J.K.]. Tylko wtedy, jeżeli
uczestnicy tej rozrywki tworzący koło stoją bez ruchu w miejscu przypatrując si-ą
5 — Etnografia Polska 29/2

66

JOLANTA KOWALSKA

W omówionym wyżej przykładzie była to rytmika zamknięta w powta­
rzalnym w każdym takcie trzyćwierciowym kanonie rytmu, co jest sy­
tuacją dość prostą, mamy bowiem do czynienia z monorytmiką ruchu.
Istnieją również rodzaje ruchu tanecznego, które porządkowane są polirytmicznie. Na przykład, w .niektórych formach klasycznego tańca Indii
ruchy nóg i ruch całego korpusu kształtowane są zgodnie z różnymi
porządkami rytmicznymi. W tańcach z terenu Europy jest to zjawisko
rzadkie ze względu na właściwą i m statyczność korpusu i monolityczne
potraktowanie emitora ruchu, jakim jest ciało. Widoczne jest ono szcze­
gólnie w balecie akademickim, gdzie sztywność korpusu należy do w y ­
mogów podstawowych. Polirytmia pojawia się natomiast w tańcach eu­
ropejskich w postaci przesunięć rytmu, w jakim poruszają się tańczący
w stosunku do rytmu akompaniamentu muzycznego. Wzajemny stosu­
nek tych dwóch porządków rytmicznych wykazuje pewne charakterys­
tyczne rozchwianie: rozmijanie się i schodzenie w czasie trwania tańca
posiadające stałą, logiczną regularność .
5

W kreacji ruchu tanecznego istotną rolę odgrywa także z a s a d a
s e l e k t y w n o ś c i . Ruch taneczny jest bowiem wyborem pomiędzy
pewnymi, potencjalnie istniejącymi możliwościami. Wybierane są takie
a nie inne (nie wszystkie) elementy ruchu i pewną (-e) reguła łączenia
ich w ciąg ruchowy. Na tej właśnie zasadzie powstaje f o r m a r u c h u
t a n e c z n e g o . Jest ona konkretyzacją i uszczegółowieniem czerpią­
cym z zasobu możliwości istniejących jako zbiór uniwersalny. Selekcja
dokonywana jest po raz pierwszy na etapie wyodrębniania ruchu ta­
necznego z kategorii wszelkich możliwości motorycznych ciała ludzkiego
(ruchy o określonej jakości rytmicznej); po raz drugi, gdy dokonywany
jest wybór konkretnej zasady porządkowania ruchu i określonych jego
elementów składających się na szczególną formę ruchu tanecznego.

nietanecznej grze «zajaca» czy «wróbla», z drugiej strony, kiedy się poruszają (lub
kiedy aktor się porusza) t a n e c z n y m i kroki pod akompaniament pieśni nie w a ­
hamy się z podaniem definicji, zaliczając pierwszy wypadek do gier, a drugi do t a ń ­
ców" (podkreślenie autora cytowanego tekstu). K . M o s z y ń s k i , Kultura ludowa
Słowian, Warszawa 1939, t. 2, cz. 2, s. 385.
Zjawiskom tego rodzaju w y s t ę p u j ą c y m w tańcach z terenu Jugosławii szcze­
gólną u w a g ę poświęciły siostry Ljubica i Dánica J a n k o v i č w pracach: Niekie
karakterystike orskich igra v Srbji, „Zbornik Étnografskog Muzeja u Beogradu",
R. 1953, s. 278-282; Folk Dances, Belgrad 1937, t. 2. Obecność ich w tańcu huculskim
o nazwie „arkan" odnotowała Z. K w a ś n i c o w a (Zbiór pląsów, Warszawa 19371938, t. 1-2); dla terenu rdzennie polskiego (Kujawy) na obecność tego zjawiska
w kujawiaku zwrócił uwagę R. L a n g e (Tańce kujawskie, „Literatura Ludowa",
R. 7: 1963, nr 4, s. 13-20).
Porównaj także uwagi na temat tzw. tempo rubato w muzyce tanecznej zawar­
te w pracach: Ł. K a m i e ń s k i , Zum Tempo rubato, „Archiv für Musikwissenschaft", R. 1: 1918-1919, z. 1, s. 108-126; J . M. S o b i e s с у, Tempo rubato u Cho­
pina i w polskiej muzyce ludowej, „Muzyka", R. 5: 1960, nr 3(18), s. 30-41.
6

Ś R O D K I

I M E C H A N I Z M

P R Z E K A Z U

67

T A N E C Z N E G O

2. E L E M E N T Y I F O R M A R U C H U T A N E C Z N E G O A T A N I E C

Skoro określone zostały cechy materialnego budulca tańca, ruchu
emitowanego przez ciało tancerza, rozważyć należy, w jaki sposób ruch
taneczny staje się tańcem. W t y m celu posłużę się przykładem pewnych
ciągów ruchu, które w podobnej postaci stanowią materię dwóch par
działań niejednorodnych: tańca i pracy oraz tańca i zachowań niektórych
gatunków zwierząt przenoszonych do tańca ludzi.
Moszyński wspomina o dwóch tańcach z terenu Serbii, które w swej
warstwie ruchowej zawierają cytaty ruchów właściwych pracy . Pierw­
szy z nich znany był pod nazwą „tańca kosiarzy". W trakcie jego w y ­
konywania mężczyźni naśladowali ruchy koszenia i ostrzenia kos, a ko­
biety ruchy grabienia. Drugi z tańców wykonywany był w kole z towa­
rzyszeniem pieśni opisującej czynności wykonywane przy bieleniu płótna,
o następującym tekście:
6

Dziewczyna płótno bieli oto tak! oto tak!
Ze studni w o d ę wyciąga oto tak! oto tak!
Z koryta wodę wylewa oto tak! oto tak! itd.

Wykonawcy tańca każdorazowo, gdy rozlegały się słowa: „oto tak!
oto tak!" rozłączali się i wykonywali ruchy symbolizujące czynności,
o których była mowa w poszczególnych zwrotkach.
Dość rozpowszechniony w latach trzydziestych naszego stulecia po­
gląd, jakoby genezę tańca wiązać należało z pracą, wynikał •— obok
innych powodów — z konstatacji obecności tego rodzaju cytatów rucho­
wych w tańcach korowodowych, zaliczanych do najbardziej archaicznych
form tańca. Na korzyść tego przypuszczenia przemawiał również fakt,
iż niektóre prace wykonywane grupowo, szczególnie związane z uprawą
roli, robiły na obserwatorze wrażenie tańca. Wymieniano t u jako przy­
kład najbardziej wyrazisty zespół ruchów wykonywanych przez japoń­
skie i koreańskie kobiety podczas sadzenia ryżu. Ponieważ pracowano
zbiorowo, przy akompaniamencie pieśni, która narzucała swoją rytmikę,
a wszystkie ruchy pracujących kobiet były powtórzeniem ruchów przo­
downicy — ich harmonijność i rytmiczne uporządkowanie mogły istotnie
kojarzyć się z tańcem .
7

Podobnym dowodem miało być występowanie tańców przedstawia­
jących w udramatyzowanej formie prace — w szerokim rozumieniu
' M o s z y ń s k i , op. cit., t. 2, cz. 2, s. 385.
Opisy tego rodzaju zachowań porównaj: R. U c h i d a , The musical
character
of rice planting song, [w:] The Proceedings of VIII International
Congress of An­
thropological and Ethnological Sciences. Tokyo 1968, vol. 12, s. 340-342; t e j ż e : Rice-Planting Music of Chindo (Korea) and the Chugoku Region (JapanX [w:] The Per­
forming Arts, Haga 1979, s. 109-118. Do popularności krytykowanego tu poglądu
przyczynia się praca K . Büchera, w której dowodzi się generatywności ruchów pra­
cy w stosunku do wszelkich innych działań i zachowań ruchowych, na podstawie
podobieństw rytmiki, K . B ü c h e r , Arbeit und Rhythmus, Lipsk 1902.
7

