http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/1639.pdf

Media

Part of Polskie zainteresowanie etnografią Syberii i Kaukazu w XVIII wieku / LUD 1979 t.63

extracted text
ANTONI KUCZYŃSKI

Lud, t. 63, 1979'

POLSKIE ZAINTERESOWANIA ETNOGRAFIĄ SYBERII I KAUKAZU
W XVIII WIEKU

W dziejach rosyjskich wypraw geograficznych na obszary leżące za
Uralem występują dwojakiego rodzaju przedsięwzięcia: odkrywcze i badawcze. Odkrywanie Syberii łączyło się z jej kolonizacją przez Rosjan.
Przyjmując we władanie coraz nowe ziemie leżące za Uralem, podejmowali oni różnego rodzaju zabiegi administracyjne, np. przymusowe osadnictwo, mające dostarczyć mieszkańców rozległej Syberii. Historia odkryć
tego obszaru Azji związana jest przede wszystkim z dziejami narodu
rosyjskiego, chociaż w pewnym stopniu zaznacza się w niej udział Polaków, którzy począwszy od wojen Batorego z Moskwą zsyłani byli
w głąb Rosji. Ludzie ci, służąc w oddziałach kozackich, wędrowali wraz.
z nimi na podbój nowych ziem, leżących za skalistym progiem Uralu.
Na Syberii zaś niektórzy z nich pełnili różne funkcje administracyjne
i wojskowe, byli poborcami podatku, dowodzili oddziałami kozackimi,
pracowali w urzędach gubernialnych itp., bądź w inny sposób związani
byli z dziejami poznawania tych obszarów. W formie zorganizowanej
wyprawy przeszli Rosjanie za Ural w 1483 r., kiedy to Fiodor Kurbski
i Iwan Trawin Sałtyk, dowodząc niewielkim oddziałem, posuwając się
wzdłuż Tury i Irtyszu, dopłynęli do Obu i jego biegiem aż do ujścia.
Później podobną drogą dotarło tutaj parę innych wypraw rosyjskich,
które nie odważyły się jednak zapuszczać dalej w nieznane strony "latem pełne błota, zimą mroźne i zasypane śniegiem". Dopiero zwycięski
pochód Timofiejewicza Jermaka do zachodniej Syberii w latach 1581- 1584 i pokonanie przez niego miejscowych władców otworzył drogę
dalszym pochodom w głąb Syberii. W 1607 r. Rosjanie znaleźli się w okohcach środkowego biegu Jeniseju, później opanowali obszary leżące przy
jego ujściu, a następnie (1620) dopłynęli do wybrzeży Półwyspu Tajmyr
oraz wzdłuż Dolnej Tunguski dotarli do Leny.
Tak więc w początkach XVII stulecia wytyczyli oni szlaki dla innych
przybyszów, ciągnących z Rosji za Ural. Wiodły one początkowo wzdłuż
Jeniseju i górnej Leny, a strefa wpływów rosyjskich zaczęła się rozszerzać coraz dalej ku wschodowi. Założono szereg nowych miast Ketsk (1602), Jenisejsk (1619), Krasnojarsk (1628), Ilimsk (1630), Jakuck
(1632), Zygańsk (1632) i inne - zasiedlanych w początkowym okresie
przez oddziały kozackie i ludzi żądnych zysku. Południowe obszary Syberii leżące nad górnym Jenisejem, zasiedlone przez Kirgizów, oraz zie-

160

ANTONI KUCZYŃSKI

mie nadbajkalskie,
stanowiące
krainę
wojowniczych
Buriatów,
oparły
się w początkach
XVII stulecia rosyjskiemu
władztwu.
Opór plemion
tubylczych
skłonił do ekspansji w kierunku wschodnim, nad rzekę Lenę,
gdzie w 1632 r. P. Bekietow założył na polecenie wojewody jenisejskiego
miasto Jakuck. Z ośrodka w Jakucku wyruszali rosyjscy kupcy i żołnierze
"'le wszystkie
strony Syberii. Wkrótce przeprawili
się oni przez Góry
Stanowe i dotarli do Amuru - wyprawa W. Pojarkowa
(1643 - 1645) Fotem zaś odkryto na północnym wschodzie rzekę Indygirkę i Kołymę,
.a w roku 1646 weszli Rosjanie na teren kraju Czukczów. W dwa lata
później (1648) garstka
śmiałków
pod dowództwem
S. Dieżniewa 1 dotarła na,d Kołymę i Morze WschodniosyberyjskJie,
a płynąc w~dłuż północnych wybrzeży Azji przedostała
się przez cieśninę oddzielającą kontynent azjatycki
(nazwaną później Cieśniną Beringa) do Ameryki. Wyprawa ta, jakkolwiek
poniosła wielkie straty w ludziach i sprzęcie, doprowadziła
jednak do zbadania północno-wschodniego
krańca Azji. RówD0cześnie z penetracjami
na obszarach
północnych
rozwijała
się ekspansja w kierunku
wschodnim
i południowym.
W latach trzydziestych
XVII stulecia oddziały rosyjskich zdobywców dotarły do wybrzeży Morza
Ochockiego,
gdzie u ujścia rzeki Ochoty wybudowano
stanicę ochocką
(1647), którą w latach sześćdziesiątych
XVII wieku zarządzał
Polak
B. Onochowski.
Była ona głównym
punktem
dalszej ekspansji
rosyjskiej na nie zajęte jeszcze obszary Syberii i Kamczatkę, której włączenie
Vi skład
państwa rosyjskiego
związane jest z W. Atłasowem,
dowódcą
rosyjskiej
twierdzy Anadyrsk
(1649)' na Półwyspie
Czukockim 2.
1

wieku

W pol9kiej
Dyaryusz

litera-turzepierwszym
więzienia

moskiewskiego

opisem
miast

Syberii
i miejsc

jest

pochodzący

spisany

przez

z XVII

Adama

Ka-

wydany w POZll1:aniuw 1874 roku. Opis'owi temu poświqcono ostatnio
parę artykułów w ]:o1ski,ej i radz:i'ock,iej lit'eraJturze. Radziecki bioQ,graftej posta'ci,
E. P. Polewoj z Leningmdu, <Jooa.lazł 'Szereg wartościowych
archiwaliów rzueoającyc h nowe światłu na 'Syberyjs'k;i życioJ"ys Kamieńs!kli·ego. Wynika z niego, że nasz
rodak przebywając TIJazesla:niu w Ja~ucku zetk,nął SJię taJm z S. Dieżllliewem i M.
Stad·uchinem, ZlI1anymi ·pooS.ta<Ciami
w hiJslorii rosyjs!ki·ch odkryć geograficznych na
północno-wsoh<Jdnich krańca,ch Azji. Znajomość ta dostarczyła
za'pewne Ka:mieńskiemu s'!=osobności do uzyslmnia pewny,ch ;illiol"macji o 'północoo-wschod:n<i-ej Azji,
które naSitę.pnie zawarł w swolim Dyaryuszu...
Z ważniejszych
p'l1bLika'cji ]:0świf;'eonych Kamlień,skiemu, k,tóre ukawły się 'OIs.tal,ruio,wymienić należy: A. Kuczyńs:\.i, Pierwsza pclska relacja o ludach Syberii, "Etnografi,a Polska" 1968, t. 12;
S. Kałużyń'ski, Najstarsza
polska relacja
z wędrówek
po Syberii,
"Szki·ce z dziejów "olskloejodentalistyki"
1969, t. 5; B. P. Polewoj, Zabytyj
istocnik
svedienij
po enografii
Sibiri
XVII
'l;eka. (O soctnienii
Adama
Kamienskogo-Dłuzika),
"Sovietskaja Et'l1Jo,grafija" 1967, nr 5; tenże, Elice raz o Kamienskom-Dłuiike,
tamże,

'mieńskiego,

nr

1974,

6.

Pr'oblematyka
po=wania
Syberii prZJez Roos}an posiada liczną litera,turę
przedmiotu
w języku rOoSyj.skIilffi.
Wskond,enoowanej
formie zawarta j€oSi ona w
2

PoLskie zainteresowania

etnografią

Syberii

i Kaukazu

161

Już podczas służby w Jakucku słyszał Atłasowobogatej
w futra
Kamcz'ake, Przebywając więc w Ana,dyrsku postanowił za wszelką eenę
dotrzeć do tej nieznanej jeszcze krainy, gdzie ludność tubylcza "w czasie
podboju nie tylko nie sprzeciwiała się daninie w sobolach, lecz podrwiwała z Kozaków, gdy wymieniali nożyk na osiem, a siekierę na osiemnaście soboli". W styczniu 1697 r. wyruszył on na zdobycie nowej ziemi.
Droga wiodła z twierdzy anadyrskiej ku rzece Penżynie, wpadającej do
Morza Ochockiego, nad brzegami którego spotkano Koriaków, "którzy
nie mają zarostu na brodzie, są smagli na twarzy i średniego wzrostu"
- jak zanotował Atłasow. Wreszcie po wielu miesiącach wędrówki dov.'odzony przez niego oddział dotarł do doliny rzeki Kamczatki. W miejscu
tym Atłasow, w celu upamiętnienia swojego pobytu, postawił na wyniosłym brzegu rzeki drewniaI).y krzyż, na którym wyrył napis: "W roku 205 dnia 18 czerwca postawił ten krzyż dziesiętnik Włodzimierz Atłasow z towarzyszami" 3.
Latem 1699 r. powrócił on do Anadyrska i stamtąd przez Jakuck
powędrował do Moskwy, gdzie w styczniu 1701 r. złożył hołd carowi
Piotrowi I, który "za pozyskanie nowych ziem" nadał mu tytuł naczelnika kozackiego w Jakucku. W Moskwie spisana została także jego relacja o ludach Kamczatki, które przeżywały wówczas swój wiek kamienny. Siekiery, noże, oszczepy, strzały i igły wyrabiano z kamienia
i kości. Z relacji tej dowiadujemy się, że "łuki mają z fiszbinu, strzały
najnowszej publikacji
pt. Istorija
Sibirii, t. 2, pod red. A. P. Okładnikowa, Lemngrad 1968. W literaturze
polskiej zob. A. Kuczyński, Syberyjskie
szLaki, Wrocław 1972; L. Bazylow, Syberia, Warszawa 1975.
3 W oprawie mi<;dzynarodowym
istnieje instytucja zW~l'l1aprawem okupacji lub
pra'wcm odk,rywcy. Polega ona na u~naniu objęcia we władanie p'rrez odkrywcę
ziC'm ddąd niczy;ich. Odbywa ,siG to przez zaik.nięde flagi państwowej, postawienie
krzyża z da·tą zaw!a'SzczjE'll1Jia
lądu, słupa z emblema,tem pań;stwowym li. ogłD'szenie
o wziG-eiu w posi:adanue i przyłączeniu do dane~o pal1s'twa nowo odkryty,ch obs,zarów. KolOll1ialiści angielscy i hli.'s'zpańs'cystosowa1i przy taki'ch okazjach "turf and
twig ceremony", tj. ceremonię darni i różdżk,i, polegającą na 'PQbral1li:ugrudki ziemi
i gałązki, jak,o symolu o.bjGoi.a'pańs,twowoś'cią odkrywcy nowo odkrytych ziem. Rosjanie w swych wyprawach za Ural zakopywali na Syber~i, Aleutaeh, K.amczatee
i Sachalinie miedziane plakietk,i ,z wytło,czjonym herbem carskim lub wznosHi krzyże
z datą, mająec świadczyć o wzięciu w posliaaan,ie nowych Ob"zaTÓW.Krzyż taki
wystawi! właśnie zdobywca Kam'cwltki, W. AHaJsOIW,
który wyrył JJJanJi,mda,tę "rO'k
205", tj. wodług sta'rOlT'OtSyjskie.go
obliczeni'a ,rok 7205, ,czyli 1697. Instytucja prawa
odkryw'cy mi,a!a powszechne zaostosoWlaIrJ,i,e
w wieku XVIII i XIX, późllIiej natomiast, w miarG znikania ·bia!ych pilam na mapie, straciła ona swoje znaczenie.
Jedynlie w XX w. Niemcy hit1e'TOwSikieus,iłowały w ,ten 'sposób objąć w 'pos'iadanie
Ziemię Królowej MaJua na Anltarktydzie, ZTzu'c:ają'cna nią z samolotu w roku 1938
bl ąWwe tablkzkri oznajmiające
o zajęciu jej ;przez Niemcy i nazwaniu Nową
Szw0.'bią.
11 "Lud"

