http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/5297.pdf

Media

Part of Psychoanalityczne uwagi na temat końca świata / Barbarzyńca 2013 nr 1(19)

extracted text
Jakub

Przybyła

Psycholog, filozof, psychoterapeuta psychodynamiczny. Absolwent Wydziału
Filozoficznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Publikował w czasopismach:
„Psychoterapia", „Anthropos?", „Pressje".

IPsyckoawlitycsme

uwagi

na temat końca świata
Pisanie na tematy społeczne i kulturowe
z perspektywy psychoanalitycznej zawsze
• wiąże się z kilkoma t r u d n o ś c i a m i . Głów­
/
nym problemem jest sama m o ż l i w o ś ć ekstra­
polacji t w i e r d z e ń klinicznych, wypracowanych
w kontakcie z pacjentem, na zjawiska społeczne,
k u l t u r ę i sztukę. To zagadnienie wzbudza żywe
dyskusje w ś r ó d przedstawicieli r ó ż n y c h dzie­
dzin nauk humanistycznych, ale r ó w n i e ż w ś r ó d
samych p s y c h o a n a l i t y k ó w . N a pewno niniejszy
a r t y k u ł nie jest miejscem, gdzie należałoby to
rozstrzygnąć Proponuje on za to by p o t r a k t o w a ć
koncepcie psychoanalityczne jako pewne narzedzie badawcze i interpretacyjne służące do opisa­
nia różnych zjawisk świata człowieka. Pomimo, że
ujecie takie będzie zawsze p e w n ą formą psycho
logicznego redukcjonizmu nie rości sobie wcale
prawa do najlepszego i najbardziej podstawowego
ooisu rzeczywistości Zamiast tego o r ó b u i e oóiść
w t y m względzie za badaczami kultury, k t ó r z y

korzystają w swoich analizach z p o m y s ł ó w J a c ą u es'a Lacana. D o b r y m p r z y k ł a d e m jest tutaj znany
filozof słoweński Slavoj Żiżek, k t ó r y na bieżąco
komentuje rzeczywistość społeczną u ż y w a j ą c ter­
minologii psychoanalitycznej. C i e k a w ą propozy­
cję u ż y c i a twierdzeń psychoanalitycznych przed­
stawił też ostatnio Jan Sowa , a n a l i z u j ą c historię
p o l i t y c z n ą i e k o n o m i c z n ą Polski w kategoriach
lacanowskich. M o ż n a oczywiście postrzegać takie
ujęcie sprawy jako n a d u ż y c i e . C h c i a ł b y m jednak
z a p r o p o n o w a ć punkt widzenia, k t ó r y traktuje
koncepcie psychoanalityczne instrumentalnie
jako n a r z ę d z i a hermeneutyczne. W y n i k i takiej
redukcji psychologicznej m o g ą bowiem okazać
sie przydatne, jeżeli połączy się ie z i n n y m i per
spektywami badawczymi.
1

Podejście związane z badaniem rzeczywistości
społecznej ma długą tradycję w psychoanalizie,
k t ó r a od początku p r ó b o w a ł a opisać różne feno1

1 (19) P019

BARBARZYŃCA

J. Sowa, Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania
z nowoczesn ą formą, Universitas, Kraków 2011.

Jakub Przybyła

100

meny k u l t u r y P r z y k ł a d e m takich analiz są spo­
łeczne i antropologiczne pisma samego Sigmunda
Freuda . Z a jego p r z y k ł a d e m poszli n a j b l i ż s i
w s p ó ł p r a c o w n i c y : Karl Abraham i O t t o Rank .
Wymienieni badacze łączyli różne ustalenia k l i ­
niczne z m a t e r i a ł e m mitologicznym i etnologicznym. Starali s i ę p o k a z a ć , jak teksty kultur
dawnych i tradycyjnych u j a w n i a j ą różne feno¬
meny n i e ś w i a d o m e g o życia psychicznego. Tego
rodzaju badania prowadzili z powodzeniem rów­
n i e ż Bruno Bettelheim i Geza R ó h e i m . W publi­
kacjach tego ostatniego o d n a l e ź ć m o ż n a wiele
analiz łączących elementy w i e r z e ń , o b r z ę d ó w
2

3

4

5

1 z w y c z a j ó w z danymi k l i n i c z n y m i . O c z y w i ś c i e
taka postawa badawcza była mocno krytykowana
przez badaczy t e k s t ó w kultur tradycyjnych, jako
rodzaj redukcjonizmu psychologicznego. Przy­
k ł a d e m m o ż e tutaj b y ć Eleazar M i e l e t i n s k i ,
wybitny znawca mitologii. R ó w n i e ż n i e c h ę t n i e
p r z y j m o w a ł tezy Freuda klasyk b a d a ń folklory­
stycznych W ł a d i m i r Propp. Nie przeszkadzało
mu to jednak często samemu czynić uwag o natu­
rze psychologicznej .
6

7

W tekście t y m chciałbym zaproponować
przyjrzenie się zjawisku k o ń c a ś w i a t a z perspek­
tywy psychoanalitycznej - p r ó b ę zrozumienia
pewnych psychologicznych korzeni m y ś l e n i a
o k o ń c u ś w i a t a i l ę k u przed n i m . W analizie
c h c i a ł b y m posłużyć się teorią Melanie Klein oraz
tekstami jej głównej kontynuatorki Hanny Segal.
Obie badaczki stworzyły j e d n ą z n a j w a ż n i e j s z y c h
koncepcji we współczesnej psychoanalizie, okre­
ślanej mianem „teorii relacji z obiektem". Ten
nurt b a d a ń k o n t y n u o w a ł pracę Freuda głównie
w zakresie psychologii popędów, eksplorowania
znaczenia p o p ę d u śmierci a przede wszystkim
- znaczenia relacji z obiektami wewnatrzpsychicznymi oraz relacji z obiektami z e w n ę t r z n y m i ,
jakie tworzy człowiek od najwcześniejszych faz
swojego życia.

2

M o ż n a z a s t a n a w i a ć s i ę , dlaczego psy­
c h o a n a l i t y k ó w tak bardzo interesowały
• teksty mitologiczne czy fenomeny kultur
pierwotnych. Podobnie jak t e o r e t y k ó w innych
orientacji, s z c z e g ó l n i e interesuje i c h powta­
rzalność pewnych w ą t k ó w i treści w tradycyj­
S. Freud, Pisma społeczne. Dzieła. Tom IV, tłum.
nych utworach zbiorowych (jak np. tradycyjna
R. Reszke, A. Ochocki, M . Poręba, KR, Warszawa
twórczość ustna) oraz tekstach historycznych.
2009; S. Freud, Sztuki plastyczne i literatura. Dzteła.
Obserwacja tych p r a w i d ł o w o ś c i d o p r o w a d z i ł a do
Tom X, tłum. R. Reszke KR!Warszawa 2009.
powstania np. antropologii strukturalnej, k t ó r a
C. Abraham, Dreams and Myths. A Study in Race Psy­
cholog tłum. W A . White, „The Journal of Nervous p r ó b o w a ł a znaleźć n i e ś w i a d o m ą i n f r a s t r u k t u r ę
andMentalDisease-6 1912.
r ó ż n y c h zjawisk kulturowych. Warto zaznaczyć,
O. Rank, The Myth ofthe Birth ofthe Hero. A Psychological że na to m y ś l e n i e , które zapoczątkował Claude
Interpretation ofMythology, tłum. F. Robbins, S E . Jelffe, Levi-Strauss, w p ł y n ę ł a lektura dzieł Freuda. Levi„The Journal ofNervoufandMentalDisease" 1 1913.
-Strauss pisał:
B. Bettelheim, Rany symboliczne. Rytuały inicjacji i za­
zdrość męska, tłum. D . Danek, Czytelnik, Warszawa
Jeśli, jak utrzymujemy, nieuświadamiana
działal­
1989; B. Bettelheim, Cudowne pożyteczne. O znaczemach i wartościach baśni, tłum. D Danek, Wydawnic­
ność umysłu polega na nakładaniu form na pewną
two W A B . , Warszawa 2010.
treść, jeśli nadto formy te są zasadniczo tożsame
G. Róheim, Magie and Schizophrenia, International
dla wszystkich umysłów: starożytnych
i nowożytUniversities Press, New York 1955.
8