68

JOLANT/

tego terminu — bo poczynając od tańca wyobrażającego przebieg polo­
wania, przez wspomniane korowody zawierające cytaty ruchów pracy,
po tańce przedstawiające zajęcia rzemieślników. Jakkolwiek już C. Sachs
właśnie w latach 30-tych dowodził, że ruch taneczny „nie wynika z pod­
niet pracy" , teza o genetycznym związku tańca z pracą nadal ma swych
zwolenników. Przykładem poglądy zawarte w pracach Korolevej i Stolara .
W omawianej kwestii należy zwrócić uwagę na dwa czynniki. Prze­
de wszystkim cytaty ruchowe wprowadzane do tańca nie są faktycznie
cytatami a stylizacją. Po wtóre wchodząc w skład ciągu ruchów tanecz­
nych tracą swą instrumentalność. W „tańcu kosiarzy" wspominanym
przez Moszyńskiego narzędzia pracy zastępowane są rekwizytami. W dru­
gim tańcu nie pojawiają się wcale. Tu cała praca wyobrażana jest
w symbolice ruchu i gestu. Podobnie dzieje się na przykład w lubelskim
„czółenku"
czy śląskim „tkaczu" . Różnicę pomiędzy ruchami pracy
a identycznymi ruchami włączonymi do tańca oddaje opozycja: ruch
instrumentalny — ruch nieinstrumentalny o z n a c z a j ą c y ruch i n ­
strumentalny.
Zależność ta w prezentowanych wyżej poglądach była pomijana.
W efekcie zaś jednolitość formalna zachowań decydowała o charakterze
przypisywanego i m związku.
Wprowadzanie do tańca pewnych zespołów zachowań ruchowych
właściwych niektórym gatunkom zwierząt stwarza sytuację nieco bar­
dziej skomplikowaną w porównaniu z przedstawioną w odniesieniu do
ruchów pracy. Mamy t u bowiem do czynienia z włączeniem do tanecz­
nego ruchu ludzi ruchu nieludzkiego, a więc warunkowanego przez inne
możliwości motoryczne emitora ruchu oraz odmienną charakterystykę czasowo-przestrzenną. Sam fakt przejęcia takich zachowań wiąże się z ko­
niecznością p r z e k ł a d u i pewnej stylizacji.
Mówi się na przykład, że w znanym z terenu Bawarii auerhahntanzu
tancerz wykonuje ruchy takie, jak tokujący głuszec.
8

9

1 0

u

„Chłopak tańczy skocznymi, zalotnymi ruchami poza dziewczyną lub — w braku
miejsca — obok niej, kląskając językiem, posykując, bijąc w dłonie i dłońmi o po­
deszwy obuwia wyczyniając skoki lub nawet w y w i j a j ą c kozła; wreszcie rzuca się
ku dziewczynie z szeroko rozpostartymi lub nisko opuszczonymi rękoma, lub też
klasnąwszy co siły obu dłońmi o ziemię skacze k u niej w y g i ę t y m łukiem" .
12

8

G . S a c h s , World History of the Dance, New York 1965, s. 6.
E . А. К о г о 1 е v a, Rannyje -formy tanca, Kiszyniev 1977, s. 9-33; A. D. O.
Stolar, O genezise izobrazitelnoj dejatelnosti i jejo roli v stanovleniu soznanija, [w:]
Rannyje formy iskusstva, Moskva 1972.
A. B r y k , S. L e s z c z y ń s k i , Pieśni i tańce lubelskie, Lublin 1970.
,
J . D r o z d , Wiązanka tańców śląskich, Wisła—Cieszyn 1937.
" M o s z y ń s k i , op. cit, t. 2, cz. 2, s. 385.
8

1 0

1 1

69

ŚRODKI I M E C H A N I Z M P R Z E K A Z U T A N E C Z N E G O

Podobnie tarantysta wykonujący taniec małego pajączka imituje spo­
sób poruszania się pająka , a tancerz z plemienia Kwakiutlów — ruchy
niedźwiedzia, którego uosabia w tańcu . Ruchy tańczących ludzi nie są
nawet w t y m wypadku cytatami ruchów zwierzęcych. Są to ruchy zwie­
rzęcia w i n t e r p r e t a c j i człowieka. J u ż więc na t y m poziomie ma­
my do czynienia ze znakowością: ruchu oznaczającego inny ruch; ruchu
człowieka oznaczającego ruch zwierzęcia. Zarazem stylizacja ruchów
zwierzęcych wkomponowana w ciąg zachowań ruchowych człowieka staje
się symbolem zwierzęcia lub pewnych przypisywanych mu cech. Inaczej
mówiąc, r u c h s t a j e s i ę m a s k ą , którą przywdziewa tańczący.
I t y m razem, jak w wypadku podobieństw między pracą i tańcem, nastę­
puje zmiana cech tworzywa ruchowego.
13

14

W sytuacji, gdy jakikolwiek nietaneczny zespół zachowań ruchowych
staje się składnikiem ruchu tanecznego zasada porządkowania i zasada
łączenia jego elementów w ciągu ulegają zmianie. W pracy charakter
ruchów i ich porządek determinowany jest przez rodzaj zadania. W r u ­
chu tanecznym, k t ó r y zawiera elementy pracy, celem jest wyobrażenie
jej ruchem lub symbolizacja pewnych pojęć abstrakcyjnych wiązanych
z pracą.
Analogicznie rzecz się ma z zespołami zachowań zwierzęcych. Wyko­
nywane przez zwierzę są właściwym mu sposobem korzystania z możli­
wości motorycznych własnego organizmu. Wprowadzone do tańca w y ­
konywanego przez ludzi nie są jedynie prostym naśladownictwem •—
nabierają znaczenia. Przy t y m , co należy podkreślić, oba rodzaje za­
chowań ruchowych — z chwilą, gdy stają się składnikami ruchu tanecz­
nego — podlegają porządkowaniu zgodnie z jego r y t m i k ą . Zatem
w wypadku adaptacji do ruchu tanecznego zachowań nietanecznych
mamy do czynienia z nadawaniem i m znaczenia modyfikującego ich cha­
rakter.
Ruch taneczny może stać się reprezentantem pojęć abstrakcyjnych
i przedmiotów istniejących realnie także na innej zasadzie. Ma to miejsce
wówczas, gdy jakikolwiek' z jego elementów bądź całe ich zespoły w y ­
pełniane są treścią na podstawie pewnej konwencji, która w przeciwień­
stwie do opisanej wyżej jest niezależna od cech tworzywa ruchowego.
Doskonałym jej przykładem jest alfabet gestów rąk i ich kombinacji
używany w klasycznych tańcach Indii, a wywodzący się z sanskryckiego
15

l ł

E . d e M a r t i n o , Ziemia zgryzoty, Warszawa 1971, s. 82.
R. B e n e d i c t , Wzory kultury, Warszawa 1966, s. 260.
Tracą w ł a ś c i w ą sobie rytmikę na rzecz rytmiki tańca. Z drugiej strony może
być ona wykorzystana jako w ą t e k rytmiki tanecznej, jednak i w tym wypadku
mamy do czynienia ze stylizacją a nie imitacją.
1 4