-

tom 63

162

AlNTONI KUCZYŃSKI

kamienne i kościane. Mieszkania ich zimowe są ziemne, letnie zaś drewniane, na palach wzniesionych nad powierzchnią ziem na trzy arszyny,
zbudowane z desek, pokryte korzeniami jodłowymi; wchodzą do nich po
schodach; takie mieszkania stawiają w bliskim z sobą sąsiedztwie; w jednym miejscu będzie ich po trzysta i czterysta. Kamczadałowie żywią się
rybami surowymi i zwierzyną; zapasy ryb przechowują na zimę w taki
sposób: świeże ryby składają do dołów i zasypują ziemią; te ryby gniją.
Zimą wyjąwszy ryby, wkładają do naczyń, nalewają naczynia wodą,
następnie wrzucają w nie rozpalone kamienie, wodę rozgrzewają, ryby
w wodzie rozcierają i tak spożywają" 4. Włączenie Kamczatki w skład
państwa rosyjskiego było prawie ostatnim akordem rozpoczętej przez
T. Jermaka kolonizacji Syberii. Tereny nadbajkalskie opanowali Rosjanie
w latach pięćdziesiątych XVII stulecia, a powstanie Irkucka (1661) i Nerczyń ska (1654) łączy się z poznawaniem ziem leżących nad Amurem.
Z osobą Atłasov;a związane są losy Jana Kozyriewskiego, Polaka z pochodzenia, podróżnika i badacza północno-wschodnich krańców Azji, Kamczatki i Wysp Kurylskich. Był on informatorem znanego w historii odkryć geograficznych, wybitnego badacza, Witusa Beringa oraz uczestnikiem jego pierwszej wyprawy (1725 - 1730). W owym czasie rozległe
obszary rozciągające się od Uralu aż do wschodnich wybrzeży Oceanu
Spokojnego i od Oceanu Lodowatego aż do Jeziora Bajkał znajdowały
się pod panowaniem rosyjskim. Administrowanie tymi ziemiami pociągało
za sobą konieczność bliższego ich poznania. Stąd też w latach 1733 - 1745
Petersburska Akademia Nauk zorganizowała tzw. Wielką Północną Ekspedycję, w skład której weszło ponad 600 uczestników: przyrodników,
geografów, kartografów, dokonujących żmudnych badarl i pomiarów.
W skład tej ekspedycji wchodził również Witus Bering, któremu przypadło w udziale badanie północno-wschodnich mórz i oceanów. W wyprawie tej, zdaniem amerykańskiego historyka J. Bancrofta, brali udział
trzej Polacy: cieśle okrętowi Andrzej Koźmian i Wilhelm Buczkowski
oraz kadet, Andrzej Wielkopolski 5.
4 L Radimńslki,
Przeszłość w teraźniejszości
- zbiór dociekań i rozważań społeczno-naukowych,
Wa.IisZJa'w.a 1901, t. 1, s. 259.
5 W. Słaibczyński,
Polscy podróżnicy
i odkrywcy,
WrursZJawa 1973, s. 50 i 413-- przypis
13. :Ponadto· według te-we> tClluro,r·aW'alTlto odnotować
,j€lslZcze i-edno- bezs:porrne polOJl'lJioum !Związane z wy;prn.w;arrn.i Bermga.
Otl() '!=() zakl()ń'c'z,eni,u pierwslZ'ej
wypmwy
<O'PI'aoOWtClłB€'I1i.rugw MOISi~wie 12 ma'p rę·k,()Ip,iśJmi.eIl1:[1yc'h
t€'renó<w badany'ch prrez niego w CZlalSliewY'!=r-awy. Jedn.ą z ty,ch malp car <QJllaroWtClłkró<lowi polskiemu
(ZJaJP€'WineAUJgusitl()wi II Mocnemu),
ktÓTy z koki
O£i.aTO'wał ją j€~ui.ai.e,
J. B. dJu Halde, ten za,śOIpubHIm-w.ał ją 'VI IV rtiomale .swego dzieła Description geographique,
chronologique,
polit-ique et physique
d'Empire
de la Chine et de la
Tartarie chinoise, wydall1Y'm w P.a'ryŻJu w 1735 roklU jako Carte dey Pays travers
par Ie Cap. Beerings depuis la wiUe de Tobolsk jusqu'ci Kamtschatka
1732.

Polskie

zainteresowania

etnografią

Syberii

i Kaukazu

163

Od czasu Wielkiej Ekspedycji można już mówić o zorganizowanych
badaniach naukowych obszarów Syberii, które miały wypełnić dużą lukę
\v znajomości tego rozległego kraju, pozostającego we władaniu Rosji.
Badania te nasiliły się w XIX wieku, a wśród uczestników podejmowanych wtedy licznych wypraw nie brakło Polaków zesłanych na Syberię.
Nazwiska takich badaczy, jak: Aleksander Czekanowski, Jan Czerski,
Benedykt Dybowski, Wiktor Godlewski, Edward Piekarski, Bronisław
Piłsudski, Wacław Sieroszewski i innych zrosły się na stałe z dziejami
1J0znania Syberii i kultury zamieszkujących ją ludów 6. Badania te, rzec
można, o wymiarze osiągnięć naukowych w skali światowej, poprzedzone
są skromnymi relacjami Polaków, którzy na przestrzeni XVIII wieku
przebywali na terenach azjatyckiej i europejskiej części Rosji. Z publikowanych ostatnio w Związku Radzieckim materiałów wynika w sposób
oczywisty, że przez cały wiek XVIII uczestniczyli Polacy w różny sposób
w cywilizowaniu Syberii - zajmowali się rolnictwem, rzemiosłem, handlem, służyli w wojsku i administracji. Byli wśród nich i tacy, którzy na
stale zrośli się z ziemią wygnania oraz tacy, którzy po powrocie do kraju
spisali swoje wspomnienia zawierające wiele interesującego materiału
z dziedziny historii tej krainy, jej geografii i etnografii.
Jednym z nich był wspomniany już uprzednio Jan Kozyriewski,
uczestnik pierwszej wyprawy Beringa (1725 - 1730), o którym przez dziesiątki lat w literaturze rosyjskiej i polskiej krążyły sprzeczne opinie na
temat jego pochodzenia. Niektóre źródła przypisują mu narodowość polską, inne zaś - rosyjską lub w ogóle pomijają ten problem. Przykładowo
podać należy, że geograf rosyjski, A. W. Jefimow, w książce pt. Iz istorii
wielikich geograficzeskich
otkritij (1949) pisze, że "odkrycie Ameryki
przez Rosjan zaczyna się właściwie od podróży Kozyriewskiego i odkrycia przez niego Wysp Kurylskich w roku 1711" 7. Również w najnowszym dziele Istorija Sibiri (1968) znajduje się podobna wzmianka o tym,
Że w zgromadzeniu "dokładnych wiadomości o Wyspach Kurylskich ważną rolę 'odegrał L P. Kozyriewski, który kierował dwi€ma pierwszymi rosyjskimi wyprawami morskimi do tych wysp 1711 - 1713" 8. O polskim
pochodzeniu tego żeglarza i odkrywcy świadczą jednak według Polewoja 9 stare archiwalia rosyjskie. Odnalazł on bowiem ostatnio dokumenty, z których wynika, że pierwszy z tej zapisanej w dziejach Syberii

Na ten ,temat IZIOib. A. Kuczyński, Syberyjskie
szlaki ...
A. V. Jefimov, Iz istorii velikich geografićeskich
otkritij,
Moskvra 1949, s. 45.
B Istorija
Sibirii,
op. cit., s. 161.
9 B. P. Polevoj, Kameatskije
berestianyje
jasaenyje
knigi naeala XVIII
v., [w:]
Voprosy geografii
Kameatki,
t. 4, 1966,s. 124 - 126; Kozyrevskije
na Kameatke,
[w:]
"KaJmcats,kaj.a Prawda" 4 ijuJ/~a 1962.
6

7

11·

164

ANrroNI KUCZYŃSKI

polskiej rodziny, nazywający
się Fiodor Kozyriewski,
mieszkał w Jakucji w pięćdziesiątych
latach XVII wieku. W roku 1668 na podstawie
rozporządzenia
carskiego (wydanego w związku z traktatem
andruszowskim - 1667) znalazł się on z żoną oraz córką "w Moskwie potom u, czto
on Poljak", jak informuje
zapis w jakuckich
dokumentach
dotyczących
zesłańców. Wraz z innymi przebywającymi
wówczas w Moskwie Polakami, tj. Grzegorzem
Mochnaczewskim
i Piotrem Dębickim, zwrócił się
on z prośbą o powrót nad Lenę. Po przyjęciu
"na wiecznuju
służbu
w sibirskije goroda" wysłano do Jakucka raport, który zobowiązywał go
"będąc na Syberii do służenia dla dobra wszystkich".
Po przyjęciu prawosławia KGzyriewski służył przez wiele lat w Jakucku i innych twierdzach syberyjskich.
Nie mogąc jednak spłacić zaciągniętych
długów i będąc świadomym
popełnienia
innych przestępstw
urzędniczych,
skrył się
w jednym z jakuckich klasztorów,
w którym zmarł na przełomie XVII
i XVIII wieku jako "brat Awraamiem".
Wychowywaniem
przyszłego odkrywcy i żeglarza, J. Kozyriewskiego,
zajmował
się początkowo
dziadek Fiodor. Jednak
z chwilą wstąpienia
przez niego do klasztoru
młody chłopak wrócił do domu rodzinnnego.
Od 'tego momentu
lasy Jana wyznaczał awanturniczy
tryb życia jego
ojca, Piotra Kozyriewskiego.
Ten, nie stroniąc od alkoholu, często popadał w różne konflikty, również w domu rodzinnym. Podczas jednej ze
sprzeczek jego żona Anna poniosła śmierć. Okoliczności te zmusiły Piotra
Kozyriewskiego
do ukrywania
się. Przez parę lat tułał się w okolicach
górnej Leny. Po przybyciu
do Jakucka
w 1700 r. został aresztowany
i skazano go na karę chłosty oraz zesłanie na Kamczatkę.
Pozostający
pod opieką ojca Jan od dzieciństwa
doświadczył
twardego
losu. Przy
okazji poznał, wędrując
z ojcem, szereg regionów
północnej
Jakucji
i Kamczatki.
Z pobytem Kozyriewskich
na Kamczatce
łączy się nazwa
rzeki i osady na półwyspie oraz pierwsze w dziejach geografii wejście na
szczyt słynnego
do dzisiaj wulkanu
zwanego
"Kluczewskaja
sopka".
W 1704 r. w sprawach urzędowych
udał się P. Kczyriewski
do Jakucka.
W drodze powrotnej
został zabity (1707) przez Koriaków
w północno-wschodniej
części Kamczatki,
przy ujściu rzeki Tymłan, podczas próby
dopłynięcia
do jednej z małych wysp Zalewu Karagińskiego.
Póżniej
zalew ten nazwano Wierchoturskim,
na cześć zmarłego w tym rejonie
Fiodora Wierchoturowa,
dowódcy Piotra Kozyriewskiego
10.
Miejsce zabitego ojca w oddziale penetrującym
Kamczatkę zajął wyróżniający się zdolnośoiami organizacyjnymi
i przedsiębiorczością
młody,
zaledwie piętnastoletni,
Jan Kozyriewski.
Służba ta okazała się począt10 B. P. Fołevoj,
Kamcatskije
... , ·S. 125. Z:mieni'Olna !l1Iazwa nie weszła
zeW1!1iidwagoograiiicznego tego ObSiroru.

do na-

Polskie zainteresowania

etnografią Syberii i Kaukazu

165-

kowo dla niego bardzo ciężka. Często popadał w konflikty ze zdemoralizowanymi i uznającymi zarządzanie 'siłą swoimi przełożonymi. Szczególnie surowo obchodził się z nim przybyły ponownie z Moskwy na Kamczatkę Atłasow. Często "nakładał on na jego ręce i nogi kajdany oraz
trzymał pod strażą" - pisze Polewaj. Nie należy więc dziwić się,
skoro w 1711 r. wybuchł bunt w ·dowodzonym przez Atłasowa oddziale
Kozyriewski przystąpił do zbuntowanych Kozaków. W rezultacie został zamieszany w zabójstwo Atłasowa; zgodnie z życzeniem Kozaków
objął dowództwo oddziału. Właśnie wówczas przebywając na Kamczatce
odbył wspomnianą już wyprawę na Wyspy Kurylskie, dostarczając pierws~~ychw Rosji wiadomości o nowych ziemiach. Czynem tym okupił swój
udział w buncie i w przeciwieństwie ·do współtowarzyszy nie był sądzony za wystąpienie ,,'przeciw władzy". W roku 1715 mianowano go
natomiast jednym z zarządców Kamczatki, czyniąc odpowiedzialnym za
zbiór jasaku. Z tego okresu pochodzi właśnie pisana po rosyjsku tzw.
"brzozowa księga podatkowa" 11, czyli Księga wielkiego monarchy cara,
lrzelkiego kniazia Piotra Aleksiejewicza
całej wielkiej i małej Rosji, samowładcy dolnych i górnych kamczackich ostrogów i wielkiej rzeki, podatkowa księga rozpoczęta 715-go roku [1715 - A.K.) po przybyciu do
kamczackich ostrogów urzędnika
Jana Kozyriewskiego
z oznaczeniem
rzek, ostrogów i imion tubylców płacących podatek i nowych objętych
podatkiem dla carskiej szkatuły. W księdze tej zapisano nazwy rzek na
Kamczatce, w rejonie których zbierano podatek. Ponadto nazwy itelmeńskich i koriackich rodzin płacących podatek. Przy niektórych z nich zapisano również imiona członków tych rodzin. Wiadomości te rozpatrywane jednostkowo nie posiadają same w sobie większej wartości naukowej. W szerszym natomiast kontekście w zasadniczy sposób uzupełniają
inne źródła rosyjskie doty'czące Kamczatki i jej mieszkańców. Są one·
ważne zwłaszcza dla tych etnografów, którzy zajmują się rekonstrukcją
dawnych układów plemiennych na tym półwyspie, zwłaszcza że materiałów z tego zakresu jest niezmiernie rpało 12. Mimo że w księgach
tych brak jest szczegółowych relacji o kulturze tubylców, nabierają one
\vspółcześnie wielkiego znaczenia, gdyż, oprócz ułatwienia rekonstrukcji
dawnych układów plemiennych na Kamczatce, orientują również w przybliżeniu o liczebności Koriaków i ltelmenów, którzy w okresie późniejszym przeszli znaczny proces depopulacji. Zapisy Kozyriewskiego i in1l Na.zwa 'Pochodzi. od tego,
że w XVIII stuJ.edu IpOlborcy podatku na Syberi.i
używali ;niera,z ko·ry bfW7JOWejdo urzędowych ZJaJPi.sów,ze względu na brok papi.eru.
12 W
lite.m1ur:ze .polsikliej .po""uadamy jesz<:ze ,ill1ne materiały
diC)1;ycząceludów
Kamcz,a,tki. Są ,nimi rełwcje J. Korpda, 'uczes,hrrika ,po\ViSltanJiak,ośdus'llkowsiki,ego"
który 'przebywał na tj'lm 'półwyslPie jako zesłaniec, oraz .pochodzące z XIX wieku
maJteriały pilSalne i kol>ekcje 'etr1o,gmii=e z.gflQlmad7JOnepa:-zez B. DyoowlsJkiegQ.