2

3

4

5

t

6

7

8

E. Mieletinski, Poetyka mitu, tłum. J. Dancygier, PIW,
Warszawa 1981.
Odniesienia krytyczne do Freuda, jak też hipotezy
psychologiczne samego Proppa, są rozrzucone w tek­
ście obu jego najważniejszych publikacji: W. Propp,

Morfologia bajki magicznej, tłum. P. Rojek, Wydaw­
nictwo NOMOS, Kraków 2011; W. Propp, Histo­
ryczne korzenie bajki magicznej, tłum. J. Chmielewski,
KR, Warszawa 2003.

BARBARZYŃCA

1 (19) P019

Psychoanalityczne uwagi

101

nych, pierwotnych i cywilizowanych - co w sposób
jaskmwy ukazuje badanie fiinkcji symbolicznej
jako wyrażającej
się w języku - to trzeba i wystar­
czy dotrzeć do nieuświadamianej
struktury utajo­
nej za każdą instytucją i każdym zwyczajem, aby
otrzymać zasadę interpretacji stosowalną prawo­
mocnie do innych instytucji i innych
zwyczajów,
pod warunkiem, rzeczjasna, iż analiza doprowa­
dzona jest dostatecznie głęboko .
9

Fragment ten pokazuje, że Levi-Strauss odwo­
ływał się do kategorii nieświadomego,
a bada­
nie symboliki tekstu, odniesienia do tego, co
n i e u ś w i a d a m i a n e , u c z y n i ł g ł ó w n y m zadaniem
antropologa.
Aby w y j a ś n i a ć te fenomeny, Carl Gustaw
Jung stworzył pojęcie archetypu: pewnego psy­
chologicznego, n i e ś w i a d o m e g o wzorca, k t ó r y
multiplikuje się w różnych kulturach i okresach
historii c z ł o w i e k a . Z jego p o m y s ł ó w czerpał
Mircea Eliade, choć r o z u m i a ł archetypy raczej
jako pewne wzorce kulturowe, n i ż psycholo¬
giczne. To, że pewne elementy m y ś l e n i a człowieka
są niezmienne, podkreślał też Joseph Campbell ,
k t ó r y w tekstach współczesnej kultury w i d z i a ł
odzwierciedlenie tradycyjnych, mitologicznych
struktur. Z powodu wspomnianych regularno­
ści treści i p o d e j r z e ń o istnienie w s p ó l n e j i m
gramatyki, zjawiska kultur pierwotnych, ale też
mitologie starożytności w z b u d z a ł y emocje i zain
teresowanie badaczy różnej proweniencji. Warto
10

11

' C. Levi-Strauss,

Antropologia strukturalna, tłum.

L S ^ " I X £

10

badań Freuda.
J. Prokopiuk, CG. Jung, czyli gnoza XX wieku, [w:]
C. G. Jung, Archetypy symbole P sma wybrane, Czy­
telnik, WaLawa 1993, s. 20-22 (przypis od redakcji).
J. Campbell, Potęga mitu, tłum. I . Kania, Znak, Kra­
ków 2009; J. Campbell, Bohater o tysiącu twarzy,
tłum, A. Jankowski, Wydawnictwo NOMOS, Kraków 2013.
t

11

1 (19)

P019

w i ę c zacząć analizę tematu k o ń c a ś w i a t a od historycznych i mitologicznych przykładów.
P r o p o n u j ę spojrzeć na p r z e w i j a j ą c y się w kul­
turze w ą t e k k o ń c a ś w i a t a jako przejaw projekcji
treści psychicznych na rzeczywistość zewnętrzną.
Kulturowe opracowanie tych różnych treści mia­
ł o b y p o m a g a ć c z ł o w i e k o w i w radzeniu sobie
z n i m i . W różnych kulturach zawsze był ktoś, kto
o d g r y w a ł rolę swoistego przewodnika w świecie.
M o ż n a przyjąć, że w tradycyjnej kulturze miejsce
psychoanalityka-psychoterapeuty z a j m o w a ł
wiadacz mitów, bajarz,
W dzisiejszym
świecie tę funkcję obok psychoanalityka spełnia
częściowo np. kino, jeśli zaufać Ż i ż k o w i .
12

W y o b r a ż e n i e k o ń c a świata jest dość powszech­
nym w ą t k i e m w tekstach mitologicznych. Założyć
w i ę c m o ż n a , zgodnie z w c z e ś n i e j s z y m i uwagami,
że ma ono w s p ó l n y substrat psychologiczny.
Substrat ten byłby n i e z a l e ż n y od w a r u n k ó w spo­
łecznych czy okoliczności historycznych. Oczywi­
ście treść b y ł a b y tu zmienna i przybierała różne
postacie, j e d n a k ż e jej infrastruktura byłaby stała
i niezmienna. Przykładowo m o ż n a w s p o m n i e ć
tutaj o stoickim w y o b r a ż e n i u cykliczności świata,
k t ó r y p o d l e g a ł zniszczeniu, „ z o g n i e n i u " (ekpyrosis). I n n ą ideą, p o w s t a ł ą z kolei na granicy
p o g a ń s k i e j starożytności i chrześcijaństwa była
idea apokatastazy. Twórca świata, demiurg' m i a ł
t w o r z y ć go, aby później w c h ł o n ą ć z powrotem
W religii c h r z e ś c i j a ń s k i e j koniec ś w i a t a został
przedstawiony w postaci zagłady apokaliptycznej
Ta wizja, j u ż jako fenomen kulturowy, w p ł y n ę ł a

^''~^^''^ZZ

n^T^y^^

r^w^SobtTIwlfe^
b y ł y m i n różne w y o b r a ż e n i a

prawosławnych

t

BARBARZYŃCA

12

The Pervert's Guide to Cinema, reż. S. Fiennes, Austria,
Wielka Brytania, Holandia 2006.

