http://zbiory.cyfrowaetnografia.pl/public/708.pdf

Media

Part of Brazylijski ruch "Palmares" jako przykład synkretyzmu kulturowego / ETNOGRAFIA POLSKA 1972 t.16 z.2

extracted text
K

O

M

U

N

I

K

A

T

Y

„Etnografia Polska", t. X V I z. 2

MARCIN K U L A

BRAZYLIJSKI RUCH „PALMARES" JAKO PRZYKŁAD
SYNKRETYZMU KULTUROWEGO
„Setki Murzynów z żonami i dziećmi ukrywało
się w dżunglach i kniejach w
poszukiwaniu
m i e j s c , gdzie m o g l i b y
zbudować szałasy.
Po
d r o d z e w r z u c a l i n a s i o n a b a r b a s c o do s t r u m i e n i
i r z e k , b y otrute r y b y z a k a z i ł y w o d ę m i a z m a t a mi zgnilizny. Dalej, za t y m potokiem, za tą
górą z wodospadami m i a ł a się n a nowo zaczy­
n a ć A f r y k a , p o w r ó t do z a p o m n i a n e g o
języka,
do r y t u a ł u o b r z e z a n i a , a d o r a c j i p i e r w o t n y c h B o ­
gów, dawniejszych niż Bogowie Chrystianizmu.
Z a s u w a ł a się k u r t y n a kniei za ludźmi, k t ó r z y
c o f a l i b i e g H i s t o r i i , b y d o j ś ć do c z a s ó w , w k t ó ­
rych wszelkim Stworzeniem rządziła płodna We­
nus o wielkich piersiach k a r m i ą c y c h i rozłoży­
stym brzuchu, adorowana w g ł ę b o k i c h piecza­
r a c h , gdzie c z y j a ś R ę k a n i e z d a r n i e
nakreśliła
pierwsze w y o b r a ż e n i a ł o w ó w
i
festynów ku
czci gwiazd".

Tak pisał Alejo Carpentier o ruchu zbiegłych niewolników w Cayen­
ne i . Sądzę, iż przy okazji prowadzonych na t y m seminarium rozważań
o religiach synkretycznych warto wspomnieć o owych ruchach zbiegłych
niewolników. Stanowią one wszak wyjątkowy przykład synkretyzmu nie
tylko religijnego, ale synkretyzmu kulturowego — w jak najszerszym
sensie tego słowa. Obciążeni podwójnym bagażem kulturowym, afrykań­
skim i nabytym wskutek przebywania w społeczeństwie zorganizowanym
przez Europejczyków bądź ich potomków, zbiegowie znajdują się znów
na swobodzie. J a k ą kulturę reprezentują? Jak przełamują się wspomniane
nurty kulturowe?
Wdzięcznym przykładem do studiowania tych problemów wydaje się
brazylijski ruch ,,Palmares" — quasipanstwowa organizacja zbiegłych
niewolników istniejąca w X V I I w. na terenie dzisiejszych stanów Per­
nambuco i Alagoas. Wśród ruchów zbiegłych niewolników „Palmares"
1

A. C a r p e n t i e r , Eksplozja

w katedrze, Warszawa 1966, s. 466.