1 5

70

JOLANTA KOWALSKA

5

traktatu poświęconego formom dramatycznym, pt. Natya Sastra} . Każ­
demu z gestów dłoni i ich wzajemnym układom odpowiadają określo­
ne —• różniące się nieco w zależności ód szkoły tańca — znaczenia. Przy
tym, podobnie jak w wypadku słowa, tu gestowi właściwa jest pewna
znaczeniowa wariantywność. Na przykład gestowi określanemu patoka,
któremu odpowiada wzniesienie otwartej dłoni w pozycji pionowej k u
górze, używanemu jako symbol rozpoczęcia tańca, przypisywane są takie
pojęcia jak: chmury, las, rzeczy (przedmioty), łono, potęga, pokój, rzeka,
niebo, waleczność, światło księżyca, światło słoneczne, siła, cisza, morze,
przysięga, miecz wejście (w sensie czynności). Kształtują one znaczenie
przekazu tanecznego w zależności od kontekstu innych ruchów, z któ­
r y m i gest patoka współwystępuje.
Inny przykład tego z;awiska zarejestrowała amerykańska badaczka
J. Goodale w tańcach plemienia T i w i (wyspy Melleville'a) stwierdzając
w nich istnienie kroków którym przypisywane są pewne konkretne zna­
czenia, na przykład: krokodyl, ptaki, samolot, indyk, łódź, deszcz, pszczo­
ły, bohaterowie mitów itd. Krok taki należy do swego twórcy i jeżeli
pieśń towarzysząca tańcowi mówi o którymś z tych pojęć czy przedmio­
tów właściciel — to jest twórca kroku lub jego sukcesor — wchodzi do
koła tańczących i ilustruje swym tańcem treść pieśni. Zachodzi tu zdu­
blowanie kodów, przy pomocy których wyrażana jest pewna treść;
w tańcu — w t y m wypadku — przypisywana elementowi ruchu. Istnieje
wszakże i inna możliwość.
Z terenu Polski znane są tańce „na len", „na konopie", wykonanie
których w czasie Zapustów miało zapewnić urodzaj obydwu roślin. Ist­
niały dwie wersje tych tańców. W pierwszej akcentowano jeden z ele­
mentów ruchu (skok), który symbolizował wysokość i pomyślny wzrost
rośliny. W drugiej posługiwano się jednym z tańców należących do re­
pertuaru tanecznego danego regionu, wykonywanym w intencji wywo­
łania udanych plonów. Pojęcia „obfity", „pomyślny urodzaj" kojarzone
były więc z wysokością skoków — co wskazuje, iż proces kojarzenia
wsparty był na analogii cech: wysoki skok równa się wysoka słoma lnia­
na (długie włókno) — albo z samym f a k t e m w y k o n a n i a t a ń c a .
1 7

" Bharata
M u n i , Natya Sastra, vol. 1-2, bmw. Informacje na temat za­
wartości podaję za: B. E n a k s h i , The Dance in India, Bombay 1970. Szczegółowe
omówienie języka gestów zawarte jest na stronach 82-144, znaczeń przypisywanych
poszczególnym ruchom i mimice na stronach 144-159.
J . G o o d a l e , The Tiwi Dance for the Dead, „Expedition", vol. 2: 1959/60,
no 1, s. 3-13. Opisywana sytuacja ma niejako charakter laboratoryjny. Konwencja
znaku, zgodnie z podaną przez autorkę informacją, jest uświadamiana przez jego
użytkowników. Obserwator (w tym wypadku badacz) nie znający konwencji ma
ułatwiony odbiór treści i rozpoznanie sytuacji jako przedstawiającej, dzięki r ó w n o ­
ległemu funkcjonowaniu znaków zawartych w ruchu tanecznym i systemu znaków
języka naturalnego.
1 7

71

ŚRODKI I M E C H A N I Z M P R Z E K A Z U T A N E C Z N E G O

W drugiej z wymienionych wersji taniec — niezależnie od tego, z ja­
kich elementów formalnych jest zbudowany — symbolizuje urodzaj,
a zarazem jest działaniem magicznym mającym go zapewnić. Rola ele­
mentu znaczącego może być więc powierzona ruchowi tanecznemu jako
takiemu. Inaczej mówiąc, sama obecność tańca zawierać może znaczenie
z uwagi na okoliczności, w jakich się pojawia, oraz ze względu na k u l ­
turową charakterystykę ruchu, a szczególnie ruchu tanecznego (por. da­
lej, rozdz. 3).
Zaprezentowane tu ustalenia prowadzą do wniosku, że taniec zawsze
wypełniony jest treścią. W literaturze choreologicznej znany jest jednak
termin „czysty taniec" na określenie takiego, który — jak się zakłada —
nie zawiera żadnych znaczeń. Jest beztreściowy, stanowi wyłącznie este­
tyczną formę ruchu. Rozwiązanie problemu leży w sposobie pojmowania
właściwości komunikacyjnych tańca i ustaleniu, co w istocie rozumie
się przez „czysty taniec".
W kulturze Indii, zgodnie z kodeksem Natya Sastra, określa się go
ierminem Nrtta lub Nritta i rozumie przezeń ruch pozbawiony jakiego­
kolwiek specjalnego znaczenia czy ładunku emocjonalnego, używany do
prezentacji walorów i subtelności techniki wykonawczej . Interpretuje
się go także jako ruch o pewnych szczególnych kwalifikacjach rytmicz­
nych, którego piękno polegać ma na harmonijnym oddaniu zasady po­
rządku rytmicznego, zapewniający swemu wykonawcy, a także widzowi,
przeżycie radości uczestnictwa w ruchu . Zgodnie z przedstawioną kon­
wencją „taniec czysty" nie jest więc beztreściowy, lecz skoncentrowany
na unaocznieniu — a zarazem realizacji poprzez ruch — tej szczególnej
kategorii kulturowej, jaką jest p i ę k n o .
Funkcje i sposób pojmowania tańca w kulturze Indii są diametralnie
różne od jego obrazu i funkcji utrwalonych przez intelektualny nurt
kultury europejskiej . Stąd i terminowi „czysty taniec" nadawany jest
18

19

20

18

„Nrtta: Pure dance. Movements without any special meaning or mood, and
used to show pure technique, and intricasies of complicated timing, rhyhtms, po­
sture and footwork" (Nrtta: Czysty taniec. Ruchy pozbawione specjalnego znacze­
nia czy nastroju, u ż y w a n e do prezentacji czystej techniki oraz maestrii rozkładu
ruchu w czasie, rytmiki, postawy i pracy nóg), E n а к s h i, op. cit., s. 21.
„Nritta conveys a sense of pure joy of movements and rhythm. Its beauty
lies in graceful movemens of limbs. A full fledged dance includes Nritta also
although it is possible to have Nritta devoid of all Natya" (Nritta przekazuje sens
czystej radości ruchu i rytmu. Jego piękno leży w pełnych wdzięku ruchach kończyn.
P e ł n y taniec również zawiera Nritta, jakkolwiek istnieje możliwość kreacji Nritta
całkowicie pozbawionego Natya), S w a n t i S w a r u p ,
5000 Years of Arts and
Crafts in India and Pakistan, Bombay 1968, s. 174. Według tego samego źródła Natya
oznacza komunikowanie za pośrednictwem wszelkich form aktywności ruchowej.
Porównaj: J . K o w a l s k a ,
Pojmowanie tańca. Uwagi na temat źródeł
ko­
notacji negatywnej, „Etnografia Polska", t. 24: 1980, z. 2, s. 121-137.
19