Jakub Przybyła

102

sekt ( s t a r o o b r z ę d o w c y ) , filozofów i t e o l o g ó w
(np. W ł a d i m i r S o ł o w i o w ) , o c z e k u j ą c y c h k o ń c a
ś w i a t a i odbudowania go w nowej formie . B y ć
może najbardziej znanym z a k o ń c z e n i e m ś w i a t a
w tradycyjnych, p o g a ń s k i c h mitologiach Europy
jest bitwa b o g ó w
Ragnarók .
13

14

15

16

l i w y m konflikcie nuklearnym. Dostrzegała, że za
r ó ż n y m i kulturowymi ekspresjami wizji apokalip­
tycznych stoi opisany przez Freuda i Klein p o p ę d
ś m i e r c i . Pisała: „ R e a k t y w a c j a p o p ę d u ś m i e r c i
i jego ostateczne u c i e l e ś n i e n i e w postaci wojny
atomowej p c h a j ą nas w stronę tego, co nazywam
ś w i a t e m schizofrenicznym" .
17

Wszystkie przedstawione t u p r z y k ł a d y nie
są jednak zagładą totalną. Po zniszczeniu świat
się odbudowuje. Nastaje nowy, lepszy ś w i a t .
W kategoriach psychoanalizy kleinowskiej m o ż n a
by p o w i e d z i e ć , że ostateczne zwycięstwo Dobra
nad Z ł e m jest wyrazem endopsychicznego zwy­
cięstwa miłości nad destrukcją. Ta wiara, że po
zniszczeniu n a s t ą p i odrodzenie, jest wyrazem
nadziei człowieka, k t ó r a p ł y n i e z d o ś w i a d c z e ń
tzw. pozycji depresyjnej (co - m a m n a d z i e j ę
- uda m i się p o k a z a ć w dalszej części tekstu).
W tej pozycji n i e m o w l ę uczy się tolerować nie­
obecność matki i wykształca w sobie mechanizmy
radzenia sobie z w y o b r a ż e n i a m i na temat w ł a s n e j
d e s t r u k c y j n o ś c i . Tę t e n d e n c j ę rozwojową Mela¬
nie Klein na.zwa.ła. V6pctvctcjct To właśnie r e o a. r 3L~
cia Dozwala wierzyć w o d b u d o w ę W y o b r a ż e n i e
o k o ń c u ś w i a t a zaczyna b y ć przerażające dopiero
wówczas kiedy brakuje perspektywy odrodzenia
Taka svtuacia zaniepokojona bvła kontynuatorka
dzieła Klein Hanna Segal, k t ó r a w okresie zimnowojennym w i d z i a ł a niezwykłe zagrożenie w m o ż

Wyznacznikiem takiego ś w i a t a jest lęk przed
t o t a l n ą z a g ł a d ą . C a ł k o w i t a destrukcja n a s t ę ­
puje w ó w c z a s , kiedy człowiek traci p e r s p e k t y w ę
symbolicznego przetrwania w postaci w ł a s n y c h
w y t w o r ó w , dzieci, w n u k ó w . Po globalnej kata­
strofie nuklearnej nie ma j u ż nic. Takie wyobra­
żenie w e d ł u g Segal o d w o ł u j e się do najbardziej
pierwotnych l ę k ó w d z i e c i ę c y c h przed zupełną
a n i h i l a c j ą . Lęki te aktywowane
są na. zasadzie
w e w n ą t r z p s y c h i c z n e j regresji w r ó ż n y c h zabu­
rzeniach psychicznych, w szczególności schizo­
frenii. W pozycji schizofrenicznej nie ma. sza.ns
na ocalenie i n a p r a w ę świata. B y ć m o ż e p o d o b n ą
i d e ę w y r a ż a j ą apokaliptyczne wizje ś w i a t a po
tragedii.biochemicznej jak w filmowej serii Resident Evil. Świat po katastrofie jest tam ś w i a t e m
bez nadziei pustkowiem w y p e ł n i o n y m umar¬
ł y m i k t ó r z y p r a g n ą zniszczyć resztki życia. Taka
wizja jest zgodna
7 t\^m co Seeal pisze na. teixia.t
18

l

J

nonrzedzaiacei
nozvcie denresvina
nozvcii
nara
L
L l n o sciiizoiuaniej.
chizoidalnH
Podobnie
ie.t
w świecie
iioiuaino
rououme jesi
nolifvki i crrnn s n o ł e r 7 n v r b - Jnnv sfaie sie obiek

13

14

15

Z. Jaroszewicz-Pieresławcew, Tekstowe i plastyczne wi­ r m n r i
V ł n i
r V
f W m i r
tern projeKcji wia.snej a.gresji, czego ereKtem jest
zje czasu Apokalipsy w piśmiennictwie
starowierców,
[w:] K. Zalewska-Lorkiewicz (red.), Czas apokalipsy "^Z^Z^clc^.W
^cycn właściwości . w pozycji p a r a ^n^^A^ Wizje dni ostatecznych w kulturze europejskiej, Wydaw­
nej agresja jest wyprojektowana w świat. Wraca
nictwo Neriton, Warszawa 2013, s. 120-126.
A. Walicki, Zarys myśli rosyjskiej od oświecenia do re­
nesansu religijno-filozoficznego, WUJ, Kraków 2005,
s. 560-561.
Na temat wizji apokaliptycznych w prawosławiu zob.
K. Zalewska-Lorkiewicz (red.), op.cn., s. 127-134.

16

17

A. Szrejter, Mitologia germańska, Wydawnictwo L&L,
Gdańsk 2006, s. 63-65; L. P. Słupecki, Ragnarók.
Wizja końca świata w mitologii i mitografii nordyckiej,
[w:] K. Zalewska-Lorkiewicz (red.), op.cit., s. 15-25.

18

19

11^2

H . Segal, Milczenie jest prawdziwa zbrodnią, [w:]
idem, Psychoanaliza, literatura i wojna. Pisma z lat
1972-1995, tłum. D . Golec, M . Piskorska, G. Rut­
kowska, GWP, Gdańsk 2005, s. 217.
H . Segal, Od Hiroszimy po Zatokę Perską, [w:] Ibid,
s. 235.
Mechanizm projekcji w odniesieniu do zjawisk spo­
łecznych w wielu miejscach i w wielu publikacjach
opisuje Slavoj Żiżek.

BARBARZYŃCA

1 (19) P019

Psychoanalityczne uwagi

103

p ó ź n i e j w postaci o b i e k t ó w p r z e ś l a d o w c z y c h : to

Dopiero wojna ś w i a t o w a zniszczyła ten porządek.

p o w r a c a j ą c y z z a ś w i a t ó w umarli. To właśnie try­
u m f zła nad dobrem i miłością, które katastrofa

Pozwoliła u k a z a ć się wszystkim u k r y t y m n a p i ę ­
ciom s p o ł e c z n y m i t r u d n o ś c i o m ekonomicznym.

globalna ostatecznie i bez nadziei u ś m i e r c a . Świat
jest w ó w c z a s residuum zła.