172

MARCIN

KULA

wyróżniało się zarówno rozmiarami zjawiska, jak stopniem skomplikowa­
nia organizacji społeczno-gospodarczej zbiegów.
Na ogół datuje się początki „Palmares" na wczesne lata trzydzieste
X V I I w., choć niektórzy badacze przesuwają tę datę na koniec pierwszego
dziesięciolecia . Nazwa „Palmares" pochodzi od drzew palmowych w la­
sach Alagoas. Na rozwój ruchu istotny wpływ wywarły walki Portugal­
czyków z Holendrami, którzy zresztą też nie mogli sobie z n i m dać rady .
Holenderskie źródło z 1645 r. tak opisywało jedną z osad zbiegów:
„Ma milę długości i dwie bramy; ulica szeroka jest na sążeń, a w środku
znajdują się dwie cysterny; miejsce, gdzie znajdowało się domostwo jej
króla, było teraz dużym terenem, na którym król ćwiczył swoich ludzi;
bramy tego »Palmares« były otoczone dwoma rzędami palisad połączo­
nych za pomocą krat". Inna z kolei osada, w której autor cytowanego
źródła zastał tylko niewielu ludzi, większość z nich bowiem była „na
plantacjach" i w lasach, rozciągała się na pół m i l i wzdłuż ulicy biegną­
cej ze wschodu na zachód. Osada ta liczyła 220 casas, wśród których stał
kościół (sic!), cztery kuźnie i obszerna сащ de conselho. Wśród mieszkań­
ców znajdowali się według referowanego źródła rzemieślnicy wszelkiej
specjalności. Nad całą tą społecznością panował „z surową sprawiedliwoś­
cią" król, który — jak pisze źródło — nie pozwalał rządzić się czarowni­
kom, a ewentualne ucieczki swych poddanych karał śmiercią. Źródło
podkreśla, że wskutek tego wśród owych poddanych, a w szczególności
wśród Murzynów z Angoli, panował strach. Król miał osobną casa, od­
ległą stamtąd o blisko dwie mile, i własne bogate pola. „Pytaliśmy M u ­
rzynów, i l u ma on ludzi — pisze cytowany autor — na co odpowiedzieli
nam, że ma 500 mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci" .
2

3

4

Już z powyższego opisu widać, że „Palmares" nie było tymczasowym
2

Por. R. K . K e n t , Palmares. An African State in Brazil, „Journal of African
History", t. 7: 1965, 2; E . C a r n e i r o , O quilombo dos Palmares, Sao Paulo 1958.
Opinia, że walki portugalsko-holenderskie przyczyniły się do wzmożenia
zbiegostwa Murzynów, była sformułowana już przez współczesnych. Jeden z do­
k u m e n t ó w pisał: „Uważa się, że w Palmares byli mieszkańcy już od czasu, gdy
tylko w tych kapitaniach pojawili się niewolni Murzyni; w czasach gdy Holandia
zajęła te tereny, wzrosła ich liczba, bowiem to, co było trudnością dla panów, stało
się ułatwieniem dla n i e w o l n i k ó w " (Relacao das guerras feitas aos Palmares
de
Pernambuco no tempo do governador D. Pedro de Almeida, de 1675 a 1678, [w:]
C a r n e i r o , O quilombo dos Palmares).
Są to wyjątki z tzw. dziennika podróży kapitana J . Blaer do „Palmares"
w 1645 r. (Diario da viagem do capitao Joáo Blaer aos Palmares em 1645, [w:]
C a r n e i r o , O quilombo dos Palmares; N. R o d r i g u e s , Os Africanos no Brasil,
Sao Paulo 1945). Nazwa dziennika wprowadza zresztą w błąd, z samego bowiem
tekstu wynika, że J . Blaer na początku ekspedycji zachorował i zawrócił z drogi.
Przy okazji warto zaznaczyć, że istnieje kilka opisowych źródeł tego typu doty3

4

BRAZYLIJSKI

RUCH

„PALMARES"

173

zgrupowaniem zbiegłych niewolników, lecz tworem o wykształtowanej
organizacji społecznej i politycznej oraz o wysokim poziomie rozwoju sił
wytwórczych. Autor przytoczonego wyżej źródła relacjonował, że w po­
bliżu odwiedzanych osad jego ekspedycja przemierzała pola i plantacje,
a jego ludzie zabijali głód zbieranymi tam bananami i '— co ciekawe —
trzciną. W 1671 r. gubernator Femao Coutinho pisał, że Murzyni „po­
siadają kuźnie i inne warsztaty, w których mogą produkować b r o ń " .
Dzisiejszy badacz zagadnienia, E. Carneiro, twierdzi, że mieszkańcy
„Palmares" uprawiali fasolę, pataty, maniok, kukurydzę, trzcinę cukro­
wą, bób, drzewa migdałowe, dynie, ananasy, tytoń, bawełnę, a nawet ryż.
Powszechna była według niego hodowla kur, świń i innych z w i e r z ą t .
Okoliczne osiedla portugalskie utrzymywały z „Palmares" regularne sto­
sunki handlowe.
Organizacja polityczna ruchu rozciągała się nie na jedną wieś, lecz
na szereg ośrodkóWj co wyraźnie widać z poniższego, pochodzącego
z 1677 r. źródła, będącego chyba najciekawszym tekstem dotyczącym
„Palmares".
Źródło to następująco omawia rozmieszczenie osiedli murzyńskich:
5