ANTONI KUCZYŃSKI

166

nych poborców podatków, stwierdza B. O. Dołgich 13, pozwalają na korektę liczebności tubylców podawanej w innych źródłach i ustalenie
stopnia jej depopulacji pod wpływem feudalnej władzy carskiej. Często
bowiem w literaturze dotyczącej historii Kamczatki stwierdzano, że liczebność Itelmenów i Koriaków zmniejszyła się w początkach XVIII stulecia bez mała dziesięciokrotnie. Dokładna natomiast analiza ksiąg podatkowych pozwoliła na ustalenie, że na przestrzeni lat 1697 - 1738 liczebność ta zmniejszyła się nie więcej niż o jedną trzecią, a jej bezpośrednim powodem były różnego rodzaju choroby epidemiczne 14. W tym
niewielkim materiale źródłowym związanym z działalnością Kozyriewskiego na Kamczatce, kryje się również ważny materiał toponomastyczny.
Wynika z niego jednoznacznie, że nazewnictwo geograficzne tego półwyspu związane jest z nazewnictwem rodów itelmeńskich i koriackich.
W sumie jest to zespół materiałów ułatwiający poznanie złożonych realiów tubylczej kultury, której obraz rekonstruowany jest na podstawie
fragmentarycznych źródeł.
Na ten okres przypada także pobyt na Syberii Ludwika Sienickiego,
jeńca z 1707 r., dysydenta i zwolennika króla Leszczyńskiego. W latach
1707 - 1722 przebywał on w niewoli, z tego około 13 lat w Jakucji. Wówczas miał możliwość poznać szereg ludów syberyjskich, naj dokładniej
jednak Jakutów. Mieszkał bowiem w Jakucku dosyć długo, dlatego w pozostawionej relacji najwięcej wiadomości dotyczy tego ludu. A że Sienicki był wyczulony na kwestie wierzeń i wiary, stąd z tego zakresu zanotował stosunkowo dużo szczegółów. Po powrocie do kraju opisał swoje
przeżycia i zgodnie z gustem epoki książce swej dał bardzo długi tytuł 15 liczący około 80 wyrazów, z wyodrębnieniem w nim faktu, że zawiera ona wiadomości o "mniej znanych Moskiewskiego Państwa krainach
13 B. O. Dołgich,
Rodovoj
i plemiennoj
sostav narodov
Sibirii
w XVII
wiek e,
Moskva 1960, s. 57l.
14 B. P. Polevoj,
Kamcatskije
... , s. 125.
15 O
ma·tffi'iał~.ch etn'og.raf.icznych zawartyoh
w ksiąke
L. Sienti·ckliego zob.
A. Kuczyński, Etnograficzny
obraz Syberii
w świetle
osiemnaslou;iecznej
relacji
Ludwika
Sienickego,
"Etnoigrofi.a Polska" 1970, t. 14, z. 1; ty~ul tyoh wSIj:omn.ień jest
następujący:
Dokument
Osobliwego
Miłosierdzia
Boskiego Cudownie
z Kalwiliskiej

Sekty

Pewnego

z wykła.dem
szechnego

._~

.".,".

Sługę

y

niektórych
Katolickiego,

Chwalcę

swego

do

Kościola

Chrystusowego

Kontrowersyi

zachodzących

między

a

wymyślonym

rozumem

podaniem

nauką

Pociągajqcy,
Kościoła

ludzkim

Kalwińskiey,
Greckzey,
y innych
w te y Księdze wyrażonych
y namienionych
y z wspomneniem
o mniey znanych Moskiewskiego
Pailstwa
krainach
w
skich
od

błędach

jedności

. domości

jeszcze

żyiących,

. Wielebnych

zostających,

Powszechnego
XX.

w druku

dla

duchowego

Kościoła

odpadłych,

pierwszy

raz

Franciszkanów

Roku

pożytku
częścią

wychodzący

Pańskiego

1754.

ludzi

.w różnych

z uporu,

częścią

w WiLnie

Pou;-

Luterskiey,
Sekt;
pogai,Sektach
z niewia-

w Drukarni

J.K.M .

Polsk,ie zainteresowatnźa

etnografią

Syberźi

i Kaukazu

167

w pogańskich błędach jeszcze zostających". Ukazała się ta książka w Wilnie w 1754 r. i jest pierwszą polską drukowaną relacją a Syberii, bowiem
Dyaryusz Kamieńskiego-Dłużyka
stanowi wprawdzie pierwszą relację
pisaną, przeleżał on jednak aż dwieście lat w manuskrypcie, ale jakoś
nie zaginął i wydobyty przypadkowo, opublikowany został pod koniec
XIX stulecia.
Szlak zesłańczej wędrówki Sienickiego wiódł przez Perm, Solikamsk,
Wierchoturje do Tobolska. Wędrując z Tobolska rzeką Ob przez Surgut
i Narym zetknął się autor Dokumentu z Chantarni, których byt i obyczaje skrótowo przedstawił w swej relacji. Ponadto na szlaku tym spotkał Nieńców, a począwszy od Jenisejska przejeżdżał przez osady plemion
tunguskich. Następnie zatrzymał się Sienicki w Kańsku, w okolicach którego natknął się na Buriatów, którzy mają "język osobliwy od tatarskiego i od inszych narodów". Dalsza droga wiodła do Ilimska, a następnie Leną do Jakucka. Oto jakie są wrażenia autora z podróży tym szlakiem:
"Z Ilimska spuścili nas statkami wodą, i rzeką bardzo wielką i szeloką, Lena nazwaną, ku morzu Lodowatemu do Jakucka; ten Jakucki
naród odmienny jest i mową i ubiorem od wszystkich tamecznych narodów, mowę osobliwą mają, ubiór zaś na kształt szwedzkiego, tylko
wszystko ze skór zwierzęcych, opięto, krótko, z tyłu rozpory. a Jakubch tych powiadają, jakoby z dawnych lat mieli być rodem ze Szwecyi,
a nie chcąc ciężarów znosić, które na nich Szwedzi nakładali, zebrawszy
się i zbuntowawszy na statki wodne z żonami i z dziećmi powsiadawszy
na morze puścili się, i wiatrami przyniesieni do Jakucka, wysiadłszy,
Tunguzów, którzy na ten czas i Jakucką ziemię trzymali, wybiwszy i wypędziwszy z całego Jakuckiego okręgu, tam osiedli; bawią się latem łowieniem ryb, z jesieni zaś samej udają się w głębokie puszcze i dzikie
lasy, dla strzelania soboli, lisów, piesków [pieśców - A.K.], gronostajów,
popielic, jeleni łosi [... ] i inszego tam będącego zwierza, mięso wszelakiego zwierza, gdzie zabiją, tam jedzą, skóry wynosząc do domów, temi
dań carowi płacą i co im trzeba kupują, pieniędzy nie mają, ale na każdą
skórę wyłożyli cenę, popielica za kopiejkę, gronostay za pięć kopiejek
[... l; i tych skór używają miasto pieniędzy między sobą, a żony i dzieci
ich, bawią się łapaniem szczurów, jeuraszków, barunduków i inszych
nieczystych zwierząt, które za specjał wszyscy J akuci jedzą; latem zbier~ją jagody, porzeczki czerwone i czarne, czernice albo pijanice, brusznice, które w obfitości wielkiey tam się rodzą i ruskim ludziom wozami
przedają, muroszki, które po mchach koło lodowatego morza znajdują
się, kształt maliny mają, tylko większe, twardsze, żółtym kolorem jako
wosk; na wiosnę kopią różne korzenia, gotując sobie na zimę dla wiktu,
a najwięcej na wiosnę zdzierają korę sosnową, z której szarą i zieloną

ANiTOm KUCZYŃSKI

168

zrzynając odrzucają, a samą białą suszą i tłuką na mąkę, a potem z mej
kaszą warzą i jedzą, w którą się najbarziej fundują i zapasają" (s. 11- 12) 16.
Relacja ta w ogólnych zarysach orientuje o bogactwie realiów etnograficznych zawartych na kartach Dokumentu. W rzeczywistości są one
o wiele ciekawsze. Dotyczą różnych ludów syberyjskich i odnoszą się do
wielu zjawisk z dziedziny kultury materialnej, społecznej i duchowej.
Z obszarami północno-wschodniej
Azji związane są losy Dymitra
Pawłuckiego, o którym Sieroszewski przywiózł wiadomość z Czukotki,
ŻI~ "żyje on po dziś dzień w legendzie i pieśni tamtejszej
ludności" li.
Zdaniem rosyjskiego historyka etnografii, A. Pypina 18 i współczesnego
etnografa radzieckiego, I. S. Gurwicza 19, był to potomek polskiego szlachcica zesłanego na Syberię w okresie wojen polsko-moskiewskich za Zygmunta III. Bliższych szczegółów biograficznych tej postaci nie zdołano
ustalić. Wiadcmo jednak, jeśli idzie o epizod syberyjski tej biografii, że
Pawłucki prowadził dwie wyprawy przeciw Czukczom. Pierwsza z nich
trwała półtora roku - od wiosny 1731 do jesieni 1732. Brało w niej
udział 215 Kozaków, 160 Koriaków i 60 Jukagirów. Skład oddziału potwierdza występujące w innych źródłach wiadomości, że kolonizatorzy
rosyjscy często, chcąc skłócić sąsiadujące z sobą ludy, sami organizowali
i inspirowali walki jednych przeciwko drugim. Dowodząc oddziałem dotarł Pawłucki do wybrzeży Morza Czukockiego. Rozbił tam osady czukockie, a potem przedarł się przez północno-wschodnie krańce Półwyspu
Czukockiego i doszedł do Morza Beringa. Smutnym rezultatem tej wyprawy było zabicie około tysiąca Czukczów i zagarnięcie przeszło czterdzieści tysięcy reniferów. Podczas drugiej wyprawy w latach 1745 - 1747
Pawłucki dotarł również w te same okolice. Podobnie jak poprzednio,
spustoszył osady czukockie i zagarnął wielkie stada reniferów liczące
około dwudziestu tysięcy sztuk. W drodze powrotnej zdobycz ta przeszła
v.; ręce Koriaków, którą potem wydarli im Czukcze. Podczas wyprawy
cddział stracił wielu ludzi w licznych potyczkach z pacyfikowanymi przez
siebie krajowcami, a Pawłucki został zabity 20. Obie te wyprawy łączyły

16

Strony

'Podane

za cytoWlaltlym rbekJsltem odll1Joszą siG do źródła,

~kąd pochodzi

tekst.
17 W. Podhóg-MalriltllQlwiski, Syberia
[w:] PoLska i PoLacy w cywiLizacjach
świata,
Warszaw.a 1939, t. 1, z. 3, s. 235.
18 Py.pin, Istorija
russkoj
etnografii,
t. 4, Pe1€lfsbiur.g 1892, s. 316.
19 IniolllTl'Kj,a
ustn,a, 'przekamn.a ,au'torOlWi pr,acy przez L S. G'U1rwJ.cza,oparta
na wiadomośoi,a'ch ze źródeł ZJlllajdujący,ch się w a;r,chiiwulITlj,akUlckJilffi.
20 L RadlińCSlki, Przeszłość
w teraźniejszości.
Zbiór
dociekań
i rozważań
społeczno-naukowych,
W'acr's'ZJaWla1901, t. 1, s. 273; L S. G'U1wie, Emieesklaoja i&Wnija
~ievero~V()stoka Sibirii, Moskva 1966, s. 113. WedłJu,g 'fIelacji L S. Gu:rwic:oa, prze-