P o z w o l i ł a t e ż na rozpoczęcie procesu przeno­
szenia się centrum cywilizacyjno-kulturowego

3

do dynamicznie r o z w i j a j ą c y c h się S t a n ó w Zjed­
P o w y ż s z e refleksje

m o g ą b y ć jednak

m a ł o z r o z u m i a ł e bez odniesienia ich
• do g ł ó w n e g o schematu psychorozwo-

jowego, jaki stworzyła Melanie Klein i jego sta­
tusu na polu psychoanalizy. Punktem w y j ś c i a
jest tutaj problem ludzkiej agresji i w r o g o ś c i .
Freud d o p r a c o w a ł teorię ludzkiej a g r e s y w n o ś c i
i d e s t r u k c y j n o ś c i dopiero w ostatnich dwudziestu
latach swojego życia. Powszechnie łączy się jego
zainteresowanie tym tematem z d o ś w i a d c z e n i a m i
pierwszej wojny ś w i a t o w e j . S w o j ą drogą warto
20

zaznaczyć, że wojna ta w pewien sposób znisz­
czyła porządek społeczny kulturowy i cywiliza­
cyjny k t ó r y f o r m o w a ł sie przynajmniej od stu
lat. Czas ten to przede wszystkim d ł u g o t r w a ł a
dominacja i globalna rywalizacja kolonialnych
potęg To okres europejskiego ładu ustalonego
w 1815 roku w W i e d n i u . To w k o ń c u okres
dominacji kulturowej Francii i o a ń s t w niemiec
koiezvcznvch sunremacii gosnodarczei kolonia]"
nego imnerium brvtviskiego To ś w i a t L r z ą d k u

d v k t o w a L o n J l e wciąż rzadv monarchi
Arzne knlnnLlnv wstem L n n d L z v i dość
i Hn l"r europejski
n i i system
r A lKulturowy,
r r
W
rr
jednolity,
warto
z a u w a ż y ć , ze powolny, niejako p o k o r n y rozkład
tego systemu nie Dyl oczywisty dla m i e s z k a ń c ó w
ówczesnej nuropy. Upisuje to w k o n t e k ś c i e życia
samego Freuda historyk i psychoanalityk 1 eter
^ay . l o m i m o p o w t a r z a j ą c y c h się lal nastro­
j ó w antysemickich czy nawet wojen jak ta
Austrii z I r u s a m i (1866 r.), mieszczańskie życie
Wiednia nie przezywało znaczących wstrząsów.

noczonych . Sama psychoanaliza w łonie tego
u p o r z ą d k o w a n e g o ś w i a t a była pewnego rodzaju
22

siłą r e w o l u c y j n ą . Jak chce Eli Zaretsky , w p i ­
sała się ideologicznie w n a s t ę p u j ą c y w X X wieku
23

krach starego p o r z ą d k u . W ł a ś n i e dlatego tak
c h ę t n i e p r z y j ę t o teorie Freuda w Stanach Zjed­
noczonych (pomimo pewnej n i e c h ę c i
Freuda do zastanej tam kultury). Zaretsky
a
mentuje

21

Zob. P. Gay, Freud. Życie na miarę epoki, tłum. H . Jan­
kowska, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2012,
s. 426, a szczególnie rozdział „Rewizje 1915-1939".
Ibid.

1 (19) P019

BARBARZYŃCA

że rewolucyjny p o t e n c j a ł psychoana¬

lizy dobrze pasował do i n n o w a c y j n o ś c i k u l t u r y
amerykańskiej.
Jak sugeruje Peter Gay, Freud p o c z ą t k o w o nie
d o c e n i a ł w swojej teorii roli ludzkiej destruk­
cyjności właśnie ze w z g l ę d u na istnienie rozsy­
p u j ą c e g o się, ale do czasu wojny w c i ą ż silnego,
mieszczańskiego p o r z ą d k u . Dopiero pod w p ł y ­
wem zachwiania się ś w i a t a , w k t ó r y m żył, pod
w p ł y w e m ogromu ofiar i traum wojennych, doce­
nił rolę agresywności ludzkiej. Dlatego w 1920
roku w p r o w a d z i ł do swojej koncepcji p o j ę c i e
popędu
śmierci .
To właśnie ó w p o p ę d śmierci
m i a ł b y b y ć odpowiedzialny za l u d z k ą 3-gresywność i d e s t r u k c y j n o ś ć . Nieco w c z e ś n i e j , w 1917
24

2 2

2 3

2 4
2 0

u-

Fernand Braudel sugeruje, że ostateczne przesunięcie
się centrum gospodarczego z Europy do Stanów Zjed­
noczonych nastąpiło w 1929 r. Zob. F. Braudel, Dyna­
mika kapitalizmu, tłum. B. Baran, Aletheia, Warszawa
2013, s. 105.
E. Zaretsky, Sekrety duszy. Społeczna i kulturowa hi­
storia psychoanalizy, tłum. M . Trzcińska, Prószyński
Mediaf Warszawa 2009.
J. Laplanche, J.-B. Pontalis, Popędy śmierci, [w:] J. Laplanche, J.-B. Pontalis, D . Lagache (red.), Słownik
psychoanalizy, tłum. E. Modzelewska, E. Wojciechow­
ska, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa
1996, s. 225-231.

Jakub Przybyła

104

roku, w artykule Żałoba i melancholia ^ Freud
opisał, jak w stanie depresji człowiek kieruje agre­
sję na samego siebie, d o p r o w a d z a j ą c się do autodeprecjacji, przytłaczającego smutku i myśli n i h i listycznych o bezsensie ś w i a t a i własnego życia.
W ten sposób, posiłkując się danymi z własnej
praktyki klinicznej, pokazał możliwość dominacji
p o p ę d u ś m i e r c i nad p o p ę d e m życia. O b e c n o ś ć
p o p ę d u ś m i e r c i i jego teoretyczny status w z b u d z i ł
w łonie psychoanalizy liczne dyskusje. Melanie
Klein uznała, że emocjonalna agresywność będąca
ekspresją p o p ę d u śmierci, obecna jest w życiu
człowieka od samych narodzin.
1

Do opisu pierwszego roku życia dziecka Klein
ukuła terminy pozycji paranoidalno-schizoidalnej
i pozycji depresyjnej. Użyła terminu „pozycja", aby
podkreślić, że nie chodzi tu tylko o fazę rozwo­
jową, ale o specyficzną konfigurację m e c h a n i z m ó w
obronnych i różnych psychologicznych procesów,
które m o g ą zostać na powrót aktywowane - głów­
nie w przebiegu różnych zaburzeń psychicznych.
Pozycja schizoidalna dotyczy w e d ł u g Klein pierw¬
szego półrocza życia człowieka. Jest to okres, kiedy
dziecko nie różnicuje siebie od matki. Podobnie
nie różnicuje rzeczywistości zewnętrznej od rzeczy­
wistości w e w n ę t r z n e j . To co rodzi sie w psychice
dziecka w reakcji na sensomotoryczne doświadczęnia jest przeżywane przez nie jako jedyna realność.
W tym sensie doświadczenia dziecka podobne są
d o ś w i a d c z e n i o m osób psychotycznych, opanowanvch przez halucynacje i urojenia. Dziecko m i n
w wvniku odczuwania ^łodu i i e
zaspokaja'
nia tworzy wizie świata zdominowana nrzez zło
i dobro. Doświadczenia interakcji z ciałem matki
T O