8 0

72

JOLANTA KOWALSKA

tu odmienny sens, niezgodny jednak z rzeczywistymi funkcjami tak okre­
ślanego fenomenu. Ograniczenie tańca do estetycznej formy ruchu nie
decyduje o jego beztreściowości, sam bowiem kanon estetyki należy do
kategorii treści, jakie mogą być w tańcu zawarte i za jego pośrednic­
twem przekazywane. Świadczą o t y m chociażby reakcje na taniec re­
prezentujący inny niż zinternalizowany przez widza, warunkowany k u l ­
turowo, kanon estetyki ruchu.
Dochodzimy więc do wniosku, że t a n i e c j e s t r u c h e m w y ­
p e ł n i o n y m t r e ś c i ą nawet w swej tak zwanej czystej
p o s t a c i , j a k k o l w i e k f u n k c j a w y r a ż a n a t r e ś c i n i e za­
wsze w y s u w a n a j e s t na p l a n p i e r w s z y .
Opisane t u fakty determinowane są przez cechę znakowości tańca
tak bardzo akcentowaną we współczesnych jego badaniach. Nie sposób
było ją pominąć nawet w omówieniu składników materialnej postaci
tańca. Bez jej uwzględnienia niejasna pozostałaby kwestia „cytatów r u ­
chowych" i sama zasada przemiany ruchu w ruch kwalifikowany jako
taneczny, który w przeciwstawieniu do tego pierwszego określany bywa
jako ruch „poszerzony", „zintensyfikowany" .
Tak więc na taniec i jego postać uszczegółowioną •— formę tańca —
składają się dwa elementy: realna postać, czyli postać ruchu, oraz zawar­
tość znaczeniowa jaka jest (lub może być) przypisywana jej przez czło­
wieka. Wzajemne uzależnienia ruchu tanecznego, tańca oraz ich składo­
wych i form określone w trakcie prowadzonych tu rozważań prezentuję
w przedstawionym niżej schemacie:
21

CZAS

*

ELEMENTY RUCHU
(kinemy)
SKŁADNIKI

PRZESTRZEŃ

RUCHU

REGULA
PORZĄDKOWANIA
(RYTM)

ze względu
na
\

CUCH TANECZNY
Forma ruchu tanecznego,
tj. uszczegdfowienie po­
staci ruchu

1 1

Porównaj: K o w a l s k a ,

Taniec jako.., s. 175-176.

TRESC

ŚRODKI I M E C H A N I Z M P R Z E K A Z U T A N E C Z N E G O

73

3. T A N I E C A Z N A K T A N E C Z N Y

Kolejne zagadnienie to czy każdy z elementów ruchu zawsze wypeł­
niany jest znaczeniem i czy jedynie one pełnią rolę elementów znaczą­
cych w przekazie tanecznym oraz jaki czynnik decyduje o ich doborze,
a w efekcie o znaczeniu tańca. Problem ten omówię na podstawie przy­
kładów tańca ze skokami „na len", na konopie" oraz tańca ,,na urodzaj".
Pierwszy z nich w postaci, w jakiej notowany jest dla terenu Polski,
tańczono zwykle zgodnie z pewnym ściśle określonym schematem. Może
to być taniec z repertuaru wykonywanych na danym terenie, w tok k t ó ­
rego wprowadza się skoki przy zachowaniu ciągłości działania jako ca­
łości' i bez zmian akompaniamentu muzycznego. Zmianie, polegającej na
wzmocnieniu, może ulec jedynie właściwa mu rytmika. Wykonawczynia­
m i są kobiety zamężne. Tańczony jest w tak zwany „ostatni zapust", to
jest w ostatni poniedziałek lub wtorek karnawału bądź w środę popiel­
cową. Forma ruchu, poza niezmiennie występującymi skokami, może
być różna. Tańczące ugrupowane są w kole, w grupie parami bądź para­
mi poruszającymi się po obwodzie koła. Jeżeli ruch przebiega po obwo­
dzie koła, jest on z reguły przeciwny ruchowi wskazówek zegara. Jeżeli
przy tym, obok postępującej linii ruchu tańczące wykonują obroty wokół
własnej osi, ich kierunek zgodny jest z ruchem wskazówek zegara.
Zgodnie z opinią samych wykonawczyń, reprezentującą przyjętą i n ­
terpretację celu wykonania tego tańca, tańczono go, by zapewnić sobie
pomyślny wzrost lnu, konopi albo obydwu tych roślin uprawnych. To­
warzyszyć mu może pieśń, w tekście której mówi się o celu tańca, lub
okrzyki w rodzaju: „O, nehaj takij lon urisne!" .
Czas jego wykonania zbiega się z początkiem wegetacji r o ś l i n .
W cyklu obrzędów dorocznych wiąże się z kompleksem wiosennych
obrzędów skoncentrowanych na problemie szeroko rozumianej płodnoś­
ci — często raczej trwania życia — pobudzanej i zabezpieczanej podejmo­
wanymi w ich trakcie zabiegami. W tej sytuacji obecność jeszcze jednego
działania mającego zapewnić urodzaj (a więc trwanie i przetrwanie) jest
jak najbardziej uzasadniona. Dodajmy, że wtedy też odbywa się tak
zwane „wkupne do bab", zwane niekiedy „wkupnym na konopie", to
jest ostatni akt działań recepcyjnych sankcjonujący wejście młodej m ę ­
żatki do grona kobiet zamężnych. Istotna jest przy t y m kolejność dzia­
łań: najpierw odbywa się „wkup do bab" i dopiero po nim kobiety w y ­
konują swój taniec. Późnym zaś wieczorem pojawić się może taniec
22

23

2 2

Z. St., Znad Bugu. Szkic etnograficzny, „Lud", t. 3: 1897, z. 1, s. 29.
* Termin niedzieli Wielkanocnej jako święta ruchomego ustalony został przez
Sobór Nicejski i mieści się w przedziale czasu pomiędzy 25. 03 a 21. 04. Ma to być
zawsze niedziela w kwadrze pełni księżyca, po zrównaniu dnia z nocą. Odpowiednio,
ostatnia niedziela karnawału przypada na jedną z występujących pomiędzy 21.01
a 27.02.
2

74

JOLANTA KOWALSKA

wykonywany wspólnie przez kobiety i mężczyzn, także w intencji po­
myślnego plonowania lnu i konopi. Jeżeli jednak wcześniej do grona
tańczących kobiet wejdzie niezamężna dziewczyna, kawaler czy żonaty
mężczyzna zakłada się i m na głowę czepiec i zmusza do udziału w tańcu,
co odbierane było przez grupę społeczną jako sankcja ośmieszająca. Przej­
dźmy teraz do interpretacji znaczenia tańca w świetle przytoczonych
danych.
Po pierwsze, skok jest w nim analogonem wysokiej rośliny; symboli­
zuje ją samą, a jednocześnie jej pomyślny wzrost. W t y m wypadku zwią­
zek: wysoki skok — wysoka roślina, nie wymaga jakiejś szczególnej
wiedzy, opiera się bowiem na zestawieniu cech formalnych i jednoznacz­
nych (wysoki = wysoki). Dysponujemy wszakże informacjami pochodzą­
cymi również z terenu Polski, zgodnie z którymi skok przybiera formę
zeskoku lub przeskoku. Kobiety biorące udział w tańcu zeskakują ze
stołu, przeskakują przez ławy lub pień drzewa .
Pomimo różnicy formalnej semantyka tych trzech działań jest tożsa­
ma. Jeżeli wziąć pod uwagę nie tylko kierunek, ale i przebieg ruchu,
stwierdzimy, że wszystkie realizują schemat: do góry/do dołu zamknięty
w jednostce ruchu. Wprawdzie kierunki: do góry [ + ] do dołu [ —] mają
faktycznie wartości przeciwstawne (taka jest też ich kulturowa walory­
zacja), ale połączone w bardzo prostym elemencie formy ruchu denotują nową jakość znaczeniową.
By to wyjaśnić, sięgnę po jeden jeszcze przykład omawianego t a ń ­
ca — ten, w którym tańczące kobiety poruszając się po obwodzie koła
wykonują jednocześnie obroty wokół własnej osi. Kierunek w lewo,
..przeciw słońcu" (tu: ruch całego koła) korelowany jest z ,,do tyłu",
,,w dół" i waloryzowany ujemnie. Kierunek w prawo, ,,za słońcem" (tu:
obroty kobiet wokół własnej osi) korelowany jest z kategoriami ,,do przo­
du", ,,do góry" i waloryzowany dodatnio . Podobne rozłożenie elemen2i