Polskie

zainteresowania

etnografią

Syberii

i Kaukazu

169"

się z zamiarem
podporządkowania
Czukczów
administracji
rosyjskiej
i objęcia ich jasakiem. Przez długie lata bowiem nie dali oni narzucić
sobie rosyjskiego panowania.
Trudno ich było ujarzmić, bowiem zawsze,
ndwet w naj cięższych chwilach, zdolni byli do największych
ofiar i poświęceń nie chCClCrezygnować z wolności.
Po tych pierwszych,
trwajClcych przez cały wiek :XVII i pierwszą połowę wieku XVIII, zesłaniach Polaków za Ural, nowe, znacznie większe
fule tej kategorii kolonizatorów
Syberii zaczęły napływać
na jej teryturium po konfederacji
barskiej.
Na mocy zarządzenia
Katarzyny
II
z dnia 29 maja 1768 r. wziętych
do niewoli konfederatów
zesłano na
Syberię, z których część wcielono do garnizonów syberyjskich,
resztę natumiast osiedlono w Orenburgu,
Tobolsku, Ketsku i innych miejscowościach oddalonych od głównych traktów. Faktycznie
jednak nie wiadoma
ilu konfederatów
zawędrowało wówczas w głąb Rosji. Pisali o tym w sposob bardzo niedokładny
pod koniec XIX wieku Z. Librowicz 21 oraz
A. Kraushar 22. W jednym z wydanych pod koniec XVIII wieku druków
czytamy, że majątek
konfederatów,
ich dobra i ruchomości,
"słowem
cetla Polska na łup wydana została. Bez względu na różnicę stanu i poszanowania
dla praw wojny wielka liczba szlachty, zabranych
w nie'vvolę, pognaną została, aby wyginęli na Sybirze [... j. Pieszo, w głodzie
i chłodzie, przez Polskę, własną swoją ojczyznę, pędzeni byli" 23. Przebywający wówczas na zesłaniu w Rosji uczestnik konfederacji
barskiej,
Karol Lubicz Chojecki, pisał po latach, że w Tobolsku, Kazaniu i innych okolicach "Polaków
starych
już mocno, w różnych tam stanach
znajdujących
się od kilkudziesięciu
lat zabranych,
którzy za rewolucji
Stanisława króla Leszczyńskiego
dostawszy się w niewolę, nie mieli już.
swego wybawienia;
przerażał
nas strach niejednego,
obawiając
się podobnego niebezpieczeństwa"
24, a przy
innej znowu okazji informował,
że "dotychczas do 5000 Polaków tam się pozostało" 25. O losach tych zesłańców, z wyjątkiem
paru nazwisk, nie posiadamy
dokładnych
wiado-

kazanej .autorowi, zwl(Jikii Piawluckie.go zQJsrt;ałyipirZ1eWli'ez1,one010 JGilwckJa, gd.zJi·e p<Jchowano je w jednej z cerkwi tego rrni,a,s't.a.
21 Z. Lribrow.i.cz, Polacy
w Syberii, K:.naików 1884.
22 A. Kraushar,
Konfederaci
barscy w Syberyi (1774), Kroków 1895.
23 Kuryer
petersburski,
czyli Intrygi
moskiewskie
od panowania Jana Olbrachta~
czyli Alberta, ciągnące się, a przerwane
pod panowaniem
Najj. StanisŁawa Augusta •.
Warszawa 1791, dnia 3 maja. Cyitow1a1ne za: J,aIIliiik,op. cit., s. 50, rprzyp. 2.
24

Pamięć

nego Karola
25

dziel
Lubicz

K. Chojecki,

przedwnikami

polskich,

podróż

Chojeckiego,
Kopia
listu

Konstytucji

sy~n. Oooo]i<I1€U'ffi103610.

i niepomyślny

sukces

Wm152'JalWla1789, s. 85.
istotnego
do Przyjaciela

Trzeciego

Maja

i nad

samą

Polaków

przez

pisanego

z uwagą

Konstytucyą.

urodzonad

s,t.aroQll'uik --

:170

AiNTOiNII

KUCZYŃSKI

-mości; pewne jest tylko to, że masowo przydzielano ich do służby woj'Skowej. Początkowe lata tej zorganizowanej już na większą skalę de_portacji zbiegły się ze znanym w dziejach Rosji powstaniem Kozaków
.1chłopów pod przywództwem słynnego Jemeliana Pugaczowa, straconego
w Moskwie w 1755 r. Powstanie to nie miało nic wspólnego z ziemiami
:syberyjskimi, bowiem rozgrywało się ono na terenach europejskiej części
Hosji, jednak znaczna ilość wojska do walki z powstańcami ściągnięta
-'Została z Syberii. W oddziałach tych było wielu Polaków. Część z nich
zdezerterowała z wojsk rządowych i - jak podaje Z. Młynarski 26 walczyła razem z powstańcami, podobnie jak inni Polacy, którzy przedostali się do oddziałów Pugaczowa. Jednym z konfederatów barskich, którego zmuszono do walki przeciw powstańcom, był autor wspomnień syberyjskich, Karol Lubicz Chojecki. Po zmiennych kolejach losu udało
mu się zbiec z niewoli. W roku 1776 powrócił do kraju, w którym "z pociechy dostąpienia żądanego skutku, o ośmioletnim w Moskwie zapomniałem smutku", pisał we wspomnieniach. Wspomnienia te zatytułowane
Pamięć dziel polskich, podróż i niepomyślny sukces Polaków przez uroGzonego. '. (1789) - było też drugie wydanie - zawierają obraz syberyjskiej tułaczki autora oraz ważny materiał etnograficzny. Jest to
jlOdno z głównych źródeł naszej wiedzy o Polakach zesłanych w okresie
konfederacji barskiej. Ponadto Pamięć ... zawiera parę opisów ówczesnych miast syberyjskich, z których dowiadujemy się, że np. Omsk był
miastem "drewnianych budynków, w których tylko sami mieszkali ko:zacy mający żony i domy swe własne, a tych było powinnością pilnować
granic i wszelką wojskową odbywać powinność. Rzeka Om nazwana
przez środek miasta płynie, na której most dość dobrą strukturą jest
:zbudowany, a za miastem Irtysz rzeka dość wielka, k'tórąprzebywszy
zaraz zaczyna się step pusty do Tatarów Kirgiskich należący" 27.
Wspomnienia Lubicz Chojeckiego w jego intencji miały być zbiorem
"nieszczęść narodu naszego" i ukazywać ówcześnie żyjącym "dokładną
-wiadomość o tym", miały być wiernym i autentycznym obrazem wydarzeń dziejących się wokół osoby autora zamieszanej w burzliwe dzieje
epoki. Przyjęcie takiego stanowiska w formie zapisu zmusiło autora do
relacji z kolejnych wydarzeń - okresu walki w szeregach konfederacji,
wędrówki zesłańczej, spotkania z rodakami i innych momentów z ży26 Z.
MłYJ1Ja~srki, Konfederaci
barscy
w powstaniu
Pugaczowa,
"Kwarta~nik
-Ins,tyturtu 801sko~Radzi'eoki€lg<J'' 19056, m: 3 - 4, s. 77 - 108.
27 Przekł,ad
po1S1ki dI'u.k<JWlalIlybył w dodatku do lwowskiego "Dz,ienmika LiteI'ac:kieg>o". NalS'tępni'e ukazał się om w f oDmie klsiążkowej ja!k<J Dziennik
oficera

francuskiego
·na Sllbir,

w

służbie

Lwów 1865.

konfederacji

barskiej,

pojmanego

przez

Moskali,

zesłanego

Polskie zainteresowania

etnografią Syberii i Kaukazu

171

cia, doświadczonych na wygnaniu. Mówiąc o Pamięci ... nie można pominąć jednej jeszcze cechy, którą jest zespół realiów etnograficznych
poświęconych w większości plemionom tatarskim, rozsiedlonym w czasach wędrówki autora między innymi w sąsiedztwie Omska, w którym
przebywał on przez dłuższy okres zesłania. Ujęte bardzo lapidarnie spostrzeżenia z tego zakresu brzmią dla przykładu następująco:
"Prowincja Tatarów Kirgiskich na mil sto z okładem ma swojej
wszerz rozciągłości, ale wzdłuż większa; naród ten mieszka w stepie pustym bez żadnych budynków; chleba nie jedzą, ani żadnego rolnictwa
nie znają, szczególnie tylko mlekiem i mięsem żyją; bydła mają aż nazbyt wielki dostatek, ponieważ gospodarz jeden może mieć 5000 baranów,
2GOO bydła rogatego, 1000 lub więcej koni, a 300 lub 400 wielbłądów;
mieszkania ich 'per modum namiotów, z wojłokami nakrywane, mają takt)we płoty drewniane na sprężynach żelaznych składane, które dokoła
stawiają a potem wojłokami okrywają, na wierzch zaś mają krokwie
z żerdzi na sprężynach zrobione, które także wojłokiem nakrywają
z ostawioną dziurą do wychodzenia dymu ogniowego, któren na środku
p2lą; mają kotły, najwięcej żelazne, w których mięso gotują, i miseczki
małe na podobieństwo filiżanek, drewniane chińskie, któremi, gdy się
ugotuje mięso, rosół piją, a potem same mięso jedzą; niedługo oni na
jednym mieszkają miejscu, gdyż bydła ich wielkość dla wypasienia
trawy często potrzebuje przeprowadzeTIlia się, wtenczas dopiero, gdy się
przeprowadzają, zbierają do niej swoje [rzeczy] i te na wielbłądy kładą
i wynalazłszy o mil kilka lub kilkanaście dostatek trawy, na inne z bydkm swoim przeprowadzają się miejsce; gospodarów też nie mieszka
w jednym miejscu nad sześciu lub siedmiu, gdyż ci wielką swą liczbę
bydła na mil kilka zabiorą obszerności; pieniędzy żadnych nie znają ani
ich biorą, gdyż wszystkie potrzebne sobie rzeczy za zamianę bydła swego
rJnbywają" (s. 103 - 104).
Do tego samego kręgu zesłańców zaliczyć należy dwu innych konfederatów, którzy pozostawili swe wspomnienia. Obcy są oni wprawdzie narodowo naszej ojczyźnie, podjęli się jednak walki w obronie jej
niepodległości i za sprawą polską znaleźli się na Syberii. Już choćby
z tego względu należy wspomnieć o tych postaciach, które historia
związała z losami Polski. Pierwszą z nich jest oficer francuski, Franciszek August Thesby de Belcour, który w 1769 r. przyjechał z Francji
do Polski i przystąpił do konfederatów. Wzięty do niewoli rosyjskiej
zawędrował w 1770 r. aż do Tobolska, skąd powrócił po trzech latach.
Zostawił on pamiętnik z pobytu na Syberii zatytułowany Journal d'un
officier franr;ais au servivce e la Confederation de Pologne, pris par les
f,'usses et relegue en Siberie, wydany w Amsterdamie w 1776 r. 27. Autor

172

A!N!TONI KUCZYŃSKI

pamiętnika był postacią o burzliwym życiorysie, odróżniał się on jednak
znacznie od pełnej meandrów biografii Maurycego Augusta Beniowskiego, również konfederata, który mocno tkwi w naszej historiografii. Z Polski dostał się on na Syberię, a ponadto z Polską związały go tradycje
i z całą pewnością w dużym stopniu przyczyniły się do tego: poemat
Juliusza Słowackiego oraz powieść historyczna Wacława Sieroszewskiego.
Piszący o polskich podróżnikach i odkrywcach nie pomijają z reguły
tej postaci, jest ona również prezentowana w Polskim Słowniku Biograficznym i na tej samej zasadzie wspominamy o niej tutaj. Był Beniowski
poszukiwaczem przygód dużej miary i przez całe życie "z dużych rzeczy
robił jeszcze większe. W fantazji i wyobraźni była jego słabość i siła
zarazem, nie byłby tym, czym był, gdyby nie wyobrażał sobie, że był
tym, czym nie był 28. Nie wchodząc jednak w skomplikowaną kwestię
jego pochodzenia, podać należy, że anektują go jednocześnie aż trzy
narody: Polacy, Słowacy i Węgrzy. Obecnie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Beniowski urodził się na terenie Słowacji, która wówczas
należała do Węgier, w rodzinie średniozamożnej szlachty, zapewne zmadziaryzowanej. Zdaniem niektórych badaczy, ten niepospolity poszukiwacz przygód i awanturnik najwyższej rangi, który służył lub ofiarowywał swe usługi wielu państwom i w wielu rejonach świata rozwijał
swą działalność, nie był zapewne związany na stałe z jakimś narodem.
Stąd też "twierdzenie o polskości naszego bohatera trzeba zdecydowanie
odrzucić. Beniowski nie był Polakiem. Trudno także powiedzieć, żeby
był Węgrem. Najprecyzyjniej można go określić jako szlachcica węgierskiego pochodzenia słowackiego, zresztą nie przywiązującego do swej
narodowości większego znaczenia" 29.
Pomijając sprawę rzeczywistego pochodzenia Beniowskiego, dowiedzione jest to, że brał on udział w konfederacji barskiej i, podobnie jak
wielu innych, wzięty został do niewoli przez Rosjan. Odbył daleką drogę
na zesłanie, na które przeznaczono mu odległą Kamczatkę. W 1770 r.
znalazł się na tym półwyspie, a w rok póżniej zorganizował bunt zesłańców i z portu Bolszerieck odpłynął na zagarniętym statku. Pełną przygód
podróż do Europy opisał w pamiętnikach, których pierwsze polskie wydanie ukazało się w roku 17973 Przy okazji należy wspomnieć, że to-

°.