Klein założyła, że istotną rolę w tych procesach
odgrywa wrodzona agresywność dziecka i jego
reakcje lękowe.
Freud , idąc w tej kwestii częściowo za O t t o
Rankiem , w swojej ostatniej wersji teorii lęku
uznał t r a u m ę narodzin jako moment pojawienia
się lęku i paradygmat dla jego późniejszego dozna­
wania. W p r z e c i w i e ń s t w i e jednak do Ranka nie
twierdził, że k a ż d a patologia czy sytuacja l ę k o w a
jest b e z p o ś r e d n i m odtworzeniem tej traumy.
Dla Klein l ę k wywodzi się natomiast z wrodzo­
nego p o p ę d u ś m i e r c i . Popęd ten, jak r ó w n i e ż
k r u c h o ś ć fizyczna m a ł e g o dziecka, p o w o d u j ą
pojawienie się w n i m l ę k ó w przed śmiercią, anih i l a c j ą i rozpadem . N i e m o w l ę radzi sobie z t y m
d o ś w i a d c z e n i e m p r o j e k t u j ą c go lub m ó w i ą c ina­
czej - e w a k u u j ą c - na zewnątrz. W ten s posób
przypisuje potencjał destrukcyjny rzeczywistości
z e w n ę t r z n e j , k t ó r a w ó w c z a s jest reprezentowana
przez różne części ciała matki głównie k a r m i ą c e
piersi K a r m i ą c a pierś iest w percepcji dziecka
czymś dobrym Kiedy dziecko d o ś w i a d c z a l e k ó w
nrzed zagada i stanów frustraci! nroiektuie ie
w ciało matki co powoduje że odczuwa ie jako
26

27

28

złe M o ż n a zatem n o w i e d z i e ć

nrocesów

fizioloiicznych

2 7

28

2 5

Z. Freud, Żałoba i melancholia, [w:] idem, Psycholo­
gia nieświadomości.
Dzieła. Tom VIII, tłum R. Reszke,
KR, Warszawa 2009.

_

Dominacja frustracji i zbytnia a g r e s y w n o ś ć
dziecka powoduje, że d o ś w i a d c z a ono zalewu
złych obiektów, co staje się p o d s t a w ą dla powsta­
nia l ę k ó w prześladowczych. Jednym ze sposobów,

wyrwa

prymitywnycn obiektów, w ten sposób powstaje
psychiczna, w e w n ę t r z n a rzeczywistość człowieka.

czarno b i a

tymi obrazami obiektów.

26

oraz w ł a s n y c h

że ś w i a t n i e m ó w

leHaiestwvnełnionvnrvmitvwnvmi

Z. Freud, Zahamowanie, symptom i lęk, [w:] idem,
Histeria i lek. Dzieła. Tom VII, tłum. R. Reszke, KR,
Warszawa 2009.
O. Rank, Trauma narodzin i jej znaczenie dla psycho­
analizy, tłum. R. Reszke, KR, Warszawa 2011.
M . Klein, Uwagi na temat niektórych
mechanizmów
schizoidalnych, [w:] eadem, Zawiść i wdzięczność oraz
inne prace z lat 1946-1963. Pisma. Tom III, tłum.
A. Czownicka, H . Grzegołowska-Klarkowska, GWP,
Gdańsk 2007.

BARBARZYŃCA

1 ( 1 9 ) PD13

Psychoanalityczne uwagi

105

w jaki dziecko radzi sobie z t y m i l ę k a m i , jest roz­
szczepianie obrazu ś w i a t a i obrazu siebie na dwie
biegunowo różne rzeczywistości. Klein pisze:
Rozszczepianie ego i obiektów
wewnętrznych
na różne sposoby sprawia, że jednostka czuje, iż
jego ego jest pokawałkowane.
Uczucie to przy­
czynia sie do stanu dezintegracji. W normalnym
rozwoju niemowlę
doświadcza
stanów dezinte­
gracji, które mają charakter przejściowy.
Jednym
z czynników pomocnych w
przezwyciężeniu
takich stanów schizoidalnych jest
powtarzające
się doświadczenie
zaspokajania przez
zewnętrzny
dobry obiekt. Zdolność niemowlęcia
do prze­
zwyciężania
chwilowych stanów schizoidalnych
ma związek z dużą elastycznością
i
odpornością
umysłu małego
dziecka .
19

Klein uznaje, że jeśli są dla dziecka n i e m o ż l i w e
do przezwyciężenia i przedłużają się, m o g ą b y ć
symptomem choroby schizofrenicznej. Dlatego
za wyraz regresji do tych w c z e s n o d z i e c i ę c y c h sta­
n ó w uznaje stany depersonalizacji i schizofrenicz­
nych dysocjacji u dorosłych pacjentów.
Warto w s p o m n i e ć , że to właśnie ze w z g l ę d u
na ten związek pozycji paranoidalnej dziecka ze
stanami schizofrenicznymi, Segal m o g ł a n a z w a ć
świat w obliczu katastrofy nuklearnej ś w i a t e m
schizofrenicznym. Pod koniec cytowanego arty­
k u ł u Melanie Klein o d w o ł u j e s i ę do Freuda
i jego uwag d o t y c z ą c y c h przypadku paranoi
Daniela Paula Schrebera. Freud odniósł się do
słynnej na początku X X wieku pozycji
Pamięt­
niki Y16T%V0%V0 chorego, gdzie Daniel Schreber
opisał swoje paranoidalne d o ś w i a d c z e n i a . K l e i n
zwraca u w a g ę na to, że Freud p o t r a k t o w a ł stany
Schrebera i jego w y o b r a ż e n i a jako ekspresję prze30

31

29

ż y w a n e j n i e ś w i a d o m i e w e w n ę t r z n e j katastrofy,
k t ó r a przybrała postać k o ń c a świata. D l a Klein
było to potwierdzenie jej w ł a s n y c h d o c i e k a ń na
temat l ę k ó w anihilacyjnych dziecka aktywowa­
nych w d o ś w i a d c z e n i u psychotycznym, k t ó r e
m o g ą p r z y b r a ć - w ś w i a d o m o ś c i - formę l ę k u
przed zagładą świata.
Teoria Melanie Klein zakłada, że około szó­
stego miesiąca życia dziecko wchodzi w k o l e j n ą
pozycję, t y m razem d e p r e s y j n ą . Z w i ą z a n e jest
to z dojrzewaniem biologicznym i psycholo­
gicznym n i e m o w l ę c i a . Jeżeli poprzednia faza,
dzięki dominacji sił miłości, libido, nad siłami
p o p ę d u śmierci i destrukcji, z a k o ń c z y się p o m y ś l ­
nie, dziecko dostrzega d y s t y n k c j ę ja - ś w i a t
z e w n ę t r z n y . Agresywne impulsy o d g r y w a j ą t u
nadal bardzo dużą rolę. N i e ś w i a d o m i e n i e m o w l ę
zaczyna się jednak b a ć , że ta agresja spowoduje
ś m i e r ć obiektu miłości; że obiekt miłości - matka
- opuści dziecko To powoduje m ó w i ą c skró­
towo, że n i e m o w l ę wycofuje agresję ze ś w i a t a
z e w n ę t r z n e g o i kieruje j ą na samo siebie. Prze­
ż y w a w ó w c z a s l ę k z w i ą z a n y z własną siłą destruk
cii i ooczucie winy ze wzLdu na nia Te stany
uznała Klein za oaradwrnLc/ne dla deoresH
i reakcii depresyjnych w życiu dorosłym Sposo
32

bem na zdrowe P
Doradzenie sobie z tvm
y lekiem
ę
jiest

nroces renaracir wzrost tendencii miłosnvch do
obiektu i nwewnetrznienie d o b r L n w i e r 7 v ń
V
b" kr
r r
ł bn " nr' i k i"
r

skiego^ oDieKtu,
o s u n i ę c i e projeKcji agre­
sji w świat z e w n ę t r z n y i wzrost wiary w statosc
obiektu, w jego niezniszczalnosc.
* Konfigurację zjawisk obecnych w pozy/ cji depresyjnej m o ż n a prześledzić w róż| tnych zjawiskach kultury. To właśnie te
w y o b r a ż e n i a śmierci, zniszczenia, katastrofy, po
/

/

Ibid., s. 10-11.
3 2

30

31

D.P. Schreber, Pamiętniki
nerwowo chorego, tłum.
R. Darda-Staab, LIBRON, Kraków 2006.
M . Klein, Uwagi..., op cit., s. 24-25.