25

2 4

„W okolicy Pilicy mężatki tańczą taniec zwany konopny albo na konopie:
tworzą koło, biorą się za ręce, obracają się kilkakrotnie wśród śpiewu i skaczą przez
ławy, ażeby konopie w latosim roku na wysokość podskoku urosły", J . F e d e r o w s к i, Lud okolic Żarek, Siewierza i Pilicy, Warszawa 1888, s. 34.
„We wszystkich gospodach odbywały się tańce i hulanki. Dziewki niepobrane
za mąż i parobcy bezżenni ciągnęli kloc do gospody, gdzie poty lano nań wodę, aż
gospodarz okupił się sutym poczęstunkiem. A potem baby skakały przez ten pień
na len, a gospodarze na owiec powiadając, że jak kto wysoko podskoczy, tak wy­
soki będzie miał len lub owies w tym roku". Z. G l o g e r , Encyklopedia
staropol­
ska, Warszawa 1972, s. 488, hasło: „zapusty".
W tejże kwestii porównaj: V. I v a n o v, V. T o p o r o v, Sławianskie
jazykovye modelirujuszczie sistemy, Moskva 1965; E . M i e l e t y ń s k i , Poetyka mitu, War­
szawa 1981; J . S. W a s i l e w s k i , Symbolika ruchu obrotowego i rytualnej
inwersji,
„Entografia Polska", t. 22:1978, z. 1, s. 81-108. Symbolice opozycji „lewo-prawo" po­
święcone są także (nie znane mi) prace: R. N e e d h a m , Right and Left. Essays on
Dual Symbolic Classification,
Chicago—London 1973; J . L i t t l e j o h n , Right and
2 5

Ś R O D K I

I M E C H A N I Z M

P R Z E K A Z U

T A N E C Z N E G O

75

tów znaczących determinowanych kulturową kwalifikacją kierunków
ruchu wskazuje we wszystkich wariantach na równoległość ruchu wstę­
pującego i zstępującego. Można powiedzieć, że w całości akcji zawiera
się symbolicznie to, co G. van der Leeuw nazwał tajemnicą ruchu i przeeiwruchu — „ruchu, który wychodzi z ziemi i skierowany jest k u Bogu,
i tego który wychodzi od Boga k u ziemi" .
Wobec tego, zważywszy na prezentowany już kontekst kulturowy,
tańczące kobiety w ruchu tanecznym unaoczniają archetyp wędrówki życiodanej mocy: ze strefy sacrum (góra) k u człowiekowi i ziemi (dół) oraz
od człowieka k u sferze sacrum. Ich taniec stanowi zarazem formę współ­
działania człowieka z tą sferą; przy t y m — pozostając przy nomenklatu­
rze van der Leeuwa — człowieka uosabiającego moc płodności — ko­
bietę.
Znaczenie tego jednego elementu ruchu, który wybija się na plan
pierwszy w omawianym tańcu, nabiera głębi dzięki ciągom kojarzeniowym
stymulowanym przez pozaruchowe elementy znaczące i ich korelaty,
współwystępujące z elementem ruchu w całości tańca. Ograniczenie gro­
na wykonawców do zamężnych kobiet powtarza i wzmacnia symbolikę
płodności, dzięki mającym swe źródło w archetypie związkom łączącym
kobietę z płodnością. W połączeniu z analogiczną symboliką przypisywa­
ną konopiom daje to w rezultacie szereg skojarzeniowy: kobieta za­
mężna (o spełnionej kobiecości) — płodność — symbol płodności (ko­
nopie).
W istocie mamy tu do czynienia z dwoma poziomami odwołań sym­
bolicznych: do ogólnego zasobu sił witalnych oraz do jego szczegółowych
realizacji w życiodajnej funkcji kobiety i płodności ziemi. Obydwa re­
prezentowane są przez kobietę, która tańczy i skacze po to, by zapewnić
urodzaj l n u i konopi. W t y m kontekście niezamężna dziewczyna czy ka­
waler, a nawet żonaty mężczyzna wchodzący do grona tańczących ko­
biet, są elementami zakłócającymi spójność działania. Dlatego też narzu­
cane i m przebranie •— czepiec symbolizujący pełnoprawną uczestniczkę
tańca — niwelować ma ich obcość w koherentnym systemie znaków.
Fakt, iż taniec o nazwie „na konopie" stanowi element obrzędu we­
selnego i jest wykonywany przez oczepioną już pannę młodą, stymuluje
26

2 7

2 8

Left. An Essay on the Choreography of Everyday Life, [w:] W. A. L e s s a, E . Z .
V o g t [ed:], Reader in Comparative Religion. An Anthopological
Approach, New
York—Evanston—San Francisco—London 1972, s. 288—298.
G. v a n d e r L e e u w , In der Himmel es eenen Dans, Paryż—Amsterdam
1932. W Polsce praca ta drukowana byla w „Literaturze na Świecie", no 5/85, maj
1978, ss. 306-353, pod tytułem Czy w niebie tańczą. Wspomniane sformułowanie za­
warte jest na s. 350.
G . v a n d e r L e e u w , Fenomenologia religii, Warszawa 1978, s. 57-78 (roz­
ważania na temat mocy), s. 130-141 (Postać matki).
S. В e n e t o w a, Konopie w wierzeniach
i zwyczajach
ludowych,
„Prace
Etnologiczne", nr 2: 1936, passim.
2 8

2 7

2 8

76

JOLANTA KOWALSKA

ten sam szereg kojarzeń: kobieta zamężna — płodność •—• symbol płod­
ności (konopie), t y m razem w innej sytuacji obrzędowej . Szczególnie
symptomatyczne jest, że ponownie mamy t u do czynienia z tańcem. Zwią­
zek tańca z powyższym szeregiem symbolicznym jest więc przynajmniej
w tych dwóch wypadkach powtarzalny.
Dotychczas koncentrowałam się wyłącznie na wersji tańca „na uro­
dzaj", w której pierwszorzędną rolę, jeśli idzie o reprezentację treści,
odgrywa skok, i która wykonywana jest wyłącznie przez zamężne ko­
biety. Właściwy jest jej przy t y m , pomimo pewnych dowolności, jedno­
rodny kanon formalnowykonawczy. Natomiast w wypadku tańca, w któ­
r y m na plan pierwszy nie wysuwa się żaden z elementów formy ruchu,
odnotowywanych jest szereg wersji. Powstają one w rezultacie dominu­
jącej pozycji poszczególnych pozaruchowych znaczących składników tańca.
W tej roli pojawia się przede wszystkim zmieniająca się grupa wyko­
nawców. Mogą to być zamężne kobiety i żonaci mężczyźni tańczący
wspólnie, zwykle jednak •— co sygnalizowałam — po wcześniejszym
wykonaniu tańca przez same k o b i e t y , wszyscy dojrzali członkowie
społeczności , mogą to być same panny wykonujące taniec w intencji
29