6

7

„Na północo-wschodzie znajduje się 'mocambo' Zambi ulokowane w odle­
głości 16 mil od Porto Calvo; pięć mil na północ dalej znajduje się 'mocambo'
Arotirene; wzdłuż niego dwa inne zwane Taboas; na północo-wschód od nich,
w odległości 14 mil, 'mocambo' Dombabanga; 8 mil na północ inne, zwane S u bupuira; jeszcze 6 m i l na północ jest królewska siedziba Macoco; na zachód od
niej, w odległości 5 mil, 'mocambo' Osenga; w odległości 9 mil od naszego Serinhaem, na północo-zachód, enklawa Amaro; w odległości 25 mil od Alagoas na
północo-zachód 'palomar' Andalaguituche. P o m i ę d z y tymi wszystkimi zaś, które
są największe i najlepiej umocnione, są i inne, które mają mniejsze znaczenie
i mniej ludzi w nich żyje".
czących „Palmares". Obok cytowanej w y ż e j relacji zatytułowanej Relacdo das
guerras jeitos aos Palmares de Pernambuco no tempo do governador D. Pedro de
Almeida..., na którą b ę d z i e m y się jeszcze kilkakrotnie p o w o ł y w a ć , warto w y m i e n i ć
także opis J . Nieuhofa z 1643 r. i dużo późniejszy opis pióra Sebastiana da Rocha
Pitta (J. N i e u h o f , Gedenkweerdige
Brasiliaense Zee-en Lant Reize..., Amster­
dam 1682, s. 14; S. d a R o c h a P i t t a , Historia da America Portuguesa, Lisboa
1730, s. 471 п.).
E . E n n e s, As guerras nos Palmares. Subsidios para a sua historia, t. I ,
Sao Paulo 1938, dok. 1; por. także C a r n e i r o , O quilombo dos Palmares.
C a r n e i r o , O quilombo dos Palmares. Nb. przytoczone w y ż e j źródło Relacao das guerras feitas aos Palmares... pisze o zbiegach: „Są bardzo pracowici,
uprawiają wszystkie warzywa, z których o w o c ó w robią zapasy na zimę i na okres
wojny. Ich g ł ó w n y m p o ż y w i e n i e m jest kukurydza [...] bardzo pomagają sobie po­
lowaniem, bo w tych lasach jest dużo zwierzyny".
Termin trudny do przetłumaczenia. Żródłosłów wywodzi s i ę od krzaków. T u :
osada.
5

e

7

174

MARCIN

KULA

Według tego samego źródła mieszkańcy „Palmares"
„uznawali się wszyscy za posłusznych jednemu z nich, który nazywa się G a n ­
ga-Zumba, co znaczy Wielki Pan; uważany jest on za króla przez wszystkich, za­
równo przez tych, którzy się w "Palmares' urodzili, jak i przez tych, którzy przy­
byli z z e w n ą t r z ; ma on rezydencję i casas dla swojej rodziny; towarzyszą mu
strażnicy i urzędnicy, którzy zgodnie ze zwyczajem mają casas królewskie. Odno­
szą się do niego z całym szacunkiem należnym monarsze i wszystkimi honorami
należnymi panu. C i , którzy znajdą się w jego obecności, klękają na ziemi i w r ę ­
kach podnoszą liście palmowe na znak uznania i c h w a ł ę jego doskonałości [sic!]
zwracają się do niego jak do w ł a d c y i są mu posłuszni z oddaniem. Mieszka on
w swoim k r ó l e w s k i m mieście zwanym Macaco, która to nazwa narodziła się od
śmierci pewnego zwierzęcia w tym miejscu. To jest stolica dla pozostałych miast
i osiedli".