1 (19) P019

BARBARZYŃCA

_

M . Klein, Żałoba i jej związek ze stanami maniakałno-depresyjnymi, [w:] eadem, Pisma. Tom I. Miłość, poczu­
cie winy i reparacja oraz inne prace z łat 1921-1945,
tłum. D . Golec, A Czownicka, GWP, Gdańsk 2007.

Jakub Przybyła

106

k t ó r y c h n a s t ę p u j e odrodzenie. B y ć może odpo­
w i a d a ł o b y to wierze ludzi w m o ż l i w o ś ć napra­
wienia świata. Wiara ta oparta byłaby wówczas
na w c z e s n o d z i e c i ę c y m procesie reparacji. Warto
z a u w a ż y ć , jak w y r a ź n i e się to przejawia w różnych
ceremoniach religijnych, gdzie ofiara, u ś m i e r ­
cenie jej, ma z a d o ś ć u c z y n i ć grzechy pojedyn¬
czego człowieka, czy nawet całej społeczności.
M o ż n a tak spojrzeć na różne ceremonie, podk t ó r y c h realnie lub symbolicznie s k ł a d a n y
był w ofierze człowiek. Taki wymiar ma r y t u a ł
eucharystyczny w religii c h r z e ś c i j a ń s k i e j . Ofiara
z p ł o d ó w ziemi (wino i chleb) typowa dla kultur
rolniczych, zamienia się w ofiarę C h r y s t u s a - C z ł o wieka i Chrystusa-Boga. Jezus, p o z w a l a j ą c się
u k r z y ż o w a ć , dokonuje aktu autoagresji samopo
ś w i e c e n i a dla zbawienia i o d k u p i e n i a ' g r z e c h ó w
(poczucia winy) ludzkości B y ć może obrzęd ten
jest formą zbiorowej i kulturowej reparacji .
33

Podobnie m o ż n a s p o j r z e ć na inne obrazy
mitologiczne, w k t ó r y c h pojawia się zniszczenie
ś w i a t a i jego odrodzenie. W mitologii skandy­
nawskiej zniszczenie to n a s t ę p u j e poprzez samoofiarę b o g ó w w d n i u ostatniej bitwy. M o ż n a
w i d z i e ć w t y m p e w n ą formę samoofiarowania
się boga w akcie kreacji ś w i a t a (częsty motyw
mitologiczny), k t ó r y jest „ w i e l k i m człowiekiem",
Makroantroposem . Z c z ł o n k ó w ciała tego pier­
wotnego człowieka powstaje świat. Podobnie jest
u S k a n d y n a w ó w - na trupach u m a r ł y c h i poko­
nanych b o g ó w powstaje kolejny cykl ś w i a t a
W tej perspektywie r ó ż n i c a b ó g - c z ł o w i e k jest
z ł u d n a , co pokazuje mitologia religii chrześcijanskiej. A zatem p o ś w i ę c e n i e boga w akcie samo34

35

3 3

3 4

3 5

bójczej śmierci jest formą autoagresji w służbie
z a d o ś ć u c z y n i e n i a i reparacji.
Dla Melanie Klein pozycja depresyjna była
jednym z n a j w a ż n i e j s z y c h zjawisk w rozwoju
człowieka. Jeżeliby zgodzić się na takie w a r t o ś c i o ­
wanie, należy stwierdzić, że wielość o b r z ę d o w y c h ,
mitologicznych i religijnych o d n i e s i e ń do zjawisk
tej pozycji powinna służyć kulturowemu ułatwie­
niu radzenia sobie przez człowieka z jego ś w i a t e m
w e w n ę t r z n y m i t y m , jak odbiera rzeczywistość
zewnętrzną. Być może dałoby się prześledzić
podobne p r a w i d ł o w o ś c i w kulturze współcze­
snej, popularnej albo w zjawiskach społecznych,
politycznych. Warto t u jednak p r z y p o m n i e ć ,
że taki w y w ó d jest mimo wszystko ryzykowny
i grozi n a d u ż y c i e m . N a l e ż y p a m i ę t a ć , że każde
zjawisko warto a n a l i z o w a ć z różnych perspek
tyw a sama perspektywa kleinowska b y ł a b y tu
znacznie wulgaryzuiaca i upraszczająca zagadnie
nie W przypadku t e k s t ó w kultury tradycyjnej
łatwiej iest szukać psychologicznych proiekcii ze
w z g l ę d u na nrzyimowana nrzez cześć anronolo
„ów i n s y c h o L ó w koncencie mówiąca o zbioro

L

J,rl

fnornaracraf 9 ninieiszel artykułu^

W
n teKsty^Kultur
r k r k Ir tradycyjnycn
1 fn b Dy
b łyoy
b
w t t y im sensie
narracyjnym i o o r z ę d o w y m opracowaniem treści
;

y

*,

,

f

m

°

p

o

f ,

i c

nawet w ó w c z a s , jeśli bada się te teksty ze w z g l ę d u
na zmiany w a r u n k ó w s p o ł e c z n y c h , gospodarczo-cywilizacyjnych, czy formalno-strukturalny
wymiar.

P a m i ę t a j ą c o poczynionych z a s t r z e ż e n i a c h ,
warto p o w r ó c i ć do propozycji Hanny Segal, by
z a a p l i k o w a ć psychoanalityczne ustalenia doty­
czące opisanych wcześniej pozycji rozwojowych
do analizy zjawisk społecznych i politycznych.
Zob. J. Przybyła, Msza święta jako restytucja piersi.
Wyraz temu dała w różnych a r t y k u ł a c h , w k t ó ­
Refleksje psychoanalityczne, [w:] ,,Pressje" 32-33 2013,
rych z w r a c a ł a u w a g ę na z a g r o ż e n i a p ł y n ą c e
s. 85-94
M . Eliade, Kowale i alchemicy, tłum. A. Leder, Alethe- z w y ś c i g u zbrojeń, rozwoju arsenału nuklearnego
ia, Warszawa 2007, s. 30.
czy prowadzenia polityki opartej na agresji, 3- C O