30

31

и

B e n e t o w a , op. cit., s. 4. Ruch zamykany jest w tym wypadku w kanonie
poloneza, czym nawiązuje się do oprowadzania i demonstrowania przez oprowadza­
nie tego, kto został przeprowadzony przez inicjację. W kulturach społeczeństw nie
znających inicjacji dziewcząt, inicjacyjne działania obrzędowe przenoszone są do
obrzędów związanych z zawarciem małżeństwa. Interesujące uwagi na ten temat
p o r ó w n a j : T . S e 1 w у m, Images of Reproduction,
„Man", vol. 14: 1979, no 4,
s. 684-698.
•° „Pod sam wieczór, gdy już mężatki w karczmie zgromadzone, dozwolony
jest przystęp chłopom. Wtenczas, każda bierze swego męża lub przyjaciela za ta­
necznika i z nim przetańczy choć r a z o s t r o po izbie, na tą intencję, aby się jej
len udał", O. K o l b e r g , Dzieła Wszystkie Oskara Kolberga [DWOK], t. 9: Poznań­
skie, s. 128.
„Każdego wieczora wołścianie tańcują do upadłego, a z wtorku na środę do pół­
nocy, to jest dopóty, dopóki dzwon kościelny nie ogłosi zaczęcia Wielkiego Postu.
Nie wszyscy jednak po uderzeniu dzwonu rozchodzą się z karczmy do domu. Zo­
stają tam jeszcze gosposie i niektórzy gospodarze: piją tańcują, hulają na konopie,
czyli z przesądu, aby im się konopie dobrze rodziły, a ta hulanka jeszcze w Środę
ciągnie się do południa, a czasem nawet do wieczora", K o l b e r g , DWOK, t. 16:
Lubelskie, cz. 1, s. 114.
„Wspomnę tylko, że tego wieczoru [to jest w ostatni wtorek karnawału —
przyp. J . K . ] , gdzie się tylko towarzystwo zbierze, musi każdy tańczyć, stary czy
młody, bo gdyby nie tańczono, nie rosłaby dobrze rzepa ani jarzyny", P. M i к 1 av e c , Zwyczaje zabawy i zabobony ludu słowiańskiego
w płd. Styrii, „Lud", t. 8:
1902, s. 339. W tym wariancie zmienia się zupełnie rodzaj rośliny, której udane plo­
ny ma zapewnić taniec. Przy tym taniec wykonywany jest przez wszystkich, nie
zaś przez wybranych członków grupy. Związek: taniec-[na]-urodzaj pozostaje jednak
niezmieniony. Na terenie Bułgarii odnotowano jeszcze jedną wersję omawianego
tańca, w którym przedmiotem zabiegów były już nie rośliny, ale bydło (por. C h .
V a k a r e l s k i , Etnografia Bułgarii, Wrocław 1965, s. 294). Wskazuje to w interesu8 1

Ś R O D K I

I M E C H A N I Z M

P R Z E K A Z U

T A N E C Z N E G O

77

3 2

pomyślnego wzrostu r u t y
lub gospodarze pragnący zapewnić sobie
w ten sposób udany urodzaj z b ó ż . Pojawiają się też postaci nieludzkie.
Na przykład w Tarnobrzeskiem gospodyni tańczyła „by się jej konopie
udały" z „niedźwiedziem", to jest z chłopcem przebranym za niedźwie­
dzia, który w środę popielcową obchodził całą wieś. Jeżeli w domu nie
było gospodyni, w jej imieniu tańczyła z „niedźwiedziem" Kaśka, czyli
przebrany za kobietę chłopak towarzyszący „niedźwiedziowi" w obcho­
dzie w s i . Jak widać, faktyczna płeć wykonawcy nie odgrywała w t y m
wypadku roli; przebranie decydowało o przypisywaniu mu cech wyko­
nawcy właściwego.
Gdy natomiast taniec „na urodzaj" wykonywany był przez pannę lub
gospodarza, miał on zapewnić pomyślny wzrost tych roślin, które były
z nimi symbolicznie kojarzone. Ma t u więc miejsce odpowiedniość sym­
boli: kobieta —• len (konopie), panna — ruta, gospodarz — zboże, wyra­
żana w tańcu przez obsadę wykonawczą. Głównym aktorem działania
symbolicznego, którym w t y m wypadku jest taniec, podobnie jak wyko­
nawcą działań praktycznych mających przynieść urodzaj określonej ro­
śliny, był jej ludzki reprezentant.
Zróżnicowanie wersji tańca „na urodzaj" zależne jest także od miej­
sca, w którym jest on wykonywany. Opisany wcześniej odbywał się naj­
częściej w karczmie. Mógł być też wykonywany poza domem, ale
w obrębie gospodarstwa. Z „niedźwiedziem" gospodyni tańczyła „na
śmieciach", to jest w t y m miejscu obejścia, gdzie przez cały miniony rok
składała śmieci wymiatane z domu jako nawóz pod konopie. Zgodnie
z informacjami podanymi przez B e n e t o w ą , taniec ten bywał też w y ­
konywany na dachach domów, mógł przenieść się na pole, niekiedy zaś
bywał łączony ze skokami przez ogień.
Szczególnie czytelna jest symbolika miejsca w wypadku tańca „na
śmieciach". Tańcząc na nich, w dodatku tańcząc z „niedźwiedziem",
zwierzęciem, które zgodnie z wierzeniami notowanymi na terenie Sło­
wiańszczyzny posiada szczególną moc zabezpieczania przed złem i cza­
rami, i w ogóle moc w i t a l n ą , kobieta nieomal bezpośrednio przekazuje
nawozowi, glebie, a w następstwie roślinie swoją i jego energię. Analo33

34

35

36

jącym nas wypadku na szerszy zakres signifié niż dokumentowany przez tańce z te­
renu Polski. Taniec zapewnić miał nie tylko urodzaj roślin, lecz — jeśli tak wolno
rzecz ująć — urodzaj życia.
Informacja podana przez Kolberga za Siarkowskim: „dziewczyny tańczą
w tęże wstępną Środę, piją i tańczą w karczmie, aby im się w ogródku ruta zro­
dziła", K o l b e r g , D W O K , t. 18: — Kieleckie, s. 48.
" G l o g e r , op. cit., s. 488.
** Zapusty, Popielec, Wielkanoc — wierzenia z Tarnobrzeskiego,,
„Lud", t. 1:
1895, s. 82-83.
* B e n e t o w ą , op. cit., s. 34-36.
** Porównaj informacje podane przez M o s z y ń s k i e g o , op. cit., t. 2, cz. 1,
s. 573-576.
, a

78

JOLANTA KOWALSKA

gicznie rzecz się ma z owym przekazem mocy, gdy tańczący — t y m ra­
zem już sami ludzie — przenoszą się na pole. Podejmowane przez nich
działanie zabezpieczane jest wówczas obecnością ognia, przez k t ó r y ska­
czą. Oczyszczająca i ochronna symbolika ognia kojarzonego ze słońcem
jest na terenie Słowiańszczyzny (i nie tylko) powszechna. Z kolei niedź­
wiedź budzący się wiosną z zimowego snu, który przez swą — jak to
określił Moszyński — czystość chroni przed złem, jest również kojarzo­
ny ze słońcem . Zmieniają się więc symbole towarzyszące tańcowi, denotujące jednak tę samą treść: czystość, zabezpieczenie, moc witalna.
Taniec ,,na urodzaj" wykonywany na dachu domu nawiązuje do tej
wypowiedzi w inny sposób. Pierwszorzędną rolę odgrywa w nim sym­
bolika c e n t r u m i g ó r y k o s m i c z n e j . Dom, zgodnie ze znanymi
na ten temat ustaleniami, to kardynalny punkt świata; jego środek a jed­
nocześnie odwzorowanie.
37

„Uważano, że domy mieszkalne znajdują się w istocie w środku świata —
stwierdza Eliade — i na mikroskalę odtwarzają wszechświat. Inaczej mówiąc, czło­
wiek społeczeństw tradycyjnych był w stanie żyć jedynie w obszarze otwartym k u
górze, w którym było symbolicznie zapewnione przerwanie poziomów i gdzie obrzę­
d ó w umożliwiona była łączność z t a m t y m ś w i a t e m , ze światem transcen­
dentnym" .