Stolica ta liczyła według cytowanego źródła ponad 1500 casas i była
w całości umocniona. W dalszym ciągu tenże autor twierdził — a jest to
szczególnie ciekawe z punktu widzenia tego seminarium — że chociaż
ci „barbarzyńcy" robili wszystko, by zapomnieć o wszelkim poddaństwie,
to jednak nie porzucili całkowicie swego przywiązania do kościoła. Gro­
madzili się, gdy tylko czas pozwalał, w istniejącej w Macaco kaplicy
i kierowali swoje modlitwy do znajdujących się tam obrazów. Autor w i ­
dział w kaplicy „bardzo doskonały" obraz Dzieciątka Jezus, obraz Matki
Boskiej i św. Błażeja. Wierni wybierali proboszcza, który ich chrzcił
i udzielał ślubu. Chrzty nie były jednak zgodne z formułą przepisaną
przez Kościół, a jeśli chodzi o śluby, to każdy miał tyle kobiet, ile chciał.
Król miał trzy żony — dwie Mulatki i Kreolkę. Pierwsza dała mu wielu
synów, pozostałe żadnego.
Tak wyglądał główny ośrodek „Palmares". Pozostałe ośrodki były
rządzone — ciągle według tego samego źródła — przez możnych i głów­
nych wodzów. Wśród nich najważniejsza była osada Subupuira, licząca
800 qasas, rządzona przez królewskiego brata. W niej to była wyrabiana
broń i tu też Murzyni ćwiczyli się w walkach.
Ciekawe, że autor omawianego źródła nie żywił jednoznacznej nie­
chęci do mieszkańców „Palmares". O Zarnibi, pierwszym władcy zbiegów,
mówił пр., iż był to „Murzyn o szczególnej wartości, wielkiej duszy
i rzadkiej stałości" .
Plantatorzy Pernambuco różnymi sposobami próbowali rozprawić
się z „Palmares". Próbowali zarówno układów, czemu sprzeciwiały się
ze względów zasadniczych władze w Lizbonie, jak i walki zbrojnej. Jeśli
chodzi o pierwszą drogę, jedno z orzeczeń Conselho Ultramarino
z 1685 r. głosiło: „Nie wypada zaakceptować pokoju z t y m i Murzynami,
doświadczenie bowiem pokazało, że ta droga jest zawsze drogą zwod­
niczą, i również dlatego, że uwłacza naszej godności [...] są to przecież
8

8

Relacáo

das guerras feitas aos

Palmares...

BRAZYLIJSKI

RUCH

„PALMARES"

175

czarni zbiegowie i niewolnicy, a zatem należy powiedzieć gubernato­
rowi, by prowadził przeciw nim wojnę sposobami, jakimi posługiwali się
jego poprzednicy" . Łatwiej to było jednak powiedzieć, niż wykonać
w praktyce. „Sposoby poprzedników" zawodziły. Po niepowodzeniu sze­
regu wypraw w 1687 r. gubernator Pernambuco zawiadomił Lizbonę, że
musi odwołać się do pomocy mających doświadczenie w walkach z I n ­
dianami „bandeirantes" z Sao Paulo . Ich przybycie opóźniło się jed­
nak do 1692 ir.
Dwa lata trwały walki, nim udało się ograniczyć opór „Palmares" do
jednego tylko ośrodka. Po 20 dniach oblężenia Macaco władze Pernam­
buco musiały wysłać dalsze posiłki na pomoc paulistańczykom. Decydu­
jąca faza oblężenia, w trakcie której użyto artylerii, t r w a ł a 22 dni. Koń­
cowy atak nastąpił w nocy z 5 na 6 lutego 1694.
Niektóre świadectwa wskazują, że ruch „Palmares" tlił się jeszcze
przez pewien czas. Jeszcze w 1703 r. Murzyn o imieniu Camuango, któ­
remu udało się uniknąć masakry, zdołał stworzyć mały ośrodek buntow­
niczy, z czasem zresztą również zlikwidowany. Inne grupki zostały osta­
tecznie wykończone dopiero w 1735 r .
Nie miały one już większego
znaczenia. Zniszczenie Macaco według opinii gubernatora Caetano de
Melo e Castro miało nie mniejsze znaczenie niż wyrzucenie Holendrów
o 40 lat wcześniej .
Opisując ruch „Palmares" starałem się akcentować zjawiska, które
świadczą o występującym w t y m przypadku synkretyzmie kulturowym.
W zakresie kultury materialnej, w sferze produkcji, rzuca się w oczy
wpływ społeczeństwa kolonialnego. Symbolem może być t u produkcja
trzciny cukrowej przez Murzynów;, którzy przecież właśnie od pracy
przy trzcinie uciekli. Jest to zresztą swoisty paradoks historii. W zakre­
sie produkcji i wymiany zbiegli Murzyni w gruncie rzeczy nigdy, nota­
bene, nie przestali być częścią społeczeństwa kolonialnego. Do ostatniej
chwili utrzymywali kontakty handlowe z portugalskimi regionami cu­
krowymi. Przedmiotem obrotów była nie tylko potrzebna t y m regionom
żywność, ale nawet broń. Władze lokalne przeciwstawiały się temu han­
dlowi, nie udawało i m się jednak przerwać go.
9