A. Szrejter, op. cit.,s. 65.

BARBARZYŃCA

1 (19) P019

Psychoanalityczne uwagi

za t y m idzie, na wzmacnianiu potencjału militar­
nego. O p i s y w a ł a agresywny dyskurs polityczny
jako przejaw m y ś l e n i a psychotycznego, gdzie
świat zostaje rozszczepiony na dobry i zły, gdzie
g u b i ą się s z a r o ś c i . Agresja militarna byłaby t u
r ó w n o w a ż n a z psychotycznym atakiem na k o g o ś ,
kogo w n i e ś w i a d o m y sposób samemu się uczy­
niło g r o ź n y m . To sytuacja, kiedy agresję i l ę k ,
k t ó r y ona w y w o ł u j e , obronnie projektuje się na
zewnątrz, i tam - w tej zewnętrzności, widzi się
wroga. O c z y w i ś c i e m o ż n a się z a s t a n a w i a ć , na ile
poczynania d e c y d e n t ó w społecznych, gospodar­
czych i politycznych są dyktowane procesami
n i e ś w i a d o m y m i , a na ile w y r a c h o w a n ą , ś w i a d o m ą
analizą z y s k ó w Niemniej jednak, p r z y k ł a d y
cionalnych zdarzeń- kataklizm wojen w i e l o ś ć
p r z y p a d k ó w religijnych i etnicznych p o g r o m ó w
p o k a z u j ą że chodzi t u o n i e ś w i a d o m e procesy
które zachodzą w grupach społecznych
36

Segal p r ó b u j e r o z u m i e ć te zjawiska poprzez
p s y c h o l o g i ę grupy z a p r o p o n o w a n ą przez W i l ­
frieda Biona . W swojej teorii dotyczącej procesu
grupowego Bion przedstawił k o n c e p c j ę psychotyzacji grupy. Jest to sytuacja, kiedy grupa regresuje się do m e c h a n i z m ó w psychotycznych, tych
właśnie, które opisała Melania Klein. Jest to m o ż ­
liwe, p o n i e w a ż grupa wytwarza w s p ó l n ą płaszczy¬
znę, którą m o ż n a n a z w a ć n i e ś w i a d o m y m grupy.
Dlatego grupa., jak w przypadku poszczególnego
człowieka, może się zregresować do poziomu psy­
chotycznych m e c h a n i z m ó w . To też powoduje, że
członkowie zpsychotyzowanej grupy z a c h o w u j ą
sie i działają poza racjonalnością Opanowani są
przez mechanizmy pozycji paranoidalnei i schi
zoidalnej. Jeżeli w y c i ą g n ą ć to zjawisko z prze
strzeni z awisk klinicznych m o ż n a dzięki niemu
p r ó b o w a ć z r o z u m i e ć funkcjonowanie w i ę k s z y c h
zbiorowości społeczności , narodów. M o g ł o b y to
37

36

3 7

H . Segal, Od Hiroszimy..., op. cit, s. 235.
H . Segal,Milczenie..., op. cit, s. 216.

1 (19) P019

BARBARZYŃCA

107

t ł u m a c z y ć , dlaczego indywidualna paranoja może
stać się p a r a n o j ą zbiorową.
D o b r y m p r z y k ł a d e m historycznym byłoby t u
zjawisko nazyfikacji społeczeństwa niemieckiego
w okresie I I I Rzeszy . Polityka hitlerowska w p i ­
suje się idealnie w świat schizofreniczny. Znisz­
czenia pierwszej wojny ś w i a t o w e j , które były prze­
cież w dużej części efektem agresywnej polityki
bismarckowskich Niemiec, zostały przetworzone
w poczucie krzywdy, a rodząca się złość i
sja zostały wyprojektowane na zewnątrz. Ofiarą
tego stał się porządek wersalski i określone grupy
etniczne: Żydzi, Cyganie, Słowianie. Obiektem
wrogim stał się r ó w n i e ż człowiek upośledzony,
słaby, albo o odmiennych p o g l ą d a c h . Świat stał
się czarno-biały. Efektem tego schizoidalnego
postrzegania był l ę k prześladowczy, k t ó r y stał się
podstawa do kolejnych a k t ó w agresji militarnej
i chęci unicestwienia zagłady wrogich złych ele
m e n t ó w reprezentowanych w dużei mierze przez
Żvda TÓ oowtarzaiacv sie motvw w X X wieku
morvw czystek etnicznych Wvnroiekrowanie
agresji opartej na lekach d o t y c z ą c y c h własnego
nn J s r w L J n n n i L i a i krzvwdv n o w o d o w l
h ' rr ™
n"
n" b k V L i
38

7

7

7

Pozwolę sobie z a r y z y k o w a ć twierdzenie, że
tak właśnie działo się podczas czystek etnicznych
na W o ł y n i u , w Bośni, czy Rwandzie. W tych
konfliktach nie chodziło j u ż o zwycięstwo sym­
boliczne, ale fizyczne: biologiczne unicestwienie
wroga. Charakterystyczne było też postrzeganie
wroga jako moralnie i fizycznie o d r a ż a j ą c e g o ,
a siebie jako dobrego, czy wręcz idealnego (co
o d p o w i a d a ł o b y fantazjom omnipotentnym pozy­
cji schizoidalnej), w y s t ę p u j ą c e w treści wzajem­
nych oskarżeń (niech p r z y k ł a d e m będą t u losy
s t o s u n k ó w p o l s k o - u k r a i ń s k i c h w okresie m i ę d z y -

38

The Pervert's Guide to Ideology, reż. S. Fiennes, Irlan­
dia, Wielka Brytania 2012.

Jakub Przybyła

108

w o j e n n y m , albo też reakcje serbskich intelektu­
alistów na kolejne konflikty b a ł k a ń s k i e ) .
39

40

M o ż n a by zadać pytanie, dlaczego dochodzi
do psychotyzacji m y ś l e n i a grupowego i ewaku­
acji agresji na zewnątrz, poprzez tworzenie sobie
wyimaginowanego wroga? O d p o w i e d z i ą jest t u
istnienie wspomnianego j u ż p o p ę d u ś m i e r c i .
Jeżeli przyjąć za Freudem i Klein, że jest to wro­
dzona właściwość człowieka, to łatwiej zrozu­
m i e ć powszechność działań agresywnych i fanta­
zji o zagładzie i destrukcji. Wydaje się, że jest to
p o g l ą d zgodny z koncepcjami etologów, pryma.t o l o g ó w i b i o l o g ó w ewolucyjnych . Z a k ł a d a j ą c
dalej, za Freudem, że p o p ę d a m i rządzi logika
ekonomii energetycznej, bo dążą one do rozłado­
wania, trzeba przyjąć, Że r ó w n i e ż p o p ę d śmierci
będzie p o d l e e a ł b i o l ó e i c z n e i i psycholoeicznei
k o n i e c z n o ś c i ujawniania się. N a poziomie psycholoeicznym rzadza t VJT1
o c z y w i ś c i e nieświa¬
dome mechanizmy i procesy. Hanna Segal pisała
Popęd ś m i e r c i podobnie ak popęd życia dażv
do
a jest artykule
n i m , oprócz śmierci, wła­
śniezaspokojenia,
b ó l " . W innym
zaznacza:
41

-

42

Głównym przejawem popędu śmierci jest atak na
rzeczywistośćten fakt łączy moje rozważania
z ostatnią teorią Freuda wyjaśniającą
konflikt
miedzy popędami
życia i śmierci.
Szczególnie
wyraźnie widać to na przykładzie pozycji depresyj­
nej. Miłość do obiektu, miłość do własnego
życia,
a także życia jako takiego prowadzi do wycofa-

3 9

4 0

41

A. Garlicki, Siedem mitów Drugiej Rzeczypospolitej,
Czytelnik, Warszawa 2013, s. 122-129, 183-189.
Zob. I . Colović, Bałkany - terror kultury, tłum. M . Petryńska, Czarne, Wołowiec 2007.