Człowiek, o k t ó r y m mówi Eliade, z reguły dążył do sytuowania po­
dejmowanych działań obrzędowych właśnie w owym punkcie centralnym
i w wypadku omawianego t u tańca postępuje podobnie. Zbędne są wów­
czas symbole „dopowiadające" treść działania, jego bowiem pełny sens
zawarty jest w symbolice miejsca. Natomiast kobiety tańczące w karcz­
mie — czyli na terenie swojego rodzaju „ziemi niczyjej" — kreują cen­
trum ruchem tanecznym przebiegającym po obwodzie koła i jednoczącym
przeciwstawne kierunki w kategorii pełni.
Każda z sygnalizowanych tu zmian w obsadzie wykonawczej tańca
czy miejscu jego wykonania, każdy nowy element znaczący decyduje
o występowaniu — w poszczególnych wersjach tańca — indywidualnych
różnic w szeregu symbolicznych konotacji składających się na jego zna­
czenie. Pomimo to we wszystkich wersjach niezmienny pozostaje zwią­
zek semazjologiczny łączący ruch taneczny (lub jego element) z uro­
dzajem.
Ujawniona t u prawidłowość odzwierciedla zasadę wymienialności
form-oznaczników przy stałym związku łączącym symbol ze znacze-

ю

Kojarzony w ten sposób właśnie ze względu na sen zimowy. Porównaj uwagi
na temat święta obchodzonego na Białorusi w przeddzień Zwiastowania Najświętszej
Marii Pannie, zwanego kamajezica i poświęconego niedźwiedziowi, oraz obchodów
z terenu Bułgarii odbywających się 30 listopada, M o s z y ń s k i , op. cit, t. 2, cz. 1,
s. 575-576,
** M. E l i a d e , Sacrum, mit, historia, Warszawa 1970, s. 78.

Ś R O D K I

I M E C H A N I Z M

P R Z E K A Z U

T A N E C Z N E G O

79

39

n i e m . Formy-oznaczniki są pochodnymi realizacji szczegółowych, sta­
nowią efekt wyboru dokonanego ze zbioru symbolicznych odwołań,
jakimi dysponuje kultura określonej grupy ludzkiej. Związek semazjologiczny natomiast jest podstawą, wedle której dokonywane są wszelkie
wybory. Innymi słowy, symboliczny związek tańca z urodzajem decyduje
0 tym, że z zasobu wszelkich możliwych oznaczników selekcjonowane są
te, które z nim korespondują.
Przekonujemy się zarazem, że obok ruchu i jego składowych oraz
określających go determinantów czasowych i przestrzennych, elementami
znaczącymi (a nie tylko elementami ruchu znaczącego) w tańcu są także
jego wykonawcy, sytuacja i miejsce, w jakim jest wykonywany, kostium
1 rekwizyty towarzyszące mu, a także słowo i akompaniament muzyczny.
Czynnikiem decydującym o pełnieniu przez nie roli znaków jest k u l t u ­
ra — właściwy jej system wartości, mechanizm funkcjonowania i arche­
typy kierujące myśleniem jej członków. W jej kontekście i zgodnie z nią
każdy z wymienionych elementów nabiera znaczenia. Forma-oznacznik
(forma ruchu tanecznego i jej elementy) wypełniane są syntetyczną treś­
cią zbitek konotacji i denotacji powstałych na mocy odwołań do różnych
płaszczyzn interpretacji. To dopiero decyduje o możliwości reprezento­
wania przez nie całych zespołów znaczeń.
Proces wypełniania znaku znaczeniem nie odbywa się w pustce psy­
chologicznej. Podobnie jak nie do pomyślenia jest ich realizacja w oder­
waniu od kultury, tak nie jest też ona możliwa bez udziału człowieka.
Zagadnieniu temu poświęcam ostatni punkt prowadzonych rozważań.
4. CZŁOWIEK W P R O C E S I E P R Z E K A Z U T A N E C Z N E G O

Warunkiem realizacji wszelkich procesów komunikowania jest obec­
ność tego, kto pewną informację przekazuje — nadawcy, oraz tego, kto
ją odbiera — odbiorcy. Człowiek informację przekazujący może czynić
to świadomie (intencjonalnie) lub nieświadomie (nieintencjonalnie). W t y m
pierwszym przypadku przekaz jest zawsze celowy, skierowany do kon­
kretnego bądź potencjalnego adresata. W drugim tak rozumiana celo­
wość ulega zatarciu. Należy podkreślić, że niezależnie od pobudek na­
dawcy w t y m samym komunikacie realizowany być może jednocześnie
przekaz jednego i drugiego rodzaju . W tańcach ze skokami „na len",
„na konopie", opisami których dysponowałam, przekaz świadomy ogra­
niczony był właściwie do samego skoku, który znaczyć miał: „niech len
(konopie) urośnie tak wysoko, jak skaczę", „skaczę po to, żeby len (ko40

8 S

U . E с o, Pejzaż semiotyczny, Warszawa 1972, s. 53 n.
Jest to cecha wszelkich s y s t e m ó w komunikowania. Porównaj: J . L o t m a n,
B. U s p i e n s k i , O semiotycznym mechanizmie kultury, [w:] Semiotyka
kultury,
Warszawa 1977, s. 147-170.
4 0

80

JOLANTA KOWALSKA

nopie) urósł jak najwyżej". Przeprowadzona w poprzedniej części anali­
za dotyczyła natomiast przekazu nieintencjonalnego.
Komunikat zawarty w tańcu wypowiadany jest przez tańczącego w je­
go własnym imieniu lub tych, których reprezentuje. W sytuacji skraj­
nej jest on, jak to określa Ikegami location at which dance event hap­
pens , przy czym możliwe są dwa warianty takiej sytuacji. Pierwszy ma
miejsce wówczas, gdy tańczący gra rolę operującego znakami podmiotu
zdarzeń. Drugi związany jest z wszelkiego rodzaju tańcami transowymi,
a precyzując — z fazą possession , kiedy tańczący staje się w istocie
przedmiotem, którym operuje siła wyższa.
Odbiorcą treści staje się w pierwszym rzędzie sam tańczący. „Upoje­
nie tańcem" jest właśnie rezultatem odbioru nie tyle treści w ścisłym
tego słowa znaczeniu, co harmonii ruchów, przyjemności z niej wynika­
jącej, pewnych doznań estetycznych, które stają się' udziałem tańczące­
go (porównaj uwagi ná temat czystego tańca w rozumieniu Natya Sastra).
Zarazem, kiedy treść tańca zawierana jest w nim intencjonalnie, świa­
domość tańczącego kontrolująca proces emisji znaków, rejestruje je, a za­
tem i odbiera.
Z kolei odbiorcą tańca staje się jego współuczestnik, t j . wykonawca,
a także uczestnik bierny, świadomy jednak celu działań tanecznych oraz
sensu emitowanych znaków dzięki znajomości kodu. Dalej, odbiorcą tre­
ści zawartych w tańcu jest „widz z definicji", znający lub nie znający
kodu, jakim posługuje się tańczący. A wreszcie moce, do których i wo­
bec których się tańczy — adresaci spoza ludzkiego kręgu, bóstwa, siły
przyrody. Ta kategoria odbiorców komunikatu tanecznego stanowi ele­
ment implicite tańców obrzędowych. Taniec „na len", „na konopie" kie­
rowany jest właściwie do nich, w mniejszym stopniu do członków włas­
nej społeczności, do ludzi w ogóle, jakkolwiek przez nich właśnie dekodyfikowana jest jego treść.
Proces odczytu treści zawartych w tańcu jest skomplikowany ze
względu na szereg przyczyn. Po pierwsze, obok kodu ruchowego współ­
działają w przekazie dwa (lub więcej) inne kody, w samym zaś kodzie r u ­
chowym łączą się kody kinezyki i proksemiki . Po wtóre, znaczenie
41