28 L. OrlowsIki, Maurycy August Beniowski, W,arSlZawa 1961, s. 242.
29 A. Sieroszewski,
Maurycy
Beniowski
w literackiej
legendzie, W'an;,zaw,a 1970,
s. 6l.
3ll Pamiętll1'irk M. A. BeniowSlk:iiego doczek,ał
,się
s,z:eregu wZll10wień :i obcojęzycznych HoUJmac.zeń. P~erwiS0e jego 'W)'ldlall1ie OpI"aIOOWan,e ZiOstaŁo -przez Ma-gellall1a ,i uk,azalo lSIię w P,ary:im 'W 1791 IlXlKJU 'pt. Voyage et merrwires de Maurice Auguste, com te:
de

Benyowski,

magnat

des royaumes

d'Hongrie

et de

Pologne ... , Paris

1791. Póź-

Polskie zainteresowania

etnografią

Syberii

173

i Kaukazu

warzyszami zesłania Beniowskiego na Kamczatce byli dwaj Polacy L. Bielski i W. A. Straszewski 31, O losach Beniowskiego na Syberii dowiadujemy się z jego pamiętników, w których niewiele jest relacji etnograficznych. Autor opowiedział przede wszystkim a sobie, eksponując
ucieczkę z niewoli, przygotowanie do buntu i żeglugę przez mało znane
wówczas morza. O jego pobycie na Kamczatce wspomina polski zesłaniec
z okresu powstania kościuszkowskiego, Józef Kopeć, informując, że od
momentu, jak mieszkańcy półwyspu dowiedzieli się, "żem Polak, zaczęli mi opowiadać całą historyję naszego Beniowskiego, którego w tern
miejscu nazywają Augustem Polakiem. Każdy tam mieszkaniec na pamięć mnie szczegóły tyczące rzeczonego Augusta opowiadał; sposób jego
życia, przebywania i oddalania się były to przedmioty rozmowy mojej
dziennej z mieszkańcami, którzy będąc naocznymi świadkami wszystkiego, co się w ową porę działo, wspierali się świadectwem dwóch Kamczanalów przy mnie na straży będących, których Beniowski dla niedostatku majtków z wielu innymi zabrawszy z 'Sobą, miał przy swym boku
w czasie swojej podróży i w czasie pobytu w Paryżu, a którzy później
powrócili do swojej ojczyzny" 32, Dalej podaje Kopeć realia związane
niej ukazały s·iq tlu.mac?Jenia w jqzyku anJgielsik.inn,ni'emi'eck·im, s.?Jwedzkim, holenderskim, wqgiC'~slkimi slowa,ckim. Bo15ki przekład dokonany zOSltiałz f'mncUlskiej
edy'cji Magellana i wydany ?Jos'tał w W'a:r:szawie w 1797 roku pod n:a'stępując)'1m tytułem: M. A. BenJi·owski, Historia
podróży
y osobliwszych
zdarzeń sławnego
szlachcica polskiego
i węgierskiego,
z francuskiego
tłomaczona,
Warszawa 1797, t. 1 - 4.
Ostatnie skrócone polskie wydaniety'ch
pamiętników
ukazało się w 1898 f,oku
w KrakoWlie jako Dziennik
podróży
hr. Maurycego
Augusta
Beniowskiego
na Syberii, Azji i Afryce,
Kra'ków 1898. W wkou 1967 dok,olna,rlIo'z pamiętników
Beniowskiego wyboru fragmontów
dotyczących kcmfodeI"a,cji barskiej i ukazały Slię DIne
joko M. Benlj·o'wski, Pamiętniki.
Fragment
konfederacki,
Warszawa 1967. Dopełni'ając wjadamo~ki na temat pamiętników wSlpoolmniećnależy, ż,e ,iJnter€JSQwałsię nimi
również Starliisław August, który 'nla wieść o Ii'c:huikaZJanil\1się 'O'baw,i.ałsię, że mogą
one zawierać i-akieś s,z,c?Jegółydot)'1cząc,e j'ego OiSJOby.I'l1!f'Ormacj-aopoochodZiiz :piracy
H. M. Małgowskiej, Sieroszewski
i Syberia,
T'ODUń1973, s. 194, 'przyp. 18.
31 W. Slabczyńskii,
op. coit., s. 54. O W. A. S:trnszew:sikim z,najd'Uje się naS'tępująca notatka w ksiąiJce K. W. Wójoiokoiego, Cmentarz Powązkowski
pod Warszawą
oraz cmentarze
katolickie
i innych
wyznań
pod Warszawq
i w okolicach
tegoż
miasta, t. 1- 3, Warszawa 1855 - 1858: "UTioldzony w l'oku 1750 w dwudZlLes1t)'1m
ro'ku
życi.a stanął pod chorągwią Konfedoemc}i Barsk~ej, ,a służąc w OIC!dzLal'e
jazdy słl3wn('g{) Ma'ury-eego Beniowskiego I1azem z nlim dos·tał się do nuewoli li towa'r.zy:s'Zył mu
n". Kamczatce" - ,t. 2, 6. 66. POInadto w ścianie kościoła na Cz'enniakrowie pod Wa'rszawą Zlnajdowala 'się w roku 1863 tabbilca z następują'cym
napisem: "Tu leży Walenty An-toni Str.:l's?JeWSk'1,
rew,izooI'poli'cyi, były kaip~·tall"L
w W·oj.srkJuPOJlsikti1m,
wS1półtowarzys,z nJiewoli znanego Beniowsikiego w K<JJID:cza'tcew 1771 'I1Oku. Zył 1aft 72,
umarł d. 2 maja 1822 rOKu". Zob. "Bivblioteka W'arszarwskoa" 1863, i. 3, s. 302.
32

Dziennik

rywczych

Józefa

Kopcia,

Brygadjera

sporządzony,

BeTHn

1873, 's. 110.

wojsk

Polskich,

z rozmaitych

nót

do-

174

ANTONI KUCZYŃSKI

z buntem zesłańców oraz różne trudności piętrzące się przed Beniowskim zanim "rozwinął żagle i puścił się w podróż, polecając się losowi".
Według relacji przekazanych Kopciowi przez uczestników "wyprawy"
Beniowskiego, których zabrał on z Kamczatki, podczas "tej okropnej
i długiej żeglugi wiele napotykali wysp i nieznajomych ludów ... Beniowski różne czynił obserwacje i zapisywał wszystkie szczegóły" 33.
Postępował więc on tak, jak wielu współczesnych mu żeglarzy, chcąc dostarczyć wiadomości geograficznych. Wiele szczegółów dotyczących tej
podróży jest współcześnie kwestionowanych; udowodnione zostało, że
przekazy Beniowskiego są w wielu m~ejscacł> fantastyczne i niewiarygodne 34. Budzą one różne wątpliwości, co tutaj nie należy do zasadniczego tematu. Warto natomiast wspomnieć, że bezsporną zasługą Beniowskiego było przeprowadzenie okrętu przez nieznane morza i szczęśliwe dotarcie do Europy. Jak na owe czasy, był to wyczyn nawigacyjny wielkiej miary.
Po konfederacji barskiej możemy już mówić o ciągłych zsyłkach
Polaków na Sybir. Szczególnie ,duża ich fala napłynęła tutaj po upadku
powstania kościuszkowskiego. O losach ich nie posiadamy szczegółowych
informacji, a i nazwisk wymienia się na ogół niewiele. Dużą sławę
Vi grupie
tych zesłańców zyskał sobie wspomniany już Kopeć, generał
wojsk powstańczych, wzięty do niewoli pod Maciejowicami razem z Tadeuszem Kościuszką, Ursynem Niemcewiczem i innymi dowódcami tej
batalii. Został on zesłany w 1795 r. początkowo do Irkucka, a następnie
nu Kamczatkę. Smierć Katarzyny II i wstąpienie na tron jej syna, Pawła I, przyniosło wolność wielu jeńcom przebywającym wówczas w Rosji. Z amnestii tej skorzystał również Kopeć i w początkach XIX wieku
powrócił do kraju. Tutaj napisał pamiętnik pt. Dziennik podróży Józefa
Kopcia przez całą wzdłuż [... l do niżnej Kamczatki,
wydany już po
śmierci autora we Wrocławiu w 1837 roku 3,;. Jest to jedna z bardziej
cennych pozycji w naszej literaturze syberyjskiej. Dużą wartość mają
zawarte w nim opisy Syberii i jej mieszkańców, ich obrzędów i obyczajów, sposobu mieszkania, odżywiania się, polowania i rybołówstwa.
... , op. cit., :s. 113 - 114.
Zgoollll'adwlIle z ~i'elkliJm Ipieltyzrrne<IIlprzez L. OrIJoWlSkiego licZIIle świ<adec'twa
i d.okulmeI1Jty sltawi<ają podzrmlbem
z:apytalIlia lulb wręcz obaIają ~€le opiSlarnych
przez BeniowSlk'iego szczegółów jegQ żeglugi, i odkryć - L. Ofł.owslci, op. cit.; Zob.
też: S. Bemlaltt, Prawda o nawigacji
Beniowskiego
wzdŁuż brzegów Japonii,
"PamiętnikarstwD
Polsk'ie" 1972, nr 2; A. Kuczyński, O rzekomych odkrjJciach geograficznych
Maurycego
Augusta
Beniowskiego,
"Nautologia"
1977, nr 2, s. 53 - 57.
35 O treści
E!'tJnogr:aticZIlJej
Ziawa,rtej w Dzienniku ... Józef,a Kopci;a plisał A. Kuczyńskii w a11tykule pt. WkŁad polskich podróżników
do historii etnografii.
Relacje
Józefa Kopcia o ludach Syberii, "Etnogrod'ia Pol.ska" 1969, t. 13, z. 1.
33

34

Dziennik

PolsIcie zainteresowamia

etnografią

Syberii

i Kaukazu

175·

W sumie jest to wartościowy materiał etnograficzny i o tyle cenny
w historii etnografii polskiej, gdyż dotyczy on końcowych lat XVIII
stulecia. Ponadto powstał on przy braku orientacji autora o użyteczności takich obserwacji dla pogłębienia w Polsce refleksji nad stosunkiem własnej kultury do "egzotycznej". Przekazy takie były niezbędne
na etapie kształtowania się etnografii jako samodzielnej dyscypliny naukowej. Najistotniejszym dla etnografa składnikiem treściowym Dzien·
r..ika . .. są liczne opisy dotyczące Kamczadali, wśród których wypadło
autorowi najdłużej mieszkać przez okres pobytu na zesłaniu. Relacje te
stawiają Kopcia na jednym z pierwszych miejsc w grupie XVIII-wiecznych autcrów piszących o tubylcach Kamczatki, a w historii etnografii
pc·lskiej możemy śmiało nazwać go prekursorem badań etnograficznych
nad ludami egzotycznymi. Często relacje wielu innych podróżników, dla
których Syberia była głównym nurtem zainteresowań, nie ukazują tylu.
zugadnień etnograficznych, co zdołał przedstawić autor Dziennika ...
Mieszkając na Kamczatce przypatrywał się on zwyczajom tubylczym, ludziom, ubiorom, połowom ryb i soboli. W zdumienie wprawiały go ob-·
rzędy pogrzebowe, ceremonie szamańskie i inne przejawy miejscowej
kultury. Przebywając na półwyspie nawiązał Kopeć kontakty z tamtejszymi kupcami rosyjskimi i przedstawicielami administracji, dzięki czemu mógł uzyskać wyraźniejszy obraz panujących tu wówczas stosunków
społeczno-gospodarczych.
Prezentując wycinek z różnorodnych informacji Kopcia o Kamczatce
wspomnieć należy, że zasadniczy charakter gospodarki Itelmenów odpowiadał wówczas formie zbieracko-łowieckiej. Bogata flora półwyspu
dcstarczała przeróżnych owoców, bulw i korzeni. Obiektem zbieraczy
były także jaja ptasie i młode pisklęta wybierane z gniazd, a takźe zapasy gromadzone przez zwierzęta żyjące w norach. Już z nastaniem
wiosny wyruszali tubylcy VI głąb lasów w celu zbierania pąków drzew
i krzewów, o czym wspomina autor następująco:
"Mieszkańce wychodzą z familijami do lasów, kopią różne korzenie,
z;emne kartofle, które myszy dla siebie przysposobiają na zimę, zryv:ają różne pączki od drzew i kwiatów i za największy specjał jedzą
[... lChodzą też na różne kępy blot, zbierają niezmierną mOlc jaj od
różnych ptaków, jr.ko to: łabędzi, gęsi kilka gatunków, kaczek, kuligów,
czajek morskich etc., i na tem czas jim schodzi. Te jaja jedzą nieustannie, a co jim od zbytku pozostaje, wrzucają w tłustość wielorybią i konserwują prawie rok cały [... l Gdy nastąpi zbieranie jagód różnych, na
czem niemały czas trawią, wtedy rzucają swe mieszkania i przenoszą
się familiami zupełnie. Najwięcej zbierają klukwy i brusznicy, które się
konserwują przez zimę całą. Kobietom właściwie jest zostawione to zatrudnienie" (s. 88, 90 - 91).