4

W tej starej opozycji miłości i nienawiści,
Erosa i Tanatosa, zawiera się psychoanaV _ > J • lityczna wizja ludzkiego życia p o p ę d o wego. Kreacja, wzrastanie, rozwój i trwanie jest
ekspresją p o p ę d u seksualnego, libidalnego. Jak
twierdzili Freud i Klein, agresywność, destruk­
cja, zadawanie bólu sobie i i n n y m jest wyrazem
p o p ę d u śmierci. Tak jak miłość i jej różne formy
p r z e j a w i a j ą się w życiu człowieka samoistnie, tak
też podobnie jest z impulsami p o p ę d u ś m i e r c i .
Tak jak pewne zjawiska kulturowe i społeczne
można. uzna.ć za. wyra.z tendencji libidalnych, tak
inne - jako efekt i m p u l s ó w tanatycznych. Popęd
ś m i e r c i musi zatem p r z e j a w i a ć się w a k t y w n o ś c i
ś w i a d o m e j i n i e ś w i a d o m e j człowieka. W t y m ,
co robi i w t y m o czym m y ś l i Tak t e ż m o ż n a
r o z u m i e ć t e n d e n c j ę ludzka do z a g ł ę b i a n i a sie
w różne fantazje i wizje apokaliptyczne Mecha
nizmv oozvcii schizoidalnej t ł u m a c z a oowszech
ność l e k ó w nrzed zagada śmiercią zniszczę
sa wvdohvwane
nrzez
niem, Kkróre
io

wyuouywane i wzmacniane przez
różne nroresv kulturowe i snołerzne Tam odzie
k nr r i
r n
r U / r ' n rr n 1"
Konstytuuje się grupa, czy będzie to partia poli­
tyczna czy sekta w y z n a ń owa, m o ż l i w e jest zejście
jej w psychotyczny styl tunkcjonowania, Który
doprowadzi j ą do w y o b r a ż e ń mesjanistycznycn,
poslanniczych, nihilistycznych, bądz katastroheznych. Wydaje się zatem, ze powtarzanie się takich
zjawisk
nieuniknione
g l ę d u na
ludzką
n a t u r ę , jest
w którą
wpisany ze
,estw zpopęd
destrukc,!

D . Peterson, R. Wrangham, Demoniczne samce. Małpy
człekokształtne i źródła ludzk ejprzemocy, tłum. M . Aupy
riga, PIW, Warszawa 1999. A. Mościskier, Spór o naturę
i c m i f*rr\
ludzką. Socjologa czy socjobiologia?, Wydawnictwo Uni­ i ś m i e r c i .
wersytetu Warszawskiego, Warszawa 1998.
t

4 2

nia projekcji. Dzięki temu można zadbać o swój
obiekt, a uznanie własnej zależności
umożliwia
selfprzetrwanie w rzeczywistości.
Miłość życia pro­
wadzi do dbania o przetrwanie obiektu i samego
siebie, co wymaga uznania rzeczywistości.
Zkołei
popęd śmierci znajduje wyraz w pragnieniu znisz­
czenia łub unicestwienia rzeczywistości
życia. Jego
ostatecznym celem jest śmierć ^.

H . Segal, O klinicznej użyteczności pojęcia
popędu
śnuerci, [w:] idem, PsychoanaUza..., op cit., s. 45

H . Segal, Fantazja i rzeczywistość,

[w:] ibid., s. 68.

BARBARZYŃCA

1 (19) P019

Psychoanalityczne uwagi

Kara i zagrożenie m o ż e p r z y b i e r a ć wedle psy­
choanalizy różne formy M o ż e chodzić tu o karę za
impulsy edypalne, neurotyczne. W ó w c z a s zagłada
przybiera postać przemijającego zalewu treści nie­
ś w i a d o m y c h , gdzie b e z w z g l ę d n e i surowe nad-ja
(superego) znęca się nad ja (ego) i represjonuje
seksualne pragnienia. To wizja, k t ó r ą wedle Slavoja Ż i ż k a przedstawia film Hitchcocka Ptaki.
T y t u ł o w e ptaki są s y m b o l i c z n ą karą za seksualne
fantazje d w ó j k i b o h a t e r ó w : kobiety i mężczyzny.
Nad-ja jest tu reprezentowane przez m a t k ę boha­
tera m ę s k i e g o . Inaczej m o ż e w y g l ą d a ć jednak
wizja ś w i a t a o g a r n i ę t e g o p s y c h o t y c z n ą l o g i k ą
l e k ó w prześladowczych i wszechobecnego zagrożenią. To wizje zagłady, gdzie resztki życia bronią
się przed zalewem
c a ł k o w i c i e złych
o b i e k t ó w . N i e ma nic bardziej u o s a b i a j ą c e g o
popęd śmierci niż postać żywego rupa w kulturze
popularnej.
44

groźnych,

109

Jednak najbardziej przerażającą wizją, wizją
sięgającą najdalej w historię życia k a ż d e g o czło­
wieka, jest perspektywa katastrofy totalnej, po
której nie ma j u ż życia. To wizja postnuklearnego
ś w i a t a multiplikowana w w y o b r a ż e n i a c h o zde­
rzeniu się Z i e m i - residuum życia - ze śmier­
c i o n o ś n y m , martwym asteroidem. Te w y o b r a ż e ­
nia k o n f r o n t u j ą człowieka z n a j w c z e ś n i e j s z y m i
n i e m o w l ę c y m i l ę k a m i przed p o k a w a ł k o w a n i e m
i anihilacją. W i d a ć zatem, że psychologicznych,
psychodynamicznych p rzyczy n w y o b r a ż e ń o kata­
strofie i zagładzie może b y ć kilka. O d w o ł u j ą się
one do różnych faz rozwoju człowieka i związa­
nych z n i m i konfiguracji zjawisk m e c h a n i z m ó w
i procesów psychicznych. W s p ó l n y m mianowni¬
kiem tych zjawisk może być zapewne fakt zaprze¬
czenia życiu i miłości czyli przewaga sił p o p ę d u
ś m i e r c i Popęd ś m i e r c i k t ó r y jest psychologiczną
reprezentacja biologicznej skłonności do agresii
wvdaie sie o d p o w i a d a ć za wszelkie wariacie S P O '
łeczne i kulturowe w y o b r a ż e ń o zagładzie i k o ń c u
SWicltcl

44

ThePenerń
Guide to Cinema, reż. S. Fiennes, Austria,
Wielka Brytania, Holandia 2006; S. Żiżek, Lacrimae
rerum. Kieślowski, Hitchcock, Tarkowski, Lynch, tłum.
G. Jankowicz, J. Kutyła, K. Mikurda, P. Mościcki,
Korporacja halart, Kraków 2007, s. 156-157.

Psychoanalytical remarks on the end ofthe world
The author ofthe article inyestigates millenaristic and apocalyptic elements in psychoanalytic theory and
practice on the example of works by S. Freud, M . Klein and H . Segal. The author underlines the problem
of unconsciousness' and it connections with the anthropological idea o f myth'. The author applies the
psychoanalytic theories to selected phenomena and texts from popular culture, especially to literaturę
and movies. Those, being repositories o f popular images and concepts, provide the data for analysis o f
projections o f collectiyely shared desires and amdeties.

1 (19) P019

BARBARZYŃCA

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.