42

43

4 1

„Miejsce, w którym taniec się dzieje", Y . Ikegami, głos w dyskusji na temat
artykułu: J . L . H a n n a . Movements toward Understanding Humans thought. The
Anthropological Study of Dance, „Current Anthropology", vol. 20: 1979, no 2, s. 327.
Possession — czyli zawładnięcie. Porównaj na ten temat: M. E l i a d e , Sha­
manism, Archaic techniques of Ecstasy, Princeton 1974 (pierwodruk: Le Chamansime et les techniques archaiques de I'extase, Paryż 1951); N. E p t i n, Trances, L o n ­
don 1967; I . M. L e w i s , Ecstatic Religion. An Anthropological Study of Spirit pos­
session and Shamans, Penguin Books, London 1981; t e j ż e : Spirit Possession and
Deprivation cults, „Man", vol. 1: 1966, no 3, s. 307-329.
Kinezyka bada język gestu i ruchu, proksemika — relacji czasowych i prze­
strzennych w procesie porozumiewania się. P o r ó w n a j : E c o , op. cit., s. 334-345;
E . H a l l , Ukryty wymiar, Warszawa 1978; P. G u i r a u d , Semiología,
Warszawa
4 2

4 8

ŚRODKI I M E C H A N I Z M P R Z E K A Z U T A N E C Z N E G O

81

gestów i ruchów jest zróżnicowane w zależności od kultury, w jakiej
funkcjonują. Nawet znaki zdawałoby się tak uniwersalne, jak skinienie
głową na „tak" i ruch głową w płaszczyźnie horyzontalnej na „nie", są
kulturowo względne . Po trzecie, o czym była mowa wcześniej, znacze­
nie znaku tanecznego jest najczęściej zbitką treści, nie zawsze przy tym
w pełni uświadamianą przez tańczącego.
W sytuacji, gdy odbiór kształtowany jest przez inny system pojęć, niż
ten, na którego podstawie budowany był komunikat, mamy do czynienia ze
zjawiskiem wariantywności semantyki znaku. Jakkolwiek nie blokuje to
procesu dekodyfikacji, zakłóca jednak odpowiedniość treści nadanej i ode­
branej. Kolberg na przykład, wielokrotnie prezentując opisy tańca na
urodzaj lnu i konopi, nie omieszkał zastrzec się, że interpretacja Infor­
matorów wiążących jego wykonanie z realnym skutkiem jest rezulta­
tem zabobonu. Podobnie, znany nam jedynie z inicjału autor szkicu
Znad Bugu dostrzega przede wszystkim śmieszne strony tego działa­
nia . Odautorskie wypowiedzi o podobnym charakterze są częste w opi­
sach tańców ludowych, dokonywanych przez reprezentantów warstw
elitarnych, oraz tańców społeczeństw plemiennych, pozostawionych przez
wielu europejskich podróżników i badaczy obcych kultur. Są one w y ­
razem reakcji na odmienność (doznanie której wiąże się niejednokrotnie
z przeżyciem swoistego szoku estetycznego) i próbą racjonalizacji bądź
dystansowania się wobec zachowań obcych własnej konwencji kulturo­
wej piszącego .
Zakłócenia podobne towarzyszyły nie tylko odbiorowi z zewnątrz. Po­
zostając przy przykładzie tańca na urodzaj lnu i konopi, w jednym z po­
znańskich tomów dzieł Oskara Kolberga zarejestrowany został interesu­
jący fakt. Jakkolwiek taniec ten był tam wykonywany, to jednak nie bio­
rący w nim udziafu mężczyźni wypowiadali się o nim w sposób pejora­
tywny, wyrażając wątpliwość co do realnej skuteczności podejmowane­
go przez kobiety działania symbolicznego . Owa postawa dystansu, pew­
nej pogardy i wątpienia, jest sygnałem zacierania się jego sensu.
44

45

46

47

1974, s. 104-106; M. O. W a t s o n , Symbolic and Expressive Uses oj Space: and In­
troduction to Proxemic Behavior, „Current Topics in Anthropology", vol. 4: 1972,
mod 20, s. 1-18; E . H a l l , Proxemics — the study of man's spatial relations, fw:]
Man's Image in Medicine and Anthropology, New York 1963; t e n ż e :
Proxemics,
„Current Anthropology", vol. 9: 1968, s. 83-108. Na temat kinezyki: R. L . B i r d w h is t e 11, Introduction to kinesics, Louisville 1954; t e n ż e , Kinesics and Context,
Philadelphia 1970.
E c o , op. cit., s. 371.
« Z. S t., op. cit, s. 29.
Kwestii tej, podobnie jak wielu innym, tu jedynie sygnalizowanym, p o ś w i ę ­
cam u w a g ę w bardziej szczegółowych rozważaniach, o których w s p o m i n a ł a m
w przepisie „x". Publikacja ich spodziewana jest w okresie późniejszym.
Mężczyźni o całości działań obrzędowych i związanym z nimi tańcu m ó ­
wili „babskie pierdoły". Z a : K o l b e r g , DWOK, t. 9: Poznańskie,
s. 127.
4 4

4 4

4 7

( — Etnografia Polska 29/2

82

JOLANTA KOWALSKA

Związek łączący nadawcę z odbiorcą treści komunikowanych za po­
średnictwem tańca nawiązywany jest na podstawie kodu. W uzależnieniu
od stopnia, w jakim kod jest znany obydwu stronom uczestniczącym
w procesie komunikowania, a także od jego aktualności i ścisłości, po­
wstają różne łączące ich relacje. Zakładam istnienie szeregu wariantów
procesu przekazu treści, w którym pośredniczy taniec, zależnych od trzech
jego elementów składowych: 1) nadawcy świadomie lub nieświadomie
posługującego się formami w roli znaków; 2) kodu znanego lub nie­
znanego bądź też znanego jedynie częściowo; 3) odbiorcy interpretujące­
go formy-oznaczniki zgodnie lub niezgodnie z konwencją przyjętą przez
nadawcę .
W rozważaniach zawartych w t y m artykule starałam się zaprezento­
wać interesujące mnie zjawisko — taniec spełniający w kulturze funk­
cję komunikacyjną — ze względu na cechy immanentne predystynujące
go do pełnienia tej roli. Pokusiłam się wobec tego o próbę odtworzenia
procesu powstawania tańca: poczynając od rudymentu — ruchu — po­
przez kolejne etapy jego organizacji w taniec, do analizy wariantów kon­
kretnego tekstu tanecznego. Powstał w ten sposób „dynamiczny" obraz
tańca odsłaniający zarazem złożoność jego struktury formalnej, symboli­
k i , a następnie wielopoziomowość możliwości interpretacyjnych.
48

Jolanta Kowalska
T H E MEANS AND MECHANISM OF T H E COMMUNICATION IN T H E DANCE
Summary
The paper contains some reflections upon dance, in which the author continues
her interests in the role of dance as a means of communication and transmission of
cultural information. She aims to present the dance with its immanent attributes
predestinating it for its communicative role in culture. She tries to trace back the
process of the formation of dance beginning with its rudiments-the single motion,
passing through the succesive stages of its organization into a dance, ending with
the analysis of a particular dance-so-called „The dance for the crop". She deals
with following problems: the elements and form of dance motions and the dance
as a whole, dance and the sign and the human individual in the process of dance
communication. She created thus a dynamic image of dance showing the complexity
of its formal structure, its symbolism and, next, the possibilities of its interpretation
on many different levels.
Translated by Anna
Kuczyńska-Skrzypek

1 8

Kowalska,

Taniec jako..., s. 190.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.