176

ANII'ONI KUCZYNSKI

Ponadto w Dzienniku...
przytacza autor szereg informacji o polo. \vaniu na ptactwo wodne, łowieniu soboli i rybołówstwie. Relacje z tego
zakresu wskazują, że zdołał on trafnie ocenić u opisywanego ludu umiejętność zdobywania środków do życia oraz zdawał sobie sprawę ze znaczniejszej roli łowiectwa lądowego i morskiego oraz rybołówstwa w systemie gospodarki kamczadalskiej. Kopcia uderzała olbrzymia ilość zwierząt na półwyspie, a pisząc o rybołówstwie słusznie zauważył specjalne
. okresy masowego występowania wędrujących ławic ryb gatunku łososiowych. O ławicach takich m2my wiele wiadomości nie tylko z terenu
Kamczatki, ale i z innych obszarów Syberii.
Wszystkie łowione gatunki ptaków, większość zwierząt, ryb i różnorodne rośliny odgrywały zasadniczą rolę w pożywieniu Itelmenów. WiaDomości z tego zakresu wplecione są luźno w tekst Dziennika...
Tubylcy odżywiali się na ogół bardzo skromnie, z wyjątkiem okresów
wzmożonego występowania ryb i pierzącego się ptactwa wodnego. Posiłki były nieregularne. Czasem przejadali się, np. z okazji obfitego łowu. Potrawy gotowali w metalowych naczyniach, które nabywali od
Hosjan, "a nie mający żelaza i krzesiw dostają ogień przez tarcie drzewa o drzewo, mając do tego ze sobą siarkę i pewny rodzaj wysuszonej
trawy, która jak len się pali". Często jednak gotowali Itelmeni za pomocą rozżarzonych kamieni, które wrzucano do drewnianych naczyń
rcapełnionych wodą i mięsem.
Jakkolwiek cykl zdobywania żywności w warunkach syberyjskich
trwał przez cały rok, niemniej jednak z relacji Kopcia dowiadujemy się,
że znane były Itelmenom sposoby konserwowania mięsa i ryb przez
pieczenie, wędzenie, suszenie oraz marynowanie w soli otrzymywanej
,,[ ... J z drzewa na brzeg wyrzuconego, które palą na ług i tą wodą
zalewają głowy [ryby czawyczy - A. K.] do zasolenia. Kamczadale
j drugie narody mało używają soli i wcale jej nie lubią". Hównie powszechnym sposobem konserwowania, co solenie, było zatapianie jaj
ptasich w tłuszczu wielorybim, "które konserwują prawie rok cały".
Za napój służyła Itelmenom przeważnie woda, często jednak, zwłaszcza w czasach późniejszych pod wpływem kontaktów z kupcami japońskimi oraz kolonizacji rosyjskiej, pojawiła się w itelmeńskim menu
herbata, a także wódka.
Chronologicznie bliskie wspomnieniom Kopcia są Pamiętniki Jana
Duklana Ochockiego z pozostałych po nim rękopisów przepisane i wydane przez J. I. Kraszewskiego, Wilno 1857. W pamiętnikach tych,
będących niewątpliwie jednym z najlepszych źródeł do poznania życia
polskiego w końcu XVIII w., zawarte są fragmenty wspomnień stryja
autora, księdza opata Ochockiego. Włączając do tekstu swych pamiętników te fragmenty informuje autor, że skoro tylekroć wspominało się

Polskie zainteTesowania

etnografią Syberii i Kaukazu

177

w nich "o stryju moim księdzu oparcie Ochockim, wreszcie o losie, jaki
go spotkał w 1794 roku, że czytelnicy
moi ciekawi są zapewne bliżej się
o tyczących
go wypadkach
dowiedzieć.
Było w naszej rodzinie zwyczajem niejako zapisywać
godniejsze
pamiątki
zdarzenia.
Dopełnił tego po
powrocie ksiądz opat, z którego notat następujące
wyjątki
zająć powinny, jako obraz tamtej epoki i rys charakteru
człowieka"
(wydanie z roku
1905, t. 4, s. 117).
Walory poznawcze
notatek
Ochockiego
są o wiele skromniejsze
od
etnograficznych
relacji Kopcia. Jest w nich jednak
trochę interesujących opisów dotyczących
ludności rosyjskiej
na Syberii i mieszkających
tam tubylców.
Ponadto kreśli także Ochocki obrazy stosunków
społeczno-gospodarczych
panujących
za Uralem,
przybliża
czytelnikowi
atmosierę bogatych
domów i nędzę biedoty. Są to spostrzeżenia,
które poza
walorem
etnograficznym
stanowią
również źródło o charakterze
historyczne-socjologicznym.
Szkoda jednak,
źe zarówno
pod jednym,
jak
i drugim względem
są one bardzo fragmentaryczne.
Dla zainteresowanego dziejami Polaków na Syberii ważne są takźe występujące
tam infcrmacje
o naszych rodakach
mieszkających
pod koniec XVIII stulecia
\v różnych miastach i osadach. "W całej bowiem Syberii - pisze Ochocki - nieiylko po miastach,
ale po wsiach domy są o piętrze, porządne
i ze smakiem
stawione.
Po większej
części stawiali
je tu wygnańcy,
w różnych zesłani czasach za przestępstwa
różne, a między nimi z naszych prowincji.
Poznałem
tu takich kilku, co się pożenili i całkowicie
pozostali w tym kraju, jako to: Malinowskiego
z młodu tu ożenionego,
Łukaszewicza
kilka tysięcy
rubli mającego
z handlu,
Juchnowskiego,
Brodowskiego,
Piotrowskiego
i wielu innych.
Ci mają domy porządne
Vi Tobolsku
i kupiectwem
się zajmują;
więcej
nierównie
po innych
\vsiach i miastach"
(t. 4, s. 138).
Jako miejsce zesłania wyznaczono
Ochockiemu
"Turyńsk
w bok '1'0boIska, o czterysta
sześćdziesiąt
wiorst
położony",
gdzie
dotarł
on
w kwietniu
1795 roku. Mieszkając
tutaj poruszał się swobodnie po okolIcy, nawiązał szereg kontaktów
z ludnością rosyjską,
uczestniczył
w jej
świętach, był gościem bogatych i biednych.
W miarę upływu czasu stabilizowało się życie Ochockiego na wygnaniu.
Dzielił on czas między zajęcia domowe, czytanie
książek
i modlitwy,
długie
spacery i odwied;jny znajomych.
"Godziny
życia mojego ubiegały
w zajęciu ciągłem
i porządnym",
a porządek ten wiele stanowił dla samotnika
~ wspomina w pamiętnikach
Ochocki. Ten, który nie robi planu dziś jeszcze na
CIąg spraw jutrzejszych
nie żyje, ale wlecze za sobą ciężar życia, a dowodem tego, że ono jest brzemieniem
dla niego, nieustanne
narzekanie
i stękanie, które mu towarzyszy"
(t. 5, s. 3). Te uwagi Ochockiego o życiu na wygnaniu
wiele razy powtarzają
się w różnych sformułowaniach
12 "Lud" -

tom 63

178

AN'I'ONI KUCZYŃSKI

w pamiętnikach
późniejszych
zesłańców,
a znakomity
rewolucjonista,
proletariatczyk
Feliks Kan, w sto lat później stwierdził,
że tylko ci zes!ańcy, którym
udało się znaleźć jakieś zajęcie na wygnaniu,
obudzić
w sobie jakieś zainteresowania
geografią, kulturą,
handlem, rzemiosłem
lub innym jakimś pożytecznym
zajęciem, nie popadali w obłęd, melancholię i przeświadczenie
beznadziejności,
pchające ich ku samobójstwu.
Poruszając
się swobodnie po Turyńsku
i okolicy obserwował Ochocki
ccdzienne życie mieszkających
tu Rosjan. Przy pobieżnym charakteryzowaniu tej społeczności
czyni uwagi o jej gospodarności,
pracowitości,
podkreśla
religijność
i pełne uprzejmości
życie towarzyskie.
"Obi<Jdy
wielkie rzadko tu się trafiają pisze Ochocki; zaproszonym
w takim
razie nie brakuje jadła, ale mało w niem smaku. Wielcy nawet panowie
nie trzymają
kucharz ów, ale mają kobiety kucharki,
a gotowanych
potraw same gospodynie kosztują. Najwięcej do tego wprawiają
włościanki
poddane, które się tu zowią "powarkami".
Po większej części, w piecach
zalepionych,
jak u nas Żydzi zwykli, jedzenie gotują. Gęś pieczona lub
indyk, w pomniejszych
domach po całych tygodniach
trwa na stołach"
(t. 5, s. 12).
Zakres obserwacji
kulturowych
dokonanych
przez Ochockiego wśród
Rosjan osiedlonych
w Turyńsku
jest bardzo przemieszany.
Nieraz są to
jakieś
obszerniejsze
relacje
dotyczące
uroczystości
pogrzebowych
lub
'v"eselnych, innym znowu razem ledwie ułamkowe
wiadomości o gospodarce, pozycji społecznej kobiet czy obrządkach
religijnych.
"Jest zwyczaj tutaj, że gdy kto umrze, śmierć najprzód obwieszczona
bywa szlochami i wyciem najemnych
płaczek; żal familii wzrasta równo z postępem ku grobowi; wtenczas obowiązkiem
jest bab do tego stopnia posuwać żałość i rozpacz, że się stają podobne do wariatek.
Widowisko to
przypominało
mi smutną scenę, na którą trafiłem
w Trieście z Rzymu
wracając,
gdzie lat pięć dla wychowania
bawiłem"
(t. 4, s. 139 - 140).
Obok różnorodnych
wiadomości
dotyczących
rosyjskiej
ludności Syberii poczynił również
Ochocki pewne uwagi o miejscowej
ludności,
a naj obfitsze są relacje o Tatarach.
Dotyczą one informacji
o sposobie
mieszkania,
stroju, transporcie
i komunikacji,
polowaniu na sobole, pożywieniu itp. O polowaniu
na sobole pisze on, że "zima, która trwa tu
dziewięć miesięcy najprzyzwoitszą
ku temu jest porą, a pies niezbędnym pomocnikiem
do tych łowów. On siedzącego
na drzewie sobola,
który jest wielkości kota, przywącha
z daleka. Wtenczas myśliwy przypatrując
się, dopatrzy i wypuszcza strzałę z łuku, żeby hukiem ognistej
strzelby nie płoszyć innych w bliskości znajdujących
się soboli. Trafia
się wszakże, że i ze strzelbą już to polowanie odbywają. Z zabitego sobola zdarta
skóra idzie do torby, a mięso surowe żywi myśliwca i psa
razem. Noce przepędzają
oni razem z psami w lesie na grubych woj-

PoLskie zainteresowania

etnografią

Syberii

179

i Kaukazu

lokach. Zdaje się rzeczą nie do wiary, żeby nigdy przy tak wielkich mrozach ognia nie rozniecali, przecież to rzecz pewna, że się bez niego obchodzą. Niezmierne
zaspy śniegowe, któreby odgrzebywać
było potrzeba
dla rozpalenia
ogniska, czynią niepodobnem
prawie rozgrzanie
w ten
sposób. Żywności też ugotowanej
nigdy mieć nie mogą; wynoszą tylko
z sobą tyle rybiego chleba, ile go spotrzebować
mają przez zimę, a ten
razem z mięsem sobola stanowi pożywienie Tatara. Po ukończeniu
polowania, obciążeni skórami,
w powrocie
do swych nart [tj. domów A.K.] nie mają innego przewodnika
wśród tak wielkich
lasów, nad
gwiazdy nocą, a w dzień znaki po drzewach. Całą tę podróż odbywają
na rcdzaju łyżw sankawych.
Powszechnie
końcem polowania
jest czas,
gdy śnieg topnieje; wtenczas co najprędzej
śpieszą do domu, aby w mięknących zaspach nie utonąć" (t. 5, s. 15 - 16).
Zestawiając
informacje
etnograficzne
Ochockiego
ze współczesnymi
mu autorami polskich opisów Syberii, podkreślić należy, że są one znae~nie skromniejsze
od przekazów
Kopcia, Ciecierskiego
czy Chojeckiego. Ze względu jednak na fakt, że penetracja
poznawcza Syberii wiąże
się z dziejami Polaków za Uralem, warto tutaj choćby ze względów do-o
kumentacyjnych
wspomnieć,
że pod koniec XVIII stulecia ksiądz opat
Ochocki zanotował pewne 'szczegóły z życia tubylców syberyjskich.
Z obszarem Syberii i etnografią
Jakutów związana jest jeszcze jedna
relacja, pcchodząca
zdaniem Witolda Armona 36 od Polaka,
o którym
nic poza nazwiskiem
oraz pewnymi
szczegółami
syberyjskiej
biografii
nie zdołano ustalić. Relacja ta pochodzi z 1785 r., a jej autorem
jest
Józef Matuszewski
(albo Matuszewicz)
pełniący wówczas funkcję ławnika sądu w Jakucku. Materiały te opublikował
po raz pierwszy w 1948
reku A. P. Okładnikow 37, ostatnio natomiast
zajął się nimi W. F. Iwanow 38. Obaj autorzy nie podali jednak szczegółów biograficznych
Matuszewskiego, brak ich również w pracy Armona poświęconej
polskim badaniom J akutów 39. Chociaż sprawa ta nie została jeszcze wyjaśniona,
warto jedn<lk zwrócić uwagę na tę relację, której pochodzenie wiąże się
z historią etnografii
rosyjskiej
i bardzo cienkimi nićmi biorąc pod
uwagę opinię Armona łączy się ona być może z wkładem Polaków
36 W. Armon,
Polscy badacze kultury
Jakutów,
"MOl1JOigr.afiez Dziejów Nauki
i Techniki", 1977, t. CXII, s. 24 - 25. Zoba'cz też Ireoenzję .tej ks.iążkli publikowaną
na
s. 268 - 274 D'in1iejSlz.c.g<J
tOlmu "Ludu".
37 A. P. Okladnikov,
K istorii etnograficeskogo
izucenija
Jakutii.
Op·isanija by ta

i nra'Oo'O narodo'O

Jakutii,

socinienyje

v g. Jakutske

w

1768 - 1769 i 1785 gg., [w:]

matcriaLo'O po etnografii
Jakuto'O, Jakutsk 1948, s. 17 - 48.
38 V. F. Ivanov,
Istoriko-etnograficeskoje
izucenije
Jakutii
XVII