10

1 1

12

9

E n n e s, op. cit, dok. 4. O walce zbrojnej przeciw „Palmares" por. С a r n e i r o , O quilombo dos Palmares; K e n t , op. cit; R o d r i g u e s , op. cit. W pol­
skiej literaturze por. w tej kwestii S. Z a b o r s к i , Cukier, złoto i kawa. Dzieje
Brazylii, Warszawa 1965. Por. także W. I . J e r m о I a j e w a, (red.), Oczerki istorii
Brazílii, Moskwa 1962, s. 44-47.
Por. E n n e s , op. cit, dok. 16. T a m ż e por. układ zawarty pomiędzy „ P a u listas" a gubernatorem Joáo da Cunha (dok. 34).
Por. R. B a s t i d e , Les Religions africaines au Brésil. Vers une sociologie
des inter •penetrations de civilisations, Paryż 1960.
Cyt. za C a r n e i r o , O quilombo dos Palmares.
1 0

1 1

1 2

176

MARCIN

KULA

W zakresie organizacji społecznej widzę w ruchu „Palmares" wiele
elementów afrykańskich. Mam na myśli opisany ceremoniał dworski czy
też fakt obsadzania przez „króla" głównych funkcji krewnymi. Brat kró­
la zajmował się zapasami broni, inny jego bliski krewny był „ministrem
wojny" itd. Pozostałością tradycji afrykańskich było też zapewne istnie­
jące w „Palmares" niewolnictwo. Wolnym w „Palmares" był ten, kto się
przyłączył do ruchu sam; niewolnicy zaś, których odbijano Białym
w trakcie walk, pozostawali przez pewien czas niewolnikami — aż do
zdobycia innego niewolnika .
Sfera kultury duchowej i obyczajowości wydaje się być w najwięk­
szym stopniu mieszaniną tradycji afrykańskiej i naleciałości kolonial­
nych. Symbolem — quasikatolickie (jeśli tak można powiedzieć) śluby,
przy istniejącej poligamii.
Pytanie tylko, z jakich regionów A f r y k i i z jakich kultur owe tra­
dycje afrykańskie zostały przyniesione. Można by to zapewne ustalić
przy pogłębionych badaniach prowadzonych przez etnografów, któ­
rym — występując tu w roli historyka — nieśmiało chciałbym to pole
poszukiwań zasugerować. Na nim, na przykładzie ruchów zbiegłych nie­
wolników, widać bowiem szczególnie dobrze, iż synkretyzm religijny
jest tylko fragmentem szerszego zjawiska, jakim jest synkretyzm k u l ­
turowy .
13

M

1 3

Por. C a r n e i r o , O quilombo dos Palmares; A . M. C h a z a n o w , К woprosu o niegritjanskom gosudarstwie Palmares w Brazílii,
„Nowaja i Nowiejszaja
Istorija", nr 2: 1958.
Nb. gdy niniejszy komunikat był w druku, ukazał się artykuł: K . A.
K r a u t s , Palmares: oswoboditielnoje
dwiżenije
rabów w Brazílii
XVII
w. (istoczniki, trudy, problemy), „Latinskája Amierika", 1971, nr 3.
1 4

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.