Sbornik

Moskva 1974, s. 137, 140 - 146.
39 W. Armon, op. cit.
12·

- XVIII

'0'0.,

180

AiNTONI

KUCZYI\TSKI

\v poznanie Syberii i jej ludów. W roku 1784 Katarzyna
II wydała zarządzenie irkuckiemu
namiestnikowi,
generałowi-porucznikowi
1. W. Jakobiernu,
zobowiązujące
go do zgromadzenia
wiadomości
o tubylcach
mieszkających
na podległych mu obszarach. Wykonanie
zadania powierzył on komendantowi
jakuckiemu,
A. O. Markłowskiemu,
ten natomiast zlecił je Matuszewskiemu.
Sporządzone
przez niego Opisanie obitowszich w jakutskoj oblasti J akutach ... powstało w ten sposób, że odpowiedział on na 28 punktów zawartych
w dostarczonym
mu "kwestionariuszu".
Całość odnosi się do szerokiego katalogu kulturowego
i traktuje: 1. O pochodzeniu Jakutów; 2. O wierze; 3. O szacunku dla prawosławnej cerkwi, o chrzczeniu
się; 4. O szamanizmie;
5. O obrzędowości
weselnej; 6. O liczbie żon; 7. Posag żon; 8. O własności osobistej żony;
~J. O rozwodach;
10. O imionach dzieci; 11. O wychowaniu
dzieci; 12. O
kontaktach
z Rosjanami;
13. O fizjonomii
i budowie ciała; 14. O codziennych
zajęciach;
15. Używanie
tytoniu;
16. O ubiorze i czystości;
17. O skłonności do ciepłego i zimnego klimatu; 18. O osiedlach; 19. O
hodowli zwierząt; 20. O zajęciach kobiet; 21. O śpiewaniu pieśni; 22. O
podróżowaniu
Jakutów;
23. O chorobie;
24. O obawianiu
się chorych
i zmarłych; 25. O pogrzebach ogólnych i szczególnie szamanów; 26. O pożywieniu;
27. Broil którą polują na zwierzęta;
28. O wesołych uroczystościach. Opracowane
przez Matuszewskiego
odpowiedzi o różnej objętości na poszczególne pytania przekazane
zostały do Irkucka. Wykorzystano je w pracy zbiorowej o tubylcach gubernii jakuckiej pod redakcją
radcy dworu F. Lengesa, której zaledwie fragmenty
zamieszczone
zostały w "Sybirskim
Wiestniku" 40.
Przytoczone
przez Armona dowody mające świadczyć o polskim pochodzeniu
Matuszewskiego
są niestety bardzo wątłe. Według niego, że
musiał on być Polakiem
z pochodzenia
świadczy przecież sama forma
n2,zwiska - Matuszewski
czy Matuszewicz.
Zdaniem badaczy rosyjskich
Koswiena i Okładnikowa,
"jego nazwisko i imię były notowane w dokumentach
w podwójnej
formie, mianowicie:
"Osip Matuszewskij
(Josif
Matuszewicz)",
Oboczność zarówno imienia, jak i nazwiska
świadczy,
że: 1) prawdziwym
jego imieniem był Józef (albowiem zwykle w ten
sposób oddawano po rosyjsku to imię, np. jako Osip podpisywał się po
rosyjsku nasz znany orientalista
Józef Kowalewski,
2) chociaż nazywano go Matuszewskim,
jednak dla identyfikacji
dodawano także starszą

44J 1. S. Gurvic,
Piervaja
monograjija
XVIII
v. o narodach
vostocnoj
Sibirii.
Sobranije
izvestij o nacale i proischozdienii
raz!icnych
plemien inovercev,
w Irkutskoj guberni proziwajusCich,
socinennoe
nadvornym
sovietnikom
Francem Langensom, [w:]Ocerki istorii russkoj etnografii,
folkloristiki
i antropologii,
vyp. 5, Moskva
1971, s. 5 - 14.

Polskie

zainteresowania

etnografią

i Kaukazu

Syberii

181

formę nazwiska" 41. Odnośnie zniekształceń nazwiska i imienia, to w
dziejach Polaków na Syberii znane są tego typu przypadki, tak np. było
z imieniem Kamieńskiego-Dłużyka, któremu imię Adam zmieniono na
Grzegorz, na co zwrócił uwagę współczesny autor radziecki B. Polev,;oj, zajmujący się między innymi wkładem Polaków w poznanie Syb.'rii 42.
Z rozważań tych należy wysnuć jeden pewny wniosek, że do czasu
odnalezienia dokładnych materiałów dotyczących biografii Matuszewskiegr. formułowanie wiążących twierdzeń o jego polskości jest ryzykowne.
Jakkolwiek teoretycznie biorąc mógł on być jeńcem z Polski np. z okresu konfederacji barskiej, których wielu zesłano na Sybir, to jednak argumentacja powyższa nie jest wystarczająca. Wyjaśnienie tej sprawy
mogłoby zapewne nastąpić po gruntownym przebadaniu archiwów syberyjskich. Tego do tej pory jeszcze nie dokonano, a w opracowaniach
poświęconych Matuszewskiemu brak jest informacji o jego pochodzeniu.
Tragiczne losy powstania kościuszkowskiego nie zahamowały bynajmniej walki z zaborcą, a po trzecim rozbiorze sprawa odzyskania
niepodległości stała się głównym celem konspiracyjnej
działalności.
W 1797 r. wykryto w Wilnie spisek przygotowujący powstanie, które
miało ogarnąć wszystkie trzy zabory. W grupie aresztowanych patriotów znalazł się przeor dominikanów wileńskich ks. Faustyn Ciecierski. Sądzono go 2 grudnia 1797 roku i skazano na "knutowanie pod pręgierzem, ocechowanie lica, wydarcie nozdrzy i naj cięższe roboty w kopalniach syberyjskich". Car Paweł I złagodził ten wyrok tylko do katorgi. Wysłano więc Ciecierskiego do dalekiej Daurii, skąd po czterech latach powrócił do kraju. W wydanym po latach pamiętniku 43 zawarł
wiele szczegółów o historii Syberii, jej gospodarce i etnografii. Te ostatnie, interesujące nas najbardziej, dotyczą wielu grup etnicznych i oprócz
katalogu faktów kulturowych uwypuklają rolę bodźców zewnętrznych,
tj. kultury rosyjskiej wpływającej na przekształcenia w obrębie kultury
duchowej, społecznej i materialnej właściwej tubylcom syberyjskim.
Obok refleksji społecznej nad położeniem ludów tubylczych prezentowany jest w pamiętniku nurt spraw społeczno-gospodarczych ówczesnej
Syberii. U źródeł tych wielostronnych obserwacji leżało staranne wykształcenie Ciecierskiego, jakiego nikt z autorów wcześniej omawianych
W. Anmon, op. cit., 's. 24.
Zobacz w.cześniej -cytow,ane pro.oe B. Po,lewo·ja p!rZY okazj'
ryusza A. Kami·eń!SkJiego-Dłl\lżyka.
41

42

43

jego

1865.

Pamiętnik

xiędza

i towarzyszów

jego

Ciecierskiego,
przygody

przeora
doznane

dominikanów
na Sybirze

w

omawialtlli:a Dya-

wileńskich,
latach

zawierający

1797 - 1801, Lwów

182

ANTONI KUCZYŃSKI

tu relacji nie posiadał. Ponadto wspomnienia swe pisał Ciecierski w po·czątkach XIX stulecia, a więc w okresie stale wzrastającego u nas zapotrzebowania społecznego na literaturę podróżniczą. Zjawisko to, sięgające swymi początkami do drugiej połowy XVIII wieku, należy wiązać z pierwszymi próbami naukowego podróżnictwa i łączącego się z nim
gromadzenia terenowych materiałów geograficzno-etnograficznych 44. Nie
należy wykluczać ewentualności, że twórczość tę dobrze znał wykształcony przecież autor wspomnień i pomogła mu ona w ustaleniu treści
pamiętników. A ponadto wiemy ze źródeł, że wyczulony był on na sprawy krajoznawstwa oraz zabiegał a ochronę zabytków przeszłości Wileńs<:czyzny. Fakt ten wskazuje również na świadomość autora, że zawarte
\V jego wspomnieniach
relacje będą czynnikiem kształtującym społeczną
wiedzę o Syberii i jej ludach.
Jadąc na miejsce zesłania zetknął się np. Ciecierski w Kraju Zabajkalskim z Ewenkami, których byt i obyczaje opisuje następująco:
"Tunguzy jest to naród błąkający się, stałego miejsca nie ma, pasterstwem i rybołówstwem bawi się. Zwierzchnia ich postać ciała prawie
się nie różni od Buriatów i innych narodów po Azji rozsypanych. Oczy
maleńkie czarne, nos spłaszczony i czoło, wargi szerokie i obwisłe, uszy
wielkie, zęby białe, włos pospolicie czarny, wzrost średniej wielkości.
Oto są cechy prawie ogólne Tunguzów. Oczy mają tak bystre, że najmniejszy znak po trawie rozeznają i wiedzą o bytności lub przejściu
:zwierza, i dlatego jeśli który z zesłanych uciecze, Tunguzy zaraz go
wyśledzą. W rzeczy samej, czy skutkom wyśledzenia zwierza lub co
podobnego, przypisać bystrość wzroku Tunguzów, czyli raczej nachyleniu traw w pas i więcej wysokich, które za naj mniejszym przedeptaniem różnią się od nie przedeptanych, ja twierdzić nie chcę. Jest to lud
nujcbojętniejszy,
nic ich dzień jutrzejszy nie interesuje, co mają dziś
jedzą. Dzielą się ostatkiem z podróżnym lub przyjacielem. Ci, co koło
Ruskich żyją, są ostrożniejszymi, nauczeni przykładem swoich sąsiadów.
Oddaleni od osad ruskich są 'najotwartszymi, naj prostszymi ludżmi l.. ·l
Pasterskie życie prowadząc, bogactwa swoje mierzą liczbą bydła; mają
też trzody ogromne, mniejsze atoli niż Buriaty. Koczują na stepach lub
w lasach, najczęściej przy wodach. Z miejsca na miejsce przepędzają
swe trzody, przenoszą swe jurty również z miejsca na miejsce. Jurty
ich niczem się nie różnią od jllrt Buriatów; wojłoki lub skóry pokrywają
te nędzne namioty" (s. 80 - 84).
Jest to zaledwie wyjątek z etnograficznych relacji Ciecierskiego o luA. Posleam-Zieliń'S'ki, Kształtowanie
się etnografii
polskiej
jako samodzielnej
naukowej
do 1939 T., [w:] HistoTia etnografii
polskiej,
'Pod red. M. Terleckiiej, Wrocław - Wa.rsza.WJa - Kraków - Gdańsk 19'73,IS. 41.
44

·dyscypliny

Polskie

zainteresowania

etnografią

Syberii

i Kaukazu

183

dach Rosji. Na ogół są one ciekawe i w znacznym stopniu uzupełniają
inne opisy. Potwierdzają ich wiarygodność i są nieraz bardziej szczegółowe aniżeli opisy rosyjskich autorów z tego okresu. To czyni z nich
vvażny dokument przy rekonstrukcji starego inwentarza kulturowego
dotyczącego tubylców Syberii.
W odniesieniu do rozpatrywanej tu tematyki należy wspomnieć, że
właśnie rozwój myśli społecznej w Polsce okresu Oświecenia wpłynął
znacznie na ożywienie zainteresowań "egzotyką" i geografią, co znalazło
wyraz w ówczesnej literaturze 45, w której mniej było już bałamutnych
wiadomości aniżeli w wydanych nieco wcześniej podręcznikach geografii 46 i encyklopediach 47. Sformułowane na przełomie XVIII i XIX wieku
na gruncie historii pierwsze próby przyszłych badań "etnograficznych"
umacniały zainteresowania egzotyką, co motywowało podróżników do
opisu ziem, które poznali. Powstają w tym czasie nowe opisy muzułmańskiego Wschodu. Jednocześnie tłumaczy się opisy podróży autorów zachodnioeuropejskich, które publikowano w czasopismach popularnonaukowych. Były to materiały o Ameryce, Oceanii, Japonii, Chinach, Meksyku, mieszkańcach Syberii 48 i innych ludach. Ten często zapominany
dzisiaj przez etnografów popularyzatorski dorobek tamtych lat był wcab poważny i dość podać, że w odniesieniu do rozpatrywanej tu tematyki obejmował on opisy różnych elementów kultury ludów mieszkających w granicach wielkiej Rosji. Wspomnieć np. należy, że na łamach
"Magazynu Warszawskiego" znajdowały się informacje dotyczące ludów
syberyjskich, przede wszystkim zaś ciekawe opisy sposobu polowania
na wieloryby przez mieszkańców Kamczatki. Rzecz jasna, że do wychodzących wówczas czasopism dobierano spośród relacji te, które uderzały egzotyką i łatwymi sformułowaniami dostępnymi dla polskiego
czytelnika. Najczęściej zaś były to tłumaczenia z czasopism niemieckich,
francuskich i angielskich, które przybliżały polskiemu czytelnikowi obraz dalekich krajów, nie zawsze jednak wolny od pewnej fantazji, do-

4.1 A. W.oźmak,
Zródła zainteresowań
ludoznawczych
w ideologii polskiego Oświecenia, "Et:nolg'mf!ia P()1silm" 1971, ot. 15, z. 2, s. 37 - 52.
46 W. Lubień'ski,
Swiat we wszystkich
swoich częściach
geograficznie,
chronotogicznie i historycznie
określony,
Wwclaw
1740; W. Bysi'rzoll1 olWlSiki, Informacja
marematyczna,
LubliLn 1743; P. Fischer, Geografia czyli opisanie czterech części świata,
Wa·rszawa 1753; D. Radrz.iWliłł, Geografia polska wierszem
ku łatwemu
zapam.iętaniu
zebrana, W,i!no 1766; E. Pa>pr'ooki, Europa w części świata najprzedniejsza,
FOZll1ań
1766; K. Wyrwicz,
Geografia
czasów teraźniejszych,
W.ar1sZlawa 1768 ,~ QIrIDe.
47 B.
ChJmie!o,wsdci, Nowe
Ateny,
albo akademia
wszelkich
sciencyji
pełna,
Lwów 1755.
48 1. Tur.n:au, Materiały
etnograficzne
w polskich
czasopismach
XVIII
wieku,
"Et!l1ografm
FoI:s!m"
1962, i. 6, s. 291 - 301.
l

184

ANTONI KUCZYŃSKI

kładniejszy jednak od tego jaki przemawiał z Nowych Aten B. Chmielowskiego.
Tak więc na uboczu zachodzących w Polsce wydarzeń politycznych
i kulturalnych w XVIII stuleciu kształtowały się początki wiedzy etnograficznej. Jej oblicze podlegało w owym czasie różnorodnym czynnikom, wykraczającym nieraz daleko poza ramy kraju i było jak gdyby
skromnym odbiciem tego, co w tym zakresie działo się na zachodzie
Europy. Duży jednak wpływ na rozwój zainteresowania się ówczesnych
czasopism polskich kulturą ludów egzotycznych wywarły tendencje oświeceniowe, które trafiły w Polsce na dość podatny grunt intelektualny.
Dowodzą tego między innymi przedrukowywane powszechnie relacje
różnych podróżników. Są to najczęściej wiadomości o charakterze geograficzno-etnograficznym,
jakich wiele spotkać można w wychodzących
wówczas w Polsce czasopismach 49.
Po tych uwagach dotyczących pierwocin etnografii 50 wróćmy jeszcze raz do materiału źródłowego dotyczącego ludów Rosji. Szczególne
miejsce przypada tutaj osobie Jana Potockiego, pisarza i podróżnika,
określanego często prekursorem polskiej archeologii i etnografii historycznej. Kształtujące się w epoce Oświecenia zainteresowania Potockiego koncentrowały się nad "powieścią minionych lat" i obejmowały dzieje
Słowiańszczyzny. W pracach na ten temat zawarł obfity materiał, na
podstawie którego dokonał próby rekonstrukcji etnogenezy Słowian. Był
pierwszym badaczem głoszącym teorię autochtonizmu Słowian, a w studiach swych opierał się na pracach autorów starożytnych, takich jak
Herodot, Ptolemeusz, Lukian. Jego prace z tej dziedziny są wyjątkowe
w polskiej historiografii końca XVIII stuJecia, a niewiele podobnych
ujęć znajduje się w ówczesnej europejskiej literaturze historycznej :il.
Wśród różnorodnych problemów badawczych Potockiego na szczególną
49 W wychodzącym
w owym cZClJsie"Mag.a,zyn[€ W,arszawSlkj'm" ukazała się 11I]J.
rozprawka pt. OsobLiwe zwyczaje
i obyczaje
niektórych
narodów,
w której przedstawiono
zwyczaje
towarzy:skie Laipończyków, Ka,łmuków, mh~szkań·ców Afryki
i Kam cza'tki "Ma,gazylJ1.Walfszawski", 1774·, cz. l, s. 64 - 74. Ponadto są także
inne ,artykuły, np. Dzieje polityczne
różnych
krajów.
MOSlkwa, "Pam1ętil1Jik", Warszawa 1785, cz. 2, s. 949 - 952 czy Dalsze wiadomości
a wielorybach
- ich polowanie - używanie,
"Magazyn Warszawski"
1785, nr 4, cz. l, s. 865 - 89u, które dotyczą obszarów Ro.sji i kultury mieszkających
tam ludów, a także artykuły dotyczące poiWStałych regioQil1ówświ,ata.
50 A. PioiSlern-Z,ie,liooki,op. cit. Autor slZlczegółowtO
omawia tę p'I'oblema!lykę.
51 J. Potockii, Essay
sur rhistorie
universeHe
et recherches
sur cel! de la Sarmatie, t. 1-3, W'<rr:sza'wa 1789; .t. 4, W:ar,szawa 1790; ,tenże, Chroniques,
memoires
et recherches
pOur servir a rhistorie
de tous les peuples slaves, WlalI's·zawa 1793;
tenże, Frangmentes
historiques
et geographiques
sur la Scythie,
la Sarmatie
et les
Slaves, Brunswkk
1796.

Polskie

zainteresowania

etnografią

Syberii

i Kaukazu

18S

uwagę zasługują
komentarze
do opisu Scytii Herodota.
Połączył
bowiem w nich badania
nad przeszłością
ze studiami
nad teraźniejszością. Ponadto
podczas swej podróży
naukowej
na południe
Rosji badał rozmieszczenie
ludów u stóp Kaukazu.
Ustalał
chronologiczne
cechy kultury
mieszkających
tam plemion, sprawdzał
geograficzną
lokaliz<:\cję dawnych i nowych siedzib 52. Tym właśnie studiom zawdzięcza swe
powstanie ksiqżka pt. Voyage dans les steps d' Astrakhan
et de Caucase,
vv'Ydana w Paryżu w 1829 r. Zawiera ona wiele interesującego
materiału
etnograficznego,
który po raz pierwszy
w naszej literaturze
dotyczącej
ludów Rcsji zgromadzony
został nie przypadkowo.
"Znamienne
jest pisze J. Fabiański - iż w spostrzeżeniach
Potockiego
zawarte są prawie
wszystkie
ważniejsze
i charakterystyczne
dla tamtego regionu i okresu
z.j2wiska dotyczqce kultury materialnej
i duchowej, badane obecnie przez
etnografów
Związku Hadzieckiego" 53. Obejmują
one wiele grup etnicznych i w ogólnych zarysach
orientują
o ich kulturze,
chociaż są to informacje fragmentaryczne.
Na kartach
jego Podróży ... 'spotykamy
np.
bki opis domów mieszk.alnych
Czerkiesów:
"Mieszkania
Czerkiesów
nie są właściwie domami, są to raczej wielkie kosze starannie
uplecione
z gałęzi, otynkowane
szczególnie
gliną
i pokryte trzcinowym
dachem. Przedstawiają
sobą ładny widok: są ustav;ione w równej linii, ogrodzone
i zadbane.
Istnieją
również oddzielne
budynki gościnne przeznaczone
dla podróżnych.
Wioska taka nie pozostaje na jednym miejscu dłużej niż cztery do pięciu lat. Książęta powaśniwszy się z sąsiadami,
czy też nawiązawszy
nowe przyjaźnie
przenoS7ą się gdzie indziej, ziemia bowiem należy do całego narodu. Ten rodzaj koczowniczego
życia był niegdyś
rozpowszechniony
wśród wszystkich niemal ludów barbarzyńskich,
a historycy
nie potrafili
o nim
wytworzyć
sobie właściwego
pojęcia, ponieważ znali go tylko ze słyszenia" (s. 372 - 373).
Inne infcrmacje
odnoszą się do takich elementów
kultury,
jak: odzież,
broń, zemsta rodowa, gościnność,
obrzędy pogrzebowe
itp. Są one warte
szczegółowej
analizy etnograficznej,
podobnie jak potrzebne
jest szczegółowe opracowanie
ukazujące
Potockiego
jako etnografa.
To, co do tej
pory napisano a tym badaczu, nie oddaje w pełni jego zasług na polu
etnografii ,,4. Eył on bowiem pierwszym
Polakiem,
który udał się w re-

52 L. Kukuls!kli, Wstęp

[W:]
J. Potooki, Podróże, Wa['l5zawa 1959, IS. 7.
J. Fabiań!5ki, Północny Kaukaz przełomu XVIII
i XIX w. w świetle relacji
Jana Potockiego, "Etmog'mba PoLska" 1971, t. 15, z. 1, s. 25:6.
54 M. Ba 1ińs.ki, Jan Potocki,
wędrownik,
literat
i dziejopis, [w:] Pisma wybrane,.
t. 3, Warszawa 1843; H. Ul'as.zYl!1, O Janie Potockim i titeraturze Kaukazu, Wm'sZJawa 1902; J. F,abiańSJki, op. cit.; L. Ku~ulsikJi, op. cit.
5.1

ANTONI KUlCZYŃSKI

186

jony Północnego Kaukazu, aby przeprowadzić tam badania terenowe,
których wyniki miały przyczynić się do odnalezienia kolebki Słowian.
Zamierzonego celu nie osiągnął, ale rezultaty tej zawczasu przygotowanej wyprawy dostarczyły wielu innych interesujących materiałów o kulturze Czeczeńców, Inguszów, Czerkiesów i są to spostrzeżenia, które "należą do najdonioślejszych naukowych osiągnięć z zakresu etnografii tego
regionu" 55.

ANTONi{ KUCZYŃSKI

POLISH

INTERESTS

IN 'THE ETHNOGRAPHY OF SYBERl,A AND CAUCAS
IN THE EIGHTEENTH CENTURY

(S umma

r y)

The greates,t ac·hi,evements in ·the complex p,:t"ocessof exploring Syberia and
the Caucas in iJhe e1ghteenth ,oentury ,ha"Vemade Russian scientists, added to whkh
the Polish 6,cientistls oOlIl1nibuted iin'to i,t. They f,oUlnd themselves there mainly in
n'sult of a politic ·situabOln, wihi'ch uniited oUlr oountry with <l history of Russ:ia.
Polish-Russian
wars f.requen,t in rtJhos.edays' and su'ch histori,oal events as Bar's
confederat,ion and Koś,oiuszko's insurrediOlJ'l caused that ,many PoEs,h people had
been taken 'prilS'Ol1€II".
P.wrt ,of them was sen,t beyond the UJ'al-MoUlntains a.nd inoorpora·ted anto armed detaohm€ln:ts, which w€ll'e to oonquer a dis,trict of Syberia.
Much information has been !preserved about that in Russian liour,ces. It is evident
that some of these !pI'i.'so'n€Tsof w.ar perfor,med different admillliJstrartiiveand military func't:ioJls. Tihey were tax-galtherem, wocked in go,vernor's offioces, they were
commanders of Ko:aak',s f,o['ces end oc,cU'pi,edlin tilling the Is·oil and handicraft
or in some o.thel· ways contributed in acqualinbing themselves with a'nd managi'ng
immense terriltQlries' of TflalilJs-Ural. P,art of these "travellens under obUgatiron"
went home after few years. They wrote their memories poU"traying their adventures but .malinly life of many Syber;ian people. This lis a fiirst information about
Itelman and KOlrialk :people lirom Kamcha,bka, Jakut, Ewell, Burjai, Ohal!1Jt,Mans
people and other etihni.c groIllIps li'Ving there. The ,author,s' were foJl.owing: A. Kamieńsk'i-Dl:użyk, L. Sieruck<i, J. Kopeć, K. Lurbicz-Chojecki·, F. Ciecierski .;md
·others. Their memor1es are valurable ,ethn:o'~p;hic :materriaQ,whilch become SePiowi
historical S'OUIDce
in modern li'nlVestii'gationsof Sybe:rian people culture. Modern
Rus'sian and PoJi,slh ethnograophern dealillllg with the ethnography 0.£ Syberia and
CauCia'smclre fneąuem.ilyha'v,c beren ,using th€'m. 'Mol1eoy;ermany (JIther Po~isih being
on duty in Ko.zak's forces were giving repoLfbs for Imany IgoV€DnOr'Soffices of that
!lime lin Syberia. T.hey have g~ven su'Ch details aoS number 0.£ ·pa'rttcular native
tribes, theiLf oustOIffi!Semd 'babi,ts, dlistricts of living, dothes and appe'D'rall1'c
c etc.
Because of the scarcity of ,in<iol1mation{)In.that !Subject, these a.re al'so valuable
contribution to modern ethnro-lhisrtorical studlies 'of the SOVliete·thno,graphers.
(;I;

J. FalbiJańs'ki,op. cit., s. 280.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.